Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00286 005126 12769225 na godz. na dobę w sumie
Poeta (bez)religijny. O twórczości Tadeusza Różewicza - ebook/pdf
Poeta (bez)religijny. O twórczości Tadeusza Różewicza - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 194
Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-8-3796-9648-2 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> filologia polska
Porównaj ceny (książka, ebook (-17%), audiobook).
Pisarską biografię Różewicza otwierają młodzieńcze wiersze religijne publikowane w miesięczniku Związku Sodalicji Mariańskich Uczniów Szkół Średnich w Polsce „Pod Znakiem Marji”, zamykają zaś prośba o chrześcijański pochówek, stwierdzenie przynależności do Kościoła katolickiego oraz ekumeniczne wezwanie do zgody między „rozdzielonymi wyznaniami” i do przezwyciężania różnic dzielących „kultury i narody”. Między tymi biegunami rozciąga się wielowątkowa twórczość poetycka, prozatorska i dramaturgiczna Różewicza, który przez wiele lat przedstawiany był przez badaczy literatury jako apostata, ateista lub ‒ w najlepszym razie ‒ agnostyk. Do takiego postrzegania autora Głosu Anonima przyczyniły się jego własne dzieła, ze słynnymi wierszami Lament i Ocalony na czele, oraz specyficzny kształt powojennego życia społeczno-kulturalnego, którego komunistyczni inżynierowie wyjątkowo ochoczo akcentowali wątki w kulturze i sztuce współbrzmiące z bliską im ideologią.
Na niniejszą książkę złożyły się artykuły z kilku ostatnich lat. Punktem wyjścia jest tu późny wiersz nauka chodzenia, którego bohaterem uczynił Różewicz protestanckiego teologa Dietricha Bonhoeffera, twórcę koncepcji „chrześcijaństwa bezreligijnego”, wedle którego chrześcijanin współczesny musi zanurzyć się w „bezbożny” świat, by – w jedności ze Zbawicielem – doświadczyć ostatecznego opuszczenia i ogołocenia. W dwóch tekstach otwierających książkę autor stara się udowodnić, że teologia autora Naśladowania skłoniła Różewicza do ponownego przemyślenia problemu wiary i stała się podstawą rozwiązania elementarnej sprzeczności sformułowanej w słynnym wierszu bez: „życie bez boga jest możliwe / życie bez boga jest niemożliwe”. Od czasu opublikowania nauki chodzenia nie sposób mówić o Różewiczu inaczej niż jako o „poecie (bez)religijnym”.
W kolejnych artykułach ukazano związek twórczość Różewicza z katastrofizmem Dwudziestolecia, przede wszystkim z myślą Stanisława Ignacego Witkiewicza i poddano szczegółowej analizie i interpretacji trzy redakcje wiersza ***[Czas na mnie…\ z przełomowego tomu Płaskorzeźba, próbując dowieść, że w przestrzeni międzytekstowej ujawnia się tu procesualna i dynamiczna świadomość człowieka „(bez)religijnego”, który „nie wierzy w Boga, ale jest człowiekiem… wierzącym”.
W aneksie znajdzie Czytelnik zapis rozmowy z Janem Stolarczykiem, długoletnim wydawcą dzieł Różewicza, do której doszło latem 2011 r. w Nowym Sączu. Jej przedmiot stanowi biograficzno-pisarskie tło relacji łączącej Tadeusza Różewicza i Czesława Miłosza.
 
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Przemysław Dakowicz – Uniwersytet Łódzki, Wydział Filologiczny Katedra Literatury i Tradycji Romantyzmu, 90-236 Łódź, ul. Pomorska 171/173 RECENZENT Krzysztof Dybciak OPRACOWANIE REDAKCYJNE Małgorzata Szymańska SKŁAD I ŁAMANIE Oficyna Wydawnicza Edytor.org Lidia Ciecierska PROJEKT OKŁADKI Studio 7A Fotografia na okładce: Łódź, 4.10.2010. Polski poeta, dramaturg, prozaik i scenarzysta Tadeusz Różewicz został uhonorowany tytułem doktora honoris causa Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi Uroczystość towarzyszyła inauguracji roku akademickiego Filmówki Fot. PAP/Grzegorz Michałowski Fotografia Tadeusza Różewicza w Świątyni Wang w Karpaczu – prawa autorskie Zbigniew Kulik Fotografia pomnika Dietricha Bonhoeffera – prawa autorskie Przemysław Dakowicz Pozostałe fotografie wykorzystane w publikacji – prawa autorskie Wiesława Różewicz © Copyright by Uniwersytet Łódzki, Łódź 2015 Wydane przez Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego Wydanie I. W.06895.15.0.M Ark. wyd. 8,5; ark. druk. 12,125 ISBN 978-83-7969-647-5 e-ISBN 978-83-7969-648-2 Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego 90-131 Łódź, ul. Lindleya 8 www.wydawnictwo.uni.lodz.pl e-mail: ksiegarnia@uni.lodz.pl tel. (42) 665 58 63, faks (42) 665 58 62 Janowi Stolarczykowi z przyjaźnią i wdzięcznością za wszystko, co uczynił i co czyni dla literatury polskiej Tadeusz Różewicz przed ołtarzem ewangelickiego Kościoła Górskiego Naszego Zbawiciela Świątynia Wang, w Karpaczu (fot. Zbigniew Kulik) SPIS TREŚCI Wykaz skrótów Słowo wstępne Różewicz i Bonhoeffer. Na marginesie wiersza nauka chodzenia Bonhoeffer Różewicz Druga noga poety (czyli o czym milczy Tadeusz Różewicz) Zwierzę (człowiek niewierzący) Łaska wiary Zwłoki poety Głód dziecka Palec na ustach Poeta (bez)religijny Poezja po apokalipsie. Kilka uwag o katastroficznych źródłach twórczości Tadeusza Różewicza Między słowem, milczeniem i… słowem. O wierszu ***[Czas na mnie…] z tomu płaskorzeźba „Jeszcze jestem w drodze”. O rękopiśmiennych wariantach wiersza ***[Czas na mnie…] Tadeusza Różewicza Redakcja pierwotna A. Opis B. Próba rekonstrukcji pierwotnej redakcji wiersza C. Charakterystyka skreśleń i korektur D. Próba interpretacji Redakcja pośrednia A. Opis B. Rekonstrukcja pośredniej redakcji wiersza C. Charakterystyka skreśleń i przeniesień D. Próba interpretacji Redakcja ostateczna a redakcje wcześniejsze Wiersz fantomowy 9 13 17 19 39 65 66 69 71 73 76 79 89 103 115 117 117 118 123 124 140 140 142 143 143 144 146 8 Aneks Anioł w majtkach polixeny. O Miłoszu i Różewiczu rozmawiają Przemy- sław Dakowicz i Jan Stolarczyk Bibliografia Nota bibliograficzna Indeks 155 157 185 189 191 WYKAZ SKRÓTÓW Jeżeli nie zaznaczono inaczej, cytaty oznaczone skrótami odnoszą się do na- stępujących wydań: JT K – – Języki teatru, Wrocław 1989 (K. Braun, T. Różewicz) Korespondencja, oprac. K. Czerni, Kraków 2009 (T. Różewicz, Z. i J. Nowosielscy) MA – Margines, ale…, oprac. J. Stolarczyk, Wrocław 2010 MO – Matka odchodzi (Utwory zebrane, Wrocław 2003–2006) Nasz starszy brat (Utwory zebrane, Wrocław 2003–2006) NSB – Poezja, t. I–IV (Utwory zebrane, Wrocław 2003–2006) – P Proza, t. I–III (Utwory zebrane, Wrocław 2003–2006) PR – – Wbrew sobie. Rozmowy z Tadeuszem Różewiczem, oprac. J. Stolarczyk, WS Wrocław 2011 Testament Tadeusza Różewicza (zdjęcia dostępne w wersji papierowej) SŁOWO WSTĘPNE T adeusz Różewicz zmarł rankiem 24 kwietnia 2014 r. Wkrótce po śmierci poety do wiadomości publicznej podana została treść jego ostatniej woli. Na pojedynczym arkuszu papieru, przez jedena- ście lat spoczywającym w sejfie Muzeum Sportu i Turystyki w Kar- paczu, autor Niepokoju zapisał własną ręką następujące słowa: [J]est moim pragnieniem, aby urna z moimi prochami została pogrzebana na cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy kościele Wang w Karpaczu Górnym. Proszę też miejscowego pastora, aby wspólnie z księdzem kościoła rzym- sko-katolickiego (którego jestem członkiem przez chrzest św. i bierzmo- wanie) odmówił odpowiednie modlitwy. Pragnę być pochowany w ziemi, która stała się bliska mojemu sercu, tak jak ziemia gdzie się urodziłem. Może przyczyni się to do dobrego współżycia tych dwóch – rozdzielo- nych wyznań i zbliży do siebie kultury i narody, które żyły i żyją na tych ziemiach. Może spełni się marzenie poety, który przepowiadał, że „Wszy- scy ludzie będą braćmi”. Amen. Pisarską biografię Różewicza otwierają młodzieńcze wiersze religijne publikowane w miesięczniku Związku Sodalicji Mariań- skich Uczniów Szkół Średnich w Polsce „Pod Znakiem Marji”, zamykają zaś prośba o chrześcijański pochówek, stwierdzenie przy- należności do Kościoła katolickiego oraz ekumeniczne wezwanie do zgody między „rozdzielonymi wyznaniami” i do przezwycięża- nia różnic dzielących „kultury i narody”. Między tymi biegunami rozciąga się wielowątkowa twórczość poetycka, prozatorska i dra- maturgiczna Różewicza, który przez wiele lat przedstawiany był przez badaczy literatury jako apostata, ateista lub – w najlepszym razie – agnostyk. Do takiego postrzegania autora Głosu Anonima 14 przyczyniły się jego własne dzieła, ze słynnymi wierszami La- ment i Ocalony na czele, oraz specyficzny kształt powojennego życia społeczno-kulturalnego, którego komunistyczni inżynierowie wyjątkowo ochoczo akcentowali wątki w kulturze i sztuce współ- brzmiące z bliską im ideologią. Każdemu, kto spojrzy na pisarstwo Tadeusza Różewicza z miej- sca, w którym się domknęło, objawić się ono musi jako całość zaska- kująco konsekwentna i spójna. Nie sposób nie uznać, że jeden z jej naczelnych kręgów problemowych wyznaczają wciąż ponawiane pytania o możliwość wiary i kształt religijności w świecie po ka- tastrofie. W słowach z napisanego tuż po wojnie wiersza Ocalony – „Szukam nauczyciela i mistrza / niech przywróci mi wzrok słuch i mowę / niech jeszcze raz nazwie rzeczy i pojęcia / niech oddzieli światło od ciemności” (P II 21–22) – zdaje się pobrzmiewać zapo- wiedź poszukiwań, które Różewicz podejmie w kolejnych dekadach. Kiedy w roku 1970, po ukazaniu się tomu Regio, Ryszard Przybylski zestawi wiersze Różewicza z poematami Eliota i ogło- si, że autor Niepokoju „znalazł się na drodze do Emaus”1, nawet dla uważnych czytelników tej poezji będzie to, jak się zdaje, teza kontrowersyjna. Prawdziwy przełom recepcyjny nastąpi dopiero po publikacji Płaskorzeźby. Od początku ostatniej dekady ubiegłego stulecia trwał będzie w różewiczologii czas przewartościowań – dziś niemal nie sposób wyobrazić sobie, by w rzetelnej książce poświę- conej autorowi Wyjścia nie znalazł się rozdział poświęcony dysku- sjom Różewicza z chrześcijańską tradycją i podejmowanym przezeń poetyckim próbom zmierzenia się z paradoksem niewiary, która nie prowadzi do ateizmu czy agnostycyzmu, lecz staje się źródłem fun- damentalnego egzystencjalnego cierpienia i wyraża we wciąż po- nawianym rozpamiętywaniu straty – jak w zapisku z 25 września 1957 r. z Kartek wydartych z „dziennika gliwickiego”: Jeśli się nie wierzy, to: nie wierzy się rano i wieczorem, przy obiedzie i przy warsztacie pracy, na spacerze i na zebraniu, w pociągu i samolo- 1 R. Przybylski, Droga do Emaus, „Odra” 1970, nr 5, s. 126. 15 cie, po obiedzie i przebudzeniu, przed zaśnięciem. Nie wierzy się ciągle, bez przerwy. Czytając i pisząc. Nie wierzy się – rozmawiając i planując podróż. Przy wyjeździe i przy powrocie. Obierając jabłko. Nie wierzy się wiosną, latem, jesienią i zimą. Nie wierzy się, pomagając ślepcowi przejść przez ulicę, dając żebrakowi złotówkę. Pisze się podanie o wy- jazd, robi się zdjęcia, obiecuje napisanie czegoś tam – i nie wierzy się. Ciągle, nieustannie. Niewiara siedzi nie tylko w głowie. Jest też w sercu, w rękach, nawet w nogach. Otacza, otacza, zaciska. Płaczesz i śmiejesz się, gniewasz się – bez wiary. A więc pusty, biedny […] Ci, którzy otrzy- mali dar wiary, są bogaczami. (PR III 329) Na niniejszą książkę złożyły się artykuły pisane w ciągu kilku ostatnich lat. Punktem wyjścia jest tu późny wiersz nauka chodze- nia, którego bohaterem uczynił Różewicz protestanckiego teologa Dietricha Bonhoeffera, twórcę koncepcji „chrześcijaństwa bezre- ligijnego”. Zgodnie z przekonaniem Bonhoeffera, chrześcijanin współczesny musi zanurzyć się w „bezbożny” świat, by – w jed- ności ze Zbawicielem – doświadczyć ostatecznego opuszczenia i ogołocenia. W dwóch tekstach otwierających książkę starałem się udowodnić, że teologia autora Naśladowania skłoniła Różewicza do ponownego przemyślenia problemu wiary i stała się podstawą rozwiązania elementarnej sprzeczności sformułowanej w słynnym wierszu bez: „życie bez boga jest możliwe / życie bez boga jest niemożliwe” (P III 253). Od czasu opublikowania nauki chodzenia – jestem o tym głęboko przekonany – nie sposób mówić o Różewi- czu inaczej niż jako o „poecie (bez)religijnym”2. W kolejnych artykułach przyglądam się związkowi łączącemu twórczość autora Czerwonej rękawiczki z katastrofizmem Dwudzie- stolecia, przede wszystkim z myślą Stanisława Ignacego Witkiewi- cza (zestawiam Różewiczowski „niepokój” ze sformułowaną przez Witkacego kategorią „niepokoju metafizycznego”), a także dokonuję szczegółowej analizy i interpretacji trzech redakcji dedykowanego 2 Nie jest chyba przypadkiem, że swój testament, w którym stwierdza własną przynależność do Kościoła, napisał Różewicz w czasie, kiedy obcował z teologią Dietricha Bonhoeffera – na dokumencie widnieje data „5 III 2003”, pod wierszem umieszczono sygnaturę „Wrocław 2002–2004”. 16 Konstantemu Puzynie wiersza ***[Czas na mnie…] z przełomowe- go tomu Płaskorzeźba, próbując dowieść, że w przestrzeni mię- dzytekstowej ujawnia się tu procesualna i dynamiczna świadomość człowieka „(bez)religijnego”, który „nie wierzy w Boga, ale jest człowiekiem… wierzącym” (PR III 337). W aneksie znajdzie Czytelnik zapis rozmowy z Janem Stolar- czykiem, długoletnim wydawcą dzieł autora Niepokoju, do której doszło latem 2011 r. w Nowym Sączu. Przedmiotem rozmowy jest biograficzno-pisarskie tło relacji łączącej Tadeusza Różewicza i Czesława Miłosza. Wyrazy mojej głębokiej wdzięczności zechcą przyjąć Pani Wiesława Różewicz, Małżonka poety, która wyraziła zgodę na pu- blikację cennych rękopisów i dokumentów z archiwum Tadeusza Różewicza, Grażyna i Jan Stolarczykowie, na których serdeczność, życzliwość i wyrozumiałość zawsze mogłem liczyć, Pan Zbigniew Kulik, dyrektor Muzeum Sportu i Turystyki w Karpaczu (wykonana przezeń fotografia w istotny sposób wzbogaciła graficzną warstwę książki) oraz Krzysztof Kuczkowski, który konsekwentnie moty- wował mnie do pisania, publikując pierwotne wersje większości artykułów na łamach dwumiesięcznika literackiego „Topos”. RÓŻEWICZ I BONHOEFFER NA MARGINESIE WIERSZA NAUKA CHODZENIA Tekst na dzisiaj: „Dobrze to dla mnie, że przyszło strapienie, bym się nauczył Twych ustaw”. (Ps 118, 71). Z mojego ulubionego psalmu najbardziej ulubione słowa. Dietrich Bonhoeffer Nieopodal wrocławskiego rynku, u zbiegu ulic Odrzańskiej i św. Mikołaja, połączone łukiem bramy prowadzącej niegdyś na przykościelny cmentarz, stoją dwie piętnastowieczne kamieniczki. Bramę, pod którą w 1420 r. pogrzebano uczestników buntu plebeju- szy przeciwko niemieckiemu patrycjatowi miasta, wzniesiono praw- dopodobnie w tym samym wieku, co przylegające do niej domy. Na początku XVIII stulecia została przebudowana w stylu barokowym, a architekt Krzysztof Hackner, autor projektu przebudowy, umieścił na jej gzymsie putta podtrzymujące wyryty w kamieniu kartusza łaciński napis „Mors ianua Vitae” („Śmierć bramą Życia”). Cmentarz zamknię- to pięć lat później. Kamienice, zwane dziś „Jasiem” i „Małgosią”, były przed laty zajmowane przez altarzystów kościoła św. Elżbiety. „Jaś”, mniejsza z kamienic, stoi przy ulicy św. Mikołaja. Skła- da się z trzech kondygnacji. Jej wystrój architektoniczny jest nader skromny – elewacja bez zdobień, kamienne obramienia okien i wrót, dwuspadowy dach. Powstała z połączenia dwóch budynków, a swój obecny kształt zawdzięcza przeprowadzonej pod koniec XVI w. przebudowie. Niegdyś przylegała ściśle do muru cmentarnego. Dziś od strony placu kościelnego otacza ją niskie żeliwne ogrodze- nie. Do roku 2011 w izbach „Jasia”, zwanego również Domkiem Miedziorytnika, prowadził własną pracownię, uczył studentów 18 i mieszkał Eugeniusz Get-Stankiewicz, znakomity grafik i plakaci- sta. Gośćmi Stankiewicza bywali ludzie kultury – artyści plastycy, redaktorzy czasopism i wydawnictw oraz pisarze. Nierzadko od- wiedzał owo miejsce Tadeusz Różewicz, któremu Get-Stankiewicz pomógł wykonać zaprojektowaną przez poetę instalację Kamień Nowosielskiego. Jej fotografia została umieszczona na pierwszej stronie okładki wydanego w 2004 r. zbioru wierszy Wyjście. Z okien „Jasia” po stronie północnej widać kościół garnizonowy (dawniej św. Elżbiety) i „Małgosię”, wyższą i większą z dwu kamie- niczek. Ona również pochodzi z XV w. i podobnie jak „Jaś” została przebudowana w XVI stuleciu. Pierwotnie była jednym z licznych po wschodniej stronie cmentarza niskich, półtorakondygnacyjnych domków. W 1564 r. (taka data widnieje na koszowej kracie jedne- go z okien parteru) kamienicy przybyło drugie piętro i dwuspadowy dach. Okna zostały ozdobione kamiennymi obramieniami, w po- łudniowo-wschodni narożnik wmurowano zaś głowicę kolumny romańskiej ze zburzonego w obawie przed Turkami opactwa bene- dyktyńskiego na Ołbinie. Połowa XVIII w. przyniosła kolejną prze- budowę – dobudowano trzecie piętro, dodano barokowe sztukaterie, po stronie zachodniej pojawił się kamienny portal. Dziś mieści się tu siedziba Towarzystwa Miłośników Wrocławia, galeria oraz niewiel- ki pub. Latem pod drzewami wyrasta kawiarniany ogródek. Tadeusz Różewicz wspomina o nim w wierszu nauka chodzenia: siedzieliśmy w cieniu drzew w małej piwiarni koło kościoła świętej Elżbiety1. Świątynia góruje nad placem, „Jasiem” i „Małgosią”. Powsta- ła na przełomie XIV i XV w. Jest to trzeci kościół w tym miejscu (pierwszy został wzniesiony niedługo po lokacji miasta, w połowie XIII stulecia). Od roku 1525 do końca II wojny światowej modlili się tu protestanci. Niegdyś zyskał sobie nawet miano ewangelickiej katedry Śląska. Dziś jest kościołem garnizonowym. Wewnątrz za- chowała się największa w tym regionie liczba epitafiów i nagrob- 1 Wszystkie fragmenty nauki chodzenia cytuję za: P IV 250–255. 19 ków mieszczańskich. Ze szczytu przeszło osiemdziesięciometrowej wieży można oglądać panoramę Wrocławia. Zaledwie kilka granitowych płyt dzieli stoliki piwiarni „Mał- gosia” od pomnika stojącego na przykościelnym placu. Ktoś, kto patrzy z pewnej odległości, może stwierdzić jedynie, że pomnik ma kształt krzyża o krótkich i nieregularnych ramionach. Kiedy przyj- rzy mu się z bliska, zobaczy zarys ludzkiego ciała, klęczącą postać bez rąk i głowy. Gdyby pomnik – dokładna kopia rzeźby Karla Bie- dermanna stojącej nieopodal Zionkirche w stolicy Niemiec – miał głowę, twarz byłaby zwrócona w stronę zachodu, ku Berlinowi. W kamieniu, na którym umieszczono odlew klęczącej postaci, wy- ryte zostały w języku polskim i niemieckim słowa: „Dla Dietricha Bonhoeffera”, „Für Dietrich Bonhoeffer”. Kim był Dietrich Bonhoeffer, którego poeta „spotkał we Wro- cławiu” („siedzieliśmy w cieniu drzew / w małej piwiarni koło koś cioła / świętej Elżbiety // Bonhoeffer czytał mi / swoje wiersze pisane w Tegel”) i któremu poświęcił najważniejszy wiersz z tomu Wyjście – naukę chodzenia? Bonhoeffer Urodził się we Wrocławiu 4 II 1906 r.2 jako szóste dziecko Pauli, z domu von Hase, i Karla Bonhoefferów. Ojciec Dietricha był wybit- nym psychiatrą i neurologiem, konsekwentnie przeciwstawiającym 2 Informacje biograficzne czerpię z dwóch monografii, z których pierwsza została napisana przez przyjaciela Bonhoeffera, adresata słynnych listów z Tegel i propagatora twórczości autora Nachfolge, druga zaś przez niestrudzoną orędow- niczkę pojednania polsko-niemieckiego, wybitną publicystkę katolicką i wielolet- nią współpracowniczkę „Tygodnika Powszechnego”: E. Bethge, Dietrich Bonho- effer. Świadek Ewangelii w trudnych czasach, przeł. ks. B. Milerski, Bielsko-Biała 2003 (w tekście używam skrótu: „Bethge”); A. Morawska, Chrześcijanin w Trze- ciej Rzeszy, Warszawa 1970 (skrót: „Morawska”). Niniejszy artykuł – pobieżny i skrótowy – nigdy by nie powstał, gdyby nie książki Bethgego i Morawskiej. Przedstawiona przeze mnie skrócona wersja biografii Bonhoeffera jest w zasadzie streszczeniem ustaleń dwojga badaczy. 20 się psychologicznym „wynalazkom” Freuda i Junga. Matka po- chodziła z szacownej pruskiej rodziny, której członkowie chętnie zajmowali się muzyką i sztuką (było wśród nich dwóch malarzy – Stanislaus i Leopold Kalckreuth). Jej ojciec, Alfred von Hase, piastował przez pewien czas funkcję nadwornego kaznodziei Wil- helma II, ale zrezygnował z niej, gdy cesarz wydał polecenie, by „kazania były mówione wyłącznie dla niego, a proletariat na- zwał bez ogródek «kanalią»” (Morawska 11)3. Bonhoefferowie mieszkali przy ulicy Bartla pod numerem siódmym, blisko rzeki. W tym czasie stolica Śląska nosiła jesz- cze oficjalną nazwę Królewskiego Stołecznego i Rezydencjalnego Miasta Wrocławia. W roku narodzin Dietricha Bonhoeffera została wybrana na kwaterę główną przeprowadzanych każdego roku ma- newrów armii Wilhelma II. Wtedy też – na specjalne zaproszenie cesarza – w mieście gościł trzydziestojednoletni Winston Churchill4. W 1913 r. z wielką pompą została otwarta Jahrhunderthalle (dziś Hala Stulecia), w której obchodzono setną rocznicę wojny wyzwoleńczej. „Uroczystości rozpoczęła wystawa napoleońskich memorabiliów w liczbie 7240 sztuk – główną atrakcją był powóz cesarza Francu- zów. Centralnym wydarzeniem obchodów miała być premiera sztuki Gerharda Hauptmanna”5, związanego z Wrocławiem laureata Nagro- dy Nobla w dziedzinie literatury, ale w ostatniej chwili jej realizację przerwano. Pacyfistyczna wymowa dzieła stała w jawnej i jaskrawej sprzeczności z nastrojami panującymi na cesarskim dworze. Wro- cław gotował się do wojny. W tym czasie rodzina Bonhoefferów już tam nie mieszkała. W 1912 r. przeprowadziła się do Berlina, gdzie profesor Karl Bonhoeffer objął katedrę psychiatrii. 3 Przez autorów najsłynniejszej w ostatnich latach pracy o dziejach stolicy Ślą- ska cesarz Wilhelm II został scharakteryzowany w następujący sposób: „miał oso- bowość maniakalno-depresyjną i cierpiał na kompleks niższości, a jego nieroztropne przemówienia i nietaktowne uwagi wzbudzały konsternację w kraju i za granicą” (N. Davies, R. Moorhouse, Mikrokosmos. Portret miasta środkowoeuropejskiego. Vratislavia – Breslau –Wrocław, przeł. A. Pawelec, Kraków 2002, s. 302). 4 Tamże, s. 306. 5 Tamże, s. 328.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Poeta (bez)religijny. O twórczości Tadeusza Różewicza
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: