Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00255 004450 13086790 na godz. na dobę w sumie
Pokochaj siebie a nawet innych. Sprawdzone metody na zdrowe relacje - ebook/pdf
Pokochaj siebie a nawet innych. Sprawdzone metody na zdrowe relacje - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron:
Wydawca: Studio Astropsychologii Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7377-824-5 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

 

Autorzy wywodzą się z zupełnie odmiennych kręgów kulturowych i wyznaniowych, a ich książka gładko łączy filozofię buddyjską z kulturą chrześcijańską. W ich publikacji znajdziesz uniwersalne nauki połączone z medytacjami, ćwiczeniami i praktycznymi poradami. Dzięki nim dowiesz się, czym jest bycie singlem i co daje chodzenie na randki, zanim się wejdzie w długotrwałe związki. Poznasz prawdę o seksie, stabilności oraz rozstaniu. Wszystkie etapy tego cyklu są czymś naturalnym i można przez nie przechodzić z otwartym sercem. W związkach mogą pojawiać się zarówno wzloty, jak i upadki, a ta książka przygotuje każdego do tych zmian. Jej kwintesencję stanowi nauka, jak kochać siebie i dlaczego jesteś godzien bezwarunkowej miłości. Pokochaj siebie, pokochaj innych!

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Słuchaj Radia Hay House na www.hayhouseradio.com Redakcja: Mariusz Warda Skład: Tomasz Piłasiewicz PRojekt okładki: Aleksandra Lipińska tłumaczenie: Juliusz Poznański Wydanie I BIAŁYSTOK 2016 ISBN 978-83-7377-824-5 HOW TO LOVE YOURSELF (AND SOMETIMES OTHER PEOPLE) Copyright © 2015 by Meggan Watterson and Lodro Rinzler Originally published in 2015 by Hay House, Inc. © Copyright for the Polish edition by Studio Astropsychologii, Białystok 2015 All rights reserved, including the right of reproduction in whole or in part in any form. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej publikacji nie może być powielana ani rozpowszechniana za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych, kopiujących, nagrywających i innych bez pisemnej zgody posiadaczy praw autorskich. Autorzy niniejszej publikacji, bezpośrednio ani pośrednio, nie udzielają porad medycznych ani nie zalecają stosowania żadnej techniki jako formy leczenia dolegliwości fizycznych, emocjonalnych lub medycznych bez zasięgnięcia porady lekarza. Jedyną intencją autorów jest udzielenie informacji natury ogólnej, mającej na celu udzielenie czytelnikowi pomocy w poszukiwaniu emocjonalnego i duchowego dobrostanu. Ani autorzy, ani wydawca nie ponoszą odpowiedzialności za działania podjęte przez czytelnika, wynikające z zastosowania jakiejkolwiek informacji zawartej w tej książce. Bądź na bieżąco i śledź nasze wydawnictwo na Facebooku. www.facebook.com/Wydawnictwo.Studio.Astropsychologii 15-762 Białystok ul. Antoniuk Fabr. 55/24 85 662 92 67 – redakcja 85 654 78 06 – sekretariat 85 653 13 03 – dział handlowy – hurt 85 654 78 35 – www.talizman.pl – detal strona wydawnictwa: www.studioastro.pl sklep firmowy: Białystok, ul. Antoniuk Fabr. 55/20 Więcej informacji znajdziesz na portalu www.psychotronika.pl PRINTED IN POLAND Książka ta przeznaczona jest dla wszystkich, którzy pragną miłości, a którzy jednak przypuszczają, że bierze ona początek w domu — Tobie i Twoim sercu. SPIS TREŚCI Wprowadzenie .................................................................... 9 Rozdział 1. Jak kochać siebie .................................................. 19 Gdy wszystko staje się możliwe — Meggan Twoja miłość jest niezniszczalna — Lodro Rozdział 2. Jak kochać, będąc singlem .............................. 39 Singiel, wolny i dziki — Lodro Niezależna matka — Meggan Rozdział 3. Jak kochać randki ............................................... 59 Ideał kontra Pan Niedoskonały — Meggan Rekin sztywnych oczekiwań — Lodro Rozdział 4. Jak się zakochać i nie zatracić ....................... 75 To nie jest „przechadzka” po krainie miłości — Lodro Zawsze miej nogę, na której możesz stanąć — Meggan Rozdział 5. Jak angażować się w miłość ........................... 103 Semper fidelis — Meggan Związki są trudne — Lodro Rozdział 6. Jak kochać przyjaciół ........................................ 121 Bezgraniczny potencjał miłości — Lodro Damy serca i święci przyjaciele — Meggan Rozdział 7. Jak kochać święty seks ..................................... 141 Magia zjednoczenia — Meggan Muszki i całkowite dawanie siebie — Lodro Rozdział 8. Jak kochać ze złamanym sercem ................. 163 Przekraczając granicę historii — Lodro Miłość to za mało — Meggan Rozdział 9. Jak zawsze trwać w miłości ........................... 181 Stawanie się ukochaną osobą — Meggan Dziś wystarczy — Lodro Posłowie ............................................................................... 201 Przypisy ............................................................................... 205 Podziękowania ..................................................................... 209 O Autorach ........................................................................... 213 WPROWADZENIE Meggan i Lodro Na kartach tej książki dzielimy się wieloma osobistymi hi- storiami o tym, w jaki sposób połączyliśmy nasze ścieżki du- chowe ze ścieżkami miłości. Meggan wywodzi się z chrze- ścijańskiego mistycyzmu, natomiast Lodro jest buddystą. Meggan kładzie nacisk na Ewangelię Marii Magdaleny oraz głos boskiej kobiecości, zaś Lodro przedstawia historię Buddy oraz nauczanie bardziej współczesnych buddystów*. W obu tych tradycjach dominuje idea bezgranicznej, bezwa- runkowej miłości. Mogą one nas wiele nauczyć, jak pełniej otworzyć serce — przede wszystkim na siebie samych, lecz także na otaczający nas świat. Prezentujemy nauki pochodzące z tych religii łącznie z me- dytacjami, ćwiczeniami i podstawowymi poradami. Na końcu każdego rozdziału znajdują się wskazówki dotyczące wpro- wadzania tych nauk w życie; wprawdzie w książce bardzo dużo omawiamy, jednak dopiero tam zaczyna się prawdziwa praca. Całymi sobą łączymy duchowość ze związkami, jednak nie jest to tylko teoria — to ścieżka, którą należy podążać. * Jednym z najpopularniejszych buddyjskich pisarzy jest Thich Nhat Hanh. Jego publikacje są do nabycia w sklepie www.talizman.pl (przyp. wyd. pol.). 9 Na początku książki wyjaśniamy, czym jest bycie singlem i chodzenie na randki, zanim wejdzie się w długotrwałe związki i doświadczy wszelkich złożonych aspektów odda- nia drugiej osobie. Mówimy o seksie, o stabilności, a w koń- cu także o naturalnej części każdego romansu: o rozstaniu. Uważamy, że wszystkie etapy tego cyklu są czymś natural- nym i że możemy przez nie przechodzić z otwartym sercem. Wiemy, że w związkach mogą pojawiać się wielkie wzloty i upadki, dlatego omawiamy, co oznacza jazda taką „kolejką górską”. Kwintesencję tej książki stanowi nauka, jak kochać siebie i dlaczego jesteś godzien miłości — zarówno kochania siebie, jak i bycia kochanym przez innych. Meggan Kobiety należące do mojej duchowej grupy o nazwie REDLADIES jak zwykle siedziały w kręgu wokół zapalonej świecy. Nie chcę wkraczać w ten rodzaj duchowości, który obecnie praktykujemy, jednak znajomość jej sedna może być pomocna: „Jedni łamią się chlebem, REDLADIES łamią się gorzką czekoladą”. Tamtego wieczoru tematem spotkania była boska wartość. Wszystkie kobiety dzieliły się swoimi doświadczeniami medytacyjnymi nad poczuciem własnej wartości, ja jednak miałam rewelację. To jedna z tych chwil, kiedy uderzamy się w czoło. U podstaw naszego poszukiwania miłości leży oczywista potrzeba czucia się jej godnym. Wielu z nas w dążeniu do poczucia wartości dorabia się długiej listy osiągnięć. Robimy dwie magisterki, a nie jedną 10 Pokochaj siebie a nawet innych Wprowadzenie (jestem tego przykładem). Łamiemy sobie karki, stajemy na głowie, a nawet zdradzamy tego, kim naprawdę jesteśmy albo sprzeniewierzamy się temu, czego naprawdę potrze- bujemy, w nadziei, że w następstwie tego poczujemy się szczerze kochani. Zwodzi nas fałszywe przekonanie, że na miłość musimy zapracować; że musimy stać się godni miło- ści dzięki „naprawie” albo „staniu się całością”; że miłość jest dla nas czymś zewnętrznym. Najpotężniejsza prawda, na której praktykowanie pozwo- liły mi moje związki, jest taka, że nie zasługuję na miłość (podążaj za mną). Na miłość się nie „zasługuje”, jak w zdaniu: Gdybym tylko powiedział właściwe słowa, wykonał idealny gest albo znalazł sposób, by być kimś więcej, być wystarczająco dobrym — wówczas zasłużyłbym na miłość. Miłość taka nie jest. Nie sta- jemy się pewnego dnia godni miłości; jesteśmy jej godni po prostu dlatego, że istniejemy. Musimy jedynie przypomnieć sobie prawdę o naszej nieodłącznej wartości, a następnie się- gnąć po miłość. Miłość to dar związany z istnieniem. Nieważne jak bardzo zraniony się czujesz, nieważne jak bardzo niegodny, nieważne jak trudny był rozwód albo jak wiele ich było — miłość posiada moc przetransformowa- nia naszego bólu i cierpienia w większą zdolność kochania. Każdy nasz związek możemy postrzegać jako okazję do do- skonalenia naszej zdolności do kochania i bycia kochanym. Wówczas nie ma znaczenia, co się wydarza: złamane serce czy hollywoodzki happy end — idziemy dalej z kultywowaną przez nas miłością. Naszym mieszkaniem jest prawda mó- wiąca, że w złamanym, otwartym sercu jest więcej światła niż w zamkniętym, ogarniętym lękiem przed złamaniem. 11 Lodro Prowadziłem całodzienne warsztaty medytacyjne w Bosto- nie. Po omówieniu nauk Buddy i wyjaśnieniu jak stosować je w praktyce życiowej, zachęciłem uczestników, by zapi- sali to, z czym się zmagali, i anonimowo się tym podzielili. W miseczce znalazło się dwanaście karteczek papieru, które kolejno wyjmowałem i na głos odczytywałem zapisane na nich słowa, by grupa mogła kontemplować. Nagle trafiłem na treść, która sprawiła, że serce stanęło mi w gardle. Nigdy nie zapomnę, co wtedy przeczytałem: „Mój chłopak nigdy nie powiedział mi, że mnie kocha. Czuję się niegodna miłości. Co mogę zrobić?”. Członkowie grupy mieli do zaoferowania wiele mądrych nauk w odniesieniu do tej sytuacji. Ale pytanie to nie dawa- ło mi spokoju jeszcze przez wiele tygodni. Szukałem ma- teriałów do jednej z moich książek — bywałem w centrach medytacyjnych, grupach jogi, uniwersytetach, księgarniach, wszędzie. Im dłużej szukałem, tym częściej spotykałem się z różnymi formami takiego oto odczucia: „Nie sądzę, bym kiedykolwiek znalazł kogoś, kto mnie pokocha dla mnie samego”. „Skoro nie jestem w stanie kochać siebie, jak mogę się spodziewać, że pokocha mnie ktoś inny?” „Dlaczego jestem singlem? Czy jestem felerny?” W dzisiejszym społeczeństwie konsumpcyjnym często wpaja się nam, że jesteśmy felerni. I tu dobra wiadomość! Jest coś zewnętrznego w stosunku do nas, co możemy kupić lub osiągnąć, a co nas „naprawi”. A teraz naprawdę dobra wiadomość: nie potrzebujesz niczego zewnętrznego, co 12 Pokochaj siebie a nawet innych Wprowadzenie miałoby cię bardziej uzdolnić do bycia kochanym. Jesteś doskonały właśnie takim, jakim jesteś i z natury zdatnym do bycia kochanym. Potrzebujesz jedynie to odkryć. W mo- jej tradycji, to znaczy buddyzmie Szambala, wierzy się, że jesteśmy buddami. Przebudzonymi. Że jesteśmy dobrzy. To esencja tego, kim naprawdę jesteśmy. Kiedy przeczytałem pierwszą książkę Meggan pod tytułem Reveal, dostrzegłem, że mimo iż wywodzi się z innej tradycji, poruszyła w niej dokładnie tę samą koncepcję: potrzebną nam miłość może- my odkryć wewnątrz nas samych. A jeżeli uważasz, że jesteś wyjątkiem od reguły i jakimś sposobem niezdatny z natury do bycia kochanym — czytaj dalej. Meggan Spodobała mi się jego muszka. Byliśmy uczestnikami pane- lu dyskusyjnego w Woodstock w stanie Nowy Jork razem z Elizabeth Lesser i Gailem Straubem z okazji Woodstock Writers Festival, odbywającego się wiosną 2012 roku. Przed spotkaniem z Lodro obawiałam się, że zapomnę jego imię, co zresztą często mi się zdarza. Ale w momencie naszego spotkania uspokoiłam się. Szybko i łatwo zaprzyjaźniliśmy się. Torebka podarunkowa, którą otrzymali wszyscy prele- genci, zawierała notes i długopis oraz inne drobiazgi przy- datne pisarzowi. Podczas głównej dyskusji tego wieczoru Lodro wpadł na pomysł, byśmy kontynuowali naszą roz- mowę na kartach jego notesu. Niczym nastolatkowie z tyłu szkolnej klasy bazgroliliśmy notki wywołujące bezdźwięcz- ny śmiech i pokątne spojrzenia (Lodro ostatnio powiedział mi, że to się nazywa uśmiech oczami). Pisząc tak do siebie 13 i uśmiechając się oczami, oboje złapaliśmy naturalny, roz- brajający i wprost zabawny kontakt. Tworzymy niezwykły duet. Lodro jest mocno zakorze- niony w praktykowaniu buddyzmu Szambala — wiążącym się z osobą głównego nauczyciela i wspólnotą, z całym tym kramem — natomiast ja nie jestem przywiązana do żadnej tradycyjnej struktury religijnej ani instytucji. Gdybym uro- dziła się mężczyzną i gdyby księża katoliccy mogli uprawiać seks, żenić się i dorabiać jako instruktorzy tanga, wówczas miałabym nieskomplikowany związek z chrześcijańską tra- dycją. Albo gdyby nadszedł dzień, w którym papieżowi to- warzyszyłaby papieżyca, istniałyby kapłanki (równorzędne kapłanom), które także mogłyby uprawiać seks, zawierać związki małżeńskie (z osobami odmiennej lub tej samej płci), oraz dorabiać jako instruktorki tanga, wówczas z ra- dością obnosiłabym się z różańcem. Tak więc jestem duchowym odmieńcem, oddanym łącze- niu się z boskością zawsze i wszędzie — nie tylko w zaciszu ołtarza, lecz również w kolejce w sklepie ze zdrową żyw- nością czy podczas lotu pełnego turbulencji. Gdziekolwiek jestem, w bardzo ludzki sposób staram się ucieleśniać boską miłość. Nie mogąc zostać kapłanką, ostatnie dwie dekady spędziłam na studiowaniu boskiej kobiecości w tradycji chrześcijańskiej i innych religiach świata. Święte, niekano- niczne teksty, takie jak Ewangelia Marii Magdaleny, stały się moimi duchowymi fundamentami. Gorąco wierzę w siłę słowa i wpływ, jaki idee i historie o boskości mogą mieć na kulturę. Zanurzyłam się w boskiej kobiecości w nadziei stworzenia bardziej zrównoważonej idei boskości dla siebie i kobiet należących do mojej duchowej wspólnoty. 14 Pokochaj siebie a nawet innych Wprowadzenie Lodro i ja zauważyliśmy, że tworzymy interesujący układ jin-jang. I łączy nas wspólny mianownik: współtworzyłam przełomową książkę, zatytułowaną Blue Jean Buddha pod re- dakcją Sumi Loundon — pierwszą tego rodzaju pozycję ad- resowaną do wschodzącego pokolenia buddystów. Poza tym jedno z najbardziej odlotowych i cudownych doświadczeń przeżyłam w Centrum Studiów Buddyjskich w Barre, dokąd udałam się na dwutygodniowe odosobnienie medytacyjne podczas zapisów na studia w Smith College. Miejscem, w którym spotyka się nasz wzrok i w którym krzyżują się nasze drogi zawodowe, jest wspólne pragnienie służenia in- nym. Oboje gorliwie pragniemy być w pełni obecni, w peł- ni ludźmi i w pełni kochać. Głęboko odczuwamy. Mamy ogrom współczucia dla siebie i innych. Jesteśmy również członkami wspólnot duchowych poszukiwaczy, którzy łakną połączenia nie tylko z własną prawdą, lecz również z czymś dużo większym niż ich indywidualne życie. Lodro Meggan przyciągała mnie od chwili mojego przybycia na sympozjum pisarzy. Nie wiedziałem, w co to przyciąganie się obróci, ale natychmiast chciałem poznać ją bliżej. Na- prawdę wyjąłem — jak się okazało nasz wspólny — notat- nik i rozpocząłem to, co przemieniło się w naszą pisarską przygodę. Główny prelegent, Philippe Petit*, prezentujący swoją książkę o węzłach, brutalnie zakłócał początkowy strumień naszej wspólnej twórczości. Odmawiał dyskusji na * Słynny francuski linoskoczek, znany m.in. z przejścia w 1974 roku po linie między wieżami World Trade Center w Nowym Jorku (przyp. tłum.). 15 temat swych słynnych wędrówek po linie, prosząc słuchaczy o rozmowy wyłącznie na temat „węzłów”. Niestety prze- szkadzał mu w tym jego francuski akcent i gdy próbowałem napisać do Meggan, zobaczyłem rodzącą się w niej 11-let- nią dziewczynkę, która chichotała za każdym razem, kiedy prelegent błędnie wymawiał słowo „węzeł” i wychodziło mu „węże”. „Teraz pokażę państwu moje ulubione węże” — deklarował Philippe. „A potem zaprezentuję państwu węże, które uratowały mi życie”. Gdy tak chichotała, dostrzegłem w niej sporo własnych cech, co było zaskakujące, biorąc pod uwagę różniące nas tradycje duchowe. Meggan wyraźnie podkreśla główne różnice między nami: ja całe życie spędziłem w buddyzmie, ona zaś na studiowaniu czegoś niezwiązanego z konkretną tradycją. Jednak gdy ją poznałem, dostrzegłem w niej brat- nią duszę. Przez ostatnich dwanaście lat kontemplowałem, co znaczy wyznawać tradycję liczącą 2600 lat, żyjąc we współczesnym świecie. Ona zaś dużo dłużej wykonywała podobną pracę na gruncie chrześcijaństwa i innych tradycji. Moja pierwsza książka mówi o łączeniu medytacji z resztą życia, łącznie z czasem spędzanym w barach. Jej książka była uderzająco podobna w wymowie i na scenie wydawniczej uplasowała się nieopodal mojej. Wiedziałem, że jej żartobli- wość, autentyczność i głęboka wiedza na temat zgłębianych przez nią religii będą dla mnie pouczające. Częścią tej historii, której być może nie zna, jest fakt, iż następnego dnia przeczytałem Reveal. Nie miałem wielkich oczekiwań — wielu z nas sięgnęło kiedyś po książkę pole- coną przez osobę, z którą mile spędziliśmy czas, a która to książka okazywała się być kompletnym dnem. Na szczęście 16 Pokochaj siebie a nawet innych Wprowadzenie tym razem było inaczej. Byłem zdumiony. Jednak nie z po- wodu elokwencji Meggan w objaśnianiu kondycji człowie- ka, lecz dlatego, że zdałem sobie sprawę, iż napisaliśmy tę samą książkę. Opowiadam o moim złamanym sercu i du- chowych poszukiwaniach w college’u, wszak ona również przeszła przez podobne doświadczenie — nawet wcześniej. Ja omawiam koncepcję Szambali, że z gruntu jesteśmy dobrzy, natomiast Meggan pisze o tym, że wszyscy mamy w sobie boską miłość. Oboje w swych książkach zachęcamy czytelników, by wiedli życie pełne znaczenia, którego pod- stawa opiera się na idei, że nie ma nic złego w byciu tym, kim się jest (łącznie z seksem, piciem wina i zabawą). Meggan i Lodro Po upływie ostatnich kilku miesięcy i po wielu lampkach wina odkryliśmy, że w naszych wspólnotach istnieją podobne usilne pragnienia dotyczące związków. Ludzie ci pragną mi- łości. Pragną czuć się jej godni. Pragną związku z samym sobą, który ich nie wykończy ani nie pochłonie. Pragną pełnego znaczenia związku z inną osobą. Pragną seksu. Pragną świętej intymności. Pragną odnaleźć tę jedyną/tego jedynego. Pragną akceptacji. Pragną czuć coś więcej niż złamane serce. Pragną. A my razem z nimi. Niezależnie od tego czy jesteśmy postępowi, czy konser- watywni, mężczyzną czy kobietą, nasze idee i oczekiwania odnośnie związków zmieniły się z powodu obyczajów kulturowych. Częściej szukamy kogoś równego sobie, kto uszanuje nasz osobisty rozwój. Nie szukamy wybawienia. Zdaliśmy sobie sprawę, że rycerz na białym koniu to mit, zaś 17 księżniczka zeszła ze swej wieży, zmęczona oczekiwaniem. Sami staliśmy się swoimi wybawicielami. Szukamy czegoś wyjątkowego — partnerstwa, w którym dwoje równych sobie ludzi spotyka się oko w oko, bez zatracania się w so- bie nawzajem, lecz raczej wzmacniając wzajemnie swoją indywidualność i to, kim mogą w pełni się stać dzięki part- nerowi. Partnerstwa opartego na wzajemności. Lodro i ja napisaliśmy tę książkę z wiarą, że takie partnerstwo może istnieć i istnieje. Zapraszamy cię do wspólnej dyskusji. Nie jesteśmy samo- rodnymi ekspertami radzącymi jak sprawić, by druga osoba zakochała się w tobie. Nie jesteśmy terapeutami przemawia- jącymi autorytatywnym głosem jak zbudować doskonały związek. Jesteśmy nauczycielami duchowymi. Książka ta zawiera bardzo osobiste, bardzo wymowne i szczere aneg- doty mające towarzyszyć ci w nieuchronnym przypływie i odpływie strumienia miłości we wszystkich jej przejawach. Pokochaj siebie a nawet innych 1 Jak kochać siebie Nie jest twym zadaniem szukać miłości, lecz jedynie szukać w swym wnętrzu wszystkich barier, które przeciwko niej postawiłeś, i je odnaleźć. — Kurs cudów Gdy wszystko staje się możliwe Meggan Przemawiałam, stojąc w pobliżu stołu z poczęstunkiem. Rozpraszały mnie zapachy panierowanego kurczaka i sero- wego gratin. Na dodatek wszystkie kobiety zgromadzone w sali rozmawiały i jadły. Sztućce dzwoniły, wśród dzieci panował rozgardiasz: albo płakały, albo biegały między stołami, zaś mój głos tylko nieznacznie górował nad ich rozmowami. Na krzyk byłam zbyt nieśmiała. Poproszono mnie o wygłoszenie mowy do grupy około 30 samotnych matek, nosicielek wirusa HIV. Jako samotna matka zgodziłam się bez wahania. Z okazji Dnia Matki były rozpieszczane i karmione w sposób, na który nie mogły sobie pozwolić na co dzień. Opowiadałam o swoich doświadcze- niach w pracy z ciężarnymi nastolatkami i o tym, jak jedna 19 z nich ponad dziesięć lat temu umieściła mnie na drodze du- chowych poszukiwań, prosząc mnie, bym znalazła „bardziej wypasioną Marię”, to znaczy obraz boskości przedstawiający świętość kobiecego ciała, prawdziwego ciała. Powiedziała, że nie będzie rozmawiała o Bogu, dopóki nie przedstawię jej obrazu boskości, który nie sprawiałby, że czuła się gorsza. Chciała obrazu, z którym mogłaby się utożsamiać. Ja zaś utożsamiałam się z nią. I również pragnęłam spotkać drugą połówkę Boga. Wiedziałam, że musi być coś więcej. Chcia- łam uważać moje ciało za święte. Tylko nie wiedziałam jak. Opowiedziałam tej żywiołowej grupie kobiet o odbytej przeze mnie pielgrzymce do świętych miejsc w Europie związanych z Czarną Madonną i Marią Magdaleną. Najdo- kładniej jak potrafiłam wyrecytowałam opis Czarnej Ma- donny autorstwa Marion Woodman: „Jest naturą zapłod- nioną przez ducha, akceptującą swoje ciało jako naczynie dla ducha. Ma do czynienia ze świętością materii, jest połącze- niem seksualności z duchowością1”. Myślałam, że może to sprawi, iż kilka par brwi uniesie się w zaciekawieniu, ale nie było reakcji. Nawet jednego dłuższego spojrzenia. Zrelacjonowałam im dziwne doświadczenia, jakie w od- wiedzonych przeze mnie miejscach stały się moim udziałem, o tym, jak ugięły się pode mną kolana pod wpływem nie- spodziewanej miłości, którą odnalazłam w swoim wnętrzu. I o tym, że doprowadziło mnie to do odkrycia, iż spotkanie z boskością oznacza podróż do wnętrza siebie, pełną obec- ność w swoim ciele. Ale wciąż nic. Zero. Opowiedziałam im o studiowaniu Ewangelii Marii Magdaleny i o tym, że to właśnie ta „bardziej wypasiona Maria”, co do której pra- gnęłam, by poznała ją owa ciężarna nastolatka. Ta Maria 20 Pokochaj siebie a nawet innych Jak kochać siebie miała bowiem bardzo odmienne idee na temat ciała oraz znaczenia bycia kobietą. Kilka pań zwróciło ku mnie swoją twarz. Jednak chaos trwał nadal. Do odłożenia widelców i zaprowadzenia ciszy wśród dzieci skłonił je mój końcowy komentarz — że w ostatecz- nym rozrachunku w pielgrzymce nie chodziło o odnalezie- nie obrazu boskiej kobiecości, świętego miejsca ani prawdy istniejącej gdzieś na zewnątrz mnie. Chodziło natomiast o odnalezienie źródła miłości, które zawsze było we mnie. Powiedziałam im, że przebyłam tę długą drogę i studiowa- łam teologię przez pięć lat tylko po to, by zrozumieć, że miłość, której szukałam, znajduje się we mnie. W sali zapa- nowało całkowite skupienie. Po spotkaniu, gdy podpisywałam dla każdej z kobiet egzemplarz mojej książki Reveal, zauważyłam jedną, która wciąż siedziała przy stoliku z tyłu sali, z głową wysuniętą do przodu. Nie wiedziałam, czy targały nią emocje, czy może zasnęła podczas mojego wystąpienia, czy też potrzebowała kilku chwil na uporządkowanie myśli. Spoglądałam na nią kilka razy między podchodzącymi do mnie kolejno innymi kobietami. Gdy sala się opróżniła, wstała i podeszła do mnie. Nie przedstawiła się, nie było żadnego „Witam, mam na imię…”. Podeszła prosto do mnie i zapytała: „Jak mam znaleźć miłość w swoim wnętrzu, skoro nigdy jej nie pozna- łam? Poznałam przemoc. Często byłam bita. Jestem produk- tem sierocińca. Nie miałam własnego domu. Ale wciąż żyję. Wielu moich znajomych umarło. A ja nadal tu jestem. Gdy coś zaczyna mi się układać, myślę, że na to nie zasługuję. Więc się kończy. Jednak pragnę miłości. Naprawdę. Tylko nie mogę jej znaleźć”. 21
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Pokochaj siebie a nawet innych. Sprawdzone metody na zdrowe relacje
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: