Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00238 006966 18968707 na godz. na dobę w sumie
Pokonać strach. Jak zapanować nad emocjami i odzyskać kontrolę nad życiem - książka
Pokonać strach. Jak zapanować nad emocjami i odzyskać kontrolę nad życiem - książka
Autor: , Liczba stron: 240
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-283-6189-8 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> komunikacja i negocjacje
Porównaj ceny (książka, ebook (-35%), audiobook).

Zbyt często się zdarza, że niezależnie od tego, jak ciężko ludzie pracują i jak bardzo starają się dbać o siebie oraz o romantyczne relacje z ukochaną osobą, w żaden sposób nie umieją utrzymać się na fali sukcesu. Sami nie wiedzą, jak to się dzieje, że gdy tylko uda im się spełnić swoje marzenie, natychmiast niszczą to, co z takim trudem osiągnęli. Inni z kolei, choć cieszą się imponującą karierą zawodową, nie są w stanie stworzyć szczęśliwego związku lub oddają się rujnującym zdrowie nałogom. Wydawałoby się, że pewna grupa osób po prostu jest skazana na to, aby najważniejsze obszary życia stały się pasmem nieszczęść i niepowodzeń, i nie ma na to żadnej recepty.

Ta książka powstała po przeanalizowaniu wyników wielu badań naukowych, dzięki czemu znajdziesz w niej odpowiedź na jedno zasadnicze pytanie: czym są prawa sukcesu rozumiane jako krytyczne umiejętności, które pozwalają na osiągnięcie doskonałości i trwałe utrzymanie tego stanu. Przekonasz się, że kluczowym czynnikiem jest strach - że to on tkwi u podstaw każdego sukcesu i każdej porażki. Zrozumiesz, że ten stres, o którym mówią media, nie istnieje. Dowiesz się, że jest jedna kluczowa umiejętność, dzięki której możliwe staje się odnoszenie trwałych sukcesów na wielu polach. Uświadomienie sobie tego faktu sprawi, że wkroczenie na ścieżkę trwałej kariery, szczęśliwego związku i znakomitego zdrowia okaże się dużo prostsze!

W tej książce:

Osiągaj trwałe sukcesy w pracy, zdrowiu i relacjach!

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Tytuł oryginału: Mastering Fear: Harnessing Emotion to Achieve Excellence in Work, Health and Relationships Tłumaczenie: Joanna Sugiero ISBN: 978-83-283-6189-8 Copyright © 2016 by Robert Maurer, PhD and Michelle Gifford, MA Polish edition copyright © 2020 by Helion SA All rights reserved. All rights reserved. No part of this book may be reproduced or transmitted in any form or by any means, electronic or mechanical, including photocopying, recording or by any information storage retrieval system, without permission from the Publisher. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich właścicieli. Autor oraz Helion SA dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autor oraz Helion SA nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres http://onepress.pl/user/opinie/postra Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. Helion SA ul. Kościuszki 1c, 44-100 Gliwice tel. 32 231 22 19, 32 230 98 63 e-mail: onepress@onepress.pl WWW: http://onepress.pl (księgarnia internetowa, katalog książek) Printed in Poland. • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność SPIS TREŚCI Podziękowania ..................................................................................7 Wstęp. Prawa sukcesu ......................................................................9 Rozdział 1. Biologia strachu .........................................................17 Rozdział 2. Czego nie robić, kiedy się boimy? ..............................37 Rozdział 3. Zdrowa reakcja ..........................................................49 Rozdział 4. Zapanowanie nad strachem ......................................63 Rozdział 5. Zachowanie zdrowia ..................................................95 Rozdział 6. Sukces zawodowy ....................................................109 Rozdział 7. Kreatywność ............................................................143 Rozdział 8. Relacje międzyludzkie: pielęgnowanie intymności i zaufania ..................................................................165 Rozdział 9. Dlaczego ludzie wybierają złą ścieżkę… I jak wybrać jeszcze raz .............................................185 Rozdział 10. Jedna kluczowa umiejętność ...................................219 Przypisy .........................................................................................223 Źródła ............................................................................................233 O autorach ...................................................................................240 5 Poleć książkęKup książkę MASTERING FEAR 6 Poleć książkęKup książkę ROZDZIAŁ 1. Biologia strachu Nie ma czegoś takiego jak stres Według najnowszych badań stres jest problemem większości z nas. W amerykańskim badaniu psychologicznym przeprowadzonym w 2007 roku prawie jedna trzecia ankietowanych opisała odczuwany stres jako „ekstremalny”, a prawie połowa stwierdziła, że poziom stresu u nich rośnie. Uważa się, że stres jest główną przyczyną wielu proble- mów zdrowotnych, napięć w relacjach międzyludzkich, a także obni- żenia wydajności w pracy. Wiedząc o tym wszystkim, możesz uznać, że to, co za chwilę przeczytasz, jest dziwne albo nawet niewiarygodne: Nie ma czegoś takiego jak stres. Stres, jaki znamy, nie istnieje! Prawda bowiem jest taka, że to, co nazywamy stresem, może być czymś całkowicie innym. Mam nadzieję, że zdołam Cię przekonać do tego, abyś zaczął określać stres zupełnie inną nazwą. Na początku 17 Poleć książkęKup książkę POKONAĆ STRACH naszej przygody przyjrzyjmy się wynikom jednego z najnowszych badań dotyczących stresu. Przez osiem lat grupa badaczy obserwowała 30 000 osób, badając związek między poziomem odczuwanego stresu, postrzeganiem stresu i śmiertelnością1. Na początku tego badania poproszono uczestników o określenie indywidualnego poziomu stresu. Potem, po ośmiu latach, badacze przeanalizowali dane publiczne, aby sprawdzić powiązanie między odczuwanym poziomem stresu a śmier- telnością w grupie objętej badaniem. Na pierwszy rzut oka wynik był zgodny z przewidywaniami. U osób, które na początku badania okre- śliły swój poziom stresu jako wysoki, prawdopodobieństwo śmierci w ciągu kolejnych ośmiu lat było 43 procent wyższe niż u pozostałych badanych. Jednak sprawa jest bardziej skomplikowana. W początkowej fazie badania pytano ludzi nie tylko o to, jak silny stres odczuwają, ale też czy ich zdaniem jest on szkodliwy dla ich zdrowia. Okazało się, że tylko ci, którzy bali się, że stres jest dla nich szkodliwy, rzeczywi- ście odczuli negatywne skutki jego działania. Badacze skrupulatnie wykluczyli inne możliwe przyczyny tego znaczącego odkrycia, pozosta- wiając nas z pytaniem: „O co chodzi?”. Aby się zmierzyć z tym pytaniem, poznajmy nieco bliżej historię „stresu”. Wiesz, jak stara jest ta koncepcja? Mało znanym faktem jest to, że pojęcie stresu rozumianego jako „napięcie” lub „nacisk” istniało przez 500 lat w metalurgii (gięcie metali) i nikt się tym nie przejmował aż do początku XX wieku, kiedy stało się medycznym zaburzeniem, którego nikt nie potrafi wyleczyć. Od tamtej pory ludzkość zdołała wynaleźć lek na polio i gruźlicę, a także dokonała imponujących postę- pów w leczeniu praktycznie wszystkich postaci nowotworu. Lekarze, psychologowie, przewodnicy duchowi i nie tylko wytrwale pracują nad zidentyfikowaniem, opisaniem i wyleczeniem tej współczesnej „choroby”. 18 Poleć książkęKup książkę BIOLOGIA STRACHU Ale pomimo szeroko zakrojonych badań, pracy tysięcy ekspertów i mnóstwa książek i artykułów na ten temat zdołaliśmy dokonać tylko nieznacznych postępów. Biologia strachu Lew, gazela, małpa i ja; wszystkich nas łączy coś, co ma kluczowy wpływ na sukcesy, jakie odnosimy (lub nie) w życiu. Dlaczego zatem nie potrafimy znaleźć lekarstwa na stres? Odpo- wiedzią jest budowa naszego mózgu. Mózg człowieka ma do wypeł- nienia dwie kluczowe misje: regulowanie funkcji ciała i przetrwanie. Każda inna aktywność to luksus. Dolna część mózgu to pień mózgu, zwany również „mózgiem gadzim”. Wyglądem przypomina pełny mózg aligatora i jest odpowiedzialny za większość podstawowych funkcji ciała, takich jak przypominanie sercu, że ma bić, a płucom, żeby nabie- rały powietrze. To on utrzymuje nas przy życiu, gdy dwie górne war- stwy zostaną zniszczone (tak się dzieje na przykład, gdy ktoś jest w śpiączce). Górna (albo inaczej zewnętrzna) warstwa to kora mózgowa. Ona jest naszym luksusem — to jej zawdzięczamy nasze człowieczeństwo. Kora jest owinięta wokół śródmózgowia i ma takie zdolności jak świadomość, umiejętność rozwiązywania problemów i kreatywność. Pomiędzy tymi dwiema warstwami kryje się dyskret- nie śródmózgowie, które jest domem dla naszych emocji i kluczem do przetrwania. Śródmózgowie jest często nazywane „mózgiem ssaka”, bo wygląda tak samo jak u innych ssaków, a najbardziej podobne jest do szympansiego. Misja przetrwania została przydzielona ciału migdałowatemu — delikatnej małej strukturze w kształcie migdała zlokalizowanej w dolnej części śródmózgowia. Ta struktura zarządza prymitywną reakcją walki 19 Poleć książkęKup książkę POKONAĆ STRACH lub ucieczki, a także jest odpowiedzialna za cztery obszary naszego życia: jedzenie (regulację apetytu), walkę, ucieczkę oraz seks. Reakcja walki lub ucieczki jest wysoce skutecznym systemem alarmowym, który pobudza ciało do działania. Aby poczuć, na czym polega ten niezwykły system, wyobraź sobie, że jesteś lwem wygrzewającym się w ciepłym słońcu afrykańskiej sawanny. Leniwie otwierasz jedno oko i dostrzegasz prze- pyszną gazelę, która skubie trawę jakieś 50 metrów dalej. Twoje oko wysyła komunikat do ciała migdałowatego, które szybko informuje Twoje ciało, że ma się przygotować na wykorzystanie tej nagłej okazji: podano do stołu! Gazela w przerwie między jednym skubnięciem trawy a drugim dostrzega, że podniosłeś głowę. Jej oko wysyła przerażający obraz do ciała migdałowatego, które natychmiast przygotowuje ją do ucieczki, aby uniknęła zbliżającego się nieszczęścia. Zarówno wtedy, gdy biegniesz w stronę cudownej okazji, jak i wtedy, gdy uciekasz przed niebezpieczeństwem, ciało migdałowate wywołuje te same reakcje organizmu: obydwa zwierzęta przygotowują się do szybkiego działania. Ich źrenice się rozszerzają, aby przyswoić więcej informacji, a tętno rośnie, przyspieszając dopływ krwi do mięśni. Mię- śnie w górnej części szyi i w dolnej części pleców napinają się, żeby przygotować nogi do szybkiego biegu. W ustach robi się sucho, żołą- dek się zamyka, a apetyt znika. Jak myślisz, czy jeśli dwie gazele pod- czas spółkowania dostrzegą czającego się lwa, to jedna z nich odwraca się do drugiej i mówi: „Jak sądzisz, kochanie, czy to jest tego warte?”? Oczywiście, że nie! Krew natychmiast odpływa z narządów płciowych, przygotowując zwierzę do walki. Zwierzę pozbywa się nadmiernego bagażu (zbędnych produktów przemiany materii), żeby mogło szybciej biec — stąd nagła biegunka i oddanie moczu. Można powiedzieć, że jest to dosłowny przykład „zesrania się ze strachu”. 20 Poleć książkęKup książkę BIOLOGIA STRACHU Wszystkie ssaki, w tym również ludzie, posiadają ten prymitywny, wysoce skuteczny system alarmowy, który przygotowuje ciało do reakcji na okazję (lew) lub zagrożenie (gazela). Główną funkcją tego mecha- nizmu działającego w mózgu jest ratowanie życia. Zastanówmy się jed- nak przez chwilę nad jego objawami takimi jak przyspieszone tętno, suchość w ustach, płytki oddech, bóle karku, pleców i brzucha, częste oddawanie moczu, biegunka, utrata apetytu, ból głowy, bezsenność i spadek libido. Czy ta lista brzmi Ci znajomo? Podejrzewam, że tak. Jeżeli przeczytasz opis objawów stresu albo stanu lękowego w dowol- nym podręczniku medycznym, odkryjesz, że symptomy „choroby” są identyczne ze zdrową, naturalną reakcją dowolnego organizmu na stres. Kiedy system alarmowy organizmu — czyli reakcja walki lub ucieczki — jest aktywny przez długie godziny, dni albo nawet tygodnie, zaczy- namy odczuwać dyskomfort. I to właśnie nazywamy stresem. Mia- nem choroby określamy jeden z najdoskonalszych darów natury dla naszego ciała! Jakie to ma znaczenie, czy nazwiemy ten system alarmowy stresem czy strachem? Większe, niż może Ci się wydawać. Aby zrozumieć, w jaki sposób prosty dobór słów może wpłynąć na nasze sukcesy we wszyst- kich obszarach życia, zacznijmy od fundamentalnego problemu zwią- zanego z tym, jak obecnie używamy słowa „stres”. Ojciec badań nad stresem, doktor Hans Seyle, użył tego pojęcia po raz pierwszy w 1938 roku, wyraźnie rozróżniając „reakcję stresową” i sam „stres”. Trudności życiowe, takie jak problemy w pracy, korki na drogach, kłopoty finan- sowe czy problemy w związku, nazwał czynnikami wywołującymi stres, a niezdolność organizmu do poradzenia sobie z tymi wyzwaniami okre- ślił jako stres. Czynniki wywołujące stres to zewnętrzne zagrożenia lub wyzwania. Stres to reakcja naszego organizmu na te wyzwania. 21 Poleć książkęKup książkę POKONAĆ STRACH W dzisiejszym świecie mylimy czynniki wywołujące stres z samym stresem i tkwimy w błędnym przekonaniu, że źródłem naszych pro- blemów są kredyt hipoteczny, nieudane małżeństwo, nieposłuszne dzieci, wymagający szef, nieukończone projekty (to wszystko należy do kategorii zagrożeń), a nawet wydarzenia pozytywne (czyli okazje) takie jak awans, kupno domu czy nowy związek. Ludzie rzadko mają kon- trolę nad czynnikami wywołującymi stres, a mimo to większość z nich wytrwale próbuje „wyleczyć się” ze stresu, usilnie próbując przejąć nad nimi kontrolę. Błędnie winimy czynniki zewnętrzne — sytuację życiową oraz innych ludzi — za nasz chroniczny dyskomfort i trwa- nie w stanie najwyższej gotowości (stres), zamiast się skupić na naszej reakcji na stres, którą w wielu przypadkach można zmienić. Niewła- ściwe zidentyfikowanie źródła problemu prowadzi do tego, że zamiast robić postępy, szukamy wymówek. Słownictwo strachu Wielu z nas używa takich słów jak stres, lęk, depresja czy nerwy do opisania silnego uczucia niepokoju utrzymującego się w naszym orga- nizmie. Kiedy zacząłem prowadzić badania na ten temat, szczególnie zaintrygowało mnie to, jak rzadko ludzie sukcesu używają tych słów do opisania niekomfortowych uczuć, które zwykle są kojarzone ze stresem. Obejrzałem kilka wywiadów z osobami, które odniosły naprawdę wielki sukces w życiu, i zauważyłem, że konsekwentnie używały one innych słów do opisywania swoich odczuć. Najczęściej było to słowo strach albo jeden z jego synonimów (obawa, przeraże- nie itd.). To właśnie tym słowem opisywały one fizjologiczne reakcje, które są nam wszystkim tak dobrze znane. 22 Poleć książkęKup książkę BIOLOGIA STRACHU Początkowo sądziłem, że to jest po prostu kwestia semantyki i nie warto przywiązywać do niej większej wagi. Po jakimś czasie jednak częstotliwość używania słów „strach” albo „przerażony” przez wielu różnych ludzi sukcesu stała się tak zauważalna, że nie dało się już jej zignorować. Weźmy na przykład książkę Creativity, Inc. Eda Catmulla, prezesa znanej amerykańskiej wytwórni filmów animowanych Pixar. Ta opowieść o ewolucji i procesach stosowanych w tym magicznym studiu — gdzie powstały kultowe animacje takie jak Toy Story, Gdzie jest Nemo? czy Potwory i spółka2 — jest naprawdę inspirująca dla czy- telnika. Dla mnie jednak najciekawsze było to, że w książce Catmulla słowo „niepokój” pojawiło się tylko raz, podobnie jak „stres”, podczas gdy słowa „strach” i „wystraszony” aż 78 razy! Catmull napisał: „Jeśli zawsze nie jesteśmy przynajmniej trochę wystraszeni, nie wykonujemy dobrze swojej pracy”3. Ed Catmull nie jest jedynym człowiekiem sukcesu, który regularnie używa tych znaczących słów. Zwróć uwagę na to, jak wiele innych osób, które osiągnęły niezwykłe rzeczy w życiu, chętnie używa słowa strach lub jego synonimów: Kiedy prowadzisz firmę, zawsze na początku jesteś przerażony. Boisz się, że coś zepsujesz. Ludzie nie myślą o liderach w ten sposób, ale to prawda. Każdy, kto czymś zarządza, wraca wieczorem do domu i zmaga się z tym samym strachem. Czy to ja będę tym, który puści to wszystko z dymem? — Jack Welch, były dyrektor naczelny General Electric Wszystkie przygody, zwłaszcza na nowym terytorium, są przerażające. — Sally Ride, astronautka 23 Poleć książkęKup książkę POKONAĆ STRACH Nigdy nie pozwól, by strach, że nie zdołasz odbić piłki, stanął ci na drodze. — Babe Ruth, bejsbolista Strach jest twoim sojusznikiem. Jeżeli wchodzisz na plan filmowy i niczego już się nie boisz, masz wielkie kłopoty. — Steven Spielberg, autor i producent filmowy Zawodowo zajmuję się aktorstwem, a w tym świecie człowiek nigdy nie ma pewności, czy jest w stanie przeciągnąć zespół na swoją stronę, i zawsze czuje ten wielki strach przed nagłym odkryciem, że jest oszustem i tak naprawdę wcale nie powinien tutaj być. — George Clooney, aktor („Los Angeles Times”, 27 stycznia 2012) Nabierasz siły, odwagi i pewności siebie z każdym doświadczeniem, w którym musisz się zatrzymać i stawić czoło własnym lękom. Wtedy możesz powiedzieć sobie: „Przetrwałem ten horror. Jestem gotowy na to, co dalej przyniesie mi los”. — Eleanor Roosevelt, pierwsza dama Stanów Zjednoczonych Jeżeli poświęcisz czas na zrozumienie strachu, będziesz mógł go używać. Ja zawsze trochę się bałem podczas każdego meczu. Bałem się porażki i kontuzji, a także tego, że zawiodę kolegów z drużyny. Wykorzystywałem ten strach, żeby być lepszym zawodnikiem. — Lynn Swanson, zawodnik ligi NFL, który doprowadził cztery zespoły do finałów Super Bowl 24 Poleć książkęKup książkę BIOLOGIA STRACHU Byłem zaskoczony. Dlaczego tak wielu ludzi sukcesu woli używać słowa strach zamiast stres? Aż wreszcie któregoś dnia, gdy razem z jedną z naszych lekarek rezydentek brałem udział w obchodzie pacjentów, odpowiedź nagle stanęła mi przed oczami. Jako wykładowca dwóch szkół medycznych przez ostatnie 25 lat zajmuję się pomaganiem stu- dentom — przyszłym lekarzom rodzinnym — w doskonaleniu umie- jętności komunikowania się z pacjentami i ich rodzinami. Ponad połowę czasu w pracy spędzam, towarzysząc świeżo upieczonym leka- rzom podczas ich obchodów i obserwując, jak komunikują się z róż- nymi osobami. Potem omawiam z nimi ich styl pracy i podejście do pacjenta. Byłem świadkiem tysięcy interakcji lekarzy z pacjentami i ich rodzinami, których tłem były rozmaite wydarzenia i dolegliwości, na przykład operacja, ciąża, cukrzyca, nowotwór, choroby skóry, bezsen- ność, choroba serca, starzenie się oraz wiele innych. Tamtego pamięt- nego dnia, słuchając pacjentów, uświadomiłem sobie, jak odmienne jest słownictwo używane przez dorosłych od tego, którym posługują się dzieci, opisując uczucie „niepokoju” albo emocjonalnego bólu. Kiedy dorośli rozmawiali z lekarzami, prawie zawsze używali takich słów jak depresja, nerwica, zdenerwowany czy spięty. Inaczej było z dziećmi: one zawsze mówiły, że się boją. Zastanów się, czy kiedykolwiek słyszałeś, żeby dziecko użyło słowa „niepokój”, gdy mówiło o złych duchach? Albo czy powiedziało Ci kiedyś, że „ma depresję”, bo inne dzieci ze szkoły jadą do zoo, a ono w tym czasie ma operację i musi iść do szpitala? Oczywiście, że nie! Dzieci opisują sytuację w sposób prosty i bezpośredni: boją się, są smutne albo wściekłe. Na pewno zdarzyło Ci się zobaczyć płaczącego dorosłego, który widząc to, szybko sięgnął po chusteczkę i powiedział coś w stylu: „Przepraszam, pewnie myślisz, że jestem straszną beksą!”. Dzieci nie mają oporów, żeby płakać. Kiedy są nieszczęśliwe, głośno 25 Poleć książkęKup książkę POKONAĆ STRACH płaczą, aż gluty zwisają im z nosa — i za nic nie przepraszają. Dla- czego dla nich to jest takie proste? Bo wiedzą, że żyją w świecie, któ- rego nie są w stanie kontrolować. Nie mają wpływu na to, czy ich rodzice mają dobry, czy zły nastrój ani czy ich nowy nauczyciel będzie sympatyczny czy wredny. Nie kontrolują grzmotów ani błyskawic, grypy żołądkowej ani tego, kto jutro na przerwie będzie ich najlepszym przyjacielem. Wydaje się, że właśnie dlatego mają one inną relację z radością i emocjonalnym bólem niż dorośli. Przekonaj się sam. Jeżeli zapytasz dziecko, co chce dostać na święta, będzie Ci o tym opowiadać przez 20 minut. A potem je spytaj, czego się boi, a Wasza druga rozmowa będzie trwać następne 20 minut. Jakie filmy dzieci uwielbiają? Straszne! One akceptują to, że żyją w świecie strachu, dlatego wychodzą z założenia, że mogą przy okazji spróbować przy tym dobrze się zabawić i czegoś się nauczyć. Nie mają kontroli nad wieloma obszarami swojego świata i akceptują ten brak kontroli, dlatego bez oporów rozmawiają o swoich lękach. Jednak gdy dorastamy, większość z nas przestaje postrzegać strach jako normalny, zdrowy element naszego życia i zaczyna w nim widzieć coś, co budzi naszą złość. Żyjemy w kulturze, w której panuje obsesja na punkcie niezależności i wysokiego poczucia własnej wartości, przez co słowo strach stało się brzydkim wyrazem. Nie akceptujemy naszego braku kontroli i rzadko kiedy potrafimy sobie z tym poradzić. Trak- tujemy strach jak chorobę. Nazywamy go stresem i obwiniamy osobę lub sytuację, która go wywołała, zamiast skupić się na samym strachu. Spróbuję Cię przekonać do swoich racji na dwa sposoby. Oto pierwszy z nich: odłóż na chwilę tę książkę i zadzwoń do przyja- ciela. Poczekaj, aż w trakcie Waszej rozmowy zapadnie naturalna cisza i spytaj: „A powiedz mi, czego się boisz?”. Jak myślisz, czy będzie to początek ciekawej dyskusji, czy raczej Twój przyjaciel uzna, że Ci 26 Poleć książkęKup książkę BIOLOGIA STRACHU odbiło i szybko zmieni temat? Stawiam na to drugie. Takie pytanie wywołuje dyskomfort u większości ludzi. Jak wspomniałem wcześniej, wielu z nas wyeliminowało strach ze swoich rozmów i ze świadomości i zamiast tego skupiło się na zewnętrznych problemach, przed którymi stajemy, gdy nazywamy najpotężniejszą i najbardziej podstawową emo- cję naszego organizmu chorobą. Drugi sposób na zademonstrowanie naszej dziwnej, bezrozumnej relacji ze strachem stosuję regularnie podczas wykładów przed publicz- nością na całym świecie. Najpierw mówię: — Niech podniosą rękę ci, którzy boją się przejść przez ulicę. Spośród setki osób na sali tylko jedna lub dwie niepewnie podno- szą ręce. Dobrze. A potem pytam: — A gdybym zawiązał wam oczy i poprosił o przejście na drugą stronę ulicy, czy wtedy byście się bali? Teraz już wszyscy podnoszą ręce. Dobrze, robimy postępy. — I ostatnie pytanie. Wyobraźcie sobie, że idziemy razem chod- nikiem i prowadzimy ożywioną rozmowę. Widzicie, że zbliżamy się do ruchliwego skrzyżowania, ale ja nie zwracam uwagi na szybko jadące samochody. Czy będziecie utrzymywać ze mną kontakt wzrokowy, przechodząc przez ulicę? Oczywiście, że nie! Bez względu na to, czy mogę uznać wasze zachowanie za niegrzeczne, zerwiecie ze mną kon- takt wzrokowy, a potem rozejrzycie się w lewo i w prawo, by mieć pew- ność, że samochody się zatrzymały, zanim wejdziecie na jezdnię. Robię krótką przerwę, aby publiczność przyswoiła sobie moje słowa, a potem podsumowuję: — Wykonujemy cały ten zestaw ruchów tylko z jednego powodu: boimy się, że jeśli tego nie zrobimy, skutki mogą być bolesne. Dlatego moje zdanie jest takie, że wszyscy boimy się przechodzić przez ulicę. 27 Poleć książkęKup książkę POKONAĆ STRACH Celem tych dwóch ćwiczeń jest przekonanie Cię, że strach jest darem. Większość z nas jednak o tym zapomniała, podobnie jak zapomnie- liśmy, że boimy się przechodzić przez ulicę. Kiedy jesteśmy w takich miejscach jak Nowy Jork, Londyn czy Rzym, gdzie przepisy ruchu dro- gowego mogą być inne niż te obowiązujące w naszym kraju, musimy dostosować się do nowych okoliczności, aby przeżyć. W takich sytu- acjach stajemy się bardziej świadomi naszego strachu. Jak myślisz, gdzie zachodzi największe prawdopodobieństwo, że potrąci Cię samochód: na przejściu dla pieszych czy w miejscu, gdzie przechodzenie przez jezdnię jest zabronione? Otóż w tym pierwszym przypadku zagroże- nie jest czterokrotnie większe! Wynika to z tego, że przechodząc w nie- dozwolonym miejscu, wiemy, że robimy coś, czego nie powinniśmy robić, dlatego dużo bardziej się skupiamy na niebezpieczeństwie zwią- zanym z nadjeżdżającymi samochodami i potencjalnymi patrolami policji. Ulica przykuwa całą naszą uwagę. Natomiast na przejściu dla pieszych mamy iluzję bezpieczeństwa. Poza tym to tutaj większość z nas spędza życie, jeśli mogę użyć takiej metafory. Oczywiście mało prawdopodobne jest to, że nie pamiętając o tym, iż boisz się przechodzić przez ulicę, sprowadzisz na siebie poważne kło- poty — Twoi rodzice wykonali dobrą robotę, ucząc Cię zasad ruchu drogowego. Warto jednak zwrócić uwagę na jedną rzecz: skoro zapo- mniałeś o tym strachu, to czy istnieją jeszcze jakieś inne rodzaje stra- chu, które też zakopałeś gdzieś głęboko w swojej podświadomości? Gdybym przed rozpoczęciem tego rozdziału zapytał Cię, czy chciał- byś żyć bez strachu, prawdopodobnie odpowiedziałbyś twierdząco. Każdy człowiek ma w pamięci wiele sytuacji, w których — według niego — strach stanął mu na drodze do osiągnięcia celu. Mam nadzieję, że teraz bierzesz już pod uwagę możliwość, że strach jest darem. Bez 28 Poleć książkęKup książkę BIOLOGIA STRACHU niego mógłbyś nie dożyć następnego tygodnia! Pomyśl o wielu zwykłych zachowaniach będących skutkiem strachu, jakie prezentujesz każ- dego dnia:  Czy zapinasz pasy po tym, jak wsiądziesz do samochodu? Jeśli tak, to czy robisz to z czystej przyjemności przeciągnięcia czarnej taśmy w poprzek klatki piersiowej? Oczywiście, że nie! Boisz się, że wylecisz przez przednią szybę — albo że dostaniesz mandat.  Czy przed planowaną wizytą u dentysty bardziej dbasz o swoje uzębienie? Czy robisz tak dlatego, że Twoje zęby i dziąsła wymagają większej troski niż przez pozostałe 51 tygodni w roku?  Czy podejmujesz niektóre decyzje dotyczące odżywiania, opierając się na tym, co jest najlepsze dla Twojego organizmu, a nie na tym, co smakuje najlepiej? A może trenujesz swoje ciało z myślą o tym, że gdybyś tego nie robił, być może nie służyłoby Ci dobrze w późniejszych latach? Mam nadzieję, że teraz już się ze mną zgodzisz, iż każdy człowiek codziennie doświadcza strachu na tym czy innym poziomie. Mógłbyś zatem zapytać: co to ma wspólnego z odnoszeniem sukcesów? Aby odpowiedzieć na to pytanie, chciałbym Ci przedstawić pierwsze prawo sukcesu — pierwszą połowę kluczowej umiejętności osiągania trwałego sukcesu w takich obszarach jak zdrowie, kariera i relacje z ludźmi. Prawo to stosują wszyscy ludzie sukcesu. Jest to uświadomienie sobie i zaakceptowanie strachu. Ludzie sukcesu są stale świadomi swoich lęków i je akceptują. Zakładają, że zawsze gdy robią coś znaczącego, musi temu towarzyszyć strach. Mówiąc metaforycznie, im szersza jest 29 Poleć książkęKup książkę POKONAĆ STRACH ulica, którą chcą przekroczyć (zbudowanie trwałego związku, odnale- zienie się na nowym stanowisku po awansie, założenie własnej firmy czy wprowadzenie nowych, zdrowych nawyków do codziennego życia), tym większy strach będą odczuwać. Jeżeli chcesz udoskonalić swoje umiejętności w zakresie lepszego uświadamiania sobie strachu i akceptowania go, polecam Ci książkę Susan Jeffers Feel the Fear and Do It Anyway4, dzięki której spojrzysz na to zagadnienie z innej, ciekawszej perspektywy. Możesz również wykonać poniższe ćwiczenia: Najpierw usiądź przy stole naprzeciwko innej dorosłej osoby i rozpocznij rozmowę polegającą na tym, że jedno z Was pyta: „Czego się boisz?”, a drugie odpowiada, za każdym razem zaczy- nając od słów: „Boję się…” albo „Jestem przerażony, że…”. Wypełnij puste miejsca opisem dużego albo małego lęku, który potrafisz sobie przypomnieć albo wyobrazić. Możesz zacząć od słów: „Boję się wykonać to ćwiczenie”. Zadawajcie sobie to pytanie na zmianę przez pięć minut. Wykonując to ćwiczenie, pamiętaj, że odpowiedzi nie muszą dotyczyć ważnych rzeczy. Większość naszych lęków jest wyjątkowo prostych, a nawet dziecinnych. Przynajmniej raz dziennie, gdy zobaczysz zdenerwowaną osobę, załóż, że źródłem jej nerwów jest strach, i postaraj się go ziden- tyfikować. 30 Poleć książkęKup książkę BIOLOGIA STRACHU Czy źródłem każdego zdenerwowania jest strach? Tego nie wiemy na pewno. Opierając się jednak na wynikach znanych mi badań, śmiem twierdzić, że takie spojrzenie na uczucie zdenerwowania jest najsensowniejsze. W literaturze duchowej można przeczytać, że ist- nieją tylko dwa podstawowe ludzkie lęki: strach przed byciem mało wartościowym człowiekiem, często kojarzony z poczuciem własnej war- tości (na przykład: dlaczego nie dostałam tego awansu? Dlaczego moi znajomi do mnie nie oddzwaniają? Dlaczego nie mogę znaleźć miło- ści? A co, jeśli moje nowe przedsięwzięcie zakończy się porażką?), oraz strach przed utratą kontroli, który zwykle kojarzymy ze zdrowiem albo z finansami. Pozwól, że Ci pokażę, jak szeroko możesz odnieść strach do dowolnego negatywnego uczucia. Czy wpadasz we frustrację, gdy stoisz w korku ulicznym? Czy gdybym Ci powiedział, że jedynym powo- dem, dla którego denerwujesz się w takich sytuacjach, jest to, że się boisz, zabrzmiałoby to idiotycznie? Spójrz na poniższy scenariusz: Dzisiaj rano obudziłeś się dlatego, że dźwięk budzika aktywował Twoje ciało migdałowate. Jeżeli jesteś osobą religijną, Twoją pierwszą myślą było: „Dziękuję Ci, Boże, że dożyłem kolejnego dnia!”. Natomiast ci z nas, którzy mają dużo mniej rozwiniętą duchowość, mogli mieć nieco inną pierwszą myśl, na przykład: „Trzeba było wcześniej pójść spać! Nie trzeba było jeść tego ciasta przed snem! Trzeba było wstać godzinę wcześniej, żeby trochę poćwiczyć! Mam dzisiaj tyle do zrobienia, muszę szybko wstawać!”. Czy ten krytyczny głos (w tej czy nieco innej wersji) brzmi Ci zna- jomo? Dla wielu z nas to są słowa, które nas witają wraz z cudem życia każdego ranka. Są one świadectwem naszych lęków, których cel jest jeden: pomóc nam rozpocząć nowy dzień. A teraz wyobraź sobie, że witam Cię słowami: „Jak tam dzisiejszy poranny prysznic?”. Pomyślałbyś, że zwariowałem! A przecież branie prysznica jest jedną z najbardziej zmysłowych chwil w ciągu dnia. Cud 31 Poleć książkęKup książkę POKONAĆ STRACH ciepłej, czystej wody oblewającej nasze wypoczęte ciała — czasami jest to najprzyjemniejszy moment w całym dniu! A co większość z nas zazwyczaj robi podczas kąpieli? Jesteśmy obojętni na towarzyszące jej przyjemne odczucia i na jej zbawienny wpływ na nasze zdrowie i zamiast tego skupiamy się na tworzeniu listy rzeczy, które musimy zrobić (albo których nie możemy zrobić) w nadchodzącym dniu. Tworzymy plan dnia i analizujemy potencjalne porażki, a po wyjściu z domu wyjeż- dżamy na ulicę i widzimy te wszystkie samochody, które stoją nam na drodze, uniemożliwiając zrealizowanie naszej listy! Gdy wreszcie docieramy do pracy, mamy wrażenie, że wciąż ktoś nas pogania. Pod- chodzi do nas kolega i pyta podekscytowany, czy widzieliśmy wczo- rajszy wielki mecz. Odpowiadamy przecząco i popełniamy błąd, ponie- waż on traktuje to jako zachętę do zrelacjonowania całego spotkania minuta po minucie. Pod koniec jego sprawozdania kipimy ze złości — ten głupiec stoi między nami a naszą listą! Z kolei nasza lista stoi między nami a poczuciem własnej wartości, wiarą w siebie i poczuciem spełnienia. Rozumiesz już, że strach może kryć się nawet za typowymi, nieznaczącymi frustrującymi sytuacjami dnia codziennego, takimi jak zbyt późne wzięcie prysznica, korek na drodze czy gadatliwy kolega? Być może warto założyć dziennik i przez jakiś czas zapisywać tego rodzaju krótkie obserwacje; dzięki temu łatwiej Ci będzie ukształto- wać nawyk uświadamiania sobie własnych lęków leżących u podstaw różnych Twoich zachowań. Rozważając tę koncepcję, pamiętaj o naszej sugestii: większość postaci lęku można zredukować do strachu przed utratą kontroli (która dotyczy zazwyczaj zdrowia lub pieniędzy) lub do strachu przed byciem mało wartościową osobą. Na początku przedsta- wię kilka rodzajów „nerwów” — złość, frustrację i irytację — któ- rych prawdziwym źródłem może być strach. 32 Poleć książkęKup książkę BIOLOGIA STRACHU  „Martwię się, że koleżanka do mnie nie oddzwania”. Być może nie uważa mnie za wartościową osobę. Może to jest dowód na to, że nie jestem wartościowy albo ważny.  „Złoszczę się na męża, że za mało robi w domu”. Gdyby bardziej mnie kochał, traktowałby moje potrzeby poważniej. Albo: Gdyby bardziej mi pomagał, miałabym większe poczucie kontroli.  „Jestem zdenerwowany na kolegę z pracy, bo przypisał sobie wszystkie zasługi za nasz wspólny projekt”. Boję się, że jeśli firma zacznie zwalniać ludzi, mogą mnie uznać za mniej cennego pracownika i stracę pracę. Albo: Boję się, że ten kolega myśli, iż jestem słaby, i próbuje w ten sposób mnie stłamsić.  „Irytują mnie ci wszyscy ludzie, którzy próbują mnie wykorzystać!”. Boję się powiedzieć „nie” i zaryzykować odrzucenie. Kiedy robię coś dla innych, czuję się ważny. Boję się, że gdy przestanę to robić, poczuję się bezwartościowy. Bardzo ważne jest, abyśmy nie mylili chęci uświadomienia sobie własnych lęków i odpowiedniego reagowania na nie z pragnieniem całkowitego ich wyeliminowania. Przez większość okresu istnienia naszego gatunku na tej planecie żyliśmy w społecznościach zbie- racko-łowieckich. W porównaniu ze zwierzętami, które na nas polo- wały, mieliśmy gorszy wzrok, biegaliśmy wolniej albo byliśmy od nich słabsi. Kiedy wyszliśmy z jaskiń, ważną umiejętnością (a tak naprawdę niezbędną) było zachowanie dużej ostrożności (kolejny zamiennik słowa „strach” używany przez dorosłych). Chcę przez to powiedzieć, że strach może być przewodnikiem i przyjacielem. Jest on tak samo niezbędny dla naszego przetrwania i osiągania sukcesów w dzisiejszym świecie jak w czasach prehistorycznych. 33 Poleć książkęKup książkę POKONAĆ STRACH Uświadomienie sobie własnych ukrytych lęków pomaga wyciszyć ciało migdałowate i ułatwia wymyślenie sposobów na wyjście z trudnej sytuacji. W późniejszych rozdziałach przeczytasz więcej o tym, że nego- wanie strachu albo reagowanie na niego złością może wywołać stany lękowe albo nawet depresję. Postępując w ten sposób, odbieramy stra- chowi jego największą wartość: pomoc w skonfrontowaniu się z trudną sytuacją i w rozwiązaniu problemu. Jeżeli uświadomimy sobie te lęki i potraktujemy je w konstruktywny sposób, nasze życie zacznie obfi- tować w pozytywne wydarzenia. Badanie opisane w „American Journal of Psychiatry” dobitnie poka- zuje, jakie niebezpieczeństwo wiąże się z brakiem typowej reakcji lęko- wej w dzisiejszym świecie. Badacze wybrali grupę 400 trzyletnich dzieci i ocenili je pod kątem środowiskowych czynników ryzyka takich jak niewykształceni rodzice, nastoletnia matka czy ubóstwo. Jednocześnie każde dziecko zostało zbadane pod kątem reakcji na strach. Dwa- dzieścia lat później sprawdzono, które z tych dorosłych już wtedy osób zostały skazane za popełnienie poważnego przestępstwa5. Oka- zało się, że czynnikiem, który najlepiej pomagał określić prawdo- podobieństwo bycia skazanym za przestępstwo w wieku dorosłym, był brak reakcji lękowej u danej osoby, gdy miała ona trzy lata. Autorzy badania wysunęli hipotezę, że słabo rozwinięte ciało migdałowate pro- wadzi do słabej reakcji na strach. Ich teoria jest zgodna z wynikiem podobnego badania, które wykazało, że u psychopatów ciało migdało- wate również źle funkcjonuje. Widzisz więc, że chociaż czasem strach może wywoływać dyskomfort, jest on dobry dla człowieka i niezbędny dla naszego zdrowia i samopoczucia! Być może zaczynasz się zastanawiać, co te wszystkie informacje mają wspólnego ze strachem. Strach jest niekomfortowy dla ludzi suk- cesu tak samo jak dla każdego innego człowieka, ale oni, zamiast go 34 Poleć książkęKup książkę BIOLOGIA STRACHU odrzucać albo unikać, traktują go jak sygnał, że dzieje się coś ważnego, co wymaga ich uwagi. Tak samo jak dzieci przyjmują oni założenie, że strach jest naturalną częścią ich życia. Wiedzą, że zawsze gdy robią coś ważnego, musi się pojawić strach. Należy uznać jego obecność, zaakceptować go i odważnie na niego zareagować. Umiejętność uświa- domienia sobie strachu i zaakceptowania go jest kluczowa do odno- szenia sukcesów w różnych obszarach życia, takich jak praca, zdrowie i relacje międzyludzkie. W dzisiejszym świecie to, co nazywamy stresem, często uniemoż- liwia nam odczuwanie szczęścia i stoi na naszej drodze do sukcesu w wielu dziedzinach życia. Ale mimo wzmożonych wysiłków wciąż nie znaleźliśmy na to lekarstwa. Dlaczego? Jak wspomnieliśmy wcze- śniej, główny powód jest taki, że po prostu nie ma czegoś takiego jak stres. Stres to w rzeczywistości strach uwięziony w kulturze niezdrowej relacji z tą emocją. „Objawy stresu” wymienione na początku tego rozdziału nie są symptomami żadnej choroby. To dar od naszego ciała, które informuje nas, że dzieje się coś ważnego, co wymaga naszej natychmiastowej uwagi. Bez tych objawów nasz gatunek już dawno temu by wyginął. Nie chcemy bać się strachu. Przypomnij sobie badanie, o którym wspomnieliśmy nieco wcześniej w tym rozdziale: 30 000 dorosłych ludzi potwierdziło u siebie wysoki poziom stresu, ale tylko ci, którzy wierzyli w jego szkodliwe działanie, zmarli przedwcześnie. Winowajcą wcale nie był „stres”, lecz strach, że stres jest szkodliwy dla zdrowia. Strach ma pomagać i chronić. Daje nam narzędzia do rozwiązywa- nia życiowych problemów — wystarczy umiejętnie z nich skorzystać. Kelly McGonigal napisała w Sile stresu: „Energia, której dostarcza Ci stres, nie tylko pomaga całemu organizmowi, ale także intensyfikuje aktywność mózgu. Adrenalina uwrażliwia Twoje zmysły; źrenice się 35 Poleć książkęKup książkę POKONAĆ STRACH rozszerzają, aby wpuszczać więcej światła; słuch się wyostrza. Twój mózg zaczyna szybciej przetwarzać wszystko, co odbiera. Następuje skupienie uwagi, a mniej istotne sprawy schodzą na dalszy plan. Stres może wywoływać taki stan podwyższonej koncentracji, który da Ci dostęp do większej liczby informacji o otoczeniu”6. Pamiętasz reakcje lwa i gazeli? To, o czym pisze McGonigal, to właśnie siła strachu. Dlatego jeśli chcemy złagodzić odczuwany stres i zwiększyć swoje szanse na sukces we wszystkich obszarach naszego życia, musimy sobie odpowiedzieć na ważne pytanie: „Jaka w takim razie jest zdrowa reakcja człowieka na strach?”. Przejdźmy do następnego rozdziału, aby poznać odpowiedź. 1 Kelly McGonigal, The Upside of Stress, Penguin, New York 2015. Pol- skie wydanie: Siła stresu, tłum. Katarzyny Rojek, Helion, Gliwice 2016. 2 Ed Catmull, Creativity, Inc., Random House, New York 2014. Polskie wydanie: Kreatywność S.A., MT Biznes, Warszawa 2015. 3 Ed Catmull, How Pixar Fosters Collective Creativity, „Harvard Busi- ness Review”, wrzesień 2008, s. 66. 4 Susan Jeffers, Feel the Fear and Do It Anyway, Ballantine, New York 1998. Polskie wydanie: Mimo lęku, Medium, Warszawa 2016. 5 Yu, Gao, Raine, Adrian i in., Association of Poor Childhood Fear Con- ditioning and Adult Crime, „American Journal of Psychiatry” 167, 1 (2010), s. 56 – 60. 6 Kelly McGonigal, Siła stresu, op. cit. 36 Poleć książkęKup książkę
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Pokonać strach. Jak zapanować nad emocjami i odzyskać kontrolę nad życiem
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: