Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00815 008693 14650619 na godz. na dobę w sumie
Polityka pieniężna Piastów - ebook/pdf
Polityka pieniężna Piastów - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 404
Wydawca: Avalon Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7730-970-4 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> historia
Porównaj ceny (książka, ebook (-8%), audiobook).

Wnikliwa analiza źródeł sprawiła, że teksty Romana Grodeckiego oparły się próbie czasu i do dzisiaj należą do kanonu polskiej historiografii. Zagadnienia polityki pieniężnej Piastów prezentowane w nieniejszej książce poszerzają wiedzę o życiu społecznym i politycznym Polski doby piastowskiej.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Polityka pie nięż na Pia stów R o m a n G r o d e c k i Polityka pie nięż na Piastów AVA L O N Redakcja i korekty Wanda Lohman Skład i opracowanie typograficzne Sławomir Onyszko Projekt okładki i stron tytułowych Andrzej Najder Na okładce Półgrosz krakowski Kazimierza III Wielkiego (awers) z lat 1333–1370 (moneta górna), denar Bolesława Kędzierzawego „dwaj bracia” (rewers) z lat 1146-1173 (moneta lewa dolna), brakteat prawdopodobnie Bolesława V Wstydliwego „niemy” z lat 1243–1279 (moneta prawa dolna) – wszystkie monety ze zbiorów Zakładu Nauk Pomocniczych Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego Copyright by Wydawnictwo AVALON T. Janowski Sp. j., Kraków 2009; wyd. I ISBN 978-83-7730-970-4 Z a m ó w i e n i a p r z y j m u j e Wydawnictwo AVALON T. Janowski Sp. j. ul. Fiołkowa 4/13 • 31-457 Kraków tel. 48 606 750 749 zamowienia@wydawnictwoAVALON.pl www.wydawnictwoAVALON.pl S p i s t r e ś c i Sta ni sław Szczur Ro man Gro dec ki – ba dacz sto sun ków pie nięż nych w Pol sce średniowiecznej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . VII P o l i t y k a p i e n i ę ż n a P i a s t ó w Dzie je zwierzch no ści men ni czej w Pol sce śre dnio wiecz nej . . . . . . . . . . Przy wi lej men ni czy bi skup stwa po znań skie go z r. 1232 . . . . . . . . . . . . . Po li ty ka men ni cza ksią żąt pol skich w okre sie pia stow skim . . . . . . . . . . Do chód men ni czy ksią żąt pol skich XIII wie ku . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Co to był „sle ge shacz”? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . „Obrzaz”. Przy czy nek do śre dnio wiecz nej po li ty ki men ni czej . . . . . . . . Przy mus uży wa nia bie żą cej mo ne ty kra jo wej w Pol sce pia stow skiej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Przy czy nek do dzie jów pie nią dza w Pol sce w XIII wie ku . . . . . . . . . . . . Min ce rze we wcze śniej szym śre dnio wie czu pol skim . . . . . . . . . . . . . . . Dzie się ci na men ni cza w Pol sce śre dnio wiecz nej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Zło to w Pol sce przed wpro wa dze niem w obieg flo re nów zło tych . . . . . Po ja wie nie się gro szy cze skich w Pol sce . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . O tak zwanej grzyw nie ku jaw sko-ma zo wiec kiej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . O fał szer zach mo net w Pol sce śre dnio wiecz nej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . O przy rzą dzie do mie rze nia mo net w wie kach śred nich . . . . . . . . . . . . Po cząt ki pie nięż ne go skar bu pań stwo we go w Pol sce . . . . . . . . . . . . . . . Wy kaz skró tów; wydawnictwa źródłowe i opracowania . . . . . . . . . . . . . 3 33 69 101 109 115 145 173 177 239 267 281 295 313 327 335 372 V Ro man Gro dec ki – ba dacz sto sun ków pie nięż nych w Pol sce śre dnio wiecz nej Ro man Gro dec ki (–), hi sto ryk dzie jów spo łecz no-go spo dar czych Pol ski pia stow skiej, pro fe sor Uni wer sy te tu Ja giel loń skie go i kie row nik Ka t- e dry Hi sto rii Go spo dar czej, czło nek czyn ny Pol skiej Aka de mii Umie jęt no - ści w Kra ko wie, na le żał do czo ło wych me die wi stów pol skich dwu dzie sto le - cia mię dzy wo jen ne go. Uro dził się w  r. w Rze szo wie. Wcze sne dzie ciń stwo spę dził w ro - dzin nym Gło go wie Ma ło pol skim. Do szko ły po wszech nej uczęsz czał w Ko - ło myi, a gim na zjum ukoń czył w Boch ni, zda jąc w  r. z od zna cze niem ma tu rę1. Roz bu dzo ne tu za in te re so wa nie prze szło ścią spra wi ło, że za pi sał się na Uni wer sy tet Ja giel loń ski, wy bie ra jąc hi sto rię ja ko głów ny przed miot stu - diów. Ów cze sny, dość li be ral ny sys tem stu diów spra wiał, że stu dent mógł in dy wi du al nie wy bie rać wy kła dy i se mi na ria. Obok wy kła dów z hi sto rii Gro dec ki uczęsz czał więc na zaję cia z geo gra fii, li te ra tu ry pol skiej, fi lo zo fii, pra wa i ar che olo gii. U Sta ni sła wa Krzy ża now skie go Gro dec ki po zna wał taj ni ki warsz ta tu hi sto rycz ne go, słu cha jąc wy kła dów z dy plo ma ty ki i pa le ogra fii oraz zda jąc prze wi dzia ne pro gra mem stu diów ko lo kwia. Se mi na rium Fran cisz ka Bu - ja ka wpro wa dzi ło go w pro ble ma ty kę hi sto rii spo łecz no-go spo dar czej. Po - łą cze nie warsz ta to wej pre cy zji w za kre sie kry ty ki źró dła wy nie sio ne z se mi - 1 Wy czer pu ją ce omó wie nie twór czo ści na uko wej i je go ka rie ry uni wer sy tec kiej wy szło spod pió ra je go ucznia prof. Je rze go Wy ro zum skie go. Zob. Te goż, Po sło wie, w: R. Gro - dec ki, Pol ska Pia stow ska, War sza wa 1969, s. 703–762; zob. też Po sło wie, w: R. Gro dec - ki, Spra wa świę te go Sta ni sła wa. Po sło wiem i przy pi sa mi opa trzył J. Wy ro zum ski, Kra - ków 1979, s. 87–107; i Po sło wie, w: R. Gro dec ki, Kon gres kra kow ski w ro ku 1364, Kra - ków 1995, s. 97–100. VII na rium Krzy ża now skie go po łą czo ne z pra cą w Ar chi wum Ak tów Daw nych mia sta Kra ko wa, gdzie je go uni wer sy tec ki mistrz był dy rek to rem oraz zna - jo mość pro ble ma ty ki hi sto rii spo łecz nej przy nio sło w je go twór czo ści zna - ko mi te i trwa łe owo ce. W  r. Gro dec ki przed sta wił na se mi na rium Krzy ża now skie go pra - cę pt. Ksią żę ca włość trzeb nic ka na tle or ga ni za cji ma jąt ków ksią żę cych w XII wie ku, któ ra nie ba wem zo sta ła wy dru ko wa na w Kwar tal ni ku Hi sto rycz - nym2, otwie ra jąc li stę pu bli ka cji au to ra. Pra ca ta sta ła się pod sta wą do uzy - ska nia dok to ra tu na Wy dzia le Fi lo zo ficz nym Uni wer sy te tu Ja giel loń skie go. War to przy po mnieć, że mniej wię cej w tym sa mym cza sie Gro dec ki na pi sa - łał zna ko mi te stu dium o klasz to rze pre mon stra ten sów w Bu sku, opu bli ko - wa ne naj pierw w stresz cze niu3, a póź niej w peł nej wer sji w Roz pra wachAka - de mii Umie jęt no ści4. Wspo mnia ne wy żej roz pra wy i ob szer na re cen zja ze stu dium Ka zi mie - rza Ty mie niec kie go o ksią żę cej ma jęt no ści w Za go ściu i pier wot nym upo - sa że niu spro wa dzo nych tu Jo an ni tów wy zna czy ły na dłu gie la ta głów ne kie - run ki je go za in te re so wań ba daw czy ch5. Już w  r. re fe ro wał w Aka de mii Umie jęt no ści wy ni ki swych ba dań nad min ce rza mi ksią żę cy mi w Pol sce wcze sno śre dnio wiecz nej. Pra ca ta zna na jest je dy nie ze stresz cze nia opu bli ko wa ne go w Spra woz da niach Aka - de mii6. Po wspo mnia nych wy żej pra cach za po wia da ła ona z jed nej stro ny 2 Kwar tal nik Hi sto rycz ny, R. 26 (1912), s. 433–475; R. 27 (1913), s. 1–66. To sa mo w os- 3 Dzie je klasz to ru pre mon stra teń skie go w Bu sku w wie kach śred nich, Spra woz da nia AU, ob nej od bit ce, Lwów 1913. t. 18 (1913), nr 2, s. 7–14. 4 Dzie je klasz to ru pre mon stra teń skie go w Bu sku w wie kach śred nich, Roz pra wy Wy dzia - łu Hi sto rycz no-Fi lo zo ficz ne go AU, t. 57 (1914), s. 1–93. 5 K. Ty mie niec ki, Ma jęt ność ksią żę ca w Za go ściu i pier wot ne upo sa że nie klasz to ru Jo an- ni tów na tle osad nic twa do rze cza dol nej Ni dy (Stu dia nad dzie ja mi go spo dar cze mi Pol ski XII w.), Roz pra wy Aka de mii Umie jęt no ści. Wydz. Hi sto rycz no-Fi lo zo ficz ny, t. 55 (1912), s. 335–425. Re cen zja; R. Gro dec ki, Stu dia nad dzie ja mi go spo dar cze mi Pol- ski XII w., Kwar tal nik Hi sto rycz ny, R. 29 (1915), s. 257–294. 6 Min ce rze we wcze śniej szym pol skim śre dnio wie czu, Spra woz da nia AU, t. 19 (1914) nr 6, s. 8–11. VIII kon ty nu ację ba dań nad dzie ja mi spo łecz no-go spo dar czy mi Pol ski wcze - sno pia stow skiej, a z dru giej po ka zy wa ła na znacz ne roz sze rze nie kwe stio - na riu sza ba daw cze go mło de go me die wi sty. Już w stresz cze niu je go stu diów wi dać am bit ny pro gram ba daw czy, któ ry kon se kwent nie re ali zo wał w ca łym dwu dzie sto le ciu mię dzy wo jen nym. Do za gad nień po ru sza nych w roz pra wie o min cer zach Gro dec ki po - wró cił po pierw szej woj nie w dość dra ma tycz nych oko licz no ściach. Rę ko - pis re fe ro wa nej roz pra wy za gi nął i Au tor mu siał roz po cząć żmud ny pro ces je go od twa rza nia. W no wej po sta ci zo sta ła ona po dzie lo na na dwie czę ści. Z pierw szej, po świę co nej sto sun kom pie nięż nym w Pol sce wcze sno pia stow - skiej au tor wy od ręb nił roz pra wy: Dzie je zwierzch no ści men ni czej, Po li ty kę men ni czą ksią żąt pol skich, „Obrzaz” oraz Przy mus uży wa nia bie żą cej mo ne - ty, i na da jąc im wspól ny ty tuł Stu dia nad sto sun ka mi pie nięż ny mi w Pol sce pia stow skiej, przed sta wił je – jesz cze w po sta ci rę ko pi su – ja ko pod sta wę ha bi li ta cji7. Prze wód ha bi li ta cyj ny prze pro wa dzo no w czerw cu  r. przed Ra dą Wy dzia łu Fi lo zo ficz ne go UJ. Te ma tem wy kła du ha bi li ta cyj ne go był im mu ni tet i je go zna cze nie dla sto sun ków spo łecz nych i go spo dar czych w okre sie pra wa ksią że ce go, opu bli ko wa ny dwa la ta póź niej w stresz cze niu8, a kil ka lat póź niej w roz sze rzo nej wer sji ja ko . tom se rii Ba da nia z Dzie jów Spo łecz nych i Go spo dar czych re da go wa nych przez Fran cisz ka Bu ja ka9. Dru ga część wspo mi na nych stu diów po świę co na dzia łal no ści min ce - rzy ksią żę cych zo sta ła ogło szo na dru kiem w  r. w Roz pra wach Aka de - mii Umie jęt no ści 10. 7 Au tor praw do po dob nie pla no wał druk przed sta wio nych do ha bi li ta cji prac, bo z koń - cem 1919 r. w przy pi sie do przy czyn ku O przy rzą dzie do mie rze nia mo net wspo mi na - jąc o obrza zie pi sał: „Kry ty kę do tych cza so wych po glą dów (prof. Pie ko siń skie go, Dra Gu mow skie go i Wi da je wi cza), oraz do kład ne umo ty wo wa nie stresz czo ne go po wy żej no we go za pa try wa nia na kwe stię „ob ra zu” po da ję w ob szer niej szej pra cy o Dzie jach sto sun ków pie nięż nych Pol ski Pia stow skiej”. 8 Po cząt ki im mu ni te tu w Pol sce, w: Spra woz da nia z po sie dzeń Pol skiej Aka de mii Umie - jęt no ści w Kra ko wie, t. 27 (1922), nr 4 (kwie cień), s. 11–13 i nr 60 w bi blio gra fii. 9 Po cząt ki im mu ni te tu w Pol sce, Lwów 1930, s. 96. 10 Roz pra wy AU, Wy dział Hi sto rycz no–Fi lo zo ficz ny, t. 63 (1921), s. 77–130. IX W okre sie dwu dzie sto le cia mię dzy wo jen ne go pro ble ma ty ka zwią za na z hi sto rią pie nią dza ca ły czas by ła obec na w je go twór czo ści na uko wej. Moż - na w tym wi dzieć kon se kwent ną re ali za cję pla nu ba daw cze go na kre ślo ne - go tuż po dok to ra cie, a w ogól nych za ry sach przed sta wio ne go w stresz cze- niu pier wot nej wer sji pra cy o min cer zach ksią że cych. W pu bli ko wa nych sys te ma tycz nie pra cach po ru szał za gad nie nia o wiel kim cię ża rze ga tun ko - wym, jak i z po zo ru drob ne pro ble my, wpro wa dza jąc do obie gu na uko we - go wie le cen nych usta leń, uzu peł nień i spro sto wań. Z wy jąt kiem dru giej wer sji roz pra wy o min cer zach ksią żę cych i stu - dium o przy wi le ju men ni czym bi skup stwa po znań skie go wszyst kie pra ce po świę co ne hi sto rii pie nią dza Ro man Gro dec ki pu bli ko wał na ła mach uka - zu ją cych się w Kra ko wie Wia do mo ści Nu mi zma tycz no-Ar che olo gicz nych. W  r. w Kra ko wie po wo ła no do ży cia Za pi ski Nu mi zma tycz ne, pierw sze pol skie cza so pi smo po świę co ne nu mi zma ty ce. Je go od bior ca mi by li przede wszyst kim ko lek cjo ne rzy mo net, stąd za pew ne re gu lar nie pu b- li ko wa no tu ak tu al ne cen ni ki mo net. Po ja wia ły się jed nak rów nież roz pra - wy o cha rak te rze na uko wym, w wie lu wy pad kach bar dzo po moc ne tym wszyst kich, któ rzy ko lek cjo no wa li mo ne ty. W czte ry la ta póź niej po wo ła no do ży cia Kra kow skie To wa rzy stwo Nu mi zma tycz no-Ar che olo gicz ne, a Za - pi ski prze kształ co no w je go or gan na uko wy, zmie nia jąc jed no cze śnie ty tuł na Wia do mo ści Nu mi zma ty czno-Ar che olo gicz ne. W  r. – po po wo ła niu To wa rzy stwa Nu mi zma tycz ne go – pi smo zmie ni ło sza tę gra ficz ną, za cho - wu jąc daw ny ty tuł, do któ re go do łą czo no je dy nie in for ma cję, że jest to Or - gan To wa rzy stwa Nu mi zma tycz ne go w Kra ko wie11. W roz wo ju ba dań nu- mi zma tycz nych pi smo to ode gra ło ro lę bar dzo waż ną. Pu bli ko wa li tu swo - je pra ce wszy scy ba da cze zaj mu ją cy się nu mi zma ty ką, z Ma ria nem Gu mow - skim na cze le. Wkład au tor ski Ro ma na Gro dec kie go był rów nież bar dzo zna czą cy. Za uwa żył to po la tach je den z naj wy bit niej szych pol skich nu mi - zma ty ków Ry szard Kier snow ski pi sząc, że w la tach mię dzy wo jen nych wśród prac dru ko wa nych na ła mach WNA wy su wa się na czo ło cykl stu diów R. Gro - 11 Da lej cy to wa ne w skró cie ja ko WNA. X dec kie go, po świę co nych dzie jom pie nią dza pol skie go, głów nie w XIII i XIV w. Wraz z kil ku mo no gra fia mi dru ko wa ny mi na in nych ła mach pra ce te przy - no szą naj peł niej sze i naj wni kliw sze jak do tąd ze sta wie nie i roz po zna nie za - so bu od po wied nich źró deł pi sa nych oraz wie le za sad ni czych usta leń z za kre - su go spo dar ki pie nięż nej w Pol sce śre dnio wiecz ne j12. Ro man Gro dec ki nu mi zma ty kiem nie był, ale bez wąt pie nia na le żał do bar dzo uważ nych czy tel ni ków prac z tej dzie dzi ny wie dzy, szcze gól nie roz - praw i stu diów Ma ria na Gu mow skie go. Wie lo krot nie też przy szło mu z usta - le nia mi te go za słu żo ne go nu mi zma ty ka po le mi zo wać. Gdy by ze sta wić wy - ni ki ba dań nu mi zma ty ków wy ko rzy sty wa ne przez Gro dec kie go, to na pierw szym miej scu zna la zły by się stu dia Gu mow skie go. Moż na na wet za ry - zy ko wać twier dze nie, że „dr G. ”, jak zwykł był cy to wać go Gro dec ki, był źró - dłem je go in spi ra cji. Wy da je się to zu peł nie zro zu mia łe, bo wiem w przy- pad ku tych ba da czy ma my do czy nie nia z od ręb ny mi po dej ścia mi me to do - lo gicz ny mi i z wy ko rzy sta niem w grun cie rze czy róż nych ty pów źró deł. Ma rian Gu mow ski ba dał przede wszyst kim mo ne ty. In te re so wa ły go ich zna le zi ska, któ re skru pu lat nie in wen ta ry zo wał, pro duk cja w men ni cach, wa ga i za war tość krusz ców. W swo im warsz ta cie ba daw czym trak to wał mo - ne tę ja ko od ręb ne źró dło hi sto rycz ne i wie lo krot nie tyl ko w opar ciu o nią wy cią gał da le ko idą ce wnio ski 13. R. Gro dec ki był ba da czem pie nią dza. Zaj - mo wa ły go je go funk cje w sys te mie go spo dar czym Pol ski pia stow skiej i wpływ na ży cie spo łecz ne i po li tycz ne. Szu ka jąc od po wie dzi na sta wia ne py ta nia nie mu siał ba dać i oglą dać mo net. Wy ko rzy sty wał, w prze ci wień - stwie do wie lu nu mi zma ty ków, in for ma cje za war te przede wszyst kim w róż - nych ka te go riach źró deł pi sa nych. Wy ma ga ło to od nie go nie prze cięt nej ich zna jo mo ści, zwa żyw szy na fakt, że in te re su ją ce go in for ma cje po ja wia ją się naj czę ściej przy pad ko wo i w bar dzo róż nych źró dłach. Ła ci na dla nie go nie by ła ję zy kiem ob cym. Warsz tat ba daw czy ujaw nia ny przez nie go w przy pi - sach po ka zu je, że zna ko mi cie pa no wał nad ca łym za so bem śre dnio wiecz - 12 R. Kier snow ski, Wstęp do nu mi zma ty ki pol skiej wie ków śred nich, War sza wa 1964, s. 27. W la tach 1922–1924 Gro dec ki był re dak to rem WNA. 13 Por. M. Gu mow ski, Pod ręcz nik nu mi zma ty ki pol skiej, Kra ków 1914. XI nych źró deł, a in ter pre to wał je po mi strzow sku, wy cią ga jąc trud ne do pod - wa że nia, bo bar dzo do brze udo kum en to wa ne, wnio ski. Był przy tym bar dzo oszczęd ny w sło wie i nie zwy kle pre cy zyj ny w wy kła dzie. Sta nu ba dań nie re - fe ro wał, bo naj czę ściej był pierw szym, któ ry wkra czał na nie zna ne po le ba - daw cze. Po przed ni ków cy to wał wy jąt ko wo oszczęd nie, a przy tym bar dzo pre cy zyj nie in for mo wał czy tel ni ka, ja kie ich usta le nia uwa ża za pew ne, co jest wy łącz nie hi po te zą wy ma ga ją cą jesz cze we ry fi ka cji, a ja kie twier dze - nia na le ży od rzu cić ja ko nie praw dzi we. Kon se kwent nie trzy mał się za kre - ślo ne go te ma tu, a zain te re so wa ne go czy tel ni ka od sy łał wprost do źró deł, któ rych zna jo mość jesz cze dzi siaj mu si bu dzić po dziw dla je go eru dy cji. Wszyst ko to spra wia, że je go pra ce po świę co ne sze ro ko ro zu mia nej hi sto - rii pie nią dza wy trzy ma ły pró bę cza su i cią gle za słu gu ją na uważ ną lek tu rę. Pu bli ko wa ny wy bór za wie ra  prac Ro ma na Gro dec kie go zwią za nych te ma tycz nie z hi sto rią pie nią dza w Pol sce pia stow skiej ogło szo nych dru - kiem w la tach –. Nada no im wspól ny ty tuł, któ ry świa do mie na - wią zu je do te go, ja ki sam Au tor kie dyś za pro po no wał do czę ści z nich, przed - sta wia jąc je ja ko pod sta wę do ha bi li ta cji. Do wie lo krot nie wspo mi na nej ha bi li ta cji Ro ma na Gro dec kie go na wią - zu je rów nież układ prac. Świa do mie bo wiem zre zy gno wa no z po rząd ku chro no lo gicz ne go, sta ra jąc się upo rząd ko wać je me ry to rycz nie w ta ki spo - sób, by od two rzyć pier wot ne pla ny wy daw ni cze Au to ra. Wy bór otwie ra roz praw ka o Zwierzch no ści men ni czej, któ ra chro no lo - gicz nie czę ścio wo wy cho dzi po za okres pia stow ski, a oma wia roz wój re ga - le men ni cze go wład ców pol skich. Po świę co na za gad nie niom praw nym, zo - sta ła przez Gro dec kie go po trak to wa na ja ko pierw szy roz dział Stu diów nad sto sun ka mi pie nięż ny mi. Uzu peł nia ją w pew nym sen sie stu dium o przy wi - le ju men ni czym bi skup stwa po znań skie go, w któ rym Au tor przed sta wił przy pad ki od stępstw od ksią żę ce go mo no po lu, ana li zu jąc licz ne w XIII w. przy pad ki nada wa nia przy wi le jów men ni czych in sty tu cjom ko ściel nym. Ko lej ne stu dia do ty czą róż nych aspek tów po li ty ki pie nięż nej wład ców. W Po li ty ce men ni czej, po my śla nej ja ko dru gi roz dział prac ha bi li ta cyj nych, Au tor po ka zał w ja ki spo sób i ja ki mi me to da mi wła dza pu blicz na sta ra ła XII się uzy skać jak naj więk szy do chód z po sia da ne go mo no po lu men ni cze go. Do po ru sza nych w pra cy za gad nień po wra cał jesz cze wie lo krot nie. W jej uzu peł nie niu, drob nym przy czyn ku, O do cho dzie men ni czym usi ło wał na - wet wy li czyć do cho do wość men nic ksią żę cych, by w roz praw ce za ty tu ło - wa nej za gad ko wo Co to był sle ge shacz wy ja śnić ja ko pierw szy, że pod ter mi - nem tym kry je się zysk men ni czy wła dzy pań stwo wej wy ni ka ją cy z róż ni - cy mię dzy no mi nal ną a rze czy wi stą war to ścią mo ne ty. Zy sku wład cy do ty - czy też roz praw ka za ty tu ło wa na Obrzaz, w któ rej au tor udo wod nił, że ozna - cza on spe cy ficz ną for mę do cho du men ni cze go po le ga ją ce go na ob ci na niu brze gów mo ne ty przy jej wy mia nie, co au to ma tycz nie po wo do wa ło zmniej - sze nie jej wa gi. Pra ca pt. Przy mus uży wa nia bie żą cej mo ne ty kra jo wej by ła trze cim roz - dzia łem wspo mi na nych wie lo krot nie roz praw ha bi li ta cyj nych. Za rów no w niej, jak i w uzu peł nie niu za ty tu ło wa nym Przy czy nek do dzie jów pie nią - dza w Pol sce w XIII wie ku Gro dec ki po wra cał w pew nym sen sie do za gad - nień po ru sza nych już wcze śniej. Sta wiał bo wiem za sad ni cze z punk tu wi - dze nia dzie jów go spo dar czych py ta nie o obieg pie nią dza w Pol sce pia stow - skiej, za sta na wia jąc się w ja kim pie nią dzu do ko ny wa no trans ak cji. Udo - wod nił po nad wszel ką wąt pli wość, że wła dza pań stwo wa za in te re so wa na by ła uży wa niem w roz li cze niach te go pie nią dza, któ ry sa ma emi to wa ła. Ów przy mus, trud ny do eg ze kwo wa nia, do ty czył jed nak wy łącz nie trans ak cji drob nych. Usta le nia Gro dec kie go mo gły być bar dzo waż ne dla nu mi zma ty - ków, któ rzy od kry wa jąc i opi su jąc od naj dy wa ne w jed nym miej scu skar by mo net o róż nych stem plach, uwa ża li, że współ ist nia ły one ze so bą sta no - wiąc w jed nym cza sie praw ny śro dek płat ni czy. Przed ta ką in ter pre ta cją zna - le zisk nu mi zma tycz nych R. Gro dec ki słusz nie ostrze gał. Ob szer na roz pra wa o min cer zach ksią żę cych zaj mu je w do rob ku na - uko wym R. Gro dec kie go miej sce bar dzo waż ne. Wy cho dząc od per fek cyj nej ana li zy wszyst kich pi sa nych wzmia nek na ich te mat, udo wod nił, że nie by li oni, jak po wszech nie są dzo no, dzier żaw ca mi men nic, ale sta no wi li waż ny ele ment sys te mu pra wa ksią żę ce go w do bie przed im mu ni te to wej, peł niąc XIII funk cje pu blicz ne i są do we w imie niu wład cy. Ta kie usy tu owa nie min ce rzy tłu ma czył au tor sła bym roz wo jem ad mi ni stra cji ksią żę cej. W pra cy o Dzie się ci nie men ni czej Gro dec ki do wiódł, że by ło to świad - cze nie ksią żąt na rzecz bi sku pów pła co ne w czy stym sre brze od uzy ski wa - nych do cho dów men ni czych. Nieca ły epi sko pat mógł jed nak ko rzy stać z tej for my po mo cy ze stro ny wła dzy pu blicz nej. Au tor wy ka zał bo wiem, że nie wszy scy bi sku pi z niej ko rzy sta li, a sa mo świad cze nie za ni kło w koń cu XIII w. Ko lej ne pra ce po świę co ne dzie jom pie nią dza w Pol sce śre dnio wiecz nej po wsta wa ły ja ko po le mi ka lub uzu peł nie nie prac Ma ria na Gu mow skie go. Roz pra wa o zło cie w Pol sce w okre sie przed po ja wie niem się tu im por to wa - nych flo re nów uzu peł nia ła usta le nia za słu żo ne go nu mi zma ty ka po czy nio - ne w je go pra cy o zło tej mo ne cie 14. Gro dec ki skru pu lat nie ze sta wił tu wszyst - kie wzmian ki źró dło we do ty czą ce tak pro duk cji jak i użyt ko wa nia te go krusz cu w Pol sce do po ło wy XIV stu le cia. Wy cho dząc od za gad nień czy sto nu mi zma tycz nych Gro dec ki pra wie za wsze kie ro wał swą uwa gę na za gad nie nia spo łecz no-go spo dar cze. Tak po - stą pił mię dzy in ny mi w pra cy po świę co nej gro szom cze skim w Pol sce. Za - gad nie nie to nie by ło no we, po ru sza li je bo wiem już F. Pie ko siń ski 15 i wspo - mi na ny wie lo krot nie M. Gu mow ski 16. Gro dec ki za dał źró dłom py ta nie in - ne niż je go po przed ni cy: ja kie czyn ni ki za de cy do wa ły o tym, że na zie miach pol skich po ja wi ła się nad wyż ka cze skiej mo ne ty na prze ło mie XIII i XIV wie ku. Przy czy ny po li tycz ne – krót ko trwa łe cze skie pa no wa nie w Pol sce – nie wy ja śnia ły wszyst kich wąt pli wo ści. Au tor szu kał więc ge ne zy te go zja - wi ska w sto sun kach go spo dar czych, do wo dząc, że je go przy czy ną był wy bit- nie do dat ni bi lans ob ro tów han dlo wych mię dzy oby dwo ma kra ja mi. 14 M. Gu mow ski, Mo ne ta zło ta w Pol sce śre dnio wiecz nej, Roz pra wy AU, Wy dział Fi lo zo - ficz no-Hi sto rycz ny, t. 55 (1912), s. 1–105. 15 F. Pie ko siń ski, O mo ne cie i sto pie men ni czej w Pol sce XIV i XV w., Roz pra wy AU, Wy - dział Hi sto rycz no-Fi lo zo ficz ny, t. 9 (1878), s. 178–180. 16 M. Gu mow ski, O grzyw nie i mo ne cie pia stow skiej, Roz pra wy AU, Wy dział Fi lo zo ficz - no-Hi sto rycz ny, t. 51 (1908), s. 292. XIV Waż ne spro sto wa nie opu bli ko wał Gro dec ki w pra cy O tzw. grzyw nie ku jaw sko-ma zo wiec kiej. Zno wu, wbrew wy ni kom ba dań M. Gu mow skie - go17, udo wod nił – ana li zu jąc wzmian ki źró dło we – że ta kiej jed nost ki ob - ra chun ko wej w ogó le nie by ło. Pod na zwą tą kry ła się bo wiem grzyw na pru - ska, któ ra li czy ła  sze lą gów. Pro wa dząc im po nu ją cą kwe ren dę w źro dłach dru ko wa nych Au tor na - tra fiał na in for ma cje po świę co ne zagad nie niom z po zo ru drob nym. Ze bra - ne w osob nych szki cach przy nio sły bar dzo in te re su ją ce wy ni ki. I tak, w przy - czyn ku O fał szer zach mo net w Pol sce śre dnio wiecz nej, przy po mi na jąc, że prze stęp stwo to, za li cza ne do naj cięż szych, ka ra ne by ło spa le niem na sto sie, przed sta wił kil ka naj gło śniej szych przy pad ków fał szo wa nia pie nią dza. Ogra ni czył się jak za wsze do in ter pre ta cji źró deł pi sa nych, po zo sta wia jąc nu mi zma ty kom szcze gó ło we ba da nia za cho wa nych fał szy wych mo net. Waż - ne usta le nia przy no si rów nież in ny przy czy nek za ty tu ło wa ny O przy rzą dzie do mie rze nia mo net w wie kach śred nich. Opu bli ko wa ny w grud niu  r. nie zo stał włą czo ny przez Au to ra do roz praw ha bi li ta cyj nych. Wy da je się on jed nak nie zwy kle istot ny, po nie waż po ka zu je nie prze cięt ne umie jęt no ści in ter pre ta cyj ne je go Au to ra i uświa da mia z ja ką uwa gą i zro zu mie niem za - po zna wał się z ist nie ją cym do rob kiem na uko wym swych po przed ni ków. Gro dec ki za uwa żył, że M. Gu mow ski nie wła ści wie zro zu miał frag ment do - kum en tu Ka zi mie rza Wiel kie go z  r. do ty czą cy wy so ko ści po sa gu dla kró lew skiej cór ki Elż bie ty, przyj mu jąc, że je go wy so kość,  kóp gro szy pra skich, zo sta ła okre ślo na „we dług kur su po wszech ne go w zie mi po znań - skiej”. Tam, gdzie je go po przed nik czy tał se cun dum cur sum com mu nem ter - re Po sna nien sis, Gro dec ki zo ba czył se cun dum cur sum com mu nem fer ri Po - sna nien sis. Z po zo ru drob na po mył ka, któ ra mo gła być spro sto wa na w przy - pi sie, da ła Gro dec kie mu asumpt do po sta wie nia py ta nia, o ja kie „że la zo” tu mo że cho dzić i ja ki był je go zwią zek z mo ne ta mi. Uważ na lek tu ra wszyst - kich źró deł, tak cha rak te ry stycz na dla je go twór czo ści, po zwo li ła mu po ka - zać wię cej przy pad ków uży wa nia owe go ta jem ni cze go „że la za” i dojść do 17 Por. M. Gu mow ski, O grzyw nie, s. 30–31 i 51–52. XV wnio sku, że do kum ent wspo mi na o spe cjal nym na rzę dziu do prze pro wa - dza nia po mia rów mo net bę dą cych w obie gu. Za bieg ta ki miał za bez pie czać przed nad mier nym i nie kon tro lo wa nym ich ob ci na niem. W tej nie wiel kiej ob ję to ścio wo pra cy znaj du je my wszyst ko to, co cha rak te ry zo wa ło ca łą je go twór czość: zna ko mi te ro ze zna nie w ma te ria le źró dło wym, je go wni kli wą in ter pre ta cję i nie zwy kłą ja sność wy kła du. Gro dec ki umiał pi sać ja sno i zwięź le na wet o pro ble mach z po zo ru tak skom pli ko wa nych jak za gad nie nia skar bo we. W za my ka ją cej ni niej szy wy - bór je go prac roz pra wie za ty tu ło wa nej Po cząt ki pie nięż ne go skar bu pań - stwo we go w Pol sce, dał zwię zły za rys roz wo ju skar bo wo ści w Pol sce, uka zu - jąc ro lę pie nią dza w jej kształ to wa niu. Po dob ne pro ble my po ru szał wcze - śniej w wy kła dach uni wer sy tec kich. Wi dać to bar dzo wy raź nie w opu bli ko - wa nej po śmiert nie wer sji wy kła du z ro ku aka de mic kie go / po świę - co ne mu dzia łal no ści go spo dar czej Ka zi mie rza Wiel kie go 18. W tym sa mym ro ku aka de mic kim pro wa dził wy kład za ty tu ło wa ny „Polityka pie nięż na Pia - s tów”19. Wy da ne po now nie w jed nym to mie i pod wspól nym ty tu łem pra ce po - świę co ne dzie jom pie nią dza nie wy czer pu ją ca łe go do rob ku Ro ma na Gro - dec kie go w tej dzie dzi nie. Dla uzy ska nia jej peł ne go ob ra zu na le ża ło by bowiem wspo mnieć jesz cze drob ne stu dium z  r. pt. Spra wa Sta ni sła - wa Za ro gow skie go z  r., po świę co ne fał szer stwom mo net w póź - nośrednio wiecz nej Pol sce 20, chro no lo gicz nie niezwią za ne z epo ką pia stow - ską, oraz re cen zje z prac E. Maj kow skie go 21, M. Gu mow skie go 22 i R. Mę kic - 18 R. Gro dec ki, Dzia łal ność go spo dar cza Ka zi mie rza Wiel kie go, w: Te goż, Pol ska pia stow - ska, s. 475–594. 19 Spis wy kła dów uni wer sy tec kich R. Gro dec kie go w: Pra ce z dzie jów Pol ski feu dal nej ofia ro wa ne Ro ma no wi Gro dec kie mu w 70. rocz ni cę uro dzin, War sza wa 1960, s. 31–34. 20 WNA, t. 9 (1920–1921), nr 7–12, s. 53–55. 21 E. Maj kow ski, Mo ne ty z imie niem Sie cie cha. Stu dium z nu mi zma ty ki pol skiej wie ku XI, Prze gląd Ar che olo gicz ny, R. I (1921), R. II (1922). Rec. R. Gro dec kie go, WNA, t. 10 (1922–1926) nr 7–12 [druk 1922], s. 130–132. 22 M. Gu mow ski, Ka te dra kra kow ska na mo ne tach pias tow skich, WNA, t. 8 (1918–1919) [druk 1919], nr 3–6, 8, 9; Ten że, Ka te dry wa wel skie, Prze gląd Po wszech ny, R. 36 (1919), XVI kie go23 oraz wspo mnie nie o Ada mie Wo lań skim, pre ze sie To wa rzy stwa Nu- mi zma tycz ne go w Kra ko wie 24. W swej pół wiecz nej ak tyw no ści na uko wej Ro man Gro dec ki nie ogra - ni czał się je dy nie do stu diów nad hi sto rią pie nią dza, cho ciaż w okre sie mię - dzy wo jen nym ten kie ru nek ba dań był do mi nu ją cy w je go twór czo ści na - uko wej. Dał się rów nież po znać ja ko au tor zna ko mi tych syn tez. War to tu przy po mnieć je go Dzie je Pol ski do ro ku , opu bli ko wa ne w  r. ja ko pierw sza część dwu to mo we go pod ręcz ni ka aka de mic kie go 25. Dla war szaw - skie go wy daw nic twa Trza ska-Ewert-Mi chal ski opra co wał la ta – dla zbio ro wej pu bli ka cji Pol ska jej dzie je i kul tu ra, da jąc bar dzo ory gi nal ną i do dzi siaj in spi ru ją cą syn te zę, zwłasz cza je że li cho dzi o okres roz drob nie - nia dziel ni co we go 26. W  r. uka za ły się je go Dzie je po li tycz ne Ślą ska do r. , opu bli ko wa ne w pierw szym to mie pra cy zbio ro wej Hi sto ria Ślą ska wy da nej na kła dem Pol skiej Aka de mii Umie jęt no ści . Tuż przed wy bu chem woj ny na kła dem Mi ni ster stwa Spraw Za gra nicz nych uka za ła się je go pra ca po świę co na kon gre so wi kra kow skie mu z  r., w któ rej zaj mu jąc się hi - sto rią śre dnio wiecz nej dy plo ma cji sta wiał cał kiem ak tu al ne wów czas py ta - nia do ty czą ce pak tów zbio ro we go bez pie czeń stwa w Eu ro pie 28. t. 141/2, s. 331–346 i 445–455; t. 143/4, s. 127–150. Rec. R. Gro dec kie go, Rocz nik Kra - kow ski, t. 19 (1923), s. 186–188. 23 Men ni ca lwow ska w la tach 1656–1657, w: Stu dia Lwow skie, Lwów 1932, s. 271–289. Rec. R. Gro dec kie go, WNA, t. 15 (1933), s. 110–111. 24 Śp. Adam Wo lań ski, Pre zes To wa rzy stwa Nu mi zma tycz ne go 1921–1932, WNA, t. 15 (1933), s. 119–122. ków 1926. 25 R. Gro dec ki, S. Za cho row ski, J. Dą brow ski, Dzie je Pol ski śre dnio wiecz nej, t. I-II, Kra - 26 Pol ska jej dzie je i kul tu ra od cza sów naj daw niej szych do chwi li obec nej, t. I Od pra dzie - jów do ro ku 1572. Na kła dem Trza ski, Ever ta i Mi chal skie go, War sza wa 1928, s. 73– 192. 27 Hi sto ria Ślą ska od cza sów naj daw niej szych do ro ku 1400, t. I, pod red. Sta ni sła wa Ku - trze by, Kra ków 1933, s. 155–326. 28 Kon gres kra kow ski w ro ku 1364, War sza wa 1939. Wyd. II, Kra ków 1995 (do dru ku przy - go to wał i po sło wiem opa trzył Je rzy Wy ro zum ski). XVII Ro man Gro dec ki miał w swo im do rob ku na uko wym zna ko mi te tłu - ma cze nia źró deł śre dnio wiecz nych. Prze ło żył dla osso liń skiej Bi blio te ki Na - ro do wej Kro ni kę Gal la Ano ni ma 29, pra co wał nad tłu ma cze niem na ję zyk pol ski Kro ni ki Ka dłub ka 30 i Księ gi Hen ry kow skiej, któ rą opu bli ko wa no już po woj nie w wy daw nic twach In sty tu tu Za chod nie go w Po zna niu 31. W chwi li wy bu chu dru giej woj ny świa to wej Ro man Gro dec ki miał  lat i był w peł ni sił twór czych, a są dząc z za po wie dzi skła da nych w pu bli ko - wa nych pra cach, rów nież pla nów na uko wych na przy szłość. Pla no wał nie tyl ko no wą syn te zę dzie jów Pol ski, ale rów nież za mie rzał opra co wać hi sto - rię go spo dar czą Pol ski do koń ca XVIII w. Je go do tych cza so wy do ro bek na - uko wy upraw niał do twier dze nia, że był hi sto ry kiem naj le piej przy go to wa - nym do ta kich za dań. Woj na i nie miec ka oku pa cja bru tal nie pla ny te po - krzy żo wa ły. Unik nął co praw da obo zo we go lo su swych uni wer sy tec kich ko - le gów, bo ja ko ofi cer re zer wy tuż po wy bu chu dzia łań wo jen nych opu ścił Kra ków w po szu ki wa niu swej jed nost ki woj sko wej. Czas oku pa cji spę dził głów nie we Lwo wie po dej mu jąc pra cę naj pierw w tam tej szym Mu zeum Pań stwo wym, a póź niej w Bi blio te ce Osso li neum. Już w lu tym  r. po wró cił na Uni wer sy tet Ja giel loń ski i pod jął obo - wiąz ki kie row ni ka Ka te dry Hi sto rii Go spo dar czej. Pro stej kon ty nu acji jed - nak nie by ło. W no wych re aliach po li tycz nych Gro dec kie mu trud no by ło się od na leźć. W ży ciu na uko wym mi mo po zo rów kon ty nu acji na stę po wa ły zmia ny. Li kwi da cja in sty tu cji na ukowych o ogrom nym do rob ku na uko wym i tra dy cjach, stop nio we zno sze nie za sad au to no mii i sa mo rząd no ści uni - wer sy tec kiej, mu sia ły być trud ne do za ak cep to wa nia dla uczo nych po kro - 29 Ano nim tzw. Gall, Kro ni ka pol ska, prze ło żył i po sło wiem opa trzył…, Kra ków 1923, Bi blio te ka Na ro do wa, Se ria I, nr 59. 30 Tłu ma cze nie za gi nę ło we Lwo wie w cza sie II woj ny świa to wej. Por. J. Wy ro zum ski, Po sło wie, w: R. Gro dec ki, Pol ska Pia stow ska, s. 740. Frag men ty wła sne go tłu ma cze nia R. Gro dec ki opu bli ko wał w ze szy cie pt. Bu do wa we wnętrz na Pol ski Pia stow skiej w świe tle źró deł, któ ry uka zał się w se rii Tek sty źró dło we do na uki hi sto rii w szko le śred niej, Kra ków 1926 31 Księ ga Hen ry kow ska, Z tek stu ła ciń skie go prze tłu ma czył i wstę pem po prze dził… W anek sie tekst ła ciń ski księ gi, Po znań-Wro cław 1949. XVIII ju Ro ma na Gro dec kie go. Po za wie sze niu przez wła dze pań stwo we dzia łal - no ści Pol skiej Aka de mii Umie jęt no ści w Kra ko wie, w po wo ła nej do ży cia w to miej sce w War sza wie Pol skiej Aka de mii Na uk miej sca dla Gro dec kie - go już nie by ło, mi mo że w l. – był prze wod ni czą cym Ko mi sji Hi - sto rycz nej PAU. W twór czo ści na uko wej Ro ma na Gro dec kie go woj na by ła naj waż niej - szą ce zu rą. Je go uczeń, prof. Je rzy Wy ro zum ski, tak cha rak te ry zo wał ten okres ży cia swe go uni wer sy tec kie go mi strza: w twór czo ści na uko wej Ro ma - na Gro dec kie go woj na spo wo do wa ła stra ty do tkli we, o wie le więk sze niż lu - ka pię ciu lat w bi blio gra fii je go prac. Ba dacz o bar dzo spe cy ficz nej umy sło - wo ści i nie mniej spe cy ficz nym warsz ta cie ba daw czym, zna ją cy nie mal na pa mięć za war tość tre ścio wą na szych źró deł śre dnio wiecz nych, ale we ry fi ku - ją cy ją sta le wprost w wy daw nic twach źró dło wych we dług wła sne go klu cza zna ków i pod kre śleń, zo stał na dłu go od swe go warsz ta tu od cię ty, gdy rów no - cze śnie czas za cie rał ostrość kon tu rów je go wie dzy, a trud dnia co dzien ne go tra wił si ły fi zycz ne i umy sło we. To też po woj nie ni gdy już Gro dec ki nie zdo - łał osią gnąć daw ne go roz ma chu pi sar skie go, ale nie mógł też spo żyt ko wać daw niej szych pło dów swej my śli 32. Trud no ści dnia co dzien ne go, po gar sza ją ce się zdro wie, a za pew ne i no - wa po wo jen na rze czy wi stość spra wi ły, że dzia łal ność na uko wa Gro dec kie - go wy raź nie osła bła. W  r. uka za ło się dru gie zmie nio ne wy da nie je go waż nej pra cy Po wsta nie pol skiej świa do mo ści na ro do we j33. Wy da ne w  je go tłu ma cze nie Księ gi Hen ry kow skiej zo sta ło za sad ni czo wy ko na ne jesz - cze przed woj ną. Z po wo jen ne go do rob ku na uko we go Gro dec kie go na szcze gól ną uwa - gę za słu gu je wy daw nic two źró dło we kra kow skich ra chun ków wiel ko rzą - do wych z  r., ogło szo ne w wy daw nic twach Pol skiej Aka de mii Umie jęt - J. Wy ro zum ski, Po sło wie, w: R. Gro dec ki, Pol ska Pia stow ska, s. 744. 32 33 Po wsta nie pol skiej świa do mo ści na ro do wej na prze ło mie XIII i XIV wie ku, Prze gląd Współ cze sny, R. 14 (1935), t. 52, s. 3–35; wy da nie dru gie pt. Po wsta nie pol skiej świa - do mo ści na ro do wej, Ka to wi ce 1946, Wy daw nic twa In sty tu tu Ślą skie go. Bi blio te ka Sło - wiań ska nr 3. XIX no ści 34 i zna na nie ste ty tyl ko ze stresz cze nia pra ca pt. Pań stwo wość pol ska w tzw. do bie dziel ni co wej, w któ rej do tknął naj waż niej szych pro ble mów ustro jo wych Pol ski śre dnio wiecz nej. Au tor, jak zwy kle pre cy zyj ny i oszczęd - ny w sło wie, po sta wił za sad ni cze py ta nia do ty czą ce su we ren no ści i wza jem - nych sto sun ków mię dzy księ stwa mi pia stow ski mi w XIII w., pro wa dząc po - le mi kę z te za mi Oswal da Bal ze ra 35. Ro man Gro dec ki wie le ze swych prac po zo sta wił w rę ko pi sie. Już po je go śmier ci Je rzy Wy ro zum ski pod jął pra ce przy go to waw cze do ich wy da- nia dru kiem. Z pla no wa nych trzech to mów uka zał się w  r. tyl ko je den – Pol ska Pia stow ska. Z opu bli ko wa nych w nim roz praw na uwa gę szcze gól - ną za słu gu ją Dzie je we wnętrz ne Pol ski XIII w., wiel ka pa no ra ma sto sun ków spo łecz no-go spo dar czych księstw pia stow skich w do bie roz drob nie nia dziel ni co we go. Na ak tu al no ści nie stra ci ło rów nież pu bli ko wa ne po raz pierw szy stu dium po świę co ne dzia łal no ści go spo dar czej Ka zi mie rza Wiel - kie go i syn te tycz ny za rys dzie jów Ży dów w Pol sce do koń ca XIV stu le cia. Za miesz czo ne w Pol sce Pia stow skiej stu dium Spra wa świę te go Sta ni sła wa uka za ło się po now nie dru kiem ja ko osob na po zy cja w  r., w na kła dzie  ty się cy eg zem pla rzy. W  r. Je rzy Wy ro zum ski przy go to wał do wy - da nia wspo mi na ny już wy żej Kon gres kra kow ski w ro ku . Każ de no we wy da nie dru ko wa nej pra cy przy po mi na o jej ist nie niu i w pew nym sen sie po now nie wpro wa dza do obie gu na uko we go. Ta ki też za mysł przy świe cał pu bli ka cji Polityki pie nięż nej Pia stów.  Ze sta wie nie w je dnym miej scu prac pi sa nych w róż nym cza sie i oko licz no - ściach z na tu ry rze czy mu sia ło ujaw nić pew ne nie kon se kwen cje. W ta kich przy pad kach wy daw ca za wsze sta je przed pew nym dy le ma tem: na ile wol - no mu in ge ro wać w przy go to wy wa ne do dru ku cu dze tek sty. W ni niej szym 34 Ra chun ki wiel ko rzą do we kra kow skie z r. 1471. Przy go to wał do dru ku i po prze dził wstę pem…, w: Ar chi wum Ko mi sji Hi sto rycz nej PAU, t. 16 (1951), s. 365–434. 35 Spra woz da nia PAU, t. 51 (1950), nr 1, s. 15–17. XX wy daw nic twie przy ję to za sa dę, że w tek sty roz praw nie na le ży in ge ro wać, z wy jąt kiem mo der ni za cji pi sow ni i po pra wie nia ewi dent nych błę dów dru - kar skich. Wszyst kie pu bli ko wa ne pra ce zo sta ły spraw dzo ne z eg zem pla rza - mi au tor ski mi Ro ma na Gro dec kie go i tam, gdzie on sam do ko nał po pra - wek, zo sta ły one uwzględ nio ne. Pe wien pro blem po ja wił się na to miast w przy pad ku przy pi sów. W cza - sach gdy Au tor pu bli ko wał swo je pra ce, do ich re dak cji nie przy wią zy wa no więk szej wa gi, są dząc, że przy go to wa ny do lek tu ry czy tel nik bez tru du roz - po zna ich na wet naj bar dziej skró co ny za pis. W cią gu dwu dzie stu lat sam Au tor sto so wał róż ny za pis bi blio gra ficz ny wy daw nictw źró dło wych. Sto - so wał też wła sny sys tem skró tów ty tu łów cy to wa nych prac. Nie kie dy przy - wo ły wał je dy nie na zwi sko au to ra i po da wał, gdzie pra ca zo sta ła opu bli ko - wa na, po mi ja jąc już jej ty tuł. Cza sa mi jed nak na wet i z ta kiej in for ma cji re - zy gno wał, ogra ni cza jąc się wy łącz nie do po da nia ty tu łu i rocz ni ka cza so pi - sma. Stąd, by unik nąć nie kon se kwen cji, zde cy do wa no się na ujed no li ce nie za pi su bi blio gra ficz ne go w przy pi sach, sta ra jąc się jed nak za cho wać wier - nie ory gi nal ne ce chy warsz ta tu Au to ra. Peł ny za pis bi blio gra ficz ny znaj dzie Czy tel nik w do łą czo nym wy ka zie wy ko rzy sta nych przez Gro dec kie go wy - daw nictw źró dło wych i li te ra tu ry. Ze sta wie nie to da je do bry wgląd w warsz- tat na uko wy Au to ra. Ro man Gro dec ki był pio nie rem ba dań nad dzie ja mi pie nią dza w Pol - sce śre dnio wiecz nej. Po przed ni ków wła ści wie nie miał, stąd wie lo krot nie w przy pi sach od wo ły wał się do wła snych prac pu bli ko wa nych na ła mach Wia do mo ści Nu mi zma tycz no-Ar che olo gicz nych. W obec nym wy da niu przy - pi sy te zo sta ły rzecz ja sna za cho wa ne. Czy tel nik jest jed nak od sy ła ny do od - po wied nich stron roz praw pu bli ko wa nych w ni niej szym to mie. Wi nien je stem wdzięcz ność Pa nu Pro fe so ro wi Je rze mu Wy ro zum skie - mu za udo stęp nie nie nad bi tek roz praw Ro ma na Gro dec kie go i po moc w nada niu osta tecz ne go kształ tu ni niej szej pu bli ka cji. Sło wa po dzię ko wa - nia na le żą się rów nież Wy daw nic twu Ava lon za przy ję cie jej do dru ku. Sta ni sław Szczur XXI Polityka pie nięż na Piastów Dzie je zwierzch no ści men ni czej w Pol sce śre dnio wiecz nej  Wy ko pa li ska mo net z ca łe go ob sza ru Pol ski, z cza sów przed przy ję ciem chrze ści jań stwa przez pierw sze go hi sto rycz ne go wład cę, skła da ją się wy- łącz nie z mo net ob cych, dzie je pol skie go pie nią dza nie się ga ją więc wstecz po za pa no wa nie Miesz ka I, a z je go naj star szy mi mo ne ta mi za czy na się hi - sto ria pol skie go men nic twa. A że w wie ku IX i pierw szej po ło wie X w. by ło u nas w obie gu spo ro mo net ob cych, zwłasz cza arab skich, któ re wca le nie wy wo ła ły ja kich kol wiek sys te ma tycz niej szych prób na śla dow nic twa lub usi- ło wań sa mo dziel ne go bi cia mo ne ty przez po przed ni ków Miesz ka I, za tem jest rze czą wi docz ną, że do pie ro chrze ści jań stwo – przy no sząc z so bą do Pol ski urzą dze nia i po ję cia cy wi li zo wa ne go Za cho du – za szcze pi ło u nas i men nic two, da jąc go to we wzo ry za rów no dla mo ne ty pol skiej, jak i dla na- szych urzą dzeń mo ne tar nych. Ono też przy nio sło do nas tę ideę, że wład ca kra ju ma pra wo bi cia wła snej mo ne ty i po wi nien je wy ko ny wać, bo ta mo- ne ta z je go imie niem i wi ze run kiem jest jed nym z waż nych sym bo lów je go zwierzch nie go sta no wi ska za rów no wo bec wła snej pod da nej lud no ści, jak i w sto sun ku do za gra ni cy, jej państw i ich wład ców. Po przed ni kil ko wie ko wy okres pre hi sto rii sto sun ków pie nięż nych na na szych zie miach nie mógł sa mo ist nie wy two rzyć po ję cia zwierzch no ści men ni czej. Ce chu ją go su ro ga ty pie nią dza i obieg mo net ob co kra jo wych, bez sprzecz nie uży wa nych przez lud ność miej sco wą w we wnętrz nym ob ro- cie han dlo wym. Pie niądz na tu ral ny, któ ry po dob nie jak w wie lu in nych kra- jach wy prze dził i u nas po ja wie nie się i upo wszech nie nie w uży ciu ogó łu  lud no ści pie nią dza krusz co we go ja ko spraw dzia nu wszel kiej war to ści i ja - ko kon wen cjo nal ne go środ ka wy mia ny, był ro dza jem to wa ru, któ re go przy- ję cie przez stro nę dru gą za le ża ło od jej do brej wo li. Czy by ły nim łu pie że zwie rzę ce, czy „pła ty” lnia ne, czy „kru sze” so li, czy wresz cie sztu ki by dła, obieg ich i war tość wy mien ną re gu lo wał oczy wi ście zwy czaj i wza jem ne za- po trze bo wa nie obu stron, a nie wła dza pań stwo wa. Nie by ło też i nie mo gło być przy mu su przyj mo wa nia ta kie go środ ka płat ni cze go, de cy do wa ły o tym je dy nie wzglę dy prak tycz ne wła snej wy go dy lub po trze by. Po dob nie po ja- wia ją ce się z bie giem cza su co raz licz niej, przy no szo ne przez ob cych kup- ców, mo ne ty róż no kra jo we, przed sta wia ły war tość na rów ni z in ny mi na tu- ral ny mi war to ścia mi, przyj mo wa ne w dro dze wy mia ny za pro duk ty miej- sco we, trak to wa ne mo że zra zu ra czej ja ko ozdo by, świe ci deł ka, ja ko sam tyl ko kru szec, nie raz pięk nie ob ro bio ny, cen ny choć by dla swo jej rzad ko ści, a więc da ją cy się bez tru du wy mie nić na rzecz prak tycz ne go użyt ku w ra - zie po trze by. Je dy nie w świad cze niach dla sie bie, w tym za kre sie, w ja kim już one w owych cza sach się wy two rzy ły, mo gła wła dza kra jo wa żą dać dla sie- bie war to ści ści ślej okre ślo nych, co mo gło przy czy nić się do usta le nia naj- pier wot niej szych ro dzi mych miar i wag (np. grzyw ny skór zwie rzę cych i grzyw ny oraz skoj ce krusz cu itp.). Wia do mość Ibra hi ma Ibn Ja ku ba o wy- bie ra niu przez Miesz ka I po dat ków na opła ce nie dru ży ny w po sta ci za gad- ko wych „mit ka lów” bi zan tyń skich (tj. za pew ne arab skich mo net, przy no- szo nych do nas przez han dla rzy z Bi zan cjum), jest waż nym ar gu men tem w tej kwe stii. Rów no cze śnie świad czy ona, że sto sun ki go spo dar cze na ty le by ły roz wi nię te, iż w bra ku wła sne go po słu gi wa no się w znacz nym stop niu ob co kra jo wym pie nią dzem krusz co wym, czy li że kraj nasz był już przy go- to wa ny do roz po czę cia wła sne go men nic twa. Za czę to u nas bić mo ne tę o wy so kiej pró bie sre bra, więc po czą tek na- sze go men nic twa przed sta wia się do dat nio, jed nak że wa run ki je go dal sze - go roz wo ju nie by ły świet ne ze wzglę du na brak wła snych ko palń szla chet- nych krusz ców; wpraw dzie już w bul li z  ro ku sły szy my po raz pierw- szy o ar gen ti fos so res (w zie mi wie luń skiej), jed nak że pro duk cja sre bra i zło - ta u nas za wsze by ła bar dzo ni kła i sta le przez dal sze stu le cia po da wa ła na - sze men nic two w za leż ność od na pły wu tych krusz ców z ob cych kra jów, po-  wo du jąc to, że men nic two na sze na wet w naj świet niej szych okre sach roz- kwi tu go spo dar cze go na sze go kra ju sta le chro ma ło. W X czy XI lub XII wie ku kraj nasz zda ny był na tę ilość zło ta i sre bra, któ rą ry cer stwo na sze zdo by ło na ob cych ja ko łup wo jen ny, lub któ rą uzy- ski wa no w han dlu za skó ry i fu tra oraz nie wol ni ków ja ko głów ne ar ty ku ły ów cze sne go eks por tu. To też bi cie mo ne ty przez Miesz ka I i je go na stęp ców za pew ne w znacz nej mie rze by ło prze bi ja niem cu dzej, na pły wo wej mo ne - ty. Sko ro ją jed nak za czę to już wy bi jać, to już ra cja sta nu wy ma ga ła na stęp- nie, by pań stwo pia stow skie za pew ni ło swej mo ne cie wy łącz ność w swych gra ni cach, a na po czą tek przy naj mniej pierw szeń stwo w sto sun ku do obie- ga ją cych kraj ob cych mo net. Po raz pierw szy mógł wład ca pol ski prak tycz nie za zna czyć swą zwierz- ch ność men ni czą i zdo być dla tej no wej za sa dy po rząd ku pań stwo we go po- sza no wa nie i po słuch. Istot nie, wej rze nie w za war tość wy ko pa lisk mo net z XI wie ku na rzu ca spo strze że nie, że każ de póź niej sze wy ko pa li sko za wie - ra co raz mniej ob cych mo net. Zo sta ła sto czo na ci cha wal ka mię dzy pol skim pie nią dzem a mo ne ta mi ob cy mi w gra ni cach pań stwa i pie niądz Pia stów po wo li osią gnął prze wa gę, a na stęp nie nie po dziel nie za pa no wał w obie gu we wnętrz nym. Wo bec ro sną cej w każ dym na stęp nym wy ko pa li sku licz by ty pów i eg- zem pla rzy pol skich mo net, zmniej sza się gwał tow nie licz ba mo ne ty ob cej, oczy wi ście nie dla te go że sto sun ki wy mien ne z są sia da mi ule gły ozię bie niu czy ze rwa niu, lecz dla te go że na pły wo wa mo ne ta ule ga ła prze bi ciu na kra- jo wą pod stem plem pol skich mo nar chów. Umie li więc Pia sto wie w XI w. za- pew nić swej mo ne cie na leż ne sta no wi sko w kra ju i upo wszech nie nie w rę- kach lud no ści miej sco wej, a obec ność rów no cze sna na szych mo net z tych cza sów w ob cych wy ko pa li skach po za gra ni ca mi Bo le sła wow skiej Pol ski do bit nie świad czy za tym, że do bry co do ja ko ści pie niądz pol ski umiał so - bie to ro wać też dro gę do ob cych. Przy jąć na le ży, że zwierzch ność men ni czą, ja ko atry but mo nar szy, wpro wa dził w Pol sce pierw szy jej hi sto rycz ny wład ca Miesz ko I, a ugrun to- wał osta tecz nie syn je go Bo le sław Chro bry. Po ję cie to prze ję li żyw cem ze sto sun ków państw za chod nich, a za tem w tej for mie, w ja kiej tam ono wów- czas by ło usta lo ne. Dla te go są dzę, że po ży tecz ne bę dzie zdać so bie ści ślej  czy; ) usta le nie sto py men ni czej, to jest okre śle nie ilo ści czy ste go krusz cu szla chet ne go oraz wiel ko ści pie nię dzy i ich war to ści no mi nal nej; spra wę z sa mej isto ty zwierzch no ści men ni czej, jak ją wów czas już poj mo- wa no, nim do jej dal szych w Pol sce dzie jów przy stą pi my. Zwierzch ność men ni cza na le ży do tych praw zwierzch nich, któ re – za- leż nie od kon kret nych wa run ków si ły – w więk szym lub mniej szym kom- ple cie obej mo wa ło dla sie bie każ do cze sne pań stwo dla wy peł nie nia swych istot nych ce lów i za dań. Jest to pra wo wy da wa nia naj wyż szych po sta no wień w spra wie urzą dze nia i dal sze go funk cjo no wa nia men nic twa w pań stwie, a więc: ) wy bór me ta lu, któ ry ma słu żyć ja ko prze pi sa ny pra wem śro dek płat ni- ) pra wo stem pla, któ ry za ra zem na ze wnątrz sym bo li zu je sa mą zwierz- ch ność men ni czą, bę dąc rów no cze śnie gwa ran cją, że da na mone ta od- po wia da prze pi sa nej sto pie i ma okre ślo ną pra wem war tość. Nie na le ży do isto ty zwierzch no ści men ni czej, ale wy pły wa z niej do pew ne go stop nia pra wo bi cia mo ne ty we wła snym za rzą dzie z upraw nie- niem do po dej mo wa nia stąd pew nych zy sków. Pań stwo śre dnio wiecz ne, ko- men tu jąc swe pra wa – o ile to tyl ko by ło moż li we – pod ką tem wi dze nia fi - skal nym, za strze gło oczy wi ście, co praw da nie od ra zu, ale z bie giem cza su dość szyb ko na swo ją wy łącz ność pra wo bi cia mo ne ty; w ten spo sób po- wsta ło re ga le men ni cze, ma ją ce na ce lu, jak i in ne re ga lia (któ re z re gu ły by - ły pra wa mi na tu ry skar bo wej), za pew nie nie pań stwu, to jest mo nar sze, wy- dat ne go źró dła do cho du. To by ło po wo dem, że w men nic twie śre dnio wiecz- nym zma ga ły się z so bą in ten cje spo łecz ne go do bra z dąż no ścia mi skar bo- we go zy sku, ze szko dą dla pierw szych. Roz róż nie nie zwierzch no ści men ni czej od sa me go re ga le men ni cze go ja ko pra wa bi cia mo ne ty, jest bar dzo waż ne ze wzglę du na to, że ta zwierz- ch ność mo gła zu peł nie nie usz czu plo na po zo stać przy mo nar sze, pod czas gdy pra wo bi cia mo ne ty mo gło rów no cze śnie przejść na jed nost ki czy in sty- tu cje dro gą tak cha rak te ry stycz nych dla śre dnio wie cza przy wi le jów, dro gą kon ce sji oso bi stej czy dzie dzicz nej, wresz cie mo gło po le gać na kontr ak cie 1 Por. A. Lu schin. v. Ebengreuth, Al l ge me ine Münzkunde und Geldgeschichte des Mitte- l alter s und der Neu eren Ze it, Berlin 1904, s. 195.  dzier ża wy lub na przy zwo le niu ter mi no wym lub od wo łal nym do wol nie. Po- dob nie pra wo do sa mych tyl ko zy sków men ni czych lub do ich okre ślo nej czę ści (np. dzie się ci na men ni cza lub ści śle okre ślo ne za pi sy sum płat nych rocz nie) opie rać się mo gło na kon ce sji, w in nych ra zach na za sta wie men- ni cy, upo waż nia ją cym do po bo ru jej do cho dów. To wszyst ko go dzi ło za sad- ni czo nie w zwierzch ność men ni czą ja ko ta ką, lecz je dy nie w re ga le men ni- cze pa nu ją ce go, uszczu pla jąc mu mniej lub bar dziej wy dat nie je go zy ski z men ni cy, za leż nie od licz by wy da nych przy wi le jów i uczy nio nych in ne go ro dza ju kon ce sji. Mi mo nich jed nak isto ta re ga łu po zo sta wa ła tak dłu go nie na ru szo na, jak dłu go by ły to ustęp stwa jed nost ko we, bo re ga le men ni cze za trzy my wa ło na dal ten swój cha rak ter wo bec tych wszyst kich, któ rym ono w dal szym cią gu nie przy słu gi wa ło, a zni kał on do pie ro z chwi lą zrze cze nia się od no śne go pra wa przez mo nar chę na rzecz ogó łu pod da nych. Od no śnie do re ga łu men ni cze go ni gdy do te go nie do szło. Przed mio tem dal szych do- cho dzeń bę dzie za tem wy ja śnie nie, ko mu u nas przy słu gi wa ła z bie giem dzie jów zwierzch ność men ni cza oraz ja kie ją spo tka ły ko le je, to jest ja kim ogra ni cze niom czy ewen tu al nie roz drob nie niom ona pod le gła, a obok te go ja kie by ły dzie je re ga łu men ni cze go, ko mu ono u nas i kie dy zo sta ło przy- zna ne, oraz ja kie to stra ty przy nio sło, ja ki uszczer bek uczy ni ło skar bo wi ksią żę ce mu. Miesz ko I i Bo le sław Chro bry od po cząt ku po ję li za wzo rem za chod nim zwierzch ność men ni czą ja ko swe mo nar sze pra wo, a spro wa dziw szy do kra - ju ob cych min ce rzy – jak się zda ją dość pew nie wska zy wać ana lo gie sty lo - we na szych naj star szych pie nię dzy z ob cy mi, by li to Cze si i Niem cy – urzą- dzi li men ni ce we wła snym za rzą dzie. Moż li we, że po cząt ko wo bi cie mo ne - ty od by wa ło się je dy nie na dwo rze pa nu ją ce go, „in pa la cio”, jak u Ka ro lin- gów – kwe stia ta nie da się bli żej usta lić dla zu peł ne go bra ku wska zó wek źró dło wych. Na pi sy jed nak na mo ne tach XI w., przy ta cza ją ce na zwy Gnie - zna lub Kra ko wa, na stęp nie mo ne ty świę to jań skie, zda ją ce się dość pew nie wska zy wać na Wro cław, po zwa la ją przy jąć już w XI wie ku ist nie nie przy- naj mniej tych trzech men nic w pań stwie. A choć by ło ono roz le głe, to jed- nak funk cjo no wa nie trzech men nic dość ko rzyst ne rzu ca świa tło na in ten- syw ność ru chu pie nięż ne go w sto sun kach go spo dar czych Pol ski ów cze snej, któ re dla tej epo ki przy wy kli śmy uwa żać za bar dzo pry mi tyw ne.  Bi ty był tyl ko je den ro dzaj pie nią dza: de na ry oraz z jed ne go tyl ko krusz cu: sre bra. Otóż do tąd wy ko pa ne mo ne ty pol skie z cza sów przed  ro kiem uda ło się skla sy fi ko wać ja ko na le żą ce wy łącz nie do kró lów i ksią żąt pa nu ją cych, nie ma zaś żad ne go śla du, któ ry by wska zy wał, że bra cia ksią- żę cy, ci zna ni z dzie jów na szych i na szych są sia dów ju nio rzy, bi li kie dy kol- wiek swą wła sną mo ne tę, choć to pra wo mie li na przy kład na Wę grze ch. Je śli de na ry Ot to na istot nie bra tu Miesz ka II przy pi sa ne być mo gą, to od- nieść je moż na tyl ko do te go krót kie go okre su, gdy po zwy cię skim bun cie przy naj mniej w czę ści kra ju istot nie zwierzch nią uzy skał wła dzę ( r.). O ile zaś cho dzi o pra wo men ni cze ja ko „re ga le”, to i ono w tym okre- sie po zo sta ło nie usz czu plo ne i za sad ni czo nie na ru szo ne. Je dy ną po waż niej- szą wąt pli wość bu dzić by tu mo gły owe za gad ko we de na ry z imie niem Sie- cie cha; wska zy wa ły by one, że już tak wcze śnie w XI w., więc rów no le gle z roz wo jem sto sun ków men ni czych na Za cho dzie, uczy nił pierw szy przy wi- lej men ni czy wy łom w re ga le men ni czym mo nar chy. Że jed nak te de nar ki – jak wy ka zał Pie ko siń ski – po sia da ją w kryp to gra mo wej li ga tu rze li ter imię księ cia Wła dy sła wa Her ma na, na le ży je mi mo wszyst ko uwa żać za mo ne tę pań stwo wą, przy czym uszczer bek uczy nio ny zwierzch no ści ksią żę cej przez wpro wa dze nie na nie imie nia i zna ku pa la ty na Sie cie cha był wy ni kiem nad- uży cia wszech wład ne go ma gna ta, a nie wy pły wem udzie lo ne go mu przy wi- le ju. Pa ru słów omó wie nia do ma ga się też teo ria nu mi zma tycz na, wy zna wa - na przez dr. M. Gu mow skie go, dr. Z. Za krzew skie go, ks. dr. E. Maj kow skie - go i in nych nu mi zma ty ków, we dle któ rej róż ni bi sku pi XI i XII w., a na wet nie któ re klasz to ry, po sia da li pra wo bi cia wła snej mo ne ty i wy ko ny wa li je 2 Wzmianki o obolach, np. w Kronice Galla, nie stwierdzają ich bicia i obiegu w Polsce w XI w., a wykopaliska dotychczasowe nie dostarczyły dotąd rzeczywistych oboli jako pieniążków równych 1/2 denara. 3 Ba lint Homan, Magyar pénztörténet 1000–1325, Budapest 1916. 4 Przypisywał mu je dr M. Gumowski (Denary pierwszej doby Piastowskiej, WNA, 1904, szp. 69–79) i w późniejszych pracach, nazywając go Ottonem-Besprymem. 5 Por. moją recenzję rozprawki ks. E. Majkowskiego o denarach Sieciecha; WNA, t. 10 (1922), s. 130–132. 6 Dr M. Gumowski jeszcze w 1914 roku uważał, że zbyt odważne byłoby twierdzenie, przypisujące arcybiskupom gnieźnieńskim monety ze św. Wojciechem (Wy obra że nia  w swo ich lub też w ksią żę cych men ni cach, któ re cza so wo prze cho dzi ły w rę - ce nie któ rych bi sku pów. Jest to teo ria ści śle nu mi zma tycz na, bo opie ra się wy łącz nie na ana li zie te go, co za wie ra ją wy obra że nia ów cze snych mo net. Ar gu men ty na jej po par cie przy to czo ne dzie lę na trzy gru py: ) ana lo gia sto sun ków nie miec kich, gdzie opa ci i bi sku pi już w X wie ku po sia da li pra wo men ni cze, sa ma przez się nie mo że sta no wić do wo du, a po wo ła nie się na fakt za leż no ści bi skup stwa po znań skie go od ar cy- bi sku pa mag de bur skie go jest wy ni kiem prze ocze nia prac Keh ra i Abra- ha ma, któ re upo ra ły się osta tecz nie z tym za pa try wa niem; ) sym bo le przed sta wio ne na mo ne tach, jak rę ka, wi docz ki ka plic i ko- ścio łów, pa sto rał, na pi sy „S. Jo han nes”, „S. Adal ber tus” itp. nie mo gą udo wad niać ko ściel ne go cha rak te ru od no śnych mo net, bo rów no cześ- nie za rów no u nas, jak i za gra ni cą wpro wa dza no je na no to rycz nie pań stwo we mo ne ty: u nas na de na rach z wi ze run kiem księ cia i z je go imie niem, w Niem czech na mo ne tach ce sar skich, ksią żę cych i hrab- skich. Jest to tyl ko ob jaw głę bo kie go prze nik nię cia urzą dzeń pań stwo- wych przez re li gij ny świa to po gląd. Rę ka na de na rze pol skim mo że być zna ną nam z za byt ku pra wa zwy cza jo we go z  ro ku „rę ką pań ską” (des Her ren Hand), a więc sym bo lem naj zu peł niej świec ki m. Pa sto rał jest dość przy pad ko wym wy ni kiem po wol nej prze mia ny pe reł ko we go krzy ża, po ję te go ja ko or na ment, zresz tą znaj du je się na de na rach Sie- cie cha i Wła dy sła wa Her ma na i in nych, więc mi mo po zor nie ko ściel- ne go cha rak te ru uży wa no te go sym bo lu na pie nią dzach pań stwo wych; być mo że, że ja ko pars pro to to ozna czał św. Woj cie cha bi sku pa, czę sto po za tym – jak i św. Sta ni sław – przed sta wia ne go na de na rach ksią żę- mo net pia stow skich ja ko źró dło hi sto rycz ne, WNA, t. 6 (1914–1915), s. 57). Jednakże w późniejszych pracach o biskupstwie kruszwickim w XI w., w Szkicach numizma- tyczno-historycznych z XI wieku (Po znań 1924) i wreszcie w specjalnej rozprawie (Prawo mennicze biskupów polskich w wiekach średnich, Włocławek 1926), tezę tę sze- roko rozprowadził i starał się w szczegółach uzasadnić. 7 Zob. re cen zję R. Gro dec kie go roz pra wy P. Keh ra (Das Erz bi stum Mag de burg und die er ste Or ga ni sa tion der chri stli chen Kir che in Po len, Abhandl. d. preuss. Aka de mie d. wis sen scha ften. Jg. 20. Phi los.–hist. Klas se nr 1); KH, R. 36 (1922), s. 154–158. 8 Rec. R. Gro dec kie go pra cy A. Sze lą gow skie go (Wi ci i to po ry. Stu dium nad ge ne zą i zna- cze niem go deł pol skich i za wo łań, Kra ków 1904), WNA, t. 10 (1923), s. 55.  cy ch. Gdy by zwo len ni cy teo rii o bi sku pich mo ne tach w XI i XII w. udo- wod ni li cho ciaż co do jed ne go sym bo lu je go wy łącz nie ko ściel ny cha- rak ter u nas i za gra ni cą zwłasz cza, to by już mia ło pew ne zna cze nie, ale jak dłu go ta kie go do wo du nie prze pro wa dzo no, tak dłu go ma my pra - wo wszyst kie te de na ry uwa żać za ksią żę ce, sko ro za rów no te sym bo - le, jak i na pi sy i po sta cie świę tych umiesz cza ne by ły wów czas i póź niej na nie wąt pli wych ksią żę cych mo ne tach; ) je dy na na pi so wa mo ne ta z imie niem bi sku pa Eber har da, przy pi sy wa - na po przed nio przez pol skich i nie miec kich uczo nych bi sku po wi na - um bur skie mu z po ło wy XI w., obec nie ogło szo na zo sta ła ja ko mo ne ta krusz wic kie go bi sku pa Eber har da z dru giej po ło wy XI w., a na pis: „Św. Piotr” od nie sio ny do pa tro na krusz wic kie go ko ścio ła. Tym cza sem bi - skup stwo krusz wic kie, we dle póź nej tra dy cji za ło żo ne przez Miesz ka II, upa dło w re wo lu cji  r. i nie ist nia ło na stęp nie (nie wy mie nia go Gall Ano nim w swej kro ni ce), aż wresz cie od no wio no je ja ko wło cław- sko -k uja wskie w  ro ku. Mo ne ty z imie niem bi sku pa Eber har da zna ne są naj licz niej z czte rech wy ko pa lisk w Sak so nii, Mi śni itp. po za Pol ską, a tyl ko z dwóch wy ko pa lisk pol skich, w któ rych po za tym licz - ne są róż ne ob ce, nie miec kie, cze skie, wę gier skie mo ne ty. Dość wy raź- nie świad czy też ten stan wy ko pa lisk za ob cym cha rak te rem tych mo - net. W tym sta nie rze czy nie moż na dziś jesz cze brać po waż nie w ra chu bę ist nie nia in nych, pry wat nych, świec kich czy ko ściel nych mo net, po za mo- nar szy mi w XI w. i moż na pod trzy mać te zę, że tak sa mo zwierzch ność men- ni cza, jak i re ga le bi cia mo ne ty po zo sta ły nie na ru szo ne przy na szych kró- lach i ksią żę tach okre su Bo le sła wow skie go, to jest do ro ku . 9 M. Gumowski, Wyobrażenia, s. 57–58. Wówczas jeszcze M. Gumowski wszystkie mo- nety z symbolami kościelnymi lub religijnymi uważał za książęce i tylko ten z nich trafny wyciągnął wniosek, że mennice państwowe znajdowały się w miejscowościach, które równocześnie były stolicami biskupimi (ibidem, s. 165).   Rok  mógł przy nieść zmia nę w sto sun kach, bo też za sad ni czo zmie niał on po rzą dek pań stwo wy. Te sta men to we roz po rzą dze nia Bo le sła wa Krzy- wo uste go wpro wa dzi ły na miej sce jed ne go, spo iste go już pań stwa, kil ka względ nie sa mo dziel nych dziel nic, z se nio rac ką na cze le. Po sta no wie nia te go te sta men tu w tej for mie, w ja kiej go dziś zna my, spraw mo ne ty bez po śred nio nie do ty ka ją. Rzecz ja sna jed nak, że w ja kiś spo sób ją re gu lo wać mu sia ły. Po wsta je pro blem, czy przy zna wa ły ją wszyst- kim ksią żę tom, czy też za strze ga ły zwierzch ność men ni czą i pra wo bi cia mo ne ty wy łącz nie se nio ro wi, re pre zen tu ją ce mu wła ści wą wła dzę pań stwo - wą. I tu na su wa ją się dwie dro gi, po któ rych zbli żyć by się moż na do po żą- da ne go re zul ta tu: roz pa trze nie po sta no wień te sta men tu, jak one re gu lo wa - ły za sad ni czo sta no wi sko se nio ra wo bec in nych ksią żąt i za gra ni cy, oraz ro- zej rze
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Polityka pieniężna Piastów
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: