Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00099 009356 7440906 na godz. na dobę w sumie
Polscy poeci. Wiersze dla dzieci. Konopnicka, Mickiewicz - ebook/pdf
Polscy poeci. Wiersze dla dzieci. Konopnicka, Mickiewicz - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 81
Wydawca: SBM Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7845-603-2 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dla dzieci i młodzieży
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Każdy powinien znać klasykę polskiej poezji dziecięcej. Seria 'POLSCY POECI' to wspaniałe książki zawierające popularne i lubiane polskie wiersze najbardziej znanych poetów! Wiersze Marii Konopnickiej, Adama Mickiewicza czy Stanisława Jachowicza to utwory ponadczasowe, czytane przez kolejne pokolenia dzieci. Napisane zostały ponad sto lat temu, a do tej pory nie straciły na atrakcyjności i świeżości. Wciąż bawią i uczą maluchy, a dzięki charakterystycznej melodyjności teksty te łatwo się zapamiętuje. Przedstawiamy wspaniały zbiór wybitnych poetów dziecięcych. Znajdziecie tu znane i lubiane utwory, takie jak 'Stefek Burczymucha', 'Co słonko widziało', 'Chory kotek', 'Przyjaciele', 'Pani Twardowska' i wiele, wiele innych.

Znajdź podobne książki

Darmowy fragment publikacji:

Stefek Burczymucha O większego trudno zucha, Jak był Stefek Burczymucha, – Ja nikogo się nie boję! Choćby niedźwiedź... to dostoję! Wilki?... Ja ich całą zgraję Pozabijam i pokraję! 4 Te hieny, te lamparty To są dla mnie czyste żarty! A pantery i tygrysy Na sztyk wezmę u swej spisy! Lew!... Cóż lew jest?! – Kociak duży! Naczytałem się podróży! I znam tego jegomości, Co zły tylko, kiedy pości. Szakal, wilk?... Straszna nowina! To jest tylko większa psina!... (Brysia mijam zaś z daleka, Bo nie lubię, gdy kto szczeka!) 5 Komu zechcę, to dam radę! Zaraz za ocean jadę I nie będę Stefkiem chyba, Jak nie chwycę wieloryba! I tak przez dzień boży cały Zuch nasz trąbi swe pochwały, Aż raz usnął gdzieś na sianie... Wtem się budzi niespodzianie. 6 Patrzy, aż tu jakieś zwierzę Do śniadania mu się bierze. Jak nie zerwie się na nogi, Jak nie wrzaśnie z wielkiej trwogi! Pędzi jakby chart ze smyczy... – Tygrys, tato! Tygrys! – krzyczy. – Tygrys?... – ojciec się zapyta. – Ach, lew może!... Miał kopyta Straszne! Trzy czy cztery nogi, Paszczę taką! Przy tym rogi... – Gdzie to było? – Tam, na sianie. – Właśnie porwał mi śniadanie... Idzie ojciec, służba cała, Patrzą... a tu myszka mała Polna myszka siedzi sobie I ząbkami serek skrobie!... 7
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Polscy poeci. Wiersze dla dzieci. Konopnicka, Mickiewicz
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: