Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00319 007040 14071738 na godz. na dobę w sumie
Polskie nekropolie - ebook/pdf
Polskie nekropolie - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 129
Wydawca: SBM Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7845-699-5 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> sztuka >> architektura
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Cmentarz jest jednym z najbardziej niezwykłych obiektów w przestrzeni, którą tworzy człowiek, a pragnienie zachowania zwłok związane jest z wiarą w życie pozagrobowe i pojmowaniem śmierci jako przejścia do innego świata.
Cmentarz to także swoista galeria sztuki. Dzieła wybitnych twórców, wyróżniające się znakomitym wykonaniem i walorami artystycznymi sąsiadują z realizacjami nijakimi, amatorskimi, nieporadnymi, a niekiedy pretensjonalnymi i napuszonymi. Ale dzięki temu cmentarz ukazuje całą prawdę o swoich czasach: ich dobre i złe strony, przeciętność i nieprzeciętność. Książka Polskie nekropolie prezentuje wyjątkowe polskie cmentarze, opowiada ich historię oraz odkrywa duszę.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

polskie nekropolie Adam Dylewski 2 Polskie nekropolie WSTĘP Dzieje cmentarzy Typy cmentarzy Założenia cmentarzy Grobowce Rodzaje grobowców Symbolika cmentarna Epitafia, fotografie NAJPIĘKNIEJSZE POLSKIE NEKROPOLIE Cmentarz Powązkowski Warszawa Cmentarze żydowskie Warszawa Cmentarz ewangelicki Warszawa Cmentarz prawosławny Warszawa Cmentarz karaimski Warszawa Cmentarz Rakowicki Kraków POLSKIE NEKROPOLIE 6 8 26 28 32 35 40 42 46 48 55 58 63 66 71 Polskie nekropolie Cemntarz żydowski Kraków Stary cmentarz na Pęksowym Brzysku | Zakopane Nowy cmentarz żydowski Łódź Stary cmentarz katolicki Kielce Cmentarz greckokatolicki Stare Brusno Stary cmentarz Żydowski Wrocław Cmentarz Łyczakowski Lwów Cmentarz katolicki Grodno Cmentarz na Rossie Wilno Cmentarz bernardyński Wilno Cmentarze greckokatolickie Karpaty 77 80 85 89 92 97 100 109 111 116 121 POLSKIE NEKROPOLIE WSTĘP „Zdążać będzie człowiek do swego wiecznego domu” (Księga Koheleta 12,5) C mentarz jest jednym z najbardziej niezwykłych obiektów w prze- strzeni, którą tworzy człowiek. Wedle definicji prawnych jest to „wyraźnie oznaczony i odgraniczony teren, przeznaczony do grze- bania zmarłych, na którym znajdują się mogiły wyodrębnione w zwyczajowo przyjętej formie wizualnej”. To świadomie oddzielone terytorium służące pochówkom i pielęgnowaniu pamięci o pochowanych pozwala na podtrzymy- wanie osobliwego rodzaju więzi, łączących przeszłe pokolenia z tymi, które żyją obecnie. Tak naprawdę trudno powiedzieć, dlaczego cmentarze w ogóle istnieją; jest przecież tyle sposobów pozbywania się szczątków, jak choćby krema- cja. Tymczasem człowiek nie tylko nie niszczy doczesnych pozostałości, ale podejmuje zabiegi mające na celu ich względne zachowanie – od układania w trumnie po mumifikację. Etnologowie wiążą powstanie i istnienie cmenta- rzy z istniejącą u początków człowieka wiarą w Matkę-Ziemię, z której łona się wychodzi i do której się powraca. Odwzorowaniem ziemskiej macicy i zarazem najstarszą formą grobu miałby być kurhan ziemny, przypomina- jący swoją wewnętrzną budową żeńskie narządy płciowe: odpowiednikiem pochwy jest w nim tzw. dromos (korytarz), a jamy macicy – komora grobowa. Od kurhanu wywodziłyby się wszystkie inne formy – od mogił ziemnych, będących pomniejszonymi formami kurhanu aż po piramidy, będące jego naśladownictwem w kamieniu. Pragnienie zachowania zwłok związane jest oczywiście z wiarą w ży- cie pozagrobowe i pojmowaniem śmierci jako przejścia do innego świata. Jednak wyjaśnienie to nie do końca wyczerpuje możliwe znaczenia, znamy bowiem kultury, w których doczesne szczątki palono, rzucano zwierzętom na pożarcie lub po prostu pozostawiano; także niektóre pochówki wydają się być nie tyle formą czci oddanej zmarłym, ile zabezpieczeniem przed ich ewentualnym powrotem. Przeważa jednak wiara w życie po życiu, nawet 6 POLSKIE NEKROPOLIE z przekonaniem, że zmarły będzie kiedyś kontynuować czynności dawniej praktykowane – wyrazem tego jest chowanie wraz ze zwłokami charak- terystycznych przedmiotów, ozdób, broni (a dziś różańców, medalików i pamiątek). Szczególnie dobitny obraz „ciała zmartwychwstania” znajdujemy w biblijnej Księdze Ezechiela (37, 1–10): Potem spoczęła na mnie ręka Pana, i wyprowadził mnie On w duchu na zewnątrz, i postawił mnie pośród doliny. Była ona pełna kości. I polecił mi, abym przeszedł dookoła nich, i oto było ich na obszarze doliny bardzo wiele. Były one zupełnie wyschłe. I rzekł do mnie: „Synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?”. Odpowiedziałem: „Ty Boże, Ty to wiesz”. Wtedy rzekł On do mnie: „Prorokuj nad tymi kośćmi i mów do nich: „Wyschłe kości, słuchajcie słowa Pana!”. Tak mówi Pan Bóg: „Oto ja wam daję ducha, po to, abyście się stały żywe. Chcę was otoczyć ścięgnami i sprawić, byście obrosły ciałem, i przybrać was w skórę, i dać wam ducha po to, abyście ożyły i poznały, że Ja jestem Pan. I prorokowałem, jak mi było polecone, a gdym prorokował, oto powstał szum i trzask, i kości jedna po drugiej zbliżały się do siebie. Patrzyłem, a oto powróciły ścięgna i wyrosło ciało, a skóra pokryła je z wierzchu, ale jeszcze nie było w nich ducha. I powiedział On do mnie: „Prorokuj do ducha, prorokuj, o synu człowieczy, i mów do ducha: Tak powiada Pan Bóg: „Z czterech wiatrów przybądź duchu, przybądź, i powiej po tych pobitych, aby ożyli”. Wtedy prorokowałem tak, jak mi nakazał, i duch wstąpił na nich, a ożyli i stanęli na nogach – wojsko, bardzo, bardzo wielkie. Taki punkt widzenia, w którym cmentarz jest miejscem granicznym pomiędzy światem żywych i umarłych, wpływa na obwarowanie miejsca pochówku licznymi normami religijnymi i obyczajowymi. Szczególne znacze- nie ma zwłaszcza przekonanie o nienaruszalności cmentarza, najsilniejsze w judaizmie i islamie; w religiach tych dopóki znana jest lokalizacja grobu, jego miejsce nie może być wykorzystane w inny sposób. Nieco inaczej pa- trzy na to chrześcijaństwo, dopuszczające możliwość zastąpienia grobu po określonym czasie. Możemy także potraktować cmentarz jako swoistą galerię sztuki. Jej wy- jątkową cechą jest demokratyczność doboru eksponatów – dzieła wybitnych twórców, wyróżniające się znakomitym wykonaniem i walorami artystycz- nymi sąsiadują z realizacjami nijakimi, amatorskimi, nieporad nymi, a niekiedy pretensjonalnymi i napuszonymi. Ale dzięki temu cmentarz ukazuje całą prawdę o swoich czasach: ich dobre i złe strony, przeciętność i nieprzecięt- ność. Odzwierciedla też dokładnie właściwe epoce: architekturę, strukturę społeczną, upodobania, gusta, tradycję, poziom tolerancji. Inną swoistością cmentarza jako zjawiska artystycznego jest jego powtarzalność – nie istnieje plagiat nagrobka, a wręcz powszechnie akceptowane jest nieskończone odtwarzanie schematycznych symboli, płyt i figur. POLSKIE NEKROPOLIE 7 ▼ Kamienne rzeźby nagrobne Dziś jest w Polsce około 30 tysięcy czynnych cmentarzy i o wiele więcej nieczynnych. Ciągle powstają nowe założenia cmentarne, jak np. wybitny cmentarz Południowy, utworzony w latach 1996–1999 pod Warszawą. Losy cmentarzy nieczynnych przypominają losy starych grobów – tylko niektóre są pielęgnowane, pozostałe niszczeją, rozpadają się i w końcu znikają. Ale to nic szczególnego, jakżeby bowiem nie miały cmentarze podlegać regule przyrody, której same są najdobitniejszym pomnikiem – odchodzenia, prze- mijania, śmierci wszystkiego. Dzieje cmentarzy Pochówki należą do najstarszych zabytków ludzkości. Już w najdawniej- szych znaleziskach napotyka się zachowywane najwyraźniej nieprzypad- kowo szczątki ludzkie; być może po prostu przechowywano je, tak jak ma to do dziś miejsce u Aborygenów, gdzie czaszki przodków przenoszone są wraz z migracją szczepów. O pogrzebach natomiast mówić można od czasów paleolitycznej kultury mustierskiej (70–50 tys. lat p.n.e.). Ale nasza wiedza o tych najdawniejszych czasach jest bardzo skromna. Zachowane do dziś cmentarzyska prehistoryczne kryją szczątki jedynie ścisłej elity – po grobach przeciętnych ludzi nie ma żadnego śladu. Nie można jednak twierdzić, że była epoka, w której śmierci nie starano się zrozumieć, czy też jej nie przeżywano. We wszystkich znanych nam kulturach nie sposób bowiem znaleźć wierzeń dotyczących śmierci czy scenariuszy pogrzebów, które miałyby charakter pierwotny, niedojrzały; już w naj- bardziej prymitywnych społecznościach mamy do czynienia z dojrzałymi, pełnymi systemami dotyczącymi życia pozagrobowego i obrzędu przejścia – pogrzebu. Najdawniejszy znany grób w Polsce powstał około 6 tysięcy lat p.n.e. Odkryto go w Janisławicach koło Skierniewic; w orientowanym na zachód grobie spoczywał w pozycji siedzącej czterdziestoletni mężczyzna oto- czony narzędziami z krzemienia i kości oraz resztkami pożywienia. Naj- starszy polski cmentarz odnaleziono z kolei w Brześciu Kujawskim, liczy 55 grobów. Przypisuje się go kulturze lendzielskiej ze środkowego neolitu (3500–3000 p.n.e.). Zmarli spoczywali w prostokątnych jamach, leżąc na boku (kobiety na lewym, mężczyźni na prawym), nierzadko ze związanymi kończynami, wyposażeni w ozdoby i drobne przedmioty. Kultura pucharów lejkowatych (3600–2300 p.n.e.) wprowadziła moż- liwość kremacji zwłok i pochówki w urnach (choć dominował pochówek szkieletowy), a także wprowadziła na niedługi okres megality – potężne 8 ▲ Grób Antoniego Wiwulskiego na cmenatrzu na Rossie, Wilno POLSKIE NEKROPOLIE ▲ Cmentarz Rakowicki w Krakowie ▼ Neolityczny megalit, Belgia ▼ Pochówek całopalny grobowce z kamieni, ziemi i drzewa (w Polsce tzw. grobowce kujawskie), o niezrozumiałym do dziś znaczeniu. Megality zanikły w okresie kultury amfor kulistych (2700–2000 p.n.e.), pojawiły się natomiast groby zbiorowe, w których głównemu zmarłemu towarzyszyły groby orszaku – osób umyśl- nie zabitych. Późny neolit (2500–1700 p.n.e.) zapisał się powszechnym użyciem ochry, którą malowano zwłoki; czerwień ochry symbolizowała żywotność i podkreślała wiarę, iż śmierć jest jedynie przejściem do innej rzeczywistości. Kolejna kultura, łużycka (1500–400 p.n.e.), kojarzona z pra- słowiańską, wprowadziła na wielką skalę ciałopalenie jako formę pogrzebu i po niej właśnie pozostały odkrywane przez archeologów gigantyczne cmen- tarzyska urnowe. Kremacja wskazuje na pewne przesunięcie akcentów – byt pośmiertny nie był już przeniesioną na inny świat kontynuacją życia na ziemi, ale wymagał uwolnienia duszy z materialnej powłoki. Pochówek ciałopalny przetrwał jako powszechny zwyczaj aż do czasów chrztu Polski, kiedy to zaczęły pojawiać się groby na dzisiejszą modłę. O odbiorze śmierci w tamtych czasach niewiele można powiedzieć, wy- daje się jednak, że różnił się on od znanego nam z współczesności. W naj- dawniejszych opisach emocjami dominującymi były radość i lęk. Radość, połączona ze swoistym poczuciem zaszczytu śmierci – jak głosi słynny cytat 10 POLSKIE NEKROPOLIE z Herodota opowiadający o Trakach, wybierających jedną z kilku żon, która zginie podczas pogrzebu męża: „Otóż tę, która osiągnie zaszczytne wyróż- nienie, sławią kobiety i mężczyźni (...) Pozostałe małżonki uważają się za bardzo nieszczęśliwe, bo jest to dla nich największą hańbą”. Ten szokujący obyczaj towarzyszenia w śmierci wedle niemieckiego kronikarza Thiet mara z Merseburga był jeszcze powszechny w Polsce Mieszka I. Lęk z kolei towa- rzyszył pogrzebowi, gdyż obawiano się, że zmarły może zawrócić z obranej drogi i zagrozić pozostałym na tym świecie; zwłokom łamano więc kończyny, obkładano je kamieniami, przebijano kołkiem – dalekim refleksem tych za- bezpieczeń jest dziś sadzenie roślin kolczastych na grobach. Ale pojawiała się również znana nam dobrze żałoba, uosobiona choćby w instytucji płaczek pogrzebowych. Kluczowe znaczenie dla zmiany odwiecznych obyczajów miała chrystiani- zacja kraju. W niewiele dziedzin chrześcijaństwo wkroczyło tak radykalnie, jak w obrzędy pogrzebowe i pochówki, słusznie upatrując w nich bastionów dawnych wierzeń. Jedyne zachowane do dziś relikty zamierzchłej przeszłości to obyczaj czuwania przy zmarłym, wywodzący się od niegdysiejszej pustej nocy, gdy z obawy pilnowano niepochowanego nieboszczyka, oraz niektóre ▼ Cmentarz w Podziemiach Rynku w Krakowie ▼ Posąg żałobnicy
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Polskie nekropolie
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: