Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00214 003242 18639377 na godz. na dobę w sumie
Pomarańczowa Wolność Finansowa - ebook/pdf
Pomarańczowa Wolność Finansowa - ebook/pdf
Autor: , , Liczba stron: 361
Wydawca: SELF-PUBLISHER Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-935166-5-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> finanse
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Pomarańczowa Wolność Finansowa jest zbiorem najciekawszych wpisów z istniejącego już ponad 10 lat bloga fridomia.pl. Bloga poświęconego m.in. inwestowaniu w nieruchomości, wolności finansowej czy życiu postkorporacyjnym. W książce tej znajdziesz wiele cennych przemyśleń autorów, opartych na ich wieloletnim doświadczeniu oraz wiedzy eksperckiej, zarówno w odniesieniu do rynku nieruchomości jak i zarządzania najmem czy inwestowania.

Pomarańczowa Wolność Finansowa powstała z jednej strony po to, aby uczcić 10-lecie bloga fridomia.pl, ale ma też drugi, niemniej ważny cel. Dochód z jej sprzedaży zostanie w całości przeznaczony na działalność statutową prowadzonej przez Sławka Fundacji Fridomia. Fundacji, która pomaga młodzieży opuszczającej domy dziecka w usamodzielnieniu się, poprzez m.in. udostępnianie im mieszkań na niekomercyjnych zasadach. Sprzedaż 3000 egzemplarzy książki Pomarańczowa Wolność Finansowa pozwoli na zakup kolejnego mieszkania. Kupując tę książkę dokładasz jedną z 3000 cegiełek do zakupu mieszkania i pomocy kolejnym wychowankom domów dziecka.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

pomarańczowa wolność finansowa Sławek Muturi Jan Dziekoński Artur Kaźmierczak pomarańczowa wolność finansowa 10 lat 2009-2019 © Sławek Muturi, Jan Dziekoński, Artur Kaźmierczak Mzuri sp. z o.o., 2009-2019 Wszelkie prawa – włącznie z prawem do reprodukcji tekstów w części lub całości w jakiejkolwiek formie – zastrzeżone. ISBN 978-83-935166-5-0 Wydawca: Mzuri sp. z o.o. Nakład: 3000 egz. Redakcja i korekta tekstu, layout okładki i środka oraz skład i łamanie: www.anatta.pl SPIS TREŚCI Wstęp Część 1. Wolność )nansowa Część 2. Dochód pasywny Część 3. Inwestowanie w najem Część 4. Mity inwestowania w najem Część 5. Zarządzanie najmem Część 6. Właściciel nieruchomości Część 7. Edukacja )nansowa Część 8. Życie poniżej swoich możliwości )nansowych Część 9. Życie postkorporacyjne Część 10. Fridomia dla młodych ludzi Część 11. Zapiski zdeterminowanych fridomiaków Część 12. Różne Zamiast zakończenia. O przyszłości 7 13 23 45 91 119 139 157 187 211 229 245 275 357 Wstęp Wstęp Pierwszy wpis na fridomia.pl ukazał się 10 lat temu. Na pomysł założenia bloga Sławek wpadł podczas konferencji nieruchomościowej, która odbyła się w San Francisco w sierpniu 2009 roku. Nigdy przedtem nie zaglądał na żadnego bloga i – prawdę mówiąc – nie bardzo wiedział, co to takiego. Tym bardziej zdziwiło go, że tematyce blogów i blogowania oraz temu, jak blogi mogą wspierać pracę agentów nieruchomości, poświęcono wiele sesji panelowych dyskusji. Poszedł na jedną z nich, nie wszystko zrozumiał, ale jedno wiedział na pewno: że razem z jego przyja- cielem Robertem Zduńczykiem, współautorem książki Wolność #- nansowa dzięki inwestowaniu w nieruchomości, muszą zacząć pisać bloga. Doskonale wiedząc o awersji Sławka do nowych technologii i do social mediów, Robert bardzo się zdziwił. „A po co nam blog?”– pytał. „Po to, by utrzymać kontakt z czytelnikami naszej książki (w momencie rozmowy była na etapie korekt wydawniczych). By odpowiadać na ich pytania i wątpliwości. Przecież wolność )nan- sowa to dla nich nowa idea…” – argumentował Sławek. „A co ty wiesz o prowadzeniu bloga? Czy ty w ogóle widziałeś kiedyś jakie- goś bloga?” – dopytywał Robert. „Nie, nie widziałem żadnego blo- ga i oczywiście nie umiem go prowadzić, ale się nauczymy” – nie dawał za wygraną Sławek. Nie przekonywały go też argumenty, że chłopcy szybko się wypstrykają z pomysłów na kolejne artykuły i blog obumrze, co ośmieszy ich w oczach znajomych. Blog Blog powstał w zaledwie dwa, trzy tygodnie, z czego najwięcej czasu zajęło Robertowi i Sławkowi zdecydowanie się na narzę- dzie, w którym zostanie stworzony, oraz wybór wykonawcy. Gdy wreszcie udało się wybrać pewną młodą łodziankę, która sprawia- ła wrażenie najbardziej ogarniętej, blog powstał dosłownie w dwa dni. Pozostało tylko wypełnić go treścią, tak by na początku nowy czytelnik od razu mógł przeczytać kilka postów, a nie tylko post 8 Wstęp powitalny wraz z obietnicą tego, że ciąg dalszy nastąpi. I to udało się zrobić dość szybko i sprawnie – wystarczyło wycięcie kilku frag- mentów książki i już w dniu swojego debiutu na blogu fridomia.pl pojawiły się wartościowe posty. Wtedy zajrzało na niego… 17 osób. Skąd oni się wzięli? – za- chodzili w głowę autorzy. Książka ukazała się drukiem dopiero kilka dni później. W jednym Robert miał rację: prowadzenie bloga wymaga dużo pracy. Przez 10 lat jego istnienia zamieściliśmy prawie 1800 wpisów, co daje mniej więcej jeden wpis co dwa dni. Przygotowanie wpisu zajmuje od 15 minut (gdy zamieszczamy jedynie krótki komentarz do jakiegoś artykułu w prasie wraz z linkiem) do 3 godzin, a nawet dłużej, gdy trzeba się dobrze zastanowić, dokonać analiz, opraco- wać materiały. Przy założeniu, że czas wymagany na zamieszczenie posta wynosi godzinę, okazuje się, że poświęciliśmy temu blisko 1800 godzin, A jeśli przyjąć, że dzień roboczy trwa 8godzin – ozna- cza to, że pisanie postów zajęło nam blisko 225 dni. Czyli… cały rok pracy! Dodajmy do tego przeglądanie i zatwierdzanie dziesiątków tysięcy komentarzy oraz odpowiadania na nie… Fridomia Czy było warto? Zanim przejdziemy do tego wątku, napiszemy jeszcze kilka słów na temat nazwy naszego bloga. Tytuł książki Sławka i Roberta brzmiał: Wolność #nansowa dzięki inwestowaniu w nieruchomości. Długi, ale w miarę jasno sy- gnalizujący tematykę książki. Jak nazwać blog? Tak samo? To by- łaby zdecydowanie zbyt długa nazwa. Istniało ryzyko, że podczas wpisywania adresu bloga do wyszukiwarki czytelnik zrobi czeski błąd i będzie miał kłopot z odnalezieniem naszej strony. Robert i Sławek zaczęli „brainstormować”. W parku. Kombi- nowali z jakimiś symbolami wolności, )nansów i inwestowania, nieruchomościami. Szukali synonimów. W końcu Robert miał moment eureki. „Mam!” – krzyknął podekscytowany. – „Freedom! 9 Wstęp Free to wolność, a dom to przecież nieruchomość, czyli razem to »wolność oparta na solidnych fundamentach domu«”. Ich radość nie trwała zbyt długo. Okazało się, że w 2009 roku wyszukiwarki internetowe, po wpisaniu hasła freedom, kierowa- ły do jakichś afer, spraw sądowych, pozwów przeciwko jakiemuś deweloperowi, który zniknął wraz z pieniędzmi osób kupujących u niego mieszkania. Wprawdzie sprawa już wówczas wydawała się nieco wiekowa, ale chłopcy nie chcieli wybrać nazwy, która po- wodowałaby konieczność tłumaczenia się, że ich blog nie ma nic wspólnego z tą aferą. Nastąpiła chwila zwątpienia, która na szczęście nie trwała zbyt długo. Już następnego dnia rano Sławek wpadł na pomysł rozwią- zania dylematu. „Nazwijmy nasz blog fridomia.pl” – zapropono- wał. Przyjęło się. „Fridomia” składa się z 3 członów: „fri-” – czyli wolność, swo- boda, frywolność, możliwość bujania w obłokach; „-dom-” – czyli nieruchomość, bardzo solidny fundament, twarde stąpanie po zie- mi pomimo głowy w chmurach; i wreszcie końcowka „-ia” pod- kreślająca w całym słowie aspekt pewnych zmian w nastawieniu, w podejściu do życia, które są niezbędne do tego, by wolność )- nansową osiągnąć, a osiągniętą – móc utrzymać. „Fridomia” to pewnego rodzaju )lozo)a życia– )lozo)a przez małe f, oczywiście. Fridomiaczki i fridomiacy Dziś autorami bloga są Sławek, Janek i Artur. Robert „wypisał się” z projektu po zaledwie kilku miesiącach, bo chciał skupić się na re- alizacji projektów pomocowych w krajach Afryki Wschodniej. Do tej pory sporo czasu spędza w Kenii, Ugandzie, Burundi, a obecnie najwięcej w Tanzanii. Janek i Artur dołączyli do Fridomii kilka lat temu. Początkowo działali mniej, dziś więcej, z kolei Sławek – któ- ry średnio 10–11 miesięcy w roku podróżuje – ma coraz mniej cie- kawego do powiedzenia o rynku nieruchomości. Janek i Artur żyją tą tematyką na co dzień. 10 Wstęp Ogromne podziękowania i wyrazy wdzięczności, a także sza- cunku należą się fridomiaczkom i fridomiakom, czyli czytelnikom bloga fridomia.pl. Taką nazwą sami zaczęli się określać wiele, wiele lat temu – aż w końcu się przyjęła. Jesteśmy wam ogrom- nie wdzięczni za dziesiątki tysięcy komentarzy, w których zgłębia- cie zagadnienia poruszane we wpisach, drążycie temat, zadajecie trudne pytania, przedstawiacie swoje punkty widzenia, dzielicie się z nami swoją wiedzą ekspercką i doświadczeniami. Nie sposób wymienić tu was wszystkich, więc wybaczcie, że wymienimy tylko tych, którzy bezpośrednio przyczynili się do któ- regoś ze wpisów zamieszczonych w tej książce. Pojawiają się przy nich wasze imiona lub internetowe nicki. Część z was jest z nami od samego początku, od pierwszych wpi- sów 10 lat temu. Bardzo dziękujemy za waszą lojalność. Część była kiedyś bardzo aktywna, a teraz bywa na Fridomii rzadziej lub wcale. Przecież blogów o tematyce nieruchomościowej i inwestycyjnej jest dziś w Internecie multum. Wielokrotnie więcej, niż było ich w pio- nierskich czasach, chociażby w 2009 roku. Zapraszamy ponownie! Wciąż pojawiają się też nowe osoby. Witamy serdecznie! Wielu z was poznaliśmy w realu. Na spotkaniach fridomiaczek i fridomiaków, które przyczyniły się do powstania wielu stowa- rzyszeń, organizacji i konferencji. Wielu z was stało się klientami Mzuri, Mzuri Investments lub współinwestorami którejś ze spółek Mzuri CFI. Niektórzy współpracują z nami jako z podwykonawcy, doradcy kredytowi albo podatkowi. Jesteśmy wdzięczni za to, że przez 10 lat dajecie nam wiarę w to, że prowadzenie tego bloga ma sens, że jest dla was wartościowy. Dziękujemy za słowa wsparcia i zachęty. Skąd pomysł na tę książkę? Chcieliśmy jakoś uczcić 10 lat istnienia Fridomii i wybrać z niej to, co najlepsze, bo przecież trudno byłoby komuś przeczytać aż 1800 wpisów. Spodziewamy się, że zajęłoby to kilka lat. Książka, którą 11 Wstęp trzymasz w ręku, stanowi subiektywny wybór „perełek” Fridomii– najcenniejszych według nas wpisów; tych, które w największym stopniu oddają „)lozo)ę” wolności )nansowej. Jest to zapis 10 lat blogowania… w jednej książce. Bezpośrednim impulsem do napisania tego zbioru właśnie te- raz było arbitralne zamknięcie konta Sławka na Facebooku (po- noć do Facebooka napisał jakiś anonim, że Sławek to nie Sławek). Tym samym cały wysiłek, który dotąd włożył w tworzenie wpisów, zniknął po kliknięciu guzika na czyimś komputerze. Aby uniknąć ewentualnej powtórki z rozrywki i zniknięcia całego zasobu Fri- domii, postanowiliśmy zachować te najbardziej wartościowe wpisy w formie papierowej. O ile wyobrażamy sobie (zwłaszcza Sławek, który nie jest specjalnym entuzjastą nowej ekonomii) teoretyczne zniknięcie kiedyś Internetu w takiej formie, w jakiej znamy go dzi- siaj, o tyle trudniej jest sobie wyobrazić zniknięcie każdego z kilku tysięcy egzemplarzy tej książki. Miłej i – mamy nadzieję – inspirującej lektury. I jak zawsze: sukcesów i wolności!!! 12
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Pomarańczowa Wolność Finansowa
Autor:
, ,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: