Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00398 007077 10177280 na godz. na dobę w sumie
Pośród bloków. Epopeja dzielnicowa - ebook/pdf
Pośród bloków. Epopeja dzielnicowa - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 104
Wydawca: Biblioteka Analiz Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-63879-86-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> obyczajowe
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

'Powieść jest socjologicznym i mocno dosłownym obrazkiem życia młodych mieszkańców pewnego wrocławskiego osiedla. Opowiada o buncie wobec norm społecznych, a także o tym, z czym nie chcielibyśmy, aby zetknęło się nasze dziecko. Ale to też opowieść o przyjaźni, lojalności czy wspólnocie w warunkach wielkiego miasta. Wszystko napisane jest z humorem i dystansem, tak jak swoje przygody opisują sami przedstawiciele tej „subkultury'', którą ciężko określić jednym słowem, bo jest bardzo zróżnicowana. To takie nieoficjalne, podziemne miasto, które przyciągało przeróżnych outsiderów lub tych, którzy nie lubili spędzać czasu przed telewizorem.

PIOTR SOKOŁOWSKI Absolwent socjologii na Uniwersytecie Wrocławskim, publicysta. Publikował w takich gazetach i magazynach jak: „Rzeczpospolita'', „Dziennik Gazeta Prawna'', „Przegląd'', „Res Publica Nova'', Liberte.pl, obecnie współpracuje z serwisem Opinie.wp.pl. Wrocławianin z urodzenia i zamiłowania. To jego debiutancka powieść. '

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Piotr Sokołowski Pośród bloków EPOPEJA DZIELNICOWA Pośród bloków Piotr Sokołowski Pośród bloków EPOPEJA DZIELNICOWA Jirafa Roja Warszawa 2017 © Copyright by Piotr Sokołowski, 2017 Korekta i redakcja: Gabriela Duszek Łamanie: TYPO 2 ISBN 978-83-63879-86-0 ISBN 978-83-948409-0-7 Wydanie I Warszawa 2017 Spis treści 1. Inwokacja . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7 2. Jakaś kpina . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .11 3. Konsekwencje nieodróżniania gier od rzeczywistości . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 20 4. Co spirytus to morda obita . . . . . . . . . . . . . . . . . . 27 5. Reklamówki wyborcze tylko po 23:00 . . . . . . . . 35 6. Spasły i jego materiał . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 39 7. 0,01 grama… . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 49 8. Tomasz W. ps. „Bolek” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 57 9. Kazanie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 60 10. O mendzie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 70 11. Zadyma . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 79 12. Rapowy konkurs talentów . . . . . . . . . . . . . . . . . . 86 13. Spasły i Tomasz W. ps. Bolek . . . . . . . . . . . . . . . .101 Tutaj powinna być dedykacja. Żeby nie być zbyt dosłowny zacytuję fragment pewnej szanty: A ci co pokład „I’m Alone” kochali jak swój dom, Nie dla nich blaski sławy i nie dla nich w niebie tron Niech mają choć ten cichy klang, ten jeden marny dzwon Niech każdy do nich woła: „Hej, smugglers z „I’m Alone”! …Na jedną kartę wszystko, jak struna każdy bras „Niech Smuggler pije tylko rum!” – tak mawiał każdy z nas” 1. Inwokacja młodzież z klasy średniej oraz robotniczej tych jebniętych etykiet nigdy nie policzę wiedz że na niektórych z nas już płoną znicze ale żyli razem z nami byli cokolwiek by nie robili to naprawdę żyli każdego z nas łatwy pieniądz kiedyś nęcił niektórych dalej nęci ale są konfidenci cześć ich społecznej pamięci każdy cię tu przekręci ale takie życie dla niektórych nawet lepsze niż w samym Madrycie chociaż nigdy nie byli, to w tym miejscu lepsze rzeczy robili każdy tutaj lubi dobrze bawić się większość gdzie się da fajne laski rwie lecz to już nie dla mnie o tym ta jedyna dowie się 7 skok z balkonu z czterech metrów zgadnijcie przed kim uciekał podobno za kubłami jeden z drugim pies na niego czekał w bezpiecznym miejscu ziomuś najgorsze przeczekał z gotową bajerą z wychujaniem ich nie zwlekał bo to nie na nas te wasze patenty drodzy policjanci droga nie tędy bo z nas nie są takie zwykłe społeczne męty czasem, zły czas, zła godzina nikt nie wie jak i skąd, nagle jest zadyma nikt nie idzie na bravehearta każdy liczy na farta żeby rano głowa nie była obdarta wielkie głowy w telewizji „co się dzieje z tą młodzieżą?”, pierdol, pierdol i tak ci ludzie nie uwierzą twoja teoria czasem wymięka nasza duma jest twarda jak gołoty szczęka. nasze głowy otwarte jak więzienia dla morderców twoja jak dla tych co już siedzą przestępców nam nie wciśniesz kitu powołując się na treść swoich własnych wyników wiem że widziałbyś mnie najlepiej w psychiatryku bo ja nie uczę się życia przy telewizyjnym odbiorniku słucham mądrych ludzi a nie pierdolonych polityków to była przenośnia wszędzie takiego znajdziesz 8 co dla kariery najprawdziwszą prawdę wynajdzie. mówi to w co sam nie wierzy lecz co użyteczne jest społecznie ale zrozumcie jedno, my chcemy być wolni a nie kurwa żyć bezpiecznie. i te najgorsze kurwy… chuj ci zapuści z głośnik psalmy i w ogóle nie kuma że jest trochę nachalny nie każdy na kacu z rana w niedziele chce się we własnym pokoju czuć jak w kościele to mam do was osobiście, a intelektualnie już od wieków wiadomo że rozmawia się z wami dość wiem że zaraz powiesz że mnie szatan przysłał a czemu a o to nie pytasz jak ci ktoś kopertę wysłał sorry tym co nie opisałem lecz niektórzy powinni marnie dziękować nie miałbym już naskórka na pięściach gdybym miał się z każdym rachować. Prawda jest taka, że nie strzępie języka na prostaka z intelektualnego śmietnika. – Dobra piosenka, nie? – zapytał, a raczej stwierdził Zgrywus. – Ty to kiedyś raperem będziesz – rzekł Biały. – Dobra, dobra, tylko się nie zapędzaj z tym blan- tem… – przypomniał o bardziej przyziemnym proble- mie Zgrywus. 9
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Pośród bloków. Epopeja dzielnicowa
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: