Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00130 011009 7496268 na godz. na dobę w sumie
Postępowanie dyscyplinarne wobec osób wykonujących prawnicze zawody zaufania publicznego - ebook/pdf
Postępowanie dyscyplinarne wobec osób wykonujących prawnicze zawody zaufania publicznego - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 568
Wydawca: C. H. Beck Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-255-5814-7 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> prawo i podatki
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Monografia dotyczy kompleksowego omówienia problematyki postępowania dyscyplinarnego w stosunku do osób wykonujących zawód prawniczy: adwokata, komornika, notariusza, prokuratora, radcy prawnego, sędziego i referendarza. Naczelną tezą pracy jest możliwość i realność stworzenia jednego kodeksu postępowania dyscyplinarnego dla wymienionych wyżej profesji. W poszczególnych rozdziałach:

Ten rodzaj opracowania z pewnością będzie użyteczny w pracy wszystkim ambitnym studentom i aplikantom aspirującym do wykonywania zawodów prawniczych, jak też osobom, które posiadają już status osoby wykonującej prawniczą profesję. Przejrzysty układ monografii z całą pewnością ułatwi czytelnikom praktyczne korzystanie z publikacji.

Jest to pozycja obowiązkowa zarówno dla osób które z punktu widzenia teoretycznego interesują się problematyką odpowiedzialności dyscyplinarnej i postępowania dyscyplinarnego, ale przede wszystkim adresowana jest do praktyków zajmujących się stosowaniem przepisów dyscyplinarnych wobec osób wykonujących nie tylko prawniczą profesję.

Znajdź podobne książki

Darmowy fragment publikacji:

Rozdział I. Wprowadzenie § 1. Rozważania ogólne Nie budzi wątpliwości stwierdzenie, że problematyka zarówno odpowie- dzialności dyscyplinarnej, jak i postępowania dyscyplinarnego rzeczywiście była wielokrotnie przedmiotem zainteresowania badawczego reprezentantów licznych gałęzi prawa, ale prawdą jest również, że nigdy nie poświęcono jej choćby jednego kompleksowego opracowania. Wystarczającym i zadowala- jącym wyjaśnieniem takiego stanu rzeczy jest powołanie się na fakt, że ma- teria postępowania dyscyplinarnego uregulowana jest w ponad 60 ustawach i prawie 70 rozporządzeniach! Nie będzie nawet przesadą, jeśli stwierdzę, że brakuje nie tylko takich systemowych opracowań, lecz także aktualnych ko- mentarzy do poszczególnych ustaw, znajdujących zastosowanie wobec jak- że licznych adresatów. Stan piśmiennictwa w tej materii można najłagodniej określić jako niezadowalający, ale tak naprawdę właściwsze byłoby określe- nie bibliografii dotyczącej odpowiedzialności dyscyplinarnej białą niezapisa- ną kartą, na której jedynie w wąskim zakresie pojedynczy badacze próbują nieśmiało nakreślić parę wzmianek, albo zamieszczając rozważania o dużym stopniu ogólności, albo koncentrując się na pojedynczych aspektach tego, skądinąd przecież jakże ciekawego, tematu. Czyż zatem nie wykorzystać tego stanu rzeczy dla własnych korzyści i obrócić go na pożytek dla wielu przy wy- borze tematu pracy? Ogromną popularnością wśród doktorantów cieszą się procesualne za- gadnienia, świadczące o aktywności naszego racjonalnego prawodawcy. Po pierwsze, porównanie rozmaitych wersji tekstu prawnego daje możliwość wy- rażenia swojej własnej opinii co do zasadności zmian, a po drugie, ewolucja danej instytucji prawnej oraz przyczyn leżących u podstaw jej nowelizowa- nia jest ogromnie interesująca sama w sobie. W przypadku postępowań dy- scyplinarnych sprawa jest niezmiernie skomplikowana także z tego powodu, że ewolucja końcowego kształtowania mojego tematu była dość długotrwała, bowiem zakres pola badawczego znacząco się zmieniał. Poniższe uwagi będą w głównej mierze odnosić się zarówno do postępowań dyscyplinarnych w za- 11 Rozdział 1. Wprowadzenie wodach prawniczych, jak i momentami wykraczać poza ten zakres, aby zilu- strować złożoność samego zagadnienia. § 2. Geneza inspiracji materią postępowań dyscyplinarnych Nakreślenie w kilku poniższych akapitach przyczyn, dla których zdecydo- wano się zgłębić materię postępowania dyscyplinarnego i uczynić ją tematem monografii naukowej, pozwoli przedstawić w jaśniejszym świetle samo za- gadnienie, jak też – w moim odczuciu – ułatwi lekturę pracy wieńczącej okres 4-letnich studiów doktoranckich. Będzie to zatem pewnego rodzaju dekalog powodów, które skłoniły mnie do pogłębienia tego tematu, nie tylko dlatego, że wyróżniłem ich dziesięć, lecz także dlatego, że miały naprawdę pierwszo- rzędne znaczenie przy wyborze tematu rozprawy. Po pierwsze, warto zacząć od tego, że wspomniane wyżej rozproszenie problematyki z jednej strony zniechęca do podjęcia badań, ale z drugiej sta- nowi wyzwanie, inspirację czy impuls do zmierzenia się z tym arcytrudnym zadaniem. Z uwagi na to, że odpowiedzialność dyscyplinarna i postępowanie dyscyplinarne uregulowane zostały aktami normatywnymi o odmiennej hie- rarchii obowiązywania, trzeba być niezwykle ostrożnym w procesie wykład- ni tekstu prawnego. Ilość problemów, szereg kontekstów, wielość interpreta- cji, a także – co tu ukrywać – niekonsekwencji samych rozwiązań ustawowych pozwala autorowi wyrazić swoje własne zdanie, co niewątpliwie podnosi war- tość samej pracy. Niewątpliwie nie da się również ukryć, że olbrzymia ilość materiału wprost zachęca do zwrócenia uwagi na zagadnienie także dlatego, iż nabywanie doświadczenia naukowego przez doktoranta jest procesem długo- trwałym, w związku z czym, siłą rzeczy, taka osoba musi się mocno oprzeć na kontekście normatywnym, aby nie być posądzoną o wybór zbyt abstrakcyj- nego tematu, luźno związanego lub też zupełnie niezwiązanego z prawnymi regulacjami. Tym samym fundamenty normatywne, nawet niezbyt widocz- ne, muszą być bardzo solidne. Młody naukowiec, nawet pozostający pod czuj- nym okiem swojego promotora, nie może sobie pozwolić na zbytnią swobodę w doborze tematu, gdyż albo zwyczajnie będzie brakować mu wiedzy, albo też, powiedzmy sobie szczerze, nie będzie miał chociażby szczątkowych materia- łów, z których można korzystać przy pisaniu doktoratu. Inną kwestią jest, że duża ilość zgromadzonego materiału (a tak jest w podejmowanym temacie) wymaga umiejętności jego selekcji i opanowania w jak najwyższym stopniu. 12 § 2. Geneza inspiracji materią postępowań dyscyplinarnych Wydaje się jednak, że nadmiar materiałów jest znacznie korzystniejszym zja- wiskiem. Po drugie, materia postępowania dyscyplinarnego jest mi szczególnie bli- ska z racji moich zainteresowań naukowych, jakie zresztą miałem okazję zgłę- bić i poczynić w toku studiów doktoranckich. Ze względu na to, że pisałem doktorat w Katedrze Postępowania Karnego, siłą rzeczy jestem przywiązany do bardziej proceduralnych gałęzi prawa niż dyscyplin dotyczących zasad od- powiedzialności, wymierzanych sankcji czy poszczególnych instytucji praw- nomaterialnych. W odróżnieniu od prawa karnego materialnego postępo- wanie karne cechuje znacznie bardziej zakreślony dynamizm, a jednocześnie służebna, choć w żadnym wypadku nie mniej ważna rola w stosunku do prze- pisów normujących podstawy odpowiedzialności. Posługując się dosyć swo- bodnie analogią, choć nie bez podstaw – o czym oczywiście będziemy mogli wielokrotnie się przekonać – można stwierdzić, że podobna sytuacja wystę- puje w obrębie regulacji prawa dyscyplinarnego. Podstawy tej odpowiedzial- ności zostały zakotwiczone zarówno w przepisach ustaw, w mniejszym zna- czeniu rozporządzeń, a także w wielu kodeksach deontologicznych, natomiast procedura znajduje się w zasadzie wyłącznie w ustawach i w konkretyzują- cych je rozporządzeniach. Postępowanie dyscyplinarne w stosunku do prze- pisów normujących podstawy odpowiedzialności pełni zatem podobną funk- cję jak postępowanie karne w stosunku do prawa karnego. Obie procedury urzeczywistniają realizację przepisów materialnych niezależnie od tego, czy zostały zamieszczone w akcie normatywnym regulującym procedurę, czy pra- wo materialne. Przy wyborze tematu zgodność z zainteresowaniami ma nie tylko znaczenie z racji samej znajomości zagadnienia, lecz także niewątpliwie w sposób pozytywny wpływa na komfort pisania. W toku tworzenia mono- grafii naukowej na zaproponowany przeze mnie temat, pomimo że z zami- łowania jestem procesualistą, niezbędne będzie sięganie do dorobku doktry- ny prawa karnego materialnego. Należy bowiem rozstrzygnąć charakter samej odpowiedzialności dyscyplinarnej, co pozwala wnioskować w sposób pośred- ni o istocie i funkcjach postępowania, które zmierza do jej urzeczywistnie- nia. Rozwiązania zastosowane w prawie karnym materialnym będą potrzebne również przy rozważaniach czynionych wokół konstrukcji deliktu dyscypli- narnego. Niebagatelne znaczenie ma również fakt, że przepisy szeregu ustaw normujących odpowiedzialność karną wielokrotnie odwołują się do mate- rii uregulowanej w KPK, liczę zatem, że dzięki swojemu choćby niewielkie- mu doświadczeniu w tej dziedzinie będzie mi łatwiej rozstrzygnąć powstałe problemy poprzez sięgnięcie po instrumentarium, które jest mi dosyć bli- skie. Cały czas należy mieć zatem w pamięci rozgraniczenie terminologicz- ne między poprzednikiem w procesie stosowania prawa, czyli pojęciem odpo- 13 Rozdział 1. Wprowadzenie wiedzialności dyscyplinarnej, a naturalnie występującym następnikiem, czyli pojęciem postępowania dyscyplinarnego. Oczywiście te pojęcia są ze sobą po- wiązane, niemniej odpowiedzialność dyscyplinarna, mimo swojej wagi, bę- dzie zagadnieniem, które osadzi całą problematykę w aktualnie obowiązującej rzeczywistości normatywnej. Cały czas jednak problematyka odpowiedzial- ności powinna być jedynie punktem wyjścia i tłem dla samego postępowa- nia dyscyplinarnego, a nie osią, wokół której koncentrują się pierwszoplano- we rozważania. Po trzecie, konsekwencją tylu regulacji jest powstanie wielu problemów z zakresu zastosowania poszczególnych norm (niejasność hipotez) albo też samych skutków prawnych przez nie wywoływanych (nieprecyzyjność dys- pozycji). Ten aspekt jest idealną okazją do zajęcia własnego stanowiska i za- proponowania autorskiego, oryginalnego rozwiązania, co wcale nie musi oznaczać arbitralnych stanowisk przy próbie przełamywania normatywnego impasu, ale raczej zwraca uwagę na element twórczego wkładu w rozstrzyg- nięcie danego zagadnienia. W tak dużej przestrzeni badawczej, w regulacjach będących dziełem z założenia racjonalnego ustawodawcy, siłą rzeczy muszą pojawić się błędy czy nawet ostentacyjne sprzeczności, ale dzięki temu można zaprezentować sposób rozwiązania danego problemu. Stwarza to możliwość rozwinięcia skrzydeł przy wyciąganiu wniosków i tworzeniu nowych kon- strukcji prawnych na podstawie obowiązujących przepisów. Nie ukrywam, że z uwagi na główną myśl przewodną tej rozprawy, czyli hipotezę o realności możliwości i realizacji pomysłu stworzenia jednolitego modelu postępowania dyscyplinarnego, ma to absolutnie pierwszorzędne znaczenie. W takim wy- padku zakładany przeze mnie ex ante proces inkorporowania, harmonizacji czy nawet ujednolicania niewątpliwie sprzyja przejrzystemu i prawidłowemu stosowaniu prawa. Niewątpliwie jednak już zajęcie się powyższą problematy- ką może stanowić początek rozwiązania określonych problemów i asumpt do formułowania postulatów de lege ferenda pod adresem ustawodawcy. Po czwarte, mimo wielu wysiłków nie znalazłem pozycji bibliograficznej, która choćby w sposób zbliżony do zadawalającego wnikliwie omawiałaby czy dogłębnie analizowała materię dyscyplinarną. Owszem, niektóre pozycje, z których zresztą będę obficie korzystał, sugerują swoim tytułem, że ich za- wartość wyczerpująco analizuje stan normatywny postępowań dyscyplinar- nych, ale już pobieżna lektura bezlitośnie rozwiewa te nadzieje, gdyż okazuje się, iż w danej pracy zamieszczono najczęściej normatywną treść aktu praw- nego z kilkoma spostrzeżeniami odautorskiego komentarza. Już choćby z tego powodu warto zająć się tą tematyką, bowiem nie da się ukryć, że istnieje pa- ląca potrzeba jej przybliżenia, jeśli nawet nie obszerną monografią, to przy- najmniej skromnych rozmiarów rozprawą doktorską. W niedługim czasie za- 14 § 2. Geneza inspiracji materią postępowań dyscyplinarnych pewne pozycji piśmienniczych pojawi się znacznie więcej, zarówno w formie monografii, jak i prac doktorskich czy habilitacyjnych. i przestrzegana Po piąte, niewątpliwie trzeba zauważyć, że z uwagi na powyższe uwarun- kowania postępowanie dyscyplinarne dotyczy jakże wielu kategorii podmio- tów, w związku z czym naturalnie musi wkraczać w prawa człowieka i oby- watela. Konsekwencją danego postępowania jest zatem nierzadko ingerencja w jego prywatność, wolność czy prawo do wykonywania określonego zawo- du. Zakorzeniona w doktrynie, ale i w codziennej praktyce wymiaru spra- wiedliwości zasada prawa do rzetelnego procesu (fair trial) musi zostać za- gwarantowana także w postępowaniach dyscyplinarnych. Konsekwencją danego postępowania jest bardzo często powstanie sytuacji, w której jednostka w jednej chwili może przestać pełnić nie tylko ważną funk- cję społeczną czy zostać usunięta z zajmowanego stanowiska, lecz także może utracić źródło utrzymania, a nawet w ostateczności orzeczenie danego orga- nu dyscyplinarnego może przekreślić jej całą ścieżkę zawodową. Niebagatelne znaczenie ma również także utrata prestiżu czy szacunku, jaka może spot- kać osobę w danym środowisku, w związku czym konieczne jest zbadanie tej problematyki. Przesłanki samej odpowiedzialności są naprawdę bardzo ogól- nie nakreślone, co grozić może zbyt pochopnym sięganiem po instrumenty tej odpowiedzialności. Tytułem przykładu wskażę, że zgodnie z art. 8 TKU7 sędzia TK odpowiada dyscyplinarnie za naruszenie przepisów prawa, uchy- bienie godności swego urzędu lub inne nieetyczne zachowanie, mogące pod- ważyć zaufanie do jego osoby, czy art. 64 ust. 1 RadPrU8, w myśl którego rad- ca prawny i aplikant radcowski podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej za zawinione, nienależyte wykonywanie zawodu radcy prawnego oraz za czy- ny sprzeczne ze ślubowaniem radcowskim lub z zasadami etyki radcy praw- nego. Jakże wiele tutaj ocennych znamion! Doniosłość wskazanej materii i jej znaczenie dla tych podmiotów niewątpliwie skłania do podjęcia badań w tym kierunku. Po szóste, warto dodać, że zaznaczone wyżej regulacje, jak już wcześniej zdążyłem zasygnalizować, wpływają na rozmaite sfery życia codziennego, co nawet nie wynika w tym wypadku z olbrzymiego materiału normatywnego czy obaw naruszania gwarancji procesowych, ile raczej szerzej z punktu wi- dzenia następstw procesowych konkretnego postępowania dyscyplinarnego. Nie chcąc być gołosłownym, wspomnę chociażby o wpływie postępowania karnego na postępowanie dyscyplinarne czy postępowania dyscyplinarnego na proces karny. Nie chodzi nawet o sztandarowe przełamanie zasady ne bis 7 Ustawa z 1.8.1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz.U. Nr 102, poz. 643 ze zm.). 8 Ustawa z 6.7.1982 r. o radcach prawnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. Nr 10, poz. 65 ze zm.). 15 Rozdział 1. Wprowadzenie in idem, ale raczej o wpływ postępowań dyscyplinarnych na skutki mogące zaistnieć w sferze prawa pracy, prawa cywilnego czy najszerzej pojętego pra- wa administracyjnego. Uogólniając, można powiedzieć, że już samo wszczę- cie postępowania dyscyplinarnego może spowodować zawieszenie pobierania uposażenia lub też zmniejszenie jego wymiaru. Przykładowo w myśl art. 107 § 2 PrUSP9 sędzia odpowiada dyscyplinarnie także za swoje postępowanie przed objęciem stanowiska, jeżeli przez nie uchybił obowiązkowi piastowa- nego wówczas urzędu państwowego lub okazał się niegodnym urzędu sędzie- go. Tym samym w aspekcie czasowym bardzo szeroko mamy zakreśloną tę odpowiedzialność. Z kolei zgodnie z art. 71a ust. 1 ProkU10 w wypadku, gdy prokurator został zawieszony w czynnościach, sąd dyscyplinarny, na wniosek przełożonego dyscyplinarnego, może obniżyć do 50 wysokość jego wyna- grodzenia na czas trwania tego zawieszenia. Natomiast zgodnie z art. 81 ust. 5 PrAdw11 kara zawieszenia w czynnościach zawodowych pociąga za sobą utra- tę biernego i czynnego prawa wyborczego do organu samorządu adwokackie- go na czas 6 lat od dnia uprawomocnienia się orzeczenia. Widać jednoznacz- nie, że konsekwencje orzeczenia dyscyplinarnego znacznie wykraczają poza samo postępowanie dyscyplinarne, bowiem dane orzeczenie może spowo- dować utratę uprawnień do wykonywania zawodu czy rozwiązania umowy o pracę. Po siódme, z ubolewaniem należy stwierdzić, że mimo tak doniosłego wpływu na życie społeczne i mimo tak znaczącej ilości podmiotów mogących odpowiadać dyscyplinarnie na wydziałach prawa nie prowadzi się pogłębio- nych wykładów z prawa dyscyplinarnego, z chlubnymi wyjątkami w tym za- kresie. Nie zgadzam się z argumentem, że materia postępowania dyscyplinar- nego powinna być omawiana segmentowo wyłącznie przy okazji wykładów w ramach poszczególnych gałęzi prawa czy dyscyplin naukowych, takich jak: prawo policyjne, samorządy zawodowe, ustrój sądów itp. Nie wydaje się, aby złożoność problematyki i niewątpliwy wpływ na inne gałęzie prawa mogła zostać poprawnie omówiona w ramach jednego przedmiotu dydaktycznego. Ósmym argumentem przemawiającym za wyborem takiego tematu dok- toratu są trudności związane z zastosowaniem szeregu norm dotyczących dyscyplinarnej materii w codziennej praktyce organów wymiaru sprawied- liwości. Dowodem potwierdzającym powyższe słowa są liczne orzeczenia są- dów apelacyjnych czy SN. Ten ostatni sąd zresztą wielokrotnie podejmował 9 Ustawa z 27.7.2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 427 10 Ustawa z 20.6.1985 r. o prokuraturze (t.j. Dz.U. z 2011 r. Nr 270, poz. 1599 ze zm.). 11 Ustawa z 26.5.1982 r. – Prawo o adwokaturze (t.j. Dz.U. z 2009 r. Nr 146, poz. 1188 ze zm.). ze zm.). 16 § 2. Geneza inspiracji materią postępowań dyscyplinarnych uchwały zazwyczaj w sprawach powiązań, jakie istnieją pomiędzy postępo- waniem karnym a postępowaniem dyscyplinarnym. Podkreślić należy, że za- zwyczaj chodziło w nich o zastosowanie w postępowaniach dyscyplinarnych instytucji procesu zwyczajnego. Zresztą już samo bogate orzecznictwo świad- czy o tym, że w konkretnych sprawach problem istnieje i sprawy w żadnym wypadku nie można bagatelizować. Sprawy dyscyplinarne budzą również niemałe poruszenie w środowiskach, w których sprawca został poddany ta- kiej odpowiedzialności – nie tylko z uwagi na relacje między członkami da- nej społeczności, zmieniającą się praktykę i mentalność zawodową, lecz także same konsekwencje postępowania dyscyplinarnego. Dziewiątą przyczyną, dla której niewątpliwie warto zająć się omawianą problematyką, jest trwająca mniej więcej od 3–4 lat dyskusja na temat uni- fikacji postępowań dyscyplinarnych. W ostatnich miesiącach legislacyjna ak- tywność co prawda bezsprzecznie osłabła, aczkolwiek wciąż pojawiają się gło- sy na temat kształtu modelu postępowań dyscyplinarnych. W najbliższym czasie należy oczekiwać zwiększenia zainteresowania tą problematyką, któ- ra z punktu widzenia legislatora ma wymiar wyłącznie pragmatyczny. Praca teoretyczna może rzucić światło na wiele podejmowanych kwestii będących jeszcze przecież w fazie projektowej. Debata momentami była do tego stop- nia obfitująca w emocje, że można było zaobserwować wzrastające napię- cie wśród dyskutantów zarówno na łamach prasy, jak i na stronach interne- towych. Dochodziło do sytuacji, gdy racje merytoryczne schodziły na dalszy plan, a górę brały zarzuty personalne i osobiste animozje. Taki klimat dyskusji nie sprzyja wymianie poglądów dotyczących propozycji legislacyjnych, a ro- dzi jedynie nikomu niepotrzebne spory i marnuje energię dyskutantów, któ- rą można by spożytkować w znacznie bardziej wymierny i pożyteczny dla wszystkich sposób. Ostatnim bodźcem było nurtujące mnie pytanie: czy z uwagi na podo- bieństwa między wszystkimi regulacjami możliwe jest stworzenie jedne- go aktu normatywnego w postaci kodeksu postępowania dyscyplinarnego? Samo stworzenie ustawy, jaką jest kodeks, czyli aktu normatywnego zawie- rającego systemowo przemyślany zbiór przepisów prawnych odnoszących się do wybranego zakresu stosunków społecznych, jest zadaniem łatwym, pod warunkiem jednak, że wcześniej istniały już stosowne normatywne pierwo- wzory. W tym wypadku sprawa się jednak komplikuje nie tylko z powodu braku wcześniejszego kodeksu, lecz także dlatego, że w zasadzie nieznana jest odpowiedź na pytanie, czy odpowiedzialność dyscyplinarna jest taką instytu- cją prawa, którą można uregulować w jednolitym akcie normatywnym. Jeśli nawet na to pytanie udzielimy odpowiedzi twierdzącej, to pojawiają się dal- sze implikacje; musimy także wskazać, jakie powinny być założenia nowego 17 Rozdział 1. Wprowadzenie kodeksu, jakie powinny obowiązywać zasady procesowe, jaki powinien być zakres podmiotowy, jaką należy przyjąć technikę legislacyjną i wiele innych kwestii implikujących to pierwotne pytanie. Rozstrzygnięcie tych dylematów pozwoli uzyskać wiedzę, czy w świetle tak wielu różnic, jakie istnieją pomię- dzy tymi kilkudziesięcioma ustawami, realna jest konstrukcja, jeśli nie jed- nolitego postępowania wspólnego dla wszystkich (względnie z góry określo- nych podmiotów) to przynajmniej modelu postępowania dyscyplinarnego. W takim modelu trzon przepisów byłby niezmienny, natomiast sytuację po- szczególnych zawodów, a właściwie grup zawodów, można byłoby różnicować w zależności od otoczenia normatywnego czy też specyfiki danej profesji. Nie ukrywam, że po przeprowadzeniu wstępnej analizy zakreślonego pola badaw- czego sam z niecierpliwością oczekuję odpowiedzi na to pytanie. Sądzę, że dekalog wymienionych przeze mnie powodów wskazuje na to, że zagadnienie postępowania dyscyplinarnego może być przedmiotem mo- nografii naukowej, ponieważ można uzyskać wgląd do bardzo interesujące- go i obszernego materiału, a równocześnie jestem przekonany, że temat ten nie został jeszcze tak naprawdę wyczerpany i w żadnym wypadku nie może uchodzić za standardowy, bezbarwny, nieistotny czy, zwyczajnie mówiąc, nud- ny. Dalsze rozdziały wskażą, czy stwierdzenia te nie zostały wypowiedziane zbyt pochopnie. § 3. Pole badawcze monografii Przystępując do pisania monografii, zbierając materiały i tworząc pierwsze konspekty, moją aspiracją było zbadanie całego obszaru postępowań dyscy- plinarnych występujących w polskim stanie normatywnym. Niemal w każdej z ustaw z tego zakresu występuje rozdział zatytułowany: „Odpowiedzialność dyscyplinarna”, „Odpowiedzialność zawodowa” czy „Odpowiedzialność po- rządkowa”, w związku z czym zasadne było przypuszczenie, że skoro wszyst- kie ustawy zawierają ten wspólny mianownik, skonstruowanie jednego mo- delu postępowania wydaje się naturalnym zabiegiem. Bliższa analiza treści tych rozdziałów wskazuje jednak, że niektórych regulacji nie sposób ze sobą pogodzić i zastosować identycznej metody analizy. Już po kilku tygodniach gromadzenia materiałów okazało się, że rozbieżności między nimi są nie do przezwyciężenia. Spowodowane to było specyfiką niektórych zawodów i o ile sama materia mogłaby zostać ujednolicona, o tyle nastąpiłoby to albo z po- gwałceniem reguł procesu, albo też zupełnie nie przystawałoby do rzeczywi- stości. Zadanie to z uwagi na zbyt znaczące różnice między poszczególnymi 18 § 3. Pole badawcze monografii regulacjami może jednak wydawać się niewykonalne. O powodach tych bę- dzie jeszcze okazja szerzej się wypowiedzieć. Drugim problemem, który ostatecznie zdecydował o końcowym zakre- sie pracy, były znaczące różnice w procedurze odwoławczej czy związane ze strukturą organów orzekających. Zdecydowałem się początkowo na zawęże- nie tematu do funkcjonariuszy publicznych, względnie osób pełniących funk- cję publiczną. Kryterium podmiotowe zostało stosunkowo jasno określone, ale nadal nie udało się wyeliminować poprzednich trudności. Od strony kwalifi- kacyjnej było to rzeczywiście rozwiązanie zasługujące na aprobatę. Definicja wskazana w art. 115 § 13 czy art. 115 § 19 KK jest rzeczywiście precyzyjna, ale nie da się ukryć, że nadal występują zbyt znaczące odrębności między statu- sem poszczególnych funkcjonariuszy publicznych czy osób pełniących funk- cję publiczną. Trudno sobie wyobrazić wspólną regulację prawną normują- cą postępowanie dyscyplinarne wobec posła lub prezydenta RP i syndyka lub żołnierza wykonującego służbę czynną. Jeszcze większe komplikacje występu- ją, gdy porównamy status członka organu samorządu (a więc osoby pełniącej funkcję publiczną) z którymkolwiek z funkcjonariuszy publicznych. Z tych powodów wskazane było kolejne zawężenie zakresu pola badaw- czego do niektórych przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości – ale nieste- ty trudności klasyfikacyjne znowu były podobne. W ostatecznej wersji pracy aspekt przedmiotowy dotyczy wyłącznie osób wykonujących prawnicze za- wody zaufania publicznego, nawet jeśli to pojęcie nie zostało dostatecznie pre- cyzyjnie zdefiniowane w piśmiennictwie. Prawdą jest bowiem, że w żadnym akcie normatywnym nie znajdziemy definicji zawodu prawniczego. Możemy w związku z tym albo odwołać się do potocznego rozumienia tego terminu, albo też spróbować skonstruować definicję zawodu prawniczego, nawet gdy- by miała ona zostać stworzona wyłącznie na potrzeby niniejszej pracy czy – w dalszej perspektywie – kodeksu postępowania dyscyplinarnego. Proponuję zatem definicję arbitralną o jasnym kryterium wyróżnienia. Przyjęcie tezy, w myśl której prawnikiem jest wyłącznie osoba, która ukończyła wyższe stu- dia prawnicze w Polsce i uzyskała tytuł magistra lub też ukończyła studia za- graniczne uznawane w Polsce, wcale nie rozstrzyga postawionego dylematu. Wtedy chyba trzeba byłoby odwrócić definiens z definiendum, ale i to rozwią- zanie niewiele wnosi do meritum sprawy. Niemniej jednak takie potoczne rozumienie tego terminu może nam pomóc w dalszej części pracy wyróżnić prawników sensu largo stosujących przepisy prawne jako główną część swojej pracy i sensu stricto, czyli dodatkowo posiadających wykształcenie prawnicze i wykonujących jeden z zawodów prawniczych. Jaki zatem powinien być zakres podmiotowy monografii naukowej? Kryterium wyróżnienia hipotetycznie mógłby być wspomniany fakt wykony- 19 Rozdział 1. Wprowadzenie wania danego zawodu wyłącznie przez osoby, które ukończyły studia praw- nicze, albo takie, które wykonując profesję, na co dzień posługują się wiedzą prawniczą. O ile pierwsze kryterium jest precyzyjne, o tyle co do drugiego z całą pewnością pojawiają się spory wynikające z nieostrego pojęcia skła- dowego, jakim jest „posługiwanie się wiedzą prawniczą”. Rozważania w tej rozprawie będą dotyczyć zawodów prawniczych sensu stricto, a zatem tych, których wykonywanie wymaga ukończenia wyższych studiów prawniczych w Rzeczypospolitej Polskiej i uzyskania tytułu magistra lub ukończenia zagra- nicznych studiów prawniczych uznanych w Rzeczypospolitej Polskiej i samo- dzielnego wykonywania profesji: adwokata (art. 65 ust. 5 PrAdw), komornika (art. 10 ust. 1 pkt 6 KomSEgzU), notariusza (art. 11 pkt 3 PrNot), prokuratora (art. 14 ust. 1 pkt 3 ProkU), radcy prawnego (art. 24 ust. 1 pkt 1 RadPrU), re- ferendarza sądowego (art. 149 § 1 pkt 3 PrUSP) czy sędziów różnych szczebli (art. 61 § 1 pkt 3 PrUSP). Możliwe byłoby również ujęcie zawodu sensu largo, czyli tych wyżej wy- mienionych oraz ponadto wymagających ukończenia ewentualnie innych studiów, aby wykonywać zawód: biegłego rewidenta, doradcy podatkowe- go, rzecznika patentowego, kuratora sądowego czy asystenta sędziego. W tym ostatnim przypadku konieczne jest ukończenie studiów prawniczych (art. 155 § 2 pkt 3 PrUSP), aczkolwiek wykonywana przez niego funkcja nie ma cha- rakteru samodzielnego, lecz wyłącznie pomocniczy, gdyż osoba ta zajmuje się przede wszystkim przygotowaniem rozprawy w celu ułatwienia pracy sę- dziego. Można oczywiście dyskutować, czy tak poszerzony zakres jest zasadny w świetle tego, że wiedzą prawniczą posługuje się wiele osób. Niemniej wydaje się, że wymienione podmioty posiadają wiedzę prawniczą albo też wykonują orzeczenia sądowe. Stanowi to pewną wskazówkę do zarysowania przestrze- ni badawczej. Co w takim razie z aplikantami do tych zawodów, asystentami czy referendarzami? Wydaje się, że należy zakresem rozważań objąć również aplikantów do tych zawodów oraz asesorów do zawodów komornika czy no- tariusza, aczkolwiek poszerzenie na inne aplikacje byłoby nieuprawnione, np. w przypadku aplikacji dyplomatycznej, legislacyjnej, sejmowej i eksperckiej. W pracy zatem skupię się przede wszystkim na zawodach sensu stricto, ale bardzo często w toku rozważań będę sięgał do rozwiązań spoza prawniczych profesji. Nieznana mi jest alternatywna możliwość, a być może w ogóle jej nie ma, aby określić pole badawcze monografii naukowej poprzez użycie zwrotu „w sprawach prawników”, gdyż specyfika odpowiedzialności dyscyplinarnej w swojej istocie na to nie pozwala. Punktem rozważań będą w związku z tym przede wszystkim akty norma- tywne, które dotyczą postępowania dyscyplinarnego wobec osób wykonują- cych prawnicze zawody zaufania publicznego, czyli tych profesji, które służą 20 § 3. Pole badawcze monografii świadczeniu usług i ochronie wartości niezwykle użytecznych dla społeczeń- stwa. Jest to przede wszystkim główny trzon analizowanych przepisów, bo- wiem szereg regulacji zawartych jest w różnorakich aktach podstawowych, takich jak: rozporządzenia, uchwały organów samorządów czy zarządzenia i pragmatyki ogłaszane w czasie konferencji. Krąg zainteresowań w badanej materii wyznaczają zatem akty normatywne dotyczące wskazanych wyżej za- wodów. Zmiana zakresu badań wynikała nie tylko z trudności z wyborem zakre- su podmiotowego (wyznaczonego przez grono adresatów, których dotyczą normy prawa dyscyplinarnego), lecz także z rozmiarów zakresu przedmioto- wego, dotyczących samej konstrukcji przyszłego kodeksu postępowania dy- scyplinarnego. Po wspomnianym ograniczeniu aspektu podmiotowego nasu- wa się pytanie, czy nie warto za to rozszerzyć zakresu spraw unormowanych w takiej komplementarnej ustawie dotyczącej postępowania dyscyplinarnego. Rozważana była także hipotetyczna możliwość stworzenia kodeksu szeroko ujętej odpowiedzialności dyscyplinarnej, który normowałby zarówno podsta- wy odpowiedzialności, jak i tryb postępowania w tym przedmiocie. Pomysł nie jest wcale absurdalny, wbrew temu, co z pozoru mogło się wydawać, a jego realizacja na etapie projektów też nie budzi większych zastrzeżeń. Zauważmy bowiem, że po pierwsze takie konstrukcje legislacyjne znane są w polskim porządku prawnym chociażby w postaci ustawy z 10.9.1999 r. – Kodeks karny skarbowy12, który zawiera zarówno przepisy prawnomaterialne, przepisy nor- mujące część proceduralną oraz część wykonawczą. Oczywiście zastosowano w nim szereg odesłań do odpowiednich regulacji KPK czy KKW, ale materia mimo pewnych uchybień została bardzo dobrze usystematyzowana. Podobna sytuacja występuje w ustawie z 26.10.1982 r. o postępowaniu w sprawach nie- letnich13, choć zastosowane rozwiązania z uwagi na zbyt duże błędy legis- lacyjne nie mogą służyć za wzór do naśladowania. Nie zmienia to ogólne- go pomysłu, który niewątpliwie zasługuje na aprobatę. Po drugie taki swoisty multikodeks zostałby przecież stworzony na podstawie obowiązujących prze- pisów, które – jak już była okazja wspomnieć – zostały rozproszone w treści nadmiernej ilości aktów normatywnych. Zawarte tam szczegółowe regulacje dotyczą wielu kwestii materialnoprawnych (przedawnienie, podstawy odpo- wiedzialności, rodzaje wymierzanych sankcji), znanych kwestii normujących tryb (skargowość, pozycja stron procesowych, zaskarżalność orzeczeń, prawo- mocność), a także kwestii związanych z wykonaniem kary (przekazanie orze- czenia do wykonania, gromadzenie odpisów orzeczeń w aktach osobowych, 12 T.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 186. 13 T.j. Dz.U. z 2010 r. Nr 33, poz. 178 ze zm. 21 Rozdział 1. Wprowadzenie zatarcie skazania). Istnieją zatem argumenty przemawiające za stworzeniem nowego bytu normatywnego, o czym będzie jeszcze okazja wspomnieć w roz- dziale siódmym. Wydaje się jednak, że materia samego postępowania dyscyplinarnego jest łatwiejsza do unifikacji, gdyż przy tworzeniu jednolitych podstaw odpowie- dzialności nieuchronnie należy odwołać się do konstrukcji pojęcia deliktu dy- scyplinarnego, co w świetle pewnych różnic między zawodami prawniczymi nie jest już takie proste. Poza tym, z uwagi na brak diagnozy aktualnego sta- nu postępowania dyscyplinarnego, potwierdzonej szeroko zakrojonymi bada- niami aktowymi, zbyt wcześnie na szerokie ujęcie kodeksu, jeśli nie do końca rozstrzygnięta jest specyfika odpowiedzialności dyscyplinarnej i, jak wskazuje praktyka, mamy olbrzymie trudności ze stworzeniem kodeksu postępowania dyscyplinarnego, który normowałby wyłącznie niektóre profesje prawnicze. § 4. Konkluzje Rekapitulując rozważania poczynione w tym rozdziale, należy stwierdzić, że przyczyny tkwiące u podstaw wyboru problematyki postępowania dyscy- plinarnego w stosunku do przedstawicieli zawodów prawniczych na temat monografii naukowej wskazują, iż zebrany materiał badawczy może przy- nieść pozytywne rezultaty. Nie wiadomo, na ile uda się zweryfikować praw- dziwość przyjętej przeze mnie hipotezy badawczej, ale na pewno istnieją po- ważne przesłanki, że hipoteza zmieni się, jeśli nie w dogmat, to przynajmniej w udowodnioną tezę. W kolejnych rozdziałach zostaną rozwinięte zasygnali- zowane wcześniej zagadnienia i w moim odczuciu pozwolą poznać specyfikę analizowanego problemu, mam nadzieję, że w jak najbardziej wyczerpującym i interesującym stopniu. Z powodów przedstawionych w tym rozdziale zasad- ne wydaje się postawienie tezy, że przyjęty temat zasługuje na to, aby uczynić go tematem monografii naukowej. 22
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Postępowanie dyscyplinarne wobec osób wykonujących prawnicze zawody zaufania publicznego
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: