Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00338 007170 10205964 na godz. na dobę w sumie
Powrót do przyszłości. Przypomnij sobie, jak osiągnąć cel - ebook/pdf
Powrót do przyszłości. Przypomnij sobie, jak osiągnąć cel - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 192
Wydawca: Sensus Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-283-2967-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> psychologia i filozofia >> psychologia duszy i umysłu
Porównaj ceny (książka, ebook (-20%), audiobook).

Jeśli trzymasz w ręku tę książkę, to prawdopodobnie masz jakieś marzenie albo ambitny cel. A może po prostu chcesz przekraczać granice własnej kreatywności, rozwijać talent i odnieść sukces? Możesz intuicyjnie wyczuwać, że klucz do takiej realizacji własnego ja leży tuż obok Ciebie. Musisz tylko przypomnieć sobie, jak go użyć. W rzeczywistości jest to banalnie proste: wyobraź sobie, że już jakiś czas temu osiągnąłeś swój cel. Teraz musisz jedynie przywołać emocje, które temu towarzyszyły, a następnie cały proces dochodzenia do sukcesu.

I tym właśnie jest Proces Pamiętania.

Od tego rozpoczyna się niezwykła droga do Twojej wspaniałej przyszłej przeszłości. W tej książce znajdziesz wiele cennych wskazówek i inspiracji. Przekonasz się, jak fascynujące pokłady kreatywności drzemią w Twoim umyśle i jak doskonałe dzieła zostały przez Ciebie stworzone — wystarczy, że przypomnisz sobie to, co zdarzyło się w przyszłości. Z tą książką nauczysz się prowadzić Proces Pamiętania w sześciu prostych krokach, dowiesz się, jak go wykorzystać w wielu dziedzinach, choćby w pracy twórczej, współpracy z klientami czy przy szukaniu przyjaciół. Szybko Proces okaże się czymś naturalnym i oczywistym, a osiąganie celów przyniesie Ci radość i poczucie spełnienia!

Dzięki tej książce odkryjesz:

Przypomnij sobie swoją przyszłą przeszłość i przyciągaj sukcesy!


Daniel Barrett — jest muzykiem. Prowadzi Rubicon Artist Development, innowacyjne studio muzyczne w Austin w Teksasie. Wdrożył program rozwoju artystów reprezentujących wiele stylów i gatunków. Barrett każdy swój dzień przeżywa jako student życia, rytmu i energii.

Joe Vitale — jest prekursorem „marketingu hipnotycznego”. Ma dwa doktoraty: z marketingu i metafizyki. W swoich książkach doskonale łączy wiedzę z tych dziedzin z bogatym doświadczeniem. Jest charyzmatycznym mówcą, coachem, a także muzykiem, który inspiruje miliony ludzi!

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Tytuł oryginału: The Remembering Process: A Surprising (and Fun) Breakthrough New Way to Amazing Creativity Tłumaczenie: Marcin Kowalczyk Projekt okładki: ULABUKA ISBN: 978-83-283-2966-9 Copyright © 2014 by Daniel Barrett and Joe Vitale The lyric from the song „Thinking Amelia” in Chapter 5 was reprinted with permission by Deb Talan. Originally published in 2014 by Hay House Inc. All rights reserved. No part of this book may be reproduced or transmitted in any form or by any means, electronic or mechanical, including photocopying, recording or by any information storage retrieval system, without permission from the Publisher. Polish edition copyright © 2017 by Helion S.A. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Materiały graficzne na okładce zostały wykorzystane za zgodą Shutterstock Images LLC. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich właścicieli. Autor oraz Wydawnictwo HELION dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autor oraz Wydawnictwo HELION nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres http://sensus.pl/user/opinie/proprz Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. Wydawnictwo HELION ul. Kościuszki 1c, 44-100 GLIWICE tel. 32 231 22 19, 32 230 98 63 e-mail: sensus@sensus.pl WWW: http://sensus.pl (księgarnia internetowa, katalog książek) Printed in Poland. • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność SPIS TREŚCI Przedmowa ...............................................................................................................9 Wstęp Joego Vitale. Pamiętanie swojej przyszłej przeszłości ........................................11 Wstęp Daniela Barretta ...........................................................................................17 ROZDZIAŁ 1. O co w tym wszystkim chodzi? ...............................................25 ROZDZIAŁ 2. Prawo przyciągania i problem z chceniem ..............................49 ROZDZIAŁ 3. Jak przeprowadzić Proces Przypominawczy? .........................71 ROZDZIAŁ 4. Wierz lub nie ........................................................................ 103 ROZDZIAŁ 5. Zastosowania Procesu Przypominawczego ......................... 115 ROZDZIAŁ 6. Złoty środek ......................................................................... 141 ROZDZIAŁ 7. Jak daleko możemy dojść? .................................................... 155 Posłowie Joego Vitale ..............................................................................................169 Proces Przypominawczy w praktyce .........................................................................173 Materiały dodatkowe i zasoby internetowe ..............................................................181 Bibliografia ............................................................................................................183 Podziękowania .......................................................................................................187 O autorach ............................................................................................................189 7 Poleć książkęKup książkę Poleć książkęKup książkę ROZDZIAŁ 1. O CO W TYM WSZYSTKIM CHODZI? Komponuję niczym bóg, jak gdyby to po prostu musiało być zrobione tak, jak zostało zrobione. — Franz Schubert W Procesie Przypominawczym chodzi o tworzenie, znajdowanie dostępu do własnej kreatywności i eliminowanie trudności. Każdy, kto w sposób świadomy tworzy cokolwiek na poziomie profesjo- nalnym — muzykę, film, malarstwo, rzeźbę, poezję, książki czy pro- gramy komputerowe — powie, że najtrudniejszą częścią całego pro- cesu jest pokonanie samego siebie i zaprzestanie tak usilnych starań. Lord Byron napisał: „Siła Myśli — magia Umysłu!” Wątpię, by Byron wiedział o Procesie Przypominawczym, ale z całą pewnością miał wiele do powiedzenia na temat two- rzenia. Gdy próbowałem napisać swoją pierwszą piosenkę, 25 Poleć książkęKup książkę POWRÓT DO PRZYSZŁOŚCI przypomniałem sobie, że piosenki są jak wiersze. Ta myśl uwol- niła mnie i pozwoliła mi pisać poezję, a nie teksty. Następnie zacząłem się zastanawiać, jaki temat chciałem przedstawić po- przez muzykę. Nie mogłem wpaść na żaden dobry pomysł. Zacząłem więc udawać, że jestem lordem Byronem. Pozwo- liłem mentalnie swojemu umysłowi przypomnieć sobie, że już ukończyłem swoją „wierszopiosenkę”. Oznaczało to, że teraz muszę już tylko się do niej dostroić, tak samo, jak dostraja się radio do wybranej stacji. Pozwoliłem, by do mojego umysłu wkradła się magia, i nagle już pisałem słowa: Two faces staring at me. Stały się one począt- kiem piosenki, której nadałem tytuł The Choice. Nie zastana- wiałem się nad znaczeniem, lecz pozwoliłem po prostu, by tkwiący we mnie Byron przypomniał sobie słowa. Teraz, gdy już nagrałem ten utwór na płycie Strut!, możesz go posłuchać i zastanowić się nad jego znaczeniem. — Joe Proces Przypominawczy wywodzi się więc z techniki, którą sto- suję przy komponowaniu muzyki. Innymi słowy: przypominam sobie utwory. Słyszę, jak wypływają z głośników. Widzę, jak są wykony- wane przed publicznością. Pamiętam poszczególne ich aspekty, zanim zaczną istnieć w czasie i przestrzeni. Jest jednak jeszcze inna forma kreatywności — kreatywność nie- zbędna do tworzenia swojego życia. Nie musisz więc być artystą, aby móc używać tego procesu i z niego korzystać. Chcesz stworzyć dzieło sztuki? Chcesz zyskać lepsze zdrowie lub poprawić jakość relacji? Chcesz zbudować nową firmę? Proces Przypominawczy pomoże Ci zawsze, bez względu na to, czy zależy Ci na odniesieniu korzyści w życiu osobistym, czy pragniesz stworzyć jakiś fizyczny produkt. 26 Poleć książkęKup książkę O co w tym wszystkim chodzi? Pamiętam, że ten proces naprawdę pomógł mi przypomnieć sobie kilka kluczowych elementów moich marzeń. Pamiętam, że listy pamięci pozwoliły mi uzyskać całą serię korzy- stnych zmian. Pamiętam, że paliłem cygara zamiast papierosów, chociaż miałem ogromną ochotę na te drugie — w ten sposób zastą- piłem większe zło mniejszym. Pamiętam też całą falę zdrowych wyborów — a nawet jeśli nie do końca zdrowych, to na pewno zdrowszych. Pamiętam, że kadzidełka, świece zapachowe i drzewo palo santo stanowiły wsparcie zapachowe tego procesu. Proces Przypominawczy współdziała z prawem przyciągania, meta- fizyczną koncepcją, której nazwę nadał w 1906 roku pisarz ruchu Nowej Myśli (New Thought), William W. Atkinson. Od lat wielu filozofów, włącznie z Napoleonem Hillem, zwracało uwagę na potęgę pozytywnego myślenia, ale dopiero w 2006 roku przebiło się to do mainstreamu za sprawą filmu Sekret, a następnie książki pod tym samym tytułem. Mówiąc w skrócie: chodzi o to, aby manifestować swoje myśli. Do swojego życia przyciągasz różne rzeczy w zależno- ści od tego, o czym myślisz i na czym się koncentrujesz. Jeśli więc powtarzasz sobie: „Nie stać mnie na ten samochód”, to rzeczywi- ście nigdy nie będziesz mógł sobie na niego pozwolić. Jeżeli jednak wyobrazisz sobie siebie za kierownicą tego samochodu i poświęcisz trochę czasu, myśląc, że już go posiadasz, Wszechświat sam się upo- rządkuje w taki sposób, abyś rzeczywiście stał się właścicielem tego auta. Świat chce, aby Twoja rzeczywistość była zgodna z Twoją per- cepcją. Działa to nie tylko w przypadku rzeczy namacalnych, ale także w przypadku pragnień, na przykład dotyczących zdrowia, szczęścia, dobrobytu, nowej relacji, dobrej formy w sporcie itd. Proces Przypominawczy uczy nas, byśmy myśleli tak, jak gdybyśmy już osiągnęli to, czego pragniemy, i opisywali to z punktu widzenia jeszcze bardziej oddalonego w przyszłości. 27 Poleć książkęKup książkę POWRÓT DO PRZYSZŁOŚCI Robiąc to, tworzysz przestrzeń — rodzaj oddzielenia — między sobą a tym, co chcesz osiągnąć. Jeśli masz wrażenie, że coś już się wydarzyło jakiś czas temu i ota- cza to tylko ta mgła niepamięci, Twoje ego nie może sięgnąć do tego wspomnienia ani też w inny sposób Ci przeszkodzić. Gdy chcesz czegoś w standardowy sposób, Twój mózg jest w stanie wymyślić sto sposobów zburzenia tego planu i podstawienia Ci nogi: nie jestem dostatecznie dobry, nie jestem gotowy, nie zasługuję na to, nie potra- fię, nie powinienem, są ważniejsze rzeczy, jestem zmęczony, nie będę mieć na to dość czasu, nie mam tyle szczęścia. Ale jeśli pamiętasz coś, co już się wydarzyło, to przecież nie da się temu w żaden spo- sób zapobiec! Powiedziałeś swojemu ego, że wszystko zostało już przygotowane i nic nie stoi na przeszkodzie, zatem może to po prostu przyjąć do wiadomości i nie utrudniać. Zdanie: Już widzia- łem efekt swojego planu mówi Twojemu ego, że nie ma sensu dalej się zastawiać, czy jesteś odpowiednio przygotowany — skoro plan ma już jakieś efekty, oznacza to, że został zrealizowany, a zatem jesteś przygotowany. Przypomina Ci to także, że powinieneś poświęcić czas na robienie tego, co kochasz, bo tuż za rogiem czeka Cię coś wspa- niałego i musisz być na to gotowy. Oto sposób na oszukanie duszy, mózgu lub obu. Mistrzyni judo Kayla Harrison sięgnęła po tę metodę, przygoto- wując się do Igrzysk Olimpijskich w 2012 roku. Zamiast „chcieć” zwy- ciężyć, przypomniała sobie „fakt” odniesienia zwycięstwa. Każdego ranka i każdej nocy przypominała sobie przyszłość — ten dzień w Londynie, kiedy wstała, poszła na ważenie, zjadła śniadanie, zrobiła rozgrzewkę, czekała na swoje walki, a następnie zwyciężała w kolej- nych starciach, aż w końcu stanęła na najwyższym stopniu podium i odebrała złoty medal. Kiedy nadszedł dzień zawodów, była — jak sama stwierdziła — zaskakująco spokojna. Wszystkie pozostałe zawodniczki zdawały się buzować z nerwów, podczas gdy ona wcale nie czuła zdenerwowania. 28 Poleć książkęKup książkę O co w tym wszystkim chodzi? Kayli udało się więc oszukać swój mózg tak, aby myślał, że jest już po zawodach — że to wszystko już się wydarzyło i że zdobyła olim- pijski medal. Teraz musiała już tylko raz jeszcze przez to przejść i odebrać to, co jej się należało. I tak właśnie postąpiła. Wróciła do domu z pierwszym w historii medalem dla Stanów Zjednoczonych w judo. Stojąc na najwyższym stopniu podium i słysząc hymn swojego kraju, wybuchła płaczem. „Bo tak właśnie zapamiętałam sobie ten moment” — przyznała. Jestem fanem nauczyciela duchowego Neville’a Goddarda. Sporo o nim pisałem, szczególnie w książce Moc przyciągania. 5 prostych kroków do zdobycia bogactwa (lub czegokolwiek innego). Doprowadziłem nawet do ponownej publikacji jego pierwszej książki, zatytułowanej At Your Command. Jego metoda polega na radzeniu ludziom, by wyobrażali sobie, że już posia- dają to, czego pragną. Jeśli więc chcesz mieć określoną pracę, wyobraź sobie, że już tam pracujesz. Jeżeli zależy Ci na związku z określoną osobą, wyobraź sobie, że już jesteście w tej relacji. Im lepiej możesz sobie to wyobrazić, tym lepiej „newilizujesz” sobie swój cel. Neville napisał (w At Your Command): Jeśli nie jesteś zadowolony ze swojego obecnego miejsca w życiu, jedynym sposobem, by to zmienić, jest oderwanie uwagi od tego, co wydaje Ci się takie realne, i uświadomienie sobie upragnionego stanu rzeczy. Nie można służyć dwom panom jednocześnie: dlatego aby przekierować uwagę z jednego stanu świadomości i nakierować ją na inny, musisz umrzeć w jednym stanie i zacząć żyć w drugim. Proces Przypominawczy wykracza poza nauki Neville’a. Przypominanie sobie oznacza, że musisz wyjść poza upra- gnione wydarzenie — minąć je, a następnie odwrócić się i spoj- rzeć na nie z punktu widzenia usytuowanego w przyszłości. 29 Poleć książkęKup książkę POWRÓT DO PRZYSZŁOŚCI Nie można przecież zobaczyć rezultatu końcowego, jeśli on jeszcze nie nastąpił. Dlatego dzięki przypomnieniu sobie możesz mieć pewność, że on naprawdę się wydarzył. No bo jak inaczej mógłbyś go pamiętać? Nadal uwielbiam Neville’a i jego metodę. Jest lepsza od wielu technik wizualizacji, gdyż dodaje element radości i pewność, że uświadomiona sobie rzeczywistość jest realna. Okazuje się więc, że Neville już w 1968 roku mówił o pewnej formie przy- pominania sobie. Posługiwał się tą techniką jako metodą wizu- alizacji, ale zasadnicza myśl była ta sama: po prostu musisz pamiętać to, czego chcesz doświadczyć. Zakładając istnienie nowej rzeczywistości, przyjmujesz, że ona już istnieje. Jak pisał Neville: „Założenie przekształca się w fakt”. Innymi słowy: wystarczy przyjąć, że już masz to, co pragniesz mieć, lub jesteś tym, kim pragniesz być, aby to zało- żenie wytworzyło nową rzeczywistość. Neville stwierdził także: „Najlepszym sposobem jest skon- centrowanie swojej uwagi na utożsamieniu się ze swoim ide- ałem. Załóż, że już jesteś tym, kim chcesz się stać, a to zało- żenie — choć fałszywe — z czasem zmieni się w fakt”. Jak widać, Proces Przypominawczy opiera się w dużej mie- rze na newilizacji. Różnica polega na tym, że musisz nie tylko poddać się newilizacji, ale także przypomnieć sobie, że to zrobiłeś. — Joe Przypominanie sobie rzeczy, które jeszcze się nie wydarzyły, polega na dopuszczaniu do siebie tych wydarzeń. Pasja, z jaką podchodzę do Procesu Przypominawczego, wynika z jego magicznej lub metafizycznej strony. Potraktuj go jako narzę- 30 Poleć książkęKup książkę O co w tym wszystkim chodzi? dzie — most pomiędzy czasem i wymiarami — sposób powoływa- nia do istnienia czegoś, czego wcześniej nie było. Proces Przypomi- nawczy polega na uznaniu, że te idealne byty tak naprawdę już ist- nieją w którymś miejscu kontinuum czasoprzestrzeni. Po przećwiczeniu tej techniki i osiągnięciu stanu umysłowej i fizycz- nej jasności robi się miejsce, w którym do głosu dojść mogą muzy i świat metafizyczny. Jest wiele sposobów, które pomagają osiągnąć ten stan — proponowany przez nas proces jest tylko jednym z nich. Prowadzenie życia, jakie sobie wymarzysz, jest Twoją możliwością osiągnięcia nieba na ziemi. Otwórz się i przyjmij to ze spokojem. To wcale nie musi być takie trudne. Wykorzystaj swoją wyobraźnię, by przypomnieć sobie rzeczy, które chcesz, by się wydarzyły, i zbuduj w ten sposób spokój i miłość. Zrozumieć czas: Newton i Einstein Richard Branson, jeden z najbogatszych ludzi na świecie, zbudował dotychczas prawie czterysta firm. Jego motto brzmi: „Wszystko jest możliwe”. I jest to prawda, ale najpierw trzeba to sobie wyobrazić — a w tym właśnie pomaga Proces Przypominawczy, który wykorzy- stuje zdolności już posiadane. Na początek trzeba zrozumieć — przynajmniej w ogólnym, naj- bardziej podstawowym sensie — dwa modele czasu: model Newtona i model Einsteina. Sir Isaac Newton pisał: Absolutny, prawdziwy i matematyczny czas sam z siebie i ze swojej własnej natury płynie równo i bez związku z czymkolwiek zewnętrz- nym. Inną jego nazwą jest trwanie. Relatywny, oczywisty i powszechny czas to każda rozsądna i zewnętrzna miara (precyzyjna lub też nie) czasu trwania poprzez ruch; taka miara — na przykład godzina, dzień, miesiąc, rok — jest powszechnie stosowana zamiast prawdziwego czasu. 31 Poleć książkęKup książkę POWRÓT DO PRZYSZŁOŚCI Innymi słowy: czas płynie jednakowo dla wszystkich obserwato- rów i jest mierzalny. Tak pojmowany czas nosi nazwę czasu absolutnego lub realistycz- nego. Jest to czas całkowicie oddzielony od koncepcji przestrzeni. Tak, jakby gdzieś na zapleczu Wszechświata stał ogromny zegar, stale odmierzający czas, bez względu na to, co planujemy i na jakiej planecie się znajdujemy. Albert Einstein uważał jednak, że na czas można spojrzeć inaczej. Według niego czas i przestrzeń są ze sobą połączone (tworząc tak zwaną czasoprzestrzeń), a obiekty takie jak planety i gwiazdy zakrzy- wiają tę czasoprzestrzeń. Im większy obiekt, tym bardziej zakrzywia czasoprzestrzeń, stąd na przykład Ziemia ma duży wpływ na konti- nuum czasoprzestrzeni, tak jak duża kula do kręgli położona na środku trampoliny. Mówimy oczywiście o ogólnej teorii względności, która została naukowo potwierdzona przez NASA w 2007 roku. Einstein zaproponował jeszcze jedną teorię, a mianowicie szcze- gólną teorię względności, która pozwala wyjaśnić fakt, że prędkość światła jest taka sama dla wszystkich obserwatorów i nic nie może poruszać się szybciej od światła. Czas natomiast płynie z różną prędkością, w zależności od miej- sca, w którym się znajdujesz, i od tego, co robisz. Do opisania tego zjawiska najczęściej wykorzystuje się przykład zwany paradoksem bliźniąt (lub paradoksem zegarów): jeśli jeden z bliźniaków zostanie wysłany w przestrzeń kosmiczną, po której będzie podróżował z prędkością bliską prędkości światła, to po powrocie okaże się, iż brat, który pozostał na Ziemi, będzie od niego starszy. Czas wpłynął na nich w inny sposób; im bardziej zbliża się prędkość podróżowa- nia do prędkości światła, tym wolniej płynie czas. Co więcej, nie byli- byśmy tego świadomi — w żaden sposób nie odczuwalibyśmy wol- niejszego upływu czasu, gdyż wszystko działoby się proporcjonalnie wolniej, włącznie z myślami. Ale co to wszystko ma wspólnego z Procesem Przypominawczym? 32 Poleć książkęKup książkę O co w tym wszystkim chodzi? Opisane przed chwilą zjawisko dowodzi, że możemy bawić się czasem. Nie musimy uznawać, że czas mija każdemu dokładnie w ten sam sposób, ani też że jest niezależną od nas siłą — zegarem tykają- cym zawsze w tych samych, regularnych odstępach. Możemy uświa- domić sobie fakt, iż czas jest relatywny i postrzeganie jego upływu zależy od obserwatora — a więc że być może przeszłość, teraźniej- szość i przyszłość wcale nie są stałe i niezależne od siebie. Wniosek z tego taki, że Proces Przypominawczy równie dobrze można nazwać „einsteinowskim pamiętaniem”. Jeśli zechciałbyś zgłębić naukę o czasie — lub choćby dłużej się nad tym wszystkim zastanowić — to niewykluczone, że zmieniłoby to całą Twoją perspektywę, tak jak stało się to w przypadku doktora Gaya Hendricksa, znanego psychologa i autora książek na temat relacji mię- dzyludzkich oraz związku ciała z umysłem (a także autorem przed- mowy do tej książki). Hendricks pisze: Moje rozumienie czasu było oparte na przestarzałym modelu newto- nowskim. Wystarczył jednak jeden przebłysk, bym dostrzegł, że czas naprawdę działa tak, jak opisał to Einstein. Poczułem w sobie nagłą zmianę świadomości, jak gdyby moje komórki nerwowe układały się na nowo, by dopasować się do tego nowego rozumienia. W tamtej chwili zmieniło się dla mnie wszystko i od tamtego dnia robię wszystko w czasie o połowę krótszym niż przedtem i świetnie się przy tym bawię. W rezultacie już od dwudziestu lat ani razu nigdzie się nie spieszy- łem, choć gdy patrzy się na moje życie z zewnątrz, może się wydawać znacznie bardziej zajęte i zapełnione różnymi rzeczami niż przedtem. Einsteinowskie pamiętanie Michał Anioł miał wrażenie, że „uwolnił” Dawida z kamienia. Ten wielki artysta powiedział, że w kamieniu widzi rzeźbę, a zadaniem rzeźbia- rza jest tylko odrzucić to, co zbędne. Powiedział też ponoć: „Zoba- czyłem anioła w marmurze i rzeźbiłem tak długo, aż go uwolniłem”. 33 Poleć książkęKup książkę POWRÓT DO PRZYSZŁOŚCI W którymś punkcie czasoprzestrzeni rzeźba była już ukończona i w pełni gotowa. Rzeźbiarz pamiętał formę i po prostu pozwolił, aby rozpoczęła nowe życie. Miałem zaszczyt, przyjemność i okazję, by tworzyć z takim czło- wiekiem, jak współautor tej książki, Joe, który rozumie Proces Przy- pominawczy i stosuje go codziennie. Widziałem, jak osiągał niezwy- kłe, wymierne rezultaty jako pisarz, muzyk, prelegent, przyjaciel oraz ogólnie rzecz biorąc jako twórca. Podobnie jak Michał Anioł, Joe wychodzi od energii, odczucia, pojedynczych nici, a następnie przyciąga do siebie odpowiednie elementy. Ufa temu, co mówi mu dusza i pod- świadomość, podsuwając cienkie jak pajęczyna nici. To prawdziwie einsteinowskie. Tak jak Einstein odkrył, że najmniejsza nawet masa potrafi wyzwolić ogromną ilość energii, tak samo my odkryliśmy, że niewielkie „czą- steczki” wiary, rozumienia i uczuć mogą przekształcić się w budynki, płyty muzyczne, książki, relacje i całe ścieżki życiowe. Niewiele osób rozumie to w pełni. Większość czeka na duże, wyraźne znaki, aby móc w końcu zrealizować swoje marzenia. Jednak te niewielkie cząsteczki energii myślowej są w stanie zapewnić nam wszystko, czego pragną nasze serca, a nawet więcej. Życie, o którym marzysz, które chciałbyś wieść, toczy się gdzieś w kontinuum czasu i przestrzeni. Czujesz, że mógłbyś prowadzić takie właśnie życie, ponieważ na pewnym poziomie tak się właśnie dzieje! Opisywany przez nas proces pozwoli Ci przypomnieć sobie powoli wszystkie te idealne cechy i działania, przenosząc je tym samym do Twojej obecnej percepcji rzeczywistości. Gdy zaczynałem stosować Proces Przypominawczy, chciałem sprawdzić, czy ma on jakieś naukowe podstawy. Nie powinno chyba dziwić, że moje zainteresowanie przy- ciągnęła książka zatytułowana Change Your Future Through Time 34 Poleć książkęKup książkę O co w tym wszystkim chodzi? Openings („Zmień swoją przyszłość poprzez luki w czasie”) Lucilli i Jean-Pierre’a Garnier-Malet. Jest to niezwykle intere- sująca i poszerzająca horyzonty książka na temat „luk w cza- sie”, które łączą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Podsu- mowując treść jednym zdaniem: chodzi o to, że każdy może uzyskiwać informacje z dowolnych okresów czasu i wykorzy- stywać je przy podejmowaniu decyzji w teraźniejszości. Autorzy piszą o „dublerach” w czasie. Oznacza to, że ist- nieje kilka wersji Ciebie — jest „przyszły Ty” i „teraźniejszy Ty”. Przyszły Ty — Twój dubler — może przysłać Ci infor- macje z przyszłości. I właśnie to jest przecież podstawą Procesu Przypominawczego. Nie sądzę, abyś musiał czytać jakieś podręczniki lub zgłę- biać fizykę, by dostrzec, że obecna nauka skłania się ku poglą- dowi, iż przeszłość, teraźniejszość i przyszłość istnieją równo- cześnie. Świadomość tego może ułatwić Ci zrobienie pierwszego kroku i rozpoczęcie praktykowania Procesu Przypominaw- czego. Jeśli tak się stanie, to świetnie. Ja jednak uważam, że nie musisz wiedzieć niczego, aby móc już teraz zacząć cieszyć się tym procesem. Spróbuj właśnie w tej chwili przypomnieć sobie coś, czego pragniesz! — Joe Einstein przedstawił to prosto: „Różnica między przeszłością, teraźniejszością i przyszłością jest tylko uporczywym złudzeniem”. Wraz z tym rozróżnieniem przedstawił koncepcję względności. Aby jakoś przybliżyć to zjawisko, opowiem Ci o moim psie, który wabi się Tupelo. Pewnego razu postanowił przejść przez dziurę w pło- cie i powałęsać się po działkach sąsiadów. Nie było go tylko przez kilka minut, ale ja miałem wrażenie, że minęła cała wieczność. 35 Poleć książkęKup książkę POWRÓT DO PRZYSZŁOŚCI Na tym właśnie polega względność — czas rozszerza się lub kurczy, w zależności od percepcji. A to tylko drobny przykład tego, jak bardzo względny potrafi być czas. Nasza przyjaciółka, Mathes Jones (www.mathesjones.com), prze- chodziła trudny, stresujący okres w swoim życiu prywatnym i zawodowym. Postanowiła więc zmieć swoje podejście do czasu. Sama tłumaczy to tak: Nie potrzeba czasu… trzeba umysłu. Właśnie to odkryłam w roku, w którym postanowiłam pobawić się nieco koncepcją czasu i udowodnić sobie, że czas rzeczywiście jest tylko iluzją, a nie czynnikiem decydującym. Bezpośrednio przed podjęciem tej decyzji czytałam książki Ernesta Holmesa, doktora Josepha Murphy’ego oraz innych autorów reprezentujących nurt Nowej Myśli. Sięgnęłam po nie, gdyż naprawdę miałam wtedy wiele problemów i szukałam jakiegoś rozwiązania. I byłam też sfrustrowana — nie tylko moim życiem, ale także wspaniałą wizją mojego życia, jaką roztaczali ci autorzy. Twierdzili, że wystarczy, abym tylko zmieniła swoje nasta- wienie. Intuicja podpowiadała mi, że mają rację, ale po pro- stu nie miałam pojęcia, jak to zrobić. Pracowałam w tamtym okresie w handlu i każdego dnia spędzałam wiele czasu w drodze, jeżdżąc po całej Południo- wej Kalifornii. Dziennie pokonywałam setki mil, a jeśli wiesz coś o panującym tam ruchu i korkach… no to resztę możesz sobie wyobrazić. Czasem droga z biura w Beverly Hills do domu zabierała mi trzy godziny. Tak właśnie wyglądało moje życie zawodowe — spore wyzwanie jak na matkę wychowującą samotnie troje dzieci. 36 Poleć książkęKup książkę O co w tym wszystkim chodzi? Ja po prostu musiałam udowodnić sobie samej, że to, co wyczytałam w tych książkach, naprawdę działa. Zrobiłam więc najbardziej oczywistą rzecz, jaka przyszła mi do głowy: zdjęłam z nadgarstka zegarek. Na karteczce zapisałam sobie: Zawsze jestem na czas. Zawsze jestem we właściwym miejscu we właściwej chwili. (Ozna- czało to oczywiście także: Nigdy się nie spóźniam). Przez następny rok jeździłam z jednego końca Południo- wej Kalifornii na drugi, z jednego spotkania na drugie, bez cią- głego spoglądania na zegarek — z Los Angeles do San Diego, z Doliny do Orange County — i to wszystko często w ciągu zaledwie jednego dnia. Zdarzało się, że utykałam w potężnych korkach i zaczyna- łam wtedy wpadać w panikę, bać się tego, co może się stać — do chwili, w której przypominałam sobie: Zawsze jestem na czas. Zawsze jestem we właściwym miejscu we właściwej chwili. Nigdy się nie spóźniam. Te słowa natychmiast mnie uspoka- jały i znów się rozluźniałam. A korek kończył się niemal tak szybko, jak powstawał, i sznur samochodów znów ruszał przed siebie. Zawsze byłam wszędzie na czas — niekiedy zdarzały się tylko lekkie poślizgi. Zdarzało się, że przybywałam na spotkanie z pewnym opóź- nieniem, które można byłoby podciągnąć pod „spóźnienie się”, ale w takich przypadkach zawsze — podkreślam: zawsze — recepcjonista śpieszył do mnie z przeprosinami, gdyż osoba, z którą miałam się spotkać, nadal była na jakiejś naradzie, nie wróciła jeszcze z lunchu lub była zajęta przez kolejne 5 – 10 minut. Zawsze działo się coś podobnego. 37 Poleć książkęKup książkę POWRÓT DO PRZYSZŁOŚCI „Czy może pani poczekać?” — pytano mnie wtedy, a ja uśmiechałam się i mówiłam, że oczywiście, nie ma żadnego problemu. W głębi ducha myślałam zaś sobie: No widzisz? Nigdy się nie spóźniam. Następnie osoba, z którą byłam umówiona, przychodziła i zaczynała oczywiście od przeprosin. (Kosmos ma takie poczucie humoru… Gdybyśmy tylko potrafili to doce- nić i się tym cieszyć!) Nie chcę powiedzieć, że nie było wiele chwil, w których włos jeżył mi się na głowie z przerażenia, że z czymś nie zdą- żę czy czemuś nie podołam. Wyrywało mnie to z poczucia szczęścia i zmuszało do działań na przyspieszonych obrotach — biegałam wtedy jak Królik z Alicji w Krainie Czarów, krzycząc: „Szybciej, szybciej! Jestem spóźniona, spóźniona, a to bardzo ważna data!”. W końcu jednak ta stara melodia stopniowo ustępowała nowej. Było mi coraz lepiej samej ze sobą w tym nowym spo- sobie doświadczania tego, co nazywamy czasem. I zamiast wykorzystywać czas do karania samej siebie, do walki i sza- motania się, sprawiłam, że czas zaczął wprowadzać harmonię i działać na moją korzyść. Jak sugeruje Gay Hendricks w książce Wielki skok, odkryłam, że jestem u źródeł czasu. Fragment cytowany za zgodą Mathes Jones. W książce Wielki skok Gay Hendricks sporo miejsca poświęca teorii względności Einsteina i jej wpływowi na postrzeganie czasu przez człowieka. Zdaniem autora, jeśli działasz zgodnie z czasem Einste- ina, to Twoje doświadczenie czasu zmienia się i w rezultacie być może uda Ci się zyskać więcej czasu poprzez zmianę sposobu, w jaki zajmujesz przestrzeń. Einstein demonstrował zjawisko relatywizmu czasu za pomocą prostego przykładu: godzina z ukochaną osobą 38 Poleć książkęKup książkę O co w tym wszystkim chodzi? zdaje się trwać minutę, podczas gdy minuta z dłonią na rozżarzonym do czerwoności piecyku zdaje się być godziną. Ta względność ma ogromny wpływ na nasze życie. Jak pisze Gay: Gdy jesteś zmuszony siedzieć na gorącym piecu, twoją uwagę pochła- niają starania, by nie zajmować przestrzeni, w której obecnie się znaj- dujesz. Wycofujesz swoją świadomość ku własnemu wnętrzu, ucie- kając przed bólem wynikającym z kontaktu z piecem. Akt wycofywania świadomości z przestrzeni sprawia, że czas zastyga. Zdaje się spo- walniać i zbijać w twardą bryłę. Im bardziej odsuwasz się od bólu, tym wolniej upływa czas. Gdy natomiast obejmujesz ukochaną osobę, twoja świadomość płynie w przeciwnym kierunku, zmierzając ku przestrzeni. Gdy prze- bywasz z ukochaną osobą, każda komórka twojego ciała pragnie się z nią zjednoczyć. Twoja świadomość zmierza na zewnątrz, ku swym najodleglejszym krańcom. Chcesz zająć każdy najmniejszy skrawek przestrzeni wytęsknionej teraźniejszości. Gdy jesteś zakochany, swo- bodnie ogarniasz przestrzeń wokół siebie i w sobie. W miarę jak twoja świadomość rozszerza się w przestrzeni, czas znika.1 To właśnie dlatego nie patrzymy na zegarek, gdy świetnie się bawimy. W takich sytuacjach nie przejmujemy się czasem. Jeśli jed- nak jesteśmy nieszczęśliwi albo siedzimy w poczekalni w przychodni, wtedy nasz wzrok nieustannie wraca do zegara — wpatrujemy się w niego intensywnie, niekiedy nawet we wskazówkę sekundową, która zdaje się poruszać w ślimaczym tempie, jak gdyby z nas drwiła! To nie jest przestrzeń, którą chcielibyśmy zajmować. Chcemy znów czuć się dobrze, wrócić do chwili z naszymi najbliższymi — chwili, w której nie liczyło się nic więcej. Gay pisze: „Gdy chcesz zajmować całą przestrzeń, czas po prostu znika. Jesteś wszędzie naraz, nie ma więc miejsca, do którego miałbyś dotrzeć, i wszędzie, gdzie jesteś, jesteś dokładnie we właściwym czasie”. 1 Gay Hendricks, Wielki skok, Laurum, Warszawa 2010, s. 138. 39 Poleć książkęKup książkę POWRÓT DO PRZYSZŁOŚCI Tworząc swoją przyszłość poprzez „einsteinowskie pamiętanie”, mentalnie zajmujesz przestrzeń, w której Twoje „ja” ulega energe- tycznemu rozszerzeniu. W swoim umyśle wchodzisz do miejsca, które jest źródłem (dosłownie i w przenośni) muzyki — niektórzy twierdzą, że chodzi o komunikację z Bogiem lub nawiązanie kontaktu z czymś nadprzyrodzonym. To miejsce miłości i inspiracji, które pomoże Ci wejść do stanu jedności. „Do czego?” — możesz w tym momencie spytać. Stan jedności jest stanem, w którym czujesz kontakt z całym wszechświatem — stanem, w którym nie czujesz się odrębną jed- nostką, lecz masz poczucie, iż wszyscy ludzie są częścią siebie nawza- jem i mają wspólną, globalną świadomość. Czujesz się powiązany z ziemią, powietrzem, którym oddychasz, ze zwierzętami, roślinami i całym światem materialnym, ale także niematerialnym, do którego należą duchowość i czas. Nie doświadczasz już czasu jako linearnego zjawiska, które wciąż posuwa się naprzód; wiesz, że cząstki Ciebie znajdują się zarówno w historii, jak i w przyszłości i porozrzucane są po całym świecie. Przestajesz zamartwiać się brakiem czasu, wiesz bowiem, że czas jest plastyczny i wcale nie musisz przyjmować mentalności stopera, którą kieruje się większość ludzkości. Ufasz, że już znajdujesz się we właściwym miejscu i we właściwym czasie i że będziesz rozwijać się nadal w stronę życia, jakie jest Ci pisane. Aby wejść w ten stan jedności, musimy rozwiązać paradoks, który zajmuje nasze umysły i serca. Nasze pragnienia, nawet gdy wynikają ze stanu dualności i „chcenia” są sygnałami przywołującymi nas z powro- tem do stanu jedności. To system alarmowy, który informuje nas, że zatraciliśmy gdzieś dom i stan pełnego spokoju. Jeżeli mamy wra- żenie, że czegoś nam brakuje, to z całą pewnością jest to wezwanie do przypomnienia sobie miejsca, w którym nie brakuje niczego, a nicość jest wszystkim. Z tego miejsca możemy tchnąć istnienie w to, w co wkładamy naszą energię. Nie ma tu mowy o żadnym chceniu, ponieważ królestwo nieba jest już w naszych dłoniach i sercach. Możemy nazwać to tao, chiń- 40 Poleć książkęKup książkę O co w tym wszystkim chodzi? ską zasadą, która rządzi całym życiem. Jeśli wyjdziemy z założenia, że w każdym z nas istnieje pierwiastek boski, to w sposób naturalny łączy nas to ze wszystkim i ze wszystkimi. Nie ma więc powodu, by czegoś chcieć i pragnąć, gdyż wszystko jest już w naszym zasięgu. Tao pamiętania Czasem nasze wysiłki na rzecz osiągnięcia wyższych stanów świado- mości idą na marne, trudno jest bowiem naszym zwierzęcym ciałom utrzymać ten stan energetyczny. Nowe, wieczne nastawienia można zdobyć jedynie stopniowo. Stan jedności nie pojawia się nagle i w cało- ści, lecz jak sugeruje Laozi w Tao Te Ching, „coraz mniej i mniej trzeba wymuszać określone rzeczy”. To oznacza, że drzwi otwarte są dla tych spośród nas, którzy dojrzewają późno i uczą się powoli — a to naprawdę jest świetna wiadomość. Zrozumienie znaczenia stanu jedności wzmocni Twoją zdolność do wykorzystania Procesu Przypominawczego i pozwoli Ci pracować w zgodzie z prawem przyciągania — a nie wbrew niemu — chociaż, jak za chwilę wyjaśnię, już sam ten proces przynosi rozliczne korzyści. Czas jest zabawny. Za każdym razem, gdy Daniel i ja musieliśmy podjąć jakąś decyzję dotyczącą muzyki, nad którą wówczas pracowaliśmy, zatrzymywaliśmy się i wychodziliśmy w przyszłość. Kiedy na początku 2011 roku zaproponowano mi, abym znalazł się na okładce magazynu „Austin All Natural”, nie byłem pewien, jak ta okładka powinna wyglądać. Redaktor naczelny zostawił tę decyzję w całości w mojej gestii, mówiąc tylko, że chciałby, aby numer z „moją” okładką ukazał się za trzy miesiące. 41 Poleć książkęKup książkę POWRÓT DO PRZYSZŁOŚCI W tamtej chwili nie planowaliśmy tak szybko wydać płytę. Gdy zatrudniałem Daniela do pomocy, naszym pierwotnym celem było przygotowanie albumu do końca roku. Ale kiedy pojawiła się ta szansa zaistnienia na okładce magazynu, stara- liśmy się sobie przypomnieć, co zrobiliśmy w tej sytuacji. Czy jestem w stanie przygotować swoją pierwszą płytę w ciągu zaledwie trzech miesięcy? Proces Przypominawczy ułatwił nam wszystko. Założenie wyjściowe było takie, że pojawiłem się na okładce. Tak mu- siało się stać, skoro byliśmy w stanie sobie to przypomnieć. Teraz należało już tylko dopracować szczegóły naszej wizji. Jak dokładnie wyglądała ta okładka? Wspólnie z Danielem analizowaliśmy różne możliwości, przypominając sobie okładkę. Innymi słowy: udawaliśmy, że okładka z moim zdjęciem została już wydrukowana i cały nakład magazynu trafił do czytelników. Wejrzeliśmy w swoje przyszłe umysły, aby zobaczyć, jak wygląda ta okładka. Bawiliśmy się tymi myślami, nie przywiązując zbytniej wagi do tego, by nasze wnioski były stuprocentowo trafne. Po prostu puściliśmy wodze fantazji. — Widzę niewyraźne zdjęcie, na którym trzymam gitarę harfową — powiedziałem. — Ale nie jestem pewien. A może to ja z nowym samochodem lub jakimś innym rodzajem gitary? W wyniku tej sesji przypominania sobie nagrałem w ciągu trzech miesięcy album składający się z pięciu utworów i zaty- tułowany Blue Healer. I pojawiłem się na okładce magazynu, trzymając w dłoniach gitarę harfową Gibsona z 1915 roku — okładka była bardzo zbliżona do tej, którą sobie przypo- mniałem. 42 Poleć książkęKup książkę O co w tym wszystkim chodzi? To było niezwykłe. Stawiałem na rynku muzycznym pierw- sze kroki, a jednak udało mi się przejść od zera do nowego albumu w ciągu zaledwie trzech miesięcy. Prawdziwy cud. Jak to zrobiliśmy? Przypomnieliśmy to sobie. — Joe Podobnie jak Newton nie wynalazł grawitacji, a jedynie nadał temu zjawisku nową nazwę, tak samo i my nie wynaleźliśmy tego paradyg- matu. Proces Przypominawczy to nowy model umysłowy, który może pomóc nam wejść do znanego, ponadczasowego paradygmatu — do stanu jedności — stanu, z którego wypływają wszelkie łaski i pokój. To sposób wykorzystania pragnień umysłu i serca jako portalu, który pozwala połączyć się z wielkim, tajemniczym i jednorodnym wszech- światem. Produktami ubocznymi tej ścieżki są pragnienie dzielenia się oraz poczucie dobrostanu, dostatku, perspektyw oraz wspaniałego, pomy- ślnego życia. Pisanie listów pamięci Myśląc o moich własnych celach, napisałem następujący list pamięci: Pamiętam, że gdy robiłem kolejny krok ku dobrobytowi, spoko- jowi i opanowaniu, to albo obcinałem sobie włosy, albo decydo- wałem się na nową fryzurę. Pamiętam, że sięgałem wtedy po nowy produkt do pielęgnacji włosów, na przykład brylantynę Ame- rican Crew. Miała bardzo męski zapach. Pamiętam poczucie dumy z tego, że jestem spokojny i wolny od niepokojących myśli. Pamiętam, że moje koszule były zanoszone do pralni chemicznej. Pamiętam odrywanie z nich nalepek identyfikacyjnych, sztywność i świeżość czystego materiału. Pamiętam… 43 Poleć książkęKup książkę POWRÓT DO PRZYSZŁOŚCI Na pozór ten akapit nie ma nic wspólnego z realizacją moich celów — osiągnięciem większego dobrobytu, spokoju i opanowania — ale to właśnie te drobne szczegóły są doskonałym punktem zacze- pienia w sytuacji, gdy jeszcze nie pamiętamy całości. Może nie byłem do końca pewien tego, w jaki sposób osiągnę swoje cele, ale mogłem przynajmniej przypomnieć sobie wrażenia sensoryczne, które koja- rzę z sukcesem i poczuciem spokoju. Zachęcam Cię do eksperymentowania i pisania własnych listów pamięci. Możesz przeznaczyć na to oddzielny notatnik lub dziennik, ale nie pozwól, by jego brak Ci przeszkodził. Możesz pisać te listy do samego siebie w dowolnej formie: na luźnych kartkach, na komputerze, na marginesach kalendarza — wszędzie tam, gdzie uznasz to za natu- ralne. Ważne, abyś po prostu zaczął to robić w jakikolwiek sposób, niż byś zmuszał się do perfekcji. Te listy są tylko Twoje i nie musisz pisać ich pięknie czy poetycko. Nie musisz nawet pisać bezbłędnie. Chodzi tylko o to, aby przelać na papier wszystkie szczegóły senso- ryczne, które pomogą Ci przypomnieć sobie, jak osiągałeś swoje cele. Wielokrotnie w trakcie pisania tej książki przypominałem sobie różne rezultaty: otrzymanie wiadomości od redaktora, w której pisał: „Gratuluję! Udało Ci się”. Przypomniałem sobie, że moja książka była wystawiona na półkach w księgarni, i widziałem, jak ludzie ją kartkowali. Nie musiałem pamiętać dokładnie samego procesu pisa- nia, ale pamiętałem, że książka była już gotowa i zbierała świetne recenzje. To dodawało mi pewności siebie i otuchy za każdym razem, gdy siadałem do pisania — wiedziałem przecież, że w końcu wyjdzie dokładnie taka, jak ją pamiętałem. Nie musiałem się martwić, że jej nie skończę albo że nie będzie dostatecznie dobra. Zarówno Joe, jak i ja wiedzieliśmy, że będzie wspaniała i pomoże wielu ludziom — wiedzieliśmy to, ponieważ dobrze to pamiętaliśmy. Ta świadomość pozwoliła nam znacznie zredukować poziom stresu i napięcia, jaki 44 Poleć książkęKup książkę O co w tym wszystkim chodzi? jest zwykle nieodłącznym elementem procesu pisarskiego. Dzięki temu mogliśmy tworzyć swobodnie. Nie musieliśmy nawet wszystkiego od razu napisać dobrze, wiedzieliśmy bowiem, że przesłanie, jakie chcemy przekazać Czytelnikowi, może przyjąć właściwą formę dopiero po kilkukrotnej redakcji i korekcie. Mieliśmy jednak pewność, że w końcu będzie dokładnie taki, jaki powinien być. Oto kilka pytań, które możesz sobie zadać na początku pisania swoich listów pamięci. Sięgnij pamięcią do dnia, w którym osiągnąłeś swój upragniony cel, i spróbuj przypomnieć sobie:  Jaka to była pora roku?  Jaka to była pora dnia?  Co jadłeś tamtego dnia?  W co byłeś ubrany?  Jakie przedmioty Cię otaczały?  Jak się czułeś?  Czy ktoś Ci towarzyszył?  Kto Ci gratulował?  Jakie dźwięki słyszałeś?  Jakie zapachy unosiły się w powietrzu?  Gdzie tego dnia się udałeś?  Czy towarzyszące Ci odczucia były do czegoś podobne?  Co w całym tym doświadczeniu było jeszcze lepsze, niż sobie to wyobrażałeś? Jedną z najfajniejszych rzeczy w budowaniu wspomnień w ten sposób jest to, że historie tworzą się niejako same — jeden element historii prowadzi do kolejnego, a tamten do jeszcze kolejnego. Jeśli 45 Poleć książkęKup książkę POWRÓT DO PRZYSZŁOŚCI na początku ta historia wyda Ci się fałszywa i sztuczna, nie przejmuj się. Zaufaj jej i spisz ją pomimo tych negatywnych odczuć. Prawdo- podobnie na początku tak właśnie będzie Ci się wydawało, ale odczu- cie to będzie się zmniejszało w miarę oswajania się z tą techniką. Nauczysz się pisać o swoim własnym przeznaczeniu. Podobnie jak scenarzysta czy reżyser filmu, tak i Ty musisz zdecydować o sekwencji wydarzeń, bohaterach, co owi bohaterowie powiedzą i jak będą się zmieniać. Jeśli później dojdziesz do wniosku, że nie podoba Ci się któryś aspekt Twojej opowieści, wracasz do montażowni i go zmie- niasz — dokładnie tak samo, jak reżyser może zmienić zakończenie swojego filmu, tak i Ty możesz wprowadzić korekty do swojego listu pamięci lub napisać go od nowa, tak by lepiej odzwierciedlał życie, które dla siebie przewidujesz. Moje listy pamięci związane z tą książkę przyjęły formę całej serii korespondencji mailowej między Joem a mną — muszę przyznać, że miałem wiele szczęścia do wspaniałego partnera w tej „zabawie”. Jeśli jest w Twoim życiu ktoś, kto Cię wspiera i nadaje na tych samych falach, to możesz podzielić się z tą osobą swoimi listami i w ten sposób możecie wzajemnie sobie pomagać w dążeniu do Waszych celów. Jeśli nie, to zachowaj te listy dla siebie i obserwuj, jak Twoje wyobrażenia zmieniają się w czasie. Zostań uważnym, zainteresowa- nym obserwatorem, jak gdybyś był naukowcem badającym efekty Procesu Przypominawczego. Po kilkutygodniowym pisaniu tych listów do samego siebie czy wyczuwasz już jakieś różnice? Czy masz wra- żenie, że stajesz się bardziej pewny swoich umiejętności w osiąga- niu upragnionych celów? Bardziej kreatywny? Spokojniejszy? Jeśli pisanie nie jest dla Ciebie czymś naturalnym, możesz spró- bować nagrywać swoje listy za pomocą dowolnego urządzenia — tele- fonu lub odtwarzacza MP3 z funkcją dyktafonu. Mów dokładnie o tych wszystkich szczegółach, o których być pisał. Bez względu na wybraną formę — pisemną czy mówioną — przesyłasz w ten sposób swoje myśli do pamięci i rozbudzasz wyobraźnię. 46 Poleć książkęKup książkę O co w tym wszystkim chodzi? Jest to podobne do prowadzenia dziennika snów. Jeśli nigdy tego nie próbowałeś, to najwyższy czas poeksperymentować i sprawdzić, w jaki sposób może to zmienić Twoją percepcję: może wydaje Ci się, że nie pamiętasz wielu snów, ale jeśli przez kilka tygodni będziesz trzymać przy łóżku latarkę i notes, w którym będziesz zapisywać wszystko zaraz po przebudzeniu, najprawdopodobniej szybko zauwa- żysz, że zmieni się Twoje postrzeganie snów. Podczas gdy wcześniej mogłeś rzeczywiście pamiętać tylko jeden lub dwa sny tygodniowo, to niewykluczone, że teraz będziesz z łatwością mógł przypomnieć sobie jeden lub więcej snów każdego ranka — tylko dlatego, że wytre- nowałeś swój mózg do zatrzymywania informacji, do których wcze- śniej nawet nie miałeś dostępu. Innymi słowy: uzyskasz dostęp do nowego obszaru swojego umysłu tylko dzięki temu, że uznałeś fakt jego istnienia, słuchasz go i zapisujesz wszystko, co Ci podpowiedział. W zapisywaniu słów i głośnym ich wypowiadaniu kryje się praw- dziwa moc. Proces Przypominawczy pomoże Ci się o tym przekonać. Spróbuj i sprawdź, dokąd Cię to zabierze. Teraz, gdy już rozumiesz podstawy Procesu Przypominawczego, możemy zagłębić się w stojące za nim procesy myślowe i zbadać jego związek z prawem przyciągania. 47 Poleć książkęKup książkę Poleć książkęKup książkę
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Powrót do przyszłości. Przypomnij sobie, jak osiągnąć cel
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: