Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00131 008230 10493973 na godz. na dobę w sumie
Pozytywne emocje. Jak rozwijać relacje międzyludzkie - książka
Pozytywne emocje. Jak rozwijać relacje międzyludzkie - książka
Autor: , Liczba stron: 120
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 83-246-0285-2 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> komunikacja i negocjacje
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Jak przyciągać pozytywne zdarzenia i emocje?

Są wśród nas ludzie, którzy poprawiają innym nastrój, swobodnie rozmawiają nawet z największymi nerwusami i zawsze są pełni pozytywnej energii. Takim ludziom żyje się lepiej: cieszą się dobrym zdrowiem, ich praca jest wydajniejsza, a relacje z sąsiadami -- doskonałe. Możesz dołączyć do tego grona.

Ta książka inspiruje innych, by czerpali z życia więcej radości. Choć sprawia wrażenie lekko napisanego poradnika, jest poważną lekturą. Autorzy wykorzystali w niej wyniki 50 lat badań nad psychologią pozytywną. Clifton i Rath proponują metody, z których skorzystało już ponad pięć tysięcy firm i milion ludzi na całym świecie. Omawiają odkrycia i strategie psychologii pozytywnej, poparte wciągającymi historiami.


'Książka ta, choć nie jest gruba, inspiruje i obfituje w ciekawe spostrzeżenia. Polecam ją każdemu, kto chce zmienić swoje życie na lepsze i wzmocnić relacje z innymi'
Deepak Chopra
'Książka podsumowuje 50 lat badań -- tyle było trzeba, by odkryć nowe źródła wydajności, satysfakcji i lepszych relacji międzyludzkich. To lektura małego rozmiaru, lecz wielkiego formatu'
Entrepreneur Magazine
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Pozytywne emocje. Jak rozwija(cid:230) relacje miŒdzyludzkie Autorzy: Tom Rath, Donald O. Clifton T‡umaczenie: Izabela Micha‡owska ISBN: 83-246-0285-2 Tytu‡ orygina‡u: How Full Is Your Bucket? Positive Strategies for Work and Life Format: 122×194, stron: 120 Jak przyci„ga(cid:230) pozytywne zdarzenia i emocje? (cid:149) Uczyæ relacje z lud(cid:159)mi (cid:159)r(cid:243)d‡em rado(cid:156)ci i sukces(cid:243)w (cid:149) Wywo‡uj pozytywne emocje u siebie i innych (cid:149) Najlepsze metody psychologii pozytywnej, sprawdzone przez ponad milion ludzi S„ w(cid:156)r(cid:243)d nas ludzie, kt(cid:243)rzy poprawiaj„ innym nastr(cid:243)j, swobodnie rozmawiaj„ nawet z najwiŒkszymi nerwusami i zawsze s„ pe‡ni pozytywnej energii. Takim ludziom ¿yje siŒ lepiej: ciesz„ siŒ dobrym zdrowiem, ich praca jest wydajniejsza, a relacje z s„siadami (cid:151) doskona‡e. Mo¿esz do‡„czy(cid:230) do tego grona. Ta ksi„¿ka inspiruje innych, by czerpali z ¿ycia wiŒcej rado(cid:156)ci. Cho(cid:230) sprawia wra¿enie lekko napisanego poradnika, jest powa¿n„ lektur„. Autorzy wykorzystali w niej wyniki 50 lat badaæ nad psychologi„ pozytywn„. Clifton i Rath proponuj„ metody, z kt(cid:243)rych skorzysta‡o ju¿ ponad piŒ(cid:230) tysiŒcy firm i milion ludzi na ca‡ym (cid:156)wiecie. Omawiaj„ odkrycia i strategie psychologii pozytywnej, poparte wci„gaj„cymi historiami. (cid:149) Metody eliminowania z‡ych emocji (cid:149) Sprawdzone strategie potŒgowania emocji pozytywnych (cid:149) Techniki wojny psychologicznej (cid:149) Wychowanie dziecka w domu pe‡nym ciep‡a (cid:149) Zawieranie szczerych przyja(cid:159)ni i przyci„ganie innych ludzi (cid:149) Znajdowanie mocnych stron osobowo(cid:156)ci (cid:132)Ksi„¿ka ta, cho(cid:230) nie jest gruba, inspiruje i obfituje w ciekawe spostrze¿enia. Polecam j„ ka¿demu, kto chce zmieni(cid:230) swoje ¿ycie na lepsze i wzmocni(cid:230) relacje z innymi(cid:148) Deepak Chopra (cid:132)Ksi„¿ka podsumowuje 50 lat badaæ (cid:151) tyle by‡o trzeba, by odkry(cid:230) nowe (cid:159)r(cid:243)d‡a wydajno(cid:156)ci, satysfakcji i lepszych relacji miŒdzyludzkich. To lektura ma‡ego rozmiaru, lecz wielkiego formatu(cid:148) Entrepreneur Magazine W S T Ę P . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 9 T E O R I A „ C H O C H L I ” I „ W I AD E R K A ” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 1 4 R O Z D Z I A Ł 1 N e g a t y w n e e m o c j e z a b i j a j ą . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 1 5 R O Z D Z I A Ł 2 E m o c j e p o z y t y w n e i n e g a t y w n e a w y d a j n o ś ć p r a c y . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 2 5 R O Z D Z I A Ł 3 K a ż d a c h w i l a j e s t w a ż n a . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 4 3 R O Z D Z I A Ł 4 H i s t o r i a T o m a s z a : d o b r z e n a p e ł n i o n e w i a d e r k o . . . . . . . . . . . . . . . . . . 6 7 R O Z D Z I A Ł 5 P o d e j ś c i e i n d y w i d u a l n e . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 8 1 R O Z D Z I A Ł 6 P i ę ć s t r a t e g i i w z m a c n i a n i a p o z y t y w n y c h e mo c j i . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 8 7 E P I L O G . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 1 1 1 P O L E C A N A L E K T U R A . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 1 1 2 P O D Z I Ę K O W A N I A . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 1 1 5 ROZDZIAŁ 1. Kiedy zaczynaliśmy pracę nad tą książką, pierwszym pytaniem, jakie zadałem dziadkowi, brzmiało: „Dla- czego zająłeś się badaniem tego, co w człowieku jest pozytywne?”. Don odpowiedział bez chwili wahania. Analiza jednego, konkretnego studium przypadku sprawiła, że w swojej karierze naukowej i w życiu prywatnym skupił się na czymś zupełnie nowym. A wszystko zaczęło się od inspirującej historii… Po zakończeniu wojny w Korei1 Major (Dr) Wil- liam E. Mayer, późniejszy główny psychiatra armii amerykańskiej, prowadził badania 1000 amery- kańskich jeńców wojennych przetrzymywanych w obozie w Korei Północnej. W szczególności inte- 1 W. Mayer, Mind control, the ultimate weapon, Reality Zone, wykład, kaseta magnetofonowa, do kupienia na stronie store.yahoo.com/realityzone/mindcontrol. 16 P O Z Y T Y W N E E M O C J E resowało go zbadanie jednego z najbardziej skraj- nych, ale przewrotnie skutecznych przypadków działań zbrojnych — wojny psychologicznej, która miała dewastujący wpływ na jej uczestników. Amerykańskich żołnierzy przetrzymywano w obo- zach, w których panowały warunki, według ówcze- snych standardów, nieuznawane za szczególnie okrutne lub niezwykłe. Jeńcy mieli zapewnione schronienie i otrzymywali wystarczające racje żyw- nościowe. Nie poddawano ich powszechnie prak- tykowanym w tamtych czasach metodom fizycznych tortur, takim jak wbijanie drzazg z bambusa pod paznokcie. Faktem jest, że w obozach jeńców wo- jennych w Korei Północnej odnotowano mniej przy- padków fizycznego znęcania się nad ludźmi niż w innych obozach, które stworzono podczas poważ- nych konfliktów zbrojnych w historii. W takim razie dlaczego tak wielu amerykańskich żołnierzy tam zmarło? Mimo że nie byli otoczeni drutem kolczastym ani kordonem uzbrojonych strażników, żaden z nich nie próbował uciec. Co ciekawe, żołnierze ci regularnie wykazywali nie- subordynację i zwracali się przeciwko sobie, często wchodząc w układy ze swoimi północnokoreań- skimi oprawcami. Kiedy jeńcy, którzy przeżyli pobyt w obozach, zostali uwolnieni i przekazani przedstawicielom Czerwonego Krzyża w Japonii, dostali możliwość P O Z Y T Y W N E E M O C J E 17 zatelefonowania do swoich bliskich. Mieli szansę powiedzieć im, że żyją, ale bardzo niewielu z nich zadało sobie trud, żeby to uczynić. Po powrocie do kraju żołnierze nie podtrzymy- wali znajomości i nie kontaktowali się ze sobą. Zdaniem Mayera każdy człowiek przebywa w „men- talnej celi… bez stali lub betonu”. Doktor Mayer dokonał odkrycia nowej jednostki chorobowej występującej wśród byłych jeńców — poczucia skrajnej beznadziei. Nierzadkim był wi- dok żołnierza wałęsającego się po baraku, rozpacz- liwie rozglądającego się dookoła i dochodzącego do wniosku, że dalsze uczestniczenie w walce o przeży- cie nie ma sensu. Siadał wtedy sam w kącie, przy- krywał głowę kocem i w ciągu dwóch dni umierał. Żołnierze nazywali tę chorobę „odpuszczaniem w rezygnacji”. Lekarze nadali jej nazwę mirasmus2, co według Mayera oznaczało „brak oporu, bier- ność”. Jeśli żołnierzy cierpiących na tę chorobę uderzono, opluto lub spoliczkowano, to wpadali w złość, która motywowała ich do walki o przeżycie. Gdy motywacji zabrakło, wtedy zwyczajnie umierali, pomimo braku medycznej przyczyny ich śmierci. Mimo że w obozach jeńców wojennych w Korei Północnej stosowanie fizycznych tortur było sto- 2 Mirasmus (z gr. marasmos — marazm) to także stara, rzadko dziś używana nazwa choroby o nazwie „emaciation” — wychudzenie, wycieńczenie lub wyniszczenie — przyp. red. 18 P O Z Y T Y W N E E M O C J E P O Z Y T Y W N E E M O C J E 19 sunkowo rzadkie, mirasmus sprawił, że wskaźnik umieralności wzrósł do 38 . Był on najwyższy w historii amerykańskiej armii. Jeszcze bardziej zadziwiające było to, że przyczyną śmierci połowy z tych żołnierzy była rezygnacja, całkowita men- talna i fizyczna bierność. Jak to się mogło stać? Odpowiedź znaleziono w technikach manipulacji umysłem stosowanych przez północnokoreańskich oprawców. Używane przez nich metody Mayer określił „bardzo sku- teczną bronią” wojenną. „Bardzo skuteczna broń” Mayer twierdzi, że celem Koreańczyków z Północy było „pozbawienie żołnierzy emocjonalnego wspar- cia, które czerpią z relacji międzyludzkich”. Aby to osiągnąć, zastosowano cztery podstawowe techniki: donosicielstwo, samokrytykę, łamanie lojalności żołnierzy wobec przywód- · · · cy i ojczyzny, pozbawianie wszelkiego pozytywnego emo- · cjonalnego wsparcia. Aby zachęcić jeńców do donoszenia na innych, Koreańczycy z Północy nagradzali ich za to na przy- kład papierosami. Jednak ani sprawcy wykroczeń, ani żołnierze informujący o nich nie byli karani — 20 P O Z Y T Y W N E E M O C J E Koreańczycy mieli inny cel. Ich zamiarem było niszczenie więzi między jeńcami i zwrócenie ich przeciwko sobie. Wiedzieli, że żołnierze mogli wy- rządzić krzywdę jeden drugiemu, jeśli będzie się ich każdego dnia zachęcać do opróżniania wiade- rek swoich towarzyszy. Aby wzbudzić samokrytykę, zbierali grupy 10 lub 12 żołnierzy i stosowali taktykę nazwaną przez May- era „podstępną psychoterapią grupową”. Podczas se- sji każdy żołnierz musiał stanąć przed całą grupą i wyznać wszystkie swoje złe uczynki — oraz wszyst- kie dobre uczynki, które mógł zrobić, ale nie zrobił. Najważniejszym elementem tej taktyki było to, że amerykańscy żołnierze nie spowiadali się Kore- ańczykom, ale swoim kolegom. Subtelnie niszcząc ich wzajemne uczucia oddania, zaufania, szacunku i społecznej akceptacji, Koreańczycy stwarzali wa- runki sprzyjające ciągłemu i bezwzględnemu opróż- nianiu wiaderek z pozytywną energią. Trzecią stosowaną przez nich taktyką było łamanie lojalności wobec przywódcy i ojczyzny. Polegała ona głównie na powolnym i niesłabnącym podważaniu lojalności żołnierza wobec swoich zwierzchników. Konsekwencje tych metod były przerażające. W pewnym przypadku pułkownik rozkazał jednemu ze swoich żołnierzy, żeby nie pił wody z pola ryżo- wego, ponieważ wiedział, że żyjące w niej bakterie mogą okazać się dla niego śmiertelne. Żołnierz ten P O Z Y T Y W N E E M O C J E 21 spojrzał na zwierzchnika i powiedział: „Kolego, nie jesteś już pułkownikiem. Jesteś tylko takim samym jak ja zawszonym więźniem. Zajmij się sobą, a ja zaj- mę się sobą”. Kilka dni później zmarł na czerwonkę. W innym przypadku 40 żołnierzy stało z boku i tylko przyglądało się, jak ich trzej ciężko chorzy koledzy byli wyrzucani z baraku przez ich współto- warzysza, który zostawił ich na zewnątrz, żeby po- umierali. Dlaczego nic nie zrobili, aby im pomóc? Po prostu to „nie była ich sprawa”. Więzi zostały znisz- czone; żołnierze byli zwyczajnie obojętni wobec siebie. Taktyka pozbawiania wszelkiego pozytywnego emocjonalnego wsparcia przy równoczesnym za- lewaniu żołnierzy strumieniem negatywnych emo- cji była prawdopodobnie najczystszą i najbardziej nikczemną formą opróżniania wiaderek. Ilekroć do żołnierza przyszedł podtrzymujący go na duchu list z kraju, był on przechwytywany. Jednocześnie wszystkie listy przynoszące złe wieści — na przy- kład informujące o śmierci bliskiej osoby lub o tym, że żona straciła już nadzieję na powrót męża i ma zamiar powtórnie wyjść za mąż — natychmiast tra- fiały do rąk żołnierzy. Koreańczycy doręczali im nawet zaległe rachunki z kraju — w terminie krótszym niż dwa tygodnie od daty stempla pocztowego. Efekty tych działań były straszne: żołnierze uważali, że nie mają po co 22 P O Z Y T Y W N E E M O C J E żyć, tracili wiarę we własne siły i swoich najbliż- szych, nie wspominając już o wierze w Boga i ojczy- znę. Mayer twierdzi, że za sprawą Koreańczyków z Północy amerykańscy żołnierze popadli w „stan emocjonalnej i psychicznej izolacji, jakiej nigdy wcześniej nie znano”. Badanie pozytywnych emocji Poruszony historią o psychicznych torturach i de- prawacji — i być może zainspirowany nadzieją, że żołnierze ci nie cierpieli i nie umierali na próżno — Don Clifton wraz z kolegami postanowił zbadać drugą stronę tego przerażającego zjawiska3. Wspólnie za- stanawiali się: jeśli można ludzi dosłownie zniszczyć, stosując silne negatywne wzmocnienia, to czy można ich też podnieść na duchu i bardziej inspirować poprzez wzmocnienia pozytywne o porównywal- nej sile? Innymi słowami zadawali sobie pytanie: Czy pozytywne emocje mają silniejszy wpływ na ludzi niż negatywne? Poszukując odpowiedzi na to pytanie, prowa- dzili badania, które zapoczątkowały teorię „chochli” i „wiaderka” opartą na następujących regułach: 3 D.O. Clifton, F.L. Hollingsworth, W.E. Hall, A projective technique for measuring positive and negative attitudes towards people in a real-life situation, „The Journal of Educational Psychology”, 1952, s. 273 – 283. P O Z Y T Y W N E E M O C J E 23 24 P O Z Y T Y W N E E M O C J E Teorię „chochli” i „wiaderka” dokładnie zbada- no i zastosowano. Przez ostatnie pół wieku skorzy- stały z niej miliony ludzi na całym świecie. Osoby, które ją poznały, oceniły, że jest inspirująca i łatwa do zastosowania w codziennym życiu. Co najważ- niejsze, teoria ta wykorzystana w praktyce może w jednej chwili zmienić Twoje życie na lepsze. Na następnych stronach tej książki przeczytasz o: posługiwaniu się prostym językiem w inte- · rakcjach z innymi osobami, odkryciach badaczy, które możesz wykorzy- · stać w swoim codziennym życiu, prawdziwych historiach o „chochli” i „na- · pełnianiu wiaderek”, sposobach eliminowania negatywnych emocji · z Twojego miejsca pracy i życia osobistego, pięciu sprawdzonych strategiach potęgowa- · nia pozytywnych emocji.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Pozytywne emocje. Jak rozwijać relacje międzyludzkie
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: