Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00341 007325 13270837 na godz. na dobę w sumie
Pracownik umysłowy i inne pisma - ebook/pdf
Pracownik umysłowy i inne pisma - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-235-2224-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> historia
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Na publikację składa się pierwsze polskie tłumaczenie trzech spośród czterech części „Pracownika umysłowego”. Poprzedzone jest ono wstępem, w którym zostały prześledzone losy machajewszczyzny i jej związki z różnymi nurtami politycznymi, od trockizmu po neokonserwatyzm. Jeden z zarazem najczęściej cytowanych na świecie – zwłaszcza w momentach wielkich politycznych przewrotów XX wieku – i zarazem najmniej w samej Polsce znanych polskich myślicieli, Jan Wacław Machajski, swe krytyczne i podejrzliwe spojrzenie skierował na nowo powstałą w XIX wieku warstwę społeczną: inteligencję.

Inteligent to pracownik umysłowy, wykształcony i uprzywilejowany „najemnik kapitału”, który tylko pozornie dąży do wyzwolenia ludzkości, w istocie zaś stara się „nienawiść i niezadowolenie mas roboczych skierować wyłącznie przeciw tym formom ustroju burżuazyjnego, pod którymi cierpi sama inteligencja, wyłącznie przeciw tym instytucjom, które stają na przeszkodzie jej panowaniu”. Krytyce Machajskiego, prowadzonej w imię prawdziwego wyzwolenia pracowników fizycznych, podlegają i ortodoksyjny marksizm, i reformistyczna socjaldemokracja, i anarchizm, zwłaszcza w jego kropotkinowskiej wersji.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

# # 7 # 5 2 # a S U Z P U k 1 B V C 1 W a X J 0 d W F s b w = = 100 95 75 25 5 0 100 95 75 25 5 0 100 95 75 25 5 0 100 95 75 25 5 0 1 Profil kolorów: Coated - FOGRA27 (ISO 12647-2:2004) Pełnokolorowy Domyślna liniatura rastra C:\Praca\genealogia\machajski\n\machajski_przedtytulowa.cdr 3 marca 2016 15:55:04 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Profil kolorów: Coated - FOGRA27 (ISO 12647-2:2004) Pełnokolorowy Domyślna liniatura rastra C:\Praca\genealogia\machajski\n\machajski_tytulowa.cdr 7 marca 2016 10:16:23 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Redaktorka prowadząca Kaja Kojder Redakcja Bartłomiej Błesznowski Elwira Wyszyńska Korekta Katarzyna Jabłońska-Kułak Indeks Łukasz Śledziecki Projekt okładki i stron tytułowych Ireneusz Sakowski Skład i łamanie Akces, Warszawa ISBN 978-83-235-2224-9 © Copyright by Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2015 Publikacja dofinansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „Narodowy Program Rozwoju Humanistyki” w latach 2012–2015 Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego 00-497 Warszawa, ul. Nowy Świat 4 e-mail: wuw@uw.edu.pl Księgarnia internetowa: www.wuw.pl Wydanie 1, Warszawa 2016 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spis treści Piotr Laskowski, Jan Wacław Machajski: jasnowidz i prorok .................. 7 Pracownik umysłowy .............................................................................. 89 Część I. Ewolucja socjaldemokracji....................................................... 91 Przedmowa (91); Ewolucja socjaldemokracji (111); Zakończenie (190) Strajk majowy. Apel ............................................................................... 205 Część II. Naukowy socjalizm 1905 .......................................................................................................... 213 Wstęp do wydania pierwszego (214); Rozdział pierwszy. Czego żąda dla robotników ekonomiczna doktryna Marksa (216); Rozdział drugi. Teoria Rodbertusa kapitału narodowego (225); Rozdział trzeci. Marksowa teoria społecznego kapitału stałe- go (233); Rozdział czwarty. Socjalizm państwowy (250); Rozdział piąty. Marksizm w Rosji (266) Socjalistyczna nauka jako nowa religia 1905 .......................................................................................................... 289 Pracownik umysłowy. Część III. Zeszyt II (289); Socjalistyczna nauka jako nowa reli- gia (290) Bibliografia ................................................................................................... 315 Indeks nazwisk ........................................................................................... 323 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Piotr Laskowski Jan Wacław Machajski: jasnowidz i prorok I Na początku jest głód. Machajski od głodu zaczyna i do głodu nieustannie po- wraca. Wygłodniałe, ujarzmione miliony, głodne masy1, głodowa śmierć. Na po- czątku jest głód i umierające z głodu „społeczne odpady”. „Głodne masy” to nie figura retoryczna. W latach 1891–1892 głodowało w Rosji od 14 do nawet 20 milionów ludzi, około 400 tysięcy zmarło, przede wszystkim z powodu chorób wywołanych niedożywieniem. Następna klęska głodu spadła na Rosję w roku 1897, rok później w Mediolanie głodujących roz- strzelało wojsko. Ludowa włoska pieśń oporu utrwaliła ten moment: Słysząc przejmujące, zbolałe okrzyki tłumu, który domagał się chleba, okrutny monarchista Bava, nakarmił głodujących ołowiem2. W tym samym 1898 roku Machajski przystępuje do pisania Ewolucji socjalde- mokracji, tekstu, który miał stać się pierwszą częścią Pracownika umysłowego. Za- czyna od przywołania „niemal corocznie zmiatanych z powierzchni ziemi setek tysięcy ludzi”. Owszem, nastąpiło w Rosji „ożywienie inteligencji, wywołane katastrofal- nym głodem w latach 1891–1892”3, ale sprowadzało się ono zazwyczaj do teo- retycznych sporów między narodnikami a marksistami na temat dróg rozwojo- wych kraju, problematyki rynku wewnętrznego w peryferyjnym kapitalizmie itd. 1 [J.W. Machajski], Bilans burżuazyjnej rewolucji rosyjskiej, w: Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich do 1914 r., H. Rappaport (oprac.), Warszawa 1981, PWN, s. 268; [J.W. Machajski], Bur- żuazyjna rewolucja a sprawa robotnicza, b.m. [Genewa], 1905, b. wyd., s. 10. 2 G. Vettori, Canzoni italiane di protesta (1794–1974), Roma 1975, Newton Compton, s. 98. Zob. Pracownik umysłowy, s. 153–154 (wszystkie odnośniki odsyłają do niniejszego wydania). 3 F. Kon, Narodziny wieku. Wspomnienia, tłum. Z. Korczak-Zawadzka, Warszawa 1969, Książ- ka i Wiedza, s. 471. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 8 Piotr Laskowski Owszem, owe setki tysięcy stanowiły w tych debatach istotny punkt odniesie- nia, ale stawały się coraz bardziej bezcielesne, bo też ich śmierć posłużyć miała teraz prawidłowemu zarysowaniu tendencji ekonomicznych. Lew Tołstoj, jeden z nielicznych, rzucił się w wir pracy pośród konających i chorych, organizował kuchnie ludowe, piekarnie, szpitale – i coraz silniej odczuwał własną bezsilność. Jego wiara, że nigdy nie wolno sprzeciwiać się złu przemocą, pozostała niewzru- szona – ale Tołstoj był świadom jej ceny, w czerwcu 1891 roku notował: „czuję do siebie wstręt nie do opisania”4. Ten wstręt nie jest obcy i Machajskiemu. Ale Machajski, by być po stronie „motłochu, powodowanego prymitywnymi, materialistycznymi interesami”5, odrzuci tołstojowski idealizm – wstręt poprowadzi go ku rozpaczy Nieczajewa. Stanisław Brzozowski, znający dobrze ten wstręt i tę rozpacz, w Płomieniach kazał Nieczajewowi wygłosić zjadliwą parodię inteligenckiej konwersacji, paro- dię nasyconą tym samym bolesnym sarkazmem, który napotkamy na kartach Pracownika umysłowego: Im by tylko książeczkę czytać: „– Dzień dobry, Wasyli Iwanowiczu, a co słychać? – Wszystko dobrze, Iwanie Wasyljewiczu. W kazańskiej guberni do głodnych chłopów kartaczami strzelali. Stu czy dwustu zabito. – Ot, co? Ja zawsze mówiłem, że my mamy niemożliwy ustrój. – Wasza racja… głodnemu po co kartacze. – Oczywiście, głodny potrzebuje chleba. – Naturalnie: chleb powinien być dla wszystkich… – Tak oto właśnie: ja teraz o tym piękną książkę czytam. – A ja czytam o szkodliwości prostytucji… – Także ważna kwestia. To po przeczytaniu poproszę… – Z przyjemnością, z przyjemnością, wzajemnie”. I całkiem to oni […]: Ja tobie dam piękną ideę i ty mi dasz piękną ideę, i basta6. Machajskiego łączy z Nieczajewem nienawiść do owych „pięknych idei”. „O jedno cię proszę: nie mów pięknie”, powiada Turgieniewowski Bazarow, bo „mówić pięknie jest rzeczą nieprzyzwoitą”7. Stefan Żeromski zapisze z żalem, że się Machajski „kroi na Bazarowa i nihilistów”8. Ale Nieczajew jest zawsze sam, zimny, bezwzględny, okrutny, poświęcony na ofiarę, zrywający wszelkie więzy łączące go ze społeczeństwem9. Pozosta- je inteligentem planującym i egzekwującym rewolucyjne działania. Machajski 4 Zob. W. Szkłowski, Lew Tołstoj, tłum. R. Granas, Warszawa 1982, PIW, s. 513. 5 Zob. Pracownik umysłowy, s. 308–309. 6 S. Brzozowski, Płomienie, Kraków 1956, Wydawnictwo Literackie, s. 109. 7 I. Turgieniew, Ojcowie i dzieci, tłum. J. Guze, Warszawa 1957, PIW, s. 164. 8 Cyt. za Z. Zaremba, Słowo o Wacławie Machajskim, Paryż 1967, Księgarnia Polska, s. 21. 9 Zob. Katechizm rewolucjonisty, cytowany in extenso w: K. Marks, F. Engels, Alians Demokracji Socjalistycznej a Międzynarodowe Stowarzyszenie Robotników, w: K. Marks, F. Engels, Dzieła, War- szawa 1961–1981, Książka i Wiedza (t. 1–39; dalej cyt. jako MED z numerem tomu), t. 18, s. 468 i n. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Jan Wacław Machajski: jasnowidz i prorok 9 dostrzega istniejące formy autonomicznego oporu, chce je złączyć i ocalić przed politycznym zagospodarowaniem. Ta różnica, jak zobaczymy, jest nie do prze- cenienia. II Koleje życia Machajskiego zostały już po wielekroć opisane10, nie ma więc po- wodu, by je tu szczegółowo rekonstruować, krótki rys jest wszakże niezbędny. Urodził się prawdopodobnie 27 grudnia 1866 roku w Busku nieopodal Kielc11. Pewne elementy biografii łączą go – choć nie należy chyba wyciągać z tego zbyt daleko idących wniosków – z cztery lata młodszym Leninem: obaj przy- chodzą na świat w mieście prowincjonalnym, w skromnych rodzinach urzędni- czych12, obaj zostają dość wcześnie osieroceni przez ojca (Machajski był jeszcze 10 Najlepszą biografią Machajskiego jest niewątpliwie M. Shatz, Jan Wacław Machajski. A Ra- dical Critic of the Russian Intelligentsia and Socialism, Pittsburgh, Pa. 1989, University of Pittsburgh Press. Znakomite syntetyczne omówienie poglądów Machajskiego przedstawił A. d’Agostino, Intelligentsia Socialism and the „Worker’s Revolution”: The Views of J.W. Machajski, „International Review of Social History” 1969, nr 4, s. 54–89. Autorem najistotniejszych opracowań na poły historycznych, na poły źródłowych, jest uczeń i współpracownik Machajskiego, Max Nomad (Nacht): M. Nomad, The Saga of Waclaw Machajski, w: idem, Aspects of Revolt, New York 1959, Bookman Associates, s. 96–117; oraz autobiograficzna M. Nomad, Dreamers, Dynamiters and Demagogues, New York 1964, Waldon Press. Dużą wartość zachowuje wstęp Alexandre’a Skirdy do francuskiego wydania wybranych pism Machajskiego: A. Skirda, Présentation. Le contempteur des «capitalistes du savoir», w: J.W. Makhaïski, Le socialisme des intellectuels, A. Skirda (oprac.), Paris 2001, Les Éditions de Paris, s. 19–95. Zdecydowanie najwybitniejszą książką w języku polskim jest Z. Zaremba, Słowo o Wacławie Machajskim (zob. dalej w niniejszym szkicu). Bogatym w infor- macje biograficzne opracowaniem, skoncentrowanym przede wszystkim na przyjaźni Machaj- skiego z Żeromskim (acz obejmującym znacznie szersze pole) jest: S. Pigoń, Zygzaki przyjaźni. Jan Wacław Machajski–Stefan Żeromski, w: idem, Miłe życia drobiazgi, Warszawa 1964, PIW, s. 346– 404; zob. też szerszą wersję tego tekstu: S. Pigoń, Żeromski–Machajski. Zygzaki przyjaźni, „Życie Literackie” (Kraków), nr 17 (483), 23 kwietnia 1961; nr 20 (486), 14 maja 1961; nr 36 (502), 3 września 1961; nr 39 (505), 24 września 1961. Zob. też D. Zych, Jan Wacław Machajski (Zagadnie- nia biografii), w: Historia i kultura. Studia z dziejów polskiej myśli kulturalnej, t. 2, A. Mencwel (red.), Warszawa 1991, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego. Warto też zajrzeć do broszury S. Dzikowski, P. Frankowski, Polski anarchista czy heretyk myśli rewolucyjnej. Życie, działalność i poglą- dy Jana Wacława Machajskiego, Mielec 2001, Inny Świat. Niestety najnowsze opracowanie polskie, L. Dubel, Zapomniany prorok rewolucji. Szkic o Janie Wacławie Machajskim, Lublin 2009, Wydawnic- two UMCS, obciążone jest znaczną liczbą błędów. Szersze zestawienie opracowań, zob. Biblio- grafia w niniejszym wydaniu. 11 Lub 8 stycznia 1867 r. w Pińczowie. Pełne omówienie kontrowersji związanej z datą i miejscem urodzin Machajskiego: A. Parry, Jan Waclaw Machajski: his Life and Work, w: A. Wol- skij, Umstwiennyj raboczij, New York – Baltimore 1968, Inter-Language Literary Associates, s. 7 wraz z przyp. 1. 12 M. Shatz, Jan Wacław Machajski…, s. 3: „okoliczności niewystarczające, by uczynić go [Ma- chajskiego] rewolucjonistą, ale z pewnością sprzyjające”; C. Malaparte, Legenda Lenina, tłum. W. Komarnicka, S. Łukomski, Warszawa 1995, Rytm, s. 14: „Z takiego środowiska carat re- krutował sobie najbardziej oddanych urzędników, rewolucja zaś najgroźniejszych nihilistów” (książka Malapartego, o czym nie należy zapominać, jest pamfletem, jakkolwiek nie pozbawio- nym inteligencji). ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 10 Piotr Laskowski dzieckiem, Lenin miał lat 16), obaj w dramatycznych okolicznościach tracą uko- chanego brata – brat Lenina zostanie skazany na śmierć za udział w narodnic- kim spisku antycarskim, brat Machajskiego popełni samobójstwo13. Obaj dużo czytają, z sukcesem zdają szkolne egzaminy. Wreszcie obu cechuje pasja pole- miczna. O ile jednak systematycznej, uporządkowanej umysłowości młodego Lenina odpowiadać będzie staranne badanie jednej teorii, apologia i – do 1902 roku – zdecydowana obrona ortodoksji, o tyle Machajski przechodzi burzliwą drogę ideową, zawsze jako heretyk i buntownik, odrzucający kolejne teorie, któ- re podda próbie. „Szczęśliwie dla historyka jednym z najbliższych przyjaciół Machajskiego, i w kieleckim gimnazjum, i na Uniwersytecie Warszawskim, był przyszły powie- ściopisarz Stefan Żeromski”, zauważył Marshall Shatz14. Machajski i Żeromski poznali się w roku 1883, w VI klasie kieleckiego gimnazjum, a ich wzajemne od- danie w zasadzie nigdy nie osłabło. Poza zapisami w Dzienniku, zawsze czułymi, choć wobec kolejnych wyborów ideowych Machajskiego naznaczonymi narasta- jącym lękiem i żalem, Żeromski nada rysy przyjaciela kilku bohaterom swoich dzieł. Obraz z czasów gimnazjalnych – to postać Andrzeja Radka w Syzyfowych pracach. Rewolucjonista, ukochany, choć coraz bardziej odległy – to Zagozda w Róży i Żłowski z Nawracania Judasza. Gdy Zagozda mówi: „Człowiek w miękkie szaty odziany – to co innego niż człowiek w przepoconej koszuli, w brudnej suk- manie i cuchnącym kożuchu. Mularz z rękoma chropawymi od zaschłego wapna i parlamentarny mówca z atłasowymi dłońmi – to tylko na pozór ta sama falanga ludu. Socjalistyczny poseł do parlamentu, pobierający dziesięć rubli czy gulde- nów dziennie, i nędzarz ze zdartymi od pracy dłońmi, głosujący posłusznie na parlamentarnego towarzysza – to zabawne kłamstwo towarzyskie”15 – jest tu i myśl Machajskiego, i ton, tak dobrze Żeromskiemu znany. Gdy jednak Żerom- ski usiłuje zrozumieć, wytłumaczyć sobie rozejście się ich dróg, wpada w pułapkę i nie zauważa rzeczy najistotniejszej. Jego Zagozda dręczony jest winą klasową, prowadzącą go ku pełnemu, zdeterminowanemu samopoświęceniu – ale niczym Nieczajew jest sam: „Ciągnę pług ku nie zoranym rolom, których nieszczęsny lud orać nie umie. Idę ku nieznanemu światu”16. Tymczasem myśl Machajskiego wy- rasta z przekonania, że klasom podporządkowanym niepotrzebni są inteligenccy Prometeusze, i więcej jeszcze – że owi Prometeusze przechwytują autonomicz- 13 Żeromski zapisał w dzienniku: „Wacek mnie zawiadamia, że brat jego palnął sobie w łeb, zostawiając żonę z trojgiem dzieci […]. Milczy i żuje zgryzotę od paru dni. Często przychodzi do mnie, siada na stołku i siedzi przez parę godzin nie odzywając się wcale do mnie […]. Wreszcie wczoraj gadał mi całą historię. Gadał przez parę godzin, gadał, gadał”. Wspomnieniu towa- rzyszy zanotowany pod tą samą datą cytat z Taine’a: „Przeznaczeniem naturalnym człowieka, tak jak i zwierzęcia każdego, jest być zabitym lub umrzeć z głodu”, S. Żeromski, Dzienniki, t. 2 (1882–1886), Warszawa 1954, Czytelnik, s. 422 i 421; por. Z. Zaremba, Słowo…, op. cit., s. 19. 14 M. Shatz, Jan Wacław Machajski…, op. cit., s. 7. 15 S. Żeromski, Róża. Dramat niesceniczny, w: idem, Pisma zebrane, t. 20, Warszawa 1999, Czytelnik, s. 40. 16 Ibidem, s. 45. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Jan Wacław Machajski: jasnowidz i prorok 11 ny i twórczy opór podporządkowanych, pacyfikują go i kanalizują, by posłużył ustanowieniu inteligenckiego panowania. Nie dostrzegając tej fundamentalnej kwestii, Żeromski nada Machajskiemu rys tragiczny, naznaczony romantyczną rozpaczą, który dzięki swej intensywności określi, jak zobaczymy, sposób ujmo- wania tej postaci przez najżyczliwszych jej, i w pewnym sensie najciekawszych, komentatorów: ostatecznie widzieć będziemy jedynie twarz Machajskiego-Żłow- skiego, „twarz zniszczoną od tortur ducha, w samotności cel więzienia, lub izb poddasza”, przybierającą „rysy iście szatańskie”17. Początki ideowych poszukiwań Machajskiego są typowe dla jego pokole- nia – a zatem w roku 1887, już w Warszawie, patriotyczny aktywizm, czytanie i komentowanie Rzeczy o obronie czynnej i skarbie narodowym Miłkowskiego-Jeża18, związek młodzieży Zet. Ale i gorące, intensywne zaangażowanie w kółka samo- kształceniowe rzemieślników i robotników – „Machajski wkłada w tę pracę całą duszę. Przygotowuje starannie każdy wykład, sporządza nocami mapy i wykre- sy, mające uplastycznić słowa”19. Bardzo szybko Machajski zwraca się ku socjalizmowi („Wacek sczerwieniał tak, że zaczyna się zabarwiać na karminowo”, notuje Żeromski20). Wiąże się z grupą „socjalistów narodowych”, łączących socjalizm ze sprawą niepodle- głości Polski. Ideowym przewodnikiem socjalistów narodowych był Bolesław Limanowski, pismem – wydawana w Paryżu „Pobudka”. W 1890 roku, w rocz- nicę powstania listopadowego, na nielegalnym zebraniu Machajski opowiada się zdecydowanie za kierunkiem „narodowym”, przeciw internacjonalistyczne- mu21. W roku następnym, po krótkim pobycie w Krakowie, aresztowaniu przy próbie przemycenia z Galicji do Królestwa nielegalnej literatury i wydaleniu z Austrii – trafia do Zurichu. Wysyła tekst do „Pobudki” (ukaże się w styczniu 1892 r.), ale jego drogi z socjalistami narodowymi już się rozchodzą. „Patrioci stawali się socjalistami. Ale poczułem, że się stawali socjalistami tylko po to, aby wciągnąć masy ludowe do walki za »ojczyznę«; że ci arystokraci wca- le nie myślą o oswobodzeniu mas ludowych, lecz o niepodległym państwie polskim”22. Żeromski spotka go w styczniu 1892 r. i będzie pisał z bólem: „rzadko się widujemy, a widząc się mało mamy sobie do powiedzenia […], to jeden z wielu postępowców, wyśmiewających dziś to, za co wczoraj gardło 17 S. Żeromski, Nawracanie Judasza, w: idem, Dzieła. Powieści, t. 11, Warszawa 1956, Czytel- nik, s. 74. 18 Z. Zaremba, Słowo…, op. cit., s. 16. 19 Ibidem. 20 S. Żeromski, Dzienniki, op. cit., t. 2, s. 417. 21 Zob. F. Tych, Związek Robotników Polskich, Warszawa 1974, Książka i Wiedza, s. 89. 22 Cyt. za: W. Machajska, „Życie i poglądy Wacława Machajskiego”, rękopis i maszynopis znajduje się w kolekcji Maxa Nomada (Nachta) w International Institute of Social History (da- lej: IISH) w Amsterdamie: Max Nacht Papers 1892–1973, teczka 22. W wersji polskiej opubl. w: „Wiadomości” (Londyn) nr 9 (831), 4 marca 1962 r. Wersja cyfrowa, za którą cytujemy: http://lewicowo.pl/zycie-i-poglady-waclawa-machajskiego/ (dostęp: listopad 2015). ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 12 Piotr Laskowski dawał”23. Machajski włącza się w działalność II Proletariatu, porzuca kwestię narodową na rzecz rewolucji społecznej, przygotowuje dwie odezwy: pierwsza, pisana przed świętem 1 maja, dotrze do kraju dopiero rok później, druga – two- rzona pod ogromnym wrażeniem strajku łódzkiego – zostanie wydrukowana w czerwcu 1892 r. Bunt pierwszomajowy w Łodzi jest w jego myśleniu punktem zwrotnym – powszechny strajk robotniczy, spontaniczna i autonomiczna forma walki, będzie odtąd dla Machajskiego stałym punktem odniesienia. Ze świeżo wydrukowaną drugą odezwą Machajski próbuje wrócić do Kró- lestwa. Zostaje aresztowany na granicy. Otrzyma wyrok 3 lat więzienia (w Cy- tadeli warszawskiej i petersburskich Krestach) i 5 lat zesłania w syberyjskim Wilujsku nad Leną. Do Wilujska Machajski trafia w roku 1895. „Natychmiast zabrał się za czyta- nie książek”24. Listę lektur można częściowo odtworzyć na podstawie Pracownika umysłowego. Były wśród nich między innymi trzy tomy Kapitału Marksa, Das Ka- pital Rodbertusa, książkowa edycja akt lipskiego procesu Wilhelma Liebknechta i Augusta Bebla w 1872 roku, Historia socjaldemokracji niemieckiej Mehringa, Czy Europa ma skozaczeć Liebknechta, broszura Akselroda K woprosu o sowriemiennych zadaczach i taktikie ruskich socjal-demokratow25. Spośród pism – kilka numerów PPS-owskiego „Przedświtu”, pisma rosyjskie, między innymi „Nowoje Słowo” i „Naucznoje Obozrienie”, oraz obficie wykorzystane przez Machajskiego rocz- niki „Neue Zeit”26, wydawanej przez Karola Kautsky’ego najważniejszej gaze- ty niemieckiej socjaldemokracji. Machajski orientował się też dobrze w treści przemówień, wygłaszanych na corocznych zjazdach partyjnych SPD, ale trudno stwierdzić, czy znał je z artykułów publikowanych w „Neue Zeit”, czy wprost z drukowanych bezpośrednio po zjazdach protokołów27. W 1898 roku Machajski zabiera się za pisanie Ewolucji socjaldemokracji, ukoń- czy ją rok później28. Drobna uwaga Machajskiego w „Przedmowie”, dołączo- 23 List S. Żeromskiego do żony, 25 stycznia 1892, cztery dni później, wyraźnie poruszony Żeromski wracał do tego spotkania w kolejnym liście: „Wacek z wyżyn doktrynek, jakie obecnie trzyma w pachcie, zarzuca mi wstecznictwo, konserwatyzm, filisteryją. Ja z nim – obecnie – nic prawie nie mam wspólnego […]. Jest to szlachetny chłopiec, dobry doktryner, ale ani podobny do dawnego Wacka”, cyt. za: S. Żeromski, Elegie i inne pisma literackie i społeczne, Warszawa–Kra- ków 1928, wyd. J. Mortkowicz, s. 386. 24 A. Szetlich, Pamiati W.K. Machajskogo, „Izwiestia”, 24 lutego 1926; por. też W. Machajska, „Życie i poglądy…”, op. cit. 25 Szczegółowe odnośniki bibliograficzne podajemy w przypisach do tekstu Pracownika umy- słowego. 26 Por. W. Machajska, „Życie i poglądy…”, op. cit.: „Zesłani mieli nie tylko główne dzieła Marxa, Engelsa, Kautsky’ego, nie tylko czasopisma rosyjskie, ale również komplety »Neue Zeit« za szereg lat”. 27 W przypisach odsyłamy do protokołów. 28 W dołączonym w 1905 r. wstępie Machajski twierdzi, że Ewolucja socjaldemokracji została napisana w roku 1898, Marshall Shatz zauważył, że sformułowania zawarte w tekście świadczą o tym, że ostateczną formę tekst zyskał w roku 1899 (M. Shatz, Jan Wacław Machajski…, op. cit., s. 193, przyp. 55). Sformułowania te wskazujemy w przypisach. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Jan Wacław Machajski: jasnowidz i prorok 13 nej do wydania z 1905 roku, pozwala dość precyzyjnie zrekonstruować proces powstawania tekstu: „broszura ta jest zbiorem osobnych artykułów, ułożo- nych w innym porządku niż powstawały. Przykładowo, najwcześniejsze są dwa pierwsze artykuły o rosyjskiej socjaldemokracji”. Wedle wszelkiego prawdo- podobieństwa chodzi tu o podrozdział VII, który ostatecznie domyka Ewolucję socjaldemokracji. Składa się on z dwóch wyraźnie odrębnych części – pierwsza stanowi krytyczny komentarz do manifestu Socjaldemokratycznej Partii Robot- niczej Rosji, ogłoszonego w chwili jej powstania, wiosną 1898 roku. W czę- ści drugiej Machajski komentuje przywołaną wyżej broszurę Pawła Akselroda, opublikowaną w Genewie w tym samym 1898 roku29. Można więc sądzić, że impulsem dla Machajskiego stało się założenie SDPRR i sformułowanie jej pro- gramu – krytyka tego programu, rozszerzona o krytykę „narodowego” kierunku PPS i Bundu, poprowadziła Machajskiego ku najpotężniejszej partii socjaldemo- kratycznej w Europie, niemieckiej SPD, rozdartej w 1898 roku sporem między rewizjonizmem Eduarda Bernsteina a ortodoksją Karola Kautsky’ego. Spór ów zajmował żywo zesłańców i Ewolucja socjaldemokracji, powielona nielegalnie na hektografie i szybko wśród nich rozpowszechniona, czytana była także, a może przede wszystkim, w tym kontekście30. Niemal natychmiast po ukończeniu Ewolucji… Machajski przystąpił do pi- sania kolejnej pracy, Naukowego socjalizmu. Ukończył ją w roku 1900. W tym sa- mym roku upłynął termin zesłania31, lecz w drodze powrotnej Machajski został zatrzymany w Irkucku, podróżował bowiem z żoną Jurija Stiekłowa (Nachamki- sa)32, który uciekł z zesłania kilka miesięcy wcześniej33. Przy Machajskim znale- ziono egzemplarze Ewolucji socjaldemokracji. Z więzienia zwolniono go za kaucją, wynoszącą 5000 rubli, zebraną przez irkuckich zesłańców. Machajski musiał jednak pozostać w mieście pod nadzorem policyjnym, do czasu zakończenia śledztwa – jak się okazało, przez trzy lata. W Irkucku Machajski zebrał wokół siebie grupkę zesłańców. Wspólnie uruchomili nielegalną drukarnię, w której na mimeografie powielono Naukowy socjalizm, a także Ewolucję socjaldemokracji zaopatrzoną w nowe „Zakończenie”. 29 Niewykluczone, że mówiąc o „dwóch artykułach”, Machajski ma na myśli podrozdział VI i VII. W pierwszym zdaniu podrozdziału VI Machajski wymienia trzy partie: PPS, Bund i SDPRR, choć następnie skupia się na krytyce programu PPS i – marginalnie – Bundu. Niemniej podrozdział VI i VII tworzą, jak się wydaje, całość. 30 W. Machajska, „Życie i poglądy…”, op. cit. 31 Róża Luksemburg donosiła w lutym 1900 r. Leonowi Jogichesowi: „Z innych wysłańców wraca tu za granicę ów Machajski, o którym pamiętasz może z Zurychu, był wówczas patriotą, teraz jest s[ocjal]-d[emokratą], ale bardzo zagorzały radykał”, cyt. za Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy. Materiały i dokumenty, t. 1, cz. 2, F. Tych, H. Buczek (red. i oprac.), Warszawa 1962, Książka i Wiedza, s. 10. 32 Jurij Stiekłow (Owszij Nachamkis; 1873–1941), rewolucjonista, od 1903 r. bolszewik, biograf Bakunina, redaktor „Izwiestii”, aresztowany w czasie wielkiej czystki, zmarł w więzie- niu. 33 Przegląd Robotniczy, październik–listopad 1900, w: SDKPiL. Materiały i dokumenty, op. cit., t. 1, cz. 2, s. 67. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 14 Piotr Laskowski Obu częściom Machajski nadał teraz wspólny tytuł: Pracownik umysłowy. W kwietniu 1902 roku drukarnia wypuściła apel pierwszomajowy Machajskie- go, dołączony później jako suplement do Pracownika umysłowego. Pracownik umysłowy jest tekstem szczególnym, wyraźnie różnym od pozosta- łych pism Machajskiego. O ile tamte, egzoteryczne, stanowią zwarty, deklara- tywny wykład ukształtowanych już poglądów, o tyle Pracownik umysłowy jest za- pisem tworzącej się i rozwijającej myśli, myśli, która rodzi się w sporze, wykuwa w walce, nie stroni od sarkazmu. Machajski żywi się słowami przeciwników, ob- ficie cytuje, szukając szczelin, z których podejrzliwa lektura wydobędzie prawdę zakrytą rewolucyjnym frazesem. Jego myśl przybiera kształt komentarza, nie wykładu. Pracownik umysłowy jest więc tekstem gęstym, trudnym, wymagającym orientacji w szeroko pojętej myśli lewicowej. Zarazem to spośród wszystkich prac Machajskiego tekst najbogatszy, najpełniejszy, najbardziej frapujący. W 1903 roku, skazany na ponowne zesłanie, Machajski uciekł z Aleksan- drowskiego więzienia etapowego. Ucieczkę współorganizował dawny działacz II Proletariatu i współtowarzysz zesłania w Wilujsku, Aleksander Szetlich34, który poznał Machajskiego jeszcze w więzieniu, w 1895 roku. Na zesłaniu i w kolejnych latach należał do jego najbardziej zaangażowanych zwolenników. Pod koniec 1903 roku Machajski przedostaje się do Genewy. Tam zapewne żeni się z Wierą (Różą) Lewin. Pracuje jako malarz pokojowy, zecer, rzadko udaje mu się dostać drobne tłumaczenie z niemieckiego na rosyjski. Środowiska rewolucyjne, polskie i rosyjskie, całkowicie go ignorują35. Zdesperowany prosi o pożyczkę Żeromskiego – chodzi o wydanie książki „opracowanej w owych da- lekich stronach”, ale też chce „zająć się swoją robotą – zestawieniem poglądów z najnowszymi prądami”36. Żeromski nie zawiódł, a wkrótce wsparcia udzieliła Machajskiemu Janina Berson, córka petersburskiego bankiera, zafascynowana jego poglądami za sprawą Wiery Machajskiej37. W 1904 roku ukazuje się dru- kiem w Genewie broszura Socjalizm i raboczeje dwiżenie w Rossii. Na pierwszej stronie zaznaczono, że jest to pierwszy zeszyt (wypusk) trzeciej części Pracowni- ka umysłowego. W kwietniu i maju 1905 roku w Genewie wychodzi pierwsze dru- kowane wydanie części pierwszej i drugiej oraz drugi zeszyt części trzeciej Pra- cownika umysłowego. Całość zostaje opublikowana pod pseudonimem A. Wolskij. 34 Aleksander Szetlich (1860–1940), szewc, działacz II Proletariatu, współpracownik Mar- cina Kasprzaka, aresztowany razem z nim w 1893 r. Na zesłaniu i później zwolennik poglądów Machajskiego, organizator pierwszej grupy machajczyków w Odessie. Później działał w SDKPiL, uczestniczył w rewolucji 1917 r. 35 Machajski zapewne nie ułatwiał zbliżenia, nie będąc zbyt wysokiego mniemania o posta- ciach takich, jak Stanisław Wojciechowski, który notował: „Zmienił się nie do poznania; stał się jakiś ponury, przyjął mnie zimno, mówił niewiele […]. W uniwersytecie był pełnym życia narodowcem […], a teraz pałał niechęcią do inteligencji, robił wrażenie sekciarza, opętanego jakąś manią. Podobno na Syberii stworzył osobną sektę rewolucyjną”, S. Wojciechowski, Moje wspomnienia, t. 1, Lwów–Warszawa 1938, Książnica Atlas, s. 166. 36 S. Pigoń, Zygzaki przyjaźni…, op. cit., s. 365. 37 Szerzej o Janinie Berson, zob. M. Nomad, Dreamers…, op. cit., s. 195–201. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Jan Wacław Machajski: jasnowidz i prorok 15 Najważniejsze dzieło Machajskiego zyskało pełną formę. Wtedy też Machajskie- go poznaje człowiek, który w największym stopniu przyczyni się do uchronienia jego dziedzictwa przed zapomnieniem – Max Nacht (od lat międzywojennych piszący pod nazwiskiem Max Nomad)38. Tymczasem w roku 1904 w Odessie i Jekaterynosławiu powstają pierwsze grupki machajczyków. Grupę odeską, noszącą nazwę Nieprimirimych (Nieprze- jednanych), założył Aleksander Szetlich39. Wiera Gurari, także towarzyszka wi- lujskiego zesłania, była duszą grupy jekaterynosławskiej, aresztowana i ponow- nie zesłana „szerzyła z wielką gorliwością” naukę Machajskiego wśród więźniów politycznych w Wierchojańsku40. Na wybuch rewolucji w Rosji Machajski reaguje dwiema pospiesznie pisa- nymi broszurami: Bankroctwo socjalizma XIX stoletija oraz Burżuaznaja rewolucija i raboczeje dieło. Obie ukazują się w Genewie w 1905 roku. Drugą Machajski tłu- maczy na polski, ale spieszy się coraz bardziej, po manifeście październikowym Mikołaja II ogłoszona zostaje również amnestia dla więźniów politycznych. Ma- chajski publikuje, jeszcze w 1905 roku, obejmującą jedynie 28 stron przekładu broszurkę41 i rusza do zrewoltowanego Petersburga. Nawiązuje kontakt z daw- nymi towarzyszami zesłania, tworzy zaczątki organizacji – Zmowy Robotniczej, zabiega o publikację swoich pism42. W roku 1906 ukazuje się w Petersburgu Pracownik umysłowy, obejmujący jedynie część pierwszą i drugą, oraz Burżuaznaja rewolucija i raboczeje dieło. Machajski wydaje też w dwóch tomach tłumaczenie fragmentów Świętej rodziny Marksa i Engelsa. Poprzedza je obszernym, krytycz- nym wstępem. Grupa Zmowy Robotniczej powstała również w 1906 roku w Warszawie. Rekrutowała się w dużej mierze spośród rozgoryczonych i zdesperowanych by- łych członków Organizacji Bojowej PPS43. Dokonywała napadów rabunkowych, 38 Ibidem, s. 104 i n. 39 Zob. D.I. Nowomirskij, Anarchiczeskoje dwiżenie w Odessie, w: Michaiłu Bakuninu 1876–1926. Oczerki istorii anarchiczeskogo dwiżenija w Rossii A. Borowoj (red.), Moskwa 1926, Gołos Truda, s. 246–248; W. Sawczenko, Machajewskij „Sojuz nieprimirymych” i sozdanie pierwoj anarchistskoj gru- py w Odessie (1903–1904 gg.), „Odesika. Istoriko-krajeznawczij naukowij almanach” 2013, nr 15, s. 43–65. 40 W. Koral, Przez partie, związki, więzienia i Sybir… Wspomnienia drukarza z działalności w ruchu socjalistycznym i zawodowym 1898–1928, Warszawa 1933, Druk.: „Robotnik”, s. 110–112. 41 [J.W. Machajski], Burżuazyjna rewolucja a sprawa robotnicza, op. cit. 42 Rosyjscy socjaldemokraci byli zaniepokojeni, na III zjeździe Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Rosji, na przełomie kwietnia i maja 1905 r. zauważano: „»Machajszczyzna« wszę- dzie się rozrasta. Nie możemy zamykać na to oczu. Poważna choroba wymaga poważnego le- czenia”, Tretij sjezd RSDRP. Protokoły, Moskwa 1959, Instytut Marksizma-Leninizma, Gosudar- stwiennoje izdatielstwo politiczeskoj literatury, s. 338. 43 M. Nomad, Aspects of Revolt…, op. cit., s. 220–222; Z. Zaremba, Słowo…, op. cit., s. 71– 74; Waldemar Potkański sugeruje, że grupa rekrutowała się spośród byłych członków SDKPiL, W. Potkański, Terroryzm na usługach ugrupowań lewicowych i anarchistycznych w Królestwie Polskim do 1914 roku, Warszawa 2014, DiG, s. 122, 359; podstawą tego twierdzenia jest relacja: J. Reszke („Leon”), Wspomnienia, „Archiwum Ruchu Robotniczego” 1976, t. 3, s. 131–133. Sam Machajski pisał w liście do Żeromskiego w 1911 r.: „Gdy wszystkie partie w Królestwie wyrzuciły na bruk ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 16 Piotr Laskowski a jej związek z ideami Machajskiego był powierzchowny i czysto werbalny. Zo- stała rozbita przez policję w dwóch falach, w 1906 i 1907 roku, siedem osób po- wieszono, pozostałych zesłano44. Działalność warszawskiej Zmowy Robotniczej zaciążyła na losach Machajskiego, który w 1911 roku, oskarżony o bandytyzm, wyjaśniać będzie w liście do Żeromskiego, jak bardzo odległa jest aktywność terrorystyczna od afirmowanych przez niego form walki – jedynym ośrodkiem machajszczyzny był Irkuck, a tamtejsi machajczycy „była to nieomal jedyna z ówczesnych organizacji rewolucyjnych, która nie posiadała »bojówki«, a na- wet […] żaden M[achajczy]k nie nosił ani swojego, ani pożyczonego browninga Bo ani na chwilę nie były zadaniem M[achajczyk]ów ani napady bandyckie, ani terror. Wyłącznym i jedynym zadaniem był zawsze ruch mas, masowy strajk z żądaniami ekonomicznymi i z żądaniem jak najszerszych robót publicznych dla bezrobotnych”45. Wobec upadku rewolucji i narastającej reakcji Machajski opuszcza Rosję. Pozostawia wszakże ideowego spadkobiercę, Jewgienija Łozinskiego. Jakkol- wiek relacje między nimi były lodowate, a obaj wspominali o sobie rzadko i niechętnie, wydana w 1907 roku książeczka Łozinskiego Czto że takoje, nako- niec, intelligencija? w niemałym stopniu przyczyniła się do rozpowszechnienia idei Machajskiego46. Rok 1908 przynosi pierwsze poważne teksty, poświęcone krytyce i refutacji machajszczyzny autorstwa Iwanowa-Razumnika47 i D. Zaj- cewa48. Tymczasem Machajski w roku 1907 przez krótki czas znów jest w Genewie i spotyka się z Żeromskim, po raz pierwszy od 15 lat. Na początku 1908 roku ukazuje się tam pierwszy i zarazem ostatni numer pisma „Raboczyj zagowor”. Cztery spośród pięciu artykułów są autorstwa Machajskiego. Data na okład- ce wskazuje, że numer miał wyjść we wrześniu–październiku 1907, ale nota wstępna powstała dopiero w styczniu 1908 roku. Wedle noty teksty składające się na ten zbiór próbowano wcześniej wydać „legalnie lub nie” w Rosji. Jeszcze w 1908 roku Machajski przenosi się z Genewy do Krakowa. Ukrywa się pod nazwiskiem Jan Kizło, ciąży na nim bowiem wyrok z 1892 roku. Dołącza do niego Nacht, również już skazany za działalność anarchistyczną, używający swoich bojowców, połączyli się oni w jedną paczkę i szukając firmy, natrafili na firmę M[achajsz- czyk]ów, nie mając o M[achai]zmie najmniejszego pojęcia”, S. Pigoń, Żeromski–Machajski…, op. cit., nr 36 (502). 44 Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich…, op. cit., s. 36–39, 78, 91–92. 45 S. Pigoń, Żeromski–Machajski…, op. cit., nr 36 (502), 1961; Z. Zaremba, Słowo…, op. cit., s. 73–74. 46 M. Shatz, Jan Wacław Machajski…, op. cit., s. 50. 47 Iwanow-Razumnik, Czto takoje «machajewszczina»? K woprosu ob intelligencii, Petersburg 1908, Izdanie S.W. Bunina. Razumnik Iwanow-Razumnik (1878–1946), filozof i pisarz, autor dwutomowej Historii rosyjskiej myśli społecznej (1907), współtwórca literackiej grupy Skify. Zwią- zany z socjalistami-rewolucjonistami (eserami), później z ich lewym skrzydłem, poparł rewo- lucję bolszewicką. 48 D. Zajcew, Marksizm i machajewszczina, „Obrazowanije” 1908, nr 3, s. 35–71. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Jan Wacław Machajski: jasnowidz i prorok 17 pseudonimu „Czarny”. Obaj próbują stworzyć komórkę Zmowy Robotniczej. Zyskują niezbyt liczną grupkę zwolenników wśród emigrantów z Królestwa Polskiego, mieszkających na Grzegórzkach, w Dębnikach i Ludwinowie49. Po- jawienie się machajczyków w Krakowie wywołało zdecydowaną, by nie rzec hi- steryczną reakcję polskich socjalistów. Ignacy Daszyński poświęcał publiczne wykłady demaskacji i piętnowaniu machajszczyzny jako tworu carskiej agentu- ry50. Daniel Grinberg zauważał: „Antyinteligenckie hasła nie wywołały w Kra- kowie spodziewanego odzewu, z wyjątkiem pewnych środowisk inteligenckich (!) oraz niewykwalifikowanych robotników. Socjaliści z PPSD poczuli się jednak zagrożeni i rozpętali przeciwko »zmowiakom« kampanię oszczerstw na niespo- tykaną skalę. Przywódców grupy przedstawiano jako agentów Ochrany bądź zwykłych kryminalistów najgorszego autoramentu, a kiedy i to nie pomogło, zdekonspirowano ich przed austriacką policją”51. W czerwcu 1909 roku Naczelnik Warszawskiego Wydziału Ochrony Porząd- ku i Bezpieczeństwa Publicznego donosił o propagandzie machajczyków, prowa- dzonej w Krakowie i „Kraju Nadwiślańskim”, stwierdzając wszakże, że realnych form działalności organizacyjnej nie zauważono. Odnotował, że w walkę z ma- chajszczyzną na terenie Galicji zaangażował się energicznie Ignacy Daszyński: „według Daszyńskiego ta doktryna tylko ogłupia robotników i niepotrzebnie osłabia ich siły”52. Machajskiemu udało się w 1909 roku wydać w Krakowie – jako miejsce wy- dania podano Genewę – dwie broszury: Bilans burżuazyjnej rewolucji rosyjskiej oraz Religia socjalistyczna a walka robotnicza53 – obie są tłumaczeniem tekstów opubli- kowanych w „Raboczym zagoworze”54, przy czym pierwsza została poszerzona o fragment odnoszący się bezpośrednio do polskiego socjalizmu. Publikację sfi- nansowano z pieniędzy pozyskanych od jednego z sympatyków, który wykradł z mennicy petersburskiej tysiąc 25-rublowych biletów banknotowych55. Jednak próba zorganizowania grupy rewolucyjnej zakończyła się klęską. Nacht wyje- chał do rodzinnego Buczacza, gdzie został na kilka tygodni aresztowany, a po uwolnieniu ruszył do Paryża. Wiosną 1910 roku Machajski-Kizło z żoną prze- niósł się do Zakopanego. 49 „Kurier Codzienny”, 15 stycznia 1911. 50 M. Nomad, Dreamers…, op. cit., s. 111–116; „Kurier Codzienny”, 15 stycznia 1911: „wo- dzowie socjalistyczni zwoływali poufne zgromadzenia robotnicze specjalnie w celu zwalczania poglądów Machajskiego”. 51 D. Grinberg, Z dziejów polskiego anarchizmu, w: idem, Publikacje zebrane, Zielona Góra 1997, Red Rat, s. 14. 52 Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich…, op. cit., s. 153; w raporcie pseudonim „Czar- ny” przypisany zostaje samemu Machajskiemu. 53 Anarchizm i anarchiści na ziemiach polskich…, op. cit., s. 249–267, 267–283. 54 Itogi rossijskoj burżuaznoj rewolucji oraz Podgotowlenije socjalisticzeskago stroja ili legalnyje rabo- czije sojuzy, „Raboczyj zagowor” 1907 [1908], nr 1, s. 9–26, 47–67. 55 Zob. Z. Zaremba, Słowo…, op. cit., s. 145, przyp. 53. Jak zauważa Zaremba, nie wiadomo, ile tych biletów udało się wymienić na gotówkę. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 18 Piotr Laskowski Już w grudniu wybucha awantura. Wacław Sieroszewski, dowiedziawszy się o tożsamości Kizły, ostrzega Kazimierza Dłuskiego, prowadzącego w Zakopa- nem sanatorium, przed możliwym bandyckim napadem. Sprawa doszła do uszu policji, która niezwłocznie aresztowała Machajskich. To wówczas, z więzienia, Machajski napisał cytowany wyżej list do Żeromskiego, w którym zaprzeczył jakimkolwiek związkom z organizacjami bandyckimi. Żeromski niezwłocznie opublikował artykuł w jego sprawie: Na terenie Królestwa „machaizm” nie istniał, gdyż w języku polskim nie było zupełnie bro- szur ani druków wykładających te zasady. Dopiero w roku 1909 ukazały się jakieś dwie bro- szurki, których nie znam. Lecz systemat Machajskiego zemścił się na nim samym w inny sposób. Bo oto ostatnimi czasy odpadki „bojówek” rozmaitych partii politycznych, działa- jących na terenie Królestwa, wyrzutkowie, wybierki, uciekinierzy i zdrajcy, półbandyci i no- toryczni rzezimieszki, gromadząc się w jedno i z natury swego zawodu poszukując jakiejś nazwy, płaszczyka, znaku – trafili na system, krytykujący zaciekle te właśnie wszystkie par- tie, z których oni powychodzili, to jest na ów mistyczny „machaizm”. Ludzie, których za pomocą swego systematu zwalczał, których na oczy nie widział, których działalność potę- piał, ogłosili się, czy zostali ogłoszeni, jako wyznawcy jego teorii […]. Jakakolwiek może być ocena jego teorii społecznych, niewątpliwą jest rzeczą, że on sam jest człowiekiem wysokiej wartości, mickiewiczowskim „człowiekiem cierpiącym”, człowiekiem walczącym […]. Przez całe życie był anachoretą, wygnańcem, ulegał ciągłemu prześladowaniu, schodził coraz ni- żej do ludu, aż do ostatniej granicy […]. Jego teorie nie uleczą zapewne niedoli ziemskiej […], ale to pewne, że ich twórca czysty jest w swej myśli, w swej wierze i w swym życiu56. Z obroną wystąpił nawet Roman Dmowski, wspominając dawny czas ide- owej bliskości: „tym, co znają młode lata Machajskiego i jego szlachetną duszę, niepodobna przypuścić, żeby go można obciążyć oskarżeniem o zamiary ban- dyckie”57. Skonfundowany Sieroszewski tłumaczył się niezbyt zgrabnie: Znając teorie p. Machajskiego z jego pism, przyzwyczajony sam do uważania wypowia- danych poglądów za projekty czynów, wiedząc dokładnie, jak strasznie demoralizujący wpływ wywierały nauki Machajskiego w Polsce na jednostki i całe grupy nieszczęśliwych […], nie mówiąc już o spustoszeniach, jakie porobił w swoim czasie w Rosji – nie mog- łem oprzeć się trwodze o los starych mych przyjaciół pp. Dłuskich i napisałem do dr. Dłuskiego list z orzeczeniem, że Kizło jest to Machajski […]. List dosłownie powtó- rzyć nie potrafię, pamiętam jednak najjaskrawsze w nim wyrażenie… „może być napad na sanatorium”. Mówiłem o możliwości napadu a nie osobistym zamiarze p. Machaj- skiego dokonania napadu. Jako Polakowi urodzonemu i wychowanemu w zaborze rosyj- skim nie przyszło mi nawet na myśl, że w tę sprawę może być wmieszana policja i wieść o aresztowaniu Machajskiego spadła na mnie jak grom58. Obrona odniosła skutek – Machajski został skazany na dwa tygodnie aresztu w związku z niedozwolonym pobytem i fałszywym meldunkiem. Uwolniony, 56 „Nowa Reforma”, 7 lutego 1911, nr 60; przedruk: W sprawie Machajskiego, w: S. Żeromski, Elegie i inne pisma literackie i społeczne, op. cit., s. 103–111. 57 „Gazeta Warszawska”, cyt. za S. Pigoń, Żeromski–Machajski…, op. cit., nr 36 (502), 1961. 58 „Kurier Lwowski” nr 39, 25 stycznia 1911. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Jan Wacław Machajski: jasnowidz i prorok 19 wiosną 1911 roku, wyjechał do Paryża. Tu zabierze się do pisania kolejnego wykładu swych poglądów. Ten tekst pozostawi jednak w rękopisie59. Na sześć lat porzuca działalność polityczną, śledzi spory, lecz w nich nie uczestniczy. Francuski zna słabo, tłumaczy Żeromskiego na rosyjski, ale nie umie znaleźć wydawcy. Wiera wraca do Moskwy, Machajski dostaje skromną posadę w Biblio- tece Polskiej. Wielka wojna nie wyrywa go z odrętwienia. Lecz w roku 1917 wybucha w Rosji rewolucja i carat zostaje obalony. Ma- chajski po raz ostatni rusza do walki: „To nie moja jeszcze rewolucja, ale re- wolucja, więc jadę do niej”60. Próba odrodzenia Zmowy Robotniczej kończy się jednak niepowodzeniem. W połowie 1918 roku Machajski wydaje pierwszy i jedyny numer pisma „Raboczaja rewoliucija”, zamieszcza tam ostatnie swoje teksty. Wkrótce porzuca aktywność polityczną i podejmuje pracę korektora w redakcji gazety „Narodnoje choziajstwo” („Gospodarka ludowa”, przemia- nowanej później na „Socjalisticzeskoje choziajstwo”), wydawanej przez Naj- wyższą Radę Gospodarki Ludowej, instytucję zarządzającą przemysłem w Ro- sji Radzieckiej. Wycofany, nie niepokojony przez władze, umrze w Moskwie w 1926 roku. III Pierwszy znany tekst Machajskiego ukazał się, jak widzieliśmy, w styczniu 1892 roku w paryskiej „Pobudce”, organie „socjalistów narodowych”. Machaj- ski jest jeszcze wówczas jednym z nich, ale wzajemny dystans zaczyna się ryso- wać coraz wyraźniej. „Pobudka” poprzedza tekst zastrzeżeniem: „Otrzymaliśmy w ostatniej chwili komunikat, który umieszczamy poniżej bez komentarzy, za- strzegając sobie szczegółowe omówienie taktyki partyjnej narodowych socjali- stów w jednym z przyszłych numerów”61. Machajski zaczyna od potwierdzenia ideowych fundamentów środowiska „Pobudki”: „W nieskończonych naszych sporach z socjal-demokratami, stara- liśmy się bezustannie aż do znudzenia wykazywać ich doktryneryzm przy ob- liczaniu sił rewolucyjnych naszego społeczeństwa, zwracaliśmy uwagę, że lud wiejski w tym rachunku pominiętym być nie może, że stanowi on potęgę, z któ- rą przede wszystkim liczyć się należy; zwracaliśmy dalej uwagę, że w dziejach naszego rewolucjonizmu wybitną gra rolę inteligencja, wskutek czego nie może być pominiętą z koła, jakie zakreślamy dla naszej propagandy”62. Te słowa o roli inteligencji mają ogromne znaczenie – Machajski wiedział dobrze, czym jest 59 J.W. Machajski, Robotnik umysłowy 1911, oprac. L. Dubel, Zamość 2012, Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna im. Jana Zamojskiego. Por. K. Piskała, Socjalizm jako spisek, „Prak- tyka Teoretyczna” 2012, nr 6, s. 377–386. 60 Z. Zaremba, Słowo…, op. cit., s. 95. 61 „Pobudka” (La Diane), styczeń 1892, nr 1, s. 3. 62 J.W.M., Komunikat (Z życia konspiracyjnego w Kongresówce), „Pobudka”, styczeń 1892, nr 1, s. 3. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 20 Piotr Laskowski inteligencki radykalizm, przyswoił go bowiem i mu zawierzył, zanim rozpoznał jego istotną treść. Z każdym kolejnym akapitem artykuł stawał się dla zwolenników kierunku „Pobudki” coraz bardziej niewygodny. Machajski zauważa, że socjaldemokraci, adresujący swoje działania do robotników przemysłowych, osiągnęli znaczne sukcesy organizacyjne i wyraziście zaznaczyli swą obecność 1 maja 1891 roku. „Tymczasem my – narodowi socjaliści nic tu nie robiliśmy i nic nie robimy”. Szwankuje działalność wydawnicza, „a sprowadzać zagraniczne pisma i książki – nie widzimy potrzeby (wystarczymy sobie sami!). Czymże więc zaznaczamy tutaj swoje istnienie? W manifestacji 1 maja udziału nie przyjmujemy, bo nie nosi charakteru narodowego”. Charakterystyczne jest to napiętnowanie bierno- ści – zarówno w przestrzeni działań politycznych, jak i w sferze intelektualnej – ale stanowi ono tylko wstęp do oskarżenia najpoważniejszego: „po długim i mozolnym »łamaniu sobie« głowy nad teoretycznym rozwiązaniem kwestii społecznej w Polsce, doszliśmy do następujących ważnych zdobyczy w dziedzi- nie taktyki rewolucyjnej: »Socjaliści polscy […] w tym stadium rozwoju powin- ni się zgodzić na fakt współpracownictwa innych stronnictw rewolucyjnych, nie socjalistycznych«. I oto w celu urzeczywistnienia powyższego »pewnika«, ciężką pracą zdobytego, powzięliśmy genialną myśl urządzenia kompromisu polskich partii rewolucyjnych (z wyjątkiem naturalnie socjal-demokratów)”. Machajski wyczuwa już, choć jeszcze w pełni nie rozpoznaje, coś podejrzanego, niepoko- jącego w łatwości, z jaką kierownicy ruchu socjalistycznego zdolni są zawierać polityczne sojusze. Jeszcze wierzy, że to pomyłka, rzecz nieprzemyślana: Oślepliśmy widocznie i nie widzimy, że ci, którzy szczerymi przyjaciółmi nam się wyda- ją, są najniebezpieczniejszymi naszymi wrogami na polu propagandy socjalistycznej, że przez nich to właśnie nic nie robimy, że oni powstrzymują nas od każdego śmielszego kro- ku, a więc przede wszystkim od szczerego udziału w ruchu socjalistycznym; nie spostrze- gamy, że każdy z tych ludzi jest wykwalifikowanym »tajnym jezuitą«, który przedstawia- jąc się nam za socjalistę, poza plecami naszymi paraliżuje jednocześnie rozwój socjalizmu pomyślniej niż rząd i burżuazja63. Jest już w tych słowach Machajskiego zapowiedź jego przyszłej drogi – nie- zgoda na kompromisy, kunktatorstwo, taktyczne gry, w których cierpiący i po- niżeni stanowią jedynie przedmiot politycznych strategii. W konkluzji artykułu Machajski formułuje postulat, który powracać będzie jako kluczowy na kartach Pracownika umysłowego: „uroczysty obchód robotniczego święta”. Strajk pierw- szomajowy będzie dla niego artykulacją najistotniejszych potrzeb, a niechęć partii socjalistycznych do owego strajku – symptomem domagającym się wyja- śnienia. Myśl Machajskiego krąży wokół pierwszomajowego strajku, szuka towarzy- stwa, które rozpoznawałoby tę formę robotniczego oporu i stawiało ją ponad 63 Ibidem, s. 4. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Jan Wacław Machajski: jasnowidz i prorok 21 polityczną kalkulacją. Stąd rozbrat z ideą narodową. Niechęć patriotów do straj- ków ekonomicznych jest aż nazbyt wyraźna. Machajski zaczyna dostrzegać, że w ideę narodu jest wpisany mechanizm panowania. Jedność narodowa zasłania dramatyczne nierówności materialne, a jej polityczna artykulacja służy jedynie przywódczym aspiracjom elit. W 1908 roku Machajski napisze: „Robotnicy po- winni kochać ten uświęcony związek swych panów, który wyrósł dla grabieży i wyzysku milionów, i który w świecie kłamstwa i gwałtu zwie się »krajem ro- dzinnym«, »ojczyzną«, »narodem«. Robotnicy powinni bronić tego grabieżczego związku od jego »wrogów«, i kochać go więcej niż sami grabieżcy”64. Stąd zwrot Machajskiego ku rewolucyjnemu socjalizmowi, ku II Proleta- riatowi. Stąd stanowcza deklaracja: „Zawsze i wszędzie – precz z Ojczyzną”65. Stąd przedstawiona w Pracowniku umysłowym bezwzględna krytyka PPS i Bundu, powtórzona w roku 1905: „Od czasu, jak szlachta zagubiła swoje państwo nie- podległe, panowie polscy zmuszeni [są] skarbami kraju własnego dzielić się z obcym zaborcą […]. Do wszystkich ważniejszych, a więc i zyskowniejszych posad i urzędów państwowych wykształceni Polacy całkiem dostępu nie mają. Z wielokrotnych i niepomyślnych powstań patrioci polscy wynieśli przekonanie, że drogą jedynie narodowej ruchawki jarzma carów moskiewskich obalić niepo- dobna […]. A ileż to średnio zamożnych rodzin żydowskich już dawno dzieci swoje w ludzi by wyprowadziło, w prawdziwych panów ich wychowało, gdyby rząd rosyjski nie wzbraniał Żydom dostępu do gimnazjów i uniwersytetów”66. Socjalizmu, pojmowanego jako sprawa robotnicza, z ideą narodową pożenić nie- podobna – socjalizm PPS i Bundu miałby być wedle Machajskiego jedynie spo- sobem pobudzenia mas i wykorzystania ich do walki, z której zwycięsko wyjdą tylko inteligenci. To oni, usunąwszy złowrogi reżim, obejmą władzę i korzystać będą z politycznej wolności. Dlatego z takim lękiem odnoszą się do spontanicz- nych, niekontrolowanych erupcji strajków ekonomicznych. Miejsce roszczeń płacowych ma zająć ideał polityczny – obalenie caratu, wolność obywatelska, w wypadku PPS niepodległe państwo. Tylko dla takiego ideału, zauważy gorzko Machajski, robotnicy mogą, a nawet powinni przelewać krew. W kwietniu 1892 roku Machajski, działający już w kółku II Proletariatu, pisze odezwę pierwszomajową. Do kraju ów tekst dotrze dopiero rok później, wraz z odezwą podpisaną przez PPS. O odezwie Machajskiego pisał Ludwik Kulczycki: „Ta druga odezwa jest napisana energiczniej niż pierwsza 64 [J.W. Machajski], Religia socjalistyczna a walka robotnicza, w: Anarchizm i anarchiści na zie- miach polskich…, op. cit., s. 255. 65 Z. Zaremba, Słowo…, op. cit., s. 106; W. Machajska, „Życie i poglądy…”, op. cit. „Nie wiem, co to jest naród”, mówi Zagozda w Róży (S. Żeromski, Róża, op. cit., s. 44). 66 [J.W. Machajski], Burżuazyjna rewolucja a sprawa robotnicza, op. cit., s. 4–5. W żydowskim ruchu rewolucyjnym poglądy niezwykle zbieżne z myślami Machajskiego głosił w 1893 r. Aw- ram Gordon, zob. A. Gordon, In friling fun wilner jidiszer arbeter-bawegung, Wilno 1926; zob. też E. Mendelsohn, Class Struggle in the Pale. The Formative Years of the Jewish Workers’ Movement in Tsar- ist Russia, Cambridge 1970, Cambridge University Press, s. 56–57. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 22 Piotr Laskowski [tj. PPS-owska] i w niej jednak kwestia polityczna jest niejasno postawiona. Dla- czego puszczono dwie proklamacje, na to nie możemy dać żadnych pewnych wyjaśnień”67. Machajski pisał: Robotnicy! Od wieków jęczy w niewoli lud pracujący i od wieków krwawo jego praca jest wyzyski- wana. On obsiewa rolę, ale plon nie do niego należy; on zbudował wspaniałe gmachy i pałace, ale wstępu do nich nie ma; wytworzył olbrzymie, niezmierzone bogactwa, ale mu wszystkie zagrabiono; w nagrodę otrzymał nędzę i głód! A niewola ta i nędza nie ginie z biegiem czasu, ale się rozrasta; i coraz więcej głodnych na świecie, olbrzymie maszyny, które człowiekowi pracę ułatwić miały, doli ludu nie popra- wiły, stały się jeno dla bogaczów nowym, bardziej dogodnym środkiem grabieży68. Machajski formułuje tu już rozpoznanie, które stanowić będzie osnowę jego politycznego projektu – radykalną niezgodę na jakąkolwiek wizję postępu: nie- wola „nie ginie z biegiem czasu, ale się rozrasta”. Odnajdzie tę myśl w Świę- tej rodzinie Engelsa i Marksa: „wszystkie postępy ducha bywały dotychczas postępami przeciw masie ludzkości, którą wpędzano w coraz bardziej nieludzką sytuację”69. W 1906 roku, w przedmowie do własnego rosyjskiego tłumaczenia Świętej rodziny, Machajski napisze: „Ani w Nędzy filozofii, ani w Mani- feście, ani w Kapitale, ani w żadnej innej pracy napisanej czy to przez Marksa, czy przez któregokolwiek z jego następców, nie znajdziemy fragmentu, który wyra- żałby klasowy punkt widzenia proletariatu głębiej niż powyższa myśl”70. Odrzu- ciwszy ideę narodową, Machajski będzie musiał zmierzyć się z pytaniem, dlacze- go Marks zdradził swoją najgłębszą myśl, dlaczego okazał się to „punkt, którego myśl Marksowska dotknęła jedynie przelotnie i poza który się nie wyprawiła”71. Machajski patrzy na dzieje oczyma Benjaminowskiego anioła historii: „Gdzie nam ukazuje się łańcuch wydarzeń, on widzi jedną wielką katastrofę, która nieustannie piętrzy gruzy i ciska mu pod nogi”72. Rozpoznania Machajskiego współbrzmią z tezą Benjamina: „socjaldemokratyczna teoria, a w jeszcze więk- szym stopniu praktyka, naznaczona była koncepcją postępu, która nie trzyma się rzeczywistości, lecz ma charakter dogmatycznego uroszczenia”73. 67 M. Mazowiecki [L. Kulczycki], Historia ruchu socjalistycznego w zaborze rosyjskim, Kraków 1903, Wydawnictwo „Proletariatu”, s. 240–241. 68 „Przedświt” 1893, nr 6, s. 8; zob. Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy. Materiały i dokumenty, t. 1, cz. 1, oprac. H. Buczek, F. Tych, Warszawa 1957, Książka i Wiedza, s. 459; zob. też Listy, pisma ulotne, broszury i inne materiały z akt żandarmerii rosyjskiej guberni warszawskiej (1872–1915), oprac. M. Pleskaczyńska, Warszawa 1996, DiG, kat. II. Pisma ulotne, 170, s. 136. 69 F. Engels, K. Marks, Święta rodzina czyli krytyka krytycznej krytyki. Przeciwko Brunonowi Bauerowi i spółce, MED 2, s. 103. 70 [J.W. Machajski], Primieczanija pieriewodczika, w: K. Marks, F. Engels, Swiatoje siemiejstwo, t. 2, Petersburg 1906, Nowyj gołos, s. 45 (opublikowany anonimowo przekład Świętej rodziny autorstwa Machajskiego). 71 Ibidem. 72 W. Benjamin, O pojęciu historii, w: idem, Konstelacje. Wybór tekstów, tłum. A. Lipszyc, Kra- ków 2012, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, s. 316. 73 Ibidem, s. 319. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Jan Wacław Machajski: jasnowidz i prorok 23 Nie przypadkiem Machajski zabrał się za tłumaczenie właśnie Świętej rodzi- ny. Engels i Marks z całą ostrością dostrzegli tam pułapkę Heglowskiej filozofii historii: „Heglowskie pojmowanie historii zakłada istnienie abstrakcyjnego czy absolutnego ducha, którego rozwój przebiega w ten sposób, że ludzkość pozostaje tylko masą, będącą jego bardziej nieświadomym bądź świadomym nosicielem […]. U Hegla już absolutny duch historii znajduje swoje two- rzywo w masie, a swój odpowiedni wyraz dopiero w filozofii”74. Marksizm, twierdzi Machajski, chcąc dochować wierności tej krytyce, „musiałby odważyć się na to, czego Marks nigdy nie zrobił: porzucić wszelką myśl o połączeniu filo- zofii z proletariatem; porzucić próby znalezienia obiektywnej podstawy dla ab- solutnego postępu w historii […]. Musiałby zerwać więzy wiążące go z filozofią Hegla i zaprzestać prób wynalezienia historycznego, obiektywnego usprawie- dliwienia ekonomicznego każdej epoki historycznej. Nie jest bowiem możliwe jednoczesne pełnienie filozoficzno-naukowej funkcji opiekuna historii i uzna- nie, że »wszelki dotychczasowy rozwój przeciwstawiał się« ogromnej większości rodzaju ludzkiego”75. Przystępując do pisania Ewolucji socjaldemokracji, Machajski chciał jeszcze uratować Marksa przed marksistami. Jednak już w Naukowym socjalizmie uważa to zadanie za niewykonalne. Marks Kapitału zdradził sam siebie, porzucił przed- stawioną w Świętej rodzinie myśl, która winna być punktem wyjścia wszelkiej działalności rewolucyjnej: Historia nie robi nic, „nie posiada żadnego olbrzymiego bogactwa”, „nie stacza żad- nych walk”! To nie „historia”, lecz właśnie człowiek, rzeczywisty, żywy człowiek – on robi to wszystko, on wszystko posiada, on stacza wszystkie walki; to wcale nie „historia” używa człowieka jako środka do osiągania jej własnych celów – jak gdyby historia była jakąś odrębną istotą – historia to nic innego jak tylko działalność dążącego do swoich celów człowieka76. Pozostaje jeszcze ustalić, jak urzeczywistnia się owa sprawcza siła „żywe- go człowieka”. W odezwie majowej z 1892 roku Machajski pisał: „Przeciwko walczącym o swe prawa robotnikom połączyli się bogacze całego świata; wysta- wili do boju milionowe armie i wytworzyli swoje rządy, które rządami »z woli ludu« nazwali; powstała taka religia, która ich złodziejską gospodarkę zwie po- rządkiem od Boga wskazanym; powstała nauka, co w nędzy ludu widzi natu- ralne, nieuniknione zjawisko…”77. I choć w 1892 roku Machajski przeciwsta- wia tę naukę „nauce socjalistycznej, nauce prawdziwej”, wkrótce dostrzeże, że owa naturalizacja nędzy wtargnęła i skaziła samo serce nauki socjalistycznej. Choć w 1892 roku afirmatywnie głosi, że „nauka [socjalistyczna] dowiodła, 74 F. Engels, K. Marks, Święta rodzina, MED 2, s. 104–105. 75 [J.W. Machajski], Primieczanija pieriewodczika, op. cit., s. 47; zob. też A. d’Agostino, Intel- ligentsia Socialism…, op. cit., s. 69. 76 F. Engels, K. Marks, Święta rodzina, op. cit., s. 114. 77 SDKPiL. Materiały i dokumenty, op. cit., t. 1, cz. 1, s. 459. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 24 Piotr Laskowski że wyzwolenie ludu jest nieuniknioną koniecznością, że chwila ta nastąpi z po- rządku rzeczy – tak jak dzień po nocy następuje”78, wkrótce w tej właśnie tezie rozpozna źródło katastrofy marksowskiego socjalizmu i będzie kpił ze swej daw- nej wiary: „Na zasadzie niby to najgłębszych naukowych badań, najzawilszych roztrząsań, najstaranniejszych wyliczeń, marksiści starają się przekonać robot- ników, że […] nie nadeszła jeszcze pora dla życia komunistycznego. Ale jeżeli poczekać, aż społeczeństwo współczesne dojrzeje dla socjalizmu, to nowy po- rządek tak niezawodnie nastąpi, jak dzień następuje po nocy”79. Machajskiego ponownie łączy z Benjaminem przekonanie, że „konformizm, który od początku zadomowiony był w socjaldemokracji, tkwi nie tylko w jej taktyce, lecz także w jej wyobrażeniach ekonomicznych […]. Nic nie przyczyniło się bardziej do demora- lizacji niemieckich robotników, niż przekonanie, że to oni płyną z prądem”80. Pierwszą, spontaniczną, oddolną i autonomiczną formą robotniczej walki jest strajk. Strajk o podwyżkę płac, strajk o skrócenie czasu pracy. Nie wymyślili tej formy teoretycy socjalizmu – to autentyczna ekspresja oporu podporządko- wanych. Myśl Machajskiego od 1892 roku pozostanie wierna przekonaniu, że robotnicy umieją prowadzić swoją walkę sami, i że prowadzą ją poprzez strajki. W odezwie z 1892 roku Machajski zaznacza, że szczególnym dniem tej wal- ki jest 1 maja – „przebłysk nowego świata”. Obchodząc uroczyście ten dzień wbrew woli bogaczów i rządów, dla których jest on krwa- wym widmem rewolucji – robotnicy wszystkich krajów dają dowód jedności, co w każdym uciskanym brata swego widzi, i siły, co żadnych wrogów się nie lęka. Ten dzień przedsta- wia wspaniały obraz wszechludzkiego braterstwa, które zniesie kiedyś krwawe mordy wzajemne narodów, przez rządy wywoływane81. I oto nadchodzi strajk łódzki 1 maja 1892 roku. W poświęconym mu stu- dium Adam Próchnik pisał: „wywarł on olbrzymie wrażenie na całość ruchu so- cjalistycznego […]. Odegrał […] rolę punktu zwrotnego, zapoczątkował nową epokę”82. Machajski reaguje natychmiast i pisze kolejną odezwę. Podpisana przez „Polską Socjalno-Rewolucyjną Partię”, została wydrukowana w Tylży. To ją właśnie, w liczbie 4876 egzemplarzy, próbował przemycić, gdy został pojma- ny 15 czerwca. Machajski pisał w niej: „Na przyszłość urządzimy zmowę nie w jednym mie- ście, ale w całym kraju; poniesiemy nasz sztandar robotniczy do najdalszych zakątków, zawezwiemy do walki cały lud robotniczy. I wtedy nasze bezrobocie [tj. strajk – P.L.] i walka trwać będzie nie osiem dni, ale tak długo, póki nie uzy- 78 Ibidem, s. 460. 79 [J.W. Machajski], Burżuazyjna rewolucja a sprawa robotnicza, op. cit., s. 26–27. 80 W. Benjamin, O pojęciu historii, op. cit., s. 317. 81 SDKPiL. Materiały i dokumenty, op. cit., t. 1, cz. 1, s. 460. 82 A. Próchnik, Bunt łódzki w roku 1892. Studium historyczne, w: idem, Studia i szkice 1864– 1918, Warszawa 1962, Książka i Wiedza, s. 465. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Jan Wacław Machajski: jasnowidz i prorok 25 skamy tego, czego żądamy”83. To moment zwrotny. Tu po raz pierwszy kształ- tuje się idea, której Machajski już nie porzuci: powszechna zmowa robotnicza. Lecz jest tu
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Pracownik umysłowy i inne pisma
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: