Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00403 005113 14474334 na godz. na dobę w sumie
Prawa sukcesu według Napoleona Hilla. Zasady pracy nad sobą - książka
Prawa sukcesu według Napoleona Hilla. Zasady pracy nad sobą - książka
Autor: Liczba stron: 256
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-2994-7 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> kompetencje osobiste
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Moc tkwi w Tobie

Odkryj, że to Ty jesteś kluczem do własnego sukcesu!

Na początku było słowo. Słowo autorstwa Napoleona Hilla. W ciągu następnych dziesięcioleci pojawiło się wielu naśladowców, którzy zaczęli tworzyć poradniki dotyczące samorozwoju i odnoszenia sukcesu. Nikt jednak nie zdołał dorównać mistrzowi, którego książki do dziś imponują oryginalnością, uniwersalizmem i praktycznością.

Nigdy wcześniej dzieło Hilla nie ukazało się w tak pełnej i aktualnej postaci, jak w niniejszym wydaniu. Książka Prawa sukcesu według Napoleona Hilla. Zasady pracy nad sobą to niepowtarzalna okazja, by poznać klasyczne techniki pracy nad sobą, które nie przestały być aktualne. Do dziś sprawnie radzą sobie w towarzystwie nowoczesnych, popartych naukowymi badaniami koncepcji odnoszenia sukcesu w życiu osobistym i zawodowym.

Poznaj cztery złote prawa sukcesu w drodze do doskonałości.




Sukces ma swoje Prawa. Poznaj je wszystkie!



Napoleon Hill stał się sławny w 1928 roku, gdy wydał bestseller Prawa sukcesu. Dzieło to stanowi efekt dogłębnych badań nad formułą sukcesu, jakie Hill przeprowadził w ciągu dwudziestu lat intensywnej pracy. Źródłem wiedzy autora stało się pięciuset najbogatszych ludzi Ameryki. Zaprosili oni Hilla do swych domów oraz firm i pozwolili patrzeć, jak rodzą się wielkie pieniądze. Wnioski ze swoich badań autor zebrał i uporządkował w siedemnaście 'zasad sukcesu' - zbiorową mądrość najtęższych umysłów pierwszej połowy XX wieku. Pierwotny manuskrypt okazał się tak obszerny, że trzeba było podzielić go na części - ukazał się w ośmiu tomach.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

IDŹ DO:  Spis treści  Przykładowy rozdział KATALOG KSIĄŻEK:  Katalog online  Bestsellery  Nowe książki  Zapowiedzi CENNIK I INFORMACJE:  Zamów informacje o nowościach  Zamów cennik CZYTELNIA:  Fragmenty książek online Do koszyka Do przechowalni Nowość Promocja Onepress.pl Helion SA ul. Kościuszki 1c 44-100 Gliwice tel. 32 230 98 63 e-mail: onepress@onepress.pl redakcja: redakcjawww@onepress.pl informacje: o księgarni onepress.pl Prawa sukcesu według Napoleona Hilla. Zasady pracy nad sobą Autor: Napoleon Hill Tłumaczenie: Bartosz Sałbut ISBN: 978-83-246-2994-7 Tytuł oryginału: Law of Success: The 21st-Century Edition: Revised and Updated (TOM III) Format: 158 × 235, stron: 256 Odkryj, że to Ty jesteś kluczem do własnego sukcesu! Na początku było słowo. Słowo autorstwa Napoleona Hilla. W ciągu następnych dziesięcioleci pojawiło się wielu naśladowców, którzy zaczęli tworzyć poradniki dotyczące samorozwoju i odnoszenia sukcesu. Nikt jednak nie zdołał dorównać mistrzowi, którego książki do dziś imponują oryginalnością, uniwersalizmem i praktycznością. Nigdy wcześniej dzieło Hilla nie ukazało się w tak pełnej i aktualnej postaci, jak w niniejszym wydaniu. Książka Prawa sukcesu według Napoleona Hilla. Zasady pracy nad sobą to niepowtarzalna okazja, by poznać klasyczne techniki pracy nad sobą, które nie przestały być aktualne. Do dziś sprawnie radzą sobie w towarzystwie nowoczesnych, popartych naukowymi badaniami koncepcji odnoszenia sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. Poznaj cztery złote prawa sukcesu w drodze do doskonałości. • 1. Nawyk robienia więcej niż to, za co Ci płacą Pierwsze prawo mówi o tym, jak nauczyć się czerpać satysfakcję ze swojej pracy i jak bardzo możesz rozwinąć się, robiąc to, co naprawdę kochasz. Poznaj sekret ludzi wytrwałych i dowiedz się, jak znaleźć źródła wewnętrznej motywacji. Przekonaj się, że miłość, którą wkładasz w pracę, zwróci Ci się w dwójnasób. • 2. Miła osobowość Drugie prawo uświadomi Ci, jak wiele sekretów zdradza Twój wygląd i strój, Twoja mowa ciała i mimika. Dowiedz się, czym jest osobisty magnetyzm i jak sprawić, by ludzie Ci zaufali i byli lojalni wobec Ciebie . Naucz się robić na innych pozytywne wrażenie i zjednywać sobie przyjaciół oraz zwolenników. • 3. Poprawne myślenie Trzecie prawo będzie dla Ciebie szczególnie cenną lekcją. Pokaże Ci, jak ważne są w codziennym życiu zasady logiki, a także umiejętność wyznaczania priorytetów i gromadzenia wartościowych informacji. Naucz się posługiwać autosugestią, przekonaj się, czym jest kreatywne myślenie i jak możesz zacząć korzystać z potęgi bezgranicznej inteligencji. • 4. Koncentracja Czwarte prawo pozwoli Ci wykształcić w sobie nawyki, dzięki którym będziesz mógł z łatwością osiągać wyznaczone cele. Odkryj, jak wielki potencjał tkwi w Twoim umyśle i jak wiele możesz zrobić dzięki kontrolowaniu własnej uwagi i skupianiu jej na problemie tak długo, aż zostanie rozwiązany. Naucz się w pełni panować nad sobą i swoimi myślami. Spis treĂci WST}P DO POLSKIEGO WYDANIA UWAGI REDAKCJI PODZI}KOWANIA AUTORA WST}P NAPOLEONA HILLA do wydania z 1928 r. mWICZENIE W PORÓWNYWANIU 9. Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ 10. Miïa osobowoĂÊ 11. Poprawne myĂlenie 12. Koncentracja 13 15 19 23 28 31 81 137 189 11 9 Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ 31 32 Zasady pracy nad sobÈ CZ’OWIEK, KTÓRY ZA SWOJE US’UGI NIE OTRZYMUJE ¿ADNEGO WYNAGRODZENIA POZA TYM PRZYCHODZkCYM W KOPERCIE, JEST CZ’OWIEKIEM ½LE OP’ACANYM BEZ WZGL}DU NA TO, ILE PIENI}DZY ZAWIERA TA KOPERTA. — Napoleon Hill Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ 33 Lekcja 9. Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ JesteĂ w stanie osiÈgnÈÊ wszystko, jeĂli tylko uwierzysz, ĝe jesteĂ w stanie to zrobiÊ! M oĝe siÚ wydawaÊ, ĝe rozpoczynanie niniejszej lekcji od rozwaĝañ na temat miïoĂci to odbieganie od tematu. Po zakoñczeniu caïej lekcji zrozumiesz jednak, ĝe nie da siÚ jej omówiÊ w sposób peïnowartoĂciowy bez poruszenia tej kwestii. Sïowo miïoĂÊ jest tu uĝywane we wszystkich swoich znaczeniach. Inspi- racjÈ dla tego uczucia moĝe byÊ wiele rzeczy, motywów i ludzi — jednym z jej ěródeï jest teĝ praca. Weěmy na przykïad wielkich artystów, którzy zawsze kochajÈ swojÈ pracÚ. CzÚsto sïyszy siÚ jednak, ĝe ludzie swojej pracy nienawidzÈ, w zwiÈzku z czym ïatwo jest wyobraziÊ sobie pracÚ jako zajÚcie nudne, ĝmudne i nie- satysfakcjonujÈce emocjonalnie. Rzadko czerpie siÚ radoĂÊ z pracy, którÈ wy- konuje siÚ wyïÈcznie w celach zarobkowych. Czas upïywa powoli, w takich okolicznoĂciach nie da siÚ równieĝ uniknÈÊ poczucia znudzenia i zmÚczenia. Moĝna teĝ jednak wykonywaÊ pracÚ, którÈ siÚ kocha — pracÚ dajÈcÈ satysfakcjÚ, której wykonywania siÚ wyczekuje i która ekscytuje. Gdy po- dejmujesz pracÚ, którÈ kochasz, moĝesz pracowaÊ przez niewiarygodnie dïugi czas, w ogóle nie zwracajÈc uwagi na jego upïyw. Wszystko dlatego, ĝe skupiasz siÚ na wyzwaniu oraz na satysfakcji pïynÈcej z tego dziaïania. 34 Zasady pracy nad sobÈ WytrwaïoĂÊ zaleĝy zatem w duĝej mierze od tego, jak bardzo lubisz lub kochasz swoje zajÚcie albo jak bardzo go nie lubisz. Jest to punkt wyjĂcia do jednej z najwaĝniejszych zasad tego kursu: Pracujesz najbardziej wydajnie i naj- szybciej oraz z najwiÚkszÈ ïatwoĂciÈ osiÈgasz sukces, wykonujÈc pracÚ, którÈ kochasz, lub teĝ pracÚ wykonywanÈ w imieniu osoby, którÈ kochasz. Gdy tylko w dowolnym wykonywanym przez Ciebie zadaniu pojawia siÚ pierwiastek miïoĂci, natychmiast roĂnie jakoĂÊ i wydajnoĂÊ Twojej pracy, a jednoczeĂnie Ty przestajesz doĂwiadczaÊ wiÚkszego zmÚczenia. KOMENTARZ Jak widaÊ, Napoleon Hill ĝywiï przekonanie, ĝe znalezienie pracy, którÈ siÚ kocha, ma kluczowe znaczenie z punktu widzenia osiÈgania sukcesów. DoĂÊ obszernie pisaï juĝ o tym w poprzednich lekcjach. Redaktorzy niniejszego wydania dzieïa Napoleona Hilla w kolejnych to- mach dodawali komentarze, wskazujÈc w nich róĝne publikacje, ksiÈĝki i au- diobooki innych autorów, które ukazaïy siÚ w minionych latach, poszerzajÈc tezy stawiane przez Hilla. Dwa najbardziej popularne bestsellery poruszajÈce powyĝsze zagadnienie to Wishcraft Barbary Sher oraz Do What You Love, the Money Will Follow Marshy Sinetar. Obie ksiÈĝki nie tylko motywujÈ i in- spirujÈ, lecz oferujÈ równieĝ praktyczne porady na temat tego, jak zaczÈÊ. Kilka lat temu grupa ludzi zaïoĝyïa osadÚ w Luizjanie. Kupili kilkaset akrów ziemi uprawnej i postanowili dÈĝyÊ do urzeczywistnienia ideaïu, który miaï im daÊ wiÚksze szczÚĂcie w ĝyciu i mniej zmartwieñ — opraco- wali system, w ramach którego kaĝdy otrzymywaï pracÚ takiego rodzaju, jakÈ wykonywaï najchÚtniej. Ludzie ci zaïoĝyli, ĝe nikt nie bÚdzie otrzymywaï ĝadnych zarobków za swojÈ pracÚ. Kaĝdy zajmowaï siÚ tym, co robiï najchÚtniej i do czego miaï najlepsze przygotowanie, a owoce tych wspólnych wysiïków stawaïy siÚ wïasnoĂciÈ wszystkich. Mieszkañcy osady mieli wïasny nabiaï, wïasnÈ wy- twórniÚ cegieï, wïasne bydïo, drób itd. Prowadzili wïasne szkoïy i wïasnÈ drukarniÚ, w której drukowali wïasnÈ gazetÚ. W osadzie zamieszkaï pewien szwedzki dĝentelmen z Minnesoty, który zgodnie ze swoim ĝyczeniem podjÈï pracÚ w drukarni. Bardzo szybko zaczÈï narzekaÊ, ĝe to zajÚcie mu siÚ nie podoba, zostaï zatem wyznaczony do Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ 35 pracy na roli jako kierowca ciÈgnika. Wytrzymaï tam ledwie dwa dni i po- prosiï o przeniesienie, przydzielono go zatem do pracy przy produkcji na- biaïu. Z krowami równieĝ nie radziï sobie najlepiej, trafiï wiÚc do pralni, gdzie spÚdziï zaledwie jeden dzieñ. Próbowaï po kolei wszystkich dostÚpnych zajÚÊ, lecz nic nie przypadïo mu do gustu. Wydawaïo siÚ, ĝe tego rodzaju spóïdzielczy tryb ĝycia po prostu mu nie odpowiada. Juĝ zaczÈï siÚ zastanawiaÊ nad wyjazdem z osady, kiedy ktoĂ wymyĂliï mu jeszcze jednÈ posadÚ, której nie próbowaï. W ten sposób trafiï do wytwórni cegieï, gdzie wrÚczono mu taczkÚ i polecono, by odbieraï cegïy z pie- ca, a nastÚpnie transportowaï je na plac i tam ukïadaï w stosy. MinÈï tydzieñ, a mÚĝczyzna ani razu siÚ na nic nie poskarĝyï. Gdy zapytano go, czy odpowia- da mu wykonywane zajÚcie, odpowiedziaï: „Tak, takÈ pracÚ lubiÚ!”. Aĝ trudno sobie wyobraziÊ, ĝe ktoĂ mógïby chcieÊ woziÊ taczkÈ cegïy, a jednak wïaĂnie taka praca odpowiadaïa naturze tamtego czïowieka. Pra- cowaï sam, a jego zajÚcie nie wymagaïo myĂlenia i nie wiÈzaïo siÚ z ĝadnÈ odpowiedzialnoĂciÈ — wïaĂnie czegoĂ takiego szukaï. MÚĝczyzna ten wykonywaï tÚ pracÚ tak dïugo, aĝ nie przewiózï i nie uïoĝyï wszystkich cegieï. Potem wyjechaï z osady, poniewaĝ nie byïo juĝ dla niego zajÚcia w wytwórni cegieï. „Nie ma juĝ tej cichej i przyjemnej pracy, wiÚc wrócÚ chyba do Minnesoty” — i wïaĂnie tam skierowaï swe kroki. KOMENTARZ HistoriÚ tÚ Hill zasïyszaï prawdopodobnie wtedy, kiedy jako piÚtnastola- tek poszukiwaï zajÚcia alternatywnego dla pracy na polu lub w kopalni wÚgla i ostatecznie zostaï reporterem lokalnej agencji prasowej, dostar- czajÈcej informacje wielu nieduĝym gazetom wydawanym z inicjatywy Farmers’ Alliance, poprzednika spóïdzielni rolniczej. MotywujÈca siïa miïoĂci do wykonywanego zajÚcia DarzÈc swoje zajÚcie miïoĂciÈ, nie bÚdziesz miaï trudnoĂci z wykonywa- niem lepszej pracy i w wiÚkszych iloĂciach niĝ te, za które Ci pïacÈ. Z tego wzglÚdu sam sobie jesteĂ winien znalezienie takiej wïaĂnie pracy, która by Ci najbardziej odpowiadaïa. 36 Zasady pracy nad sobÈ PRACA TO UNAOCZNIONA MI’O¥m. — Kahlil Gibran Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ 37 Mam peïne prawo dawaÊ tego rodzaju rady, poniewaĝ sam w ten spo- sób postÚpujÚ i nigdy tego nie ĝaïowaïem. Wydaje siÚ, ĝe to doskonaïy moment na przedstawienie odrobiny moich osobistych doĂwiadczeñ zwiÈzanych z filozofiÈ praw sukcesu. Chciaïbym wykazaÊ, ĝe praca wykonywana w duchu miïoĂci, dla samej pracy, nigdy nie jest i nie bÚdzie daremna. Gdybym sam nie ĝyï zgodnie z tÈ zasadÈ wy- starczajÈco dïugo, by wiedzieÊ, jak dobrze sprawdza siÚ ona w praktyce, moje rady moĝna by uznaÊ za bezwartoĂciowe i nieprzydatne. Przez ponad póï wieku wykonywaïem pracÚ, której umiïowanie staïo siÚ punktem wyjĂcia do powstania niniejszego kursu. MogÚ zupeïnie szczerze powiedzieÊ, ĝe juĝ sama przyjemnoĂÊ doĂwiadczana w zwiÈzku z wyko- nywaniem pracy wystarczyïaby mi jako wynagrodzenie — nawet gdybym nie otrzymywaï nic innego. KOMENTARZ Ludzie odnoszÈcy najwiÚksze sukcesy wykonujÈ swojÈ pracÚ z pasjÈ. Wïa- Ănie pasja skïania ich do poĂwiÚcania wiÚkszej iloĂci czasu i wysiïku temu, co chcÈ osiÈgnÈÊ. Niewielu jednak odznacza siÚ takÈ pasjÈ i zaangaĝowa- niem, jakie cechowaïy Napoleona Hilla. W 1908 roku, w okresie szczególnie dotkliwej zapaĂci amerykañskiej gospodarki, Hill — wówczas bez pieniÚdzy i bez pracy — zatrudniï siÚ w „Bob Taylor’s Magazine”. Praca nie przynosiïa mu co prawda wielkich dochodów, stwarzaïa jednak moĝliwoĂÊ poznawania i opisywania gigan- tów przemysïu i biznesu. Pierwszym z nich byï twórca amerykañskiej branĝy stali, multimilioner — Andrew Carnegie, który miaï potem zostaÊ mentorem Hilla. Carnegie byï tak zafascynowany spostrzegawczoĂciÈ Hilla, ĝe po trzy- godzinnym wywiadzie zaprosiï go na weekend do swej posiadïoĂci. Po dal- szych dwóch dniach rozmów Carnegie powiedziaï Hillowi, ĝe jego zda- niem wielkoĂÊ moĝe osiÈgnÈÊ kaĝdy, kto rozumie filozofiÚ sukcesu i kto zna kroki prowadzÈce do jego osiÈgniÚcia. Stwierdziï równieĝ, ĝe wiedzÚ tÚ moĝna pozyskaÊ, prowadzÈc rozmowy z luděmi, którzy dostÈpili wiel- koĂci, a nastÚpnie ïÈczÈc uzyskane w ten sposób informacje w kompleksowy katalog zasad. Carnegie staï na stanowisku, ĝe taka praca zajÚïaby co naj- mniej dwadzieĂcia lat i ĝe w ten sposób powstaïaby „pierwsza w historii 38 Zasady pracy nad sobÈ ZARABIAMY NA ¿YCIE, OTRZYMUJkC. ¿YJEMY, DAJkC. — Winston Churchill Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ 39 Ăwiata filozofia osiÈgniÚÊ osobistych”. Rzuciï Hillowi wyzwanie, nie oferujÈc mu w zamian nic wiÚcej niĝ umawianie spotkañ z wielkimi luděmi i po- krywanie kosztów podróĝy. Na przyjÚcie propozycji Carnegiego Hill potrzebowaï caïych 29 sekund. Carnegie powiedziaï mu póěniej, ĝe gdyby zastanawiaï siÚ dïuĝej niĝ mi- nutÚ, oferta zostaïaby wycofana, poniewaĝ „czïowiekowi, który po otrzy- maniu wszystkich niezbÚdnych faktów nie umie podjÈÊ szybkiej decyzji, nie moĝna powierzyÊ podejmowania ĝadnych decyzji”. To wïaĂnie niezachwiana determinacja i poĂwiÚcenie Hilla zadecydo- waïy o tym, ĝe powstaïa ta i inne jego ksiÈĝki. Rozmowy Hilla z Carne- giem z tego wïaĂnie pierwszego spotkania staïy siÚ kanwÈ póěniejszej ksiÈĝki MyĂl i bogaÊ siÚ. Szczegóïowe informacje na temat ĝycia Napoleona Hilla znajdziesz w ksiÈĝce i audiobooku Michaela J. Ritta Jr. i Kirka Landersa pt. Bogate ĝycie. Biografia Napoleona Hilla. Ritt przez dziesiÚÊ lat pracowaï jako asystent Hilla i byï pierwszÈ osobÈ zatrudnionÈ w Napoleon Hill Foundation, gdzie peïniï funkcjÚ dyrektora, sekretarza i skarbnika. Ritt prezentuje w swojej ksiÈĝce wïasne wspomnienia dotyczÈce znajomoĂci z Hillem oraz mate- riaïy z jego niepublikowanej autobiografii. RozpoczÚcie prac nad tÈ filozofiÈ zmusiïo mnie wiele lat temu do doko- nania wyboru miÚdzy natychmiastowymi korzyĂciami pieniÚĝnymi, którymi mógïbym cieszyÊ siÚ, podejmujÈc wysiïki o charakterze czysto komercyjnym, a wynagrodzeniem dajÈcym siÚ mierzyÊ jedynie przez pryzmat gromadzonej wiedzy, która pozwala peïniej cieszyÊ siÚ otaczajÈcym Ăwiatem. Ludzie podejmujÈcy ukochanÈ pracÚ nie zawsze korzystajÈ w zwiÈzku z tym ze wsparcia swoich najbliĝszych. Odpieranie negatywnych uwag wygïa- szanych przez moich przyjacióï i krewnych pochïaniaïo niebezpiecznie duĝo mojej energii, szczególnie w pierwszych latach mojej dziaïalnoĂci polegajÈcej na gromadzeniu materiaïów niezbÚdnych do przygotowania niniejszego kursu. Odniesienia do moich wïasnych doĂwiadczeñ zamieszczam tu jedynie po to, aby adepci mojej filozofii zrozumieli, ĝe rzadko — jeĝeli w ogóle — zdarza siÚ, by udaïo siÚ podjÈÊ ukochanÈ pracÚ i nie napotkaÊ w zwiÈzku z tym jakichĂ przeszkód. NajpowaĝniejszÈ z nich najczÚĂciej okazuje siÚ to, ĝe podjÚta praca nie przynosi na poczÈtku najwiÚkszych pieniÚdzy. 40 Zasady pracy nad sobÈ WadÚ tÚ moĝna sobie jednak zrekompensowaÊ. PodejmujÈc pracÚ, którÈ siÚ kocha, otrzymuje siÚ dwie bardzo wyraěne korzyĂci. Po pierwsze, tego ro- dzaju praca przynosi zwykle korzyĂÊ najwiÚkszÈ ze wszystkich, czyli szczÚĂcie — które jest bezcenne. Po drugie, jeĂli rozpatrywaÊ wynagrodzenie pie- niÚĝne przez pryzmat caïego okresu aktywnoĂci zawodowej, okaĝe siÚ ono znacznie wiÚksze, gdyĝ w duchu miïoĂci pracuje siÚ wydajniej i z lepszym skutkiem, niĝ gdy dane zajÚcie wykonuje siÚ wyïÈcznie w celach zarobkowych. NajwiÚkszy sprzeciw wobec podjÚtej przeze mnie pracy zgïaszaïa moja ĝona. Jej zdaniem powinienem objÈÊ jakieĂ stanowisko gwarantujÈce staïy miesiÚczny dochód. Przecieĝ na wczeĂniej zajmowanych posadach dowio- dïem juĝ swojej wartoĂci rynkowej, dziÚki czemu mogïem bez wiÚkszego wysiïku zarabiaÊ od 6 do 10 tysiÚcy dolarów rocznie. KOMENTARZ Wedïug jednej z tabel przeliczeniowych, uwzglÚdniajÈcej jedynie inflacjÚ, na poczÈtku XXI wieku wartoĂci te wyraĝaïyby siÚ kwotami od okoïo 120 do okoïo 200 tysiÚcy dolarów rocznie. WïaĂnie tyle zarabiaïby dziĂ Hill jako niezaleĝny pisarz. Trzeba jednak wziÈÊ pod uwagÚ radykalne zmiany, ja- kie zaszïy w branĝy reklamowej. Zapotrzebowanie na ludzi ze zdolno- Ăciami Hilla przeïoĝyïo siÚ na wzrost wynagrodzeñ znacznie przewyĝsza- jÈcy inflacjÚ. Tak naprawdÚ w tego rodzaju przeliczeniach naleĝaïoby uwzglÚdniÊ wiele czynników i zmiennych, a róĝne ěródïa podajÈ w tej kwestii róĝne dane. Jak wynika z danych amerykañskiego Bureau of Labor Statistics, na za- kup produktów, za które w 1913 roku pïaciïo siÚ dolara, w 2002 roku naleĝaïoby przeznaczyÊ 17,89 dolara. Gdyby wedïug tych samych pro- porcji przeliczyÊ potencjaï zarobkowy Hilla, w 2003 roku zarabiaïby on od 107 340 do 178 900 dolarów. Powyĝsze obliczenia dotyczÈ jednak koszyka dóbr i usïug nabywanych przez gospodarstwa domowe, w zwiÈzku z czym nie muszÈ prawidïowo opisywaÊ kwestii wynagrodzeñ. W okresach recesji gospodarczej wielokrot- nie przekonywaliĂmy siÚ, ĝe mniejsza skïonnoĂÊ ludzi do wydawania pie- niÚdzy nie przekïada siÚ na nagïy spadek wynagrodzeñ o podobnÈ wartoĂÊ, podobnie jak wzrost wydatków w lepszych okresach nie wiÈĝe siÚ z wy- raěnym wzrostem dochodów. Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ 41 W pewnym sensie rozumiaïem stanowisko mojej ĝony. MieliĂmy prze- cieĝ dorastajÈce dzieci, które trzeba byïo ubraÊ i wyksztaïciÊ. Regularna pensja, nawet jeĂli nieduĝa, wydawaïa siÚ koniecznoĂciÈ. Pomimo wszystkich tych logicznych argumentów postanowiïem zigno- rowaÊ jej rady, a takĝe krytykÚ ze strony rodziny i przyjacióï. Byïem nie- ugiÚty. PodjÈïem decyzjÚ i chciaïem zachowaÊ siÚ konsekwentnie. Sprzeciw wobec mojego postÚpowania nie zniknÈï caïkowicie, ale z cza- sem zelĝaï. ¥wiadomoĂÊ, ĝe mój wybór powoduje pewne trudnoĂci dla moich najbliĝszych, dodatkowo wzmagaïa moje zaangaĝowanie w pracÚ nad tym, w co wierzyïem. Na szczÚĂcie nie wszyscy moi przyjaciele oceniali mój wybór jako nie- roztropny. Kilkoro z nich nie tylko wierzyïo, ĝe obraïem ĂcieĝkÚ prowadzÈcÈ w pobliĝe szczytów praktycznego sukcesu, lecz nawet zachÚcaïo mnie, bym nie uginaï siÚ pod ciÚĝarem przeciwnoĂci ani sprzeciwu ze strony bliskich. Z tej niewielkiej grupy ludzi, którzy okazali mi wsparcie, gdy go tak bardzo potrzebowaïem, na szczególne wyróĝnienie zasïuguje Edwin C. Barnes, wspólnik w interesach Thomasa A. Edisona. Pan Barnes zainteresowaï siÚ obranÈ przeze mnie ĂcieĝkÈ zawodowÈ juĝ na samym poczÈtku. Gdyby nie jego niezachwiana wiara w sïusznoĂÊ filo- zofii praw sukcesu, prawdopodobnie ugiÈïbym siÚ pod ciÚĝarem argumen- tów innych osób i poszedïbym po linii najmniejszego oporu. Zapewne oszczÚdziïoby mi to wielu smutków i niekoñczÈcej siÚ krytyki, jednoczeĂnie jednak zabiïoby równieĝ wszystkie nadzieje caïego mojego ĝycia. W ostatecznym rozrachunku najprawdopodobniej utraciïbym równieĝ to, co najwspanialsze i najbardziej poĝÈdane — szczÚĂcie. Byïem w koñcu w mojej pracy niezmiernie szczÚĂliwy, nawet w tych okresach, w których moje wy- nagrodzenie moĝna byïo mierzyÊ jedynie wielkoĂciÈ moich dïugów. Edwin Barnes nie ograniczaï siÚ do wiary w sïusznoĂÊ filozofii praw sukcesu. Jego sukces finansowy, jak i bliskie relacje biznesowe z najwiÚkszym wy- nalazcÈ na Ăwiecie dowodziïy, ĝe ma on wszelkie prawo wypowiadaÊ siÚ na temat praw umoĝliwiajÈcych osiÈgniÚcie sukcesu. Swoje badania rozpoczÈïem w przekonaniu, ĝe sukces moĝe osiÈgnÈÊ kaĝdy czïowiek przeciÚtnie inteligentny, który naprawdÚ tego pragnie i bÚ- dzie realizowaï kolejne kroki (nieznanej mi jeszcze wówczas) procedury. Chciaïem poznaÊ zasady skïadajÈce siÚ na tÚ procedurÚ i dowiedzieÊ siÚ, jak moĝna je wykonaÊ. 42 Zasady pracy nad sobÈ ZNAJD½ ZAJ}CIE, KTÓRE KOCHASZ, A NIE PRZEPRACUJESZ ANI JEDNEGO DNIA W CA’YM SWOIM ¿YCIU. — Harvey Mackay Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ 43 Pan Barnes wierzyï w ten projekt równie mocno jak ja. Co wiÚcej, miaï on ĂwiadomoĂÊ, ĝe Edison zawdziÚcza swoje niewiarygodne osiÈgniÚcia re- alizacji okreĂlonych zasad, które zostaïy potem sprawdzone i wïÈczone do opisywanej tu filozofii. Wychodziï on z zaïoĝenia, ĝe droga do gromadzenia majÈtku, spokoju ducha i szczÚĂcia wiedzie poprzez przestrzeganie praw, których kaĝdy moĝe siÚ nauczyÊ. Podzielaïem jego zdanie. Przekonanie to przeksztaïciïo siÚ obecnie nie tyle w dajÈcÈ siÚ udowodniÊ, ile wrÚcz w dowiedzionÈ rzeczywistoĂÊ. Mam nadziejÚ, ĝe doĂwiadczy tego kaĝdy adept tej filozofii po ukoñczeniu ni- niejszego kursu. ProszÚ pamiÚtaÊ, ĝe przez wszystkie te lata gromadzenia materiaïów nie tylko stosowaïem omawiane tu prawo (robiïem wiÚcej niĝ to, za co mi pïa- cono), lecz nawet poszedïem o kilka kroków dalej — wykonywaïem pracÚ, którÈ kochaïem i za którÈ nie spodziewaïem siÚ wówczas ĝadnego wyna- grodzenia pieniÚĝnego. Rób wiÚcej, wiÚcej otrzymuj Zostaïem poproszony o wygïoszenie przemówienia w Canton w stanie Ohio. Zostaïo ono doĂÊ dobrze nagïoĂnione, w zwiÈzku z czym mogïem spodzie- waÊ siÚ sporego grona sïuchaczy. W tym samym czasie zebrania zorgani- zowaïy jednak dwie duĝe grupy biznesmenów, wiÚc ostatecznie moja wi- downia liczyïa szczÚĂliwe trzynaĂcie osób. Zawsze staïem na stanowisku, ĝe naleĝy wkïadaÊ w pracÚ jak najwiÚk- szy wysiïek bez wzglÚdu na to, ile otrzymuje siÚ za swoje usïugi czy jak wielu ludziom one sïuĝÈ. ZaczÈïem przemawiaÊ w taki sposób, jak gdybym mówiï do tïumu. Odczuwaïem równieĝ pewnÈ niechÚÊ na myĂl o tym, ĝe los siÚ ode mnie odwróciï — wiÚc jeĂli kiedykolwiek wygïosiïem naprawdÚ przekonujÈcÈ przemowÚ, to staïo siÚ to wïaĂnie tamtego wieczoru. GdzieĂ w gïÚbi serca miaïem jednak poczucie poraĝki. Dopiero nastÚpnego dnia dowiedziaïem siÚ, ĝe poprzedni wieczór miaï znaczenie historyczne — to wïaĂnie wtedy filozofia praw sukcesu nabraïa prawdziwego rozpÚdu. Jednym z moich trzynastu sïuchaczy okazaï siÚ Don R. Mellett, ówcze- sny wydawca gazety „Canton Daily News”. 44 Zasady pracy nad sobÈ Po zakoñczeniu wystÈpienia wymknÈïem siÚ tylnymi drzwiami i wróci- ïem do hotelu, poniewaĝ nie chciaïem spotkaÊ po drodze ĝadnej z moich trzynastu ofiar. NastÚpnego dnia zostaïem zaproszony do biura pana Melletta. Skoro to on wyszedï z inicjatywÈ spotkania i zaprosiï mnie do siebie, pozwoliïem, aby ciÚĝar prowadzenia rozmowy spoczÈï na nim. ZaczÈï mniej wiÚcej ta- kimi sïowy: „Czy nie zechciaïby pan opowiedzieÊ mi caïej historii swojego ĝycia — od wczesnego dzieciñstwa aĝ do dnia dzisiejszego? Chciaïbym, aby opisaï mi pan swoje chude i tïuste lata. W ten sposób bÚdÚ mógï naprawdÚ wej- rzeÊ w pana duszÚ, poznaÊ pana nie tylko od strony najbardziej korzystnej, lecz ze wszystkich moĝliwych stron”. Opowiadaïem przez trzy godziny, a Mellett sïuchaï. Nie pominÈïem nicze- go. Opisywaïem trudnoĂci, z którymi siÚ zmagaïem, popeïnione bïÚdy i po- kusÚ nieszczerego zachowania w obliczu niesprzyjajÈcych okolicznoĂci. Dodaïem teĝ, ĝe zawsze zwyciÚĝaïa we mnie ta lepsza strona, choÊ dopiero po dïugiej walce miÚdzy mnÈ a moim sumieniem. Opowiedziaïem, jak wpadïem na pomysï uporzÈdkowania filozofii praw sukcesu, a takĝe o moich wysiïkach zmierzajÈcych do zebrania informacji stanowiÈcych jej podstawÚ, wreszcie, o przeprowadzonych próbach, w wyniku których czÚĂÊ zgroma- dzonych danych wyeliminowaïem, a czÚĂÊ uznaïem za przydatne. Kiedy skoñczyïem, odezwaï siÚ Mellett: „Chciaïbym zadaÊ panu nie- zwykle osobiste pytanie. Mam nadziejÚ, ĝe odpowie pan na nie z takÈ samÈ szczeroĂciÈ, z jakÈ przytoczyï pan historiÚ swojego ĝycia. Czy na skutek podjÚtych przez pana wysiïków udaïo siÚ panu zgromadziÊ jakieĂ pieniÈdze? A jeĂli nie, to czy wie pan, dlaczego tak siÚ staïo?”. „Nie — odpowiedziaïem. — Zgromadziïem jedynie doĂwiadczenie, wiedzÚ i trochÚ dïugów. ChoÊ moĝe to zabrzmieÊ nieco dziwnie, przyczyna takiego stanu rzeczy jest doĂÊ prosta. Po prawdzie przez wszystkie te lata byïem tak zajÚty eliminowaniem czÚĂci mojej wïasnej niewiedzy, co czyni- ïem z myĂlÈ o gromadzeniu i porzÈdkowaniu danych stanowiÈcych pod- stawÚ filozofii praw sukcesu, ĝe nie miaïem ani moĝliwoĂci, ani chÚci do po- dejmowania dziaïañ o charakterze zarobkowym”. Ku mojemu zaskoczeniu powaĝna mina Dona Melletta przeszïa w uĂmiech, po czym poïoĝyï on rÚkÚ na moim ramieniu i powiedziaï: „Znaïem odpo- wiedě, jeszcze zanim jÈ pan przedstawiï. Byïem jedynie ciekaw, czy pan Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ 45 równieĝ jÈ zna. Prawdopodobnie ma pan ĂwiadomoĂÊ, ĝe nie tylko pan je- den w imiÚ zdobywania wiedzy zrezygnowaï z natychmiastowych zysków. Tak samo ĝyli wszyscy wielcy filozofowie od czasów Sokratesa aĝ po dzieñ dzisiejszy”. Sïowa te byïy prawdziwÈ muzykÈ dla moich uszu! Dokonaïem wówczas jednego z najbardziej zawstydzajÈcych wyznañ w moim ĝyciu. Obnaĝyïem swojÈ duszÚ, przyznajÈc siÚ do chwilowych po- raĝek niemal na kaĝdym rozdroĝu, na jakim zdarzyïo mi siÚ do tej pory stanÈÊ. Na koniec przyznaïem jeszcze, ĝe najbardziej zagorzaïy zwolennik i promotor filozofii praw sukcesu sam jak na razie nie odniósï sukcesu. To wszystko wydawaïo siÚ tak bardzo niespójne! Siedziaïem naprzeciw najbardziej dociekliwego czïowieka, jakiego kiedykolwiek spotkaïem, dyspo- nujÈcego niesamowicie przenikliwym spojrzeniem, i czuïem siÚ gïupi, po- niĝony i zaĝenowany. W jednej chwili pojÈïem absurd caïej tej sytuacji – filozofia sukcesu stworzona przez kogoĂ, kto poniósï oczywistÈ poraĝkÚ! MyĂl ta tak bardzo mnie uderzyïa, ĝe wypowiedziaïem jÈ na gïos. „Co?! — wykrzyknÈï Mellett. — PoraĝkÚ? Z pewnoĂciÈ rozumie pan róĝnicÚ miÚdzy poraĝkÈ a czasowym niepowodzeniem. Nie moĝna mówiÊ o poraĝce w przypadku czïowieka tworzÈcego jakÈĂ koncepcjÚ minimali- zujÈcÈ rozczarowania i trudnoĂci doĂwiadczane przez nienarodzone jeszcze pokolenia. Co dopiero mówiÊ o czïowieku, który stworzyï caïÈ takÈ filozofiÚ”. Jeszcze tego samego dnia pan Mellett i ja zostaliĂmy wspólnikami. Usta- liliĂmy, ĝe w moĝliwie najkrótszym czasie zrezygnuje on z posady wydaw- cy „Canton Daily News” i zajmie siÚ organizacjÈ wszystkich moich spraw. JednoczeĂnie zaczÈïem pisaÊ kolejne artykuïy do niedzielnego wydania tej gazety, nawiÈzujÈce tematykÈ do filozofii praw sukcesu. Jeden z tych artykuïów przykuï uwagÚ sÚdziego Elberta H. Gary’ego, który byï wówczas prezesem zarzÈdu United States Steel Corporation. Mellett skontaktowaï siÚ wówczas z sÚdziÈ Garym, który zdecydowaï siÚ opïaciÊ kurs praw sukcesu dla pracowników Steel Corporation. Los zaczynaï mi sprzyjaÊ. Ziarenka sïuĝby, siane przeze mnie przez wszystkie te lata, kiedy robiïem wiÚcej niĝ to, za co mi pïacono, w koñcu zaczy- naïy kieïkowaÊ! Mój wspólnik zostaï zamordowany, jeszcze zanim udaïo nam siÚ zrealizo- waÊ nasze plany, a sÚdzia Gary nie doĝyï chwili, kiedy udaïo siÚ dostosowaÊ 46 Zasady pracy nad sobÈ KIEDY JEST CI TRUDNO I WSZYSCY ZACZYNAJk SI} ZWRACAm PRZECIW TOBIE, A¿ WRESZCIE CZUJESZ, ¿E NIE WYTRZYMASZ JU¿ ANI MINUTY D’U¿EJ, NIE PODDAWAJ SI}, PONIEWA¿ W’A¥NIE W TYM MIEJSCU I W TEJ CHWILI LOS SI} ODWRÓCI. — Harriet Beecher Stowe Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ 47 filozofiÚ praw sukcesu do potrzeb pracowników Steel Corporation, jednak pamiÚtny wieczór, gdy przemawiaïem do trzynastu osób w Canton w stanie Ohio, daï poczÈtek caïemu szeregowi wydarzeñ, które teraz bïyskawicznie to- czÈ siÚ same, bez mojego najmniejszego udziaïu. Od tamtej pory wiele znanych firm wykupiïo kurs praw sukcesu dla swoich pracowników. KOMENTARZ Porównanie informacji przedstawionych tutaj przez Hilla oraz w ksiÈĝce Bogate ĝycie pozwala stwierdziÊ, ĝe w niniejszych rozwaĝaniach zostaï pominiÚty pewien istotny szczegóï. RelacjÚ Hilla z Mellettem w 1926 roku naleĝaïoby uznaÊ za przykïad dziaïania grupy superumysïu. To wïaĂnie Mellett zachÚcaï Hilla do gromadzenia materiaïów na tÚ ksiÈĝkÚ. Mniej wiÚcej w tym okresie wyszïo na jaw, ĝe gangsterzy ïamiÈcy po- stanowienia amerykañskiej prohibicji sprzedajÈ narkotyki i alkohol w szko- ïach w Canton, a policja przyjmuje ïapówki w zamian za przymykanie oka na ten proceder. Mellett zareagowaï oburzeniem i napisaï na ten temat dïugi tekst w „Canton Daily News”, natomiast Hill poprosiï gubernatora o rozpoczÚcie Ăledztwa stanowego w sprawie korupcji w lokalnej policji. Niestety wiÚkszoĂÊ innych ludzi, którzy mieli szansÚ i moĝliwoĂÊ zrobienia czegoĂ w tej sprawie, zostaïa zastraszona przez gangsterów. Na tydzieñ przed spotkaniem z sÚdziÈ Gary Mellett zostaï napadniÚty przed swoim domem i zamordowany przez gangstera i byïego policjanta w jednej osobie. Prawdopodobnie ten sam los spotkaïby Hilla, gdyby na skutek problemów z samochodem nie przybyï on na miejsce z opóěnie- niem. Po powrocie do domu odebraï telefon od tego samego policjanta, który zasugerowaï mu opuszczenie miasta. Poniewaĝ pogróĝki zostaïy sformuïowane ponownie, Hill ukryï siÚ na kilka miesiÚcy w domu swoich krewnych w górach Zachodniej Wirginii. W tym wïaĂnie czasie sÚdzia Gary zachorowaï i zmarï, a wraz z nim umarïy nadzieje Hilla na pierwsze wydanie jego kursu poĂwiÚconego sukcesowi. Istnieje wiele doskonaïych powodów, dla których powinieneĂ ksztaïto- waÊ w sobie nawyk Ăwiadczenia wiÚkszej iloĂci usïug lepszej jakoĂci niĝ te, za które Ci siÚ pïaci. Moĝna jednak wskazaÊ dwa szczególne powody, które sÈ dalece bardziej istotne od pozostaïych. 48 Zasady pracy nad sobÈ CZ’OWIEK, KTÓRY NIEUSTANNIE PRZYCZYNIA SI} DO MATERIALNEGO, INTELEKTUALNEGO LUB MORALNEGO DOBROBYTU SWOJEGO NAJBLI¿SZEGO OTOCZENIA, NIE B}DZIE D’UGO CZEKA’ NA NAGROD}. — Booker T. Washington Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ 49 Po pierwsze, zdobywszy reputacjÚ czïowieka, który pracuje w ten spo- sób, bÚdziesz wyróĝniaï siÚ na tle wszystkich tych, którzy takich usïug nie ĂwiadczÈ. Kontrast ten bÚdzie tak wyraěny, ĝe o Twoje usïugi ludzie bÚdÈ zabiegaÊ, bez wzglÚdu na to, czym siÚ zajmujesz. Moĝesz prawiÊ kazania, praktykowaÊ prawo, pracowaÊ jako nauczyciel lub kopaÊ rowy — staniesz siÚ bardziej wartoĂciowy i bÚdziesz mógï ĝÈdaÊ wyĝszej zapïaty, poniewaĝ zasïyniesz jako ten, który robi wiÚcej niĝ to, za co mu pïacÈ. Powód drugi i jednoczeĂnie najistotniejszy ze wszystkich jest powodem prostym i z natury swej podstawowym. Zaïóĝmy, ĝe chciaïbyĂ wzmocniÊ swoje prawe ramiÚ i w tym celu przywiÈzaïbyĂ je sobie do boku, aby mogïo dobrze wypoczÈÊ. Czy nieuĝywanie rÚki daïoby Ci siïÚ, czy raczej staïo siÚ przyczynÈ sïaboĂci i atrofii? Doskonale wiesz, ĝe jeĂli Twoje prawe ramiÚ ma byÊ silniejsze, musisz ÊwiczyÊ i bardziej je obciÈĝaÊ. Opór jest ěródïem siïy. Najsilniejsze drzewa w lesie to nie te, które sÈ osïoniÚte od wichur i sïoñca, lecz te, które stojÈ na otwartej przestrzeni i muszÈ walczyÊ o przetrwanie na przekór wiatrom, ulewom i palÈcemu sïoñcu. Niniejsza lekcja ma na celu wyjaĂniÊ, w jaki sposób moĝna ujarzmiÊ to prawo natury — fakt, ĝe wysiïek i opór stanowiÈ ěródïo siïy — i zaprzÈc je do pomocy w Twojej walce o osiÈgniÚcie sukcesu. KsztaïtujÈc w sobie nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ, w koñcu osiÈgniesz siïÚ, która pozwoli Ci wyjĂÊ z podniesionym czoïem z kaĝdej niekorzystnej sytuacji ĝyciowej — nikt nie bÚdzie w stanie CiÚ powstrzymaÊ i nikt nie bÚdzie chciaï tego robiÊ. Jeĝeli Twój pracodawca wpadnie na niefortunny pomysï wypïacania Ci pensji niĝszej niĝ ta, na jakÈ zasïugujesz, sytuacja ta nie potrwa dïugo. Inni pracodawcy dostrzegÈ TwojÈ ponadprzeciÚtnÈ wartoĂÊ i zaproponujÈ Ci posadÚ u siebie. Sam fakt, ĝe wiÚkszoĂÊ ludzi Ăwiadczy moĝliwie jak najmniej usïug i przy- kïada siÚ do tego tylko na tyle, na ile koniecznie musi, stanowi ěródïo przewagi dla tych, którzy starajÈ siÚ ĂwiadczyÊ wiÚcej usïug. Moĝesz „jakoĂ dawaÊ ra- dÚ”, ĂwiadczÈc moĝliwie jak najmniej usïug, ale tyle samo teĝ otrzymasz — a kiedy pracy bÚdzie mniej i pojawi siÚ koniecznoĂÊ wprowadzenia oszczÚd- noĂci, znajdziesz siÚ na czele listy osób do zwolnienia. Nigdy nie otrzymaïem ani jednego awansu, którego bezpoĂrednio nie wiÈzaïbym z reputacjÈ, na jakÈ sobie zapracowaïem, ĂwiadczÈc wiÚcej usïug lepszej jakoĂci niĝ te, za które mi pïacono. 50 Zasady pracy nad sobÈ Osoby przestrzegajÈce tej zasady otrzymujÈ wiÚksze korzyĂci materialne niĝ inni. DoĂwiadczajÈ równieĝ radoĂci oraz poczucia satysfakcji znanego tylko tym, którzy ĂwiadczÈ takie usïugi. Jeĝeli nie otrzymujesz ĝadnej za- pïaty poza tÈ, która przychodzi w kopercie, nie jesteĂ opïacany wystarczajÈ- co dobrze — bez wzglÚdu na to, ile pieniÚdzy znajduje siÚ w kopercie. Moja ĝona przyniosïa mi kiedyĂ z biblioteki ksiÈĝkÚ Russella H. Conwella zatytuïowanÈ Observation: Every Man His Own University. Opisuje ona przed- miot niniejszej lekcji. Odniosïem wraĝenie, jak gdyby zostaïa napisana wïaĂnie z myĂlÈ o niej. Gïówne zagadnienie niniejszej lekcji opisano tam w sposób dalece lepszy od tego, w jaki czyniÚ to ja. Poniĝszy cytat z tej ksiÈĝki po- zwoli stwierdziÊ, jak cenny diament prawdy moĝna znaleěÊ na jej kartach: Intelekt moĝna skïoniÊ do wyjrzenia daleko poza to, co widzÈ zwykle kobiety i mÚĝczyěni, jednak ĝadna uczelnia Ăwiata nie moĝe nam w tym pomóc — zdolnoĂÊ ta jest korzyĂciÈ pïynÈcÈ z ksztaïtowania samego siebie. Sami musimy jÈ zdobyÊ. ByÊ moĝe wïaĂnie dlatego umiejÚtnoĂÊ gïÚbokiej i uwaĝnej obserwacji zdecydowanie czÚĂciej spotyka siÚ u ko- biet i mÚĝczyzn, którzy nigdy nie przekroczyli progu ĝadnej uczelni, ukoñczyli natomiast Uniwersytet ¿ycia. Przejdziemy teraz do analizy prawa, na którym opiera siÚ caïa niniejsza lekcja. Prawo rosnÈcych zwrotów Zacznijmy naszÈ analizÚ od wykazania, w jaki sposób natura stosuje to prawo w odniesieniu do ludzi uprawiajÈcych ziemiÚ. Rolnik z uwagÈ przy- gotowuje pole pod zasiew, sieje pszenicÚ i czeka, aĝ prawo rosnÈcych zwrotów przyniesie mu plon, gwarantujÈc jego wielokrotne rozmnoĝenie. Gdyby nie prawo rosnÈcych zwrotów, ludzkoĂÊ by wyginÚïa, poniewaĝ nie bylibyĂmy w stanie uprawiaÊ i wyhodowaÊ wystarczajÈcej iloĂci ĝywno- Ăci. Gdyby nie moĝna byïo zebraÊ wiÚcej, niĝ siÚ zasiaïo, zasiewanie pól straciïoby sens. Weěmy sobie do serca tÚ niezwykle istotnÈ wskazówkÚ otrzymanÈ od natury i nauczmy siÚ stosowaÊ jÈ przy Ăwiadczeniu usïug, abyĂmy mogli uzyskiwaÊ zwroty wiÚksze od wïoĝonego wysiïku. Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ 51 Na poczÈtek chciaïbym podkreĂliÊ, ĝe z prawem tym nie wiÈĝÈ siÚ ĝadne brudne sztuczki — choÊ najwyraěniej duĝa czÚĂÊ ludzi nigdy nie przyswoiïa sobie tej wspaniaïej prawdy, skoro wszystkie swoje wysiïki wkïada w to, by otrzymaÊ coĂ w zamian za nic lub w zamian za coĂ o wyraěnie mniejszej wartoĂci. Prawo rosnÈcych zwrotów ma pewnÈ nadzwyczajnÈ i godnÈ uwagi wïaĂciwoĂÊ: moĝe ono dziaïaÊ zarówno na korzyĂÊ tych, którzy usïugÚ ku- pujÈ, jak i tych, którzy jÈ ĂwiadczÈ. Aby tego dowieĂÊ, wystarczy poddaÊ analizie sïynny system pïac minimalnych w wysokoĂci 5 dolarów dziennie, opracowany przez Henry’ego Forda. Osoby zaznajomione z tym systemem twierdzÈ, ĝe jego wprowadzenie nie byïo aktem filantropii ze strony Forda. Wprost przeciwnie: Ford wyko- rzystywaï jedynie pewnÈ logicznÈ zaleĝnoĂÊ biznesowÈ, która przyniosïa mu pewnie wiÚksze korzyĂci (pieniÚĝne i w obszarze reputacji) niĝ jaka- kolwiek inna polityka wdroĝona kiedykolwiek w jego zakïadach. WprowadzajÈc system pïac minimalnych, Ford przyciÈgnÈï najlepszych robotników na rynku i podkreĂliï, jak wielkim przywilejem jest praca w je- go fabryce. Nie dysponujÚ co prawda ĝadnymi danymi, które pozwalaïyby mi udo- wodniÊ mojÈ tezÚ, jednak uwaĝam, ĝe za kaĝde piÚÊ dolarów wydanych w ramach tej polityki Ford otrzymaï usïugi o wartoĂci co najmniej siedmiu dolarów i piÚÊdziesiÚciu centów. Mam równieĝ powody, by przypuszczaÊ, ĝe polityka ta pozwoliïa Fordowi ograniczyÊ koszty nadzoru nad pracow- nikami — praca w jego zakïadach staïa siÚ obiektem tak wielkiego zaintere- sowania, ĝe ĝaden z pracowników nie zaryzykowaïby utraty posady, po- zwalajÈc sobie na Ăwiadczenie usïugi kiepskiej jakoĂci. KOMENTARZ Koncepcja uczestnictwa pracowniczego bardzo szybko spopularyzowaïa siÚ w amerykañskiej gospodarce, podobnie zresztÈ jak inne koncepcje po- stulowane przez Napoleona Hilla. Od jego czasów w kaĝdym kolejnym dziesiÚcioleciu moĝna wskazaÊ przykïady firm lub branĝ, w których sto- sowano tÚ koncepcjÚ w celu zwiÚkszenia sprzedaĝy lub podniesienia wy- dajnoĂci. JednÈ z najbardziej interesujÈcych wariacji na ten temat wydaje siÚ przypadek tak zwanej nowej gospodarki oraz dotcomów, które zaczÚïy 52 Zasady pracy nad sobÈ DAJ LUDZIOM TROCH} WI}CEJ, NI¿ OCZEKUJk. TO DOSKONA’Y SPOSÓB NA TO, ¿EBY¥ SAM OTRZYMYWA’ NIECO WI}CEJ, NI¿ OCZEKUJESZ. — Robert Half Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ 53 wyrastaÊ jak grzyby po deszczu pod koniec lat dziewiÚÊdziesiÈtych. ChoÊ w oczach wielu osób biznes internetowy okazaï siÚ rozczarowaniem, nie spo- sób zaprzeczyÊ, ĝe przyciÈgnÈï wielu najbardziej zaangaĝowanych i zmoty- wowanych pracowników dostÚpnych wówczas na Ăwiatowym rynku pracy. PoczÈtkowo pracownicy praktycznie wszystkich poczÈtkujÈcych firm majÈcych cokolwiek wspólnego z internetem otrzymywali raczej skromne wynagrodzenia. Elementem branĝowego folkloru staïy siÚ wówczas opo- wieĂci o dzieciakach Ăwieĝo po szkole, które zarywaïy noce, aby dokoñczyÊ pisanie jakiegoĂ programu komputerowego, albo gnieědziïy siÚ w ciasnych boksach umieszczonych w przerobionych na ten cel magazynach, ĝywiÈc siÚ pizzÈ i kofeinÈ. Harowali caïymi nocami, a na nogach trzymaïo ich przynajmniej po czÚĂci to, ĝe zajmowali siÚ tym, co kochali — choÊ rów- nie duĝe znaczenie miaï fakt przyczyniania siÚ do sukcesu firmy: otrzy- mywali opcje na akcje, które mogli wykonaÊ, jeĂli ich firmie uda siÚ wejĂÊ na gieïdÚ. Jeĝeli tego typu firmie udawaïo siÚ doprowadziÊ do IPO, wielu jej pracowników praktycznie z dnia na dzieñ stawaïo siÚ milionerami. Historia o internetowych milionerach, którzy swoich fortun dorabiali siÚ z dnia na dzieñ, to oczywiĂcie skrajny przykïad uczestnictwa pracowniczego. Mniej dramatyczna, choÊ równie doniosïa wydaje siÚ historia pewnego sklepu ze sprzÚtem RTV/AGD, ubraniami, artykuïami instalacyjnymi itp., który wykorzystaï to samo prawo i staï siÚ sklepem nadzwyczajnym. W 1962 roku Sam Walton otworzyï w Rogers w stanie Arkansas pierwszy sklep Wal-Mart, oferujÈcy markowe produkty po obniĝonych cenach. Po nie- dïugim czasie miaï juĝ sieÊ sklepów obejmujÈcÈ caïy kraj. W 1970 roku, kie- dy firma weszïa na gieïdÚ, Walton wprowadziï program podziaïu zysków z pracownikami. Zgodnie z jego zasadami wiele zaleĝaïo od rentownoĂci konkretnego sklepu. Walton wyszedï z zaïoĝenia, ĝe jeĂli sukces pracow- ników bÚdzie uzaleĝniony od sukcesu firmy, bÚdÈ siÚ oni bardziej przy- kïadaÊ do pracy, co przeïoĝy siÚ na wzrost sprzedaĝy. W swojej biografii, zatytuïowanej Sam Walton: Made in America, Walton wymienia dziesiÚÊ przykazañ zarzÈdzania firmÈ: 1. Z determinacjÈ dÈĝ do osiÈgniÚcia postawionych sobie celów. 2. Dziel siÚ uzyskanymi korzyĂciami. 3. Motywuj swoich wspóïpracowników. 4. Dziel siÚ wszystkim, co wiesz. 5. Doceniaj swoich partnerów. 54 Zasady pracy nad sobÈ 6. ¥wiÚtuj odnoszone sukcesy. 7. Sïuchaj wszystkich. 8. Rób wiÚcej, niĝ obiecaïeĂ. 9. Pracuj mÈdrzej od innych. 10. Toruj sobie drogÚ. W latach osiemdziesiÈtych Wal-Mart miaï juĝ 300 sklepów w caïej Ameryce Póïnocnej. ’Ècznie osiÈgaïy one przychody ze sprzedaĝy prze- kraczajÈce miliard dolarów. W 1991 roku sieÊ liczyïa juĝ 1700 sklepów i byïa najwiÚkszym sprzedawcÈ detalicznym na Ăwiecie. TÚ pozycjÚ zajmuje do dziĂ (ma 4200 sklepów na caïym Ăwiecie; sÈ to dane z 2004 roku). Walton uwaĝaï, ĝe „sukcesy odnoszÈ nie ludzie, a zespoïy”. Sam Walton umarï w 1992 roku jako najbogatszy czïowiek na Ăwiecie. Marshall Field byï prawdopodobnie jednym z najlepszych handlowców w swoich czasach. Wspaniaïy sklep Field’s, znajdujÈcy siÚ w Chicago, do dziĂ stanowi pomnik przypominajÈcy o jego umiejÚtnoĂci stosowania pra- wa rosnÈcych zwrotów. Pewna klientka zdecydowaïa siÚ na zakup kosztownego stroju w sklepie Field’s, ale go nie nosiïa. Dwa lata póěniej wrÚczyïa go w prezencie Ălub- nym swojej siostrzenicy, która postanowiïa po cichu zwróciÊ go do sklepu i wymieniÊ na inny towar — pomimo ĝe strój sprzedano ponad dwa lata temu i zdÈĝyï juĝ wyjĂÊ z mody. Sklep nie tylko przyjÈï towar z powrotem, lecz — co jeszcze waĝniejsze — zrobiï to bez najmniejszej dyskusji. OczywiĂcie nie miaï ĝadnego obowiÈz- ku, prawnego czy moralnego, przyjÈÊ ten jakĝe póěny zwrot, co dodatkowo Ăwiadczy o wyjÈtkowoĂci tej decyzji. Strój zostaï pierwotnie sprzedany za 50 dolarów, teraz jednak musiaï zo- staÊ przeceniony i sprzedany za maksymalnÈ kwotÚ, jakÈ uda siÚ za niego uzyskaÊ. Uwaĝny obserwator ludzkiej natury zrozumie jednak, ĝe sklep Field’s nie tylko nie poniósï z tytuïu tej transakcji ĝadnej straty, lecz wrÚcz odniósï z niej pewnÈ korzyĂÊ, której nie da siÚ wyraziÊ w pieniÈdzu. Kobieta oddajÈca strój wiedziaïa, ĝe nie przysïuguje jej stosowne prawo. Poniewaĝ sklep pomimo tego umoĝliwiï jej zwrot towaru, zostaïa jego staïÈ klientkÈ i opowiadaïa wszem wobec, jak uczciwie zostaïa obsïuĝona w sklepie Field’s. Z punktu widzenia sklepu wymiana towaru posïuĝyïa jako doskonaïa Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ 55 reklama — lepsza niĝ ta, jakÈ moĝna by wykupiÊ za dziesiÚciokrotnoĂÊ wartoĂci wymienionego ubioru. Sukces sklepu Field’s wynikaï w duĝej mierze ze znajomoĂci prawa ro- snÈcych zwrotów przez Marshalla Fielda. WïaĂnie to prawo skïoniïo go do kierowania siÚ w interesach sloganem: „Klient ma zawsze racjÚ”. KOMENTARZ Podany przez Napoleona przykïad polityki stosowanej przez Marshalla Fielda po raz kolejny dowodzi, ĝe potrafiï on przewidzieÊ zasady rzÈdzÈce powstaniem i rozwojem sektora usïug, który mieliĂmy okazjÚ obserwowaÊ w amerykañskiej gospodarce w drugiej poïowie XX wieku. W latach dwu- dziestych, kiedy to Hill prognozowaï sukces polityki stosowanej w Field’s, wizyta w wiÚkszoĂci sklepów przebiegaïa zupeïnie inaczej niĝ dzisiaj. Wów- czas sklep byï miejscem, gdzie robiïo siÚ interesy — doĂwiadczenie zaku- pów dokïadnie odpowiadaïo temu opisowi. Klientów raczej siÚ tolerowaïo, niĝ obsïugiwaïo. Jednak juĝ w poïowie XX wieku slogan „Klient ma zawsze racjÚ” staï siÚ mantrÈ amerykañskich firm. DziĂ trudno o sklep, butik z odzieĝÈ, sklep spoĝywczy czy nawet firmÚ wysyïkowÈ, która bez najmniejszych dyskusji nie przyjmowaïaby zwrotów. Kiedy robisz tylko to, za co Ci pïacÈ, nie osiÈgasz niczego nadzwyczaj- nego, co mogïoby zostaÊ dostrzeĝone i pozytywnie skomentowane. Jeĝeli natomiast Ăwiadomie robisz wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ, Twoje dziaïania skupiajÈ na sobie uwagÚ wszystkich, na których oddziaïujesz. To kolejny krok do zbudowania reputacji, dziÚki której prawo rosnÈcych zwrotów za- cznie dziaïaÊ na TwojÈ korzyĂÊ, bowiem reputacja ta przeïoĝy siÚ na wzrost popytu na Twoje usïugi. Carol Downes podjÈï pracÚ u W.C. Duranta, szefa General Motors. PoczÈt- kowo byïa to zwykïa, szeregowa posada, jednak Downes w krótkim czasie zostaï prawÈ rÚkÈ pana Duranta i prezesem jednej z jego firm zajmujÈcych siÚ dystrybucjÈ samochodów. Awans na to stanowisko zawdziÚczaï wy- ïÈcznie prawu rosnÈcych zwrotów, które zaczÈï wykorzystywaÊ, ĂwiadczÈc wiÚcej usïug lepszej jakoĂci niĝ te, za które mu pïacono. 56 Zasady pracy nad sobÈ NIE MUSISZ OBAWIAm SI} KONKURENCJI ZE STRONY CZ’OWIEKA, KTÓRY MÓWI: „NIE P’ACk MI ZA TO, WI}C NIE B}D} TEGO ROBI’”. ON NIGDY NA POWA¿NIE NIE ZAGROZI TWOJEJ PRACY. UWA¿AJ NATOMIAST NA OSOB}, KTÓRA NIE PRZERYWA PRACY, DOPÓKI JEJ NIE SKO”CZY, I ¥WIADCZY NIECO WI}CEJ US’UG, NI¿ SI} OD NIEJ WYMAGA. TAKI CZ’OWIEK MO¿E ODEBRAm CI PRAC} I ZEPCHNkm CI} Z PIEDESTA’U. — Napoleon Hill Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ 57 Podczas spotkania z panem Downesem poprosiïem go, aby wyjaĂniï, w jaki sposób udaïo mu siÚ tak szybko awansowaÊ. Opowiedziaï caïÈ histo- riÚ w kilku krótkich zdaniach. „Kiedy podjÈïem pracÚ u pana Duranta, zauwaĝyïem, ĝe zawsze zostawaï w biurze duĝo dïuĝej niĝ wszyscy inni. Postanowiïem wówczas, ĝe bÚdÚ postÚpowaï tak samo. Nikt mnie o to nie prosiï, pomyĂlaïem jednak, ĝe ktoĂ powinien byÊ wtedy w biurze, na wypadek gdyby pan Durant potrzebowaï pomocy. CzÚsto zdarzaïo siÚ, ĝe pan Durant rozglÈdaï siÚ w poszukiwaniu kogoĂ, kto przyniósïby mu dokumenty lub wyĂwiadczyï innÈ niewiele zna- czÈcÈ usïugÚ — ja zawsze byïem w gotowoĂci. W ten sposób pan Durant wyrobiï sobie nawyk proszenia mnie o tego rodzaju pomoc. WïaĂciwie do tego sprowadza siÚ caïa historia”. W ten sposób pan Durant wyrobiï sobie nawyk proszenia mnie o tego rodzaju pomoc. Przeczytaj to zdanie raz jeszcze, poniewaĝ niesie ono w sobie nie- zwykle gïÚboki sens. Dlaczego pan Durant wyrobiï sobie taki nawyk? Poniewaĝ pan Downes postanowiï, ĝe zawsze bÚdzie w pobliĝu, w zasiÚgu wzroku pana Duranta. ¥wiadomie stworzyï sobie moĝliwoĂÊ Ăwiadczenia takich usïug, które sprzyjaïyby dziaïaniu prawa rosnÈcych zwrotów na jego korzyĂÊ. Czy kazano mu tak postÚpowaÊ? Nie. Czy otrzymywaï za to wynagrodzenie? Tak. W charakterze wynagro- dzenia otrzymywaï moĝliwoĂÊ zwrócenia na siebie uwagi czïowieka, który mógï zadecydowaÊ o jego awansie. Zbliĝamy siÚ w ten sposób do najistotniejszej czÚĂci tej lekcji. WïaĂnie w tym momencie chciaïbym podkreĂliÊ, ĝe takĝe Ty masz takÈ samÈ moĝli- woĂÊ wykorzystania prawa rosnÈcych zwrotów jak pan Downes. Co wiÚcej, moĝesz zastosowaÊ to prawo w dokïadnie taki sam sposób jak on — wy- starczy, ĝe bÚdziesz zawsze gotów do pomocy przy wykonywaniu pracy, od której inni stroniÈ, poniewaĝ nikt im za niÈ nie pïaci. Nic nie mów. Jeĝeli masz choÊby najmniejszÈ chÚÊ wypowiedzenia sïów: „Ale mój pracodawca jest inny”, nic nie mów — nawet tak nie myĂl. OczywiĂcie, ĝe Twój pracodawca jest inny. Ludzie bardzo siÚ od siebie róĝniÈ, a mimo to wiÚkszoĂÊ z nas ma jednÈ wspólnÈ cechÚ — w mniejszym lub wiÚkszym stopniu jesteĂmy egoistami. WïaĂnie przez ten egoizm szefo- wie nie chcÈ, aby ludzie pokroju Carola Downesa podjÚli pracÚ u konkurencji. Tak pojÚty egoizm moĝe staÊ siÚ dla Ciebie ěródïem przewagi, a nie ciÚĝarem. 58 Zasady pracy nad sobÈ Wszystko zaleĝy od tego, czy uczynisz siÚ na tyle potrzebny osobie, której sprzedajesz swoje usïugi, aby nie mogïa siÚ ona bez Ciebie obejĂÊ. Jeden z najkorzystniejszych awansów w swojej karierze otrzymaïem w wyniku przypadkowego zdarzenia, które w tamtym momencie wydawaïo siÚ zupeïnie nieistotne. Pewnego sobotniego popoïudnia zjawiï siÚ praw- nik, który zajmowaï biuro na tym samym piÚtrze co mój pracodawca. Za- pytaï, czy nie wiem przypadkiem, gdzie znajdzie stenografa. Potrzebowaï pomocy w skoñczeniu czegoĂ jeszcze tego samego dnia. Odpowiedziaïem, ĝe wszyscy nasi stenografowie poszli na mecz i gdyby zjawiï siÚ piÚÊ minut póěniej, mnie teĝ by tu juĝ nie byïo. Zaraz jednak do- daïem, ĝe chÚtnie zostanÚ w pracy i mu pomogÚ, poniewaĝ na mecz mogÚ iĂÊ w dowolnym dniu, a jego praca musi zostaÊ wykonana dzisiaj. Wykonaïem powierzone mi zadanie, a gdy prawnik zapytaï, ile jest mi wi- nien, odpowiedziaïem: „Od pana wezmÚ tysiÈc dolarów. Od kogokolwiek innego nie wziÈïbym ani centa”. MÚĝczyzna siÚ uĂmiechnÈï i podziÚkowaï. Kiedy wygïaszaïem tÚ uwagÚ, absolutnie nie spodziewaïem siÚ otrzymaÊ tysiÈca dolarów za jedno popoïudnie pracy, a jednak tak siÚ wïaĂnie staïo. SzeĂÊ miesiÚcy póěniej, kiedy juĝ zupeïnie zapomniaïem o caïej tej sytuacji, prawnik wezwaï mnie do siebie i zapytaï, ile zarabiam. Powiedziaïem mu, a wtedy on poinformowaï mnie, ĝe chÚtnie zapïaci mi tysiÈc dolarów, który mu w ĝartach naliczyïem. I tak wïaĂnie zrobiï — zaoferowaï mi pracÚ, która w ciÈgu roku pozwalaïa mi zarobiÊ tysiÈc dolarów wiÚcej. Tamtego popoïudnia caïkowicie nieĂwiadomie spowodowaïem, ĝe pra- wo rosnÈcych zwrotów zaczÚïo dziaïaÊ na mojÈ korzyĂÊ — zrezygnowaïem z meczu i wyĂwiadczyïem usïugÚ z czystej gotowoĂci do niesienia pomocy, a nie w celach zarobkowych. Nie musiaïem rezygnowaÊ z wolnego sobotniego popoïudnia, ale uzna- ïem takÈ moĝliwoĂÊ za przywilej. Przywilej ten okazaï siÚ niezwykle cenny, poniewaĝ przyniósï mi tysiÈc dolarów w gotówce i znacznie bardziej od- powiedzialne stanowisko. O przywileju robienia wiÚcej niĝ to, za co mi pïacÈ, rozmyĂlam juĝ od ponad dwudziestu piÚciu lat. Doszedïem w ten sposób do wniosku, ĝe godzina dziennie poĂwiÚcona na Ăwiadczenie usïug, za które nikt nam nie pïaci, moĝe przynieĂÊ wiÚksze korzyĂci niĝ caïa pozostaïa czÚĂÊ dnia, spÚdzona na wy- konywaniu naszych obowiÈzków. Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ 59 KOMENTARZ Michael Ritt, autor ksiÈĝki Bogate ĝycie, opowiada o liĂcie napisanym przez Hilla na krótko przed ukoñczeniem szkoïy biznesowej. List byï adre- sowany do Rufusa Ayersa, prominentnego prawnika i grubej ryby w Ăwiecie biznesu, u którego Hill chciaï podjÈÊ pracÚ. Oto jego treĂÊ: „WïaĂnie skoñczyïem szkoïÚ biznesu i posiadam wszelkie kwalifikacje, by pracowaÊ jako Pañski sekretarz. Nie ukrywam, iĝ bardzo mi na tej po- zycji zaleĝy. Wiem, ĝe z powodu braku doĂwiadczenia zawodowego, na poczÈtku moja praca dla Pana bÚdzie o wiele wiÚcej warta dla mnie niĝ dla Pana samego. Z tego wïaĂnie wzglÚdu gotów jestem pïaciÊ Panu za przy- wilej pracowania dla Niego. Moĝe pan zaĝÈdaÊ dowolnej kwoty, jakÈ uzna Pan za odpowiedniÈ, pod warunkiem wszakĝe, iĝ pod koniec trzeciego miesiÈca pracy kwota tej wysokoĂci zostanie mi przyznana jako wynagrodzenie. Kwota, którÈ mam Panu pïaciÊ, moĝe byÊ odjÚta od mojej pensji, kiedy juĝ zacznÚ zarabiaÊ”. Ayers bez wahania zatrudniï Hilla, który odniósï „bïyskawiczny sukces. Przychodziï do biura wczeĂnie rano i bez wytchnienia pracowaï do póě- na. Byï wspaniaïym ksiÚgowym, nieprawdopodobnie dokïadnym i zawsze skïonnym »postawiÊ dodatkowy krok, aby zrobiÊ coĂ wiÚcej niĝ to, za co mu pïacono«. Zasada ta staïa siÚ póěniej jednÈ z pozycji w jego recepcie na sukces”1. To nie ja stworzyïem koncepcjÚ prawa rosnÈcych zwrotów i nie ja od- kryïem zasadÚ robienia wiÚcej niĝ to, za co nam pïacÈ, bÚdÈcÈ sposobem na wy- korzystanie tego prawa. Ja tylko obie te koncepcje uwzglÚdniïem w mojej filozofii na skutek wielu lat uwaĝnej obserwacji siï decydujÈcych o osiÈga- niu sukcesu. Równieĝ i Ty przyjmiesz te koncepcje, gdy tylko zrozumiesz ich doniosïoĂÊ. Moĝesz rozpoczÈÊ ten proces juĝ teraz, wykonujÈc eksperyment, który otworzy Ci oczy i pozwoli Ci odkryÊ w sobie moc, jakiej byĂ siÚ po sobie nie spodziewaï. 1 Michael J. Ritt Jr, Kirk Landers, Bogate ĝycie. Biografia Napoleona Hilla, Studio EMKA, Warszawa 1996, s. 34 – 35 — przyp. tïum. 60 Zasady pracy nad sobÈ WSZYSCY MUSIMY WYSTRZEGAm SI} DZIESI}CIU S’ABO¥CI. JEDNk Z NICH JEST NAWYK ZBIERANIA PLONÓW JESZCZE PRZED ZASIEWEM. POZOSTA’E DZIEWI}m MO¿NA SPROWADZIm DO JEDNEJ I TEJ SAMEJ PRAKTYKI WYMY¥LANIA WYMÓWEK DLA WSZYSTKICH POPE’NIANYCH PRZEZ NAS B’}DÓW. — Napoleon Hill Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ 61 Chciaïbym CiÚ jednak przestrzec, byĂ nie podchodziï do tego ekspery- mentu z takim nastawieniem, z jakim podeszïa do niego pewna kobieta, która postanowiïa sprawdziÊ prawdziwoĂÊ jednego z biblijnych cytatów. Cytat ten mówi, ĝe wystarczy wiara wielkoĂci ziarnka gorczycy, by swoim rozkazem skïoniÊ górÚ do przesuniÚcia siÚ. Kobieta ta mieszkaïa w pobliĝu wysokiej góry. Widziaïa jÈ z progu swo- ich drzwi frontowych. Pewnego wieczoru poleciïa górze, aby ta przesunÚïa siÚ w inne miejsce. NastÚpnego ranka wyskoczyïa z ïóĝka, pobiegïa do drzwi i wyjrzaïa na zewnÈtrz, by przekonaÊ siÚ, ĝe góra ani drgnÚïa. „Tak myĂlaïam! — stwierdziïa. — Wiedziaïam, ĝe siÚ nie ruszy”. Chciaïbym, abyĂ podszedï do tego eksperymentu z peïnÈ wiarÈ, ĝe do- prowadzi on do jednego z najistotniejszych przeïomów w Twoim ĝyciu. Celem tego eksperymentu bÚdzie przesuniÚcie góry stojÈcej w miejscu, w którym powinien znajdowaÊ siÚ Twój sukces. Aby mógï siÚ tam jednak znaleěÊ, musisz najpierw usunÈÊ stamtÈd górÚ. ByÊ moĝe nigdy nie zwróciïeĂ uwagi na górÚ, o której tu mówiÚ, niemniej ona stoi na Twojej drodze (chyba ĝe juĝ jÈ wczeĂniej usunÈïeĂ). Co jest tÈ górÈ? Uczucie bycia oszukanym, które pojawia siÚ za kaĝdym razem, gdy za wyĂwiadczone usïugi nie otrzymujesz zapïaty materialnej. Uczucie to moĝe wystÚpowaÊ podĂwiadomie i niszczyÊ fundament Twojego sukcesu na wiele róĝnych sposobów, z których istoty nie zdajesz sobie sprawy. W swojej podstawowej formie uczucie to uzewnÚtrznia siÚ zwykle w stwierdzeniach w rodzaju: „Nikt mi za to nie pïaci, wiÚc nie bÚdÚ tego robiï, nie ma mowy”. Z pewnoĂciÈ Ăwietnie znasz postawÚ, o której tutaj mowa. SpotkaïeĂ siÚ z niÈ wielokrotnie, ale czy choÊ raz poznaïeĂ kogoĂ, kto zachowujÈc siÚ w ten sposób, odnosiïby sukcesy? Nie spodziewam siÚ, ĝeby kiedykolwiek miaïo to miejsce. Sukces osiÈga siÚ na skutek zrozumienia i stosowania praw równie nie- zmiennych jak prawo grawitacji. WïaĂnie dlatego proszÚ, abyĂ wykonaï opisywany tu eksperyment w celu dalszego zaznajomienia siÚ z niezwykle istotnym prawem rosnÈcych zwrotów. Podejmij postanowienie, ĝe przez kolejnych szeĂÊ miesiÚcy bÚdziesz przynajmniej raz dziennie Ăwiadczyï wartoĂciowÈ usïugÚ na rzecz co naj- mniej jednej osoby. Chodzi o usïugÚ, za którÈ nie bÚdziesz ĝÈdaï ani nie przyjmiesz pieniÚdzy. 62 Zasady pracy nad sobÈ Wykonaj ten eksperyment z wiarÈ, ĝe objawi Ci on najpotÚĝniejsze prawa osiÈgania sukcesu, a z pewnoĂciÈ siÚ nie rozczarujesz. ¥wiadczenie wspomnianych usïug moĝe przybraÊ dowolnÈ formÚ. Mo- ĝesz ĂwiadczyÊ je osobiĂcie jednej osobie lub wiÚkszej grupie osób, moĝesz ĂwiadczyÊ je równieĝ na rzecz swojego pracodawcy w charakterze pracy wykonywanej po godzinach. Odbiorcami Twojej usïugi mogÈ staÊ siÚ równieĝ ludzie zupeïnie obcy, których nigdy wiÚcej nie spotkasz. Liczy siÚ przede wszystkim to, abyĂ swoje usïugi Ăwiadczyï z chÚciÈ i wyïÈcznie w celu ofe- rowania korzyĂci drugiemu czïowiekowi. Jeĝeli wykonasz ten eksperyment z odpowiednim nastawieniem, od- kryjesz to samo, co odkryli wszyscy inni, poznawszy prawo leĝÈce u pod- staw — ĝe Ăwiadczenie usïug przynosi korzyĂci, tak samo jak ich nieĂwiad- czenie oznacza utratÚ stosownej nagrody. Ralph Waldo Emerson napisaï w swoim eseju pt. „Wyrównanie”: „Jeĝeli sïuĝysz niewdziÚcznemu panu, sïuĝ mu tym usilniej. Z Boga uczyñ sobie wierzyciela. Kaĝde uderzenie bÚdzie odpïacone. Im dïu- ĝej wstrzymana jest zapïata, tym lepiej dla ciebie, bo skïadany pro- cent od skïadanego procentu jest miarÈ zwyczajowÈ tego skarbowe- go urzÚdu. […] Prawo natury gïosi: Dokonaj rzeczy, a osiÈgniesz siïy; ale ci, któ- rzy nie czyniÈ rzeczy, nie majÈ siï. […] Ludzie przez caïe ĝycie cierpiÈ wskutek niemÈdrego przesÈdu, ĝe mogÈ byÊ oszukani. Ale jest tak samo niemoĝliwÈ rzeczÈ byÊ oszuka- nym przez kogoĂ prócz samego siebie, jak dla rzeczy jest niemoĝli- woĂciÈ równoczeĂnie istnieÊ i nie istnieÊ. Przy wszystkich naszych ukïadach jest zawsze trzecia, milczÈca strona. Natura i dusza rzeczy bierze na siebie odpowiedzialnoĂÊ za speïnienie kaĝdej umowy — tak, ĝe uczciwa przysïuga nie moĝe przynieĂÊ szkody”2. Przed rozpoczÚciem eksperymentu proponujÚ zapoznaÊ siÚ z caïoĂciÈ eseju Emersona, bowiem pomaga on zrozumieÊ jego sens. ByÊ moĝe miaïeĂ juĝ okazjÚ zapoznaÊ siÚ z treĂciÈ tego eseju. W takim razie przeczytaj go jeszcze raz! Z kaĝdÈ kolejnÈ lekturÈ bÚdziesz odkrywaï nowe prawdy, których wczeĂniej nie dostrzegïeĂ. 2 Ralph Waldo Emerson, Eseje, Test, Lublin 1997, s. 120, 124 — przyp. tïum. Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ 63 Kilka lat temu zostaïem poproszony o wygïoszenie przemówienia ab- solutoryjnego podczas uroczystoĂci zakoñczenia studiów. W trakcie wystÈ- pienia staraïem siÚ poïoĝyÊ jak najwiÚkszy nacisk na Ăwiadczenie wiÚcej usïug lepszej jakoĂci niĝ te, za które nam siÚ pïaci. Po zakoñczeniu przemówienia zostaïem zaproszony na lunch przez se- kretarza i rektora uczelni. W trakcie jedzenia sekretarz zwróciï siÚ nagle do rektora: „Juĝ wiem, co robi ten czïowiek. Próbuje wysforowaÊ siÚ naprzód, wpierw pomagajÈc w tym innym”. W tym krótkim stwierdzeniu zawarï istotÚ caïej mojej filozofii sukcesu: najlepszy i najkrótszy sposób na sukces to pomagaÊ innym w jego osiÈganiu. Kilka lat temu, gdy pracowaïem w branĝy reklamowej, caïÈ swojÈ klientelÚ zbudowaïem dokïadnie na tym samym fundamencie, na którym opiera siÚ niniejsza lekcja. UmieĂciïem swoje nazwisko na listach wielu domów wysyï- kowych i otrzymywaïem od nich promocyjne materiaïy sprzedaĝowe. Kiedy otrzymywaïem list, ulotkÚ lub katalog, które moim zdaniem mógïbym ulep- szyÊ, dokonywaïem niezbÚdnych poprawek, a nastÚpnie odsyïaïem je do danej firmy. Do przesyïki doïÈczaïem list wyjaĂniajÈcy, ĝe wprowadzone poprawki to zaledwie próbka moich umiejÚtnoĂci — ĝe oprócz tego jedne- go dobrego pomysïu mam jeszcze wiele innych i chÚtnie bÚdÚ regularnie Ăwiadczyï tej firmie moje usïugi w zamian za miesiÚczne honorarium. W ten sposób z kaĝdym wysïanym listem otrzymywaïem nowe zlecenie. Pewnego razu zdarzyïo siÚ, ĝe firma przywïaszczyïa sobie mój pomysï i po- sïuĝyïa siÚ nim, nie wypïacajÈc mi ĝadnych pieniÚdzy. Póěniej okazaïo siÚ, ĝe wynikïy z tego dla mnie same korzyĂci. Jeden z czïonków tej firmy, który wiedziaï o tym incydencie, zaïoĝyï potem wïasny biznes i dziÚki znajomoĂci mojej pracy wykonanej dla jego byïych wspólników (za którÈ mi nie zapïaco- no) zatrudniï mnie u siebie za pieniÈdze ponad dwukrotnie wiÚksze od tych, jakie miaïem otrzymaÊ z poprzedniej firmy. W ten sposób na mocy prawa wyrównania odzyskaïem pieniÈdze (i to z odsetkami), których nie otrzymaïem za swojÈ pracÚ z powodu nieuczci- woĂci kontrahenta. Kilka lat temu poproszono mnie o wygïoszenie odczytu dla studentów Palmer School w Davenport w stanie Iowa. Mój menedĝer uzgodniï, ĝe wygïo- szÚ to przemówienie w zamian za ówczesnÈ standardowÈ stawkÚ 100 dolarów plus koszty podróĝy. 64 Zasady pracy nad sobÈ PO¥WI}CENIE NIGDY NIE JEST CA’KOWICIE ALTRUISTYCZNE, PONIEWA¿ DAJkCY ZAWSZE OTRZYMUJE CO¥ W ZAMIAN. — Dolores E. McGuire Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ 65 Kiedy przybyïem do Davenport, na dworcu oczekiwaï na mnie komitet powitalny. Spotkaïem siÚ wówczas z jednym z najcieplejszych przyjÚÊ w caïej mojej dotychczasowej karierze. Poznaïem wielu wspaniaïych ludzi, od któ- rych uzyskaïem wiele przydatnych dla mnie informacji. Gdy zatem popro- szono mnie o wskazanie poniesionych kosztów, aby szkoïa mogïa mi wystawiÊ czek, odpowiedziaïem, ĝe zostaïem juĝ wielokrotnie wynagrodzony samÈ wie- dzÈ, którÈ stamtÈd wywoĝÚ. Nie przyjÈïem równieĝ honorarium i wróciïem do Chicago z przekonaniem, ĝe podróĝ ta niezmiernie mi siÚ opïaciïa. NastÚpnego ranka dr Palmer stanÈï przed dwoma tysiÈcami studentów swojej uczelni i powtórzyï, co powiedziaïem o wynagrodzeniu w formie wiedzy, po czym dodaï: „ProwadzÚ tÚ szkoïÚ od dwudziestu lat. Przez ten czas do jej studentów przemawiaïo bardzo wielu mówców, ale to pierwsza osoba, która odmawia przyjÚcia naleĝnego jej honorarium, poniewaĝ uznaje, ĝe zapïacono jej w innej postaci. Ten czïowiek jest redaktorem czasopisma o zasiÚgu ogólnokrajowym i radzÚ wam wykupiÊ jego prenumeratÚ, po- niewaĝ najwyraěniej posiada to, czego bÚdziecie potrzebowaÊ, kiedy ruszy- cie w teren i zaczniecie oferowaÊ swoje usïugi”. W poïowie tygodnia na moje konto wpïynÚïo ponad 6 tysiÚcy dolarów z tytuïu wykupionych prenumerat. W ciÈgu kolejnych dwóch lat ta sama grupa uczniów oraz ich przyjaciele wykupili prenumeraty o ïÈcznej warto- Ăci ponad 50 tysiÚcy dolarów. Wskaĝ mi inny sposób na równie korzystnÈ inwestycjÚ 100 dolarów. KOMENTARZ Czasopismo, o którym wspomina Hill, to „Hill’s Golden Rule”. W 1918 roku, w dniu zakoñczenia I wojny Ăwiatowej, Napoleon Hill po raz kolej- ny poszukiwaï gïównego celu swojego ĝycia, który jednoczeĂnie pozwo- liïby mu na nie zarobiÊ. Poniĝej przedstawiamy fragment eseju, w którym Hill rozmyĂla nad swojÈ przyszïoĂciÈ. Tekst pochodzi z ksiÈĝki Michaela Ritta, zatytuïowanej Bogate ĝycie. „Z wojny tej powstanie nowa idea, idea oparta na zïotej zasadzie filo- zofii, idea, która kaĝe nam zastanawiaÊ siÚ nie nad tym, jak wykorzystaÊ drugiego czïowieka, lecz jak wykorzystaÊ samych siebie, by drugiemu czïowiekowi sïuĝyÊ, aby ulĝyÊ mu w cierpieniu i uczyniÊ szczÚĂliwszÈ jego 66 Zasady pracy nad sobÈ LUDZIE ZAWSZE WINIk OKOLICZNO¥CI ZA TO, KIM Sk. NIE WIERZ} W OKOLICZNO¥CI. TEN, KTO ODNOSI NA TYM ¥WIECIE SUKCES, WSTAJE RANO Z ’Ó¿KA I SZUKA TAKICH OKOLICZNO¥CI, JAKIE Sk MU POTRZEBNE. KIEDY NIE MO¿E ICH ZNALE½m, SAM JE SOBIE TWORZY. — George Bernard Shaw Nawyk robienia wiÚcej niĝ to, za co Ci pïacÈ 67 ĝyciowÈ drogÚ. […] Aby ta filozofia ĝyciowa zapadïa w serca wszystkich tych, którzy jej potrzebujÈ, bÚdÚ wydawaï czasopismo »Hill’s Golden Rule«”3. Hill dostarczyï swój esej George’owi Williamsowi, drukarzowi z Chicago, którego poznaï podczas pracy w Biaïym Domu. Czasopismo trafiïo do kio- sków juĝ na poczÈtku stycznia 1919 roku. Pon
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Prawa sukcesu według Napoleona Hilla. Zasady pracy nad sobą
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: