Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00126 005667 13432284 na godz. na dobę w sumie
Prawo karne wobec Konstytucji - ebook/pdf
Prawo karne wobec Konstytucji - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 188
Wydawca: C. H. Beck Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-812-8546-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> prawo i podatki
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Prezentowana publikacja ma związek z V Ogólnopolskim Zjazdem Młodych Karnistów, który odbył się w zespole pałacowym w Obrzycku w dniach 19−21.5.2017 r. choć sensu stricto nie stanowi publikacji pokonferencyjnej. Opracowanie składa się z trzynastu artykułów naukowych dotyczących prawa karnego wobec Konstytucji RP. Konstytucja zawiera bowiem wiele norm, które mają fundamentalne znaczenie dla szeroko pojmowanego prawa karnego.

Publikacja podzielona została na pięć rozdziałów:

Rozdział IKonstytucja jako źródło zasad prawa karnego, który zawiera następujące artykuły:

Rozdział IIwykładnia prawa karnego:

Rozdział III – pokrzywdzony, ofiara i kompensacja w prawie karnym:

Rozdział IV – proces karny:

Rozdział V – instytucje prawa karnego:

W niniejszej publikacji Czytelnik odnajdzie odpowiedzi na nurtujące naukę prawa karnego pytania związane z rolą zasad prawa karnego i jego wykładnią: Po co prawu karnemu filozofia prawa? W jaki sposób należy dokonywać typizacji czynu zabronionego?  Jakie są reguły wykładni prawa karnego? Jakie są granice obiektywizacji odpowiedzialności karnej? Czym jest kara kryminalna i jak powinien się kształtować jej wymiar?

Publikacja adresowana jest zarówno dla konstytucjonalistów, jak i karnistów, a także wszystkich osób zainteresowanych prezentowaną tematyką.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Kamil Dąbrowski Jednolitość wykładni prawa karnego jako wymóg konstytucyjny I. Wstęp Poczucie pewności prawa stanowi jedną z podstawowych potrzeb współ- czesnego społeczeństwa1. Budując w nim zaufanie do działalności prawodaw- cy, pozostaje ono jednak autonomiczną wartością całego systemu prawne- go. Przedmiotowa perspektywa wydaje się przy tym nader relewantna, gdyż – wpływając na ogólny obraz współczesnej legislacji – sprawia, iż pewność prawa szeroko oddziałuje na właściwe dlań dyrektywy wykładni2. O wadze powyższej wartości zdaje się pamiętać również prawodawca, który – deklarując w art. 2 Konstytucji RP status Rzeczypospolitej Polskiej jako demokratycz- nego państwa prawnego – wplata w konstrukcję jej systemu normatywnego liczne mechanizmy zabezpieczające możliwie szeroką jasność i przewidywal- ność sytuacji prawnej jednostki. Konstytucyjny obowiązek promulgacji prawa, obowiązywanie zasady jego nieretroaktywności, założenie o racjonalności pra- wodawcy czy hierarchiczna budowa systemu źródeł prawa stanowią wyraźne przykłady potwierdzające wspominaną troskę prawodawcy3. Równolegle jed- nak zauważyć należy, iż wśród ogromu środków ochrony pewności prawa czę- sto uwypuklają się formy charakterystyczne wyłącznie dla poszczególnych jego gałęzi. Reprezentatywny dla prawa podatkowego zakaz jego zmian w trakcie 1 Zob. M. Wojciechowski, Wybrane aspekty problematyki pewności prawa, Gdańskie Studia Prawnicze 2010, t. XXIV, s. 559. 2 Por. J. Leszczyński, O charakterze dyrektyw wykładni prawa, PiP 2007, Nr 3, s. 28. 3 Ciekawą w tym zakresie koncepcję przedstawił również M. Myszogląd, który zdaje się łączyć normatywne uzasadnienie szeroko rozumianych wymogów rzetelnej legislacji z wynikającym z art. 83 Konstytucji RP powszechnym obowiązkiem przestrzegania prawa (zob. M. Myszogląd, Czy nieznajomość prawa szkodzi? Rozważania o pouczeniach jako instytucji ograniczającej negatywne skutki nieznajomości prawa, PS 2009, Nr 3, s. 276−277). Dąbrowski 25 roku podatkowego czy znamienna dla prawa karnego zasada określoności przepisów represyjnych pozostają przy tym wyraźną ilustracją prawidłowości zarysowanej konkluzji. Jednocześnie jednak zaprezentowane przykłady obra- zują szeroką różnorodność omawianej grupy. Wszak niektóre z jej konstrukcji reglamentują wyłącznie zasady działalności prawodawczej. Inne zaś zdają się odnosić wyłącznie do interpretatorów, którzy – w złożonym procesie egzegezy tekstów prawnych – nadawać będą normom prawnym ich realne oblicze4. Wśród kolejnych przykładów obowiązywania wspominanych środków ochrony pewności prawa wymienić można m.in. zasadę jednolitości wykładni prawa karnego, która – jako naczelna konstrukcja całego systemu prawa kar- nego – skłania do spójnej interpretacji jego podstawowych pojęć czy instytucji. I choć wydawać się może, iż teza o jej obowiązywaniu stanowi osobliwe novum niniejszych przemyśleń, to jednak przyznać należy, iż o jej istocie pisał już przed blisko 10 laty M.J. Lubelski5. Mimo to – również aktualnie – słuszna wy- daje się szersza refleksja nad zarysowaną dyrektywą. Jej treść, zakres obowiązy- wania czy normatywne uzasadnienie wciąż bowiem pozostają zagadnieniami budzącymi nader szerokie wątpliwości współczesnej doktryny. Dlatego dostrzegając złożoność zarysowanego problemu badawczego, punktem wyjścia niniejszych rozważań pozostanie wyraźna charakterystyka omawianej wytycznej. Kolejno zaś poruszone zostanie szczegółowe uzasad- nienie jej obowiązywania, które – sięgając zarówno do argumentów teoretycz- noprawnych, jak i dogmatycznych – skłaniać ma do przypisania omawianej dyrektywie – jednolitości wykładni – wyraźnego rodowodu konstytucyjnego. Zaznaczyć przy tym należy, iż prowadzone przemyślenia realizowane będą w duchu i przy wykorzystaniu dorobku tzw. poznańsko-szczecińskiej szko- ły teorii prawa6. Charakterystyczna dla niej derywacyjna koncepcja wykładni, pozostaje bowiem intelektualną formułą, która wyznacza fundament współ- czesnego modelu wykładni prawa w Polsce7. Stanowiące zaś jej metodologicz- ną istotę zasadnicze założenie: „[…] że zasady postępowania interpretacyjne- go wyznaczone są nie przez czyjekolwiek zachowania się interpretacyjne, lecz 4 Zob. P. Kaczmarek, Czy prawnik może obejść prawo?, w: J. Skorupka, I. Haÿduk-Hawrylak (red.), Współczesne tendencje w rozwoju procesu karnego z perspektywy dogmatyki oraz teorii i filozofii prawa, Warszawa 2011, s. 81; P. Andrzejewski, w: T. Wardyński, M. Niziołek (red.), Nie- zależność sądownictwa i zawodów prawniczych jako fundamenty państwa prawa. Wyzwania współczesności, Warszawa 2009, s. 70; M. Zirk-Sadowski, Uczestniczenie prawników w kultu- rze, PiP 2002, Nr 9, s. 13. 5 M.J. Lubelski, Nierozłączalność naczelnych zasad prawa karnego materialnego i procesowego, w: Z. Ćwiąkalski, G. Artymiak (red.), Współzależność prawa karnego materialnego i proceso- wego, Warszawa 2009, s. 101. 6 Zob. S.  Czepita, S.  Wronkowska, M.  Zieliński, Założenia szkoły poznańsko-szczecińskiej w teorii prawa, PiP 2013, Nr 3, s. 3–16. 7 Zob. M. Zieliński, O. Bogucki, A. Choduń, S. Czepita, B. Kanarek, A. Municzewski, Zintegrowa- nie polskich koncepcji wykładni prawa, RPEiS 2009, Nr 4, s. 37−38. 26 Dąbrowski Część II. Wykładnia prawa karnego Jednolitość wykładni prawa karnego jako wymóg konstytucyjny przez rzeczywiste cechy tekstów prawnych, które odpowiednio rozpoznane narzucają taki, a nie inny sposób postępowania interpretacyjnego”8 – wydaje się konstrukcją w pełni aprobowaną nie tylko na gruncie niniejszej pracy, lecz tak- że w ogólnym modelu polskiej teorii i filozofii prawa. Dlatego też racjonalność wykorzystania – także w ramach niniejszych rozważań – dorobku szkoły po- znańsko-szczecińskiej nie powinna budzić szerszych wątpliwości. Równolegle jednak warto również wyraźnie podkreślić, iż założenia wspominanej szkoły teorii prawa nie są budowane w osobliwej „próżni” teoretyczno-prawnej, lecz niekiedy także uwzględniają obraz rzeczywistych zachowań interpretatorów jako wyznaczników obowiązujących reguł wykładni prawa. Choć bowiem przypisuje się im niejako subsydiarny charakter, to jednak mogą one stanowić ważny czynnik wykorzystywany jako dodatkowe uzasadnienie dla obowiązy- wania określonych dyrektyw interpretacyjnych9. II. Zasada jednolitości wykładni prawa karnego – szkic teoretyczny Dyrektywa jednolitości wykładni prawa karnego stanowi osobliwy po- stulat interpretacyjny, który skłania do budowania jednolitego zakresu de- sygnatów nazw dla podstawowych instytucji całego systemu prawa karnego. Chodzi więc o to, aby takim nazwom, jak „przestępstwo”, „czyn zabroniony”, „osoba najbliższa”, „wyjaśnienia” czy „pokrzywdzony”, przypisywać możli- wie jednolite znaczenie – niezależnie od ich szczegółowego umiejscowienia w strukturze KK, KPK lub szeregu regulacji okołokodeksowych. Omawiany postulat, wymuszając każdorazowo przyjmowanie nader szerokiej perspekty- wy interpretacyjnej, skłania więc, by na etapie wykładni językowej sięgać nie tylko ku definicjom legalnym określonych zwrotów, czy ich znaczeniu utrwa- lonym w języku prawniczym10, lecz także pamiętać o ich znaczeniu obowią- zującemu na gruncie obrazu normatywnego jednostek redakcyjnych formalnie odrębnych aktów prawnych. Wydaje się przy tym, iż omawiana dyrektywa interpretacyjna wyprzedza zastosowanie osobliwych definicji języka praw- niczego. Zdaje się ona bowiem wyraźnie korespondować z wyłaniającym się z § 9 TechPrawodR postulatem możliwie szerokiego stosowania w działal- ności prawotwórczej tzw. określeń kodeksowych. Celem obu dyrektyw jest bowiem możliwie najszersze zintegrowanie funkcjonującej w obrębie danej gałęzi prawa siatki terminologicznej i pojęciowej11. Równolegle też nie można 8 M. Zieliński, Derywacyjna koncepcja wykładni jako koncepcja zintegrowana, RPEiS 2006, Nr 3, s. 95. 9 Zob. M. Zieliński, Wyznaczniki reguł wykładni prawa, RPEiS 1998, Nr 3–4, s. 19. 10 Zob. M. Zieliński, Wykładnia prawa. Zasady, reguły, wskazówki, Warszawa 2012, s. 333−336. 11 Zob. S. Wronkowska, M. Zieliński, Komentarz do zasad techniki prawodawczej, Warszawa 2012, s. 48−49. Dąbrowski 27 wykluczyć, iż z perspektywy TechPrawodR wszelkie kodeksy penalne jawią się właśnie jednolitą konstrukcją tzw. ustawy podstawowej dla danej dziedziny spraw. W tym miejscu warto jednak zaznaczyć, iż – podobnie jak wspominane zalecenie TechPrawodR – również omawiana dyrektywa nie ma – w założeniu autora – charakteru bezwzględnego, lecz pełni ona niejako osobliwą funkcję pomocniczą – budowaną na wzór teoretycznoprawnej konstrukcji norm opty- malizacyjnych. Wszak nakazuje ona by interpretator dążył do zbudowania dla systemu prawa karnego (sensu largissimo) – w procesach egzegezy jego norm – jednolitego aparatu terminologicznego, gdyż nie zawsze – przykładowo z uwagi na szczegółowy kontekst językowy czy wartości określonych instytucji prawnych – jego uzyskanie będzie racjonalne bądź możliwe. Sytuacje w tym zakresie doskonale obrazuje dualny model pojmowania winy – funkcjonujący niejako odrębnie w płaszczyźnie prawnomaterialnej oraz procesowej. Pamiętając jednak o przedstawionej refleksji nad istotą zasady jednolito- ści wykładni, choć przyznać należy, iż z pewnością nie stanowi ona pełnej jej charakterystyki, to zwrócić trzeba uwagę na jej rodowód normatywny. W tym zakresie skonstruować można – przynajmniej w mniemaniu autora – co naj- mniej kilka argumentów podkreślających ustrojowy rodowód omawianej dy- rektywy interpretacyjnej. Po pierwsze zwrócić należy uwagę, iż w założeniu ustrojodawcy prawo karne stanowi spójny system normatywny. Świadczy o tym chociażby redakcja art. 42 Konstytucji RP, który – określając podstawowe gwarancje podmiotów pociąganych do odpowiedzialności karnej – odwołuje się zarówno do wymo- gów prawnomaterialnych, jak i procesowych. Podobnie kompleksowy charak- ter przypisać można również regulacji art. 40 Konstytucji RP, której obraz oddziałuje zarówno na system kar kryminalnych, jak i złożoną konstrukcję systemu środków zapobiegawczych. I choć z pewnością przyznać należy, iż także w ujęciu konstytucyjnym omawiany system nie jest w pełni homoge- niczny, to jednak jego regulacje z perspektywy konstytucyjnie przypisanych: „[…] funkcji, tj.  regulowania stosunków społecznych, ochrony określonych wartości oraz realizacji publicznego ius puniendi, stanowią nierozerwalną ca- łość”12. Wszak jedyne spójne normatywnie zazębiające się i aksjologicznie jed- nolite budowanie poszczególnych regulacji systemu prawa karnego pozwala na efektywną realizację stawianych przed nim zadań ochronnych13. Waga za- rysowanej konkluzji wydaje się przy tym nader istotna, gdyż spójny system normatywny to system spójny formalnie, prakseologicznie14 i – co związane 12 P. Hofmański, P. Kardas, Pojęcie „system prawa karnego”, w: P. Hofmański (red.), System Pra- wa Karnego Procesowego, t. I, Zagadnienia ogólne, Warszawa 2013, s. 60−61. 13 Por. K. Marszał, Proces karny. Zagadnienia ogólne, Katowice 2013, s. 12; W. Świda, Prawo karne, Warszawa 1986, s. 13−14. 14 Zob. S. Wronkowska (red.), Z teorii i filozofii prawa Zygmunta Ziembińskiego, Warszawa 2007, s. 153. 28 Dąbrowski Część II. Wykładnia prawa karnego Jednolitość wykładni prawa karnego jako wymóg konstytucyjny jest zdaniem autora z założeniem o racjonalności prawodawcy – zbudowa- ny o relatywnie jednolite podstawy aksjologiczne15. Chociaż bowiem wska- zywać można na liczne przykłady obrazujące kontrfaktyczność powyższych założeń, to jednak ich całkowite zanegowanie wydaje się niedopuszczalne. Wszak immanentnie pozwalałoby ono, by w modelowej strukturze systemu prawnego obowiązywały normy prakseologicznie sprzeczne, których uzasad- nieniem byłaby ochrona całkowicie przeciwstawnych modeli aksjologicznych. Dlatego – dostrzegając powyższą perspektywę systemową – relatywnie łatwo odnaleźć w niej normatywne uzasadnienie zasady jednolitości wykładni prawa karnego. Jej obowiązywanie – zabezpieczając zachowanie jednolitej aksjologii systemu prawa karnego – bezpośrednio przyczynia się bowiem do zachowania jego – możliwie najszerzej rozumianej – spójności. Po drugie, teoretycznoprawna konstrukcja dyrektyw wykładni systemu prawa karnego wydaje się ściśle związana z  jej podstawowymi funkcjami, tj. funkcją ogólnoprewencyjną oraz funkcją gwarancyjną. W związku z wielo- znacznością obu tych pojęć wskazać przy tym należy, iż na gruncie niniejszej pracy przez pojęcie funkcji gwarancyjnej rozumieć będę zadanie – stawiane prawu karnemu, aby: „[…] zabezpieczać jednostkę przed arbitralnym dzia- łaniem ze strony aparatu przymusu państwowego”16. Natomiast przez poję- cie funkcji ogólnoprewencyjnej – stanowiącej osobliwy refleks szerszej funkcji ochronnej – rozumieć będę zadanie takiego kształtowania i stosowania kon- strukcji prawa karnego, aby oddziałując na świadomość prawną całego społe- czeństwa możliwie najszerzej zabezpieczyć najcenniejsze dobra prawne przed ich naruszeniem17. Obie formuły – kształtując realną efektywność funkcjono- wania systemu prawa karnego – mogą być przy tym realizowanie wyłącznie, gdy adresaci norm karnoprawnych wiedzą, jakie są ich prawa i obowiązki. To właśnie z tej przyczyny na gruncie omawianego systemu penalnego ograniczo- no bezwzględność zasady ignorantia iuris nocet czy wyłączając blankietowość i szeroką nieostrość szeregu regulacji skonstruowano wymóg tzw. określoności przepisów represyjnych18. Kierując się zaś koniecznością ochrony tożsamych wartości, budowana jest omawiana dyrektywa jednolitości wykładni prawa karnego. Ułatwiając bowiem adresatom norm prawnych zbudowanie realnego obrazu ciążących na nich powinności normatywnych, immanentnie zwiększa ona efektywność realizacji wspominanych funkcji prawa karnego. Dlatego też 15 Zob. M. Zieliński, Wykładnia prawa, s. 304–305; S. Wronkowska, O stanowieniu i ogłaszaniu prawa oraz o kulturze prawnej, PiP 2007, Nr 4, s. 7. 16 Ł. Pohl, Prawo karne. Wykład części ogólnej, Warszawa 2012, s. 32. 17 Por. J. Kulesza, Negatywna prewencja generalna, PiP 2011, Nr 1, s. 42. 18 Zob. M. Derlatka, Błąd co do prawa – wybrane aspekty, Prok. i Pr. 2008, Nr 3, s. 146; K. Si- wek, Komunikatywność tekstu prawnego, a derywacyjna koncepcja wykładni (aspekt rozumie- nia normy sankcjonowanej), RPEiS 2016, Nr 4, s. 77. Dąbrowski 29 – także z tej perspektywy – jej zaakceptowanie nie powinno budzić szerszych wątpliwości. Po trzecie, zwrócić należy uwagę na ścisły związek omawianej dyrek- tywy interpretacyjnej z wymogami demokratycznego państwa prawnego. Jak wskazuje się bowiem w doktrynie: „[…] zasada [demokratycznego państwa prawnego – K.D.] to przede wszystkim gwarancja zaufania do państwa i sta- nowionego przez nie prawa”19. To właśnie wspominana zasada zaufania, sta- nowiąc niezbędną cechę współczesnych systemów demokratycznych20, kształ- tuje wymogi bieżącej działalności legislacyjnej. Nie chodzi już bowiem tylko o to, aby prawo poprzez swój autorytet21 budowało poczucie bezpieczeństwa prawnego, lecz także o to, by dzięki przejrzystości swych konstrukcji stano- wiło ważny instrument umożliwiający niesformalizowaną, społeczną kontrolę wszelkich procesów stosowania prawa22. Z tej więc perspektywy prawo musi być jawne23, komunikatywne24, a przede wszystkim pewne25. I choć przyznać należy, iż ciężko jest jednoznacznie zdefiniować konstytutywne cechy pewno- ści prawa, to jednak dokonując pewnego uproszczenia, uznać można, iż prawo pewne to prawo przewidywalne dla jego adresata26. Chodzi więc o stworzenie takiej sytuacji, w której: „[…] adresaci przepisów są w stanie przed podję- ciem konkretnego zachowania ocenić, jak zachowanie to traktowane jest przez prawo, a w szczególności, czy nie zostało zakazane”27. Oczywiście zakłada się przy tym, iż jednostka – choć niewyposażona w profesjonalną pomoc prawną – dołoży w tym zakresie pewne minimum staranności i kompetencji logiczno- -językowych. Niemniej w przypadku prawa karnego – adresowanego do nader szerokiego i zróżnicowanego wachlarza podmiotów społecznych – wydaje się, iż nawet wspominane wymogi staranności nie mogą być wysokie28. 19 R. Rynkun-Werner, Niezależna adwokatura a efektywna pomoc prawna z urzędu, Warszawa 2016, s. 27−28. 20 Zob. S. Wronkowska, O stanowieniu, s. 9; J. Kuciński, W.J. Wołpiuk, Zasady ustroju polityczne- go państwa w konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 r., Warszawa 2012, s. 214. 21 Zob. S. Pilipiec, Autorytet prawa obowiązującego, w: O. Bogucki, S. Czepita (red.), System prawny a porządek prawny, Szczecin 2008, s. 266. 22 Zob. T. Szymanowski, Opinia społeczna w Polsce o zmianach prawa karnego, PiP 2007, Nr 5, s. 7; S. Wronkowska, Postulat jasności prawa i niektóre metody jego realizacji, PiP 1976, Nr 10, s. 19. 23 Zob. J. Jabłońska-Bonca, M. Zieliński, Aspekty jawności prawa, RPEiS 1988, Nr 3, s. 46. 24 Zob. K. Siwek, Komunikatywność tekstu, s. 69. 25 Zob. P. Czarnek, w: D. Dudek (red.), Zasady ustroju III Rzeczypospolitej Polskiej, Warszawa 2009, s. 172. 26 Zob. M. Wojciechowski, Wybrane aspekty, s. 560−561; A. Wasilewski, Aktualizacja porządku prawnego – potrzeby i rygory, PiP 1992, Nr 5, s. 4; J. Wróblewski, Funkcje prawa a pewność prawna, Studia Prawno-Ekonomicze 1974, t. XIII, s. 10. 27 M. Myszogląd, Czy nieznajomość prawa, s. 277; zob. też wyr. TK z 2.4.2007 r., SK 19/06, OTK-A 2007, Nr 4, poz. 37. 28 Por. S. Wronkowska, Postulat jasności prawa, s. 26. 30 Dąbrowski Część II. Wykładnia prawa karnego Jednolitość wykładni prawa karnego jako wymóg konstytucyjny Pamiętając o  przedstawionych wymogach demokratycznego państwa prawnego, zwrócić należy uwagę, iż ciężko jest mówić o zachowaniu wyma- ganego standardu pewności prawa w sytuacji gdy podstawowym sformuło- waniom karnistycznym nadaje się nader odmienne znaczenie na gruncie for- malnie odrębnych, lecz w pełni dopełniających się regulacji prawnych. Wszak z trudem przychodzi mowa o przewidywalności sytuacji prawnej jednostki, jeżeli – obecne na gruncie art. 240 § 3 KK – pojęcie najbliższych interpretować można w całkowitym oderwaniu od znaczenia osoby najbliższej w rozumieniu art. 182 § 1 KPK. W istocie przeciętny obywatel nie wiedziałby bowiem, czy ciąży na nim obowiązek denuncjacji, czy też – skoro nie musi w tym zakre- sie składać zeznań – ów obowiązek jest wyłączony. Podobne oceny wywołu- je teoretyczna dopuszczalność autonomicznej interpretacji pojęcia „zeznanie” z art. 233 § 1 KK bez jej ścisłego powiązania z występującym na gruncie KPK rozróżnienia kategorii zeznań i wyjaśnień. Niewątpliwie nawet teoretyczno- prawna dopuszczalność takiej interpretacji podawałaby w wątpliwość zaufanie obywateli do państwa i stanowionego przezeń prawa. Dlatego też także z tej perspektywy stosowanie omawianej dyrektywy jednolitości wykładni prawa karnego jawi się jako działanie nie tylko usprawniające proces interpretacyjny, lecz także znajdujące szerokie uzasadnienie w wartościach demokratycznego państwa prawnego. Warto przy tym zwrócić uwagę, iż jej obowiązywanie znajduje uzasad- nienie również w obrazie świadomości prawnej współczesnego społeczeństwa. Z przeprowadzonych badań ankietowych wynika bowiem, iż adresaci norm karnoprawnych oczekują od prawodawcy, by relatywnie jasno budował war- stwę dyrektywalną ustaw penalnych oraz by nader jednolicie rozumiał pod- stawowe pojęcia prawa karnego, takie jak: „przestępstwo”, „czyn zabroniony”, „osoba najbliższa” czy „kara”29. I choć przyznać należy, iż społeczne wyobra- żenia o prawie nie powinny kształtować właściwych dlań dyrektyw wykładni, to jednak nie można zapominać, iż: „Istotnym czynnikiem wpływającym na efektywność norm prawnych jest ich znajomość i aprobata (dezaprobata) ze 29 Przeprowadzone badania ankietowe na grupie 100 osób składały się z 11 pytań dotyczących intuicyjnego sposobu pojmowania podstawowych pojęć prawnych, obecnych na gruncie formal- nie odrębnych regulacji karnych. W ramach badań pytano o ogólne dane osób wypełniających ankietę (tj. wiek i doświadczenia w kontaktach z prawem), a także m.in. o to, czy ich zdaniem pojęcie „czyn zabroniony” w rozumieniu KK oznacza to samo co pojęcie „czyn zabroniony” na gruncie art. 168a KPK. Podobne pytania przedstawiono w stosunku do takich nazw, jak: „przestępstwo”, „osoba najbliższa”, „kara”, „zeznania”, „świadek” oraz „postępowanie przygo- towawcze”. Natomiast dwa ostatnie pytania dotyczyły kwestii, czy – zdaniem ankietowanego – podstawowe pojęcia prawa karnego powinno się jednolicie interpretować oraz czy poczucie bezpieczeństwa prawnego ankietowanego zwiększyłoby się gdyby przyjąć zasadę jednolitej in- terpretacji takich pojęć. Analiza wszelkich odpowiedzi prowadzi do jednoznacznego wniosku, iż społeczeństwo nie tylko wymaga jednolitej interpretacji zarysowanych nazw, lecz także pod- świadomie zakłada, iż zarysowana zasada już współcześnie obowiązuje. Dąbrowski 31 strony adresatów norm […]”30. Dlatego też – poszukując możliwie szerokiej efektywności norm penalnych – słuszne wydaje się uwzględnienie również za- rysowanej perspektywy racjonalizującej dyrektywę jednolitości wykładni pra- wa karnego. Uzasadnienie obowiązywania omawianej dyrektywy interpretacyjnej wy- dawałoby się niepełne, gdyby całkowicie pomijało obraz współczesnej prakty- ki legislacyjnej. Wszak prawodawca – choć formalnie podzielił system prawa karnego na odrębne regulacje kodeksowe – nie dokonał zarysowanego po- działu w sposób nader precyzyjny. Analiza zarówno regulacji KK, jak i kon- strukcji KPK pozwala bowiem odnaleźć w ich warstwie normatywnej formuły o nieprzystających doń charakterze, czego przykładami mogą być obecna na gruncie KPK prawnomaterialna formuła kar pieniężnych (art. 285 KPK) czy funkcjonująca w KK procesowa konstrukcja warunkowego umorzenia postę- powania karnego (art. 66–68 KK). Z tej perspektywy – negując obowiązywa- nie dyrektywy jednolitości wykładni prawa karnego – formalnie dopuścić na- leżałoby przypisywanie nader odmiennego znaczenia niektórym wyrażeniom tego samego działu prawa karnego bądź sformułowaniom tej samej regulacji prawnej, co zdaje się niedopuszczalne w kontekście omawianej zasady demo- kratycznego państwa prawnego. Dlatego też również przedstawiony, osobliwy rodzaj argumentum ad absurdum zdaje się skłaniać ku przyjęciu omawianego modelu interpretacyjnego. Osobliwym dopełnieniem uzasadnienia stosowania dyrektywy jednolito- ści wykładni prawa karnego jest również współczesny obraz praktyki interpre- tacyjnej, która – choć wyraźnie tego nie przyznaje – to jednak wielokrotnie dopuszcza i stosuje omawiany model interpretacyjny. Przykładowo SA w Ka- towicach31, określając zakres desygnatów nazwy „osoba najbliższa”, wyraźnie odwołuje się do definicji zawartej w art. 115 §1 KK – choć brak jest do niej wy- raźnego odesłania. Sugerować to może, iż sąd ten uczynił tak, chcąc jednolicie rozumieć powyższy termin – zarówno na gruncie KK, jak i KPK. Tendencja ta jest niejako dwustronna, czego przykładem może być stanowisko SN, który od- nosząc się do zakresu penalizacji art. 233 § 1 KK, wielokrotnie odwołuje się do występującego w KPK rozróżnienia zeznań i wyjaśnień32. I choć prezentowane przykłady prezentują jedynie wąski wycinek praktyki orzeczniczej, to jednak wydają się one wystarczającą ilustracją opisywanej tendencji interpretacyjnej, która – co warto podkreślić – zdaje się być również akceptowana przez licznych przedstawicieli doktryny prawa karnego33. 30 Z. Ziembiński, Socjologia prawa jako nauka prawna, Warszawa–Poznań 1975, s. 102−103. 31 Zob. wyr. SA w Katowicach z 4.10.2010 r., II AKa 349/12, Legalis; wyr. SN z 18.3.2015 r., II KK 432/14, niepubl. 32 Zob. wyr. SN z 21.11.2014 r., III KK 348/14, Legalis. 33 Zob. K. Wiak, w: A. Grześkowiak, K. Wiak (red.), Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2017, s. 1106−1109; K.T. Boratyńska, w: A. Sakowicz (red.), Kodeks postępowania karnego. Komen- 32 Dąbrowski Część II. Wykładnia prawa karnego Jednolitość wykładni prawa karnego jako wymóg konstytucyjny III. Wnioski Zarysowane rozważania – choć z natury swej często ogólnikowe i znacz- nie ograniczone – wyraźnie obrazują, iż w aktualnej konstrukcji systemu praw- nego istnieje szereg argumentów za powszechnym stosowaniem dyrektywy jednolitości wykładni prawa karnego. Jej wplatanie w złożony proces egzegezy tekstów prawnych – czerpiąc swe uzasadnienie zarówno z licznych wartości demokratycznego państwa prawnego, jak i z ogólnych założeń konstruowania systemu prawa karnego – przyczynia się bowiem do budowania społecznego zaufania do obowiązujących regulacji, co wpływając na ich społeczną efek- tywność, ułatwia ich realne egzekwowanie. Dlatego też nie powinna budzić wątpliwości podstawowa teza niniejszych rozważań, iż omawiana dyrektywa stanowi współcześnie osobliwy wymóg obowiązującej regulacji konstytucyj- nej. Mimo to słuszne wydaje się postulowanie jeszcze szerszej refleksji nad jej istotą, która przybliżając jej konstrukcję przedstawicielom nauk prawniczych, przyczyni się do jej powszechnego, świadomego stosowania. tarz, Warszawa 2015, s. 450−451; M. Kurowski, w: D. Świecki (red.), Kodeks postępowania karnego. Komentarz, t. I, Warszawa 2015, s. 629−630. Dąbrowski 33
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Prawo karne wobec Konstytucji
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: