Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00085 006960 14665664 na godz. na dobę w sumie
Prawo ludności  - ebook/pdf
Prawo ludności - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 126
Wydawca: Biblioteka Analiz Sp. z o.o. Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-62948-46-8 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> dokument, literatura faktu, reportaże
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Trudno mówić o problemach globalnego świata beż przywoływania Prawa ludności Roberta Thomasa Malthusa (1766-1834), autora, który dał podwaliny dla teorii przeludnienia, pierwszy wskazała na niebezpieczeństwa niekontrolowanej reprodukcji ludzkiego gatunku. Co ciekawego jednak, nazwisko Malthusa pojawia się zwykle w biografii lub przypisach, jego esej o prawie ludności od lat nie był wznawiany, znany jest właściwie niemal wyłącznie naukowcom i niektórym ekonomistom.

Wielkim dorobkiem Malthusa jest zwrócenie uwagi następnych pokoleń badaczy na palące problemy związane z wyżywieniem rosnącej populacji ludzkiej, problemy wciąż aktualne w Afryce i Azji, a więc kontynentach, które mają najwyższy współczynnik wzrostu demograficznego. Zapoczątkował badania nad demografią, analizowaniem jej trendów, wreszcie powiązaniem demografii z ekonomią i problemami środowiska naturalnego.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Prawo LUDNOŚCI Prawo LUDNOŚCI Thomas Robert Malthus Tłumaczył K. Stein Jirafa Roja Warszawa 2007 © Copyright by Jirafa Roja, 2007 Tytuł oryginału: „An Essay on the Principle of Population” Tłumaczenie: K. Stein Redakcja: Łukasz Gołębiewski Korekta: Magdalena Rejnert Opracowanie graficzne serii: Grzegorz Zychowicz | Tatsu Zdjęcie na okładce: Jurgen Ziewe | Dreamstime.com Łamanie: Tatsu ISBN 978-83-62948-46-8 Wydanie I Warszawa 2007 SPIS TREŚCI Łukasz Gołębiewski Robert Malthus – pierwszy demograf . . . . . . . . . . . . . . . . 5 Thomas Robert Malthus Prawo ludności . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 11 Część I. Rozprawa o prawie ludności i jego oddziaływaniu na przyszły postęp społeczeństwa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 13 Część II. Rozprawa o prawie ludności, czyli ocena jego przeszłego i przyszłego oddziaływania na ludzkie szczęście . . . . . . . . . . . . . . 67 Z dodatku do trzeciego wydania z 1807 roku . . . . . 103 Z dodatku do piątego wydania z 1817 roku . . . . . . . 119 Robert Malthus – pierwszy demograf Trudno mówić o problemach globalnego świata bez przywoływa- nia „Prawa ludności” Roberta Thomasa Malthusa (1766-1834), autora, który dał podwaliny dla teorii przeludnienia, pierwszy wskazał na niebezpieczeństwa niekontrolowanej reprodukcji ludzkiego gatunku. Co ciekawe jednak, nazwisko Malthusa po- jawia się zwykle w bibliografii lub przypisach, jego esej o prawie ludności od lat nie był wznawiany, znany jest właściwie niemal wyłącznie naukowcom i niektórym ekonomistom. „Sądzę, że mogę postawić dwie tezy” — pisał Malthus. „Po pierwsze, że żywność jest niezbędna dla utrzymania człowie- ka. Po drugie, że namiętność w pożyciu pomiędzy osobami róż- nej płci jest konieczna i że będzie trwała mniej więcej w obec- nym napięciu. (…) Siła wzrostu ludności jest nieskończenie większą, aniżeli zdolność ziemi do produkowania środków utrzymania. Ludność — w razie braku przeszkód — wzrasta w postępie geometrycznym. Środki utrzymania wzrastają jedy- nie w postępie arytmetycznym. Słaba choćby znajomość aryt- metyki wystarcza do stwierdzenia niesłychanej siły pierwszego czynnika w stosunku do drugiego. To wywołuje istnienie stałej przeszkody wzrostu ludności, wypływającej z trudności utrzy- mania. Ta trudność musi powstać i musi z konieczności być ostro odczuwalna przez wielką część ludzkości”. 8 PRAWO LUDNOŚCI A zatem ziemia nie będzie w stanie wyżywić rosnącej licz- by ludności. Koncepcja ta powróciła z całą mocą na początku lat 70. XX wieku, zwłaszcza po opublikowaniu raportu Klubu Rzymskiego „Granice wzrostu”. „Wzrost liczby ludności jest superwykładniczy” — zauważyli firmujący raport amerykań- scy ekonomiści (wśród nich znakomity badacz procesów glo- balizacji, Dennis L. Meadows). Ich zdaniem efektem tego su- perwykładniczego wzrostu będzie gwałtowny wzrost umieral- ności (choroby, nędza, głód), ziemia nie jest bowiem w stanie rodzić plonów w takim tempie, w jakim będą one konsumo- wane (to samo dotyczy bogactw kopalnych). Jest to w gruncie rzeczy ten sam wniosek, do którego w pierwszej połowie XIX wieku doszedł Malthus, on też zwracał uwagę na wykładniczy wzrost populacji ludzkiej, podczas gdy liczba żywności wzra- sta w sposób arytmetyczny. By zebrać plony, trzeba je naj- pierw zasiać, by zasiać, trzeba użyźnić glebę, urodzajnej gleby zaczyna jednak brakować. Gdyby teoria ta była bezwzględna (Malthus zakładał, że liczba ludności na ziemi podwaja się co 25 lat), dziś nie byłoby już ludzkości, okazało się jednak, że po pierwsze można zwiększyć urodzajność upraw, choć- by poprzez ich sztuczne nawożenie, po drugie można synte- tycznie produkować pożywienie, po trzecie — i najważniej- sze — wraz z rozwojem cywilizacji (zwracali już na to uwagę autorzy raportu Klubu Rzymskiego) tempo demograficznego wzrostu ulega wyhamowaniu, a wręcz nawet wykazuje ten- dencję malejącą (inna sprawa, że wraz ze spadkiem dzietno- ści, spada też wskaźnik umieralności). I choć coraz mniejszą powierzchnię naszej planety zajmują pastwiska i pola upraw- ne, a liczba ludności wzrosła z ok. 800 tys. w czasach Malthu- sa do 6,5 miliarda w chwili obecnej, to wciąż jesteśmy w sta- nie wyżywić taką populację, a problemy głodu wynikają bar- dziej ze złej redystrybucji dóbr niż z przeludnienia czy klęski WSTĘP 9 nieurodzaju. Prognozy demograficzne przewidują, że za 50 lat będzie blisko 9 mld mieszkańców gatunku homo sapiens na ziemi. Gdyby prognozy te miały się sprawdzić, to można przy- puszczać, że do tego czasu człowiek znajdzie sposób, by i taką populację wyżywić. Malthus był anglikańskim duchownym, a jego pisma sil- nie osadzone są w protestanckiej etyce. Remedium na nie- kontrolowany wzrost populacji miała być wstrzemięźliwość płciowa — zwłaszcza w klasach niższych, wśród ludzi bied- nych, którzy nie są w stanie zapewnić dzieciom godziwego utrzymania i wykształcenia. Idealistyczne to poglądy, jak wiemy (także patrząc na wskaźniki populacji we współcze- snym świecie) rodziny wielodzietne częściej zdarzają się w biednych społecznościach. Malthus ostro potępiał zarówno związki z nieprawego łoża, jak i brak odpowiedzialności przy zakładaniu rodziny w sytuacji braku odpowiednich po temu środków materialnych. Jednocześnie był przeciwnikiem an- tykoncepcji. Potępiał też pomoc dla najuboższych. Nie wie- rzył, że państwo czy instytucje charytatywne w rzeczywisty sposób mogą usunąć źródło nędzy i nierówności. Nie wierzył też w inny porządek świata, jego chorobliwa wręcz niechęć do jakichkolwiek zmian jest największym mankamentem tej publicystyki. Dodajmy do tego niemal całkowity brak wiary w człowieka, graniczący niemalże z pogardą — zwłaszcza dla wszystkiego co — zdaniem autora „Prawa ludności” — brud- ne i występne. Stawiane Malthusowi zarzuty o braku wraż- liwości społecznej są jak najbardziej uzasadnione. Ten anty- humanitaryzm przebija przez karty książki i w efekcie od- stręcza od teorii Malthusa. Nie zmienia to faktu, że jako pierwszy tak wyraźnie zwrócił uwagę na palący problem do- tyczący właśnie ludzkiego życia i towarzyszących mu zagro- żeń. To nie przypadek, że do koncepcji Malthusa powracał 10 PRAWO LUDNOŚCI przywoływany Klub Rzymski, a temat przeludnienia — oczy- wiście w zupełnie innym, można nawet powiedzieć przeciw- stawnym ujęciu — wraca na transparentach współczesnych alterglobalistów. Jak już wspomniałem, zdaniem Malthusa liczba ludności podwaja się co 25 lat, ale też ilość pożywienia zwiększa się co ćwierć wieku o taką samą ilość. Na tej podstawie autor „Prawa ludności” utworzył dwa szeregi rozwojowe: pierwszy ukazują- cy wzrost ludności: 1, 2, 4, 8, 16, 32… oraz drugi, prezentu- jący wzrost środków pożywienia: 1, 2, 3, 4, 5, 6… Porównując te szeregi okazuje się, że po 75 latach liczba ludności przewyż- szy liczbę środków pożywienia. Malthus nie przewidział jednak jak dalece zwiększy się wydajność terenów uprawnych i jak wzrośnie pogłowie hodowli zwierząt. Naiwnie też wiązał przy- rost naturalny wyłącznie z popędem płciowym. Dziś jego teoria w całości jest odrzucana jako nieprawdziwa. Po co zatem wznawiać dziś pisma Malthusa? Otóż nieza- leżnie od weryfikacji stawianych przez niego tez, problem przeludnienia pozostał aktualnym — nawet jeśli ziemia wy- żywi tych 9 miliardów mieszkańców w 2050 roku. Wielkim dorobkiem Malthusa jest zwrócenie uwagi następnych po- koleń badaczy na palące problemy związane z wyżywieniem rosnącej populacji ludzkiej, problemy wciąż aktualne w Afry- ce i Azji, a więc kontynentach, które mają najwyższy współ- czynnik wzrostu demograficznego. Zapoczątkował badania nad demografią, analizowaniem jej trendów, wreszcie po- wiązaniem demografii z ekonomią i problemami środowiska naturalnego. Łukasz Gołębiewski Thomas Robert Malthus Prawo ludności Część I Rozprawa o prawie ludności i jego oddziaływaniu na przyszły postęp społeczeństwa
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Prawo ludności
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: