Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00640 009503 17347297 na godz. na dobę w sumie
Prawo międzynarodowe publiczne. Wydanie 4 - ebook/pdf
Prawo międzynarodowe publiczne. Wydanie 4 - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 758
Wydawca: C. H. Beck Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-8198-478-2 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> prawo i podatki
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).


Podręcznik „Prawo międzynarodowe publiczne' omawia instytucje z zakresu prawa międzynarodowego publicznego z licznymi odniesieniami do praktyki stosunków międzynarodowych. Zawiera także przykłady w postaci cytowań aktów prawnych i orzecznictwa sądów międzynarodowych. Jego zadaniem jest poszerzanie wiedzy na temat procesów zachodzących we współczesnym świecie, związanych m.in. z globalizacją.

Nawiązano w nim również do najnowszych trendów w prawie międzynarodowym m.in.:

W publikacji omówiono zagadnienia dotyczące m.in.:

Podręcznik napisany został głównie z myślą o studentach prawa i administracji, może okazać się pomocną lekturą także dla studentów politologii i stosunków międzynarodowych.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Rozdział I. Zagadnienia ogólne Literatura: L. Antonowicz, Podręcznik prawa międzynarodowego, Warszawa 2006; C. Berezowski, Prawo międzynarodowe publiczne, cz. I, Warszawa 1966; E. Cała-Wacinkiewicz, Fragmentacja prawa międzynarodowego, Warszawa 2018; R. W. Czapliński, A. Wyrozumska, Prawo międzynarodowe publiczne. Zagadnienia systemowe, Warszawa 2014; W. Góralczyk, S. Sawicki, Prawo międzynarodowe publiczne w zarysie, Warszawa 2006; J. Makowski, Prawo międzynarodowe, cz. I, Warszawa 1930; M. N. Shaw, Prawo międzynarodowe publiczne, Warszawa 2000. § 1. Definicja prawa międzynarodowego Najzwięźlej prawo międzynarodowe można zdefiniować jako zespół norm regulujących stosunki wzajemne pomiędzy podmiotami tego syste- mu prawa. Ta syntetyczna definicja pozwala ominąć trudności wiążące się z koniecznością ustalenia kręgu podmiotów prawa międzynarodowe- go, czyli prawnie legitymowanych uczestników obrotu międzynarodowe- go. O ile jeszcze sto lat temu były to nade wszystko suwerenne państwa, o tyle obecnie niekwestionowanymi atrybutami podmiotowości cieszą się także międzynarodowe organizacje rządowe. Katalog podmiotów ma po- stać otwartą i wykazuje tendencję do ciągłego powiększania się. § 2. Pochodzenie nazwy Nazwa prawo międzynarodowe pojawiła się dopiero w XVIII w. Jej autorstwo przypisuje się Anglikowi, Jeremiemu Benthamowi, który miał jej użyć po raz pierwszy w 1780 r. Pierwotnie stosowano określenie ius gentium, prawo narodów, stanowiące zapożyczenie nazwy, ale już nie za- wartości pojęciowej, rzymskiego systemu prawnego regulującego stosunki obywateli rzymskich z cudzoziemcami (peregrynami). Nazwa prawo na- J. Barcik Nb. 1–2 1 2 2 Rozdział I. Zagadnienia ogólne rodów jest silnie zakorzeniona jeszcze w polskiej literaturze prawnomię- dzynarodowej okresu dwudziestolecia międzywojennego. Na przełomie epoki nowożytnej (XVI/XVII w.), profesor Uniwersytetu w Salamance, Francisco Suarez spopularyzował nazwę ius inter gentes, prawo między narodami. Stąd był już tylko krok do wykształcenia się nazwy prawo mię- dzynarodowe. W nauce polskiej po raz pierwszy użył jej prof. F. Kasparek w pracy z 1885 r., zatytułowanej: Udział Polaków w uprawie prawa mię- dzynarodowego. Wątpliwość może budzić fakt, że choć w nazwie posłu- żono się pojęciem narodu, to prawo to dotyczy przecież stosunków mię- dzypaństwowych. Jednak w językach angielskim i francuskim słowo naród (nation), jest synonimem państwa i często bywa używane zamiennie na oznaczenie obu pojęć. § 3. Prawo międzynarodowe publiczne a prawo międzynarodowe prywatne 3 4 W przeciwieństwie do prawa międzynarodowego publicznego, prawo międzynarodowe prywatne stanowi jedynie gałąź prawa krajowego. Skła- dają się na nią normy, których „zadaniem jest wskazanie określonego sy- stemu prawnego (własnego lub obcego państwa), właściwego dla dokona- nia oceny prawnej konkretnej sytuacji osobistej lub majątkowej”. Zob. W. Góralczyk, Prawo międzynarodowe publiczne w zarysie, Warszawa 2001, s. 19. Często, w sytuacjach, gdy podmiot stosunku prawnego (np. umowy cy- wilnoprawnej) jest obywatelem państwa obcego, gdy przedmiot tego sto- sunku znajduje się za granicą albo, gdy czynności prawne lub zdarzenia prawne miały miejsce za granicą, konieczne jest ustalenie prawa właści- wego dla danego stosunku prawnego. Prawo, jakiego państwa znajdzie za- stosowanie, jeżeli np. polska spółka prawa handlowego zawiera w Nowym Jorku kontrakt z firmą koreańską? Co w sytuacji, gdy obywatelka polska zawarła w Kairze związek małżeński z obywatelem egipskim, a następnie zwraca się do sądu polskiego o udzielenie rozwodu? Powyższe kwestie rozstrzyga prawo międzynarodowe prywatne. Jest to więc przede wszyst- kim zespół norm o charakterze kolizyjnym i kompetencyjnym. Ze względu na to, że prawo to tworzą same państwa, posługując się najczęściej usta- wami, niesłusznie klasyfikuje się je jako międzynarodowe. Określenie to może odnosić się jedynie do przedmiotu regulacji, natomiast od strony Nb. 3–4 J. Barcik § 4. Przestrzeń operacyjna prawa międzynarodowego 3 formalnoprawnej jest to prawo wewnętrzne każdego państwa. Warto jed- nak zauważyć, że współcześnie państwa starają się harmonizować swoje przepisy prawa międzynarodowego prywatnego poprzez zawieranie umów międzynarodowych. Umowy takie są jednak częścią prawa międzynaro- dowego publicznego. § 4. Przestrzeń operacyjna prawa międzynarodowego Tak jak przestrzenną sferą obowiązywania prawa wewnętrznego jest, co do zasady, terytorium danego państwa, wraz z przynależnymi mu statka- mi morskimi i powietrznymi, tak prawo międzynarodowe operuje w prze- strzeni określanej mianem społeczności, a czasami także wspólnoty mię- dzynarodowej. W węższym znaczeniu termin ten odnieść można do ogółu suwerennych państw, natomiast w szerszym – obejmuje on wszystkie pod- mioty prawa międzynarodowego, także te niewyposażone w przymiot su- werenności (np. organizacje międzynarodowe). Społeczność międzynarodowa charakteryzuje się istnieniem określo- nych cech, które bezpośrednio rzutują na prawo międzynarodowe. Prawo jest często odbiciem rzeczywistości społecznej, w której operuje. Cechy tej rzeczywistości wywierają piętno na samą konstrukcję prawa i jego treść. W przypadku społeczności międzynarodowej do jej charakterystycznych wyróżników należy: mała liczba tworzących ją członków, obowiązywanie zasady równości, niski stopień zorganizowania oraz brak obowiązkowe- go sądownictwa. Zob. R. Bierzanek, J. Symonides, Prawo międzynarodowe publiczne, Warsza- wa 2002, s. 15. Zasadę równości należy rozumieć wyłącznie w aspekcie formalnym, jako równość wobec prawa. Błędnym jest identyfikowanie jej z równością, identycznością praw państw. W stosunkach międzynarodowych niektóre z nich, jak choćby wielkie mocarstwa – stali członkowie RB ONZ posia- dają większe uprawnienia, ciąży też na nich większa odpowiedzialność. Zasada równości oznacza, że państwa dysponują taką samą ilością głosów w organizacjach międzynarodowych i na konferencjach, w stosunkach dy- plomatycznych obowiązuje zasada precedencji, zaś organy państwa korzy- stają, co do zasady, z takiego samego zakresu przywilejów i immunitetów. Ta formalna równość może być dobrowolnie ograniczona przez państwa, np. poprzez członkostwo w organizacji międzynarodowej, w której obo- 5 6 7 J. Barcik Nb. 5–7 8 9 10 4 Rozdział I. Zagadnienia ogólne wiązuje system podejmowania decyzji w oparciu o tzw. głosowanie ważo- ne (państwa mają różną liczbę głosów – zob. np. Rada UE). Podkreślić na- leży, że współcześnie ten horyzontalny układ suwerennie równych państw ulega zaburzeniu. Coraz większą rolę (a także pewne atrybuty podmioto- wości międzynarodowej) na arenie międzynarodowej uzyskują twory po- zapaństwowe (np. korporacje wielonarodowe). Niski stopień zorganizowania oznacza, o czym będzie jeszcze mowa, że społeczność międzynarodowa nie dysponuje jakimś nadrzędnym w stosun- ku do państw rządem i parlamentem. Brak także obligatoryjnego sądow- nictwa międzynarodowego. § 5. Prawo międzynarodowe jako system prawa Współcześnie powszechnie uznaje się prawo międzynarodowe za sy- stem prawa, odrębny od prawa wewnętrznego, krajowego. Jeszcze kilka dekad temu przekonanie to nie było ogólnie podzielane. W 1930 r. prof. J. Makowski klasyfikował prawo międzynarodowe jako „najmłodszą i naj- mniej rozwiniętą gałąź prawa; odpowiadającą pierwotnemu stadjum roz- woju prawa wewnętrznego” i będącą „żywym przykładem prawa pier- wotnego w początkowym okresie jego powstawania (...)”. Po II wojnie światowej gwałtowny rozrost ilościowy norm prawa międzynarodowego oraz jego ekspansja na coraz to nowe dziedziny życia, uczynił powyższe zarzuty bezpodstawnymi. Zob. J. Makowski, Prawo międzynarodowe, cz. I, Warszawa 1930, s. 11. Wspomnieć należy, że na kontynencie europejskim system prawa międzyna- rodowego współistnieje, obok systemów prawa wewnętrznego z nowym i od- rębnym, choć będącym pierwotnie gałęzią prawa międzynarodowego, systemem prawa Unii Europejskiej. Przyjęcie założenia, że prawo międzynarodowe jest odrębnym systemem prawnym wiąże się z koniecznością zdefiniowania pojęcia system prawa. Najogólniej mówiąc jest to pewien zbiór norm postępowania, którego ele- menty wykazują jakieś cechy wspólne, są odpowiednio uporządkowane, a przy tym są ze sobą powiązane. Od strony formalnej powinien on charak- teryzować się zupełnością, czyli brakiem luk w prawie, i spójnością, czyli niewystępowaniem norm sprzecznych ze sobą oraz istnieniem licznych po- wiązań między normami systemu. Postulat zupełności i spójności systemu jest w praktyce trudny do zrealizowania, tak w systemach prawa wewnętrz- Nb. 8–10 J. Barcik § 6. Różnice między prawem międzynarodowym a prawem wewnętrznym 5 nego, jak w prawie międzynarodowym. Często spotkać się można z lukami w prawie, czyli sytuacjami, gdy istniejąca regulacja prawna nie pozwala na rozstrzygnięcie zaistniałego problemu. Wyróżnić można kilka rodzajów luk w prawie. Z luką aksjologiczną mamy do czynienia wówczas, gdy dana kwe- stia jest nieuregulowana przez prawo, choć w opinii oceniającego powinna być poddana takiej regulacji. Innym rodzajem luki jest sytuacja, gdy dany stan prawny analizuje się tylko w oparciu o niektóre normy prawa między- narodowego, ignorując inne normy należące do tego systemu prawa. Może także wystąpić sytuacja, w której stwierdza się istnienie luki w prawie mię- dzynarodowym po to, aby móc zastosować do jej wypełnienia ogólne zasa- dy prawa uznane przez narody cywilizowane. W efekcie uzyskuje się ocenę stanu prawnego odmienną od tej, która zaistniałaby po wzięciu pod uwa- gę wszystkich norm prawa, które mogłyby zostać w danej sytuacji zasto- sowane. Podkreślić należy, że na podstawie art. 38 ust. 2 Statutu MTS, sąd ten może, za zgodą stron postępowania, rozstrzygać sprawy wyłącznie na podstawie zasad słuszności (ex aequo et bono), nawet przy braku odnośnej normy prawnej. W zakresie realizacji postulatu spójności systemu, prawo międzynarodowe wypracowało w art. 30 KWPT mechanizmy rozstrzygania konfliktu norm traktatowych. Zob. S. Wronkowska, Podstawowe pojęcia prawa i prawoznawstwa, Ars Boni et Aequi, Poznań 2005, s. 98, 104–105. Reasumując, prawo międzynarodowe dysponuje własnym, aczkolwiek nieformalnym katalogiem źródeł prawa, wykształciło zbiór zasad, rządzi się specyficzną metodą regulacji oraz posiada odmienny od systemów pra- wa krajowego mechanizm stosowania sankcji. Każda z tych cech wyraźnie odróżnia prawo międzynarodowe od prawa wewnętrznego. 11 § 6. Różnice między prawem międzynarodowym a prawem wewnętrznym Podstawową cechą systemów prawa wewnętrznego jest hierarchicz- ność norm. System prawa jest budowany na podobieństwo piramidy, w której norma wyższego rzędu ma pierwszeństwo nad podporządkowaną jej normą niższego rzędu. Na szczycie piramidy z reguły plasuje się kon- stytucja (warto dodać, że w systemie prawa Unii Europejskiej funkcjonuje od 1964 r. zasada pierwszeństwa prawa unijnego nad prawem, w tym także konstytucyjnym, państw członkowskich. Zasada ta dotyczy jednak wyłącz- 12 J. Barcik Nb. 11–12 6 Rozdział I. Zagadnienia ogólne nie sfery stosowania, a nie obowiązywania prawa). Za przykład powyż- szej regulacji może służyć, klasyfikujący źródła prawa polskiego, art. 87 konstytucji RP. W prawie międzynarodowym nie występuje hierarchizacja źródeł prawa. Artykuł 38 ust. 1 Statutu MTS, który wymienia podstawy orzekania MTS i uznawany jest, aczkolwiek z wątpliwościami, za niefor- malny katalog źródeł prawa międzynarodowego, nie wylicza źródeł w po- rządku hierarchicznym. Wprawdzie w pierwszej kolejności ujęto w cyto- wanym przepisie umowy międzynarodowe, następnie zaś zwyczaj, ogólne zasady prawa, orzecznictwo sądowe i poglądy doktryny prawa, jednak wy- liczenie to nie hierarchizuje źródeł. Jak zauważa się w literaturze ma ono jedynie charakter pomocniczy, wskazując sędziom MTS kolejność źródeł prawa, z jakiej powinni skorzystać przy ustalaniu norm obowiązujących pomiędzy stronami sporu. Od strony formalnej niepisana norma zwycza- jowego prawa międzynarodowego ma taką samą moc prawną, jak norma zawarta w umowie międzynarodowej. Choć w prawie międzynarodowym brak jest hierarchizacji źródeł, to niekiedy można spotkać się z sytuacjami, w których poszczególne nor- my tego prawa występują w porządku hierarchicznym. Wymienia się co najmniej dwie tego rodzaju sytuacje. Pierwszą kreuje regulacja art. 103 KNZ, zgodnie z którą, w razie sprzeczności pomiędzy zobowiązaniami członków ONZ wynikającymi z Karty a ich zobowiązaniami wynikający- mi z jakiegokolwiek porozumienia międzynarodowego pierwszeństwo po- siadają zobowiązania wynikające z Karty. W ten sposób KNZ traktowana jest jako nieformalna konstytucja społeczności międzynarodowej. Drugą sytuację tworzy konstrukcja bezwzględnie obowiązujących norm prawa międzynarodowego (normy peremptoryjne, normy iuris cogentis), czyli, zgodnie z definicją art. 53 KWPT, imperatywnych norm powszechnego prawa międzynarodowego przyjętych i uznanych przez międzynarodową społeczność państw jako całość za normę, od której żadne odstępstwo nie jest dozwolone i która może być zmieniona jedynie przez późniejszą nor- mę powszechnego prawa międzynarodowego o tym samym charakterze. Przykładem normy ius cogens, z którą żaden akt prawa międzynarodowe- go nie może być sprzeczny, jest zakaz tortur. Kolejną różnicę między prawem międzynarodowym a wewnętrznym konstytuuje całkowicie odmienny sposób kreacji norm prawnych. Spo- łeczność wewnętrzna jest z reguły dobrze zorganizowana, posiadając wy- odrębniony organ ustawodawczy. Tworzy on przepisy prawne wiążące nie tylko jego samego, ale także inne podmioty prawa wewnętrznego. W od- różnieniu, społeczność międzynarodową cechuje niski stopień zorganizo- wania. Brak w niej obowiązkowego i nadrzędnego w stosunku do państw Nb. 13–14 J. Barcik 13 14 15 16 § 6. Różnice między prawem międzynarodowym a prawem wewnętrznym 7 rządu, parlamentu czy sądu międzynarodowego. Normy prawa między- narodowego są tworzone wyłącznie przez podmioty tego prawa, przede wszystkim zaś przez państwa. Z zastrzeżeniem nielicznych wyjątków wią- żą także tylko te podmioty prawa, które dobrowolnie zgodziły się je przy- jąć. W sferze umów międzynarodowych znajduje to wyraz w uznaniu za- sady, iż umowa obowiązuje wyłącznie strony, które się nią związały (ius facit inter partes) i nie wpływa na sytuację prawną państw trzecich (pacta tertiis nec prosunt nec nocent). Specyficzna jest metoda regulacji stosowana w prawie międzynaro- dowym. Spośród trzech metod regulacji znanych porządkom prawa krajo- wego: metodzie cywilistycznej, karnej i administracyjnej najbliżej, aczkol- wiek z wyjątkami, jest jej do metody cywilistycznej. Pozostaje to jednak zagadnieniem kontrowersyjnym, stąd też wystrzegać się należy prostych porównań. Obowiązywanie w stosunkach między podmiotami prawa międzynaro- dowego zasady równości (a w świetle art. 2 ust. 1 KNZ zasady suwerennej równości) uwidacznia się w odmiennej konstrukcji normy prawa mię- dzynarodowego w porównaniu z normą prawa wewnętrznego. W prawie wewnętrznym, zgodnie z tzw. koncepcją trójczłonową, norma zbudowana jest najczęściej z trzech elementów: hipotezy, dyspozycji i sankcji. Hipo- teza określa adresata normy oraz sytuacje do jakich norma ma zastosowa- nie. Dyspozycja precyzuje w jaki sposób ma zachować się adresat normy w sytuacji określonej w hipotezie. Zawiera więc pewien nakaz lub zakaz. Sankcja to element normy wskazujący jakie konsekwencje spotkają jej adresata w przypadku gdyby zachował się niezgodnie z dyspozycją. Ta trójczłonowa koncepcja nie ma zastosowania do prawa międzynarodowe- go. Zasada równości podmiotów sprawia, że normy prawa międzynaro- dowego z reguły nie operują sankcją. Brakuje w nich trzeciego elementu normy typowego dla prawa wewnętrznego. Ów brak powodował, że przez długi czas w nauce toczyły się dyskusje, czy prawo międzynarodowe może być w ogóle uznane za prawo. Skoro immanentnym składnikiem pojęcia prawa jest istnienie przymusu, zdolnego zapewnić egzekwowanie nało- żonych nakazów i zakazów (brak przymusu odróżnia normę moralności od normy prawnej), to jego brak oznaczać musi zanegowanie prawnego charakteru norm prawa międzynarodowego. W przeszłości istniały licz- ne poglądy odmawiające normom międzynarodowym charakteru prawne- go. Ogniskowały się one w poglądach G. W. F. Hegla i jego zwolenników (A. Lasson, R. Seydel, E. I. Bekker) absolutyzujących suwerenność pań- stwową i wszechwładzę państwa, nad którym nie może stać żadna norma prawna. Do negatorów prawa międzynarodowego należeli także autorzy J. Barcik Nb. 15–16 8 Rozdział I. Zagadnienia ogólne skupieni wokół szkoły anglosaskiej (J. Austin, T. Holland) i szkoły boń- skiej (F. i A. Zornowie, E. Kaufmann). Ci pierwsi zakładali, że skoro nieodłącznym elementem prawa jest przymus, to, z uwagi na jego brak, możemy mówić nie o prawie między- narodowym, a jedynie o „moralności pozytywnej”, drudzy zaś akcento- wali wprawdzie wszechwładzę państwa, uznając jednak przy tym prawny charakter norm międzynarodowych. Normy te miały jednak obowiązy- wać tylko dzięki przepisom wewnętrznym każdego państwa. Stawały się w ten sposób prawem zewnętrznym państwa, wywodzącym od niego swą moc obowiązującą i stojącym w hierarchii niżej od prawa wewnątrzpań- stwowego. Wymienione poglądy, zgłaszane w całkowicie innym kontekście histo- ryczno-prawnym, po 1945 r. straciły swą aktualność. Obecnie nie kwe- stionuje się prawnego charakteru norm międzynarodowych. Wprawdzie w swej konstrukcji nie posiadają one elementu przymusu, jednak system prawa międzynarodowego jako całość takim aparatem sankcyjnym dys- ponuje. Zaznacza się tu inna, w porównaniu do prawa wewnętrznego, fi- lozofia stosowania przymusu w prawie międzynarodowym. Inne są także jego formy. 17 Różnice między systemami prawa 1 Inny sposób kreacji norm prawnych Inny katalog źródeł prawa Nieco inny katalog zasad prawa Prawo wewnętrzne państw Prawo międzynarodowe publiczne 2 3 Istnieje wyspecjalizowany organ typu parlamentarnego, możliwa demokracja bezpo- średnia (referenda, ludowa ini- cjatywa prawodawcza). Pro- cedury stanowienia prawa są przewidziane w konstytucji. Istnieją krajowe publikatory aktów prawnych. m.in. konstytucja, ustawy Zasady wynikają z reguły z konstytucji. W systemach demokratycznych powiązane z zasadą demokratycznego pań- stwa prawa. Niski stopień zorganizowania, brak organu stanowiącego pra- wo, tworzą go same podmio- ty prawa międzynarodowego, głównie państwa. Brak obliga- toryjnych, powszechnych reguł tworzenia prawa. Brak między- narodowego publikatora aktów prawa międzynarodowego. głównie umowy międzynaro- dowe i zwyczaj międzynaro- dowy Do zasad prawa zalicza się m.in. zakaz ingerencji w spra- wy wewnętrzne i zewnętrz- ne państw; zakaz użycia siły w stosunkach międzynarodo- wych Nb. 17 J. Barcik § 6. Różnice między prawem międzynarodowym a prawem wewnętrznym 9 2 3 1 Inny krąg podmiotów prawa Inna metoda regulacji Zalicza się do nich osoby fi- zyczne i prawne. Istnienie zwierzchnictwa tery- torialnego i personalnego su- werennego państwa. Inny stopień legitymacji demokratycznej systemu prawa W systemach demokratycznych legitymację zapewnia pocho- dzący z wyborów organ przed- stawicielski. Legitymacja wy- soka. Inny mechanizm stosowania norm prawnych Prawo jest stosowane przez adresatów norm prawnych, w tym osoby fizyczne i prawne. Inny mechanizm egzekwowania norm prawnych Organy egzekwowania prawa działają w sposób obligatoryj- ny. Inny system stosowania sankcji za naruszenie norm prawnych Sankcje wynikające z narusze- nia prawa mają często charak- ter automatyczny, wynikający z budowy normy prawnej. Źródło: opracowanie własne. Przede wszystkim państwa i międzynarodowe organizacje rządowe. Brak przymusu w wiązaniu się zobowiązaniami międzynaro- dowymi. Swoboda regulacji między równorzędnymi suwe- rennymi państwami. Legitymacja jedynie pośred- nia, gdy rządy państw zaciąga- jących zobowiązanie między- narodowe są emanacją układu sił politycznych pochodzących z reguły z demokratycznych wyborów. Legitymacja niska, zaś w przypadku państw nie- demokratycznych bardzo niska lub jej brak. Prawo stosują same państwa zawierające umowy międzyna- rodowe lub stosujące zwyczaj. Aby norma prawa międzynaro- dowego obowiązywała w we- wnętrznym porządku prawnym, w systemach dualistycznych wymagana jest jej transforma- cja do prawa wewnętrznego. Brak obowiązkowego sądow- nictwa, wątły system organów nadzorujących przestrzeganie prawa w ramach poszczegól- nych reżimów regulacyjnych. Co do zasady, brak elementu sankcji w poszczególnych nor- mach prawa międzynarodowe- go. Odmienny sposób stosowa- nia sankcji i brak automatyzmu w ich uruchamianiu. J. Barcik Nb. 17 18 19 10 § 7. Przedmiot regulacji i cele prawa międzynarodowego Rozdział I. Zagadnienia ogólne Klasyczne prawo międzynarodowe dzieliło się, zgodnie z systematyką stosowaną przez H. Grocjusza w jego dziele: O prawie wojny i pokoju, na dwa działy zajmujące się odpowiednio regulacjami prawnymi na czas kon- fliktu zbrojnego i pokojowej współpracy. Bardzo długo pierwszoplanowe znaczenie miały normy prawa wojny, zaś dział dotyczący pokoju ograni- czał się w dużej mierze do prawa traktatów i stosunków dyplomatycznych. Wraz z intensyfikacją pokojowej współpracy międzynarodowej rola norm prawa wojny malała. Przyczynił się do tego także zakaz użycia siły w sto- sunkach międzynarodowych po 1945 r. (art. 2 ust. 4 KNZ). Współcześnie kwestie te są jednak ponownie żywo dyskutowane w związku z kontro- wersjami na tle tzw. interwencji humanitarnych i „wojny z terroryzmem”. Wiek XIX i XX przyniosły znaczny przyrost ilościowy norm prawno- międzynarodowych oraz ekspansję tego systemu prawa na coraz to nowe sfery. W jego systematyce pojawiają się nowe działy, takie jak: prawo organizacji międzynarodowych, prawo lotnicze, prawo kosmiczne, mię- dzynarodowe prawo ochrony praw człowieka. Rozwijają się również do- tychczasowe działy regulujące prawo morza, prawo traktatów, czy kwestie odpowiedzialności państw. Można stwierdzić, że rozwój prawa między- narodowego jest funkcją wzrostu powiązań w ramach społeczności mię- dzynarodowej. W warunkach „globalnej wioski” procesy globalizacyjne wymuszają współpracę między państwami, ta zaś przekłada się na in- strumentarium prawne. Ciągle rosnący stopień współzależności między- narodowych powoduje stałe rozszerzanie się przedmiotu regulacji prawa międzynarodowego oraz zmusza do zredefiniowania klasycznych pojęć i instytucji jakimi operuje to prawo. Przez cele prawa międzynarodowego należy rozumieć zadania i rolę jaką prawo to ma do spełnienia w stosunkach międzynarodowych. Nie jest to rola stała, zmienia się i ewoluuje, zależąc od kontekstu społeczno-hi- storycznego danej epoki. Najważniejszym celem prawa międzynarodowe- go od 1945 r. pozostaje jednak utrzymanie międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa. W latach zimnej wojny wiązało się ono z koniecznoś- cią zapewnienia pokojowego współistnienia państw kapitalistycznych z socjalistycznymi. Obecnie zagrożeniem są takie zjawiska jak: terroryzm międzynarodowy, konflikty wewnętrzne i fale uchodźców, czy prolifera- cja broni masowej zagłady. Obok tego podstawowego celu, prawo mię- dzynarodowe przyczynia się także do rozwoju przyjaznych stosunków między państwami, będąc instrumentem rozwiązywania międzynarodo- Nb. 18–19 J. Barcik § 8. Periodyzacja historii prawa międzynarodowego 11 wych problemów o charakterze gospodarczym, społecznym, kulturalnym i humanitarnym. Bardzo ważną rolą prawa międzynarodowego pozosta- je współcześnie normowanie międzynarodowej ochrony praw człowieka. Wymienione cele są w dużym stopniu skorelowane z celami ONZ zawar- tymi w art. 1 KNZ. 20 21 § 8. Periodyzacja historii prawa międzynarodowego Prezentując historię prawa międzynarodowego poszczególni autorzy wymieniają różne daty graniczne znaczące kolejne etapy rozwoju tego prawa. Ustalenie jednolitej periodyzacji jest rzeczą niemożliwą, gdyż zbyt duży wpływ na nią wywierały czynniki pozaprawne, najczęściej o charak- terze politycznym. Przykładowo w nauce radzieckiej podkreślano znacze- nie rewolucji październikowej jako przełomowego wydarzenia dla prawa międzynarodowego. Najczęściej jednak opisywano rozwój tego prawa po- przez posłużenie się powszechnie przyjmowaną w zachodnim kręgu kul- turowym periodyzacją rozwoju społecznego. Wyróżniano: starożytność, średniowiecze, epokę nowożytną (dzieloną na dalsze podokresy) oraz współczesność. Dla potrzeb niniejszego podręcznika zastosowany podział obejmuje trzy okresy podzielone na mniejsze podokresy: 1) antecedencje; 2) okres klasycznego prawa międzynarodowego i 3) okres współczesny. I. Antecedencje Omawiany okres zakresem czasowym obejmuje przedział od Starożyt- ności aż po czysto umowną datę 1648 r., przytaczaną jako narodziny kla- sycznego prawa międzynarodowego. Ten niezwykle długi okres, w którym zawierają się różne epoki historyczne, łączy jeśli chodzi o prawo między- narodowe jedna cecha wspólna. Nie uznawano w nim odrębności tego sy- stemu prawa, zaś jego normy silnie związane były z podłożem religijnym lub ideologicznym. W różnych też podokresach wykazywały naprzemien- ną tendencję do rozwoju i regresu. Pierwsze dokumenty dotyczące stosunków międzynarodowych dostrzec można już we wczesnej starożytności. Z okresu ok. 2100 lat p.n.e. po- chodzi, wyryty na kamiennym bloku, traktat graniczny pomiędzy króla- mi dwóch mezopotamskich królestw: Lagasz i Umma. Wytyczał on linię J. Barcik Nb. 20–21 22 12 Rozdział I. Zagadnienia ogólne graniczną i przewidywał, że w razie sporów na tle stosowania traktatu rozstrzygać je miał arbiter w osobie króla Misilim z Kish. Dowodzi to, że obowiązkowy arbitraż jest jedną z najstarszych instytucji prawnomię- dzynarodowych. Przykład działalności dyplomatycznej starożytnych Egip- cjan został uwieczniony na jednej ze ścian świątyni w Karnaku w Egipcie. Znajduje się na niej tekst traktatu pokojowego zawartego w 1284 r. p.n.e. między faraonem Ramzesem II a królem Hetytów Hattusilim. Traktat ten był swoistym paktem o nieagresji, zawierał także klauzule przymierza za- czepno-obronnego oraz postanowienia dotyczące ekstradycji zbiegów po- litycznych. Często wspominany jako początek instytucji konsulatu jest przywilej wydany Grekom przez króla egipskiego Amazisa w VI w. p.n.e. Zezwalał on Grekom na osadnictwo w Egipcie oraz na wybór własnych sędziów, którzy rozstrzygaliby sprawy według prawa greckiego. Dowody działalności dyplomatycznej zostały uwiecznione na glinianych tablicz- kach z Tell el Amarna, pochodzących z II tysiąclecia p.n.e. Surowe, lecz dążące do sprawiedliwości i odpowiadające wymogom czasu, reguły do- tyczące sposobów prowadzenia przez Izraelitów wojny z innymi narodami zawiera Stary Testament. Niezbędnym podłożem dla tworzenia norm prawnomiędzynarodo- wych było i jest istnienie poczucia wspólnoty wartości i interesów między państwami. Warunki takie zaistniały w starożytności w Grecji i Chinach. W Grecji wielość państw – miast o podobnych ustrojach (demokratycz- nych lub monarchicznych), opartych na wspólnej kulturze, sprzyjała wymianie międzynarodowej. Grecy stworzyli wiele instytucji, które po zmianie zawartości pojęciowej funkcjonują do dziś w stosunkach między- narodowych. Często zawierane były symmachie, czyli przymierza obron- ne, a niekiedy także zaczepne. Spisany na spiżowej tablicy tekst takiego przymierza zawarty między miastami Eleą i Herą uważa się za pierwszy dokument dyplomacji europejskiej. Symmachie bywały niekiedy rozwinię- tymi umowami międzynarodowymi z klauzulami o przedłużeniu i wypo- wiedzeniu umowy. Stosowano również korroborację polegającą na złoże- niu przysięgi i ofiary bogom. Innymi przykładami umów znanych Grekom były symbole, izopolitije i sympolitije. Symbole nadawały prawo do osied- lenia się na terytorium jednego umawiającego się państwa obywatelom drugiego państwa. Cudzoziemcy zamieszkujący na stałe na terytorium in- nego państwa greckiego (metojkowie) z reguły pozbawieni byli przywile- jów wynikających z obywatelstwa, podlegali natomiast takim samym jak obywatele obowiązkom. Niekiedy zwalniano ich z obowiązku płacenia podatków, określając wówczas taką grupę cudzoziemców mianem izote- lów. Istniejące prawo gościnności (proksenia) znalazło wyraz w instytu- Nb. 22 J. Barcik § 8. Periodyzacja historii prawa międzynarodowego 13 cji proksenów, czyli obywateli państwa, którzy sprawowali opiekę kon- sularną nad cudzoziemcami przebywającymi na terytorium tego państwa. W Atenach dla rozstrzygania sporów, w których stroną był cudzoziemiec ustanowiono specjalny trybunał (Xenicon dikasterion), zaś spory takie są- dził urzędnik zwany archont polemarchos. Izopolitije i sympolitije wyra- żały tendencję do integracji politycznej i gospodarczej między państwami greckimi. Przewidywały one nadawanie obywatelstwa jednego państwa obywatelom drugiego państwa na zasadzie wzajemności, a także przyzna- wały cudzoziemcom prawo do posiadania nieruchomości i zawierania mał- żeństw z obywatelami drugiego państwa. Państwa greckie łączyły się niekiedy w amfiktioniach, będących formą starożytnych organizacji międzynarodowych (gr. amfiktiones tzn. mieszka- jący dookoła). Państwa zrzeszały się w nich dla celów politycznych, a tak- że dla ochrony miejsc kultu religijnego (np. świątynia Apollina w Delos, Posejdona na wyspie Kalauria). Jako przykłady amfiktionii można wymie- nić Ligę Achajską czy Amfiktionię pylijsko-delficką. Ta ostatnia założo- na została dla zapewnienia bezpieczeństwa świątyni Apollina w Delfach. Posiadała własny organ w postaci Rady Związku złożonej z 24 członków, przedstawicieli każdego z uczestniczących państw (po dwóch z każdego państwa). Osoby wchodzące w skład organu Amfiktionii nazywano Hie- romnemonami albo Pylagorami. Amfiktionie posiadały niekiedy sądy ar- bitrażowe dla rozstrzygania sporów między zrzeszonymi państwami. Wy- dawały także przepisy prawne dotyczące przede wszystkim prawa wojny (np. neutralizacja świątyni Apollina w Delfach i świętych gajów, zakaz za- truwania wody w studniach, wymiana jeńców wojennych). Grekom znany był arbitraż międzynarodowy, czego dowodem jest za- chowany na ścianie świątyni Ateny w Priene tekst wyroku sądu arbitrażo- wego wydanego w 240 r. p.n.e. w sporze pomiędzy Samos i Priene. Niekie- dy także w zawieranych umowach zamieszczano klauzulę kompromisową (np. umowa z 423 r. pomiędzy Atenami i Spartą). Związki gospodarcze państw greckich prowadziły do zawierania licznych umów handlowych, skutkujących niekiedy uniami monetarnymi (np. umowa między Mityle- ną a Focją). Stworzono również podwaliny pod przyszłe instytucje prawa dyplomatycznego i konsularnego. Zasada nietykalności posłów, zwłaszcza pochodzących z państw barbarzyńskich, nie była ugruntowana. Ponadto, Greków cechował swoisty ekskluzywizm polegający na uznaniu jako rów- nych sobie jedynie innych państw greckich. Barbarzyńcy byli początkowo wyłączeni z dobrodziejstw prawa. Nie chroniły ich normy prawa wojenne- go i stosowano wobec nich niekiedy formę represaliów w postaci andro- J. Barcik Nb. 23–24 23 24 25 26 27 14 Rozdział I. Zagadnienia ogólne lepsji. Polegała ona na porywaniu i więzieniu obywateli drugiego państwa jako odwet za złamanie prawa przez to państwo. Podobne, jak w przypadku Grecji, wspólne podłoże kulturowe za- istniało w starożytnych Chinach w okresie ich rozbicia feudalnego (770–221 r. p.n.e.). Utrwaliła się zasada nietykalności poselskiej oraz rów- ności państw. Występowały także przejawy solidarności międzypaństwo- wej. W myśli chińskiej prawo nie zajmowało jednak centralnego miej- sca jako regulator stosunków społecznych. Rolę tę przypisywano, zgodnie z zaleceniami Konfucjusza, wartościom moralno-etycznym, które powinny pozostawać oparte na hierarchii i harmonii. Całkowicie odmienna sytuacja społeczno-polityczna wystąpiła w staro- żytnym Rzymie. Państwo to jedynie w pierwszych okresach swojego roz- woju uznawało inne państwa za równorzędne. Do 338 r. p.n.e., do czasu podboju Latynów i Kampanów, stosunki z nimi oparte były, aczkolwiek nie zawsze, na zasadzie równości stron. Później do 168 r. p.n.e., kiedy to po bitwie pod Pydną Emiliusz Paulus podporządkował Macedonię, repub- lika uznawała za równorzędne jedynie inne potęgi śródziemnomorskie. Po ich pokonaniu brakło, może z wyjątkiem Partii na wschodzie, państw, któ- re Rzym mógłby uznać za równe sobie. W okresie pryncypatu utrzymywał on zresztą kontakty z nielicznymi państwami barbarzyńskimi. Z Rzymu wywodzi się pojęcie ius gentium (prawa narodów), rozumianego jako sy- stem prawny stosowany w stosunkach z cudzoziemcami. Ius gentium nie było prawem międzynarodowym, ale wewnętrznym prawem rzymskim. W przeciwieństwie do niezwykle sformalizowanego rzymskiego ius civi- le, dostępnego jedynie dla obywateli rzymskich (civis romanus, kwiryci), ius gentium cechowało się elastycznością, często opierając się na zasadach słuszności. Zdaniem Ulpiana, ius gentium dotyczyło „zajęcia, zabudowy i umocnienia miejscowości, wojny, jeńców, niewolnictwa, postliminium, traktatów pokoju, zawieszenia broni, świętego obowiązku nieznieważania posłów i zakazu małżeństw z cudzoziemcami”. Lucanus określał je jako ius mundi – prawo świata, zaś Corneliusz Nepos mówił o „wspólnocie pra- wa narodów” (commune ius gentium). Dla rozstrzygania sporów między obywatelami rzymskimi a cudzoziemcami oraz między cudzoziemcami utworzono w Rzymie specjalne organy w postaci: sędziów polubownych (recuperatores, rekuperatorzy) oraz pretora ds. cudzoziemców (preator pe- regrinus). Częste wojny prowadzone przez Rzym przyczyniły się do rozwoju norm regulujących sposoby prowadzenia walk. Znano rozróżnienie na wojny sprawiedliwe i niesprawiedliwe (bella iusta et iniusta), choć za te ostatnie uważano jedynie wojny wypowiedziane niezgodnie z przyjętą pro- Nb. 25–27 J. Barcik § 8. Periodyzacja historii prawa międzynarodowego 15 cedurą formalną. Opierała się ona na podstawach religijnych (tzw. prawo sakralne – ius fetiale), gdyż wojnę musiało rozpocząć specjalnie powoła- ne, dwudziestoosobowe kolegium kapłańskie, zwane fecjałami (fetiales). Przeciwnika wzywano do spełnienia roszczeń Rzymu, dając mu 33 dni do namysłu (clarigatio). W razie odmowy fecjałowie rzucali unurzaną we krwi dzidę na terytorium przeciwnika. Rozpoczętą w ten sposób wojnę za- twierdzał Senat i Zgromadzenia Centurialne (comitia centuriata). Umowy zawierane przez Rzym dzielono na równorzędne (foedera ae- qua) i nierównorzędne (foedera inaequales), w których państwo rzym- skie było stroną dominującą. Często występowały nierównoprawne umo- wy przymierza (foedus iniquum) stanowiące pierwowzór XIX-wiecznej instytucji protektoratu kolonialnego. Wyróżniano także traktaty przyjaźni (amicitia, indutiae). Osoba posła była nietykalna, uznawano ją wręcz za świętą. Rzym sam często wysyłał posłów (nuntii, missi, legati), zaś w póź- niejszym okresie dla przyjmowania obcych posłów ustanowiono specjalny urząd (magister officiorum). Rzymianie przykładali dużą wagę do prze- strzegania zasady pacta sunt servanda. Bizancjum uregulowało także pra- wo morza, normowane tzw. prawem rodyjskim (lex Rhodia navalis). Wie- le z ówczesnych zwyczajów morskich zostało przejętych w późniejszych epokach historycznych. Podobnie jak w Starożytności, tak i w Średniowieczu nie wykształ- cił się odrębny system prawa międzynarodowego. Jest to jedyna cecha wspólna, uzasadniająca łączne omawianie tych diametralnie odmiennych epok historycznych. Podstawowym wyróżnikiem Średniowiecza był ści- sły prymat religii nad całością życia. Prawo kanoniczne miało charakter ponadnarodowy, a spory międzynarodowe rozstrzygano odwołując się do autorytetu Pisma Świętego i poglądów ojców kościoła. Nim jednak do tego doszło, przez kilka wieków od upadku Rzymu trwał zanik kultury prawnej, symbolizowany barbarzyńskim prawem pięści (Faustrecht). Anarchizacja stosunków prowadziła do licznych wojen prywatnych. Aby im przeciw- działać tak kościół, jak i władcy świeccy zaczęli ogłaszać tzw. pokoje boże (Treuga Dei), cesarskie lub królewskie (Landfrieden, King’s peace, Qua- rantaine le Roy), zabraniające prowadzenia walk w określonych okresach. Krzepnięcie władzy centralnej doprowadziło w późnym Średniowieczu do skoncentrowania monopolu stosowania środków przymusu w rękach apa- ratu państwowego. Stosunki polityczne przez długi okres Średniowiecza zdominowane były rywalizacją dwóch uniwersalistycznych potęg: papiestwa i cesarstwa. W warstwie teoretycznej spór ten uosabiała, użyta przez papieża Bonifa- cego VIII, doktryna „dwóch mieczy”. Nie sprzyjało to rozwojowi prawa J. Barcik Nb. 28–30 28 29 30 16 Rozdział I. Zagadnienia ogólne międzynarodowego, choć wykształciła się wówczas, religijnie homoge- niczna i wyznająca wspólne chrześcijańskie wartości, rodzina narodów europejskich. Znaczący jest także wkład Średniowiecza w późniejszy roz- wój prawa międzynarodowego. Liczne wojny prowadzą do wykształcenia zwyczajów wojennych, przy czym poprawie ulega los jeńców. Jeniec sta- nu rycerskiego był zbyt cenny, bardziej od zabicia go opłacało się liczyć na sowity okup. Zaznaczał się tu także wpływ etosu rycerskiego i nauki chrześcijańskiej. Niewierni byli wykluczeni spod tych zasad i z reguły (czego dowiódł ruch krucjatowy) nie mogli liczyć na humanitarne trak- towanie. Podobnie na równe traktowanie nie mogły także liczyć państwa niechrześcijańskie. Intensyfikacja kontaktów międzynarodowych przeja- wiała się w licznych soborach i synodach, będących wydarzeniami poli- tyczno-religijnymi, odpowiednikami dzisiejszych konferencji międzynaro- dowych. Gromadziły one nierzadko znaczną liczbę uczestników. Przykład: Sobór w Konstancji (1414–1418) zgromadził 33 kardynałów, 5 pa- triarchów, 47 arcybiskupów, 145 biskupów, 93 biskupów tytularnych, 217 dokto- rów teologii, 361 doktorów prawa cywilnego i kanonicznego, 171 doktorów me- dycyny, znaczną liczbę magistrów reprezentujących 37 uniwersytetów, posłańców reprezentujących 83 królów i książąt, 38 książąt, 173 hrabiów, 71 baronów, ponad 1500 rycerzy, 142 pisarzy bulli, 1700 trębaczy oraz innych muzyków, a także, jak skrupulatnie odnotowali historycy, 700 oficjalnie wykonujących swą profesję pań lekkich obyczajów. Zob. P. Schaff, History of the Christian Church, Nowy Jork 1910. Podczas soborów omawiano, oprócz kwestii religijnych, zagadnienia polityczne istotne dla ówczesnych stosunków międzynarodowych, np. podczas wspomniane- go soboru w Konstancji toczył się spór między Polską, reprezentowaną przez Rek- tora Uniwersytetu Jagiellońskiego Pawła Włodkowica, a Zakonem Krzyżackim, którego interesów bronił dominikanin Jan Falkenberg. W późnym Średniowieczu wykształciła się także instytucja stałych mi- sji dyplomatycznych, zapoczątkowana powołaniem przez księcia Medio- lanu w 1455 r. stałego poselstwa w Genui. Rozwijają się kontakty handlowe, symbolizowane przez gospodarcze związki miast, początkowo zawierane w ramach jednego państwa, w okre- sie późniejszym, na podstawie zawieranych umów międzynarodowych jednoczące także miasta z kilku państw. Były to tzw. Hanzy (niem. Hanse – stowarzyszenie handlowe, gromada), stawiające sobie za cel zmonopo- lizowanie rynku zbytu na danym terytorium. Najwcześniej, bo już w XIII w. powstała tzw. Hanza londyńska, zrzeszająca kupców z 15 miast flandryjskich i skupiająca się na handlu wełną. Również od XIII w. datuje się historia Hanzy niemieckiej, która w XV w. łączyła 160 miast, Nb. 31–32 J. Barcik 31 32 § 8. Periodyzacja historii prawa międzynarodowego 17 z których najważniejszym była Lubeka (z miast polskich do Hanzy należał Gdańsk, Elbląg, Toruń i Kraków). Przez długi okres (XIV–XV w.) Hanza niemiecka mono- polizowała handel w basenie morza bałtyckiego. Od 1358 r., co trzy lata odbywały się zjazdy przedstawicieli miast członkowskich (Hansetage), na których podejmo- wano uchwały wiążące wszystkie zrzeszone miasta. Ich nieprzestrzeganie groziło sankcją w postaci wydalenia ze związku. Hanza posiadała własną flotę wojenną i wojska lądowe oraz czynnie angażowała się w działalność polityczną, prowadząc wojnę m.in. z Danią i Norwegią. Bujnie rozkwitało prawo morza, kodyfikowane w szeregu zbiorów pra- wa zwyczajowego, spośród których wymienić można: Tablice Amalfitań- skie z IX w., Wyroki lub Zwoje Olerońskie z XII w., prawo morskie Wisby z XIII w., Konsulat Morski z Barcelony z XIV w., Guidon de la mer z Ha- wru z XV w., prawo morskie Hanzy z XVI w. Położenie prawne cudzoziemca uległo początkowo pogorszeniu w sto- sunku do epoki starożytnej. Tak zwane ius albinagii zapewniało władcy prawo do dziedziczenia po zmarłym cudzoziemcu, z pominięciem jego na- turalnych spadkobierców. W późniejszym okresie prawo to zastąpiono obo- wiązkiem opłaty haraczu (ius detractus), jaki musiał uiścić na rzecz wład- cy spadkobierca zmarłego cudzoziemca. Wywóz majątku z państwa przez cudzoziemca również wiązał się z taką opłatą. Prawo brzegowe zakładało, że w razie katastrofy statku na wybrzeżu, jego władca mógł przywłaszczyć sobie majątek rozbitków, a ich samych wziąć w niewolę. Z drugiej strony, aktywnie rozwija się, początkowo w stosunkach między Francją i miastami włoskimi a Lewantem, instytucja konsulów. W miastach Lewantu ustana- wiano konsulów mających jurysdykcję cywilną i karną nad własnymi oby- watelami przebywającymi na tym terytorium (consules marinatorum et mer- cantorum). W miastach hanzaetyckich rolę tę pełnili aldermani. Jakościową zmianę stosunków międzynarodowych późnego średnio- wiecza zapoczątkowały wielkie odkrycia geograficzne. Rozszerzając ob- szar oddziaływania wpływów europejskich, kreowały zarazem wiele spor- nych kwestii, takich jak np. podział obszarów kolonialnych czy swoboda żeglugi na morzu otwartym. Warto dodać, że w Średniowieczu rozwijała się, głównie na tle sporów polsko-krzyżackich, nauka polska. Można wymienić takie postacie jak: Stanisław ze Skarbimierza i Paweł Włodkowic z Brudzewa, prekursorzy pojęcia wojny sprawiedliwej, niekiedy uznawani za twórców tzw. „pol- skiej szkoły prawa wojny”; Andrzej Frycz Modrzewski; Jakub z Szadka, broniący praw ludności polskiej na Warmii i Mazurach podczas, kończącej wojnę trzynastoletnią, konferencji toruńskiej w 1466 r.; Krzysztof Warsze- wicki, autor dzieła z 1595 r. pt. De legato et legatione. J. Barcik Nb. 33–36 33 34 35 36

Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Czytaj dalej...
Pobierz darmowy fragment (epub)

Gdzie kupić całą publikację:

Prawo międzynarodowe publiczne. Wydanie 4
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: