Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00116 005173 13076198 na godz. na dobę w sumie
Problemy mediów i komunikacji społecznej – uwarunkowania polskie i ukraińskie - ebook/pdf
Problemy mediów i komunikacji społecznej – uwarunkowania polskie i ukraińskie - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron:
Wydawca: Naukowe Wydawnictwo IVG Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-62062-55-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> media i dziennikarstwo
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Historia współpracy Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie z Ukrainą sięga już kilkunastu lat. Dziś trudno odtworzyć ją w szczegółach – pamięć ludzi, którzy ją inicjowali nie jest niezawodna – ale faktem jest, że pierwsza umowa jaką rzeszowska uczelnia podpisała z ukraińską szkołą wyższą datowana jest na rok 1998. Najbardziej widocznym przejawem transgranicznej współpracy WSIiZ z Ukrainą są ukraińscy studenci, którzy z roku na rok coraz liczniej przybywają na studia do stolicy Podkarpacia. WSIiZ należy do nielicznego grona uczelni o klasie międzynarodowej. Studiuje tu ok. 10% wszystkich studentów zagranicznych kształcących się w Polsce (stan na 2015 rok), m.in. z Iranu, Chin, Indii, Nigerii, Bangladeszu, Malezji, Ukrainy. Ci ostatni stali się w ostatnich latach dominującą wśród studentów obcokrajowców większością, na stałe wpisując się w wielokulturowy, wielonarodowy pejzaż podkarpackiej uczelni. Na niektórych kierunkach studiów Ukraińcy stanowią większość, dzielnie walcząc o jak najlepsze wykorzystanie czasu, jaki dany im jest w Polsce. Uczą się języka, zdobywają nagrody, działają w studenckich mediach (gdzie tworzą etniczną redakcję), każdego roku organizują też Dzień Kultury Ukraińskiej dla polskich kolegów, uwrażliwiając ich na piękno swych ojczystych zwyczajów i sztuki. Walczą przy tym z wieloma biurokratycznymi przeszkodami, problemami na granicy, kolejkami po wizę, kłopotami polityczno-gospodarczymi w swoim kraju, które sprawiają, że studia w Polsce stają się dla młodych Ukraińców coraz bardziej kosztowne i wymagają coraz więcej wyrzeczeń. Co ciekawe, choć myśl o pozostaniu na rynku pracy Unii Europejskiej jest kusząca, zaskakująco wielu młodych Ukraińców studiujących w WSIiZ deklaruje, że po zakończeniu kształcenia chce wrócić do swojej ojczyzny, aby tam budować jej potencjał. To przyszła elita intelektualna kraju, o którego dalszych losach dziś trudno powiedzieć cokolwiek pewnego. Najlepsi absolwenci uczelni, wybijający się na swoich kierunkach studiów, często zostają z WSIiZ na dłużej, podejmując zatrudnienie jako pracownicy naukowi, naukowo-dydaktyczni i administracyjni. Często to oni stają się inspiratorami i liderami  inicjatyw związanych z Ukrainą, zarówno badawczych, jak i dydaktycznych. Tematyką Ukrainy udaje się im zainteresować współpracowników oraz instytucje finansujące naukę, badania i rozwój, a także lokalne media, które zaczęły traktować ich – może z braku formalnego odpowiednika – nieco jako ambasadorów Ukrainy na Podkarpaciu.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

POD REDAKCJĄ SŁAWOMIRA GAWROŃSKIEGO IWONY LEONOWICZ-BUKAŁY PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie Naukowe Wydawnictwo IVG Rzeszów - Szczecin 2014 PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE Publikacja została dofinansowana ze środków MNiSW na utrzymanie potencjału badawczego Wydziału Administracji i Nauk Społecznych Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie Tytuł monografii naukowej: Problemy mediów i komunikacji społecznej – uwarunkowania polskie i ukraińskie Redakcja: Sławomir Gawroński, Iwona Leonowicz-Bukała Autorzy: Łukasz Błąd, Krzysztof Gajdka, Sławomir Gawroński, Tomasz Goban-Klas, Olga Kurek-Ochmańska, Iwona Leonowicz-Bukała, Anna Martens, Jakub Ochnio, Wojciech Pelczar, Paweł Przywara, Barbara Przywara, Zofia Sawicka, Monika Struck- Peregończyk, Marcin Szewczyk, Maciej Ulita, Rafał Polak, Josyp Łoś, Оксана Гоцур, Марія Ріпей, Мирослава Рудик, Елеонора Шестакова, Inessa Tkachenko, Мар’ян Житарюк, Христина Давидчак, Оксана Лободяк, Юрій Мельник, Андрій Мельник, Оксана Лазарчук Recenzent naukowy: Prof. nadzw. dr hab. Wojciech Pelczar, Prof. nadzw. dr hab. Krzysztof Gajdka, Prof. nadzw. dr hab. Stanisław Ślusarczyk, Prof. dr hab. Josyf Los, Ks. dr hab. Michał Drożdż prof. UPJPII, Prof. dr hab. Iwona Hofman, Prof. dr hab. Jerzy Olędzki, Prof. nadzw. dr hab. Katarzyna Pokorna-Ignatowicz Komitet Naukowy: Prof. UG dr hab. Sylwia Pangsy-Kania, Prof. dr hab. Włodzimierz Szpringer, Prof. zw. dr hab. Jerzy Kisielnicki, Prof. UW dr hab. Grzegorz Karasiewicz, Prof. UZ dr hab. Arkadiusz Świadek Projekt okładki: Tomek Przewrocki Korekta językowa, skład oraz druk: Jacek Storm Wydawcy: Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów www.wsiz.rzeszow.pl, www.ksiegarnia.wsiz.pl email:wsiz@wsiz.rzeszow.pl Naukowe Wydawnictwo IVG ul. Tarpanowa 38/3, 70-796 Szczecin www.wydawnictwoivg.pl email: biuro@wydawnictwoivg.pl ISBN 978-83-64286-27-8 Książka ISBN 978-83-62062-55-3 eBook © Copyright by Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie Printed in Poland by Naukowe Wydawnictwo IVG 2 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE Spis treści Spis treści ................................................................................................................................ 3 Wstęp ....................................................................................................................................... 7 Prasa galicyjskiego Rzeszowa. Zasięg, znaczenie, rola redakcji w życiu miasta ...... 11 Łukasz Błąd Muzyczne gifty w kampaniach wyborczych (na przykładzie Samoobrony RP)......... 35 Krzysztof Gajdka Word of Mouth Marketing i Marketing 2.0 – jako nietradycyjne formy komunikowania marketingowego ..................................................................................... 50 Sławomir Gawroński Od doktora House’a do doktora Google. Jak nowe media, internet i smartfony zmieniają opiekę zdrowotną .............................................................................................. 68 Tomasz Goban-Klas Media studenckie w Polsce ................................................................................................. 81 Olga Kurek-Ochmańska E-migracja 2.0. Internet jako przedmiot badań migracyjnych ...................................... 96 Iwona Leonowicz-Bukała Formy i normy – język komunikacji internetowej - rozważania wstępne ................ 116 Anna Martens Fotografia (nie)etyczna ..................................................................................................... 130 Jakub Ochnio O popkulturowych kontekstach literatury i ich edukacyjnej użyteczności .............. 142 Wojciech Pelczar Między czwartą a piątą władzą – dziennikarze a blogerzy. Doświadczenia amerykańskie i polskie ...................................................................................................... 156 Paweł Przywara, Barbara Przywara Fenomen Al-Jazeery ........................................................................................................... 172 Zofia Sawicka Wizerunek osób niepełnosprawnych w środkach masowego przekazu - zarys zjawiska .............................................................................................................................. 187 Monika Struck-Peregończyk 3 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE Wprowadzenie do pragmatyki przypisów ..................................................................... 200 Marcin Szewczyk Sens istnienia dziennikarskich kodeksów etycznych i ich trudna przydatność ....... 216 Maciej Ulita, Rafał Polak Misja dziennikarza: budowanie sensów………………………………….………….…236 Josyp Łoś Геостратегічне сходження України за матеріалами сучасної преси: парадигма, тенденції та проблемні акценти……………….…………………………………………………….…………….260 Оксана Гоцур Редакторська правка україномовного газетного тексту .................................... 268 Марія Ріпей Українські вчені про євроінтеграцію мас-медіа ...................................................... 286 Мирослава Рудик Публіцистика і проблеми формування ціннісних орієнтацій сучасного суспільства ........................................................................................................................ 295 Елеонора Шестакова Чому факт-чекінг є необхідним предметом на факультетах журналістики в Україні?............................................................................................................................ 310 Inessa Tkachenko Клонофакти як різновид реалізації віртуальної реальності (на прикладі політичних месиджів України) ..................................................................................... 321 Мар’ян Житарюк Євангелізація європи: позиція папи івана павла іі .................................................... 329 Христина Давидчак Монологи В. Скуратівського ......................................................................................... 335 Oксана Лободяк Орієнтири журналістики міжвоєнного періоду ...................................................... 345 Юрій Мельник Світоглядна публіцистика як філософська журналістика .................................. 353 Андрій Мельник 4 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE Типологічні особливості британських, російських та українських спеціалізо- ваних видань з проблем економіки (на прикладі «Тhe Еconomist» «Коммерсантъ -Деньги», «Контракти») ................................................................................................ 362 Оксана Лазарчук Bibliografia ......................................................................................................................... 372 Bibliografia polska ......................................................................................................... 372 Bibliografia zagraniczna……………………………………………………………….377 Netografia polska i zagraniczna ...................................................................................... 382 5 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE 6 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE Wstęp Historia współpracy Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządza- nia w Rzeszowie z Ukrainą sięga już kilkunastu lat. Dziś trudno odtworzyć ją w szczegółach – pamięć ludzi, którzy ją inicjowali nie jest niezawodna – ale faktem jest, że pierwsza umowa jaką rzeszowska uczelnia podpisała z ukraińską szkołą wyższą dato- wana jest na rok 1998. Najbardziej widocznym przejawem trans- granicznej współpracy WSIiZ z Ukrainą są ukraińscy studenci, którzy z roku na rok coraz liczniej przybywają na studia do sto- licy Podkarpacia. WSIiZ należy do nielicznego grona uczelni o klasie międzynarodowej. Studiuje tu ok. 10 wszystkich stu- dentów zagranicznych kształcących się w Polsce (stan na 2015 r.), m.in. z Iranu, Chin, Indii, Nigerii, Bangladeszu, Malezji, Ukrainy. Ci ostatni stali się w ostatnich latach dominującą wśród studentów obcokrajowców większością, na stałe wpisując się w wielokulturowy, wielonarodowy pejzaż podkarpackiej ucze- lni. Na niektórych kierunkach studiów Ukraińcy stanowią więk- szość, dzielnie walcząc o jak najlepsze wykorzystanie czasu, jaki dany im jest w Polsce. Uczą się języka, zdobywają nagrody, dzia- łają w studenckich mediach (gdzie tworzą etniczną redakcję), każdego roku organizują też Dzień Kultury Ukraińskiej dla pol- skich kolegów, uwrażliwiając ich na piękno swych ojczystych zwyczajów i sztuki. Walczą przy tym z wieloma biurokratycz- nymi przeszkodami, problemami na granicy, kolejkami po wizę, kłopotami polityczno-gospodarczymi w swoim kraju, które sprawiają, że studia w Polsce stają się dla młodych Ukraińców coraz bardziej kosztowne i wymagają coraz więcej wyrzeczeń. Co ciekawe, choć myśl o pozostaniu na rynku pracy Unii Euro- pejskiej jest kusząca, zaskakująco wielu młodych Ukraińców stu- diujących w WSIiZ deklaruje, że po zakończeniu kształcenia chce wrócić do swojej ojczyzny, aby tam budować jej potencjał. 7 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE To przyszła elita intelektualna kraju, o którego dalszych losach dziś trudno powiedzieć cokolwiek pewnego. Najlepsi absolwenci uczelni, wybijający się na swoich kierun- kach studiów, często zostają z WSIiZ na dłużej, podejmując za- trudnienie jako pracownicy naukowi, naukowo-dydaktyczni i administracyjni. Często to oni stają się inspiratorami i liderami inicjatyw związnych z Ukrainą, zarówno badawczych, jak i dy- daktycznych. Tematyką Ukrainy udaje się im zainteresować współpracowników oraz instytucje finansujące naukę, badania i rozwój, a także lokalne media, które zaczęły traktować ich – może z braku formalnego odpowiednika – nieco jako ambasado- rów Ukrainy na Podkarpaciu. Przyczyn współpracy polsko-ukraińskiej w WSIiZ jest oczy- wiście więcej, niektóre są bardzo prozaiczne. Sama lokalizacja uczelni w regionie przygranicznym niejako determinuje poszu- kiwanie partnerów po wschodniej stronie granicy. Także ze strony ukraińskiej widoczne było przez minione lata, a teraz jesz- cze bardziej, silne dążenie do nawiązywania kooperacji z pol- skimi instytucjami na różnych polach oraz wymiany dobrych praktyk w szerokim rozumieniu tego słowa. Owocami wspól- nych starań stały się więc m.in. liczne debaty, spotkania i konfe- rencje organizowane pod patronatem Regionalego Ośrodka De- baty Międzynarodowej przy WSIiZ oraz jednostek naukowo-ba- dawczych uczelni. Oprócz doraźnych inicjatyw, projektów fi- nansowanych ze źródeł wewnętrznych czy zewnętrznych i in- nych sformalizowanych inicjatyw, dla WSIiZ istotną częścią po- nadgranicznej współpracy z Ukrainą jest współpraca naukowo- badawcza, zarówno w formie wspólnych, często nieformalnych kontaktów badawczych, jak i podejmowania przez badaczy z WSIiZ tematyki ukraińskiej, a przez badaczy ukraińskich z uczelnią współpracujących – tematyki polskiej. 8 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE Prezentowana publikacja jest efektem współpracy medio- znawców, kulturoznawców i politologów reprezentujących Wyższą Szkołę Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie oraz Lwowski Uniwersytet Narodowy im. Iwana Franki. Zawarte w niej artykuły odnoszą się do pojemnej znaczeniowo komuni- kacji społecznej, stanowią bowiem efekt zainteresowań badaczy związanych z naukami o mediach, aktywnych dydaktycznie na dziennikarskich kierunkach studiów. Podobnie jak interdyscy- plinarny charakter mają nauki o mediach, równie zróżnicowane jest spektrum tematyczne tekstów zawartych w niniejszej publi- kacji. Ich tematyka dotyczy bowiem zarówno różnorodnych aspektów dziennikarstwa, współczesnych problemów mediów masowych, jak również komunikowania wizualnego, komuni- kowania marketingowego czy też komunikowania międzykul- turowego. Naszą intencją jest, by niniejsza publikacja przyczy- niła się do popularyzacji reprezentowanych perspektyw badaw- czych, a jednocześnie stała się inspiracją do dalszych wspólnych projektów naukowych. Sławomir Gawroński, Iwona Leonowicz-Bukała 9 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE 10 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE Prasa galicyjskiego Rzeszowa Zasięg, znaczenie, rola redakcji w życiu miasta Łukasz Błąd Wprowadzenie Celem artykułu jest uchwycenie pewnego sprzężenia zwrotnego między mieszkańcami Rzeszowa a redakcjami miejscowej prasy ukazującej się w mie- ście w dobie autonomii galicyjskiej, a także próbą określenia zasięgu i roli prasy w bardzo ważnym dla rozwoju miasta okresie. Zasięg chronologiczny artykułu obejmuje lata 1883-1914. Okres autonomii zwykło się datować na lata 1867-1914, a więc od chwili uzyskania przez Gali- cję pełni praw i ukształtowania się władz autonomicznych (w Rzeszowie w 1867 r. zaczęła działać pierwsza pochodząca z kurialnych wyborów Rada Miejska) do wybuchu I wojny światowej, aczkolwiek dolna granica została tu przesunięta przez wzgląd na fakt, że stanowiąca podstawę źródłową rze- szowska prasa zaczęła się ukazywać dopiero w roku 1883. W opracowaniu skorzystano z takich tytułów jak: „Przegląd Rzeszowski” 1883-1886, „Kurier Rzeszowski” 1883-1890, „Tygodnik Rzeszowski” 1883, „Gazeta Rzeszowska” 1891, „Kurier Rzeszowski” 1894-1898, „Głos Rzeszow- ski” 1897-1914, „Gazeta Rzeszowska” 1899-1900. Z wyjątkiem lat 1892-1893 wspomniane czasopisma pokrywają cały okres od początków prasy w Rze- szowie do I wojny światowej. „Za (…) przykładem wszystkich niemal równorzędnych miast naszego kraju (…) otwieramy łamy pism naszych i zapraszamy do współpracy” Po uzyskaniu przez Galicję autonomii Rzeszów stał się siedzibą powiatu i wówczas nastąpiło ożywienie miasta. Wzrosła liczba mieszkańców, prężniej zaczął funkcjonować handel i rzemiosło, do czego przyczyniło się też otwar- cie linii kolejowych Kraków – Lwów (1858) i Rzeszów – Jasło (1890). Świad- czyło to o ukształtowaniu się miasta (w II poł. XIX w.) jako liczącego się ośrodka handlowego i administracyjnego z zasięgiem na sąsiednie miasta 11 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE i powiaty. Ustawa z 1889 r. dotycząca trzydziestu większych miast Galicji za- liczała do tego grona również Rzeszów1, którego ludność wzrosła z blisko 10 tyś. w roku 1869 do niespełna 27 tyś. w 1914 r. Przy takich najogólniej zakre- ślonych, typowych dla Galicji tego okresu parametrach na przełomie XIX i XX wieku ukształtował się Rzeszów nowożytny, w którym zaczęła ukazywać się miejscowa prasa. Prasa na terenie ziem polskich w II poł. XIX w. rozwijała się różnymi dro- gami, co wynikało z odmiennych warunków jej egzystencji i polityki poszcze- gólnych zaborców. Najswobodniej mogła się rozwijać w zaborze austriackim, gdzie ukazy- wało się najwięcej tytułów. Wpłynęły na to nie tylko sprzyjające warunki wy- nikające z autonomii, ale i gwałtowny rozkwit drukarstwa, a zwłaszcza pro- fesjonalizm oraz obywatelska i patriotyczna postawa pierwszego pokolenia drukarzy i księgarzy większych ośrodków galicyjskich2. System Koncesyjny w odniesieniu do drukarń i księgarń zapewniał monarchii habsburskiej kon- trolę nad ich działalnością, a jednocześnie nie dopuszczał do zawodu jedno- stek nieprzygotowanych finansowo i intelektualnie3. Głównymi ośrodkami były Kraków i Lwów, ale ruch wydawniczy błyskawicznie nabierał tempa również na prowincji4. W Galicji, gdzie w 1882 r. działało 60 drukarń5 najwięcej społeczno-poli- tycznych czasopism prowincjonalnych w języku polskim ukazywało się na 1 J. Szymczak-Hoff, Życie towarzyskie i kulturalne Rzeszowa w dobie autonomii Galicji, KAW, Rzeszów 1993, s. 9; A. Codello, Samorząd miasta Rzeszowa 1867-1914, Wyd. Lu- belskie, Lublin 1967, s. 40. 2 J. Łojek, J. Myśliński, W. Władyka, Dzieje prasy polskiej, Interpress, Warszawa 1988, s. 52-53; S. Darłakowa, Prasa miejscowa i czasopiśmiennictwo, w: F. Kiryk, Dzieje Rze- szowa, t. II, KAW-Rzeszów, Rzeszów 1998, s. 437. 3 A. Jagusztyn, Dzieje drukarstwa i księgarstwa w Rzeszowie w latach 1840-1939, Rzeszów 1974, s. 10. 4 Globalny roczny nakład dzienników w Galicji wzrósł z 3 mln w 1881 r. do 40 mln w 1910 r. z czego 86 to prasa polska, około 10 ukraińska, blisko 5 żydowska, a 0,2 niemiecka. Na jednego potencjalnego czytelnika w 1881 r. przypadały trzy eg- zemplarze dzienników rocznie, w 1910 r. już dziesięć. J. Łojek, J. Myśliński, W. Władyka, op. cit., s. 51; J. Myśliński, Nakłady prasy społeczno-politycznej w Galicji w R.4, z.1, s. 132. 5 A. Jagusztyn, Z przeszłości drukarni udziałowej 1883-1939, Rzeszów 1969, s. 126. We- dług innych danych w 1885 r. istniało w Galicji 47 drukarń, w tym 11 w Krakowie, 15 we Lwowie. W 1900 r. – 41 drukarń, w 1910 r.– 70. J. Łojek, J. Myśliński, W. Władyka, op. cit., s. 49. latach 1881-1913, „Roczniki Historii Czasopiśmiennictwa Polskiego” 1965, 12 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE pograniczu oddziaływania prasy lwowskiej, a więc w Przemyślu, Jarosławiu, Nowym Sączu, Tarnowie oraz Rzeszowie. W Rzeszowie w tym okresie wy- dawano osiem tytułów (wszystkie po polsku), którym to wynikiem miasto ustępowało – poza Lwowem i Krakowem – Stanisławowowi (35), Kołomyi (20), Przemyślowi (17), Jarosławowi (16), Nowemu Sączowi (13), Tarnopo- lowi (10), Gródkowi (9), a zrównywało się z Drohobyczem. Rozbieżności w liczbie wydawanych tytułów wynikały z prężności środowiska, nasilenia konfliktów społeczno-politycznych narodowościowych, wreszcie z różnic w poziomie oświaty ogólnej, w szczególności zaś w liczbie ludności umiejącej czytać i pisać6. Na ogólną liczbę 165 tytułów czasopism prowincjonalnych 73 to efeme- rydy (do jednego roku), 48 tytułów ukazywało się 2-3 lata. W Rzeszowie 5 czasopism ukazywało się przez rok, dwa przez 4-5 lat, a tylko jedno dłużej niż 16 lat7. Swoje miejsce w powyższych zestawieniach Rzeszów zawdzięcza przede wszystkim miejscowym drukarzom i księgarzom. Historia drukarstwa i księgarstwa w Rzeszowie w latach autonomii dzieli się na trzy okresy. Pierwszy należy datować od 1840 r., czyli od założenia przez Franciszka Skielskiego pierwszej rzeszowskiej drukarni. Drugi okres rozpoczął się w 1883 r., kiedy powstała kolejna drukarnia i ukazała się pierw- sza rzeszowska prasa, trzeci zaś w roku 1900, gdy utworzono pierwszą na terenie miasta zawodową organizację drukarzy8. W 1856 r. drukarnię od Balbiny Skielskiej (wdowy po Franciszku) kupił Jan Andrzej Pelar i połączył ją ze swoją nową drukarnią w jeden zakład wy- posażony w najnowsze w owym czasie maszyny drukarskie. W 1886 r. kie- rownictwo firmy objął kuzyn Pelara, Henryk Czerny9. Lata 1886-1904 były dla 6 J. Myśliński, Koszty wydawnictw czasopism „Przeglądu Rzeszowskiego” i „Kuriera Rze- szowskiego” oraz ich kolportaż 1883-1887, „Roczniki Historii Czasopiśmiennictwa Pol- skiego” 1966, R. 5, z. 2, s. 168; J. Myśliński, Nakłady..., op. cit., s. 118, 129-130. Określenie „prasa społeczno-polityczna” obejmuje wszystkie dzienniki i inne czasopisma będące organami stronnictw politycznych, organizacji społeczno-politycznych, zawodowych, młodzieżowych, katolickich, a także prasę informacyjną bez wyraźnego oblicza poli- tycznego, jak również pisma o tematyce społeczno-gospodarczej, oświatowej, kultu- ralnej. Liczba analfabetów w powiatach wahała się od 60 do 90 . 7 J. Myśliński, Nakłady..., op. cit., s. 116-129. 8 A. Jagusztyn, Dzieje..., op. cit., s. 3. Organizacja ta nosiła nazwę: Stacja Płatnicza Lwowskiego Ogniska Stowarzyszeń Drukarzy. 9 A. Jagusztyn, Bibliografia druków tłoczonych w drukarniach Rzeszowa w latach 1843-1939, Rzeszów 1973, s. 6; A. Codello, op. cit., s. 130. 13 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE firmy J.A. Pelar (H. Czerny) kontynuacją poprzedniego okresu, charakteryzu- jąc się podejmowaniem przez nią chlubnych tradycji z czasów kierownictwa Pelara. Równocześnie cechowała ją pewna stagnacja pod względem inicja- tywy wydawniczej, rozmachu prowadzonych prac, zasięgu stosunków han- dlowych10. W lutym 1883 r. drugą drukarnię uruchomił Edward Arvay, który w 1890 roku otrzymał koncesję na „Biuro Ogłoszeń mogących się drukować, litogra- fować lub pisać, dawanie ogłoszeń do druku i plakatowanie”11. W latach 1906- 1910 właścicielem firmy był Leon Piller. W lipcu 1911 r. po rocznym obłożeniu sekwestrem sądowym firma wróciła do Arvaya. Do tych dwóch głównych ośrodków, których znaczenia dla dziejów Rze- szowa nie sposób przecenić, doszedł jeszcze jeden, tak że przed I wojną świa- tową funkcjonowały trzy oficyny: H. Czernego (Pelara), E. Arvaya oraz Moj- żesza Goldberga, którą kierował Zygmunt Kisielewski12. Pomiędzy firmą Pe- lara a drukarnią Arvaya od początku istniała konkurencja przybierająca nie- raz ostre formy13. Obaj równocześnie w styczniu 1883 r. zaczęli wydawać cza- sopisma, dając początek rzeszowskiej prasie oraz dwóm głównym ośrodkom jej redagowania i drukowania. Za pierwsze stałe czasopismo Rzeszowa trzeba uznać „Przegląd Rzeszow- ski”14, a właściwie „Przegląd...” i „Kurier Rzeszowski”. Wydawca stworzył dwa dwutygodniki stanowiące w zasadzie jedno pismo tygodniowe. Jego po- dział na dwa tytuły był nierzadko spotykanym obejściem obowiązującego 10 A. Jagusztyn, Działalność firmy J. A. Pelara (H. Czernego) w Rzeszowie w latach 1886- 1904, „Rocznik Województwa Rzeszowskiego” 1968, t.V, s. 257. 11 A. Jagusztyn, Dzieje..., op. cit., s. 52-53. 12 A. Jagusztyn, Z przeszłości…, op. cit., s. 128-132. 13 Ibidem, s. 127. Przykładowo, w nr. 47 z 1887 r. redakcja „Kuriera Rzeszowskiego” [dalej: K. Rz.] (Pelar) wyraziła swoje oburzenie z powodu opublikowania przez „Ty- godnik Rzeszowski” [dalej: T. Rz.] (Arvay) nieprzychylnej recenzji z przedstawienia teatru amatorskiego. Zdaniem K. Rz. „Tygodnik...”, uczynił tak, ponieważ przedsta- wienie tworzyli jego przeciwnicy polityczni. K. Rz. 1887 nr 47, s. 5. W K. Rz. 1887 nr 50, s. 5 redakcja zarzuca T. Rz. zamieszczanie fałszywych informacji w sprawie rze- szowskiej kasy oszczędności i to w przededniu wyborów nowego wydziału kasy. Inny przykład konkurencji pomiędzy rzeszowskimi pismami stanowią bardzo ostre utarczki K. Rz. i „Głosu Rzeszowskiego” [dalej: Gł. Rz.]. Ugodzony Gł. Rz. zarzucał K. Rz., że grawituje do Żydów („znany organ partii żydowsko-liberalnej”, Gł. Rz. 1898, nr 4, s. 3), apelował, by ten „nie moralizował, bo mu z tym nie do twarzy”, zarzucał opor- tunizm i wypisywanie banialuk, Gł. Rz. 1897, nr 10, s. 1; nr 12, s. 3. 14 Początkowe numery wydawanego przez Arvaya (także od stycznia 1886 roku) T. Rz. były drukowane w Krakowie. 14 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE ustawodawstwa, według którego czasopisma o częstotliwości nie większej od dwutygodniowej nie musiały płacić wysokiej kaucji. W wyniku nieostrożno- ści redakcji, która felieton z jednego periodyku kończyła w drugim, pisma de facto stały się tygodnikami bez kaucji. Wobec takiego przekroczenia prawa prasowego doszło do interwencji władz, w której efekcie wydawca zapłacił wysoką grzywnę15. Tak więc od 1 lipca 1886 r. (gdy przestał się ukazywać „Przegląd Rzeszowski”) do 1 stycznia 1890 r. „Kurier Rzeszowski” stał się już oficjalnie tygodnikiem, po czym w latach 90 znów ukazywał się co dwa tygo- dnie. Redakcję „Przeglądu... i „Kuriera...” trapiły kłopoty finansowe. Znaczne sumy pochłaniały zabiegi promocyjne, druk afiszy i egzemplarzy gratiso- wych. Szczególnie dotkliwe były wydatki związane z drukiem drugiego na- kładu po wstrzymaniu wydania przez władze, choć te ingerencje prokura- tury i konfiskaty artykułów (zatwierdzane przez c.k. Sąd Obwodowy w Rze- szowie jako Trybunał dla spraw prasowych) były bardzo rzadkie16. Firma Pelara podejmując inicjatywę wydawania „Przeglądu Rzeszow- skiego” i „Kuriera Rzeszowskiego” ogłosiła w grudniu 1882 r. prospekt obu periodyków z dokładnie sformułowanymi zamierzeniami. Do założeń tego wyjątkowego dokumentu, wyznaczonego w nim podziału na działy nawią- zywali później redaktorzy niemal wszystkich tytułów, zatem przez wzgląd na jego znaczenie zostanie on tu przytoczony w obszernym fragmencie. Wy- jaśniając powód wydania pism i ich cele, redakcja napisała w prospekcie: „Co- raz silniejszy prąd budzącego się życia umysłowego, coraz silniejsze objawy ducha czasu zdążającego do postępu cywilizacji i wiedzy – natchnęły nas odwagą do postą- pienia za chlubnie wskazanym przykładem wszystkich niemal równorzędnych miast naszego kraju i wzbudziły w nas postanowienie wydawnictwa z dniem 01 stycznia 1883 roku dwóch na razie dwutygodniowych czasopism treści społeczno-ekonomicz- nej i literackiej pod nazwą „Przegląd Rzeszowski” i „Kurier Rzeszowski” (...). Pisma nasze będą organem publicznym ku pożytkowi całego społeczeństwa, staną wierne pod sztandarem patriotyzmu i postępu – ideą ich krzewienie oświaty i wiedzy, podniesie- nie ducha narodowego, obrona interesów kraju, naszego miasta wraz z całym jego obwodem”. Praca wytknięta w dziedzinie handlu, przemysłu i rękodzieł będzie miała na celu podniesienie dobrobytu i gospodarstwa publicznego, a dobrze wypo- sażony dział beletrystyki uprzyjemni niejedną chwilę naszym czytelnikom. 15 A. Jagusztyn, Dzieje..., op. cit., s. 56; J. Myśliński, Koszty..., op. cit., s. 169. Podobne obejścia stosowały m.in. redakcje „Wieńca”, „Pszczółki”, „Chaty”, „Nowin”. 16 A. Jagusztyn, Działalność..., op. cit., s. 269-270; J. Myśliński, Koszty..., op. cit., s. 171- 172. W ciągu pół roku wydrukowano 1000 afiszów reklamowych. 15 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE Nadto wszelkimi siłami dążyć będziemy do ożywienia ducha obywatel- skiego, do zespolenia jedności, harmonii, wzmożenia ruchu umysłowego, to- warzyskiego, słowem do uczynienia pobytu w mieście naszym miłym i przy- jemnym. Program nasz przedstawia zatem następujący podział:  Dział pierwszy obejmować będzie artykuły treści społeczno-ekonomi- cznej.  Dział drugi czysto literacki obejmie doborowe powieści, nowele i poezje pióra najlepszych pisarzy krajowych i zagranicznych, ilustrowaną humo- rystykę, nadto regularne sprawozdania o modach.  Dział trzeci – zapełnią sprawy miejskie, sprawozdania sądowe, kronika miejscowa, korespondencja z miast innych, sprawozdania ruchu stowa- rzyszeń, anonse i ogłoszenia. Tak przedstawiwszy program, przypominamy Szanownej Publiczności, że jest to pierwsza próba wydawnictwa w naszym mieście, że pisma te będą pierwszym objawem rozbudzonego w nas życia umysłowego, iż będą źró- dłem nauki i zabawy, iż będą jedynym stróżem naszych interesów, że zbudują konieczną podwalinę do tyle pożądanego podniesienia naszego grodu i że jako takie stają się wspólną własnością, wspólnym skarbem (...). Żywimy nadzieję, że pismu naszemu wszyscy gościnnie swe otworzą wrota i że przyjmą je życzliwie, i przychylnie. Dla pracujących około spraw publicznych, otwieramy łamy pism naszych i zapraszamy do współpracy, gdyż powinniśmy wszyscy pracować zjednoczonymi siły około wspólnego dobra na niwie ojczyzny (...)17. Wydawca decydując się na wydawanie pism miał na uwadze dwa cele: włączenie się w nurt życia kraju i chęć dorównania innym ośrodkom galicyj- skim. Pisma miały dbać o dobro społeczne, wyrabiać świadomość obywatel- ską, ożywiać ruch umysłowy, aktywizować życie towarzyskie i kulturalne miasta, pobudzać inicjatywy, które doprowadziłyby do uprzemysłowienia kraju, a zwłaszcza obwodu rzeszowskiego. Dużą uwagę prospekt poświęcał zagadnieniom ochrony interesów Rzeszowa i okolicy. Po 1886 r., gdy wydaw- nictwo objął H. Czerny nastąpiła modyfikacja programu i odtąd „Kurier...” poruszał też sprawy religijne i polityczne. Artykuły pisma zajmowały się problemami treści ogólnej nurtującymi wówczas Galicję i samo miasto. Naczelną dewizą redakcji było zachowanie 17 A. Jagusztyn, Działalność..., op. cit., s. 267-268. 16 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE obiektywizmu, a także dążenie do zyskania sobie szerokiego kręgu odbior- ców i dotarcia do wszystkich warstw społecznych, który to cel przez cały okres wydawania był systematycznie realizowany. W ósmym roku istnienia pismo straciło rozmach, ograniczając się do spraw miejskich. Relacjonowano bardzo dokładnie posiedzenia Rady Miej- skiej, omawiano zwykle krytycznie stan sanitarny miasta jego ulic i estetyczny wygląd domostw. Zamieszczano sprawozdania z sesji sejmu krajowego, parlamentu wiedeń- skiego, poruszano zagadnienia wychodźstwa, klęsk elementarnych, szkolnic- twa, oświaty, aktualnej sytuacji rzemiosła i przemysłu galicyjskiego18. Dział literacki i artystyczny zawierał wiadomości z życia kulturalnego oraz literac- kiego ówczesnego Rzeszowa, działalności stowarzyszeń, towarzystw, kół, klubów. Na łamach drukowano też nowele, humoreski, powieści wielu auto- rów polskich i zagranicznych. Po zawieszeniu w 1890 r. „Kuriera Rzeszowskiego” już w 1891 r. ukazało się pismo o podobnym profilu pod tytułem „Gazeta Rzeszowska” ukazujące się tylko do 1892 r. Było to pismo o charakterze społeczno-narodowym, uwzględniające przede wszystkim sprawy dotyczące Rzeszowa, Rady Miej- skiej i Powiatowej, poruszające zagadnienia społeczne, ekonomiczne, dążące do polepszenia bytu, podniesienia postępu. Redakcja pod sztandarem „Bóg i Ojczyzna” deklarowała: „Będziemy strzec wiary katolickiej i trzymać się wiernie kościoła katolickiego. Będziemy szanować wszystkie inne przekonania i unikać tego wszystkiego, co by mogło obrazić uczucia ludzi inaczej niż my wierzących. Wszystkie myśli zwrócimy ku ojczyźnie. Używając pod berłem naszego Monarchy zupełnej swo- body (...), będziemy pracować dla podniesienia dobrobytu jednostek, dla szczęścia i chwały lubej ojczyzny. Będziemy usilnie popierać zgodę i jedność wszystkich klas naszego społeczeństwa (...)”19. Po blisko dwuletniej przerwie, kiedy w Rzeszowie nie ukazywała się żadna prasa, w 1894 r. pojawił się „Kurier Rzeszowski” wydawany do 1898 r., a zajmujący się podobną tematyką z rozszerzonym działem politycznym. „Strzec będziemy moralnego i materialnego dobra wszystkich współobywateli bez róż- nicy wyznań lub stanu; nawzajem żądamy od tych obywateli również moralnego i materialnego poparcia” – głosił pierwszy numer pisma20. W latach 1899-1900 znów ukazywała się „Gazeta Rzeszowska” (nawiązująca do tradycji gazety 18 Ibidem, s. 268-274. 19 „Gazeta Rzeszowska” [dalej: G. Rz.] 1891, nr 1, s. 1. 20 K. Rz. 1894, nr 1, s. 1. Te założenia zostały niejako przypomniane w K. Rz. 1897, nr 41, s. 1. 17 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE z lat 1891-189221), która okazała się jednak efemerydą. W 1903 r. na krótko pojawił się z drukarni Pelara zwalczany przez „Głos Rzeszowski”22 tygodnik „Rzeszowianin”, nawiązujący do tradycji swoich poprzedników przy zmia- nie samego tytułu. Wielkie sprawy polityczne zostawiał na uboczu, skupiając się na sprawach gospodarki miasta i powiatu. Informował o zarządzeniach władz rządowych, autonomicznych i kościelnych, dostarczał wiadomości z posiedzeń rady miejskiej, rozpraw sądowych, działalności różnych instytu- cji i towarzystw. W wymienionych czasopismach zmieniali się wydawcy i re- daktorzy, niezmienna była tylko drukarnia J.A. Pelara (H. Czernego)23. E. Arvay od pierwszego momentu istnienia swojej drukarni, czyli od 1883 roku, wydawał czasopismo ekonomiczno-rolniczo-przemysłowe „Tygodnik Rzeszowski” powołane do życia dzięki poparciu Towarzystwa Rolniczego Okręgowego. Najwięcej uwagi tygodnik poświęcał sprawom ekonomicznym i rolniczym. Informował o wszystkich aktualnościach z nakreślonych dzie- dzin oraz o sprawach miasta i powiatu w kronice. Ponadto, na łamach pisma ukazywały się krótkie artykuły różnej treści, opowiadania i tłumaczenia ano- nimowych autorów. W artykule programowym redakcja stwierdza: „Nie na- leżymy do żadnej partii. Z całą bezstronnością rozpatrywać będziemy wspólne nasze sprawy, zostawiając najczęściej wydanie sądu Czytelnikom naszym i Ogółowi. Wy- kluczamy z pisma dotykanie osobistości lub traktowanie spraw osobistych, wszelkie polemiki współzawodnicze. Popierać będziemy wszelkie szlachetne i piękne cele, sze- rzyć oświatę, zgodę i harmonię towarzyską”24. Zawieszony po 20 miesiącach „Tygodnik Rzeszowski” ukazywał się po- nownie od 1885 r., wydawany z drukarni Arvaya przez Karola Novaka, a następnie samego Arvaya. Był nowym czasopismem o szerszej problema- tyce. Dotykał spraw politycznych, narodowych, autonomicznych, powiato- wych, gminnych, ekonomicznych, społecznych, naukowych i literackich, za- wierał wiadomości z życia codziennego, towarzyskiego i publicznego oraz 21 Kierować się miała prawdą w przedstawianiu rzeczy, bezstronnością w ocenie i krytyce rzeczy oraz ludzi. Poruszała sprawy dotyczące kraju, miasta i powiatu, sta- wiając sobie za cel dobro publiczne bez względu na osobiste lub partyjne dążenia. Sprawy polityczne ograniczała do najdonioślejszych. Stała na gruncie idei narodowej i zasad wiary chrześcijańskiej. G. Rz. 1899, nr 1, s. 1. 22 Gł. Rz. 1903, nr 9, s. 3; nr 10, s. 1-2. „Głos...”, wdawał się w ostre polemiki, gwałtow- nie atakował, a w „Dodatku” do nr. 13 z 1903 r. informował, że w jego redakcji czytel- nicy złożyli egzemplarze 5 numeru „Rzeszowianina”, nie chcąc się zapoznawać z jego treścią. 23 S. Darłakowa, Prasa miejscowa…, op. cit., s. 439-440. 24 T. Rz. 1883, nr 1, s. 1. 18 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE ogłoszenia. Ostatecznie upadł w 1888 r. z powodu trudności materialnych i braku moralnego poparcia 25. Jego tradycje kontynuował „Tygodnik Rze- szowski” ukazujący się w latach 1908-1911 z przejętej od Arvaya drukarni Le- ona Pillera. Publikacje dotyczyły zagadnień gospodarki miejskiej, inwestycji, budżetu, a także życia kulturalnego, spraw szkolnictwa, problemów społecz- nych i polityki. Od października 1897 r. Arvay wydawał „Głos Rzeszowski”, tygodnik o radykalnym kierunku endecko-katolickim z wyraźnymi, antysemickimi ak- centami 26 . Był to najdłużej ukazujący się tytuł, gdyż z krótką przerwą w czasie wojny przetrwał do 1920 r. Zawiera on wiele materiałów z historii miasta dotyczących jego funkcjonowania, życia kulturalnego, artystycznego. Dzięki zaangażowaniu wydawcy, który pełniąc wiele funkcji społecznych, czynnie uczestniczył w życiu miasta, łamy pisma odzwierciedlały wszystkie aktualne sprawy i problemy z posiedzeń rady miejskiej, działających towa- rzystw, organizacji społeczno-politycznych i z życia mieszkańców. Niestety, fanatyczny antysemityzm (nazywany „zbawienną tendencją”27) powodował pewne wypaczanie opisywanych faktów, gdyż wszelką miejską patologię przypisywano właśnie Żydom. Walka z nimi była programowym fundamen- tem: „Cel pisma naszego tkwi w stworzeniu warunków szczęścia dla chrześcijańskiej ludności naszego miasta i powiatu, ludności rodzimej polskiej, która ilościowo znacz- niejsza zaledwie wegetuje osnuta ze wszech stron pajęczą siecią intryg i machinacji wybranego narodu Izraela. (...) Dążyć będziemy za przykładem narodów wyzwolo- nych spod wpływu żydowskiego do zespolenia w naszym zakresie sił czysto narodo- wych polskich do przeprowadzenia coraz silniejszej organizacji wśród chrześcijań- skich mieszkańców naszego miasta i powiatu, do rozbudzenia wśród nich ducha przed- siębiorczości... (...) Stojąc na straży chrześcijańskiej ludności miasta i powiatu, bronić ją będziemy przed lichwą i wyzyskiem, wskazywać nowe drogi i źródła dochodów, (...) szerzyć wśród niej oświatę i poczucie własnej siły, krótko: chcemy stworzyć warunki, od których istnienia zależy zwycięstwo chrześcijańskiej ludności (...) w walce z ży- wiołem żydowskim o byt na własnej ziemi”28. Także z drukarni Arvaya wyszedł „Postęp”, pierwszy tygodnik żydowski w Rzeszowie. Bronił on praw i interesów Żydów, troszczył się o sprawy 25 J. Myśliński, Koszty..., op. cit., s. 169; A. Jagusztyn, Dzieje..., op. cit., s. 63-64. 26 Co ciekawe, w pierwszych dwóch latach Gł. Rz. był drukowany przez firmę Pelara. S. Darłakowa, Prasa Rzeszowa XIX i XX wieku, Muzeum Okręgowe Rzeszów, Rzeszów 1966, s. 32. 27 Gł. Rz. 1897, nr 5, s. 2. 28 Gł. Rz. 1897, nr 1, s. 1. 19 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE oświaty ludu żydowskiego, omawiał sprawy socjalne i sprawy miejskie. Uka- zywał się tylko przez trzy miesiące. W 1905 r. z drukarni Z. Kisielewskiego ukazało się kilka numerów proso- cjalistycznego „Tygodnika Rzeszowskiego”. Reprezentował on charaktery- styczny kierunek i program, solidaryzując się z duchem rewolucji, na której temat wyrażał jawnie poglądy w wielu artykułach, krytykując ostro konser- watywny „Głos Rzeszowski”. Nadto, w Rzeszowie wychodziły inne czasopisma społeczno-polityczne jak „Ruch Ludowy w Powiecie Rzeszowskim”, „Ludowiec”, „Gazeta Ojczy- sta”, a także pisma fachowe: „Ogrodnik”, „Ochrona Zwierząt”, a nawet mie- sięcznik „Filatelista”29. Tak pokrótce przedstawia się katalog ukazujących się w Rzeszowie czaso- pism z okresu autonomii. „Żyjemy nadzieją, że pełni dobrych chęci i otuchy odzywamy się do wszystkich mieszkańców tego grodu” Zenon Szust w swoich wspomnieniach pisał: „Poziom pism był mocno pro- wincjonalny i nie przyczyniały się one wiele do podniesienia kultury swych czytelni- ków”30. Niemniej, jak stwierdziła Jadwiga Hoff – prasa mimo swej prowincjo- nalności nieźle spełniała rolę informacyjną i popularyzatorską31. Zwłaszcza że egzystencja prowincjonalnej prasy galicyjskiej była trudna. Zasięg jej oddziaływania był wąski, szczególnie czasopism lokalnych, które ze względu na częstotliwość ukazywania się szybko się dezaktualizowały, a w związku z tym cieszyły się mniejszym zainteresowaniem. Jednak głów- nym ogranicznikiem odbioru prasy przez szersze kręgi społeczeństwa i przyczyną niskiego czytelnictwa był w Galicji bardzo niski poziom oświaty oraz wysoki poziom analfabetyzmu, czemu towarzyszyły fatalne warunki co- dziennego bytowania32. Szukając odpowiedzi na pytanie, do kogo była kierowana prasa, wypad- nie raz jeszcze odwołać się do redakcyjnego prospektu pierwszych czasopism Pelara: „Żyjemy nadzieją, że pełni dobrych chęci i otuchy odzywamy się do wszyst- kich mieszkańców tego grodu, odzywamy się do całej inteligencji, do przewielebnego 29 J. Myśliński, Koszty..., op. cit., s. 168-169. 30 Z. Szust, Rzeszów w latach 1900-1910, s. 56, cyt. za: A. Codello, op. cit., s. 131. 31 J. Szymczak-Hoff, op. cit., s. 14. 32 J. Hoff, Społeczność małego miasta galicyjskiego w dobie autonomii galicyjskiej, Wyd. WSP, Rzeszów 1992, s. 86-87. 20 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE duchowieństwa i okolicznej szlachty, do panów nauczycieli, do mieszkańców mniej- szych miasteczek naszego obwodu i prosimy o poparcie usiłowań naszych przez wcze- sne zgłoszenie się z prenumeratą”33. Z pewnością kolejne numery trafiały do przedstawionego powyżej adresata. W pierwszym okresie autonomii prasę czytano w bogatszych domach mieszczańskich wśród inteligencji, na wsi, na- tomiast w dworach i na plebani. Zmieniło się to w końcu stulecia, kiedy sto- sunki bardziej się zdemokratyzowały34. Wzrostowi demograficznemu miasta towarzyszyło rosnące zainteresowa- nie rzeszowian słowem drukowanym. Krąg czytających rekrutował się z wą- skiej początkowo, a następnie z biegiem lat rozszerzającej się grupy ludności. Błędem byłoby zawężanie kręgu odbiorców do mieszkańców miasta. Pewna część ludności okolicznych miasteczek i wsi była zainteresowana w nabywaniu w Rzeszowie druków35. Z danych z 1887 r. dotyczących „Ku- riera Rzeszowskiego” wynika, że w samym Rzeszowie tygodnik miał tylko 10 prenumeratorów. Było 146 odbiorców pisma pochodzących z Rzeszowa oraz okolicznych miejscowości odległych od Rzeszowa o około 40 km. Na ogólną liczbę 300 odbiorców było 177 prenumeratorów indywidualnych. 30 egzemplarzy pochłaniała wymiana między redakcjami, 4 – obowiąz- kowe dostawy do bibliotek. Znaczną liczbę egzemplarzy prenumerowały czytelnie prowadzącego akcję asymilacyjną wśród Żydów, stowarzyszenia „Przymierze Braci” oraz urzędy, posterunki żandarmerii i inne36. 10 odbior- ców mieszkało poza granicami Galicji, w tym 9 na terenie Austro-Węgier, a jeden w Poznaniu. Tylko około 40 egzemplarzy pisma czytali odbiorcy związani z regionem. Można przypuszczać, że czytelnikami gazet wysyła- nych poza Rzeszowszczyznę byli rzeszowianie pracujący w innych miejsco- wościach, podtrzymujący poprzez prasę kontakty z rodzinnym miastem37. Nakłady czasopism wydają się być niewielkie w liczbach bezwzględnych, ale biorąc pod uwagę ich stosunek do liczby mieszkańców, zwłaszcza potra- fiących czytać, należy je raczej uznać za wystarczające. Nakład „Przeglądu Rzeszowskiego” i „Kuriera Rzeszowskiego” wahał się w granicach 400-600 egz. Podobnie jak „Głosu Rzeszowskiego”, który jednak w 1911 r. ukazywał 33 A. Jagusztyn, Działalność..., op. cit., s. 267-268. 34 J. Łojek, J. Myśliński, W. Władyka, op. cit., s. 51. 35 A. Jagusztyn, Bibliografia..., op. cit., s. 3-5. 36 Co ciekawe, wśród 16 przedstawicieli policji miejskiej w 1876 r. 11 było niepiśmien- nych. A. Codello, op. cit., s. 46. 37 J. Myśliński, Koszty..., op. cit., s. 171-172. K. Rz. trafiał do 119, w tym wielu odległych, miejscowości. 21 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE się w liczbie 1000 egz.38. Biorąc pod uwagą wielkość nakładu oraz znaczny eksport rzeszowskiej prasy, należy przypuszczać, że w mieście zostawała dość skąpa jej liczba. Do tego rzeszowskie tytuły musiały konkurować z in- nymi 39 . Niektórzy bowiem mieszkańcy zakupywali czasopisma fachowe, a także periodyki ukazujące się w ich rodzinnych miejscowościach, w mia- stach, z których przybyli, a nawet pozycje ogólnokrajowe czy zagraniczne, także dzienniki polskie, niemieckie, żydowskie40. Księgarnia Pelara prowadziła prenumeratę pism polskich i obcojęzycz- nych. Z czasopism ukazujących się w języku polskim rozprowadzano m.in.: „Bluszcz”, „Tygodnik Mód i Powieści”, „Tygodnik Ilustrowany”, „Kłosy”, „Gazetę Rolniczą”, „Przyjaciela Dzieci”, „Kronikę Rodzinną i Inne Perio- dyki”41. Natomiast czytelnia Towarzystwa Szkoły Ludowej (od 1906 r. biblio- teka) liczyła około 40 czasopism krajowych i obcych42. W 1911 r. prenumero- wano w niej 16 tytułów43. W czytelni Towarzystwa Kasynowego członkowie mieli do dyspozycji od 20 do 30 czasopism. Prenumerowano kilka dzienni- ków, głównie lwowskich, ale także krakowski „Czas” oraz „Kraj”, „Reformę”, „Dziennik Poznański”. Nadto, czasopisma naukowe, literackie, artystyczne, satyryczne i humorystyczne, społeczno-kulturalne oraz pisma fachowe. Im- portowano też niecieszącą się zbytnią popularnością prasę niemiecką, a nawet dziennik ukraiński44. 38 S. Darłakowa, Prasa Rzeszowa…, op. cit., s. 25-26, 32. 39 K. Rz. 1894, nr 57, s. 3 donosił, że ogromnym powodzeniem cieszy się pismo humo- rystyczne „Śmigus”, którego każdy numer jest rozchwytywany, a jego pojawienie się urasta do sensacyjnego wypadku w oczach szerokiej publiczności. 40 Gł. Rz. 1897, nr 13, s. 3 - ubolewał, że sprzedaż gazet w Rzeszowie „nie ma właściwego zastępstwa”. Dwa istniejące w mieście tego typu przedsiębiorstwa sprowadzają tylko same dzienniki niemieckie i żydowskie. Na poczcie zaś dzienniki poranne odbierać można tylko do godziny 18.00, co nie wszystkim się udaje. 41 A. Jagusztyn, Działalność..., op. cit., s. 263-264. Księgarnia sprowadzała też czasopi- sma niemieckojęzyczne: „Bazar”, „Modenwelt”, „Blätter Fligende”, „Chronik der Zeit”, „Romane illustrirte”, „Gartenlaube”, „Über Land und Meer”, „Vom Fels zum Meer”. Oprócz tych wymienionych prenumerować można było w księgarni wszystkie czasopisma „gdziekolwiek bądź” wychodzące. K. Rz. 1889, nr 33, s. 7. Prasę sprzeda- wała też księgarnia kolejowa na dworcu. Gł. Rz. 1902, nr 9, s. 3. 42 A. Codello, op. cit., s. 130. 43 J. Szymczak-Hoff, op. cit., s. 40. W TSL w 1909 r. było 640 czytelników, w 1913 r. zaś 2 496. J. Świeboda, Początki bibliotekarstwa publicznego w Rzeszowie w latach 1882-1914, „Rocznik Województwa Rzeszowskiego” 1965, R. 1962-1963. 44 J. Szymczak-Hoff, op. cit., s. 24. 22 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE Także biblioteka założonego w 1897 r. Katolickiego Stowarzyszenia Robot- ników „Przyjaźń” prenumerowała parę czasopism, które poza lokal nie mo- gły być wynoszone przed upływem tygodnia i bez zgody bibliotekarza. W czytelni Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” były dostępne czasopisma fachowe, ale wobec słabej frekwencji czytelnię gazet rychło zamknięto45. Bez wątpienia w wymienionych powyżej czytelniach i bibliotekach znaj- dowały się również kolejne numery prasy rzeszowskiej. Dzięki temu krąg czytelników mógł się poszerzać. Trudno określić, ile osób czytało jeden eg- zemplarz, ale na pewno kilka. Można przypuszczać, że w rodzinach prenu- merujących, kupujących periodyki czytała większość domowników, a być może – o ile potrafiła – część służby. Z pewnością sięgali po nie pracownicy rzeszowskich urzędów. Pozostali sympatycy prasy byli zdani właśnie na czy- telnie. Niewątpliwie dla wielu ograniczeniem była cena gazet kształtująca się w granicach od 10-12 centów46. Stąd np. liczni uczniowie, studenci i nauczy- ciele musieli sobie odmawiać tego wydatku47. Choć jak się wydaje, byli i tacy, którzy z założenia oszczędzali na prasie. Taka sugestia kryje się w opubliko- wanych przemyśleniach redakcji „Głosu...”: „Każdy «przeciętny obywatel», który jest o tyle wykształcony, że może bez sylabizowania czytać drukowane, ma roz- maite cywilizowane potrzeby i przyzwyczajenia. Musi wypić «swoich» kilka szklanek piwa lub wina dziennie, przejść się na przechadzkę (...), w niedzielę wyjść na miasto i pójść na festyn (...), no i musi czytać gazety. Prenumerować ich nie przychodzi mu naturalnie nawet do głowy, stara się je za to pożyczyć z drugiej lub trzeciej ręki lub nawet dmuchnąć, np. ze stołu w kasynie, wreszcie może je przejrzeć w handelku”48. 45 Ibidem, s. 33, 59. Liczba czytelników biblioteki Towarzystwa Oświaty Ludowej ciąg- le rosła. Oferowano im w 1884 r. 617 książek i czasopisma: „Czas”, „Gazetę Krakow- ską”, „Gazetę Narodową”, „Kuriera Lwowskiego”, „Niedzielę”, „Przegląd...” i „Ku- rier Rzeszowski”. K. Rz. 1884, nr 8, s. 4. 46 K. Rz. i „Przegląd Rzeszowski” [dalej: P. Rz.] kosztowały 10, 12, a od 1890 r. 15 cen- tów (ct). 10 ct kosztowała G. Rz. (1899-1900), T. Rz. (1883 i 1885-1888). Po 12 ct płacono za G. Rz. (1891-1892), K. Rz. (1894-1898) i „Postęp”. 20 ct kosztował „Rzeszowianin”, natomiast Gł. Rz. kolejno 10 ct, 20 halerzy (hal), 40 hal, 50 feningów. T. Rz. z 1905 r. kosztował 12 hal, a z lat 1908-1911 14 hal. S. Darłakowa, Prasa Rzeszowa..., op. cit., s. 23-35. Warunki prenumeraty K. Rz. i P. Rz. dla miejscowych: rocznie 4 złr, półrocz- nie 2 złr, kwartalnie 1 złr, miesięcznie 34 ct. Dla zamiejscowych rocznie 4 złr 30 ct, półrocznie 2 złr 30 ct, kwartalnie 1 złr 13 ct, miesięcznie 38 ct. Zamiejscowym prenu- meratorom wysyłano czasopisma regularnie w środę wieczorem w starannym opako- waniu. K. Rz. 1889, nr 33, s. 7. Prenumerata K. Rz. w 1894 r. wynosiła w Rzeszowie 5 złr rocznie, 45 centów miesięcznie. K. Rz. 1894, nr 1, s. 1. 47 W 1890 r. założono „Czytelnię starozakonnej młodzieży”. K. Rz. 1890, nr 16, s. 3. 48 Gł. Rz. 1899, nr 27, s. 3. 23 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE Lekturze czasopism oddawano się zatem także w niektórych lokalach. W kasynie kupieckim (żydowskim) prenumerowano kilka dzienników pol- skich i trochę niemieckich, zaś w kasynie miejskim w czytelni zalegały czaso- pisma różnej jakości, narodowości i wiary politycznej 49. „Kurier...” z 1890 roku ogłaszał otwarcie przy ulicy Lwowskiej Kawiarni Ignacego Łuczki, w której obok innych atrakcji i wygód klienci mogli znaleźć „obfitość dzien- ników krajowych i zagranicznych”50. Publicysta „Przeglądu...” z okazji ukazania się setnego numeru stwierdzał, że przez 2 lata udało się zespolić duchem z czytelnikami i uzyskać niemałe grono życzliwych, popierających wytrwałą pracę redakcji. To osłodziło walkę z przeciwnościami i uprzedzeniem, które zwykle silnie zakorzenione bywają w prowincji i pisma cieszą się popularnością, którą w tak krótkim czasie zdo- były w mieście i okolicy. W związku z czwartą rocznicą ukazywania się re- dakcja szczyciła się licznym i poważnym gronem czytelników51. Oryginalny sposób pozyskiwania czytelników opracował „Głos...” zachę- cając swych prenumeratorów, by każdy z nich zwerbował jeszcze jednego. Redakcja prosiła o nadesłanie kilku lub kilkunastu adresów przyjaciół czytel- ników (po uprzedzeniu ich), pod które to adresy wydawca zamierzał przesy- łać w ciągu miesiąca promocyjne, darmowe egzemplarze pisma52. Niestety – jak się zdaje – rzeszowianie byli publicznością dość krnąbrną, nie zawsze zauważając i doceniając swoją prasę, notorycznie natomiast zale- gając z opłatami. W jednym z numerów „Kuriera...” felietonista stwierdzał: „Nie wiem, dla kogo właściwie pisujecie w Rzeszowie gazety”, po czym wyróżnił cztery kategorie abonentów: tych co nie prenumerują i nie czytają, tych co prenumerują, płacą a nie czytają, tych co nie prenumerują, nie płacą a czytają oraz tych, którzy nie prenumerują, nie płacą, nie czytają, przy czym kategoria ostatnia była zdecydowanie najliczniejsza53. Z dużą dozą goryczy brzmiało pouczenie redakcji: „Krzywdzi pismo każdy, kto bez zamiaru prenumeraty pismo nasze odbiera i mimo nadzwyczajnej łatwości do zwrotu takowego nie odsyła. Odbior- ców, którzy ani przedpłaty dotychczas nie uiścili, ani też numerów nie zwrócili, mamy 49 J. Szymczak-Hoff, op. cit., s. 60, 233. 50 K. Rz. 1890, nr 14, s. 6. Niektóre tytuły niemieckojęzyczne były piętnowane, tak jak ich propagatorzy i czytelnicy. K. Rz. 1897, nr 38, s. 3 - stwierdzał z uznaniem, że pan Facek, restaurator w Grand Hotelu „wyrzucił ze swego lokalu szmatę z Fichtegasse «Nową pressę»(!)”, podobnie jak Towarzystwo Kasynowe ze swojej czytelni. K. Rz. 1897, nr 37, s. 3. 51 P. Rz. 1885, nr 1, s. 1-2; 1886, nr 1, s. 1. 52 Gł. Rz. 1898, nr 3, s. 2; 1900, nr 15, s. 2; Gł. Rz. 1899, nr 33, s. 3; nr 37, s. 1. 53 K. Rz. 1886, nr 25, s. 3. 24 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE przeszło 260”54. „Głos...” wobec braku reakcji na prośby o uregulowanie zale- głości posunął się nawet do wydrukowania początkowych liter imienia i na- zwiska oraz miejsca zamieszkania dłużników55. Najbardziej prasowymi dniami były sobota i niedziela, kiedy to ukazy- wało się większość tytułów. W sobotę (przeważnie wieczorem około godz. 18.00-19.00) wychodziły początkowo „Kurier...” i „Przegląd...”, „Tygodnik...” (1883)56, „Tygodnik...” (1885-1888), „Gazeta...” (1891-1892), „Kurier...” (1894- 1898), „Głos...”, „Tygodnik...” (1908-1911). Od 1884 r. „Kurier...” i „Przeg- ląd...” wychodziły w niedzielę (tylko cztery razy w miesiącu), a od 1890 roku 1 i 15 każdego miesiąca. Od 1897 r. „Kurier...” wychodził w niedzielę rano między godz. 10.00 a 12.0057. Równie „gazetowa” była środa. W tym właśnie dniu wieczorem wychodziła „Gazeta...” (1899-1900), „Rzeszowianin” i okre- sowo „Tygodnik…” (1883)58. Miejscowi nabywcy prasy zapewne odbierali ją osobiście lub przez służbę59 bezpośrednio w redakcjach, które mieściły się w centrum miasta60. „Głos...” był przez pewien czas roznoszony przez kursora61. Tak więc pierwsi czytelnicy kolejnego numeru już po niedzielnej sumie mogli dyskutować o zamieszczonych w nim artykułach, ogłoszonych mianowaniach, przeniesie- niach, zapowiedziach. Zwłaszcza że czytania nie było za wiele, gdyż standar- dową objętość czterech stron rzadko zwiększano do sześciu czy ośmiu. 54 K. Rz. 1894, nr 5, s. 2. Zaleganie z płatnościami było permanentne. K. Rz. 1897, nr 7, s. 2 informował, że 200 odbiorców zalega z płatnościami. Także redakcja G. Rz. na- rzekała, że mimo trzeciego kwartału bardzo wielu prenumeratorów nie zapłaciło jesz- cze za pierwszy kwartał. G. Rz. 1891, nr 31, s. 1. Gł. Rz. donosił, że połowa prenume- ratorów ma opóźnienie w opłatach. Gł. Rz. 1899, nr 22, s. 1. 55 Gł. Rz. 1900, nr 13, s. 3; 1901, nr 12, s. 3. Podano też, za jaki okres prenumerator zalega. W tym spisie znalazł się nawet prenumerator z Chicago. 56 „Tygodnik...”, ukazywał się początkowo w każdą sobotę, wykazując później dużą zmienność dnia wychodzenia: niedziela, środa, poniedziałek, znów środa. 57 K. Rz. 1896, nr 52, s. 1-2. 58 Por. przyp. 57. 59 Informując o zmianie swej siedziby, redakcja polecałaby odbierający gazetę w redakcji przysyłali służących w sobotę. K. Rz. 1896, nr 9, s. 2. 60 Prenumeratorom wyjeżdżającym na wakacje „do kąpiel” redakcje zwykle posyłały kolejne numery pod wskazany adres, nie licząc kosztów przesyłki. K. Rz. 1887, nr 25, s. 4. 61 Ponieważ kursor dopuszczał się zaniedbań, gazetę wysyłano pocztą, a następnie od- bierano ją osobiście w księgarni pani Jaroszowej lub trafice pana Wachsa. Gł. Rz. 1907, nr 48, s. 3; 1908, nr 18, s. 3. 25 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE „Wytworzenie się pewnej spójni z czytelnikami jest bardzo pożądane dla każdego pisma” Można zaryzykować twierdzenia, że publikacje miały sporą siłę oddziały- wania62, inicjując swym pojawieniem się „sprzężenie zwrotne” pomiędzy re- dakcjami a czytelnikami. Wydawcy nie tylko mieli świadomość tej obustron- nej relacji, ale ze wszystkich sił o nią zabiegali. Niejednokrotnie wykorzysty- wali swą medialną moc do interwencji, wpływania na sprawy, wydarzenia, zjawiska miejskie z różnym skutkiem i przy różnych reakcjach. „Kurier...” (jak i inne czasopisma) doskonale rozumiał, że „wytworzenie się pewnej spójni z czytelnikami jest bardzo pożądane dla każdego pisma”63. Niektórzy czytelnicy krępowali się jednak w dostarczaniu wiadomości, tkwiąc w przekonaniu, że każda wzmianka „powinna być odpowiednio na- pisana, aby mogła być drukowana”. Tym wszystkim nieśmiałym gazeta wy- jaśniała, że to rzecz redaktora i wszelkie uwagi, i informacje będą chętnie przyjmowane od czytelników bez względu na formę, byle były prawdziwe64. Administracje „Kuriera...” i „Głosu...” umieściły na drzwiach redakcji skrzynki na listy prosząc czytelników, by korzystając z nich, swe prośby i życzenia podawali redakcji. Anonimów nie uwzględniano, ale zapewniano dyskrecję65. „Przegląd...” w jednym z numerów wyraził pogląd, że obowiązkiem miej- scowego dziennikarstwa jest zwracanie od czasu do czasu uwagi autochto- nicznych władz na drobne usterki w gospodarowaniu, gdyż można się spo- dziewać, że ten doradczy głos znajdzie posłuch. Redakcja zastrzegała przy tym, że nie wymaga rzeczy niemożliwych, kierując się najlepszą chęcią, a jeżeli publikowane słowa prawdy spotęgowałyby i tak już wygórowaną w Rzeszowie obraźliwość, to nie będzie się tą „zaściankową tkliwością” przej- mować. Niejako na potwierdzenie tego z lekkością dodano, że po zeszłotygo- dniowym opisie „obszarpanego stanu jatek” obrazili się na to – jak doniesiono 62 K. Rz. 1883, nr 7, s. 6, stwierdzał po wyborach do sejmu: „poleciliśmy kandydaturę dr. Alojzego Rybickiego, a za głosem naszym postąpiła cała miejscowa inteligencja (214 głosów)” na 408 głosujących. K. Rz. 1883, nr 11, s. 1. Przez kilka numerów K. Rz. pod hasłem: „aż do skutku” domagał się uprzątnięcia pewnej realności, co wreszcie przyniosło ocze- kiwany rezultat. K. Rz. 1896, nr 19, s. 2. 63 K. Rz. 1897, nr 7, s. 2. 64 Ibidem. 65 K. Rz. 1895, nr 15, s. 2. Przysyłającym artykuły bez podpisu redakcja oznajmiała „do widzenia na zawsze”. K. Rz. 1894, nr 4, s. 3; Gł. Rz. 1900, nr 43, s. 2. 26 ebook PROBLEMY MEDIÓW I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ - UWARUNKOWANIA POLSKIE I UKRAIŃSKIE do wydawnictwa – „niektórzy panowie”66. Ta bynajmniej nieparaliżująca po- czynań świadomość posiadania wrogów była dla redakcji czymś stałym. W 1885 r. „Przegląd...” pisał: „Nasza dewiza to wszechstronna niezależność, z dala od wszelkiego służalstwa i płaszczenia się wobec olimpijskich bogów prowincji, śmiało wypowiadamy swoje zdanie i karcimy złe, choćby dookoła nas zbierały się wszystkie chmury i pioruny zaściankowych wielkości. Tą drogą prawdy niejednokrotnie narazi- liśmy się na pociski goryczy i żółci, gdyż interes dobra ogółu nie postępuje zawsze w parze z interesem jednostki”67. W tak niewielkiej społeczności jaką tworzyła ludność Rzeszowa trudno było utrzymać anonimowość i uniknąć sporów personalnych. Toteż dlatego zapewne felietonista „Głosu...” żalił się: „Gdyby starożytni Grecy i Rzymianie znali byli dziennikarstwo (...), Tantalowi i Syzyfowi kazałby Jowisz wydawać gazetę na prowincji (...), a Augiasz poleciłby Herkulesowi zamiast oczyszczać
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Problemy mediów i komunikacji społecznej – uwarunkowania polskie i ukraińskie
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: