Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00050 006689 14488982 na godz. na dobę w sumie
Przebudź się! Odkryj sekret szczęścia i życia pozbawionego problemów - książka
Przebudź się! Odkryj sekret szczęścia i życia pozbawionego problemów - książka
Autor: Liczba stron: 248
Wydawca: Sensus Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-3546-7 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> psychologia i filozofia >> sekret
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Zaginiony sekret

Ta niezwykła i głęboka książka poprowadzi wszystkich przez emocjonujący proces przebudzenia. Lektura obowiązkowa
Sonia Choquette,
autorka bestsellera 'New York Timesa' The Answer Is Simple

Uwielbiam prostotę, z jaką Joe wyjaśnia poszczególne etapy przebudzenia i sposoby doświadczania go w praktyce. Niezwykle głęboka książka
John Gray,
autor Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus

Znam Joego Vitalego i strasznie mi się podoba jego książka. Joe proponuje, by rozwiązać nasze problemy, przebudzając się na wyższym poziomie świadomości. To niezwykły człowiek!
Debbie Ford,
autorka The Dark Side of the Light Chasers

Żadnego problemu nie da się rozwiązać na tym samym poziomie świadomości, na którym powstał.
Albert Einstein

W książce Zero ograniczeń pisałem o trzech etapach przebudzenia. Nie wiedziałem wtedy, że jest jeszcze czwarty. Ale właśnie go doświadczyłem. To poziom transcendencji, o którym mówił Einstein i wielu innych przewodników duchowych - i którego część z nich doświadczyła. Jest równie realny, co doświadczana obecnie rzeczywistość, ale wykracza poza wszystko, co przeżywałeś do tej pory. Wyobraź sobie, że Twoje życie jest wolne od wszelkich problemów - koniec z zamartwianiem się o zdrowie, pieniądze, brak szczęścia w miłości. Wyobraź sobie całkowitą wolność, dzięki której możesz ukształtować swoje życie w zupełnie dowolny sposób, spełniając pragnienia, które jeszcze do niedawna wydawały Ci się nierealistyczne, i osiągając cele, które dotychczas wydawały Ci się niebotyczne.

Odważ się nadać swojemu życiu znaczenie i zyskaj poczucie sensu oraz spełnienia. Osiągnij długofalowy, holistyczny sukces, skupiając wokół siebie wszystko, co ma dla Ciebie największą emocjonalną i materialną wartość. Przed Tobą niezwykła podróż poprzez cztery etapy przebudzenia, na końcu której osiągniesz punkt kulminacyjny. Bez względu na to, czy jesteś wiernym wyznawcą filozofii Vitalego, czy też jego system rozwoju osobistego jest dla Ciebie nowy, robisz właśnie pierwszy krok, który otworzy przed Tobą nieograniczone możliwości.

Przygotuj się na potężne i trwałe zmiany!


www.JoeVitale.com.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Tytuł oryginału: The Awakening Course: The Secret to Solving All Problems Tłumaczenie: Marta Czub Projekt okładki: Urszula Buczkowska ISBN: 978-83-246-3546-7 Copyright © 2011 by Hypnotic Marketing, Inc. All rights reserved. Translation copyright © 2012 by Helion S.A. All rights reserved. This translation published under license with the original publisher John Wiley Sons, Inc. All rights reserved. No part of this book may be reproduced or transmitted in any form or by any means, electronic or mechanical, including photocopying, recording or by any information storage retrieval system, without permission from the Publisher. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich właścicieli. Autor oraz Wydawnictwo HELION dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autor oraz Wydawnictwo HELION nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Materiały graficzne na okładce zostały wykorzystane za zgodą Shutterstock Images LLC. Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres http://sensus.pl/user/opinie/przebu Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. Wydawnictwo HELION ul. Kościuszki 1c, 44-100 GLIWICE tel. 32 231 22 19, 32 230 98 63 e-mail: sensus@sensus.pl WWW: http://sensus.pl (księgarnia internetowa, katalog książek) Printed in Poland. • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność Spis treĂci O autorze Podzi¤kowania Wst¤p Etap pierwszy: Syndrom ofiary Etap drugi: Poczucie mocy Etap trzeci: Poddanie Etap czwarty: Przebudzenie Przebudzony milioner Przebudzona relacja ROZDZIA’ 1. Czego si£ spodziewaó ROZDZIA’ 2. ROZDZIA’ 3. ROZDZIA’ 4. ROZDZIA’ 5. ROZDZIA’ 6. ROZDZIA’ 7. ROZDZIA’ 8. Dodatek: Czego chcesz? ROZDZIA’ 9. Raport specjalny: Odpowiedzi na Zero ograniczeħ Bibliografia 8 9 11 13 35 59 85 111 131 171 209 233 241 7 Rozdziaï 5. Etap czwarty Przebudzenie MoŠesz wyciszyú swój umys®, zjednoczyú siª z Boskim Duchem i poprosiú o to, co chcia®byŁ mieú, co chcia®byŁ zrobiú lub czym chcia®byŁ byú. — Joe Vitale 112 Przebudě siÚ! W itam na etapie czwartym — na etapie przebudzenia. Pod wieloma wzgl«dami to etap najtrudniejszy do opisania. Na wczeŁniejszych moŠna si« przebudziú i moŠna przez nie przejŁú. Czytaj§c poprzednie rozdzia¯y, zapewne doznawa¯eŁ nag¯ego olŁnienia, zapewne pozbywa- ¯eŁ si« starych sposobów myŁlenia, ale na tym etapie przebudzasz si« niemal jak za spraw§ ¯aski. Chc« poprowadziú Ci« w tym kierunku, abyŁ móg¯ w pe¯ni zrozu- mieú, na co masz zwracaú uwag«, ale chc« teŠ pomóc Ci ustawiú sobie takie parametry, które umoŠliwi§ Ci przebudzenie. Tym razem wykra- czasz poza poddanie. To etap przebudzenia, w którym sam zmieniasz si« w Boskiego Ducha. Zaufaj mi, bo zdaj« sobie spraw«, Še na pierwszy rzut oka taka myŁl moŠe wydawaú si« dziwna i trudna. Po prostu pozwól mi si« poprowadziú. 112 Etap czwarty 113 ļwiadek Kiedy teraz to czytasz, wiesz, Še masz myŁli. W jednym z poprzednich rozdzia¯ów zrobiliŁmy úwiczenie, dzi«ki któremu zda¯eŁ sobie spraw«, Še nie jesteŁ swoimi myŁlami; ale pójdŞmy jeszcze dalej. Masz cia¯o. MoŠe dobrze si« w nim czujesz. MoŠe je lubisz. A moŠe coŁ Ci« pobolewa? MoŠe musisz si« porozci§gaú; ale zauwaŠ, Še nie jesteŁ swoim cia¯em. JesteŁ Łwiadomy swojego cia¯a, jesteŁ Łwiadomy swoich myŁli; ale nie jesteŁ swoimi myŁlami i nie jesteŁ swoim cia¯em. ZauwaŠ teŠ, Še masz uczucia. Masz emocje: szcz«Łcie, smutek, z¯oŁú, wŁciek¯oŁú, niepokój — najróŠniejsze rzeczy. DoŁwiadczasz ich. Ale nimi nie jesteŁ. W pewnym sensie wygl§da to niemal tak, jakbyŁ by¯ w kombine- zonie. Tak samo jak astronauta za¯oŠy¯eŁ pewnego rodzaju kombinezon, jesteŁ w nim. Patrzysz przez gogle, przez szk¯a na Łwiat. JeŁli nie jesteŁ swoimi myŁlami, nie jesteŁ swoim cia¯em, nie jesteŁ swoimi emocjami, a tak naprawd« jesteŁ czymŁ wewn§trz pojazdu, który nazywamy cia¯em, to czym w¯aŁciwie jesteŁ? Czym jesteŁ? Posun« si« do stwierdzenia, Še Łwiadek, który znajduje si« w Tobie, to sam Bóg — Še Łwiadek, który ma wszystkie te myŁli, to cia¯o, te emocje, a który mimo to jest od nich oddzielony, to sam Bóg. Boska ĽwiadomoĽö Pod wieloma wzgl«dami jesteŁ Boskim Duchem, który zjawi¯ si« tu, Šeby zobaczyú, jak to jest byú cz¯owiekiem. Nie wiedzia¯eŁ tego, bo Boski Duch doprowadzi¯ u Ciebie do cz«Łciowej amnezji, ŠebyŁ nie wiedzia¯, kim jesteŁ. Przyszed¯eŁ na Łwiat jako ofiara, a dzi«ki tej ksi§Šce — lub w jakiŁ inny sposób — dowiedzia¯eŁ si«, jak zyskaú poczucie mocy. Dzi«ki kursowi przebudzenia nauczy¯eŁ si« poddawaú; dobra wiado- moŁú jest taka, Še sam to wszystko zorganizowa¯eŁ, Šeby si« przebudziú. 114 Przebudě siÚ! Boski Duch chcia¯ poczuú, jak to jest byú cz¯owiekiem, chcia¯ przejŁú przez wszystkie te etapy na drug§ stron«, do punktu, w któ- rym uŁwiadamia sobie: Jestem Bogiem. Musisz mnie zrozumieú, kiedy mówi«, Še nie odwo¯uj« si« teraz do Twojego ego. JeŁli ego czepia si« tej myŁli, to musisz zdaú sobie spraw«, Še wcale si« od niego nie oddzieli¯eŁ. JeŁli naprawd« znajdu- jesz si« na etapie przebudzenia, to myŁlisz tak samo jak Boski Duch. To dobrze, iŠ rozumiesz, Še wszystko, co si« pojawia, pochodzi od Boskiego Ducha, bo sam Nim jesteŁ. Ponad wszelk  w tpliwoĽö Spyta¯em kiedyŁ doktora Hew Lena, cz¯owieka, o którym by¯a mowa wczeŁniej: „A co z wyborami? W jaki sposób podejmujesz decyzje?”. Odpowiedzia¯: „JeŁli masz jakiŁ wybór, jeŁli masz podj§ú jak§Ł decy- zj«, jeŁli nie potrafisz si« zdecydowaú, czy realizowaú plan A, czy plan B, albo czy kupiú to, czy tamto, to znaczy, Še nie jesteŁ oczyszczony”. Doktor Hew Len zauwaŠy¯, Še jeŁli naprawd« si« poddasz, jeŁli si« przebudzisz, nie b«dziesz mieú problemu z wyborem. Cokolwiek b«dziesz mia¯ zrobiú, cokolwiek b«dziesz mia¯ powiedzieú, zrobisz to i powiesz bez wahania, bo b«dziesz jednoŁci§ z tym, co kaŠe Ci to zrobiú lub powiedzieú. MoŠesz mieú wraŠenie, Še to bardzo „zewn«trzne”. şe to bardzo skomplikowane, ale zdaj si« na mnie i zastanów si« nad nast«puj§cymi rzeczami: Dlaczego mam myŁli, ale nimi nie jestem? W jaki sposób jestem ich Łwiadomy? Jaka czªŁú mnie jest ich Łwiadoma? W jaki sposób mam swoje cia®o, ale nim nie jestem? Dlaczego znajdujª siª w Łrodku cia®a? W jakiŁ sposób jestem duchem. W jakiŁ sposób zauwaŠam swoje cia®o. Czujª je. Noszª je. Dla- czego mam wszystkie te emocje, ale mogª siª od nich oddzieliú? Mogª na nie spojrzeú? Mogª je zakwestionowaú? Etap czwarty 115 JeŁli uchwycisz si« tych myŁli, to je poczujesz i zjednoczysz si« z nimi, ale chc« Ci« poprosiú, ŠebyŁ si« od nich oddzieli¯, ŠebyŁ uŁwia- domi¯ sobie, Še nie jesteŁ swoimi emocjami, swoim cia¯em ani swoimi myŁlami. şe jesteŁ czymŁ oddzielnym, ale równoczeŁnie jesteŁ tego Łwiadkiem. Tablica Kim w¯aŁciwie jest ten Łwiadek? Podczas niektórych z moich warszta- tów — a zw¯aszcza tych prowadzonych z doktorem Hew Lenem, opar- tych na ksi§Šce Zero ograniczeĮ, które nazwaliŁmy „Warsztatami zero- wych ograniczeĮ” — okreŁlam tego Łwiadka jako „Şród¯o”, „tablic«”. UŠywam okreŁlenia tablica, bo bardzo cz«sto podczas seminariów na przodzie sali znajduje si« duŠa bia¯a tablica. Zmazuj« z niej wszystko, pokazuj« na ni§ i mówi«: „To esencja kaŠdego z Was”. I Ty, i Boski Duch nie macie myŁli. JesteŁ czyst§ tablic§, na której nic nie jest zapisane. JeŁli tylko coŁ na niej zapiszesz, w ten sposób oddzielisz si« od Boskiego Ducha. JeŁli mówisz: „Boski Duch jest mi¯o- Łci§”, to dokonujesz pewnej oceny i przyczepiasz Mu etykietk«. Oce- niasz Go. Nie twierdz«, Še nazywaj§c Go mi¯oŁci§, post«pujesz dobrze czy Şle. Mówi« tylko, Še kiedy oceniasz Boskiego Ducha, kiedy w jakiŁ sposób Go nazywasz, opisujesz, okreŁlasz — oddzielasz si« od Niego. Chc«, ŠebyŁ zda¯ sobie spraw«, Še jesteŁ jak ma¯a kropla w oceanie. JesteŁ czymŁ innym niŠ ocean, ale jednoczeŁnie jesteŁ oceanem. JeŁli wrzuci si« kropl«, któr§ jesteŁ, z powrotem do oceanu, po¯§czysz si« z nim. To Twój zwi§zek z tablic§. JesteŁ oddzielny na tyle, na ile kropla jest oddzielona od oceanu. Kiedy medytujesz, patrzysz do wewn§trz i oddzielasz si« od swoich myŁli, uczuú i emocji, zaczynasz stapiaú si« z tablic§. Zaczynasz stapiaú si« z Boskim Duchem. W ten w¯aŁnie sposób moŠesz osi§gn§ú stan prze- budzenia, a nawet oŁwiecenia. 116 Satori Przebudě siÚ! JeŁli spojrzysz na swoje przesz¯e wcielenia, to byú moŠe przypomnisz sobie, Še w tym czy w innym Šyciu mia¯eŁ chwile zwane satori. Satori to chwila, w której uŁwiadamiasz sobie: Jestem jednoŁci§ ze wszystkim. Jestem jednoŁci§ z wszechŁwiatem. W takiej chwili znika Twoja toŠsamoŁú, Twoje ego. Wci§Š jesteŁ Łwiadomy. Wci§Š znasz swoje imi«. Wci§Š wiesz, gdzie mieszkasz. Wci§Š masz swoje doŁwiadczenia Šyciowe, które znaj- duj§ si« w Twoim umyŁle, ale znika Twoje przywi§zanie do nich. To chwila, w której uŁwiadamiasz sobie: Jestem jednoŁci§ z tym, co boskie. Nie oznacza to, Še panujesz nad Łwiatem. Nie oznacza to, Še jesteŁ „Bogiem”. Nie jesteŁ NajwyŠszym Bytem. Opowiada¯em pewnego wie- czoru znajomym, Še w filmie DzieĮ Łwistaka Bill Murray mówi, Še jest Bogiem. Og¯asza: „Jestem Bogiem”. Kiedy ktoŁ podaje to w w§tpliwoŁú, bohater mówi: „Nie jestem Bogiem. Jestem bogiem”. Tym w¯aŁnie jesteŁ. JesteŁ bogiem. Kiedy zastanawiasz si« nad w¯asnym Šyciem, a zw¯aszcza gdy zaczy- nasz medytowaú, gdy pracujesz nad sob§, gdy przeŠywasz momenty g¯«bokiej ciszy — moŠesz odnaleŞú satori; czasem dochodzi do tego na ¯onie natury, czasem gdy relaksujesz si« na basenie, czasem podczas jazdy samochodem. MoŠe do tego dojŁú w kaŠdej chwili. Dlatego w¯aŁnie mówi«, Še cz«sto przydarza si« to za poŁrednictwem ¯aski, ale jeŁli przygotujesz si« na ten moment, jeŁli zrobisz dla niego miejsce, to moŠe doŁwiadczysz satori — a moŠe juŠ si« tak sta¯o. ZnajdŚ czas na codzienn  medytacj¤ W czwartym etapie, na etapie przebudzenia, zach«cam, ŠebyŁ zorgani- zowa¯ sobie wi«cej wolnego czasu. Sugeruj«, ŠebyŁ wi«cej medytowa¯. Znamy wiele badaĮ naukowych, wskazuj§cych na to, Še dobrze jest medytowaú. Poza tym, Še medytacja uzdrawia organizm, redukuje Etap czwarty 117 poziom stresu, synchronizuje praw§ pó¯kul« mózgu z lew§ i zapewnia wi«ksz§ kreatywnoŁú i ŁwiadomoŁú, mnie najbardziej interesuje to, Še dzi«ki niej moŠna znaleŞú kontakt z Boskim Duchem — Še medytacja moŠe pomóc Ci staú si« Boskim Duchem. Kiedy pisz« o tym wszystkim, na poziomie rozumowym zapewne wiesz, o czym mówi«. Zdajesz sobie spraw«, Še masz myŁli, choú nimi nie jesteŁ, Še masz cia¯o, choú nim nie jesteŁ, Še masz emocje, choú nimi nie jesteŁ. Rozumiesz wi«c, Še coŁ w tym musi byú. Na rozum jest to dla Ciebie jasne, ale w jaki sposób masz to poczuú? W jaki sposób odrzuciú egocentryczn§ ŁwiadomoŁú i zmieniú si« w Boskiego Ducha, iŁú przez Šycie tak, jak mówi doktor Hew Len: „Bez specjalnego wyboru”? Zdajesz sobie spraw«, Še tak w¯aŁnie post«puje Boski Duch: idziesz i robisz, co trzeba, bez zadawania Šadnych pytaĮ. JesteŁ Bogiem. Naj- lepszy znany mi sposób na to, Šeby osi§gn§ú taki stan, to znaleŞú czas na codzienn§ medytacj«. MoŠna medytowaú rano. MoŠna po po¯udniu. MoŠna wieczorem. Ca¨e Twoje Ŝycie moŜe byö jedn  wielk  medytacj  Postaraj si« potraktowaú ca¯e swoje Šycie jak jedn§ wielk§ medytacj«, co jest bardzo dobrym rozwi§zaniem. Jest co prawda trudniejsze, bo kiedy funkcjonujesz w ci§gu dnia, kiedy jeŞdzisz samochodem, kiedy chodzisz do pracy, kiedy spotykasz si« z innymi ludŞmi, kiedy pracu- jesz, kiedy stoisz w kolejce na poczcie, musisz sobie uŁwiadomiú: Nie jestem swoim cia®em. Nie jestem swoimi myŁlami. Nie jestem swoimi emocjami. Musisz si« jak najbardziej oddzieliú. W ten sposób ca¯e Twoje Šycie za- mienia si« w medytacj«. Proponuj«, ŠebyŁ spróbowa¯ byú Łwiadomy przez dwadzieŁcia cztery godziny na dob« — dos¯ownie dwadzieŁcia cztery godziny na dob«. Podczas snu równieŠ moŠesz byú Łwiadomy, ale jeŁli wydaje Ci si« to zbyt trudne, spróbuj medytowaú codziennie. Przeznacz na to 10 – 20 118 Przebudě siÚ! minut — ile zechcesz. Wiele osób medytuje dwa razy dziennie, dwa- dzieŁcia minut rano i dwadzieŁcia wieczorem. Ty medytuj tyle, ile moŠesz. Budzisz si« i powinieneŁ rozumieú, jakie to waŠne. To zasadnicza kwestia. Musisz codziennie medytowaú — tak samo jak codziennie myjesz z«by, tak samo jak codziennie wykonujesz pewne czynnoŁci, tak samo jak pracujesz kilka razy w tygodniu. To dla Ciebie kluczowe, bior§c pod uwag« cel, nagrod« czekaj§c§ na koĮcu tunelu: zjednoczyú si« z Boskim Duchem, pozbyú si« zmar- twieĮ, obaw, przekonaĮ, ca¯ego swojego programowania i Šyú tak, jak chce tego Boski Duch — Šyú chwil§, zdumieniem, magi§, cudami, które wymykaj§ si« wszelkim opisom, wyobraŞni i zrozumieniu. „Medytacja to nie to, co myĽlisz” Znane s§ róŠne metody medytacji. Zaprezentuj« Ci teraz jedn§ z nich, ale chc«, ŠebyŁ postanowi¯ sobie najpierw, Še codziennie, co rano b«dziesz medytowaú. Medytacja moŠe si« sprowadzaú wy¯§cznie do Łwiadomego oddychania. Jedno z moich ulubionych powiedzonek brzmi: „Medytacja to nie to, co myŁlisz”. Uwielbiam to stwierdzenie, bo oznacza ono, Še bez wzgl«du na to, czym Twoim zdaniem jest medytacja, najprawdopo- dobniej si« mylisz. Oznacza teŠ, Še jeŁli o czymŁ myŁlisz, to nie me- dytujesz. Ja sam zamykam oczy — i zach«cam Ci« do tego samego. Obser- wuj swój oddech. Zwracaj po prostu uwag« na to, jak powietrze wcho- dzi Ci przez nos i wychodzi ustami. Kiedy pojawi§ si« jakieŁ myŁli, tylko je odnotuj. Udawaj, Še to chmury na niebie. JesteŁ ich tylko cie- kawy: „Ciekawe, jak b«dzie wygl§da¯a nast«pna”. Ale kiedy mówisz: „Ciekawe, jak b«dzie wygl§da¯a nast«pna”, w dalszym ci§gu bawisz si« w myŁlenie, wi«c chcia¯bym, ŠebyŁ posun§¯ si« jeszcze dalej, a w¯aŁciwie Etap czwarty 119 bardziej w g¯§b, bo w g¯«bi znajduje si« pusty ekran. W g¯«bi znajduje si« tablica. W g¯«bi znajduje si« ocean. W g¯«bi znajduje si« Bóg. Tym w¯aŁnie jesteŁ. Zach«cam Ci«, ŠebyŁ w miar« swoich moŠliwoŁci dostrzega¯ podczas medytacji Bosk§ Sfer« i stapia¯ si« z ni§ — ze sfer§, która znajduje si« w samym Łrodku Twojej duszy. Sfera ta jest Łwiadoma moich s¯ów. Jest Łwiadoma tego, co teraz myŁlisz, i jak oddychasz. Jest Łwiadoma wszystkiego, co si« wokó¯ Ciebie dzieje. Chc«, ŠebyŁ w miar« swoich moŠliwoŁci j§ sobie uŁwiadomi¯ i ŠebyŁ si« z ni§ stopi¯. W ten sposób stworzysz przestrzeĮ do przebudzenia. Trzy sposoby na przebudzenie 1. Medytacja Na ten moment znam trzy sposoby na przebudzenie. Pierwszy z nich juŠ Ci opisa¯em: jest to medytacja. Powtarzam, Še medytacja wcale nie musi byú trudna. Nie przejmuj si«, jeŁli dotychczas nie medytowa¯eŁ. Sam wierz« w tak zwanego „mistyka na targowisku”. Chc« przez to powiedzieú, Še uwaŠam, iŠ powinieneŁ normalnie Šyú, normalnie pra- cowaú, normalnie wchodziú w relacje — robiú wszystko to, co zwykle — ale przy tym staraú si« byú jak najbardziej Łwiadomym. Czego jesteŁ Łwiadomy? JesteŁ Łwiadomy tego, jak si« czujesz, ale widzisz, Še to zauwaŠasz; nie jesteŁ tym. W jakiŁ sposób jesteŁ od tego oddzielony. Kiedy przyjdzie Ci do g¯owy jakaŁ myŁl, patrzysz na ni§ z ciekawoŁci§, ale widzisz, Še to tylko myŁl, Še to nie Ty. Kiedy na przyk¯ad coŁ Ci« pobolewa, zauwaŠasz: „Boli mnie kolano”, ale nie jesteŁ swoim kolanem. Nie jesteŁ bólem. W ten sposób moŠesz normalnie funkcjonowaú w ci§gu dnia, a jed- noczeŁnie medytowaú. Nie musisz siadaú na skale. Nie musisz zamy- kaú si« sam w pokoju. Nie musisz zapalaú Łwieczek. OczywiŁcie fajnie 120 Przebudě siÚ! robiú takie rzeczy i jeŁli tylko masz na nie ochot«, prosz« bardzo, ale jeŁli jesteŁ bardzo zaj«ty — tak jak wszyscy ludzie Zachodu, a nawet jeŁli jesteŁ na Wschodzie, a i tak jesteŁ zabiegany — moŠesz znaleŞú czas na medytacj«, zamieniaj§c w ni§ ca¯e swoje Šycie. Staj§c si« chodz§c§ medytacj§. PrzebudŞ si«. JeŁli masz wraŠenie, Še jesteŁ zdecydowanie zbyt zabiegany i Še boisz si« milczenia, pami«taj, Še moŠesz to robiú ma¯ymi krokami. MoŠesz zacz§ú od drobiazgów. Musisz sobie uŁwiadomiú, Še jeŁli coŁ Ci przeszkadza, to jest to Twoje ego — na przyk¯ad zamiast siedzieú w ciszy, masz ochot« w¯§czyú telewizor, zamiast siedzieú w ciszy, chcesz poczytaú ksi§Šk«, zamiast siedzieú w ciszy, chcesz do kogoŁ zadzwoniú. Zwróú uwag« na to, co Ci« rozprasza. Powtarzam, Še nie musisz si« za nic obwiniaú. Kochaj samego siebie. W kaŠdej sytuacji dajesz z siebie wszystko. JeŁli naprawd« przeraŠa Ci« myŁl, Še moŠesz dotrzeú do swojego wn«trza, Še moŠesz odnaleŞú spokój i trwaú w zupe¯nej ciszy, spróbuj si« z tego oczyŁciú za pomoc§ metody, któr§ przedstawi¯em w poprzednim rozdziale, i powtarzaú: „Kocham ci«. Przepraszam. Prosz«, przebacz mi. Dzi«kuj«”. Chc«, ŠebyŁ mia¯ w sobie spokój. B§dŞ dla siebie ¯agodny. W niczym Ci nie pomoŠe, jeŁli b«dziesz traktowaú si« ostro, jeŁli b«dziesz wywie- raú na siebie presj«, jeŁli b«dziesz si« do czegoŁ zmuszaú. Tak jak mówiliŁmy w poprzednim etapie, trzeba si« poddaú. Trzeba si« poddaú Boskiemu Duchowi, co oznacza, Še trzeba zaufaú, Še wszystko dzieje si« dla Twojego dobra i dla dobra innych ludzi. JeŁli nie masz ochoty siedzieú i medytowaú, jeŁli nie masz ochoty na inny rodzaj aktywnej medytacji, któr§ uprawiaj§ inni ludzie, potraktuj ca¯e swoje Šycie jak medytacj«. B§dŞ po prostu ¯agodnie Łwiadomy: Mam myŁli. Mam uczucia. Odczuwam w ciele ból lub przyjemnoŁú. Bez wzgl«du na wszystko, co si« dzieje, b§dŞ tego Łwiadomy. To pierwszy sposób na to, Šeby zainicjowaú przebudzenie. Etap czwarty 121 2. Wdzi£cznoľ÷ Drugi etap to rozbudowana wersja czegoŁ, o czym mówiliŁmy wczeŁniej. Drugi etap polega na wdzi«cznoŁci. Pisa¯em jakiŁ czas temu o wdzi«cz- noŁci, ale teraz znajdujesz si« w zupe¯nie innym miejscu. Mowa teraz o etapie czwartym — o przebudzeniu do boskoŁci, któr§ masz w sobie, i o uŁwiadomieniu sobie, Še tak naprawd« tworzysz z Boskim Duchem jednoŁú, Še jesteŁ wyrazem Boskiego Ducha. Na tym etapie doŁwiad- czenie uczucia wdzi«cznoŁci b«dzie zupe¯nie inne niŠ wczeŁniej. Wdzi«cznoŁú b«dzie teraz g¯«bsza i pe¯niejsza, bo jeŁli naprawd« rozumiesz, Še jesteŁ Bogiem, Še jesteŁ Boskim Duchem i Še doŁwiad- czasz cudownego Šycia cz¯owieka, b«d§c w rzeczywistoŁci istot§ duchow§ w ludzkim ciele, to zyskujesz zupe¯nie nowy wymiar wdzi«cznoŁci. Zach«cam, ŠebyŁ wyrazi¯ swoj§ wdzi«cznoŁú w jakiŁ zabawny sposób. MoŠesz napisaú piosenk« lub wiersz albo u¯oŠyú kolaŠ z pi«knych foto- grafii. KaŠda z tych czynnoŁci moŠe wywo¯aú w Tobie uczucie wdzi«cz- noŁci. MoŠe si« ona wyraziú ch«ci§, by wyg¯osiú przemówienie, by napisaú sztuk«, by pobawiú si« fotografi§, by zrobiú coŁ zwi§zanego ze sztuk§, by zrobiú coŁ zwi§zanego z taĮcem. Spróbuj znaleŞú konkretny sposób na to, Šeby wyraziú swoj§ wdzi«cznoŁú. Niemal kaŠdego wieczoru bior« gor§c§ k§piel. Siedz« pod teksaĮskim niebem i odczuwam wdzi«cznoŁú. Patrz« w gwiazdy, na kaŠd§ z osobna, i mówi«: „Kocham ci«. Przepraszam. Prosz«, przebacz mi. Dzi«kuj«”. Gwiazdy wyzwalaj§ we mnie potrzeb« wypowiadania tych s¯ów. MyŁl« o wszystkim, za co jestem wdzi«czny, i pozwalam, Šeby zala¯o mnie uczucie wdzi«cznoŁci: Jestem wdziªczny, no cóŠ, w pierwszej kolejnoŁci za basen z gor§c§ wod§. To coŁ wspania®ego. I za gwiazdy. Za niebo. Za moje Šycie i za to, Še je zmieni®em — za to, Še z bezdomnego sta®em siª tym, kim jestem dziŁ. Ci§gle siª rozwijam, mam coraz wiªksz§ ŁwiadomoŁú i ci§gle zapraszam Boskiego Ducha do swojego Šycia, i pozwalam Mu przez siebie przemawiaú. Odczuwam tak g¯«bok§ wdzi«cznoŁú, Še — uwierz mi — zaczynam p¯akaú. Siedz« w basenie z gor§c§ wod§, ¯zy p¯yn§ mi z oczu i myŁl« 122 Przebudě siÚ! sobie: CóŠ za niezwyk®e Šycie — zmieniú siª z nikomu nieznanego, bez- domnego, nieszczªŁliwego, przygnªbionego, rozwaŠaj§cego samobójstwo faceta o sk®onnoŁciach do alkoholizmu w cz®owieka, który jakieŁ trzydzieŁci lat póŞniej tworzy kurs przebudzenia, pisze bestsellery i wystªpuje w filmach. JuŠ na sam§ myŁl o tym Łciska mnie w gardle. Siedz« w basenie i po prostu czuj« wszechogarniaj§c§ wdzi«cznoŁú. To samo jest moŠliwe w Twoim przypadku. Bez wzgl«du na to, w jakiej formie Ci« to naj- dzie, zach«cam, ŠebyŁ to wyrazi¯. Zach«cam, ŠebyŁ si« tym podzieli¯. To wspania¯y sposób, Šeby zakorzeniú w sobie uczucie wdzi«cznoŁci, bo to drugi sposób na to, aby otworzyú si« na przebudzenie; przygo- towujesz si« w ten sposób do tego, Šeby zapukaú do drzwi Boskiego Ducha i powiedzieú: „WpuŁú mnie” oraz „Jestem wdzi«czny”. Wdzi«cznoŁú to niezwykle pot«Šne narz«dzie. Nie tylko czujesz si« dzi«ki niej lepiej, ale równieŠ ¯§czysz si« z samym Boskim Duchem. UwaŠam, Še ów drugi krok, polegaj§cy na odczuwaniu i dawaniu wyrazu wdzi«cznoŁci, to niesamowite narz«dzie, z którego moŠesz korzystaú, kiedy tylko zechcesz. Zach«cam Ci«, ŠebyŁ to robi¯ — ŠebyŁ zrobi¯ to jeszcze dziŁ. 3. BŸdś teraz szcz£ľliwy Trzeci sposób, w jaki moŠesz zainicjowaú w sobie przebudzenie, to coŁ naprawd« niesamowitego. Powiem krótko: moŠesz byú szcz«Łliwy juŠ teraz. Wyg¯osi¯em wiele wyk¯adów, na których mówi¯em, Še wszystko, czego pragniesz — nowy dom, zwi§zek, poprawa stanu zdrowia, wi«cej pieni«dzy, nowa praca (sam dopowiedz w tym miejscu to, na czym Ci zaleŠy) — to w pewnym sensie iluzja. ŀci§ga Ci« na manowce. KaŠe Ci ci§gle zapominaú o chwili obecnej i myŁleú: „Troch« póŞniej, kiedy juŠ b«d« mieú ten samochód (dom, prac«, zwi§zek — sam wybierz, co Ci pasuje w tym miejscu), to b«d« szcz«Łliwy”. Etap czwarty 123 Wolne Šarty. To ca¯a ironia sytuacji. Sam siebie oszukujesz. KaŠdy z nas to robi. Ja to robi¯em. Wszyscy to robiliŁmy na wczeŁniejszych etapach. Oszukujemy samych siebie, myŁl§c, Še kiedy wreszcie dosta- niemy to, czego tak bardzo chcemy, to w koĮcu b«dziemy juŠ zawsze szcz«Łliwi — ale tak nie jest. Kiedy przyci§gasz do siebie zdrowie, bogactwo, samochód (czy cokolwiek innego), to przez chwil« czujesz wielkie podniecenie. Podniecenie p¯yn§ce z realizacji celu. Twoje ego odczuwa satysfakcj«, a moŠe nawet przemawiaj§cy przez Ciebie Boski Duch mruga do Ciebie okiem, jakby chcia¯ powiedzieú: „Dobra robota”, ale zaraz potem pojawia si« nag¯a myŁl: „To Łwietny samochód, ale tamten jest lepszy, szybszy, nowszy i w ¯adniejszym kolorze” lub „Mam fajny dom, ale tam jest zamek, który jest wi«kszy i pi«kniejszy”, lub „Jestem juŠ bar- dzo bogaty, ale moŠna byú jeszcze bogatszym i s§ ludzie, którzy maj§ wi«cej pieni«dzy niŠ ja”, lub teŠ cieszysz si« dobrym zdrowiem, ale myŁlisz sobie: „Nie jestem Supermanem, wi«c chc« jeszcze wi«cej” — i nagle znów ruszasz w poŁcig. Znów gonisz za marzeniami i znów przestajesz Šyú teraŞniejszoŁci§. PowinieneŁ zaŁ chcieú byú szcz«Łliwy tu i teraz. MoŠesz byú szcz«Łliwy tu i teraz. JeŁli wi§Šesz swoje szcz«Łcie z czymŁ innym, oddzielasz si« od teraŞniejszoŁci. Boski Duch znajduje si« w teraŞniejszoŁci. Twoja moc znajduje si« w teraŞniejszoŁci. Twoje szcz«Łcie znajduje si« w teraŞ- niejszoŁci. Kiedy to mówi«, mówi« o tym konkretnym momencie, nie o chwili, która w¯aŁnie min«¯a, nie o chwili, która zaraz nadejdzie. Mówi« o tym konkretnym momencie — tym, w którym mówi«: „ten” i „ten”, i „ten”, i „ten”. W kaŠdej z tych chwil moŠesz byú szcz«Łliwy, jeŁli tylko tak postanowisz. Nie oznacza to wcale, Še nie b«dziesz mieú nowego samochodu, nowego domu, nowego zwi§zku czy lepszego zdrowia i wi«kszego maj§tku — czy czegokolwiek innego, na czym Ci zaleŠy. Oznacza to tylko, Še w tym konkretnym momencie i w tym konkretnym szcz«Łciu 124 Przebudě siÚ! Boski Duch sam Ci« poprowadzi w najlepszym dla Ciebie kierunku. Byú moŠe w kierunku samochodu, domu, zwi§zku, zdrowia, bogactwa czy czegokolwiek innego; ale jeŁli b«dziesz umia¯ trwaú w tym konkret- nym momencie, dobrze si« wokó¯ siebie rozejrzysz i stwierdzisz: „O rany!”, to okaŠesz swoj§ wdzi«cznoŁú. Rozgl§dasz si« w tym momencie i myŁlisz sobie: „Jest ca¯kiem nieŞle. Ta konkretna chwila jest ca¯kiem niez¯a. Martwi« si« róŠnymi rzeczami, ale Šeby znaleŞú si« w tym konkretnym momencie, mog« si« z nich oczyŁciú, odrzuciú zmartwienia i spojrzeú ponad nimi — bo zmar- twienia to tylko myŁli”. Kiedy juŠ b«dziesz obecny w chwili teraŞniej- szej, wszystko b«dzie dobrze. Inny sposób na to, Šeby si« przekonaú, czy znajdujesz si« w chwili teraŞniejszej, czy nie, to w trakcie rozmowy z inn§ osob§ zwróciú uwag« na swój wewn«trzny dialog. Wi«kszoŁú ludzi nie zwraca uwagi na rozmówc«. Nie s¯ucha go. Przygotowuje sobie w myŁlach kontrargu- menty albo w ogóle nie s¯ucha. Ludzie ci maj§ swoj§ w¯asn§ opowieŁú, w¯asny plan, wi«c nie znajduj§ si« w chwili obecnej. Zwróú na to uwag«, Šeby si« przekonaú, czy podobnie nie jest teŠ w Twoim przypadku. Kiedy gadasz o niczym, idziesz na obiad albo na kolacj«, rozmawiasz z kimŁ przez telefon, przekonaj si«, czy rzeczywiŁcie s¯uchasz, czy moŠe raczej zwracasz uwag« na to, co sam chcesz powie- dzieú, a nie na to, co ktoŁ do Ciebie mówi. To sygna¯, Še nie jesteŁ w teraŞniejszoŁci. W ramach úwiczeĮ spróbuj po prostu s¯uchaú osoby, która coŁ do Ciebie mówi, i uwierz, Še jeŁli b«dziesz znajdowaú si« w teraŞniejszoŁci, w¯aŁciwa odpowiedŞ sama si« zjawi. Nie zastanawiaj si« nad tym, co powiesz. Nie stresuj si« tym, co powiesz. WeŞ po prostu g¯«boki oddech i naprawdª s®uchaj drugiej osoby. Dzi«ki temu wprowadzisz rozmow« w t« konkretn§ chwil«, a przy tego rodzaju dialogu i s¯uchaniu b«dziesz prowadziú znacznie ciekawsze i g¯«bsze pogaw«dki. Etap czwarty 125 Zatem trzeci sposób na to, Šeby otworzyú si« na przebudzenie, to wzi§ú g¯«boki wdech i wypuŁciú z siebie wszystko podczas wydechu. Rozejrzyj si« wokó¯ siebie i dotknij deski rozdzielczej, jeŁli akurat jesteŁ w samochodzie, albo krzes¯a, jeŁli akurat siedzisz na krzeŁle, albo przy- rz§dów do úwiczeĮ, jeŁli akurat jesteŁ na si¯owni — przesuĮ po prostu r«k§ po tej rzeczy. PomoŠe Ci to przypomnieú sobie: „To moja chwila. şyj«. Wszystko jest w porz§dku. Jest wspaniale”. Tego rodzaju obecnoŁú w chwili teraŞniejszej moŠe otworzyú Ci« na satori, a moŠe nawet na ca¯kowite przebudzenie. To trzeci sposób, w jaki moŠesz otworzyú si« dziŁ na czwarty etap przebudzenia. Oddzielenie si¤ zapewnia wi¤ksze bogactwo JeŁli martwisz si« brakiem przywi§zania i jeŁli potrafisz oddzieliú si« od swoich uczuú, myŁli i cia¯a, to czy Twoje Šycie b«dzie przez to nud- niejsze? Czy Twoje Šycie b«dzie przez to mniej ciekawe? Czy to ozna- cza koniec przyjemnoŁci? Czy to oznacza koniec bólu? Czy staniesz si« przez to w jakimŁ sensie nieludzki? To zupe¯nie b¯«dne rozumowanie. To nie lobotomia. Kiedy si« przebudzasz, zaczynasz w pe¯ni cieszyú si« Šyciem. Masz w sobie spokój i do szcz«Łcia nie s§ Ci juŠ potrzebne Šadne zewn«trzne okolicznoŁci. Oddzielasz si« od swoich potrzeb, od swoich uzaleŠnieĮ, od tego, Še coŁ musi wygl§daú w okreŁlony sposób. JesteŁ wolny. Z pewnoŁci§ nadal doŁwiadczasz w Šyciu upadków i wzlotów, ale dzi«ki poczuciu oddzielenia wiesz, Še to cz«Łú ca¯ej zabawy. Cz«Łú gry. Masz pewn§ rol« do odegrania. Inni ludzie teŠ maj§ pewne role do odegrania. JeŁli kaŠdy z nas gra swoj§ rol«, wszystko pi«knie ze sob§ wspó¯gra i kaŠdy robi to, co ma na tym Łwiecie do zrobienia. Powtarzam, Še to nie lobotomia. Cieszysz si« Šyciem, otwierasz swoje serce. Otwierasz swoj§ dusz«, swój umys¯, swoj§ duchowoŁú na 126 Przebudě siÚ! wi«ksz§ ŁwiadomoŁú i dzi«ki niej moŠesz cieszyú si« ca¯ym bogactwem Šycia w stopniu, który na wczeŁniejszych etapach by¯ w ogóle nie do pomyŁlenia. To niesamowity moment. To cudowny moment. Przyjmij go. Ciesz si« nim. P¯aw si« w nim. Raduj si« nim. To wspania¯a zabawa — wspania¯y czas. Sk d wiadomo, Ŝe nie jesteĽ obecny w chwili teraŚniejszej Przyjrzyjmy si« pewnym sygna¯om, które pokazuj§, Še nie jesteŁ obecny w teraŞniejszoŁci, bo kiedy mówi¯em o byciu w teraŞniejszoŁci, nie- którzy — moŠe nawet Ty sam — pomyŁleli sobie, Še s§ w teraŞniejszoŁci, ale byú moŠe oszukiwali samych siebie. Znam na przyk¯ad osob«, która przechowuje mnóstwo rzeczy w garaŠu. Trzyma si« przesz¯oŁci. Ma tam zesk¯adowane wszystko. Inny znajomy zbiera róŠne rzeczy, Šeby oddaú je komuŁ w przysz¯oŁci, i równieŠ ma je pouk¯adane w wielkich stertach. Osoba ta patrzy w przysz¯oŁú, czeka na ni§, zanim ta w ogóle nadejdzie. Za kaŠdym razem, gdy si« czegoŁ boisz albo si« czymŁ martwisz, trzymasz si« przesz¯oŁci. Przek¯adasz na przysz¯oŁú to, co si« wyda- rzy¯o w przesz¯oŁci. Oznacza to, Še nie jesteŁ obecny w teraŞniejszoŁci. Mówi¯em juŠ o tym wczeŁniej, ale moŠe warto to powtórzyú: wszystko naprawd« jest w porz§dku, jeŁli jesteŁ obecny w chwili teraŞniejszej. To jedna z najwspanialszych rzeczy, o której warto sobie przypo- minaú. JeŁli si« czymŁ martwisz, to ze wzgl«du na jak§Ł myŁl. MoŠesz pozbyú si« tej myŁli, zmieniú j§ lub spojrzeú na ni§ i pomyŁleú: „CóŠ, ta myŁl wzi«¯a si« pewnie z przesz¯oŁci i wyp¯ywa z tego, co wydarzy¯o si« dawno temu, a ja przek¯adam j§ na przysz¯oŁú, s§dz§c, Še coŁ takiego znów si« wydarzy, przez co zaczynam si« martwiú”. JeŁli odrzucisz to wszystko i uŁwiadomisz sobie, Še w tej chwili, w tym momencie wszystko jest w porz§dku, odzyskasz si¯«. Si¯a znaj- duje si« w ciele, a cia¯o znajduje si« w teraŞniejszoŁci. To doskona¯y Etap czwarty 127 sposób, Šeby si« przekonaú, czy mentalnie nie opuŁci¯eŁ teraŞniejszoŁci i czy nie wybra¯eŁ si« w przysz¯oŁú b§dŞ w przesz¯oŁú. MoŠna to zrobiú na przyk¯ad za pomoc§ marzeĮ. Nie mówi«, Še jest coŁ z¯ego w marzeniach, bo na wczeŁniejszych etapach s§ one bardzo przydatne, ale w tym momencie chodzi o przebudzenie. Kiedy o czymŁ marzysz, ego zabawia si« rozwaŠaniem róŠnych moŠliwoŁci, które uciesz§ Ci« w przysz¯oŁci, ale jeŁli cofniesz si« do teraŞniejszoŁci i podasz sobie tu i teraz r«k« z Boskim Duchem, uŁwia- domisz sobie, Še nie potrzeba Ci niczego wi«cej. Cieszy¯byŁ si« z innych doŁwiadczeĮ — one kiedyŁ nadejd§ i b«d§ przyjemne, ale jeŁli pozo- staniesz w teraŞniejszoŁci, przekonasz si«, Še Twoje marzenia to tak naprawd« ograniczanie swoich moŠliwoŁci. Boski Duch da Ci znacznie wi«cej, niŠ jesteŁ sobie w stanie wymarzyú, o ile pozostaniesz w chwili obecnej, w której Boski Duch przebywa. Marzenia s  jak rower na czterech kó¨kach JeŁli ogl§da¯eŁ film Sekret lub zastanawia¯eŁ si« nad wczeŁniejszymi eta- pami procesu przebudzenia, moŠesz byú nieco zdezorientowany, bo w¯aŁnie powiedzia¯em: „PrzestaĮ marzyú”, a przecieŠ prawo przyci§ga- nia, newilizowanie celu i sam Sekret mówi§ o wizualizacji tego, czego si« chce, a zw¯aszcza koĮcowego rezultatu. CóŠ, chcia¯bym zauwaŠyú, Še wszystko to jest przydatne na wcze- Łniejszych etapach oŁwiecenia. Kiedy dochodzisz do czwartego etapu, nie musisz juŠ wi«cej tego robiú. To troch« tak, jak pójŁú do pierwszej klasy. şeby coŁ zrobiú, byú moŠe potrzebujesz kredek i papieru, ale kiedy idziesz do szóstej klasy, kiedy koĮczysz szko¯«, kiedy idziesz do liceum, nie potrzebujesz juŠ kredek z pierwszej klasy. To troch« tak, jak uczyú si« jeŞdziú na rowerze. Kiedy jesteŁ ma¯y i zaczynasz si« uczyú jeŞdziú na rowerze, masz rower z czterema kó¯- kami. Tak naprawd« wcale ich nie potrzebujesz, ale poniewaŠ dopiero 128 Przebudě siÚ! si« uczysz poruszaú po tym Łwiecie lub — jak w tym przyk¯adzie — jeŞdziú na rowerze, rower z czterema kó¯kami si« przydaje. Gdy juŠ si« nauczysz utrzymywaú równowag«, peda¯owaú i tak dalej, to moŠesz zdemontowaú dodatkow§ par« kó¯. To samo ma miejsce tutaj. Na czwartym etapie nie potrzebujesz juŠ roweru na czterech kó¯- kach. Nie musisz juŠ znaú przysz¯oŁci i b¯agaú wszechŁwiata, Šeby da¯ Ci coŁ konkretnego. To typowe dla wczeŁniejszych etapów. JeŁli jesteŁ na etapie ofiary, coŁ takiego moŠe Ci si« przydaú. Na drugim etapie, etapie poczucia mocy, poznajesz wizualizacj« i tego typu sprawy. Ale przechodz§c na etap trzeci, etap poddania, zaczynasz si« z tego wyzwa- laú. Zaczynasz rozumieú, Še oddajesz si« Boskiemu Duchowi, który wie wi«cej i ma dla Ciebie wi«cej, niŠ jesteŁ sobie w stanie wyobraziú. W momencie gdy osi§gasz etap czwarty, nie robisz juŠ tego, co na wczeŁniejszych etapach, bo Ty i Boski Duch zmieniacie si« w jedno. Czy naprawd« s§dzisz, Še Bóg musi intensywnie coŁ sobie wyobraŠaú, Šeby do tego dosz¯o? To Twoje pocz§tki. Sekret, prawo przyci§gania i Moc przyci§gania s§ przydatne na wczeŁniejszych etapach. Ale Ty jesteŁ juŠ dalej. W jaki sposób ¨atwiej przejĽö przez cztery etapy 1. Gromadś satori Dla przypomnienia cztery etapy to: (1) syndrom ofiary, (2) poczucie mocy, (3) poddanie i (4) przebudzenie. Aby ¯atwiej Ci by¯o przejŁú przez te etapy — bo pewnie przez jakiŁ czas b«dziesz si« przez nie przeŁlizgiwa¯, zanim wreszcie zaskoczysz i przebudzisz si« za spraw§ ¯aski — zapisuj swoje pomys¯y. Robisz to nie bez powodu. Jak pami«tasz, mówi¯em wczeŁniej, Še jeŁli si« na czymŁ skupiasz, dostajesz tego wi«cej. Etap czwarty 129 Pisz§c, skup si« na swoich wyj§tkowych doŁwiadczeniach, wŁród których by¯y byú moŠe momenty satori, w trakcie których mog¯eŁ na chwil« zetkn§ú si« z Boskim Duchem. MoŠe sta¯o si« to, gdy zobaczy¯eŁ dziecko, które si« do Ciebie uŁmiechn«¯o? MoŠe sta¯o si« to na ¯onie natury, gdy zobaczy¯eŁ jakieŁ zwierz«, drzewo lub liŁú unoszony na wietrze? MoŠe sta¯o si« to podczas jakiegoŁ meczu, kiedy w pewnym momencie wydarzy¯o si« coŁ magicznego, a Ty przebudzi¯eŁ si« we- wn«trznie? MoŠe sta¯o si« to, gdy coŁ przeczyta¯eŁ? Lektura cz«sto ma takie dzia¯anie. W moim przypadku by¯o tak wielokrotnie. MoŠe sta¯o si« to za spraw§ medytacji? Jest wiele róŠnych rodzajów medytacji. MoŠe sta¯o si« to za spraw§ czegoŁ, co zrobi¯eŁ w przesz¯oŁci? MoŠe podczas lektury tej konkretnej ksi§Ški przeŠy¯eŁ chwil« olŁnienia lub nawet kilka takich chwil? Zach«cam, ŠebyŁ je spisa¯. şebyŁ zrobi¯ ich list«. Opisa¯ je. Zako- rzeni¯ je w sobie. Powiesz w ten sposób swojemu umys¯owi, Še chcesz wi«cej takich chwil. Zaprosisz wi«cej tego typu doŁwiadczeĮ do swo- jego Šycia. Pami«taj, Še wszystko, na czym si« skupiasz, rozrasta si«, wi«c skup si« na owych cudownych chwilach olŁnienia satori, kiedy przynajmniej przez chwil« czujesz si« ze wszystkim zjednoczony. Zrób to teraz. 2. Poproľ o pomoc Mistrzów Kolejna rzecz, któr§ moŠesz zrobiú, to poprosiú wielkich Mistrzów tego Łwiata, Šyj§cych i zmar¯ych, Šeby Ci« otworzyli, Šeby Ci doradzili i Šeby poprowadzili Ci« do stanu przebudzenia. Mówi« teraz o Jezusie, Buddzie, Gandhim, Matce Teresie oraz o wielkich bogach i boginiach hinduistycznych. Jest ich ca¯e mnóstwo. Nie musisz ich znaú. Wystarczy, Še przywo¯asz ich energi«. W tym momencie zamykasz po prostu oczy i wypowiadasz nast«pu- j§c§ modlitw«, w myŁlach lub na g¯os: „Prosz« Was, Mistrzowie tego 130 Przebudě siÚ! Łwiata — moŠesz teŠ wypowiedzieú ich imiona, jeŁli je znasz — pro- sz«, poprowadŞcie mnie, przygotujcie mnie i pokaŠcie mi drog« do przebudzenia”. Bez wzgl«du na to, co mówi§, bez wzgl«du na to, co czujesz, Še mó- wi§, bez wzgl«du na sygna¯y, na znaki, na zdania, które otrzymasz — zapisz je. PrzemyŁl je sobie. Skomentuj je jakoŁ. Ale przede wszystkim przyjmij je. Wszystko to przygotuje Ci« na przebudzenie. 3. Zrób list£ tego, za co jesteľ wdzi£czny MówiliŁmy juŠ doŁú sporo o wdzi«cznoŁci. Zrób list« wszystkiego, za co jesteŁ wdzi«czny. JeŁli da¯eŁ w jakiŁ sposób wyraz swojej wdzi«cznoŁci: za poŁrednictwem piosenki, wiersza, rzeŞby czy czegoŁ innego, moŠesz o tym napisaú. Utrwal uczucie wdzi«cznoŁci, przelewaj§c je na papier. 4. Oddawaj si£ codziennej medytacji I znów chcia¯bym Ci przypomnieú, ŠebyŁ medytowa¯. Dobrze jest me- dytowaú 5 – 10 minut dziennie. Jak juŠ mówi¯em, moŠesz zamieniú w medytacj« swoje codziennie Šycie, staj§c si« Łwiadomym swoich myŁli, uczuú i cia¯a. MoŠesz teŠ wyznaczyú konkretn§ por« na medytacj« — po 5 – 10 – 15 minut, na ile tylko moŠesz sobie pozwoliú. 5. Zwracaj uwag£ na to, co si£ dzieje Zach«cam, ŠebyŁ zwraca¯ uwag« na to, co si« dzieje. Jak si« czujesz? Czy zauwaŠy¯eŁ, Še mniej si« stresujesz? Czy czujesz si« szcz«Łliwszy? Czy czujesz si« bardziej kreatywny? Czy masz wraŠenie, Še przydarza Ci si« wi«cej chwil satori, wi«cej chwil oŁwiecenia? Za pomoc§ zapisy- wania przygotuj si« na przebudzenie.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Przebudź się! Odkryj sekret szczęścia i życia pozbawionego problemów
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: