Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00254 005621 14681366 na godz. na dobę w sumie
Przemysł I. Książę suwerennej Wielkopolski 1220/1221 - 1257 - ebook/pdf
Przemysł I. Książę suwerennej Wielkopolski 1220/1221 - 1257 - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 307
Wydawca: Avalon Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7730-947-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> historia
Porównaj ceny (książka, ebook (-8%), audiobook).

W prezentowanej biografii tematykę kolejnych rozdziałów wyznaczają etapy życia i działalności publicznej księcia Przemysła I oraz losy jego współpracy z bratem Bolesławem. Autor ukazuje postać księcia na szerokim tle społecznym, politycznym i gospodarczym. Wiele miejsca poświęca polityce i współpracy Przemysła I z hierarchią kościelną, grupami społecznymi oraz relacjom z innymi partnerami politycznymi z rodu Piastów, szczególnie na wielce istotnym w tych czasach odcinku śląskim. Mimo ukazania szerokiego tła polityczno-społecznego postać księcia wielkopolskiego Przemysła jest właściwym bohaterem tej publikacji.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

W prezentowanej biogra(cid:26)i tematykę kolejnych rozdziałów wyznaczają etapy życia i działalności publicznej księcia Prze- mysła I oraz losy jego współpracy z bratem Bolesławem. Autor ukazuje postać księcia na szerokim tle społecznym, politycznym i gospodarczym. Wiele miejsca poświęca polityce i współpracy Przemysła I z hierarchią kościelną, grupami społecznymi oraz relacjom z innymi partnerami politycznymi z rodu Piastów, szczególnie na wielce istotnym w tych czasach odcinku śląskim. Mimo ukazania szerokiego tła polityczno-społecznego postać księcia wielkopolskiego Przemysła jest właściwym bohaterem tej publikacji. Bronisław Nowacki – profesor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, jest historykiem mediewistą, zajmu- jącym się problematyką Polski i stosunków polsko-czeskich w XIII-XIV wieku. Jest autorem kilku publikacji monogra(cid:26)cz- nych i wielu rozpraw naukowych związanych z procesem jednoczenia państwa polskiego w okresie rozbicia dzielnico- wego. Wśród nich najważniejsze to Czeskie roszczenia do korony w Polsce w latach 1290-1335, Poznań 1987, Przemysł II. Odnowiciel korony polskiej (1257-1296), wyd. I Poznań 1997, wyd. II poprawione i uzupełnione Kraków 2007. www.wydwanictwoAVALON.pl cena 42,00 zł ISBN 978-83-7730-079-4 I Ł S Y M E Z R P • I K C A W O N W A Ł S I N O R B A BRONISŁAW NOWACKI PRZEMYSŁ I KSIĄŻĘ SUWERENNEJ WIELKOPOLSKI AVALON Przemysł I 1220/1221-1257 1 2 MARCIN BÖHM Bronisław Nowacki (ok. – lutego ) KONRAD VII BIAŁY Przemysł I Pan Oleśnicy i Koźla Książę zapomniany 1220/1221-1257 Książę suwerennej Wielkopolski AVA L O N K r a k ó w 2 0 1 3 K r a k ó w 3 Redakcja i korekty Piotr Szerzyński Opracowanie typograficzne Sławomir Onyszko Skład i łamanie ChapterOne.pl Projekt okładki, stron tytułowych oraz rysunek pieczęci Studio PIWNICA Na okładce Pieczęć piesza, okrągła Przemysła I z lat 1252-1257, ok. 74,5 mm Copyright by Bronisław Nowacki, Kraków 2013; wyd. I w tej edycji ISBN 978-83-7730-947-6 WYDAWNICTWO AVALON Z a m ó w i e n i a p r z y j m u j e Wydawnictwo AVALON T. Janowski Sp. j. ul. Fiołkowa 4/13; 31-457 Kraków tel. +48 606 750 749 zamowienia@wydawnictwoAVALON.pl www.wydawnictwoAVALON.pl 4 Wstęp Przed ponad stu dwudziestu laty w polskiej historiografii pojawiła się pierw- sza, jak na owe czasy naukowo opracowana, biografia jednego z polskich władców okresu średniowiecza. Bohaterem tej publikacji był władający przez kilka dziesięcioleci w Polsce i Wielkopolsce krakowski princeps i wielkopolski książę Mieszko zwany Starym, syn Bolesława Krzywoustego. Patrząc dzisiaj na dzieło Stanisława Smolki, bo on jest autorem tej bio- grafii, trzeba zauważyć, że mimo upływu lat książka ta pozostaje nadal interesująca, a wiele po mistrzowsku postawionych hipotez nie starło się pod wpływem czasu i nowych metod badań naukowych. Wynika to, jak można sądzić, z tego, że jest ona dobrze kompozycyjnie i kompetentnie napisana, a biografia, ujmująca życie bohatera na wielu płaszczyznach pro- cesów dziejowych, jest dla czytelników interesująca i może być znakomitym narzędziem poznawczym historii. Szczególną wartością książki Stanisława Smolki jest jej, dzisiaj może archaiczny, ale wciąż piękny i w pełni zrozumiały język. Historyk ten okazał wielką mądrość i skromność zarazem, kiedy oświadczył we wstępie do swo- jej pracy, że pragnąłby znaleźć czytelników wśród szerszych kół publiczności, a nie tylko w gronie zawodowych historyków. Zadziwiająco mądrze brzmią jego słowa, że jeśli książka, stanowiąca pewną odrębną, syntetyczną całość, znajdzie się w rękach samych tylko historyków, jest to znak oczywisty, że 5 praca taka chybiła celu i minęła się z zadaniem, jakie powinna spełniać1. Takie właśnie przesłanie stało się drogowskazem dla autora, który przed kilku laty, w związku z zapotrzebowaniem na publikację oświetlającą tło historyczne towarzyszące lokacji miasta Poznania, otrzymał propozycję popularno-naukowej biografii księcia wielkopolskiego, który w 1253 roku dokonał tego aktu. Wynikiem tego była ogłoszona w 2003 roku książka: Prze- mysł I, syn Władysława Odonica, Książę wielkopolski 1220/1221-1257. Wiadomo, że o wartości i poczytności książek popularnonaukowych decyduje rzetelność przekazywanej wiedzy, pozbawionej niepotrzebnych mitów i pseudociekawostek historycznych, wartki i potoczysty język, bez hermetycznej terminologii naukowej i zbędnych polemik, a także interesu- jąca i barwna kompozycja dzieła. W związku z tym w zamyśle autora książka ta miała w przystępnej narracji, ale z zachowaniem wysokiego poziomu walorów naukowych przedstawić postać tego władcy, którego istotną zasługą jest nadanie temu miastu nowych form organizacyjno-prawnych. Zupełnie wyjątkowe miejsce wśród historycznych publikacji zajmuje biografistyka dotycząca władcy, który sam podlegając uwarunkowaniom społeczno-kul- turalnym swoich czasów, był jednocześnie organizatorem życia politycznego, wywierającym wpływ na kształtowanie się postaw społecznych i kulturalnych swoich poddanych. Poprzez analizę jego działania znacznie lepiej widoczne są czasy, o których zamierza opowiedzieć autor książki, która ma ukazać świat Polski okresu dzielnicowego w jego najbardziej skrajnym wydaniu, kiedy ustrój Polski zmierzał do zorganizowania nowych pod względem formy organizmów politycznych, tworzących system piastowskich suwe- rennych księstw dzielnicowych. Obecnie przedstawiona publikacja oparta jest na tekście książki popu- larno-naukowej, wsparta na teoretycznych założeniach charakterystycznych dla prac naukowych, a więc zaopatrzona w odwołania do przypisów źró- dłowych i bibliograficznych. W efekcie ma w pełni potwierdzić rzetelność i naukowy charakter treści zawartych w tzw. wersji popularnej. W nowej 1 S. Smolka, Mieszko Stary i jego wiek, Warszawa 1881. – przedruk fotooffsetowy przygo- towany przez A. Gieysztora, Warszawa 1959, s. XXIX. 6 formie dokonano doprecyzowania niektórych stawianych hipotez, gdzie- niegdzie poszerzono lub uzupełniono istotne treści, a zauważone błędy zostały poprawione. Mam miły obowiązek złożenia szczerych podziękowań Pani dr Genowefie Wojciech-Masłowskiej za dużą pomoc w przygotowaniu niniejszej publikacji do druku. Nowa organizacja polityczna Polski w czasach Przemysła I skłoniła autora do przedstawienia w pierwszych rozdziałach splotu politycznych i społecznych wydarzeń, które zadecydowały o wykształceniu się pod- staw władzy tego księcia i o możliwościach jego działania. Władzę w Wiel- kopolsce, wraz z młodszym bratem Bolesławem, obejmował w niezwykle trudnych warunkach. W spadku po ojcu Władysławie Odonicu otrzymał tylko niewielką część wielkopolskiego dziedzictwa. Mogło wydawać się wtedy, że Wielkopolska jako organizm polityczny skazana jest na zagładę, że pozostanie tylko jako wspomnienie i kraina geograficzna. Jeden z roz- działów pokazuje, jak do tego doszło i jak wielkie zadanie stanęło przed Przemysłem I, obejmującym władzę po śmierci ojca. Tylko pełna świado- mość tych wydarzeń pozwoli ocenić wielkość i znaczenie tego księcia dla dziejów Wielkopolski i całej Polski. Tematykę kolejnych rozdziałów wyznaczały etapy życia i działalno- ści publicznej Przemysła I, jego współpracy z bratem Bolesławem, która, chociaż nie zawsze przebiegała w atmosferze zgodnego współdziałania, to ostatecznie przyniosła pożądane owoce. Istotnym celem prezentowanej bio- grafii będzie ukazanie postaci księcia wielkopolskiego jako polityka w kon- taktach z grupami społecznymi własnej dzielnicy z najbliższymi dorad- cami, z hierarchami Kościoła i różnymi grupami życia zakonnego, ale także w relacjach z innymi partnerami politycznymi z rodu piastowskiego, szczególnie na ważnym politycznie odcinku śląskim. Możliwości działania Przemysła I wiązały się ściśle z różnorakimi procesami dziejowymi doty- czącymi organizmów politycznych okalających Wielkopolskę. Z tej przy- czyny, dla pełniejszego zrozumienia zakresu działania i inspiracji księcia wielkopolskiego, przedstawiamy występujące równolegle w czasie problemy polityczne sąsiednich państw. 7 Ta problematyka stanowić będzie jednak tylko tło historyczne, bo właściwym bohaterem książki pozostaje książę wielkopolski Przemysł I. Nie będzie to jednak literatura biograficzna w dosłownym współczesnym tego słowa znaczeniu. Oczekujący pełnego zapisu biograficznego naszego bohatera mogą czuć się zawiedzeni. Stwierdzić jednak trzeba, że o napisaniu właściwej biografii W przypadku osób żyjących w okresie średniowiecza, nawet gdy byli oni władcami, nie może być mowy. Mimo że dla XIII w. liczba źródeł historycznych, w których występuje postać Przemysła I, jest nawet dość znaczna, to jednak autorzy tych przekazów z reguły w małym stopniu podkreślali inne aspekty życia księcia poza jego działalnością polityczną oraz współpracą z organizacjami kościelnymi i innymi grupami społecz- nymi. Nie ma możliwości pełnego i wyczerpującego przedstawienia nawet tych sfer działania Przemysła I, gdyż źródła prezentują je w sposób frag- mentaryczny i pełne są luk chronologicznych. Trzeba zatem stwierdzić, że znajomość faktów z życia księcia ograniczają dostępne źródła, a tylko one mogą być osnową rzetelnej biografii. Nie jest nam znany wygląd zewnętrzny Przemysła I, a taki opis już od czasów starożytnych należał do kanonów biografistyki. W polskiej historio- grafii takiego choć zapewne wyidealizowanego opisu pierwszy doczekał się książę krakowski Kazimierz Sprawiedliwy w Kronice polskiej mistrza Wincen- tego Kadłubka. Poznański kanonik, kustosz katedry Baszko, autor opisu cnót Przemysła I, nie znał zapewne tego wzorca. Niektórzy z historyków sztuki domyślają się, że wizerunek głowy księcia Przemysła znajduje się na pocho- dzącym z około połowy XIII w. kapitelu kościoła podominikańskiego w Pozna- niu. Możemy jednak poznać dzięki przekazom źródłowym niektóre aspekty wizerunku duchowego Przemysła. W źródłach postać ta jawi się jako osoba wykształcona, chociaż bez wiedzy uniwersyteckiej, znająca język łaciński, co było rzadkością wśród współczesnych mu władców piastowskich. Widzimy księcia jako organizatora życia kulturalnego na dworze poznańskim i gnieź- nieńskim, przyjmującego tam elity intelektualne zgromadzone wokół katedr biskupich. Za pośrednictwem przekazów źródłowych poznajemy wrażliwość literacką Przemysła I, który rozkoszował się czytaniem nie tylko literatury 8 religijnej, ale także świeckich utworów epiki rycerskiej. Widzimy go wreszcie jako ascetę, dążącego do chrześcijańskiego ideału życia doskonałego. Można z pewnością stwierdzić, że postać Przemysła I, księcia żyjącego w pierwszej połowie XIII w., sprawującego rządy w Wielkopolsce tylko przez 18 lat, jest w źródłach dostatecznie zarysowana, chociaż dociekliwy umysł będzie stawiał nowe pytania, na które niestety dostępne przekazy nie przy- niosą odpowiedzi. Zupełnie nic nie wiemy o sferze jego życia prywatnego, o relacjach z żoną Elżbietą i dziećmi. Na podstawie materiału źródłowego niewiele dowiadujemy się o jego stosunku do młodszego brata, nie tylko jako rywala politycznego. Nie wynika z nich także, jakie były jego oceny nowych prądów intelektualnych związanych z odradzaniem się w Europie myśli arystotelesowskiej, z któ- rymi zetknął się zapewne w kontaktach osobistych z członkami zakonu dominikańskiego. Ciekawe jednak, że w odróżnieniu od brata Bolesława, który bardziej faworyzował zakon franciszkański, Przemysł I chętniej ota- czał się dominikanami. Mimo wielu niedostatków źródłowych, z którymi styka się każdy historyk badający czasy Polski dzielnicowej w pierwszej połowie XIII w., trzeba stwierdzić, że dla Wielkopolski jest to okres względnego nasycenia informacjami źródłowymi. Badacz ma do dyspozycji cztery w zasadzie obszerne źródła narracyjne, przynoszące istotne informacje na temat życia społeczno-politycznego Wielkopolski. Źródłową podstawą opracowania zagadnień pierwszych rozdziałów jest Kronika Mistrza Wincentego zwa- nego Kadłubkiem. W tekście celowo przywołuję cytaty z edycji tego źródła opracowanej przez Augusta Bielowskiego, gdyż ta publikacja była podstawą tłumaczenia i komentarzy autorstwa Kazimierza Abgarowicza i Brygidy Kürbis, a także wielu innych badaczy i komentatorów tekstu tej kroniki2. 2 Magistri Vincentii Chronicon Polonorum, Monumenta Poloniae Historica II, red. A. Bie- lowski, Lwów 1872 (MVCHP). Mistrza Wincentego Kronika Polska, tłum. A. Abgaro- wicz i B. Kürbis, wstęp i komentarz napisała B. Kürbis, Warszwa 1974; Magistri Vincentii dicta Kadłubek Chronica Polonorum, red. M. Plezia, Monumenta Poloniae Hisctorica, series nova, t. XI, Kraków 1994. 9 Najważniejsze z nich to Rocznik kapituły gnieźnieńskiej, który zawiera zapi- ski do 1247 r., oraz uważany ostatnio za jego kontynuację Rocznik kapituły poznańskiej, zapisujący wydarzenia do 1273 r. i po przerwie od 1295 do 1309 roku3. Wartość informacyjna i poznawcza tych roczników wzrasta, jeśli przyjmiemy, że są one autentycznym zapisem tamtych czasów, a anna- liści prowadzili notatki niemal na bieżąco. Kolejnym źródłem jest Kronika wielkopolska, której przynajmniej część, zdaniem wielu historyków, została napisana pod koniec XIII w. W tej sprawie toczy się wciąż naukowa pole- mika, której treścią jest próba ustalenia zależności od siebie tekstu Kroniki wielkopolskiej od franciszkańskiej Kroniki Dzierzwy. Celem analiz jest usta- lenie, czy Kronika wielkopolska w swoim zasadniczym zrębie jest dziełem XIII-wiecznego autora, czy też została spisana dopiero w początkach XIV wieku. Najszerzej przeciwne stanowiska w tej sprawie przedstawili: B. Kürbis i J. Banaszkiewicz4. Główny zrąb informacji dotyczących pierwszej połowy XIII w. kronika ta zaczerpnęła z obu roczników wielkopolskich, chociaż znajdziemy tam także wiadomości nowe, nieznane obu źródłom. Staraniem poznańskich historyków źródła te doczekały się bardzo dobrych tłuma- czeń na język polski. Ze względu na wyjątkowy charakter dziejopisarstwa wielkopolskiego XIII w., który tak mocno podkreślała w swoich pracach 3 Annales Poloniae Maioris, red. B. Kürbis, Monumenta Poloniae Historica, series nova, t. VI, Warszwa 1962 (AP Maioris). 4 B. Kürbis, Studia nad Kroniką wielkopolską, Poznań 1952; Dziejopisarstwo wielkopolskie XIII i XIV wieku, Warszwa 1959; J. Banaszkiewicz, Kronika Dierzwy. XIV-wieczne kom- pendium historii ojczystej, Wrocław 1979. Zob. także: J. Bieniak, Fragment 1333-1341 w twórczości dziejopisarskiej Janka z Czarnkowa, „Zapiski Historyczne”, nr 43, 1983, z. 4, s. 5-29; nr 44, 1984, z. 1, s. 5-28; H. Łowmiański, Kiedy powstała Kronika wiel- kopolska, „Przegląd Historyczny”, nr 51, 1960, z. 2; E. Skibiński, Dzierzwa i kronikarz wielkopolski. Powrót problemu, [w:] Scriptura Custos Memoriae. Prace historyczne, pod red. D. Zydorek, Poznań 2009, s. 225-232; Problem pochodzenia Kroniki wielkopolskiej, [w:] Wielkopolska – Polska – Czechy. Studium z dziejów średniowiecza ofiarowane Profe- sorowi Bronisławowi Nowackiemu, pod red. Z. Górczaka i J. Jaskulskiego, Poznań 2009, s. 189-198; A. Krawiec, Kilka uwag na temat Kroniki wielkopolskiej, [w:] Wielkopolska – Polska – Czechy. Studia z dziejów średniowiecza ofiarowane Profesorowi Bronisławowi Nowackiemu, pod red. Z. Górczaka i J. Jaskulskiego, Poznań 2009, s. 199-215. 10 Brygida Kürbis, oraz dla uzyskania lepszej i wiarygodniejszej perspektywy omawianych wydarzeń istotne fragmenty tych zapisek zostaną przytoczone w odpowiednich miejscach książki wraz z właściwym komentarzem5. Uzu- pełnieniem świadectw źródłowych o charakterze narracyjnym będą także, pisane w XV w., Roczniki Jana Długosza, które w tym zakresie czasowym oparte są wprawdzie w głównej mierze na dziejopisarstwie wielkopolskim XIII w., to przynoszą nieraz wiarygodne informacje nieznane z innych źródeł6. Ważną grupę źródeł, ukazujących działalność księcia wielkopol- skiego Przemysła I, stanowią dokumenty pochodzące z kancelarii książęcej. W XIII w. nastąpiło podniesienie prestiżu i rangi dokumentu pisanego, który stawał się ważnym aktem prawnym. Wystawiane dokumenty pozwalały panującemu sprawniej zarządzać państwem, ograniczać możliwość kon- fliktów wewnętrznych, usprawniać administrację i zarządzanie. Odbiorcy dokumentów uzyskiwali świadomość gwarancji prawnych związanych ze sprawami własnościowymi. Można sądzić, że Przemysł I doskonale rozumiał te kwestie i dbał o poziom działalności kancelaryjnej. Od początku tego wieku liczba dokumentów wychodzących z kancelarii wielkopolskiej cechuje się wyraźną tendencją wzrostową. Pod względem dyplomatycznym źródła te (ich liczbę szacuje się na około 80) zostały przebadane, a wyniki opublikowane w pracach: M. Bielińskiej7 oraz F. Sikory8. Szczegółowe badania pozwoliły stwierdzić, że dokumenty pochodzące z kancelarii Przemysła I to przede wszystkim dyplomy o charakterze immunitetowym (privilegia), sporządzane na rzecz duchowieństwa świeckiego i klasztornego. Ilustrują głównie stosunek księcia do Kościoła oraz prowadzoną przez niego politykę gospodarczą9. 5 Roczniki wielkopolskie, tłum. A. Pawlaczyk przy współpracy J. Wiesiołowskiego, Kroni- ka Miasta Poznania 1995, nr 2. J. Dlugossi, Annales seu cronicae incliti Regni Poloniae, ks. VII, Warszawa 1975. 6 7 M. Bielińska, Kancelaria i dokumenty wielkopolskie XIII wieku, Wrocław 1967. 8 F. Sikora, Dokumenty i kancelaria Przemysła I oraz Bolesława Pobożnego 1239-1279 na tle współczesnej dyplomatyki wielkopolskiej, Wrocław 1969. 9 Kodeks dyplomatyczny Wielkopolski, t. I, wyd. J. Zakrzewski, Poznań 1877, t. VI, wyd. A. Gąsiorowski, Poznań 1982, t. IX, wyd. A. Gąsiorowski, T. Jasiński, Warszawa 1990 11 Pogłębieniu wiedzy oraz lepszemu zrozumieniu działań politycznych Prze- mysła I służyły także dokumenty oraz inne źródła śląskie a także wytworzone w innych księstwach polski dzielnicowej, których pełny wykaz znajduje się na końcu pracy. Tam także zaprezentowano wykorzystane źródła branden- burskie oraz bulle kancelarii Stolicy Apostolskiej. Przemysł I, którego możemy uznać za jednego z najwybitniejszych Piasto- wiczów swoich czasów, nie doczekał dotąd odpowiedniej monografii naukowej i jak można sądzić budził małe zainteresowanie historyków. Jeszcze w XIX w. jego czasami zainteresował się W. Rubczyński, co przedstawił w rozprawie Wielkopolska pod rządami synów Władysława Odonica (1239-1279), wydanej w Krakowie w 1886 r. Książka ta, bardzo powierzchowna, nie spełnia już dzi- siejszych wymogów prac naukowych, a rzeczowo nie odpowiada obecnemu stanowi wiedzy na temat XIII w. w Polsce. Pewną próbę ukazania postaci Prze- mysła I podjął Z. Boras w publikacji dotyczącej książąt wielkopolskich. Trzeba jednak stwierdzić, że opracowany tam portret Przemysła ma zaledwie cha- rakter szkicu biograficznego. Szerzej postać Przemysła na tle politycznym Polski XIII w. zarysował S. Zachorowski w dwóch publikacjach: Studia do dziejów w. XIII w pierwszej jego połowie (1921) oraz Wiek XIII i panowanie Władysława Łokietka (1926). Krótkie noty biograficzne znajdziemy także w Polskim słowniku biograficznym oraz w Wielkopolskim słowniku biograficz- nym. Do najbardziej wartościowych analitycznych pozycji literatury dotyczącej czasów panowania Przemysła I w Wielkopolsce zaliczyć należy rozprawę K. Jasińskiego Studia nad wielkopolskim stronnictwem książęcym w połowie XIII w. Współpracownicy Przemysła I do 1253 roku (1981).Szereg uwag poświę- conych osobie Przemysła I znaleźć można także we wspomnianych już opra- cowaniach dotyczących książęcej kancelarii, pióra M. Bielińskiej i F. Sikory. Jest oczywiste, że postać księcia wielkopolskiego Przemysła I pojawia się, choć w sposób niedostateczny, w wielu pracach dotyczących Polski okresu średniowiecza. Wykaz tych najważniejszych książek i artykułów znajduje się w spisie bibliograficznym na końcu niniejszej monografii. (KDW); Kodeks dyplomatyczny Wielkopolski, seria nowa. Dokumenty opactwa benedyk- tynów w Lubiniu z XIII-XV wieku, wyd. Z. Perzanowski, Warszawa 1975 (KDWns). 12 Inspiracją do podjęcia pracy nad monograficznym opracowaniem postaci Przemysła I był jubileusz 750-lecia lokacji miasta Poznania. Ini- cjatorem tego przedsięwzięcia był właśnie ten książę. Według wszelkiego prawdopodobieństwa poznański akt lokacyjny został ogłoszony 23 kwietnia 1253 r. stanowił on zarazem program rozwoju społeczno-gospodarczego tego miasta. Należy zauważyć, że sama lokacja nie była czymś wyjątkowym w pierwszej połowie XIII w. Każdy książę dzielnicowy w Polsce tego czasu, dbający o interes gospodarczy swojego księstwa, dokonywał podobnych lokacji. Trzeba jednak podkreślić, że Przemysł I ma szczególne zasługi dla dziejów Poznania. Źródła nie pozostawiają wątpliwości, że w latach czter- dziestych XIII w. ważyła się decyzja związana z rywalizacją Gniezna i Poznania o stołeczny prymat w dzielnicy wielkopolskiej. Dzięki Prze- mysłowi I Poznań stal się stolicą polityczną Wielkopolski, gdyż do tego miasta książę przeniósł swą siedzibę i tu ustabilizował centrum polityczne księstwa. Realizacja programu lokacyjnego, zainicjowana przez Przemysła I, dała impuls rozwojowy miastu, które otrzymało szansę stania się jednym z najznaczniejszych wśród polskich miast, ważnym ośrodkiem polityczno- gospodarczym w przyszłości. 13 14 Rozdział I Wyzwania czasu W 1239 r., kiedy Przemysł I wraz ze swoim młodszym bratem Bole sławem (któremu już historiografia średniowieczna nadała przydomek Pobożnego) obejmował rządy nad częścią tylko Wielkopolski, minęło zaledwie sto lat, a więc przeżyły trzy pokolenia Polaków, od czasu, gdy decyzją tzw. testa- mentu Bolesława Krzywoustego, Polska pod względem ustroju politycznego przestała być państwem jednolitym, centralnie zarządzanym przez monar- chę i powoli wchodziła na tory nowego systemu politycznego, zwanego we współczesnej historiogra fii rozbiciem dzielnicowym. Ustanowiona przez Krzywoustego zasada pryncypacka, była, jak się zdaje, kompromisem mię- dzy społecznymi tendencjami do decentralizacji władzy a dążnością innych do utrzyma nia jedności państwa opartej na zwierzchności władzy princepsa kra kowskiego nad pozostałymi książętami piastowskimi. Problemem dla badaczy historii polskiego średniowiecza pozostaje odpowiedź na pytanie, kiedy upadła zasada rządów pryncypackich, a ksią- żęta krakowscy przestali egzekwować w stosunku do innych książąt swe prawa zwierzchnie? Pod względem prawnym stało się to prawdopodobnie po zwołanym w 1180 r. w Łęczycy zjeździe i syno dzie kościelnym, na którym usankcjonowano pozbawienie w 1177 r. władzy pryncypackiej w Krako- wie Mieszka Starego i utwierdzono w tym księstwie władzę najmłodszego z synów Bolesława Krzywo ustego – Kazimierza zwanego Sprawiedliwym. 15 Akt ten wypełnia wszelkie znamiona zamachu stanu, a dodać trzeba, że uczestniczył w nim najprawdopodobniej pierworodny syn Mieszka Sta- rego, Odon, który brał bezpośrednio udział w działaniach pozbawiających władzy pryncypackiej swojego ojca, a po zajęciu Wielkopolski przyczynił się do wygnania Mieszka z kraju10. Przyznać trzeba, że sama ustawa sukce- syjna wydana w Łęczycy nie jest w źródłach dostatecznie potwierdzona. Wydaje się jednak, iż mimo sporów historiograficznych hipoteza o podję- tych w Łęczycy uchwałach ustrojowych jest wystarczająco uargumentowana. Pewne postanowienia łęczyckie łączyły się, jak można sądzić, także z gwa- rancjami władzy w Krakowie dla następców i spad kobierców Kazimierza. Jak wielkiej wagi były to zamierzenia, świad czą zabiegi o ich zatwierdzenie przez papieża i cesarza, najwyższe władze chrześcijaństwa zachodniego. Te działania ilustrują, że w Łę czycy zdawano sobie sprawę, iż podjęte decyzje są pogwałceniem za sady pryncypackiej ustanowionej w 1138 r. i zmie- niają jakościowo ustrój państwa polskiego. Wkrótce stało się zadość próbie legitymiza cji władzy Kazimierza w księstwie krakowskim i już w 1181 r. papież Aleksander III potwierdził prawa Kazimierza do tych ziem, a 3 lata później uczynił to cesarz rzymski Fryderyk I Barbarossa. Dokonana zmiana zasady prawnej pokazuje także rosnącą przewagę możnych małopolskich, którzy byli jej inicjatorami. Obserwator ów czesnych wydarzeń, prawnik i kronikarz Wincenty Kadłubek tak uspra wiedliwia te działania polityczne: Władcy nie zarządzają bowiem pań stwem na własną rękę, ale przy pomocy urzędników. 1 dlatego byłoby nader niegodziwe i nader niesłuszne lekceważenie, a cóż. dopiero uda remnienie tego, co rozum dora- dza, czego wymaga pożytek [...] co wreszcie nakazuje obowiązek prawa. Nie wadzi temu również ustawa praojców, w której zastrzeżono, iż. zawsze starszy urodzeniem ma pra wo do zwierzchnictwa. Ponieważ papież. Aleksander 10 Zagadnienie to analizował S. Szczur, Zmiany polityczne w Wielkopolsce w latach 1181-1195, RH nr 46, 1980; tenże, Udział Odona w buncie przeciwko Mieszkowi Sta- remu w 1177 roku, „Zeszyty Naukowe UJ. Prace Historyczne”, z. 74, 1985; G. Labuda, Dwa zamachy stanu w Polsce (1177-1179, 1202-1206), Sprawozdania PTPN 82, 1971. Wielorakie aspekty Zjazdu Łęczyckiego omawia R. Grodecki, Zjazd Łęczyski 1180 r. [w:] polska piastowska, Warszawa 1969, s. 97-115. 16 i cesarz Fryde ryk, którzy mają władzę zarówno nadawać prawa, jak znosić, ustawę tę zupełnie znieśli, skoro obaj za życia starszego, to jest Mieszka, w tymże pryncypacie Kazimierza i ustanowili i zatwierdzili11. Stwierdzić trzeba i podkreślić, że inicjatywa zmiany prawa sukce- syjnego wyszła z kręgów możnowładztwa małopolskiego, chociaż tak że wśród nich nie było zgodności w tej kwestii. Świadczyć o tym mo że fakt, iż opozycja pomogła Mieszkowi Staremu jeszcze dwukrotnie obejmować rządy w Krakowie (w 1191 i 1199 r.). Widać, że wybór Kazimierza nie był powszechnie aprobowany i dla legalistów był nie do przyjęcia. Dlatego mistrz Wincenty Kadłubek przyjął konstrukcję prawną o nadrzędności wła- dzy papieskiej i cesarskiej nad Polską, aby tym pomóc Kazimierzowi i jego następcy w zalegalizowaniu władzy w Krakowie, chociaż na kartach swej Kroniki bardzo konsekwentnie broni suwerenności Polski12. Pomijając w tym miejscu wciąż dyskutowany w nauce problem sto- sunków prawno-politycznych Polski i Cesarstwa, w drugiej połowie XII w., godzi się zwrócić uwagę, że polscy książęta, zmuszani różno rakimi oko- licznościami, wchodzili w pewne formy zależności od Ce sarstwa, licząc na konkretną pomoc w trudnej sytuacji politycznej. Najstarszy syn Bolesława Krzywoustego, Władysław, po wygnaniu go przez młodszych braci z kraju udał się na dwór cesarski, gdzie niewąt pliwie stał się lenni- kiem Fryderyka I Barbarossy. Niejasne są wciąż formy prawno-politycznych 11 Mistrza Wincentego Kronika Polska, tłum. K. Abgarowicz i B. Kürbis, wstęp i komen- tarz: B. Kürbis, Warszawa 1974, ks. IV, 21, s. 217-218. ...nec enim per se principes rempu- blicam administrant , sed per administratorias potestates. Ideoque perimpum, periniquum est dissimulare, nedum impedire, (...) quod iuris denique imperat necessitas. Nec impedit avita constitutio, qua cautum erat, ut penes maiorem natu semper sit principandi auc- toritas quia per Papam Alexandrum et per Fredericum Imperatorem, qui ius habent et condendi et abrogandi iura, prorsus et abrogata, quando ab utroque, superstite seniore, scilicet Mescone, in eodem est principatu Casimirus et constitutus et confirmatus – Magi- stri Vincentii Chronicon Polonorum, [w:] Monumenta Poloniae Historica, ed. A. Bielow- ski, t. II Warszawa 1961, Liber IV, 21, s. 431 (MVCHP). 12 Na ten temat por. uwagi i stanowisko: B. Nowacki, Poglądy prawno-polityczne w Kronice Mistrza Wincentego, [w:] Mente et litteris, O kulturze i społeczeństwie wieków średnich, Poznań 1984, s. 127-134. 17 stosunków Polski i Cesarstwa w czasach pryncypatu Bolesława Kędzierza- wego, który po niemieckiej interwen cji zbrojnej w 1157 r. w podpoznańskim Krzyszkowie zobowiązał się płacić na rzecz Cesarstwa trybut, który jest także formą zależności13. Opierając się na jednym z roczników niemieckich można przypusz czać, że także Mieszko Stary w 1172 r. zaprzysiągł cesarzowi wier- ność i posłuszeństwo, uzyskując od niego akceptację władzy pryncy packiej w Krakowie po śmierci starszego brata14. Nie może dziwić za tem fakt, że w obliczu utraty władzy w Krakowie, wygnania go z Wiel kopolski, widzimy Mieszka na dworze cesarskim, gdzie ubiega się o interwencję i poparcie. Spotykają się tam zatem dwie prośby. Pierw sza w 1180 r. Kazimierza Spra- wiedliwego o uchylenie zasad statutu Bolesława Krzywoustego i zatwier- dzenie uchwał zjazdu łęczyckiego oraz druga Mieszka o utrzymanie jego praw pryncypackich w Polsce. Jak pokazały wypadki, Mieszko nie znalazł posłuchu na dworze cesar skim i jak konstatuje Kronika mistrza Wincentego, Mieszko odebrał cięgi w miejscu skąd spodziewał się pociechy15. Istotne tutaj będzie pytanie, czy Kazimierz po objęciu Krakowa pokusił się o sprawowanie zwierzchniej władzy pryncypackiej nad in nymi księ- stwami piastowskimi. Wydaje się, że mamy pewne informa cje źródłowe, które potwierdzałyby ten fakt. Tekst Kroniki wielkopol skiej wskazuje, że w 1177 r. Kazimierz Sprawiedliwy interweniował w spory swoich bra- tanków na Śląsku, przywracając pierworodnemu synowi Władysława Wygnańca, Bolesławowi, władzę nad Wrocła wiem wraz z przynależno- ściami (Śląsk), młodszemu synowi powie rzył władzę nad terenami na granicy księstwa krakowskiego i Śląska, przekazując mu oprócz śląskiego 13 G. Labuda, Między programem zjednoczenia a dzielenia monarchii (1138-1206), [w:] Hi- storia dyplomacji polskiej, pod red. M. Biskupa, Warszawa 1980, s. 134-150. 14 Cronica Reinhardsbrunnensis, MGH SS, t. XXX, cz. 1, s. 539. – ...impero eious et omni vo- luntati sese devote subdiderunt. Szczegółowej analizy kontaktów książąt polskich z Ce- sarstwem w tym czasie dokonał: J. Hauziński, Polska a Królestwo Niemieckie w II poło- wie XII wieku, [w:] Polska – Niemcy w średniowieczu, pod red. J. Strzelczyka, Poznań 1986, s. 137-169. ...sic Mesco unde speraverat solatium, retulit infortuniam. – MVCHP, MPH, t. II, IV, 12, s. 404. 15 18 Raciborza również Bytom, Oświę cim, Siewierz i Chrzanów, miasta dotąd należące do Krakowa16. Korzy stając ze sporu Mieszka Starego z pierworod- nym synem Odonem, do konał także podziału Wielkopolski, ustanawiając w księstwie poznań skim władzę Odona, natomiast ziemię gnieźnieńską wraz z metropo lią włączył pod swoje bezpośrednie władanie (suo imperio annectit)17. Trudno ocenić, czy te działania były wyrazem władzy zwierzch- niej Kazimierza, czy tylko efektywnym wykorzystaniem wyraźnej słabo- ści pozostałych książąt piastowskich. Pewne jest natomiast, że siła po lityczna Kazimierza rosła z roku na rok i wkrótce stał się najpotężniej szym Piasto- wiczem, sprawując bezpośrednio władzę nad Krakowem i Sandomierzem, Mazowszem i Kujawami, a także ziemią łęczycką i sieradzką. Naruszenie prawa senioralnego, wyrażonego statutem Bolesława Krzy- woustego, było brzemienne w skutki o charakterze społeczno-politycznym Odtąd bowiem walka o władzę pryncypacką w Krakowie i o prawa księcia zwierzchniego nie miała prawnego umocowania w piastowskim rodowym prawie dziedziczenia, ale zaczęła być uzależniana od woli możnych, głów- nie małopolskich, którzy rośli w siłę i mieli poczucie mocy decydowania w sprawach następstwa tronu w tym księstwie. W ten sposób zasada pryn- cypacka, ścierając się z prawami możnych, powoli w sposób ewolucyjny upadała, chociaż jeszcze przez kilka następnych dziesięcioleci XIII w. żyła jako idea. O prawa księcia zwierzchniego nieraz z kilkuletnim pozytywnym skutkiem walczyli: książę wielkopolski Władysław Laskonogi, syn księcia śląskiego Władysława II, Mieszko zwany Plątonogim czy tak że Henryk książę śląski zwany Brodatym. Słusznej oceny tych już tyl ko ideowych dążeń do odrodzenia zasady pryncypackiej dokonał jeden ze znaczących polskich historyków, który zauważył, że ze śmiercią księcia mazowieckiego Konrada w 1247 roku zszedł z wi downi ostatni z potomków Bolesława Krzywoustego, który pielęgno wał ideologię pryncypatu i był gotów do końca życia walczyć 16 Chronica Poloniae Maioris, wyd. i kom. B. Kürbis, Monumenta Poloniae Historica, Series nova, t. VIII, Warszawa 1970, 35, s. 58 (Chr. Pol. Maioris). 17 Chr. Pol. Maioris, MPHsn VIII, 35, s. 58. 19 o po siadanie Krakowa, celem podtrzymania idei zwierzchnictwa najstar- szego z rodu18. Przerodzenie się zasady prawnej w działanie już tylko o charakte rze ideologicznym to cały proces przystosowawczy, który rozpoczął się w latach osiemdziesiątych XII w. i trwał zapewne przez pierwsze trzy dziesięciolecia XIII w. Nie może być mowy o tym, że – jak sądził S. Zachorowski – w pierw- szych dziesiątkach XIII w., mimo rozpadu dzielnicowego, Polska w poczuciu dynastii, jak i narodu tworzyła wciąż jedno państwo, acz kolwiek podzielone na szereg jednostek administracyjnych19. W tej kwestii należy zgodzić się z opinią, jaką wyraża w kil ku swoich pracach Janusz Bieniak, który cezurę nowej jakości ustrojo wej i politycznej księstw polskich upatruje w 1202r., kiedy możemy mówić o powstawaniu samodzielnych księstw, z prawem dziedzicze nia na zasadach zwykłego prawa bliższości w ramach piastow- skich linii genealogicznych20. Zewnętrznym, ale istotnym tego przejawem było pojawienie się odrębnych dzielnicowych mennic oraz przyjmowanie w dokumentach nowej, związanej z dzielnicami tytulatury. Pod koniec XII w. pojawiły się mennice książąt śląskich Bolesława Wysokiego i Mieszka Pląto- nogiego, a także na terenie Wielkopolski własne mone ty bili synowie Mieszka Starego – Odon, Bolesław i Mieszko21. Syno wie Bolesława Krzywoustego, a także potem wnukowie przyjmowali tytuł księcia Polski – dux Poloniae, co oznaczało jakieś dominium na terenie ziem państwa polskiego. Już pod koniec XII w. najpierw na Śląsku, a potem także w innych dzielnicach pojawiły się tytuły książę ce pochodzące od nazwy dzielnicy. Pierwszym, który świadomie i sys tematycznie używał tytułu księcia śląskiego (Zlesie dux, dux Slezie) był Henryk Brodaty. Wkrótce potem podobną praktykę kancelaryjną zastosował Konrad mazowiecki (dux Mazowie), wielkopolski Włady sław Odonic (dux de Kalis) oraz inni książęta piastowskich linii. Nie powinniśmy mieć wątpli- 18 G. Labuda, Między programem zjednoczenia a dzielenia monarchii, s. 160. 19 S. Zachorowski, Wiek XIII I panowanie Władysława Łokietka, [w:] R. Grodecki, S. Za- chorowski, Dzieje Polski średniowiecznej, t. I (do roku 1333), Kraków 1926, s. 139. 20 Por. J. Bieniak, Polska elita polityczna XII w., cz. I. Tło działalności, [w:] Społeczeństwo Polski średniowiecznej, t. II, pod red. S. Kuczyńskiego, Warszawa 1982, s. 60. 21 M. Gumowski, Zarys numizmatyki polskiej, Łódź 1952, s. 36-38. 20 wości, że przełom XII i XIII w. to trudny okres przystosowawczy dla całego polskiego społeczeństwa, w tym szczególnie dla książąt. Trudności uwidoczniły się bardzo wyraziście w 1194 r., po śmierci Kazi- mierza Sprawiedliwego, który pozostawił po sobie Kraków wraz ze sporym terytorium Polski podległym dotąd jego władzy oraz owdo wiałą małżonkę, czeskiego pochodzenia księżniczkę znojemską Hele nę, wraz z dwoma małoletnimi synami – Leszkiem i Konradem. Infor macje źródłowe wska- zują, że w zaistniałej sytuacji wśród możno władztwa ziemi krakowsko-san- domierskiej nie było zgodności w spra wie dziedziczenia tronu. Kronikarz Wincenty Kadłubek daje wyraźnie do zrozumienia, że na zwołanym wiecu elekcyjnym ujawniły się po glądy dwóch stronnictw. Przywództwo pierw- szego stronnictwa nale żało do biskupa krakowskiego Pełki oraz potężnego i zręcznego poli tyka Mikołaja, piastującego urząd wojewody krakowskiego. Obaj przynależeli prawdopodobnie do rodu Lisów i mogli być nawet rodzo- nymi braćmi, chociaż niektórzy historycy sądzą, że Mikołaj pochodził z rodu Gryfitów. Stronnictwo to rekrutowało się spośród wypróbowa nych zwolenników Kazimierza Sprawiedliwego, którzy zdecydowanie popie- rali na następstwo kandydaturę Leszka, najstarszego z synów. Natomiast poglądy i argumenty drugiego stronnictwa, którego przy wództwa mistrz Wincenty nie ujawnia czytelnikowi, przekazuje jako wypowiedź pew- nego znacznego męża (Tum vero quidam vir insignis...), który oświadczył, że z wybo rem nowego władcy zwlekać nie można, ale mało roztropną rzeczą byłby wybierać do takiej odpowiedzialnej godności kilkuletnie dziecko. W komentarzu do tej wypowiedzi, który dodaje kronikarz, tenże znaczny mąż proponował, aby wybrano na władcę starego Mieszka lub jego synowca, młodego Mieszka (księcia śląskiego zwanego Plątonogim). Przeważył pogląd prezentowany przez biskupa Pełkę, który zauważył, ze na odbywanym wiecu nie chodzi o elekcję nowego monarchy, lecz o następstwo oparte na prawie sukcesyjnym, dziedzicznym22. Raz jeszcze zatem podkreślono, że stara zasada pryncypacka nie może już być zasto- 22 MVCHP, MPH II, IV, 21, s. 430. – ... ut Mesco senex vel nepos eius Mesco iuvenis prin- ceps... 21 sowana, a tron krakowski dziedziczony jest w linii potomków Kazimierza Sprawiedliwego. W świetle tego dialogu, który nie jest tylko retoryką dziejopisarską, nie ulega wątpliwości, że w 1194 r. sprawa sukcesji nie była jedno myślnie rozstrzygnięta, a niepewność zastosowania odpowiedniego prawa skło- niła wojewodę Mikołaja do odebrania od obecnych przysię gi na wier- ność nowemu władcy, aby tym aktem umocnić prawowitość dokonanego wyboru. Nie sposób nie zauważyć, że stronnictwo pod przewodem biskupa Pełki i wojewody Mikołaja swoją decyzją nie tyl ko wykazało przywiąza- nie do zmarłego monarchy, od którego otrzy mali wszystkie posiadane dotąd dostojeństwa, ale wiodły ich do tego pobudki natury osobistej. Mało- letni następca dawał im gwarancję dal szej niezakłóconej kariery politycznej, gdyż oni właśnie trzymać mie li ster rządów. Oprócz poczucia własnej siły możni krakowscy mieli poparcie polityczne – a w razie potrzeby także militarne – księcia Ro mana Włodzimierskiego, który sprzyjał kandydaturze Leszka z poli tycznego wyrachowania, ale także z wdzięczności za pomyślną dla sie bie politykę ruską jego ojca Kazimierza. Przeciwko decyzjom podjętym w Krakowie wystąpiło początkowo dwóch niezależnych obrońców pryncypackiej zasady dziedziczenia tronu i jednocześnie kandydatów do władzy – Mieszko Stary z Wiel kopolski oraz książę raciborski Mieszko Plątonogi, wspierany przez swego bratanka Jaro- sława, księcia opolskiego. Ostatecznie jednak Mieszko raciborski poparł kandydaturę Mieszka Starego. Ostatni z ży jących synów Bolesława Krzywo- ustego, teraz siedemdziesięcioletni starzec, nie mógł się pogodzić z upad- kiem zasady pryncypackiej i dyk tatem możnowładztwa krakowskiego. Zmiana tego stanu wymagała jednak działań militarnych, dla których Mieszko zmontował koalicję z księstwami śląskimi. Z Wielkopolski wyru- szyły w kierunku Krako wa oddziały rycerstwa tej ziemi i 13 września 1195 r. znalazły się nie daleko Jędrzejowa, 80 kilometrów od Krakowa. Tu nad rzeczką Mozgawą, na terenie trudnym do toczenia bitew, porośnię- tym jeżyną i ciernistymi krzewami, spotkały się zastępy wielkopolskie z rycer stwem krakowskim pod wodzą wojewody Mikołaja, wspomaganym 22 przez wojska ruskie. Jak relacjonuje ówczesny obserwator – Wincen ty Kadłubek – była to prawdziwie bratobójcza bitwa, w której ani syn ojcu uszanowania nie okazuje, ani ojciec niepomny jest syna..., a owa święta więź duchowego powinowactwa siebie samą zapoznaje: wszy scy bez żad- nego wyboru, bez różnicy wzajem się zabijają23. W bitwie padł przeszyty dzidą syn Mieszka, Bolesław, a i życie starego księcia zostało zagrożone. Straty, jak się zdaje, były znaczne po obu stronach, tak że nie rozstrzygając bitwy, obie strony wycofały się. Okazało się, że działania wojenne nie były przez Mieszka dostatecznie przygotowa ne, bo dopiero później dotarły nad Mozgawę zastępy książąt śląskich, które pozostawione same sobie starły się z rycerstwem sandomierskim pod wodzą wojewody Goworka. Mieszko Stary, pokonany bardziej moralnie niż militarnie, wycofał się do Wielkopolski jako przegrany i jak słusznie podsumował biograf księcia, S. Smolka, wraz z trupami poległych w bitwie nad Mozgawą pogrzebano zasadę zwierzchnictwa monar szego krakowskiej stolicy24. Na tronie kra- kowskim utrzy mał się dziewięcioletni wówczas Leszek zwany Białym, w którego imieniu rządy miała sprawować matka Helena. W rzeczywi- stości jed nak, jak ocenia to Wincenty Kadłubek, biskup Pełka i wojewoda Mi kołaj z. niektórymi panami zarząd państwa w swoje ręce ujęli, roz dzielając go między zdolnych i najwierniejszych mężów25. Wytrwały i cierpliwy książę wielkopolski, wciąż dążący do uzyska nia władzy w Małopolsce, po kilku latach podjął nowe starania. Tym razem rozpoczął układy z księżną Heleną, która prawdopodobnie za wiedziona współpracą z możnymi krakowskimi miała okazję przeko nać się, że opieka małopolskich panów sprowadziła się do tego, że i ona, i Leszek faktycznie zostali pozbawieni władzy. Tym łatwiej by ło jej wysłuchać i zrozumieć 23 MVCHP, MPH II, IV, 22, s. 434. – Non hic filiatio paternitati reverentiam exhibet, non filiationi paternitas ignoscit (...), nec illa sancta spiritualis cognatio semet ipsam agnoscit: omnes invicem sine omni delectu promiscua sese caede interimunt. 24 S. Smolka, Mieszko Stary i jego wiek, Warszawa 1959, rozdz. VI, s. 374. 25 MVCHP, MPH II, IV, 23, s. 436. – ...praesul Fulko et palatinae comes excellentiae Nico- laus, cum quibusdam procerum, reipublicae curam suscipiunt cuius; administrationem idoneis acfidelissimis potestatibus distribunt... 23 argumenty przedstawione przez Mieszka Starego. Tym argumentom, zrela- cjonowanym przez mistrza Wincen tego, warto się przyjrzeć, gdyż pokazują one drogę myślenia politycz nego Mieszka i są jednocześnie wskazówką, obrazującą trudną sytu ację prawno-polityczną Polski przełomu XII i XIII w. Według tej rela cji książę wielkopolski oświadczył, że nie jest już zainte- resowany za szczytem objęcia władzy pryncypackiej, ale jest zatroskany o pokój w państwie i bezpieczeństwo jego obywateli. W związku z tym zapro ponował księżnej Helenie, że tylko czasowo przejmie władzę w Kra- kowie i zobowiązuje się usynowić jej syna Leszka, pasować go na rycerza, a następnie przywrócić mu władzę prawomocnym obyczajem, aby godność pryncypacka nad całą Polską utwierdziła się w rodzie Ka zimierza Sprawie- dliwego26. Prawomocny obyczaj, o którym mówi Win centy Kadłubek, to stosowane w Polsce prawo adopcyjne, dotyczące zasad następstwa tronu, które zawiązywano pomiędzy władcą a prze widywanym spoza rodziny następcą, w celu umocnienia jego praw do tronu. Adopcja nie stwarzała adoptowanemu możliwości wejścia do rodziny adoptującego, lecz tylko mogła ugruntować jego prawa do dziedziczenia27. Interpretacja informacji zawartych w Kronice Kadłubka wskazuje jed- noznacznie, że plan Mieszka Starego był w rzeczywistości nową koncepcją polityczną, która miała pogodzić zasadę pryncypacką z po wstałą w 1180 r. zasadą dziedziczenia tronu krakowskiego przez po tomków Kazimierza Sprawiedliwego. W zamyśle politycznym była to zatem próba odwrócenia rozwijających się tendencji rozpadu dzielni cowego Polski i ustanowienie władzy centralnej opartej na zasadzie dziedziczności władców Krakowa. Złe doświadczenia z przeszłości w związku z wprowadzeniem w życie legal- nych rządów pryncypackich były w zamyśle Mieszka Starego wystarczają- cym powodem do ich zaniechania. Swoim autorytetem chciał przywrócić zwierzchnią władzę nad całą Polską potomkom młodszego brata Kazimie- rza, aby tym samym nie pozostawiać tronu krakowskiego na pastwę gier 26 Tamże, s. 438. 27 J. Bardach, Historia państwa i prawa Polski, t. I, do połowy XV wieku, Warszawa 1973, s. 245. 24 poli tycznych możnowładztwa. Ten cel był zawsze najważniejszy w długo- letniej praktyce sprawowania władzy przez Mieszka Starego, dlatego nie powinniśmy mieć wątpliwości co do szczerej intencji przedstawio nej przez niego koncepcji politycznej, w której on sam miałby być ostatnim princep- sem z nadania Bolesława Krzywoustego. Pogwałcenie w 1180 r. praw sukcesyjnych ustanowionych przez te go księcia i wprowadzenie nowych regulacji w tym zakresie otwierało pole do wzrostu znaczenia możnowładców i hierarchów Kościoła, zwłaszcza z księstwa kra kowskiego i sandomierskiego, które wyzyskując dwoistość możliwo ści sukcesyjnych, zdobywało sobie wpływ na losy państwa i na sposób rządzenia przez władców. Sytuację ułatwiała okoliczność, że w łonie dynastii powstawały nieporozumienia, zatargi i wręcz rywalizacja o wła- dzę, w toku której książęta popadali w zależność od możnych. Szczególna rola Krakowa od 1138 r. ukształtowała możnym tej dziel nicy możliwość rozszerzenia swoich prerogatyw, aż do wykonywania decyzji w sprawie obsady tronu krakowskiego. Zatrzymaniu tych ro snących społecznych aspiracji służyć miała zaproponowana księżnej Helenie ugoda. Była ona realistyczna także i z tego względu, że jak dość powszechnie sądzą historycy, część możnych małopolskich skła niała się ku Mieszkowi Staremu, obawiając się wszechwładnych rzą dów krakowskiego palatyna Mikołaja. Do przeciw- ników tego ostatnie go na pewno należał wojewoda sandomierski Goworek, który, jak się zdaje, wspierał rządy pryncypackie Mieszka Starego. W tych okolicznościach w 1198 r. Mieszko objął rządy w Krako wie, a jego intronizacja przybrała uroczysty charakter, gdy na wiecu, pod groźbą klątwy arcybiskupa gnieźnieńskiego, nowy książę złożył przysięgę dotrzy- mania zawartej umowy, którą zaprzysięgli także do stojnicy krakowscy i wielkopolscy. Słusznie wcześniej zwrócono uwa gę na fakt (R. Grodecki), że gwarancje, jakich udzielili obu książętom najpotężniejsi przedstawiciele możnowładztwa, były wyrazem ich rze czywistych możliwości politycznych i praw, a dopuszczenie ich do głosu przez książąt było pośrednio uznaniem przez nich tej faktycznej siły. Przyszło zatem Piastowiczom dzielić się 25 władzą ze społeczeń stwem28.Krótko jednak Mieszko cieszył się spokojem jako władca Krakowa. Zaczęto stawiać mu zarzuty, że nie dotrzymuje obiet- nic objętych umo wą, gdyż, jak powiada Wincenty Kadłubek, ociągał się z pasowaniem Leszka na rycerza, a tym samym uznaniem jego pełnoletno- ści29. Zarzut ten wydaje się mało prawdopodobny, gdyż Leszek był w 1198 r. zale dwie jedenasto– lub dwunastoletnim chłopcem. Niedotrzymanie tego punktu umowy mogło być tylko pretekstem. Nie trzeba mieć wątpli wości, że spisek przeciwko Mieszkowi Staremu uknuł wojewoda Mi kołaj wraz ze swoimi zwolennikami. Wydaje się, że wśród nich nie by ło już biskupa kra- kowskiego Pełki, który zupełnie znika z kart Kroni ki Wincentego i należy przypuszczać, że w nowej sytuacji popierał księżnę wdowę z synami, a tym samym także i Mieszka Starego. Wpływy polityczne wojewody Mikołaja były jednak wystarczające, aby pozbawić starego Piastowicza władzy i przy- wrócić w 1199 r. rzą dy w Krakowie Leszkowi. Był to, jak można sądzić, dyktat wojewody i możliwe, że nawet wbrew woli matki Leszka, z którą, jak można wnioskować ze słów Wincentego Kadłubka, był skłócony, a dawne przyjazne więzy między nimi zamieniły się w nienawiść30. Ta okoliczność pozwoliła raz jeszcze Mieszkowi nawiązać układy z księżną Heleną, której zobowiązywał się dotrzymać przyrzeczeń, łącznie ze zwróceniem pod władanie Konrada, młodszego syna, wcze śniej zaję- tych Kujaw. Gwarancją pokoju miało być skazanie na bani cję wojewody Mikołaja, który stał się wrogiem dla całej dynastii pia stowskiej i porządku prawnego w zakresie następstwa tronu, a jego usunięcie miało przywrócić 28 Trochę inną interpretację tego fragmentu Kroniki Mistrza Wincentego, ale idącą w tym samym kierunku jeśli chodzi o propozycję polityczną Mieszka Starego prezentuje R. Gro- decki, Dzieje wewnętrzne Polski XIII wieku, [w:] Polska Piastowska, Warszawa 1969, s. 170 in.. Na ten temat także S. Szczur, Biskupi krakowscy w Polsce piastowskiej. Między tronem a ołtarzem, [w:] Katedra krakowska w średniowieczu, Kraków 1996, s. 16. 29 MVCHP, MPH II, IV, 25, s. 442. – ...formam pacti, ubi potest, dissimulat, aut ubi dis- simulare nequit, eius effectum, procrastinando frustratur. Mistrza Wincentego Kronika Polska, IV, 25, s. 227. – brzmienie układu w miarę możności milczeniem pomijał, albo nie mogąc milczeniem pominąć, bezskutecznym go czyni przez zwlekanie. 30 S. Smolka, Mieszko Stary, s. 380. 26 autorytet książęcy, nadszarpnięty przez dowolne mianowanie ich i dowolne strącanie z tronu31. Ostatecznie wyrok na możnowładcę nie zapadł, ale został on zmuszony do podda nia się i uszanowania woli książęcej. Mieszko znowu opanował Kra ków i sprawował w nim władzę aż do swojej śmierci w 1202 r., prze bywając jednak zapewne częściej w swojej dzielnicy wielkopolskiej. Leszek Biały otrzymał od niego w zarząd część ojcowizny w ziemi san- domierskiej, natomiast Konrad zarządzał Mazowszem wraz z Ku jawami, chociaż trwali wciąż pod kuratelą Mieszka Starego. Ocena charakteru rządów tego księcia jest w historiografii polemiczna. Zrozumiałe jest, że bardzo niepochlebny wizerunek wystawił mu współcze- sny kronikarz Wincenty Kadłubek, który widział w księ ciu politycznego przeciwnika Kazimierza Sprawiedliwego, ulubione go i faworyzowanego przez niego władcy. W jego opinii Mieszko Sta ry był księciem kłamliwym i chciwym, a w działaniach publicznych podstępnym, przebiegłym i siewcą niezgody. Jak daleko sięgała jego niechęć do Mieszka świadczy fakt, że w swojej Kronice nazywa go zawsze rządcą (praeses provinciae), a nie księciem krakowskim32. Przyglądając się wnikliwiej ocenom kronikarza, postrzegamy księcia głównie jako władcę dążącego do ograniczenia znaczenia możno- władztwa i skłonnego do działań na rzecz władzy autokratycznej, po sza- nowania prawa, majestatu i godności monarszej. Całym swoim ży ciowym działaniem zmierzał do zahamowania procesów rozbicia po litycznego Polski i utrzymania za wszelką cenę zwierzchności księcia princepsa nad innymi Piastowiczami. W jego działaniach widzimy szerokie wykorzystywanie przysługujących mu praw w zakresie wymiaru sprawiedliwości i mono- polu menniczego, co przez współcze snych postrzegane było w kategoriach nadużywania praw i krzywdy społecznej mieszczącej się w granicach wła- dzy despotycznej. Nie ma jednak w przekazach źródłowych jakichkolwiek 31 MVCHP, MPH II, IV, 25, s. 443. – quando vult principes creans, quando vult et praecipi- tans... 32 Takiego ustalenia dokonała B. Kürbis na podstawie analizy całości kroniki mistrza Win- centego, sądząc, że kronikarz nigdy nie nazwał Mieszka Starego księciem krakowskim, uważając jego rządy za niewłaściwe, a nawet nielegalne. – Mistrza Wincentego kronika polska 4, 2, s. 183, przyp. 44. 27 informacji, wskazujących na to, że jego rządy charakteryzowały się okru- cieństwem i gwałtami. Stanisław Smolka, pierwszy biograf Mieszka Starego, uznał, że je go rządy zmierzały do podtrzymania dawnych tradycji władzy książę cej i prze- strzegania praw monarszych, które w ostatnich dziesiątkach lat poszły w poniewierkę33. Ta jakże istotna opinia spotkała się z apro batą wielu póź- niejszych uczonych, podejmujących tę problematykę. Wspomnieć jednak trzeba, że w ostatnich latach opinię tę w całości za kwestionował Sławomir Gawlas, który w działaniach Mieszka Starego dopatrzył się prób przebudowy podstaw władzy książęcej i wprowa dzenia w Polsce nowego modelu władzy, opartej w części na wzorach władzy terytorialnej księstw niemieckich34. Piszący te słowa chce zaznaczyć, że argumentacja S. Gawlasa nie prze- konała go do tezy prezentowanej przez tego autora. Jestem przekonany, że trudne przełomowe lata końca XII wieku wynikały z walki o podtrzymywa- nie zasad starego systemu politycznego, a nie były skutkiem wprowadzania nowości w tym zakresie. Godzi się jeszcze wspomnieć o ciekawych przemyśleniach innego historyka (J. Bieniaka), który zadał pytanie, czy ewentualne niegodziwo- ści zarzucane Mieszkowi Staremu odnoszą się do niego samego. Wincenty Kadłubek podnosi bowiem problem, czy książę w ogóle wiedział o popeł- nianych w Krakowie nadużyciach władzy. Wpraw dzie kronikarz pisze, że książę obdarzony mądrością ponad wszyst kich książąt nie mógłby o tym nie wiedzieć35, to jednak wątpliwości u czytelnika tej informacji pozostają. Zdaniem J. Bieniaka podczas pierwszego okresu pryncypackiego Mieszka (do 1177 r.) książę ten re zydował niewątpliwie na terenie Wielkopolski, a rządy namiestnicze w Krakowie w jego imieniu sprawował kasztelan Henryk Kietlicz. Tak więc ewentualne nadużycia i niegodziwości na terenie 33 S. Smolka, Mieszko Stary, s. 312, 384. 34 S. Gawlas, O kształt zjednoczonego królestwa. Niemieckie władztwo terytorialne a geneza społeczno ustrojowej odrębności Polski, Warszawa 1996, s. 81. 35 MVCHP, MPH II, IV, 11, s. 382. – Nec enim supra principes, prudentia praeditus prin- ceps, haec aut ignorare aut dissimulare potuisset, sciens... 28 Małopolski po pełniali krakowscy urzędnicy. Stawiane Mieszkowi zarzuty miały więc inną genezę, bo nie sposób przypuszczać, aby na terenie Mało- polski wprowadził princeps inne zasady polityczne niż w Wielkopolsce, gdzie właściwie jego władza nie była zagrożona. Wyjątek stano wi tu tylko bunt własnego syna Odona. Jak sądzi wspomniany badacz, pozbawienie władzy Mieszka w Krakowie było wyrazem buntu moż nych tej ziemi prze- ciw hegemonii Gniezna i przewadze Wielkopolan. Przyzwyczajona od lat do stołeczności dzielnica krakowska nie chcia ła być rządzona z zewnątrz, a bunt przeciw Mieszkowi był przejawem sporu między dwoma czołowymi dzielni- cami państwa36. Przyznać trze ba, że rywalizacja obu ośrodków jest widoczna przez cały wiek XIII i daje o sobie znać w różnych formach jeszcze w wieku następnym, stając się swoistym wyzwaniem tamtych czasów. Działania Mieszka Starego, zmierzające do zahamowania wzrostu znaczenia możnowładztwa, były jednak z góry skazane na niepowo dzenie. Trudno było bowiem przeciwdziałać procesom ewolucji społe czeństwa, które w całej Europie w tym czasie dążyło do uzyskania wpływu na wład- ców i domagało się współuczestnictwa w podejmowa nych decyzjach poli- tycznych. Taki wpływ w Polsce obserwujemy już w wiekach wcześniej- szych, jednak opierał się on głównie na osobi stych ambicjach pojedynczych możnowładców, wzmocnionych peł nionym urzędem przy boku panują- cego. Pomimo różnych kontrower sji w opiniach naukowych dotyczących powstawania w Polsce stanu rycerskiego można stwierdzić, że na przełomie XII i XIII w. i w ciągu tego ostatniego upowszechniła się w Polsce forma organizacji rycer stwa w rody rycerskie, wyróżniające się posiadaniem herbu i zawoła nia, którym z natury rzeczy przewodzili najbardziej wpływowi moż- nowładcy. W tej nowej sytuacji społecznej rody stawały się wystarczają cą siłą nacisku na panującego, mogącą realizować własne koncepcje polityczne, zgodne z interesami możnych. Kolejną odsłonę tych intencji obserwujemy po śmierci Mieszka Sta- rego. Jest charakterystyczne, że w relacji Wincentego Kadłubka dotyczą- cej wakansu na tronie krakowskim inicjatywa zmiany tego stanu rzeczy 36 J. Bieniak, Polska elita polityczna XII w., cz. I, s. 26. 29 znajduje się w rękach możnych. To oni wysyłają posłów do rezydującego w Sandomierzu Leszka Białego, ofiarując mu tron i najwierniejsze posłu- szeństwo. Możnych reprezentuje znany już nam krakowski wojewoda Miko- łaj, który postawił księciu warunek, że w zamian za poparcie domaga się odsunięcia od wpływów poli tycznych i skazanie na banicję bliskiego księciu wojewodę sando mierskiego Goworka37. Postawione ultimatum obrazuje niewątpliwie, jak to powszechnie z różnymi wariantami przyjmują wszy- scy histo rycy, konflikt między możnowładcami w Małopolsce, być może tak że na podłożu rywalizacji rodowej (Goworek, jak wiele na to wska zuje, pochodził z rodu Rawiczów). Mogła być w tym także rywaliza cja osobista o wpływy na panującego w Krakowie księcia i o przyszły urząd wojewody tej dzielnicy. Postawiony przez Mikołaja warunek, który, jak się okazało, Leszek odrzucił, zrzekając się jednocześnie władzy w Krakowie, stał się jednocześnie zezwoleniem księcia na podjęcie w Krakowie przez możnych samodzielnych decyzji elekcyj nych. Zgodę tę wyraził słowami: Innego więc niż księcia Lestka niech sobie szukają Krakowianie, który by odpowiadał ich żąda niom38. Trzeba zatem podkreślić, że cały zatarg personalny czy rodowy obu możnowładców małopolskich stal się w konsekwencji walką o pryn- cypia ustrojowe. Jak zauważył Roman Grodecki, postawienie warun ku, od którego spełnienia przez elekta zależeć miało uznanie go za księcia, to pierw- sze w historii polskiej pacta conventa, kiedy repre zentanci społeczeństwa zażądali dla siebie określonych gwarancji39. De cyzję Leszka i jego najbliż- szego otoczenia trzeba ocenić bardzo nega tywnie, bo oto istniejąca dotąd dwoistość zasad prawnych dziedzicze nia tronu krakowskiego została zlekce- ważona i politycznie zezwalała możnowładztwu krakowskiemu na swobodę wyboru, otwierając drogę ku ukształtowaniu się nowej zasady prawnej. Należy także dodać, że krakowski precedens musiał wywierać wpływ na 37 MVCHP, MPH II, IV, 26, s. 444; Mistrza Wincentego kronika polska, 4, 26, s. 229. 38 MVCHP, MPH II, IV, 26, s. 445. – Alium ergo, quam ducem Lestconem querant Craco- vienses, qui condicionibus ipsorum conveniat. 39 R. Grodecki, Dzieje wewnętrzne Polski, s. 175. 30
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Przemysł I. Książę suwerennej Wielkopolski 1220/1221 - 1257
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: