Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00403 007307 11067821 na godz. na dobę w sumie
Przychodzi Budda do baru. Pokoleniowy przewodnik życiowy - książka
Przychodzi Budda do baru. Pokoleniowy przewodnik życiowy - książka
Autor: Liczba stron: 288
Wydawca: Sensus Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-5080-4 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> psychologia i filozofia >> życiowe filozofie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Pełna energii i wciągająca propozycja dla przedstawicieli młodego pokolenia, która pokazuje, jak być sobą, jak żyć naprawdę i jak z rozwagą podchodzić do własnego życia, a jednocześnie nie traktować ścieżki rozwoju duchowego tak cholernie poważnie.
Ethan Nichtern,
autor Your Emoticons Won’t Save You
Gorąco polecam tę książkę wszystkim, którzy chcą zmienić swoje życie i cały nasz świat. Przeczytaj ją, a potem wznieć rewolucję!
Noah Levine,
autor The Heart of the Revolution

Jeśli chcesz czerpać z życia pełnymi garściami i szukasz dla siebie najlepszej drogi, ta książka będzie Twoim przewodnikiem po wyboistych ścieżkach. Poznaj proste techniki medytacyjne, by wykorzystać pełną moc swojego umysłu i ciała. Odkryj filozofię życiową, która otworzy Ci oczy na nowe, nieznane dotąd możliwości. Przeżywaj każdy dzień intensywnie i z niesłabnącą energią. Naucz się metod przejmowania pełnej kontroli nad własnym mikrokosmosem. Świat tylko czeka, byś ruszył śmiało przed siebie i odkrywał go kawałek po kawałku.

 


 

Lodro Rinzler jest praktykiem medytacji i nauczycielem buddyzmu szambali. Przez ostatnie dziesięć lat prowadził liczne warsztaty w ośrodkach medytacyjnych i kampusach uniwersyteckich na terenie całych Stanów Zjednoczonych. Jego felietony zatytułowane What Would Sid Do? ukazują się regularnie w „Huffington Post” oraz „Interdependence Project”.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Tytuł oryginału: The Buddha Walks into a Bar: A Guide to Life for a New Generation Tłumaczenie: Bartosz Sałbut Projekt okładki: ULABUKA ISBN: 978-83-246-5080-4 Copyright © 2012 by Paul Rinzler All rights reserved. No part of this book may be reproduced by any means, electronic or mechanical, or by any information storage and retrieval system, without permission in writing from the publisher. Polish edition copyright © 2013 by Helion S.A. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich właścicieli. Autor oraz Wydawnictwo HELION dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autor oraz Wydawnictwo HELION nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Materiały graficzne na okładce zostały wykorzystane za zgodą Shutterstock. Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres http://sensus.pl/user/opinie/budbar Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. Wydawnictwo HELION ul. Kościuszki 1c, 44-100 GLIWICE tel. 32 231 22 19, 32 230 98 63 e-mail: sensus@sensus.pl WWW: http://sensus.pl (księgarnia internetowa, katalog książek) Printed in Poland. • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność SPIS TRE¥CI Podziękowania ...................................................................... 7 Wprowadzenie ....................................................................11 CZ}¥m I PRZEDE WSZYSTKIM WE½ SI} W GAR¥m 1. Twoje życie to plac zabaw ..................................................15 2. Śmiej się z obrazów w Twojej głowie ...............................27 3. Przejawiaj cechy tygrysa ....................................................37 4. Wnikliwość w tworzeniu własnej mandali ......................45 5. Podejdź łagodnie do swojego syndromu Hulka .............57 6. W chwili obecnej kryje się okazja .....................................67 7. Skoncentruj się na szczegółach swojego życia ................75 CZ}¥m II JAK URATOWAm ¥WIAT 8. Społeczeństwo otwartego serca .........................................89 9. Przejawianie cech lwa śnieżnego ....................................101 10. Seks, miłość i współczucie ...............................................113 11. Jak zachować dyscyplinę, nawet z obciętą głową ..........125 12. Na falach życia ..................................................................135 13. Rozświetlanie mrocznego świata ....................................151 5 Kup książkęPoleć książkę CZ}¥m III ROZLU½NIANIE SI} W PRZESTRZENI 14. Wyjmij strzałę z oka i wyraźniej zobacz świat ..............161 15. Lot nieustraszonego garudy ............................................173 16. Przygotowania do buddyjskiej bar micwy .....................183 17. Radość z kokosów przebudzenia ....................................193 18. Podrzyj wersję siebie z papier mâché .............................201 19. Subtelne działania dzięki przestrzennemu umysłowi ..209 CZ}¥m IV RELAKS W MAGII 20. Śpiewanie pieśni wadżry (pod prysznicem) ..................223 21. Autentyzm smoka .............................................................233 22. Zatańcz Milarepę ..............................................................245 23. Szczera więź serca i umysłu .............................................255 24. Jak zamienić codzienność w magię ................................265 25. Rozluźnij się i po prostu żyj ............................................273 Dodatkowe materiały .......................................................285 6 / SPIS TRE¥CI Kup książkęPoleć książkę 8. / SPO’ECZE”STWO OTWARTEGO SERCA Możecie pomóc światu. Ty, ty, ty, ty i ty — wszyscy możecie pomóc światu. Wiecie, z jakimi zmaga się problemami. Znacie trudności, które trzeba pokonać. Zróbmy coś. Nie tchórzmy. Zróbmy coś porządnie. Proszę, proszę, proszę! — Czogiam Trungpa Rinpocze W 2003 roku Sakjong Mipham Rinpocze wezwał młodzież wyznającą buddyzm szambali na weekendowe spotkanie wyjaz- dowe. Na spotkaniu pojawiło się dwieście osób spragnionych przesłania, które mieliśmy tam usłyszeć. Część z nas miała nadzieję dowiedzieć się, jaką pracę zarobkową powinniśmy podjąć. Inni chcieli otrzymać po prostu ogólne porady na temat życia w zgodzie z tradycją buddyjską. Po długim wyczekiwaniu, które nam wydawało się całą wiecznością, Sakjong usiadł, rozejrzał się po tłumie zgroma- dzonych i zamiast przekazać nam podręcznik życia, powiedział: „Zamierzam stworzyć oświecone społeczeństwo, a wy mi w tym pomożecie, prawda?”. SPO’ECZE”STWO OTWARTEGO SERCA / 89 Kup książkęPoleć książkę Ludzie siedzieli w milczeniu, kompletnie zaskoczeni impli- kacjami tego stwierdzenia. Sakjong pochylił się ku nam i dobit- nym głosem powtórzył: „Prawda?”. Wtedy wszyscy odpowiedzieliśmy: „Oczywiście, że tak”. TWORZENIE O¥WIECONEGO SPO’ECZE”STWA Oświecone społeczeństwo to nie jakaś magiczna wspólnota, w ramach której wszyscy osiągają nirwanę albo przynajmniej wykonują doskonałą pracę lub żyją w doskonałym związku. Oświecone społeczeństwo to niezwykle praktyczna koncepcja społeczeństwa opartego na otwartym sercu. Za życia Buddy król Dawa Sangpo podszedł do Przebudzonego i powiedział: „Potrzebuję pomocy we władaniu moim królestwem. Chciał- bym rozpocząć duchowe życie, ale nie mogę przywdziać szat mnicha i zostawić moich poddanych zdanych samych na siebie”. Budda wyprosił z pomieszczenia swoich zakonnych towa- rzyszy, a następnie wygłosił nauki znane obecnie jako nauki kalaczakry dla króla Dawa Sangpo. Dzięki szczegółowym instrukcjom otrzymanym od Buddy król Dawa Sangpo wiedział już, jak rządzić w sposób łagodny i łaskawy. Wrócił do domu i sprawował rządy w sposób inspirujący dla jego podwładnych. Król zachęcał ich, aby nie koncentrowali się na własnych pro- blemach, lecz aby myśleli o dobru całego społeczeństwa. W tym królestwie, które potem zasłynęło jako kraina Szambala, wszy- scy wiedli zrównoważone życie naznaczone współczuciem. To niesamowite doznanie, kiedy wysoki rangą nauczyciel duchowy, taki jak Sakjong Mipham Rinpocze, przychodzi do Ciebie i mówi: „Zamierzam pracować nad stworzeniem oświe- conego społeczeństwa. Wchodzisz w to?”. Wielu z nas zaczyna 90 / JAK URATOWAm ¥WIAT Kup książkęPoleć książkę medytować z uwagi na stres albo z potrzeby lepszego zatrosz- czenia się o samych siebie. Na pewnym etapie duchowej podróży nie można już jednak ignorować otaczającego nas zewsząd cier- pienia. Kiedy nauczysz się dostrzegać cierpienie w świecie, w naturalny sposób zacznie w Tobie rozkwitać współczucie. Pewnego dnia uświadomisz sobie, że Twoja ścieżka nie dotyczy wyłącznie Twojej rzeczywistości, lecz że jej sedno stanowi robie- nie czegoś wartościowego dla świata. Odczuwasz potrzebę podą- żania śladami mieszkańców królestwa Szambala i zaczynasz się koncentrować na pomaganiu innym. Nie wydaje mi się, aby pragnienie zmieniania świata odczu- wali wyłącznie ludzie praktykujący medytację. Wszyscy tego chcemy. Nawet polityczni ekstremiści chcą uczynić świat lep- szym, choć w ich przypadku problem polega na tym, że mają pewną konkretną wizję, której chcą go podporządkować. Jeśli zwolnisz na chwilę i zastanowisz się nad tym, jak uczynić świat nieco lepszym, możesz dojść do tych samych wniosków, które wyciągnęło już tak wielu buddyjskich mistrzów: pożądanych zmian nie można oprzeć na szybkości i agresji, ich fundamen- tem powinna być bowiem mądrość naznaczona współczuciem. Niełatwo jest znaleźć sposób osiągnięcia tego celu, zwłasz- cza że wzorów do naśladowania nie ma zbyt wiele. Warto podkreślić, że nasze społeczeństwo znalazło się w dziwnej sytuacji, w której znani ludzie zyskują sławę z absolutnie nie- właściwych powodów. Sławy nie przynosi im talent w pewnej dziedzinie — wystarczy, że są bogaci albo nagrają własną seksta- śmę. Tabloidy i serwisy plotkarskie wynoszą tych ludzi niemal do poziomu bóstw. Najwięksi celebryci świata są idolami mas, które zazdroszczą im stylu życia i jednocześnie czerpią przy- jemność z ich nieustannych upokorzeń. SPO’ECZE”STWO OTWARTEGO SERCA / 91 Kup książkęPoleć książkę Tymczasem bohater służący w misji wojskowej poza gra- nicami kraju wraca do domu i nikt się nim nie interesuje. Rodzina, której członkowie w każdy weekend pracują jako wolontariusze w pobliskim przytułku dla bezdomnych, rzadko otrzymuje należne wyrazy uznania. Samotna matka nie może znaleźć nikogo, kto nieodpłatnie zaopiekowałby się jej dziec- kiem, aby raz w miesiącu mogła pójść do kina. Ludzie, którzy ciężko pracują, by pomagać innym, rzadko słyszą choćby zwy- kłe „dziękuję”. Nie ma specjalnych stron internetowych, które śledziłyby każdy ich krok, w gazetach na próżno by szukać przyciągających wzrok nagłówków typu: Jakub kupił bezdom- nemu mężczyźnie kanapkę. Mężczyzna mówi: dziękuję. Chcę wierzyć, że ludzie zainteresowani duchowym życiem, nawet w pewnym stopniu zafascynowani współczesną kulturą show-biznesu, tak naprawdę chcieliby żyć w świecie, w którym wyznaje się inne priorytety niż w dzisiejszej kulturze. Jeżeli najnowsze dane są poprawne, większość Amerykanów chciałaby częściej angażować się w wolontariat, zaoferować siebie i swoje serce członkom lokalnych społeczności. Wydaje się, że dzisiej- sze społeczeństwo utrudnia ludziom realizację tych ambicji. Kraje całego świata posługują się bardzo konkretnym wskaź- nikiem swoich sukcesów — produktem krajowym brutto (PKB). Innymi słowy, im więcej produkuje dany naród, tym wyżej ocenia się jego sukces. Jako obywatele tych krajów stosujemy podobne wskaźniki w celu dokonania oceny własnej sytuacji. Ktoś, kto ma dobrą pracę, ładny dom lub mieszkanie, luksu- sowy samochód i atrakcyjnego małżonka, uważa się za czło- wieka sukcesu. Tymczasem mimo tego ludzi nieszczęśliwych nie brakuje. W 1972 roku Jigme Singye Wangchuck, król Bhutanu, usta- nowił nowy wyznacznik sukcesu swojego państwa — wskaź- 92 / JAK URATOWAm ¥WIAT Kup książkęPoleć książkę nik szczęścia narodowego brutto (SNB). Jako cztery filary tego wskaźnika przyjęto: zrównoważony rozwój, pielęgnowanie wartości kulturowych, troskę o środowisko naturalne oraz wyłonienie dobrego rządu. Niektóre z tych wskaźników rzeczywiście mają służyć doko- nywaniu pomiaru szczęścia całej populacji tego kraju, w więk- szości wskazują one wyraźnie na fakt, że prawdziwe szczęście bierze się z troski o innych członków społeczeństwa oraz o śro- dowisko naturalne. W Stanach Zjednoczonych zewsząd ota- czają nas ludzie przekonani, że „sukces” i „szczęście” można kupić w postaci luksusowego samochodu albo eleganckiego apartamentu. W rezultacie wszyscy nieustannie staramy się spełniać te kryteria szczęścia, poszukując kolejnych rzeczy, które utożsamiamy ze sobą. Przez cały czas koncentrujemy się na czynnikach zewnętrznych w przekonaniu, że nasze „ja” stanie się od tego bardziej autentyczne i będzie wiecznie szczęśliwe. Troszczenie się wyłącznie o siebie po jakimś czasie staje się uciążliwe. Jeżeli chcemy zrobić dla świata coś naprawdę warto- ściowego, musimy odejść od myślenia wyłącznie o sobie. Sakjong Mipham Rinpocze napisał: „Zastanawiamy się: »Czy ta potrawa mnie uszczęśliwi? Czy ten film mnie uszczęśliwi? Czy ten nowy sweter mnie uszczęśliwi?«. We wszelkich działaniach kierujemy się przede wszystkim pytaniem: »Co ze mną?«”1. Chcąc stworzyć społeczeństwo oparte na odwadze i dobroci, musimy przestać myśleć wyłącznie o sobie. Obecnie wielu 1 Sakyong Mipham, Ruling Your World: Ancient Strategies for Modern Life, Morgan Road Books, New York 2005, s. 11. SPO’ECZE”STWO OTWARTEGO SERCA / 93 Kup książkęPoleć książkę z nas budzi się rano i myśli: „Mam nadzieję, że to będzie dla mnie dobry dzień”. Idziemy do pracy i myślimy: „Chciałbym usłyszeć dziś słowa uznania, na które zasługuję. Mam nadzieję, że ta praca pozwoli mi się wzbogacić”. Wracamy do domu i myślimy: „Jestem skonany i muszę o siebie zadbać. Muszę otworzyć piwo, pooglądać telewizję i wyłączyć się na trochę, aby uznać ten dzień za udany”. Kolejne dni myślenia wyłącznie o sobie mogą być wyczerpujące — wyczerpujące może być two- rzenie „kokonu”, wewnątrz którego nie ma nic poza nami. Wyobraź sobie, jak wyglądałby świat, gdyby pewnego ranka wszyscy ludzie obudzili się i uznali, że dzisiaj nie będą trak- tować samych siebie jak pępka świata. Wyobraź sobie, że wszy- scy przez cały dzień staramy się czynić dobro na rzecz innych. Odwrócenie uwagi od troski o samego siebie i skupienie się na trosce o innych wyznacza subtelną granicę między nauką hinajany (małego wozu) a mahajany (wielkiego wozu). Różnica ta polega na tym, że w ramach hinajany koncentrujemy się wyłącznie na własnej ścieżce wiodącej do oświecenia, natomiast mahajana każe nam podążać ścieżką szczęścia innych ludzi. Im lepiej poznajemy własne emocjonalne wzloty i upadki, tym łatwiej jest nam dostrzegać je u innych. Przypomnij sobie wcześniejszą przykładową sytuację, w której denerwowałeś się na kolegę z pracy, Bogdana. Przypisał sobie Twoje zasługi, rozsiewał plotki i ogólnie sam nic konkretnego nie zrobił. Na poduszce medytacyjnej trenujesz rozpoznawanie silnych emocji, uznawanie ich obecności i powrót do chwili obecnej, a dzięki temu stopniowo zaczynasz w taki sam sposób podchodzić do silnych emocji towarzyszących Twojej pracy. Gdy ponownie staniesz oko w oko z intrygami Bogdana, będziesz potrafił zdy- stansować się od własnego gniewu. Odkąd przestaniesz ulegać własnemu emocjonalnemu chaosowi, zaczniesz dostrzegać, 94 / JAK URATOWAm ¥WIAT Kup książkęPoleć książkę że panuje on również we wnętrzu Bogdana. Przestaniesz zatem wbijać w niego mordercze spojrzenie i być może zauważysz, że z jego biurka zniknęło zdjęcie żony. Ponieważ nie poświęcasz już całej uwagi na poszukiwanie argumentów, którymi mógłbyś odeprzeć jego ataki, usłyszysz delikatną nutę smutku i despe- racji w jego głosie. W ten sposób dowiesz się, że Bogdan ma własne problemy emocjonalne: czuje się więźniem swojej pracy, żona właśnie zażądała rozwodu, a on miewa napady paniki. Sam przecho- dziłeś kiedyś przez coś podobnego, więc czujesz, jak Twoje serce otwiera się na Bogdana. Nasi współpracownicy bywają zazdrośni i robią nam na przekór, ale wynika to wyłącznie z faktu, że cierpią dokładnie tak samo jak my. Kiedy zaczniesz postrzegać Bogdana nie jako wroga, lecz jako drugiego cierpią- cego człowieka, będziesz miał dla niego więcej serca. W relacjach z trudnymi ludźmi doświadczenie otwierają- cego się serca nie zawsze przychodzi naturalnie. W takiej sytu- acji niezłym rozwiązaniem może się okazać kontemplacja. PRAKTYKA KONTEMPLACJI RELACJI Z TRUDNYMI LUD½MI Zacznij od przyjęcia właściwej pozycji medytacyjnej i przez co najmniej pięć minut praktykuj śamathę. Teraz zastanów się nad sytuacją, w której zachowywałeś się podobnie jak osoba, która obecnie stanowi źródło Twoich kłopotów. Może chodzić o okoliczności, w których czułeś się nieprzygotowany, zmagałeś się z zawodem sercowym albo dokuczała Ci frustracja tak silna, że nie mogłeś przez nią spać. Przywołaj jakieś żywe wspomnienie i doświadczaj uczuć, które się w związku z nim pojawią. SPO’ECZE”STWO OTWARTEGO SERCA / 95 Kup książkęPoleć książkę Kiedy już wyznaczysz punkt wyjścia, zacznij od kontem- placji à la ciasteczko z wróżbą. Niektórzy ludzie czynią z otwie- rania tych ciasteczek świetną zabawę — do znalezionej w nich wróżby dodają dwa słowa: „w łóżku”. Na przykład: „Odnie- siesz wielki sukces… w łóżku”. W ramach proponowanej przeze mnie kontemplacji à la ciasteczko z wróżbą odwołujemy się do emocji towarzyszących relacjom z trudnymi ludźmi i doda- jemy do nich trzy słowa: „tak jak ja”. Na przykład: „Bogdan czasami wścieka się bez powodu… tak jak ja” albo „Stara się promować własne pomysły, byle tylko wysforować się przed innych… tak jak ja”. Pozostań przy sytuacji, którą pierwotnie zacząłeś kontem- plować. Po kilku chwilach rozważań nad negatywnymi cechami, które łączą Cię z Bogdanem, prawdopodobnie zaczniesz przyj- mować bardziej ogólne założenia dotyczące jego osoby: „Stara się być szczęśliwy… tak jak ja”. Zwracaj uwagę na wszystko, co pojawia się w Twojej głowie w związku z odkrywaniem kolejnych cech łączących Cię z Bog- danem. Z czasem możesz dojść do wniosku, że masz z tym trudnym człowiekiem więcej wspólnego, niż myślałeś. Możecie mieć różne poglądy na różne sprawy i stosować inne metody pracy, a jednak jego motywacja może się niewiele różnić od Twojej. Rozbudzanie w sobie współczucia dla drugiej osoby nie ma nic wspólnego z protekcjonalnym traktowaniem. Nie chodzi o to, by przyjmować założenie typu: „Ja jestem taki oświecony, a ty tak bardzo cierpisz, więc będę się nad tobą użalał”. Roz- budzając w sobie współczucie, uświadamiasz sobie, że nie jesteś lepszy od innych. Tak naprawdę wszyscy jesteśmy tacy sami i wszyscy pragniemy tego samego — radości. 96 / JAK URATOWAm ¥WIAT Kup książkęPoleć książkę ROZBUDZANIE BODHICZITTY Jak wspominałem w części poświęconej analizie cech tygrysa, źródłem prawdziwej radości nie może być zdobywanie kolejnych gadżetów czy nawiązywanie kolejnych namiętnych romansów. Źródło radości stanowi obecność we własnym życiu. Obecność ta polega na odejściu od nieustannego myślenia wyłącznie o sobie oraz na otwarciu się na otaczający nas świat. Serce, które pragnie kontaktu ze światem i chce nieść pomoc innym, w tradycji buddyjskiej znane jest jako bodhiczitta. Słowo to wywodzi się z sanskrytu i tłumaczy się je jako „przebudzone serce”. Zwalniając tempa i wzmacniając obecność we własnym świecie, stajesz się coraz bardziej otwarty na otaczające Cię cierpienie. Najdrobniejsze rzeczy zaczynają chwytać Cię za serce, jak choćby szczeniak poszukujący domu czy piękny kwiat, który właśnie zaczyna kwitnąć. Niewykluczone, że kiedyś prze- chodziłeś obok tego wszystkiego obojętnie, teraz jednak jesteś otwarty na świat. Czujesz się wewnętrznie bogaty i wrażliwy. To właśnie bodhiczitta. Bodhiczitta to stan właściwy temu, kim jesteśmy. Możesz myśleć o nim jako o swojej niepowtarzalnej „słabości do czegoś”. W którymś momencie swojego życia wszyscy osiągamy ten stan. Bodhiczitta to nasza zdolność kochania i bycia kochanymi. Mozolnie trenujemy i co pewien czas udaje nam się otworzyć serce na innych, nie oznacza to jednak, że możemy nieustannie trwać w tym stanie. Bardzo często się zdarza, że przebudzone serce zostaje spętane strachem lub otoczone kokonem prze- konań. Za każdym razem, gdy przedkładamy samych siebie nad swoich bliźnich lub gdy odcinamy się od świata, ponieważ nie chcemy stawiać czoła jego wyzwaniom, otaczamy nasze serce kolejnymi zasiekami. Tworzymy kokon zbudowany ze SPO’ECZE”STWO OTWARTEGO SERCA / 97 Kup książkęPoleć książkę strachu i egocentryzmu. Bodhiczitta to nie tylko stan, który charakteryzuje się wyłącznie otwartością serca — to także cecha, którą nieustannie pielęgnujemy poprzez medytację. PRAKTYKA KONTEMPLACJI OTWIERANIA SERCA Znajdź kilka minut i miejsce do siedzenia. Nie musisz prakty- kować śamathy — wystarczy, że będziesz obecny. Nie ma zna- czenia, czy jedziesz zatłoczonym pociągiem, przebywasz w biu- rze, czy siedzisz na kanapie w domu. Po prostu bądź obecny w swoim ciele w swoim otoczeniu. Najpierw uspokój nieco umysł, a potem rozpocznij kon- templację pytania: „W jaki sposób doświadczam przebudzo- nego serca?”. Pozwól umysłowi przez jakiś czas się nim zajmo- wać. Zobacz, co Ci przyjdzie do głowy. Czy uczucia, których doświadczasz, powstają pod wpływem jakichś obrazów lub wspomnień? Posiedź z tym doświadczeniem przez kilka minut, a potem się rozluźnij. Zapomnij o pytaniu i skoncentruj się na oddechu. Skup się zwłaszcza na wydechu i poczuciu towarzyszącemu wypuszczaniu powietrza w przestrzeń. POZOSTAWANIE OTWARTYM W OBLICZU AGRESJI Zupełnie niewykluczone, że bodhiczittę należałoby uznać za najważniejszą koncepcję w całym kanonie buddyzmu. Nie otwierając swego serca na innych, stajemy się sztywnymi prak- tykami medytacji, zainteresowanymi wyłącznie własną osobą. W trakcie weekendowego spotkania wyjazdowego, podczas 98 / JAK URATOWAm ¥WIAT Kup książkęPoleć książkę którego zostaliśmy poproszeni o pomoc w tworzeniu oświeco- nego społeczeństwa, Sakjong nauczał również o bodhiczitcie. Podkreślał, że otwarte serce to najważniejsze narzędzie budo- wania lepszego świata oraz oświeconego społeczeństwa. Niektórzy ludzie starają się pozytywnie oddziaływać na spo- łeczeństwo, uczestnicząc w protestach i podpisując petycje. Inni wspierają organizacje charytatywne, które ich zdaniem robią coś dobrego, jeszcze inni podejmują taką aktywność zawodową, dzięki której mogą służyć innym ludziom. Warto jednak pamiętać, że najprostszym i najbardziej bezpośrednim sposo- bem na dokonywanie w świecie pozytywnych zmian jest odna- lezienie w sobie własnego przebudzonego serca. Aby według współczesnych norm społecznych osiągać suk- cesy, musimy wykształcić w sobie mentalność, której symbol stanowi PKB. Wpojono nam, że szczęście daje bogactwo mie- rzone w pieniądzu i ilości pięknych przedmiotów. Tymczasem nasze doświadczenia pokazują, że wszystko to samo w sobie radości nie daje. Źródłem szczęścia może być prosty akt bycia obecnym i współczucia. Czujemy radość, gdy otwieramy serce. Bardzo często zdarza się, że usiłujemy zasłonić czymś wraż- liwe serce, aby nie dać się zranić. Na świecie nie brakuje agresji, w związku z czym potrzeba unikania otwartości i szczerości wydaje się czymś zupełnie naturalnym. W tym miejscu chciał- bym jednak zaznaczyć, że kształtowanie w sobie gotowości narażania się na zranienie niczym się nie różni od kształtowa- nia w sobie gotowości do życia. Jeżeli będziemy się nieustannie chronić, ciągle unikać potencjalnego zażenowania, wyzwań i chaosu, staniemy się więźniami własnych środków ochron- nych. Co prawda nic nie będzie w stanie nam zagrozić, ale też nie będziemy w stanie nic poczuć. Wojownik przebija się przez własny kokon ochronny i otwiera swoje serce na świat. SPO’ECZE”STWO OTWARTEGO SERCA / 99 Kup książkęPoleć książkę Słyszałem kiedyś historię o katolickim księdzu, który chciał utrwalić swoje ostatnie słowa. Powiedział, że jako młody męż- czyzna chciał odmienić świat. Im bardziej się starał, tym bar- dziej przestawał rozumieć, dlaczego nie udaje mu się niczego zmienić na lepsze. Kiedy wszedł w wiek średni, doszedł do wniosku, że zmian na świecie można dokonywać tylko poprzez wzmacnianie pozytywnych zachowań w znajomych i człon- kach rodziny. Po wielu latach wysiłków na tym polu ponownie się zniechęcił. Dopiero pod koniec życia zrozumiał, że chcąc zmienić świat, musiałby najpierw dokonać zmiany we własnym wnę- trzu. Znalazł w sobie wrażliwe serce i zaczął wywierać pozy- tywny wpływ na rodzinę oraz znajomych, dzięki czemu udało mu się zmienić życie wielu ludzi. W 2003 roku Sakjong Mipham Rinpocze spojrzał na dwustu młodych praktyków medytacji i powiedział: „Wiele osób uważa, że aby zrobić coś naprawdę wartościowego dla świata, trzeba dostąpić oświecenia. Powtarzają: »Będę mógł zrobić więcej, gdy będę więcej medytował, więcej się nauczę i wezmę udział w większej liczbie spotkań wyjazdowych«. Zanim wszystkie te cele uda się zrealizować, człowiek może się bardzo zestarzeć. Zmiana potrzebna jest teraz. Właśnie teraz”. Prawdopodobnie nie masz wielu lat doświadczenia w medy- tacji i nie pobierałeś nauk od wszystkich największych nauczy- cieli wywodzących się z różnych systemów filozoficznych. To jednak nie oznacza, że nie możesz otworzyć serca na świat i zrobić czegoś wartościowego. Nie musisz czekać, aż dostąpisz oświecenia. Nie musisz nikogo prosić o zgodę. Otwórz się takim, jaki jesteś, i pozwól, by Twoje wrażliwe serce zaczęło zmieniać świat. 100 / JAK URATOWAm ¥WIAT Kup książkęPoleć książkę
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Przychodzi Budda do baru. Pokoleniowy przewodnik życiowy
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: