Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00380 007840 15362663 na godz. na dobę w sumie
Pustelnia z Widokiem Na Raj - ebook/pdf
Pustelnia z Widokiem Na Raj - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 67
Wydawca: Self Publishing Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-935993-3-2 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> religia i rozwój duchowy >> religia
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Świat wśród nas jest niezwykły. Pełen cudownych zdarzeń i niecodziennych  ludzi, którzy swoimi marzeniami pchają go do przodu. Tyle, że zazwyczaj nie są to osoby z pierwszych stron gazet. Raczej żyją w ciszy i unikają rozgłosu, żyjąc dla drugiego człowieka.

Jedną z takich osób jest brat Elizeusz, eremita z pustelni na górze Cierniak koło Radochowa, który chętnie podzielił się swoimi rozważaniami, będącymi kanwą dla tej książki.

Musimy otworzyć się na głos Boga, obudzić się z tego letargu, w którym się pogrążamy. Ludzie za dużo oglądają telewizji, zagłuszają się muzyką, szukają podniet i ekstremalnych przeżyć, zażywają używek wprowadzających w odmienne stany, podczas gdy prawdziwe symfonie można usłyszeć w swym sercu, przepiękne obrazy zobaczyć z okna swej pustelni, niezwykłe doznania odczuwać duszą.

Dlatego tak ważny jest ten maleńki kącik do modlitwy w każdym domu – maleńka pustelnia. A tam, w zupełnej ciszy, obcowanie z Bogiem. Bo pustelnia to nasze wyjątkowe, prywatne miejsce z widokiem na Raj.

 


Wybrane recenzje:

'Pustelnia z widokiem na Raj' zawiera ponadto interesujące spostrzeżenia i obserwacje dotyczące współczesnego człowieka, jego stylu życia, potrzeb, dylematów. Z pewnością odnajdzie się w nich nie tylko chrześcijanin, lecz każdy człowiek trawiony poczuciem zagubienia, wyalienowany we współczesnym świecie, oszołomiony jego tempem, poszukujący wartościowych wskazówek i rad, jak odnaleźć sens życia, szczęście oraz samego siebie. Życiowe, głęboko ludzkie, a jednak filozoficzne rozważania nad naturą człowieka czy fundamentalnymi zagadnieniami metafizycznymi i ontologicznymi od zawsze zajmującymi ludzkie myśli nie tylko skłaniają do refleksji, lecz również zachęcają do własnych eksploracji tego tematu.
Przemyślenia nie są zawiłe, na siłę udziwniane czy sztucznie komplikowane - swoją mądrością, prostotą i świeżością spojrzenia zaskakują i nastrajają refleksyjnie.'

'Czytając teksty (wiersze) Pana Radosława ma się wrażenie, że znalazło się na właściwym miejscu, a czas nagle stanął w miejscu (...) Teksty te przybierają formy różne, najczęściej jednak są medytacyjne, refleksyjne, uspokajające i wyciszające, dające uczucie wewnętrznego pokoju. Są niczym przepiękna modlitwa serca. Tutaj też dochodzimy do publikacji drugiej – Pustelni z widokiem na raj, będącej zachętą do odnalezienia w swojej codzienności miejsca, które byłoby przeznaczone tylko dla Boga, które byłoby naszym  osobistym wcieleniem eremitorium i jednocześnie przestrzenią, w której będziemy mogli oddawać się codziennej refleksji. Recenzja z bloga Lego ergo sum'

'Całość jest dialogiem rozgrywającym się na różnych poziomach. W najprostszym sensie jest to rozmowa dwóch osób – autora z pustelnikiem. Jednak dialog dotyczy tu też poezji i prozy, które znakomicie się uzupełniają, oraz człowieka i Boga. Wbrew pozorom bowiem w książce występują trzy osoby, a nie dwie. Tą trzecią, niewidzialną, jest Bóg, który przenika wszystko.

Pustelnię z Widokiem na Raj” najlepiej czytać... w pustelni, w oderwaniu od zgiełku świata. Czytać powoli, w ciszy serca, smakując każde słowo. Otwierając się na to, co starają się nam przekazać obaj rozmówcy, a także na szept samego Boga.'

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Radosław Lemański Pustelnia z Widokiem na Raj Musimy otworzyć się na głos Boga, obudzić się z tego letargu, w którym się pogrążamy. Ludzie za dużo oglądają tele- wizji, zagłuszają się muzyką, szukają pod- niet i ekstremalnych przeżyć, zażywają używek wprowadzających w odmienne stany, podczas gdy prawdziwe symfonie można usłyszeć w swym sercu, przepiękne obrazy zobaczyć z okna swej pustelni, nie- zwykłe doznania odczuwać duszą. Dlatego tak ważny jest ten maleńki kącik do modlitwy w każdym domu – maleńka pustelnia. A tam, w zupełnej ciszy, obcowanie z Bogiem. Bo pustelnia to nasze wyjątkowe, prywatne miejsce z widokiem na Raj. Radosław Lemański Pustelnia z Widokiem na Raj Radosław Lemański Pustelnia z Widokiem na Raj Brat Elizeusz z pustelni na Cierniaku Zdjęcia: Urszula Lemańska skład: www.mpress-freelancer.pl Copyright© Radosław Lemański, Zielona Góra 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved. e-Book Wydanie II Zielona Góra 2012 ISBN: 978-83-935993-3-2 www.nadchmurami.pl 4 Panie spłacam dług i dziękuję za wszystkie łaski! Dziękuję bratu Elizeuszowi za poświęcony czas na rozmowę. Spotkanie z nim i jego historia były inspiracją do napisania tej skromnej publikacji. Specjalne podziękowania składam przyjaciołom z grupy biblijnej z Aberdeen w Szkocji, których wypowiedzi również miały wpływ na jej treść. Ale przede wszystkim dziękuję mojej żonie Uli, wspaniałemu aniołowi, który pomógł mi uporządkować to wszystko w obecną formę – dziękuję kochanie! 5 Jeśli rozsnuwasz Miłość po bezdrożach pochwalona bądź dnia każdego łasko źródła Twe pełne i w rozkwicie usta me czyste i w zachwycie w pieśń osnute serce rozpalone w dnia każdego codzienny różaniec ocalone płomieniem niezwykłym szeptem tego, co nienazwane a o czym szumią każdego dnia trawy o czym szczygieł radośnie śpiewa śpiewają drzewa dlatego stoję przez Tobą Panie na skraju nieba i śpiewam1 1 Wszystkie wiersze zamieszczone w książce – Radosław Lemański. 6 Powołanie Wołanie Boga jest jak spokojny wiatr, cichy szept, delikatne muśnięcie skrzydeł... Słyszalny w głębi serca, odczuwalny duszą. Z początku de- likatny i pytający, a jeśli za nim pójdziesz, stanie się mocny i nieustanny. Gdy Go raz usłyszysz – za- wsze rozpoznasz. Wówczas rzuć wszystko i idź za Jego wskazówkami. On najlepiej wie, co dla ciebie najlepsze... Nazywam się Brat Elizeusz, a imię to oznacza „Bóg Wybawił”, „Bóg Zbawienia”, a jeszcze inaczej „Bóg Dopomaga” – tak przed- stawił się eremita mieszkający na górze Cierniak w Radochowie. Zanim jednak dotarł na to niezwykłe miejsce, życie prowadziło go poprzez różne ścieżki, choć – jak podkreśla – od początku, był jak- by wewnętrznie przygotowywany na przyjęcie tego, co zaplanował dla niego Bóg. Urodził się w Żaganiu, które to miasto nazywa swoim Betlejem. Potem mieszkał w Zgorzelcu, który nazwał Nazaret. Tam też spę- dził dzieciństwo i większość młodzieńczego życia. Uczył się i pra- cował jako ogrodnik i sadownik. Praca fizyczna była jednocześnie pracą duchową. Pielęgnował rośliny i pielęgnował swoją duszę, swój wewnętrzny ogród. Bliski kontakt z przyrodą przynosił wyci- 7 szenie umysłu i nastrajał na odbieranie subtelnego, wyczuwalnego sercem Głosu Boga. Jestem… Jak nagła kropla w ciemności mej duszy promień wezwania do mnie dociera Słowo usiadło jak dotyk motyla serce raduje kwiat się rozchyla Jesteś… Już tyle czekam na dróg mych rozstaju każdą przeszedłem, poznając wiele zaczynam wszystko rozumieć pomału słyszę wołanie ... Jestem Panie… Pewnego razu „ścieżka” zaprowadziła go do Wrocławia na reko- lekcje ewangelizacyjne, gdzie wzmocnił się wewnętrznie i wówczas też, słysząc głos powołania, postanowił osiąść w Siechnicach, małej miejscowości pomiędzy Wrocławiem a Oławą, gdzie znalazł pracę w dużym ogrodnictwie. Bliskie położenie Wrocławia dawało mu możliwość włączenia się w życie wspólnoty Ruchu Światło przy wrocławskim duszpasterstwie akademickim. Dzięki temu mógł między innymi uczestniczyć i pogłębiać wiarę na spotkaniach Kręgu Biblijnego, podczas których czytano i interpretowano Pismo Święte. Jego życiowa droga coraz bardziej przeplatała się z drogą kościoła, w którego życiu czynnie uczestniczył. Kilkakrotnie brał 8 udział w piętnastodniowych rekolekcjach na Kopiej Górce w Kro- ścienku nad Dunajcem w diecezji tarnowskiej, gdzie mieści się Centrum Ruchu Światło-Życie. To niezwykłe miejsce miało duży wpływ na późniejsze decyzje. Powołanie od Boga usłyszałem poprzez różne okoliczności życia. Jeszcze w dzieciństwie słyszałem Jego głos, choć go w pełni nie ro- zumiałem. A teraz wiem, że było to ziarno, które On posiał w glebę duszy mojej, a potem pozostało mi tylko jego pielęgnowanie, co czę- sto czyniłem nieświadomie. I dopiero w Siechnicach koło Wrocławia w pełni zrozumiałem swoje powołanie eremickie. Wiedziałem, do czego Bóg mnie powołał. Obawiał się jednak rzucić na tak głęboką wodę bez przygoto- wania. Dlatego postanowił przejść przez etap formacji w życiu za- konnym. Czas w zakonie minął mi szybko. Przeżyłem cztery śluby zakonne i wciąż wsłuchiwałem się w ten głos, który mnie wołał do takiego życia. Niektórzy ze współbraci ostrzegali go jednak, że głos ten może pochodzić od szatana, może być zwodniczy, chcieli odwieść go od postanowienia wejścia na drogę pustelniczego życia. Modlił się jed- nak z ufnością i wciąż wsłuchiwał w głos Boży, i wytrwał w swym postanowieniu. Po czasie okazało się, że niektórzy z zakonnych współbraci odeszli z zakonu, wpadając w pułapki tego świata. Jego zaś droga okazała się słuszna. Bo głosu Boga nie wolno lekceważyć. Cały czas słyszałem ten wewnętrzny głos. Był to jakby cichy szept Boga. Teraz, z perspektywy wiem, że wszystkie moje wcześniejsze działania, jakie podejmowałem w życiu były nieprzypadkowe, że w ten sposób Bóg zaczął mnie przygotowywać do tego, co miałem robić. Moment pożegnania i odejścia z zakonu nie był łatwy. Było wa- hanie, wątpliwości, czy i jak sobie poradzi, czy nie będzie za trudno samemu… 9 Tutaj mam wszystko, co jest potrzebne do życia, a chcę iść w nie- znane – mówił sobie. Bo, gdy odchodzi się z zakonu, by żyć jak zamierzał, trze- ba jednocześnie zrzec się jego praw i przywilejów. Jak stwierdził żartobliwie: W zakonie było niczym w przedszkolu. A wraz z podjętą decyzją musiał zacząć wszystko od nowa. Szu- kać nowego miejsca w życiu. Ale wiedział, że musi to zrobić. Na początku przez rok mieszkał w jednej z kaplic Kalwarii Krze- szowskiej, w ciemnicy. Pragnął naśladować Jezusa, dlatego wybrał to miejsce. Mieszkałem tam razem z Panem Jezusem i czułem się, jak na pustyni. Ciemnica, jest wyjątkową kaplicą, położoną z dala od ludzi, w miejscu cichym i spokojnym, gdzie całkowicie można oddać się skupieniu i modlitwie. Jednak całkowite odcięcie od świata i sa- motność trwające przez dłuższy czas mogą także przynieść chwile trudne, momenty zwątpienia, załamania, kuszenia… Również i ta- kie emocje nie ominęły początkującego pustelnika. Przechodziły mi przez głowę różne myśli... Walczyłem i z Bożą pomocą wytrwałem. Po czasie spędzonym w ciemnicy postanowił przenieść się do Wambierzyc, gdzie miał już załatwioną pustelnię. I choć wiele mu obiecano, był tam bez meldunku i ubezpieczenia przez trzy lata, do momentu odejścia. W końcu stwierdził, że Wambierzyce też jeszcze nie są jego miejscem. Nie czuł się tam najlepiej, głównie ze względu na usytuowanie pustelni – niemal w środku miejscowości. Przychodziło tam wielu ludzi, którzy go rozpraszali, przeszkadzali w skupieniu, a i często robili głośne uwagi, na przykład że zbija jakiś majątek. Wówczas postanowił zasięgnąć porady i rozmawiał z Ojcem Ste- fanem z Pustelni św. Ducha, założycielem czatachowskiej pustelni, 10 który powiedział mu, że trzeba być z dala od większych skupisk ludzkich i proboszczów, należy również być samodzielnym i nie- zależnym. Po tej rozmowie nie zastanawiał się długo. Szybko podjąłem decyzję. I do tej pory wspominają mnie, że ucie- kłem z Wambierzyc, a to tak miało być. Szukałem swego miejsca na pustelnię. Zależało mi na tym, by było na osobności, gdzie będzie można wgłębiać się w swym powołaniu i modlić za braci w potrzebie. Kierował się do Puszczy Jaworowej, położonej pod czeską grani- cą, bo dowiedział się, że jest tam rajskie źródło, a przy nim kaplica „Pożegnanie Marii z Jezusem”. Pomyślał, że może byłoby to dobre miejsce. Oddalone od ludzi, w sam raz na pustelnię. Tam zaszyłby się w puszczy i mógłby w spokoju, przez nikogo nie niepokojony, całkowicie oddać się pustelniczemu bytowaniu z dala od świata. Ale plany Boga nie zawsze pokrywają się z wyobrażeniami i plana- mi człowieka. I tak też było w przypadku brata. Bóg zarezerwował już dla niego inne miejsce i tak poprowadził, że „po drodze” do rajskiego źródła Elizeusz zaszedł na Cierniak. I choć słyszał o tym miejscu będąc jeszcze w Wambierzycach – pewna osoba z Rado- chowa opowiedziała mu, że jest tam taka kaplica, przy której od po- łowy XIX w. przez lata mieszkali pustelnicy, ale po wojnie miejsce to opustoszało – nawet nie myślał, że tu zostanie. Zmierzając do Puszczy Jaworowej, postanowiłem to miejsce zo- baczyć i widocznie ta góra była „wyższa”, bo mnie zatrzymała i nie doszedłem do miejsca, które zaplanowałem. Na miejscu, tuż koło kapliczki zastał ledwo widoczne ślady pu- stelni swoich poprzedników. Na postawienie swojej wybrał jednak inne miejsce, oddalone o kilkadziesiąt metrów, schowane wśród drzew. Ale, żeby powstała chatka, w której dziś mieszka, musiał się ciężko napracować. Na początku trzeba było skuć fragment skały, oczyścić teren, usunąć powalone drzewa. Jednak z czasem zjawili się dobrzy ludzie i trochę mu pomogli. Nie było łatwo, zwłaszcza na początku, a najtrudniejsza była pierwsza zima… 11 Brat Elizeusz przed swoją pustelnią na górze Cierniak I tak brat Elizeusz żyje w pustelni na Cierniaku od jedenastu lat. Doliczając trzy lata w Wambierzycach – to już czternaście lat eremickiego życia. Gdy minie piętnaście, będzie chciał „załatwić” u biskupa konsekrację eremityzmu. Do tej pory tego nie zrobiłem, bo wciąż jest tu walka… – przy- znaje. – Jezus, gdy był na pustyni, walczył wielokrotnie, choć opisany jest zaledwie fragment tej walki. I ja walczę, często sam ze sobą. Ale człowiek jest powołany do tego, by swoje słabości i pokusy zwalczać. Teraz jeszcze więcej przejrzałem i będę na to gotowy. Codzienność eremicka Brat Elizeusz wstaje o godzinie trzeciej, a czasem nawet drugiej i rozpoczyna adorację nad Słowem Bożym. Potem jest brewiarz, po nim jutrznia i kolejne modlitwy, wynikające z reguły życia duchow- 12
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Pustelnia z Widokiem Na Raj
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: