Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00363 029996 15616084 na godz. na dobę w sumie
Rewolucja w Kairze - ebook/pdf
Rewolucja w Kairze - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 32
Wydawca: Self Publishing Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-934413-1-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> słowniki
Porównaj ceny (książka, ebook (-9%), audiobook).

Publikacja jest chronologicznym zapisem wydarzeń, jakie rozegrały się na ulicy Mohameda Mahmouda, która łączy Plac Tahrir z budynkiem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Ulica ta stała się główną areną walk ulicznych pomiędzy demonstrantami a policją. Ulica ta całkowicie zmieniła swoje oblicze na długie 18 dni i nocy.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

REWOLUCJA W KAIRZE (GODZINA ZA GODZINĄ) MARTHA LOU El Fuego 2 Zdjęcia Martha Lou Fotoedycja El Fuego Copyright © Martha Lou, Poznań 2012 Copyright © El Fuego, Poznań 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie może być wykorzystywana bez pisemnej zgody autora lub wydawcy. Wydanie drugie wzbogacone o kolorowe fotografie. Agencja Reklamowa El Fuego Dział Wydawniczy www.elfuegoonline.pl Oficjalna strona internetowa autorki www.marthalou.elfuegoonline.pl ISBN 978-83-934413-1-0 3 PUBLIKACJA JEST CHRONOLOGICZNYM ZAPISEM WYDARZEŃ, JAKIE ROZEGRAŁY SIĘ NA ULICY MOHAMEDA MAHMOUDA, KTÓRA ŁĄCZY PLAC TAHRIR Z BUDYNKIEM MINISTERSTWA SPRAW WEWNĘTRZNYCH. ULICA TA STAŁA SIĘ GŁÓWNĄ ARENĄ WALK ULICZNYCH POMIĘDZY DEMONSTRANTAMI A POLICJĄ. ULICA TA CAŁKOWICIE ZMIENIŁA SWOJE OBLICZE NA DŁUGICH 18 DNI I NOCY. 4 WSTĘP Ulica Mohameda Mahmouda jest jedną z wielu ulic w dzielnicy Downtown. Od pozostałych ulic w tej dzielnicy Kairu nie różni się niczym szczególnym. Są tutaj sklepy, kawiarnie, restauracje, targ... ludzie mieszkający przy tej ulicy są uśmiechnięci i przyjaźni wobec siebie nawzajem, a także wobec turystów. Wszystkich pozdrawiają serdecznym „salem alejkum”. Życie na ulicy Mohameda Mahmouda toczy się normalnie, jak na pozostałych ulicach w tej dzielnicy miasta – ludzie robią zakupy, spotykają się z przyjaciółmi, przygotowują jedzenie, spędzają czas na dachach starych kamienic. Wszystko jest takie „normalne”. I nagle pewnego zimowego dnia ta „normalność” zniknęła i wszystko stało się zupełnie inne... a stało się to 25 stycznia 2011 roku. 5 25 STYCZNIA 2011 ROKU (WTOREK) 12:30 – 15:00 Na ulicach w centrum Kairu, już od wczesnych godzin porannych, można zobaczyć uzbrojoną w pałki policję, która zamiast przygotowywać się do uroczystej parady z okazji swojego święta, z każdą godziną zamyka kolejne ulice dla ruchu samochodowego. Na Placu Tahrir w samym centrum miasta zbiera się tłum demonstrantów, którzy na ten właśnie dzień zaplanowali antyrządowy protest. Domagają się poprawy warunków socjalnych dla najbiedniejszych, wyższych i sprawiedliwych wynagrodzeń za swoją pracę oraz ustąpienia prezydenta ze stanowiska. 6 16:30 Policja blokuje wszystkie ulice dochodzące do Tahrir w centrum Kairu, nie pozwalając protestującym opuścić Placu i „opanować” dzielnicy Downtown, w której znajdują się najważniejsze budynki rządowe. W powietrzu po raz pierwszy czuć gaz łzawiący, którym służby bezpieczeństwa próbują rozpędzić protestujący tłum. 18:00 – 20:00 Demonstracja na Placu Wyzwolenia wciąż trwa. Policja zaczyna strzelać do tłumu gumową amunicją. Nad centrum miasta wciąż unosi się gaz łzawiący, drażniący nie tylko oczy, ale również cały układ oddechowy. 23:30 I nagle w centrum miasta zapanowała cisza; na okolicznych ulicach nie ma przechodniów, wciąż wstrzymany ruch samochodowy. Wszędzie wokół panuje spokój – czy to nadal jest Kair? jest 7 26 STYCZNIA 2011 ROKU (ŚRODA) Życie w stolicy kraju faraonów toczy się swoim normalnym rytmem; na Tahrir wciąż pozostaje garstka protestujących i pilnująca porządku uzbrojona policja, ale na okolicznych ulicach życie jest takie, jakie było dwa dni temu. W kawiarniach i restauracjach znów spotykają się mieszkańcy stolicy, by w gronie swoich rodzin i przyjaciół delektować się kawą parzoną po turecku lub po prostu zapalić sziszę. 27 STYCZNIA 2011 ROKU (CZWARTEK) Rozpoczął się weekend, co oznacza, że ulice Kairu, szczególnie te w centrum miasta, tętnią życiem. A jednak jest jakoś inaczej niż w ubiegły czwartek – ludzie są smutni, zamyśleni, w ich oczach można dostrzec niepokój. 8
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Rewolucja w Kairze
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: