Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00823 015174 17802683 na godz. na dobę w sumie
Rolnicze strategie pracy i przetrwania - ebook/pdf
Rolnicze strategie pracy i przetrwania - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 347
Wydawca: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-8-3235-1422-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> edukacja >> socjologia
Porównaj ceny (książka, ebook (-20%), audiobook).
Książka ta jest poświęcona rolniczym strategiom pracy i przetrwania, codziennym sposobom radzenia sobie z rzeczywistością, nieustającym próbom zmieniania świata tak, by był jak najprzyjaźniejszy, by życie w nim było jak najłatwiejsze i najlepsze. [...\ Wychodziłam od spraw związanych ze sferą ekonomiczną działalności rolników, ale - w zgodzie z przyjmowaną przeze mnie tezą, że działania ekonomiczne są zanurzone w kontekście społecznym i kulturowym - nie ograniczałam tej sfery i nie kreśliłam wyraźnych jej granic. W rezultacie w książce pojawia się szereg wątków, które okazały się nierozerwalnie związane ze strategiami pracy i przetrwania. (fragment Wstępu) Autorka podjęła temat nieczęsto angażujący uwagę badaczy społecznych, a mianowicie problem kulturowych i społecznych aspektów działalności ekonomicznej współczesnych rolników w Polsce ukazany w perspektywie antropologicznej. Zagadnienia związane ze sferą gospodarowania w rolnictwie indywidualnym bywają najczęściej rozważane w języku klasycznej ekonomii, absolutnie niedostosowanym do specyfiki funkcjonowania i do mentalności rolników, na co już wielokrotnie zwracali uwagę historycy gospodarczy (Witold Kula i Jacek Kochanowicz) i tacy badacze jak Aleksander Czajanow. [...\ Zaprezentowana przez Amandę Krzyworzekę analiza antropologiczna skutecznie koryguje słabości dotychczasowych ujęć i ukazuje rolnicze strategie jako w pełni racjonalne, choć ?zanurzone? w skomplikowanej rzeczywistości kulturowo-społecznej sposoby radzenia sobie z post-transformacyjną, a więc rynkową i europejską rzeczywistością. (z recenzji prof. dr hab. Izabelli Bukraby-Rylskiej)
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Rozdział I Wprowadzenie Ksia˛z˙ka ta jest pos´wie˛cona rolniczym strategiom pracy i przetrwania, codziennym sposobom radzenia sobie z rzeczywistos´cia˛, nieustaja˛cym pro´bom zmieniania s´wiata tak, by był jak najprzyjaz´niejszy, by z˙ycie w nim było jak najłatwiejsze i najlepsze. To kwestie fundamentalne, poniewaz˙, jak pisała Hannah Arendt: „praca i wytwarzanie tak samo jak działanie zakorzenione sa˛ w fakcie przychodzenia na s´wiat” (Arendt 2000, s. 13). Wychodziłam od spraw zwia˛zanych ze sfera˛ ekonomiczna˛ działalnos´ci rolniko´w, ale – w zgodzie z przyjmowana˛ przeze mnie teza˛, z˙e działania ekonomiczne sa˛ zanurzone w konteks´cie społecznym i kul- turowym – nie ograniczałam tej sfery i nie kres´liłam wyraz´nych jej granic. W rezultacie w ksia˛z˙ce pojawia sie˛ szereg wa˛tko´w, kto´re okazały sie˛ nierozerwalnie zwia˛zane ze strategiami pracy i przetrwania. Moje zainteresowanie sfera˛ rolniczych działan´ ekonomicznych wyrosło z prowadzonych przeze mnie dawniej badan´ na temat chłop- skiego narzekania (zob. Bruczkowska 2003). Tematyka owego narzeka- nia – w przewaz˙aja˛cej cze˛s´ci zwia˛zana z kwestiami pracy, pienie˛dzy, opłacalnos´ci, radzenia sobie z trudnos´ciami materialnymi – skłoniła mnie do zgłe˛bienia podejmowanych przez rolniko´w działan´ gospodar- czych. Dodatkowo, ciekawos´c´ moja˛ wzbudzały pozorne sprzecznos´ci mie˛dzy deklarowanymi przez rolniko´w trudnos´ciami a obserwowanymi przeze mnie warunkami ich z˙ycia i podejmowanymi przez nich dzia- łaniami. Omawiana w ksia˛z˙ce tematyka jest dos´c´ rozległa, ale mimo to spo´jna – sta˛d wynikał jeden z podstawowych problemo´w: jak podzielic´ materiał, jak wyodre˛bnic´ z niego poszczego´lne fragmenty, z˙eby z jednej strony oddac´ złoz˙ony charakter opisywanych zjawisk, a z drugiej unikna˛c´ natło- ku i nieuporza˛dkowania. Oczywis´cie, ostatecznie dokonany przeze mnie podział na cze˛s´ci, rozdziały i podrozdziały ex definitione musiał byc´ całkowicie arbitralny: wszak przez˙ywana przez rolniko´w rzeczywistos´c´ nie dzieli sie˛ na poszczego´lne cze˛s´ci. Nie dos´wiadczaja˛ oni odre˛bnie sfery wydatko´w i sfery wzajemnos´ci, sfery pracy i sfery liczenia, nie wspominaja˛c juz˙ o podejmowaniu decyzji dotycza˛cych owych sfer: to po prostu ich z˙ycie, w całej swojej złoz˙onos´ci tworza˛ce jedna˛, spo´jna˛całos´c´. Skoro, jak twierdził Eric Wolf, dwiema podstawowymi strategiami zdo- bywania nadwyz˙ki w społecznos´ciach chłopskich było zwie˛kszanie pro- 12 WSTE˛P dukcji i zmniejszanie konsumpcji (Wolf 1966, s. 15), to ro´wniez˙ trakto- wanie strategii pracy i strategii konsumpcyjnych jako odre˛bnych sfer z˙ycia rolniko´w byłoby zasadniczym błe˛dem, uniemoz˙liwiaja˛cym cało- s´ciowe spojrzenie na badane kwestie. Opisywana rzeczywistos´c´ nie dała sie˛ jednak uporza˛dkowac´ w pełni: w ksia˛z˙ce wcia˛z˙ widac´, z˙e omawiana w jednym miejscu kwestia jest powia˛zana z kilkoma innymi zjawiskami, o kto´rych pisze˛ gdzie indziej, sta˛d stosunkowo wiele przypiso´w odsyłaja˛cych do innych rozdziało´w. Przypisy te sa˛ namiastka˛ hipertekstu, kto´ry zapewne lepiej oddałby charakter opisywanej rzeczywistos´ci, jednak ze wzgle˛do´w technicznych nie mo´gł byc´ tu zastosowany. Odsyłacze do innych rozdziało´w sa˛ do- datkowym narze˛dziem ukazuja˛cym niezwykle silne relacje mie˛dzy po- szczego´lnymi opisywanymi tutaj zjawiskami – ła˛cznikiem, czynia˛cym z nich jedna˛całos´c´. Niestety, nie udało mi sie˛ wyczerpuja˛co potraktowac´ wszystkich wa˛tko´w pojawiaja˛cych sie˛ w pracy, a bardzo wiele było takich, kto´re z pewnos´cia˛ okazałyby sie˛ kolejnymi ciekawymi zjawiskami, zwia˛- zanymi wprawdzie z kwestia˛ strategii pracy i przetrwania, ale funkcjo- nuja˛cymi tez˙ niezalez˙nie (chociaz˙by postrzeganie czasu, sposoby ocenia- nia i dzielenia go)1. 1. Od narzekania do ekonomii – o pytaniach badawczych Narzekanie, z kto´rym stykałam sie˛ podczas wczes´niejszych badan´ etnograficznych, skierowało moje zainteresowania na codzienne dzia- łania rolniko´w, sposoby, jakich uz˙ywaja˛w celu utrzymania sie˛ przy z˙yciu i osia˛gnie˛cia jak najwyz˙szego poziomu egzystencji, nie tylko pod wzgle˛- dem materialnym. Podczas swoich badan´ starałam sie˛ poznac´ ro´z˙- norodne strategie podejmowane przez konkretnych ludzi w konkretnych sytuacjach. Dostrzegaja˛c cechy i sytuacje z˙yciowe, kto´re sa˛ dla wielu rolniko´w wspo´lne, koncentrowałam sie˛ jednak na ich indywidualnych wyborach, na kaz˙dorazowo podejmowanych decyzjach, dostosowywa- nych do biez˙a˛cej sytuacji działaniach. W ksia˛z˙ce staram sie˛ zaro´wno pokazac´ te˛ rolnicza˛ codziennos´c´ działan´, porza˛dkuja˛c ja˛ w pewne kate- 1 Fragmenty zawartych w tej ksia˛z˙ce materiało´w oraz analiz znalazły sie˛ w naste˛pu- ja˛cych artykułach: Antropologia ekonomiczna w badaniach rolniko´w i społecznos´ci wiejskich, „Wies´ i Rolnictwo” 2013, nr 3 (160), 53–73; Anthropology and decision making: An introduction, „Focaal – Journal of Global and Historical Anthropology” 2013, nr 65, s. 97–113 (z: A˚ sa Boholm, Annette Henning); Decision-making in farming households in eastern Poland, „Focaal – Journal of Global and Historical Anthropology” 2013, nr 65, 129–144; Postrzeganie i przez˙ywanie bogactwa i biedy przez podlaskich rolniko´w, „LUD” 2012, t. 96, s. 179–202; Antropologiczne spojrzenie na proces podejmowania decyzji – na przykładzie rolnictwa, „E-mentor” 2012, nr 2 (44), 44–48; Funkcjonowanie wiedzy rol- niczej, „E-mentor” 2011, nr 3 (40), s. 58–62. Rozdział I. Wprowadzenie 13 gorie i ilustruja˛c opisami sytuacji, jakie miałam okazje˛ obserwowac´ pod- czas badan´, jak tez˙ dotrzec´ do znaczen´ nadawanych przez rolniko´w ich własnym działaniom i przyczyn, dla kto´rych tak włas´nie one wygla˛daja˛. Nie przyjmuje˛ wie˛c substancjalistycznego2 punktu widzenia, w kto´rym „ludzie sa˛konformistami, a systemy społecznie zmieniaja˛sie˛ ze wzgle˛du na dynamike˛ makroskali, a nie w wyniku indywidualnych zachowan´, decyzji, strategii i wyboro´w. Przedmiotem analizy badaczy jest wie˛c społeczen´stwo jako całos´c´, a nie jednostka czy rodzina” (Wilk, Cliggett 2011, s. 21). Uwaz˙am, z˙e to pojedynczy ludzie, działaja˛c – rzecz jasna – w kon- kretnych warunkach, w ramach danych systemo´w społecznych, za pomo- ca˛ okres´lonych, doste˛pnych im strategii, maja˛ jednak moz˙liwos´c´ podej- mowania decyzji, kierowania swoim z˙yciem, a wie˛c takz˙e i dokonywania zmian. Uznaja˛c moc sprawcza˛ jednostki, zakładam zatem, z˙e czynniki „systemowe”, to jest funkcjonuja˛ce w danej społecznos´ci normy i zasady, uznane sposoby działania, historycznie ukształtowane postawy i warunki egzystencji, ograniczenia ekonomiczne czy sytuacja prawno-polityczna, sa˛ramami, w kto´rych ludzie czynnie działaja˛, podejmuja˛c decyzje i s´wia- domie kształtuja˛c swoje z˙ycie oraz wykorzystuja˛c owe ramy dla własnych celo´w. Jak zauwaz˙a Sherry Ortner: „Podejs´cie praktyczne nie wymaga dzielenia systemu na sztuczne cze˛s´ci, jak baza i nadbudowa (i dyskuto- wania o tym, kto´ra z nich dominuje), poniewaz˙ wysiłek analityczny jest skierowany nie na tłumaczenie pojedynczych elemento´w systemu przez odwoływanie sie˛ do innych, ale raczej na tłumaczenie systemu jako integralnej całos´ci (kto´ra jednak nie musi byc´ harmonijnie zintegrowa- na), przez odwoływanie sie˛ do praktyki [...]. Teoria praktyki stara sie˛ wie˛c wyjas´nic´ geneze˛, reprodukcje˛ i zmiane˛ form i znaczen´ danych społecznych/kulturowych całos´ci [...]” (Ortner 1984, s. 148–149). Poprzez s´ledzenie codziennej aktywnos´ci rolniko´w staram sie˛ do- strzec tworzone przez nich relacje i hierarchie, komunikowane znaczenia i poz˙a˛dane cele. Poprzez opis rolniczych strategii pracy i przetrwania pokazuje˛ sposoby ich działania i zmieniania s´wiata. Działania rolniko´w zestawiam z narzucanymi im z zewna˛trz i funkcjonuja˛cymi w debacie publicznej poje˛ciami takimi, jak modernizacja, nowoczesnos´c´ czy wspo´ł- czesne modele pracy, podkres´laja˛c niekiedy ich nieadekwatnos´c´ wobec praktyk rolniczych. Celem moich dociekan´ była takz˙e „analiza kulturowego zakorzenienia działan´ gospodarczych” (Hann 2008, s. 60). W swojej ksia˛z˙ce pokazuje˛ s´cisły zwia˛zek rolniczych działan´ w sferze ekonomicznej z innymi sfe- 2 Substancjalizm (niekiedy zwany tez˙ substantywizmem) to nurt w antropologii ekonomicznej, kto´rym dokładniej zajmuje˛ sie˛ w dalszej cze˛s´ci „Wste˛pu” (rozdział „Antropologia wobec aktywnos´ci ekonomicznej człowieka”). 14 WSTE˛P rami z˙ycia. Zajmuje˛ sie˛ rolniczymi strategiami przetrwania, przyjmuja˛c rozumienie tego poje˛cia zaproponowane przez Michała Buchowskiego, kto´ry pisze, z˙e „jednostki, odwołuja˛c sie˛ do własnej kompetencji kultu- rowej i uznanych za stosowne w ich klasie wzorco´w poste˛powania, czynia˛ wszystko, aby zneutralizowac´ ewentualne negatywne skutki przekształ- cen´ lub wzmocnic´ i wykorzystac´ czynniki sprzyjaja˛ce poprawie własnego połoz˙enia. Strategie przetrwania sa˛ wie˛c mechanizmami obronnymi społecznos´ci, jej segmento´w i poszczego´lnych oso´b w obliczu niezalez˙- nych od nich bezpos´rednio czynniko´w strukturalnych. Ich elementami sa˛ mie˛dzy innymi wszelkie sposoby na omijanie prawa czy wykorzystywanie luk w przepisach dla realizacji własnych intereso´w” (Buchowski 1996, s. 17). Analogicznie traktuje˛ strategie pracy: to ro´z˙norakie, podejmowane przez rolniko´w działania zwia˛zane z wykonywanym zawodem oraz pro- wadzeniem domu, pozwalaja˛ce im spoz˙ytkowac´ własny wysiłek fizyczny, a takz˙e posiadany maja˛tek i wiedze˛ tak, by z˙yc´ jak najlepiej. Strategie te wia˛z˙a˛ sie˛ z codziennym zmaganiem sie˛ z rzeczywistos´cia˛, kto´ra zwykle jawi sie˛ jako nieprzyjazna i zmuszaja˛ca do nieustaja˛cej walki o swoje. Za strategie˛ działania uwaz˙am takz˙e mo´wienie, uz˙ywanie przez rol- niko´w konkretnych argumento´w, kto´re maja˛ pomo´c im w osia˛gnie˛ciu pewnych celo´w, na przykład w ugruntowaniu u rozmo´wcy poz˙a˛danego obrazu rolnictwa, jak dzieje sie˛ choc´by w przypadku „retoryki niezamoz˙- nos´ci” czy „retoryki walki”, omawianych w dalszych cze˛s´ciach ksia˛z˙ki. Mo´wienie uwaz˙am za istotna˛forme˛ działania, poprzez mo´wienie rolnicy poznaja˛bowiem rzeczywistos´c´ i zmieniaja˛ja˛, nawia˛zuja˛relacje społeczne i wykorzystuja˛ je, tworza˛ kontekst dla innych swoich poczynan´ i nadaja˛ im znaczenia. Hannah Arendt te dwie formy aktywnos´ci traktuje jako podstawowe działania człowieka: „słowem i czynem wpisujemy sie˛ w s´wiat ludzki, i to wpisanie jest niczym drugie narodziny, kto´rymi potwier- dzamy i bierzemy na siebie nagi fakt naszego pierwotnego fizycznego pojawienia sie˛” (Arendt 2000, s. 195), pokazuja˛c wre˛cz historyczny kontekst ich oddzielenia: „W dos´wiadczeniu polis [...], a jeszcze bardziej w wyrastaja˛cej z niego filozofii politycznej, działanie i mowa rozdzielały sie˛ i stawały sie˛ czynnos´ciami coraz bardziej niezalez˙nymi. Akcent prze- suwał sie˛ z działania na mowe˛, i to raczej mowe˛ jako s´rodek perswazji niz˙ specyficznie ludzki sposo´b odpowiadania, reagowania na to, co zdarzyło sie˛ lub zostało zrobione, i doro´wnywania czynom i zdarzeniom” (tamz˙e, s. 31–32). Omawiane w tej pracy strategie traktuje˛ jako s´wiadome i racjonalne działania rolniko´w, nawet wtedy kiedy nie sa˛ przez nich poddawane refleksji albo kiedy ich przyczyny moga˛ byc´ przez antropologa odczyty- wane odmiennie niz˙ przez samych rolniko´w. Za niezwykle istotna˛ uwa- z˙am w tym konteks´cie uwage˛ uczyniona˛ przez Marka Harrisa: „Kiedy Rozdział I. Wprowadzenie 15 badacze staja˛ wobec elemento´w chłopskiego z˙ycia, kto´re nie pasuja˛ do ich obrazu «nowoczesnego» z˙ycia, maja˛ tendencje˛ do traktowania ich jako pozostałos´ci z przeszłos´ci, a nie jako teraz´niejszych strategii. Na przykład organizowanie wszelkich działan´ woko´ł domostwa jest po- strzegane jako cze˛s´c´ przedkapitalistycznej przeszłos´ci, a nie jako lokalna adaptacja do gospodarki towarowej albo wre˛cz rezultat spotkania z nia˛” (Harris 2005, s. 427). W swojej pracy postrzegam wszystkie działania rolniko´w jako znacza˛- ce i sensowne, staram sie˛ odkryc´ owe znaczenia i sensy oraz zrozumiec´, dlaczego podejmuja˛ oni włas´nie takie, a nie inne strategie pracy i prze- trwania. To rolnicy decyduja˛ o swoich działaniach, nie sa˛ bezwolnymi wykonawcami czy odtwo´rcami narzucanych im schemato´w, maja˛poczu- cie sprawczos´ci3, a gdy im go brak, walcza˛o nie – i dlatego ich działania nazywam strategiami, nawet jes´li nie sa˛ one wewne˛trznie spo´jne czy od razu zrozumiałe dla obserwatora z zewna˛trz. 2. Niebiedna Polska „B” – o terenie badan´ Gmine˛ Zanowo4 wybrałam na miejsce swoich badan´ z kilku wzgle˛- do´w: szukałam terenu o charakterze zdecydowanie rolniczym5, z ludno- s´cia˛ zasiedziała˛ od pokolen´, takiego, gdzie sytuacja w rolnictwie nie byłaby skrajna. Nie interesowały mnie ani wielkoobszarowe doskonale funkcjonuja˛ce gospodarstwa rolne zatrudniaja˛ce rzesze˛ pracowniko´w, ani wsie o bardzo rozdrobnionej strukturze agrarnej, gdzie s´rednie gospodar- stwo ma wielkos´c´ trzech hektaro´w i nikt nie jest w stanie utrzymac´ sie˛ z rolnictwa, nie zarabiaja˛c dodatkowo w innych sektorach. W gminie Zanowo jest oczywis´cie wielu ludzi, kto´rzy nie z˙yja˛ z rol- nictwa, gdyz˙ z ro´z˙nych wzgle˛do´w zrezygnowali z uprawy roli i mieszkaja˛ na wsi, ale pracuja˛w jednym z pobliskich miast, Zambrowie lub Ostrowi Mazowieckiej (odległych od Zanowa o kilkanas´cie kilometro´w) albo w sa- mym Zanowie, gdzie jest mie˛dzy innymi kilka sklepo´w spoz˙ywczych, w tym samoobsługowy market, punkt z akcesoriami do telefono´w komo´r- 3 Aktywny udział jednostek w strategiach działania podkres´la tez˙ Carole Nagengast, pisza˛c, z˙e „strategie sa˛ two´rczymi działaniami sprawczych jednostek, produkuja˛cych i reprodukuja˛cych formy społeczne” (1991, s. 4). 4 Nazwa gminy została zmieniona ze wzgle˛du na dobro moich rozmo´wco´w. 5 Oficjalne dane uzyskane w Urze˛dzie Gminy Zanowo mo´wia˛, z˙e 92 procent lud- nos´ci czynnej zawodowo pracuje w rolnictwie. Jak wynika z moich obserwacji, podana liczba jest znacznie zawyz˙ona w stosunku do stanu faktycznego, poniewaz˙ wiele oso´b pracuje poza rolnictwem w tak zwanej szarej strefie oraz na umowy zlecenia, ale ko- rzysta z przysługuja˛cego im prawa do ubezpieczania sie˛ w ramach Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS). Dla nich samych jest to po prostu najkorzystniej- sze ekonomicznie rozwia˛zanie, ale w urze˛dowych danych automatycznie sa˛ klasyfiko- wani jako rolnicy. 16 WSTE˛P kowych, sklep odziez˙owy i skład materiało´w budowlanych, trzech fryzje- ro´w i jedno solarium, os´rodek zdrowia, apteka i spora stacja benzynowa przy drodze krajowej, nie wspominaja˛c o szkole podstawowej i gimna- zjum, przedszkolu, poczcie, bibliotece i urze˛dzie gminnym, istnieja˛cych niemal w kaz˙dej wsi gminnej. Najwie˛cej nierolniko´w jest włas´nie w samej wsi gminnej, kto´ra charakteryzuje sie˛ zreszta˛na tyle słabymi glebami, z˙e pare˛ lat temu powstała tam z˙wirownia, nota bene kolejne miejsce za- trudnienia dla wielu ludzi. W licza˛cej około pie˛ciu tysie˛cy mieszkan´co´w gminie przewaz˙aja˛ jed- nak ci, dla kto´rych rolnictwo jest gło´wna˛troska˛i przedmiotem powszed- nich zabiego´w, a gospodarstwo stanowi ich gło´wne z´ro´dło utrzymania6, wszystkie ich działania koncentruja˛sie˛ wie˛c woko´ł zorganizowania pracy w gospodarstwie, tak aby rodzina mogła z˙yc´ na jak najwyz˙szym pozio- mie. Juz˙ z pierwszych moich obserwacji wynikało, z˙e wielu z nich udaje sie˛ ten cel osia˛gna˛c´: domy sa˛tam duz˙e i zadbane, coraz wie˛cej z nich sie˛ tynkuje i maluje na wesołe, rzucaja˛ce sie˛ w oczy kolory, na podwo´rkach stoja˛samochody (cze˛sto wie˛cej niz˙ jeden) i maszyny rolnicze, a w ogro- dach sa˛ altanki, ławeczki, nadmuchiwane baseniki dla dzieci, a nawet sztuczne stawy z dobranymi do nich sztucznymi ptakami wodnymi. Wybo´r mo´j padł na gmine˛ Zanowo włas´nie ze wzgle˛du na jej rolniczy charakter oraz fakt, z˙e mimo borykania sie˛ z wieloma problemami i cia˛głej s´wiadomos´ci, z˙e do zrobienia jest jeszcze bardzo wiele, tamtejsi rolnicy sa˛ nowoczes´ni, ambitni i – przede wszystkim – rolnictwo jest podstawowym tematem, woko´ł kto´rego tocza˛sie˛ ich codzienne rozmowy, kto´rego dotycza˛ spory, problemy i podejmowane decyzje. Wie˛kszos´c´ codziennych działan´ ro´wniez˙ koncentruje sie˛ woko´ł kwestii rolniczych. Rzecz jasna, gmin spełniaja˛cych takie warunki znalazłoby sie˛ w Polsce znacznie wie˛cej i po dokonaniu pierwszej selekcji gło´wnym czynnikiem był juz˙ przypadek oraz sympatia, jaka˛miejsce to wzbudziło we mnie juz˙ podczas pierwszej wizyty w lutym 2005 roku. Teren swoich badan´ utoz˙- samiłam z obszarem gminy, s´wiadoma, z˙e zaro´wno ta decyzja, jak i kaz˙da 6 Trudno mo´wic´ o s´redniej wielkos´ci gospodarstw, poniewaz˙ wiele oso´b utrzymu- ja˛cych sie˛ z rolnictwa nieoficjalnie dzierz˙awi ziemie˛ od sa˛siado´w, co sprawia, z˙e wszelkie dane urze˛dowe staja˛ sie˛ nieadekwatne do rzeczywistos´ci. Dodatkowym czynnikiem utrudniaja˛cym rozeznanie jest fakt, z˙e urze˛dy dysponuja˛danymi dotycza˛cymi zaro´wno ziem uprawnych i ła˛k, jak tez˙ laso´w. W obiegu funkcjonuja˛ dane podawane zaro´wno w tak zwanych hektarach przeliczeniowych (zalez˙nych od jakos´ci gleby), jak i rzeczy- wistych. Z moich badan´ wynika, z˙e juz˙ ci, kto´rzy uz˙ytkuja˛ około 8–10 hektaro´w ziemi, sa˛w stanie prowadzic´ gospodarstwo, be˛da˛ce gło´wnym z´ro´dłem utrzymania dla rodziny. Wie˛kszos´c´ rolniko´w uprawia około 15–20 hektaro´w ziemi, spora cze˛s´c´ – około 30 hek- taro´w i wie˛cej. Najwie˛kszym posiadaczem ziemskim w gminie jest rolnik, kto´rego gos- podarstwo liczy około 70 hektaro´w (razem z lasem). Wie˛cej o strategiach prowadzenia gospodarstwa pisze˛ w cze˛s´ci drugiej pt. „Praca”. Rozdział I. Wprowadzenie 17 inna, podje˛ta w owej kwestii przez badacza, jest arbitralna. Postanowiłam jednak uznac´ granice˛ gminy za umowny wyznacznik terenu badan´: jest ona od dawna niezmieniona i niemal toz˙sama z przestrzenia˛działalnos´ci parafii, wskutek czego dla wie˛kszos´ci mieszkan´co´w ma duz˙e znaczenie, zaro´wno symboliczne, jak i praktyczne. Oczywis´cie, podczas badan´ ra- zem z moimi rozmo´wcami wielokrotnie przekraczałam te˛ granice˛, jada˛c czy to na zakupy, czy do urze˛du, czy kontraktowac´ ziemniaki7. W sumie na badaniach w gminie Zanowo spe˛dziłam w przybliz˙eniu po´ł roku: po mniej wie˛cej pie˛c´ tygodni w 2005 i 2006 roku oraz przeszło trzy miesia˛ce wiosna˛ 2007 roku, kiedy zebrałam najwie˛cej materiału. Dodatkowo, w 2005 i 2006 roku przebywałam na terenie gminy podczas czterech wyjazdo´w ze studentami, organizowanych w ramach prowa- dzonego przeze mnie laboratorium, za kaz˙dym razem ponad tydzien´. Po skon´czeniu zasadniczej cze˛s´ci badan´ w 2007 roku odwiedziłam gmi- ne˛ Zanowo jeszcze kilkukrotnie, na kro´tko, zaro´wno w celu dopytania o pewne kwestie8, jak tez˙ zobaczenia sie˛ z moimi gospodarzami i przy- jacio´łmi. Choc´ praca dydaktyczna nie pozwalała mi na zajmowanie sie˛ włas- nymi badaniami podczas wyjazdo´w laboratoryjnych, były one i tak bardzo owocne poznawczo: chodza˛c po wsiach i nieformalnie rozma- wiaja˛c z ludz´mi, nawia˛zywałam znajomos´ci – kilka z nich okazało sie˛ po´z´niej trwałymi przyjaz´niami – poznałam ludzi, kto´rzy pomagali mi przez naste˛pne lata i wspierali mnie podczas pobyto´w w gminie. Co wie˛cej, mimo z˙e podczas pracy nad ksia˛z˙ka˛ nie korzystałam z z˙adnych materiało´w zebranych przez studento´w, prowadzenie grupy laboratoryj- nej na terenie tej samej gminy miało duz˙e zalety: dos´wiadczenia stu- dento´w i nasza wspo´lna dwuletnia praca nad realizowanymi przez nich tematami badawczymi z pewnos´cia˛ umoz˙liwiły mi lepsze poznanie te- renu, mieszkaja˛cych tam ludzi i ich problemo´w. Swoje samodzielne badania prowadziłam, mieszkaja˛c u kilku rodzin z gminy Zanowo i staraja˛c sie˛ w miare˛ moz˙liwos´ci uczestniczyc´ w ich codziennym z˙yciu9. Obserwowałam ich prace˛, pomagaja˛c w niekto´rych 7 O kwestii mobilnos´ci pisze˛ mie˛dzy innymi w dalszej cze˛s´ci „Wste˛pu” (rozdział „Kre˛gi”). 8 Chodziło gło´wnie o cia˛g dalszy spraw, kto´re rozpocze˛ły sie˛ podczas mojego pobytu. 9 Jedna z tych rodzin, u kto´rej kilkukrotnie zatrzymywałam sie˛ na kro´tsze, paro- dniowe pobyty, mieszka w innej gminie, ale na terenie tego samego powiatu. Pocho- dza˛ce z tamtych pobyto´w obserwacje traktuje˛ jako uzupełnienie materiało´w zebranych w gminie Zanowo. U pewnej rodziny z gminy Zanowo spe˛dziłam tez˙ zaledwie kilka dni. Natomiast pozostałe trzy rodziny gos´ciły mnie dłuz˙ej: latem 2005 i 2006 roku miesz- kałam przez ponad dwa miesia˛ce u pani Marianny i pana Wacława, a wiosna˛2007 przez po´łtora miesia˛ca u pani Eweliny i pana Wiesława oraz przez kolejne po´łtora miesia˛ca 18 WSTE˛P zaje˛ciach10, rozmawiałam o wszystkim i o niczym, wspo´lnie jadalis´my, ogla˛dalis´my telewizje˛, rozwia˛zywalis´my codzienne problemy, przyjmo- walis´my gos´ci i rewizytowalis´my ich. Mys´le˛, z˙e w czasie wspo´lnego mieszkania byłam dla nich niemal kolejnym członkiem rodziny, osoba˛ bliska˛, tak jak i oni stali mi sie˛ bardzo bliscy. Pro´cz przebywania z rodzi- nami, kto´re mnie gos´ciły, duz˙o we˛drowałam po wsiach gminy Zanowo, poznaja˛c ich mieszkan´co´w i rozmawiaja˛c z nimi. Oczywis´cie, wie˛kszos´c´ codziennych rozmo´w pozostała niezarejestrowana, niekto´re z nich opi- sałam w notatkach, inne zostały tylko w pamie˛ci, jeszcze inne z niej uleciały, zostawiaja˛c jednak coraz lepsze „wyczucie terenu” i zrozumienie problemo´w moich rozmo´wco´w. Pro´cz takich pogawe˛dek odbyłam tez˙ wiele rozmo´w rejestrowanych na dyktafonie; niekto´re miały bardziej formalny charakter, inne były zupełnie swobodne. Poniewaz˙ jednak ni- gdy nie uz˙ywałam kwestionariusza, nie nazywam ich wywiadami, ale rozmowami. Zestawienie wszystkich zarejestrowanych i spisanych roz- mo´w znajduje sie˛ na kon´cu pracy, a ich oznaczenia (Z1–Z24, S1–S45, K1–K34) odzwierciedlaja˛ jedynie miejsce, w kto´rym mieszkałam, kiedy dana rozmowa została zarejestrowana. Ani w „Zestawieniu rozmo´w”, ani w z˙adnym innym miejscu nie pojawiaja˛sie˛ prawdziwe imiona i nazwiska moich rozmo´wco´w, ze wzgle˛du na zachowanie ich anonimowos´ci nie podaje˛ tez˙ nazw wsi11, w kto´rych mieszkali, uznaja˛c takie dane za nie- istotne z punktu widzenia prezentowanych w tej ksia˛z˙ce tez. Niekiedy zamieszczam informacje˛, czy dany rolnik lub rodzina mieszkali w duz˙ej czy małej miejscowos´ci, jednak tylko wtedy, gdy jest to istotne do zro- zumienia opisywanej sytuacji czy wypowiedzi. W pocza˛tkowej fazie badan´ interesowali mnie wszyscy mieszkan´cy gminy, z czasem skupiłam u pani Zofii i pana Jo´zefa. Jestem im ogromnie wdzie˛czna za serdecznos´c´, gos´cinnos´c´ i z˙yczliwos´c´, jaka˛mnie otoczyli, za wszelka˛pomoc i wsparcie, za szczodre serca i otwarte umysły. 10 Niestety, nie kaz˙da˛ czynnos´c´ pozwalano mi wykonywac´, na przykład z ro´z˙nych wzgle˛do´w starano sie˛ nie dopuszczac´ mnie do czynnos´ci zwia˛zanych z hodowanymi zwierze˛tami (obecnie na wydojenie krowy nie pozwala sie˛ nawet zaprzyjaz´nionemu rolnikowi), choc´ zdarzyło mi sie˛ przenies´c´ z cie˛z˙aro´wki dostawczej do stodoły blisko po´ł tony paszy w workach. Najcze˛s´ciej jednak brałam udział w czynnos´ciach „kobiecych” (zob. podrozdział „Strategie pracy kobiecej” w cze˛s´ci drugiej pt. „Praca”), co było dla moich gospodarzy najłatwiejsze do przyje˛cia – niekiedy pomagałam szykowac´ jedzenie, czasem odrabiałam lekcje z dziec´mi. 11 Gmina Zanowo składa sie˛ z dziewie˛tnastu wsi. Podczas badan´ odwiedzałam je wszystkie, choc´ w niekto´rych poznałam wie˛cej mieszkan´co´w i spe˛dziłam wie˛cej czasu niz˙ w innych. Spos´ro´d trzech najdłuz˙szych pobyto´w jeden przemieszkałam we wsi gminnej, drugi w jednej z najmniejszych, a trzeci w jednej z najwie˛kszych wsi w gminie. Oczywis´cie, podczas kaz˙dego pobytu pro´cz czasu spe˛dzonego we wsi, w kto´rej miesz- kałam, duz˙o przebywałam takz˙e w innych miejscowos´ciach. Rozdział I. Wprowadzenie 19 sie˛ tylko na rolnikach12 i – jak widac´ po opisach zamieszczonych w „Ze- stawieniu rozmo´w” – zdecydowana wie˛kszos´c´ moich rozmo´wco´w to ludzie utrzymuja˛cy sie˛ z uprawy roli13. Pro´cz rejestrowania rozmo´w starałam sie˛ tez˙ prowadzic´ staranne i obszerne notatki terenowe, kto´re podczas pisania pracy były dla mnie duz˙a˛ pomoca˛. Pocza˛tkowo prowadziłam je w zeszytach, a podczas wy- jazdu w 2007 i 2008 roku od razu na komputerze. W sumie notatkami terenowymi zapisałam dwa zeszyty oraz przeszło siedemdziesia˛t stron komputeropisu (N1–N5). Za kluczowy element swoich badan´ uwaz˙am „bycie tam”: przeby- wanie z rolnikami, uczestniczenie w ich codziennos´ci, rozmawianie na najro´z˙niejsze tematy, niekoniecznie zwia˛zane z moimi zainteresowania- mi badawczymi, obserwowanie zwykłych czynnos´ci i rutynowych dzia- łan´, dzielenie sie˛ smutkami i rados´ciami. To włas´nie zanurzenie sie˛ w badana˛rzeczywistos´c´ pozwoliło mi zrozumiec´ wiele spraw zwia˛zanych z działaniami rolniko´w. Dlatego tez˙, chociaz˙ rozmawiałam z wieloma osobami i dowiadywałam sie˛ od nich bardzo wielu ciekawych szczego´ło´w, stosunkowo najwie˛cej przykłado´w przytaczanych w tej ksia˛z˙ce pochodzi z obserwacji i rozmo´w prowadzonych z rodzinami, kto´re mnie gos´ciły. Nie dlatego, z˙e u innych nie znalazłabym przykłado´w ilustruja˛cych dane zjawisko, ale dlatego, z˙e włas´nie obserwuja˛c mimochodem jakies´ działa- nie swoich gospodarzy lub słysza˛c luz´na˛uwage˛ rzucana˛podczas obiadu, zaczynałam najcze˛s´ciej rozumiec´, dlaczego podejmuja˛ oni włas´nie taka˛, a nie inna˛ decyzje˛, dlaczego ich codziennos´c´ włas´nie tak, a nie inaczej funkcjonuje. Nie przestałam byc´ etnografka˛ z miasta, ale długie, inten- sywne przebywanie i zaprzyjaz´nienie sie˛ z goszcza˛cymi mnie ludz´mi pozwoliło mi „poczuc´” ich z˙ycie, zrozumiec´ ich racje, nawet jes´li moje pogla˛dy pozostały w niekto´rych kwestiach sprzeczne z ich opiniami. Relacje badacz–badany w kaz˙dym przypadku sa˛ odmienne, najcze˛- s´ciej jednak zwraca sie˛ uwage˛ na niero´wnos´c´, i to niero´wnos´c´, w kto´rej badacz jest na uprzywilejowanej pozycji. Moje dos´wiadczenie z badan´ w gminie Zanowo było inne. Niewa˛tpliwie okres socjalizmu pozwolił rolnikom wyrobic´ w sobie przekonanie o własnej wartos´ci oraz kluczowej roli, jaka˛ich grupa zawodowa odgrywa w pan´stwie („z˙ywiciele narodu”); stało sie˛ tak, mimo z˙e jako grupa producento´w prywatnych nie byli wspierani przez pan´stwo tak silnie, jak skolektywizowane PGR-y. Nie- wykluczone, z˙e dos´c´ powszechnie krytykowany przez rolniko´w aktualny 12 O tym, co rozumiem pod poje˛ciem „rolnicy”, pisze˛ w podrozdziale „Chłop a rol- nik” w dalszej cze˛s´ci „Wste˛pu”. 13 O tym, z˙e bycie rolnikiem i bycie mieszkan´cem wsi skutkuje duz˙ymi ro´z˙nicami, na przykład we wzorze rodziny, pisał np. Sławoj Szynkiewicz (1976, s. 487–488), zob. tez˙ Roseberry 1989, s. 122–123. 20 WSTE˛P system dopłat i ro´z˙nego rodzaju programo´w unijnych wspieraja˛cych rolnictwo dodatkowo wzmo´gł ich poczucie własnej wartos´ci. To cze˛s´cio- wo na owym poczuciu zbudowane jest zjawisko cia˛głego niezadowolenia z istnieja˛cej sytuacji i oczekiwania znacznie lepszych warunko´w – w oczach rolniko´w po prostu nalez˙a˛ im sie˛ one z racji roli, jaka˛ pełnia˛ w społeczen´stwie, produkuja˛c z˙ywnos´c´. Poza tym wie˛kszos´c´ rolniko´w (i w ogo´le mieszkan´co´w wsi) na podstawie własnych dos´wiadczen´ zakła- da, z˙e przewaz˙aja˛ca cze˛s´c´ mieszkan´co´w miast ma bliska˛ rodzine˛ na wsi, z˙e sa˛ oni pierwszym lub drugim pokoleniem po migracji. Duz˙a cze˛s´c´ krewnych rolniko´w mieszka w miastach, bo od dawna w gospodarstwie zostaje zazwyczaj jedno dziecko. W rezultacie w ich stosunku do czło- wieka z miasta nie ma nic z poczucia podrze˛dnos´ci, przeciwnie – w przypadku gdy, tym przybyszem jest młoda doktorantka antropologii, zaro´wno jej wiek, jak i płec´ oraz status zawodowy i materialny sprawiaja˛, z˙e wie˛kszos´c´ rolniko´w czuje sie˛ pewnie w swojej roli. W rozmowach ze mna˛ stawali sie˛ ekspertami w interesuja˛cej mnie dziedzinie rolnictwa, w kto´rej ja byłam laikiem, oraz w kwestiach ogo´lnoz˙yciowych dos´wiad- czen´ (z racji wieku). Znajdowali sie˛ tez˙ na pozycji ludzi sukcesu, zarad- nych i dobrze sytuowanych w poro´wnaniu z niezatrudniona˛ na etacie, nader skromnie zarabiaja˛ca˛ na uczelni dziewczyna˛. Poro´wnywanie na- szych sytuacji z˙yciowych skłaniało ich nierzadko do wyraz˙ania wspo´ł- czucia i politowania z powodu z´le zainwestowanych w nauke˛ lat. W zrozumieniu codziennych problemo´w moich rozmo´wco´w, rolni- czych strategii pracy i przetrwania pomogły mi koncepcje wypracowane na gruncie antropologii ekonomicznej, kto´re przybliz˙am w naste˛pnym rozdziale.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Rolnicze strategie pracy i przetrwania
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: