Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00291 004482 12221527 na godz. na dobę w sumie
Rolnicze strategie pracy i przetrwania - ebook/pdf
Rolnicze strategie pracy i przetrwania - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-235-1422-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> psychologia i filozofia >> socjologia
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Książka ta jest poświęcona rolniczym strategiom pracy i przetrwania, codziennym sposobom radzenia sobie z rzeczywistością, nieustającym próbom zmieniania świata tak, by był jak najprzyjaźniejszy, by życie w nim było jak najłatwiejsze i najlepsze. [...] Wychodziłam od spraw związanych ze sferą ekonomiczną działalności rolników, ale - w zgodzie z przyjmowaną przeze mnie tezą, że działania ekonomiczne są zanurzone w kontekście społecznym i kulturowym - nie ograniczałam tej sfery i nie kreśliłam wyraźnych jej granic. W rezultacie w książce pojawia się szereg wątków, które okazały się nierozerwalnie związane ze strategiami pracy i przetrwania.
(fragment Wstępu)

Autorka podjęła temat nieczęsto angażujący uwagę badaczy społecznych, a mianowicie problem kulturowych i społecznych aspektów działalności ekonomicznej współczesnych rolników w Polsce ukazany w perspektywie antropologicznej. Zagadnienia związane ze sferą gospodarowania w rolnictwie indywidualnym bywają najczęściej rozważane w języku klasycznej ekonomii, absolutnie niedostosowanym do specyfiki funkcjonowania i do mentalności rolników, na co już wielokrotnie zwracali uwagę historycy gospodarczy (Witold Kula i Jacek Kochanowicz) i tacy badacze jak Aleksander Czajanow. [...] Zaprezentowana przez Amandę Krzyworzekę analiza antropologiczna skutecznie koryguje słabości dotychczasowych ujęć i ukazuje rolnicze strategie jako w pełni racjonalne, choć ?zanurzone? w skomplikowanej rzeczywistości kulturowo-społecznej sposoby radzenia sobie z post-transformacyjną, a więc rynkową i europejską rzeczywistością.
(z recenzji prof. dr hab. Izabelli Bukraby-Rylskiej)

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Amanda Krzyworzeka Rolnicze strategie pracy i przetrwania Studium z antropologii ekonomicznej ROLNICZE STRATEGIE okladka:UW 7/27/14 11:10 AM Page 1 Książka ta jest poświęcona rolniczym strategiom pracy i prze- trwania, codziennym sposobom radzenia sobie z rzeczywistością, nieustającym próbom zmieniania świata tak, by był jak najprzy- jaźniejszy, by życie w nim było jak najłatwiejsze i najlepsze. [...] Wychodziłam od spraw związanych ze sferą ekonomiczną działalności rolników, ale – w zgodzie z przyjmowaną przeze mnie tezą, że działania ekonomiczne są zanurzone w kontekście społecznym i kulturowym – nie ograniczałam tej sfery i nie kreśliłam wyraźnych jej granic. W rezultacie w książce pojawia się szereg wątków, które okazały się nierozerwalnie związane ze strategiami pracy i przetrwania. Fragment Wstępu Autorka podjęła temat nieczęsto angażujący uwagę badaczy społecznych, a mianowicie problem kulturowych i społecznych aspektów działalności ekonomicznej współczesnych rolników w Polsce, ukazany w perspektywie antropologicznej. Zagadnienia związane ze sferą gospodarowania w rolnictwie indywidualnym bywają najczęściej rozważane w języku klasycznej ekonomii, absolutnie niedostosowanym do specyfiki funkcjonowania i do mentalności rolników, na co już wielokrotnie zwracali uwagę historycy gospodarczy (Witold Kula i Jacek Kochanowicz) i tacy badacze, jak Aleksander Czajanow. [...] Zaprezentowana przez Amandę Krzyworzekę analiza antropologiczna skutecznie koryguje słabości dotychczasowych ujęć i ukazuje rolnicze strategie jako w pełni racjonalne, choć „zanurzone” w skomplikowanej rzeczy- wistości kulturowo-społecznej sposoby radzenia sobie z post- - transformacyjną, a więc rynkową i europejską rzeczywis tością. Z recenzji prof. dr hab. Izabelli Bukraby-Rylskiej www.wuw.pl/ksiegarnia ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== A m a n d a K r z y w o r z e k a • R o l n i c z e s t r a t e g i e p r a c y i p r z e t r w a n i a ROLNICZE STRATEGIE tytulowe:UW 7/27/14 11:10 AM Page 1 Rolnicze strategie pracy i przetrwania ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ROLNICZE STRATEGIE tytulowe:UW 7/27/14 11:10 AM Page 2 INSTYTUT ETNOLOGII I ANTROPOLOGII KULTUROWEJ UNIWERSYTETU WARSZAWSKIEGO Amanda Krzyworzeka Rolnicze strategie pracy i przetrwania Studium z antropologii ekonomicznej Warszawa 2014 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Recenzenci Michał Buchowski Izabella Bukraba-Rylska Anna Malewska-Szałygin Redaktor prowadza˛cy Kaja Kojder-Demska Redakcja Ewa Pajestka-Kojder Korekta Katarzyna Jabłon´ska-Kułak Projekt okładki i stron tytułowych Elz˙bieta Chojna Skład i łamanie Logoscript ISBN 978-83-235-1422-0 (PDF) # Copyright by Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2014 Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego 00-497 Warszawa, ul. Nowy S´wiat 4 www.wuw.pl e-mail: wuw@uw.edu.pl Ksie˛garnia internetowa: www.wuw.pl/ksiegarnia Wydanie 1 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spis tres´ci WSTE˛P. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 9 Rozdział I Wprowadzenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 11 1. Od narzekania do ekonomii – o pytaniach badawczych . . . . . . . 12 2. Niebiedna Polska „B” – o terenie badan´ . . . . . . . . . . . . . . . . . . 15 Rozdział II Antropologia wobec aktywnos´ci ekonomicznej człowieka . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 21 1. Powstanie i rozwo´j antropologii ekonomicznej . . . . . . . . . . . . . . 22 2. Przedmiot badan´ antropologii ekonomicznej . . . . . . . . . . . . . . . 32 2.1. Tematy. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 33 2.2. Antropologia ekonomiczna o chłopach . . . . . . . . . . . . . . . . 36 3. Antropologia ekonomiczna a natura ludzka . . . . . . . . . . . . . . . . 43 4. Antropologia ekonomiczna i badania ws´ro´d rolniko´w w Polsce . . 45 Rozdział III Bohaterowie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 50 1. Jednostka a rodzina . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 50 2. Chłop a rolnik . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 57 3. Niejednorodnos´c´ grupy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 61 4. Przeszłos´c´ a teraz´niejszos´c´ . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 65 Rozdział IV Kre˛gi . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 77 1. Lokalnos´c´ . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 78 2. Wies´–miasto . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 82 3. Pan´stwo–Unia Europejska . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 87 CZE˛S´C´ PIERWSZA – DECYZJE . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 93 Rozdział I Proces podejmowania decyzji . . . . . . . . . . . . . . . . . 95 1. Historia zakontraktowanych ziemniako´w . . . . . . . . . . . . . . . . . . 102 2. Przygotowanie gruntu pod decyzje – nieustaja˛ce konsultacje . . . 107 3. Kto podejmuje decyzje? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 110 4. Czynniki wpływaja˛ce na decyzje . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 113 Rozdział II Wiedza i strategie informacyjne . . . . . . . . . . . . . . 119 1. Dwie historie o dystrybucji informacji na poziomie lokalnym. . . 119 2. Z´ro´dła wiedzy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 121 2.1. Szkolenia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 122 2.2. Media. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 125 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 6 Spis tres´ci 2.3. Z´ro´dło wiedzy a jej wartos´c´ . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 126 3. Niewiedza z wyboru . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 128 4. Wiedza kobiet, wiedza me˛z˙czyzn . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 129 5. Wiedza raz dana i zawsze słuszna . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 131 CZE˛S´C´ DRUGA – PRACA . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 137 Rozdział I Antropologia pracy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 139 1. Czym jest praca? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 141 2. „Retoryka walki” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 145 3. Praca w czasach ponowoczesnych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 146 Rozdział II Strategie pracy na roli . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 149 1. Bycie rolnikiem jako strategia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 149 1.1. Historia zwykłego dnia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 149 1.2. Specyfika z˙ycia i pracy na wsi. Zamiłowanie . . . . . . . . . . . . 151 2. Strategia dywersyfikacji działan´. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 155 2.1. Historia odkupionego magazynu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 155 2.2. Bezpieczna wielotorowos´c´ . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 158 3. Strategia specjalizacji . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 162 3.1. Historia komputerowej chlewni . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 162 3.2. Opłacalna jednotorowos´c´ . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 165 4. Strategie korzystania ze s´wiadczen´ . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 168 4.1. Historia gospodarstwa przepisanego za rente˛ strukturalna˛. . 169 4.2. Renty i inne s´wiadczenia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 170 5. Strategia nietypowego prowadzenia gospodarstwa . . . . . . . . . . . 175 5.1. Historia „zasuszanych” kro´w . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 175 5.2. Mniej typowe strategie prowadzenia gospodarstwa . . . . . . . 177 6. Strategie pracy kobiecej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 181 6.1. Historia gospodyni domowej „na zaste˛pstwie” . . . . . . . . . . 182 6.2. Babska robota . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 183 7. Strategie wspo´łpracy sa˛siedzkiej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 188 7.1. Historia spo´łek i jasko´łek. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 189 7.2. Wspo´łpraca sa˛siedzka . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 192 8. Strategie finansowe . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 199 8.1. Historia rolnika, kto´ry wybrukował droge˛ . . . . . . . . . . . . . . 200 8.2. Odwaga inwestowania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 202 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spis tres´ci 7 CZE˛S´C´ TRZECIA – CODZIENNA ARYTMETYKA . . . . . . . . . . . . . . . . 213 Rozdział I Domowy budz˙et . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 218 1. Wspo´lnotowy charakter budz˙etu. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 218 2. „Koszty”, czyli nierozro´z˙nianie wydatko´w i inwestycji . . . . . . . . 220 3. Ro´z˙ne rodzaje pienie˛dzy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 222 Rozdział II Strategie konsumowania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 226 1. Strategie oszcze˛dzania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 228 1.1. Zakupy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 229 1.2. Wto´rne uz˙ywanie przedmioto´w – okruchy ze stołu – innowacyjnos´c´. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 231 1.3. Ekologia w słuz˙bie ekonomii . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 233 1.4. Oszcze˛dzanie czasu. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 235 2. Strategie wydawania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 236 2.1. Oznaki luksusu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 236 2.2. Produkty, kto´rych sie˛ nie kupuje . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 238 2.3. Wakacje . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 240 3. Strategie dawania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 243 Rozdział III Bogactwo i bieda. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 247 1. Bogactwo. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 249 2. Bieda . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 257 3. „Retoryka niezamoz˙nos´ci” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 259 Rozdział IV Strategie liczenia. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 261 1. Podawanie cen . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 262 2. Targowanie sie˛. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 265 3. Przeliczanie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 266 4. Liczenie zysko´w. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 269 Rozdział V „Opłacalnos´c´” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 278 1. „Dokładanie” do gospodarki . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 278 2. Wszystko albo nic . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 281 3. „Opłacalnos´c´” a kontakty mie˛dzyludzkie . . . . . . . . . . . . . . . . . . 282 4. Nieopłacalnos´c´ rent strukturalnych? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 285 ZAKON´ CZENIE . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 289 Rozdział I Uczciwos´c´. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 293 1. Trzy historie o uczciwym poste˛powaniu . . . . . . . . . . . . . . . . . . 293 1.1. Historia drewna zabranego tes´ciowi . . . . . . . . . . . . . . . . . . 293 1.2. Historia sfałszowanego ubezpieczenia . . . . . . . . . . . . . . . . 294 1.3. Historia tuczenia s´win´ i „skidki” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 295 2. Uczciwos´c´ jako regulator stosunko´w wewna˛trz grupy . . . . . . . . . 296 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 8 Spis tres´ci Rozdział II Niezalez˙nos´c´. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 299 1. Elastycznos´c´ . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 299 2. Nieche˛c´ wobec spo´łek i „syndrom samodzielnego autorstwa” . . . 300 3. Nieche˛c´ wobec ingerencji pan´stwa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 302 4. Opłacalnos´c´ jako warunek niezalez˙nos´ci . . . . . . . . . . . . . . . . . . 304 5. Zabezpieczenie przed ryzykiem – bycie dobrym gospodarzem . . 307 Rozdział III Sprawiedliwos´c´ . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 309 1. Ro´wnos´c´ czy adekwatnos´c´?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 309 2. Niezgoda na zasady wolnorynkowe . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 312 BIBLIOGRAFIA . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 314 ZESTAWIENIE ROZMO´ W . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 332 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== WSTE˛P ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Rozdział I Wprowadzenie Ksia˛z˙ka ta jest pos´wie˛cona rolniczym strategiom pracy i przetrwania, codziennym sposobom radzenia sobie z rzeczywistos´cia˛, nieustaja˛cym pro´bom zmieniania s´wiata tak, by był jak najprzyjaz´niejszy, by z˙ycie w nim było jak najłatwiejsze i najlepsze. To kwestie fundamentalne, poniewaz˙, jak pisała Hannah Arendt: „praca i wytwarzanie tak samo jak działanie zakorzenione sa˛ w fakcie przychodzenia na s´wiat” (Arendt 2000, s. 13). Wychodziłam od spraw zwia˛zanych ze sfera˛ ekonomiczna˛ działalnos´ci rolniko´w, ale – w zgodzie z przyjmowana˛ przeze mnie teza˛, z˙e działania ekonomiczne sa˛ zanurzone w konteks´cie społecznym i kul- turowym – nie ograniczałam tej sfery i nie kres´liłam wyraz´nych jej granic. W rezultacie w ksia˛z˙ce pojawia sie˛ szereg wa˛tko´w, kto´re okazały sie˛ nierozerwalnie zwia˛zane ze strategiami pracy i przetrwania. Moje zainteresowanie sfera˛ rolniczych działan´ ekonomicznych wyrosło z prowadzonych przeze mnie dawniej badan´ na temat chłop- skiego narzekania (zob. Bruczkowska 2003). Tematyka owego narzeka- nia – w przewaz˙aja˛cej cze˛s´ci zwia˛zana z kwestiami pracy, pienie˛dzy, opłacalnos´ci, radzenia sobie z trudnos´ciami materialnymi – skłoniła mnie do zgłe˛bienia podejmowanych przez rolniko´w działan´ gospodar- czych. Dodatkowo, ciekawos´c´ moja˛ wzbudzały pozorne sprzecznos´ci mie˛dzy deklarowanymi przez rolniko´w trudnos´ciami a obserwowanymi przeze mnie warunkami ich z˙ycia i podejmowanymi przez nich dzia- łaniami. Omawiana w ksia˛z˙ce tematyka jest dos´c´ rozległa, ale mimo to spo´jna – sta˛d wynikał jeden z podstawowych problemo´w: jak podzielic´ materiał, jak wyodre˛bnic´ z niego poszczego´lne fragmenty, z˙eby z jednej strony oddac´ złoz˙ony charakter opisywanych zjawisk, a z drugiej unikna˛c´ natło- ku i nieuporza˛dkowania. Oczywis´cie, ostatecznie dokonany przeze mnie podział na cze˛s´ci, rozdziały i podrozdziały ex definitione musiał byc´ całkowicie arbitralny: wszak przez˙ywana przez rolniko´w rzeczywistos´c´ nie dzieli sie˛ na poszczego´lne cze˛s´ci. Nie dos´wiadczaja˛ oni odre˛bnie sfery wydatko´w i sfery wzajemnos´ci, sfery pracy i sfery liczenia, nie wspominaja˛c juz˙ o podejmowaniu decyzji dotycza˛cych owych sfer: to po prostu ich z˙ycie, w całej swojej złoz˙onos´ci tworza˛ce jedna˛, spo´jna˛całos´c´. Skoro, jak twierdził Eric Wolf, dwiema podstawowymi strategiami zdo- bywania nadwyz˙ki w społecznos´ciach chłopskich było zwie˛kszanie pro- ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 12 WSTE˛P dukcji i zmniejszanie konsumpcji (Wolf 1966, s. 15), to ro´wniez˙ trakto- wanie strategii pracy i strategii konsumpcyjnych jako odre˛bnych sfer z˙ycia rolniko´w byłoby zasadniczym błe˛dem, uniemoz˙liwiaja˛cym cało- s´ciowe spojrzenie na badane kwestie. Opisywana rzeczywistos´c´ nie dała sie˛ jednak uporza˛dkowac´ w pełni: w ksia˛z˙ce wcia˛z˙ widac´, z˙e omawiana w jednym miejscu kwestia jest powia˛zana z kilkoma innymi zjawiskami, o kto´rych pisze˛ gdzie indziej, sta˛d stosunkowo wiele przypiso´w odsyłaja˛cych do innych rozdziało´w. Przypisy te sa˛ namiastka˛ hipertekstu, kto´ry zapewne lepiej oddałby charakter opisywanej rzeczywistos´ci, jednak ze wzgle˛do´w technicznych nie mo´gł byc´ tu zastosowany. Odsyłacze do innych rozdziało´w sa˛ do- datkowym narze˛dziem ukazuja˛cym niezwykle silne relacje mie˛dzy po- szczego´lnymi opisywanymi tutaj zjawiskami – ła˛cznikiem, czynia˛cym z nich jedna˛całos´c´. Niestety, nie udało mi sie˛ wyczerpuja˛co potraktowac´ wszystkich wa˛tko´w pojawiaja˛cych sie˛ w pracy, a bardzo wiele było takich, kto´re z pewnos´cia˛ okazałyby sie˛ kolejnymi ciekawymi zjawiskami, zwia˛- zanymi wprawdzie z kwestia˛ strategii pracy i przetrwania, ale funkcjo- nuja˛cymi tez˙ niezalez˙nie (chociaz˙by postrzeganie czasu, sposoby ocenia- nia i dzielenia go)1. 1. Od narzekania do ekonomii – o pytaniach badawczych Narzekanie, z kto´rym stykałam sie˛ podczas wczes´niejszych badan´ etnograficznych, skierowało moje zainteresowania na codzienne dzia- łania rolniko´w, sposoby, jakich uz˙ywaja˛w celu utrzymania sie˛ przy z˙yciu i osia˛gnie˛cia jak najwyz˙szego poziomu egzystencji, nie tylko pod wzgle˛- dem materialnym. Podczas swoich badan´ starałam sie˛ poznac´ ro´z˙- norodne strategie podejmowane przez konkretnych ludzi w konkretnych sytuacjach. Dostrzegaja˛c cechy i sytuacje z˙yciowe, kto´re sa˛ dla wielu rolniko´w wspo´lne, koncentrowałam sie˛ jednak na ich indywidualnych wyborach, na kaz˙dorazowo podejmowanych decyzjach, dostosowywa- nych do biez˙a˛cej sytuacji działaniach. W ksia˛z˙ce staram sie˛ zaro´wno pokazac´ te˛ rolnicza˛ codziennos´c´ działan´, porza˛dkuja˛c ja˛ w pewne kate- 1 Fragmenty zawartych w tej ksia˛z˙ce materiało´w oraz analiz znalazły sie˛ w naste˛pu- ja˛cych artykułach: Antropologia ekonomiczna w badaniach rolniko´w i społecznos´ci wiejskich, „Wies´ i Rolnictwo” 2013, nr 3 (160), 53–73; Anthropology and decision making: An introduction, „Focaal – Journal of Global and Historical Anthropology” 2013, nr 65, s. 97–113 (z: A˚ sa Boholm, Annette Henning); Decision-making in farming households in eastern Poland, „Focaal – Journal of Global and Historical Anthropology” 2013, nr 65, 129–144; Postrzeganie i przez˙ywanie bogactwa i biedy przez podlaskich rolniko´w, „LUD” 2012, t. 96, s. 179–202; Antropologiczne spojrzenie na proces podejmowania decyzji – na przykładzie rolnictwa, „E-mentor” 2012, nr 2 (44), 44–48; Funkcjonowanie wiedzy rol- niczej, „E-mentor” 2011, nr 3 (40), s. 58–62. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Rozdział I. Wprowadzenie 13 gorie i ilustruja˛c opisami sytuacji, jakie miałam okazje˛ obserwowac´ pod- czas badan´, jak tez˙ dotrzec´ do znaczen´ nadawanych przez rolniko´w ich własnym działaniom i przyczyn, dla kto´rych tak włas´nie one wygla˛daja˛. Nie przyjmuje˛ wie˛c substancjalistycznego2 punktu widzenia, w kto´rym „ludzie sa˛konformistami, a systemy społecznie zmieniaja˛sie˛ ze wzgle˛du na dynamike˛ makroskali, a nie w wyniku indywidualnych zachowan´, decyzji, strategii i wyboro´w. Przedmiotem analizy badaczy jest wie˛c społeczen´stwo jako całos´c´, a nie jednostka czy rodzina” (Wilk, Cliggett 2011, s. 21). Uwaz˙am, z˙e to pojedynczy ludzie, działaja˛c – rzecz jasna – w kon- kretnych warunkach, w ramach danych systemo´w społecznych, za pomo- ca˛ okres´lonych, doste˛pnych im strategii, maja˛ jednak moz˙liwos´c´ podej- mowania decyzji, kierowania swoim z˙yciem, a wie˛c takz˙e i dokonywania zmian. Uznaja˛c moc sprawcza˛ jednostki, zakładam zatem, z˙e czynniki „systemowe”, to jest funkcjonuja˛ce w danej społecznos´ci normy i zasady, uznane sposoby działania, historycznie ukształtowane postawy i warunki egzystencji, ograniczenia ekonomiczne czy sytuacja prawno-polityczna, sa˛ramami, w kto´rych ludzie czynnie działaja˛, podejmuja˛c decyzje i s´wia- domie kształtuja˛c swoje z˙ycie oraz wykorzystuja˛c owe ramy dla własnych celo´w. Jak zauwaz˙a Sherry Ortner: „Podejs´cie praktyczne nie wymaga dzielenia systemu na sztuczne cze˛s´ci, jak baza i nadbudowa (i dyskuto- wania o tym, kto´ra z nich dominuje), poniewaz˙ wysiłek analityczny jest skierowany nie na tłumaczenie pojedynczych elemento´w systemu przez odwoływanie sie˛ do innych, ale raczej na tłumaczenie systemu jako integralnej całos´ci (kto´ra jednak nie musi byc´ harmonijnie zintegrowa- na), przez odwoływanie sie˛ do praktyki [...]. Teoria praktyki stara sie˛ wie˛c wyjas´nic´ geneze˛, reprodukcje˛ i zmiane˛ form i znaczen´ danych społecznych/kulturowych całos´ci [...]” (Ortner 1984, s. 148–149). Poprzez s´ledzenie codziennej aktywnos´ci rolniko´w staram sie˛ do- strzec tworzone przez nich relacje i hierarchie, komunikowane znaczenia i poz˙a˛dane cele. Poprzez opis rolniczych strategii pracy i przetrwania pokazuje˛ sposoby ich działania i zmieniania s´wiata. Działania rolniko´w zestawiam z narzucanymi im z zewna˛trz i funkcjonuja˛cymi w debacie publicznej poje˛ciami takimi, jak modernizacja, nowoczesnos´c´ czy wspo´ł- czesne modele pracy, podkres´laja˛c niekiedy ich nieadekwatnos´c´ wobec praktyk rolniczych. Celem moich dociekan´ była takz˙e „analiza kulturowego zakorzenienia działan´ gospodarczych” (Hann 2008, s. 60). W swojej ksia˛z˙ce pokazuje˛ s´cisły zwia˛zek rolniczych działan´ w sferze ekonomicznej z innymi sfe- 2 Substancjalizm (niekiedy zwany tez˙ substantywizmem) to nurt w antropologii ekonomicznej, kto´rym dokładniej zajmuje˛ sie˛ w dalszej cze˛s´ci „Wste˛pu” (rozdział „Antropologia wobec aktywnos´ci ekonomicznej człowieka”). ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 14 WSTE˛P rami z˙ycia. Zajmuje˛ sie˛ rolniczymi strategiami przetrwania, przyjmuja˛c rozumienie tego poje˛cia zaproponowane przez Michała Buchowskiego, kto´ry pisze, z˙e „jednostki, odwołuja˛c sie˛ do własnej kompetencji kultu- rowej i uznanych za stosowne w ich klasie wzorco´w poste˛powania, czynia˛ wszystko, aby zneutralizowac´ ewentualne negatywne skutki przekształ- cen´ lub wzmocnic´ i wykorzystac´ czynniki sprzyjaja˛ce poprawie własnego połoz˙enia. Strategie przetrwania sa˛ wie˛c mechanizmami obronnymi społecznos´ci, jej segmento´w i poszczego´lnych oso´b w obliczu niezalez˙- nych od nich bezpos´rednio czynniko´w strukturalnych. Ich elementami sa˛ mie˛dzy innymi wszelkie sposoby na omijanie prawa czy wykorzystywanie luk w przepisach dla realizacji własnych intereso´w” (Buchowski 1996, s. 17). Analogicznie traktuje˛ strategie pracy: to ro´z˙norakie, podejmowane przez rolniko´w działania zwia˛zane z wykonywanym zawodem oraz pro- wadzeniem domu, pozwalaja˛ce im spoz˙ytkowac´ własny wysiłek fizyczny, a takz˙e posiadany maja˛tek i wiedze˛ tak, by z˙yc´ jak najlepiej. Strategie te wia˛z˙a˛ sie˛ z codziennym zmaganiem sie˛ z rzeczywistos´cia˛, kto´ra zwykle jawi sie˛ jako nieprzyjazna i zmuszaja˛ca do nieustaja˛cej walki o swoje. Za strategie˛ działania uwaz˙am takz˙e mo´wienie, uz˙ywanie przez rol- niko´w konkretnych argumento´w, kto´re maja˛ pomo´c im w osia˛gnie˛ciu pewnych celo´w, na przykład w ugruntowaniu u rozmo´wcy poz˙a˛danego obrazu rolnictwa, jak dzieje sie˛ choc´by w przypadku „retoryki niezamoz˙- nos´ci” czy „retoryki walki”, omawianych w dalszych cze˛s´ciach ksia˛z˙ki. Mo´wienie uwaz˙am za istotna˛forme˛ działania, poprzez mo´wienie rolnicy poznaja˛bowiem rzeczywistos´c´ i zmieniaja˛ja˛, nawia˛zuja˛relacje społeczne i wykorzystuja˛ je, tworza˛ kontekst dla innych swoich poczynan´ i nadaja˛ im znaczenia. Hannah Arendt te dwie formy aktywnos´ci traktuje jako podstawowe działania człowieka: „słowem i czynem wpisujemy sie˛ w s´wiat ludzki, i to wpisanie jest niczym drugie narodziny, kto´rymi potwier- dzamy i bierzemy na siebie nagi fakt naszego pierwotnego fizycznego pojawienia sie˛” (Arendt 2000, s. 195), pokazuja˛c wre˛cz historyczny kontekst ich oddzielenia: „W dos´wiadczeniu polis [...], a jeszcze bardziej w wyrastaja˛cej z niego filozofii politycznej, działanie i mowa rozdzielały sie˛ i stawały sie˛ czynnos´ciami coraz bardziej niezalez˙nymi. Akcent prze- suwał sie˛ z działania na mowe˛, i to raczej mowe˛ jako s´rodek perswazji niz˙ specyficznie ludzki sposo´b odpowiadania, reagowania na to, co zdarzyło sie˛ lub zostało zrobione, i doro´wnywania czynom i zdarzeniom” (tamz˙e, s. 31–32). Omawiane w tej pracy strategie traktuje˛ jako s´wiadome i racjonalne działania rolniko´w, nawet wtedy kiedy nie sa˛ przez nich poddawane refleksji albo kiedy ich przyczyny moga˛ byc´ przez antropologa odczyty- wane odmiennie niz˙ przez samych rolniko´w. Za niezwykle istotna˛ uwa- z˙am w tym konteks´cie uwage˛ uczyniona˛ przez Marka Harrisa: „Kiedy ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Rozdział I. Wprowadzenie 15 badacze staja˛ wobec elemento´w chłopskiego z˙ycia, kto´re nie pasuja˛ do ich obrazu «nowoczesnego» z˙ycia, maja˛ tendencje˛ do traktowania ich jako pozostałos´ci z przeszłos´ci, a nie jako teraz´niejszych strategii. Na przykład organizowanie wszelkich działan´ woko´ł domostwa jest po- strzegane jako cze˛s´c´ przedkapitalistycznej przeszłos´ci, a nie jako lokalna adaptacja do gospodarki towarowej albo wre˛cz rezultat spotkania z nia˛” (Harris 2005, s. 427). W swojej pracy postrzegam wszystkie działania rolniko´w jako znacza˛- ce i sensowne, staram sie˛ odkryc´ owe znaczenia i sensy oraz zrozumiec´, dlaczego podejmuja˛ oni włas´nie takie, a nie inne strategie pracy i prze- trwania. To rolnicy decyduja˛ o swoich działaniach, nie sa˛ bezwolnymi wykonawcami czy odtwo´rcami narzucanych im schemato´w, maja˛poczu- cie sprawczos´ci3, a gdy im go brak, walcza˛o nie – i dlatego ich działania nazywam strategiami, nawet jes´li nie sa˛ one wewne˛trznie spo´jne czy od razu zrozumiałe dla obserwatora z zewna˛trz. 2. Niebiedna Polska „B” – o terenie badan´ Gmine˛ Zanowo4 wybrałam na miejsce swoich badan´ z kilku wzgle˛- do´w: szukałam terenu o charakterze zdecydowanie rolniczym5, z ludno- s´cia˛ zasiedziała˛ od pokolen´, takiego, gdzie sytuacja w rolnictwie nie byłaby skrajna. Nie interesowały mnie ani wielkoobszarowe doskonale funkcjonuja˛ce gospodarstwa rolne zatrudniaja˛ce rzesze˛ pracowniko´w, ani wsie o bardzo rozdrobnionej strukturze agrarnej, gdzie s´rednie gospodar- stwo ma wielkos´c´ trzech hektaro´w i nikt nie jest w stanie utrzymac´ sie˛ z rolnictwa, nie zarabiaja˛c dodatkowo w innych sektorach. W gminie Zanowo jest oczywis´cie wielu ludzi, kto´rzy nie z˙yja˛ z rol- nictwa, gdyz˙ z ro´z˙nych wzgle˛do´w zrezygnowali z uprawy roli i mieszkaja˛ na wsi, ale pracuja˛w jednym z pobliskich miast, Zambrowie lub Ostrowi Mazowieckiej (odległych od Zanowa o kilkanas´cie kilometro´w) albo w sa- mym Zanowie, gdzie jest mie˛dzy innymi kilka sklepo´w spoz˙ywczych, w tym samoobsługowy market, punkt z akcesoriami do telefono´w komo´r- 3 Aktywny udział jednostek w strategiach działania podkres´la tez˙ Carole Nagengast, pisza˛c, z˙e „strategie sa˛ two´rczymi działaniami sprawczych jednostek, produkuja˛cych i reprodukuja˛cych formy społeczne” (1991, s. 4). 4 Nazwa gminy została zmieniona ze wzgle˛du na dobro moich rozmo´wco´w. 5 Oficjalne dane uzyskane w Urze˛dzie Gminy Zanowo mo´wia˛, z˙e 92 procent lud- nos´ci czynnej zawodowo pracuje w rolnictwie. Jak wynika z moich obserwacji, podana liczba jest znacznie zawyz˙ona w stosunku do stanu faktycznego, poniewaz˙ wiele oso´b pracuje poza rolnictwem w tak zwanej szarej strefie oraz na umowy zlecenia, ale ko- rzysta z przysługuja˛cego im prawa do ubezpieczania sie˛ w ramach Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS). Dla nich samych jest to po prostu najkorzystniej- sze ekonomicznie rozwia˛zanie, ale w urze˛dowych danych automatycznie sa˛ klasyfiko- wani jako rolnicy. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 16 WSTE˛P kowych, sklep odziez˙owy i skład materiało´w budowlanych, trzech fryzje- ro´w i jedno solarium, os´rodek zdrowia, apteka i spora stacja benzynowa przy drodze krajowej, nie wspominaja˛c o szkole podstawowej i gimna- zjum, przedszkolu, poczcie, bibliotece i urze˛dzie gminnym, istnieja˛cych niemal w kaz˙dej wsi gminnej. Najwie˛cej nierolniko´w jest włas´nie w samej wsi gminnej, kto´ra charakteryzuje sie˛ zreszta˛na tyle słabymi glebami, z˙e pare˛ lat temu powstała tam z˙wirownia, nota bene kolejne miejsce za- trudnienia dla wielu ludzi. W licza˛cej około pie˛ciu tysie˛cy mieszkan´co´w gminie przewaz˙aja˛ jed- nak ci, dla kto´rych rolnictwo jest gło´wna˛troska˛i przedmiotem powszed- nich zabiego´w, a gospodarstwo stanowi ich gło´wne z´ro´dło utrzymania6, wszystkie ich działania koncentruja˛sie˛ wie˛c woko´ł zorganizowania pracy w gospodarstwie, tak aby rodzina mogła z˙yc´ na jak najwyz˙szym pozio- mie. Juz˙ z pierwszych moich obserwacji wynikało, z˙e wielu z nich udaje sie˛ ten cel osia˛gna˛c´: domy sa˛tam duz˙e i zadbane, coraz wie˛cej z nich sie˛ tynkuje i maluje na wesołe, rzucaja˛ce sie˛ w oczy kolory, na podwo´rkach stoja˛samochody (cze˛sto wie˛cej niz˙ jeden) i maszyny rolnicze, a w ogro- dach sa˛ altanki, ławeczki, nadmuchiwane baseniki dla dzieci, a nawet sztuczne stawy z dobranymi do nich sztucznymi ptakami wodnymi. Wybo´r mo´j padł na gmine˛ Zanowo włas´nie ze wzgle˛du na jej rolniczy charakter oraz fakt, z˙e mimo borykania sie˛ z wieloma problemami i cia˛głej s´wiadomos´ci, z˙e do zrobienia jest jeszcze bardzo wiele, tamtejsi rolnicy sa˛ nowoczes´ni, ambitni i – przede wszystkim – rolnictwo jest podstawowym tematem, woko´ł kto´rego tocza˛sie˛ ich codzienne rozmowy, kto´rego dotycza˛ spory, problemy i podejmowane decyzje. Wie˛kszos´c´ codziennych działan´ ro´wniez˙ koncentruje sie˛ woko´ł kwestii rolniczych. Rzecz jasna, gmin spełniaja˛cych takie warunki znalazłoby sie˛ w Polsce znacznie wie˛cej i po dokonaniu pierwszej selekcji gło´wnym czynnikiem był juz˙ przypadek oraz sympatia, jaka˛miejsce to wzbudziło we mnie juz˙ podczas pierwszej wizyty w lutym 2005 roku. Teren swoich badan´ utoz˙- samiłam z obszarem gminy, s´wiadoma, z˙e zaro´wno ta decyzja, jak i kaz˙da 6 Trudno mo´wic´ o s´redniej wielkos´ci gospodarstw, poniewaz˙ wiele oso´b utrzymu- ja˛cych sie˛ z rolnictwa nieoficjalnie dzierz˙awi ziemie˛ od sa˛siado´w, co sprawia, z˙e wszelkie dane urze˛dowe staja˛ sie˛ nieadekwatne do rzeczywistos´ci. Dodatkowym czynnikiem utrudniaja˛cym rozeznanie jest fakt, z˙e urze˛dy dysponuja˛danymi dotycza˛cymi zaro´wno ziem uprawnych i ła˛k, jak tez˙ laso´w. W obiegu funkcjonuja˛ dane podawane zaro´wno w tak zwanych hektarach przeliczeniowych (zalez˙nych od jakos´ci gleby), jak i rzeczy- wistych. Z moich badan´ wynika, z˙e juz˙ ci, kto´rzy uz˙ytkuja˛ około 8–10 hektaro´w ziemi, sa˛w stanie prowadzic´ gospodarstwo, be˛da˛ce gło´wnym z´ro´dłem utrzymania dla rodziny. Wie˛kszos´c´ rolniko´w uprawia około 15–20 hektaro´w ziemi, spora cze˛s´c´ – około 30 hek- taro´w i wie˛cej. Najwie˛kszym posiadaczem ziemskim w gminie jest rolnik, kto´rego gos- podarstwo liczy około 70 hektaro´w (razem z lasem). Wie˛cej o strategiach prowadzenia gospodarstwa pisze˛ w cze˛s´ci drugiej pt. „Praca”. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Rozdział I. Wprowadzenie 17 inna, podje˛ta w owej kwestii przez badacza, jest arbitralna. Postanowiłam jednak uznac´ granice˛ gminy za umowny wyznacznik terenu badan´: jest ona od dawna niezmieniona i niemal toz˙sama z przestrzenia˛działalnos´ci parafii, wskutek czego dla wie˛kszos´ci mieszkan´co´w ma duz˙e znaczenie, zaro´wno symboliczne, jak i praktyczne. Oczywis´cie, podczas badan´ ra- zem z moimi rozmo´wcami wielokrotnie przekraczałam te˛ granice˛, jada˛c czy to na zakupy, czy do urze˛du, czy kontraktowac´ ziemniaki7. W sumie na badaniach w gminie Zanowo spe˛dziłam w przybliz˙eniu po´ł roku: po mniej wie˛cej pie˛c´ tygodni w 2005 i 2006 roku oraz przeszło trzy miesia˛ce wiosna˛ 2007 roku, kiedy zebrałam najwie˛cej materiału. Dodatkowo, w 2005 i 2006 roku przebywałam na terenie gminy podczas czterech wyjazdo´w ze studentami, organizowanych w ramach prowa- dzonego przeze mnie laboratorium, za kaz˙dym razem ponad tydzien´. Po skon´czeniu zasadniczej cze˛s´ci badan´ w 2007 roku odwiedziłam gmi- ne˛ Zanowo jeszcze kilkukrotnie, na kro´tko, zaro´wno w celu dopytania o pewne kwestie8, jak tez˙ zobaczenia sie˛ z moimi gospodarzami i przy- jacio´łmi. Choc´ praca dydaktyczna nie pozwalała mi na zajmowanie sie˛ włas- nymi badaniami podczas wyjazdo´w laboratoryjnych, były one i tak bardzo owocne poznawczo: chodza˛c po wsiach i nieformalnie rozma- wiaja˛c z ludz´mi, nawia˛zywałam znajomos´ci – kilka z nich okazało sie˛ po´z´niej trwałymi przyjaz´niami – poznałam ludzi, kto´rzy pomagali mi przez naste˛pne lata i wspierali mnie podczas pobyto´w w gminie. Co wie˛cej, mimo z˙e podczas pracy nad ksia˛z˙ka˛ nie korzystałam z z˙adnych materiało´w zebranych przez studento´w, prowadzenie grupy laboratoryj- nej na terenie tej samej gminy miało duz˙e zalety: dos´wiadczenia stu- dento´w i nasza wspo´lna dwuletnia praca nad realizowanymi przez nich tematami badawczymi z pewnos´cia˛ umoz˙liwiły mi lepsze poznanie te- renu, mieszkaja˛cych tam ludzi i ich problemo´w. Swoje samodzielne badania prowadziłam, mieszkaja˛c u kilku rodzin z gminy Zanowo i staraja˛c sie˛ w miare˛ moz˙liwos´ci uczestniczyc´ w ich codziennym z˙yciu9. Obserwowałam ich prace˛, pomagaja˛c w niekto´rych 7 O kwestii mobilnos´ci pisze˛ mie˛dzy innymi w dalszej cze˛s´ci „Wste˛pu” (rozdział „Kre˛gi”). 8 Chodziło gło´wnie o cia˛g dalszy spraw, kto´re rozpocze˛ły sie˛ podczas mojego pobytu. 9 Jedna z tych rodzin, u kto´rej kilkukrotnie zatrzymywałam sie˛ na kro´tsze, paro- dniowe pobyty, mieszka w innej gminie, ale na terenie tego samego powiatu. Pocho- dza˛ce z tamtych pobyto´w obserwacje traktuje˛ jako uzupełnienie materiało´w zebranych w gminie Zanowo. U pewnej rodziny z gminy Zanowo spe˛dziłam tez˙ zaledwie kilka dni. Natomiast pozostałe trzy rodziny gos´ciły mnie dłuz˙ej: latem 2005 i 2006 roku miesz- kałam przez ponad dwa miesia˛ce u pani Marianny i pana Wacława, a wiosna˛2007 przez po´łtora miesia˛ca u pani Eweliny i pana Wiesława oraz przez kolejne po´łtora miesia˛ca ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 18 WSTE˛P zaje˛ciach10, rozmawiałam o wszystkim i o niczym, wspo´lnie jadalis´my, ogla˛dalis´my telewizje˛, rozwia˛zywalis´my codzienne problemy, przyjmo- walis´my gos´ci i rewizytowalis´my ich. Mys´le˛, z˙e w czasie wspo´lnego mieszkania byłam dla nich niemal kolejnym członkiem rodziny, osoba˛ bliska˛, tak jak i oni stali mi sie˛ bardzo bliscy. Pro´cz przebywania z rodzi- nami, kto´re mnie gos´ciły, duz˙o we˛drowałam po wsiach gminy Zanowo, poznaja˛c ich mieszkan´co´w i rozmawiaja˛c z nimi. Oczywis´cie, wie˛kszos´c´ codziennych rozmo´w pozostała niezarejestrowana, niekto´re z nich opi- sałam w notatkach, inne zostały tylko w pamie˛ci, jeszcze inne z niej uleciały, zostawiaja˛c jednak coraz lepsze „wyczucie terenu” i zrozumienie problemo´w moich rozmo´wco´w. Pro´cz takich pogawe˛dek odbyłam tez˙ wiele rozmo´w rejestrowanych na dyktafonie; niekto´re miały bardziej formalny charakter, inne były zupełnie swobodne. Poniewaz˙ jednak ni- gdy nie uz˙ywałam kwestionariusza, nie nazywam ich wywiadami, ale rozmowami. Zestawienie wszystkich zarejestrowanych i spisanych roz- mo´w znajduje sie˛ na kon´cu pracy, a ich oznaczenia (Z1–Z24, S1–S45, K1–K34) odzwierciedlaja˛ jedynie miejsce, w kto´rym mieszkałam, kiedy dana rozmowa została zarejestrowana. Ani w „Zestawieniu rozmo´w”, ani w z˙adnym innym miejscu nie pojawiaja˛sie˛ prawdziwe imiona i nazwiska moich rozmo´wco´w, ze wzgle˛du na zachowanie ich anonimowos´ci nie podaje˛ tez˙ nazw wsi11, w kto´rych mieszkali, uznaja˛c takie dane za nie- istotne z punktu widzenia prezentowanych w tej ksia˛z˙ce tez. Niekiedy zamieszczam informacje˛, czy dany rolnik lub rodzina mieszkali w duz˙ej czy małej miejscowos´ci, jednak tylko wtedy, gdy jest to istotne do zro- zumienia opisywanej sytuacji czy wypowiedzi. W pocza˛tkowej fazie badan´ interesowali mnie wszyscy mieszkan´cy gminy, z czasem skupiłam u pani Zofii i pana Jo´zefa. Jestem im ogromnie wdzie˛czna za serdecznos´c´, gos´cinnos´c´ i z˙yczliwos´c´, jaka˛mnie otoczyli, za wszelka˛pomoc i wsparcie, za szczodre serca i otwarte umysły. 10 Niestety, nie kaz˙da˛ czynnos´c´ pozwalano mi wykonywac´, na przykład z ro´z˙nych wzgle˛do´w starano sie˛ nie dopuszczac´ mnie do czynnos´ci zwia˛zanych z hodowanymi zwierze˛tami (obecnie na wydojenie krowy nie pozwala sie˛ nawet zaprzyjaz´nionemu rolnikowi), choc´ zdarzyło mi sie˛ przenies´c´ z cie˛z˙aro´wki dostawczej do stodoły blisko po´ł tony paszy w workach. Najcze˛s´ciej jednak brałam udział w czynnos´ciach „kobiecych” (zob. podrozdział „Strategie pracy kobiecej” w cze˛s´ci drugiej pt. „Praca”), co było dla moich gospodarzy najłatwiejsze do przyje˛cia – niekiedy pomagałam szykowac´ jedzenie, czasem odrabiałam lekcje z dziec´mi. 11 Gmina Zanowo składa sie˛ z dziewie˛tnastu wsi. Podczas badan´ odwiedzałam je wszystkie, choc´ w niekto´rych poznałam wie˛cej mieszkan´co´w i spe˛dziłam wie˛cej czasu niz˙ w innych. Spos´ro´d trzech najdłuz˙szych pobyto´w jeden przemieszkałam we wsi gminnej, drugi w jednej z najmniejszych, a trzeci w jednej z najwie˛kszych wsi w gminie. Oczywis´cie, podczas kaz˙dego pobytu pro´cz czasu spe˛dzonego we wsi, w kto´rej miesz- kałam, duz˙o przebywałam takz˙e w innych miejscowos´ciach. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Rozdział I. Wprowadzenie 19 sie˛ tylko na rolnikach12 i – jak widac´ po opisach zamieszczonych w „Ze- stawieniu rozmo´w” – zdecydowana wie˛kszos´c´ moich rozmo´wco´w to ludzie utrzymuja˛cy sie˛ z uprawy roli13. Pro´cz rejestrowania rozmo´w starałam sie˛ tez˙ prowadzic´ staranne i obszerne notatki terenowe, kto´re podczas pisania pracy były dla mnie duz˙a˛ pomoca˛. Pocza˛tkowo prowadziłam je w zeszytach, a podczas wy- jazdu w 2007 i 2008 roku od razu na komputerze. W sumie notatkami terenowymi zapisałam dwa zeszyty oraz przeszło siedemdziesia˛t stron komputeropisu (N1–N5). Za kluczowy element swoich badan´ uwaz˙am „bycie tam”: przeby- wanie z rolnikami, uczestniczenie w ich codziennos´ci, rozmawianie na najro´z˙niejsze tematy, niekoniecznie zwia˛zane z moimi zainteresowania- mi badawczymi, obserwowanie zwykłych czynnos´ci i rutynowych dzia- łan´, dzielenie sie˛ smutkami i rados´ciami. To włas´nie zanurzenie sie˛ w badana˛rzeczywistos´c´ pozwoliło mi zrozumiec´ wiele spraw zwia˛zanych z działaniami rolniko´w. Dlatego tez˙, chociaz˙ rozmawiałam z wieloma osobami i dowiadywałam sie˛ od nich bardzo wielu ciekawych szczego´ło´w, stosunkowo najwie˛cej przykłado´w przytaczanych w tej ksia˛z˙ce pochodzi z obserwacji i rozmo´w prowadzonych z rodzinami, kto´re mnie gos´ciły. Nie dlatego, z˙e u innych nie znalazłabym przykłado´w ilustruja˛cych dane zjawisko, ale dlatego, z˙e włas´nie obserwuja˛c mimochodem jakies´ działa- nie swoich gospodarzy lub słysza˛c luz´na˛uwage˛ rzucana˛podczas obiadu, zaczynałam najcze˛s´ciej rozumiec´, dlaczego podejmuja˛ oni włas´nie taka˛, a nie inna˛ decyzje˛, dlaczego ich codziennos´c´ włas´nie tak, a nie inaczej funkcjonuje. Nie przestałam byc´ etnografka˛ z miasta, ale długie, inten- sywne przebywanie i zaprzyjaz´nienie sie˛ z goszcza˛cymi mnie ludz´mi pozwoliło mi „poczuc´” ich z˙ycie, zrozumiec´ ich racje, nawet jes´li moje pogla˛dy pozostały w niekto´rych kwestiach sprzeczne z ich opiniami. Relacje badacz–badany w kaz˙dym przypadku sa˛ odmienne, najcze˛- s´ciej jednak zwraca sie˛ uwage˛ na niero´wnos´c´, i to niero´wnos´c´, w kto´rej badacz jest na uprzywilejowanej pozycji. Moje dos´wiadczenie z badan´ w gminie Zanowo było inne. Niewa˛tpliwie okres socjalizmu pozwolił rolnikom wyrobic´ w sobie przekonanie o własnej wartos´ci oraz kluczowej roli, jaka˛ich grupa zawodowa odgrywa w pan´stwie („z˙ywiciele narodu”); stało sie˛ tak, mimo z˙e jako grupa producento´w prywatnych nie byli wspierani przez pan´stwo tak silnie, jak skolektywizowane PGR-y. Nie- wykluczone, z˙e dos´c´ powszechnie krytykowany przez rolniko´w aktualny 12 O tym, co rozumiem pod poje˛ciem „rolnicy”, pisze˛ w podrozdziale „Chłop a rol- nik” w dalszej cze˛s´ci „Wste˛pu”. 13 O tym, z˙e bycie rolnikiem i bycie mieszkan´cem wsi skutkuje duz˙ymi ro´z˙nicami, na przykład we wzorze rodziny, pisał np. Sławoj Szynkiewicz (1976, s. 487–488), zob. tez˙ Roseberry 1989, s. 122–123. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 20 WSTE˛P system dopłat i ro´z˙nego rodzaju programo´w unijnych wspieraja˛cych rolnictwo dodatkowo wzmo´gł ich poczucie własnej wartos´ci. To cze˛s´cio- wo na owym poczuciu zbudowane jest zjawisko cia˛głego niezadowolenia z istnieja˛cej sytuacji i oczekiwania znacznie lepszych warunko´w – w oczach rolniko´w po prostu nalez˙a˛ im sie˛ one z racji roli, jaka˛ pełnia˛ w społeczen´stwie, produkuja˛c z˙ywnos´c´. Poza tym wie˛kszos´c´ rolniko´w (i w ogo´le mieszkan´co´w wsi) na podstawie własnych dos´wiadczen´ zakła- da, z˙e przewaz˙aja˛ca cze˛s´c´ mieszkan´co´w miast ma bliska˛ rodzine˛ na wsi, z˙e sa˛ oni pierwszym lub drugim pokoleniem po migracji. Duz˙a cze˛s´c´ krewnych rolniko´w mieszka w miastach, bo od dawna w gospodarstwie zostaje zazwyczaj jedno dziecko. W rezultacie w ich stosunku do czło- wieka z miasta nie ma nic z poczucia podrze˛dnos´ci, przeciwnie – w przypadku gdy, tym przybyszem jest młoda doktorantka antropologii, zaro´wno jej wiek, jak i płec´ oraz status zawodowy i materialny sprawiaja˛, z˙e wie˛kszos´c´ rolniko´w czuje sie˛ pewnie w swojej roli. W rozmowach ze mna˛ stawali sie˛ ekspertami w interesuja˛cej mnie dziedzinie rolnictwa, w kto´rej ja byłam laikiem, oraz w kwestiach ogo´lnoz˙yciowych dos´wiad- czen´ (z racji wieku). Znajdowali sie˛ tez˙ na pozycji ludzi sukcesu, zarad- nych i dobrze sytuowanych w poro´wnaniu z niezatrudniona˛ na etacie, nader skromnie zarabiaja˛ca˛ na uczelni dziewczyna˛. Poro´wnywanie na- szych sytuacji z˙yciowych skłaniało ich nierzadko do wyraz˙ania wspo´ł- czucia i politowania z powodu z´le zainwestowanych w nauke˛ lat. W zrozumieniu codziennych problemo´w moich rozmo´wco´w, rolni- czych strategii pracy i przetrwania pomogły mi koncepcje wypracowane na gruncie antropologii ekonomicznej, kto´re przybliz˙am w naste˛pnym rozdziale. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Rozdział II Antropologia wobec aktywnos´ci ekonomicznej człowieka Antropologia ekonomiczna to poddziedzina antropologii, kto´ra zda˛- z˙yła sie˛ juz˙ dobrze ugruntowac´ i stworzyc´ własna˛ tradycje˛. Poniewaz˙ z biegiem lat rozwine˛ła sie˛ znacza˛co, trudno byłoby w kro´tkiej definicji zebrac´ wszystkie pola zainteresowan´ uprawiaja˛cych ja˛badaczy. Niemniej warto zarysowac´ cele, jakie przys´wiecaja˛ antropologom ekonomicznym, i zwia˛zane z nimi wyzwania badawcze. Paul Durrenberger proponuje takie wyjas´nienie: „Z˙eby zaspokoic´ swoje potrzeby materialne, ludzie produkuja˛, dystrybuuja˛ i konsumuja˛ dobra. Antropologia ekonomiczna opisuje systemy, w ramach kto´rych ludzie to robia˛, to jak te systemy sa˛ zorganizowane, jak działaja˛, jak sa˛ powia˛zane z innymi systemami, jak ludzie zachowuja˛ sie˛ i jak podejmuja˛ decyzje w ramach tych systemo´w i jakie sa˛ dla tych systemo´w konsekwencje ich działan´. [...] Kolejnym celem antropologii ekonomicznej jest opisywanie tych systemo´w w ich lokalnych znaczeniach, kto´re sa˛ uniwersalnie istotne i pomagaja˛ w zro- zumieniu innych systemo´w ekonomicznych, w jakimkolwiek miejscu i czasie” (Durrenberger 2005, s. 125). Dla Stuarta Plattnera, autora jednego z waz˙nych podre˛czniko´w do antropologii ekonomicznej (1989a), sprawa wygla˛da jeszcze pros´ciej: „Antropologia ekonomiczna to badanie instytucji i zachowan´ ekono- micznych, prowadzone w antropologicznych miejscach i w etnograficz- nym stylu” (Plattner 1989b, s. 1), i dalej: „antropologowie ekonomiczni uznaja˛ ekonomie˛ za zanurzona˛ w społeczen´stwie” (tamz˙e, s. 4). Z kolei James Carrier, jeden z wybitnych wspo´łczesnych antropologo´w ekono- micznych, podaje jeszcze lapidarniejsza˛ definicje˛ uprawianej przez sie- bie subdyscypliny: „Antropologia ekonomiczna to opis i analiza z˙ycia ekonomicznego, dokonywane z antropologicznej perspektywy” (Carrier 2005, s. 1), przy czym z˙ycie ekonomiczne rozumie on jako „działania, dzie˛ki kto´rym ludzie produkuja˛, wymieniaja˛ i konsumuja˛ rzeczy, spo- soby, w jakie jednostki i społecznos´ci zabezpieczaja˛ swo´j byt [...] przy czym owe «rzeczy» moga˛ byc´ przedmiotami zaro´wno materialnymi, jak tez˙ niematerialnymi, na przykład praca, usługi, wiedza, mity, imiona, zakle˛cia” (tamz˙e, s. 3–4). Dla antropologo´w ekonomicznych kluczowy jest kontekst, w jakim zachodza˛ badane przez nich zjawiska. Analiza kaz˙dego z nich wymaga uwzgle˛dnienia sfer potocznie niewia˛zanych z działaniami ekonomicz- ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 22 WSTE˛P nymi, jak pokrewien´stwo, relacje sa˛siedzkie, religijnos´c´ i zasady moralne czy kosmologia, nie wspominaja˛c juz˙ o sferach zwia˛zanych z tymi działa- niami w sposo´b bardziej oczywisty, jak choc´by prawo1. To załoz˙enie metodologiczne, pocza˛tkowo opieraja˛ce sie˛ na systemowym widzeniu kultury, nie jest niczym zadziwiaja˛cym wewna˛trz antropologii, jak bowiem pisał Chris Hann, „dla wczesnych antropologo´w kultura mate- rialna i strategie utrzymywania sie˛ przy z˙yciu były aspektami całos´cio- wego badania społeczen´stw ludzkich, rozpatrywanymi jako nieodzowna cze˛s´c´ ogo´lnej organizacji społecznej. Kwestii ekonomicznych nie prze- stano umieszczac´ w szerszym konteks´cie społecznym wraz z pojawie- niem sie˛ subdyscypliny nazywanej antropologia˛ gospodarki” (Hann 2008, s. 51). Natomiast załoz˙enie to było dos´c´ nowa˛koncepcja˛z punktu widzenia nauk, kto´re wczes´niej zajmowały sie˛ działalnos´cia˛ ekonomicz- na˛ człowieka (por. tamz˙e, s. 51 i nast.). Byc´ moz˙e wła˛czenie szerszego społeczno-kulturowego kontekstu poczynan´ ekonomicznych2 w obszar badan´ nad gospodarka˛ było ro´wnie waz˙nym wkładem antropologo´w w zgłe˛bianie tej tematyki, co uzupełnienie jej o dos´wiadczenia z obser- wacji gospodarek pozaeuropejskich, funkcjonuja˛cych cze˛sto na innych zasadach niz˙ te, z kto´rymi obcowali na co dzien´ ekonomis´ci czy socjo- logowie3. Niewa˛tpliwie metodologicznym nowatorstwem było takz˙e dostrzez˙enie pojedynczego człowieka i, w wielu wypadkach, postawienie go, wraz z jego motywacjami, uwarunkowaniami kulturowymi, preferen- cjami i sposobem mys´lenia, w centrum analizy (por. Carrier 2005, s. 4–6). James Carrier przeciwstawia takie indywidualistyczne podejs´cie meto- dologiczne, reprezentowane mie˛dzy innymi przez Bronisława Malinow- skiego, podejs´ciu systemowemu, reprezentowanemu chociaz˙by przez E´mile’a Durkheima i niekto´rych jego ucznio´w. 1. Powstanie i rozwo´j antropologii ekonomicznej W pewnym sensie trudno odnalez´c´ pocza˛tki tej subdyscypliny, po- niewaz˙ działalnos´c´ ekonomiczna towarzyszy wszystkim ludziom we wszystkich kulturach i wszystkich epokach. Wielu wczesnych antropo- logo´w dostrzegało te˛ problematyke˛, choc´ nie zawsze sie˛ na niej koncen- 1 Jak pisze Raymond Firth: „System (lub podsystem) ekonomiczny moz˙e byc´ za- tem w pełni zrozumiały wyła˛cznie w konteks´cie społecznych, politycznych, rytualnych, moralnych, a nawet estetycznych działan´ i wartos´ci, sam na nie zwrotnie wpływaja˛c” (Firth 1964, s. 16). 2 Kontekstu nieograniczaja˛cego sie˛ jedynie do polityki, kto´rej wpływ na gospodarke˛ był oczywisty takz˙e dla ekonomisto´w czy historyko´w (por. Hann 2008, s. 51). 3 O kwestii, w jakim stopniu gospodarki te ro´z˙niły sie˛ od gospodarek europejskich, pisze˛ w dalszej cze˛s´ci tego rozdziału, mie˛dzy innymi omawiaja˛c spo´r substancjalisto´w i formalisto´w. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Rozdział II. Antropologia wobec aktywnos´ci ekonomicznej człowieka 23 trowało, poza tym wczesna antropologia ekonomiczna była w zasadzie dyscyplina˛opisowa˛, jej przedstawiciele za cel stawiali sobie opisanie spo- sobo´w, w jakie badane ludy zapewniaja˛ sobie przez˙ycie (Wilk, Cliggett 2011, s. 16; por. tez˙ Firth 1970, s. 2 i nast.4). Niewa˛tpliwie zaintere- sowanie to wynikało ze specyfiki badan´ etnograficznych i zwia˛zanego z nia˛ holizmu (Plattner 1989b, s. 3; por. tez˙ Hann 2008, s. 51); skoro antropolog był w terenie jedynym przedstawicielem nauki zachodniej, starał sie˛ opisac´ wszystkie aspekty kultury, ro´wniez˙ takie, kto´rymi w jego rodzimej rzeczywistos´ci zajmowali sie˛ odre˛bni specjalis´ci – psychologo- wie, je˛zykoznawcy, ekonomis´ci. Dodatkowo swoistos´c´ dos´wiadczenia badan´ etnograficznych skłaniała ku całos´ciowemu postrzeganiu z˙ycia badanych ludzi: „Antropologowie pierwotnie specjalizowali sie˛ w «prymi- tywnych» kulturach, gdzie byli jedynymi przedstawicielami zachodniej nauki. Interesowali sie˛ takimi dziedzinami, jak agronomia, ekonomia, geografia, historia, politologia, psychologia i socjologia, poniewaz˙ na miejscu nie było eksperto´w, kto´rzy mogliby im dostarczyc´ koniecznych informacji. Lokalnos´c´ z˙ycia dowolnej niewielkiej społecznos´ci umoz˙liwia na ogo´ł mieszkaja˛cemu w niej badaczowi terenowemu bliskie kontakty z mieszkan´cami. Trudno ograniczyc´ swoje zainteresowania do rolnictwa, kiedy mieszka sie˛ z rolnikiem i obserwuje jego działania ekonomiczne zanurzone w innych jego rolach: ojca, członka kos´cioła, lokalnego działa- cza politycznego itp.” (Plattner 1989b, s. 3). Byc´ moz˙e te same przy- czyny miało ro´wniez˙ zainteresowanie Bronisława Malinowskiego sfera˛ ekonomiczna˛. Niemniej dla wielu5 to włas´nie on jest ojcem antropologii ekonomicznej, poniewaz˙ znacznej cze˛s´ci opiso´w Trobriando´w dokonał z punktu widzenia kwestii ekonomicznych: wymiany w Argonautach Zachodniego Pacyfiku (1981 [1922]) czy produkcji w Ogrodach koralowych i ich magii (1986, 1987 [1936]), czynia˛c to odmiennie od swoich po- przedniko´w (por. Firth 1972, s. 467). Bronisław Malinowski pos´wie˛cił gospodarce takz˙e kilka innych prac, na przykład esej Praca i gospodarka pierwotna (Malinowski 2004 [1925]) czy napisane wspo´lnie z Juliem de la Fuente opracowanie pt. Ekonomia meksykan´skiego systemu targowego (Mali- nowski 2004 [1982]). Malinowski da˛z˙ył do opisania plemiennego systemu ekonomicznego Trobriandczyko´w i w tym celu uz˙ywał wielu poje˛c´ za- czerpnie˛tych z ekonomii, na przykład „dystrybucja”, „dzierz˙awa” (Mali- nowski 1987, s. 300 i nast.), „własnos´c´” (Malinowski 1986, s. 468 i nast.) 4 Jak pisze Raymond Firth, zmiana nazwy dziedziny z „ekonomii prymitywnej” (primitive economics) na „antropologie˛ ekonomiczna˛” (economic anthropology), kto´ra do- konała sie˛ w okresie powojennym, „odzwierciedlała wzrost zainteresowania kwestiami teoretycznymi” (Firth 1970, s. 2). 5 Jak choc´by dla Jamesa Carriera (2005, s. 5), Chrisa Hanna (2008, s. 52 i nast.) czy Richarda Wilka i Lisy Cliggett (2011, s. 18 i nast.). ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 24 WSTE˛P czy „handel” (Malinowski 1981, s. 130). Jednak, jak pisze Raymond Firth, „starannie podkres´lał, z˙e nie maja˛one «literalnego znaczenia»” (Firth 1972, s. 467), lecz sa˛odpowiednio dostosowywane do kontekstu. Ze wzgle˛du na podje˛cie przez Malinowskiego kwestii adekwatnos´ci poje˛c´ ekonomii neoklasycznej do opisu gospodarek nieeuropejskich niekto´rzy antropolo- gowie uwaz˙aja˛ wre˛cz, z˙e jego pisma były zapowiedzia˛ po´z´niejszej debaty formalisto´w z substancjalistami6 (Wilk, Cliggett 2011, s. 17–18). Jak pisze James Carrier, Malinowski starał sie˛ „pogrzebac´ na zawsze idee˛, z˙e «prymitywne gospodarki» były nieracjonalne. Jednym ze sposobo´w, w jakie to czynił, było pokazanie, z˙e bez wzgle˛du na to, jak bardzo egzotyczni wydawali sie˛ Trobriandczycy, angaz˙owali sie˛ oni w wymiane˛ w sposo´b rozpoznawalny i rozsa˛dny [dla obserwatora]. Ich transakcje ro´z˙niły sie˛ od naszych, ale gło´wnie przez okolicznos´ci ich zawierania, a nie ze wzgle˛du na ro´z˙nice˛ mentalnos´ci” (Carrier 1991, s. 120). Bronisław Malinowski starał sie˛ stworzyc´ ramy opisu „gospodarki prymitywnej”, kto´re byłyby odmienne od teorii proponowanych przez ekonomisto´w, poniewaz˙ uwaz˙ał, z˙e wspo´łczesna mu ekonomia nie była w stanie wytłumaczyc´ zachowan´ Trobriandczyko´w (Hann 2008, s. 52–53). Jak zauwaz˙a Chris Hann, choc´ Malinowski rzucił wyzwanie neo- klasycznej ekonomii, nie odszedł od jej załoz˙en´ tak daleko, jak mogło sie˛ wydawac´: odrzucił wprawdzie idee˛ jednostek maksymalizuja˛cych zysk, ale jego analizy „pozostaja˛ w zgodzie z punktem widzenia koncentruja˛cym sie˛ na jednostkach maksymalizuja˛cych uz˙ytecznos´c´” (tamz˙e, s. 54). Po´z´niejsi antropologowie ekonomiczni, doceniaja˛c zasłu- gi i nowatorstwo Malinowskiego, posune˛li sie˛ jednak znacznie dalej w podwaz˙aniu stosowalnos´ci narze˛dzi ekonomicznych do opisu gospodarek ludzkich. Dla tych antropologo´w jego refleksje moga˛ byc´ chwilami ro´wniez˙ zbyt kolonialne, zbyt silnie nasia˛knie˛te podziałem s´wiata na „West and the Rest”, wo´wczas dos´c´ oczywistym, a dzis´ w sposo´b ro´wnie oczywisty kwestionowanym. Powojenny rozwo´j antro- pologii ekonomicznej jako subdyscypliny antropologii był zwia˛zany mie˛dzy innymi z nowa˛ postkolonialna˛ sytuacja˛ i z ponownym prze- mys´leniem kwestii ro´z˙nic i podobien´stw mie˛dzy odmiennymi społecz- nos´ciami, a z czasem takz˙e z podwaz˙eniem podziału gospodarek na „prymitywne” oraz „europejskie” czy „kapitalistyczne”. Mie˛dzy innymi woko´ł tego podziału oraz stosowalnos´ci narze˛dzi teoretycznych zaczerpnie˛tych z ekonomii toczył sie˛ głos´ny spo´r sub- stancjalisto´w z formalistami, kto´ry toczył sie˛ od lat 50. do pocza˛tku lat 70. XX wieku, przyczyniaja˛c sie˛ do okrzepnie˛cia teoretycznego subdys- cypliny, choc´ angaz˙ował takz˙e przedstawicieli innych nauk, zwłaszcza 6 O kto´rej pisze˛ w dalszej cze˛s´ci rozdziału. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Rozdział II. Antropologia wobec aktywnos´ci ekonomicznej człowieka 25 ekonomii (por. Wilk, Cliggett 2011, s. 16 i nast.). Spo´r ten, choc´ powoli krystalizował sie˛ juz˙ od mie˛dzywojnia7, naro´sł w latach 50. woko´ł mys´li historyka gospodarki, Karla Polanyiego, i jego dwo´ch ksia˛z˙ek: The Great Transformation oraz Trade and Market in the Early Empires. Raymond Firth dwa antagonistyczne obozy przedstawia wre˛cz jako „grupe˛ Pola- nyiego” oraz „grupe˛ anty-polanyisto´w” (Firth 1972, s. 470). Karl Polanyi był we˛gierskim historykiem gospodarki. Pozostawał pod duz˙ym wpływem dzieł antropologicznych, mie˛dzy innymi Malinowskie- go, a z czasem to jego two´rczos´c´ pos´wie˛cona gospodarkom w przeszłos´ci stała sie˛ niezwykle istotna˛ inspiracja˛ dla antropologo´w ekonomicznych (Isaac 2005, s. 14). W swojej słynnej ksia˛z˙ce The Great Transformation Polanyi pokazuje pocza˛tki europejskiego kapitalizmu – gospodarki ryn- kowej i przemysłowej – i stwierdza, z˙e jej unikalna˛ cecha˛, przynajmniej w formie idealnej, jest „oderwanie od kontekstu społecznego” (Isaac 2005, s. 14). Jego stosunek do kapitalizmu był bardzo krytyczny; uwaz˙ał on, z˙e system ten przyczynia sie˛ do upadku wartos´ci społecznych i ogo´l- noludzkich (Wilk, Cliggett 2011, s. 19). Sprzeciwiał sie˛ wczes´niejszym sposobom opisywania i wyjas´niania gospodarek „prymitywnych”, stoso- wanym przez antropologo´w, takich jak Raymond Firth czy Bronisław Malinowski – ich rozumienie ekonomii nazywał formalistycznym (por. Maurer 2006, s. 20). Zwolennicy koncepcji Polanyiego stworzyli w ra- mach antropologii ekonomicznej nurt zwany substancjalizmem. Przedmiot sporu substancjalisto´w i formalisto´w został trafnie uje˛ty przez jednego z jego czołowych uczestniko´w, George’a Daltona – z wy- kształcenia ekonomiste˛, kto´ry podczas trwaja˛cych ponad rok badan´ etnograficznych zajmował sie˛ kwestiami gospodarczymi w Afryce Za- chodniej, a w konflikcie stał po substancjalistycznej stronie barykady. Według niego pytanie, przed jakim staje antropolog, brzmi: „Czy zapo- z˙yczac´ koncepcje i wioda˛ce idee [od ekonomii konwencjonalnej oraz marksistowskiej, obu stworzonych z mys´la˛ o badaniu kapitalistycznej gospodarki przemysłowej – przyp. A.K.], czy wymys´lic´ specjalny zestaw koncepcji i idei, nie maja˛cych odpowiedniko´w w ekonomii konwencjo- nalnej i marksistowskiej, czy wreszcie ła˛czyc´ ekonomie˛ konwencjonalna˛ i marksistowska˛z owym zestawem koncepcji specjalnie wymys´lonym dla gospodarek prymitywnych i chłopskich” (Dalton 1969, s. 65)8. Formalis´ci 7 George Dalton pocza˛tki sporu – nazywanego przez niego wre˛cz wojna˛ trzydzie- stoletnia˛– umieszcza pod koniec lat 30. XX wieku, wymieniaja˛c tu takich antropologo´w, jak: Raymond Firth czy Melville Herskovits (Dalton 1969, s. 64). 8 Richard Wilk i Lisa Cliggett zauwaz˙aja˛, z˙e debata substancjalisto´w i formalisto´w była zakorzeniona w znacznie starszym sporze antropologicznym mie˛dzy relatywistami i uniwersalistami, dotycza˛cym podstawowego problemu: czy moz˙na opisywac´ i – przede wszystkim – zrozumiec´ inne kultury, korzystaja˛c z narze˛dzi stworzonych w ramach kultury zachodniej? Jak twierdza˛autorzy, swoja˛z˙ywotnos´c´ debata ta zawdzie˛cza fakto- ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 26 WSTE˛P na pytanie to odpowiadali zdecydowanie: narze˛dzia teoretyczne propo- nowane przez ekonomie˛ nadaja˛ sie˛ do opisu i badania wszystkich społecznos´ci ludzkich na s´wiecie, zaro´wno dawnych, jak i wspo´łczesnych (por. Hann 2008, s. 55). Podstawowe poje˛cia ekonomii neoklasycznej, takie jak niedobo´r oraz maksymalizacja uz˙ytecznos´ci, dawały sie˛ według nich zastosowac´ do wszelkich gospodarek ludzkich, oczywis´cie na pew- nym poziomie abstrakcji, przy załoz˙eniu, z˙e zostana˛ odpowiednio za- adaptowane do badanych realio´w (np. Firth 1972, s. 467; Wilk, Cliggett 2011, s. 22 i nast.). Uwaz˙ali, z˙e idea racjonalnego wyboru w warunkach niedoboru s´rodko´w moz˙e sie˛ odnosic´ do wszelkich działan´ ludzkich w sferze gospodarczej, niezalez˙nie od tego, czy be˛dzie to prowadzenie fabryki buto´w we Francji, czy polowanie w Afryce S´rodkowej, czy upra- wianie ros´lin w niewielkich gospodarstwach chłopskich. Fakt, z˙e „racjo- nalnos´c´” moz˙e wyznaczac´ inne zachowania u Azande i inne u nowojor- skich maklero´w giełdowych, oznaczał dla nich jedynie, z˙e nalez˙y sie˛ tym poje˛ciem posługiwac´ po odpowiednim dostosowaniu do lokalnych rea- lio´w. Celem formalisto´w było odnalezienie uniwersalnych zasad zacho- wania ekonomicznego. Jak pisał Raymond Firth: „Od antropologii ekonomicznej wymaga sie˛ takiej analizy materiału, kto´ra umoz˙liwiłaby poro´wnania z materiałem ze wspo´łczesnych gospodarek dzie˛ki zestawia- niu odpowiadaja˛cych sobie załoz˙en´. Pozwoliłoby to zbudowac´ generali- zacje i co za tym idzie, sformułowac´ zestaw prawdziwie uniwersalnych zasad odnos´nie do ludzkiego zachowania w społeczen´stwach zaro´wno pienie˛z˙nych, jak i niepienie˛z˙nych” (cyt. za: Dalton 1969, s. 66). Substancjalis´ci na pytanie postawione przez George’a Daltona odpo- wiedzieliby ro´wnie zdecydowanie, z˙e do ro´z˙nych typo´w gospodarek nalez˙y stosowac´ ro´z˙ne narze˛dzia badawcze i ro´z˙ne poje˛cia teoretyczne. Badane przez etnografo´w społecznos´ci sa˛ ogromnie zro´z˙nicowane i dla substancjalisto´w waz˙na˛wartos´cia˛antropologii było stosowanie lokalnych poje˛c´, unikanie generalizowania i etnocentrycznego sposobu mys´lenia. Zapoz˙yczanie z ekonomii neoklasycznej – zrodzonej w kulturze zachod- niej i przeznaczonej do opisu zachodniego systemu kapitalistycznego – poje˛c´ i koncepcji teoretycznych do badania społecznos´ci opartych na zupełnie innych zasadach działania i innych wartos´ciach uwaz˙ali za etnocentryczne, zbyt generalizuja˛ce i nieodpowiednie (Plattner 1989b, s. 13 i nast.). Krytyka dotykała takz˙e innych twierdzen´ formalisto´w: substancjalis´ci twierdzili, z˙e niedobo´r s´rodko´w, czyli podstawowe wi, z˙e dyskusje na temat sposobo´w rozumienia innych kultur były w istocie sporami na temat własnej kultury, poruszaja˛cymi mie˛dzy innymi kwestie polityczne i moralne (Wilk, Cliggett 2011, s. 18). Umieszczaja˛ oni spo´r substancjalisto´w z formalistami takz˙e w szerszym, filozoficznym konteks´cie, pokazuja˛c, z˙e w gruncie rzeczy była to debata ontologiczna o naturze ludzkiej. O tej koncepcji pisze˛ szerzej w podrozdziale pt. „Antropologia ekonomiczna a natura ludzka” w dalszej cze˛s´ci „Wste˛pu”. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Rozdział II. Antropologia wobec aktywnos´ci ekonomicznej człowieka 27 załoz˙enie, na kto´rym opierały sie˛ ekonomiczne analizy gospodarek europejskich, wcale nie był uniwersalnym atrybutem ludzkiej egzysten- cji. Dlatego teorie dotycza˛ce wyboro´w dokonywanych w obliczu niedo- boru s´rodko´w nie mogły, według nich, byc´ adekwatne do wszystkich społecznos´ci ludzkich. Ponadto, skoro w społecznos´ciach pozaeuropej- skich ludzie wytwarzaja˛cy dobra nie sprzedawali ich na rynku, ich war- tos´c´ rynkowa nie mogła miec´ z˙adnego znaczenia. Duz˙e znaczenie miały natomiast pozarynkowe elementy rzeczywistos´ci – relacje społeczne czy systemy wartos´ci – sprawiaja˛ce, z˙e działania ekonomiczne członko´w takich społecznos´ci były zanurzone w rzeczywistos´ci społeczno-kulturo- wej. Poniewaz˙ kaz˙dorazowo o´w kontekst społeczno-kulturowy jest od- mienny, narze˛dzia opisu i analizy tez˙ powinny byc´ kaz˙dorazowo inne, specjalnie zaprojektowane do danych realio´w. Jak stwierdził George Dalton, „prymitywna ekonomia ro´z˙ni sie˛ od industrializmu rynkowego nie stopniem, ale rodzajem” (za: Plattner 1989b, s. 13). W jego poje˛ciu podstawowym błe˛dem formalisto´w było szukanie wszechteorii i niedo- strzeganie ro´z˙nic mie˛dzy poszczego´lnymi rodzajami gospodarek. On sam zdecydowanie odro´z˙niał „gospodarki prymitywne” od chłopskich oraz od wspo´łczesnych9. A tymczasem „wielu antropologo´w, kto´rzy prowadzili badania gospodarek chłopskich (Firth) albo gospodarek prymitywnych pod wzgle˛dem pocza˛tko´w komercjalizacji i uz˙ycia za- chodnich pienie˛dzy (Salisbury, Pospisil), szukało uniwersalnej teorii. Narzekali, z˙e proponowane przez Polanyiego kategorie i generalizacje (stworzone z mys´la˛ o prymitywnych, statycznych gospodarkach) nie pasuja˛ do chłopskich, zmieniaja˛cych sie˛ gospodarek, z czego wynikła krytyka prac Polanyiego” (Dalton 1969, s. 79). Substancjalis´ci zarzucali formalistom etnocentryzm, ale z drugiej strony to formalis´ci w pewnym stopniu przełamali podział na społecznos´ci „prymitywne” i „wspo´łczes- ne”, pokazuja˛c, z˙e wszyscy ludzie moga˛ poste˛powac´ racjonalnie. Z czasem spo´r wygasł. W tej wojnie nie doszło wprawdzie do pod- pisania traktatu pokojowego, ale z wolna przestano staczac´ bitwy (por. Gudeman 1978, s. 347; Plattner 1989b, s. 15). Po pierwsze, skoro istota˛ 9 Wspo´łczesne gospodark
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Rolnicze strategie pracy i przetrwania
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: