Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00104 006125 13109195 na godz. na dobę w sumie
Romantyczny narzeczony - ebook/pdf
Romantyczny narzeczony - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 156
Wydawca: Harlequin Polska Język publikacji: polski
ISBN: 9788323875970 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> romans
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Emma oznajmia przyjaciółkom, że wkrótce wychodzi za mąż za Harry’ego. Zawsze traktował ją jak młodszą siostrę, czyżby wreszcie dostrzegł jej urodę i wspaniały charakter? A może chodzi o to, że Harry nie chce po raz kolejny wygrać konkursu na najprzystojniejszego kawalera Australii, i dlatego potrzebuje szybko żony? Tylko narzeczeni znają całą prawdę, lecz nawet oni nie są w stanie przewidzieć dalszego biegu wypadków...

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

5 2 3 0 6 3 S K E D N I T A V 0 M Y T W Ł Z 0 4 7 A N E C 7 0 / 7 0 7 2 R N , ISSN 1641-5736 Ally Blake 9 771641 573031 6 Romantyczny narzeczony 07-RO-1a.indd 3 07-RO-1a.indd 3 5/24/07 1:47:41 PM 5/24/07 1:47:41 PM dla ka(cid:380)dej kobiety, ka(cid:380)dego dnia(cid:8230) Wi(cid:281)cej informacji znajdziesz na www.harlequin.com.pl Ally Blake Romantyczny narzeczony Tłumaczyła Anna Brzozowska Drogie Czytelniczki! Witam serdecznie w środku wakacji! Te z Was, które teraz pogrążyły się w słodkim nieróbstwie, zapewne z niecierpliwością czekają na nowe książki z serii ROMANS. A te zapracowane? Na pewno również znajdą chwilę czasu, bo zawsze warto poczytać o uzdrawiającej sile miłości. W tym miesiącu szczególnie polecam drugą część miniserii Biurowy romans, a także pierwszą książkę nowej miniserii Romans po włosku, bo i tym razem Lucy Gordon dostarczy Wam wielu wzruszeń. A oto wszystkie tytuły, które ukażą się w lipcu: Balsam dla duszy – ona i on zmuszeni do mieszkania pod wspólnym dachem, czyli co zrobić, by wytrzymać z irytującym współlokatorem... Próba uczuć – pierwsza część miniserii Romans po włosku. Bardzo dobra ilustracja przysłowia: gdzie diabeł nie może, tam... Romantyczny narzeczony – druga część miniserii Biurowy romans. Kolejna z trzech przyjaciółek, tym razem nieśmiała Emma, zyskuje szansę na znalezienie idealnego partnera... Test na wierność – pani detektyw amator dostaje nietypowe zlecenie, które zupełnie odmieni jej życie. Weekend w Meksyku, Randka przed kamerą (DUO) – dwie historie miłosne, a zarazem komedie pomyłek, pełne ciepłego humoru i wzruszających momentów. Życzę przyjemnej lektury! Grażyna Ordęga Harlequin. Każda chwila może być niezwykła. Czekamy na listy. Nasz adres: Arlekin – Wydawnictwo Harlequin Enterprises sp. z o.o. 00-975 Warszawa 12, skrytka pocztowa 21 Ally Blake Romantyczny narzeczony Toronto • Nowy Jork • Londyn Amsterdam • Ateny • Budapeszt • Hamburg Madryt • Mediolan • Paryż Sydney • Sztokholm • Tokio • Warszawa Tytuł oryginału: he Shock Engagement Pierwsze wydanie: Harlequin Mills Boon Limited, 2005 Redaktor serii: Grażyna Ordęga Opracowanie redakcyjne: Izabela Romanowska Korekta: Ewa Popławska, Izabela Romanowska © 2005 by Ally Blake © for the Polish edition by Arlekin – Wydawnictwo Harlequin Enterprises sp. z o.o., Warszawa 2007 Wszystkie prawa zastrzeżone, łącznie z prawem reprodukcji części lub całości dzieła w jakiejkolwiek formie. Wydanie niniejsze zostało opublikowane w porozumieniu z Harlequin Enterprises II B.V. Wszystkie postacie w tej książce są ikcyjne. Jakiekolwiek podobieństwo do osób rzeczywistych – żywych czy umarłych – jest całkowicie przypadkowe. Znak irmowy Wydawnictwa Harlequin i znak serii Harlequin Romans są zastrzeżone. Arlekin – Wydawnictwo Harlequin Enterprises sp. z o.o. 00-975 Warszawa, ul. Rakowiecka 4 Skład i łamanie: Studio Q, Warszawa Printed in Spain by Litograia Roses, Barcelona ISBN 978-83-238-5078-6 Indeks 360325 ROMANS – 916 ROZDZIAŁ PIERWSZY Dziewczęta oglądają na wideo „Kiedy Harry poznał Sally” – Ha! Spróbujcie powiedzieć mojemu Harry’emu, że mężczyźni i kobiety nie mogą się przyjaźnić! – zawołała Emma, rzucając popcornem w ekran. Ich spojrzenia spotkały się w zatłoczonej sali. Emma wpatrywała się w ciemnobrązowe, rozjaśnione od słońca włosy i opaloną, lekko zarośniętą twarz z pro- stym nosem i błyszczącymi oczami, w których migotały złote iskierki. Kiedy mężczyzna uśmiechnął się do niej, po- czuła, że ugięły się pod nią kolana. Łups! Łokieć Emmy ześlizgnął się z biurka, wyrywając dziewczynę z marzeń na jawie. Nieprzytomnym wzrokiem spojrzała na monitor komputera, po którym przesuwały się gwiazdki wygaszacza ekranu. Westchnęła ciężko, wy- prostowała się, po czym zabrała się znów do pracy. Zanim zapadła w ten cudowny sen, pracowała nad ani- macją do konkursu na najatrakcyjniejszego Australijczyka, ogłoszonego przez magazyn „Flirt”. Po stworzeniu wspa-  Ally Blake niałej witryny dla „Flirtu” jej irma WWW Designs otrzy- mała zlecenie wyprodukowania dynamicznej prezentacji z okazji uroczystego wręczenia nagród, które miało się odbyć w najbliższą sobotę. Emma pracowała właśnie nad stroną zawierającą zdjęcie i krótką biograię jednego z kan- dydatów. Mężczyzna miał ciemne włosy, piwne oczy, opa- loną twarz i zniewalający uśmiech. Był to Harry Buchanan, twórca Domu Harolda – cieszącej się ogromnym powo- dzeniem przeglądarki internetowej dla młodzieży. Harry był także najlepszym przyjacielem Emmy. Co więcej, od dawna kochała się w nim potajemnie. Właśnie dziś po po- łudniu Harry, jak co roku o tej porze, miał przyjechać do Melbourne. I właśnie dlatego Emma od rana chodziła nie- przytomna. Przechyliła głowę i zobaczyła swoje odbicie w ekranie monitora. Przy jasnych włosach upiętych w kok i rozjaś- nionej pasemkami grzywce jej twarz wydawała się bardzo blada w porównaniu z opalenizną Harry’ego. Z jego oczu bił uwodzicielski seksapil, gdy tymczasem Emma wygląda- ła jak niewinna panienka. Zbliżyła twarz do ekranu. Uch! Oczy czerwone jak u królika! Z podniecenia nie mogła zasnąć i do pierwszej w nocy oglądała romantyczne ilmy ze swej ogromnej ko- lekcji wideo. To nie było najmądrzejsze, bo ślady niewy- spania były wyraźnie widoczne, mimo starannego maki- jażu. Najwyższa pora wrócić do realnego świata i prze- stać wciąż marzyć o Harrym, pomyślała, zamykając jego biograię i otwierając dokument z Blondie. Blondie była szczuplutką, drobną panienką z rozkosznym końskim ogo- Romantyczny narzeczony  nem i wielkimi niebieskimi oczami, którą Emma wybra- ła na gospodynię konkursu „Flirtu”. Roześmiana Blondie chichotała, mdlejąc z zachwytu za każdym razem, gdy na ekranie pokazywał się kolejny kandydat do tytułu najatrak- cyjniejszego Australijczyka roku. Emma, zadowolona z ukończonego dzieła, wydruko- wała kilka ujęć swojej bohaterki, zamierzając odbić je na fotokopiarce. Jutro, kiedy odbędzie się specjalny pokaz dla przedstawicieli magazynu „Flirt”, wręczy wszystkim uczestnikom fotokopie. Po drodze do ksero zajrzała jeszcze do kuchni, żeby zro- bić sobie iliżankę kawy z ekspresu i zjeść ciasteczko. Czekała właśnie, aż kawa się zaparzy, nucąc pod nosem melodię z „Love Story”, gdy nagle do kuchni wpadła sze- fowa, zwana przez pracowników pieszczotliwie Wściekłą Raquel. – Nie gadaj mi takich bzdur! – wrzasnęła Raquel do tele- fonu komórkowego, po czym otworzyła lodówkę i wpatry- wała się w nią tępym wzrokiem, jakby tam usiłowała zna- leźć rozwiązanie swoich problemów. Emma ukryła się w kąciku, cichutko popijając kawę i modląc się w duchu, by nie narazić się na gniew poiryto- wanej szefowej. – Załatw to! I to już! Bo inaczej stracisz głowę! – Raquel wyłączyła telefon, zatrzasnęła lodówkę i dopiero teraz zo- baczyła Emmę. – O, panna Radield! Rozumiem, że rysunki na jutrzej- szy pokaz są już gotowe? – Oczywiście – odparła Emma, unosząc szybko teczkę ze swoimi pracami.  Ally Blake – Wszystko musi wypaść znakomicie. Wszystko! Emma dostrzegła kropelki potu na czole Raquel. Naj- wyraźniej szefowa była czymś bardzo zdenerwowana. – Tak właśnie będzie – zapewniła Emma. – Bardzo się staraliśmy, żeby kampania wypadła dobrze. Szefowie „Flir- tu” na pewno to docenią. Raquel przeszyła ją ostrym jak stal spojrzeniem. – Czy chcesz zobaczyć próbki moich prac? – spytała od- ważnie Emma. – Nie! Jestem zajęta! Ale staraj się! Nigdy nie wiadomo, czy współpraca z „Flirtem” nie będzie twoim kołem ratun- kowym! Raquel wypadła z kuchni jak burza, a Emma została z otwartymi ustami, nie mogąc otrząsnąć się z niebotycz- nego zdumienia. O co chodzi? Dlaczego współpraca z „Flirtem” miałaby być jej kołem ratunkowym? Nie miała jednak czasu zastanowić się nad tym dłużej, bo właśnie zabrzęczała jej komórka. Dostała SMS-a od przyjaciółki, Tahlii, z działu sprzeda- ży WWW Designs: Em, czy jest już najpiękniejszy kawaler Australii? Emma uśmiechnęła się pod nosem. Jak przystało na no- woczesną dziewczynę, potraiła, idąc korytarzem i popija- jąc kawę, jedną ręką wystukać odpowiedź i nie zrobić ani jednego błędu ani nie uronić choćby jednej kropli! Jeszcze nie, T, i nie mów mu tego, bo woda sodowa ude- rzy mu do głowy! Za chwilę miała odpowiedź: Nie wiedziałam, że lubisz zarozumiałych facetów… Romantyczny narzeczony  Uważaj, T – odpisała – bo za chwilę oberwiesz po głowie swoim ukochanym gigantycznym zszywaczem. Wciąż pogwizdując wesoło temat z „Love Story”, zajrza- ła do pokoju z fotokopiarkami. Penelope, asystentka Ra- quel, kserowała coś pod oknem. – Dzień dobry, Penny! – zawołała Emma. Penelope odwróciła się gwałtownie, łapiąc się za serce. Potem chwyciła stos papierów i przerażona wybiegła na korytarz. Emma potrząsnęła głową. Biedna dziewczyna! Zresztą trudno się dziwić, każda kobieta pracująca z Raquel prę- dzej czy później zamieni się w kłębek nerwów. Emma podeszła do fotokopiarki, z której korzystała Pe- nelope. Kiedy podniosła pokrywę, zobaczyła, że asystent- ka Raquel zapomniała zabrać kserowany dokument. Chcąc sprawdzić, czy to coś ważnego, czy też można wyrzucić do kosza niepotrzebny druk, Emma rzuciła okiem na począ- tek listu. Dopiero wtedy zorientowała się, że to bardzo ważna sprawa. – O, Boże! – jęknęła, zakrywając dłonią usta. Kancelaria prawna zawiadamiała Raquel, że irmie WWW Designs został wytoczony proces o olbrzymie od- szkodowanie. Plotki na ten temat krążyły już od dawna, a teraz Emma dowiedziała się dokładnie, o co chodzi. Raquel nadgorliwie traktowała swoją pracę. Nie prze- bierała w środkach, żeby poznać wszystkie szczegóły do- tyczące potencjalnych klientów WWW Designs. Uważa- ła, że dzięki temu irmie nie zabraknie zleceń. Specjalny zespół ludzi bezustannie tropił tych, na których zależało szefowej. Generalnie wszystko funkcjonowało bez zarzu- 10 Ally Blake tu. Keely, druga przyjaciółka Emmy, poznała nawet w ten sposób swojego narzeczonego, Lachlana, który także zna- lazł się pod obserwacją Raquel. Ale raz się nie udało. Ra- quel walczyła o przywilej zaprojektowania i prowadzenia osobistej strony internetowej pewnego magnata prasowe- go. Jeden z jej wysłanników śledził klienta i przypadkiem dowiedział się, że facet ma kochankę. Żona magnata wy- stąpiła o rozwód, a teraz on wytoczył Raquel proces, żąda- jąc ogromnego odszkodowania. – O, Boże! O, Boże! – szepnęła Emma. Wszystkie plotki z korytarza i dzisiejszy komentarz Ra- quel pod jej adresem zaczęły układać się w złowieszczą całość. Tahlia od pewnego czasu miała złe przeczucia. Nic dziwne- go, że biedna Penelope umierała z przerażenia. Ona najlepiej wiedziała, w jak tragicznej sytuacji znalazła się irma. Emma postanowiła odłożyć kserowanie dokumentów na później. Teraz musi sobie to wszystko przemyśleć. Wsa- dziła list do teczki i ruszyła z powrotem do siebie. – Emmo, zaczekaj! – zawołała Chrystal, recepcjonistka WWW Designs obdarzona wydatnym biustem. – Masz gościa. Wybacz, że bez pytania zaprowadziłam go do cie- bie. Magniico! – dodała, całując koniuszki palców. Emma wpatrywała się w twarz Chrystal, nie rozumie- jąc, o co chodzi, dopóki z głębi pokoju nie rozległ się zna- jomy głos: – Czy to naprawdę mała Emma Radield? Zaskoczona podniosła głowę. Wysoki facet w zniszczonej skórzanej kurtce i wytartych dżinsach stał oparty o jej biurko. – Harry! Romantyczny narzeczony 11 – Chodź tu, ślicznotko! Bez wahania rzuciła teczkę na krzesło i wpadła w obję- cia Harry’ego. – Jak wcześnie przyjechałeś! – zawołała. – I nie mogę cię poznać – odparł, przyglądając się jej uważnie. Jasne włosy uczesane w gładki koczek, zgrabna sylwet- ka modelki, elegancki czarny kostium zamiast zwykłych dżinsów i T-shirta. A jednak to była ona, Emma Radield. Jego mała Emma. – Jak się masz, wielki prezesie? – zażartowała. – Nie wie- działam, czy w ogóle przyjedziesz w tym roku. Taki się zro- biłeś ważny. – Daj spokój! – Harry machnął ręką. – Przecież wiesz, że dla ciebie zawsze znajdę czas. – Ale nie byłeś na moim przyjęciu urodzinowym. – Nie dałem rady – odparł Harry, krzywiąc się. – Życie nie jest takie proste. Harry nie skończył jeszcze trzydziestu lat, ale zdążył już stworzyć nowoczesne cudo – Dom Harolda. Wszyscy za- stanawiali się, co teraz wymyśli ten młody geniusz. Cóż, z pewnością niełatwo jest żyć pod taką presją. – Nie masz pojęcia, jak się za tobą stęskniłem, skarbie. – Ja za tobą też, Harry. Znów porwał ją w ramiona i podniósł wysoko, jakby była leciutkim piórkiem. Machnęła nogami w powietrzu i niechcący zawadziła o krzesło, które upadło z łoskotem na podłogę. – Co tu się dzieje? – spytała Keely, zaglądając do pokoju. Emma wygładziła dłonią kostium. 12 Ally Blake – Harry, to jest Keely Rhodes. Keely, przedstawiam ci Harry’ego Buchanana – pospiesznie dokonała prezentacji. – Miło mi cię poznać, Harry – powiedziała Keely z po- rozumiewawczym uśmiechem. Tylko tego brakowało, żeby wścibska przyjaciółka wyga- dała się, że Emma od tygodnia marzyła o jego przyjeździe! – Przecież miałaś nas od razu zawiadomić – szepnęła z wyrzutem Keely. – Wystarczyło wysłać SMS-a. Ale on rzeczywiście jest fantastyczny, Em. – A ty jesteś zaręczona – przypomniała Emma. – Zaręczona tak, ale nie ślepa na męski urok. Nigdy! – Idź już – poprosiła cicho Emma. Keely wciąż pożerała wzrokiem Harry’ego, mrucząc przy tym z lubością jak kotka. Harry uśmiechnął się, kryjąc się za plecami Emmy. – Jesteście wspólniczkami? – spytał. – Wspólne sekrety, wspólna szminka i wyprawy po erotyczną bieliznę? Emma szturchnęła go łokciem w bok. – Nie zwracaj na niego uwagi, Keely. Wiem, że jeszcze nie ma piątej, ale czy możesz mnie zastąpić, bo chciałabym trochę wcześniej wyjść? – Powiem Wściekłemu Rottweilerowi, że poszłaś po no- wy pędzel – odparła z uśmiechem Keely. – Możecie jechać do domu. – Słyszałaś, co powiedziała ta dama? – spytał Harry. – Znikajmy stąd. – Cześć! – rzuciła Keely, wychodząc na korytarz. Emma w ostatniej chwili zauważyła, jak Harry puszcza do niej oczko. – Ona jest zaręczona, skarbie – powiedziała. Romantyczny narzeczony 13 – To znaczy, że nie jest mężatką – odparł, wybuchając śmiechem. – Ale chyba widziałeś, że jest w ciąży – odcięła się, szczy- piąc go w ramię. Na dzisiaj wszystko było już gotowe. Jutro musi tylko skserować dokumenty na prezentację. Czy powinna wysłać jeszcze dwa e-maile i zawiadomić o swoim odkryciu Kee- ly i Tahlię? Nie, po co martwić przyjaciółki. Spróbuje sama rozwiązać ten problem. – Emma! – Już idę, Harry. – Wyłączyła komputer, wzięła teczkę i ruszyła do drzwi, ciesząc się, że za chwilę będzie sama z Harrym. Kiedy nacisnęła guzik windy, drzwi momentalnie się ot- worzyły. – Co za niespodzianka! – zawołała Emma, widząc w środku Tahlię. Przyjaciółka nerwowo przygładziła ręką włosy. – Musiałam pożyczyć od Keely zszywacz i właśnie kazała mi go oddać – powiedziała, czerwieniąc się. Oczywiście, Keely zawiadomiła już o wszystkim Tah- lię. Emma miała ochotę się zemścić i nie przedstawić jej Harry’ego, ale to chyba byłoby bez sensu. – Tahlia Moran, a to mój stary przyjaciel, Harry Bucha- nan – powiedziała. – Harry. Oczywiście – rozpromieniła się Tahlia. – Gratu- luję sukcesu. Dom Harolda to wspaniałe dzieło. Wyszuki- warka internetowa dla dzieci i młodzieży. Cudowne! Emma uśmiechnęła się radośnie. Tahlia była taka słod- ka. I pracowita. W pełni oddana irmie. Jako dyrektor dzia- 14 Ally Blake łu sprzedaży była jedną z najważniejszych osób w WWW Designs. Co z nią się stanie, jeśli naprawdę splajtują przez Raquel? Harry skinął głową, ale nie odezwał się ani słowem. Dziwne. – Porozmawiamy później, T – powiedziała Emma, wy- mijając się z przyjaciółką w drzwiach windy. – Baw się dobrze, Emmo! – zawołała jeszcze Chrystal, wychylając się z recepcji i kołysząc biustem. – Pamiętaj, że ja zawsze korzystam z okazji! Emma westchnęła i poczuła, że się rumieni. Chrystal na jej miejscu z pewnością spędziłaby upojny wieczór z Harrym.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Romantyczny narzeczony
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: