Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00481 006675 10034724 na godz. na dobę w sumie
Rozmowy o rozwoju osobowym - ebook/pdf
Rozmowy o rozwoju osobowym - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 262
Wydawca: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-235-1632-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> psychologia i filozofia
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Rozmowy to rozważania, a zarazem sposób na podzielenie się myślami na temat właściwości psychiki człowieka, które wyznaczają to, kim jest, oraz to, kim i jakim stać się może w relacjach z innymi ludźmi. Autorki przedstawiają przemyślenia powiązane głównie z badaniami w dziedzinie psychologii osobowości i psychologii społecznej, prowadzonymi na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego, począwszy od lat 70. ubiegłego wieku. Formułowane tezy bazują więc na studiach z określonego miejsca i czasu. Autorki mają jednak nadzieję, że odwołania do szerszej literatury zilustrują też po części ogólny stan wiedzy psychologicznej i dadzą więcej przesłanek do refleksji nad kwestiami, które podejmują.
Rozważania dotyczą tego, jak rozwija się człowiek – jego umysł (o którym ma niewielką wiedzę i nad którym ma ograniczoną władzę) oraz on sam jako świadomy siebie i świata podmiot. Odwołują się do pojęcia rozwoju osobowego, by uwypuklić znaczenie aktywnego i zdolnego do refleksji podmiotu, mającego wpływ na przemiany samego siebie w różnych fazach życia.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

4JarymowiczRozmowy 9/19/14 12:24 PM Page 1 Maria Jarymowicz, profesor psychologii, w latach 1993–2012 profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego. Wielo letni wykładowca psychologii emocji i motywacji. Członkini Ex - e cu tive Committee of European Association of Social Psych - o logy w latach 1996–2002. Laureatka pierwszej edycji kon kursu „Subsydia dla Uczonych” FNP. Odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi przez Prezydenta RP z okazji roku Marii Skłodow skiej-Curie (2011). Autorka programów badań poświęconych problematyce toż samości, podmiotowości, emocji, uprzedzeń, otwartości na świat i altruizmu. Wyniki badań przedstawiła w wielu publikacjach: artykułach, zbiorach, rozdziałach oraz w kil ku monografiach, m.in. O faworyzowaniu Swoich względem Obcych i rzekomej nieuchronności zjawiska (2006) oraz Psy chologiczne podstawy podmiotowości(2008). Anna Szuster, doktor habilitowany, profesor Uniwersytetu Warszawskiego. Wykłada psychologię społeczną, prowadzi seminaria magisterskie i doktorskie z zakresu psychologii społecznej i osobowości. Jest członkiem European Asso ci - a tion of Social Psychology. Od lat 80. kieruje badaniami nad uwarunkowaniami moty - wacji i zachowań prospołecznych. Jest autorką syntezy licz - nych danych empirycznych, zaprezentowanej w monografii W poszukiwaniu źródeł ludzkiego altruizmu (2005), wy - różnionej nagrodą Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, a także współautorką zbioru O różnych obliczach altruizmu (2007). Obecnie kontynuuje badania nad czynnikami wa run - kującymi zdolność dostrzegania perspektywy innych ludzi. W najnowszych pracach badawczych podjęła problema - tykę cyberprzemocy i oddziaływań ukierunkowanych na jej ogra niczanie. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== M a r i a J a r y m o w i c z , A n n a S z u s t e r | R o z m o w y o r o z w o j u o s o b o w y m Rozmowyto nasze rozważania, a zarazem sposób na po - dzielenie się myślami na temat właściwości psychiki czło - wieka, które wyznaczają to, kim jest, oraz to, kim i jakim stać się może – w relacjach z innymi ludźmi. Przedstawiamy przemyślenia powiązane głównie z bada- niami w dziedzinie psychologii osobowości i psychologii społecznej, prowadzonymi na Wydziale Psychologii Uni - wersytetu Warszawskiego, począwszy od lat 70. ubiegłego wieku. Formułowane tezy bazują więc na studiach z okreś - lonego miejsca i czasu. Mamy jednak nadzieję, że od - wołania do szerszej literatury zilustrują też po części ogólny stan wiedzy psychologicznej i dadzą więcej prze - słanek do refleksji nad kwestiami, które podejmujemy. Dotyczą one tego, jak rozwija się człowiek – jego umysł (o którym ma niewielką wiedzę i nad którym ma ograni - czoną władzę) oraz on sam jako świadomy siebie i świata podmiot. Odwołujemy się do pojęcia rozwoju osobowego, by uwypuklić znaczenie aktywnego i zdolnego do refleksji podmiotu, mającego wpływ na przemiany samego siebie w różnych fazach życia. Choć nie sposób uwolnić się od przekonania, że procesów tych nie potrafimy zadowalająco opisać, to jednak my, psychologowie, podejmujemy takie próby i czasem słu - chają nas inni. To przejaw zaciekawienia problematyką i przeświadczenia, że rozważania na temat natury czło - wieka – nawet jeśli nie można wyobrazić sobie, jak wiele dzieli nas od zgłębienia jej złożoności i tajemnic – sta no - wią wartość samą w sobie. www.wuw.pl/ksiegarnia Maria Jarymowicz Anna Szuster ROZMOWY o rozwoju osobowym N I E Ś W I A D O M O Ś Ć . . . . . . . . . . . . . . . . . R E F L E K S Y J N O Ś Ć S P O N T A N I C Z N O Ś Ć . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . R O Z W A G A I M P U L S Y W N O Ś Ć . . . . . . . . . . . . . . . . . . . S A M O K O N T R O L A Z A B O R C Z O Ś Ć . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . P O W Ś C I Ą G L I W O Ś Ć E G O T Y Z M . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . P O K O R A O B O J Ę T N O Ś Ć . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . E M P A T I A N I E U F N O Ś Ć . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . O T W A R T O Ś Ć N I E C H Ę Ć . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . T O L E R A N C J A O B U R Z E N I E . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . W Y B A C Z A N I E ROZMOWY o rozwoju osobowym Od koncentracji na sobie i swoich do otwartości na świat i altruizmu ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Maria Jarymowicz Anna Szuster ROZMOWY o rozwoju osobowym Od koncentracji na sobie i swoich do otwartości na świat i altruizmu Warszawa 2014 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Tłumaczenie wypowiedzi z języka angielskiego Magdalena Szuster-Borowska Redaktor prowadzący Ewa Wyszyńska Redakcja Teresa Szustrowa Redakcja techniczna Zofi a Kosińska Korekta Elwira Wyszyńska Indeks Zdzisława Słuchocka-Ziembińska Projekt okładki i stron tytułowych Anna Gogolewska Ilustracja na okładce Piotr Kowalewicz Skład i łamanie Marcin Szcześniak ISBN 978-83-235-1632-3 (PDF) © Copyright by Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2014 Książka prezentuje wyniki badań fi nansowanych m.in. z funduszy: BST 154545, BST 161506, BST 164610 Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego 00-497 Warszawa, ul. Nowy Świat 4 www.wuw.pl Księgarnia internetowa: www.wuw.pl/ksiegarnia Wydanie 1 4 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Podziękowania Podziękowania Wywodzimy się ze Szkoły Lwowsko-Warszawskiej (por. Lewicka, Sosnow- ski, Trojan, 1998), powstałej w  czasach narodzin w  Europie psychologii naukowej. Czujemy się spadkobierczyniami wielu pokoleń badaczy i swych wielkich nauczycieli. Ważne stały się dla nas pionierskie badania nad prze- biegiem nieświadomych procesów psychicznych, prowadzone przez Edwar- da Abramowskiego – kierownika pierwszej w  Polsce Katedry Psychologii, utworzonej w roku 1915 na Uniwersytecie Warszawskim. Bliskie też stały się nam idee celowej aktywności człowieka i  jej znaczenia dla indywidu- alnej podmiotowości, które przekazywał pokoleniom studentów Tadeusz Tomaszewski – przybyły do Warszawy po wojnie ze Lwowa, twórca Ka- tedry Psychologii Ogólnej UW. Nieskończenie wiele (w  tym kluczowych idei i  pojęć) zawdzięczamy Januszowi Reykowskiemu, twórcy Katedry Psychologii Osobowości UW, który w  latach 60. ubiegłego wieku „od- krył Amerykę” – dla siebie i dla nas, a zarazem wyzwolił naszą otwartość na psychologię światową. Wśród osób spoza granic, chcemy wymienić te, których idee były źró- dłem ważnych dla nas inspiracji i  wywarły istotny wpływ na ukierunko- wanie naszych badań – to (chronologicznie): Jean-Paul Codol (Université de Provence), Hazel R. Markus (University of Michigan i później Stanford University), Anthony G. Greenwald (Ohio State University, a  następnie Washington University), Robert Zajonc (University of Michigan, a  na- stępnie Stanford University), Shalom Schwarz (Hebrew University of Je- rusalem), Daniel Bar-Tal (Tel Aviv University) oraz Joseph LeDoux (New York University). 5 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Podziękowania Podziękowania Wiele zawdzięczamy rzeszom swoich kolegów oraz uczniów. Pragniemy tu wymienić tylko kilka osób, których myśli i aktywność stanowiły dla na- szych poszukiwań badawczych punkty zwrotne. Osoby, którym składamy te podziękowania, to: Janusz Czapiński, Andrzej Gołąb, Jerzy Karyłowski, Marta Kamińska-Feldman, Rafał Ohme, Dorota Karwowska, Kamil Imbir. Składamy też specjalne podziękowania pani profesor Barbarze Bokus – wdzięczne za wyrażające się w słowach i działaniach wsparcie dla naszego wydawniczego zamysłu. Dziękujemy za szczególny udział w  naszej książce osobom wybitnym, które zechciały odpowiedzieć na nasze pytanie o  to Co człowieka wyróż- nia? Co szczególnego może osiągnąć w toku swego rozwoju? Zaszczycili nas swoimi wypowiedziami fi zyk David Deutsch (FRS, Oxford University) oraz psychologowie Jerome Kagan (Harvard University) i Keith Oatley (University of Toronto). Maria Jarymowicz i Anna Szuster Lanckorona, Warszawa 2013/2014 6 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spis treści Spis treści Słowo wstępne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 11 C Z Ę Ś Ć I . KONCENTRACJA NA SOBIE I SWOICH ROZDZIAŁ 1. O doświadczaniu siebie O doświadczaniu siebie – bezwiednym i refl eksyjnym . . . . 17 Nieświadome i świadome doświadczanie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 17 O naturze najwcześniejszych doświadczeń . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 22 Aprobata bezwarunkowa i warunkowa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 23 Dziecięcy i „dorosły” egoizm . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 24 Dziecięcy i „dorosły” egocentryzm . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 25 Egotyzm . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 25 Odnoszenie do Ja utajonych bodźców przyjemnych i przykrych . . . . . . . . . . . . . . 29 Mechanizmy obrony ego i bezwiedne samooszukiwanie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 34 Samowiedza, samoakceptacja i spostrzeganie innych ludzi z perspektywy Ja . . . . . . 36 Umysł poza perspektywą egocentryczną . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 37 Pogłębiony samokrytycyzm . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 41 Zamiast podsumowania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 45 ROZDZIAŁ 2. O powiązaniach ze swoimi O powiązaniach ze swoimi – chcianych i niechcianych . . . 48 Powiązania mimochodem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 48 Pierwotne źródła standardów normalności oraz standardów dobra i zła . . . . . . . . . 53 Zależność i uległość wobec nacisków otoczenia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 54 O rozróżnianiu swoich i obcych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 58 Skąd tyle przychylności swoim i gorszego traktowania obcych? . . . . . . . . . . . . . . 66 Dach świata nie ochrania wszystkich: „niewinna” infrahumanizacja . . . . . . . . . . . 72 Słowa i czyny. Delegitymizacja . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 76 7 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spis treści Spis treści Od idei do grozy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 78 Oddzielanie się od swoich . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 80 Zamiast podsumowania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 84 C Z Ę Ś Ć II. OTWARTOŚĆ NA ŚWIAT I ALTRUIZM ROZDZIAŁ 3. O otwieraniu się na świat O otwieraniu się na świat – poznawczym i emocjonalnym . . 87 Intuicja i myślenie w poznawaniu świata . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 88 Język i komunikowanie się . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 92 Serce i rozum w procesach wartościowania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 98 Standardy wartościowania – normatywne i idealne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 100 Kulturowy przekaz norm zachowania i nadrzędnych wartości . . . . . . . . . . . . . . . . 101 Refl eksyjność . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 108 Autorefl eksyjność i podmiotowość . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 109 Nowy internetowy świat i cyberprzemoc . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 115 Ku obcemu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 120 Znaczenie form religijności . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 121 Uwaga: dogmatyzm! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 122 Płeć i przychylność wobec innych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 128 Zamiast podsumowania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 132 ROZDZIAŁ 4. O prospołeczności i altruizmie O prospołeczności i altruizmie – dla korzyści własnych i cudzych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 134 Co popycha i co przyciąga do innych ludzi? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 134 Dać, by zyskać coś dla siebie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 135 Poza zasadą wymiany. Czy kooperować i ufać? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 141 O dwóch typach wewnętrznych źródeł altruizmu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 146 Miary endo- i egzocentryzmu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 150 Pod wpływem czego pomagamy? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 154 Inni pomagają jak Ja . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 155 Skuteczność reklamy społecznej: jak pozyskać uwagę dla spraw ważnych? . . . . . . . 160 Zabić zbrodniarzy! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 161 Pomagać w biedzie czy wspierać w rozwoju . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 169 Ja w glorii moralności . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 170 Syndrom egzocentryzm . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 171 Zamiast podsumowania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 179 8 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Spis treści Spis treści Postscriptum: rozwój i starzenie się Postscriptum: rozwój i starzenie się . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 180 ANEKS 1. Pojęcia warte rozważenia Pojęcia warte rozważenia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 191 ANEKS 2. Co człowieka wyróżnia? Co szczególnego może osiągnąć Co człowieka wyróżnia? Co szczególnego może osiągnąć człowiek w toku swego rozwoju? (Oryginały odpowiedzi człowiek w toku swego rozwoju? (Oryginały odpowiedzi uczonych) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 231 uczonych) Literatura cytowana . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .233 Literatura cytowana Spis ramek . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .254 Spis ramek Spis rycin . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .255 Spis rycin Indeks osób . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .256 Indeks osób ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 9 10 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Słowo wstępne Słowo wstępne Rozmowy to nasze rozważania, a zarazem sposób na podzielenie się myślami na temat właściwości psychiki człowieka, które wyznaczają to, kim jest, oraz to, kim i jakim stać się może – w relacjach z innymi ludźmi. Przedstawia- my przemyślenia powiązane głównie z badaniami w dziedzinie psychologii osobowości i psychologii społecznej, prowadzonymi na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego, począwszy od lat 70. ubiegłego wieku. Formu- łowane tezy bazują więc na studiach z określonego miejsca i czasu. Mamy jednak nadzieję, że odwołania do szerszej literatury zilustrują też po części ogólny stan wiedzy psychologicznej i  dadzą więcej przesłanek do refl eksji nad kwestiami, które podejmujemy. Dotyczą one tego, jak rozwija się człowiek – jego umysł (o którym ma niewielką wiedzę i nad którym ma ograniczoną władzę) oraz on sam jako świadomy siebie i świata podmiot. Odwołujemy się do pojęcia rozwoju oso- bowego, by uwypuklić znaczenie aktywnego i zdolnego do refl eksji podmio- tu, mającego wpływ na przemiany samego siebie w różnych fazach życia. Choć nie sposób uwolnić się od przekonania, że procesów tych nie potra- fi my zadowalająco opisać, to jednak my, psychologowie, podejmujemy takie próby i  czasem słuchają nas inni. To przejaw zaciekawienia problematyką i  przeświadczenia, że rozważania na temat natury człowieka – nawet jeśli nie można wyobrazić sobie, jak wiele dzieli nas od zgłębienia jej złożoności i tajemnic – stanowią wartość samą w sobie. * * * Tytuł książki zapowiada, że rozmowy dotyczyć będą „rozwoju osobo- wego”. Nie będą one reprezentatywne dla psychologii rozwojowej, która systematyzuje wiedzę o prawidłowościach rozwoju człowieka w każdej z faz 11 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Słowo wstępne Słowo wstępne dorastania. Będą refl eksją nad procesami przemian, które mogą zachodzić w  toku całego życia, choć w  przypadku różnych ludzi do tych czy innych przeobrażeń nigdy nie dochodzi. Bo tylko część zmian ma charakter uniwer- salny, dokonuje się samoczynnie, niezależnie od woli. Inne zachodzą tylko pod warunkiem, że podmiot czegoś chce i ku czemuś zmierza, bez względu na konieczny wysiłek czy wymagane poświęcenie. A to, co w rozwoju osiąga, ma charakter indywidualny. * * * Jak te procesy opisać? Nie sposób wyliczyć wszystkiego, co w psychologii uznaje się za przejawy osiąganej w toku rozwoju, coraz większej złożoności funkcjonowania. Trzeba dokonać wyboru jakiegoś punktu widzenia i sche- matu prezentacji. Może warto w tej kwestii pobudzić czujność czytelnika, przywołując spo- sób rozumowania bohatera książki Tatiany Tołstoj (2004) pod tytułem Kyś. Okoliczności sprawiły, że Kyś musiał uporządkować katalog biblioteczny. Nie mógł się nadziwić temu, co w nim zastał, a z własnych pomysłów był bardzo zadowolony. Oto przykłady kategorii, którymi się posłużył, by poukładać książki w bibliotece: * Twardowski – Ostrowski – Kant * Orłow – Sokołow – Kafka * Grochowiak – Pasternak – Szczypiorski * Kwo wadis – Kwoczka-Pstroczka – Kwestia Żydowska * Czerwone i czarne – Karmazynowy pirat – Czerwony kapturek * Czekając na Godota – Czekiści – Czekoladowa piękność * Obłok w spodniach – Jak samemu uszyć spodnie – Zosia Samosia * Na wschód od Edenu – Włóczęgi północy – Gwiazda Południa * Hamlet–książę duński – Szpak–ptak wiosenny – Świerzb–choroba brudnych rąk. Wielość kryteriów i pomysłowość doprawdy imponująca. Tak dalece, że można nie dostrzec istotnych wad zamysłu. Życzymy przezorności każdemu, kto zechce przeczytać nasze Rozmowy! * * * W Rozmowach o rozwoju będziemy korzystać z dorobku psychologii ogól- nej, społecznej i osobowości. Dziedziny te odwołują się do wielu pojęć, odno- szących się do procesów motorycznych, poznawczych, emocjonalnych, do za- chowań i relacji społecznych, do rozumienia racji moralnych. Wykorzystamy ten dorobek tylko w jakiejś mierze. Dlatego na końcu książki zamieszczamy bardziej systematyczny rejestr pojęć ważnych dla analizy procesów rozwoju 12 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== osobowego (por. Aneks 1 – Pojęcia warte rozważenia). Tu zaś chcemy wskazać na to, jak wiele charakterystyk można by uwzględnić w toku rozważań nad rozwojowymi przemianami psychiki: Słowo wstępne Słowo wstępne pierwotnie wąski – poszerzający się zakres wrażliwości na bodźce reakcje odruchowe wrodzone – reakcje odruchowe nabyte uczenie mimowolne – uczenie dowolne zależność obiektywna od środowiska – zależność psychologiczna nieświadomość – świadomość introspekcyjna rozumienie – nazywanie język uproszczony – język złożony funkcjonowanie automatyczne – funkcjonowanie refl eksyjne myślenie intuicyjne – myślenie logiczne myślenie konkretne – myślenie abstrakcyjne myślenie „tu i teraz” – myślenie perspektywiczne samoświadomość – autorefl eksja i wgląd w Ja emocje impulsywne – emocje kontrolowane oczekiwanie gratyfi kacji natychmiastowych – odraczanie gratyfi kacji nastawienia adaptacyjne – nastawienia rozwojowe potrzeby podstawowe – cele wyższe zależność, niezaradność – samodzielność, samowystarczalność egotyzm – samokrytycyzm egocentryzm – dostrzeganie cudzej perspektywy branie – dawanie identyfi kowanie się ze swoimi – identyfi kowanie się z ludźmi w ogóle realizowanie norm społecznych – respektowanie uniwersalnych wartości poznawanie rzeczywistości – wyjaśnianie odzwierciadlanie rzeczywistości – kreowanie nowych wizji hedonizm – piękno duchowe dobro własne – dobro ogólne O niektórych z tych „linii rozwojowych” będziemy rozmawiać. W pod- tytule Rozmów akcentujemy to, co wydaje nam się szczególnie godne uwagi: przemiany człowieka od fazy pierwotnego egocentryzmu po otwartość na świat i przychylność światu. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 13 14 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== C Z Ę Ś Ć I KONCENTRACJA NA SOBIE I SWOICH ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 15 16 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== R O Z D Z I A Ł 1 O doświadczaniu siebie O doświadczaniu siebie – bezwiednym i refleksyjnym W  toku życia przemija wszystko, co nam towarzyszy. Wyjątek stanowi własna osoba. To w  całym życiowym doświadczaniu postać szczególna. Bez względu na stosunek do siebie, niechęć czy entuzjazm, podmiot po- zostaje pod wpływem koniecznej troski o  własne przetrwanie – biologicz- ne i  społeczne. Troska może przekształcić się w  zachłanność i  zaborczość albo przybrać postać powściągliwą. Przestrzeń życiową wyznaczać mogą różne proporcje pomiędzy stopniem skoncentrowania na sobie i  stopniem zainteresowania światem. Nieświadome i świadome doświadczanie Nieświadome i świadome doświadczanie M. J. Zacznijmy ten fragment rozmowy o  doświadczaniu siebie od przy- wołania pewnego ważnego wydarzenia. Oto 7 lipca 2012 roku zebrali się w Cambridge wybitni przedstawiciele neurologii, neurofarmakologii i neu- ropsychologii, dla debaty dotyczącej świadomości zwierząt i ludzi. W wyniku dyskusji, w celu podkreślenia podobieństw pomiędzy umysłami ludzi i zwie- rząt (często ignorowanych), uczestnicy postanowili ogłosić The Cambridge Declaration on Conscioussness. W tekście czytamy: „Podkorowe sieci neurono- we, wzbudzające stany afektywne u ludzi, są również niezwykle ważne dla tworzenia emocjonalnych zachowań u zwierząt. Sztuczne pobudzanie tych samych obszarów mózgu generuje analogiczne zachowania i stany emocjo- nalne zarówno u ludzi, jak i u zwierząt. (…) Zarówno u dzieci, u których obszary nowej kory nie uzyskały jeszcze pełnej sprawności, jak i u zwierząt, u których nie ma rozbudowanych tychże obszarów, mózgi zachowują podob- ne funkcje umysłu. Ponadto obwody neuronowe wspierające behawioralne i elektrofi zjologiczne stany koncentracji, snu i podejmowania decyzji, poja- wiły się w ewolucji już u bezkręgowców, a ewidentnie u owadów i głowono- gów” (za: Trojan, 2013, s. 164). Szerzej i pasjonująco pisze o podobieństwach między ludźmi i zwierzętami Maciej Trojan. A dla nas ważne jest przyjęcie 17 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Koncentracja na sobie i swoich Koncentracja na sobie i swoich założenia o podobieństwie pomiędzy homo sapiens i innymi gatunkami oraz poszukiwanie odpowiedzi na pytanie o  to, czym różni się owa zwierzęca część natury człowieka od tego, co specyfi cznie ludzkie (Berridge, 2003). A. S. Jednak teraz, w punkcie wyjścia naszych rozmów, ważne jest przy- wołanie analogii. Bo choć wraz z rozwojem dziecka bardzo szybko maleje rola tego, co w nas zwierzęce (Matsuzawa, 2008), to z wiedzy o umyśle zwierząt dowiadujemy się wiele o sobie. Wszak pierwotne struktury układu nerwo- wego biorą udział w  regulacji zachowań ludzi przez całe życie, podobnie jak nie znikają z repertuaru zachowań nawet najbardziej pierwotne sposoby reagowania (Damasio, 1999). M. J. Deklaracja podkreśla, że nasze emocjonalne reakcje zależą od neuro- nowych sieci podkorowych mózgu, a to oznacza, że samo wyzwalanie reakcji zajść może poza wiedzą podmiotu. Co więcej, bez rozwoju kory mózgowej dochodzi do wyznaczonego emocjami zachowania dziecka, choć nie może ono być własnych emocji świadome. 10-miesięczna Mary (por. Ramka 1) uczy się reakcji, która doprowadziła wcześniej tylko jeden raz do nagrody, i nie potrafi zmienić zachowania, które przestało już mieć sens (zrozumienie sensu to dla małej Mary jeszcze daleka perspektywa!). A. S. Sen wywołany narkozą sprawia, że nie mamy introspekcyjnej świa- domości samego przebiegu operacji, ale jest on wpisany w  nasze życiowe doświadczenie. Mówiąc o  „doświadczaniu siebie” musimy uwzględnić za- równo takie doświadczenia, które są odzwierciedlone w  świadomości, jak i  takie, z  których człowiek nie zdaje sobie sprawy, choć zachodzą w  jego organizmie i  umyśle. Przejawy tych ostatnich zostały uchwycone w  wielu badaniach, których przykłady przytaczamy w Ramce 1. M. J. Jak pisze biolog i  fi zyk Andrzej Wróbel (2001), ilość informacji docierających do zmysłów w  ciągu sekundy oblicza się na 100 miliardów bitów, a uświadomić można sobie w tym czasie 100 bitów! Niemal wszyscy wiemy, że zapamiętujemy i  uczymy się w  jakiejś mierze mimowolnie, ale mało kto zdaje sobie sprawę z  tego, że większość odbieranych informacji nigdy nie znajdzie się w polu świadomości. Ani też z tego, że wszystkie one wzbudzają jakieś nieświadome reakcje emocjonalne. Niektóre emocje pozostają więc całkowicie nieuświadomione, a badamy te procesy, bo wiadomo, że wyznaczają nasze zachowania. Służą one głównie adaptacji. Dzięki nim możemy bezwiednie oddalić się od niebezpieczeństwa, zachować dystans wobec czegoś czy kogoś. Ale bywa, że są to zachowania irracjonalne i zupełnie nieadaptacyjne. Zarówno nieświadomy, jak i świado- my umysł funkcjonuje często irracjonalnie (Kahneman, 2012). A. S. Różne systemy reagowania zależą od różnych struktur mózgu, które mogą być pobudzane niezależnie bądź łącznie. Możliwe jest więc kojarzenie 18 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== O doświadczaniu siebie – bezwiednym i refl eksyjnym O doświadczaniu siebie – bezwiednym i refl eksyjnym „wszystkiego ze wszystkim” (jak często kojarzące się cechy „ciepły, więc i uczciwy” czy „Polak – romantyk”). Czy też: nie udaje nam się abstrahować od treści słowa, gdy zadaniem jest określenie koloru czcionki (jak w przy- padku zadań w Teście Stroopa – por. Imbir, Jarymowicz, 2011). Coś może się łączyć się w umyśle nieadekwatnie, jak w przypadku mężczyzn, których podekscytował wiszący most, a ekscytację powiązali z urokiem zalotnej ko- biety (por. Ramka 1). Słowem, nasze doświadczenie kształtuje nas, a  my tylko w pewnym stopniu możemy być „kowalem swojego losu”. M. J. Emocje to swoiste zwierciadło zawiłości natury człowieka. Studia nad emocjami są fascynujące, ale niełatwo na ich podstawie zrozumieć jak nad nimi zapanować we własnym życiu. Oto Cacioppo i  Gardner (2001) zwracają uwagę, że srebrni medaliści olimpijscy są mniej zadowoleni niż medaliści brązowi, bo tym pierwszym bliskość nieosiągniętego złota bar- dziej „psuje humor” niż tym drugim. Toczy się bezustanna gra pomiędzy naszymi oczekiwaniami i  reakcjami. Nad oczekiwaniami można jednak w końcu zapanować, ale wiele aspektów reagowania emocjonalnego wymyka się kontroli. A. S. Oczywiście rozmaite procesy automatyczne, których nie kontro- lujemy, przynoszą nam liczne korzyści. Można do nich zaliczyć bezustanne uczenie się mimowolne, szybkie reakcje na zagrożenie, samoczynne przy- wracanie równowagi organizmu czy poczucia szczęścia po najgorszym nawet nieszczęściu (Czapiński, 2009). Na szczególny rodzaj korzyści, jakie mogą wynikać z tego, co w psychice „dzieje się samo”, zwrócili uwagę psychologowie kliniczni, inicjując leczenie chorób somatycznych śmiechem. Chodzi o  pozytywny „bilans afektywny” (Trzebińska, 2012), który w chorobie jest na ogół wielce niekorzystny. Dawka śmiechu (np. w  toku projekcji fi lmu „Rejs”) może znacząco, i  z  korzyścią dla zdrowia, emocjonalny bilans poprawić. M. J. Kłopot tylko w tym, że zmiana stanu afektywnego nie zawsze jest możliwa (Plutchik, 1980). Niektóre emocje (afekty pierwotne) działają „ho- listycznie”, wyznaczają ogólny nastrój (irytacji, niepokoju czy smutku), który automatycznie dominuje nad całym funkcjonowaniem (Goryńska, Ledziń- ska, Zajenkowski, 2011). W  takich przypadkach terapeuta musi uchwycić moment, w którym działanie danego afektu choć trochę osłabnie. Podobny problem dotyczy sytuacji, w których do negocjacji zasiadają przeciwnicy prze- pełnieni wzajemną wrogością. Dla doraźnego osłabienia emocji specjaliści aranżują takie warunki, które złagodziłyby nastroje (na przykład, eleganckie przyjęcie czy muzyka). Dzięki takim zabiegom uczestnicy bezwiednie łagod- nieją, a wtedy łatwiej o bardziej rzeczową wymianę zdań. 19 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== R A M K A 1 R A M K A 1 NIE TYLKO SIŁA EMOCJI DECYDUJE O BRAKU KONTROLI NAD SOBĄ NIE TYLKO SIŁA EMOCJI DECYDUJE O BRAKU KONTROLI NAD SOBĄ „Działania w afekcie” kojarzą się ze stanami owładnięcia silnymi, niemożliwymi do opanowania emocjami. Gdy pod ich wpływem dochodzi do czynu przestępczego, można liczyć na złagodzenie wymiaru kary. Na tego typu wyrozumiałość powinniśmy jednak móc liczyć w różnych innych okolicznościach, bo emocje sprawiają nam wiele niespodzianek. Zwłaszcza te, które w psychologii nazywają się emocjami utajonymi, a o których naturze wiedza potoczna milczy. Smutno ci? Uśmiechnij się! Hans Selye, autor słynnej książki „Stres życia”, przywołuje poradę swojej babki: gdy ci smutno, stań przed lustrem i złóż usta do uśmiechu. Dlaczego ten manewr miałby przynieść zmianę nastroju? Bo dzięki sieciom neuronowym specyfi czny układ mięśni twarzy jest w mózgu powiązany z odczuciem radości – radość prowadzi więc do pojawienia się uśmiechu na twarzy, a ekspresja uśmiechu może przywołać wesoły nastrój (choć podrobienie naturalnego uśmiechu nie jest łatwe). Podobnie dzieje się, gdy mówimy o sytuacji w Polsce, że jest „koszmarna”: automatycznie mogą się mno- żyć myśli o różnych „koszmarnych” stanach naszej ojczyzny, a to upewnia w posta- wionej diagnozie. Spróbuj wyśledzić, co cię tak naprawdę podekscytowało Dutton i Aron przeprowadzili kilkadziesiąt lat temu wielce pouczający eksperyment. Badani mężczyźni przechodzili przez chwiejący się most, zawieszony wysoko nad rwącym górskim potokiem. Gdy już go przebrnęli, za mostem czyhała na nich kokie- teryjna „ankieterka” – ta sama, która w warunkach kontrolnych czekała na mężczyzn przechodzących przez solidny i stabilny most miejski. Ci pierwsi, w porównaniu z dru- gimi, byli nie tylko znacznie bardziej podekscytowani, ale także znacznie bardziej skłonni do kontaktu z napotkaną kobietą, rozmowni, a w ich wypowiedziach było więcej treści erotycznych (sic!). Po wielokroć pobudzenie i emocje z jednego źródła są nieświadomie przenoszone na inny obiekt. Jak agresja, przenoszona bezwiednie na niewinne ofi ary. Nagrody mogą prowadzić do irracjonalnej fi ksacji zachowania Badacze z University of Princeton sfi lmowali zachowania małych dzieci. Oto 10-miesięcz- na Mary siedzi na kolanach ojca, a po drugiej stronie stołu eksperymentatorka przyciąga jej uwagę kolorową grzechotką. W stole są dwa dołki. Dziewczynka wodzi wzrokiem za grzechotką i dostrzega, że znika ona w jednym z dołków. Wiemy to stąd, że Mary prze- chyla się i wyjmuje z dołka atrakcyjną zabawkę. Własne zachowanie zostaje nagrodzone. Od tej chwili, gdy w wielu kolejnych próbach grzechotka na oczach dziecka znika w drugim dołku, Mary każdorazowo sięga tam, gdzie uzyskała w pierwszej próbie na- grodę. Nie pomagają demonstracyjne ruchy grzechotką. Eksperymentatorka każdorazowo 20 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== sprawdza i przekonuje się, że dziewczynka wodzi wzrokiem za znikającą w drugim dołku grzechotką. Jednak za każdym razem Mary dokonuje wyborów afektywnych: po- wtarza zachowanie, które wcześniej zostało wzmocnione nagrodą, i sięga po grzechotkę do pierwszego dołka. I bez emocji umysł początkowo nie ogarnia dostępnych perspektyw 6-letnia Jean nie ma kłopotu z zadaniem Mary. Gdy jednak wyuczy się bez trudu segre- gowania obrazków ze względu na kształt (gwiazdki vs samochodziki) – bez względu na ich kolor (czerwone czy niebieskie), nie potrafi następnie segregować tych przedmiotów ze względu na barwę a bez względu na kształt (gwiazdki i samochodziki czerwone vs gwiazdki i samochodziki niebieskie). Dochodzi do fi ksacji poznawczej. Dorośli mają także kłopot: gdy w Teście Stroopa trzeba jak najszybciej podać kolor czcionki, jaką napisany jest wyraz, a wyraz jest nazwą innego koloru (np. czcionką zieloną napisane jest słowo czerwień), uczestnicy mają kłopot z szybką odpowiedzią, chociaż chodzi o kolory czcionki bardzo dobrze znane (stosuje się cztery barwy podstawowe). * * * Nasze władze umysłowe są ograniczone. Niektórych błędów poznawczych nie można uniknąć (np. złudzeń geometrycznych). Pokonanie innych staje się możliwe wraz z rozwojem zdolności poznawczych i intelektualnych. Możliwe staje się uświadomienie sobie źródeł wielu emocji, dystans wobec nich, a nawet – pośrednio – radzenie sobie z emocjami nieświadomymi. Por. literatura: Cannon, 1929; Dutton, Aron, 1974 (por. Wojciszke, 1993); Herzyk, 2011; Ohme, 2003; Pessoa, 2008; Selye, 1963. 21 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Koncentracja na sobie i swoich Koncentracja na sobie i swoich O naturze najwcześniejszych doświadczeń O naturze najwcześniejszych doświadczeń A. S. Uznajmy za okres najwcześniejszych doświadczeń fazę, w której świa- domość introspekcyjna nie jest jeszcze dziecku dana. Niemowlę reaguje na bodźce awersyjne czy przyjazne (o czym wnioskujemy, gdy dostrzegamy typo- wą dla tych emocji ekspresję), ale nie ma samoświadomości. Nie pamiętamy pierwszych (na ogół dwóch) lat życia ani też doświadczeń życia płodowego, a  w  psychice dzieje się wiele. Powstają pierwsze preferencje (ich utajona geneza sprawia, że są bardzo trwałe) i kształtują się pierwsze sprawności. M. J. Sprawności dziecka są stosunkowo łatwo widoczne. A przyswojone we wczesnym dzieciństwie preferencje (przychylność czy niechęć wobec róż- nych przedmiotów, aktywności, potraw czy ludzi) mogą ujawnić się dopiero po latach i  być dla samego podmiotu zaskakujące. Preferencje dorosłego człowieka mogą się ujawniać bez namysłu. Bodźce wywołują (jak dawniej) pewne rodzaje emocji automatycznie, zanim w ogóle możliwa stanie się re- fl eksja nad tym, czy i ile wart jest dany obiekt (por. tytuł znanego artykułu: Preferences need no inferences – Zajonc, 1985). Bo utrwalone wcześniej reakcje powstają w  układzie nerwowym zanim impulsy będą mogły być poddane świadomej analizie. W związku z tym, człowiek może bezwiednie przybliżać się albo oddalać się od innych (por. Ramka 6). A. S. Zważywszy, że dziecko w łonie matki (choć ma do dyspozycji prze- strzeń o wiele większą niż zwierzęta) nie ma możliwości działania, można uznać, że wcześniej nabywa ono preferencji niż sprawności. Jak to określili niezależnie dwaj wielcy badacze (neuorobiolog i  psycholog), umysł może wcześniej wiedzieć co jest dobre, a co złe, zanim dowie się tego sam podmiot (Zajonc, 1985; LeDoux, 1998). M. J. Niewiele wiemy o rozwoju psychicznym w okresie życia płodowego, w którym do rozwijającego się dziecka docierają bodźce zmysłowe i reakcje afektywne matki. Wiadomo, że w niemowlęctwie procesy uczenia zachodzą lawinowo. W  związku z  bezradnością dziecka i  koniecznymi wobec niego czynnościami pielęgnacyjnymi, często połączonymi z czułością, dochodzi nie tylko do modelowania przez otoczenie zachowań motorycznych i słownych, ale i do syntonii z reakcjami emocjonalnymi dorosłych. A. S. Biada dziecku, którego rodzice nie pochylają się, nie patrzą w oczy, niewiele dotykają i nie wygłaszają „przemówień”. W toku codziennych do- świadczeń to mimikra i syntonia wyznaczają orientację co do tego, co pozy- tywne, a co negatywne. Potocznie mówi się czasem o „wysysaniu z mlekiem matki” jakichś (negatywnych czy pozytywnych) uprzedzeń. Wiele reakcji emocjonalnych w  tym okresie ma właśnie charakter uprzedzeń, bo dziec- ko automatycznie (a zatem, bezkrytycznie) uczy się postaw. Nie może nie 22 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== O doświadczaniu siebie – bezwiednym i refl eksyjnym O doświadczaniu siebie – bezwiednym i refl eksyjnym rezonować, nie może zrezygnować z naśladowania zachowań otoczenia, a za- razem nie może przeanalizować tego, z  czym ma do czynienia, i  dopiero potem „zająć stanowisko”. M. J. Trzeba podkreślić, że rutynowa codzienność w środowisku domo- wym to nienajlepszy program wychowawczy. Do życzeń z  okazji narodzin dziecka warto załączyć listę pomysłów co do kreowania i wzbogacania jego doświadczeń. Nie rodzimy się z ustalonymi progami wrażliwości na wszelkie bodźce. To styczność z bodźcami toruje otwartość na dotyk, smak, czy dźwięk i dalszy przebieg reakcji. Ważne jest nie tylko zaspakajanie podstawowych potrzeb (bywa, że na tym zasadza się poczucie dobrze spełnionego obowiąz- ku opiekunów), ale i dostarczanie coraz to nowych podniet. Aprobata bezwarunkowa i warunkowa Aprobata bezwarunkowa i warunkowa A. S. Tym co ważne dla rozwoju (i  kluczowe z  punktu widzenia naszych rozważań) jest doświadczanie przez dziecko początkowo bezwarunkowej aprobaty oraz postępujące automatycznie przywiązanie do otoczenia. Narasta zależność psychologiczna: ten, kto dostarcza nagród, może liczyć na uległość. Często jednak na ukochane dziecko spływa nadmiar nagród, niepowiązanych z jego zachowaniem. Dziecko ma z nich niewiele, poza chwilową przyjem- nością. „Za to” może nauczyć się roszczeń i uczynić rodziców zależnymi od swego dyktatu. M. J. Kłopot polega na zamazaniu granic pomiędzy aprobatą bezwarun- kową a  aprobatą warunkową w  umyśle rodziców. Brak kontroli nad rozle- wającym się potokiem uczuć (afektem), w  chwilach gdy dziecko warto by skarcić, nie jest „zabójczy” w  okresie niemowlęctwa. Ale wraz z  narodzi- nami poczucia własnego Ja wskazówki co do granic własnych zachowań są dziecku bardzo potrzebne. W tym okresie życia uczy się ono łatwo, bez wysiłku (np. pewnej dyscypliny, bardzo później przydatnej). Często są to lata zaprzepaszczone z  punktu widzenia celów socjalizacji i  stymulowania rozwoju osobowości. A. S. Pozyskiwanie niezliczonych gratyfi kacji i wzmocnień od otoczenia „za sam fakt” istnienia to ważny warunek globalnego poczucia bezpieczeństwa i poczucia własnej wartości, warunek o znaczeniu fundamentalnym dla pra- widłowego funkcjonowania w całym życiu. Ważny jest jednak także moment zmiany reguł okazywania miłości oraz sposobu wprowadzenia aprobaty warun- kowej: nagradzania i karania zależnego od uczynków dziecka. Taka zmiana bywa bolesnym doświadczeniem, gdy dorośli nagle przestają realizować zachcianki dziecka. Ale samo ograniczanie sprzyja dziecku, bo rozwija świadomość siebie, własnych słabości czy sprawstwa i przeżywania dumy z własnych osiągnięć. ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== 23 Koncentracja na sobie i swoich Koncentracja na sobie i swoich Dziecięcy i „dorosły” egoizm Dziecięcy i „dorosły” egoizm M. J. Egoizm ma swój niewinny początek. Dziecko chce po prostu posiąść to, co lubi. Nie ma jeszcze intelektualnej zdolności do „wchodzenia w cu- dzą perspektywę” (Piaget, 1967; Wadsworth, 1998). Nie potrafi uznać, że czegoś ma za dużo, czy rozważyć, czego potrzeba komuś innemu, a  tym bardziej – odnieść tego do własnego stanu posiadania i dojść do wniosku, że wypadałoby coś oddać czy czymś się podzielić. Zważmy, że i  dorosły często popada w podobne stany. A wynikać to może nie tyle z braku zdol- ności do rozumienia sytuacji innych ludzi, ile z koncentracji na przedmiocie pożądania, wyznaczającej zachowania egoistyczne. Nie sposób wzruszyć się uczuciem własnego partnera do innej osoby. Trudno jest wybaczyć nielo- jalność. Afektywne zaangażowanie wyznacza homogeniczne, czarno-białe wartościowanie siebie i świata. A. S. Właśnie na to warto zwrócić baczną uwagę. Potocznie używa się określenia „egoista”, podkreślając intencjonalny charakter działania. A prze- cież wielu takim czynom, które są ukierunkowane na zdobycie czegoś dla siebie, bez uwzględniania interesu innych, nie towarzyszą świadome inten- cje, świadomy wybór pomiędzy interesem własnym a cudzym. W relacjach z bliskimi nagminnie przeceniamy zakres własnych obowiązków domowych, którymi jesteśmy obarczeni, znacznie zaniżając oceny udziału partnera – a  błędu ocen nie jesteśmy świadomi. Przekonuje o  tym wiele badań (ich przykłady można znaleźć w Ramce 2). M. J. Gdybyśmy tego typu wiedzę uwzględniali, interpretując cudze za- chowania, nasze opinie o innych byłyby o wiele łagodniejsze, a nasze relacje społeczne mniej konfl iktowe. Warto pamiętać, że większe zaangażowanie na rzecz własną niż cudzą dotyczy każdego z nas. Etykieta „egoizm” budzi dość powszechnie oceny negatywne. Mimo to mówi się często „zrób to tak, jak byś to robił dla siebie”, a chodzi nie tylko o wyjątkowe zaangażowanie, ale i wyjątkową solidność i rzetelność. Praco- dawcom często marzy się powiązanie interesów własnych z pracowniczymi, bo jest to zwykle korzystne. A. S. Często nie zdajemy sobie sprawy z konsekwencji własnego egoizmu. Dobro wspólne, jak pastwisko, służyć może wszystkim. I służy, gdy każdy z gospodarzy wypasa na nim jedną krowę. Sielanka kończy się, gdy pojawia się egoistyczna pokusa, by wprowadzić drugą krowę. A gdy tendencja ta nie ma granic, bujne pastwisko przeobraża się w ugór (Hardin, 1968). Egoizm przesłania zdolność antycypacji, więc jego skutki wymykają się spod kon- troli. Bo własna osoba wzbudza szczególne emocje, a  te mogą ograniczać złożoność myślenia. 24 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== Dziecięcy i „dorosły” egocentryzm Dziecięcy i „dorosły” egocentryzm O doświadczaniu siebie – bezwiednym i refl eksyjnym O doświadczaniu siebie – bezwiednym i refl eksyjnym A. S. Świadome Ja zaczyna wyłaniać się dzięki doświadczaniu granic ciała i jego stanów. Dziecko tkwi w swoistym zatopieniu w sferze doznań zmy- słowych, bez możliwości uczynienia siebie przedmiotem poznania i refl eksji. Tego typu jaźń pierwotna to tzw. egocentryzm dziecięcy (Piaget, 1966) – nie- uchronny stan subiektywnej jaźni, pozbawionej świadomości stanów innych ludzi (ich sposobów przeżywania świata czy punktów widzenia). Stopniowo wyodrębnia się pojęcie Ja, które dopiero „za chwilę” da się z czymś porównać. M. J. Staje się to pod warunkiem rozwoju intelektu. To intelekt umoż- liwia operacje porównywania, kategoryzowania, różnicowania, a  przede wszystkim decentracji: zmiany punktu widzenia i perspektywy poznawczej. Własna osoba przykuwa jednak uwagę w  niepomiernie większym stopniu niż inne „fi gury” (Szustrowa, 1976). Co więcej, choć dorosły ma zdolność decentracji, porównywania siebie z innymi, czy innych z sobą, oraz dostrze- gania punktu widzenia innych ludzi, to często popada wtórnie w dziecięcy egocentryzm i  widzi tylko siebie. Dzieje się to pod wpływem „rozlanego” afektu, który sprawia, że nie potrafi my wyjść poza własną jaźń, zdystansować się od własnych przeżyć i  określonej perspektywy spostrzegania sytuacji. Takie stany trzeba odróżnić zarówno od kierowania uwagi na siebie u osób, które są nawykowo egocentryczne, jak i od świadomej koncentracji na sobie w celu dokonania samooceny czy jakiejś innej autorefl eksji. A. S. Uporanie się z  własnym egocentryzmem nie jest łatwe. Własna osoba to wyjątkowy obiekt, łatwo dostępny własnej uwadze. Wobec usta- wicznej dostępności siebie, trudno jest ustrzec się przed egocentryzmem oraz pochodnymi od niego zniekształceniami w spostrzeganiu siebie (Grze- gołowska-Klarkowska, 2009). Każdy jest więc w  jakiejś mierze więźniem własnej jaźni. M. J. Szczęśliwie, człowiek nie jest skazany na ksobność. Rozwija zdol- ności dowolnego zawiadywania uwagą, sterowania nią i dostrzegania „per- spektywy poza Ja” (Reykowski, 1979). Kierowanie uwagi na siebie nie musi mieć charakteru egocentrycznego (jako procesu automatycznego). Może mieć postać celowej koncentracji na sobie, pod wpływem motywacji do autore- fl eksji. Ale to już zupełnie inna właściwość. Egotyzm Egotyzm M. J. Egotyzm – skłonność do przypisywania sobie szczególnej wartości – jest bardzo trudny do opanowania. Po pierwsze dlatego, że ma on „zadaw- nioną”, wczesnodziecięcą genezę. W  typowej (nie patologicznej) rodzinie 25 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw== R A M K A 2 R A M K A 2 WARTOŚĆ KUBKA, KTÓREGO DOTKNĘŁY MOJE USTA WARTOŚĆ KUBKA, KTÓREGO DOTKNĘŁY MOJE USTA Jesteśmy samolubni. To szeroko podzielane przekonanie wiążemy na ogół z innymi, a nie ze sobą. Ale zarówno u siebie, jak i u innych, wiele przejawów ksobności umyka uwadze, a uchwycić je można tylko w toku sprytnie pomyślanych badań eksperymen- talnych. Czy jednak naprawdę takie eksperymenty są potrzebne, skoro i tak wiadomo, że mamy do siebie (na ogół) stosunek wyjątkowo pozytywny? Warto wiedzieć, że liczne przejawy egotyzmu są nader subtelne, niemożliwe do dostrzeżenia, a czasami zgubne. Nadzi- wić się nie możemy samochwalstwu innych i dostrzegamy nieadekwatność ich sądów o sobie, a własne pozytywne myśli o sobie bierzemy za dobrą monetę. Pozytywne myślenie dodaje otuchy, ale może prowadzić do dezorientacji na swój temat, a bywa, że z tego powodu do poważnych pomyłek życiowych. Wszechobecność nieświadomego egotyzmu Prekursor psychologii amerykańskiej, William James, w swym dziele z 1890 roku zwró- cił uwagę na to, że to, co „moje”, wchodzi w skład własnego Ja. W sto lat później liczni badacze wykazali eksperymentalnie, że nawet zupełnie błahe przedmioty mają dla człowieka większą wartość, gdy należą do niego, niż gdy należą do innych ludzi. Gdy w grze komputerowej graczowi przydziela się jakieś ikony, to w dalszej części eksperymentu okazuje się, że podobają mu się one bardziej niż ikony innych graczy. Gdy na początku eksperymentu uczestnicy są częstowani czekoladą czy sokiem bądź dostają gadżety typu pióro, a w dalszej fazie mają za zadanie „handlować” różnymi przedmiotami, to własny kubek czy długopis wyceniają wyżej niż podobne przed- mioty należące do innych graczy. Rozgłos zdobyły badania Josepha Nuttina. W serii badań uczestnicy mieli dokonywać porównań różnych liter alfabetu i wskazywać, która z porównywanych liter jest ładniejsza. Najładniejsze okazały się litery składające się na własne inicjały! Primus Inter Pares i ksobny błąd atrybucji W niektórych eksperymentach aranżowane są sytuacje dotyczące poważniejszych konsekwencji egotyzmu. Jean-Paul Codol wykazał, że gdy w długiej serii prób gracze otrzymują jakieś punkty za osiągnięcia i słyszą, jakie oceny przypadły im samym, a jakie innym graczom, ale nie znają wyników sumarycznych, to w wywiadzie po zakończeniu eksperymentu przypisują sobie najwyższe oceny łączne, choć to nie jest zgodne z faktami. Dobrze udokumentowana jest tendencja, zwana błędem atrybucji przyczyn niepowo- dzeń. Gdy ponosimy porażkę, przychodzą nam do głowy usprawiedliwienia (doraźnymi niedyspozycjami czy przeszkodami), a gdy porażki są udziałem innych, umysł samo- czynnie generuje interpretacje związane z ich ograniczonymi zdolnościami. 26 ##7#52#aSUZPUk1BVC1WaXJ0dWFsbw==
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Rozmowy o rozwoju osobowym
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: