Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00448 007716 18990953 na godz. na dobę w sumie
Rozprawa o metodzie - książka
Rozprawa o metodzie - książka
Autor: Liczba stron: 112
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-283-4906-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> przywództwo
Porównaj ceny (książka, ebook (-35%), audiobook).

Rozprawa o metodzie Kartezjusza jest jednym z najważniejszych traktatów filozoficznych czasów nowożytnych. Aby ułatwić czytanie tego dzieła, Kartezjusz podzielił je na sześć części - rozważania dotyczące nauk, reguł metody, zasad moralnych, dowodów na istnienie Boga i duszy ludzkiej, porządku zagadnień fizycznych i medycznych oraz badań przyrodniczych i własnych pobudek filozoficznych. Rozprawa na pierwszy rzut oka nie przypomina wielkiego traktatu filozoficznego: cechują ją niewielkie rozmiary i przystępny, przyjemny w odbiorze styl pisania: zupełnie jakby zamiarem autora było jak najszybsze zainspirowanie czytelników do własnych przemyśleń.

Właśnie z tego dzieła pochodzi słynne Cogito, ergo sum i właśnie tu Kartezjusz opisał metodę poznawczą opartą na matematyce, która dała solidne podstawy rozwoju najważniejszych nauk ścisłych, włączając w to fizykę czy biologię. Punktem wyjścia Kartezjusza stał się sceptycyzm: odrzucenie wszystkich błędnych przekonań i twierdzeń, na których ludzkość od wieków opierała swoją wiedzę. Zamiast tego zaczął przyjmować tylko to, w co zwątpić nie sposób, co jawiło się rozumowi jako klarowne i wyraźne. Te zasady myślenia, uniwersalne i ponadczasowe, są wciąż aktualne: umożliwiają odkrywanie prawdy i odrzucenie tego wszystkiego, co prawdą nie jest.

Oddajemy Czytelnikowi do rąk najważniejszy traktat Kartezjusza w klasycznym przekładzie Tadeusza Boya-Żeleńskiego. W świecie, w którym jesteśmy zalewani morzem informacji nie zawsze prawdziwych i często nierzetelnie przedstawionych, umiejętność racjonalnego myślenia, kierowania się rozumem i poszukiwania prawdy staje się bardzo cenna. Rozprawa o metodzie jest lekturą, która skłania do zdrowego sceptycyzmu i do własnych przemyśleń. Mimo upływu wieków wciąż inspiruje i wskazuje ścieżkę do poznania prawdy.

Zdrowy rozum jest to rzecz ze wszystkich na świecie najlepiej podzielona, każdy bowiem sądzi, iż jest w nią tak dobrze zaopatrzony, iż nawet ci, których we wszystkim innym najtrudniej jest zadowolić, nie zwykli pragnąć go więcej, niźli posiadają.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Tytuł oryginału: Discours de la méthode Tłumaczenie: Tadeusz Boy-Żeleński ISBN: 978-83-283-4906-3 Projekt okładki: Jan Paluch Materiały graficzne na okładce zostały wykorzystane za zgodą Shutterstock Images LLC. © 2018 by Helion SA Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres http://onepress.pl/user/opinie/rozmet Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. Helion SA ul. Kościuszki 1c, 44-100 Gliwice tel. 32 231 22 19, 32 230 98 63 e-mail: onepress@onepress.pl WWW: http://onepress.pl (księgarnia internetowa, katalog książek) Printed in Poland. • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność Spis tre(cid:258)ci OD T(cid:146)UMACZA ......................................... 7 Rozprawa o metodzie CZ(cid:125)(cid:165)(cid:109) PIERWSZA................................... 31 CZ(cid:125)(cid:165)(cid:109) DRUGA......................................... 41 CZ(cid:125)(cid:165)(cid:109) TRZECIA...................................... 53 CZ(cid:125)(cid:165)(cid:109) CZWARTA.................................... 63 CZ(cid:125)(cid:165)(cid:109) PI(cid:107)TA ........................................... 73 CZ(cid:125)(cid:165)(cid:109) SZÓSTA ....................................... 91 Poleć książkęKup książkę Poleć książkęKup książkę KARTEZJUSZ — ROZPRAWA O METODZIE 31 CZ(cid:125)(cid:165)(cid:109) PIERWSZA Rozs(cid:200)dek jest rzecz(cid:200) ze wszystkich na (cid:258)wiecie najlepiej rozdzie- lon(cid:200), ka(cid:285)dy bowiem s(cid:200)dzi, (cid:285)e jest w ni(cid:200) tak dobrze zaopatrzony, i(cid:285) nawet ci, których we wszystkim innym najtrudniej jest zadowoli(cid:202), nie zwykli pragn(cid:200)(cid:202) go wi(cid:218)cej, ni(cid:285) posiadaj(cid:200). Nie jest prawdopodobne, aby si(cid:218) wszyscy mylili co do tego, raczej (cid:258)wiadczy to, i(cid:285) zdolno(cid:258)(cid:202) dobrego s(cid:200)dzenia i rozró(cid:285)niania prawdy od fa(cid:239)szu, co nazywamy w(cid:239)a(cid:258)nie rozs(cid:200)dkiem lub rozumem, jest z natury równa u wszystkich ludzi. Tak wi(cid:218)c rozbie(cid:285)no(cid:258)(cid:202) s(cid:200)dów nie pochodzi st(cid:200)d, (cid:285)e jedni s(cid:200) roztropniejsi od drugich, ale jedynie st(cid:200)d, i(cid:285) prowadzimy my(cid:258)li nasze rozmaitymi drogami i nie bierzemy pod rozwag(cid:218) tych samych rzeczy. Nie dosy(cid:202) bowiem, aby mie(cid:202) umys(cid:239) bystry, ale najwa(cid:285)niejsza rzecz, aby w(cid:239)a(cid:258)ciwie go stosowa(cid:202). Najwi(cid:218)ksze dusze zdolne s(cid:200) do naj- wi(cid:218)kszych wyst(cid:218)pków, podobnie jak i do najwi(cid:218)kszych cnót, a ci, którzy jedynie bardzo wolno id(cid:200), je(cid:258)li trzymaj(cid:200) si(cid:218) wci(cid:200)(cid:285) prostej drogi, mog(cid:200) posun(cid:200)(cid:202) si(cid:218) o wiele dalej ni(cid:285) ci, którzy biegaj(cid:200), lecz oddalaj(cid:200) si(cid:218) od niej. Co do mnie, nie s(cid:200)dzi(cid:239)em nigdy, aby umys(cid:239) mój by(cid:239) w czym- kolwiek doskonalszy ni(cid:285) umys(cid:239)y ogó(cid:239)u; cz(cid:218)sto nawet pragn(cid:200)- (cid:239)em mie(cid:202) my(cid:258)l równie bystr(cid:200) lub wyobra(cid:283)ni(cid:218) równie jasn(cid:200) i wyra(cid:283)n(cid:200) albo pami(cid:218)(cid:202) równie obszern(cid:200) i przytomn(cid:200) jak nie- którzy inni. A nie znam innych przymiotów, które s(cid:239)u(cid:285)y(cid:239)yby Poleć książkęKup książkę 32 KARTEZJUSZ — ROZPRAWA O METODZIE doskona(cid:239)o(cid:258)ci umys(cid:239)u; co si(cid:218) tyczy bowiem rozumu, czyli roz- s(cid:200)dku, jako (cid:285)e jest to jedyna rzecz, która nas czyni lud(cid:283)mi i odró(cid:285)nia od zwierz(cid:200)t, przypuszczam, i(cid:285) znajduje si(cid:218) ca(cid:239)ko- wity w ka(cid:285)dym z nas, i zmierzam w tym za powszechnym przekonaniem filozofów, którzy twierdz(cid:200), (cid:285)e ró(cid:285)nice stopnia mi(cid:218)dzy jednostkami tego samego gatunku dotycz(cid:200) jedynie ich cech przypadkowych, nigdy za(cid:258) ich formy, czyli istoty. Ale nie waham si(cid:218) powiedzie(cid:202), jak moim zdaniem wiele mia- (cid:239)em szcz(cid:218)(cid:258)cia, i(cid:285) trafi(cid:239)em ju(cid:285) od m(cid:239)odo(cid:258)ci na pewne drogi pro- wadz(cid:200)ce mnie do rozwa(cid:285)a(cid:241) i zasad, z których utworzy(cid:239)em metod(cid:218). Wydaje mi si(cid:218), i(cid:285) przez t(cid:218) metod(cid:218) zdoby(cid:239)em sposób stopniowego pomna(cid:285)ania mojej wiedzy i wzniesienia jej poma(cid:239)u do najwy(cid:285)szego punktu, do którego mierno(cid:258)(cid:202) mego umys(cid:239)u i krótkie trwanie (cid:285)ycia pozwol(cid:200) jej dosi(cid:218)gn(cid:200)(cid:202). Zebra(cid:239)em ju(cid:285) z niej bowiem takie owoce, i(cid:285) — mimo (cid:285)e w s(cid:200)dzie, jaki tworz(cid:218) o sobie, staram si(cid:218) zawsze przechyla(cid:202) raczej w stron(cid:218) nie- ufno(cid:258)ci ni(cid:285) zarozumia(cid:239)o(cid:258)ci i (cid:285)e gdy patrz(cid:218) okiem filozofa na rozmaite dzie(cid:239)a i przedsi(cid:218)wzi(cid:218)cia wszystkich ludzi, nie ma (cid:285)ad- nego niemal, które by mi si(cid:218) nie wydawa(cid:239)o pró(cid:285)ne i bezu(cid:285)y- teczne — mimo to odczuwam najwy(cid:285)sze zadowolenie z post(cid:218)pu, jaki w swoim przekonaniu ju(cid:285) uczyni(cid:239)em w poszukiwaniu prawdy, i czerpi(cid:218) wielkie nadzieje na przysz(cid:239)o(cid:258)(cid:202). Tote(cid:285) je(cid:258)li mi(cid:218)dzy zaj(cid:218)ciami ludzi b(cid:218)d(cid:200)cych jedynie lud(cid:283)mi znajduje si(cid:218) jakie(cid:258), które by(cid:239)oby rzetelnie dobre i wa(cid:285)ne, (cid:258)miem s(cid:200)dzi(cid:202), i(cid:285) jest nim to, które ja wybra(cid:239)em. By(cid:202) mo(cid:285)e jednakowo(cid:285), i(cid:285) si(cid:218) myl(cid:218); mo(cid:285)e to wszystko to jedy- nie troch(cid:218) miedzi i szk(cid:239)a, które bior(cid:218) za z(cid:239)oto i diamenty. Wiem, jak bardzo cz(cid:218)sto ulegamy pomy(cid:239)kom w tym, co nas dotyczy, i jak bardzo powinny wydawa(cid:202) si(cid:218) nam podejrzane Poleć książkęKup książkę KARTEZJUSZ — ROZPRAWA O METODZIE 33 s(cid:200)dy przyjació(cid:239) wówczas, gdy s(cid:200) dla nas przychylne. Jednak b(cid:218)d(cid:218) bardzo rad pokaza(cid:202) w tej rozprawie, jakie s(cid:200) drogi, któ- rymi szed(cid:239)em, i przedstawi(cid:202) swe (cid:285)ycie niby obraz, by ka(cid:285)dy móg(cid:239) o nim s(cid:200)dzi(cid:202) i abym s(cid:239)ysz(cid:200)c powszechne przekonania, jakie si(cid:218) pojawi(cid:200) w tym przedmiocie, zdoby(cid:239) nowy sposób kszta(cid:239)cenia si(cid:218) i do(cid:239)(cid:200)czy(cid:239) go do tych, które mam zwyczaj stosowa(cid:202). Tak wi(cid:218)c zamiarem moim nie jest naucza(cid:202) tu metody, któ- rej ka(cid:285)dy winien si(cid:218) trzyma(cid:202), aby dobrze kierowa(cid:202) swoim rozumem, ale jedynie pokaza(cid:202), w jaki sposób ja stara(cid:239)em si(cid:218) kierowa(cid:202) moim w(cid:239)asnym. Ci, którzy pouczaj(cid:200) innych, musz(cid:200) uwa(cid:285)a(cid:202) si(cid:218) za bieglejszych od tych, którym udzielaj(cid:200) nauk; a je(cid:258)li chybi(cid:200) w najmniejszej rzeczy, zas(cid:239)uguj(cid:200) na nagan(cid:218). Ale skoro przedstawi(cid:218) to pismo jedynie jako histori(cid:218) lub, je(cid:258)li wolicie, jako opowie(cid:258)(cid:202), w której po(cid:258)ród kilku przyk(cid:239)a- dów, które mo(cid:285)na na(cid:258)ladowa(cid:202), znajdzie si(cid:218) te(cid:285) mo(cid:285)e i wiele innych, za którymi s(cid:239)usznie b(cid:218)dzie nie pod(cid:200)(cid:285)a(cid:202), mam nadziej(cid:218), i(cid:285) b(cid:218)dzie ono dla niektórych po(cid:285)yteczne, nie b(cid:218)d(cid:200)c dla nikogo szkodliwe, i (cid:285)e wszyscy oceni(cid:200) pozytywnie m(cid:200) szczero(cid:258)(cid:202). Od samego dzieci(cid:241)stwa karmiono mnie naukami, poniewa(cid:285) za(cid:258) zapewniano mnie, (cid:285)e za ich pomoc(cid:200) mo(cid:285)na zdoby(cid:202) jasn(cid:200) i pewn(cid:200) wiedz(cid:218) o wszystkim, co jest po(cid:285)yteczne dla (cid:285)ycia, (cid:285)ywi(cid:239)em niezmierne pragnienie przyswojenia ich sobie. Ale zaledwie uko(cid:241)czy(cid:239)em ca(cid:239)y ten okres studiów, po up(cid:239)ywie któ- rego zostaje si(cid:218) zazwyczaj przyj(cid:218)tym w poczet uczonych, zupe(cid:239)- nie zmieni(cid:239)em zdanie. Czu(cid:239)em si(cid:218) bowiem udr(cid:218)czony tyloma w(cid:200)tpliwo(cid:258)ciami i b(cid:239)(cid:218)dami, i(cid:285) wydawa(cid:239)o mi si(cid:218), (cid:285)e usi(cid:239)uj(cid:200)c si(cid:218) kszta(cid:239)ci(cid:202), nie osi(cid:200)gn(cid:200)(cid:239)em (cid:285)adnej innej korzy(cid:258)ci jak t(cid:218), i(cid:285) coraz bardziej odkrywa(cid:239)em w(cid:239)asn(cid:200) niewiedz(cid:218). A przecie(cid:285) by(cid:239)em Poleć książkęKup książkę 34 KARTEZJUSZ — ROZPRAWA O METODZIE w jednej z najs(cid:239)awniejszych szkó(cid:239) w Europie, gdzie jak s(cid:200)dzi- (cid:239)em, powinni znale(cid:283)(cid:202) si(cid:218) uczeni ludzie, je(cid:258)li tacy w ogóle istniej(cid:200) w jakimkolwiek miejscu na ziemi. Nauczy(cid:239)em si(cid:218) wszystkiego, czego inni si(cid:218) tam uczyli; a nawet, nie zadowa- laj(cid:200)c si(cid:218) naukami, jakie nam wyk(cid:239)adano, przejrza(cid:239)em wszystkie ksi(cid:218)gi, które mi wpad(cid:239)y w r(cid:218)ce, a które traktowa(cid:239)y o przed- miotach uznanych za najbardziej osobliwe i rzadkie. Zna(cid:239)em przy tym s(cid:200)dy, jakie inni mieli o mnie — nie zauwa(cid:285)y(cid:239)em, aby mnie oceniano ni(cid:285)ej od moich wspó(cid:239)uczniów, mimo i(cid:285) by(cid:239)o ju(cid:285) mi(cid:218)dzy nimi kilku, których przeznaczano, aby zaj(cid:218)li miejsce mistrzów. Wreszcie, wiek nasz wydawa(cid:239) mi si(cid:218) tak kwitn(cid:200)cy i bogaty w bystre umys(cid:239)y jak (cid:285)aden z poprzednich. To pozwala(cid:239)o mi s(cid:200)dzi(cid:202) wszystkich innych wed(cid:239)ug siebie i zro- dzi(cid:239)o prze(cid:258)wiadczenie, i(cid:285) nie ma na (cid:258)wiecie nauki, która by(cid:239)aby taka, jak mi si(cid:218) wcze(cid:258)niej kazano spodziewa(cid:202). Nie przesta(cid:239)em wszelako ceni(cid:202) (cid:202)wicze(cid:241), którymi trudz(cid:200) nas w szko(cid:239)ach. Wiedzia(cid:239)em, (cid:285)e j(cid:218)zyki, jakich ucz(cid:200), potrzebne s(cid:200) dla zrozumienia ksi(cid:200)g staro(cid:285)ytnych; (cid:285)e urok ba(cid:258)ni rozbudza umys(cid:239); (cid:285)e godne pami(cid:218)ci uczynki przekazane przez histori(cid:218) podnosz(cid:200) go, za(cid:258) czytane z rozwag(cid:200), pomagaj(cid:200) w kszta(cid:239)to- waniu s(cid:200)du; (cid:285)e lektura wszelkich dobrych ksi(cid:200)(cid:285)ek jest jak rozmowa z najwybitniejszymi uczonymi minionych wieków b(cid:218)d(cid:200)cymi autorami tych dzie(cid:239), ba, i to nawet rozmowa prze- my(cid:258)lana, w której ods(cid:239)aniaj(cid:200) nam jedynie swe najcenniejsze my(cid:258)li; (cid:285)e wymowa zawiera w sobie moc i pi(cid:218)kno nieporów- nane, a poezja powab i czaruj(cid:200)c(cid:200) s(cid:239)odycz; (cid:285)e nauki matema- tyczne zawieraj(cid:200) pomys(cid:239)y bardzo subtelne i zdolne s(cid:200) wydatnie s(cid:239)u(cid:285)y(cid:202) tak, by zadowoli(cid:202) ciekawych, jak i dla u(cid:239)atwienia wszyst- kich rzemios(cid:239) oraz zmniejszy(cid:202) prac(cid:218) cz(cid:239)owieka; (cid:285)e pisma Poleć książkęKup książkę KARTEZJUSZ — ROZPRAWA O METODZIE 35 traktuj(cid:200)ce o obyczajach zawieraj(cid:200) wiele u(cid:285)ytecznych nauk i zach(cid:218)ty do cnoty; (cid:285)e teologia uczy, jak zdobywa(cid:202) niebo; filo- zofia wskazuje, jak w sposób prawdopodobny mówi(cid:202) o wszyst- kich rzeczach i wzbudza(cid:202) podziw mniej uczonych; (cid:285)e prawo, medycyna i inne nauki przynosz(cid:200) zaszczyt i bogactwa tym, którzy je uprawiaj(cid:200); (cid:285)e wreszcie dobrze jest zbada(cid:202) je wszystkie, nawet najbardziej zabobonne i fa(cid:239)szywe, aby pozna(cid:202) ich praw- dziw(cid:200) warto(cid:258)(cid:202) i ustrzec si(cid:218) przed byciem wprowadzonym przez nie w b(cid:239)(cid:200)d. S(cid:200)dzi(cid:239)em jednak, (cid:285)e ju(cid:285) dosy(cid:202) czasu po(cid:258)wi(cid:218)ci(cid:239)em j(cid:218)zykom, a tak(cid:285)e lekturze ksi(cid:200)g staro(cid:285)ytnych, ich opowiada(cid:241) i ba(cid:258)ni. Rozmawianie bowiem z lud(cid:283)mi minionych wieków to niemal to samo co podró(cid:285)owanie. Dobrze jest wiedzie(cid:202) co(cid:258) o obycza- jach ró(cid:285)nych ludów, aby bardziej zdrowo s(cid:200)dzi(cid:202) o w(cid:239)asnych i aby nie my(cid:258)le(cid:202), (cid:285)e wszystko, co z tym ostatnim jest sprzeczne, jest (cid:258)mieszne i niezgodne z rozumem, jak to maj(cid:200) w zwyczaju s(cid:200)dzi(cid:202) ci, którzy niczego nie widzieli. Ale kiedy zbyt wiele czasu po(cid:258)wi(cid:218)ca si(cid:218) podró(cid:285)owaniu, cz(cid:239)owiek staje si(cid:218) obcy w swoim kraju; a kiedy si(cid:218) jest zbyt ciekawym rzeczy, które si(cid:218) dzia(cid:239)y w minionych wiekach, pozostaje si(cid:218) zazwyczaj nie(cid:258)wiadomym tych, które si(cid:218) dziej(cid:200) wspó(cid:239)cze(cid:258)nie. Prócz tego za spraw(cid:200) opowie(cid:258)ci przedstawiamy sobie jako mo(cid:285)liwe wiele wydarze(cid:241), które takimi wcale nie s(cid:200), a nawet najbardziej wierna historia, je(cid:285)eli nie zmienia i nie pomna(cid:285)a warto(cid:258)ci rze- czy, aby je uczyni(cid:202) bardziej godnymi czytania, pomija prawie zawsze okoliczno(cid:258)ci najbardziej pospolite i najmniej donio- s(cid:239)e, z czego wynika, i(cid:285) reszta nie wydaje si(cid:218) taka, jaka jest, i (cid:285)e ci, którzy wzoruj(cid:200) swoje obyczaje na przyk(cid:239)adach st(cid:200)d Poleć książkęKup książkę 36 KARTEZJUSZ — ROZPRAWA O METODZIE czerpanych, sk(cid:239)onni s(cid:200) (cid:239)atwo popa(cid:258)(cid:202) w szale(cid:241)stwa paladynów z romansów i podejmowa(cid:202) si(cid:218) zamiarów, które przerastaj(cid:200) ich si(cid:239)y. Ceni(cid:239)em wysoko wymow(cid:218) i by(cid:239)em rozkochany w poezji, ale s(cid:200)dzi(cid:239)em, i(cid:285) jedna i druga s(cid:200) raczej darami umys(cid:239)u ni(cid:285) owo- cami studiów. Ci, którzy s(cid:200) najlepsi w rozumowaniu i najw(cid:239)a- (cid:258)ciwiej porz(cid:200)dkuj(cid:200) my(cid:258)li, aby odda(cid:202) je nast(cid:218)pnie jasno i zrozu- miale, zawsze mog(cid:200) najlepiej przekona(cid:202) o swoich pogl(cid:200)dach, chocia(cid:285)by mówili jedynie gwar(cid:200) ludow(cid:200) i nigdy nie uczyli si(cid:218) retoryki; ci za(cid:258), którzy maj(cid:200) pomys(cid:239)y najbardziej powabne i umiej(cid:200) je wyrazi(cid:202) z najwi(cid:218)kszym wdzi(cid:218)kiem i kunsztem, byliby najwi(cid:218)kszymi poetami, nawet gdyby sztuka poetycka by(cid:239)a im zupe(cid:239)nie obca. Upodoba(cid:239)em sobie zw(cid:239)aszcza nauki matematyczne, dla pew- no(cid:258)ci i oczywisto(cid:258)ci ich racji, ale nie dostrzega(cid:239)em jeszcze w(cid:239)a(cid:258)ciwego ich u(cid:285)ytkowania, a s(cid:200)dz(cid:200)c, i(cid:285) s(cid:239)u(cid:285)(cid:200) jedynie umiej(cid:218)t- no(cid:258)ciom mechanicznym, dziwi(cid:239)em si(cid:218), (cid:285)e skoro ich podstawy s(cid:200) tak mocne i sta(cid:239)e, nie zbudowano na nich czego(cid:258) bardziej podnios(cid:239)ego. Przeciwnie za(cid:258), pisma staro(cid:285)ytnych pogan trak- tuj(cid:200)ce o obyczajach porównywa(cid:239)em do pa(cid:239)aców bardzo oka- za(cid:239)ych i wspania(cid:239)ych, ale zbudowanych jedynie na piasku i b(cid:239)ocie. Wynosz(cid:200) bardzo wysoko cnoty i ukazuj(cid:200) je jako godne czci ponad wszystko na (cid:258)wiecie, ale dostatecznie nie ucz(cid:200), jak je pozna(cid:202), i cz(cid:218)sto to, co nazywaj(cid:200) tak pi(cid:218)knie, jest jedynie nieczu(cid:239)o(cid:258)ci(cid:200) lub pych(cid:200), lub rozpacz(cid:200), lub ojcobójstwem. Mia(cid:239)em szacunek dla teologii i zabiega(cid:239)em jak nikt inny, aby pozyska(cid:202) sobie niebo, ale dowiedziawszy si(cid:218) jako rzeczy bar- dziej pewnej, (cid:285)e droga do niego tak samo jest otwarta dla Poleć książkęKup książkę KARTEZJUSZ — ROZPRAWA O METODZIE 37 najbardziej nieo(cid:258)wieconych, jak i dla najbardziej uczonych, i (cid:285)e prawdy objawione, które tam prowadz(cid:200), przekraczaj(cid:200) nasz(cid:200) zdolno(cid:258)(cid:202) pojmowania, nie odwa(cid:285)y(cid:239)bym si(cid:218) podda(cid:202) ich memu s(cid:239)abemu rozumowaniu i my(cid:258)la(cid:239)em, (cid:285)e aby podj(cid:200)(cid:202) takie badanie z pomy(cid:258)lnym skutkiem, trzeba by mie(cid:202) jak(cid:200)(cid:258) nadzwyczajn(cid:200) pomoc nieba i by(cid:202) czym(cid:258) wi(cid:218)cej ni(cid:285) cz(cid:239)owiekiem. Nie powiem nic wi(cid:218)cej o filozofii ponad to, i(cid:285) widz(cid:218), (cid:285)e uprawia(cid:239)y j(cid:200) najdoskonalsze umys(cid:239)y, jakie tylko istnia(cid:239)y w ci(cid:200)gu wieków, i (cid:285)e mimo to nie znajduje si(cid:218) w niej jeszcze (cid:285)adnej tezy, o któr(cid:200) by si(cid:218) nie spierano, która by wi(cid:218)c tym samym nie by(cid:239)a w(cid:200)tpliwa; nie by(cid:239)em na tyle zarozumia(cid:239)y, aby spo- dziewa(cid:202) si(cid:218), (cid:285)e lepiej w tym powiedzie mi si(cid:218) ani(cid:285)eli innym. Rozwa(cid:285)ywszy przy tym, ile bywa ró(cid:285)nych pogl(cid:200)dów dotycz(cid:200)- cych tego samego przedmiotu bronionych przez ludzi uczo- nych, podczas gdy nie wi(cid:218)cej przecie(cid:285) ni(cid:285) jeden mo(cid:285)e by(cid:202) prawdziwy, os(cid:200)dzi(cid:239)em jednak niemal jako fa(cid:239)szywe wszystko, co by(cid:239)o tylko prawdopodobne. Co do innych za(cid:258) nauk: wskutek tego, (cid:285)e w znacznej mierze czerpi(cid:200) zasady swoje z filozofii, s(cid:200)dzi(cid:239)em, (cid:285)e nie mo(cid:285)na by(cid:239)o zbudowa(cid:202) niczego trwa(cid:239)ego na podstawach tak niepewnych. Przy tym ani honory, ani zyski, jakie obiecuj(cid:200), nie wystarcza(cid:239)y, aby mnie sk(cid:239)oni(cid:202) do ich studiowania. Nie by(cid:239)em, Bogu dzi(cid:218)ki, w po(cid:239)o(cid:285)eniu, które by mnie zmusza(cid:239)o w celu poprawy mego losu czyni(cid:202) rzemios(cid:239)o z nauki, za(cid:258) mimo i(cid:285) nie g(cid:239)osz(cid:218) na wzór cyników pogardy dla s(cid:239)awy, nie zabiega(cid:239)em o t(cid:218), któr(cid:200) mog(cid:239)em zdoby(cid:202) jedynie za pomoc(cid:200) fa(cid:239)szywych tytu(cid:239)ów. Wreszcie odno(cid:258)nie do nauk okultystycznych s(cid:200)dzi(cid:239)em, i(cid:285) dostatecznie znam ich warto(cid:258)(cid:202), aby si(cid:218) nie da(cid:202) oszuka(cid:202) ani obietnicami alchemika, ani przepowiedniami astrologa, ani szalbierstwami Poleć książkęKup książkę 38 KARTEZJUSZ — ROZPRAWA O METODZIE magika, ani sztuczkami lub przechwa(cid:239)kami kogokolwiek, kto chce uwa(cid:285)a(cid:202) si(cid:218) za m(cid:200)drzejszego, ni(cid:285) jest. Dlatego te(cid:285) skoro tylko wiek pozwoli(cid:239) mi uniezale(cid:285)ni(cid:202) si(cid:218) od mych nauczycieli, porzuci(cid:239)em zupe(cid:239)nie zg(cid:239)(cid:218)bianie nauk. I postanowiwszy nie szuka(cid:202) ju(cid:285) innej wiedzy prócz tej, jak(cid:200) móg(cid:239)bym znale(cid:283)(cid:202) w samym sobie lub te(cid:285) w wielkiej ksi(cid:218)dze (cid:258)wiata, wykorzysta(cid:239)em pozosta(cid:239)e m(cid:239)ode lata na podró(cid:285)e, ogl(cid:200)- danie dworów i wojsk, poznawanie ludzi ró(cid:285)nych usposobie(cid:241) i stanów, gromadzenie rozmaitych do(cid:258)wiadcze(cid:241), sprawdzanie samego siebie w przygodach, jakie mi zsy(cid:239)a los, a wsz(cid:218)dzie na zastanawianie si(cid:218) nad nasuwaj(cid:200)cymi si(cid:218) problemami w taki sposób, i(cid:285) móg(cid:239)bym wyci(cid:200)gn(cid:200)(cid:202) z nich jak(cid:200)(cid:258) korzy(cid:258)(cid:202). Zdawa(cid:239)o mi si(cid:218) bowiem, i(cid:285) mog(cid:218) znale(cid:283)(cid:202) o wiele wi(cid:218)cej prawdy w rozu- mowaniach, jakie ka(cid:285)dy przeprowadza w odniesieniu do spraw, które mu s(cid:200) bliskie i których wynik musi go ukara(cid:202) nieba- wem, je(cid:258)li je (cid:283)le os(cid:200)dzi(cid:239), ani(cid:285)eli w tych, które przeprowadza(cid:239) w swojej pracowni uczony odno(cid:258)nie do spekulacji niedaj(cid:200)- cych (cid:285)adnego skutku i pozostaj(cid:200)cych bez innych nast(cid:218)pstw, jak chyba to tylko, i(cid:285) wydob(cid:218)dzie on z nich mo(cid:285)e tym wi(cid:218)cej chluby, im dalsze b(cid:218)d(cid:200) od pospolitego rozs(cid:200)dku, a to z tego powodu, i(cid:285) musia(cid:239) u(cid:285)y(cid:202) wi(cid:218)cej dowcipu i pomys(cid:239)owo(cid:258)ci, aby im nada(cid:202) cechy prawdopodobie(cid:241)stwa. Ja za(cid:258) pragn(cid:200)(cid:239)em zaw- sze bardzo gor(cid:200)co nauczy(cid:202) si(cid:218) rozró(cid:285)nia(cid:202) prawd(cid:218) od fa(cid:239)szu, aby stopniowo wyra(cid:283)nie rozpoznawa(cid:202) me czyny i pewnie kroczy(cid:202) przez (cid:285)ycie. Prawda, i(cid:285) gdy tak przygl(cid:200)da(cid:239)em si(cid:218) obyczajom innych ludzi, nie znajdowa(cid:239)em niczego, na czym móg(cid:239)bym si(cid:218) oprze(cid:202), a zauwa(cid:285)y(cid:239)em w nich niemal tyle rozbie(cid:285)no(cid:258)ci, co wcze(cid:258)niej w pogl(cid:200)dach filozofów. Dlatego najwi(cid:218)ksz(cid:200) korzy(cid:258)ci(cid:200), jaka st(cid:200)d Poleć książkęKup książkę KARTEZJUSZ — ROZPRAWA O METODZIE 39 dla mnie wynik(cid:239)a, by(cid:239)o to, i(cid:285) widz(cid:200)c wiele rzeczy, które jak- kolwiek wydaj(cid:200) si(cid:218) nam bardzo (cid:258)mieszne i niedorzeczne, ciesz(cid:200) si(cid:218) mimo to powszechnym uznaniem i powa(cid:285)aniem innych wielkich narodów, nauczy(cid:239)em si(cid:218), aby nie wierzy(cid:202) zbyt pewnie w nic, o czym przekonywa(cid:239) mnie jeden przyk(cid:239)ad i obyczaj. W ten sposób uwalnia(cid:239)em si(cid:218) od wielu b(cid:239)(cid:218)dów, które mog(cid:200) zaciemnia(cid:202) nasze (cid:258)wiat(cid:239)o przyrodzone (lumière naturelle) i os(cid:239)a- bia(cid:202) nasz(cid:200) zdolno(cid:258)(cid:202) pojmowania. Lecz sp(cid:218)dziwszy kilka lat na studiowaniu w ten sposób w ksi(cid:218)dze (cid:258)wiata i zdobywaniu nie- jakiego do(cid:258)wiadczenia, postanowi(cid:239)em pewnego dnia zag(cid:239)(cid:218)bi(cid:202) si(cid:218) równie(cid:285) w samego siebie i u(cid:285)y(cid:202) wszelkich si(cid:239) mojego umy- s(cid:239)u, aby wybra(cid:202) drogi, którymi nale(cid:285)a(cid:239)o kroczy(cid:202). Uda(cid:239)o mi si(cid:218) to, jak s(cid:200)dz(cid:218), o wiele lepiej, ni(cid:285) gdybym nigdy nie opu(cid:258)ci(cid:239) ani mego kraju, ani moich ksi(cid:200)(cid:285)ek. Poleć książkęKup książkę 40 KARTEZJUSZ — ROZPRAWA O METODZIE Poleć książkęKup książkę
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Rozprawa o metodzie
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: