Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00859 006463 13852306 na godz. na dobę w sumie
Rozwój biologii i medycyny w świetle zasady demokratycznego państwa prawnego - ebook/pdf
Rozwój biologii i medycyny w świetle zasady demokratycznego państwa prawnego - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 438
Wydawca: C. H. Beck Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-8158-066-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> prawo i podatki
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Celem oddanej w ręce czytelnika monografii jest przedstawienie krytycznej oceny zgodności regulacji normatywnych oraz praktyk medycznych w zakresie powstawania, trwania i kresu życia ludzkiego z zasadą demokratycznego państwa prawnego, której treść na gruncie polskiego prawa została zrekonstruowana w oparciu o egzegezę przepisów prawnych oraz analizę orzecznictwa i jurysprudencji. Szczególną uwagę poświęcono propozycjom de lege ferenda, zmierzającym do usunięcia szczególnie jaskrawych przypadków naruszenia zasady demokratycznego państwa prawnego przez obowiązujące regulacje bądź też przez milczenie ustawodawcy w najbardziej istotnych kwestiach biomedycznych.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Rozdział I. Rekonstrukcja koncepcji demokratycznego państwa prawnego § 1. Wprowadzenie Polski ustrojodawca, wpisując zasadę państwa prawnego do Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej z 1952 r. w drodze ustawy nowelizującej z 29.12.1989 r. nie stworzył nowej instytucji, ale zdecydował się na wprowa- dzenie do porządku konstytucyjnego zasady ugruntowanej już zarówno w pi- śmiennictwie, jak porządku konstytucyjnego innych państw: Republiki Fede- ralnej Niemiec, gdzie zasadę tę wyrażono explicite, czy też krajów anglosaskich, gdzie obowiązuje ona implicite. Z założenia, że ustawodawcy przysługuje przy- miot racjonalności wynika, iż dorobek doktryny obejmujący zagadnienie de- mokratycznego państwa prawnego był ustrojodawcy znany i przezeń apro- bowany. W pierwszym okresie funkcjonowania w porządku prawnym zasady państwa prawnego, szczególna rola przypadła Trybunałowi Konstytucyjnemu, którego zadaniem stało się dokonanie prawidłowej egzegezy tej zasady, w spo- sób jednak na tyle powściągliwy, by nie zastępować ustawodawcy w proce- sie stanowienia norm. Forma państwa prawnego, określona w Konstytucji RP wskazuje, że ustrojodawca w dużej mierze potwierdził zasady o charakterze szczegółowym, wyinterpretowane przez TK z zasady państwa prawnego. Przedstawiona próba rekonstrukcji koncepcji demokratycznego państwa prawnego, przyjętej na gruncie polskiego porządku prawnokonstytucyjnego opierać się będzie na analizie judykatury, dorobku polskiej doktryny i nauki prawa, ale zostanie również pogłębiona o filozoficzne podstawy, które nadają tej instytucji specyficzną treść. Efektem tych badań będzie rekonstrukcja jury- dycznej, doktrynalnej oraz filozoficznej definicji państwa prawnego, która sta- nie się wstępem do rozważań nad zakresem jej realizacji w porządku prawnym Rzeczypospolitej Polskiej, w kontekście rozwoju biologii i medycyny. 1 Rozdział I. Rekonstrukcja koncepcji demokratycznego... § 2. Filozoficzna podbudowa koncepcji demokratycznego państwa prawnego Nie ulega wątpliwości, iż rozważania nad istotą państwa i obowiązujących w nim norm prawnych stanowiły obiekt zainteresowania filozofii, a więc i na- uki sensu largo, od momentu jej powstania. Już pierwsi myśliciele formuło- wali tezy dotyczące zasad społecznych zachowań człowieka oraz idei państwa i prawa, niekiedy stanowiące źródło inspiracji dla później formułowanych dok- tryn politycznych i prawnych. Szczególną rolę w rozwoju tych doktryn ode- grał dorobek myśli antycznej1. Trudność badawcza polega jednak na tym, iż poglądy pierwszych filozofów znane są często niemal wyłącznie z późniejszych relacji, co utrudnia oddzielenie oryginalnych rozważań od powstałych później uzupełnień czy zniekształceń. Pierwsze teorie poszukiwały uzasadnienia dla bytu państwa i prawa w in- terwencji bóstwa2, aby od VI w. p.n.e. do połowy XIII w. n.e. stopniowo unie- zależniać się od teologicznej ontologii na rzecz badań nad porządkiem praw- nym tworzonym przez człowieka (humanus legislator)3. Jednocześnie tworzył się podział teorii prawa na te, które stawiały przed normami postulaty doty- czące ich treści oraz te, które takich postulatów nie wysuwały. Do pewnego stopnia podział ten powiązany był z aksjologicznymi czy teologicznymi zało- żeniami twórców poszczególnych doktryn. Doktryny należące do pierwszego rodzaju miały charakter idealistyczny bądź teologiczny, podczas gdy doktryny drugiego typu nosiły charakter materialistyczny. Do pierwszej grupy teorii zaliczyć można późniejszą szkołę prawa natury oraz koncepcję praworządności materialnej, natomiast do drugiej grupy – po- zytywistyczną szkołę prawa wraz z koncepcją praworządności formalnej. Te dwa nurty filozofii prawa, pozostające względem siebie w sprzeczności, leżą u podstaw zasady demokratycznego państwa prawnego w jego dzisiejszym rozumieniu, która zgodnie z dialektyką Hegla stanowi ich syntezę. Formalne ramy działalności państwa, postulowane przez pozytywistyczną zasadę recht- staat (rule of law), stanowiącą pierwowzór zasady państwa prawnego, zostały wypełnione i uzupełnione przez materialne gwarancje, wartości i zasady, po- stulowane przez szkoły prawa natury. 1 W. Kornatowski, Rozwój pojęć o państwie w starożytnej Grecji, Warszawa 1950, s. 9. 2 J. Wolski, Historia Powszechna – Starożytność, Warszawa 1996, s. 70; Kodeks Hammura- biego, http://www.pistis.pl/biblioteka/Hammurabiego 20kodeks.pdf (dostęp: 11.11.2018 r.). 3 Marsyliusz z Padwy, Defensor Pacis, Kęty 2006, s. 75. 2 § 2. Filozoficzna podbudowa koncepcji... F. Hayek początków koncepcji rule of law doszukiwał się w twórczości dziewiętnastowiecznych liberałów, niemniej, jej zaczyn widać wyraźnie już u J. Locke a, J.J. Rousseau i C. Montesquieu. Teorie suwerenności, umowy spo- łecznej, podziału i wzajemnego ograniczania się władzy, czy wreszcie pod- dania rządzących prawu stały się zrębem, osią sformułowanej w dziewięt- nastym wieku koncepcji państwa prawnego. Dziewiętnastowieczni liberalni myśliciele (zwłaszcza niemieccy), czerpiąc z bogatego dorobku angielskich fi- lozofów prawa, a także opierając się na osiemnastowiecznych pracach Mon- teskiusza i Rousseau, po raz pierwszy połączyli luźno dotychczas powiązane elementy w jedną, spójną teorię, której celem było zabezpieczenie obywatela przed samowolą administracji. Rozważania teoretyczne stały się podbudową do rozwoju zasady państwa prawnego w wymiarze ustrojowym, przy czym pierwotnie państwo prawne opierało się na koncepcji praworządności formal- nej, która dla uznania normy za obowiązującą wymaga wyłącznie prawidło- wego ustanowienia, natomiast nie określa wymogów co do jej treści. Założe- nie to uległo całkowitej kompromitacji w rzeczywistości ustrojowej III Rzeszy. Z tych przyczyn formalne gwarancje państwa prawnego zostały uzupełnione o gwarancje materialne, a sama zasada uzyskała dodatkowy, znaczący element, wyrażający się w nowej nazwie: demokratyczne państwo prawne. I. Koncepcja suwerena i umowy społecznej Pierwszą pełną koncepcję, suwerena, a więc podmiotu, który posiada pier- wotne (przynależne z natury) uprawnienie do stanowienia prawa w państwie, był Marsyliusz z Padwy4. Zdaniem Marsyliusza, prawo powinno pochodzić od suwerennego, pozba- wionego jakichkolwiek ograniczeń ludu (humanus legislator)5. Tak zdefinio- wany ustawodawca może w sposób dowolny kształtować porządek prawny, a granicą jego obowiązywania jest sprzeczność z regułą wiecznego zbawie- nia6. Funkcjonowanie prawa oparte jest zatem wyłącznie na przesłankach for- malnych – prawem jest wola ustawodawcy, zaopatrzona w sankcję przymusu i w odpowiedni sposób ogłoszona, niemniej dobre ustawy to takie, które po- 4 T. Manteuffel, Historia Powszechna – Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 331; G. Seidler, Przedmarksowska myśl polityczna, Kraków 1985, s. 355–356. 5 Marsyliusz z Padwy, Defensor, s. 76. 6 A. Wójtowicz, Model władzy państwowej Marsyliusza z Padwy, Katowice 1977, s. 82; Mar- syliusz z Padwy, Defensor, s. 158. 3 Rozdział I. Rekonstrukcja koncepcji demokratycznego... chodzą od całego ludu i zostały ustanowione dla korzyści państwa i ogółu oby- wateli. Marsyliusz dopuszczał delegację uprawnień ustawodawczych, pod warun- kiem jednak, że zostaną one przekazane wyłącznie na określony ściśle czas i w ściśle określonym celu7. Porządek prawny pełnić miał rolę gwarancji osiągnięcia sprawiedliwości i dobra powszechnego. Ustawa, wolna od namiętności, oparta na doświad- czeniu wielu ludzi i epok w sposób oczywisty musi przewyższać samowolę władcy8. Marsyliusz zdawał sobie sprawę z ograniczeń związanych z tworze- niem prawa przez lud; szczególną rolę w procesie ustawodawczym przewidu- jąc dla uczonych i ekspertów, którzy w imieniu ludu mieliby przygotowywać projekty ustaw i poszukiwać korzystnych rozwiązań. Rozważania nad funkcjonowaniem państwa w teorii Marsyliusza zajmują poślednie miejsce; rząd, do którego ustanawiania i usuwania powołany jest wyłącznie ustawodawca9 pełnić ma jedynie funkcję strażnika i wykonawcy prawa. Forma rządu ma znaczenie drugorzędne, powinien on natomiast być oparty na prawie i powołany do jego strzeżenia10. Rodzaj ustroju powinien być dostosowany do woli większości ludu, do warunków historycznych oraz geograficznych11. W tym postulacie można dostrzec zalążek późniejszej teorii Montesquieu o konieczności dostosowania prawa i ustroju do tzw. ducha praw, a więc konkretnych warunków historycznych i kulturowych. Marsyliusz dostrzegał niebezpieczeństwo nadużyć, związane z delegacją władzy wykonawczej na rzecz rządu; metodą ograniczenia swobody decyzyj- nej władzy wykonawczej miała być jak najszersza i najbardziej szczegółowa reglamentacja życia społecznego przez ustawodawcę. Marsyliusz postulował, w przypadku przekroczenia prawa przez rząd, zawieszenie winnych w urzę- dowaniu i wykonanie kary12, bowiem wykonanie kary na urzędującym może wzbudzić wątpliwości co do podmiotu rzeczywiście sprawującego władzę. Kontrola rządu mogła obejmować nie tylko legalność jego funkcjonowania, ale mogła przebiegać także z punktu widzenia innych zasad, na przykład tele- ologicznych13. 7 Marsyliusz z Padwy, Defensor, s. 76. 8 Tamże, s. 69–70; A. Wójtowicz, Model, s. 55–56. 9 A. Wójtowicz, Model, s. 53. 10 Marsyliusz z Padwy, Defensor, s. 90–91. 11 A. Wójtowicz, Model, s. 67. 12 Tamże, s. 57. 13 Marsyliusz z Padwy, Defensor, s. 114. 4 § 2. Filozoficzna podbudowa koncepcji... Jurysdykcji państwowej powinni podlegać wszyscy obywatele, natomiast wyłączenie jednostki spod jurysdykcji może nastąpić jedynie w drodze decyzji ustawodawcy. W przedstawionej koncepcji Marsyliusza można odnaleźć zalążki dziewięt- nastowiecznej pozytywistycznej teorii państwa prawa, a także teorii suweren- ności ludu czy poddania administracji państwowej prawom powszechnym. Do dorobku Marsyliusza z Padwy nawiązywał J. Bodin, tworząc teoretyczną podbudowę dla rządów absolutnych, gdzie całość władzy skupiona jest w ręku niczym nieskrępowanego stojącego ponad prawem monarchy. Bodin zapropo- nował minimalistyczną definicję prawa, opartą na kluczowym elemencie jego teorii, dotyczącym suwerena. Prawo według Bodina jest wolą suwerena, której wykonanie zabezpieczone jest przymusem; prawem są rozkazy tego, kto po- siada władzę nad wszystkimi bez wyjątku14. W stanowieniu prawa tak zdefinio- wany suweren nie jest w żaden sposób skrępowany, nie ograniczają go również wydane przez niego samego akty, które może w dowolny sposób zmieniać. Pra- wodawstwo ma charakter podstawowego uprawnienia suwerena, natomiast wszystkie pozostałe prerogatywy władcy stanowią konsekwencję kompetencji ustawodawczej. Bodin twierdził, że władza pochodzi od ludu, choćby była ab- solutna, niemniej w praktyce lud byłby pozbawiony wpływu na osobę władcy, który nie tylko nie może być poddany prawom, ale także nie jest związany wła- snymi ustawami czy obietnicami. Zdaniem Bodina sam fakt podległości suwe- rena jakimkolwiek prawom musi go unicestwić. Hierarchia źródeł prawa obejmuje znajdujące się na pierwszym miejscu prawo boskie, następnie ustawy władcy, zwyczaje, edykty urzędników i doku- menty prywatne. Edykty urzędnicze obowiązują wyłącznie obywateli podle- głych władzy urzędnika, który je wydał, natomiast ich ważność uzależniona jest od niesprzeczności z ustawami oraz edyktami urzędników wyższego szczebla. Bodin sprzeciwiał się zmianom prawa, stwierdzając, iż lepiej jest znosić niesprawiedliwość ustawy, niż ją nagle zmienić. W szczególności za niebez- pieczne uważał zmiany przepisów regulujących funkcjonowanie organów wła- dzy. Bodin, będąc zwolennikiem praworządności w ujęciu formalnym, nakazy- wał posłuszeństwo wszystkim normom, także niesprawiedliwym, dopuszcza- jąc jedynie możliwość ustąpienia ze stanowiska przez urzędników jako oznakę protestu wobec takich norm. Koncepcja Bodina stanowiła uzasadnienie dla istnienia i funkcjonowania monarchii absolutnych, tworząc filozoficzne podstawy dla skupienia pełni wła- 14 J. Bodin, Sześć ksiąg o Rzeczypospolitej, Warszawa 1958, s. 88–89. 5 Rozdział I. Rekonstrukcja koncepcji demokratycznego... dzy w rękach władcy, niepoddanego jakiejkolwiek kontroli. Suweren w teo- rii Bodina stawał się niejako ucieleśnieniem państwa, a uwaga o pochodzeniu władzy monarchy od ludu, wobec braku jakiegokolwiek wpływu na jego osobę i działania, pozostawała bez znaczenia praktycznego. W przeciwieństwie do Marsyliusza, który postulował poddanie wszystkich, zarówno obywateli, jak i urzędników, rządom prawa ustanowionego przez suwerena, Bodin wykluczał posłuszeństwo suwerena prawom, w ten sposób tworząc w systemie prawnym swoisty wyłom, osłabiający jego funkcjonowanie. Do kręgu teoretyków państwa i prawa, sankcjonujących istnienie monar- chii absolutnych, zaliczyć można również T. Hobbesa, twórcę oryginalnej kon- cepcji umowy społecznej, wchodzącej w skład szerszej teorii suwerenności. Zgodnie z przyjętymi przez Hobbesa założeniami, stan natury był pełen chaosu i przemocy, a prawa z uwagi na brak sankcji państwowej nie były re- spektowane15. Ludzie żyli, popychani do działania przez dwa dążenia: do wła- dzy i do bezpieczeństwa. Podejmując decyzje starali się pogodzić te sprzeczne pragnienia, zdobywając władzę nad innymi i skłaniając się do wybierania mo- ralnego zła dla swojej korzyści16. Jednocześnie każdy człowiek dysponował równą mocą, co powodowało, że mógł wyrządzać największe zło17. W stanie natury „życie człowieka jest samotne, biedne, bez słońca, zwierzęce i krótkie”18. Opisany stan rzeczy był na tyle niestabilny i uciążliwy, iż ludzie postano- wili zawrzeć umowę społeczną, która miała uregulować ich wzajemne relacje. Trzonem umowy społecznej stało się przekazanie pełni swoich uprawnień su- werenowi w zamian za zapewnienie bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrz- nego19. Tym kontraktem, co Hobbes podkreślał wielokrotnie20, suweren nie jest jednak związany. Jedyną podstawą i uzasadnieniem sprawowania władzy jest posiadanie przez suwerena siły, wystarczającej do zapewnienia poddanym bezpieczeń- stwa. W przypadku jej utraty, prawo przestaje obowiązywać, a obywatele są zwolnieni z obowiązku posłuszeństwa wobec władzy państwowej; umowa spo- łeczna przestaje bowiem wiązać strony21. Hobbes nie dopuszczał jednak możli- 15 Z. Kędzia, Burżuazyjna koncepcja praw człowieka, Wrocław–Warszawa 1980, s. 29; Z. Wój- cik, Historia Powszechna – Wiek XVI–XVII, Warszawa 1995, s. 546–547. 16 R. Tokarczyk, Hobbes. Zarys żywota i myśli, Lublin 1998, s. 87. 17 Tamże, s. 76. 18 Tamże, s. 110. 19 Tamże, s. 84. 20 Tamże, s. 105. 21 T. Hobbes, Lewiatan, Warszawa 1954, s. 147. 6 § 2. Filozoficzna podbudowa koncepcji... wości wypowiedzenia przez poddanych posłuszeństwa władzy, stwierdzając, iż władca może pozbawić życia tych, którzy występują przeciwko jego panowa- niu, a poddany jest zwolniony z posłuszeństwa jedynie wtedy, gdy posłuszeń- stwo bezpośrednio zagraża jego życiu22. Pomimo tak szerokiego zakresu wła- dzy przekazanej suwerenowi Hobbes twierdził, że interes poddanych pozostaje zabezpieczony, gdyż dobro ludu i dobro władcy są tożsame23. Podsumowując teorię państwa Hobbesa należy stwierdzić, iż głównym jej celem było uzasadnienie istnienia władzy absolutnej24. Jego poglądy rażą współczesnego czytelnika całkowitym brakiem krytycyzmu wobec koncepcji wyposażonego w pełną władzę nad życiem poddanych suwerena. Twierdzenie, że dobro władcy i ludu są tożsame, jest wprawdzie logicznie bez zarzutu, nie- mniej praktyka funkcjonowania społeczeństwa państwowego pozostaje w ja- skrawej z nim sprzeczności, o czym sam Hobbes z pewnością wiedział. J. Locke przedstawił odmienną od Hobbesa koncepcję stanu przedpaństwo- wego, co stało się przyczynkiem do wyłożenia oryginalnej teorii umowy spo- łecznej. W stanie natury panowały zdaniem Locke’a wolność, równość i spo- kój25, a ludzie byli zobowiązani do powstrzymania się od wyrządzania krzywdy innym, prawo natury bowiem nakazywało wszystkim pokój i zachowanie ro- dzaju ludzkiego26. Locke wyróżnił dwa uprawnienia, wywodzące się z prawa na- tury: prawo do ukarania przestępcy oraz roszczenie o naprawienie wyrządzo- nej szkody27. Do niezbywalnych praw podmiotowych, istniejących już w stanie natury i przysługujących wszystkim ludziom, Locke zaliczył prawo do życia, prawo wolności i własności28. Do zawarcia umowy społecznej i utworzenia państwowości zmusiły ludzi brak autorytetu, mogącego rozsądzać ich spory oraz chęć uniknięcia wystą- pienia stanu wojny z innymi jednostkami29. Wolność człowieka w stanie na- tury polega na niepodleganiu żadnej władzy, oprócz władzy prawa natury, na- tomiast wolność człowieka w społeczeństwie „sprowadza się do niepodlega- nia żadnej innej władzy ustawodawczej, a tylko tej powołanej na mocy zgody we wspólnocie, ani też panowaniu czyjejkolwiek woli, ani ograniczeniom ja- 22 Tamże, s. 192. 23 Tamże, s. 309. 24 Z. Kędzia, Burżuazyjna, s. 33. 25 J. Locke, Dwa traktaty o rządzie, Warszawa 1992, s. 165. 26 Tamże, s. 167. 27 Tamże, s. 168. 28 E. Rostworowski, Historia Powszechna – Wiek XVIII, Warszawa 1994, s. 289. 29 J. Locke, Dwa traktaty, s. 177. 7 Rozdział I. Rekonstrukcja koncepcji demokratycznego... kiegokolwiek prawa innego niż to, które uchwali legislatywa zgodnie z pokła- danym w niej zaufaniem”30. Locke przeprowadził krytykę teorii wyłożonej przez Hobbesa, wskazując, iż w państwie nie może być osób, które nie są poddane prawu31; suweren musi być im również posłuszny, ponieważ jest stroną umowy społecznej. W pole- mice z poglądami swojego rodaka Locke stwierdził, że umowa społeczna oparta na całkowitym poddaniu się suwerenowi, który dodatkowo nie jest nią zwią- zany, staje się aktem nieracjonalnym. Opisywany przez Hobbesa pierwotny stan chaosu nie różni się od sytuacji, w której życie i majątek jednostek za- leżą od swobodnej decyzji suwerena. Władca absolutny wstępuje w stan wojny z obywatelami, ponieważ z jego prerogatyw wynika, że zamierza pozbawić poddanych życia i majątku. Na opisie umowy społecznej Locke oparł swoją teorię suwerena, którym jego zdaniem jest lud, powołujący władzę ustawodawczą, której podstawowym celem jest stanowienie reguł sprawiedliwości i działanie dla dobra publicz- nego. Złamanie tych zasad zdaniem Locke’a prowadzi do rozwiązania umowy społecznej i powrotu społeczności do stanu natury. Podstawą porządku spo- łecznego powinny być prawa stanowione, mające charakter ogólny, ogłoszone w odpowiedni sposób i poddane interpretacji powołanych w tym celu sę- dziów. Tak zdefiniowane normy ustanawiać ma władza ustawodawcza, po- wołana na mocy zgody we wspólnocie32. Władza ta nie może być arbitralna, a w szczególności nie może odbierać praw podmiotowych, takich jak prawo własności, prawo do życia i wolności33. Legislatywa jest związana nie tylko re- gułami prawa natury, ale także prawem stanowionym, uchwalonym i odpo- wiednio ogłoszonym34. Zdaniem Locke’a tam, gdzie kończy się prawo, zaczyna się tyrania35, „tak jak uzurpacja jest sprawowaniem władzy, do sprawowania której ktoś inny jest uprawniony, tak tyrania jest sprawowaniem władzy poza prawem, do czego nikt nie może być uprawniony”36. Prawa są również gwarantem istnienia wol- 30 Tamże, s. 178. 31 Tamże, s. 230. 32 Tamże, s. 256 i n. 33 G. Seidler, Przedmarksowska, s. 522. 34 Tamże, s. 525. 35 J. Locke, Dwa traktaty, s. 307. 36 Tamże, s. 305. 8 § 2. Filozoficzna podbudowa koncepcji... ności osobistej, która nie może istnieć bez prawa, kierującego jednostką w jej własnym interesie37. Przedstawiony katalog niezbywalnych praw podmiotowych pozostaje , sta- nowiąc część współcześnie funkcjonującego katalogu praw człowieka. Równie istotna dla rozwoju koncepcji państwa prawnego oraz jego gwarancji pozostaje teza o związaniu władzy, zarówno ustawodawczej, jak i wykonawczej prawem, zarówno prawem natury, jak i prawem stanowionym. Doniosłe znaczenie w budowie zasady państwa prawnego miała teoria umowy społecznej oraz suwerenności ludu Rousseau. Przez umowę społeczną filozof rozumiał dwustronny akt pomiędzy suwerenem a ludem, na mocy któ- rego lud oddał część przysługującej mu wolności w zamian za ochronę swojego bezpieczeństwa. Taki kontrakt stał się podstawą legalnej władzy wśród ludzi38. Polemizując z teoriami uzasadniającymi władzę absolutną filozof stwier- dził, że całkowite zrzeczenie się praw oznacza utratę człowieczeństwa, bowiem w układzie społecznym, opartym na poddaniu się ogółu jednemu władcy nie występują obywatele, a jedynie niewolnicy i pan39. Przez umowę społeczną jednostka wprawdzie traci wolność przyrodzoną, opierającą się na nieograniczonym prawie do wszystkiego, zyskuje natomiast wolność społeczną i własność tego, co posiada40. Zdaniem Rousseau, istniejące w przedpaństwowym stanie natury prawa sprawiedliwości nie nadają się do zastosowania w państwie, ponieważ nie posiadają żadnej sankcji. Obywatele, którzy chcieliby je stosować, zostaliby zniszczeni przez bardziej egoistycznie nastawionych współobywateli. Państwo, w którym panują ustawy, stojąc ponad rządzącymi, Rousseau nazwał republiką. W takim państwie, bez względu na formę rządu, panować musi interes pu- bliczny41. Źródło posłuszeństwa władzy filozof dostrzegał w poczuciu obowiązku, stwierdzając, iż jeżeli posłuszeństwo musi być egzekwowane za pomocą siły, to nie ma potrzeby słuchać z obowiązku42. Siła nie ma mocy tworzenia prawa, ponieważ obowiązek obejmuje wyłącznie dobrowolne posłuszeństwo wobec legalnej władzy. 37 Z. Kędzia, Burżuazyjna, s. 35. 38 J.J. Rousseau, Umowa Społeczna, Warszawa 1966, s. 21. 39 Tamże, s. 20. 40 Tamże, s. 28. 41 Tamże, s. 47. 42 Tamże, s. 13. 9 Rozdział I. Rekonstrukcja koncepcji demokratycznego... Suwerenność nosi charakter niepodzielny, reprezentuje bowiem wolę ca- łego ludu, a nie jedynie jego części43. Suwerenność ludu sięga na tyle daleko, że Rousseau nie przewidział żadnych ograniczeń dla ustawodawcy, poza koniecz- nością udziału ludu w procesie stanowienia praw44. Wyrazem woli suwerena są ustawy, które powinny nosić znamiona ogólności; dopuszczając ustanowienie przywilejów, Rousseau wykluczał udzielenie ich przez ustawę konkretnej oso- bie. Ustawa, na którą lud nie wyraził zgody, nie jest prawem45. Ochronę oby- watela przed nadużyciami władzy gwarantuje racjonalność suwerena, który nie może obarczać poddanych żadnym ciężarem niepotrzebnym wspólnocie46. Ustrój państwowy jest rzeczą pochodną od naczelnej idei suwerenności, każdy jednak z ustrojów musi podlegać woli i kontroli ze strony ludu47. Rousseau podzielił władzę na ustawodawczą, odpowiadającą woli suwerena oraz wykonawczą, reprezentującą siłę, niezbędną do egzekwowania praw. Po- dział ten nosi charakter zupełny, gdyby bowiem urzędnicy zaczęli wydawać ustawy, albo zwierzchnik zaczął pełnić władzę wykonawczą, w państwie za- panowałby chaos i anarchia48. Rząd, stanowiący ciało pośredniczące między zwierzchnikiem a ludem49, miał być wyposażony w kompetencje do uregulo- wania swojej wewnętrznej struktury, natomiast na zewnątrz mógł występować wyłącznie w imieniu zwierzchnika. Na czas zgromadzenia się ludu jako ciała zwierzchniego władza rządu ulega zawieszeniu50. Ustanowienie rządu następuje w wyniku uchwalenia pierwszej ustawy, nie zaś w wyniku samej umowy społecznej51. W związku z tym zmiana formy rządu nie pociąga za sobą unicestwienia czy zmiany państwa. Władza, aby zachować maksimum wolności, powinna stać ponad przemocą, a jej wyko- nywanie ma być oparte na obowiązujących ustawach. Rousseau dostrzegał nie- doskonałość funkcjonowania władzy, wynikającą ze słabości natury ludzkiej. Urzędnik w ocenie filozofa „najbardziej słucha siebie, potem rządu, na końcu woli powszechnej, odwrotnie, niż powinien”. Rousseau nie podał jednak spo- sobu na zmianę tego stanu rzeczy. 43 Tamże, s. 33. 44 Z. Kędzia, Burżuazyjna, s. 38; J.J. Rousseau, Umowa, s. 116. 45 J.J. Rousseau, Umowa, s. 113. 46 Tamże, s. 38. 47 J. Legowicz, Zarys historii filozofii, Warszawa 1984,s. 349. 48 J.J. Rousseau, Umowa, s. 70. 49 Tamże, s. 68. 50 Tamże, s. 110. 51 Tamże, s. 117–118. 10 § 2. Filozoficzna podbudowa koncepcji... Rousseau opisał dwa scenariusze rozpadu państwa: poprzez zawłaszczenie władzy zwierzchniej przez rządzących i odrzucenie przez nich porządku praw- nego opartego na ustawach, bądź przez zawłaszczenie przez część rządzących całości władzy wykonawczej52. Rousseau stał się jednym z czołowych filozofów okresu Wielkiej Rewo- lucji Francuskiej. Jego poglądy, a w szczególności koncepcja suwerenności ludu posłużyły dla uzasadnienia terroru i poddania obywateli dyktaturze par- lamentu. Już za swego życia spotykał się ze zjadliwą krytyką53, natomiast po śmierci w jego poglądach doszukiwano się pochwały rewolucji. Tego rodzaju spekulacje mają jednak charakter kontrfaktyczny; Rousseau określał rewolu- cję jako wyjątek w historii rozwoju społeczeństw, stwierdzając, że przewrót, co do zasady, nie może uzdrowić państwa54. Ponadto podczas rewolucji do- chodzi do zawłaszczenia władzy zwierzchniej, co zdaniem Rousseau stanowi zerwanie umowy społecznej i rozpad państwa. Oceniając koncepcję suweren- ności ludu należy brać pod uwagę szerszy kontekst historyczny i kulturowy. Myśliciele epoki oświecenia wierzyli w postęp i możliwość nieograniczonego rozwoju, w tym moralnego, jednostek. Rousseau stawiając postulat przekaza- nia pełni władzy w ręce ludu opowiadał się przeciwko rządom absolutnym, sprawowanym przez jednostkę najczęściej wyłącznie dla jej własnej korzyści. Obecne sformułowania konstytucyjne w sposób oczywisty nawiązują do kon- cepcji Rousseau, a wprowadzone ograniczenia władzy ustawodawczej stanowią owoc wielu lat doświadczeń, w szczególności z czasów rewolucji i narodowego socjalizmu. II. Koncepcje praworządności formalnej i materialnej Rozważania nad problematyką mocy obowiązującej norm, źródła posłu- szeństwa obywateli stanowionym normom oraz zakresu związania nimi osób sprawujących władzę pozostają aktualne w każdej epoce, jest to bowiem zagad- nienie, które w sposób bezpośredni dotyka każdego człowieka. Poczucie nie- sprawiedliwości jest jedną z najsilniejszych emocji o charakterze społecznym, leżącą u podstaw ruchów o charakterze rewolucyjnym. Odpowiedź na pytanie, które normy są wiążące, a którym można odmówić tego charakteru, będzie za- 52 Tamże, s. 104. 53 W. Szyszkowski, Beniamin Constant: doktryna polityczno-prawna na tle epoki, Poznań 1984, s. 73. 54 E. Rostworowski, Historia, s. 568. 11 Rozdział I. Rekonstrukcja koncepcji demokratycznego... razem wytyczało granice legalności działań obywateli. Zasada praworządności, a więc posłuszeństwa obywateli względem norm prawnych występuje w dwóch ujęciach: formalnym oraz materialnym. Ujęcie formalne opiera się na założeniu, że warunkiem obowiązywania normy jest jej pochodzenie od legalnej władzy, przy czym bez znaczenia jest zarówno forma sprawowania rządów, jak i treści, niesione przez te normy. W zasadzie praworządności formalnej postulaty odnoszące się do norm ogra- niczają się do sposobu ich ustanawiania bądź do ich budowy, pozostawiając ich treść poza zakresem swojego zainteresowania. W ujęciu materialnym zasady praworządności, norma może być uznana za obowiązującą, jeśli poza wymogami formalnymi spełnia określone warunki, odnoszące się do jej treści. Warunki te uzależnione są od przyjętych przez obo- wiązujący system prawny wartości. Zwolennikiem praworządności formalnej był Hobbes, który wyróżnił dwa porządki: prawa natury oraz prawa stanowionego. Prawo natury Hobbes zdefi- niował jako racjonalne i niezmienne nakazy, wśród których podstawowy cha- rakter ma nakaz zachowania swojego życia. Każdy człowiek może określić treść prawa natury, jednak jego stosowanie zależy wyłącznie od uznania przez su- werena55. Porządki te przenikają się wzajemnie, ponieważ suweren potwier- dzając (uznając za obowiązujące) zwyczaje, wprowadza je do prawa stanowio- nego, natomiast normy prawa stanowionego w zakresie, w jakim są zgodne z prawem natury – stają się jego częścią56. Prawo kształtowane przez zwyczaj, stanowiące podstawę systemu common law, ogranicza, a właściwie pomija su- werena w procesie ustanawiania norm. Stosowanie zwyczaju również powinno być uzależnione od państwowej sankcji57. Hobbes dowodził, iż racjonalny zwy- czaj jest w praktyce formą słuszności, natomiast nieracjonalny nie powinien znajdować zastosowania58. Hobbes ujmował obowiązujące prawo (stanowione) jako reguły ustano- wione dla wszystkich za pomocą pisma, słowa lub innej formy wyrażenia woli przez suwerena59. Przepisy prawne, podobnie jak ich interpretacja legalna, po- winny mieć jasny, precyzyjny charakter60. Warunkami obowiązywania norm są: wyposażenie w sankcję suwerena oraz istnienie siły państwowej, chroniącej 55 R. Tokarczyk, Hobbes, s. 84. 56 T. Hobbes, Lewiatan, s. 236. 57 Tamże, s. 85. 58 Tamże, s. 83. 59 Tamże, s. 234. 60 R. Tokarczyk, Hobbes, s. 85. 12 § 2. Filozoficzna podbudowa koncepcji... państwo i prawa, nie jest natomiast konieczne zachowanie zgodności jego we- wnętrznych treści z idealnymi wzorcami wyprowadzonymi z prawa natury61. Hobbes wyróżniał dodatkowo zbiór praw fundamentalnych, chroniących bez- pieczeństwo obywateli, które przesądzały o posłuszeństwie wobec suwerena. Usunięcie tych praw będzie się wiązało z rozpadem całego państwa62. Dojrzałą, syntetyczną teorię praworządności formalnej przedstawił L.L. Fuller. Jednym z podstawowych założeń jego doktryny jest rozróżnienie pomiędzy moralnością obowiązku i moralnością aspiracji. Moralność obo- wiązku obejmuje czynienie tego, co zostało nakazane oraz powstrzymanie się od tego, co zostało zakazane. W tym ujęciu moralność obowiązku obejmuje powstrzymanie się od czynów szkodliwych63, nabierając zatem szczególnego znaczenia na gruncie tych gałęzi prawa, w których władztwo państwa najsilniej się odznacza, a więc prawa karnego czy podatkowego. Praworządność formalna, w ujęciu Fullera, składa się z ośmiu postulatów: ogólności norm, ich ogłoszenia, zakazu stanowienia prawa z mocą wsteczną, jasności norm, niesprzeczności, możliwości realizacji, trwałości oraz zgodności działania organów państwa z treścią norm. Jedynym postulatem o charakterze bezwzględnie wiążącym jest nakaz ogła- szania stanowionych norm, zarówno o charakterze ogólnie obowiązującym, ale także norm wewnętrznych, według których funkcjonują organy stosujące prawo, np. sądy64. Wymóg ogólności oznacza, że stanowione normy muszą mieć na tyle ge- neralny i abstrakcyjny charakter, aby móc stanowić wzorzec do podejmowa- nia decyzji i postępowania dla adresatów norm65. Innymi słowy, muszą umoż- liwiać dokonanie subsumpcji do stanu faktycznego. Jednocześnie ogólność norm wymusza niejako ich bezstronność, ponieważ norma ogólna odnosi się do wszystkich swoich adresatów w ten sam sposób. Postulat jasności norm wiąże się z dwoma czynnikami: semantyką sto- sowanych sformułowań oraz z możliwością delegowania uprawnień ustawo- dawcy na rzecz organów stosujących prawo66. Fuller wskazuje na trudności związane z wyrażeniem norm w języku precyzyjnym, prawniczym, który byłby 61 Tamże, s. 87. 62 Tamże, s. 86. 63 L.L. Fuller, Moralność prawa, Warszawa 2004, s. 35. 64 Tamże, s. 41–42. 65 Tamże, s. 38 i n. 66 W terminie sądy, stosowanym przez L. Fullera, mieszczą się również inne organy stosujące prawo. 13 Rozdział I. Rekonstrukcja koncepcji demokratycznego... jednocześnie zrozumiały dla adresatów norm. Z drugiej jednak strony, za- uważa, że ustawodawcy stosują słowa pochodzące z języka potocznego, sta- nowiące pewnego rodzaju wzorce, które nie mają jednak precyzyjnego cha- rakteru. Fuller dopuszcza ten swoisty wyłom w zasadzie jasności (czy też pre- cyzyjności), wskazując, że każdy przypadek zastosowania języka potocznego przez prawodawcę stanowi podstawę do interpretacji67. Ten proces delegowa- nia uprawnień w ręce organów stosujących prawo należy, zdaniem Fullera, stosować ostrożnie i w pewnym tylko, dopuszczalnym wymiarze. Postulat niesprzeczności norm i całego systemu prawnego, zdaniem Fullera, nastręcza wiele trudności w zakresie jego zdefiniowania. Powszech- nie przyjęte rozumienie sprzeczności w kategoriach logiki nie jest na gruncie prawnym w ogóle przydatne68. Przykładowo, norma może nakazywać okre- ślone zachowanie, a inna norma tego zachowania zakazywać, co nie powoduje logicznej sprzeczności tych norm, możliwe jest bowiem zastosowanie się przez adresata do dyspozycji pierwszej z norm i jednocześnie poniesienie sankcji, przewidzianej przez drugą z nich. Fuller stwierdził, że aby prawidłowo ocenić, czy między dwiema normami zachodzi sprzeczność, należy uwzględnić szereg okoliczności, niezwiązanych z semantyką i syntaktyką normy, m.in. intencję ustawodawcy69. Przekładając tę tezę na język prawniczy można powiedzieć, że do stwierdzenia sprzeczności niezbędne będzie zastosowanie innych me- tod wykładni, niż językowo-logiczna. Jak się jednak zdaje, w wielu przypad- kach może zachodzić między normami stosunek sprzeczności, który z powo- dzeniem może zostać stwierdzony właśnie dzięki tej metodzie wykładni. Przy- kłady norm, przedstawiane przez Fullera dotyczą sprzeczności szczególnego rodzaju, polegającej na tym, że dyspozycja jednej normy (nakazującej) staje się hipotezą innej (zakazującej). W rzeczywistości może zachodzić więcej rodza- jów takich sprzeczności, np. kiedy dwie normy posiadające identyczną hipo- tezę wyposażone są w różne dyspozycje. W takim przypadku wystarczająca do ich wykrycia będzie wykładnia językowo-logiczna. Kolejnym postulatem Fullera jest zakaz stanowienia norm, które będą wy- magały od adresatów tego, co niemożliwe, co Fuller określa absurdem oraz brutalną bezsensownością. Odnosząc ten zakaz do sformułowanej przez sie- bie teorii moralności aspiracji wskazuje jednak, że takie normy można po- równać do oczekiwań nauczyciela względem uczniów, który wymagając wię- 67 Tamże, s. 54. 68 Tamże, s. 55. 69 Tamże, s. 58–59. 14 § 2. Filozoficzna podbudowa koncepcji... cej, niż są oni w stanie osiągnąć, motywuje ich do zwiększonego wysiłku i rozwoju osobistego. Fuller wskazuje, że normy opierają się na obiektywnych wzorcach, których poszczególne osoby nie mogą czasem spełnić ze względu na swoje osobiste uwarunkowania, np. wykształcenie70. Może zatem wystąpić swoista niemożliwość względna, zrelatywizowana do konkretnego adresata. Zdaniem Fullera, wzorce te, przybierając konkretny wymiar w procesie stoso- wania prawa, stają się podstawą do wymierzenia sprawiedliwości konkretnej, zrelatywizowanej do możliwości konkretnego adresata normy. Taka sprawie- dliwość będzie mniej surowa, niż abstrakcyjnie ujęta norma71. Postulat trwałości czy niezmienności prawa w czasie oznacza zakaz wpro- wadzania zmian w prawie zbyt często, przy czym Fuller sam stwierdza, że nie- możliwe jest sprecyzowanie tego terminu, a więc będzie to jeden z obowiąz- ków wymagający interpretacji. Problematyka nadmiernej zmienności prawa pokrewna jest do problematyki retroaktywności aktów prawnych, ponieważ obydwa te naruszenia reguł praworządności formalnej powodują zastawie- nie pułapki na obywatela, który podejmuje działania, będąc nieświadomy ich prawnych konsekwencji (w przypadku prawa retroaktywnego) lub pozostając w błędnym mniemaniu o tych konsekwencjach (w przypadku zbyt częstych zmian). W zakresie zakazu stanowienia prawa z mocą wsteczną, Fuller stwierdził, że próba kierowania dzisiejszymi zachowaniami ludzi przez przepisy wprowa- dzone jutro jest czystym werbalizmem72. Wskazując na niedopuszczalność re- troaktywności norm prawnych, Fuller dostrzega ich pozytywny wpływ w za- kresie łagodzenia skutków naruszenia innych elementów, składających się na zasadę praworządności73, przykładowo wymogu ogłoszenia aktu prawnego. Rozważając zakaz retroaktywności Fuller stwierdza, że akt stosowania prawa, oparty na jego wykładni, ma charakter retroaktywny, ponieważ niejako usta- nawia normę dla przypadku, będącego przedmiotem rozstrzygnięcia74. Z tym poglądem trudno się jednak zgodzić, zwłaszcza na gruncie prawa stanowionego, gdzie rolą sądu jest wyłącznie wyinterpretowanie woli ustawo- dawcy, nie zaś stanowienie reguł w oderwaniu od tej woli. Zagadnienie to stało się aktualne w Polsce, w dobie przemian ustrojowych i przechodzenia od go- spodarki nakazowo-rozdzielczej do wolnorynkowej. Nawet wówczas jednak 70 Tamże, s. 59–60. 71 Tamże, s. 61. 72 Tamże, s. 44. 73 Tamże, s. 45. 74 Tamże, s. 47. 15 Rozdział I. Rekonstrukcja koncepcji demokratycznego... interpretacja sądów zmierzała nie do ustanowienia nowej normy, ale do od- nalezienia nowego jej brzmienia, dostosowanego do innych aktów prawnych, stanowionych przez aktualnego prawodawcę. Postulat zgodności działania organów państwa z treścią norm pokrywa się znaczeniowo z zasadą legalizmu. Organy powinny stosować prawo nie trzy- mając się jego litery lub też dowolnie, ale zgodnie z zasadami jego interpretacji, odpowiadającej funkcji w całym systemie norm75. Sposobem na zapewnienie tej zgodności jest poddanie działalności organów państwa kontroli sądownic- twa oraz funkcja ombudsmana (rzecznika praw obywatelskich)76. Charakterystyczne dla teorii Fullera jest to, że pomimo sformułowania dość przejrzystych zasad, składających się na kategorię praworządności, niekonse- kwentnie sam wskazuje katalog sytuacji, w których prawodawca może te za- sady naruszać. Zastanawiające jest, że postulat niedziałania prawa wstecz (i po- wiązany z nim zakaz zbyt częstych zmian prawa) według Fullera nie poddaje się formalizacji, podczas gdy sam wyraźnie wskazuje, że w prawie karnym za- kaz retroakcji ma charakter bezwzględny. Trudno zgodzić się z argumentem, że naruszenie zasady nieretroakcji może być przydatne dla łagodzenia innych naruszeń zasady praworządności, godzi ono bowiem w samą istotę praworząd- ności. Przyzwolenie na naruszenie zasady praworządności w celu naprawienia innych jej naruszeń usprawiedliwia ustawodawcę i pozwala mu na dowolność w działaniu, czemu zasada praworządności ma przecież zapobiegać. Zupełnie nie do przyjęcia jest również uwaga Fullera, że dopuszczalne jest stanowienie prawa wstecz w sytuacji, gdy odzwierciedla ono moralność pozaprawną. Mo- ralność w tym znaczeniu Fuller definiuje jako „zbiór poglądów szeroko już uznawanych lub zmierzających w tym kierunku, któremu daje wyraz uchwa- lone prawo”77. Nie jest to zatem moralność dotycząca wszystkich zainteresowa- nych – przyszłych adresatów normy. W tym ujęciu stanowienie prawa z mocą wsteczną z uwagi na jego zbieżność z poglądami większości staje się całkowi- tym już bezprawiem i zaprzeczeniem idei praworządności. Teorię praworządności materialnej, stawiającej wymagania w zakresie re- alizowanych przez normy prawne treści, również można wyprowadzić z twór- czości myślicieli antyku, chociażby Hippiasz z Elidy. Zgodnie z jego poglądami, istnieją dwa porządki: prawa natury oraz prawa stanowionego. Prawa natury, wspólne wszystkim państwom i niezmienne, służą harmonicznemu rozwojowi 75 Tamże, s. 70. 76 Tamże, s. 69. 77 Tamże, s. 78. 16 § 2. Filozoficzna podbudowa koncepcji... ludzkości, natomiast prawa stanowione pozostają z nimi w nieustannym na- pięciu78. Zdaniem Hippiasza, prawa ustanowione przez ludzi zbyt często się zmieniają, żeby wymagać bezwzględnego podporządkowania; dopuszczalne jest wypowiedzenie posłuszeństwa normom niesprawiedliwym. Do głównych zwolenników praworządności materialnej należą niewątpli- wie myśliciele kręgu chrześcijaństwa: Augustyn i Tomasz z Akwinu. Wzorem dla Augustyna było prawo boże, wieczyste, które określił jako nie- zmienny zapis doskonałej sprawiedliwości79. Prawo doczesne, będące dziełem ludzi, opiera się na prawie wiecznym i z niego czerpie inspirację, podlegając jednakże słusznym zmianom, dostosowującym je do zmieniających się warun- ków społecznych. Prawo to musi nosić cechę sprawiedliwości, ponieważ nie- sprawiedliwe przepisy są nieważne. Tomasz z Akwinu przedstawił koncepcję trzech współistniejących porząd- ków prawnych: prawa wiecznego, ustanowionego przez boga, prawa natural- nego, będącego odblaskiem prawa wiecznego w umyśle człowieka oraz prawa ludzkiego, którego stosowanie jest uzależnione od zgodności z prawem natu- ralnym i wiecznym80. Na zakończenie rozważań na temat praworządności materialnej wypada wspomnieć o poglądach H. de Groot, który swoją teorię prawa oparł na założe- niu, że u podstaw wszelkich porządków prawnych leży prawo natury, którego nawet Bóg nie może zmienić81, i które obowiązuje wszystkich bez wyjątku, nie- zależnie od sankcji czy woli suwerena. Znajomość treści prawa natury jest do- stępna każdemu myślącemu człowiekowi. Prawo natury obowiązuje również w czasie wojny, gdy inne porządki prawne ulegają zawieszeniu. System prawa natury wyznacza zarazem sferę wolności w którą władza nie może ingerować82. Obecnie panuje niemal powszechny konsensus co do tego, że normy prawne nie mogą istnieć i obowiązywać w oderwaniu od wartości etycznych, które niosą. Co więcej, postuluje się, aby te wartości pozostawały spójne z war- tościami całego systemu prawnego, a w przypadku pojawienia się sprzeczno- ści rozważa się, czy dana norma może być uznana za obowiązującą. Różnice poglądów dotyczą w zasadzie wyłącznie wskazania źródła pochodzenia tych wartości. 78 W. Kornatowski, Rozwój pojęć, s. 220 i n. 79 Św. Augustyn, O porządku, w: Św. Augustyn, Dialogi filozoficzne, Kraków 1999, s. 207. 80 J. Legowicz, Zarys, s. 228. 81 H. Grotius, O prawie wojny i pokoju, Warszawa 1957, s. 79 i n. 82 G. Seidler, Przedmarksowska, s. 478–479; H. Grotius, O prawie, s. 61. 17
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Rozwój biologii i medycyny w świetle zasady demokratycznego państwa prawnego
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: