Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00286 005334 13076749 na godz. na dobę w sumie
Rynek książki w Polsce 2014. Dystrybucja - ebook/pdf
Rynek książki w Polsce 2014. Dystrybucja - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron: 354
Wydawca: Biblioteka Analiz Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-63879-33-4 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> ekonomia, biznes, finanse
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Tom 'Dystrybucja' zawiera: analizę rynku dystrybucyjnego oraz prezentację największych polskich hurtowni, firm dystrybucyjnych, sieci księgarskich i księgarni indywidualnych.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

D Y S T R Y B U C J A W POLSCE 2014 Łukasz Gołębiewski Paweł Waszczyk Patronat medialny ISBN 978-83-63879-33-4 9 788363 879334 RYNEK KSIĄŻKI W POLSCE 2014 D Y S T R Y B U C J A RYNEK KSIĄŻKI W POLSCE 2014 D Y S T R Y B U C J A Łukasz Gołębiewski Paweł Waszczyk Warszawa 2014 © Copyright by Łukasz Gołębiewski, Paweł Waszczyk 2014 © Copyright by Biblioteka Analiz Sp. z o.o., 2014 Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie lub reprodukcja jakiegokolwiek fragmentu tej książki wymaga pisemnej zgody wydawcy. Redakcja: Łukasz Gołębiewski Korekta: Joanna Ożóg Projekt okładki: Grzegorz Zychowicz | Tatsu Opracowanie graficzne: Grzegorz Zychowicz | Tatsu Łamanie: TYPO Druk i oprawa: OZGraf Olsztyńskie Zakłady Graficzne Wydrukowano na papierze Speed-E ISBN 978-83-63879-33-4 Wydanie I Warszawa 2014 Tom LXXII w serii „Raporty” Biblioteka Analiz Sp. z o.o. 00-048 Warszawa ul. Mazowiecka 6/8 pok. 416 tel./fax (+48 22) 828 36 31 www.biblioteka-analiz.pl Firma jest członkiem Polskiej Izby Książki Spis treści CZęść DRuGA dystrybucja Rozdział pierwszy Księgarstwo hurtowe .................................................................................. 9 Rozdział drugi Księgarstwo detaliczne ............................................................................... 57 Rozdział trzeci sprzedaż bezpośrednia ............................................................................... 191 Rozdział czwarty Import i eksport książek ............................................................................ 291 Wykaz tekstów źródłowych ....................................................................... 321 Oferta biblioteki analiz ............................................................................. 325 Indeks firm omawianych w książce .......................................................... 335 Część DRUgA DYSTRYBUCJA Rozdział pierwszy Księgarstwo hurtowe Pomimo zmian technologicznych, digitalizacji treści, rozwoju usług mobil- nych, rynek hurtowy z roku na rok ma coraz większe znaczenie dla obrazu całej branży książkowej. Rok 2013 to okres naznaczony kolejnymi inwe- stycjami w obszarze logistyki i nowych technologii w zakresie zarządzania sprzedażą. Byliśmy też świadkami inwestycji o charakterze kapitałowym, choć akwizycje nie dotyczyły bezpośrednio rynku sprzedaży hurtowej. Funkcjonowanie hurtu w znacznym stopniu determinują zjawiska i wyda- rzenia zachodzące w segmencie detalicznym, jak coraz bardziej zachowaw- cza polityka zakupowa, której paradoksalnie towarzyszy determinacja na punkcie szybkiej rotacji tytułów i koncentracja na nowościach o najwyż- szym potencjale sprzedażowym. Hurt ponosi także konsekwencje stale ro- snących oczekiwań dotyczących dalszego wydłużenia terminów płatności. Wszystko to powoduje, że firmy hurtowe coraz intensywniej ograniczają ofertę, nie poprzez redukcję wolumenu tytułów przyjmowanych do sprze- daży, ale poprzez zwiększanie liczby odrzuconych propozycji wydawców. Impuls rozwojowy segment otrzymał w 2011 roku, kiedy rynek zmie- nił się wraz z wejściem realnej, 5-proc. stawki podatku VAT. Każdy rozwój nierozerwalnie łączy się z konkretnymi kosztami. Segment hurtowy tylko pośrednio jest ich adresatem. Ostatecznie wszystkie inwestycje muszą być sfinansowane z bieżących przychodów, te z kolei zależą od czynników ta- kich jak: wysokość marży hurtowej i dodatkowych opłat związanych z dys- trybucją i logistyką tego procesu, także warunki płatności wobec wydaw- ców (terminy i przewidywalność działań partnerów handlowych), poziom oferty wprowadzanej na rynek, wreszcie efektywność dystrybucji i samej sprzedaży. W znacznym stopniu koszty te finansują jednak wydawcy. Stagnacja jaka w 2013 roku dotknęła rynek książki do pewnego stop- nia ominęła segment hurtowy. Przypomnijmy, że w tym okresie wartość polskiego rynku książki w cenach zbytu wydawców wyniosła 2,68 mld zł, notując wzrost o zaledwie 0,4 proc. w stosunku do wyniku z 2012 roku (2,67 mld zł). Wyniki sektora hurtowego za 2013 rok nie są złe − wzrosty za- notowały niemal wszystkie najsilniejsze ekonomicznie podmioty hurtowe, jak: FK Olesiejuk (4 proc.), Azymut (14 proc.), Platon (25 proc.), a z mniej- szych podmiotów Dictum, które dzięki umiejętnemu poszerzeniu listy K S i ę g A R S T w o h U R T o w e 11 4 kluczowych dostawców i wejściu w nowe obszary sprzedaży, od trzech lat realizuje dwucyfrowe wzrosty przychodów. Z dużych graczy spadki dotknęły przede wszystkim podmioty wyspe- cjalizowane w sprzedaży podręczników, w tym lidera segmentu czyli firmę Wikr, która zanotowała przychody niższe o 5 proc. w stosunku do 2012 ro- ku. Prognozy dla firm zajmujących się sprzedażą podręczników są fatalne, w związku z wprowadzeniem przez rząd w 2014 roku darmowego podręcz- nika, w ciągu dwóch lat wiele edukacyjnych hurtowni czeka upadłość lub konieczność znalezienia innego modelu biznesowego. Na rynku funkcjonują różne strategie prowadzenia biznesu w zakresie dystrybucji. Jedna z nich opiera się na dywersyfikacji przychodów. Hoł- dują jej firmy takie jak FK Olesiejuk, Azymut, Wikr czy Platon, każda na swój własny sposób. Azymut w ostatnich latach aktywnie rozwijał sprzedaż trudnej oferty podręcznikowej. Trudnej, ponieważ gwarantującej marżę znacznie niż- szą, niż w przypadku publikacji z innych segmentów. Ostatnie lata to tak- że kolejne inwestycje Azymutu w rozwój bazy logistycznej, nowe usługi dla wydawców jak druk cyfrowy oraz nowe kanały sprzedaży, czego dowodzą przeprowadzone w 2013 roku akwizycje w księgarnie internetowe – Welt- bild.pl (obecnie Ravelo) oraz Lideria. Firma konsekwentnie stawia na po- szerzanie własnego asortymentu, czego dowodem jest wprowadzenie do oferty zabawek i produktów papierniczych. Inną strategię wzrostu przyjęła Firma Księgarska Olesiejuk, która do po- wszechnie cenionej umiejętności budowania nowych kanałów sprzedaży, dodała własne zaplecze produktowe (Wydawnictwo Olesiejuk) i stworzyła najbardziej efektywny system naczyń połączonych, który zdolny jest osią- gać kilkunastoprocentową rentowność, a coraz aktywniej działa również na polu dystrybucji e-wydań. Hurtownia Wikr przychody ze sprzedaży oferty podręcznikowej uzu- pełnia dochodami pochodzącymi z wynajmu powierzchni magazynowej oraz usług logistycznych. Także Platon oferuje wydawcom coraz większe możliwości w tym zakresie, jednocześnie rozwijając autorskie rozwiązania w zakresie dystrybucji książek cyfrowych. Oczywiście sektor hurtowy nie jest wolny od problemów. Mniejsze pod- mioty nie wytrzymują konkurencji z dużymi i bardziej dynamicznymi graczami. W obliczu braku możliwości kreowania nowych rynków zbytu, jednocześnie przegrywając rywalizację o stale kurczący się tradycyjny ry- nek detaliczny, oddają pole większym konkurentom, którzy w ten sposób stopniowo, czasem bez znacznego wysiłku inwestycyjnego, zagarniają ko- lejne procenty udziałów w rynku. 1 0 2 e C S l o P w i K ż ą i S K K e n Y R 12 Inną formą zwiększania przychodów w segmencie hurtowym jest rywa- lizacja oparta na argumentach stricte finansowych. Na rynku nie braku- je podmiotów, które swoją pozycję zawdzięczają konsekwentnej realizacji polityki handlowej, opartej na zwiększaniu rabatów udzielanych kontra- hentom detalicznym. Popularne przysłowie mówi, że ryba psuje się od głowy. Tymczasem na rynku wydawniczym rozkład wydaje się mieć zazwyczaj swoje źródło gdzieś pośrodku łańcucha dystrybucyjnego. Zjawisko „wojen rabatowych” zaczyna się właśnie w sektorze hurtowym. Konkurowanie poziomem ra- batów udzielanych sprzedawcom detalicznym stoi u podstaw biznesowych sukcesów, jakie w ostatnich latach stały się udziałem firm takich jak Ate- num (szacowany poziom przychodów firmy sięga 90-100 mln zł) czy Su- per Siódemka. Coraz większy problem stanowi także handlowa praktyka klientów firm hurtowych − lata 2012-2013 to okres najbardziej dynamicznego w historii rodzimego rynku rozwoju dystrybucji książek przez internet. W sieci poja- wiło się wiele podmiotów, które wyspecjalizowały się w szybkiej sprzedaży najlepiej rokujących pozycji, jako najważniejsze narzędzie marketingowe, wykorzystując agresywną politykę rabatową. Dziś to już nie polityka sieci Matras z jej sięgającymi 25 proc. przecenami na nowości i bestsellery bu- dzi największy sprzeciw i oburzenie wydawców, ale internetowe platformy, zarówno nowego typu – jak Allegro – jak również te działające w bardziej tradycyjnym sektorze książkowego e-commerce, jak Dyskont Książkowy Aros, który premierowe tytuły rabatuje średnio na poziomie 30-32 proc., a w przypadku oferty podręcznikowej o 20 proc. Rok 2013 nie był szczególnie udany dla czołowych hurtowych sprzedaw- ców oferty edukacyjnej. W grupie tej od lat funkcjonują te same podmioty: Wikr, Super Siódemka, Rema, FK Serwis, Milo, a także białostocki Emar, były udziałowiec Wikr Konsorcjum, który w ostatnich latach nie tylko umacniał pozycję w regionie, ale również podejmował ekspansję w innych obszarach, czego efektem było powstanie filii firmy w Olsztynie i Lublinie. Nie zapominając oczywiście o Azymucie, którego obrót na podręcznikach szkolnych przekroczył w 2013 roku 60 mln zł. Dla hurtu podręcznikowego 2012 rok może okazać się jednym z ostatnich tak udanych. Nad całym segmentem książki szkolnej, obejmując w tym wy- dawców podręczników, dystrybutorów i detalistów (w tym również przez część roku „żyjących” ze sprzedaży podręczników księgarzy indywidualnych), wisi groźba realizacji rządowego projektu objęcia 40 proc. polskich uczniów programem darmowych cyfrowych podręczników. Obecnie nikt nie jest w sta- nie przewidzieć dokładnego scenariusza wydarzeń, do których miałoby dojść K S i ę g A R S T w o h U R T o w e 13 e C S l o P w 1 0 2 i K ż ą i S K K e n Y R 4 w 2015 roku, jednak nie trudno przewidzieć, jaki wpływ na całą branżę może mieć odpływ nawet jeżeli nie 40 proc. klientów, to chociażby połowy tej gru- py – pisaliśmy w poprzedniej edycji „Rynku książki w Polsce”1. Nikt nie mógł wówczas przypuszczać jak prorocze, a jednocześnie chybione okażą się te przewidywania. Sezon podręcznikowy w 2013 roku nie wyróżnił się niczym specjalnym. Podręcznikowe cykle do nauczania początkowego, w gimnazjum i szkołach ponadgimnazjalnych wybrane przez nauczycieli w 2012 roku, obowiązują przez trzy kolejne lata. Dlatego rynek publikacji szkolnych pozbawiony był w omawianym okresie silnego bodźca, który kreowałby sprzedaż tak jak miało to miejsce w 2012 roku. Zresztą scena- riusze przyszłości segmentu edukacyjnego, w tym także podręcznikowego hurtu, rysują się – jak wspomnieliśmy – w coraz ciemniejszych barwach. W pierwszej połowie 2014 roku doszło do kilku wydarzeń, których nega- tywne skutki w najbliższych latach najprawdopodobniej przewrócą cały rynek podręcznikowy do góry nogami. Chodzi oczywiście o wspomnia- ną, przeprowadzoną przez rząd nacjonalizację części rynku podręczniko- wego i wprowadzenie do pierwszych klas szkoły podstawowej rządowego podręcznika, którego przygotowanie i druk sfinansowano ze środków pu- blicznych, z budżetu centralnego, a który szkoły otrzymały za darmo jako ich własność. Podręczniki wydrukowane i przekazane placówkom edu- kacyjnym mają służyć im przez trzy kolejne lata. Straty jakie z tego tytułu poniesie segment hurtowy w 2014 roku nie przerażają swoją skalą. Jednak w następnych latach darmowe podręczniki mają zastąpić ofertę wydaw- ców komercyjnych również na kolejnych etapach kształcenia, a więc dla firm z sektora szkolnego zniknie pokaźna część rynku zbytu. W zasadni- czy sposób redukcji ulegnie również rynek publikacji pomocniczych i pod- ręczników językowych. Zakupy w tym zakresie ma sfinansować ustalona przez MEN dotacja celowa, którą otrzymywać będą szkoły. Dodajmy jed- nak, że skalkulowane przez resort edukacji koszty tej operacji, a więc wy- sokość planowanej dotacji, są co najmniej o kilkanaście procent niższe od rynkowej wartości sprzedaży realizowanej dotychczas na tego typu ofercie. Prawdziwy eksodus rynku dystrybucji podręczników spodziewany jest na 2016 rok, w którym darmowe podręczniki mają dostać już wszyscy ucznio- wie pozostający w systemie nauczania ogólnego. O ile jeszcze w połowie 2013 roku trudno było prognozować, czy wejście na szeroką skalę elektronicznych materiałów edukacyjnych, dostępnych on-line, w większym stopniu zaszkodzi firmom realizującym się bizneso- wo na rynkach regionalnych i lokalnych, czy docierającym z ofertą bar- [[ 1. Łukasz Gołębiewski, Paweł Waszczyk „Rynek książki w Polsce 2013 – Dystrybucja”, Biblioteka Analiz, Warszawa 2013. 14 dziej globalnie największym graczom, o tyle rok później wiadomo już, że w perspektywie dwóch-trzech lat może dojść do realnego kryzysu hurtu podręcznikowego. Z tej perspektywy słusznym kierunkiem rozwoju z myślą o przyszłości wydają się realizowane w ostatnich latach inwestycje Wikru w usługi ma- gazynowe oraz własny detal, czy realizowany przez Super Siódemkę pro- jekt Polskie Księgarnie, o którym szerzej piszemy w rozdziale poświęco- nym sprzedaży detalicznej. Z tymi działaniami powiązany jest również konsekwentny rozwój współpracy z wydawcami spoza sektora edukacyjne- go. Tylko czym mogą tu konkurować firmy wyspecjalizowane dotychczas w dystrybucji publikacji szkolnych? Raczej nie zdolnością do kreowania nowych rynków zbytu tzw. kolorówki. Ponadto współpraca z tymi nowymi partnerami będzie dla hurtowników edukacyjnych nie lada wyzwaniem i wiąże się przede wszystkim z ocze- kiwaniami rozwoju kompetencji w zakresie realnej promocji i kreowania sprzedaży w punktach detalicznych. To prowadzi do smutnej konkluzji, że podstawowym narzędziem marketingowym staną się warunki handlowe i wysokie rabaty, co w prosty sposób doprowadzić może do kolejnych ogól- norynkowych wojen rabatowych, które w krótkim czasie odbiją się na ren- towności podmiotów hurtowych, a jednocześnie na szybkiej utracie płyn- ności finansowej zwłaszcza mniejszych firm. W rezultacie spodziewajmy się zmniejszenia bezpieczeństwa prowadzonej działalności. W przeszłości, a zwłaszcza w połowie poprzedniej dekady, to właśnie segment hurtowej sprzedaży oferty szkolnej był areną równie spektaku- larnych biznesowych karier, co upadków. Chociaż hurt podręcznikowy zawsze naznaczony był wysokim ryzykiem, to właśnie tu najłatwiej było o szybki, choć nie zawsze łatwy pieniądz i to tu toczyła się najbardziej za- jadła walka o klienta – i to wszystko na przestrzeni zaledwie kilku-kilku- nastu dni na przełomie sierpnia i września, od wielu już bowiem lat tzw. mały sezon podręcznikowy, przypadający niegdyś regularnie w czerwcu, niemal przestał funkcjonować. Do pierwszych ważnych zmian w podziale rynku sprzedaży podręczni- ków doszło w 2012 roku, kiedy na poważnie do gry o rynek podręcznikowy wkroczyli detaliści internetowi. Szczególnie intensywny ton temu zjawisku nadaje sklep Gandalf.com.pl, który w 2011 roku, w momencie biznesowe- go zbliżenia z Grupą EM F, właścicielem m.in. sieci Empik, niejako sa- mozwańczo namaścił się liderem sprzedaży oferty podręcznikowej w sieci. Zresztą wizerunek ten konsekwentnie w kolejnych latach pielęgnując i wiele swoich operacyjnych działań koncentrując na tej części oferty. Pewne pró- by dotrzymywania Gandalfowi kroku na tym polu starał się podejmować także Merlin.pl, który czujnie obserwuje konkurenta. W obliczu zmian K S i ę g A R S T w o h U R T o w e 15 i K ż ą i S K K e n Y R 1 0 2 e C S l o P w 4 właścicielskich, mariażu z firmą Czerwona Torebka i prezentowanej przez nowego właściciela strategii rozwoju e-sklepu m.in. poprzez aktywną roz- budowę sieci stacjonarnych punktów odbioru zamówień, także Merlin.pl może okazać się w najbliższych latach ważnym dostawcą oferty szkolnej do odbiorców. Kolejnym, coraz silniejszym konkurentem hurtu edukacyj- nego, jawi się również Matras, który ewidentnie stawia na ofertę szkolną jako sposób zwiększenia przychodów. Analizując poczynania sieci w tym obszarze, zwłaszcza w 2012 i 2013 roku, i promowaną przez nią politykę jak najniższej ceny podręcznika (której przejawem były rabaty rosnące stopniowo od 15 proc. w lipcu, przez 20 na przełomie sierpnia i września, aż do 25 proc. w połowie tego miesiąca), wyraźnie widać, że dla wicelidera sektora detalicznej sprzedaży stacjonarnej liczy się przede wszystkim zre- alizowana marża, choćby nawet minimalna. O czym bardziej szczegółowo piszemy nieco dalej. W przeszłości największe problemy finansowe hurt edukacyjny przeży- wał w latach 1999-2002, kiedy dynamiczny wzrost notowała bezpośrednia sprzedaż realizowana przez wydawców. Przychody hurtowni edukacyj- nych w 2001 roku wzrosły jeszcze o 2,7 proc., podczas gdy wzrost sprzeda- ży wydawnictw w tym sektorze wynosił wówczas 10,7 proc. W 2002 roku sytuacja była już dramatyczna – hurtownie oświatowe odnotowały spa- dek przychodów o 12 proc., kiedy przychody wydawców wzrosły o 4 proc. Z 645 mln zł sprzedaży wydawnictw edukacyjnych na hurt przypadło ok. 375 mln zł, tj. 58,1 proc. ogółu obrotów na tym rynku (nie licząc wtórnego rynku – sprzedaży książki antykwarycznej i odsprzedaży przez uczniów młodszym kolegom). Duży spadek sprzedaży w hurcie nastąpił wówczas niespodziewanie, w pierwszym roku reformy w liceum. Wydawało się, że podręczniki do liceum będą sprzedawane głównie przez hurtownie, ponie- waż koszt bezpośredniego dotarcia do nauczyciela jest w szkołach średnich stosunkowo wysoki. Wbrew oczekiwaniom stało się inaczej – niemal wszys- cy wydawcy edukacyjni zwiększyli w 2002 roku wydatki na rozbudowę własnych sieci przedstawicieli handlowych. Wiosną 2003 roku sytuacja przechyliła się nieco na korzyść hurtowni, i to dużych. Zmieniła się polityka handlowa WSiP. Ministerstwo Eduka- cji rozesłało pismo przestrzegające nauczycieli przed angażowaniem się w sprzedaż podręczników na terenie szkoły. Niektóre urzędy skarbowe podjęły lokalne kontrole w mniejszych hurtowniach i szkołach. W rezul- tacie wydawcy w wielu przypadkach musieli zrezygnować z bezpośred- niego kontaktu. Zyskały na tym głównie księgarnie, ale także hurtownie, choć nie wszystkie. Firmy wyspecjalizowane w półhurcie, organizujące kiermasze na terenie szkół w 2003 roku, odnotowały niewielkie spad- ki obrotów, choć już lata 2004-2006 były zdecydowanie lepsze. W wielu 16 miastach władze samorządowe wydały administracyjny zakaz handlu na terenie placówek oświatowych. W rezultacie wydawcy zaczęli redu- kować liczbę przedstawicieli handlowych, a odwiedzający szkoły kon- sultanci metodyczni coraz częściej kierują dziś uczniów albo do lokal- nej księgarni, albo – choć rzadziej – do współpracującej w tym regionie hurtowni, choć sezon 2009 znów zaznaczył się praktykami wydawców (Edukacja Polska), których nie zaakceptowała Izba Księgarstwa Polskie- go, wydając oświadczenie piętnujące łamanie dobrych obyczajów. Zresz- tą każdego roku księgarze indywidualni zgłaszają, czy to w mediach, czy do odpowiednich władz samorządowych lub edukacyjnych, kilkanaście, a wręcz kilkadziesiąt incydentów, które ich zdaniem znamionują naru- szenie obowiązujących przepisów w zakresie handlu podręcznikami. Na te wydarzenia nakładają się również silne tarcia wewnątrz samego śro- dowiska wydawców edukacyjnych, w którym trwa niekiedy mordercza walka o utrzymanie rynkowych wpływów. Firmy aktywne w segmencie szkolnym nie sięgają po przychody pocho- dzące ze sprzedaży oferty akademickiej czy rosnącej sprzedaży wydawnictw prawno-ekonomicznych. Ta ostatnia realizowana jest głównie przez repre- zentantów handlowych wydawnictw lub za pośrednictwem dominujących na tym polu od lat dwóch hurtowni – Kodeks 2000 i Dom Handlowy ABC – które mają ogromne doświadczenie w obrocie ofertą fachową. Podmioty te spotykają się z coraz większą konkurencją ze strony samych wydawców, którzy w obliczu postępujących spadków sprzedaży, a w efekcie również rentowności własnej produkcji, coraz chętniej spoglądają na rozwiązania pozwalające im zaoszczędzić nieco marży, jak sprzedaż do klienta poprzez własną księgarnię internetową czy współpraca z detalistami w sieci i księ- garniami stacjonarnymi. Obecnie na rynkowym horyzoncie trudno znaleźć firmę z branżowej czołówki, której groziłaby nagła upadłość. Znacznie gorzej mają się hur- townie lokalne, w dodatku wyspecjalizowane w sprzedaży określonych pu- blikacji, np. książek technicznych. Obok dezaktywacji działalności Wkry jeszcze w 2010 roku, najgłośniejszym zniknięciem z rynku podmiotu hur- towego ostatnich kilkunastu miesięcy było zawieszenie aktywności firmy Pakt. Na profilu społecznościowym Facebook działał profil o nazwie Ofiary PW Pakt, na którym największą aktywność wykazywali przede wszystkim mali wydawcy, których roczne obroty osiągają poziom kilkuset tysięcy zło- tych. Jeszcze w drugiej połowie 2011 roku wydawało się, że blisko przejęcia tej firmy jest lider dystrybucji podręczników, Wikr, który w poszukiwaniu nowych kierunków rozwoju liczył na doświadczenie tego dystrybutora we współpracy z marketami. Mimo, że transakcja ta wydawała się bliska fina- lizacji, ostatecznie do takiego przejęcia nie doszło. K S i ę g A R S T w o h U R T o w e 17 Rynek sprzedaży hurtowej rozwijał się dynamicznie w drugiej połowie minionej dekady. Za wzrostem przychodów szły inwestycje w hale maga- zynowe i coraz nowocześniejsze, a przede wszystkim bardziej wydajne, sys- temy logistyczne. Jednak dość szybko okazało się, że przedsięwzięcia tego typu wymagają kolejnych inwestycji w niezbędne usprawnienia. Dodatkowo istnieje pewnego rodzaju niebezpieczeństwo, że wraz z po- stępującą digitalizacją literatury, rozbudowywane od kilku lat przez takie firmy jak: FK Olesiejuk, Platon, Wikr czy Matras magazyny, będą musia- ły być zapełnione zgoła innymi produktami aniżeli książki. Od kilku lat pierwsza z wymienionych firm na coraz szerszą skalę sprzedaje nie tylko literaturę, ale także: gry komputerowe, filmy oraz muzykę. Realnym ry- zykiem dla tych inwestycji jest rosnąca sprzedaż kultury w formie plików, pozbawionej formy fizycznej, a dotyczy to tak książek i prasy, jak i muzy- ki, gier, filmów. I ten trend będzie coraz powszechniejszy, czego właściciele firm dystrybucyjnych mają coraz większą świadomość. Inną możliwością jest powstanie swoistego okresu przejściowego, czy wręcz konieczność szyb- kiego poszerzenia asortymentu hurtowni książek o inne kategorie produk- towe, jako warunku niezbędnego w celu konsumpcji synergii, które staną się udziałem tych firm. Przykładem może być postępujący w ostatnich kilkunastu miesiącach rozwój oferty hurtowni Azymut, w tym także o produkty nieksiążkowe, który wiąże się przede wszystkim z zapewnieniem odpowiedniej oferty dla sklepów: Ravelo.pl (dawniej Weltbild.pl) i Lideria.pl, od 2013 roku kontro- lowanych przez Grupę PWN. Jeszcze w 2006 roku Azymut dysponował 10 tys. mkw. powierzchni magazynowej, realizując dziennie 1200 linii zamówień i 13,5 tys. paczek. W 2012 roku dostępna powierzchnia magazynowa wynosiła 12,5 tys. mkw. Firma mogła realizować średnio dziennie 6500 paczek i 35 tys. linii za- mówieniowych. Po kolejnej, zakończonej w pierwszej połowie 2014 roku rozbudowie, powierzchnia magazynu centralnego z platformami wynosi 20,5 tys. mkw. Liczba miejsc paletowych w części zasobowej przekracza 10,5 tys. Dziennie firma jest w stanie zrealizować 12 tys. paczek, 70 tys. li- nii zamówień. Azymut rozbudowuje również kompetencje w zakresie oferowania usług poligraficznych, w tym druku na żądanie, połączonego z dystrybucją pu- blikacji produkowanych w ramach tego systemu. Współpraca w zakresie produkcji poligraficznej objęła już 30 wydawnictw. Dopełnieniem kom- pleksowego charakteru oferty firmy są usługi logistyczne. Jednak wiele firm dystrybucyjnych, częściowo idąc za przykładem naj- większych detalistów, jak Empik i Matras czy choćby Książnica Polska, które otwierają nowe placówki lub inwestują istotne środki w rewitalizację 4 1 0 2 e C S l o P w i K ż ą i S K K e n Y R 18 dotychczasowych, po prostu wierzą, że w kolejnych latach na rynku nie za- braknie dobrej oferty publikacji drukowanych i klientów na nią. Stąd nie tylko wiara w możliwość utrzymania dotychczas eksploato- wanej infrastruktury magazynowo-logistycznej, ale także w sensowność kolejnych inwestycji. Przykładem jest Platon, który od 2010 roku może pochwalić się znacznie większym i nowocześniejszym magazynem (wcześ- niej firma działała przy warszawskiej ul. Kolejowej). Jej właściciele nie tyl- ko spokojnie wyliczają zalety nowej siedziby: To dla nas przede wszystkim perspektywa zdecydowanie szybszego rozwoju. Kompletacja zamówień zaj- muje mniej czasu, ponieważ zamówienie może być konfekcjonowane w tym samym czasie przez kilku pracowników poruszających się w różnych stre- fach magazynu. Kolejnymi elementami są: szybka identyfikacja towaru, alokacja książek pod kątem rotacji oraz wagowa kontrola na końcu pro- cesu2 – ale także zapowiadają kolejne inwestycje: Planujemy rozbudowę magazynu. Przygotowując tę inwestycję, od razu zakładaliśmy dwa etapy budowy – deklarował w 2011 roku Jacek Darowski3. Rok 2012 to właś- nie start realizacji rozbudowy kompleksu biurowo-magazynowego, który zwiększy pozostającą w dyspozycji firmy powierzchnię składowania ksią- żek do ok. 3000 mkw. Finał kolejnej inwestycji nastąpił jesienią 2013 roku. W wyniku rozbudowy hali magazynowej oraz przebudowy wielopoziomo- wej konstrukcji regałów półkowych (kompletacyjnych), uzyskano czynną  powierzchnię magazynową wynoszącą 4500 mkw., na której zostało zor- ganizowanych 1950 lokalizacji paletowych oraz 36 tys. lokalizacji komple- tacyjnych. Realizacja projektu umożliwiła uzyskanie wydajności procesu wydania na poziomie 40 tys. linii tygodniowo. Strategia Platona nie jest jednakowoż odosobniona. Wcześniej w olbrzy- mie (30 tys. mkw.) hale magazynowe w Pruszkowie pod Warszawą zainwe- stowała Firma Księgarska Jacka i Krzysztofa Olesiejuków, wydając na ten cel 14,5 mln zł. Magazyny w Ożarowie Mazowieckim, gdzie przedsiębior- stwo ma siedzibę, liczą już łącznie 7000 mkw. Jest to jednak o tyle zrozu- miałe, że firma pragnie być pośrednikiem w sprzedaży nie tylko książek i od dawna zaopatruje nie tylko księgarnie czy biblioteki, ale też wielkopo- wierzchniowe sklepy, dyskonty, stacje paliw. Dociera wszędzie tam, gdzie jest klient – na razie klient na szeroką ofertę kulturalną, ale ofertę zawsze można zmienić. Firma planuje działalność na rynku w ujęciu globalnym. To również właś- ciciele FK Olesiejuk odpowiadają operacyjnie za jeden z większych w ostat- [[ 2. Rozmowa z Pawłem Filarem i Jackiem Darowskim, właścicielami hurtowni Platon, „Biblioteka Analiz” nr 18/2011. [[ 3. Ibid. K S i ę g A R S T w o h U R T o w e 19 i K ż ą i S K K e n Y R 1 0 2 e C S l o P w 4 nich latach projektów konsolidacyjnych na rodzimym rynku książki, który objął m.in. podmioty z segmentu wydawniczego: Bukowy Las, Kluszczyń- ski, Bellona, świat Książki czy detalicznego, jak przejęcie przez spółkę Dres- sler detalicznej części Weltbild Polska (księgarnie świata Książki), rozbu- dowanej już np. o placówki dotychczas działające pod marką Notabene lub zupełnie nowe lokalizacje. Do tego dodać należy bliską, czy też niemal wy- łączną, współpracę z hurtowym gigantem firmy Fabryka Słów (wydawnic- two oraz księgarnia internetowa Fabryka.pl, która od lipca 2014 roku działa pod adresem www.swiatksiazki.pl), czy wyspecjalizowanego w sprzedaży publikacji cyfrowych sklepu Ksiazki.pl, a także wielu wydawców, których Firma Księgarska jest wyłącznym dystrybutorem. Wspominaliśmy już o magazynowych inwestycjach hurtowni Wikr. Są- siadujący z inwestycją Olesiejuków obiekt (nowoczesny kompleks maga- zynowo-biurowy z halą wysokiego składowania, o łącznej powierzchni 4000 mkw.) świadczy obecnie usługi magazynowe oraz logistyczne dla kil- ku wydawnictw (m.in. Edgard, Nowa Era, Dwie Siostry, Harlequin, Multi- co, W.A.B., Buchmann), ale również dla firmy dystrybucyjnej Dictum, na- tomiast sprzedaż hurtową podręczników firma nadal realizuje z hal przy ul. Kolejowej (rozbudowanych do 3200 mkw. w 2008 roku). Chyba jako ostatnia z największych hurtowni do grona podmiotów o najwyższych standardach dołączyła poznańska Super Siódemka, która w 2010 roku, za ponad 5 mln zł, uruchomiła nowoczesny magazyn przy ul. Towarowej. Digitalizacja bynajmniej nie przeraża Lucjana Wypycha, szefa Super Siódemki: Mam nadzieję, że zanim te zmiany nastąpią, minie jesz- cze kilka lat. Zamiast płacić za wynajem magazynów, spłacam kredyt za- ciągnięty na budowę własnej hali, którą zawsze będę mógł podnająć. Maga- zyn znajduje się w bardzo dobrej lokalizacji – na tyle, że mam już chętnych na wynajem powierzchni lub kupno całości4. Ale i Lucjan Wypych próbuje uciekać do przodu – opierająca swój biznes na książce szkolnej firma dziś jedną trzecią sprzedaży osiąga na ofercie ogólnej, otwierając się niezwykle mocno na bliską współpracę z księgarniami indywidualnymi. Oprócz wymienionych, nowe magazyny od kilku lat mają także takie firmy jak: gdańska L L, łódzka FK Serwis czy krakowskie Milo. Chodzi nie tylko o duże przestronne hale, ale także o automatykę, zredukowanie pracy ludzkiej do minimum, którą dla oszczędności i wyeliminowania błę- dów zastępuje się maszynami. Rozpoznawanie tytułów po kodach kres- kowych, weryfikacja paczek według wagi, komputerowo sterowana droga [[ 4. Rozmowa z Lucjanem Wypychem, współwłaścicielem hurtowni Super Siódemka, „Biblioteka Analiz” nr 7/2011. 20 zamówienia od chwili złożenia przez klienta po przygotowanie przesyłki. Dziś to już standard. Kto go nie dotrzymuje, nie tylko cofa się, ale wręcz wypada z rywalizacji. Rozwój Firmy Księgarskiej Olesiejuk i Azymutu, a więc firm, które ja- ko pierwsze zainwestowały w jeden centralny magazyn, był możliwy dzię- ki wprowadzeniu nowoczesnych systemów informatycznych zarządzania zapasami i logistyką spedycji oraz wraz z pojawieniem się stosunkowo ta- nich, a przede wszystkim niezawodnych usług logistycznych i kurierskich, które umożliwiają realizację zamówień rozproszonych odbiorców w ciągu 24 godzin. Lata 2012-2013 to również okres, w którym przedstawiciele hurtu sta- cjonarnego (FK Olesiejuk, Platon) rozpoczęli lub konsekwentnie rozwi- jali (Azymut) inwestycje związane z dystrybucją publikacji cyfrowych, dając do zrozumienia obecnym już na tym rynku podmiotom (jak: Vir- tualo, Nexto, Woblink czy Legimi), że nie mają zamiaru oddawać pola także w tych obszarach. Bardziej szczegółowo o tej aktywności rodzi- mego hurtu piszemy w rozdziale poświęconym dystrybucji książek elek- tronicznych. Rok 2013 zakończył się wzrostem sprzedaży zrealizowanej przez hur- townie o ponad 5,5 proc. Firmy hurtowe od kilku lat dynamicznie prze- kształcają się i rozwijają, rozbudowując bazę magazynową czy posze- rzając zakres oferowanych usług. Jednak coraz donośniej brzmią głosy wydawców niezadowolonych z zakresu i poziomu świadczonych usług, w tym zaangażowania w promocję sprzedaży, w tworzenie nowych ka- nałów dystrybucji książek i zwiększanie efektywności dotychczasowych form działalności marketingowej. Wydawcy oczekują od hurtowników wzięcia większej odpowiedzialności za sprzedaż. Jest to o tyle trudne, że z roku na rok zmniejszają się jednostkowe zamówienia z dużych sieci księgarskich, w szczególności zaś z Empiku. Księgarze, którzy również korzystają z dobrodziejstwa firm kurierskich i oprogramowania do za- rządzania zapasami magazynowymi, wolą zamawiać mniej i ewentualnie uzupełniać braki lub na miejsce sprzedanych książek wstawiać nowości. Okres „rynkowego życia” tytułu jest coraz krótszy, stąd i ryzyko zaan- gażowania kapitałowego w promocję rośnie. Nadzieją są sklepy inter- netowe, dla których hurtownie wciąż są głównymi dostawcami. Jednak i ten segment stopniowo zmierza w kierunku, który zdaniem wielu ob- serwatorów rynku oznaczać może kolejne poważne kłopoty w przyszło- ści. Tu problemami są: ogromna konkurencja, niskie marże i koniecz- ność ciągłego inwestowania w technologie przy ograniczonych źródłach finansowania. K S i ę g A R S T w o h U R T o w e 21 4 Wartość rynku W 2013 roku udział hurtowni w przychodach całego rynku wydawni- czego zbliżył się do 51 proc. (wzrost o 1,3 proc.). Tym samy udział ten drugi rok z rzędu osiągnął najwyższy poziom w tym stuleciu. Stopniowy wzrost znaczenia hurtu następuje od kilku lat, także w 2011 roku jego udział w przychodach wzrósł o 1,1 proc., w 2010 – o 1,7 proc., zaś w 2009 roku – o 0,6 proc. uwzględniając marżę hurtową, w 2013 roku sprzedano książek za 1,74 mld zł, przy sprzedaży w cenach zakupu za 1,348 mld zł. Wzrost wartości wyniósł 5,6 proc., a w tym samym okresie wzrost wartości ca- łego rynku książek (w cenach wydawców) wyniósł 0,4 proc. Tabela po- niżej pokazuje, jak w ostatnich latach zmieniała się wartość sprzedaży książek w hurcie. Obroty na rynku hurtowym w latach 1999-2013 Sprzedaż książek ogółem w mln zł (w cenach zbytu wydawców) Sprzedaż do hurtowni w mln zł (w cenach zbytu wydawców) Sprzedaż w mln zł (w cenach hurtowych) Marża Procentowy udział w rynku 1730 1950 2100 2080 2090 2210 2460 2380 2600 2910 2860 2940 2710 2670 2680 900 930 990 830 855 950 1005 1040 1135 1280 1275 1360 1285 1320 1350 1035 1070 1140 965 995 1130 1200 1265 1385 1565 1590 1700 1610 1660 1740 15,0 15,1 15,2 16,3 16,8 18,9 19,4 21,6 22,0 22,3 24,7 25,0 25,3 25,6 25,8 52,0 47,7 47,1 39,9 40,9 43,0 40,9 43,7 43,7 44,0 44,6 46,3 47,4 49,5 50,8 lata 1999 2000 2001 2002 2003 2004 2005 2006 2007 2008 2009 2010 2011 2012 2013 Więcej inwestycji przy tej samej marży Ostatnia dekada to okres dużych inwestycji na rynku hurtowym, któ- ry w znacznym stopniu koncentruje się obecnie wokół Warszawy, skąd w 2013 roku realizowanych było ok. 45 proc. wartości zamówień (a z cen- tralnej Polski, obejmującej województwa mazowieckie, łódzkie i kujawsko- -pomorskie – ponad 60 proc.). Hurt ma zdecydowanie za sobą okres zapaści i nie grozi mu powrót na przykład do sytuacji z lat 2000-2002, kiedy straty 1 0 2 e C S l o P w i K ż ą i S K K e n Y R 22 sektora mogły łącznie przekroczyć nawet 100 mln zł. Jeszcze 2003 rok bran- ża zakończyła niewielką stratą, ale począwszy od 2004 roku hurt utrzymuje rentowność. Zysk w 2004 roku wyniósł ok. 20 mln zł, w 2005 – 32 mln zł, w 2006 aż 45 mln zł, zaś w 2007 roku zyski branży hurtowej były niższe i wyniosły ok. 31 mln zł, w 2008 roku – 34 mln zł, w 2009 roku – 32 mln zł, a w 2010 zostały niemal podwojone i wyniosły aż 61 mln zł. Rok 2011 przy- niósł w tym zakresie jednak gwałtowny spadek, a zyski branży hurtowej spadły do 31 mln zł, co należy wiązać ze złym stanem ogólnym rodzi- mego rynku. W 2012 roku rentowność działalności hurtowej wzrosła do 38 mln zł. Byłaby wyższa, gdyby nie amortyzacja środków trwałych oraz inwestycje, częściowo finansowane z kredytów, a częściowo z zasobów go- tówkowych. Rok 2013 przyniósł poprawę wskaźnika rentowności całego segmentu do 45 mln zł, tj. ok. 2,5 proc. w stosunku do realizowanych przy- chodów. Podobną, nieco tylko niższą, rentownością cechuje się sprzedaż detaliczna. W przypadku wydawnictw książkowych to wciąż jest dwukrot- nie więcej, a w lepszych czasach trzykrotnie więcej. Zyski branży hurtowej za lata 2000-2013 lata Zysk netto w mln zł 2000 2001 2002 2003 2004 2005 2006 2007 2008 2009 2010 2011 2012 2013 –33 –42 –30 –3 20 32 45 31 34 32 61 31 38 45 Od kilku lat średni rabat udzielany podmiotom hurtowym utrzymu- je się w granicach 48-52 proc. Jednak do tego należy dodać coraz bardziej kosztochłonne opłaty związane z logistyką zamówień, a przede wszystkim promocją w punktach sprzedaży, stąd finalny poziom rabatu dla odbior- ców hurtowych przekracza 55 proc. ceny detalicznej, a w skrajnych przy- padkach dochodzi nawet do 60 proc. To poziom coraz trudniej akceptowalny dla większości wydawnictw i należy przypuszczać, że osiągnął swój maksymalny pułap. Zwłaszcza, że istnieją także inne sposoby na utrzymanie płynności finansowej przez pod- mioty hurtowe i generowanie okresowych zasobów gotówkowych (dłuższe terminy płatności), które hurtowniom dawały, dają i zapewne będą również dawać w kolejnych latach możliwość dynamicznego rozwoju, inwestowa- nia w logistykę sprzedaży i współuczestnictwa w promocji oferty książko- wej wydawców. Wyższy, wywalczony przez odbiorców hurtowych rabat od dostawców, to jedna z najważniejszych przemian na rynku książki. Zmienia to całkowicie sposób kalkulowania zysków – zarówno wydawnictw, jak i dystrybutorów, przy czym warto podkreślić, że zmiana ta prawie w ogóle nie wpłynęła na cenę detaliczną książki, a więc za wyższy rabat nie płacił odbiorca końco- K S i ę g A R S T w o h U R T o w e 23 i K ż ą i S K K e n Y R 1 0 2 e C S l o P w 4 wy, czyli czytelnik. Sytuacja trochę zmieniła się w 2011 roku, wraz z wpro- wadzeniem stawki 5 proc. podatku VAT na książki, kiedy większość wy- dawców podniosła ceny nowych tytułów o poziom przekraczający różnicę w podatku, wciąż jednak większą część kosztu wyższego rabatu pokrywa wydawca. Wydawca, który dysponuje towarem niezastępowalnym lub za- stępowalnym w niewielkim stopniu, jakim jest książka, nie zgodziłby się jednak na rezygnację z części zysków, gdyby nie otrzymywał czegoś w za- mian. Tym czymś przede wszystkim jest większe bezpieczeństwo obrotu handlowego, wprowadzając nowe punkty do łańcucha kosztów, dystrybu- torzy muszą jednocześnie zgadzać się na zabezpieczenia dostaw, w tym ich ubezpieczenia itd. Obecnie główną linię oporu wydawców wyznacza jednak nie poziom ra- batów, a systematycznie powracająca tendencja do wydłużania do 120, 150, nawet 180 dni terminów płatności za zafakturowany towar. Zatory płatnicze dotyczą w największym stopniu detalistów (w tym czołowych odbiorców), a opóźnienia w płatnościach z detalu uderzają zarówno w hurtownie jak i wydawnictwa. W wielu sytuacjach hurtownik, chcąc utrzymać w ofercie dobrze rotujące tytuły, zmuszony jest kredytować przeterminowane zobo- wiązania partnera detalicznego. We wspomnianym 2011 roku firmy dystrybucyjne we współpracy z wy- dawcami masowo przechodziły na sprzedaż w oparciu o faktury. Jednak lata 2012-2013 przyniosły dominację systemu tzw. quasi- lub nowej konsygnacji. Firmy z sektora dystrybucyjnego bezwzględnie wykorzystują umowne za- pisy dotyczące prawa zwrotu. Polskie prawo wymaga od płatnika regulacji zobowiązań fakturowych w terminie 180 dni od ich wystawienia, ale jest to omijane przez politykę zwrotów i ponownych zamówień. Złą praktyką stało się też „płacenie zwrotami”, zdarza się niejednokrotnie, że wydawca otrzymuje zamiast gotówki kilka palet własnych niesprzedanych książek. W pierwszej połowie 2011 roku nastąpiły pewne zmiany w zasadach współpracy handlowej między wydawcami a dystrybutorami, związane ze zmianami w stawkach podatku VAT. Przede wszystkim zakończono (jak się później okazało jedynie tymczasowo) sprzedaż na warunkach konsyg- nacyjnych. W przypadku wielu umów dystrybucyjnych zmieniono progi rabatowe i terminy płatności. Część wydawców zgodziła się na propono- wane im zmiany, zyskali przede wszystkim ci, którzy negocjacje przecią- gali i ostatecznie doprowadzili do zachowania dotychczasowego status quo w tym zakresie. Kolejnych kilkanaście miesięcy przyniosło powszechnie pojawiające się ze strony firm dystrybucyjnych propozycje zmian umów handlowych, m.in. w zakresie terminów płatności. Znacząca poprawa jakości obsługi handlu – możliwa m.in. dzięki pre- cyzyjnym komputerowym systemom monitoringu sprzedaży i gospodarki 24 zapasami – zdjęła z wydawców część kosztów stałych związanych z maga- zynowaniem książek oraz monitorowaniem zaopatrzenia księgarń. Po- za tym im silniejszy staje się hurt, tym słabsza jest siła przetargowa wy- dawnictw. To samo działa w drugim kierunku – im silniejszy detalista, tym mniejsze możliwości negocjacyjne hurtownika. Rynek książki w co- raz większym stopniu staje się rynkiem skoncentrowanym wokół silnych kapitałowo podmiotów – w każdym z jego ogniw – które kontrolują prze- pływ towaru i gotówki, mają zdecydowanie wyższą od średniej płynność finansową i realizują wyższe marże. Wydawałoby się, że odpowiednie regulacje prawne wyznaczają pewne standardy w zakresie m.in. terminów płatności faktur VAT. Lecz mechani- zmy takie jak wysokie, a często wręcz nieograniczone prawo zwrotu, dają możliwość elastycznego zarządzania wierzytelnościami. Przy czym należy przypomnieć, że początek tego łańcucha zależności płatniczych znajduje się w rękach podmiotów z sektora detalicznego, które jako pierwsze dys- ponują gotówką pozyskaną od klientów. W rezultacie hurtownicy nagmin- nie używają argumentu oczekiwania na płatności z sektora detalicznego, dlatego od lat rynek książki jest obszarem funkcjonowania popularnych, zwłaszcza wśród detalistów, nieformalnych, nieoprocentowanych kredy- tów, z których finansowane są m.in. modernizacje czy inwestycje w nowe lokale. Tego rodzaju działania wywołują notoryczny na rynku „głód go- tówki”. Zamiast skupiać się na promocji książek, wielu uczestników ryn- kowej gry trwoni czas i środki na dopominanie się o zapłacenie przeter- minowanej faktury. Ta karygodna praktyka trwa już, niestety, od 20 lat. Pewną nadzieję dawały w tym zakresie zmiany, jakie zaszły na przełomie 2011 i 2012 roku, zwłaszcza we współpracy z siecią Empik, która zdecy- dowała się na wykorzystanie w relacjach z najważniejszymi dostawca- mi mechanizmu faktoringu. Na podobne rozwiązania wydawcy patrzyli przychylnie i z nadzieją na poprawę płynności płatniczej ze strony swo- ich dystrybucyjnych partnerów, jednak nadzieje te kolejny raz skończyły się rozczarowaniem. Co gorsza, strategię wydłużania terminów płatności przyjął także drugi największy detalista – Matras. W rezultacie w połowie 2013 roku wielu wydawców musiało ograniczyć inwestycje w nowe tytuły, skupiając się na nerwowym „wyciąganiu” gotówki od pośredników. Pro- blem ten dotknął także hurtu. Najwięksi dystrybutorzy, z FK Olesiejuk na czele, by uniknąć narastających sald należności u detalistów – zwłaszcza w Empiku – ograniczyli dostawy, lub wręcz zaczęli wycofywać towar. Na podobny krok FK Olesiejuk i część wydawców zdecydowała się także wio- sną 2014 roku w stosunku do sieci Matras. Na rynku pojawia się coraz więcej i coraz intensywniej wyrażanych głosów zawodu pod adresem hurtu. Pod koniec poprzedniej dekady większość firm K S i ę g A R S T w o h U R T o w e 25 e C S l o P w 1 0 2 4 hurtowych pracowała na zmianę wizerunku, której celem było wyjście z roli wyłącznie hurtownika (de facto magazynu i witryny do zamówień) i wciele- nie się w aktywnego dystrybutora, kreatora sprzedaży, aktywnego pośred- nika między wydawcą a segmentem detalicznym. Była to zresztą polityka, która wychodziła naprzeciw oczekiwaniom wydawców. Coraz istotniejszym kryterium, jakim ci ostatni kierowali się przy wyborze pośredników, stała się liczba świadczonych przez dystrybutora usług, zwłaszcza w zakresie promocji i wsparcia sprzedaży. To, co w największym stopniu zwraca uwagę wydaw- ców, to m.in. charakter, zakres i częstotliwość promocji organizowanych dla odbiorców, zakres informacji na temat oferty na stronie internetowej hur- townika, kontrola i systematyczne korygowanie stanu zatowarowania przez przedstawicieli firmy dystrybucyjnej, pilnowanie kompletności i płynności zamówień. Silni wydawcy (siłą jest tu szerokość i/lub rodzaj oferty) nie za- wsze godzą się na wysokie rabaty, gdyż karta przetargowa jest po ich stronie – książka w większości przypadków jest towarem niezastępowalnym (wy- jątkiem niektóre poradniki, bajki, kolorowanki czy albumy). Jednak ska- la sprzedaży takich firm jak: Empik, Olesiejuk, Matras czy Azymut jest tak znacząca, że nawet wydawcy najbardziej bestsellerowych tytułów muszą się z tymi odbiorcami liczyć. Dziś to w dużej mierze właśnie dystrybutor decy- duje, czy tytuł dostanie swoją szansę na zaistnienie na rynku. i K ż ą i S K K e n Y R Wzrost efektywności pracy W ostatniej dekadzie, z wyjątkiem jednorazowego spadku z 2007 roku, wydajność pracy w przeliczeniu na jednego pracownika notowała tenden- cję wzrostową lub utrzymywała się na tym samym poziomie, jak w latach 2010-2011. W 2012 roku zanotowaliśmy skokowy wzrost wydajności na jednego pracownika − z 1290 tys. zł w 2010 i 2011 do 1420 tys. zł. Kolej- nych rok to okres dalszego wzrostu, do rekordowego poziomu 1660 tys. zł rocznie na zatrudnionego. Obecnie im większy zakres i zasięg działalności, tym silniejsza rynko- wa pozycja − nowe kanały dystrybucji kreowane przez firmy z tego sekto- ra zwiększają zainteresowanie wydawców potencjalną współpracą. Jednak w przeważającej części przypadków o ostatecznym doborze dostawców decydują same hurtownie, zatem próg wejścia na rynek dla małego debiu- tującego wydawcy dla wielu okazuje się być nie do przebrnięcia zaraz na początku biznesowej działalności. Wzrost znaczenia największych ogólno- polskich podmiotów dystrybucyjnych jest jednoznaczny z utratą obszaru wpływów i wykruszaniem się mniejszych, zwłaszcza funkcjonujących lo- kalnych podmiotów hurtowych, z rynku. 26 W 2013 roku liczba podmiotów aktywnie działających w segmencie uleg- ła dużej redukcji, aż o 17 proc., z 205 do 170 podmiotów. Ofiarami twardej rynkowej konkurencji są przede wszystkim małe, lokalne czy regionalne hurtownie. Zamknięcie ponad 30 podmiotów hurtowych oraz wprowadzane w hurtowniach zmiany technologiczne (automatyzacja procesów) wpły- nęły ujemnie także na stan zatrudnienia w sektorze, które spadło łącznie aż o 120 etatów (10 proc.), z 1170 do 1050 osób. Natomiast liczba etatów przypadających na każdy oddział/firmę wzrosła z 5,7 do 6,2. Liczba ta jest bardzo mała i wynika z wciąż dużego rozdrobnienia regionalnej sprzeda- ży hurtowej – często sezonowej, skoncentrowanej tylko na kiermaszach czy zaopatrzeniu szkół. Są to firmy przynajmniej oficjalnie jednooso- bowe, wspomagane przez pracowników sezonowych (nieraz zatrudnia- nych „na czarno”) lub członków rodziny. Z tych ok. 170 firm, które teo- retycznie zajmują się hurtową sprzedażą książek, w rezultacie mniej niż 15 proc. działa w sposób w pełni profesjonalny. Pozostali bardziej psują niż kreują rynek. Liczba hurtowni (lub oddziałów) i zatrudnionych w latach 1999-2013 lata 1999 2000 2001 2002 2003 2004 2005 2006 2007 2008 2009 2010 2011 2012 2013 liczba hurtowni/ oddziałów liczba pracowników średnia liczba etatów na oddział 550 490 450 400 365 335 330 320 315 255 250 240 220 205 170 1300 1230 1090 1060 1070 1060 1090 1070 1280 1300 1290 1320 1250 1170 1050 2,4 2,5 2,4 2,7 2,9 3,2 3,3 3,3 4,1 5,1 5,2 5,5 5,7 5,7 6,2 średnia wydajność pracy na pracownika 795 tys. zł 870 tys. zł 1045 tys. zł 910 tys. zł 930 tys. zł 1065 tys. zł 1100 tys. zł 1180 tys. zł 1080 tys. zł 1205 tys. zł 1235 tys. zł 1290 tys. zł 1290 tys. zł 1420 tys. zł 1660 tys. zł Logistyka, informacja i cyfryzacja Firmy, które chciałyby trzymać się wyłącznie tradycyjnej roli pośrednika między wydawcą a księgarzem, nie mają już dziś niemal racji bytu. Przy- najmniej w odbiorze wydawców. K S i ę g A R S T w o h U R T o w e 27 Poszerzenie oferty firm dystrybucyjnych w największej mierze nastąpiło dzięki rozwojowi usług magazynowych, także rozbudowanej ofercie logi- stycznej oraz coraz szerzej prowadzonej działalności promocyjnej w punk- tach sprzedaży detalicznej. Nie bez znaczenia są tu także zaawansowane systemy informatyczne – bazy danych nowych i starych tytułów, które od- biorcom detalicznym (ale też np. bibliotekom) dają duży komfort zakupów, a dla wydawcy są dodatkowym impulsem promocyjnym. Wszystkie z wy- mienionych aktywności mają bezpośredni wpływ na interes wydawców. Jednym z nowszych narzędzi tego typu dostępnych na rynku jest plat- forma eLibri, system informacji o ofercie książkowej dostępnej w obiegu handlowym. eLibri to m.in. aktualna baza tytułów z bogatymi materiałami promocyjnymi, a także generator ofert handlowych. Źródłem zasobów sys- temu są wydawcy, którzy wprowadzają do niego informacje opisujące pu- blikacje z ich oferty, następnie eLibri automatycznie konwertuje informację o danym produkcie na format wymagany przez konkretnego dystrybutora i eksportuje dane do wybranych firm dystrybucyjnych. Obecnie z systemu korzysta ok. 40 oficyn, a wśród nich: Arkady, Bellona, Bona, Buchmann, Czarna Owca, Egmont, Impuls, Media Rodzina, Media Serwis Zawada, Nasza Księgarnia, Powergraph, Noir sur Blanc, Prószyński Media, Rebis, W.A.B., Wydawnictwo Literackie, Zysk i S-ka. Z sektora dystrybucji z oferty korzystają m.in.: Azymut, Dictum, Dobra 28, Grupa A5, Jawi, Krakinform, Matras, Merlin. pl, FK Olesiejuk, Platon, Super Siódemka. Ponadto firmom, które współpracowały bezpośrednio z sieciami hipermarketów, przygoto- wano zestaw formatek w standardach odpowiednich dla podmiotów ta- kich jak: Auchan, Carrefour, Eurocash, Intermarché, Polomarket, Real czy Tesco. W 2013 roku zasoby eLibri intensywnie poszerzano również o in- formacje handlowe na temat dostępnych w obiegu e-booków. W lipcu 2014 roku Biblioteka Publiczna m. st. Warszawy – Biblioteka Główna Województwa Mazowieckiego, w środowisku bibliotekarskim i wy- dawniczym tradycyjnie nazywana Biblioteką na Koszykowej, zaprezentowa- ła projekt pod nazwą Katalog Nowości Wydawniczych5. Podstawą tworze- nia Katalogu Nowości Wydawniczych mają być egzemplarze obowiązkowe przekazywane przez wydawców Bibliotece na Koszykowej. W skali roku do placówki dociera ok. 25 tys. tytułów. Katalog Nowości Wydawniczych miałby się składać z trzech baz: „Książka”, „Handel” i „Biblioteki”. Za uzu- pełnianie zasobów bazy „Książka” ma odpowiadać Biblioteka na Koszyko- wej, która wykona dla każdego tytułu opis formalny i rzeczowy oraz zapew- ni dostęp do przeszukiwarek katalogów hurtowni, księgarń i wydawców oraz do przeszukiwarki katalogów bibliotek. Wydawcy zobowiązani byliby [[ 5. „Katalog Nowości Wydawniczych”, „Biblioteka Analiz” nr 15/2014. 4 1 0 2 e C S l o P w i K ż ą i S K K e n Y R 28 przekazać egzemplarz obowiązkowy, a także opis książki wraz z tagami. W bazie „Handel” mają znaleźć się natomiast linki do stron internetowych wydawców, do katalogów hurtowni oraz do katalogów księgarń według województw i powiatów. Natomiast baza „Biblioteki” udostępniałaby linki do przeszukiwarek katalogów bibliotek. Biblioteka na Koszykowej zadekla- rowała włączenie do projektu swojego katalogu elektronicznego, obejmu- jącego pół miliona rekordów, z czego 90 proc. stanowią książki. Katalog ten zawiera opisy pozycji wydanych od 1992 roku, i stale jest uzupełniany o pozycje, jakie ukazały się w latach wcześniejszych. Graczem, który szczególnie aktywnie rozwija usługi informatyczne wspierające sprzedaż, jest Azymut. W ostatnich latach powstały takie inicjatywy jak Wirtualna Baza Danych, czy oprogramowanie handlowe dla księgarń o nazwie Homer, z którym powiązana jest inna usługa – Ho- sting Księgarski. Dzięki nim partnerzy biznesowi Azymutu otrzymują (kupują) wsparcie w relacjach, przy czym używanie Homera nie wyklu- cza współpracy z innymi dostawcami. Kupowane u nich książki należy wprowadzać do systemu za pomocą identyfikacji po kodzie kreskowym, co więcej – wraz ze wzrostem popularności Homera – niektórzy z dys- trybutorów (choćby Wikr) dostosowują elektroniczną wymianę doku- mentów handlowych do środowiska, w jakim pracuje system. Dzisiejszy charakter aplikacji stanowi wypadkową wielu głosów głównych zainte- resowanych – program był bowiem konsultowany przez księgarzy. Łącz- na sprzedaż pakietów Homera do końca 2012 roku znacznie przekroczy- ła 200 sztuk. Cena za jedno stanowisko (w tym serwer) to 2999 zł netto, chociaż na stronie internetowej Azymutu można przeczytać, że cena li- cencji uzależniona jest od indywidualnego dostosowania programu do potrzeb klienta i zależy od takich zmiennych jak: zakres funkcjonalno- ści, warunki sprzętowe księgarni, liczba stanowisk i drukarek fiskalnych czy stopień skomplikowania istniejących już u księgarza baz danych. Za kolejne stanowiska księgarz musi dopłacić 400 zł. Abonament na kolej- ny rok, to z kolei wydatek 20 proc. ceny za jaką kupił Homera. Jego sprze- dażą zajmuje się kilku przedstawicieli handlowych Azymutu, pełniących także rolę serwisantów. Bardziej zaawansowane wątpliwości są rozwiązy- wane zdalnie – przez informatyków. Obecnie blisko 70 proc. sprzedaży hurtowni „przechodzi” przez Magazyn Wirtualny, czyli, mówiąc skró- tem, stronę internetową firmy, czemu sprzyja składanie zamówień wprost z Homera. W 2013 roku Magazyn Wirtualny miał ponad 7000 użytkow- ników, notował średnio 6000 odwiedzin i 100 tys. odsłon w ciągu doby, a dedykowany mailing trafiał do 3000 subskrybentów. W kolejnych mie- siącach system zyskał nowe funkcjonalności, jak podstrony dedykowane poszczególnym wydawcom. K S i ę g A R S T w o h U R T o w e 29 Kolejnym narzędziem marketingowym rozwijanym przez Azymut jest kwartalnik „Twoja Księgarnia” o nakładzie 15 tys. egz. oraz oferta ekspo- zycji w punktach sprzedaży, usługi przedsprzedaży czy promocji świad- czone wydawcom. W 2013 roku kwartalnik zyskał także nową stronę in- ternetową. Dywersyfikacja przychodów Od początku zmian na rynku książki niektórym z hurtowników zda- rza się romansować z detalem. Najważniejszy jest tu oczywiście Matras, który zaczynał jako hurtownia, by rozwinąć się w sieć detaliczną, liczącą obecnie ponad 170 placówek w całym kraju. W ramach firmy intensyw- nie rozwija się także sklep internetowy, działający pod adresem www. Matras.pl. Podobnie – choć na znacznie mniejszą skalę – rozwinęła się podkarpac- ka sieć Nova Duo (wcześniej Nova), która też stoi na dwóch nogach, z któ- rych ta odpowiedzialna za hurt z roku na rok ma coraz mniejsze znacze- nie w przychodach firmy. Siecią księgarń może się pochwalić łódzka Firma Księgarska Serwis. Pięć ogólnoasortymentowych placówek ma po ok. 100 mkw. i ok. 15-20 tys. tytułów w ofercie, a ich udział w przychodach firmy kształtuje się w granicach 15-20 proc. rocznego obrotu. Własny detal to nie tylko dobry sposób na pozyskanie gotówki i polep- szenie cash-flow, ale również dostęp do cennych informacji handlowych na temat preferencji czytelniczych, czy potencjału niektórych książek. Ko- rzysta z tego także łódzka Rema, która oprócz hurtowni prowadzi dziewięć własnych księgarni – siedem w samej Łodzi, po jednej w Brzezinach i Rawie Mazowieckiej, ale także Emar, do którego należą trzy placówki detaliczne, zapewniające blisko jedną piątą przychodu. Działalność hurtową i księgar- ską z sukcesem łączy również bydgoski Kodeks. Część podmiotów hurtowych próbuje dywersyfikować przychody za po- średnictwem aktywności w e-commerce. Sklepy internetowe obsługujące zamówienia detaliczne rozwijają zarówno: Rema (Rema.com.pl), FK Ser- wis (działające na jednej stronie Book.com.pl i Podrecznikowo.pl), Nova Duo z Rzeszowa (Book.net.pl), L L (LL.com.pl) czy Krakinform (bliźnia- cze Krakinform.com.pl i Wolumin.pl). Bez bardzo dużych nakładów na promocję – przede wszystkim pozycjonowanie stron – trudno im jednak będzie osiągnąć satysfakcjonujące wyniki handlowe. W sprzedaż interne- tową zainwestowała także Firma Księgarska Olesiejuk, choć nie bezpośred- nio, wspierając logistycznie i towarowo najpierw przez kilka lat sklep Ama- zonka, następnie Fabryka.pl, który w 2014 roku kontynuował działalność 4 1 0 2 e C S l o P w i K ż ą i S K K e n Y R 30 ale pod jeszcze bardziej rozpoznawalnym adresem Swiatksiazki.pl, a także Ksiazki.pl (sklep z e-bookami). Przewaga dużych firm dystrybucyjnych wyraża się także w umiejętno- ści i możliwości tworzenia oraz obsługi nowych kanałów sprzedaży. Dziś codziennością rynku wydawniczego jest nie tylko obecność książek w kio- skach z prasą (wyłącznym dostawcą do sieci HDS – marki Inmedio, Relay i Virgin – jest Firma Księgarska Olesiejuk), ale także przedsprzedaże lub czasowa wyłączność tego typu sprzedawców na wybrane tytuły. Hurtow- nicy, często zachęcani przez wydawców, coraz intensywniej podejmują współpracę także z sieciami drogeryjnymi. Platon jest dostawcą do sieci Rossmann i jednym z dwóch dostawców do sieci dyskontowej Biedronka. Z kolei w powiązanej z nią kapitałowo sieci drogeryjnej Hebe ofertę książ- kową zapewnia FK Olesiejuk, która od 2009 roku zaopatruje także sieci marketów ze sprzętem elektronicznym Media Markt i Saturn. Tendencje do szukania nowych kanałów zbytu doskonale uzasadnia wy- powiedź prezesa Platona, Pawła Filara: Do myślenia daje przede wszystkim to, co już od kilku lat widzimy w naszej branży, czyli spadek liczby księgarń indywidualnych i ich pogarszającą się kondycję finansową. W związku z tym naturalne jest, iż każdy świadomy dystrybutor będzie szukał dywersyfika- cji przychodów6. Potęga Olesiejuków i siła Platona wyrosły m.in. na bliskiej współpra- cy z sieciami hipermarketów, które stały się prawdziwą żyłą złota w latach 90. XX wieku. Dość powiedzieć, że pod markety właśnie ofertę budowało wielu wydawców, m.in.: Publicat, Wilga, Buchmann czy… Olesiejuk. Po- wołanie przez „polskich braci Borders”7, jak nazywani są Jacek i Krzysztof Olesiejukowie, własnej oficyny wydawniczej wywołało wiele komentarzy na rynku, zwłaszcza że firma w ciągu kilku zaledwie lat zwiększyła przy- chody z 0,8 mln zł (2003) do ponad 90,6 mln zł (2013), poważnie zagraża- jąc na półkach księgarń i marketów innym edytorom publikacji dziecię- cych i ilustrowanych. Hurtownia braci Olesiejuków aktywnie angażuje się w promocję firm, których tytuły dystrybuuje na wyłączność, m.in. poprzez użyczanie części stoiska na targach książki, partycypowanie w kosztach PR i reklamy, współorganizację wizyt autorów itd. Korzystają z tego: Drzewo Babel, Mag, Fabryka Słów, Albatros, Powergraph, ale także na przykład Burda, której oferty firma Olesiejuków nie ma na wyłączność. Wydawców na wyłączność mają także: Platon (kilkunastu, m.in.: Ga- leria Książki, Veda, Rzeczpospolita, Axis Mundi, Initium, Magia Słów, [[ 6. Rozmowa z Pawłem Filarem i Jackiem Darowskim, właścicielami hurtowni Platon, „Biblioteka Analiz” nr 18/2011. [[ 7. Patrz: „Nasi bracia Borders”, „Rzeczpospolita” nr 12/2006. K S i ę g A R S T w o h U R T o w e 31 1 0 2 e C S l o P w 4 Klucze), L L (m.in.: Jaguar, EMG, Marginesy), Grupa A5 (ok. 40 mniej- szych podmiotów, wśród nich: Sol, Feeria, Interspar, ABA, Adamantan, Ravi, CiS, Zakamarki i Aha) czy Dictum (m.in.: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Iskry). Właściciele firm hurtowych coraz częściej zdają sobie sprawę, że jednym z kluczy do sukcesu jest koncentracja zamówień i skupienie – najlepiej na wyłączność, choć rzadko którzy wydawcy się na to godzą – wokół firmy grupy wyselekcjonowanych producentów. Decy- dują się jednak na to albo wydawcy o bardzo silnej ofercie tytułowej, al- bo mali, których nie stać na samodzielny rozwój. Przykłady współpracy niewielkich firm z takimi hurtowniami pokazują, że często jest to naj- prostsza droga ku wzrostowi. i K ż ą i S K K e n Y R Wracając do marketów, choć sprzedaż w tym kanale nie prowadzi już dzisiaj do skokowych wzrostów obrotu, dystrybutorzy nie mogą sobie po- zwolić na jego zaniedbanie (o sprzedaży książek w marketach piszemy w części dotyczącej handlu detalicznego). Platon dostarcza do takich sieci jak: Tesco, Leclerc, Netto, Intermarché czy – bardzo znaczący – Auchan. Z kolei Firma Księgarska jest ważnym partnerem dla sieci: Ahold, Auchan, Carrefour, Intermarché, Kaufland, Leclerc, Makro, Real i Tesco. Zaopatrzenie bibliotek Co roku minister kultury przeznacza na zakup nowości dla bibliotek środ- ki z budżetu centralnego, które przekazywane są obecnie w ramach Pro- gramu Biblioteki Narodowej „Zakup nowości wydawniczych do bibliotek”. W latach 2007-2008 było to po 28,5 mln zł, lecz niestety na 2009 i 2010 rok kwota ta zredukowana została do 10 mln zł. W 2011 roku ponownie wzro- sła – do 15 mln zł, a w 2012 roku do 20 mln zł. Poziom ten utrzymywał się także w latach 2013-2014. Dodatkowo decyzją ministra kultury biblioteki zobowiązane są do przeznaczania 1/3 dotacji na zakup nowości dla dzie- ci i młodzieży. Nowością jest natomiast powołanie Priorytetu 2 Programu BN „Zakup nowości wydawniczych do bibliotek”. Budżet jego premiero- wej edycji wyniósł 3 mln zł. Ponadto biblioteki zakup publikacji do swoich księgozbiorów finansują również ze środków własnych, które otrzymują od zarządzających nimi samorządów lokalnych. W ostatnich latach biblioteki są coraz ważniejszą grupą wśród instytucjo- nalnych odbiorców hurtowni. To zresztą kolejny punkt zapalny w kontak- tach między hurtowniami a przedstawicielami księgarstwa detalicznego. Księgarstwo detaliczne, za sprawą wydawców i hurtowników, w bardzo znacznym stopniu utraciło – chyba bezpowrotnie – znaczącego klienta, ja- 32 kim od dziesiątków lat były biblioteki – twierdzi Jerzy Okuniewski, prezes Książnicy Polskiej8. Spośród działających na tym rynku hurtowni, największe dostawy reali- zuje najbliżej współpracujący także
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Rynek książki w Polsce 2014. Dystrybucja
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: