Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00307 006838 13594213 na godz. na dobę w sumie
Rzemiosło formowania. Luigiego Pareysona estetyka kreatywności - ebook/pdf
Rzemiosło formowania. Luigiego Pareysona estetyka kreatywności - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 219
Wydawca: UNIVERSITAS Język publikacji: polski
ISBN: 97883-242-1050-3 Rok wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> praktyczna edukacja, samodoskonalenie, motywacja
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Jest to pierwsza polska praca, która tak szeroko przedstawia wybitnego włoskiego myśliciela Luigiego Pareysona (1918­-1991) - umieszczanego na rozmaitych mapach XX-wiecznej filozofii obok Hansa-Georga Gadamera i Paula Ricoeura - jako współtwórcę współczesnej postheideggerowskiej hermeneutyki. Jako uczeń Karla Jaspersa Pareyson bliski jest również filozofii egzystencjalnej. Stworzoną przez niego koncepcję formatywności, czyli robienia, będącego równocześnie wymyślaniem sposobu robienia, można znaleźć w pracach jego uczniów, m.in. Umberta Eco i Gianniego Vattimo.Niniejsza książka jest próbą włączenia teorii Luigiego Pareysona w obręb naszego współczesnego myślenia. Niech jego odpowiedzi na zadane tu pytania będą dla Czytelnika im-pulsem do refleksji nad najważniejszymi zagadnieniami współczesnej estetyki i filozofii.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

ISBN 97883-242-1050-3 Twórca wszelkiego dobra, który sprawił, że istnieje forma, stworzył również możliwość formowania. Św. Augustyn, O wierze prawdziwej Wstęp Luigi Pareyson jest autorem koncepcji formatywności. Zdanie to, bez wątpienia prawdziwe, niewiele mówi polskiemu czytelnikowi. Niewielu bowiem wie, kim był Luigi Pareyson i czemu mielibyśmy poświęcać swój czas na zgłębianie wymyślonej przez niego teorii formatywności. Bohater niniejszej książki był filozofem. Był mistrzem i nauczycielem myślicieli do- brze nam znanych. Z rozmaitych powodów brakuje go jednak w polskich omówieniach filozofii współczesnej. Tymczasem jego teoria formatywności to pierwsza poważna alternatywa dla niepodzielnie panującej w powojen- nej Italii koncepcji intuicji–ekspresji autorstwa Benedetta Crocego. Gdy- by nie Pareyson, śmiem przypuszczać (i nie jestem w tym przypuszcze- niu osamotniona), że całkiem inaczej wyglądałyby filozoficzne osiągnię- cia Umberta Eco i Gianniego Vattimo. Teorię formatywności znajdujemy u podstaw koncepcji Dzieła otwartego i w pensiero debole. Luigi Pareyson przyszedł na świat prawie wiek temu, 4 lutego 1918 roku, w niewielkiej miejscowości Piasco, w powiecie Cuneo, niedaleko Tu- rynu. Należał do najważniejszych postaci włoskiej filozofii XX wieku. Był twórcą tzw. Szkoły Turyńskiej, studiowali u niego między innymi: Umber- to Eco, Sergio Givone, Gianni Vattimo, Maurizio Ferraris. Myśl Pareyso- na utrwaliła i pogłębiła obecność filozofii włoskiej w głównym nurcie filo- zofii Zachodu. Na rozmaitych mapach myśli współczesnej umieszcza się Pareysona obok Hansa-Georga Gadamera i Paula Ricoeura jako współtwórcę współ- czesnej hermeneutyki, która rozwinęła się po Martinie Heideggerze. Jako uczeń Augusta Guzzo, Niccoli Abbagnano i Karla Jaspersa sytuuje się Pa- reyson w gronie filozofów egzystencji – stąd bardzo szczególny, tragicz-  Wstęp ny klimat jego myśli. Jego najważniejsze dzieła to m.in. Esistenza e perso- na, Estetica. Teoria della formatività, Verità e interpretazione, Ontologia della libertà. Oprócz tego przez całe życie Pareyson prowadził intensywne bada- nia nad filozofią niemiecką – jest autorem trzytomowej Estetica dell’ideali- smo tedesco, w której znajdują się studia nad estetyką Kanta, Schillera, No- valisa, Fichtego, Schellinga, Goethego i Hegla. Był członkiem komisji przy Bayerische Akademie der Wissenschaften pracującej nad krytycznym wy- daniem dzieł Fichtego i Schellinga – które to dzieła w dużej części przeło- żył na język włoski. Jego koncepcja filozoficzna jest oryginalna, wielowątkowa, oparta na wybitnej erudycji i niebywałej intelektualnej uczciwości. Nie ślizga się po powierzchni spraw, lecz dociera głęboko, do sedna analizowanych zagad- nień, przynosząc nowatorskie i prowokujące do zastanowienia rozwiąza- nia teoretyczne. Opracowana na gruncie estetyki teoria formatywności wy- znacza perspektywę, z której patrzę na inne ważne tematy rozważań Pa- reysona: ontologię wolności i egzystencjalny personalizm. Źródła takiego, a nie innego wyboru nawiązują do szczególnej roli zajmowanej przez este- tykę w filozofii włoskiej – co najmniej od czasów Benedetta Crocego. Croce uważał estetykę za podstawę swojej koncepcji, bo odwołuje się ona do najbardziej fundamentalnej spośród naszych władz poznawczych – intuicji, stanowiącej opozycję wobec intelektu i jego obiektywizujących cią- got. Intuicja ma charakter subiektywny i nie posługuje się pojęciami – jest zdolnością wyobrażania sobie i doznawania wrażeń. Najważniejszą jej ce- chą jest jednak to, że posiada naturę ekspresyjną, tzn. jest w stanie dać wy- raz konkretnym przeżyciom jednostki. Zdaniem Crocego w momencie po- jawienia się intuicji pojawia się twórczość, a dzięki niej dzieła sztuki. Powojenna filozofia włoska, zwłaszcza zaś estetyka, podejmowała licz- ne próby wyjścia poza koncepcję intuicji–ekspresji. Warto wymienić tu chociażby koncepcję Antonia Banfiego, który przeszczepił na grunt wło- ski Husserlowską fenomenologię, stanowiącą podstawę jego krytycznego racjonalizmu, sprzeciwiającego się idealizmowi i psychologizmowi. W es- tetyce pojęciem kluczowym jest dla Banfiego „doświadczenie estetyczne”, które z powodu swego wewnętrznego bogactwa nie może zostać zreduko- wane do jakiegokolwiek systemu norm i dlatego zadaniem filozofii sztuki jest przede wszystkim obserwacja wewnętrznego prawa sztuki i nieustan- nie zachodzących w niej zmian. Uczniem i następcą Banfiego był Enzo Paci – zbiór jego tekstów został w 1980 roku wydany po polsku pod tytu- łem Związki i znaczenia. Luigi Pareyson proponuje zastąpienie estetyki intuicji i ekspresji este- tyką produkcji i formatywności. Jego koncepcja stanowi przełom w rozu- mieniu ogółu procesów związanych z dziełem sztuki (mam na myśli wszyst- Wstęp  ko: od wytwarzania do kontemplacji). Myśl filozoficzna Pareysona znajdu- je poparcie na przykład w Prawdzie i metodzie, gdzie Gadamer powołuje się na teorię formatività, przeciwstawiając ją Ingardenowskiemu rozumie- niu przeżycia estetycznego. Pojęcie formatywności odnosi się do wszyst- kich ludzkich działań, które postrzegane są jako formowanie rzeczywisto- ści, w której się znajdujemy. W świecie Pareysona ani człowiek, ani materia nie mogą sobie pozwolić na bierność, ponieważ wszystko powiązane jest ze sobą siecią interpretacji, znajdującej źródło w wolności. Wolność stanowią- ca ontologiczną podstawę bycia sprawia, że nieskończone jest zarówno to, co interpretowane, jak i ten, kto interpretuje. W efekcie interpretacje, sta- nowiące podstawę relacji człowiek–świat, są nieskończone. Pareysonowska filozofia interpretacji jest głęboko osadzona w kontekś- cie współczesnej hermeneutyki. Wyrasta z założeń podobnych do tych, na których opierał się Gadamer czy Ricoeur, lecz znajduje nowe, cieka- we rozwiązania. Wydaje mi się, że są one bliższe koncepcji tego drugiego, przede wszystkim ze względu na wspólnotę poglądów religijnych i wynika- jące z nich przekonanie o istnieniu ostatecznego metafizycznego ugrunto- wania wszystkich interpretacji. Oryginalne w koncepcji Pareysona jest bez wątpienia założenie, że in- terpretacja odnosi się do formy, choć trzeba to podkreślić, formy bardzo szczególnie rozumianej, ponieważ zawierającej w sobie wszystko, bez roz- dzielania na ciało i duszę. Interpretacja dzieła sztuki jest wedle tej koncep- cji pierwotna, choć interpretowaniu podlega wszystko, co nas otacza, bo nie moglibyśmy funkcjonować w świecie inaczej, niż zadając pytania i szu- kając na nie odpowiedzi (przy pełnej świadomości, że nie ma rozwiązań ostatecznych ani prawd jedynie słusznych). Rola, jaką w życiu osoby inter- pretującej odgrywa dzieło sztuki, jest wyjątkowa dlatego, że dzieło to świat w miniaturze – modelowy, zupełny i skończony, taki, do którego nic już nie można dodać, lecz można (i trzeba) zadawać mu pytania. Choć, jak wiemy, samo ich zadanie nie wystarczy, ponieważ najtrudniejsze jest uważne wy- słuchanie odpowiedzi, bez których nie uda się pogrążyć w czystej (po kan- towsku bezinteresownej) przyjemności, jaką jest kontemplacja piękna, opi- sywana w kategoriach przeżycia mistycznego. W estetyce Pareysona nie brakuje odniesień do ważnych skrzyżowań, na których spotykają się sztuka i moralność albo sztuka i filozofia. Także tutaj wszystko rozgrywa się na płaszczyźnie formy i odwołuje się do ocen, które okazują się być ze sobą powiązane, bo znajduje się za nimi otchłań niewyczerpywalności interpretacji. Interpretacja jest wyborem perspekty- wy egzystencjalnej i jako taka obejmuje całość bytu. Zastanowię się rów- nież nad tym, na ile sztuka, rozumiana jako formatywność, może być spo- sobem przezwyciężenia konieczności, na ile może ona stanowić możliwość 10 Wstęp znalezienia się w obrębie tego, co Pareyson nazywa ontologią wolności. Te pogranicza są o tyle istotne, że autor Estetyki wielokrotnie powtarza, że for- matywność nie jest specyficzna dla działalności artystycznej – owszem, tylko w niej przejawia się w sposób czysty, tylko sztuka jest czystą formatywnością, ale trzeba pamiętać, że charakteryzuje ona całe działanie człowieka. Dlate- go sztuka, rozumiana jako działanie osoby, nie może być oderwana od życia, lecz jest im-pulsem, który wydobywa na jaw jego esencję. Sedno egzystencji kryje się w działaniu, wywoływanym przez niepokój, niejasność otaczającej nas rzeczywistości, przez wielość pytań, na które niestrudzenie szukamy od- powiedzi i które niestrudzenie mnożymy. Nastawienie hermeneutyczne jest uniwersalne, a interpretacja jest zarazem formowaniem. Postaram się zwrócić uwagę także na, mający swoje źródło w pierwot- nym założeniu wolności, wewnętrzny pluralizm koncepcji Pareysona. Jego przejawy dostrzec można wszędzie tam, gdzie czytelnik oczekuje jakiegoś ostatecznego rozwiązania, lecz zamiast niego trafia na nowe pytania i ko- lejne kwestie, nad którymi trzeba się zastanawiać. Dlatego analizowanie tej filozofii jest trudne, a równocześnie fascynujące. Wielość proponowanych rozwiązań nie jest w żadnym razie pozorna ani nie ma charakteru erudycyj- nego katalogu. Nie jest też tak, że autorowi brakuje własnego zdania. Te- oria ta pełna jest subtelności i antynomii, które warto, jak mi się wydaje, porównywać z innymi teoriami, by w rezultacie zyskać naprawdę nowe od- powiedzi. Umiejętność stawiania pytań sprawiła, że Pareyson był tak zna- komitym badaczem, zwłaszcza filozofii niemieckiego idealizmu. Podjęta przeze mnie próba prezentacji i krytycznego omówienia Pa- reysonowskiej koncepcji formatywności wynika z głębokiego przekonania o istotnej roli, jaką pełniła ona i pełni nadal w filozofii. Pewne utrudnie- nie stanowił jedynie fakt, że nie ma w Polsce właściwie żadnych tłumaczeń jego tekstów, choć były one tłumaczone na francuski, niemiecki, hiszpań- ski, portugalski, angielski i rumuński. Mimo powszechnego światowego uznania dla filozofii Pareysona w Polsce nie ma, jak dotąd, żadnej mono- grafii na jej temat, a nazwisko włoskiego filozofa znane jest zaledwie gar- stce ekspertów. Tłumaczę więc z włoskiego obszerne fragmenty jego dzieł przede wszystkim po to, aby czytelnik mógł w praktyce poznać styl Parey- sona, a co za tym idzie, jego własny sposób formowania, czyli, jak twierdzi sam autor – duchowość. Staram się zaprezentować teorię formatywności nie tylko na tle innych poglądów turyńskiego myśliciela, lecz również odno- sząc się do tych wątków, które stanowiły dla niej inspiracje, i do tych, które z niej wyrosły. Moja analiza jest propozycją wspólnego przejścia drogi inter- pretacji, mającą przede wszystkim zachęcić do namysłu, bo hermeneutycz- ne koło ma to do siebie, że każdy może przejść je raz jeszcze, po swojemu, wzbogacając interpretację o nowe odkrycia i wątpliwości. Wstęp 11 Jak pisał nauczyciel Luigiego Pareysona, Niccola Abbagnano: „bada- nie nie może postępować naprzód bez solidarnej pomocy całej ludzkości. Pomocy tej może nam udzielić tylko historia. Badania te muszą rozwijać także jako stałe, ciągłe wypytywanie filozofów przeszłości, uznanych za wartościowe osobowości, które wyrażały i urzeczywistniały w sobie zasad- nicze doświadczenia ludzkie. Badanie historyczne, które by stawiało pro- blem historycznej osobowości filozofów przeszłości jednocześnie z proble- mem naszej egzystencji, jest jednym z zasadniczych aspektów proponowa- nego przeze mnie filozofowania”1. Celem tej książki jest włączenie myśli Luigiego Pareysona w obręb naszego współczesnego myślenia. Myślę, że jego odpowiedzi na zadane w tej książce pytania mogą stać się dla czytel- nika im-pulsem do refleksji nad najważniejszymi zagadnieniami współcze- snej estetyki i filozofii. 1 N. Abbagnano, Koegzystencjalna natura egzystencji, tłum. A. Nowicki, w: Fi- lozofia egzystencjalna, pod red. L. Kołakowskiego i K. Pomiana, Warszawa 1965, s. 310. I Estetyka jako filozofia pierwsza Dlaczego Pareyson uważa estetykę za filozofię? W obrębie filozofii Luigiego Pareysona refleksja estetyczna poprzedza zarówno pod względem metodologicznym, jak i merytorycznym resztę jego dorobku. Postaram się udowodnić tę tezę, odnosząc się na razie do pierw- szej jej części, to znaczy skupiając się na pierwszeństwie metodologicznym. Mówiąc o „pierwszeństwie”, nie chcę zajmować się kolejnością następo- wania po sobie etapów rozwoju filozoficznego Pareysona w sensie czaso- wym, nie chcę analizować ani „co?”, ani „kiedy?”, lecz zamierzam skupić się przede wszystkim na zagadnieniu „jak?” Krótko mówiąc, zanim przej- dę w dalszej części tej pracy do rozważań merytorycznych i do omawiania estetyki Pareysona, przedstawię pewne założenia metodologiczne, które, moim zdaniem, turyński filozof przyjmuje i które w jakimś sensie deter- minują taki, a nie inny kształt oraz sens wszystkich jego późniejszych roz- ważań. Problemem, który nieuchronnie pojawia się przy tego typu anali- zie, jest konieczność nawiązania do meritum sprawy i prezentacja definicji kluczowych pojęć, które jednak (mam tego całkowitą świadomość) staną się naprawdę jasne dopiero w dalszej części niniejszej pracy. Zanim jednak zaczniemy delektować się Pareysonowską estetyką, przygotujmy sobie od- powiednie narzędzia. W ostatnim akapicie Estetyki Pareyson pisze: „To, że estetyka jest spe- kulatywna, zauważyć można także dzięki temu, że nie stanowi c z ę ś c i fi- lozofii, ale jest całą filozofią, na ile jest ona refleksją nad pięknem i sztu- ką”1. Spróbujmy przeanalizować to zdanie krok po kroku: 1 L. Pareyson, Estetica. Teoria della formatività, Milano 2002, s. 318. 16 I. EstEtyka jako fIlozofIa pIErWsza 1) estetyka jest spekulatywna; 2) estetyka nie jest c z ę ś c i ą filozofii; 3) estetyka jest całą filozofią, o ile filozofia jest refleksją nad sztuką. Pierwsza część tego zdania odnosi się do Pareysonowskiej koncepcji filozofii w ogóle. Otóż cechą charakterystyczną refleksji filozoficznej jest właśnie jej spekulatywny charakter. To znaczy, że jest ona otwarta i jej za- daniem nie jest podsumowywanie przedmiotu i zamykanie go w sztywnych ramach, lecz zwracanie uwagi na określone aspekty i ich analiza. Filozo- fia jest bowiem zawsze w i e l o z n a c z n a, h i s t o r y c z n a i o s o b i- s t a, choć dąży do uzyskania wartości absolutnej i uniwersalnej. Wielość możliwych znaczeń bierze się z kontekstu historycznego danej koncepcji i z tego, że dany tekst może być odczytywany de novo w innych czasach, nie tracąc wcale na aktualności, lecz wręcz odwrotnie – zwiększając zakres sensu. Po drugie, każde odczytanie jest z konieczności osobiste, ponieważ interpretacja jest zawsze zapośredniczona przez czytelnika, jego nastawie- nie i rozumienie. Dlatego właśnie filozofia powinna mieć charakter speku- latywny, zachowywać różnice oraz prowokować jak najwięcej interpretacji. Filozofia jest dla Pareysona dążeniem do poznania powszechnej praw- dy, lecz upatruje on tę prawdę raczej w wielości i wieloznaczności niźli w tworzeniu prostych definicji. Spekulatywny charakter refleksji wynika z koncepcji wolności jako naczelnej kategorii filozoficznej. Jeżeli chcemy bowiem być konsekwentni, jeżeli pojmujemy naszą relację ze światem, jako pasmo wyborów perspektywy egzystencjalnej, nie możemy niczego z góry przesądzać, odrzucać ani akceptować. Filozofia ma być przede wszystkim otwarta na wielość możliwych interpretacji. „(...) rolą hermeneutyki wyda- je się być obudzenie filozofii z dogmatycznej drzemki, której źródłem jest brak rozpoznania przez filozofię faktu, że bycie jest poprzedzone przez wolność i że pierwotnie bycie było właśnie wolnością”2. Zdanie, że estetyka nie jest po prostu c z ę ś c i ą filozofii, rzuca bardzo wiele światła na pareysonowskie rozumienie estetyki. Filozofia stanowi ca- łość. Niezależnie od wielości ujęć i rozmaitości spojrzeń nie można mówić o wielości filozofii. Dlatego też Pareyson nie godzi się na wyodrębnianie po- szczególnych dziedzin refleksji i nadawanie im oddzielnych nazw. Estetyka jest filozofią. I koniec. Jest c a ł ą filozofią, o ile filozofia jest refleksją nad sztuką. Żeby to dobrze zrozumieć, trzeba sobie uświadomić, że koncepcja ta dąży do uniwersalizacji, nie zaś do wprowadzania podziałów. Pareyson 2 S. Givone, Complessità, interpretazione e pensiero tragico, „Rivista di estetica” 1993 (Torino), nr 40–41, s. 68. Dlaczego pareyson uważa estetykę za filozofię? 17 uważa, że w estetyce spotykają się dwie drogi refleksji filozoficznej: „droga w górę, która wyciąga uniwersalne wnioski z namysłu nad konkretnym do- świadczeniem, i droga w dół, która posługuje się tymi wynikami, aby wy- tłumaczyć doświadczenie i rozwiązać jego problemy”3. Na przykładzie es- tetyki widać, że nie można tych dwóch dróg od siebie oddzielić, ponieważ w filozofii każde doświadczenie stanowi podstawę refleksji, zaś teoria jest równocześnie wynikiem i zasadą interpretacji doświadczenia. Estetyka uni- ka dzięki temu zarówno niebezpieczeństwa werbalizmu, jak i bezrefleksyj- nego empiryzmu. Istotną trudność może stanowić zbytnie przywiązanie do konkretnych przedmiotów (dzieł sztuki), które w efekcie może doprowa- dzić do utraty spekulatywnego charakteru refleksji oraz do przeistoczenia się filozofii sztuki w krytykę. Powyższe rozważania prowadzą Pareysona w stronę refleksji nad samą estetyką jako badaniem podstawowego, tj. formatywnego składnika ludz- kiego działania, a zarazem poznania. „Odbudowanie związku między sztu- ką a poznaniem prowadzi do być może najsławniejszej tezy Pareysonow- skiej estetyki, dotyczącej prawdziwościowego charakteru sztuki. Nie za- skakuje więc aksjomat: e s t e t y k a n i e j e s t c z ę ś c i ą f i l o z o f i i, l e c z c a ł ą f i l o z o f i ą. Nie chodzi tu wcale o to, by popierać ujednoli- cenie sztuki i filozofii, kuszące dla współczesnych odmian hermeneutyki. (...) Nie mamy tu do czynienia z identycznością, lecz raz jeszcze z analogią. Te dwie sfery muszą być oddzielone ze względu na specyfikę swoich powo- łań (...), filozofia i sztuka umacniają się na bazie człowieczeństwa sztuki, które jest analogiczne do osobistości cechującej filozofię”4. Według Ferra- risa poznawcza rola sztuki pojawia się w koncepcji Pareysona dlatego, że jego estetyka jest „estetyką bez dzieł sztuki”, jest „estetyką rozprzestrze- nioną” w tym sensie, że formatywność to cecha każdego ludzkiego dzia- łania, choć jedyną przestrzenią jej całkowitej i czystej realizacji jest aktyw- ność artystyczna. Jest to – zdaniem Ferrarisa – warunek, dzięki któremu możemy mówić o autentycznej więzi między sztuką a poznaniem, w innym wypadku należałoby się odwołać do sztuki pedagogicznej. „Pareyson (...), nawiązując do Kanta, zakłada, że przez analogię z ludzką formatywnością można przyjąć także formatywność naturalną, wraz z teleologią podmio- tową teleologię przedmiotową”5. Nie jest możliwe stworzenie żadnej kon- cepcji estetycznej ad hoc bez dogłębnej znajomości sztuki. „(...) nie jest es- 3 L. Pareyson, Estetica... (2002), op. cit., s. 15. 4 M. Ferraris, Un’estetica senza opere, „Rivista di estetica” 1993 (Torino), nr 40–41, s. 96. 5 Ibidem, s. 95. 1 I. EstEtyka jako fIlozofIa pIErWsza tetyką taka refleksja, która nie karmi się doświadczeniem piękna i sztuki, refleksja, która redukuje się do czysto werbalnej zabawy. Nie jest też este- tyką doświadczenie sztuki, nieopracowane na poziomie spekulatywnym – pozostaje ono zaledwie deskrypcją”6. Dla Pareysona podstawową metodą badawczą jest hermeneutyka. Bez wątpienia opracował ją i sprawdził w Estetyce. Jego dalszy rozwój filozoficz- ny bazuje na koncepcji interpretacji, która zachodzi między osobą i formą. „Osoba i forma są istotami niosącymi w sobie pewien ślad procesu formo- wania: nieskończoność otwierającą je na interpretację. Wymagania procesu formowania mogą zostać spełnione jedynie przez rozumienie, które samo jest procesem. I jako proces posiada nieskończenie wiele możliwości, któ- re współgrają w interpretacji – rekonstrukcji pierwotnego procesu – i któ- re mogą nadać interpretacji charakter twórczy i wzbogacający”. Ten cytat z artykułu Vattima potwierdza moją tezę, iż bez wzięcia pod uwagę procesu formowania opisanego w Estetyce nie można w pełni ogarnąć Pareysonow- skiej koncepcji osoby, a co za tym idzie, całej późniejszej koncepcji ontolo- gicznej i egzystencjalnej. Zdanie to potwierdza również następujący frag- ment z cytowanego powyżej tekstu Sergia Givone: „D l a p r a w d y n i e m a n i c z e g o p r ó c z i n t e r p r e t a c j i i n i e m a i n n e j i n t e r- p r e t a c j i n i ż i n t e r p r e t a c j a p r a w d y – pisał Pareyson w Praw- dzie i interpretacji (Verità e interpretazione). Lecz czy nie jest to właśnie kie- runek, który przyjęła Pareysonowska refleksja estetyczna? Czy nie jest to dokładnie to założenie, które stanowi jej sedno? I za każdym razem, kiedy się pojawia, jakie jest jej właściwe miejsce, jeżeli nie doświadczenie este- tyczne? Gdzie, jeśli nie tu, znajduje ona swoje potwierdzenie i znaczenie? Lecz nie chodzi o uznanie czegoś za transcendentalne wobec poznania, lecz o pokazanie, że sztuka jest właściwym modelem hermeneutycznym”8. W tekście pt. Zniesienie estetyki? (Abolizione dell’estetica?)9 Pareyson nawiązuje do myśli tych filozofów, którzy ogarnięci „manią autodestrukcji” twierdzą, że jedynym językiem właściwym do mówienia o sztuce jest to, co mówią o niej sami artyści, krytycy czy teoretycy. Filozofia sztuki nie mieści się jednak w obrębie praktyki artystycznej (w szerokim jej rozumieniu, włą- czając tu także teorię i krytykę sztuki) i dlatego nie ma nic do powiedzenia 6 L. Pareyson, Estetica... (2002), op. cit., s. 17.  G. Vattimo, Pareyson dall’estetica all’ontologia, „Rivista di estetica” 1993 (To- 8 S. Givone, op. cit., s. 70. 9 Por. L. Pareyson, Abolizione dell’estetica?, w: idem, Conversazioni di estetica, rino), nr 40–41, s. 7. Milano 1966, s. 103–107. Dlaczego pareyson uważa estetykę za filozofię? 1 artyście – nie jest bowiem ani normatywna, ani wartościująca, ale właśnie spekulatywna. Estetyka może oddziaływać na ludzi sztuki, czyniąc ich bar- dziej świadomymi tego, czym się zajmują. Jednak nie jest to ani jej celem, ani zadaniem, tylko drugorzędną konsekwencją. Pojęciem, dzięki któremu wyraźnie widać ontologiczne i metodolo- giczne pierwszeństwo estetyki w filozofii Pareysona, jest „formatywność” – formatività – neologizm stworzony na użytek tej właśnie teorii filozoficz- nej. Jednym z powodów jego powstania jest chęć odróżnienia aktywnego kształtowania, działania mającego na celu zrobienie formy od samej formy. Tym bardziej że pojęcie formy uznaje Pareyson za niejasne i obarczone zbyt wieloma znaczeniami, które przez wieki mu przypisywano. Pojęcie formy jest traktowane przede wszystkim jako przeciwieństwo treści lub materii, a takie dychotomie nie są ani słuszne, ani potrzebne. NIE ZNACZY TO JEDNAK, ŻE PAREYSON REZYGNUJE Z POJĘCIA FORMY. Pojęcie formatività służy przede wszystkim podkreśleniu jednej z naj- ważniejszych tez estetyki Pareysona, mianowicie że forma jest siłą aktyw- ną. Dlatego decyduję się na wprowadzenie neologizmu także w języku pol- skim i proponuję f o r m a t y w n o ś ć. Pojawiają się jednak przynajmniej dwie wątpliwości: 1) czy nie byłoby lepiej pozostać przy istniejących tłumaczeniach: a) „kształtowanie”10, b) „formotwórstwo”11; 2) czy nie byłoby lepiej pozostawić formatività w oryginale. Uważam, że: 1) Gdyby pojęcie f o r m a t y w n o ś c i nie było neologizmem także w ję- zyku włoskim, należałoby oczywiście szukać w języku polskim istnieją- cego odpowiednika, natomiast jeżeli pojęcie to zostało wymyślone na użytek konkretnej teorii i stanowi jej znak rozpoznawczy, tłumaczenie także powinno być neologizmem, nawet za cenę pewnej „chropowa- tości”. 2) Pozostawienie terminu formatività w oryginale nie jest możliwe, ponie- waż jest to sformułowanie powtarzające się w tekście bardzo często i wydaje mi się, że zostawienie go w języku włoskim powoduje rozbicie i przerywa ciągłość lektury. 10 w: Współczesna filozofia włoska, pod red. A. Nowickiego, Warszawa 1977. 11 w: U. Eco, Dzieło otwarte. Forma i nieokreśloność w poetykach współczesnych, tłum. J. Gałuszka, L. Eustachiewicz, A. Kreisberg, M. Oleksiuk, Warszawa 1994. 20 I. EstEtyka jako fIlozofIa pIErWsza Formatywność – r o b i e n i e, b ę d ą c e r ó w n o c z e ś n i e w y m y- ś l a n i e m s p o s o b u r o b i e n i a (il fare inventando il modo di fare), jest tym, co charakteryzuje każdą ludzką aktywność. Można powiedzieć, że jest to inwencja, dzięki której człowiek działa w świecie. Konsekwencją takie- go ujęcia jest wniosek, że wobec tego aktywność osoby jest zawsze w pew- nym stopniu a r t y s t y c z n a – poczynając od działań najprostszych, aż po wytwarzanie najbardziej skomplikowanych urządzeń technicznych czy dzieł sztuki. W Estetyce Pareyson zajmuje się przede wszystkim c z y s t ą forma- tywnością, której jedynym przejawem jest takie działanie, którego zasada wytwarzania jest całkowicie podporządkowana formie. Formatività to ruch nadawania / wydobywania formy, która nie może jako taka być postrzega- na bez niego; zwieńczenie procesu, czyli dzieło sztuki, jest formą powstałą w wyniku procesu formowania, pobudzonego przez aktywność formującą, czyli formatywność. Formatywność stanowi podstawową właściwość osoby rozumianej w sen- sie pareysonowskim. Jest ona bowiem tym, co nie tylko umożliwia jakie- kolwiek działanie w sensie wytwarzania (robienia), lecz jest podstawowym warunkiem poznania, ponieważ uruchamia naszą wrażliwość i umożliwia uformowanie wyobrażenia o danej rzeczy, a co za tym idzie, inicjuje proces interpretacji. Można zatem stwierdzić, że wedle Pareysona poznanie ma charakter estetyczny. Funkcja przeżycia estetycznego jest pierwotna w sto- sunku do wszystkich innych aktywności poznawczych człowieka. Wiąże się to, rzecz jasna, z faktem, iż poznając, odnosimy się do tego, co wspólne, czyli do formatywności, będącej niezbędnym składnikiem relacji człowie- ka ze światem, zawartej w naszym działaniu oraz w formie rzeczy pozna- wanych. Działanie artystyczne jest tylko jednym z przejawów aktywności formatywnej. „To, że sztuka we właściwym sensie tego słowa musi wyra- stać z formatywności, w sposób oczywisty wynika z faktu, że u podstaw tej ostatniej leży niemożliwy do wyeliminowania a r t y s t y c z n y skład- nik naszego życia duchowego. Dokładnie dlatego, że warunkiem każdego ludzkiego działania jest inwencja i innowacja (...)”12. Sergio Givone wyodrębnia dwa zbiory zagadnień należących do teorii sztuki: po pierwsze, przekonanie o estetycznym charakterze całości ludz- kiego poznania, po drugie zaś, przekonanie o transcendencji sztuki wzglę- dem poznania. Na pierwszy rzut oka przekonania te wydają się względem siebie opozycyjne, ale w filozofii Pareysona okazują się dwiema stronami tej samej refleksji. Odnajdujemy je w koncepcji interpretacji, która jest nie- 12 L. Pareyson, Estetica... (2002), op. cit., s. 19.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Rzemiosło formowania. Luigiego Pareysona estetyka kreatywności
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: