Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00070 005111 13076043 na godz. na dobę w sumie
Science fiction - ebook/pdf
Science fiction - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-8088-753-4 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> fantastyka >> science-fiction
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

 

> KRÓTKIE WPROWADZENIE

- książki, które zmieniają sposób myślenia!

Science fiction to przystępne i atrakcyjne ujęcie zagadnień związanych z gatunkiem niełatwym do zdefiniowania, określanym jako połączenie powieści, tekstu naukowego i proroctwa; podejmującym problemy nieobce literaturze zaangażowanej. Literackie i filmowe podróże w czasie i przestrzeni, Obcy i alternatywne społeczności, rozwój technologii i polityka.

*

Interdyscyplinarna seria KRÓTKIE WPROWADZENIE piórem uznanych ekspertów skupionych wokół Uniwersytetu Oksfordzkiego przybliża aktualną wiedzę na temat współczesnego świata i pomaga go zrozumieć. W atrakcyjny sposób prezentuje najważniejsze zagadnienia XXI w. - od kultury, religii, historii przez nauki przyrodnicze po technikę. To publikacje popularnonaukowe, które w formule przystępnej, dalekiej od akademickiego wykładu, prezentują wybrane kwestie.

Książki idealne zarówno jako wprowadzenie do nowych tematów, jak i uzupełnienie wiedzy o tym, co nas pasjonuje. Najnowsze fakty, analizy ekspertów, błyskotliwe interpretacje.

Opiekę merytoryczną nad polską edycją serii sprawują naukowcy z Uniwersytetu Łódzkiego: prof. Krystyna Kujawińska Courtney, prof. Ewa Gajewska, prof. Aneta Pawłowska, prof. Jerzy Gajdka, prof. Piotr Stalmaszczyk.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Tytuł oryginału: Science Fiction: A Very Short Introduction Rada Naukowa serii Krótkie Wprowadzenie Jerzy Gajdka, Ewa Gajewska, Krystyna Kujawińska Courtney Aneta Pawłowska, Piotr Stalmaszczyk Redaktorzy inicjujący serii Krótkie Wprowadzenie Urszula Dzieciątkowska, Agnieszka Kałowska Tłumaczenie Adam Drozdowski Opracowanie redakcyjne Paweł M. Sobczak Skład i łamanie Munda – Maciej Torz Projekt typograficzny serii Tomasz Przybył Projekt okładki Katarzyna Turkowska Science Fiction: A Very Short Introduction was originally published in English in 2011. This translation is published by arrangement with Oxford University Press. Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego is solely responsible for this translation from the original work and Oxford University Press shall have no liability for any errors, omissions or inaccuracies or ambiguities in such translation or for any losses caused by reliance thereon © Copyright by David Seed 2011 © Copyright for this edition by Uniwersytet Łódzki, Łódź 2018 © Copyright for Polish translation by Adam Drozdowski, Łódź 2018 Publikacja sfinansowana ze środków Wydawnictwa Uniwersytetu Łódzkiego Wydane przez Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego Wydanie I. W.07646.16.0.M Ark. wyd. 8,1; ark. druk. 11,5 Paperback ISBN Oxford University Press: 978-0-19-955745-5 ISBN 978-83-8088-752-7 e-ISBN 978-83-8088-753-4 Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego 90-131 Łódź, ul. Lindleya 8 www.wydawnictwo.uni.lodz.pl e-mail: ksiegarnia@uni.lodz.pl tel. (42) 665 58 63 Spis treści Spis ilustracji Wprowadzenie 1. Podróże w kosmos 2. Spotkania z obcymi 3. Fantastyka naukowa i technologia 4. Utopie i antyutopie 5. Fikcje czasu 6. Obszary badawcze fantastyki naukowej Polecane lektury Indeks 7 9 15 39 61 91 119 143 159 167 Spis treści 5 Spis ilustracji 1.  Okładka Buck Rogers in the 25th Century AD (1933) 2.  Plakat do filmu Fritza Langa Kobieta na Księżycu (1929) © UFA/The Kobal Collection 3.  Kadr z filmu Stanleya Kubricka 2001: Odyseja kosmiczna © MGM/The Kobal Collection 4.  Okładka magazynu „Wspaniałe Opowieści” (maj 1928) Mary Evans Picture Library 5.  Szkic do ilustracji z Dnia Tryfidów (1951) © Paul Thompson 6.  Plakat do filmu Dona Siegela Inwazja porywaczy ciał (1956) © Allied Artists/The Kobal Collection 7.  Kadr z filmu Obcy przybysze w reżyserii Grahama Bakera (1988) © Twentieth Century Fox/The Kobal Collection 8.  Podniebny dom obrotowy z powieści Alberta Robidy Dwudziesty wiek (1890) Mary Evans Picture Library 9.  Kadr z filmu Fritza Langa Metropolis (1927) © UFA/The Kobal Collection 10. Ilustracja do Parowego człowieka prerii Edwarda S. Ellisa (1865) Image courtesy of Paul Guinan 11. Kadr z filmu Paula Verhoevena RoboCop (1987) © Orion/The Kobal Collection 12. Kadr z filmu Michaela Andersona 1984 (1956) Interfoto Agentur/Mary Evans Picture Library Spis ilustracji 24 27 31 43 46 51 57 68 70 76 79 105 7 13. Kadr z filmu Stanleya Kubricka Mechaniczna pomarańcza (1971) Warner Bros/The Kobal Collection 14. Ilustracja z oryginalnego wydania Wojny światów H.G. Wellsa (1898) Mary Evans Picture Library 15. Kadr z filmu Gordona Douglasa One! (1954) © Warner Bros/The Kobal Collection 107 128 132 Wydawca i autor przepraszają za wszelkie błędy i pominięcia. W razie kontaktu, chętnie je skorygują przy najbliższej możliwej okazji. Wprowadzenie Niełatwo zdefiniować fantastykę naukową. Termin ten pró- bowano wyjaśniać na różne sposoby: jako kombinację roman- su, nauki i przewidywania przyszłości (Hugo Gernsback), „re- alistyczne spekulacje na temat przyszłych wydarzeń” (Robert Heinlein), wreszcie – jako gatunek oparty na wyimaginowanej alternatywie względem środowiska czytelnika (Darko Suvin). Fantastyka naukowa nazywana była formą fantastycznej fikcji i literatury historycznej. Niniejsza książka nie próbuje sprowa- dzić powyższych określeń do jednej, wyczerpującej definicji. Takiego zadania podjąłby się chyba tylko szaleniec. W zamian przedstawię kilka przydatnych uwag, którymi będę się posłu- giwał w dalszej części wprowadzenia. Po pierwsze, nazywanie fantastyki naukowej1 gatunkiem stwarza problem, ponieważ ten termin nie oddaje hybrydycznej natury wielu utworów science fic- tion. Łatwiej myśleć o niej jako o trybie albo polu, na którym krzyżują się różne gatunki i podgatunki. Po drugie, pozostaje kwestia nauki. W pierwszych dekadach XX wieku wielu pisa- rzy próbowało powiązać tego typu narracje z nauką, a nawet wykorzystać je jako środek do promocji wiedzy. Postawę tę kon- tynuują do dziś autorzy gatunku określanego mianem „twar- dego” science fiction. W fantastyce naukowej dużo więcej uwagi poświęca się nauce stosowanej – technologii – ponieważ każdy nowy wynalazek wpływa na strukturę naszego społeczeństwa i sposób naszego zachowania. Fantastyka naukowa wielokrotnie 1 Dalej również „SF” od ang. science fiction [Wszystkie przypisy pochodzą od tłumacza]. Wprowadzenie 9 kojarzyła technologię z przyszłością, ale nie oznacza to, że każ- dy tekst tego typu opowiada o przyszłości. Najbardziej uprasz- czające odczytywanie powieści science fiction to takie, w którym zastanawiamy się: „Czy „Arthur C. Clarke przypadkiem się nie pomylił”? Fantastyka naukowa mówi o współczesności autora, w tym sensie, że każdy historyczny moment będzie zawierał własny zestaw oczekiwań i  postrzeganych tendencji. Sposób, w jaki w fantastyce naukowej prezentuje się przyszłość eksponu- je charakterystyczną dla gatunku skłonność do spekulacji. Pod tym względem, jak tłumaczyła Joanna Russ, jest to literatura spod znaku „a co by było, gdyby”. W podobnym duchu pisarz i krytyk Samuel Delany posłużył się terminem „tryb łączący”, aby wyjaśnić jak narracje science fiction sytuują się pomiędzy możliwym a niemożliwym. Pomocne będzie myślenie o nich jako o  ucieleśnionym eksperymencie myślowym, w  którym aspekty znanej nam rzeczywistości zostają poddane transfor- macji lub zawieszeniu. Ożywione debaty na temat natury fantastyki naukowej pro- wadzą przeważnie jej praktycy, można nawet uznać ten fakt za jedną z cech definiujących jej pole. Owe dyskusje oscylują często wokół tematu statusu science fiction: czy są to wyłącznie „popular- ne” bądź „mainstreamowe” fikcje, chociaż terminy te – w świetle ogromnej różnorodności współcześnie publikowanych powieści z gatunku – coraz mniej znaczą. Począwszy od lat siedemdzie- siątych XX wieku, fala feministycznej fantastyki naukowej, dzię- ki badaniu przeszłości odnalazła przykłady kobiecej twórczości science fiction i  skonstruowała jej tradycję, rehabilitując pisarki takie jak Charlotte Perkins Gilman. Wśród pisarzy fantastyki naukowej powszechna jest opinia, że utwory te coraz częściej zajmują miejsce powieści realistycznych i są coraz bardziej zaan- gażowane, ważne społecznie, a także lepiej reagują na współcze- sny świat technologii. Thomas M. Disch w swoim opracowaniu The Dreams Our Stuff Is Made Of (1998) – tytuł odnosi się do słynnego monologu Ariela z Burzy Szekspira – przekonuje, że fantastyka naukowa przenika wszystkie przestrzenie społeczne, a szczególnie przemysł rozrywkowy. 10 Science fiction Krótkie Wprowadzenie nie może zaoferować pełnej historii fantastyki naukowej, ale też nie musi, ponieważ istnieje obec- nie wiele świetnych publikacji na ten temat. Zamiast tego po- dejmuje próbę powiązania wybranych przykładów z  różnymi momentami w  historii, aby pokazać, że fantastyka naukowa była od zawsze trybem wypowiedzi podlegającym ciągłej ewo- lucji. Toczy się zagorzała debata dotycząca tego, kiedy gatunek się narodził. Niektóre ze wspomnianych publikacji sięgają aż do Lukiana z Samosat i jego Prawdziwej historii (Alethes Historia), pochodzącej z II wieku n.e. i opisującej podróż w kosmos oraz międzyplanetarną wojnę. Inni historycy jako punkt wyjścia obie- rają renesans, z dziełami takimi jak Utopia (1516, tł. Kazimierz Abgarowicz, 1954) Thomasa More’a  i  The Man in the Moone (Mężczyzna na Księżycu, 1638) Francisa Goodwina, lub czasy rewolucji przemysłowej, w których powstał Frankenstein (1818, tł. Henryk Goldmann, 1925) Mary Shelley. Pod dyskusję pod- dawano również dwa inne momenty, kiedy po raz pierwszy po- jawiły się określenia takie jak „fantastyka naukowa”: późny wiek XIX (od około 1870 r.) i początki XX wieku. Wybierając ten drugi punkt, mylimy opisowe etykietowanie z zestawem praktyk narracyjnych, które wymagałyby tego typu określeń. Szukanie początków fantastyki naukowej w starożytności niesie ze sobą inne problemy dotyczące praktyk kulturowych, więc przykłady z  tego okresu powinny być traktowane raczej jako „ur-fanta- styka naukowa”. Dzieła z czasów renesansu czy też początków XIX wieku są o wiele bliższe tekstom, które dziś identyfikujemy z science fiction i mogą zostać uznane za „proto-fantastykę na- ukową”. Nie chodzi o zaprzeczanie ewidentnie ważnej roli, jaką odegrały w ewolucji science fiction, ale powszechne wśród history- ków literatury i samych powieściopisarzy staje się poszukiwanie prekursorów ich własnych wysiłków uzasadniania praktyk, które są charakterystyczne dla gatunku. Książka będzie bazowała na przeświadczeniu, że to, co obec- nie nazywamy fantastyką naukową zaczęło się rodzić pod ko- niec XIX wieku wraz z wysypem utopii, opowieści o wojnach przyszłości i tekstów reprezentujących inne gatunki, które moż- Wprowadzenie 11 na wspólnie umieścić pod jednym dachem jako science fiction. Oprócz rozwoju edukacji, który ustanowił komercyjną bazę dla wielu pisarzy fantastyki naukowej w  Wielkiej Brytanii, okres pomiędzy rokiem 1870 a pierwszą wojną światową charaktery- zował się niezwykle szybkim rozwojem technologicznym, z za- krojonym po raz pierwszy na tak szeroką skalę wykorzystaniem elektryczności, pojawieniem się samolotów, wynalezieniem radia i kina oraz rozpowszechnieniem prasy popularnej. Był to rów- nież czas, gdy Stany Zjednoczone wysunęły się na pozycję głów- nego imperialistycznego gracza na światowej scenie politycznej, czemu towarzyszyła rywalizacja ze starszymi imperiami Europy i Azji. To wtedy właśnie pojawiła się spójna grupa tekstów, po- ruszających określone tematy i wykazujących szczególne cechy charakterystyczne, która nadal pozostaje rozpoznawalną i ko- mercyjnie opłacalną gałęzią przemysłu kulturalnego. Zaczęła być znana pod nazwą fantastyki naukowej. Uważny czytelnik pewnie już zauważył, że wszystkie poda- wane przeze mnie do tej pory przykłady, wyłączając Lukiana, były brytyjskie lub amerykańskie. Książka rzeczywiście skupia się na literaturze anglojęzycznej, chociaż będzie zawierała rów- nież przykłady dzieł takich autorów jak Jules Verne czy Stani- sław Lem, które pojawiły się w anglosaskiej kulturze dzięki tłu- maczeniom. Przekonanie, że Stany Zjednoczone zdominowały pole fantastyki naukowej stało się truizmem, ale w naszym Krót- kim Wprowadzeniu wielokrotnie pojawi się, jako postać formują- ca gatunek, angielski pisarz H.G. Wells. Większość wybranych przykładów pochodzi właśnie z  Wielkiej Brytanii i  Ameryki Północnej. Powinienem wspomnieć również o ostatnim aspekcie. Metka fantastyki naukowej może zostać przypięta do dzieł wykorzy- stujących różne media. Mamy więc znaczącą grupę dramatów i poezji. W 1978 r. założono The Science Fiction Poetry As- sociation (Stowarzyszenie Poezji Science Fiction). W  złotym okresie drukowanych na tanim papierze magazynów pulpo- wych, czyli w latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku, w Stanach Zjednoczonych pojawiły się komiksy science fiction, 12 Science fiction które znacznie później rozwijały się również w Wielkiej Bryta- nii, dzięki publikacjom takim jak chociażby „Eagle”. Wreszcie, fantastyka naukowa przyjmuje też formę gier. Gry wojenne sta- nowią specjalny przypadek, wraz ze swoją historią, która zabiera nas aż do XIX wieku i wszelkiego rodzaju musztr i ćwiczeń mi- litarnych prowadzonych przez Prusaków. Od lat osiemdziesią- tych XX wieku obserwujemy boom na wszelkie gry, w których wcielamy się w różne role, korzystając z nowoczesnego wówczas wynalazku komputera i innych źródeł wirtualnej rzeczywistości. W ostatnim rozdziale przekonamy się, że dzieła z zakresu scien- ce fiction, w szczególności filmy, począwszy od lat siedemdzie- siątych XX wieku, wytworzyły całą serię produktów pod szyl- dem wspólnej franczyzy. To wprowadzenie będzie skupiało się głównie na fikcjach drukowanych, ale również na bliźniaczym medium fantastyki naukowej – kinie. Kiedy tylko wymyślono kamerę, pojawiły się eksperymenty z tematami science fiction, ta- kie jak Podróż na Księżyc Georges’a Mélièsa z 1902 r. Ewolucja tych dwóch mediów przebiegała równolegle, po drugiej wojnie światowej wiele powieści SF doczekało się adaptacji filmowych. Książka składa się z sześciu rozdziałów. Pierwszy bada po- dróże w kosmos i inne nieodkryte światy. Podróż w fantastyce naukowej odzwierciedla plastyczność wyobraźni autora. Oczy- wiście podczas wojaży bohater może spotkać obcych, to temat drugiego rozdziału. Przyjrzymy się w nim konceptowi obcego, przede wszystkim pod kątem budowania alternatywnych toż- samości społecznych. Trzeci rozdział dotyczy skomplikowanej roli, jaką w fantastyce naukowej odgrywa technologia, a rozdział czwarty podejmuje dyskusję na temat utopii i antyutopii, które wspólnie budują jedną z głównych tradycji w fantastyce nauko- wej. Rozdział piąty odnosi się do jej relacji z przeszłością i przy- szłością, a szósty zbada ją jako społeczność pisarzy i krytyków ciągle debatujących i modyfikujących praktyki gatunku. Wprowadzenie 13 Rozdział 1 Podróże w kosmos Jednym z  pierwszych obrazów przychodzących nam na myśl, kiedy słyszymy o  fantastyce naukowej jest statek ko- smiczny; pierwszym wątkiem, którego się spodziewamy jest podróż w kosmos, jego bezkres pobudza nieograniczoną wy- obraźnię pisarza. Łatwo dostrzec historyczną ciągłość po- między podróżami morskimi, które opisywał Thomas More w Utopii (Utopia, 1516, tł. Kazimierz Abgarowicz, 1954) czy Jonathan Swift w Podróżach Guliwera (Gulliver’s Travels, 1726, tł. Jan Nepomucen Bobrowicz, 1842) a lotami kosmicznymi. Zarówno pierwsze, jak i drugie przedstawiane są jako wyprawy i z konieczności składają się z etapów, ponieważ akcja rozgry- wa się pomiędzy długimi okresami przejściowymi. To zrozu- miałe, że w początkach science fiction wprowadzanie do fabuły urządzeń antygrawitacyjnych stanowiło pretekst do wartkiego opisywania ogromnych połaci przestrzeni kosmicznej. W bliź- niaczych tekstach: Histoire comique contenant les Estats et Em- pires de la Lune (Historia komiczna państw i cesarstw Księżyca1, 1657) oraz Histoire comique des Estats et Empires du Soleil (Hi- storia komiczna państw i cesarstw Słońca, nieukończona) Cyrano de Bergerac rozpoczyna narrację od wylotu rakiety z Ziemi. 1 Pozostawienie oryginalnego tytułu książki oznacza, że nie doczekała się ona polskiego wydania; w nawiasie zamieszczone zostanie polskie tłumaczenie tytułu. Ze względu na stosowany w  książce chronologiczny układ prezentowanych przykładów, pochodzących głównie z  krajów anglosaskich, pierwsza data w nawiasie jest datą oryginalnego wydania, druga – pojawiająca się po informacji o tłumaczu – datą pierwszego polskiego przekładu. W przypadku filmów podawana jest data produkcji. Podróże w kosmos 15 Nie poświęca wiele uwagi technologicznym aspektom środka transportu ani samej podróży, koncentrując się na światach bę- dących jej celem. We wspomnianych przed chwilą i wielu kolejnych tekstach pozaziemska wyprawa staje się środkiem odrywającym nas od znanego świata, pozwalającym spojrzeć nań z zewnętrznej, czę- sto ironicznej perspektywy. Dlatego podróżnik Bergeraca zosta- je zmuszony do przeanalizowania swoich ziemskich wartości, a przez mieszkańców Księżyca uważany jest za niewiele więcej niż małpę. Późniejszy przykład wskazuje na ciągłość pomiędzy dwoma rodzajami wypraw. A Voyage to the Moon (Wyprawa na Księżyc, 1827) Josepha Atterleya opowiada o  synu amerykań- skiego kupca, który wyrusza w podróż do chińskiego Kantonu, ale jego statek rozbija się u wybrzeży Birmy. Pośród nowo po- znanych miejscowych towarzyszy znajduje się bramin, odkrywa- jący przed bohaterem sekrety podróży kosmicznych oraz fakt, że Księżyc jest zamieszkany. Docierają tam razem w miedzianym kubiku, a na resztę fabuły składają się głównie opisy doświadcza- jącego księżycowej kultury narratora. Jego przewodnikiem jest bramin, który zwraca uwagę na to, jak bardzo tubylcy różnią się od amerykańskiego społeczeństwa. Ostatni sławny przykład pozwoli wyjaśnić efekt transpo- zycji w tych powieściach. David Lindsay w Podróży na Arktura (A Voyage to Arcturus, 1920, tł. Ireneusz Dybczyński, 2015)2 również przygląda się samej wyprawie jedynie pobieżnie. W tym przypadku bohaterowie za pomocą kryształowych tor- ped dostają się ze Szkocji na zamieszkałą gwiazdę. Na akcję powieści składa się kilka epizodów, podczas których podróż- nik Maskull doświadcza odmiennych sposobów percepcji, np. dzięki temu, że wyrasta mu trzecie oko. W tym i wielu kolejnych przypadkach podróż w kosmos stanowi pretekst, by z perspektywy innych światów snuć metafizyczne i kulturowe spekulacje. 2 Książka została przetłumaczona na język polski, dostępna jest jedynie w wersji elektronicznej: http://sf.giang.pl/David_Lindsay_Podroz_na_Arktura.php (dostęp: 07.04.2017). 16 Science fiction Już w samych początkach rozwoju fantastyka naukowa wy- kazywała odświeżającą tendencję do autoparodii. Ważną rolę w ewolucji proto-science fiction odegrał Edgar Allan Poe i jego historia-żart Nieporównana przygoda niejakiego Hansa Pfaala (The Unparalleled Adventure of One Hans Pfaall, 1835, tł. Stani- sław Wyrzykowski, 1956). Wpisuje się ona w ugruntowaną już wówczas tradycję wykorzystywania podróży pozaziemskich dla celów komicznych. Autor opowiada o holenderskim uczo- nym, który spreparował opis swojego lotu na Księżyc. Miał być on możliwy dzięki aparatowi sprężającemu kosmiczną próżnię i zamieniającemu ją w tlen. Ujęcie narracji w formę pseudo- reportażu stało się strategią wykorzystywaną przez pisarzy w ciągu całego XIX wieku, aż do H.G. Wellsa, aby uprawdo- podobnić tworzone przez nich fabuły. Poe stosuje tę technikę, aby uwiarygodnić śmieszną historię, która w inteligentny spo- sób naśladuje naukowe opisy pozornego zmniejszania się Zie- mi i powiększania Księżyca, obserwowanych podczas podróży kosmicznej. Najznamienitszym XIX-wiecznym autorem powieści po- dróżniczych jest niewątpliwie Jules Verne, natomiast jego sto- sunek do science fiction pozostaje dyskusyjny. Akcja historii skła- dających się na cykl Niezwykłe podróże (Voyages Extraordinaires) nie jest osadzona w przyszłości. To raczej próby opisania różnych miejsc na Ziemi, a najważniejszy środek do realizacji tego celu stanowi podróż. Najbliższymi fantastyce naukowej powieścia- mi Verne’a są Z ziemi na Księżyc (De la Terre à la Lune, 1865, tł. St. G., 1924) i jej druga część, Wokół Księżyca (Autour de la Lune, 1870, tł. Ludmiła Duninowska, 1958). Obie składają hołd amerykańskiej pomysłowości. Podczas wojny secesyjnej zawią- zuje się Klub Puszkarzy, którego celem jest wspieranie rozwoju nowych rodzajów broni. Ten pęd wiąże się w książce z pocią- gającą ideą lotu na Księżyc. Cytując kolejnych autorów, którzy zacierali granicę pomiędzy fikcją a rzeczywistością – począwszy od Edgara Allana Poe, po Flammariona, a nawet dowcipne eseje z 1835 r. przypisywane Herschelowi – jeden z bohaterów, Bar- bicane, ogłasza misję lotu na Księżyc. Cel ma zostać osiągnięty Podróże w kosmos 17 przy pomocy gigantycznego działa – Kolumbiady. Taką nazwę - nawiązującą do wydanego w 1807 r. eposu Joela Barlowa, a po- średnio do samego odkrywcy Ameryki - nosiła armata rzeczy- wiście znajdująca się na wyposażeniu amerykańskiej armii. Opi- sywana misja jest amerykańskim przedsięwzięciem, wspieranym przez pozyskany ze składek kapitał europejski. Po starcie, który odbywa się na Florydzie – podobnie jak późniejsze misje Apollo – powieść sugeruje możliwość zamieszkania na Księżycu, lecz narracja skupia się głównie na opisach widoków planet i księ- życowych wulkanów. Po szczęśliwym powrocie astronautów na ziemię powstaje projekt utworzenia Narodowej Kompanii Ko- munikacji Międzygwiezdnej, aby można było zacząć czerpać zyski z kolejnych wypraw. Pusta Ziemia We wczesnych przykładach fantastyki naukowej akcja wy- imaginowanych wypraw badawczych rozgrywała się głównie w trzech sceneriach: na Ziemi, w pobliskiej przestrzeni kosmicz- nej oraz we wnętrzu planety. Pod koniec XIX wieku powstał nowy podgatunek literacki, czerpiący głównie z  teorii Johna Clevesa Symmesa juniora, który wierzył, że Ziemia posiada dwa wejścia, na biegunach północnym i  południowym. Wcześniej motyw ten bywał wykorzystywany w fantastyce i w celach sa- tyrycznych. Teoria, popularnie nazywana „dziurami Symmesa”, została w literackiej formie opisana na kartach powieści Symzo- nia: A Voyage of Discovery (Symzonia: Podróż odkrywcza, 1820), autorstwa Adama Seaborna (to prawdopodobnie pseudonim sa- mego Symmesa). Pod koniec wieku pojawiło się wiele narracji bazujących na teorii pustej Ziemi, jak chociażby The Coming Race (Nadchodząca rasa, 1871) Edwarda Bulwer-Lyttona, w  której młody Amerykanin wpada do szybu i odnajduje się w świecie re- prezentującym jego najbliższą przyszłość. Kobiety są tam o wiele bardziej niezależne, a rasa panów wykorzystuje moc nazywaną Vril (virile), przypominającą energię elektryczną. 18 Science fiction Etidorpha (tj. Aphrodite, 1895, Atydorfa)3, autorstwa far- maceuty z Cincinnatti Johna Uriego Lloyda, zajmuje wyjątko- wą pozycję wśród powieści o teorii pustej Ziemi, ponieważ nie opisuje odrębnej cywilizacji. W zamian oferuje odbiorcy surre- alistyczną sekwencję scen przypominających halucynacje. Hi- storia ujęta została w  złożoną formę opowieści „białowłosego starca”, który zostaje porwany i zabrany do środka Ziemi. Jed- nym z pierwszych widoków, jakie ukazują się jego oczom, jest las gigantycznych, kolorowych grzybów. To motyw przewodni powieści, w  której bohater nieustannie porusza się pomiędzy stanami przypominającymi senne marzenia. Przejścia między nimi są gwałtowne i nieprawdopodobne, nie mają nic wspólne- go z jakąkolwiek wyobrażalną wycieczką po tym podziemnym świecie. Zmiany wymiarów oraz skupienie uwagi na zapachach i dźwiękach sprawiły, że niektórzy krytycy twierdzili, iż Atydorfa przypomina sekwencję psychodelicznych wizji. W  opowieściach powstałych na kanwie teorii pustej Zie- mi często tuszuje się trudności w  wyobrażeniu sobie świata wewnątrz planety, który ma zachowywać wiele cech tego na powierzchni. Np. wnętrze globu opisywane przez Edgara Ri- ce’a Burroughsa w serii Pellucidar (rozpoczętej w 1914 r.) skła- da się z dobrze znanej czytelnikom kombinacji prymitywnych ras, tropikalnych krajobrazów i  prastarych istot. Otoczenie wykorzystywane jest tam jako legitymizacja ciągu egzotycz- nych przygód, które spotykają głównego bohatera. Dodatkowo ma ucieleśniać fantazję o powrocie do czasów, kiedy na Ziemi wciąż ewoluowały organizmy, podczas gdy akcja innych powie- ści skupia się na możliwościach współczesnych autorowi. W ten sposób William R. Bradshaw, pisząc swoje dzieło The Goddess of Atvatabar (Bogini Atvabatar, 1892), wykorzystał medialny szum towarzyszący wyprawom eksploracyjnym na Arktykę, aby opisać odkrycie wewnętrznego świata i  jego wyrafinowanych kultur. Kiedy wybucha wojna secesyjna, ekspedycja prowadzona przez Amerykanów zajmuje w imieniu mocarstwa krainę, która staje 3 „Atydorfa” to pisane wspak słowo „Afrodyta”. Podróże w kosmos 19 się źródłem nowych, olśniewających dróg komercyjnej eksplo- atacji. W powieści odnaleźć można egzotykę, która pozostaje popularnym motywem większości historii podejmujących teorię pustej Ziemi. W bardzo dosadny sposób pokazuje jednak, że ten tajemniczy, obcy ląd jest gotowy do podbicia. Science fiction i imperium John Rieder i inni badacze fantastyki naukowej wiążą poja- wienie się gatunku w końcówce XIX wieku z rozkwitem impe- riów. Rieder dowodzi, że począwszy od 1871 r., science fiction za- częło rozwijać swoistą „rodzinę podobieństw”, która wpłynęła na kształtowanie się jego tożsamości jako gatunku. Powieść Johna Jacoba Astora IV Podróż na Jowisza (A Journey in Other Worlds, 1894, tł. Maria Milkuszyc, 1896) stanowi dobry przykład po- łączenia motywów supermocarstwa i  podróży kosmicznej. Jej akcja rozgrywa się w roku 2088, kiedy Stany Zjednoczone zdo- były hegemonię nad światem; opowiada historię galaktycznego podróżnika, który, wyruszając na wyprawę badawczą, postrzega siebie jako kontynuatora predestynacji narodu amerykańskiego do technologicznych i terytorialnych triumfów. W miarę upływu lotu, jego odkrycia stają się coraz bardziej fantastyczne: odnajdu- je mastodonty na Jowiszu, smoki i duchy na Saturnie. Na koniec wyprawy statek witany jest na Ziemi owacjami. Zaangażowanie Astora w budowanie imperium nie ograniczało się jedynie do tworzenia fikcji – w 1898 r. sfinansował batalion ochotników, którzy walczyli na Kubie podczas wojny hiszpańsko-amerykań- skiej. Nacjonalizm autora odzwierciedla powszechną cechę po- wieści podróżniczych z przełomu wieków, to znaczy, że nigdy nie są one bezinteresowne. Obojętnie, czy ich rzekomym moty- wem jest nauka czy podróże, najważniejsze pozostaje imperialne pragnienie zawłaszczenia. W początkach XX wieku pojawił się podgatunek opisujący wyprawy eksploracyjne, traktujący o odkrywaniu zaginionych światów. Arthur Conan Doyle ustanowił jego markę i  ogól- 20 Science fiction
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Science fiction
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: