Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00694 010474 11036930 na godz. na dobę w sumie
Ścigany. Rozmowy z Kevinem Mitnickiem - książka
Ścigany. Rozmowy z Kevinem Mitnickiem - książka
Autor: Liczba stron: 456
Wydawca: Helion Język publikacji: polski
ISBN: 83-7361-458-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> komputery i informatyka >> hacking >> klasyka hakera
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Historia pościgu za Kevinem Mitnickiem

O Kevinie Mitnicku słyszał chyba każdy, kto choć trochę interesuje się komputerowym podziemiem -- światem hakerów, włamań i pościgów w cyberprzestrzeni. Kevin, znany w tym świecie jako Kondor jest prawdziwą legendą -- jego dokonania są niedoścignionym wzorem dla wielu jego naśladowców. Historia jego działalności, poszukiwania go przez służby federalne, ucieczek, włamań i walki z cyberdetektywami przypomina doskonały film akcji mimo, iż zdarzyła się naprawdę.

Książka 'Ścigany. Rozmowy z Kevinem Mitnickiem' przedstawia świat Kevina Mitnicka -- najbardziej poszukiwanego przez FBI hakera, żyjącego w ciągłym biegu i zagrożeniu. Wiosną 1994 roku autor zaczął odbierać telefony od Kevina. Mitnick dzwonił do niego, relacjonując mu kolejne dni swojego życia, przedstawiając mu motywy swojego działania. Autor rozpoczął prywatne śledztwo badając również motywy kierujące ludźmi stojącymi po drugiej stronie -- informatorami i agentami FBI, prokuratorami, pracownikami działów bezpieczeństwa, hakerami, szeryfami federalnymi i wieloma innymi. Wynikiem tych rozmów jest doskonała książka przedstawiające historię pościgu za Kevinem i ujawniająca nieznane aspekty działania amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości i mediów.

Przeciwnik Kevina -- Tsutomu Shimomura prawie nie sypiał przez sto lub więcej godzin, skacząc od jednego punktu w internecie do drugiego, naradzając się z Asystentem Prokuratora i agentami FBI, odnotowując włamania w sieci, porównując wzory natężenia ruchu w sieciach telefonicznych, zakładając pułapki i tropiąc ślady. Pościg trwał wciągając w swój wir coraz więcej osób. W końcu: '...agenci FBI i ludzie z wydziału pościgowego pukają do mieszkania numer 202, mija dziesięć minut... najbardziej poszukiwany haker w całej cyberprzestrzeni otwiera drzwi...'.

Partoni medialni

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

IDZ DO IDZ DO PRZYK£ADOWY ROZDZIA£ PRZYK£ADOWY ROZDZIA£ SPIS TREĎCI SPIS TREĎCI KATALOG KSI¥¯EK KATALOG KSI¥¯EK KATALOG ONLINE KATALOG ONLINE ZAMÓW DRUKOWANY KATALOG ZAMÓW DRUKOWANY KATALOG TWÓJ KOSZYK TWÓJ KOSZYK DODAJ DO KOSZYKA DODAJ DO KOSZYKA CENNIK I INFORMACJE CENNIK I INFORMACJE ZAMÓW INFORMACJE ZAMÓW INFORMACJE O NOWOĎCIACH O NOWOĎCIACH ZAMÓW CENNIK ZAMÓW CENNIK CZYTELNIA CZYTELNIA FRAGMENTY KSI¥¯EK ONLINE FRAGMENTY KSI¥¯EK ONLINE Wydawnictwo Helion ul. Chopina 6 44-100 Gliwice tel. (32)230-98-63 e-mail: helion@helion.pl Ďcigany. Rozmowy z Kevinem Mitnickiem Autor: Jonathan Littman T³umaczenie: Tomasz Misiorek ISBN: 83-7361-458-3 Tytu³ orygina³u: The Fugitive Game Format: B5, stron: 456 Poznaj historiê Kevina Mitnicka O Kevinie Mitnicku s³ysza³ chyba ka¿dy, kto choæ trochê interesuje siê komputerowym podziemiem -- ġwiatem hakerów, w³amañ i poġcigów w cyberprzestrzeni. Kevin, znany w tym ġwiecie jako Kondor jest prawdziw¹ legend¹ — jego dokonania s¹ niedoġcignionym wzorem dla wielu jego naġladowców. Historia jego dzia³alnoġci, poszukiwania go przez s³u¿by federalne, ucieczek, w³amañ i walki z cyberdetektywami przypomina doskona³y film akcji mimo, i¿ zdarzy³a siê naprawdê. Ksi¹¿ka „Ďcigany. Rozmowy z Kevinem Mitnickiem” przedstawia ġwiat Kevina Mitnicka — najbardziej poszukiwanego przez FBI hakera, ¿yj¹cego w ci¹g³ym biegu i zagro¿eniu. Wiosn¹ 1994 roku autor zacz¹³ odbieraæ telefony od Kevina. Mitnick dzwoni³ do niego, relacjonuj¹c mu kolejne dni swojego ¿ycia, przedstawiaj¹c mu motywy swojego dzia³ania. Autor rozpocz¹³ prywatne ġledztwo badaj¹c równie¿ motywy kieruj¹ce ludĥmi stoj¹cymi po drugiej stronie — informatorami i agentami FBI, prokuratorami, pracownikami dzia³ów bezpieczeñstwa, hakerami, szeryfami federalnymi i wieloma innymi. Wynikiem tych rozmów jest doskona³a ksi¹¿ka przedstawiaj¹ce historiê poġcigu za Kevinem i ujawniaj¹ca nieznane aspekty dzia³ania amerykañskiego wymiaru sprawiedliwoġci i mediów. Przeciwnik Kevina — Tsutomu Shimomura prawie nie sypia³ przez sto lub wiêcej godzin, skacz¹c od jednego punktu w internecie do drugiego, naradzaj¹c siê z Asystentem Prokuratora i agentami FBI, odnotowuj¹c w³amania w sieci, porównuj¹c wzory natê¿enia ruchu w sieciach telefonicznych, zak³adaj¹c pu³apki i tropi¹c ġlady. Poġcig trwa³ wci¹gaj¹c w swój wir coraz wiêcej osób. W koñcu: „...agenci FBI i ludzie z wydzia³u poġcigowego pukaj¹ do mieszkania numer 202, mija dziesiêæ minut... najbardziej poszukiwany haker w ca³ej cyberprzestrzeni otwiera drzwi...”. Spis treści Od Autora............................................................................ 9 Prolog .................................................................................. 11 Część I 17 Agent Steal ..........................................................................19 Telefon.................................................................................23 Śledztwo w toku .................................................................35 Pluskwa................................................................................43 Summer Con ......................................................................51 Detektyw..............................................................................55 Wymaż.................................................................................61 Przedwczesne zniknięcie ................................................. 67 Część II 73 Śmieciarz .............................................................................75 Świeże powietrze................................................................ 87 Druga połowa .....................................................................91 Doradztwo przy wyborze pracy ..................................... 99 Telefoniczny trójkąt ........................................................105 Szanowna Janet................................................................. 113 Taktyka prasowa............................................................... 119 Seattle.................................................................................125 Well ....................................................................................127 Łowy................................................................................... 131 6 Ś C I G A N Y . R O Z M O W Y Z K E V I N E M M I T N I C K I E M Złodziej danych................................................................137 Urodzeni mordercy .........................................................143 Zerwanie kontaktu...........................................................147 Ostatni telefon .................................................................155 Zza oceanu ........................................................................169 Pirat....................................................................................175 Walizka..............................................................................183 Nalot.................................................................................. 191 Część III 199 27 – 30 grudnia 1994 ........................................................201 8 stycznia 1995 ................................................................. 209 17 stycznia 1995 ................................................................213 Poranek 19 stycznia 1995................................................219 Popołudnie 19 stycznia 1995..........................................233 Noc 19 stycznia 1995....................................................... 243 Poranek 20 stycznia 1995 ...............................................251 Noc 20 stycznia 1995 ...................................................... 259 21 – 23 stycznia 1995 ....................................................... 267 29 stycznia 1995............................................................... 275 1 – 2 luty 1995................................................................... 283 5 – 9 luty 1995 .................................................................. 299 12 lutego 1995.................................................................... 311 Część IV 321 15 lutego 1995....................................................................323 Pierwsza strona .................................................................333 Wiadomości wieczorne ..................................................341 Przedstawienie ................................................................. 347 Spotkanie z prasą .............................................................353 Wielki szum ......................................................................365 Srebrny ekran....................................................................375 Część V S P I S T R E Ś C I 7 385 Well ................................................................................... 387 Emmanuel.........................................................................395 Uzasadniony powód....................................................... 407 Dodatki 415 Posłowie.............................................................................417 Epilog ............................................................................... 427 Uwagi................................................................................ 443 Nalot Ivan Orton, czterdziestoletni, rudowłosy oskarżyciel z wydziału cy- wilnego prokuratury w King County w stanie Waszyngton siedzi na krześle i spogląda na ekran swojego 486, wmontowany w deskę kre- ślarską. Za nim jest 286 zarządzający połączeniami telefonicznymi i CD-ROM. Jest tu też wytarta skórzana sofa i delikatnie rzeźbiona szafa, a w niej wisi pół tuzina garniturów, koszul i krawatów, które musi ubierać podczas tych nielicznych dni spędzanych w sądzie. Biu- ro zagracają pudła z dokumentami. Dzwoni Todd Young z Guidry Group. Jest ranek 26 października. Od chwili, w której Young po raz pierwszy namierzył pirata, minęło dziewiętnaście dni. Orton uważnie słucha o dobrze mu znanej poli- tycznej grze w ping-ponga. Young i jego klient — CellularOne — nie mają się już do kogo zwrócić. Prokurator słyszał to już nie jeden raz. Orton to facet, do którego dzwonią ludzie posłani przez polocję do diabła. Po zakończonej rozmowie Orton idzie do swojego szefa. Nie ob- chodzą go szczególnie straty CellularOne. Tym, co intryguje proku- ratora, jest koncepcja, że przestępcy mogą maskować swoje rozmowy przez telefon komórkowy. Przeczucie mówi mu, iż niebawem za po- mocą telefonu komórkowego popełniane będą najróżniejsze o,szustwa. — Ktoś klonuje telefony — informuje Orton swojego szefa, wta- jemniczając go w biurokratyczne gierki. Secret Service nie jest zainte- resowane, ponieważ straty nie sięgnęły wymaganych 25 000 dolarów. Policja z Seattle odmówiła, bo uważa, że Secret Service chce im pod- rzucić swoje „śmieci”. Ale szef Ortona nie przejmuje się polityką. Poleca Ortonowi, żeby ten zmienił nastawienie policji., ∗ ∗ ∗ 1 9 2 C Z Ę Ś Ć I I Sędzia Larry Jordan siedzi w swoim gabinecie i przegląda spis skra- dzionych połączeń oraz obszerny, dokładny opis podejrzanego i jego mieszkania przy Brooklyn Avenue 5227. Ivan Orton, Todd Young, Kevin Pazaski i detektyw John Lewitt z Departamentu Policji w Seat- tle patrzą wyczekująco. Jordan kartkuje dokument do ostatniej strony, na której jest nakaz rewizji, i składa swój podpis obok słowa „sędzia”. Jest czwartek 27 października 1994 około 13:00. Ivan Orton stanął na wysokości zadania. Przekonał Departament Policji w Seattle do przeprowadzenia rewizji, a teraz zdobył podpis na nakazie. Jednak wciąż ścigają się z czasem. Young w piątek wyjeżdża za granicę, będzie miał wykład w Londynie podczas seminarium dotyczącego oszustw i telefonii komórkowej. Jeśli szybko nie doprowadzą do przeszuka- nia, pirat może na dobre zniknąć z Seattle. Detektyw Lewitt wraca do swojego biura w budynku policji w cen- trum Seattle, loguje się na terminal, wprowadza swój kod dostępu i wpisuje nazwisko: Brian Merrill. 10/27/94 13:11:14 DOSTĘP Z – ID W BAZIE DANYCH: DOL DLA JEDNOSTKI: RTW8 D. WASPD00W8.OLN/MERRIBD080559 NIE ZNALEZIONO WPISU W BAZIE DANYCH Nic. Lewitt przewija zawartość ekranu. ** W BAZIE WACIC1 NIENOTOWANY JAKO ŚCIGANY, ZAGINIONY ANI DO ZATRZYMANIA. ** SPRAWDZAM NCIC2 *** SPRAWDZONO KARTOTEKĘ DOC3 *** NIE ZNALEZIONO WPISU QW.WASPD00W8.MERRILL, BRIAN D.080559 102794-130955 Policjant nie ustaje w poszukiwaniach. Jako tako pasuje tylko je- den Brian Merrill. Nie zgadza się kolor włosów, data urodzin, 1959 jest trochę zbyt dawna, ale to wszystko, co udało się znaleźć. Lewitt 1 Waszyngtońskie Centrum Informacji o Przestępstwach y— przyp. tłum. 2 Krajowe Centrum Informacji o Przestępstwach — przyp. tłum. 3 Departament Więziennictwa — przyp. tłum. N A L O T 1 9 3 powtarza wyszukiwanie. Czy może chodzić właśnie o tego Merrilla? Lewitt nie jest pewny. Wyciąga jego akta z sądu dla ni,eletnich. Może to właśnie jest Brian Merrill, którego szukają. A mo,że nie. ∗ ∗ ∗ Sierżant Ken Crow z Departamentu Policji w Seattle, starannie ostrzy- żony czterdziestodziewięcioletni blondyn z wydatnym nosem wska- zuje na szybko skreślony na białej tablicy diagram. Rozrysował Bro- oklyn Street 5227. Czerwonym pisakiem budynek, niebieskim ulice z przodu i po bokach oraz alejkę z tyłu. Czarnymi iksami zaznaczył agentów i policjantów ustawionych na południu, na 47. ulicy, w alejce i rozproszonych po budynku. Crow rozdaje fotografie zrobione przez Lewitta pół godziny temu, widok na alejkę, ulicę i schod,y. Todd Young z zadziwieniem rozgląda się po zatłoczonej sali odpraw posterunku. Myślał, że zorganizują kilku gliniarzy na zebranie o 18:00. Ale czterech agentów Secret Service? A to tylko federalni! Younga ota- cza cały Wydział Oszustw policji w Seattle: kapitan, dwóch sierżantów, trzech detektywów, dwóch mundurowych funkcjonariuszy w charak- terze wsparcia i jeden detektyw specjalnie przeszkolony w obchodze- niu się z komputerami. Licząc wszystkich razem, łącznie z Youngiem i Pazaskim, jest piętnaście osób. Będą mieli nad Brianem Merrilem poważną przewagę liczebną,. — Todd, chciałbyś nam opisać tego człowieka? — pyta Crow., — To biały mężczyzna — zaczyna Young — długie, faliste ciemne włosy, dziewięćdziesiąt kilogramów. Zawsze nosił ciemnobrązową lub czarną skórzaną kurtkę i niebieskie dżinsy. — Kiedy możemy się spodziewać, że będzie się łączył? — Po osiemnastej — odpowiada Young. Crow wykłada strategię nalotu. — OK, podzielę was wszystkich na grupy. — Pamiętajcie — przypomina Crow — sprawdziliśmy go i nie mamy żadnych konkretnych informacji. Nie mamy żadnych danych na jego temat. Nie wiemy, z kim mamy do czynienia. — John, przedstawisz nam plan? Detektyw John Moore, wytrawny, zgryźliwy policjant przed pięć- dziesiątką wstaje z miejsca. — Przed odprawą przejechałem się powoli tamtędy — zaczyna po- licjant, zachowując charakterystyczną dla niego kamienną twarz. — Przed budynkiem nie stoi zbyt wiele samochodów i nie widać, żeby 1 9 4 C Z Ę Ś Ć I I w środku ktoś był. Mieszkanie podejrzanego znajduje się na parterze. Jest tylko jedna droga wejścia czy wyjścia. Nie musimy się martwić obstawianiem holu z kilkoma pomieszczeniami. Pomieszczenie jest stosunkowo łatwe do zabezpieczenia. — Plan jest taki! — warczy Crow. — Molitor i Lewitt: wy podcho- dzicie do drzwi jako pierwsi i pukacie na wabia, żeby upewnić się, że mamy go w ręku. ∗ ∗ ∗ Agenci Secret Service i gliniarze kręcą się koło Burger Kinga w pobli- żu białej policyjnej furgonetki i samochodów Dodge Aries, posilając się burgerami i taco z ulubionego Taco Bell Merrilla. Wszyscy ubra- ni są w typowy dla Seattle strój, niebieskie dżinsy, flanelowe koszule i kurtki. Crow sączy kawę i patrzy, jak jego oddech paruje w zimnym, wieczornym powietrzu. Jest godzina 19:00. — Ten facet może przejść obok nas, a my się nawet nie zorientuje- my! — zauważa żartobliwie detektyw Linda Patrick, kierując te słowa do Lewitta. Nikt z pozostałych policjantów się nie przejmuje. Jak niby mieliby go nie zauważyć? Na parkingu jest tylko jeden wóz,. — Jest zdecydowanie za zimno, żeby uprawiać pogaduszki na dwo- rze — narzeka Crow, pakując się do ciepłego, pokrytego niebieskim winylem wnętrza swojego Dodge’a w kolorze niebieski meta,lik. W tym czasie po drugiej stronie Brooklyn Street 5227, Young sie- dzi w swoim Jeepie i stuka w przycisk, skacząc po kanałach, nasłu- chując pisku modemu. W mieszkaniu Merrilla świeci się światło, ale Young niczego nie złapał. Pazaski obawiał się tego. Co piętnaście mi- nut w policyjnym radiu, wypożyczonym im na okoliczność nalotu, odzywał się głos Crowa. — Jakaś aktywność? — Nie — odpowiada Pazaski — ani śladu aktywności. Young wciąż surfuje po kanałach. Już ponad godzinę i nic,. — Psiakrew! — przeklina Pazaski. — Wejdą do środka tak czy owak. W policyjnym radiu ponownie odzywa się głos Crowa. — Wchodzimy. — Chciałbym poczekać jeszcze chwilę, aż nawiąże połączenie — sprzeciwia się Young. — Nie — ucina Crow. — Wchodzimy. N A L O T 1 9 5 Detektyw John Lewitt i agent specjalny Thomas Molitor ostrożnie podchodzą do drzwi i pukają, pukają, pukają. — Policja! Otwierać! Policja! Otwierać! Jest godzina 21:00. Agent Molitor kopie w drzwi. Nie puszczają. Detektyw Lewitt kopie w drzwi. I też nic. — Linda, chcesz sobie kopnąć? Linda Patrick, mierząca sto pięćdziesiąt pięć centymetrów kilka- krotnie wymierza drzwiom kopniaka. Inny policjant też parę razy kopie. Nic. Lewitt sugeruje, żeby spróbować wyważyć je grupowym kopnię- ciem. Dołącza do nich kolejny agent Secret Service i stają razem przy drzwiach, przygotowując podeszwy butów do kopnięcia. — Rad, dwa, trzy! — odlicza Lewitt. KOPA! Drzwi puszczają. — Policja! — wołają Lewitt i Molitor, wymachując spluwami. Na wszelki wypadek mają na sobie kamizelki kuloodporne. Wyjechał? — zastanawia się Lewitt, widząc, jak oszczędnie umeblo- wane jest mieszkanie. Ale dlaczego Merrill miałby zostawić zapalone światło? Crow rozgląda się po zajeżdżającym stęchlizną salonie. Dwie wytar- te kanapy, policyjny skaner na stole, sportowa torba przy drzwiach wej- ściowych i rower górski w rogu. W ciasnej, ślepej kuchni na kamion- kowym blacie stoi laptop Toshiba. Przetrząsają wszystko, mając broń w pogotowiu, na wypadek, gdyby się ukrywał. Mieszkanie cuchnie wilgocią i jest w nim duszno. Od podłogi w łazience odchodzą kwa- draty jaskrawo zielonego linoleum. Tynk nad brzoskwiniową wanną jest cały zapleśniały. Sypialnia jest klaustrofobiczna, na podłodze leży wypłowiały chodnik w kolorze oliwkowym. Szafa jest praw,ie pusta. Nigdzie nie ma Briana Merrilla. Detektywi Patrick i Moore robią zdjęcia ponurego wnętrza,. — Całą noc poświęciliśmy na TO? — narzeka Crow. Lewitt wyciąga skrzynkę pełną spinaczy, foliowych woreczków i worków w różnych rozmiarach, czarnych markerów i nalepek oraz płaskich pudełek. Numeruje i fotografuje dowody, na każdym przykle- jając małą żółtą naklejkę. Ale Lewitt nie znajduje niczego interesującego 1 9 6 C Z Ę Ś Ć I I poza laptopem i skanerem, jakimiś dokumentami, ładowarką do bate- rii, częściami do telefonów komórkowych, kilkoma antenami, kilkoma dyskietkami, tanim świerszczykiem i kopertą firmy o na,zwie Netcom. — Hej, spójrz na to — woła Linda Patrick, wyciągając spod łóżka brązowe nunczako. Kilka minut później, przegląda znalezione rachun- ki za leczenie z pobliskiej kliniki Virginia Mason. Wygląda na to, że Merrill dorobił się jakichś problemów z żołądkiem. — To do niego pasuje. Ten facet na to wygląda — zwraca się do agenta Secret Service. — Pewnie ma od tego wszystkiego ,wrzody. Young i Pazaski zostają poproszeni do rozejrzenia się po pomiesz- czeniach. Pazaskiego uderza, że ktoś może mieszkać w ten sposób. Nie ma tu prawie żadnych osobistych rzeczy. Zauważa kapelusz z Vegas ozdobiony żetonami do automatów oraz artykuł z New York Timesa ze zdjęciem otyłego, groźnie wyglądającego faceta w okularach. Nad zdjęciem wielki nagłówek: NAJPILNIEJ POSZUKIWANY W CYBERPRZESTRZENI. HAKER WYMYKA SIĘ FBI Furgonetka z laboratorium policyjnego Departamentu Policji w Se- attle podjeżdża pod drzwi, a policjanci i agenci specjalni metodycznie ładują do niej zebrane dowody. Tymczasem Todd Young biega tam i z powrotem po Brooklyn, mając nadzieję wypatrzyć Merrilla, zanim ten zostanie spłoszony przez cały ten odbywający się późnym wieczo- rem cyrk. Niedługo po 22:00 pojawia się David Drew, wysoki, około trzy- dziestoletni administrator budynku. Rozmawia przez chwilę z policją i mówi Lewittowi, co wie. Merrill wynajął lokum pierwszego lipca, czynsz płacił gotówką, był grzeczny i trzymał się na u,boczu. Drew słyszał, jak Merrill całymi nocami pracuje przy komputerze, a raz zdarzyło się, że późnym wieczorem był zmuszony poprosić go o ści- szenie głośnej, heavy-metalowej muzyki. Lewitt mu dziękuje, kończy liczący dziewięć stron spis zatrzymanych ruchomości i około 22:30 zostawia jego kopię na blacie w kuchni Merrilla. Drzwi wejściowe otwarte na oścież wiszą na zawiasach. Young i Pazaski siedzą w Jeepie i patrzą, jak furgonetka z dowo- dami i ostatni cywilny Dodge Aries odjeżdżają, kierując się w stronę biura Ortona w centrum Seattle. Zastanawiają się, czy nie zostać jeszcze przez parę godzin, na wypadek, gdyby Merrill wrócił. N A L O T 1 9 7 — Nie możemy po prostu rzucić się na faceta, gdy ten się pojawi — wzrusza ramionami Young. Nie mają uprawnień policji. Łowca nagród wyłącza skaner i zwraca się do Pazaskiego,. — Do diabła z tym. Jeśli oni nie zostają, my też nie zost,ajemy. ∗ ∗ ∗ PUK, PUK, PUK. Czego znowu chcą ci gliniarze, myśli David Drew, wygrzebując się z łóżka. Otwiera drzwi. Stoi za nimi Brian Merrill. Jest rozgniew,any. — Wpuściłeś kogoś do mojego mieszkania? — Nie wpuściłem — odpowiada Drew. — Sami weszli. — Jacy oni??? — Policja, Brian. Na twoim stole kuchennym jest nakaz rewi,zji. — O żesz cholera — mruczy Merrill. — Zostawili numer telefonu, na który masz zadzwonić. — Dzięki — rzuca Merrill, odwracając się. — Powodzenia, Brian. Brian Merrill nie zatrzymuje się, żeby się pożegnać. Idzie w stronę wąskiej alejki za budynkiem i znika w ciemności. W Seattle jest północ, a Kevin Mitnick po raz kolejny o mały włos uniknął schwytania.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Ścigany. Rozmowy z Kevinem Mitnickiem
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: