Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00390 006793 13594977 na godz. na dobę w sumie
Sen o bogactwie. 7 kłamstw, które niszczą Twój sukces - książka
Sen o bogactwie. 7 kłamstw, które niszczą Twój sukces - książka
Autor: Liczba stron: 240
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 83-246-1931-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> twoja kariera
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Naszą największą obawą nie jest to, że jesteśmy słabi. Naszą największą obawą jest to, że tkwi w nas siła, której sami nie potrafimy ogarnąć. To nasze światło - a nie nasza mroczność - nas przeraża. Zapytujemy siebie: 'Kimże jestem, żebym mógł być błyskotliwy, wspaniały, utalentowany i cudowny?'.
Nelson Mandela

Przestań wreszcie marzyć o bogactwie. Po co marnować długie godziny na intensywne zastanawianie się, co zrobić, żeby zarobić, albo tracić czas na fantazje odnośnie tego, na co można wydać zgromadzoną fortunę? Skończ a mrzonkami.

Zacznij działać! Zanim jednak rozpoczniesz swój wielki plan i zmienisz swoje życie, zapamiętaj trzy proste zasady, które doprowadzą Cię do sukcesu i prawdziwych pieniędzy: po pierwsze odpowiednie nastawienie, po drugie upór i siła woli, po trzecie odrzucenie śmiesznych mitów na temat sukcesu i pieniędzy, jakie wpajano Ci od dzieciństwa.

Czas okiełznać blokujące Cię irracjonalne lęki. Pora obalić fałszywe przekonanie o tym, że istnieje jakikolwiek związek między sukcesem a szczęściem, koneksjami albo ilorazem inteligencji.

Ta książka pokaże Ci, jak w pełni wykorzystać talenty, umiejętności i marzenia, aby zamienić swoje życie w pasmo sukcesów. Prezentuje ona konkretne strategie, które muszą towarzyszyć zmianom w Twoim sposobie myślenia, oraz oferuje konkretne narzędzia, które umożliwią Ci zrealizowanie nawet najśmielszego planu.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

IDŹ DO:   Spis treści Przykładowy rozdział KATALOG KSIĄŻEK:   Katalog online Zamów drukowany katalog CENNIK I INFORMACJE:   Zamów informacje o nowościach Zamów cennik CZYTELNIA:  Fragmenty książek online Do koszyka Do przechowalni Nowość Promocja Onepress.pl Helion SA ul. Kościuszki 1c 44-100 Gliwice tel. (32) 230 98 63 e-mail: onepress@onepress.pl redakcja: redakcjawww@onepress.pl informacje: o księgarni onepress.pl SEN O BOGACTWIE. 7 KŁAMSTW, KTÓRE NISZCZĄ TWÓJ SUKCES Autor: Farrah Gray Tłumaczenie: Edyta Stępkowska ISBN: 978-83-246-1931-3 Tytuł oryginału: Get Real, Get Rich: Conquer the 7 Lies Blocking You from Success Format: A5, stron: 240 • Wiesz, że osiągnięcie sukcesu jest tylko kwestią czasu? • Masz ochotę dokonać wielkich czynów? • Szukasz motywacji, która Cię zaktywizuje? • Chcesz pozbyć się lęków, które Cię blokują? Naszą największą obawą nie jest to, że jesteœmy słabi. Naszą największą obawą jest to, że tkwi w nas siła, której sami nie potrafimy ogarnąć. To nasze œwiatło — a nie nasza mrocznoœć — nas przeraża. Zapytujemy siebie: „Kimże jestem, żebym mógł być błyskotliwy, wspaniały, utalentowany i cudowny?”. Nelson Mandela Przestań wreszcie marzyć o bogactwie. Po co marnować długie godziny na intensywne zastanawianie się, co zrobić, żeby zarobić, albo tracić czas na fantazje odnoœnie tego, na co można wydać zgromadzoną fortunę? Skończ a mrzonkami. Zacznij działać! Zanim jednak rozpoczniesz swój wielki plan i zmienisz swoje życie, zapamiętaj trzy proste zasady, które doprowadzą Cię do sukcesu i prawdziwych pieniędzy: po pierwsze odpowiednie nastawienie, po drugie upór i siła woli, po trzecie odrzucenie œmiesznych mitów na temat sukcesu i pieniędzy, jakie wpajano Ci od dzieciństwa. Czas okiełznać blokujące Cię irracjonalne lęki. Pora obalić fałszywe przekonanie o tym, że istnieje jakikolwiek związek między sukcesem a szczęœciem, koneksjami albo ilorazem inteligencji. Ta książka pokaże Ci, jak w pełni wykorzystać talenty, umiejętnoœci i marzenia, aby zamienić swoje życie w pasmo sukcesów. Prezentuje ona konkretne strategie, które muszą towarzyszyć zmianom w Twoim sposobie myœlenia, oraz oferuje konkretne narzędzia, które umożliwią Ci zrealizowanie nawet najœmielszego planu. • Jak zaplanować własną przyszłoœć? • Jak zwiększyć dochody? • Jak skutecznie rozwiązywać problemy? • Jak dbać o dobrą formę psychiczną? • Jak łatwo i bez oporów podejmować wyzwania? SPIS TRE¥CI WstÚp: BÈdě sobÈ i bÈdě bogaty 1 Mit w czepku urodzonego: ¿eby byÊ bogatym, trzeba siÚ dobrze urodziÊ albo mieÊ jakiĂ niezwykïy talent. PRAWDA: SzczÚĂciu trzeba daÊ szansÚ. Nie wygrasz, jeĂli nie zagrasz. 2 Mit ciÚĝkiej pracy: JeĂli chcÚ siÚ wzbogaciÊ, muszÚ ciÚĝko pracowaÊ i byÊ gotowym do poĂwiÚceñ. PRAWDA: Pracuj mniej, ale bardziej efektywnie. Znajdě coĂ, w czym jesteĂ naprawdÚ dobry. 3 Mit o sïawie: ¿eby byÊ bogatym, trzeba zaistnieÊ w rozrywce albo osiÈgnÈÊ sukces w sporcie. PRAWDA: KtoĂ sïawny to ktoĂ, kto cieszy siÚ sïawÈ, poniewaĝ nie wstydzi siÚ pokazaÊ Ăwiatu, ĝe jest w czymĂ dobry. 4 Mit o pieniÈdzach: Trzeba byÊ bogatym, ĝeby siÚ wzbogaciÊ. PRAWDA: Droga do miliona zaczyna siÚ od zïotówki. 9 21 57 87 111 8 SEN O BOGACTWIE 5 Mit o dïugach: Czïowiek bogaty nie moĝe mieÊ dïugów. PRAWDA: Nie wzbogacisz siÚ, nie zaciÈgajÈc dïugów. Musisz je jednak odpowiednio wykorzystaÊ. 6 Mit Google i Billa Gatesa: ¿eby staÊ siÚ bogatym, muszÚ byÊ geniuszem i wynaleěÊ coĂ, co da mi kontrolÚ nad caïym Ăwiatem. PRAWDA: Inteligencja, spryt i nowatorstwo pomogÈ Ci jedynie do pewnego momentu. Wielkich rzeczy dokonuje siÚ maïymi krokami. 7 Mit o Wall Street: Trzeba dobrze znaÊ rynek papierów wartoĂciowych albo samemu graÊ na gieïdzie, ĝeby siÚ wzbogaciÊ. PRAWDA: Zysk z inwestycji nie pïynie bezpoĂrednio z Wall Street. Pochodzi z Ciebie samego, z tego, co TY sam kochasz i na czym siÚ znasz. Epilog: BÈdě tym, kim jesteĂ naprawdÚ O autorze 141 167 201 231 237 7 Mit o Wall Street Mit: Trzeba dobrze znaÊ rynek papierów wartoĂciowych albo samemu graÊ na gieïdzie, ĝeby siÚ wzbogaciÊ. Prawda: Zysk z inwestycji nie pïynie bezpoĂrednio z Wall Street. Pocho- dzi z Ciebie samego, z tego, co TY sam kochasz i na czym siÚ znasz. P ozory mylÈ. Zwïaszcza te, które mówiÈ o zamoĝnoĂci. Gdy ktoĂ jeědzi luksusowym wozem, nosi designerskie ciuchy, a na przegubie poïyskuje mu platynowy zegarek, natychmiast myĂlisz, ĝe „musi byÊ naprawdÚ dziany”. Taka juĝ ludzka natura, ĝe oceniamy rzeczy po tym, co widaÊ, i dajemy siÚ nabraÊ na piÚknÈ fasadÚ. Otóĝ to, dajemy siÚ nabraÊ. ZdziwiïbyĂ siÚ, ilu dobrze ubranych i obwieszonych biĝuteriÈ ludzi ma na koncie ogromny debet konsumencki i ĝadnych dóbr, jak nieruchomoĂci czy akcje, które z upïywem czasu zwiÚkszajÈ swojÈ war- toĂÊ. Warren Buffet, jeden z najbogatszych ludzi na Ăwiecie, znany jest ze skromnego i bezpretensjonalnego stylu ĝycia. WciÈĝ mieszka w tym samym domu w Omaha w stanie Nebraska, który w 1958 roku kupiï za 31 500 dolarów. Nie uĝywa telefonu komórkowego, a na jego biurku nie ma komputera. CzÚsto jada w barach szybkiej obsïugi i sam prowadzi swój samochód (Cadillac GTS). To powiedziawszy, mogÚ stwierdziÊ, ĝe jednym z najwiÚkszych nieporozumieñ jest to, iĝ wzbogaciÊ siÚ moĝna tylko wtedy, jeĂli gra siÚ na gieïdzie albo inwestuje w nieruchomoĂci. Sïyszymy o tym, ĝe 202 SEN O BOGACTWIE „bogacze” majÈ po kilka domów i wynajmujÈ maklerów albo zatrud- niajÈ doradców inwestycyjnych. Tego rodzaju inwestycje czÚsto wydajÈ siÚ ludziom nieosiÈgalne, zwïaszcza gdy uwaĝajÈ, ĝe nie majÈ odpo- wiedniej wiedzy albo wystarczajÈcych pieniÚdzy, ĝeby móc uczestniczyÊ w rozgrywkach gieïdowych albo dziaïaÊ na rynku nieruchomoĂci. Zamierzam udowodniÊ, ĝe jest inaczej. Prawda na temat gieïdy jest jasna i prosta: inwestycje nie miesz- kajÈ na gieïdzie. MieszkajÈ w Tobie — w tym, co wiesz. Moĝna zara- biaÊ, kolekcjonujÈc zabytkowe butelki po coca-coli, których od dawna siÚ nie produkuje, albo kupujÈc akcje firmy Coca-Cola. Moĝesz zara- biaÊ, kupujÈc zabawki i lalki albo kupujÈc akcje firmy, która je sprze- daje. Moĝesz kupowaÊ nieruchomoĂci albo lokowaÊ pieniÈdze w fun- duszach inwestycyjnych, które dziaïajÈ na rynku nieruchomoĂci. Moĝna inwestowaÊ we wïasny biznes albo wykupywaÊ cudze za pomocÈ udzia- ïów na gieïdzie. To bez róĝnicy. JeĂli tylko inwestujesz w to, co znasz (i zakïadam, ĝe lubisz), to jest szansa, ĝe z czasem, gdy inwestycja bÚdzie zyskiwaÊ na wartoĂci, zwróci Ci siÚ z nawiÈzkÈ. PRAWDA O WALL STREET: Zysk z inwestycji nie pïynie bezpoĂrednio z Wall Street. Pochodzi z Ciebie samego, z tego, co TY sam kochasz i na czym siÚ znasz. WYBIJ W ¥CIANIE OKNO I ZAJRZYJ DO ¥RODKA Wall Street zawsze kojarzyïa siÚ z prestiĝem, bogactwem i wysokim statusem. Byïo w tym coĂ z atmosfery ekskluzywnego klubu dla wta- jemniczonych. Nawet nazwa Wall — po angielsku Ăciana — robi wra- ĝenie, jakby byï to mur nie do przeskoczenia dla zwykïego Ămiertelnika. RzeczywiĂcie, wiele Ăwiatowych operacji finansowych krÚci siÚ wokóï Wall Street i tamtejszych transakcji gieïdowych. JeĂli jednak chcesz odnieĂÊ sukces, nie powinieneĂ za bardzo koncentrowaÊ siÚ na tym, co siÚ dzieje na gieïdzie, bo to po prostu strata czasu i energii. Wall Street MIT O WALL STREET 203 nie ma nic wspólnego z osiÈgniÚciami. W kaĝdym razie nie w sposób, w jaki rozumie to wiÚkszoĂÊ ludzi. ZachÚcam, ĝebyĂ w ¥cianÚ wstawiï okno i zajrzaï, co naprawdÚ siÚ tam dzieje: ludzie inwestujÈ w to, co kochajÈ i na czym siÚ znajÈ. Ci, którzy robiÈ interesy na Wall Street, zwykle uwielbiajÈ obserwowaÊ, jak radzÈ sobie na gieïdzie okreĂlone firmy, i czÚsto inwestujÈ w te, które dobrze znajÈ. To jest coĂ, co moĝe robiÊ kaĝdy, na róĝnÈ skalÚ i nie tylko wymachujÈc kartkami papieru na gieïdowym parkiecie. Ludzie w obecnych czasach kolekcjonujÈ najróĝniejsze przedmioty, jak na przykïad karty z baseballistami, monety, modele samochodów, meble, kamienie szlachetne, obrazy, komiksy, antyki, lalki Barbie, fi- gurki postaci z komiksów, domki dla lalek i wiele innych. Pewna moja przyjacióïka od lat kolekcjonuje lalki i dziĂ jej kolekcja warta jest ponad sto tysiÚcy dolarów. Wystarczy przejrzeÊ aukcje na eBayu, ĝeby zoba- czyÊ, za ile moĝna sprzedaÊ najbardziej nawet zaskakujÈce przedmioty. Tak naprawdÚ mogÚ siÚ zaïoĝyÊ, ĝe wartoĂÊ niektórych inwestycji prze- prowadzanych w domowym zaciszu moĝe Ămiaïo konkurowaÊ z tymi, które odbywajÈ siÚ na Wall Street czy na rynku nieruchomoĂci. POMY¥L: Logika, którÈ kieruje siÚ inwestor na Wall Street, to ta sama logika, którÈ kieruje siÚ kaĝdy, kto zamierza inwestowaÊ w coĂ, co potencjalnie moĝe okazaÊ siÚ sukcesem albo klapÈ. JeĂli na przykïad kupujesz dom, najpierw robisz rozeznanie. Oceniasz, jakie koszty bÚdziesz musiaï ponieĂÊ, na ile moĝesz sobie pozwoliÊ, w jakim stanie jest nieruchomoĂÊ itd. Gdy kupujesz samochód, analizujesz ofertÚ, aby mieÊ pewnoĂÊ, ĝe robisz dobry interes (no, przynajmniej wiÚkszoĂÊ z nas tak robi). Samo- chody wprawdzie raczej nie zyskujÈ na wartoĂci z upïywem czasu, ale i tak chcesz mieÊ pewnoĂÊ, ĝe uzyskasz dobrÈ cenÚ, gdybyĂ musiaï go sprzedaÊ. JeĂli na przykïad Twoim hobby sÈ przedmioty z okresu drugiej wojny Ăwiatowej, to powiÚkszajÈc swojÈ kolekcjÚ, pamiÚtaj, aby upewniÊ siÚ, czy przedmioty sÈ autentyczne i warte ich dzisiejszej ceny. Nie kupuj pod wpïywem impulsu, bez dokïadniejszego rozeznania. Do sïowa inwe- stycja doïÈczona jest instrukcja: nie Ăpiesz siÚ z kupnem. Gdyby nie ta dodatkowa uwaga, nie byïaby to inwestycja. 204 SEN O BOGACTWIE Nawet kupujÈc zwykïe przedmioty codziennego uĝytku, urucha- miamy podobny proces myĂlowy. Robimy rozeznanie i sïuchamy intu- icji. Tak podpowiada zdrowy rozsÈdek. I gdy mamy juĝ wystarczajÈce rozeznanie, wiemy o wiele wiÚcej, niĝ gdybyĂmy dokonali zakupu tylko na podstawie reklamy czy tego, co podpowiedziaïa przyjacióïka. Osta- tecznie trzeba zawsze ufaÊ swoim instynktom, a skoro kaĝda inwestycja zawiera w sobie element ryzyka, czïowiek jest spokojniejszy, gdy inwe- stuje w coĂ, co zna, i to zna bardzo dobrze. WróÊmy wiÚc do Wall Street i zobaczmy, czy nie da siÚ w tÚ ĂcianÚ wstawiÊ jednego albo dwóch okien. Chciaïbym, ĝebyĂ sïowo inwestycja rozumiaï jako coĂ, co ma poczÈtek w Tobie samym i co wcale nie musi mieÊ zwiÈzku z Wall Street jako takÈ. Gdy inwestujesz w siebie, w to, co kochasz i na czym siÚ znasz, moĝe CiÚ czekaÊ nagroda, która wzbo- gaci TwojÈ przyszïoĂÊ. W CO DOK’ADNIE POWINIENEM INWESTOWAm? Wiele osób o to pyta i wiem, ĝe oczekujÈ czegoĂ wiÚcej niĝ w kóïko powtarzane „w to, na czym siÚ znasz”. I tak zawsze zachÚcam, aby najpierw zastanowili siÚ nad dziedzinÈ, która ich interesuje i w której posiadajÈ pewnÈ wiedzÚ, a nastÚpnie poszukali moĝliwoĂci inwestowa- nia wïaĂnie tam. Niektórzy jednak chcÈ usïyszeÊ konkretnÈ radÚ, jaki interes daje gwarancjÚ sukcesu, bez wzglÚdu na to, jak duĝa lub maïa jest ich znajomoĂÊ tematu. Nie oczekuj, ĝe podam jakiekolwiek kon- krety — jeĂli Ci powiem, ĝe warto inwestowaÊ w ropÚ naftowÈ i zïoto, to zanim przeczytasz te sïowa, moĝe siÚ okazaÊ, ĝe to juĝ nieaktualne. MogÚ jednak powiedzieÊ jedno: inwestuj, a nie oszczÚdzaj. ByÊ moĝe zdrowy rozsÈdek podpowiada przeciwnie, ale wkrótce wytïumaczÚ, o co mi chodzi. MIT O WALL STREET 205 INWESTUJ, NIE OSZCZ}DZAJ Przypomnij sobie, co mówiïem o oszczÚdzaniu w rozdziale 5. Twój kapitaï netto to róĝnica miÚdzy Twoimi aktywami (tym, co posiadasz) i pasywami, inaczej zobowiÈzaniami (tym, co jesteĂ winien). JeĂli masz wiÚcej aktywów niĝ pasywów, to naleĝÈ Ci siÚ gratulacje. Wychodzisz na plus. Poza oszczÚdzaniem wszystkiego, co Ci zostanie po zapïaceniu wszystkich zobowiÈzañ, chciaïbym, abyĂ pomyĂlaï nad skuteczniejszym sposobem wykorzystania tych oszczÚdnoĂci, aby dodatkowo powiÚk- szaïy Twój kapitaï netto. I gdy mówiÚ „inwestuj, nie oszczÚdzaj”, cho- dzi mi o to, ĝe powinieneĂ rozejrzeÊ siÚ za takÈ formÈ wykorzystania i lokowania swoich oszczÚdnoĂci, która jednoczeĂnie pozwoli Ci na zara- bianie z odsetek albo zapewni jakiĂ inny sposób na czynne wykorzysta- nie Ărodków, którymi dysponujesz. Przykïadów jest bez liku: od wy- soko oprocentowanych kont oszczÚdnoĂciowych, obligacji, certyfikatów depozytowych, aĝ po wykupywanie udziaïów, fundusze wzajemne, za- granicznÈ walutÚ, metale szlachetne, nieruchomoĂci itd. Innymi sïowy, nie trzymaj oszczÚdnoĂci w skarpecie, szafce w kuchni czy w szkatuïce po babci. JeĂli udaïo Ci siÚ odïoĝyÊ powaĝnÈ kwotÚ, to potraktuj jÈ po- waĝnie. Spraw, ĝeby pieniÈdz zaczÈï robiÊ pieniÈdz! Na poczÈtek musisz zrozumieÊ, jaka siïa tkwi w procencie skïada- nym. Jest to najwaĝniejsze narzÚdzie w Ăwiecie finansów, które masz do swojej dyspozycji, a Warren Buffett nazywa je ósmym cudem Ăwiata. MówiÈc krótko, dziÚki niemu pieniÈdze zarabiajÈ pieniÈdze. Czyli: darmowa gotówka. To jak zostawiÊ w jednym pokoju dwa króliczki, a po powrocie znaleěÊ ich dwadzieĂcia. Im dïuĝej nie ma CiÚ w pokoju, tym wiÚcej króliczków zastaniesz po powrocie. PrzedstawiÚ to w nieco szerszym kontekĂcie. Powiedzmy, ĝe masz trzydzieĂci lat. ChciaïbyĂ mieÊ na koncie mi- lion, gdy bÚdziesz miaï lat szeĂÊdziesiÈt piÚÊ. Masz wiÚc trzydzieĂci piÚÊ lat albo 420 miesiÚcy, aby to osiÈgnÈÊ. Dzielisz milion na 420 i otrzymujesz 2381, które musisz zaoszczÚdziÊ kaĝdego miesiÈca. Za- uwaĝ jednak, ĝe nie uwzglÚdniasz tu faktu, ĝe pieniÈdz z czasem 206 SEN O BOGACTWIE zyskuje na wartoĂci. Trudno byïoby odkïadaÊ ponad dwa tysiÈce kaĝdego miesiÈca i trzymaÊ je w sejfie. Tu wïaĂnie zaczyna dziaïaÊ magia pro- centu skïadanego, który sprawi, ĝe szybciej dotrzesz do swojego celu. Otóĝ nie tylko pieniÈdze dajÈ procent, ale procent równieĝ daje procent. Zamiast pozwalaÊ, aby banki zarabiaïy na Twoich oszczÚdnoĂciach, sam zacznij na nich zarabiaÊ, inwestujÈc je na okreĂlony procent (czyli zapewniajÈc im wzrost wartoĂci) na z góry okreĂlony okres. Przykïad: inwestujesz 3 tysiÈce zïotych, z których otrzymujesz 10 procent zysku w skali roku. Po pierwszym roku Twoja inwestycja jest wiÚc warta 3300 zïotych, a zatem zwiÚkszy siÚ równieĝ Twój zysk. Po drugim roku do- staniesz bowiem 10 procent od zysku za rok poprzedni oraz 10 procent od swoich 3000 zïotych wïoĝonych na poczÈtku. Po drugim roku wiÚc Twoja inwestycja jest juĝ warta 3330 zïotych. I tak dalej. JeĂli utrzy- masz poziom oprocentowania na zakïadanych na poczÈtku 10 procen- tach, po piÚÊdziesiÚciu latach Twoja inwestycja bÚdzie warta 352 173 zïotych — a Ty nie ruszyïeĂ nawet palcem. A teraz wyobraě sobie, jak szybko moĝe wzrastaÊ ta suma, jeĂli zaczniesz dodatkowo zwiÚkszaÊ swój wkïad. JeĂli przez czterdzieĂci lat bÚdziesz oszczÚdzaÊ 25 zïotych tygodniowo, nawet z poïowÈ tego oprocentowania — przy skromnych 5 procentach po tym okresie bÚdziesz miaï 165 000 zïotych. To wïaĂnie, moi drodzy, jest moc procentu skïadanego. DziesiÚÊ procent moĝe siÚ okazaÊ naprawdÚ ogromnÈ sumÈ w dïuĝszym okre- sie; podobnie 5 procent, które moĝesz uzyskaÊ z wysoko oprocento- wanego konta oszczÚdnoĂciowego; albo 7 procent, co jest naprawdÚ ostroĝnÈ estymacjÈ Ăredniego zysku, jaki mogÈ przynieĂÊ inwestycje w rynek papierów wartoĂciowych (w historii rynku papierów warto- Ăciowych Ărednie zyski z inwestycji na tym rynku wynoszÈ zwykle 10 procent); albo 15 czy 20 procent, bo tyle potrafiÈ zarobiÊ wytrawni gracze, którzy wiedzÈ juĝ, na czym polega inwestowanie w akcje, i nadÈĝajÈ za zmieniajÈcymi siÚ trendami. Czas jest tu chyba czyn- nikiem najwaĝniejszym. Im wiÚcej masz czasu, tym mniejszy wkïad bÚdziesz musiaï wnieĂÊ, aby osiÈgnÈÊ cel. Przy 10 procentach dwu- dziestolatkowi wystarczÈ oszczÚdnoĂci rzÚdu 450 zïotych miesiÚcz- nie albo 15 zïotych dziennie, aby zostaÊ milionerem w wieku szeĂÊdzie- MIT O WALL STREET 207 siÚciu piÚciu lat. JeĂli zaczniesz inwestowaÊ w wieku czterdziestu lat, bÚdziesz musiaï odkïadaÊ niemal trzy tysiÈce zïotych miesiÚcznie albo niemal 100 zïotych dziennie, chcÈc osiÈgnÈÊ podobny wynik. Od razu przyznam, ĝe nie bÚdÚ omawiaÊ obecnej i przyszïej warto- Ăci pieniÈdza ani przepïywów finansowych w czasie. To jest temat na osobnÈ ksiÈĝkÚ. Na poczÈtek moĝesz zajrzeÊ na stronÚ www.money.pl, gdzie znajdziesz wiele cennych informacji i specjalne kalkulatory, dziÚki którym ïatwo obliczysz, ile lat i przy jakim oprocentowaniu pozwoli z kapitaïu, którym dysponujesz, uzyskaÊ oczekiwany zysk. Po takim wstÚpnym rozeznaniu bÚdziesz mógï wybraÊ takÈ formÚ inwe- stycji, która pozwoli Ci najszybciej osiÈgnÈÊ cel. Wszystkie one bÚdÈ siÚ od siebie róĝniÊ stopniem i rodzajem ryzyka, a takĝe potencjalnym zyskiem, jaki moĝna dziÚki nim osiÈgnÈÊ. Wiele inwestycji zapewnia równieĝ dodatkowe benefity, jak na przykïad moĝliwoĂÊ redukcji podatku albo moĝliwoĂÊ niepïacenia po- datku od odsetek, choÊ normalnie pïacimy podatek od zysków czerpa- nych z inwestycji. Pañstwo zawsze chÚtnie siÚga po nasze dochody, nawet gdy w ĝaden sposób nie przyczyniïo siÚ do ich wygenerowania. Teraz jednak mamy do dyspozycji narzÚdzia, które pozwalajÈ nieco zmniejszyÊ sumÚ, którÈ musisz siÚ podzieliÊ z urzÚdem skarbowym, a której zdobycie wymagaïo ciÚĝkiego gïówkowania. Takim narzÚdziem sÈ na przykïad Indywidualne Konta Emerytalne (IKE), które umoĝli- wiajÈ systematyczne gromadzenie oszczÚdnoĂci z przeznaczeniem na okres emerytalny, zwolnione z podatku od zysków kapitaïowych. Wpïaty moĝna zawiesiÊ w kaĝdej chwili — np. z powodu trudnej sytuacji ĝy- ciowej lub nieprzewidzianych wydatków. OszczÚdnoĂci moĝna równieĝ wykorzystaÊ w dowolnym momencie — potrÈcany w takiej sytuacji po- datek dotyczy jedynie osiÈgniÚtych zysków i jest taki sam jak przy kaĝdej innej formie oszczÚdzania, np. lokacie bankowej. RezygnujÈc z oszczÚdzania na IKE przed terminem, zachowujesz zarówno wiÚk- szoĂÊ dotychczasowych zysków, jak i prawo do ponownego zaïoĝenia IKE w przyszïoĂci1. DziÚki oferowanej obecnie przez banki usïudze 1 ½ródïo: www.pzu.pl — przyp. tïum. 208 SEN O BOGACTWIE online banking moĝesz wynajdowaÊ informacje i robiÊ kalkulacje przy uĝyciu róĝnych narzÚdzi inwestycyjnych bez koniecznoĂci umawiania siÚ na spotkania z konsultantami czy osobistej wizyty w banku. Obligacje to kolejna kategoria inwestycji, którÈ warto wziÈÊ pod uwagÚ, gdy masz trochÚ oszczÚdnoĂci na boku. Obligacje to rodzaj poĝyczki udzielonej pañstwu albo firmom prywatnym, które zwykle wypïacajÈ Ci procent dwa razy w roku. Jeszcze inna opcja to inwesto- wanie w towary, wïÈcznie z surowcami takimi jak ropa naftowa, gaz, zïoto, srebro, kawa, owoce, zboĝa i miÚsa. Gdy roĂnie inflacja, nasza moc nabywcza siÚ zmniejsza, co powoduje, ĝe zaïamuje siÚ rynek obli- gacji i udziaïów. W takich warunkach to wïaĂnie rynek towarów i nie- ruchomoĂci zazwyczaj rozkwita. Kluczem jest tu dobra znajomoĂÊ rocznych cykli koniunkturalnych i ekonomicznych w stosunku do cyklu na gieïdzie papierów wartoĂciowych. Nie ma siÚ jednak czego baÊ. To nie jest tajemna wiedza zarezerwowana dla wyĝszych spe- cjalistów od ekonomii. Zdziwisz siÚ, ile moĝna siÚ dowiedzieÊ, samemu poĂwiÚcajÈc trochÚ czasu na zapoznanie siÚ z literaturÈ fachowÈ. Wielu uznanych pisarzy z dziedziny biznesu podejmuje ten i wiele innych podobnych tematów w swoich artykuïach czy blogach internetowych, i czÚsto robiÈ to w sposób porywajÈcy, a jednoczeĂnie przystÚpny. Mu- sisz jedynie znaleěÊ takich, których styl pisania przypadnie Ci do gustu — koniecznie rób notatki podczas lektury. Tak naprawdÚ pisarzy zajmujÈcych siÚ tematykÈ biznesowÈ jest dziĂ tak wielu, ĝe byÊ mo- ĝe uda Ci siÚ znaleěÊ wĂród nich eksperta do spraw finansów, który podziela Twoje zainteresowania, jest w podobnym wieku co Ty, pro- wadzi podobny tryb ĝycia (poznasz to po tym, ĝe jego teksty bÚdÈ do Ciebie „przemawiaÊ” — to nie bÚdzie jak wkuwanie niezmiernie nudnej lekcji w szkole). Upewnij siÚ tylko, ĝe masz do czynienia z rzetelnÈ informacjÈ pochodzÈcÈ z uczciwego, powszechnie uznanego ěródïa. Tylko tyle moĝesz zrobiÊ, bo i tak moĝe siÚ okazaÊ, ĝe czÚĂÊ informacji tam zawartych moĝe byÊ podana w wÈtpliwoĂÊ — doty- czy to zwïaszcza przewidywañ co do zmiennych nastrojów i trendów w gospodarce. MIT O WALL STREET 209 Skoro juĝ mówimy o internecie i dostÚpnych Ărodkach, chyba nigdy wczeĂniej zdobywanie wiedzy na temat rynku papierów wartoĂciowych nie byïo tak proste jak teraz, a do tego wiele banków ma wïasne biura maklerskie, które czasem za zupeïnie przystÚpnÈ cenÚ oferujÈ swoje usïugi. Wiem, ĝe byÊ moĝe i tak wydaje Ci siÚ, ĝe to jednak wyĝsza szkoïa jazdy, ale naprawdÚ zachÚcam, abyĂ zainteresowaï siÚ opera- cjami gieïdowymi pod kÈtem swoich zainteresowañ czy upodobañ. JeĂli codziennie pijesz colÚ i regularnie kupujesz muzykÚ w sklepie iTunes, to dobrym pomysïem moĝe byÊ Ăledzenie akcji Coca-Coli (symbol KO) i Apple (symbol AAPL). JeĂli w szafie masz szeĂÊ par crocsów, wiedz, ĝe nie Ty jeden przyczyniïeĂ siÚ do sukcesu gieïdowego tej marki. Crocs zwiÚkszyï swojÈ wartoĂÊ gieïdowÈ z szybkoĂciÈ me- teorytu, na skalÚ dotÈd niespotykanÈ we wspóïczesnej branĝy obuwni- czej. WciÈĝ jednak pamiÚtaj, ĝe nie inwestujesz w gieïdÚ jako takÈ, nawet wtedy, gdy robisz na niej interesy. Inwestujesz w to, co znasz i kochasz. Liczba stron internetowych, które majÈ Ci pozwoliÊ staÊ siÚ wy- trawnym graczem doskonale poruszajÈcym siÚ wĂród operacji na Wall Street, jest prawdziwie imponujÈca. W ciÈgu ostatnich paru lat obser- wujemy w internecie wysyp nowych narzÚdzi do badañ finansowych, do których wczeĂniej zatrudniano zawodowych finansistów. DziÚki temu ta wiedza jest teraz dostÚpna za darmo dla ludzi takich jak Ty czy ja, ĝebyĂmy sami mogli staÊ siÚ zawodowcami. Potrzeba jedynie czasu i odrobiny wysiïku, ĝeby zapoznaÊ siÚ z tymi narzÚdziami i z rynkiem. Nie musisz mieÊ wielkiego wkïadu, ĝeby zaczÈÊ graÊ — zacznij od tego, co masz. Od czasu do czasu obejrzyj w telewizji program o gospo- darce i zacznij dziaïaÊ. A oto jeszcze jeden pomysï, jak moĝesz zwiÚkszyÊ swoje moĝliwoĂci. Zaïóĝ klub inwestycyjny. Zbierz grupÚ przyjacióï czy krewnych, z któ- rych kaĝdy doïoĝy siÚ do wspólnej kasy, i zacznijcie inwestowaÊ jako grupa. To nada przedsiÚwziÚciu charakter przygody i stworzy pole do wymiany zdañ i pomysïów, a takĝe pozwoli zdobyÊ dodatkowe in- formacje o róĝnych firmach i rynkach. Wspomniany wczeĂniej portal www.money.pl podpowie, jak zaïoĝyÊ klub inwestycyjny. 210 SEN O BOGACTWIE W ostatecznoĂci, jeĂli naprawdÚ czujesz, ĝe udziaïy i akcje nie sÈ dla Ciebie i po prostu nie masz czasu ani siïy, ĝeby siÚ uczyÊ i ĂledziÊ losy swoich ulubionych marek, pomyĂl o funduszach wzajemnych. Fundusze wzajemne to poïÈczenie róĝnych udziaïów — Twoje pieniÈdze zostajÈ wrzucone do wspólnej kasy, którÈ zarzÈdza menedĝer funduszu. Mo- ĝesz wybraÊ fundusz, w który zainwestujesz, ale nie masz wpïywu na to, jakie akcje (albo obligacje) zostanÈ kupione za Twój wkïad. InwestujÈc w fundusz wzajemny, kupujesz udziaïy (albo czÚĂci) funduszu i stajesz siÚ tym samym jego udziaïowcem. Jest ich naprawdÚ sporo i moĝesz je znaleěÊ w internecie na wiÚkszoĂci portali gospodarczych. Przy wy- borze odpowiedniego funduszu moĝesz równieĝ skorzystaÊ z pomocy domu maklerskiego. WSKAZÓWKA: Oferta banków internetowych czÚsto moĝe byÊ bardziej konkurencyjna, jeĂli chodzi o oprocentowanie, prowizje czy opïaty bankowe, niĝ warunki, jakie mogÈ zaoferowaÊ banki, które majÈ trady- cyjne biura. Certyfikaty depozytowe UczÈc siÚ gry na gieïdzie, trzeba siÚ nastawiÊ, ĝe jest to gïównie kwe- stia praktyki, a wiÚc trzeba byÊ gotowym na kilka (a moĝliwe, ĝe caï- kiem sporo) wzlotów i upadków, zanim przyjdzie czas na prawdziwe sukcesy. Chciaïbym, abyĂ poza tematem akcji i obligacji rozwaĝyï rów- nieĝ kwestiÚ certyfikatów depozytowych, które mogÈ byÊ dobrym sposobem na ulokowanie dodatkowych pieniÚdzy, a zysk z procentów moĝna wtedy zaczÈÊ pobieraÊ od razu. ChoÊ nie moĝna ich nazwaÊ ekspresowym sposobem na zbicie wielkiej fortuny, pozwalajÈ nauczyÊ siÚ oszczÚdnoĂci i sÈ lepiej oprocentowane niĝ tradycyjne konta oszczÚdnoĂciowe. Zanim na dobre nie staniesz na nogi, warto pójĂÊ tym tropem. Wejdě na strony internetowe najwiÚkszych banków MIT O WALL STREET 211 i porównaj ceny, wymagany wkïad minimalny i warunki zïoĝenia de- pozytu, a z pewnoĂciÈ któryĂ z nich bÚdzie miaï w ofercie produkt w sam raz dla Ciebie. ULOKUJ PIENIkDZE W LOKUM To waĝny krok, niezaleĝnie od tego, czy jesteĂ juĝ wïaĂcicielem nie- ruchomoĂci, czy nie. GïÚboko wierzÚ w sens inwestowania w nieru- chomoĂci. Do tego stopnia, ĝe posiadam nie tylko nieruchomoĂci, ale takĝe, o czym juĝ wiesz, agencje nieruchomoĂci, które kaĝdego ro- ku przynoszÈ mi coraz wiÚksze zyski. Argumenty przemawiajÈce za inwestowaniem na tym rynku sÈ niepodwaĝalne. Raporty National Association of Realtors z 2007 roku, kiedy rynek nieruchomoĂci w Sta- nach zaczynaï juĝ znaczÈco zwalniaÊ, wciÈĝ wykazywaïy, ĝe nieru- chomoĂci sprzedawaïy siÚ ze Ărednim wzrostem wartoĂci w wysokoĂci ponad 40 procent w skali piÚciu lat, i to nawet na terenach, gdzie ceny nieruchomoĂci zaczÚïy juĝ spadaÊ. Inwestycje w nieruchomoĂciach nie sÈ tak niestabilne jak inwestycje na gieïdzie, a przede wszystkim, jeĂli jest coĂ, co stawia inwestycje w nieruchomoĂciach ponad wszystkimi innymi, to jest to efekt děwigni finansowej, dziÚki której inwestycja moĝe Ci siÚ zwróciÊ nawet trzykrotnie, i to nawet wtedy, gdy z zysków spïacasz jeszcze wïoĝony kapitaï. Michael Masterson, znany finansista i autor wielu ksiÈĝek, podaje przykïad przeciÚtnej amerykañskiej rodziny, której caïy majÈtek wart jest 6 milionów dolarów. Jego zdaniem dom, w którym mieszkajÈ, wart jest ponad póï miliona dolarów. Jak to moĝliwe? Poniewaĝ posiadanie niedrogiego nawet domu przyĂpiesza bogacenie siÚ. Pomaga obniĝyÊ podatki, ponadto wszystkie wydatki na dom, rachunki za prÈd i gaz, wydatki na remont i przebudowÚ, meble itd., z definicji podnoszÈ dodatkowo jego wartoĂÊ, a do tego Ty i Twoja rodzina mieszkacie w ïadnym otoczeniu. W koñcu kaĝdy musi gdzieĂ mieszkaÊ, wiÚc dla- czego nie staÊ siÚ wïaĂcicielem swojego domu i nie czerpaÊ z tego tytuïu wszystkich moĝliwych korzyĂci? A w dodatku pomyĂl o tym: 212 SEN O BOGACTWIE jeĂli odpowiednio pokombinowaÊ z obliczeniami Mastersona, mógïbyĂ osiÈgnÈÊ majÈtek wartoĂci miliona, posiadajÈc dom za 80 tysiÚcy. Na pewno warto siÚ nad tym zastanowiÊ. Jest jednak kilka haczyków. Musisz byÊ gotów przejÈÊ wszystkie obowiÈzki, jakie wiÈĝÈ siÚ z posiadaniem nieruchomoĂci, i sumiennie siÚ z nich wywiÈzywaÊ. Dla wiÚkszoĂci ludzi na caïym Ăwiecie posiada- nie wïasnego lokum jest celem numer jeden na liĂcie marzeñ, które majÈ nadziejÚ speïniÊ. TrÈbi siÚ, ĝe jest to najbardziej przejrzysta, najprostsza i wrÚcz najlepsza droga do wzbogacenia siÚ, co rzeczy- wiĂcie jest prawdÈ, jeĂli spojrzeÊ na to w szerszym kontekĂcie i zasta- nowiÊ siÚ, jak ogromne zyski moĝe przynieĂÊ taka inwestycja, i jeĂli rzeczywiĂcie zacznie siÚ te zyski powielaÊ, dokonujÈc kolejnych inwe- stycji na tym rynku. Tu kryje siÚ jednak puïapka: ludzie czÚsto wierzÈ, ĝe dziÚki kupnu nieruchomoĂci od razu stanÈ siÚ na zawsze bogaci, i dlatego uwaĝajÈ, ĝe muszÈ to traktowaÊ jak swój najwiÚkszy priorytet, niezaleĝnie od wszystkiego. W koñcu taka nieruchomoĂÊ staje siÚ děwigniÈ finan- sowÈ dla innych celów finansowych, jak edukacja dzieci, spïata dïugów, zakïadanie firmy. Czyĝ nie? Cóĝ, na pewno wielu z nas choÊby z me- diów zna historie, które dowodzÈ, ĝe wcale nie musi tak byÊ. Miliony Amerykanów borykajÈ siÚ dziĂ ze spïacaniem kredytów mieszkanio- wych i innych zobowiÈzañ, a utrzymanie domu staje siÚ niewiary- godnym ciÚĝarem, który powoli moĝe doprowadziÊ do kompletnego zastoju. Nie wiadomo, co w takiej sytuacji zrobiÊ. TracÈc grunt pod nogami w obliczu ostrej, acz krótkotrwaïej zapaĂci, czekajÈ na nadej- Ăcie dïugotrwaïej pomocy. Gdy jednak mowa o nieruchomoĂciach, myĂlenie dïugofalowe to wielka niewiadoma. Posiadanie wïasnego domu powinno na pewno byÊ w krÚgu zain- teresowañ kaĝdego z nas, ale powinniĂmy z realizacjÈ tego celu po- czekaÊ na odpowiedni moment. Odpowiedni moment poznasz po tym, ĝe kredyty mieszkaniowe nie bÚdÈ zbyt piÚkne, aby byïy prawdziwe, ĝe co najmniej dziesiÚÊ procent wartoĂci kredytu bÚdzie Twoim wkïa- dem wïasnym i ĝe spïacajÈc kolejne raty kredytu, nie bÚdziesz siÚ czuï jak niewolnik. NaprawdÚ wolaïbym widzieÊ, jak inwestujesz i pomna- MIT O WALL STREET 213 ĝasz swoje oszczÚdnoĂci albo robisz wpïaty na swoje IKE, na dïugo zanim zaczniesz myĂleÊ o kupnie wïasnego domu. CzekajÈc na od- powiedni moment, postaraj siÚ dobrze poznaÊ rynek nieruchomoĂci i Ăledě zmiany, jakie na nim zachodzÈ. Poznaj tajniki kupowania i sprzedawania dla wïasnych potrzeb, jak i w przypadku nieruchomo- Ăci inwestycyjnych. Rynek nieruchomoĂci to oddzielny przemysï, pro- dukujÈcy ksiÈĝki, poradniki, seminaria i kursy do samodzielnej nauki. WchodzÈc na ten rynek, podobnie jak zaczynajÈc jakikolwiek inny biznes, powinieneĂ zdobyÊ jak najwiÚkszÈ wiedzÚ w tej dziedzinie. JeĂli nie masz odpowiedniego rozeznania na rynku nieruchomoĂci, to albo nie jesteĂ jeszcze gotów, aby zaczÈÊ inwestowaÊ, albo niewystar- czajÈco siÚ starasz, ĝeby siÚ do tego przygotowaÊ. Zdobywanie wiedzy przed podjÚciem takiego kroku pomoĝe Ci sprawnie poruszaÊ siÚ wĂród moĝliwoĂci, jakie oferuje rynek nieruchomoĂci, i wybraÊ najodpowied- niejszÈ wzglÚdem celów, jakie sobie postawiïeĂ. Odkryjesz na przykïad, ĝe kredyt na 100 procent wartoĂci nieruchomoĂci moĝe byÊ dobrÈ inwe- stycjÈ pod warunkiem, ĝe kupuje siÚ apartamenty pod wynajem czy budynki uĝytkowe wraz z lokatorami. To nie jest jednak dobra opcja dla osób, które szukajÈ domu do zamieszkania. W sytuacji, gdy na rynku nieruchomoĂci jest zapaĂÊ, warto teĝ zwróciÊ uwagÚ na nieruchomoĂci przejÚte przez bank albo gminÚ z powodu niespïaconego zadïuĝenia lub zalegania z opïatami. PomyĂl teĝ o ofertach sprzedaĝy bez poĂredników, co zwykle jest korzystne dla obu stron. Opowiedz o swoich planach kupna nieruchomoĂci znajo- mym i krewnym, bo w ten sposób poszerzysz zasiÚg swoich poszukiwañ. Zdziwisz siÚ, ile informacji i podpowiedzi zdobÚdziesz od znajomych i znajomych tych znajomych, gdy tylko poruszysz temat. DziÚki temu ïatwiej Ci bÚdzie nie przeoczyÊ okazji i byÊ moĝe zaczniesz rozwaĝaÊ opcje, których wczeĂniej nie braïeĂ pod uwagÚ. Tym zaĂ, którzy juĝ spïacajÈ kredyty, jakie teraz im ciÈĝÈ (jeĂli do nich naleĝysz, to doskonale wiesz, o kim mowa), radzÚ, aby ponownie oszacowali swoje aktywa i opracowali nowÈ strategiÚ. Warto porozma- wiaÊ o tym ze specjalistÈ od finansów, który oceni Twoje aktualne uwa- runkowania w Ăwietle przyszïych celów i naprowadzi CiÚ na wïaĂciwy 214 SEN O BOGACTWIE tor. Sytuacja kaĝdego jest nieco inna. Moje przesïanie jest proste: niech nieruchomoĂci pozostanÈ na Twojej liĂcie celów do realizacji, ale nie rzucaj siÚ na gïÚbokÈ wodÚ, zanim nie nauczysz siÚ pïywaÊ. Dobrze siÚ przygotuj, abyĂ po meandrach rynku nieruchomoĂci poru- szaï siÚ pewnie i Ămiaïo stawiaï czoïa wyzwaniom, jakie tam czyhajÈ. ZAINWESTUJ WE W’ASNY BIZNES Wiesz, ĝe nie odpuszczÚ. PodsunÈïem Ci sporo informacji o tym, jak ulokowaÊ swoje pieniÈdze i staÊ siÚ inwestorem z prawdziwego zda- rzenia. A teraz twarde fakty: bardzo trudno jest zarobiÊ milion, pra- cujÈc od 9.00 do 17.00, otrzymujÈc niewielkÈ podwyĝkÚ od czasu do czasu i dodatkowo jedynie wpïacajÈc oszczÚdnoĂci na konto z wysokim oprocentowaniem albo korzystajÈc z innej moĝliwoĂci lokowania pie- niÚdzy. Nie wystarczy tylko pracowaÊ, odkïadaÊ i czekaÊ, jeĂli chce siÚ zarobiÊ naprawdÚ duĝe pieniÈdze. Podobnie jest zresztÈ z dïugami — gdy ktoĂ jest naprawdÚ gïÚboko zadïuĝony, nie uda mu siÚ z wyjĂÊ z dïugów, jeĂli bÚdzie dalej pracowaÊ na umowÚ o pracÚ, ze staïym wynagrodzeniem. Musisz wymyĂliÊ nowe sposoby, ĝeby zaczÈÊ zwiÚk- szaÊ swoje dochody, jeĂli chcesz szybko uwolniÊ siÚ od dïugów. Musisz przed wszystkim „uwolniÊ” swoje dochody. Na przykïadach, jakie opisaïem powyĝej, zobaczyïeĂ, jak zarobiÊ milion w ciÈgu dziesiÚcioleci. To prawda, procent skïadany to cud, ale w wyĂcigu z czasem odpada w przedbiegach w porównaniu z bïogosïa- wieñstwem wysokich, niczym nieograniczonych dochodów z wïasnej pracy. W przypadku lokat Twoje zyski sÈ uzaleĝnione od tego, ile zainwestowaïeĂ, na jaki okres i na jaki procent. ZaleĝÈ takĝe od inflacji i podatków, a obie te rzeczy potrafiÈ czasem niemiïosiernie uszczupliÊ zysk z ciÚĝko zarobionych pieniÚdzy. WysokoĂÊ wkïadu zaleĝy od Cie- bie w wiÚkszym stopniu niĝ to, na jaki procent czy okres inwestujesz. A to z kolei bezpoĂrednio wiÈĝe siÚ z dochodem z inwestycji. MIT O WALL STREET 215 POMY¥L: Jedynym sposobem na wzbogacenie siÚ w niedalekiej przy- szïoĂci jest albo zwiÚkszenie swoich dochodów, albo praca na wïasny rachunek, gdzie nic ani nikt nie ograniczy Twoich moĝliwoĂci zarabiania. Jak zatem zwiÚkszyÊ dochód? Przypomnij sobie rozdziaï 4. i za- prezentowane w nim strategie, jak zwiÚkszyÊ swoje dochody, jak na przykïad aktywne zabieganie o podwyĝkÚ w pracy, przyjÚcie bardziej odpowiedzialnego stanowiska, dochód pasywny, a takĝe rozwaĝenie moĝliwoĂci pracy na wïasny rachunek, gdzie nic nie bÚdzie ograniczaïo Twoich potencjalnych dochodów. Prawda jest taka, ĝe ogromna wiÚk- szoĂÊ milionerów i miliarderów dorobiïa siÚ fortuny wïaĂnie dziÚki wïasnym przedsiÚwziÚciom albo dziÚki firmom, które pomagali pro- wadziÊ. ZauwaĝyïeĂ, ĝe powiedziaïem równieĝ: pomagali prowadziÊ? Od poczÈtku tej ksiÈĝki powtarzam, ĝe prowadzenie wïasnej firmy nie musi byÊ aspiracjÈ kaĝdego, i potrafiÚ to zrozumieÊ i uszanowaÊ. Uwa- ĝam teĝ, ĝe takie osoby mogÈ osiÈgnÈÊ to, co najlepsze zaraz po po- siadaniu wspaniaïej firmy przynoszÈcej ogromne dochody: staÊ siÚ w takiej firmie kimĂ niezastÈpionym. StajÈc siÚ cenionym czïonkiem organizacji, bez wzglÚdu na jej roz- miar, niewÈtpliwie zapewnisz sobie dodatkowe korzyĂci materialne, które mogÈ przekïadaÊ siÚ na miliony. W wielu firmach osoby na wyĝszych stanowiskach kierowniczych otrzymujÈ udziaïy w firmie i jako jej akcjonariusze otrzymujÈ procent od zysków firmy. Takie stanowiska sÈ zwykle równieĝ lepiej opïacane, pociÈgajÈ za sobÈ wyĝsze premie i szerszy zakres benefitów. Kto wie, któregoĂ dnia moĝesz nawet zasiÈĂÊ w fotelu prezesa. ChoÊ nie jest to firma, którÈ osobiĂcie zaïoĝyïeĂ, rozkrÚciïeĂ i z którÈ przetrwaïeĂ najróĝniejsze trudnoĂci. Ale ostatnimi czasy pomagaïeĂ w jej prowadzeniu i staïeĂ siÚ jej czÚĂciÈ poprzez swój wkïad w jej rozwój, zwiÚkszenie dochodów i rozmaite transformacje na przestrzeni lat. Dokïadnie takÈ ĂcieĝkÚ kariery wybrali Jack Welsh w GE Banku, Darwin Smith w zakïadach papierniczych Kimberley-Clark czy Ursula Burns w firmie Xerox. 216 SEN O BOGACTWIE Znacznie wiÚcej podobnych przykïadów znajdziesz w fascynujÈcej ksiÈĝce Jima Collinsa Od dobrego do wielkiego2. JeĂli pomagasz firmie „z dobrej staÊ siÚ wielkÈ”, Ty równieĝ stajesz siÚ wielki. W porzÈdku, byÊ moĝe zastanawiasz siÚ teraz, czy jeĂli chcesz zaïo- ĝyÊ wïasnÈ firmÚ, to moĝna to uznaÊ za inwestycjÚ. I jak to pogodziÊ ze spïatÈ dïugów, zakïadaniem lokat, oszczÚdzaniem i tak dalej, i tak dalej. Czy to jest w ogóle moĝliwe? OczywiĂcie, ĝe tak. Nie spodziewam siÚ, ĝe staniesz siÚ bogaty z dnia na dzieñ. Staraj siÚ inwestowaÊ na róĝne sposoby, w akcje, nieruchomoĂci, kredyty depozytowe, obligacje i w firmÚ — bez wzglÚdu na to, czy jesteĂ jej jedynym wïaĂcicielem, czy moĝe jest to firma nale- ĝÈca do wiÚkszej korporacji. Moĝesz teĝ rozwaĝyÊ inwestowanie w firmy naleĝÈce do innych. PamiÚtaj jednak, aby zrobiÊ porzÈdne rozeznanie, zanim siÚ zdecydujesz, nawet wtedy, gdy szefem firmy jest Twój kuzyn, szalony wynalazca albo Twój brat, który wïaĂnie wymyĂliï kolejny zïoty interes. PieniÈdze wïoĝone w jakikolwiek biznes sÈ inwestycjÈ, nawet jeĂli jest to Twój wïasny biznes. Poniewaĝ na poczÈtku przedsiÚwziÚcia zwykle wymagajÈ wkïadu wïasnych pieniÚdzy i uruchomienia Ărodków, jakimi dysponujesz, priorytety ustalÈ siÚ same. Nie bÚdziesz kupowaï domu czy wkïadaï ogromnych pieniÚdzy w akcje, jeĂli te Ărodki bÚdÈ Ci potrzebne na rozwój firmy. JeĂli juĝ masz dom, a do tego kilka kont inwestycyjnych, zachÚcam, abyĂ porozmawiaï z doradcÈ, czy nie daïoby siÚ z nich uzyskaÊ dodatkowych funduszy, aby wspomóc roz- wijajÈcÈ siÚ firmÚ. Poniewaĝ nie ma dwóch identycznych sytuacji, nie mogÚ tu podaÊ jednego scenariusza dla wszystkich. MogÚ jedynie podkreĂliÊ raz jeszcze: nic siÚ nie dzieje z dnia na dzieñ. Miej dla siebie cierpliwoĂÊ. Teraz moĝesz nie wiedzieÊ, jaki powinien byÊ Twój czterdziesty krok na drodze do sukcesu, ale gdy dojdziesz do kroku trzydziestego dziewiÈtego, stanie siÚ jasne, jaki powinien byÊ Twój nastÚpny ruch. PamiÚtaj teĝ, ĝe nie wszystkie firmy istniejÈ wiecznie. 2 Tytuï oryg. Good to Great. Tïum. Marcin WÈsiel, wyd. MT Biznes, Warszawa 2007 — przyp. tïum. MIT O WALL STREET 217 Moĝe siÚ zdarzyÊ na przykïad, ĝe Twoje niewielkie przedsiÚwziÚcie odniesie wielki sukces i jakaĂ inna, wiÚksza firma zaproponuje, ĝe je od Ciebie wykupi, a zwykle firmy oferujÈ wtedy spore pieniÈdze. To moĝe byÊ koniec jednego z Twoich projektów, ale przecieĝ caïÈ tÚ ogromnÈ sumÚ moĝesz wïoĝyÊ w kolejny. Czy to nie cudowne? Seryjne sukcesy seryjnych przedsiÚbiorców stajÈ siÚ normÈ w dzi- siejszych czasach. Zwykïo siÚ uwaĝaÊ, ĝe przedsiÚbiorca caïe ĝycie zma- ga siÚ z przeciwnoĂciami, aby wprowadziÊ na rynek jeden okreĂlony produkt czy jednÈ usïugÚ. Nic podobnego. To przekonanie jest dziĂ juĝ tylko mitem. RoĂnie grupa ludzi przedsiÚbiorczych, którzy raz po raz trafiajÈ w dziesiÈtkÚ. Jak to robiÈ? Wedïug badañ, które pro- fesor Wayne Stewart z Uniwersytetu Clemson wraz z dwoma innymi naukowcami opublikowali w 2000 roku, sprowadza siÚ to do tych sa- mych czynników, o których mówiïem: pasji, zapaïu, ambicji i determi- nacji. Seryjni przedsiÚbiorcy uwielbiajÈ czuÊ dreszczyk emocji, gdy rozkrÚcajÈ nowy biznes. W kaĝdy kolejny wkïadajÈ wiedzÚ i umiejÚt- noĂci, a takĝe kontakty, wsparcie i koneksje, które zdobyli przy po- przednim. StartujÈc z kolejnym projektem, majÈ równieĝ wiÚksze doĂwiadczenie i sÈ bardziej wiarygodni dla potencjalnych klientów dziÚki temu, ĝe wczeĂniejszy biznes okazaï siÚ sukcesem. PieniÈdze sÈ dla nich jedynie Ărodkiem do celu, a nie celem. To pozwala teĝ zro- zumieÊ, dlaczego ktoĂ, kto sprzedaje swojÈ firmÚ za 10 milionów do- larów, wkïada te pieniÈdze w kolejnÈ firmÚ, zamiast ulokowaÊ je na koncie i „nic nie robiÊ do koñca ĝycia”. Co wiÚcej, mïodzi przedsiÚ- biorcy, którym udaïo siÚ zbiÊ fortunÚ, czÚsto opowiadajÈ, ĝe próbowali tak zrobiÊ, ale w koñcu postanowili wróciÊ do gry, poniewaĝ brak zajÚcia powodowaï u nich depresjÚ, utratÚ poczucia bezpieczeñstwa, niewiarygodne znudzenie i brak szczÚĂcia. À propos mïodoĂci, nie zapominaj, ĝe nie moĝna byÊ „zbyt mïo- dym”, ĝeby zaïoĝyÊ wïasnÈ firmÚ. Mark J. Penn w swojej ksiÈĝce Microtrends nazywa nastoletnich przedsiÚbiorców Rekinami Biznesu ze Szkoïy ¥redniej, opisujÈc narastajÈce zjawisko przedsiÚbiorczoĂci mïodzieĝowej, która rozwija siÚ dziÚki powszechnej dostÚpnoĂci inter- netu. WiÚkszoĂÊ nastolatków (ponad 7 na 10 pytanych) mówi dziĂ, ĝe 218 SEN O BOGACTWIE w przyszïoĂci chciaïoby byÊ swoim wïasnym szefem. To dobra wiado- moĂÊ, zwïaszcza ĝe etykietka „nastoletniego rekina biznesu”, którÈ ja sam nosiïem w mïodoĂci, moĝe sprawiaÊ, ĝe czïowiek czuje siÚ czasem osamotniony. Jestem pewien, ĝe spoïecznoĂÊ Rekinów Biznesu ze Szkoïy ¥redniej bÚdzie siÚ rozrastaÊ i ĝe stopniowo bÚdÈ siÚ stawali siïÈ napÚ- dowÈ w gospodarce. ZarabiaÊ miliony, mieszkajÈc w slumsach Dawson Rutter, zaïoĝyciel i prezes jednej z najlepszych w Stanach firm wynajmujÈcych limuzyny — Commonwealth Worldwide — korzysta- jÈc z taksówek, zawsze czuje ogromnÈ nostalgiÚ. To wïaĂnie za kie- rownicÈ pewnego dnia dawno temu doznaï olĂnienia i ujrzaï przed sobÈ ĂcieĝkÚ, która doprowadziïa go do zbudowania jednej z najbar- dziej uznanych firm prowadzÈcych wynajem limuzyn, obsïugujÈcej dyrektorów finansowych wielkich korporacji, ludzi z branĝy rozryw- kowej i innych VIP-ów. Poniewaĝ kilkakrotnie wyrzucono go z college’u, chÚtnie podejmowaï siÚ kaĝdej pracy, jaka pojawiïa siÚ na jego drodze. DziÚki temu zdobyï ogromne doĂwiadczenie i staï siÚ wytrawnym przedsiÚbiorcÈ. Zdarzaïo mu siÚ pracowaÊ na budowie, byÊ kelnerem, kucharzem, kosiÊ trawniki, naprawiaÊ samochody i pracowaÊ w fabryce stali. ByÊ moĝe nie przewidziaï ogromnego sukcesu swojego przedsiÚ- wziÚcia w dniu, kiedy postanowiï zajÈÊ siÚ obwoĝeniem ludzi biznesu, ale takĝe pijanych imprezowiczów po ulicach Bostonu. PracujÈc jako taksówkarz, wiele siÚ dowiedziaï, ale byïa jedna lekcja, która szczegól- nie zapadïa mu w pamiÚÊ i której nigdy by nie dostaï, gdyby nie jeědziï po slumsach. Otóĝ okazaïo siÚ, ĝe jakoĂÊ obsïugi klienta potrafiïa zdecydowaÊ o tym, czy firma przetrwa, czy nie. Doskonale wiedziaï równieĝ, ĝe w jego branĝy zupeïnie nie dba siÚ o jakoĂÊ usïug, i dla- tego pomyĂlaï, ĝe wïaĂnie dziÚki dbaïoĂci o detale jego firma moĝe zdobyÊ przewagÚ nad konkurencjÈ (wyobraě sobie taksówkarzy z do- brze wypastowanymi butami). Nawet gdy jeszcze pracowaï w ěle za- rzÈdzanych przedsiÚbiorstwach, obsesyjnie wrÚcz dbaï o wysokÈ jakoĂÊ obsïugi klienta. MIT O WALL STREET 219 DziĂ wysoka jakoĂÊ usïug to jego przepustka do sïawy — w tym siÚ wyspecjalizowaï i poprzez lata wypracowaï sobie szerokie uzna- nie wiernych klientów, wĂród których jest równieĝ kilka prawdziwych gwiazd. Mówi siÚ, ĝe firma Ruttera jest dziĂ warta 34 miliony dolarów i sama w sobie jest juĝ markÈ. Zapewnia niezmiennie wysokÈ jakoĂÊ usïug, dbajÈc o drobne szczegóïy, jak wïaĂnie wypastowane buty czy patrzenie ludziom w oczy, tak aby zawsze móc oceniÊ, czy mocny uĂcisk dïoni jest w danej sytuacji na miejscu. Wiele siÚ o jego firmie mówiïo w ostatnich latach, poniewaĝ jest doskonaïym przykïadem szybko rozwijajÈcej siÚ firmy, która swoje poczÈtki miaïa wïaĂnie w ubogiej dzielnicy. Historia Ruttera ma wiele cech wspólnych z innymi historiami ludzi sukcesu. Udaïo mu siÚ poïÈczyÊ wiedzÚ, doĂwiadczenie, zapaï, determinacjÚ i ambicjÚ. SmykaïkÚ do interesów poïÈczyï z zapaïem do Ăwiadczenia usïug na najwyĝszym poziomie. OgromnÈ czÚĂÊ swojej wiedzy zdobyï podczas dziesiÚciu lat pracy jako zwykïy taksówkarz czy kontroler w korporacji taksówkarskiej, aĝ znajomy namówiï go do wejĂcia w biznes z limuzynami. To byïa oferta, której nie moĝna byïo przegapiÊ. Mógïby jeědziÊ eleganckim klimatyzowanym samochodem, co byïo szczególnie waĝne w czasie miesiÚcy letnich, które w Bostonie sÈ zwykle upalne i wilgotne. Poza tym nie musiaïby juĝ znosiÊ cham- stwa, z którym czasem miaï do czynienia, jeĝdĝÈc zwykïÈ taksówkÈ. W swojej nowej pracy Rutter korzystaï z kaĝdej moĝliwoĂci awansu i gdy jeden z dyrektorów operacyjnych wyjechaï na wakacje zaledwie w miesiÈc po tym, jak Rutter doïÈczyï do zespoïu, chÚtnie go w tym czasie zastÈpiï. Na nowym stanowisku sprawdziï siÚ doskonale i wkrótce objÈï je na staïe. A jednak dziewiÚÊ miesiÚcy póěniej zostaï zwolniony (podobno z powodu nieporozumieñ ze swoim szefem) i znów znalazï siÚ na bruku. Teraz jednak zakres umiejÚtnoĂci, jakie posiadaï, byï znacznie wiÚkszy. Zdobyï doĂwiadczenie w kierowaniu taksówkÈ i limuzynÈ, wysyïaniu ich do klienta, a do tego w zarzÈdzaniu firmÈ. Mimo ĝe nie miaï w tym kierunku ĝadnego formalnego wyksztaïcenia, czuï siÚ na tyle pewnie, aby zaczÈÊ coĂ wïasnego. DziÚki swojej wiedzy i znajomoĂci kaĝdego aspektu dziaïalnoĂci firmy opracowaï plan budowy 220 SEN O BOGACTWIE przedsiÚbiorstwa, które wkrótce miaïo wykluczyÊ z gry wszystkich by- ïych szefów. Wreszcie sam mógï o wszystkim decydowaÊ. Byï gotów, aby staÊ siÚ swoim wïasnym szefem. Byï gotów podjÈÊ to wyzwanie. W 1982 roku Rutter za swoje oszczÚdnoĂci kupiï pierwszy samo- chód i tak powstaïo Commonwealth Worldwide. Obecnie w firmie jeědzi ponad 180 samochodów (w tym równieĝ przyjazne Ărodowisku hybrydy). Pozostaï wierny swojej wizji zapewniania ludziom usïug na najwyĝszym poziomie, czego brakowaïo w tej branĝy. WartoĂci, które Rutter wprowadziï do swojej firmy i w których zawiera siÚ caïa jego filozofia, sprowadzajÈ siÚ do czterech najwaĝniejszych: odpowiedzial- noĂci, komunikacji, niezrównanej obsïugi klienta i profesjonalizmu. ChoÊ nie kaĝda firma moĝe wyznawaÊ akurat te wartoĂci, w wiÚkszoĂci to wïaĂnie na nich opierajÈ siÚ dobrze prosperujÈce przedsiÚbiorstwa dziaïajÈce na róĝnego rodzaju rynkach. JeĂli potrafisz wïÈczyÊ je rów- nieĝ do swojej pracy, masz szansÚ wysunÈÊ siÚ przed szereg, podobnie jak Rutter. W 1983 roku, czyli rok po zaïoĝeniu, Commonwealth Worldwide otrzymaïo pierwszÈ ze swoich licznych nagród Best of Boston, przy- znawanÈ przez magazyn „Boston”, co przyczyniïo siÚ do jeszcze szyb- szego rozwoju firmy. W ciÈgu miesiÈca zapotrzebowanie na usïugi firmy Ruttera wzrosïo trzykrotnie i ten trend siÚ utrzymywaï, podczas gdy Rutter powoli budowaï swoje królestwo, kupujÈc kolejne samochody i zatrudniajÈc kolejnych szoferów. W roku 2003 magazyn „Limousine Digest” zaliczyï Commonwealth Worldwide do grona dziesiÚciu najwiÚkszych firm ĂwiadczÈcych tego typu usïugi w Stanach Zjednoczonych. A rok póěniej Rutter postanowiï rozszerzyÊ swojÈ dziaïalnoĂÊ na Nowy Jork i okolice. Aby obsïuĝyÊ coraz bardziej rozrastajÈcy siÚ biznes, firma przeniosïa swojÈ siedzibÚ do biur i garaĝu o powierzchni ponad 6 tysiÚcy metrów kwadratowych. Jest obecnie liderem na rynku luksusowych usïug transportowych. W 2007 roku przedsiÚbiorstwo Ruttera zajÚïo 52. miejsce w rankingu firm, które swojÈ siedzibÚ majÈ w uboĝszych dzielnicach, 100 Inner City Companies, publikowanym co roku przez magazyn „Inc.”. MIT O WALL STREET 221 Commonwealth Worldwide posiada równieĝ 400 oddziaïów na caïym Ăwiecie i z nich czerpie okoïo 40 procent swoich dochodów. Oto praw- dziwy American Dream — od taksówkarza do milionera. To, co w fir- mie Ruttera zasïuguje na szczególny szacunek, to fakt, ĝe swoje gïówne siedziby postanowiï ulokowaÊ w dzielnicach zamieszkaïych przez biedniejszÈ spoïecznoĂÊ Bostonu i Nowego Jorku, wspierajÈc tym sa- mym lokalnÈ ekonomiÚ i zapewniajÈc ludziom pracÚ, o którÈ w tych dzielnicach nie jest ïatwo. Ubogie dzielnice sÈ siïÈ, której nie wolno nie doceniaÊ. Magazyn „Inc.” w 2007 roku przeprowadziï analizÚ tego rynku w Stanach Zjed- noczonych i oto, co siÚ okazaïo: x 535 wyniosïa Ărednia standardowa stopa wzrostu (Ărednia krajowa = 252 ); x 49 wyniosïa Ărednia stopa wzrostu — procent skïadany (Ăred- nia krajowa = 37 ); x 39 milionów dolarów wyniosïy Ărednie dochody w 2005 roku (Ărednia krajowa = 8,3 miliona dolarów); x 3,9 miliarda dolarów wyniosïy ïÈczne dochody w roku 2005; x 20,7 miliona dolarów wyniosïa Ărednia szacunkowa wartoĂÊ firm z listy 100 Inner City Companies w roku 2007; x 1994 — Ăredni rok zaïoĝenia firm wymienionych w rankingu; x 18 882 — liczba osób zatrudnionych w tych firmach w 2007 roku; x 11 839 — liczba nowych miejsc pracy utworzonych miÚdzy 2001 i 2005 rokiem. Inne waĝne informacje na temat tych firm to na przykïad fakt, ĝe aĝ 73 procent z nich dziaïa na rynku usïug, 81 procent zbudowa- no na kapitale inwestycyjnym pochodzÈcym z kredytów i poĝyczek, a 68 procent stara siÚ wyróĝniÊ na rynku dziÚki wyjÈtkowej dbaïoĂci o jakoĂÊ usïug. 222 SEN O BOGACTWIE PI}m KROKÓW DO ROZWIkZANIA PROBLEMU W 2005 roku pisarz z dziedziny biznesu, a zarazem odnoszÈcy sukcesy prezes Keith McFarland napisaï Ăwietny artykuï pod tytuïem Co nimi kieruje, w oparciu o wyniki szeroko zakrojonych badañ przeprowadzo- nych dla magazynu „Inc.”. Przedstawia w nim doĂÊ nietypowe spo- strzeĝenia na temat tego, jak odnoszÈcy sukcesy przywódcy czy sze- fowie myĂlÈ i jak rozwiÈzujÈ problemy. Dowiedziono na przykïad, ĝe 500 prezesów z rankingu magazynu „Inc.” cechuje wiÚksza pewnoĂÊ siebie niĝ 90 procent ogóïu populacji. McFarland pisze, ĝe „okoliczno- Ăci, w jakich startowali ze swoimi firmami, czÚsto oznaczaïy skok ze spadochronem na terytorium wroga, czÚsto za jedynÈ broñ majÈc wïasny spryt, wizjÚ i niezachwianÈ wiarÚ w powodzenie swojego przed- siÚwziÚcia”. Inna rzecz, która ïÈczy tych ludzi, poza determinacjÈ, mo- tywacjÈ i uporem, to przepis na rozwiÈzywanie problemów, z którego mogÈ skorzystaÊ w kaĝdej chwili. GdybyĂ zapytaï któregoĂ z najlepszych prezesów czy liderów o jego czy jej sposób na rozwiÈzywanie proble- mów, z pewnoĂciÈ wiele byĂ siÚ dowiedziaï. PrzedstawiÚ zatem mój wïasny sposób na rozwiÈzywanie problemów. Jest to strategia piÚciu kroków, z których wiÚkszoĂÊ bazuje na tym, o czym juĝ mówiïem. To najlepszy sposób na podsumowanie tej ksiÈĝki, 500 prezesów z rankingu „Inc.” wykazaïo siÚ lepszÈ umiejÚtnoĂciÈ rozwiÈzywania problemów i pomysïowoĂciÈ niĝ 92 procent populacji, a takĝe o niemal 25 procent wiÚkszÈ umiejÚtnoĂciÈ interpretacji zachowañ ludzi i oceny sytuacji niĝ inni prezesi. Keith McFarland wskazuje, ĝe te wyniki zaprzeczajÈ powszechnej opinii, iĝ przedsiÚ- biorcy potrafiÈ dokonaÊ cudów w okreĂlonym momencie, ale nie po- trafiÈ pracowaÊ nad sukcesem firmy przez dïuĝszy czas. Przeciwnie, ci dyrektorzy i prezesi potrafiÈ zarówno szybko analizowaÊ sytuacjÚ i podejmowaÊ decyzje, jak i opracowywaÊ strategie na kolejne lata. Ponadto szybko zauwaĝajÈ zmiany, jakie zachodzÈ w ich otoczeniu. MIT O WALL STREET 223 mam bowiem nadziejÚ zaszczepiÊ Ci kilka ostatnich pomysïów na to, jak poradziÊ sobie z zastojem, poraĝkÈ, przeszkodÈ i odrzuceniem — wszystkim tym, co hamuje nasze zdolnoĂci inwestowania w siebie. Gdy pojawiajÈ siÚ trudnoĂci, a moĝesz mi wierzyÊ, ĝe na pewno siÚ pojawiÈ, zwykle jest ku temu jakiĂ powód, warto wiÚc uwaĝnie im siÚ przyjrzeÊ. Moja strategia piÚciu kroków sprawdza siÚ szczególnie dobrze w przypadku ludzi, którzy stajÈc oko w oko z problemem, nie potrafiÈ jasno myĂleÊ i potrzebujÈ gotowej procedury, która pomoĝe im wyjĂÊ z opresji. Nie bierz tego do siebie RozwiÈzywanie problemów oznacza, ĝe nie wolno ich traktowaÊ osobi- Ăcie. Trzeba zrozumieÊ, ĝe wszyscy przechodzimy przez rozmaite próby i mamy swoje zmartwienia. ¿ycie jest jak roller coaster — seria wzlo- tów i upadków. Gdy przestaniesz go traktowaÊ osobiĂcie, problem sta- nie siÚ po prostu problemem, a nie Twoim problemem. Wtedy moĝesz do niego podejĂÊ z nastawieniem: „Przez to równieĝ trzeba przejĂÊ”. Gdy uda Ci siÚ zobaczyÊ problem we wïaĂciwym Ăwietle, ïatwiejsze stanie siÚ jego rozwiÈzanie. POMY¥L: Wszyscy jesteĂmy luděmi i mamy swoje uczucia. Dlatego czasem moĝe byÊ trudno oddzieliÊ siebie i swoje uczucia od problemu, jaki na- potykamy. Negatywne myĂlenie moĝe czïowieka zïamaÊ w jednej chwili i sprawiÊ, ĝe poczuje, iĝ „to wszystko moja wina, jestem do niczego, jestem gïupi, nigdy z tego nie wyjdÚ…”. W takich momentach nie wystarczy jedynie afirmacja siebie, trzeba równieĝ oddzieliÊ siebie od problemu i od- sunÈÊ go jak najdalej. W przeciwnym razie problem na pewno CiÚ zniszczy! Róĝnica jest taka jak miÚdzy stwierdzeniem: „Moja firma ma zastój — co mogÚ zrobiÊ, aby temu zaradziÊ?”, a „Moja firma upa- da”. Pierwsze stwierdzenie mówi, ĝe jest okreĂlony problem, który 224 SEN O BOGACTWIE moĝna rozwiÈzaÊ, podczas gdy drugie stwierdzenie zapowiada nie- uchronnÈ katastrofÚ, wiÚc jakiekolwiek próby rozwiÈzania problemu sÈ bezcelowe. To wszystko kwestia punktu widzenia, podobnie jak ze starym pytaniem, czy szklanka jest w poïowie peïna, czy pusta. PamiÚtaj teĝ o tym, co mówiïem w poprzednim rozdziale o spo- ïeczeñstwach, które upadïy. Ci, którzy potrafiÈ przewidzieÊ problemy i odwaĝnie stawiÊ im czoïa, majÈ wiÚksze szanse na przetrwanie i na nieustanny, dïugotrwaïy rozwój. To samo dotyczy przedsiÚbiorstw. Nie bagatelizuj problemów i bez wzglÚdu na to, co robisz, nie ignoruj ich. Przewiduj. Reaguj. Pozostañ wierny swoim wartoĂciom. Gdy okolicznoĂci tego wymagajÈ, dostosuj siÚ. To naturalne, ĝe w obliczu kïopotów robimy uniki, poniewaĝ problemy nas przygnÚbiajÈ. W koñcu jednak problem i tak zepchnie nas z obranej drogi i skoñczymy w rowie. Problemy zwykle nie rozwiÈzujÈ siÚ same, musisz zatem postaraÊ siÚ, jak tylko umiesz, aby emocjonalnie zdystansowaÊ siÚ do problemu, a jednoczeĂnie go ogarnÈÊ. Staw mu czoïa. Poza tym trud- noĂci zwykle dajÈ nam lekcjÚ na przyszïoĂÊ, dziÚki czemu jesteĂmy silniejsi i ïatwiej bÚdzie nam sobie poradziÊ nastÚpnym razem. Niech problemy bÚdÈ lekcjÈ Raper Mos Def powiedziaï podobno: „TeraěniejszoĂÊ jest produktem przeszïoĂci. ¿yjÈc chwilÈ obecnÈ, nie patrzÈc na to, co byïo wczoraj, i bez oddawania przeszïoĂci naleĝnego szacunku ryzykujesz, ĝe bÚdziesz wciÈĝ popeïniaï te same bïÚdy”. Ile razy zdarzyïo Ci siÚ sïyszeÊ, ĝe z ĝyciem trzeba siÚ braÊ za bary? ZaïoĝÚ siÚ, ĝe wiÚcej niĝ kilkakrotnie. Pytanie tylko, czy w to uwierzyïeĂ, czy nie. Czy siedzisz przygnÚbiony i zïamany, czujÈc w ustach gorzki smak poraĝki, i narzekasz na niesprawiedliwoĂÊ losu, czy moĝe Ămiaïo idziesz dalej wzmocniony Ăwieĝo zdobytÈ wiedzÈ? Uczymy siÚ nie tylko dziÚki temu, co nas spotyka, ale takĝe dziÚki ludziom, którzy równieĝ sÈ w te wydarzenia zaangaĝowani. To oznacza, ĝe powinniĂmy zwracaÊ uwagÚ na to, jakich ludzi poznajemy, poniewaĝ jest bardzo prawdopo- MIT O WALL STREET 225 dobne, ĝe kiedyĂ jeszcze bÚdziemy mieli do czynienia z kimĂ podob- nym i wtedy bÚdziemy lepiej potrafili sobie z nim poradziÊ. JeĂli zro- zumiesz to, co staïo siÚ wczoraj, masz wiÚksze szanse, ĝe dziĂ to siÚ nie powtórzy. WierzÚ, ĝe jeĂli wyciÈgniemy lekcjÚ z tego, przez co przeszli- Ămy, i z tego, jak zachowali siÚ ludzie, którzy przeszli przez to razem z nami, moĝemy uniknÈÊ podobnych problemów w przyszïoĂci, ponie- waĝ bÚdziemy umieli je rozwiÈzaÊ, zanim siÚ pojawiÈ. JeĂli masz ja- snoĂÊ co do tego, co siÚ staïo, moĝesz zapobiec podobnym sytuacjom w przyszïoĂci. Dla mnie ĝycie jest szkoïÈ. Niewaĝne, czy mówimy o rodzinie, przy- jacioïach, zwiÈzkach czy interesach — zawsze moĝna siÚ czegoĂ na- uczyÊ. Gdy przeanalizowaïem problem i przetrawiïem go sobie, mogÚ uznaÊ, ĝe zaliczyïem klasÚ i zdobyïem w tej dziedzinie dyplom. Gdy nastÚpnym razem znajdÚ siÚ w podobnej sytuacji, w sobie znajdÚ roz- wiÈzanie. JeĂli na przykïad jedzenie truskawek wywoïa u Ciebie silnÈ re- akcjÚ alergicznÈ, mÈdrze bÚdzie unikaÊ truskawek. Nie inaczej jest w sytuacjach biznesowych. JeĂli osoba, z którÈ robisz interesy, oszukaïa CiÚ na pieniÈdze, najlepiej zerwaÊ z niÈ kontakty. UczyÊ siÚ moĝna równieĝ z tego, co dzieje siÚ dziĂ. JeĂli wiesz na przykïad, ĝe przemysï rozrywkowy jest juĝ nasycony, mÈdrze byïoby zmieniÊ profil dziaïalno- Ăci i skoncentrowaÊ siÚ na jego zagadnieniach prawnych albo zu- peïnie zmieniÊ branĝÚ. BÈdě konsekwentnym realistÈ JeĂli nie pamiÚtasz, co mówiïem na ten temat, to wróÊ do rozdziaïu 5., gdzie znajdziesz sporo wskazówek na temat tego, jak bycie realistÈ uczyniÊ cechÈ dodatniÈ. Zacznij w bajkach dostrzegaÊ fantazjÚ autorów i kïamstwo w historiach o bogatych i sïawnych. Miej ĂwiadomoĂÊ tego, co istnieje naprawdÚ, a czego nie ma. Nie ulegaj zïudzeniom. Szukaj faktów wĂród mitów. Analizuj i zastanawiaj siÚ tak dïugo, jak to jest potrzebne. I tu znów staraj siÚ przewidywaÊ problemy jak szachista i zmagaj siÚ z nimi jak zapaĂnik sumo. 226 SEN O BOGACTWIE Bycie konsekwentnym realistÈ zmusza czïowieka do stawiania czoïa wyzwaniom. Pomaga równieĝ w identyfikowaniu problemów i szukaniu rozwiÈzañ. Gdy trafiasz na przeszkodÚ, moĝesz siÚ okïamywaÊ i uda- waÊ, ĝe wcale jej nie ma, ale jeĂli nie przyznasz, ĝe problem istnieje, trudno bÚdzie Ci go rozwiÈzaÊ, o ile w ogóle bÚdzie to moĝliwe. Wiele osób unika konfrontacji z rzeczywistoĂciÈ, okïamujÈc siÚ, ĝe „nie majÈ ĝadnych problemów”. Od tego jednak problemy nie zniknÈ. Nie moĝna po prostu zamknÈÊ oczu i wmawiaÊ sobie, ĝe Ăwiata nie ma, bo gdy tylko je otworzysz, Ăwiat wciÈĝ tam bÚdzie, gotowy do ataku. ¿yjÚ tak, aby wychodziÊ rzeczywistoĂci naprzeciw, a nie od niej uciekaÊ. To wïaĂnie nazywam konsekwentnym realizmem. Niezaleĝ- nie od tego, co staje na mojej drodze, stawiam temu czoïa i robiÚ to, co trzeba. PomyĂl o tym: moĝesz poĂwiÚciÊ ogromnÈ czÚĂÊ swojego czasu (oraz swojej energii, inspiracji czy motywacji), szukajÈc sposobu, aby uniknÈÊ problemu albo go obejĂÊ, ale o wiele bardziej praktyczne jest stawiÊ mu czoïa i zaczÈÊ szukaÊ rozwiÈzañ. Tylko w ten sposób moĝesz siÚ czegoĂ nauczyÊ i ruszyÊ z miejsca jako osoba bogatsza i silniejsza. Podawaj w wÈtpliwoĂÊ swój plan Gdy juĝ przeanalizowaïeĂ sytuacjÚ i ustawiïeĂ jÈ we wïaĂciwej per- spektywie, moĝesz ustaliÊ plan dziaïania, a nastÚpnie… podaÊ go w wÈtpliwoĂÊ! Wyobraě sobie, ĝe stoisz na czele ogromnej armii ĝoï- nierzy gotowych do ataku za wszelkÈ cenÚ. PamiÚtaj, ĝe to Twoje ĝycie jest stawkÈ w tej rozgrywce, a Twój sukces — i sukces Twojego ludu — zaleĝy od Tego, co zrobisz. NAJPIERW ZAINWESTUJ W SIEBIE Caïa ksiÈĝka mówi o tym, ĝe trzeba inwestowaÊ w siebie. Skoro jednak mówimy o inwestowaniu, chciaïbym to jeszcze raz podkreĂliÊ, nawet jeĂli mam siÚ powtarzaÊ. Nie zawsze ïatwo jest zainwestowaÊ w siebie. MIT O WALL STREET 227 WchodzÈc w wielki Ăwiat biznesu, sporo ryzykujemy — swoimi uczu- ciami, swoim duchem i swojÈ kondycjÈ fizycznÈ. A jednak te czynniki ludzkie sÈ równieĝ czÚĂciÈ przepisu na sukces. ChoÊ lubimy myĂleÊ, ĝe inwestujemy w siebie kaĝdego dnia, prawda jest taka, ĝe wcale tak nie jest. CzÚsto pozwalamy, aby sprawy dnia codziennego — stres, rachunki, nieznoĂni szefowie, poglÈdy innych ludzi i caïe szaleñstwo naszego spoïeczeñstwa, które 24 godziny na dobÚ za czymĂ pÚdzi, sprawiaïy, ĝe tracimy motywacjÚ i zapaï, aby zbliĝyÊ siÚ do osiÈgniÚcia swoich celów i speïnienia marzeñ. Szkoda nam czasu na czytanie ksiÈĝek i zdobywanie nowej wiedzy. Nie po- zwalamy sobie na chwilÚ relaksu tylko dla siebie, ĝeby móc wypo- czÈÊ. Nie przystajemy w biegu, ĝeby nakarmiÊ siÚ ciepïymi sïowami otuchy i pociechy, których tak bardzo nam brakuje. Zamiast tego pozwalamy, aby ĝycie wprowadziïo nas w stan odrÚtwienia, i za- chowujemy siÚ jak roboty bez celów i marzeñ. To wtedy w gïowie za- czyna graÊ ta sama melodia, w kóïko i bez koñca powtarzajÈc: „Nie mogÚ, nie mogÚ, nie mogÚ”. Nie mogÚ iĂÊ na siïowniÚ. Nie mogÚ zaïoĝyÊ wïasnej firmy. Nie mogÚ myĂleÊ o zmianie zawodu. Nie mogÚ wyjĂÊ z dïugów. Nie mogÚ iĂÊ na studia. Nie mogÚ znaleěÊ celu. Nie mogÚ byÊ bogaty. Nie mogÚ… nie mogÚ… nie mogÚ… Oto, co mam Ci do powiedzenia: OWSZEM, MOĩESZ. PomyĂl: JeĂli sam po to nie siÚgniesz, to zostaniesz z niczym. Zasïu- gujesz na wszystko, czego pragniesz. Kropka. Zastanów siÚ: jeĂli sobie wyobrazisz, ĝe masz na koncie miliardy dolarów, to od razu widzisz, ile wspaniaïych rzeczy mógïbyĂ dokonaÊ. A jeĂli Twoje zasoby sÈ niewielkie, a do tego nie robisz tego, co napraw- dÚ kochasz, to zgadnij, co siÚ stanie? Prawdopodobnie nie staniesz siÚ bogaty w ĝadnym rozumieniu tego sïowa. Jest takie angielskie powiedzenie, ĝe ĝycie to nie próba kostiumowa. To jedyne ĝycie, jakie masz, wiÚc dbaj o nie. CzÚsto pytam ludzi, czy czujÈ siÚ szczÚĂliwi 228 SEN O BOGACTWIE i speïnieni. Gdy siÚ obraĝajÈ i odpowiadajÈ szorstko: „Tak. Jestem szczÚĂliwy”, nie wierzÚ im. I jeĂli nawet sÈ szczerzy wobec siebie samych, na pewno oszukujÈ kogoĂ innego. Wszyscy mamy sïabe punkty, które chcielibyĂmy poprawiÊ. Inaczej nie bylibyĂmy luděmi. Moje przesïanie jest zatem takie: kaĝdego dnia poĂwiÚÊ kawaïek siebie swoim celom i marzeniom. Na przestrzeni czasu to wszystko siÚ zsumuje. PamiÚtaj, ĝe dyscyplina waĝy kilogramy, a ĝal tony. JeĂli brakuje Ci dyscypliny, niczego nie osiÈgniesz — dyscyplina warun- kuje skutecznoĂÊ naszych dziaïañ. W potoku codziennych spraw ludzie zapominajÈ czÚsto, jak waĝna jest dobrze ukierunkowana dyscyplina. Przeznaczenie jakiejĂ czÚĂci swojego czasu dla swojej wizji moĝe pole- gaÊ na przykïad na tym, ĝe spÚdzasz chwilÚ w okreĂlonym miejscu, gdzie doïadowujesz baterie i rozmyĂlasz nad swoimi planami. GdzieĂ, gdzie regenerujesz siïy i zastanawiasz siÚ, jak najlepiej wykorzystaÊ umie- jÚtnoĂci i talenty, które posiadasz. To moĝe byÊ ulubiony fotel, sypial- nia, miejsce na plaĝy albo kawiarnia za rogiem. To miejsce, gdzie Twoje myĂli i uczucia swobodnie wÚdrujÈ, gdzie przestajesz byÊ nie- wolnikiem swojego ĝycia. Jest to miejsce, w którym czujesz, ĝe moĝesz wszystko i ĝe przyszedï czas zadaÊ sobie trzy fundamentalne pytania: Kim jestem? Kim siÚ stajÚ? Czy jestem zadowolony z tego, kim jestem? Gdy bÚdziesz sobie zadawaï te pytania odpowiednio czÚsto, pozwolÈ Ci one zbudowaÊ SIEBIE i wyostrzÈ Twoje postrzeganie. To równieĝ pomoĝe Ci krytycznie spojrzeÊ na wïasne ĝycie i wprowadziÊ drobne, ale konieczne zmiany w Twoim stosunku do samego siebie. Gdy za- pominamy, jak waĝne jest regularne sprawdzanie, co dokïadnie czu- jemy, wpadamy w labirynt negatywnego myĂlenia, które nas niszczy. Z kaĝdÈ negatywnÈ myĂlÈ, jaka rodzi siÚ w Twojej gïowie, pojawia siÚ skaza na Twoim poczuciu wïasnej wartoĂci i pewnoĂci siebie, co z kolei MIT O WALL STREET 229 przekïada siÚ na Twoje Ăwiadome decyzje. A wszyscy wiemy, co to oznacza. To oznacza, ĝe albo idziesz tam, gdzie chcesz siÚ znaleěÊ, albo nie. Sukces albo poraĝka. ¿yj bogato albo ĝyj biednie. Interesuje mnie przyszïoĂÊ, bo w niej spÚdzÚ resztÚ ĝycia. — C H A R L E S K E T T E R I N G
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Sen o bogactwie. 7 kłamstw, które niszczą Twój sukces
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: