Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00264 005019 12752007 na godz. na dobę w sumie
Siła przeznaczenia - ebook/pdf
Siła przeznaczenia - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: E-bookowo Język publikacji: polski
ISBN: 978-8-3785-9371-3 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> romans
Porównaj ceny (książka, ebook (-32%), audiobook).
Miłość, niespełnione pragnienia, walka o to, co w życiu wydaje się najważniejsze, strach, nadzieja, wiara – to wszystko jest udziałem bohaterów tej wyjątkowej historii.

„Siła przeznaczenia” to opowieść o przeznaczeniu, trudnych wyborach i różnych obliczach miłości.

 

„Kaśka siedziała przy stole i patrzyła w okno za którym świeciło jasne, poranne słońce. Trudno było uwierzyć, że minęło już dwadzieścia trzy miesiące, dwa tygodnie, pięć dni i siedemnaście godzin od dnia, kiedy została wepchnięta do wagonika na szalonym rollercoasterze, który jej życie wywrócił do góry nogami. Teraz, z perspektywy czasu zaczęła się zastanawiać, czy faktycznie miała jakikolwiek wpływ na własne życie, czy przeznaczenie już wcześniej ułożyło scenariusz zabawy z jej udziałem. Ale jak dotąd nie znalazła na to odpowiedzi.”  (fragment książki)

 
Anna Górska

Absolwentka wydziału historii i filologii polskiej Akademii Świętokrzyskiej w Kielcach. Od urodzenia związana z Kielcami. Uważa że świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia i starają się robić to jak najlepiej. Jej pasją jest muzyka Yirumy, Bethovena oraz książki Paulo Coelho.
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Anna Górska Siła przeznaczenia © Copyright by Anna Górska e-bookowo Projekt okładki: ab-ba Joanna Chmielewska ISBN e-book 978-83-7859-371-3 ISBN druk 978-83-7859-372-0 Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo www.e-bookowo.pl Kontakt: wydawnictwo@e-bookowo.pl Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie części lub całości bez zgody wydawcy zabronione Wydanie I 2014 Kaśka siedziała przy stole i patrzyła w okno za którym świeciło jasne, poranne słońce. Trudno było uwierzyć, że mi- nęło już dwadzieścia trzy miesiące, dwa tygodnie, pięć dni i siedemnaście godzin od dnia, kiedy została wepchnięta do wagonika na szalonym rollercoasterze, który jej życie wy- wrócił do góry nogami. Teraz, z perspektywy czasu zaczęła się zastanawiać, czy faktycznie miała jakikolwiek wpływ na własne życie, czy przeznaczenie już wcześniej ułożyło sce- nariusz zabawy z jej udziałem. Ale jak dotąd nie znalazła na to odpowiedzi. 4 wydawnictwo e-bookowoAnna Górska Siła przeznaczenia ROZDZIAŁ PIERWSZY – Jasne, wyjdź! Tylko na tyle cię stać! Dupek! – Zdążyła z siebie wyrzucić, zanim zamknął drzwi. Kaśka skuliła się na fotelu słysząc głośne trzaśnięcie. Podciągnęła nogi pod brodę i oparła czoło na kolanach. Była rozczarowana, zła, zrezygnowana… i miała tego wszystkiego serdecznie dość. Znowu próba rozmowy z mężem skończyła się tak samo – wyszedł, trzaskając drzwiami. Ślub wzięli z miłości, przynajmniej tak sądziła. Oboje po- chodzili z niewielkiej uzdrowiskowej miejscowości w Gó- rach Świętokrzyskich, mieszkali w tym samym bloku, klat- ce, tylko na różnych piętrach. Grzesiek był starszy od niej o dwa lata, może nie grzeszył zbytnio urodą, ale był dowcip- ny i bardzo wrażliwy. To ją ujęło. Widywali się codziennie do czasu wyjazdu Grześka na studia do Krakowa. Kilka mie- sięcy później przyjechał na weekend ze swoją dziewczyną, Aśką. Był zakochany po uszy, a ona patrzyła na to i cierpiała. Nie znosiła dziewczyny, która zabrała jej chłopaka. To był dla niej wyjątkowo trudny okres. W tym czasie skończyła liceum i dostała się na studia prawnicze w Lublinie. Stara- ła się zapomnieć, ale nie było to proste. Sytuacja zmieniła się, kiedy była na drugim roku studiów. Wtedy Grzesiek ze- rwał z narzeczoną. Był załamany i wtedy ponownie stanęła na jego drodze. Pocieszała, tłumaczyła, bardzo się do siebie zbliżyli. Czas dzieliła pomiędzy studia i spotkania z Grześ- kiem. Kilka miesięcy później powiedział, że ją kocha, wte- dy zrozumiała, że spełniło się jej marzenie. Tego dnia miała ważny egzamin, który jak na złość wypadał czternastego lu- 5 wydawnictwo e-bookowoAnna Górska Siła przeznaczenia tego. Przez całe zamieszanie z egzaminami zupełnie zapo- mniała, jaki to dzień, ale on pamiętał. Przyjechał do Lublina, przyszedł z kwiatami, dużą bombonierką i zaprosił ją do ka- wiarni. Przy romantycznej muzyce, która cicho rozbrzmie- wała z głośników ukrytych w rogu sali, powiedział, co czuje. Sześć miesięcy później wzięli ślub, była wtedy na trzecim roku studiów, on kończył ukochaną informatykę. Po ślubie zamieszkali w wynajętym mieszkaniu w Lublinie. Grzesiek po obronie dostał pracę w dużej firmie, ona spokojnie koń- czyła studia. Po obronie i zdaniu aplikacji dostała szansę pracy w znanej kancelarii prawniczej w Warszawie. To wte- dy stwierdzili, że na dziecko mają jeszcze czas. Przez kilka miesięcy widywali się tylko w weekendy, ale w tym czasie udało się Grześkowi załatwić przeniesienie do Warszawy. Kupili mieszkanie i dopiero wtedy zaczęli myśleć o tym, że dobrze by było gdyby w ich życiu pojawił się ktoś trzeci. Od tego czasu minęło pięć długich lat, a stosunki między nimi stały się krótko mówiąc, nie do zniesienia. Lekarz, po dwóch latach nieudanych prób normalnego zajścia w ciążę, zasugerował, że Grzesiek również powinien zrobić szczegółowe badania. Kiedy mu o tym powiedziała, wściekł się po raz pierwszy. Krzyczał, że nigdzie nie zamie- rza iść, że to jej wina. Tłumaczyła, że nikt nie jest winny, że czasem tak bywa, ale nie chciał słuchać i oczywiście za brak dziecka obwiniał ją. Miała dość ciągłych pytań rodziny i znajomych, a Grzesiek nie chciał wykazać się jakąkolwiek dobrą wolą. Dzisiaj też zaczęła z nim rozmawiać o wizycie u lekarza, ale wybiegł z mieszkania trzaskając drzwiami. Kaśka miała trzydzieści lat, mieszkanie, samochód, męża, pracowała w kancelarii prawniczej, a do szczęścia tak na- prawdę brakowało w jej poukładanym życiu tylko dziec- ka. Przez ostatnich kilka lat brała leki hormonalne, dzięki którym przytyła z dziesięć kilo, co przy jej wzroście metr 6 wydawnictwo e-bookowoAnna Górska Siła przeznaczenia sześćdziesiąt pięć było dosyć widoczne, a o ciąży wciąż mo- gła pomarzyć. Nosiła okulary, ponieważ wada wzroku, jaką miała była nieoperacyjna, ale szanującej się pani prawnik – za jaką uchodziła – nawet pasowały. Ciemnobrązowe włosy, gładko zaczesane do tyłu i związane gumką, nie dodawały zbytniego uroku, powodowały jedynie, że rysy twarzy wy- dawały się bardziej ostre niż były w rzeczywistości. Miała zwyczaj pochylać głowę do przodu, kiedy z kimś rozmawia- ła i patrzyła na rozmówcę znad oprawek. Dla większości lu- dzi było to denerwujące, ale jej to nie przeszkadzało, tak się przyzwyczaiła i nie zamierzała nic z tym robić. Nosiła czarne lub ciemno brązowe żakiety, dłuższe spódnice lub spodnie i obowiązkowo buty na wysokim obcasie. Malowała się bar- dzo delikatnie, głównie tuszem do rzęs i jakimś bezbarwnym błyszczkiem do ust. Gdyby spojrzeć z bliska nie było w niej nic, co by ją wyróżniało na tle innych kobiet… no, może jednak było coś takiego, – smutne, pozbawione radości oczy. Dzisiaj miała jeden z nielicznych dni, który mogła spę- dzić w domu. Sprawa którą się zajmowała, została przenie- siona na następny dzień. Dokumenty wzięła do domu, żeby jeszcze raz wszystko przejrzeć i upewnić się, że linia obro- ny, jaką zamierzała wykorzystać jest właściwa. Grzesiek też wrócił wcześniej z pracy, ale chyba nie spodziewał się, że zastanie ją w domu. Kaśka postanowiła po raz kolejny na- mówić go na wizytę u lekarza, ale znowu zareagował nerwo- wo. Nie miała pojęcia jak z nim rozmawiać, co byłoby w sta- nie go przekonać. Kiedy wyszedł, rozpłakała się, ale dosyć szybko wzięła się w garść i sięgnęła po telefon. Zadzwoniła do Agnieszki. Młodsza siostra była matematycznym geniu- szem w rodzinie i uparła się, że po maturze chce się dalej uczyć na SGH, a ponieważ Kaśka mieszkała teraz w stolicy, więc rodzice nie mieli większych oporów. Po przeprowadzce Agnieszka wynajęła z koleżanką mieszkanie na Bemowie, 7 wydawnictwo e-bookowoAnna Górska Siła przeznaczenia żeby nie siedzieć jej na głowie. – Cześć, co robisz? – Kaśka odetchnęła z ulgą, kiedy usłyszała znajomy głos po drugiej stronie. – Co się dzieje? – Agnieszka od razu wyczuła, że coś ją – Masz czas, żeby się spotkać? Muszę z kimś pogadać… – Za pół godziny kończę zajęcia i możemy się umówić – Za godzinę będzie dobrze? – Kaśka poprawiła włosy. – Tak i coś mi się wydaje, że nie będziemy się śmiać. gnębi. tam gdzie ostatnio. Mam rację? – Chyba nie będziemy. – Nie martw się, przyjeżdżaj, nie ma problemów, których nie dałoby się rozwiązać. – Obawiam się, że nie tym razem. – Pogadamy, zobaczymy. Wspólnie coś wymyślimy. – Eh, pewnie masz rację. – Westchnęła. – Dzięki. – Żartujesz? Za co dziękujesz? – Agnieszka pokręciła głową. – Zbieraj się, trochę czasu minie, zanim dojedziesz do centrum. Jakby co, zaczekaj. – Jasne, do zobaczenia. – Kaśka odłożyła słuchawkę. Wstała z fotela i poszła do łazienki, musiała poprawić swoją zawsze nienaganną fryzurę i obmyć twarz. Oczy były deli- katnie zapuchnięte od niedawnego płaczu, ale pięciominu- towy kompres z żelowej maseczki schowanej w lodówce, zdziałał cuda. Kaśka postanowiła wreszcie z kimś pogadać. Nie wie- działa, co zrobić, a Aga była osobą stojącą z boku, więc może spojrzy na wszystko z odpowiedniej perspektywy. Na miejsce dotarła po czterdziestu minutach, zamówiła bezko- feinową cafe latte i usiadła przy stoliku stojącym z boku. Zamyśliła się nad tym, co powie i nie zauważyła, kiedy po- deszła Agnieszka. 8 wydawnictwo e-bookowoAnna Górska Siła przeznaczenia – Kasia, co się dzieje? – Siostra kucnęła obok fotela, na którym siedziała. Wiedziała, że coś się stało, bo w takim sta- nie jeszcze jej nie widziała. – Jesteś już? – Kaśka otrząsnęła się. – Zamówić coś? – Sama zamówię, – na fotelu obok położyła torbę i płaszcz. Odwróciła się i poszła do kasy, musiała napić się mocnej, czarnej kawy. Czuła, że siostra ma spory kłopot i musi ja- koś pomóc, a po całym dniu na uczelni czuła się kompletnie wyprana. Wróciła do stolika dwie minuty później i znowu zastała Kaśkę patrzącą martwo w nieokreślony punkt za oknem, po którym spływały krople deszczu. – Opowiadaj! – Usiadła wygodnie i napiła się gorącej kawy. Od razu poczuła się lepiej. – Nie wiem, od czego zacząć. – Kaśka spojrzała na siostrę oczami pełnymi łez. – Mam wszystkiego dość, nie mam siły walczyć… – Możesz mówić jaśniej? – Agnieszka jak zawsze była opanowana. – Chodzi o Grześka. – Domyślam się. Pokłóciliście się? Przecież w małżeń- stwie to się podobno zdarza. – Siostra pokiwała głową. – Tak, właściwie to od dłuższego czasu stale się kłócimy. – Powiesz o co, czy prawniczym zwyczajem każesz się domyślać, co masz na myśli? – Chodzi o dziecko! – Kaśka spojrzała siostrze poważnie w oczy. – Albo o to, że go nie mamy. – Słuchaj, opowiedz wszystko od początku, dobrze? Jak na razie nic nie rozumiem. Jestem padnięta i nie mam ochoty na niedopowiedzenia. Wciągnęła powietrze, jakby nagle zaczęło go brakować. Musiała opowiedzieć wszystko, co się działo w domu i na- gle zaczęła się bać, że Agnieszka nie zrozumie, nazwie hi- steryczką, popuka się w głowę z politowaniem. Ale decyzję 9 wydawnictwo e-bookowoAnna Górska Siła przeznaczenia podjęła i nie było już odwrotu. – Grzesiek nie chce iść na badania… – zaczęła mówić. – Jakie badania? Czy to ma coś wspólnego z tym, że nie możesz zajść w ciążę? – Domyśliła się Agnieszka. – Tak. Staramy się o dziecko od pięciu lat. Dwa lata temu lekarz wysłał mnie na liczne badania. Jestem zdrowa, ale zasugerował, że Grzesiek też powinien się przebadać, jest tylko jeden i to wcale nie mały problem – on nie chce. – No to z nim porozmawiaj! – Siostra uśmiechnęła się – Jesteś prawnikiem, potrafisz to robić. – Rozmawiam! Tylko każda rozmowa kończy się awantu- rą. Twierdzi, że nigdzie nie pójdzie, bo to moja wina. Już nie mam siły z nim walczyć… – Nie przesadzaj, – Aga ujęła ją za rękę, – widocznie cze- goś się boi. Może źle z nim rozmawiasz? – Grzesiek nie chce nawet wysłuchać lekarza. Twierdzi, że jak w domu nie ma dziecka, to jest wina wyłącznie ko- biety. – Kretyn… no cóż, to do niego podobne. Przecież męż- czyźni też mogą mieć z tym problemy. Ale pewnie najłatwiej zrzucić winę na kobietę! Już ja sobie z nim porozmawiam. – Nie, nie… Słuchaj, potrzebuję rady. Nie wiem co mam zrobić, jak na niego wpłynąć. Nasze stosunki bardzo się zmieniły, kochamy się tylko wtedy, kiedy mam płodne dni inaczej nawet się zbliża. Śpi w salonie, ja w sypialni. Nie wytrzymuję tego. – Zaczęła w pośpiechu szukać w torebce chusteczek, ale łzy płynące z oczu skutecznie utrudniały doj- rzenie czegokolwiek. Aga tylko pokręciła głową, sięgnęła do torebki i podała siostrze chusteczki. – Najpierw musisz się uspokoić. Mam pewien pomysł, ale będzie wymagał podstępu, jakoś to rozwiążemy, a szwa- gier nawet się nie zorientuje jak do tego doszło. – O czym myślisz? – Spojrzała z nadzieją. – Jak go prze- 10 wydawnictwo e-bookowoAnna Górska Siła przeznaczenia konasz, żeby poszedł do lekarza? – Nie ja, tylko jego matka. Wiesz, jest takie tybetańskie przysłowie, które idealnie pasuje do twojej sytuacji. Jeżeli problem ma rozwiązanie, to nie ma się co martwić, jeżeli nie ma, to martwienie się niczego nie zmieni. – Przysłowie super, tylko obawiam się, że to się nie uda, – pokręciła głową – w ogóle jak to sobie wyobrażasz? – Pomyśl… sama nie możesz na niego wpłynąć, ale jeśli porozmawiasz z jego matką i powiesz, że to na pewno nie on jest winny, że wciąż nie macie dziecka, to może ona go jakoś przekona. – Ale wiesz jaka jest Krystyna. Ma stuprocentowo wredny charakter, zresztą znasz ją, co ci będę tłumaczyć… – Kaśka skrzywiła się na wspomnienie teściowej. Wydzwaniała przy- najmniej raz w tygodniu z pytaniem, kiedy wreszcie zostanie babcią. Zawsze musiała się tłumaczyć, że mają jeszcze czas, na co słyszała całą tyradę, że jak była w jej wieku to Grześ chodził już do szkoły. – Właśnie dlatego o tym pomyślałam. Jest zaślepiona, je- śli chodzi o swojego jedynaka. Jak będziesz z nią rozmawiać, wybadaj, na co Grzesiek chorował, czy nie miał problemów ze zdrowiem. Spytaj lekarza, jakie choroby w dzieciństwie mogłyby skutecznie uniemożliwić posiadanie dzieci, jakie objawy mogą o tym świadczyć, oczywiście poza faktem, że wciąż nie jesteś w ciąży. – Myślisz, że się uda? – Nie była do końca przekonana w powodzenie tego planu. – Jeśli dobrze to rozegrasz, nawet się nie zorientuje. Po- winna raczej odebrać to, jako twoją troskę o męża, bo jemu się to przecież należy. Pamiętaj, co mówi a potem porozma- wiaj z lekarzem. – Czy ja wiem? Jak ona ma wpłynąć na niego, żeby po- szedł na badania? 11 wydawnictwo e-bookowoAnna Górska Siła przeznaczenia – Powiesz, że prawdopodobnie to ty nie możesz mieć dzieci, ale żeby mieć pewność powinniście oboje zrobić ba- dania. Jeśli podejrzenia się potwierdzą, poddasz się leczeniu, bo przecież to niemożliwe, żeby Grzesiek… Rozumiesz? – Takie proste… aż za bardzo, ale może faktycznie to je- dyne wyjście. – Kaśka po raz pierwszy od dłuższego czasu spojrzała na swój problem z zupełnie innej perspektywy. – Przyznaj, do tej pory mówiłaś, że na pewno to z nim jest coś nie tak… odwróć rolę. Żaden facet nie chce słyszeć, że jest bezpłodny, oni twierdzą, że skoro mogą się kochać, towszystko z nimi w porządku. – Rany, musisz mieć rację, dlatego tak się wkurza. Muszę coś wykombinować, może pojedziemy do Buska na week- end i wtedy porozmawiam z jego matką. – No widzisz, po się zadręczasz? – Agnieszka dopiła – Jak siedzisz w tym od tylu lat to pewnych rzeczy nie dostrzegasz. – Uśmiechnęła się smutno. – Dlatego masz siostrę. Jak coś się dzieje, możesz dzwo- nić. Teraz najważniejsze, żeby się dowiedzieć, co jest po- wodem, że wciąż nie jestem ciotką, a potem pomyślimy, co robić dalej. Nie martw się, szanującej się pani prawnik to nie pasuje. Tym bardziej, że podobno twarda sztuka jesteś w tym prawniczym światku, tak przynajmniej słyszałam. – Agnieszka zmieniła temat. – Nie żartuj. Robię tylko to, co do mnie należy. – Kasia rozluźniła się. Zobaczyła światełko w tunelu i to dodało jej chęci do życia. – Powiedz lepiej o ostatniej sprawie, czytałam, że dosta- kawę. łaś trudną obronę… – Właśnie, – pokiwała głową, – kobieta jest oskarżona o usiłowania zabójstwa męża łajdaka, muszę udowodnić, że była to obrona własna. Nie będzie łatwo, nikt tak naprawdę 12 wydawnictwo e-bookowoAnna Górska Siła przeznaczenia nie wiedział, co się tam działo. – Czytałam, że Rafał jest oskarżycielem… – Aga przypo- mniała to, o czym starała się nie myśleć. – Nic mi nie mów, też się dowiedziałam, wcale mnie ta perspektywa nie cieszy. Potrafi być bezwzględny, nie do- strzega oczywistych faktów, zwłaszcza jak siedzę po drugiej stronie. – Skrzywiła się ma wspomnienie osoby znienawi- dzonego prokuratora. – Masz jakiś plan obrony? – Agnieszka spojrzała poważ- nie na siostrę, zdawała sobie sprawę, że ten proces będzie kolejną walką na noże między jej siostrą a Rafałem. – Jedyny możliwy w tej sytuacji. Muszę powołać dzieci na świadków, a tego wolałabym uniknąć, ale tylko one wie- dzą, co się działo w domu i to będzie najlepszy punkt obrony. Słów dzieci nie podważy, przynajmniej mam taką nadzieję. – Obyś miała rację, z Rafałem sobie poradzisz… znowu. – Podniosła się z fotela i poszła zamówić jeszcze dwie kawy. 13 wydawnictwo e-bookowoAnna Górska Siła przeznaczenia Spis treści ROZDZIAŁ PIERWSZY 5 ROZDZIAŁ DRUGI 14 ROZDZIAŁ TRZECI 22 ROZDZIAŁ CZWARTY 28 ROZDZIAŁ PIĄTY 38 ROZDZIAŁ SZÓSTY 46 ROZDZIAŁ SIÓDMY 51 ROZDZIAŁ ÓSMY 56 ROZDZIAŁ DZIEWIĄTY 65 ROZDZIAŁ DZIESIĄTY 72 ROZDZIAŁ JEDENASTY 78 ROZDZIAŁ DWUNASTY 82 ROZDZIAŁ TRZYNASTY 87 ROZDZIAŁ CZTERNASTY 95 ROZDZIAŁ PIĘTNASTY 108 ROZDZIAŁ SZESNASTY 120 ROZDZIAŁ SIEDEMNASTY 125 ROZDZIAŁ OSIEMNASTY 133 ROZDZIAŁ DZIEWIĘTNASTY 141 ROZDZIAŁ DWUDZIESTY 146 ROZDZIAŁ DWUDZIESTY PIERWSZY 157 ROZDZIAŁ DWUDZIESTY DRUGI 164 ROZDZIAŁ DWUDZIESTY TRZECI 169 ROZDZIAŁ DWUDZIESTY CZWARTY 175 ROZDZIAŁ DWUDZIESTY PIĄTY 185 193 ROZDZIAŁ DWUDZIESTY SZÓSTY ROZDZIAŁ DWUDZIESTY SIÓDMY 203 205 ROZDZIAŁ DWUDZIESTY ÓSMY 208 ROZDZIAŁ DWUDZIESTY DZIEWIĄTY ROZDZIAŁ TRZYDZIESTY 218 412 wydawnictwo e-bookowoAnna Górska Siła przeznaczenia ROZDZIAŁ TRZYDZIESTY PIERWSZY ROZDZIAŁ TRZYDZIESTY DRUGI ROZDZIAŁ TRZYDZIESTY TRZECI ROZDZIAŁ TRZYDZIESTY CZWARTY ROZDZIAŁ TRZYDZIESTY PIĄTY ROZDZIAŁ TRZYDZIESTY SZÓSTY ROZDZIAŁ TRZYDZIESTY SIÓDMY ROZDZIAŁ TRZYDZIESTY ÓSMY ROZDZIAŁ TRZYDZIESTY DZIEWIĄTY ROZDZIAŁ CZTERDZIESTY ROZDZIAŁ CZTERDZIESTY PIERWSZY ROZDZIAŁ CZTERDZIESTY DRUGI ROZDZIAŁ CZTERDZIESTY TRZECI ROZDZIAŁ CZTERDZIESTY CZWARTY ROZDZIAŁ CZTERDZIESTY PIĄTY ROZDZIAŁ CZTERDZIESTY SZÓSTY ROZDZIAŁ CZTERDZIESTY SIÓDMY ROZDZIAŁ CZTERDZIESTY ÓSMY ROZDZIAŁ CZTERDZIESTY DZIEWIĄTY ROZDZIAŁ PIĘĆDZIESIĄTY ROZDZIAŁ PIĘĆDZIESIĄTY PIERWSZY ROZDZIAŁ PIĘĆDZIESIĄTY DRUGI 229 241 244 259 263 274 283 291 296 305 310 319 325 335 342 352 358 365 374 388 396 406 413 wydawnictwo e-bookowoAnna Górska Siła przeznaczenia
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Siła przeznaczenia
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: