Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00402 005482 13647573 na godz. na dobę w sumie
Singielka nie znaczy samotna. Życie pełne szczęścia, spełnienia i niezależności - książka
Singielka nie znaczy samotna. Życie pełne szczęścia, spełnienia i niezależności - książka
Autor: Liczba stron: 240
Wydawca: Sensus Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-1997-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> psychologia i filozofia >> psychologia >> relacje damsko-męskie
Porównaj ceny (książka, ebook (-88%), audiobook).

Najwspanialsza solówka wszech czasów!

Niniejsza książka to prawdziwe źródło mądrości życiowej, praktyczne porady, a także dobra porcja śmiechu. Czego chcieć więcej? Każda samotna osoba powinna natychmiast ją kupić.
M.J. Ryan,
autorka książek Be happy! Szkoła szczęścia, Potęga cierpliwości oraz Więcej przebojowości! Jak pewnie kroczyć przez życie

Kompromis? Ale po co?
Nie pasuje Ci przekonanie, że przez życie należy iść wyłącznie parami? Uważasz, że może wcale nie jesteś stworzona po to, by wić gniazdo, spowiadać się z każdego wieczornego wyjścia i wydanej stówy? Singiel znaczy dla Ciebie tyle, co 'osiągający sukcesy, cieszący się życiem, niezależny'? Zaufaj temu przeczuciu - przecież nikt nie kocha cię bardziej niż Ty sama!

Bycie singlem to umiejętność dokonania świadomego wyboru życia w pojedynkę - mimo że często uwarunkowane jest to czynnikami zewnętrznymi. Dzięki wolności, którą daje Ci brak zobowiązań, możesz skupić się na budowaniu swojej kariery zawodowej, oddać kosztownemu hobby czy bez oporów korzystać ze zdobyczy rewolucji seksualnej. Na sprawy damsko-męskie możesz wówczas patrzeć z lekkim dystansem, a desperacja nie poprowadzi Cię do ołtarza! Jesteś sobie sterem, żeglarzem, okrętem i pod banderą WOLNOŚCI wypływasz na szerokie wody życia. I bez względu na to, czy singlem jesteś, czy tylko bywasz - kiedy pozbędziesz się otumaniającej obsesji zaobrączkowania, dojrzysz, że wcale nie jesteś sama. Bo, jak mawiał Cyceron, nigdy nie jest się mniej samotnym, niż gdy się jest samotnym.

Żadnej presji więcej!

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Idź do Przykładowy rozdział Spis treści Katalog książek Nowości Bestesllery Zamów drukowany katalog Twój koszyk Dodaj do koszyka Cennik i informacje Zamów cennik Zamów informacje o nowościach Wydawnictwo Helion SA 44-100 Gliwice tel. 032 230 98 63 e-mail: sensus@sensus.pl Singielka nie znaczy samotna. Życie pełne szczęœcia, spełnienia i niezależnoœci Autor: Judy Ford Tłumaczenie: Marta Koch Szołtysek ISBN: 978-83-246-1997-9 Tytuł oryginału: Single: The Art of Being Satisfied, Fulfilled and Independent Format: A5, stron: 240 Najwspanialsza solówka wszech czasów! • Œwietne wsparcie bez względu na to, czy jesteœ wolna z odzysku, od zawsze sama, czy może samotna tylko bywasz. • Rady dla rodziców samotnie wychowujących dzieci. • Fascynujące dekady singli: namiętne dwudziestoparolatki, wirujące trzydziestki, wspaniałe czterdziestki, swobodne pięćdziesiątki, niesamowite szeœćdziesiątki, bezpruderyjne siedemdziesiątki. • Budowanie najtrwalszego związku ze wszystkich — z samą sobą. Niniejsza książka to prawdziwe źródło mądroœci życiowej, praktyczne porady, a także dobra porcja œmiechu. Czego chcieć więcej? Każda samotna osoba powinna natychmiast ją kupić. M.J. Ryan, autorka książek Be happy! Szkoła szczęœcia, Potęga cierpliwoœci oraz Więcej przebojowoœci! Jak pewnie kroczyć przez życie Kompromis? Ale po co? Nie pasuje Ci przekonanie, że przez życie należy iœć wyłącznie parami? Uważasz, że może wcale nie jesteœ stworzona po to, by wić gniazdo, spowiadać się z każdego wieczornego wyjœcia i wydanej stówy? Singiel znaczy dla Ciebie tyle, co „osiągający sukcesy, cieszący się życiem, niezależny”? Zaufaj temu przeczuciu — przecież nikt nie kocha cię bardziej niż Ty sama! Żadnej presji więcej! • Jak czerpać garœciami radoœć z każdego dnia w pojedynkę? • Jak nawiązać relację z samą sobą? • Na jakie luksusy sobie pozwolić, ciesząc się niezależnoœcią finansową? • Jak bawić się wolnoœcią? Spis treĶci Podziõkowania 7 Wprowadzenie 9 Rozdziaĝ 1: Jedno cudowne ŗycie 15 Rozdziaĝ 2: Sá takie miejsca, dokád musisz pójĶã sama 67 Rozdziaĝ 3: Stağ na wysokoĶci zadania 105 Rozdziaĝ 4: Dobre ŗycie jest najlepszá zemstá 141 Rozdziaĝ 5: Nikt nie kocha Ciõ bardziej niŗ Ty sama 177 Rozdziaĝ 6: W koğcu i tak Ci siõ uda 207 2 SÈ takiemiejsca, dokÈdmusisz sama pójĂÊ 68 ~ Singielka nie znaczy samotna ~ Rodzimy siÚ sami i sami umieramy. W miÚdzyczasie wszyscy ĝyjemy w róĝnych zwiÈzkach, jednak istniejÈ takie obszary w ĝyciu, które mu- sisz przemierzyÊ sama. Twoja przyjacióïka moĝe odwieěÊ CiÚ do den- tysty, poczekaÊ w poczekalni, nawet po wszystkim kupiÊ Ci mleczny koktajl, ale na fotelu dentystycznym musisz usiÈĂÊ sama. Dobra wiadomoĂÊ jest taka, ĝe nie musisz mieÊ partnera, aby pójĂÊ do kina czy byÊ otoczona miïoĂciÈ. Postaw na speïnienie i prze- zwyciÚĝaj strach przed samotnoĂciÈ. Zamiast zamartwiaÊ siÚ tym, czego nie masz, ciesz siÚ talentami, które posiadasz. Wtedy, bez wzglÚdu na swój stan cywilny, wszÚdzie dojdziesz i zrobisz wszystko, czego zapragniesz. Najtrudniejsze decyzje czõsto okazujá siõ najgenialniejsze Czy czujesz siÚ trochÚ niepewnie w otoczeniu osób pïci przeciwnej? Czy peszysz siÚ na myĂl o umówieniu siÚ z kimĂ na randkÚ? Czy po powrocie ze spotkania masz chandrÚ? JesteĂ znudzona? Czy kiedy- kolwiek umawiaïaĂ siÚ intensywnie na randki, ale nigdy nic miÚdzy wami nie zaiskrzyïo? Czy wpadïaĂ w spiralÚ nieodpowiednich zwiÈz- ków jeden po drugim? Masz doĂÊ przesiadywania w barze? JesteĂ zmÚczona spotykaniem siÚ z luděmi wyszukiwanymi w ogïoszeniach? Czy kiedykolwiek tak dïugo zajmowaïaĂ siÚ innymi, ĝe caïkiem za- pomniaïaĂ, co CiÚ ekscytuje? Tego wszystkie wïaĂnie doĂwiadcza Izabela i dlatego ucieka od randek. Mimo ĝe wïaĂnie zakoñczyïa siÚ jej sprawa rozwodowa, marzy o mÚĝczyěnie, który by jÈ wyzwoliï, ale jednoczeĂnie jest przeraĝona swoimi pragnieniami. Jest zdezorientowana. Chce mÚĝczyzny i jed- noczeĂnie go nie chce. Wie, jaka jest bezbronna i wraĝliwa; jeĝeli pojawi siÚ jakiĂ mÚĝczyzna i zacznie szeptaÊ jej do ucha sïodkie sïówka, pójdzie za nim wszÚdzie. Potrzebuje zmiany perspektywy, ~ SÈ takie miejsca, dokÈd musisz pójĂÊ sama ~ 69 ale nie zdaje sobie z tego sprawy, gdy jest z kimĂ na randce. Wizja niechodzenia na randki przeraĝa jÈ, ale z drugiej strony czuje siÚ tak, jakby staïa nad krawÚdziÈ przepaĂci, uciekajÈc przed goniÈcym jÈ tygrysem. Instynktownie podejmuje decyzjÚ i przeskakuje na drugÈ stronÚ. I nie zastanawiajÈc siÚ nad tym zbyt dïugo, na jakiĂ czas daje sobie spokój z randkami. Jej przyjacióïka Beata teĝ jest taka bezbronna. Podobnie jak Izabela, jest jednym wielkim kïÚbkiem potrzeb. WïaĂnie zerwaïa z partnerem, a jej zwiÈzek byï jak tortura. Jej mÈĝ uciekï z innÈ ko- bietÈ, przeprowadziïa siÚ z duĝego domu do maïego mieszkania, znalazïa opiekunkÚ dla dzieci i pracÚ. Beata jest przemÚczona, prze- pracowana i przestraszona, tak wiÚc aby poczuÊ siÚ lepiej, zaczyna umawiaÊ siÚ na randki. Kiedy dwójka jej dzieci spÚdza czas z ojcem, ona idzie potañczyÊ. Spotykanie siÚ z mÚĝczyznami nie sprawia Beacie problemu i jest ich kilku — Leszek, Bartek, Jarek i Eryk. SÈ do siebie podobni i po- dobnie mówiÈ: majÈ takÈ samÈ nijakÈ osobowoĂÊ jak jej byïy. Izabela zaczyna zauwaĝaÊ u swojej przyjacióïki pewien schemat zachowania. (’atwiej zauwaĝyÊ takie schematyczne zachowanie u innych niĝ u siebie samej, prawda?). „Juĝ zapomniaïam o byïym” — odpowiada Beata, gdy Izabela pyta jÈ o to, co siÚ z niÈ dzieje. Nazwij to kobiecÈ intuicjÈ, dziaïaniem opatrznoĂci, zdrowym rozsÈdkiem, strachem, poïapaniem siÚ w sytuacji, ale coĂ mówi Izie, ĝe nie powinna siÚ z nikim spotykaÊ. Chce to kiedyĂ zrobiÊ, ale jej maïĝeñstwo nauczyïo jÈ, ĝe uzaleĝnianie swojej przyszïoĂci od faceta nie gwarantuje szczÚĂliwego zakoñczenia. Jak pionierki przemierza- jÈce preriÚ, musiaïa wytyczyÊ swój wïasny szlak. JeĂli zamierza za- rabiaÊ na utrzymanie siebie i swojej córki w sposób, który, mam nadzieje, kiedyĂ znowu zaakceptuje, musi rozwinÈÊ swój potencjaï. Izabela nie ma osobistego psychologa, przewodnika lub kon- sultanta, ale ma malutki gïos w sobie, który daje jej rady. Duĝa liczba randek moĝe stwarzaÊ poczucie, ĝe jesteĂ potrzebna, a takĝe 70 ~ Singielka nie znaczy samotna ~ sprawiÊ, ĝe poczujesz siÚ dobrze. Jednak wszystkie te randki nie zapewniÈ, ĝe bÚdziesz dobrze czuïa siÚ w stosunku do samej siebie. A takie poczucie jest o wiele waĝniejsze niĝ jedynie fakt, ĝe dobrze siÚ czujesz. Gdy nie jesteĂ w konflikcie sama ze sobÈ, bÚdziesz siÚ czuïa pewna siebie nawet wówczas, gdy bÚdziesz czuïa siÚ fatalnie. JeĂli czujesz siÚ dobrze we wïasnej skórze, nawet najgorsze trage- die CiÚ nie zïamiÈ. Wreszcie, jeĂli dobrze czujesz siÚ sama ze so- bÈ, wciÈĝ odczuwasz takie same emocje jak inni — strach, zïoĂÊ, ból i tak dalej — ale poniewaĝ wiesz, ĝe w gruncie rzeczy jesteĂ wspaniaïÈ osobÈ, te negatywne emocje nie bÚdÈ miaïy na Ciebie takiego wpïywu. Izabela podjÚïa genialnÈ decyzjÚ — postanowiïa z nikim siÚ nie spotykaÊ przez rok, do chwili, gdy poczuje siÚ lepiej. MyĂl o dwunastu miesiÈcach bez faceta sprawiaïa, ĝe robiïo jej siÚ sïabo z podniecenia. Z reguïy sprzeciwiaïa siÚ ograniczeniom, ale to narzuciïa sobie sama. Jak harcerka skïadajÈca przysiÚgÚ, ĝe uczyni wszystko, by broniÊ honoru, postanowiïa, ĝe da sobie ze wszystkim radÚ sama. To powaĝ- na sprawa. Jest gïowÈ rodziny i nie bÚdzie siÚ z nikim umawiaÊ. Przerwa od randek to czasami rozsÈdny wybór. Chroni nas to przed popeïnianiem tych samych bïÚdów co wczeĂniej. Gdy jesteĂ bezbronna i potrzebujesz pomocy, musisz mieÊ czas na odrodzenie siÚ. Nieumawianie siÚ na randki wcale nie oznacza, ĝe kaĝÚ Ci za- mknÈÊ siÚ w czterech Ăcianach. Po prostu robisz sobie przerwÚ. Bez presji, napiÚcia, ĝe musisz siÚ z kimĂ spotykaÊ, czujesz siÚ bardziej zrelaksowana, swobodna i skupiasz siÚ na sobie. Rezygnacja z randek daje Ci czas na odpoczynek, abyĂ mogïa siÚ skoncentrowaÊ siÚ na wïasnym potencjale. Tak jak zmiana otoczenia, brak randek bÚdzie oznaczaï oĝywienie. Zawsze moĝesz zaczÈÊ od nowa, gdy tylko zechcesz. ~ SÈ takie miejsca, dokÈd musisz pójĂÊ sama ~ 71 Spróbuj 1. Zastanów siÚ, czy rezygnacja z randek mogïaby Ci przynieĂÊ jakieĂ korzyĂci. Zaufaj swojej intuicji. 2. JeĂli odpowiedě brzmi „tak”, nie mów o tym jeszcze nikomu. Spróbuj przez jakiĂ czas obyÊ siÚ bez nich, aby sprawdziÊ, czy Ci to pasuje, i zachowaj to w tajemnicy do czasu, aĝ poczujesz siÚ dobrze z podjÚtÈ przez siebie decyzjÈ. 3. PamiÚtaj, ĝe Twoja decyzja nie zostaïa wykuta w kamieniu, wiÚc zawsze moĝesz jÈ zmieniÊ. 4. Kup sobie pamiÚtnik, który naprawdÚ Ci siÚ spodobaï. Zapisuj w nim wszystkie swoje cele odnoĂnie tej kwestii. 5. Na pierwszej stronie swojego dziennika napisz: „WyjÈtkowo Wspaniaïy Czïowiek”. Uwaĝaj! To mocne stwierdzenie bÚdzie miaïo magiczny wpïyw na osobÚ, która je zapisuje. Wszystkie serca sá samotne Jest wielu ludzi, którzy naprawdÚ sÈ zadowoleni z ĝycia w pojedynkÚ. SÈ szczÚĂliwi, podekscytowani i z nadziejÈ patrzÈ w przyszïoĂÊ. Dni mijajÈ im radoĂnie i optymistycznie. CieszÈ siÚ, ĝe nadchodzi week- end. Ich harmonogram zajÚÊ wypeïniajÈ spotkania z przyjacióïmi, 1 Trenerka oraz autorka licznych poradników dotyczÈcych zwiÈzków, miïoĂci, jak teĝ producent i goĂÊ programów telewizyjnych dotyczÈcych rozwoju osobistego (ur. w roku 1951) — przyp. tïum. Jeĝeli nie jesteĂ w stanie kochaÊ samego siebie, bÚdziesz miaï problemy z kochaniem kogokolwiek, poniewaĝ bÚdziesz ĝaïowaï drugiej osobie czasu i energii, których nawet sobie nie dajesz. — BARBARA DE ANGELIS1 “ ” 72 ~ Singielka nie znaczy samotna ~ rodzinÈ i inne towarzyskie przedsiÚwziÚcia. WiedzÈ, jak o siebie za- dbaÊ. SÈ niezaleĝni i to sprawia im przyjemnoĂÊ. Dobrze sobie radzÈ, ale od czasu do czasu czujÈ siÚ samotni. „SamotnoĂÊ jest parszywa, ale i tak lepsza niĝ samotnoĂÊ, którÈ czujesz, budzÈc siÚ obok osoby, której prawie nie znasz”. SamotnoĂÊ przychodzi stopniowo, od ïagodnego: „Do kogo by tu dziĂ wieczorem zadzwoniÊ?”, po gïÚbokie: „O co chodzi?”. Jako osoba samotna przechodzisz przez róĝne etapy swojego ĝycia, nie tylko fazy poczucia samotnoĂci, ale takĝe faktycznego bycia samÈ. Twoja przyjacióïka wyjechaïa z mia- sta, kumple pojechali na narty, facet, którego poznaïaĂ w zeszïym tygodniu i który zaproponowaï spotkanie, jesz- cze nie zadzwoniï. ObdzwoniïaĂ juĝ wszystkich znajomych, ale wszyscy sÈ zajÚci. I co teraz? Nie ma ani jednej ĝywej duszy, z którÈ mogïabyĂ spÚdziÊ weekend. Rafaï przed- stawiï to w ten sposób: „Gdy czuïem siÚ samotny, jedyne, co chciaïem usïyszeÊ, to: »Tak, wiem, ĝe ci ciÚĝko samemu«. Zamiast tego jednak wiecznie sïyszaïem, ĝe w koñcu kogoĂ znajdÚ. SkÈd, do diabïa, to wiedzieli, skoro nigdy nie byli na moim miejscu?”. SamotnoĂÊ jest bolesnym doĂwiadczeniem. Jest jak ponura be- stia, która czai siÚ ukradkiem, tïumi TwojÈ radoĂÊ i zostawia CiÚ po- grÈĝonÈ w rozpaczy. Lena powiedziaïa: „W czasie moich najgor- szych dni czujÚ siÚ gorzej niĝ samotna, czujÚ siÚ wypalona, porzucona i zmuszona przez los do ĝycia w pojedynkÚ”. ’ukasz ubraï to w inne sïowa: „SamotnoĂÊ jest parszywa, ale i tak lepsza niĝ samotnoĂÊ, którÈ czujesz, budzÈc siÚ obok osoby, której prawie nie znasz”. Istnieje wiele pïaszczyzn samotnoĂci: spoïeczna, uczuciowa i duchowa. Musimy zmagaÊ siÚ ze wszystkimi trzeba rodzajami. To przygnÚbiajÈce, jeĂli codziennie wita nas jedynie pies. Kiedy wïÈczasz automatycznÈ sekretarkÚ i zauwaĝasz, ĝe wiÚcej na niej nagranych reklam niĝ zaproszeñ na spotkania, zaczynasz czuÊ siÚ jak wyrzutek. Kiedy nie ma siÚ do kogo przytuliÊ w Ărodku nocy, daje o sobie znaÊ ~ SÈ takie miejsca, dokÈd musisz pójĂÊ sama ~ 73 uczucie porzucenia, zaczyna nas torturowaÊ i nie pozwala zasnÈÊ. Kiedy z caïych siï marzymy o spotkaniu tego jedynego, szczególnego czïowieka, zaczynamy siÚ zastanawiaÊ, co jest z nami nie tak. Kiedy nasz kalendarz towarzyski jest wypeïniony i wiemy, ĝe przyjaciele i rodzina nas kochajÈ, ale wciÈĝ czujemy tÚ tÚsknotÚ, zastanawiamy siÚ, gdzie siÚ zwróciÊ. JeĂli zidentyfikujemy poziom, na którym siÚ znajdujemy, o wiele ïatwiej bÚdzie nam poszukaÊ Ărodka zaradczego. Zwalczanie poczucia samotnoĂci wymaga determinacji, aby przejĂÊ przez ból, ale takĝe ciekawoĂci, by dowiedzieÊ siÚ, co jest po drugiej stronie. Barbara mówi, ĝe ïatwiej jest byÊ samotnÈ w pojedynkÚ. „MogÚ zïoĂciÊ siÚ i tupaÊ nogami, bez ĝÈdañ ze strony mojego partnera, bym daïa sobie spokój. Mój atak samotnoĂci moĝe trwaÊ caïy dzieñ. Wtedy wykonujÚ wszystkie prace domowe, sïucham muzyki i ucinam sobie drzemkÚ na sïoñcu”. Ala powiedziaïa mi: „SamotnoĂÊ pojawia siÚ, a kiedy zauwaĝÚ, ĝe towarzyszy mi to uczucie, zajmujÚ siÚ swoim sprawami. Jak moĝna przewidzieÊ, samotnoĂÊ znika, a ja po prostu zauwaĝam, ĝe juĝ mnie nie drÚczy”. Kiedy dwudziestoszeĂcioletnia Gabrysia przeprowadziïa siÚ do duĝego miasta, by podjÈÊ nowÈ pracÚ, nikogo tam nie znaïa. Chociaĝ myĂl o nowych obowiÈzkach byïa podniecajÈca, dziewczyna wiedziaïa, ĝe bÚdzie czuïa siÚ samotna. „Zainteresowaïam siÚ miastem i posta- nowiïam wypracowaÊ sobie strategiÚ przeciwko samotnoĂci. Najpierw zrobiïam listÚ miejsc i rzeczy, które chciaïabym tu zwiedziÊ lub zrobiÊ. Potem przywiesiïam tÚ listÚ w widocznym miejscu, abym codziennie mogïa jÈ zobaczyÊ. Chciaïam byÊ przygotowana, ponie- waĝ kiedy czujÚ siÚ samotna, nie potrafiÚ myĂleÊ i naprawdÚ jestem przybita”. Lista mobilizuje jÈ do zdobywania informacji na temat okolicy i miasta zamiast rozpamiÚtywania, jak bardzo tÚskni za rodzi- nÈ i starymi znajomymi. Strategia zwalczania uczucia samotnoĂci w przypadku Jerzego opiera siÚ na aktywnoĂci. Po przeprowadzeniu siÚ z Niemiec zapisaï siÚ do klubu ĝeglarskiego, klubu rowerowego i wziÈï kilka lekcji nurkowania. „To pozwala na cotygodniowe spo- tykanie siÚ z tymi samymi luděmi”. 74 ~ Singielka nie znaczy samotna ~ Aby przygotowaÊ wïasne strategie, wyobraě sobie wszystkie rzeczy, które chcesz zrobiÊ. Wyobraě sobie, gdzie chciaïabyĂ pójĂÊ, pojechaÊ, co chciaïabyĂ zobaczyÊ, czego chciaïabyĂ siÚ dowiedzieÊ i jakich ludzi spotkaÊ. Wyobraě sobie otwieranie siÚ na niespodzianki, które pojawiÈ siÚ po drodze, oraz swoje dobre samopoczucie. Badaj, eksperymentuj i próbuj wielu nowych rzeczy. JeĂli coĂ siÚ sprawdziïo, nie usuwaj tego z listy, jeĂli nie, skreĂl to i idě dalej. Dla wiÚkszoĂci z nas samotnoĂÊ zawiera pierwiastek tÚsknoty egzystencjalnej. To potrzeba poïÈczenia siÚ z Bogiem, z tajemnicÈ naszego ĝycia. Bez wzglÚdu na to, jakie rozwiniesz strategie, upewnij siÚ, ĝe wĂród nich sÈ te, które ukojÈ porywy Twojej duszy. ByÊ moĝe Ăpiewanie w chórze zaspokoi Twoje potrzeby, a byÊ moĝe, tak jak ja, wolisz spaÊ pod gwiazdami, aby zïagodziÊ ból. Moja córka Amanda uĂwiadomiïa mi istnienie nowego spojrzenia samotnoĂÊ, kiedy przeprowadziïa siÚ sama do malutkiego mieszkania w centrum miasta. „Kochanie, czy nie bÚdziesz tam czuïa siÚ samot- na?” — pytaïam. „Mamo” — przypomniaïa mi — „jestem jedynacz- kÈ. LubiÚ byÊ sama”. Nigdy wczeĂniej nie patrzyïam na samotnoĂÊ jak na stan, który moĝna lubiÊ, dopóki tego od niej nie usïyszaïam. Wydaje mi siÚ, ĝe samotnoĂÊ kojarzyïa mi siÚ z czymĂ zïym, czymĂ, czego naleĝy unikaÊ, odrzucaÊ, znajdujÈc sobie zajÚcia lub coĂ, co odwróci od niej TwojÈ uwagÚ. Ale gdy usïyszaïam: „LubiÚ byÊ sama”, zaakceptowaïam jÈ. Spróbuj 1. Przygotuj wczeĂniej, zanim zaatakuje CiÚ uczucie samotnoĂci, listÚ strategii radzenia sobie z tym uczuciem. 2. Powiedz sobie: „Aha! Znowu nadchodzi to uczucie samotnoĂci”. PrzyglÈdaj siÚ temu, jak samotnoĂÊ przychodzi i odchodzi. 3. Wykonuj prace domowe trójkami, które bÚdÈ odpowiadaïy trzem warstwom samotnoĂci — spoïecznej, uczuciowej i duchowej. ~ SÈ takie miejsca, dokÈd musisz pójĂÊ sama ~ 75 WyczyĂÊ trzy szafki, trzy szuflady, trzy lustra. Potem odkurz dywan, zmyj podïogi, wyrzuÊ Ămieci. 4. Zawiñ siÚ w duĝy koc; poïóĝ siÚ na ïawce w parku i nie wstawaj, dopóki nie poczujesz siÚ dobrze i nie bÚdziesz na to gotowa. 5. Zrób sobie piÚciokilometrowy spacer, a jeĂli wciÈĝ czujesz siÚ okropnie, przejdě jeszcze trzy kilometry. W samym Ărodku uczucia samotnoĂci znajdziemy gïÚbokie i silne pragnienie zjednoczenia siÚ z utraconym ja. — BRENDAN FRANCIS BEHAN2 “ ” WolnoĶã jest zabawna Oliwia jest niezaleĝnÈ kobietÈ. Kilka razy w roku wstaje o 4:30 i idzie nurkowaÊ. Przynajmniej kilkanaĂcie razy w roku pakuje jedzenie do plecaka i okoïo 20:00 jeědzi po mieĂcie i rozdaje je bezdomnym. Oliwia jest znana wszystkim regularnie odwiedzajÈcym caïonocne knajpy jako „poetka z laptopem ze stolika w rogu”. Znana jest dzie- ciakom z sÈsiedztwa jako „kobieta z duĝym ogrodem, która pïaci dzie- ciakom, aby wyrwaïy chwasty o zachodzie sïoñca”. Lubi robiÊ wszystko na opak. „WolÚ spaÊ w Ărodku dnia i wstawaÊ w Ărodku nocy”. WolnoĂÊ jest nagrodÈ za to, ĝe jesteĂ sama. Grzegorz jest ekscentrycznym facetem. Jego cotygodniowa lista zakupów zawiera czerwone ĝelki, grzyby portobello, fasolkÚ eda- mame, marynowane tofu, truskawki z hodowli ekologicznych i mar- chewki. Jest szczÚĂliwy, ĝe nie musi konsultowaÊ siÚ z partnerkÈ w sprawie kupowanego jedzenia. WolnoĂÊ jest zabawna! Szczerze powiedziawszy, mistycy twier- dzÈ, ĝe wolnoĂÊ jest cenna dla osobistego i duchowego rozwoju. ByÊ moĝe dzieje siÚ tak dlatego, ĝe wiÚkszoĂÊ naszego czasu w ciÈgu dnia 2 Pisarz irlandzki (1923 – 1964) — przyp. tïum. 76 ~ Singielka nie znaczy samotna ~ zajmujÈ obowiÈzki w pracy i zobowiÈzania wzglÚdem rodziny, wiÚc gdy tylko uwalniamy siÚ od nich, czujemy czyste, radosne podnie- cenie. W wolnoĂci moĝna odnaleěÊ wiele radoĂci i szczÚĂcia. Lucyna uwielbia byÊ sama. Stanu takiego nie mogïaby osiÈgnÈÊ w ĝaden inny sposób, przynajmniej teraz. „Kiedy jestem z kimĂ zwiÈzana” — mówi — „moje pomysïy sÈ tïamszone, zanim w ogóle zdoïajÈ ujrzeÊ Ăwiatïo dzienne”. Swobodne, wolne ĝycie po czÚĂci polega na definiowaniu granic, balansowaniu na krawÚdzi. Poznajemy wïasne ja, które jest tak inne niĝ wszystkich wokóï. Wiele par teĝ marzy o takiej moĝliwoĂci, a to dlatego, ĝe brak wolnoĂci zabija spontanicznoĂÊ, ogïupia zmysïy i to, co powinno byÊ przyjemnoĂciÈ, zamienia w rutynÚ. Pewnie widziaïaĂ parÚ maïĝonków krzyczÈcych na siebie albo nawet sama to przeĝyïaĂ. „Jak mogïeĂ tak powiedzieÊ?”, „Nie kïadě tego tu”, „Wcale tego nie potrzebujesz”, „Kiedy wracasz do domu?”, „Znowu póěno wróciïeĂ”, „Gdzie byïeĂ?”, „Zrób to w ten sposób”, „Nie rób tak”. Pary walczÈ ze sobÈ, a nastÚpnie idÈ na kompromis, ale takĝe manipulujÈ sobÈ nawzajem, a to znak, ĝe miesiÈc miodowy siÚ skoñczyï. WolnoĂÊ niesie ze sobÈ mnóstwo korzyĂci. Single mogÈ rozwinÈÊ skrzydïa i polecieÊ tam, gdzie odkryjÈ samych siebie. W taki sposób poznajesz wszystkie strony swojej osobowoĂci. W sïowniku singli nie ma sïów: „musisz”, „powinnaĂ”, „nie wolno”. Swój Ăwiat moĝesz pomalowaÊ barwami, jakimi zapragniesz, a potem jeszcze raz, gdy kolor Ci siÚ nie spodoba. Moĝesz byÊ chodzÈcÈ sprzecznoĂciÈ, mo- ĝesz zmieniaÊ zdanie, gdy tylko chcesz. WolnoĂÊ daje Ci moĝliwoĂÊ uszczÚĂliwiania siebie w sposób, który Tobie odpowiada. Moĝesz sobie kupiÊ ekstrawaganckie drogie buty i ich nie ukrywaÊ. Moĝesz ĝyÊ wedïug wïasnego rytmu. Moĝesz zostawiÊ zapalone Ăwiatïa i spaÊ na kanapie, zgasiÊ Ăwiatïo i czytaÊ przy Ăwietle Ăwiec. Moĝesz prze- nieĂÊ swoje ïóĝko do pokoju goĂcinnego. KorzyĂciÈ numer jeden jest moĝliwoĂÊ wypróbowania — bez przeszkód — tysiÈca sposobów wyraĝania siebie. Innymi sïowy, mo- ~ SÈ takie miejsca, dokÈd musisz pójĂÊ sama ~ 77 ĝesz wyraĝaÊ siebie w sposób nieskrÚpowany, swobodny — bez inge- rencji z zewnÈtrz. Single majÈ moĝliwoĂÊ wyboru tego, czego pragnÈ, bez koniecznoĂci oglÈdania siÚ na sugestie innych. PielÚgnuj swojÈ autonomiÚ. To takie wspaniaïe uczucie obudziÊ siÚ rano i rozkoszowaÊ siÚ przestrzeniÈ, która CiÚ wita, to taka przy- jemnoĂÊ móc odkrywaÊ tajniki swojej osobowoĂci. JeĂli nauczyïaĂ siÚ ĝyÊ ze swojÈ wolnoĂciÈ i doceniasz to szczÚĂcie, które ona Ci daje, z pewnoĂciÈ, gdy zdecydujesz siÚ z kimĂ byÊ, bÚdziesz siÚ staraïa przekazaÊ swojemu partnerowi, ĝe wcale nie musicie zachowywaÊ siÚ jak wszystkie inne pary. Wedïug nauk mistyków, kiedy miïoĂÊ i wol- noĂÊ idÈ w parze, osiÈgamy najwyĝszy szczyt. Spróbuj 1. BÈdě peïna sprzecznoĂci, eksperymentuj, robiÈc wszystko do- kïadne na odwrót, niĝ tego oczekujÈ inni. 2. ZaproĂ przyjacióïkÚ, aby wraz z TobÈ udaïa siÚ na nocny spacer w Ăwietle ksiÚĝyca. 3. Wymieñ zalety bycia singielkÈ, abyĂ mogïa, gdy tylko ktoĂ o to zapyta, wyliczyÊ je jednym tchem. 4. Okazuj wdziÚcznoĂÊ, ĝe masz tyle wolnoĂci i przestrzeni, kaĝdego dnia. 5. WyciÈgnij rÚce w stronÚ nieba i krzycz: „Tak!”. Kiedy dajesz komuĂ wolnoĂÊ, ofiarowujesz mu najwspa- nialszy dar, a miïoĂÊ sama do ciebie wróci. — OSHO3 3 Urodzony jako Rajneesh Chandra Mohan Jain 11 grudnia 1931 w Kuchwadzie w Indiach, zm. 19 stycznia 1990 w Punie – wspóïczesny hinduski guru, nauczyciel i mistrz duchowy, zaïoĝyciel ruchu religijnego Neo-Sannyas – przyp. tïum. “ ” 78 ~ Singielka nie znaczy samotna ~ Miesiõczne zajõcia z pĝaczu JeĂli kiedykolwiek sïyszaïaĂ powolnÈ, delikatnÈ melodiÚ granÈ na skrzypcach i gitarze klasycznej i poczuïaĂ gdzieĂ gïÚboko taki ból, jak gdyby serce miaïo Ci wyskoczyÊ z piersi… JeĂli kiedykolwiek staïaĂ poĂród przyjaznych i miïych kobiet i mÚĝczyzn i poczuïaĂ, jak coĂ dïawi CiÚ w gardle, tak ĝe nawet nie mogïaĂ wypowiedzieÊ sïowa… Jeĝeli kiedykolwiek poczuïaĂ siÚ tak samotna i opuszczona przez przyjaciela, ĝe aĝ zapieraïo Ci dech w piersiach… Jeĝeli kiedykolwiek zastanawiaïaĂ siÚ, czy komuĂ w ogóle na Tobie zaleĝy, wierz mi, ĝe jesteĂ na dobrej drodze. Uczucie, jakby coĂ chwytaïo CiÚ za serce, gdy sïyszysz smutnÈ historiÚ, przynosi prawdziwÈ ulgÚ. Smutek pozwala Ci odkryÊ swojÈ wraĝliwÈ stronÚ. Alicja uwaĝaïa, ĝe pïacz jest dobry, i gdy tylko ktoĂ jÈ zraniï albo doznaïa silnego wzruszenia, zaczynaïa ïkaÊ. „CzujÚ siÚ lepiej, gdy siÚ wypïaczÚ” — mówi. — „To dlatego lubiÚ smutne filmy. JeĂli jest mi ĝal i mam chandrÚ, ale nie jestem w stanie pïakaÊ, wypoĝyczam sobie dobry wyciskacz ïez i oglÈdam”. ’zy majÈ wiele pïaszczyzn. SÈ ïzy z bólu i cierpienia, sÈ ïzy radoĂci i szczÚĂcia. ’zy mogÈ oznaczaÊ, ĝe Twoje serce zdrowieje, rany siÚ zabliěniajÈ, ĝal odchodzi. DoĂwiadczyli tego Adam, ’ukasz, Cecylia, Eliza, Dorota i Norbert, gdy wspólnie uczestniczyli w terapii rozwo- dowej. Kaĝde z nich czuïo siÚ jak osoba z innej planety, jak samotna osoba w Ăwiecie peïnym zakochanych par i kaĝde z nich chciaïo zapomnieÊ o bolesnej przeszïoĂci i poczuÊ powiew Ăwieĝego powietrza, by zaczÈÊ od nowa. Dla szóstki obcych sobie ludzi otwarcie siÚ przed sobÈ i dzielenie siÚ swoimi problemami wcale nie okazaïo siÚ zadaniem ïatwym. Nieïatwo byïo Adamowi mówiÊ o tym, jak porzuciïa go ĝona. Takĝe ’ukasz miaï problem, by przyznaÊ, ĝe nie byï zbyt dobrym mÚĝem. Cecylia czuïa siÚ niezrÚcznie, opowiadajÈc o tym, jak wszystkich uwaĝaïa za nieudaczników. Nieïatwo odkryÊ swÈ wraĝliwoĂÊ, gdy ~ SÈ takie miejsca, dokÈd musisz pójĂÊ sama ~ 79 ktoĂ nas ocenia. Nieïatwo byïo przestaÊ obwiniaÊ i wskazywaÊ palcem. Nieïatwo byïo przestaÊ szaleÊ i siÚ wĂciekaÊ. Wreszcie nieïatwo byïo pïakaÊ i poczuÊ siÚ beznadziejnie. Skoro jednak wycofywanie siÚ i zamykanie siÚ w sobie równieĝ nie daïo im szczÚĂcia, zaryzykowali i postanowili zgïÚbiÊ najgïÚbsze tajemnice swojego ĝycia. Kaĝdy z nich po kolei opowiadaï swoje hi- storie, pïakaï i poczuï siÚ lepiej. „’atwiej jest mi zapomnieÊ o mÚĝu” — mówiïa Dorota — „niĝ o luksusowym ĝyciu mÚĝatki”. Czïonkowie grupy wspólnie siÚ Ămiali, dziÚki czemu wzrosïo wspóïczucie i zrozu- mienie wobec siebie samych i wobec innych. Gdy nie wyraĝamy otwarcie swojego smutku, trzymamy innych ludzi na emocjonalny dystans. Gdy jesteĂmy cicho, usuwamy siÚ w cieñ i dopada nas huĂtawka nastrojów, przyjaciele muszÈ siÚ domyĂleÊ, co siÚ dzieje. MogÈ wyciÈgnÈÊ faïszywe wnioski, ĝe byÊ moĝe nie interesujemy siÚ nimi. Kiedy dzielimy siÚ z innymi naszymi sïabo- Ăciami, wzmacniamy wiÚě z nimi. Tak, czasem takie odsïanianie sie- bie jest ryzykowne, ale w nagrodÚ zyskujemy trwalsze i gïÚbsze relacje. Za kaĝdym razem, gdy sïyszysz Ăpiew chóru i dreszcz przeszywa CiÚ do szpiku koĂci, a po policzkach spïywajÈ Ci ïzy, rozwijasz swojÈ zdolnoĂÊ peïnego przeĝywania ĝycia. JesteĂ wraĝliwa i to widaÊ. GïÚbokie odczuwanie, wzruszenie i pïacz dziaïajÈ na nas bardzo oczyszczajÈco. Czy nie czujesz siÚ lepiej, gdy siÚ wypïaczesz? Jak deszcz, który odĂwieĝa powietrze, pïacz usuwa z naszego umysïu wszystkie czarne myĂli. ’zy smutku, gdy pozwolisz im pïynÈÊ, przy- gotowujÈ miejsce na ïzy radoĂci. Spróbuj 1. Nie bój siÚ — dziel siÚ z innymi tym, co czujesz. ZwiÚkszysz w ten sposób satysfakcjÚ ze wzajemnych relacji. 80 ~ Singielka nie znaczy samotna ~ 2. Wypoĝycz sobie jakiĂ wyciskacz ïez, zaproĂ przyjacióïki na po- pcorn i sesjÚ pïaczu. WyĂlij im zaproszenia z napisem: „Pïacz uwalnia od stresu, przyjdě, popïacz sobie i wyglÈdaj piÚkniej”. 3. Kup sobie dwa pudeïka chusteczek higienicznych. Jedno zostaw w domu, a drugie trzymaj w swoim samochodzie. Trzymaj chus- teczki w torebce. WciÈĝ wyglÈdasz przeĂlicznie, gdy ocierasz ïzy. 4. ZapamiÚtaj sobie to zdanie, aby sprawiÊ, ĝeby inni, którzy nie majÈ tyle doĂwiadczenia w tej kwestii, co Ty, poczuli siÚ swobod- niej: „Nie martw siÚ. Wszystko w porzÈdku. Ja po prostu pïaczÚ, to naturalna rzecz”. 5. Pïacz i bÈdě dla siebie delikatna. Wszyscy lubimy smutne opowieĂci. To takie przyjemne uczucie poczuÊ smutek, gdy tak faktycznie nie ma powodu, aby siÚ smuciÊ. — ANNIE SULLIVAN4 “ ” Otocz siõ miĝoĶciá Moja klientka Ewa jest ĂlicznÈ dziewczynÈ. Ma ciemnobrÈzowe loki i duĝe piwne oczy. Swój styl doprowadziïa do perfekcji — lekko retro z duĝÈ iloĂciÈ róĝu. WyglÈda Ăwietnie; jest elegancka i zabawna. Ma bïysk w oczach, a jej sposób chodzenia sprawia, ĝe siÚ zastana- wiasz, co ona kombinuje. Ludzie mówiÈ, ĝe ma wiele zalet, i to prawda. Ale jest coĂ, co zadecydowaïo, ĝe tu przyszïa — pierwszego stycznia zerwaïa ze swoim chïopakiem. Jest przekonana, ĝe to byïa dobra decyzja, ale do walentynek juĝ niedaleko. Boi siÚ tego dnia. Przechodzi teraz trudny okres w zwiÈzku z tym. „Nikt w tym roku nie bÚdzie dawaï mi perfum albo kwiatów” — skarĝy siÚ. 4 Amerykañska nauczycielka (1866 – 1936), najbardziej znana jako prywatna nauczycielka gïuchoniemej i niewidomej Hellen Keller — przyp. tïum. ~ SÈ takie miejsca, dokÈd musisz pójĂÊ sama ~ 81 Mój klient Eryk jest superfacetem. Nie tylko jest wysokim, przy- stojnym mÚĝczyznÈ, ale takĝe wraĝliwym, wysportowanym, oczyta- nym czïowiekiem, a do tego jest przemiïy. Ma trzydzieĂci szeĂÊ lat i jest rozwiedzionym ojcem uroczej czterolatki. Podoba siÚ kobietom, chcÈ siÚ umawiaÊ z nim na randki, zabiegajÈ o jego uwagÚ, ale on jest przygnÚbiony i smutny. CiÈgle myĂli o swojej byïej, a jego zranione serce daje mu siÚ we znaki. CzÚsto dopadajÈ go myĂli, ĝe juĝ nigdy nie znajdzie sobie odpowiedniej kobiety. Gdy wchodzi do mojego gabi- netu, z miseczki bierze sobie cukierka w ksztaïcie serduszka i czyta to, co na nim napisane: „Kupidyn uwziÈï siÚ na mnie”. Wielu moich przyjacióï, a takĝe klientów i klientek przeĝywa trudny okres, gdy zbliĝajÈ siÚ walentynki. Teĝ przez to przechodzi- ïam, aĝ uĂwiadomiïam sobie coĂ, co sprawiïo, ĝe luty jest teraz moim ulubionym miesiÈcem. Zamiast siÚ chowaÊ, wychodzÚ z domu. Oto tajemnica mojej zmiany postrzegania tego miesiÈca: miïoĂÊ nie ma nic wspólnego z drugim czïowiekiem. MiïoĂÊ to nie zwiÈzek. MiïoĂÊ to stan; to stan naszego serca. Kiedy odkryïam tÚ rewela- cyjnÈ prawdÚ, poczuïam siÚ nie- zwykle uszczÚĂliwiona i od tego czasu „biorÚ walentynki we wïasne rÚce”. Dla mnie oznacza to pie- czenie ciasteczek w ksztaïcie ser- duszek, kupowanie drogich cze- koladek w zïotych opakowaniach i dzielenie siÚ prezencikami z kaĝdym, kto przekracza próg mojego domu. ¥wiÚtujÚ ten dzieñ z tyloma przyjacióïmi, ilu zdoïam zebraÊ. Nawet jeĂli nie ma przy mnie ksiÚcia w lĂniÈcej zbroi, miïoĂÊ otacza mnie ze wszystkich stron. MiïoĂÊ nie ma nic wspólnego z drugim czïowiekiem. MiïoĂÊ to nie zwiÈzek. MiïoĂÊ to stan; to stan naszego serca. ZaczÚïam kultywowaÊ wïasnÈ tradycjÚ zupeïnie przez przypadek. Kilka lat temu w okresie ĂwiÈtecznym byïam doĂÊ przygnÚbiona — na tyle, ĝe nie byïam w stanie wziÈÊ siÚ w garĂÊ i wysïaÊ kartek 82 ~ Singielka nie znaczy samotna ~ z okazji ĂwiÈt Boĝego Narodzenia. Do lutego moja chandra trochÚ zïagodniaïa, a ja potrzebowaïam towarzystwa. WyciÈgnÚïam ozdobny papier i napisaïam listy, rozsyïajÈc je nastÚpnie do wszystkich osób z mojej ksiÈĝki adresowej. Odpowiedě przeszïa moje najĂmielsze oczekiwania i po prostu nie wolno mi byïo pozwoliÊ, aby ta tradycja zaginÚïa! Teraz jednak wydïuĝyïam jÈ do miesiÈca. Co roku, do pierwszego lutego, rozsyïam ĝyczenia walentynkowe. Gdy je piszÚ, sÈczÚ sobie drink specjalnie przygotowany na ten miesiÈc, czasem waniliowo-cytrynowy, czasem Asti Spumanti. Uwielbiam pisaÊ listy i uwielbiam otrzymywaÊ wiadomoĂci od przyjacióï mieszkajÈcych w innych czÚĂciach kraju, którzy po przeczytaniu listu ode mnie chwy- tajÈ za telefon i do mnie dzwoniÈ. Uwielbiam to, ĝe z utÚsknieniem czekajÈ na mój kolejny list. Ale to jeszcze nie wszystko. Pierwszego lutego kaĝdego roku wymieniam biaïe Ăwiece na kominku na mojej oszklonej werandzie i w sypialni na Ăwiece zapachowe, czerwone i róĝowe. DziÚki nim jestem w radosnym nastroju. Jestem zmysïowÈ kobietÈ i lubiÚ ro- mantyczne otoczenie. Trzymam pod rÚkÈ drwa, wiec gdy tylko jestem w pokoju, palÚ w kominku. Mam stóï w jadalni zastawiony mojÈ naj- lepszÈ porcelanÈ, obrÚczami na serwetki i serwetami. We wszystkie weekendy wyszukujÚ okazje, by poĂwiÚtowaÊ sama lub z przyjacióïmi. PodajÚ wyszukane drinki w kieliszkach na wysokich nóĝkach. Jednego wieczoru przygotowujÚ kraby i tartÚ wiĂniowÈ, dru- giego homara i tort czekoladowo-orzechowy, a jeszcze innego fondue i gruszki z kokosem. To takie przepysznie dekadenckie. Mój przyja- ciel Jacek i ja jesteĂmy Wodnikami, wiÚc wspólnie ĂwiÚtujemy nasze urodziny. Ja przygotowujÚ francuskÈ zupÚ cebulowÈ, on przynosi ciasto lodowe. W roku, w którym nasze urodziny daïy ïÈcznie liczbÚ 100 lat, Jacek przystroiï ciasto Ăwieczkami i razem je zdmuchnÚliĂmy. KupujÚ sobie tuziny czerwonych róĝ, poniewaĝ jestem przeko- nana, ĝe wszyscy moi faceci — ci byli i ci przyszli — chcieliby, abym jej miaïa. Zapraszam wszystkie swoje przyjacióïki na lunch do przytul- ~ SÈ takie miejsca, dokÈd musisz pójĂÊ sama ~ 83 nej restauracji i tam delektujemy siÚ maïĝami w zalewie czosnkowo- winnej i pijemy tyle wina, ile dusza zapragnie. To naprawdÚ Ăwietna zabawa. DajÚ sobie równieĝ prezenty. W tym roku ofiarujÚ sobie wy- myĂlnÈ narzutÚ z róĝowego aksamitu, o której marzyïam od chwili, gdy jÈ ujrzaïam po raz pierwszy. Nie, miïoĂÊ i romantyzm nie zaleĝÈ od drugiego czïowieka. Nie- które z moich koleĝanek, które sÈ w zwiÈzkach, nie chcÈ sïuchaÊ mo- ich rad. OdrzucajÈ potrzebÚ zrobienia czegoĂ dla samych siebie, zatroszczenia siÚ o siebie i zawsze siÚ dÈsajÈ i narzekajÈ. CierpiÈ na syndrom: „Gdyby mnie naprawdÚ kochaï, zrobiïby tak i tak”. WciÈĝ obstajÈ przy tym, ĝe to, co proponujÚ, nie ma nic wspólnego z ro- mantyzmem, jeĂli ja sama muszÚ to dla siebie robiÊ. Ale ja tak nie uwaĝam! Pod koniec lutego jestem usatysfakcjonowana. Ani przez chwilÚ nie czuïam siÚ zrozpaczona. Nie jest mi przykro i nie po- wtarzam sobie, jaka jestem biedna. WïaĂciwie przez caïy miesiÈc miïoĂci jestem rozanielona. Zawsze w lutym jestem zakochana. Spróbuj 1. Zaplanuj sobie walentynki — a takĝe wszystkie inne ĂwiÚta — z duĝym wyprzedzeniem. 2. Kup kartki walentynkowe i wyĂlij je wszystkim, których znasz. Mam na myĂli dokïadnie wszystkich! 3. Upiecz ciasteczka w ksztaïcie serduszek — zjedz je i rozdaj swoim sÈsiadom. Jeĝeli nie masz ochoty siÚ dzieliÊ, zamroě kilka i zjedz w marcu. 4. Zorganizuj przyjÚcie z drinkami i zaproĂ mnóstwo znajomych. 5. Kup sobie coĂ róĝowego i noĂ to caïy miesiÈc. 84 ~ Singielka nie znaczy samotna ~ zawsze. “ ”Zawsze istniejÈ wiÚcej niĝ dwa wybory, zawsze, zawsze, — PAT CALIFIA5 Kopciuszek jest moim wzorem, kto jest Twoim? Moja córka w wieku szeĂciu lat chciaïa mieÊ tyle wersji bajki o Kop- ciuszku, ile udaïo jej siÚ znaleěÊ. Co wiÚcej, czytaïa je wszystkie z zapaïem. Zanim jeszcze nauczyïa siÚ czytaÊ, kaĝdego wieczoru sïuchaïa bajki na kasecie. Kiedy pojawiï siÚ film, oglÈdaïyĂmy go razem, pokochaïyĂmy, a potem oglÈdaïyĂmy go drugi raz. Za kaĝdym razem wychodziïyĂmy z kina szczÚĂliwe z uĂmiechem na twarzy, ĂpiewajÈc i podskakujÈc. Pierwotnie myĂlaïam, ĝe historia Kopciuszka jest tak popularna, bo Kopciuszek znalazï swojego ksiÚcia z bajki i ĝyli dïugo i szczÚĂliwie. Czuïam siÚ trochÚ niezrÚcznie i nieco zaĝenowana. Czuïam, jakby jakaĂ ciemna siïa wskazywaïa na mnie palcem i z dez- aprobatÈ krzyczaïa: to takie „nierzeczywiste!”. Czy wysyïaïam zïe sygnaïy, lubiÈc bajki z prostymi rozwiÈzaniami? OczywiĂcie, ĝe nie chciaïam, aby moja córka ĝyïa w przekonaniu, ĝe wystarczy siedzieÊ i czekaÊ, a ksiÈĝÚ z bajki sam siÚ pojawi. MyĂlÚ, ĝe waĝne jest, aby byÊ samodzielnÈ. Mniej wiÚcej w tym samym czasie, gdy czytaïyĂmy Kopciuszka, zaczÚïy pojawiaÊ siÚ ksiÈĝki i publikacje na temat kompleksu Kop- ciuszka, które ostrzegaïy kobiety przez niebezpieczeñstwem utraty wïasnej niezaleĝnoĂci i budowania ĝycia wokóï mÚĝczyzny. Zasta- nawiaïam siÚ: czy historia Kopciuszka naprawdÚ rozpowszechnia mit, ĝe „aby byÊ szczÚĂliwÈ, musisz mieÊ mÚĝczyznÚ u swojego boku”, z którym to mitem kobiety tak walczÈ? Czy ta historia naprawdÚ wspiera poglÈd, ĝe jeĝeli znajdziesz bogatego i przystojnego mÚĝczy- 5 Obecnie Patrick Califia, amerykañski pisarz urodzony jako kobieta — przyp. tïum. ~ SÈ takie miejsca, dokÈd musisz pójĂÊ sama ~ 85 znÚ, caïe Twoje dalsze ĝycie bÚdzie juĝ doskonaïe? Zastanawiaïam siÚ, dlaczego ĝycie Kopciuszka ma takÈ siïÚ oddziaïywania, a takĝe odkryïam, dlaczego czuïam siÚ skrÚpowana tÈ historiÈ. Postano- wiïam wiÚc dogïÚbniej zbadaÊ problem. Zapytaïam AmandÚ: „Co ci siÚ tak podoba w Kopciuszku?”. Amanda zazwyczaj ma wiele do powiedzenia i zawsze odpowiada w rozkosznie niewinny mÈdry sposób, ale tym razem wszystkim, co usïyszaïam od niej, byïo: „Nie wiem, mamo, po prostu mi siÚ podoba”. Kopciuszek naprawdÚ zbiera niesïuszne oskarĝenia ze strony krytyki. Przeciwnicy mówiÈ, ĝe wszystko, co ta dziewczyna zrobiïa, to czekanie na ksiÚcia i pozwolenie, aby matka chrzestna uĝyïa czarów. MówiÈ, ĝe takie historie nie zdarzajÈ siÚ w rzeczywistoĂci. Tak wiÚc oczywiĂcie nie chcÈ, aby ich dzieci czytaïy tÚ przeklÚtÈ ksiÈĝkÚ. Dla- czego? Czy tak bardzo obawiajÈ siÚ, ĝe ich potomstwo mogïoby zaczÈÊ ĝyÊ w nierealnym Ăwiecie i nauczyÊ siÚ unikania odpowiedzialnoĂci? ObawiajÈ siÚ, ĝe ich dzieciaki nauczÈ siÚ, ĝe gdzieĂ tam zawsze jest dobra wróĝka lub uroczy ksiÈĝÚ, który przybÚdzie, padnie na kolana i wyciÈgnie ich z kïopotu? Ale przyjrzyjmy siÚ bliĝej. W bajce o Kop- ciuszku tak siÚ wcale nie dzieje. Wydaje mi siÚ, ĝe wiem, dlaczego bohaterka bajki dostaïa swoje- go ksiÚcia. Gdy przyjrzaïam siÚ temu bliĝej, odkryïam, ĝe przesïanie, które odebraïa moja córka, byïo bardzo pozytywne. Kopciuszek to osoba obdarzona wesoïym usposobieniem. Mimo tego, ĝe szorowaïa podïogi i sprzÈtaïa, tÚtniïa ĝyciem. Staraïa siÚ odnaleěÊ jak najwiÚcej pozytywnych stron swojej godnej poĝaïowania pozycji. A spójrz tylko na przyrodnie siostry — jakie one sÈ? MajÈ wszystko, ale wciÈĝ sÈ zrzÚdliwe i coĂ knujÈ, zawsze siÚ skarĝÈ, walczÈ ze sobÈ i sÈ zazdrosne. Czy ktokolwiek chciaïby otaczaÊ siÚ luděmi o takich cechach? Siostry te zawsze knujÈ jakieĂ intrygi. Zawsze planujÈ swojÈ przy- szïoĂÊ i spiskujÈ. SÈ o siebie zazdrosne i wiecznie zdegustowane. A co robi Kopciuszek? Dziewczyna Ăpiewa i zaprzyjaěnia siÚ ze zwierzÚtami! Ach, czasem jest jej smutno i czuje siÚ samotna, ale jakoĂ udaje jej 86 ~ Singielka nie znaczy samotna ~ siÚ zauwaĝaÊ dobre strony. Kiedy macocha pozwala jej iĂÊ na bal, chÚtnie i radoĂnie zabiera siÚ za szycie sukienki. Potem, gdy juĝ ma wychodziÊ, przyrodnia siostra w ataku zazdroĂci drze jej sukienkÚ. Tak wiÚc Kopciuszek nie moĝe siÚ udaÊ na bal. Obie siostry idÈ, a Kopciuszek, smutny i zrezygnowany, ukrywa siÚ w lesie i pïacze. Jeszcze raz udaïo siÚ dziewczynie wykorzystaÊ swoje nieszczÚĂliwe poïoĝenie. Jej przyjaciele zwierzÚta przyszli jÈ pocieszyÊ, a ona im na to pozwoliïa. Nie ukrywa ïez, nie udaje, ĝe jest silna — po prostu pïacze. Pozwala sobie na naturalne zachowanie. I kiedy pojawia siÚ matka chrzestna, jest zaskoczona, uradowana i rozpiera jÈ ciekawoĂÊ. Dziewczyna jest otwarta, chÚtna na spotkanie z dziwnie wyglÈdajÈcÈ kobietÈ. Magia tej chwili nie polega na tym, ĝe dynia zmieniïa siÚ w karetÚ, ale na tym, ĝe ona pozwoliïa sobie pomóc. Wiedziaïa, ĝe sama nie da rady, i pozwoliïa na to, aby matka chrzestna podaïa jej pomocnÈ dïoñ — i to jest magia! Czy to nie sÈ wspaniaïe cechy? Oczy Kopciuszka sÈ peïne ciekawoĂci, gdy przyjeĝdĝa na bal. Kiedy pojawiajÈ siÚ jej przyrodnie siostry, ich oczy sÈ peïne zazdroĂci. Nie zauwaĝajÈ piÚkna, które jej otacza. Zamiast tego od razu knujÈ intrygi. Kopciuszek ĝyje dïugo i szczÚĂliwie, nie dlatego, ĝe znajduje ksiÚ- cia z bajki, który siÚ o niÈ zatroszczyï (chociaĝ ja sama uwaĝam, ĝe piÚkny ksiÈĝÚ u boku to wspaniaïy dodatek w ĝyciu) — ĝyje dïugo i szczÚĂliwie ze wzglÚdu na to, kim jest. A kim jest? OsobÈ wiedzÈcÈ, jak najlepiej wykorzystaÊ sytuacjÚ, która nie jest dla niej przyjemna. Wie, jak przyjmowaÊ to, co magiczne. Nie pyta, nie poddaje magii w wÈtpliwoĂÊ — co by dziÚki temu zyskaïa? Wie, ĝe cuda sÈ czÚĂciÈ ĝycia, i faktycznie tak jest. Cuda zdarzajÈ siÚ codziennie, a ĝycie peïne jest magii. Knucie, intrygi i zmowy, czyli postÚpowanie sióstr przyrodnich, sprawiajÈ, ĝe ĝycie nie sprawia tyle radoĂci, lecz zmienia siÚ w harówkÚ i ciÚĝkÈ pracÚ, a przez to ludzie stajÈ siÚ przygnÚbieni i tracÈ nadziejÚ.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Singielka nie znaczy samotna. Życie pełne szczęścia, spełnienia i niezależności
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: