Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00284 005112 12769235 na godz. na dobę w sumie
Słowa to za dużo - ebook/pdf
Słowa to za dużo - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: E-bookowo Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7859-827-5 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poezja
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

„Słowa to za dużo” to wiersze niezwykle sugestywne, emocjonalne, melancholijne, refleksyjne. Przyciągają, intrygują, ale i zaskakują…

Polecam całym sercem!
Agnieszka Krizel (Recenzje Agi)


Hanna Krugiełka jest autorką poezji, a także bajek dla dzieci. Jej debiutancki tomik „Wiatrem szeptane” ukazał się w 2006 roku. Kolejne to: „ Zielona Dusza”, „Bombonierka” oraz „Odcienie nadziei”.

Wydała autorski zbiór dla dzieci: „Wędrujące Drzewo, Lustro - Oszustro i inne bajki”. Opracowała adaptacje baśni J. Ch. Andersena, które ukazały się w formie serii bajko - malowanek.

W książce charytatywnej dla dzieci pt. „Gwiezdne Marzenia”  opublikowała bajkę „Niezwykła przyjaźń Karola”.

Niekiedy publikuje  wiersze w miesięczniku literackim „Akant”.

Poetka urodziła się w 1973 roku w Poznaniu, w którym nadal mieszka. Jest absolwentką poznańskiej Akademii Rolniczej.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Hanna Krugiełka SŁOWA TO ZA DUŻO © Copyright by Hanna Krugiełka e-bookowo Fotografia na okładce: ze zbiorów Autorki Projekt okładki: e-bookowo ISBN e-book 978-83-7859-827-5 ISBN druk 978-83-7859-828-2 Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo www.e-bookowo.pl Kontakt: wydawnictwo@e-bookowo.pl Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie części lub całości bez zgody wydawcy zabronione Wydanie I 2017 WSTĘP Liryka Hanny Krugiełki w najnowszym tomiku poezji, to pe- wien rodzaj wynurzenia, bardzo intymnego, osobistego, rodzaj niepokoju, lęku o siebie, swoje uczucia, impresje. To bardzo osobliwa konwersacja z czytelnikiem, któremu pod- miot liryczny szepcze na ucho zwierzenia utkane z pragnień, marzeń i wspomnień. Nowe wiersze poetki przynoszą całą gamę barw, niesa- mowicie głębokich emocji oraz refleksji. Hanna Krugiełka umiejętnie pisze o miłości, nie mówiąc o niej wprost, tylko ukrywając w znaczeniach. To dla niej uczucie trwałe, nieza- przeczalne i jedyne w swoim rodzaju. Wolne i bezgraniczne. A przecież uczucia towarzyszą nam od chwili narodzin, za- równo lęk, cierpienie, ból, jak i radość czy euforia. Kreśli przed nami rzeczywistość wręcz namacalną, palpacyjną. Wiersze są i dłuższe formą, i krótsze. Są takie, w których nie potrzeba wielu słów, by zgrabnie ująć nastrój, sytuację i tym samym wciągnąć czytelnika w intymność swojej poezji. Zadaje konkretne pytania, ale też udziela rzeczowych odpo- wiedzi. „Słowa to za dużo” to wiersze niezwykle sugestywne, emo- cjonalne, melancholijne, refleksyjne. Przyciągają, intrygują, ale i zaskakują, jak chociażby ten zamykający tomik. Kolejne piękne strofy zaklęte w mądrości. Bo z poezją i poetami – twórcami wersów tak już jest. Poezji nigdy nie tworzy się, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Potrzeba wielkiej niezależności, różnorodności i chwili, by powstały wersy, które staną się lekarstwem na ból duszy i by każdy czytelnik odnalazł w nich cząstkę siebie. * * * Wiersze nie rodzą się w płomiennym blasku świec i przy trzepocie zbłąkanej ćmy. Nie potrzebują srebra księżyca, ani śpiewu zbłąkanego świerszcza. Wiersze powstają niezależnie i same wybierają moment narodzin. Są kolejnym cichym krokiem myśli, zwięzłym zaplątaniem słów. Samoistnie spadają z ołówka. Tomik niezwykle ciekawy i bardzo kobiecy. Odnajduję w nim ciszę, tęsknotę i pokorę do życia. A, co odnajdą w nim Pań- stwo? Zachęcam do tego, by zanurzyć się w słowach Hanny Kru- giełki, którą cenię za wyrafinowanie i wyczucie. Polecam całym sercem! Agnieszka Krizel (Recenzje Agi) www.nietypowerecenzje.blogspot.com 5 * * * W upalny lipcem dzień usiądę na krawędzi nieba. Barwną, pachnącą łąką ozdobię ulubioną sukienkę. W złocone słońcem włosy wplotę kolorowego motyla. Łzami szczęścia podleję maki, a chabry splotę w wianek. Z lazurowej torby wyjmę dwie filiżanki i poczekam… 6 KOMINIARZ Z przyklejonym niczym plakat uśmiechem wyrósł na wycieraczce pewnego majowego poranka i prawie szturchnął kalendarzem. Wprawdzie po zbyt krótkiej nocy najprawdziwszy czarodziej nie byłby niczym dziwnym. Za złotóweczkę chciał sprzedać całe 365 dni szczęścia. Nie uwierzyłam w tę podejrzaną cenę i wolałam się zabezpieczyć. Zapłaciłam złotówkę za każdą datę wydrukowaną na tandetnej, zielonej kartce. 7 54
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Słowa to za dużo
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: