Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00238 004388 15214160 na godz. na dobę w sumie
Słowo jako energia czyli co mówi słowo. Psychoenergetyka słowa - ebook/pdf
Słowo jako energia czyli co mówi słowo. Psychoenergetyka słowa - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 111
Wydawca: Self Publishing Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-62932-13-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> zdrowie
Porównaj ceny (książka, ebook (-8%), audiobook).

Kolejna książka z cyklu 'poradnik edukacji siebie samego'. Zawiera jednak wiele odniesień do działań rodziców, jak i pracy nauczycielskiej i każdej innej związanej z ludźmi. Jest szczególnie ważna w uświadomieniu sobie oddziaływania słów na drugą osobę, ponieważ słowa mogą leczyć i słowa mogą ranić, a rany nie są widoczne przez lata, wpływają na nieświadome zachowania osoby w stosunku do siebie i innych, a ponadto nie leczą się środkami farmakologicznymi. Trzeba je znaleźć i uzdrowić, bo zagrażają własnemu zdrowiu (czasem życiu), jak i innym.

Każda z książeczek z cyklu 'WYZWANIA EDUKACYJNE' stanowi całość sama w sobie i jednocześnie wszystkie razem tworzą całość.

 

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

6. Znaczenie słowa dla ciebie Czy zdarza ci się zastanawiać nad znaczeniem słowa, które wypowiadasz, wtedy gdy je wypowiadasz? Którego znaczenia używasz? Czy precyzujesz, o czym mówisz czy chcesz mówić? Czy liczysz się ze słowami? Czy „walisz prosto z mostu”? Słowa są wyrażaniem znaczeń tego, co wewnątrz nas powstaje i tego, jak odbieramy świat i innych, wszystkiego, co nas otacza. Jeśli coś powstaje w nas - jakaś myśl, uczucie - zarówno negatywne czy pozytywne, mamy wyraźną potrzebę wypowiedzenia tego innym, najbliższym lub komukolwiek, zależy co się wydarzyło w danej chwili. Jest to normalna, fizjologiczna potrzeba równoważenia energii psychicznej powstałej w nas, zgodnie z prawami fizyku zastosowanej do żywego organizmu. Ważne: Prawa fizyki odnoszą się również do żywego organizmu - czyli do nas samych. Fizyka dotyczy wszystkiego, co nas otacza, włączając siebie - jako człowieka. Nie jest tak, że nauka sobie, a życie sobie! Jest to jedność nauki i życia. Teorie, które nie sprawdzają się w życiu nie mają racji bytu. One w nauce powinny być odwołane! Nie zawsze, szczególnie w młodym wieku mamy świadomość, że jeśli nie mamy możliwości mówić do kogoś, to tą swoją potrzebę mówienia możemy zaspokoić poprzez pisanie - także do siebie. Nie zastanawiamy się, że wiersze czy proza młodych powstaje właśnie jako 34 zaspokojenie ich potrzeby wypowiadania się. Wtedy słowa mają dla nich zasadniczą wagę, jako sposób pokazania tego, co czują czy myślą. Spotkałam kiedyś młodą dziewczynę, która za kilka miesięcy miała zdawać maturę. Od pierwszego momentu czuć było wyraźnie, że pała chęcią powiedzenia mi czegoś bardzo ważnego dla jej życia. Mimo, że widziałyśmy się pierwszy raz i to przez zaledwie chwilę, już w kilka minut potem, gdy sytuacja stała się możliwa (nie było wokół zbyt dużo ludzi), zaczęła opowiadać, że jest od lat wykorzystywana seksualnie przez swego ojca, a matka, mimo, że z zawodu lekarka, nie przyjmuje tego do wiadomości. Dziewczyna była u kresu wytrzymałości psychicznej, już kilka razy targała się na życie. Był moment w jej wypowiedzi, kiedy zawahała się, a potem powiedziała, że pisze wiersze, bardzo plugawe, używając przy tym wyrazów, które nigdy w życiu nie przeszłyby jej przez gardło. Zwróć uwagę: Podany wyżej przykład ukazuje, w jaki sposób organizm młodej osoby radzi sobie z ohydą, w którą jest wplątana i z której w danym momencie nie ma wyjścia. Ona sama, jako istota pozostawała przy tym czysta, nie splugawiona haniebnymi czynami najbliższej, lecz zupełnie nieodpowiedzialnej osoby - własnego rodzica. Pamiętaj: Wysłuchując kogoś, a szczególnie dziecko czy młodą osobę, możesz uratować jej życie, dać jej/jego życiu promyk nadziei na zmianę. Bardzo ważnym sposobem odblokowywania tego, co chcemy, ale nie możemy w danej chwili, jest napisanie np. listu do siebie o swych 35 problemach czy pragnieniach lub zaadresowanie do kogoś, do kogo chcielibyśmy to wyrazić, ale nie mamy możliwości. Nie musimy go od razu wysyłać, szczególnie gdy list jest pełen frustracji, żalu czy złości. Wystarczy, że zostanie napisany, a następnie podarty. Jest to odblokowanie nagromadzonej psychicznej energii, która musiała zostać wyrażona, przetransformowana w energię czynu, który nie szkodzi ani nam, ani nikomu innemu, a nam przynosi wyraźną ulgę. Nasze emocje, niezależnie od tego, jakie one są, są komunikatami o nas do nas, tego, co się w nas dzieje w danej chwili. Jest to psychiczna energia, która „komunikuje”, że w nas istnieje i potrzebuje zostać „odebrana”. Gdy towarzyszą temu słowa, one też potrzebują wybrzmieć, niekoniecznie jednak do kogoś, aby mu zaszkodzić. Gdy uświadomimy sobie proces „komunikacji w nas”, zrozumiemy także, że to my mamy na niego wpływ. Uświadomimy sobie wtedy zawczasu jaka będzie nasza reakcja na to, co się w nas dzieje: albo „walniemy kogoś słowem” lub jeszcze gorzej – czynem lub pomyślimy najpierw, co to dla nas znaczy i w jaki sposób możemy to wyrazić INACZEJ. Gdy jesteśmy świadomi procesów zachodzących w naszym organizmie, zauważymy bez trudu, że powstająca w nas myśl, gdy ma dla nas konkretne, głębokie znaczenie, pociąga jak za sznurek następną i następną, układając je w pakiety , rozwijające się w miarę tego, co chcemy wyrazić do siebie czy innych. Mówi się o tym procesie: podążanie za myślą , spójność myśli i tego, co chcemy wypowiedzieć. Gdy zastanawiamy się najpierw sami ze sobą, co i jak chcemy wypowiedzieć do innych, a także spróbujemy to napisać, słowa nabierają znaczenia, sensu, klarowności, precyzji, ujawniają, co tak naprawdę chcemy wyrazić. Wtedy też uświadomimy sobie, że chcemy powiedzieć to,, co naprawdę myślimy, a nie to, co ktoś chce, abyśmy powiedzieli lub, że powiemy niekoniecznie to, aby tylko cokolwiek powiedzieć, nie 36 przywiązując do tego zupełnie wagi. Taka wypowiedź nie przemyślana do końca staje się nieważna, nie ma bowiem znaczenia. Poniżej przytoczę bardzo znamienną wypowiedź małej dziewczynki z mej książki: PORADY MAŁEJ EWUNI DUŻEJ EWIE. Zacieśnianie związków: PORADA 40 PORADA 40 Ewa stoi przed lustrem i przeciera je ścierką. (lat 12) Ja: Co robisz Ewuniu? Ona: Czyszczę lustro. Ja : Z jakiego powodu? Ona: Ponieważ nie mogę czegoś zobaczyć. Ja: A co chciałabyś widzieć? Ona: Coś do głębi, aż do samego końca. Ja: Czy ma to jakiś sens – patrzenie w lustro i oglądanie czegoś do końca? Czy to się odbija w lustrze i lepiej w nim widać niż normalnie oczami? Ona: Oczami to co innego. Nie widać niczego odbitego, tylko wszystko na wprost. W lustrze mogę zobaczyć odbite ode mnie i uwidocznione przez lustro. Ja: Teoretycznie masz rację. Przypominam sobie już jedną poradę, gdy miał być widok od lustra do ciebie i od ciebie do lustra, więc mogę to zrozumieć. Ale to dotyczyło osoby przeglądającej się w lustrze, natomiast teraz tak naprawdę nie wiem, co ma się odbijać. Ona: Każde odbicie daje wzmocnienie, mocniejsze wrażenie. Gdy czegoś nie widać wprost, to odbicie wzmocni widok, aż coś zobaczę. Ja: Mówisz zagadkami, stale nie wiem, co chcesz zobaczyć, jeśli tego nie widzisz. Ona: Ale czuję. Czucia nie widać, a ja chcę je zobaczyć, stąd spoglądam w głąb lustra, aby się odbiło i wróciło. Takie wzmocnienie da ci oddźwięk, a potem obraz tego, właśnie w lustrze. 37 Ja: Nie bardzo jeszcze rozumiem. Czy to dotyczy ciebie, czy czegoś, jakiejś rzeczy, przedmiotu, osoby? Ona: To dotyczy rzeczy, przedmiotu, ale też i kogoś/czegoś (zachowania), co powoduje we mnie oddźwięk – czucie. Ale stale nie wiem, co to. Stąd chcę to zobaczyć w lustrze – do głębi odbite. Ja: Bardzo to skomplikowane, jak na moje dzisiejsze myślenie. Czy nie możesz powiedzieć jaśniej, o co chodzi? Ona: Otóż chodzi o to, że bardzo bym chciała rozumieć to, co we mnie się dzieje. Dlatego szukam jakiejś możliwości, aby to pogłębić. Wymyśliłam właśnie, że może mi pomoże lustro. Stąd zaczęłam je przecierać, bo wciąż wydawało mi się, że nie jest zbyt czyste. Ja: I teraz już coś wiesz, coś ci się wyjaśniło? Ona: Tak, teraz jak ci tłumaczę, to mnie się także rozjaśnia. Otóż każda osoba usiłuje coś osiągnąć poprzez oglądanie czegoś, gdy reaguje druga osoba. Ja: Znowu mówisz mętnie. Coraz bardziej gmatwasz. Ona: Ciągle czegoś jeszcze nie rozumiem, nie mogę się przebić do głębi. Dlatego próbuję i próbuję, aż się wreszcie uda. Ja: No i co? Ona: Daj mi pomyśleć. Niektórzy zamyślają się czasami, tak jakby wpadali na chwilę do środka siebie. Inni wolą coś widzieć na zewnątrz. Ale przecież, jeśli coś się dzieje we mnie w środku, nie mogę szukać gdzieś „po ludziach” – muszę to znaleźć u siebie – „co i kto we mnie co porusza i dlaczego”. Dlatego wymyśliłam lustro, aby przytrzymało uwagę na sobie i poprzez spoglądanie w nie, pomogło wzmocnić wewnętrzne patrzenie w siebie. Wtedy wreszcie zrozumiem co to jest, co we mnie ma oddźwięk. Ja: Myślę, że jest to już dla mnie teraz lepiej zrozumiałe, że chcesz bardziej zrozumieć siebie. Ja chciałabym bardziej zrozumieć innych, ich motywy postępowania, a często brak spójności między tym, co mówią, a tym, co robią. I to mnie też dotyka i powoduje we mnie oddźwięk, a gdy się temu przyglądam, po pewnym czasie - współczucie. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego oni są niespójni? Czy im się coś nie odbiło – gdyż nie odbijają się ich słowa w czynach? Czy możesz mi to wytłumaczyć? 38 Ona: To bardzo proste. Oni po prostu sami nie patrzą w swoje lustra. to nie Dlatego odbijają słowa od siebie do innych, niech tamci zobaczą w swoich lustrach. Dla nich jest problem. Nie zastanawiają się nad zrozumieniem czegokolwiek. Dlatego ich słowa są niespójne z czynami – gdyż nie mają odbicia w sobie. 39
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Słowo jako energia czyli co mówi słowo. Psychoenergetyka słowa
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: