Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00380 010309 11037699 na godz. na dobę w sumie
Słowo o wyprawie Igora czyli Wyprawa Igora na Połowców - ebook/pdf
Słowo o wyprawie Igora czyli Wyprawa Igora na Połowców - ebook/pdf
Autor: , Liczba stron: 53
Wydawca: Wydawnictwo Armoryka Język publikacji: polski
ISBN: 978–83–7639–029–1 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> inne
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Wydawnictwo i Księgarnia Internetowa „Armoryka“


Książka dla wszystkich interesujących się historią i mitologią Słowian! „Słowo o wyprawie Igora”, którego pełny tytuł brzmi: „Słowo o wyprawie Igorowej – Igora syna Swiatosławowego, wnuka Olegowego” jest najbardziej znanym pomnikiem średniowiecznej ruskiej literatury. Opowiada on o niefortunnej i tragicznej w skutkach wyprawie ruskich książąt przeciw Połowcom. Odbyli ją pod wodzą Igora Swiatosławicza w roku 1185.

Bardzo ciekawa jest historia odkrycia i dalszych losów tego zabytku literatury. Został on odnaleziony w zbiorze rękopisów Spaso-Preobrażeńskiego monastyru w Jarosławiu nad górną Wołgą. Odkrycia dokonał hrabia A. I. Musin-Puszkin, który ten tekst wydał drukiem w Moskwie, w roku 1800. Oryginał „Słowa...” odnaleziony przez Musina-Puszkina spłonął podczas pożaru Moskwy w roku 1812 w czasie kampanii napoleońskiej. Od tego czasu istnieje tylko tekst drukowany.

Książka zawiera dwa przekłady – XIX-wieczny, wierszem Augusta Bielowskiego i współczeny, prozą, opatrzony przypisami – Andrzeja Sarwy

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Słowo Słowo o wyprawie o wyprawie Igora Igora czyli czyli Wyprawa Igora Wyprawa Igora na Połowców na Połowców dwa przekłady: dwa przekłady: Augusta Bielowskiego – Augusta Bielowskiego – wierszem wierszem Andrzeja Sarwy Andrzeja Sarwy prozą prozą Armoryka Armoryka SSłowo o wyprawie Igora łowo o wyprawie Igora czyli czyli Wyprawa Igora na Połowców Wyprawa Igora na Połowców SSłowo o wyprawie łowo o wyprawie Igora Igora czyli czyli Wyprawa Igora Wyprawa Igora na Połowców na Połowców dwa przekłady: Augusta Bielowskiego – wierszem i Andrzeja Sarwy – prozą Armoryka Sandomierz 2009 Redaktor: Władysław Kot Projekt okładki: Juliusz Susak Na pierwszej stronie okładki: Виктор Михайлович Васнецов: После побоища Игоря Святославича с половцами (1880), (licencja public domain), źródło: Internet – http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/6f/Igo rsvyat.jpg/180px-Igorsvyat.jpg Tytuł oryginału staroruskiego: „Слово о плъку Игорев ,ѣ Игоря сына Святъславля, внука Ольгова” Tytuł rosyjski: „Слово о походе Игоревом, Игоря, сына Святославова, внука Олегова” Copyright © 2009 by Wydawnictwo i Księgarnia Internetowa „Armoryka” Copyright © 2008 by for the Polish translation by Andrzej Sarwa Wydawnictwo ARMORYKA ul. Krucza 16 27–600 Sandomierz tel (0–15) 833 21 41 e–mail: wydawnictwo.armoryka@interia.pl http://www.armoryka.strefa.pl/ ISBN 978–83–7639–029–1 Wyprawa Igora na Połowców Bracia! nie pięknież piać staremi słowy Trudne o pułku Igora powieści? A więc pocznijmy pieśń wedle osnowy Zdarzeń, nie wedle pieśni bojanowej; Bo wieszczy Bojan, jeśli k czyjej cześci Pieśń tworzył, myślą uganiał przez bory Wilk ziemią, w wiatrach orzeł chyżopióry; Jeśli bój wspomniał, w lot dziesięć sokołów Puszczał na stado łabędzi — a wtedy Poczesną pieśnią pierwszy zabrzmiał połów: Wonczas Jarosław stary, Mścisław chrobry, Co pośród pułków kazogskich, Rededi Dziryt twardemi wskroś przepędził ziobry, I krasny Roman w pierwszych brzmieli rzędzie. Lecz nie sokołów na stada łabędzie Bojan o bracia, wypuszczał ku walce, Jeno na struny kładł swe wieszcze palce I sławą książąt żywe brzmiały struny. 5 Nuże wdzięczne im przebiegnijmy tony Od Włodzimierza ku Igora czasom; Co podniósł um swój sławą rozogniony, Poostrzył serca, wojennym zapasom Nadstawił ducha, i z pułki chrobremi Szedł na Połowcach mścić krzywd ruskiej ziemi. I spojrzał Igor ku słońcu — tumany Zaćmiły wojsko, i rzekł do drużyny: Lżej być pociętym niż dźwigać kajdany, Na koń o bracia! wnet ujrzym Don siny. Chęć sławy umu krępując mu władze, Złowieszcze znamię zakryła źrenicy, I rzekł: Don wielki taborem przesadzę, Pokruszę kopie w Połowców ziemicy Z tobą o Rusi! poddam moją szyję Pod miecz — lub hełmem wielki Don wypiję... Bojanie! czasów ubiegłych słowiku, Obyś piał pułk ten; skacząc między wrzosy Jak słowik, umem latałbyś w niebiosy, Dzisiejszej sławy wiążąc struny obie Tobie wznieść było w trop Trojana — tobie Piać o Igorze jego plemienniku. Nie burza niesie sokoły w głąb stepu. Stadami kawek wielki ćmisz się Donie! Bojanie wieszczy, krwi Welesa szczepu, 6 Piać ci to było! Za Sułą rżą konie I trąbią trąby w murach Nowogroda, Kijew brzmi sławą, w Putywlu sztandary Wieją, i Igor czeka Wsewołoda; I rzecze k niemu Wsewołod, tur jary: Jedyny bracie! jak słońce beze ćmy Swiatosławicze, świetną sławą świećmy: Igorze! siodłaj rącze konie twoje, Może już przodem w Kursku rżą na boje; Kurszczanie moi w kres podążą szybko, Trąby pieluchą, hełm był im kolebką, Ostrze dzid jadło niosło im zwyczajne, Znane im szlaki, jarugi nie tajne, Napięte łuki lotną strzałą świszczą, Z otwartem tuleni, z ostrą szablą, księciu Jak płowe wilki lecą w step, aż zyszczą Wieczną cześć sobie, wieczną sławę księciu. I wstąpił książę Igor w złote strzemię; Mgły ćmią mu drogę, ptactwa wrzask złowieszczy Noc rozbudziła, zwierz w łożyskach świszcze, A z wierzchu drzewa straszne dziwo wrzeszczy, Wrzaskiem rozbudza nieznajome ziemie; A Wołga, Suła, i dalekie morze, Suroż i Korsuń, i ty w rozhoworze Tmutorokańskie wtórzysz mu bożyszcze! Wonczas Połowcy nieznanemi ściegi 7 K`wielkiemu Donu w chyżym biegą pędzie, Skrzypią północą idące telegi, Rzekłbyś, że lecą rozpierzchłe łabędzie. Igor k Donowi młódź prowadzi męską, A już się ptactwo przyszłą pasie klęską: Wilk wyje groźno w jarugach ukryty, Na żer się orły zwołują klekotem I breszą lisy na czerwone szczyty. O ruska ziemio! tyś za Szelomianem. Długo noc mierzchnie, zorza z światłem złotem W chmury zaparta, step ćmi się tumanem, Zmilkły słowiki, kawek słychać gwary, Kraśnemi szczyty szerokie obszary Ruś przegrodziła, w stałem przedsięwzięciu: Zjednać cześć sobie, zjednać sławę księciu. W piątek z jasnemi rozbudzony świty Strzałami pierzchnął pułk Połowców zbity, A krasne dziewy połowieckiej ziemi Padły zwycięzcom nagrodą, a z niemi Drogie pawłoki, aksamit i złoto; Ortmy, opończe z futrami drogiemi Przez trzęsawiska, jarugi i błoto Szerokim mostem drogę im usłały. Czerwony sztandar przy chorągwi białej, Czerwone czółko przy srebrnym oszczepie Dla ciebie chrobry Swiatosława szczepie! 8
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Słowo o wyprawie Igora czyli Wyprawa Igora na Połowców
Autor:
,

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: