Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00198 005557 12618728 na godz. na dobę w sumie
Słowoteka - ebook/pdf
Słowoteka - ebook/pdf
Autor: Liczba stron:
Wydawca: E-bookowo Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-950912-0-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poezja
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Ponad 90 różnotematycznych wierszy, fotowierszy i fotografii. To treści 'Słowoteki', które napisał i sfotografował Andrzej Popielski, dziennikarz prasowy i fotograf piszący wiersze i opowiadania.

Autor szuka w poezji różnych wrażeń. W pisaniu sięga po humor, satyrę, groteskę, ironię, szyderstwo, prowokację - lubi zabawę słowną i piosenkę. Nie stroni od prób z nowymi środkami wyrazu. Np. fotowiersze to syntezy wierszy z obrazami, wzajemnie wpływającymi na swoje treści. Tak mówi o swojej twórczości:

- 'Zwykle nie buduję pisarskiego świata wokół wewnętrznych rozterek ani relacji uczuciowych bliskich osób. Wiersze o miłości - pewnie jestem dziwny - są dla mnie trochę podobne do fotografii zachodów słońca. Powstały ich miliony - niektóre piękne - większość pod sztandarem banału. Mniej mnie interesuje w wierszach podtekst metafizyczny i metaforyczny - bardziej społeczny, czasem polityczny, częściej ogólnoludzki i osobisty. Razi mnie w poezji jej słaba zdolność do zauważania sunących jak tsunami zmian cywilizacji, z ich aspektem technicznym silnie wpływającym na obyczajowość. Brakuje mi obrazowości i dostrzegania, że poszerzył się horyzont oglądu świata, a jeszcze bardziej 'wszech...'

 

Czytelnicy o jego wierszach - internetowe komentarze o wierszach zamieszczonych w tomie, głównie uczestników Klubu Kreatywnego Pisania przy Instytucie Sztuki Literackiej:

 

P.M. (wiersz „Hyde Park”) – Świetny wiersz/tekst piosenki. Cmentarz jako Hyde Park – bardzo przewrotna metafora...

H.S. (fotowiersz „Kluczyk”) – To jest bardzo twórcze podejście – obraz staje się znakiem, przenoszącym poza konkretną użyteczność. Wiersz jest komentarzem do tego znaku. Dla mnie wystarczyłoby do słów: „czerni i bieli w ramach metrażu celi”. Reszta zostaje dopowiedziana przez Czytelnika.

A.K. (wiersz „Erotyk”) – Utwór o upływającym czasie i skomplikowanej miłości. Ciekawa pętla słów niby przypadkowych, a jednak o wielkim znaczeniu. Nie mogę się naczytać.

G.K. (wiersz „Bajki robotów – Ewolucja”) –... Sympozjum rozumnych maszyn znajduje sposób, jak pokonać ostatnie bariery i wejść na kolejny poziom rozwoju – stworzenie sztucznej inteligencji. Genialne. Cyniczne, prześmiewcze, ale z wdziękiem i polotem (...) Twojego wiersza się nie czyta, przez niego się przelatuje, połyka go w całości.

A.W. (wiersz „Siedzimy w krzakach”) – Kurczę, uwielbiam czytać Twoje teksty.

G.K. (wiersz „WPO, czyli Wesołe Przedsiębiorstwo Oczyszczania”) – Lekko i ironicznie podszedłeś do tematu nieczystości (...) Nadałeś nietypowy charakter swojej pracy, przez co uderza ona w różne struny. A brzmienie piosenki czy reklamy umiejscowia go tylko jeszcze silniej w XXI wieku...

• J.P. – Każdy wiersz jest o czymś innym.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

i k s l e i p o P a k e j e z r t d n A o w o ł (fragment „Socjotechniki”) S W , e z s r e i w o t o f i e z s r e i Zabawy ludowe Przy skrzyżowaniu dróg stały szubienice. Lud bawił się tam pierdział zdrowo jadł kapustę i placki Były więc chleb i igrzyska, wolność też – mogę przysiąc Wolno było krzyczeć wieszanym i ich kibicom. Zdarzały się oklaski. Lot na księżyc Gdy myśli robią się tak bure jak kolejowe bocznice ściąga mnie do baru „Księżyc” serwis holowniczy Tam odparuje smutku wata Jest radykalna zmiana świata l fruwa stado mocy lotnych – Słów do nocy W „Księżycu” krzywy humor inwalida... prostuje się jak dzida Tam ja kocham Ciebie i Was Z tej wysokości wad nie widać Sam blask który odpręży i przygotuje do lotu... na Księżyc Ruszajcie zakiełkować gdy tylko się obudzicie tę czarno-białą przestrzeń kolorowym życiem • Najczęściej nie buduję pisarskiego świata wokół swoich rozterek ani relacji uczuciowych bliskich osób. Wiersze o miłości – pewnie jestem dziwny – są dla mnie trochę podobne do fotografii zachodów słońca. Powstały ich miliony – niektóre piękne – większość pod sztandarem banału. W wierszach mniej interesuje mnie podtekst metafizyczny i metaforyczny – bardziej społeczny, czasem polityczny, częściej ogólnoludzki i osobisty. Razi mnie w poezji jej słaba zdolność do zauważania zmieniającej się rzeczywistości, z jej aspektem technicznym, obecnie silnie wpływającym na obyczajowość. Brakuje mi obrazowości i dostrzegania, że poszerzył się horyzont oglądu świata, a jeszcze bardziej wszech... • Używam czasem humoru, ironii, satyry, szyderstwa, niekiedy formą jest zabawa słowna lub piosenka. Jestem jednym z nielicznych twórców fotowierszy – syntezy poezji z obrazami, wzajemnie wpływającymi na swoje treści. Czytelnicy o wierszach – internetowe komentarze o wierszach zamieszczonych w tomie, głównie uczestników Klubu Kreatywnego Pisania: • P.M. (wiersz „HydePark”) – Świetny wiersz/tekst piosenki. Cmentarz jako Hyde Park – bardzo przewrotna metafora... • H.S. (fotowiersz „Kluczyk”) – To jest bardzo twórcze podejście – obraz staje się znakiem, przenoszącym poza konkretną użyteczność. Wiersz jest komentarzem do tego znaku. Dla mnie wystarczyłoby do słów: „czerni i bieli w ramach metrażu celi”. Reszta zostaje dopowiedziana przez Czytelnika. • A.K. (wiersz „Erotyk”) – Utwór o upływającym czasie i skomplikowanej miłości. Ciekawa pętla słów niby przypadkowych, a jednak o wielkim znaczeniu. Nie mogę się naczytać. • G.K. (wiersz „Bajki robotów – Ewolucja”) –... Sympozjum rozumnych maszyn znajduje sposób, jak pokonać ostatnie bariery i wejść na kolejny poziom rozwoju – stworzenie sztucznej inteligencji. Genialne. Cyniczne, prześmiewcze, ale z wdziękiem i polotem (...) Twojego wiersza się nie czyta, przez niego się przelatuje, połyka go w całości. • A.W. (wiersz „Siedzimy w krzakach”) – Kurczę, uwielbiam czytać Twoje teksty. • G.K. (wiersz „WPO czyli... Wesołe Przedsiębiorstwo Oczyszczania”) – Lekko i ironicznie podszedłeś do tematu nieczystości (...) Nadałeś nietypowy charakter swojej pracy, przez co uderza ona w różne struny. A brzmienie piosenki czy reklamy umiejscowia go tylko jeszcze silniej w XXI wieku... • J.P. – Każdy wiersz jest o czymś innym. a k e t o w o ł S a d o w i l o S a t a g A . t o F Andrzej Popielski – dziennikarz prasowy i fotograf piszący wiersze i opowiadania. Pejzaż jego młodości to warszawska Starówka, do której żywi gorący sentyment. Literacko zadebiutował późno. Poezja zanęciła go urodą słów i myśli. Tworzy głównie dla własnej przyjemności. Jest człon- kiem Klubu Kreatywnego Pisania przy Instytucie Sztuki Literackiej. • W „Antologii Klubu Kreatywnego Pisania 2016” ukazał się jego wiersz „Dzieci króla Midasa”. • W 2016 r. zdobył nagrodę w konkur- sie Gai Kołodziej „Scribo Ergo Sum” za opowiadanie „Kalejdoskop wspo- mnień” (o tematyce warszawskiej). Andrzej Popielski – dziennikarz i fotograf piszący wiersze i opowiadania. Ukończył studia nauk politycznych oraz dzienni- karstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Jest autorem kilkuset publikacji praso- wych – informacji, felietonów i reportaży – głównie branżowych i specjalistycznych o tematyce okołotechnicznej, a także zamówień publicznych, samorządowej, bezpieczeństwa, kryminalnej i innych. Fotografia jest jego zawodowym i hob- bystycznym zajęciem. W młodości był krótko uczniem artysty fotografika Marka Holzmana, portrecisty i dokumentalisty miesięcznika „Polska”, ważnego miejsca w historii polskiej fotografii. Jest autorem niebanalnych zdjęć „koń- skich”, niektórych na pograniczu malar- stwa (www.aspop.com.pl) Copyright ©Andrzej Popielski Copyright © OFICYNA ESPRIT Zdjęcie autora: Agata Soliwoda Zdjęcie na I okładce: © Andrzej Popielski Zdjęcia wewnątrz książki: © Andrzej Popielski Korekta: Marta Dynakowska, Małgorzata Popielska Projekt graficzny, projekt okładki, skład, łamanie: Andrzej Chojnacki Redakcja: Marta Dynakowska ISBN 978-83-950912-0-9 Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie części lub całości bez zgody autora zabronione. strona internetowa autora: www.aspop.com.pl Słowoteka Andrzej Popielski wiersze i fotowiersze 2 Spis treści Z życia wzięte Zabawy ludowe (2017) Siedzimy w krzakach (2007) Dzieci króla Midasa (2016) Efekty migracji (2016) Słowoteka (2017) Wiosna buntownika (2017) Chwile (2007) Wizytówki rodzinne (2006, później uzupełniany) Śmierć Śmierć (2007) Piosenka o Hyde Parku (2007) Walc (2016) Autobus nieistnienia (2016) Moda na czerń (2017) Refleksja policjanta zajmującego się samobójstwami (z młodości) Bajki o duchach – Żyjemy wśród elektronicznych duchów (2016) Bajki o duchach – Kosmiczne widziadła (2016) 4 6 7 8 9 10 11 12 13 14 16 16 17 17 18 19 20 21 22 Życie jest karykaturą 24 Pan Ubojowy (po 2012) Pomysł na dzieło sztuki (2016) 24 WPO, czyli Wesołe Przedsiębiorstwo Oczyszczania (2016) 25 25 Menu (2016) 26 Autorytet fotela (2005-2007) Awans szczurów (2006-2007) 27 Podglądacze (2016) Piosenka z supermarketu (2016) Myśli kosmiczne Czas kosmologów (2016) Astronomiczne odległości (2006-2007) Każdy jest wieżą Babel (2006-2007) Czas bez przestrzeni (2016) Sztuczna inteligencja Bajki robotów – Ewolucja (2017) Historia choroby (2016) Rosyjska podróż Spotkanie z umarłymi pisarzami (2016) Dania mięsne (2016) Media Poezja telewizyjna szczerzy zęby (2016) Wy macie media (2005-2007) Media (2007) Lekka gorączka Erotyk (2007) Nie jest za późno na miłość (2006-2007) On i ona (2006-2007) 28 29 30 32 32 33 33 34 36 37 38 40 41 42 44 44 45 46 48 49 50 3 51 52 54 56 57 58 60 60 61 61 62 63 64 65 66 66 68 68 69 70 71 72 74 74 Kopie ratunkowe (2006) Dla Stinga (2016) Domowy savoir vivre (2007) Liryki turystyczne Piosenka o butach (2017) Na trasie Kielce-Warszawa (2007) Miętowe pola (2016) Apetyt na nocne stroje (2006) Dziwne treści Dziwny pociąg (2006) Casanova (2006) Komentarze do literatów Kropka do Kofty (2007) Szymborska (2012) Fotowiersze Wprowadzenie do fotowierszy Kluczyk (2006-2007) Koniec historii (2006-2007) Mamuty i smoki (2006-2007) Pani Ciepełko (2006-2007) Rola kurdupla w historii (2006-2007) Uśmiech (2006-2007) Warszawskie galerie (2006-2007) Pst... iskiereczka mruga (2007) Ad vocem (2012) 75 76 77 78 80 81 82 83 84 86 87 88 90 91 92 92 94 96 98 100 102 104 106 108 110 Zakochana zima (2006) Walczyk na klawiaturze komputera (2006) Ortografia Gdyby kropka mogła krzyczeć (2007) Przecinek (2007) Kabaret starszych panów nie umarł Każda miłość jest śmiertelna (2006-2007) To też rodzina (2016) Pani Ciepełko (2006-2007) O mój stroicielu (2016) Pan Cebula o modzie (2016) Wolę panią na obrazku (2006-2007) Lustereczko powiedz kobiecie (2006-2007) Oferta z internetu (2006) Myśli komiczne Opary absurdu – niewierszowany wiersz Władzy do obywatela (2017) Łóżko (2017) Jętka prędka (2006) Erotyki drobne dwa (2006) Zgryźlaki (2017) Humor abstrakcyjny (2016) O sobie Kod wejścia (2006) Drogowskazy (2006) Andrzej Popielski 105 uśmiech Zaginął Oto jego policyjny rysopis Szczery od ucha do ucha Czasami był na początku Albo przychodził na finał Niekiedy był jak podpis Lub popis Chimeryczny jak kalejdoskop Albo kameleon Taki grymas mimiczny Radosny jak wujek Leon Ironiczny Tylko półgębkiem Miał gust Tajemniczy jak u Giocondy Nie istniał bez ust Fałszywy u przyjaciółki byłej Jadowity Czasem w chórze Uczciwego znalazcę proszę o zwrot W naturze Andrzej Popielski 7 Siedzimy w krzakach Jakby Ci to powiedzieć moja miękka nuto? E-moll to nie to samo co e-mail Ale to przecież nieistotne tu to Jest maj Rechocą ropuchy Ich świat nie jest głuchy Kotki na gałęziach tycie się kocą A ja ci chcę podpowiedzieć życie lirycznie muzycznie nocą PS. Huczy niedaleko szok wielkiego miasta Jest zimno, osiemnasta i komary wymiotują z przejedzenia W muzyce tej jestem muzykiem a ty instrumentem Nawet jesteś orkiestrą a ja dyrygentem Kogo więc nasze granie tutaj rani w uszy? Jakiś wełniany beret co wyskoczył spod trawy frazesem by nas ogłuszył Wytoczył do bitwy Religię! Prokreację! Politykę! Obyczajność! Psiakość i takie tam sprawy ...głupoty A my hej... przeleciał ptaszek w przelocie dla zabawy Choć zimno Andrzej Popielski ŚMieRć 16 Śmierć Śmierć mistrz w stawianiu kropek i zmian dramatycznych pracowity pracownik sfery usług publicznych Śmierć to krzewiciel kultury i zwykły gość z klasą Zapowiedział mi swoją wizytę i obiecał ją masom Wpadnie zatańczyć na chwilkę do każdego trzepotu westchnienia gatunku i nacji bez szans odmowy tańca również apelacji Taniec ze Śmiercią co najdłuższe sekundy za prędko ucina to najstarsza dyscyplina rekreacji Piosenka o Hyde Parku Kto powiedział że to miejsce jest smutne? Ile tu jest życia ile uciech ile piosenek I wszystkie są grane na martwych nutach Tu jest cmentarz Tu trwa najcichszy zgiełk Grzeczności i sprośności Żywe wspomnienia w których są przygody i cuda Nieistniejące uda i wiekuista nuda Tu jest cmentarz Tu trwa najcichszy zgiełk Kto powiedział że to miejsce jest smutne Ile tu jest życia ile uciech ile piosenek I wszystkie są tłem dla martwych nut W świecie anglosaskim Śmierć jest kimś/czymś bliżej postaci mężczyzny, oczywiście niekompletnej. Tak mi bardziej odpowiada. ŚMieRć 20 Bajki o duchach (wiersz 1/2) Żyjemy wśród elektronicznych duchów Nieboszczycy byli niemi jeszcze 100 lat wstecz Na seansie spirytysty bąknął coś głupiego któryś i szedł precz rozlewał się w ektoplazmę Kto kisiel gadający traktował poważnie? W naszym matriksie żyjemy wśród elektronicznych duchów znajomych z twarzy i ich słów – ze słuchu W strasznej oprawie co bez ciała Śmierć nieco złagodniała W tej scenerii jakiś budzik wciąż budzi echa byłych ludzi Wyłażą z grobowej nicości nieżywe wielkości w radiu telewizji internecie – Do publiczności Niejeden całkiem zimny nawet fioł ma coś do powiedzenia i zaśpiewania w pośmiertnym show Spotkałem się na interview tego lata z szarpidrutem Johnem Lennonem recydywistą naprawy świata Ciągle bierze kobietę w obronę tę co jest murzynem świata Piękna muzyka pieści zmysły i wzrusza Ale John gadał do lustra monologował nutami moje pytania zagłuszał Duchy elektroniczne to egoiści – taka okoliczność – Najbardziej im się podoba własna publiczność Płyną w eter zmarłe nuty i ślina Repertuarem kręci Posępny Kataryniarz Duchy transmisji popisów nie mogą same zakończyć można im jednak pomóc – Można je wyłączyć 51 Zakochana Zima Zima tęskni za latem gołym okiem to widać Malarza mrozu wysyła po kwiaty na szybach To w zakochanej Zimie jest upał lodowaty sople plażowe i śniegowe leżaki To rozkochana Zima ma słoneczne widoki minus 10 stopni i 20 bez mała i modna jest tam opalenizna jak okiem sięgnąć biała I choć się rozumowi niełatwo z tą wizją zbratać to przecież to jest Zimy wersja... gorącego lata Ogólnie mówiąc Zima nie tęskni do chłodu Te wszystkie głupstwa Zima popełnia z powodu Pana Zimy i jego natchnienia Dla niego może nawet zaprzeczyć istnienia... zimy Za parą drepcze Paradoks tłumacząc zjawisko trudne Dwa Zimna splecione w objęciach a myśli ciepłolubne Andrzej Popielski Z Życia wZięte 10 Słowoteka W słowniku wyrazów zwyczajnych znalazłem vulgaris Zawiść Wcisnęła się między litery Oparła o Nienawiść Arogant wyrwał mi słownik Krzyczał że on nie dla prostaków! Że są w nim słowa wybitne dla prawdziwych Polaków! Że jestem obcą naroślą! Stojącą mu w gardle ością! Właściciel słów z tradycji jest ze mną w opozycji Lecz moje argumenty to blotki koszmarnie marne I nie przekonam go nigdy że białe jest białe a czarne czarne On zaś by strzaskać oporu niepolską zdradziecką skorupę skopie mi dupę! Zmęczył się nie tylko tą mową i patriotycznie odmaszerował Powołał policję słownikową Wplątuje w sieć niemierne słowa świętości i fladze wierne Znaczenie ich tłumaczy wnet Troskliwie nawozi słownik wyrazów zwyczajnych narodowy ogrodnik Internet 97 Koniec historii OD – DO to ramy naszej świadomości Ważniejsze DO np. teraz wykreśla coś do zera Jakąś mgławicę, miliard gwiazd cywilizację lub historię A jakaś Wielkość tak się stara By nie przygniotła wielka miara podana mi al dente. Święte Aby nie przegrzał mi się mózg Niewysłowione...Niepojęte...obojętne OD – DO to płoty naszej świadomości Ważniejsze DO np. teraz skreśla kogoś lub coś do zera W mikroskali, bez gwiazd i stolic im mniej i bliżej, bardziej boli Koniec historii tej miłości DO... już jej nie ma już jej litery są w nicości I bliskich twarze...nigdy więcej Poszli po drodze nieprzejrzystej Choć ktoś lub coś bardzo się stara By DO w narkozie było mglistej To przecież jest kosmiczna miara końca historii... osobistej Andrzej Popielski 49 Nie jest za późno na miłość Wiekowi a dwudziestolatkowie To rodzaj wieku siedzący nie w każdym człowieku Przychodzi gdy porastają zesztywniałe kości zielskiem młodości Bo czy ważne są na przykład zęby kiedy uczucie tli się w głębi? Kiedy zaczadzi się zaczuli W sercowy wzorek otuli się koszulą A z punktu widzenia gimnastycznych skutków figę pokaże Geriatrii A nawet staruszkę śpiewając jej 100 lat przewiezie na wózku Wiekowa zielona trawa Ona trącała go kolanem pod stołem On zerkał na nią z puchu iskierką Aż chciała być ich kelnerką rozbawiona młoda postać Śmierć patrzył* na nich z czułością ze wzrokiem poza zegarem z zamkniętymi furtkami w jego myślach i na mostach *Wolę męską formę Ostateczności. Andrzej Popielski Życie jeSt KaRyKatuRą 24 Zrezygnowano chwilowo z nowelizacji ustawy o myślistwie, znacznie ją liberalizującej. Według niej myśliwi mogliby już mieć także pistolety i rewolwery do dobijania tzw. niedostrzałków. Myśliwych w Polsce jest 116 tysięcy (2012). Pan Ubojowy W tyrolskim kapelusiku i zielonej kurtce dźwiga do domu zapakowaną półtuszę która z drugą tuszą biegała jeszcze po lesie całkiem niedawno Pan Jurek U. lubi dzieci piwo i mecze piłki nożnej Lubi także tańce i rozmowy przy ognisku w męskim towarzystwie świętych zielonokurtkowców Swój chłop Pomysł na dzieło sztuki Teraz jest moda na multimedialne instalacje Jak ktoś nie ma zacięcia na Michała Anioła impresjonistę abstrakcjonistę malarza pokojowego albo innego sztukmistrza to stwarza plastyczne konstrukcje i telewizyjne szopki To się nazywa nowoczesna sztuka Zestawiane rekwizyty ze śmietnika Pogrywa jakaś muzyczka z komputera Leci film koniecznie czarno-biały Dzieło sztuki uderza w oczy publiczność swoją prawdą lub i tak nie wiadomo o co chodzi Gorszy nie jestem Tworzę martwą naturę Wyciągam obiektywy Buduję plan zdjęciowy Ustawiam pudełko od zapałek wszak jakiś stołek lub podest być musi Na pudełku stawiam duży guzik podklejony by stał prosto i się nie chwiał Trzeba być mężczyzną w każdej sytuacji Nad guzikiem umieszczam artystycznie skręconą pętlę stryczka Prawie gotowe! Instalację nazwę: GUZIK Z PĘTELKĄ ORtOgRaFia 56 Gdyby kropka mogła krzyczeć Że jest niedoceniana Niesłodka i nie idiotka Gdyby umiała to wykrzyczałaby kropka! I kropka. Bo chociaż na niej sukienki ile na główce szpilki To treści ma nieskończone długości epok i chwilki I choć są nieskończone to zamknięte na amen Bo to bez klucza wielkości punktu zamknięty zamek I kropka. Czasami ta kropka letnia jak letni deszczyk Niekiedy jak gilotyna co ucina i wrzeszczy Dla tej ostatniej kropki tracono nawet głowy Nic dziwnego najważniejszy znak językowy I kropka. WPO, czyli Wesołe Przedsiębiorstwo Oczyszczania Życie nie jest pacyfistą Wódka nie jest wodą czystą Czysta prawda? To nie oczywistość Czy umyłeś dzisiaj ręce? Wybieliłeś dziś sumienie? Obowiązek czy natchnienie? Każdy zagrał własną rolę Był aktorem w takiej scenie W niej – co widać z analizy – kłamstwo to tylko rekwizyt Życie jest żarłocznym widzem Ty to jeszcze zdrowy owoc? A może już ogryzek? Teoria względności w branży nieczystości: Kto jest miotłą? Kto jest śmieciem? Kto szufelką? Kto jest cieciem? Życie nie jest pacyfistą Wódka nie jest wodą czystą Czysta prawda? To nie oczywistość 25 Menu Życie musi cokolwiek zjeść Inaczej może powiedzieć Cześć Panuje boski system niezmienny Ponad filozofią jest system trawienny Ssak zarżnie sałatę Drapieżnik skosztuje ssaka lub ptaka, pogryzie bakalii Człowiek nimi zakąsi czasem I się rozżali że śmiertelnym wrogiem życia jest życie Od szczytu głów, do flaków w głąb (Choć w tle nuci łagodny sentymentalizm gdy kimś przegryza miłosny ząb) Wstyd podświadomy tętni Wstyd tętni podświadomie Rzecz w tym, że łakomie Andrzej Popielski 95 Kluczyk Jestem sobie mały kluczyk który wszystkie inne uczy bezwzględnego posłuszeństwa ujednoliconego myślenia w kolorach czerni i bieli w ramach metrażu celi kroku marszowego wyłączonego sumienia Właściwie to strój mam mylący złudnie lekceważący Bo nie jestem kluczykiem a KLUCZNIKIEM Taki mały klucz bobasek a taki straszny Spójrzcie tylko na obrazek dobrze radzę Przecież widać kto ma władzę Andrzej Popielski
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Słowoteka
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: