Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00626 012744 16916461 na godz. na dobę w sumie
Śmierć książki. No Future Book - ebook/pdf
Śmierć książki. No Future Book - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 148
Wydawca: Biblioteka Analiz Język publikacji: polski
ISBN: 9788361154037 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> kultura, sztuka, media
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Biblioteki bez książek, miasta bez księgarń, renesans piktogramów... „Śmierć książki” to przewrotnie zatytułowany esej o obecnym stanie kultury druku oraz analiza mechanizmów i tendencji społecznych wpływających na kulturę XXI wieku. Autor zastanawia się nad przyszłością książki w kontekście wszechobecnej digitalizacji treści oraz nieograniczonych możliwości Internetu. Czy literatura drukowana zamiera wobec dominacji hipertekstu i cyberprzestrzeni? Autor porusza takie zagadnienia jak open source, e-book, e-ink, print-on-demand czy blog. Książka, choć uwiarygodniona danymi statystycznymi, napisana jest przystępnym językiem, bez przypisów, nadmiaru cytatów i zbędnej terminologii fachowej. Rejestruje nowe zjawiska kulturowe, które na równi fascynują, co przerażają.
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

ŚMIERĆ฀KSIĄŻKI NO฀FUTURE฀BOOK Ł u k a s z G o ł ę b i e w s k i Biblioteka Analiz Warszawa 2008 © Łukasz Gołębiewski, 2008 © Copyright for paper edition Biblioteka Analiz Sp. z o.o., 2008 Wolno kopiować, rozprowadzać, przedstawiać i wykonywać objęty prawem autorskim utwór oraz opracowane na jego podstawie utwo- ry zależne jedynie dla celów niekomercyjnych. Redakcja: Korekta: Jan Fatyga Kinga Orłowska Zdjęcie autora: Agnieszka Herman Łamanie: Tatsu tatsu@tatsu.pl Druk i oprawa: Opolgraf SA www.opolgraf.com.pl Firma jest członkiem Polskiej Izby Książki ISBN 978-83-61154-03-7 www.nofuturebook.pl www.rynek-ksiazki.pl Wydanie I Warszawa 2008 Biblioteka Analiz Sp. z o.o. 00-048 Warszawa ul. Mazowiecka 2/4 pok. 116 tel./fax (022) 828 36 31 Outside of a dog, a book is man’s best friend. Inside of a dog, it’s too dark to read. Poza psem, książka jest najlepszym przyjacielem człowieka. Wewnątrz psa jest zbyt ciemno, żeby czytać. Groucho Marx Wprowadzenie Człowiek cyfr „Śmierć książki” to tytuł, mam tego pełną świadomość, pro- wokacyjny. Sam bowiem nie wierzę, że książka — jako utrwa- lona myśl ludzka — może zginąć. Zmienić się może jednak jej nośnik, co — według mnie — pociągnie za sobą ogromne reperkusje kulturowe, edukacyjne i ekonomiczne. Wraz ze śmiercią książki w jej dotychczasowej, drukowanej postaci, głębokim przeobrażeniom ulegnie rynek wydawniczy i księ- garski, zmieni się rola bibliotek, zmianie ulegną preferencje i kompetencje czytelnicze, zmieni się nasz sposób obcowania z kulturą, a w szczególności z tekstem, w tym także tekstem literackim. Podtytuł „No Future Book” świadomie jest niegra- matyczny i świadomie odwołuje się do języka angielskiego, który jest dominującym językiem przekazu hipertekstowe- go. Powinniśmy raczej użyć zwrotu „No Future for the Book” lub „Books with No Future”. Język nowoczesnego przekazu, o którym także będzie tu mowa, rządzi się jednak swoimi prawami i własną gramatyką, unika poprawności, w imię symboliki liter i wyrazów. Nawiązujące do stylistyki kultury punk hasło „No Future” samo w sobie stanowi symboliczny przekaz. Świadczy o dekadencji, a nie o rzeczywistym końcu. Przewrotnego sloganu „No Future” (bez przyszłości) użyłem jako podtytułu eseju, który w całości poświęcony jest właśnie przyszłości. Przyszłości książki (Book) i wszystkich elemen- tów powiązanych z kulturą druku. Przyszłości, która wyrasta w w w . n o f u t u r e b o o k . p l 8 (cid:436) m i e r (cid:397) k s i (cid:395) (cid:456) k i • n o f u t u r e b o o k z dotychczasowych form ekspresji. Gdybyśmy zrezygnowali z partykuły „no”, podtytuł tej pracy równie dobrze mógłby brzmieć „Future of the Book”. Tym samym jednak pozbawi- libyśmy ten tytuł jego symbolicznej siły wyrazu, a użycie an- gielskich słów nie miałoby żadnego uzasadnienia. * * * W 1455 roku moguncki złotnik Johannes Gutenberg wydru- kował czterdziestodwuwierszową Biblię, rozpoczynając no- wą erę w dziejach książki. Wprowadzając ruchome czcionki, znane na Dalekim Wschodzie już tysiąc lat wcześniej, matryce oraz prasę drukarską, zapoczątkował epokę masowej produk- cji książek. Jego wynalazek rozpowszechnił się w tempie jak na owe czasy błyskawicznym. W ciągu zaledwie kilkunastu lat drukarnie powstały w całej Europie. W 1473 roku w dru- karni Kaspera Straubego w Krakowie ukazał się pierwszy zna- ny druk na ziemiach polskich — „Kalendarz astronomiczny”. Z wynalazkiem Gutenberga wiązał się nie tylko łatwiejszy dostęp do książek, ale w ślad za nim wzrost czytelnictwa, na- stąpiła wymiana myśli w nieznanej dotąd skali, rozwój nauki i literatury, ewoluował język, zmieniał się sposób formułowa- nia myśli. Przed Gutenbergiem — jak pisze Marshall McLuhan w znakomitej pracy „Zrozumieć media” — „rynek książki był rynkiem dość rzadkich artykułów. Druk odmienił zarówno proces uczenia się, jak i dystrybucji. Książka była pierwszą maszyną do nauki i pierwszym masowo produkowa- nym towarem”. Znaczenie tego wynalazku dla rozwoju cywilizacji można porównywać do wynalezienia koła. Po 1455 roku świat nie był już taki sam. „Narodził się człowiek liter”, jak zgrabnie to ujął McLuhan. Wraz z wynale- zieniem druku pojawił się też nowy gatunek literacki — po- wieść (jak pisze Ian Watt w obszernej rozprawie „Narodziny Człowiek liter w w w . n o f u t u r e b o o k . p l w p r o w a d z e n i e • c z ł o w i e k c y f r 9 powieści”, nowa forma narracji z jednej strony została wy- muszona przez samych wydawców, oczekujących „obitości słów”, z drugiej przez rosnące rzesze czytelników). Obecnie na świecie drukuje się ponad cztery miliardy egzemplarzy książek rocznie, z czego około 130 milionów w Polsce. Wartość światowego obrotu książkami to, nie baga- tela, około 60 miliardów euro rocznie (ponad 1/3 PKB Polski i — dla przykładu — pięć razy więcej niż PKB Litwy). Pomi- jam tu całkowicie inne niż książki druki, przede wszystkim prasę, która współcześnie — w znacznie większym stopniu niż książki — kształtuje ludzkie opinie i poglądy. Czy można sobie dzisiaj wyobrazić świat bez książek? Moja, osadzona w dotychczasowej kulturze, wyobraźnia nie sięga aż tak daleko. Świat bez druku i bez papieru? Być może wydaje się to mało prawdopodobne. Ale czy jeszcze dwie dekady temu mogliśmy przypuszczać, że telefony komór- kowe nie tylko będą w powszechnym użyciu, ale będą łą- czyć nas z Internetem, umożliwiać słuchanie radia, oglądanie aplikacji multimedialnych, czy odnajdywanie lokalizacji na mapie miasta? Czy mogliśmy przypuszczać, że przez telefon będziemy słuchać książek i odbierać najnowsze informacje: polityczne, gospodarcze, sportowe, czy prognozy pogo- dy? Rewolucja technologiczna, której jesteśmy świadkami, zmienia nasz świat szybciej niż wynalazek Gutenberga. Bo i świat jest dzisiaj w zasięgu ręki — dzięki satelitom, tanim bi- letom lotniczym i trylionom wysyłanych kilobajtów informa- cji. O ile wynalazek Gutenberga stworzył „człowieka liter”, to współcześnie jesteśmy świadkami narodzin „człowieka cyfr”, gdyż większość informacji rozpo- wszechnianych jest w zapisie binarnym, a nie ana- logowym. Człowiek cyfr, być może lepszym określeniem byłoby e-człowiek, ale ten zbitek dehumanizuje, to niczym robot czy cyborg. Ale też sens takiego wyrażenia może być Człowiek cyfr w w w . n o f u t u r e b o o k . p l 10 (cid:436) m i e r (cid:397) k s i (cid:395) (cid:456) k i • n o f u t u r e b o o k inaczej odczytany, przedrostek e- na początku, czyni z jed- nostki niewolnika medium. Epokę druku zastąpiła epoka transmisji, a czcionkę proto- kół IP (Internet Protocol). Co więcej, informacja wymyka się dziś spod kontroli. Jest dobrem powszechnym, niczym chleb. Jest globalna i demokratyczna. Każdy może ją tworzyć i emitować, każdy także może być jej odbiorcą. Cyfrowej informacji nie da się powstrzymać, nie da się cenzurować, przynajmniej nie w sposób absolutny. Jest tania, a w wielu krajach już całkowicie bezpłatna. Rewolucja objęła wszelkie formy wymiany myśli — począwszy od nadawcy, przez jej dystrybucję, po odbiorcę; pod znakiem zapytania postawiła skuteczność ochrony praw au- torskich, kontrolę treści i… kontrolę zysków. Wpływa na świat polityki i gospodarki, na swobody obywatelskie i edukację, rewolucjonizuje język i postrzeganie świata, ułatwia przepływ towarów i pieniędzy. Powstają nowe wspólnoty i wirtualne przyjaźnie. Coraz więcej godzin spędzamy przed monitorami, coraz więcej czasu zajmuje nam formułowanie myśli złożonych z wystukiwanych na klawiaturze liter. Każdy może „drukować się sam”. Dowolnie można kompilować cudze myśli, można też manipulować ludzkimi odczuciami na niespotykaną w dziejach skalę. Wirtualna miłość nie jest tylko fantazją pisarzy, jak choćby Janusza Leona Wiśniewskiego, emocje już dziś powszechnie wyrażamy za pomocą tzw. emotikonek. Nie odchodząc od komputera, ludzie zarabiają i tracą fortuny. Człowiek cyfr nie jest już tym samym człowie- kiem, a przecież jesteśmy na początku drogi, po której poruszamy się z prędkością fali elektromagnetycznej uwięzionej w światłowodzie. Kontrola zysków pod zna- kiem zapytania Stojąc na początku tej drogi nie sposób przewidzieć, do- kąd nas zaprowadzi. Możemy jedynie przewidywać tenden- cje, nie znając tempa i skali zmian. Wciąż jednak jesteśmy nie- wolnikami myślenia człowieka liter, stąd tak trudno wybiegać w w w . n o f u t u r e b o o k . p l
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Śmierć książki. No Future Book
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: