Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00290 005116 15690551 na godz. na dobę w sumie
Smoleńskie okruchy - ebook/pdf
Smoleńskie okruchy - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 50
Wydawca: Goneta Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-63783-44-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poezja
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Odzew poetki na smoleńską tragedię. Wszystko, co się mówiło i pisało w mediach miało ogromny wpływ na przemyślenia autorki. Choćby wiersz zatytułowany „Kokpit”, w którym skupiła się na wyobrażeniu, jak wyglądało po tragedii pomieszczenie pilotów. Słowa przesączone nastrojem chwili, którym poddajemy się i od razu wyobrażamy wygląd kokpitu w danym momencie opisywanym przez Autorkę.

Znajdują się w niniejszym woluminie emocje związane z samą katastrofą, całą sytuacją po tym zdarzeniu i potem... tym, co działo się i dzieje nadal w mediach, nagłaśnianiu sprawy związanej z dochodzeniem i szukaniem prawdy albo raczej szukaniem winowajcy tego zdarzenia. Znamiennym jest tytuł jednego z ostatnich w kolejności wierszy „Tu nie chodzi o politykę”.

Generalnie chodzi w tej poezji o zamanifestowanie człowieczeństwa przez pryzmat dusz wszystkich smoleńskich ofiar, które po wypadku miałyby się jeszcze błąkać wokół wraku, jakby z niedowierzaniem przyglądając się samemu miejscu zdarzenia.

W wielu wierszach przewija się słowo „las”, bo też to samo słowo przebijało się wielokrotnie odmieniane po samej katastrofie. Stąd tomik ozdobiony jest pięknymi zdjęciami lasu, wykonanymi przez pana Piotra Pasławskiego, który mentalnie wybrał się w to miejsce dla oddania hołdu poległym.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

96 Dusz zupełnie nieprzypadkowych w małym ziarnie piachu na mchu łzy krew i znój TO ZNÓW? Młodzi, jedyni, sprawdzeni, wyjątkowi Starzy, spełnieni, zmęczeni Pędzą Składając z siebie najwyższą ofiarę jaką widział świat Nieważne są słowa, nitki czasu, stroje i pochlebstwa BÓL Pozostawili ból na wieki, Choć trwało to tylko parę sekund Wbili się w serca, dusze, pamięć, książki, słowa Wzbili się w przestworza, dogonili wiatr Odebrali swój wzór na wieczność Zostawili miłość Miłość Wieczność Ojczyzna Start Leci spóźniony Nasz orzeł Otwarta księga Rana z krwią, która sączy się od dawna Wzniósł się z nadzieją Młodzi piękni wystarczający Za dobrzy POSŁAŃCY Boga, który historię ukochał W każdym jej przejawie Lśni nasza zbroja Teraz bezbronni z sercami w dłoniach Wznieśli się w krystalicznie mroźnym powietrzu Chcieli więcej, byś ZAPAMIĘTAŁ, ZROZUMIAŁ, PRZEMYŚLAŁ Postawić kropkę nad i Zatrzymać czas przeszły i teraźniejszość Eterycznie Ze łzami, których nikt nie zrozumie Pożegnać ich To mało Chcieliśmy więcej Lądujemy Zwykły lot z Bogiem na pokładzie On się nie myli Odchodzimy Bezpiecznie Ukojeni Na inny krąg W inne światy Gdzie już tylko witamy następnych Pamięć jest jednością naszej duszy Prześwitujący Emocjonalni Przezroczyści czekamy Upadliśmy, wznosząc się Jesteśmy kruchutcy Utkani z mgły Serca pękły nam, jak tylko dotknęły smoleńskiej ziemi, Igły sosen wbiły się w duszę, Że zawiedliśmy, Nie zdążyliśmy Parasole zawieszone na parapecie nieba Bóg, choć tego nie czyni uronił łzę Padało On nie wybiera naszej woli Chcieliśmy sprostać TEMU Wykonać zadanie najważniejsze dla POLSKI Na skrzydłach Orła Mieliśmy popłynąć w ten las, skały, rząd krzeseł Zapełnić je troską Wyrwać duszę utkaną z płaczu przeszłości Zrobiliśmy to Może zbyt dosłownie Każdą żyłę wpletliśmy w tę ziemię, każdą kroplę krwi Nikt przed nami, ani po nas nie kochał tak mocno Otworzyliśmy klapy samolotu Mówiono, że to zła maszyna Za dużo w niej było Dobroci Nie utrzymała serc ciepłych, czułych Upadliśmy, mówiąc, że odchodzimy
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Smoleńskie okruchy
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: