Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00177 007333 13282597 na godz. na dobę w sumie
Speculum Linguisticum Vol. 2 - ebook/pdf
Speculum Linguisticum Vol. 2 - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 244
Wydawca: BEL Studio Język publikacji: polski
ISBN: 978-8-3779-8308-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> literaturoznawstwo, językoznawstwo
Porównaj ceny (książka, ebook (-20%), audiobook).
Od redaktora

Tom drugi Speculum Linguisticum, który ukazuje się już w kilka tygodni po wydaniu przez BEL Studio tomu pierwszego, zawiera 12 artykułów o różnorodnej tematyce filologiczno-lingwistycznej (polonistycznej, slawistycznej, anglistycznej, ogólnojęzykoznawczej,a także ugrofińskiej).

Teksty ułożone zostały tym razem w kolejności alfabetycznej według nazwisk Autorek / Autorów. Grupa badaczy z Polski i Rosji prezentuje ze swojego aktualnego warsztatu twórczego nowości, które, wydaje się, są interesujące, godne uwagi nie tylko bibliografów i bibliometrów.

Trudno i niezręcznie byłoby tutaj, w przedmowie od redaktora, wyróżniać z owych 12 tekstów którykolwiek, nie sposób jednak nie zwrócić uwagi na obszerną pracę Katarzyny Wojan - najcelnieszy w kilkuwiekowych dziejach polskiej filologii esej poświęcony pięknemu językowi fińskiemu (niesłusznie w wielojęzycznej Europie mało
dostrzeganemu).
Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Katarzyna Wojan ZROZUMIEĆ JĘZYK FIŃSKI SPECULUM LINGUISTICUM (Warszawa) vol. II, 2014 Na wstępie od fennistki Kiedy po raz pierwszy dane mi było usłyszeć fińską mowę, a potem jeszcze ujrzeć jej wariant pisany z porażającą liczbą drażniących oczy podwójnych głosek, nie wierzyłam, że ten „dziwny” (w domyśle: „dziki”, bo nieznany) język Północy Euro- pejczyk, który wyrósł w kręgu kultury śródziemnomorskiej, jest w stanie w jakikolwiek sposób zrozumieć, a co więcej: kiedykolwiek go opanować. Komunikacja międzyludzka jest z zasady bardzo skomplikowanym procesem społecznym, nierzadko niefortunnym, obarczonym licznymi błędami natury lingwistycznej (wymowa, niejednoznaczność, wadliwe konstrukcje, nieznajomość znaczeń, brak spójności sic!), głównie z powodu nieumiejętności prawidłowego korzystania z instrumentu, jakim jest język. A tu fińsz- czyzna w całej krasie! W pierwszym odruchu z niczym się niekojarząca, mocno trzy- mająca na dystans, ale melodyjna i na swój sposób powabna. Nie dość, że mój mózg, mimo iż nieźle zaprawiony w akwizycji języków obcych, nie potrafił wydobyć żadnego sensu z potoku obco brzmiących, nierozróżnialnych słów moich oryginalnych gości (po fińsku vieras gość znaczy także obcy ), to jeszcze na dodatek miałam kłopoty z za- pamiętaniem fińskich imion, które okazały się bardzo „nieeuropejskie”; tylko jedno męskie imię – Juha (pol. Jan) bez trudu zakonotowałam na potrzeby bieżącej komunikacji. Nawet fińskie toasty w rodzaju Hölökyn kölökyn! nie pomogły mi w auto- matyzacji obcej mowy. Pierwsza moja reakcja na żywy język fiński to konsternacja i komunikacyjna bezsilność. Jedynie umiędzynarodowiona partykuła twierdząca joo i negacja ei (jak się okazuje to czasownik) były fonicznie nieskomplikowane i zawierały jasny przekaz. Ale już słowo matka (mylnie postrzegane przeze mnie jako onomatopeja) nie miało niczego wspólnego z macierzyństwem (symbolizuje drogę, podróż ). Z kolei kiedy entuzjastycznie nadużywałam polskiego zdrobnienia imienia Ludka, Finowie sądzili, że kogoś lżę. Fiński stał się dla mnie wyzwaniem. Coś w nim było takiego, że nie mogłam odpuścić... Być może wynikało to z zauroczenia jego nosicielami – etnosem niezwykle serdecznym, przyjacielskim i bardzo grzecznym. Naród i język to wzajemnie sprzężone byty. Wszystko razem wzbudziło we mnie nieodpartą chęć poznania osobliwego kolorytu tego języka. Niewiele jeszcze wtedy wiedziałam o kulturze Finlandii (słyszałam wpraw- dzie o saunie, Muminkach, Kalevali, Laponii i Katarzynie Jagiellonce, ale nie było jeszcze Internetu, dzięki któremu łatwo jest czerpać wiedzę o świecie, sprawdzać pojęcia, słowa, zwłaszcza ze sfery tak istotnego w glottodydaktyce lingworealioznawstwa). Kiedy zapisałam się na nowo otwarty na macierzystym uniwersytecie lektorat, prowadzony przez Leenę Niemitalo (obecnie Laajo-Szańkowską; położyła niezwykłe zasługi w szerzeniu fińszczyzny w Polsce), niemal od razu przyszło małe zwątpienie w sukces. Język naszych sąsiadów zza Bałtyku wydawał się przerastać moje możliwości in- telektualne. Na dodatek kurs był prowadzony... w obcym mi szwedzkim, podręczniki były fińskojęzyczne (do dziś nie powstał podręcznik dla polskojęzycznego audytorium!); dopiero dużo później były dostępne słowniki polsko-fińskie i w odwrotnym kierunku. Przeszkód było wiele, aż za dużo. Ale wytrwałam! Zwyciężyło moje zdeterminowanie. Istotnie, początki są trudne, szczególnie w przypadku takich „egzotycznych” języków, jakim jest dla nas fiński, którego leksykę trudno powiązać ze znanymi nam słowami, należącymi do uzusu bliższych systemów językowych. Później nauka łatwiej wchodziła do głowy. Efekt domina. Trzeba przestawić się na „fińskie myślenie”. Opanowanie aglutynacyjnej gramatyki fińskiej, która jest bardzo logiczna, „skondensowana”, niemal 149 wolna od wyjątków, jest (choć wielu może to się wydawać nierealne) możliwe. Dzięki aglutynacyjności właśnie. A to, że w języku fińskim jest duża liczba przypadków gramatycznych (od 14–18), tylko wspomaga jego akwizycję. Z tego powodu nie należy mieć uprzedzeń. Postpozycje, poimki, przypadki wewnętrzne i zewnętrzne, liczne formy odmiennych bezokoliczników, 6 czasów, 6 trybów, 6 imiesłowów sprzyjają precyzji komunikatu. Aglutynacja jest przyjazna (polski ze swoją fleksją, niezliczonymi wyjątkami, „zabójczą” ortoepią i ortografią, nie mówiąc już o niedających się przewidzieć stylistycznych niuansach, z pewnością wyciska o wiele więcej potu na czole cudzoziemca, ba! nawet polskiego maturzysty...). A i fińska ortoepiczna prostota winna stanowić zachętę do nauki. Wymowa długości fińskich głosek nie sprawia takich problemów, jak polskich szczelinowych i zwarto-szczelinowych. Komunikację ułatwia też bezpośredni system adresatywny (do rzadkości należą oficjalne formy „pan”, „pani”, „państwo”). Mimo, iż fiński zdaje się z żadnym znajomym systemem nie asocjować, to znajomość innych języków obcych w jakiś sposób pomaga w akwizycji. Niegdyś twierdzono, że kluczem do języków obcych jest łacina. To sprawdzona teza. Łacina ułatwiła mi nie tylko przyswojenie fińskiej gramatyki, ale też nauczyła logicznego rozumowania oraz dała umiejętność przestawienia się na innojęzyczny sposób myślenia. Wiele fińskich konstrukcji syntaktycznych można „bezboleśnie” zinternalizować dzięki oswojeniu ze strukturami łacińskimi. Niestety, dzisiejszy językoznawca może jedynie wyrazić swoje wielkie ubolewanie nad faktem, że łacina została trwale wyeliminowana z programów kształcenia akademickiego na kierunkach neofilologicznych. Wniosek końcowy tej nieco przydługiej dywagacji nasuwa się sam: fiński da się „ogarnąć”, jak mówi młodzież. Wprawdzie jest językiem typologicznie odmiennym, dla Słowian nieco osobliwym, jednak jego specyfika potrafi urzec. Oferuje on wiele satysfakcji, a także radości z komunikowania się w tym języku ze wspaniałymi ludźmi. Skoro dzieci są w stanie opanować fińską mowę, i to w niezłym tempie... Nawiasem mówiąc, składnia mowy naszych dzieci cechuje fińska logika (maluchy np. kupują „ze sklepu”). A kiedy fiński stanie się już „okiełznanym” narzędziem komunikacji, zaczynają fascynować jego inne strony – pochodzenie, relacje z innymi językami, olbrzymie jego socjolingwistyczne rozczłonkowanie, wpływy kulturowe etc. Język fiński to nie tylko struktura gramatyczna. W istocie to zespół zróżnicowanych narzeczy: dialektów, gwar, wariantów mówionych, standardów, odmian językowych i pidżynów. Celem niniejszego artykułu jest częściowe zaspokojenie ciekawości poznawczej polskiego czytelnika w kwestii: JĘZYK FIŃSKI. Kilka słów o pochodzeniu języka fińskiego i jego miejscu „w rodzinie” Język fiński należy z jednej strony do grupy języków znacznie odległych (typolo- gicznie i genetycznie), nieindoeuropejskich, z drugiej zaś do języków pod pewnym względem nam „bliskich”, a to z uwagi na geograficzne sąsiedztwo (jako język basenu Morza Bałtyckiego) i przynależność do tzw. europejskiej ligi językowej (spowi- nowacenie, powiązania historyczne i cywilizacyjne). Bywa on zaliczany do języków nor- dyckich obok duńskiego, farerskiego, islandzkiego, saamskiego, norweskiego i szwedz- kiego1. Na początek trochę językowej systematyzacji. 1 Zob. Even Hovdhauden, Fred Karlsson, Carol Henriksen, Bengt Sigurd, The History of Lingui- stics in the Nordic Countries, Societas Scientiarum Fennica, Helsinki 2000. 150 ludność Finlandii (Suomi). W klasyfikacji genealogicznej Fiński (suomi) jest językiem etnicznym Finów (suomalaiset), narodu tworzącego podstawową jest on przyporządkowywany podgałęzi bałtyckofińskiej (zachodniofińskiej) podrodziny ugrofińskiej, wywodzącej się z rodziny języków uralskich (rys. 1). Obszar występowania języków uralskich jest rozległy – etnosy uralskie zasiedlają północną Eurazję i Nizinę Węgierską. Języki uralskie tworzą wielką rodzinę językową, obejmującą dwie duże podrodziny: ugrofińską2 i samodyjską (samojedzką)3 oraz – w świetle najnowszych badań lingwistycznych – izolowany język jukagirski (jukagiroczuwański, odulski), posiadający dwie formy językowe (północnojukagirski, tj. tundrowy, i po- łudniowojukagirski, tj. kołymski). Odległą od fińskiego podrodzinę samodyjską (samo- jedzką) ukształtowały dwa zespoły języków: 1) północnosamodyjski, złożony z takich języków, jak: nieniecki (jurak-samojedzki), obejmujący dwa języki/dialekty tundrowy i leśny (nieszański), eniecki (jenisej-samojedzki), nganasański (tawgijski, tawgi-samo- jedzki), wymarły juracki, 2) południowosamodyjski (południowosamojedzki), włącza- jący języki: selkupski (ostiak-samojedzki) oraz wymarłe: matorski (matori), kamasyjski (sajan-samojedzki), karagaski, kojbalski, sojocki i tawgijski. Języki samodyjskie są zagrożone wymarciem. 2 Właściwe relacje wzajemnego pokrewieństwa języków ugrofińskich zaczęto ustalać dopiero z nadejściem XVIII wieku. Wówczas zainteresowania językoznawcze objęły cały świat, co w dużej mierze były zasługą Gottfrieda Wilhelma Leibniza, zachęcającego do badania języków żywych. Leibniz jako pierwszy wyraził myśl o ugrofińskiej, wzajemnie spokrewnionej ze sobą grupie narodów. Wysunięto hipotezę dotyczącą wzajemnych powiązań języków uralo-ałtajskich (hipo- teza Matthiasa Castréna), do czego przyczyniły się rezultaty badań Philipa Johana Strahlenberga i Daniela Gottlieba Messerschmidta. Do uzasadnienia idei Leibniza dążył Philip Strahlenberg oraz Henryk Brenner, wykorzystując do tego zebrany różnorodny materiał językowy. W fennistyce jako cezurę graniczną zaistnienia w świadomości badaczy właściwych relacji genetycznych fińszczyzny z innymi językami „z rodziny” przyjmuje się niewiązanie fińskiego z hebrajskim i greką (rozbicie hebrajskiej monogenezy) przez Daniela Jusleniusa, autora rozprawy De convenientia lingvae Fennicae cum Hebraea et Graeca w 1712 roku oraz przedmowy do pierwszego słownika języka fińskiego – Suomalaisen Sana-Lugun Coetus z 1745 roku (zob. Kalevi Wiik, Suomalaisten juuret, Atena, Jyväskylä 2004, s. 66). 3 W 1915 roku ukazała się przełomowa praca Eemila Nestora Setälä: Zur Frage nach der Verwandschaft der finnisch-ugrischen und samojedischen Sprachen, w której dowiódł on pokre- wieństwa ugrofińskiego z samodyjskimi. 151 Rys. 1. Tradycyjne drzewo genealogiczne języków uralskich wg Mikko Korhonena. Źródło: Mikko Korhonen, Johdatus lapin kielen historiaan, SKS, Helsinki 1981, s. 27. Termin „języki fińskie” jest hiperonimiczny w stosunku do języków czterech wyodrębnianych podgałęzi: bałtyckofińskiej (zachodniofińskiej), (fińsko)saamskiej 152 (lapońskiej, łoparskiej, saami)4, wołżańskiej (wołżańsko-fińskiej) i permskiej (permsko- fińskiej). Wymienione grupy językowe cechuje określony (proporcjonalny) stopień oddalenia genetycznego. Grupę języków wołżańskich współcześnie konstytuują: a) mordwińskie (mordowskie)5, obejmujące erzjański (erzja) i mokszański (moksza), oraz b) maryjskie (mari, czeremiski), skupiające etmolekty: zachodniomaryjski (górnoma- ryjski, maryjski górski) i wschodniomaryjski (łęgowonaryjski, maryjski łęgowy). Grupę języków permskich zaś tworzą: a) makrojęzyk komi, mieszczący w sobie komi- permiacki, komi-zyriański i komi-jazwański, a także b) udmurcki (wotiacki) z etnolektem bessermiańskim (lapońska) stanowi swoiste kontinuum dialektalne/językowe, które kształtują klastry (odrębne zespoły) odmien- nych, wyraźnie zróżnicowanych języków regionalnych (narzeczy) saamskich, tj. języki saamskie wschodnie: inari, kildin, skolt (koltta), ter, obumarłe: akkala, kainuu, kemi, oraz języki saamskie zachodnie: lule, północnosaamski, pite, południowosaamski6. Należy zaznaczyć, iż – mimo stwierdzonego podobieństwa do fińskiego – geneza języka Saamów jest dyskusyjna i wciąż wywołuje emocje wśród uczonych7. (wessermiańskim). Grupa saamska Nie wszystkie języki fińskie dotrwały do naszych czasów. Część obumarła w zamierzchłej przeszłości, pozostawiając po sobie jedynie ślady w toponomastyce i gwa- rach rosyjskich, zaś niektóre nowożytne giną na naszych oczach. Do wymarłych języków podrodziny ugrofińskiej zalicza się języki (etnolekty) bądź zespoły językowe plemion 1) podgałęzi bałtyckofińskiej: krewiński (fiń. kreviini)8, meria (fiń. merja), tojma (fiń. toimalaiset) wraz z językiem Finów północnych, tzw. Northfinns (fiń. severofinny)9, bałtyckofińską formę języka Czudzi zawołockiej (Biarmów, język biarmiański, fiń. taipaleentakaiset tšuudit), narova, 2) podgrupy języków mordowskich: muroma (mu- romski, fiń. muroma), meszczera (meszczerski, fiń. meštšera), język Czudzi woł- chowskiej (fiń. Olhovan tšuudit), 3) podgrupy fińsko-saamskiej: język Łoparów (połud- niowo-wschodnich Lapończyków/Saamów) znad Jeziora Białego, fiń. Valkeajärven 4 Istnieje hipoteza mówiąca, że Saamowie nawarstwili się na daną ludność rdzenną i przejęli język starofiński. 5 Jednym z pierwszych, który doniósł światu o Mordwinach i Samojedach, był Benedykt Polak (Benedictus Polonus, ok. 1200 – ok. 1280), franciszkański poseł papieża Innocentego IV, który wraz z Janem di Piano Carpini (Giovanni da Pian del Carpine) odbył w okresie od kwietnia 1245 do listopada 1247 roku pierwszą europejską misję dyplomatyczną do wielkiego chana mongolskiego Gujuka w pobliże Karakorum. 6 W literaturze językoznawczej języki saamskie (lapońskie) traktowane są też jako L-complex, czyli „wzajemnie niezrozumiałe dialekty jednego języka” (termin wprowadzony przez Ch. Hocketta – za Alfred F. Majewicz, Języki świata i ich klasyfikowanie, PWN, Warszawa 1989, s. 15). 7 Zob. np. Владимир В. Напольских, К реконструкции лингвистической карты Центра веке, Европейской http://www.molgen.org/molgenfiles/Napolskich/Napolskich_RZhVC.pdf (12.12.2013). 8 Etnolekt żył 400 lat, od 1445 roku do połowy XIX wieku. O tym: Eberhard Winkler, Krewinisch. Zur Erschlieβung einer ausgestorbenen ostseefinnischen Sprachform, Harrasowitz, Wiesbaden. 9 Zob. Eugene Helimski, The Northwestern Group of Finno-Ugric Languages and its Heritage in the Place Names and Substratum Vocabulary of the Russian North, [w:] The Slavicization of the Russian North. Mechanisms and Chronology, ed. Juhani Nuorluoto, „Slavica Helsingiensia” 27, www.helsinki.fi/venaja/nwrussia/eng/Conference/pdf/Helimski.pdf 2006, (11.07.2011). железном раннем s. 109–127, России в 153
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Speculum Linguisticum Vol. 2
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: