Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00575 010738 10757266 na godz. na dobę w sumie
Sprawa Dantona - ebook/pdf
Sprawa Dantona - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 314
Wydawca: Universitas Język publikacji: polski
ISBN: 978-832-421-067-1 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> literatura piękna >> komiks i humor
Porównaj ceny (książka, ebook (-9%), audiobook).

„Sprawa Dantona” to pięcioaktowy dramat stanowiący kronikę wybranych wydarzeń rewolucji francuskiej – od momentu aresztowania i egzekucji hebertystów aż po proces i śmierć Dantona. Wiązało się to z zainteresowaniami Stanisławy Przybyszewskiej, którą historia rewolucji francuskiej zafascynowała ją na tyle, iż stale pogłębiała wiedzę o niej, a także uczyniła ją tematem wielu swoich utworów.
W „Sprawie Dantona” widoczna jest walka pomiędzy stronnictwem popierającym Dantona a zwolennikami Robespierre’a. W dramacie autorka dała wyraz własnym przekonaniom i sympatiom – jednoznacznie opowiedziała się po stronie Robespierre’a, broniąc jego racji ideowych i sprzeciwiając się wizerunkowi krwawego dyktatora narzuconemu mu przez historię.
Rewolucję jako taką Przybyszewska traktowała jako pewną szczególną sytuację dziejową, w której mogą działać i rozwijać się jednostki wybitne. Pisarka akceptowała i ofiary, i okrucieństwo rewolucji, uzasadniając je celem wyższym – dążeniem do doskonałości społecznej i realizacji ideałów rewolucyjnych. W działaniach rewolucyjnych widziała wolę życia i rozwoju, w przeciwieństwie do biernej akceptacji rzeczywistości.
Przybyszewska „Sprawę Dantona” uważała za dzieło życia, choć utwór został w pełni doceniony dopiero po śmierci autorki.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

ISBN 97883-242-1067-1 AKT I ODSŁONA 1 Na ulicy przed sklepem piekarza. Na naroŜniku jaskrawy afisz. Zmrok poranny. Mularz, człowiek powyŜej czterdziestki, tuŜ u drzwi; Szpicel, wiek nieokreślony, spaceruje bez celu na przestrzeni przed drzwiami. SZPICEL niepotrzebnym szeptem Widzieliście, obywatelu... afisz? Co znowu za afisz? MULARZ głośno, niechętnie SZPICEL O, tam na rogu... znów przylepili po nocy, psiekrwie!... A niechŜe sobie... mało ich to ponalepiali od Nowego Roku? Dla nas afisz nie nowina. MULARZ AleŜ obywatelu, to o n i... to Wielki Sędzia! SZPICEL MULARZ Wielki Sędzia! – Tydzień, jak Wielki Sędzia poszedł z dymem. Jeszcze się po nim całowali. 5 SZPICEL No a tam macie go znowu! – Ej, obywatelu: Wielki Sędzia to nie byle kto! jeszcze ciszej Wam plotą, Ŝe to niby ma być Pache... Poczciwiec Pache! Noworodek Pache! – A ja wam powiadam, oby... A stulisz ty nareszcie pysk z tym twoim Wielkim Sędzią? – Co mnie to obchodzi, czy to Pache, czy nie Pache robi z siebie zatraconego durnia? MULARZ AleŜ nie złośćcie się tak od ra... SZPICEL MULARZ dowiaduje się Pudziesz? Szpicel daje za wygraną. Odchodzi i kręci się dookoła przybywających: Madeleine, ok. 30 lat i Suzon, 15 lat. SUZON zatrzymuje się pod afiszem Ooo, Madeleine! Chodź no zobacz! Znowu afisz! Ech, to zwykły... MADELEINE przystaje za Mularzem SUZON Gdzie tam zwykły! Dokładnie to samo, co dawniej... zachwycona Słuchaj: „Obywatele! Znosicie od dwu lat rządy Konwencji, a z kaŜ- dym miesiącem trudniej wam o chleb. Obywatele! Nie dajcie sobie zamydlić oczu! Wiedzcie, Ŝe w łonie Konwencji – na samym stoku niezachwianej »Góry« – czają się zdrajcy: tygrysy, co poŜe...” MADELEINE gwałtownie Nie czytaj tych bredni! Chodź tu, bo ci zajmą miejsce! 6 Nadchodzą: Blondyn, Inteligent, Drukarz, 30–40 lat. Wyścigi między Blondynem a Suzon; dziewczynka przegrałaby, lecz Szpicel broni jej miejsca. SZPICEL w napoleońskiej pozie Przepraszam. To rezerwowane miejsce kobiety. Ustępuje Suzon, która mu dziękuje roztargnionym skinieniem. Co takiego?!... równocześnie BLONDYN SZPICEL Dla prawdziwego sans-culotty rezerwowane miejsca kobiet są niety- kalne. Oj... a cóŜ będzie w takim razie z przyszłością narodu?... DRUKARZ SUZON półgłosem Madeleine – Madeleine – więc przecieŜ coś z tego będzie! MADELEINE szeptem Suzon, będziesz ty cicho nareszcie? DRUKARZ obojętnie Widzieliście? Hebertyści znów chcą nam głowy zawracać. * Zgodnie ze wskazówkami autorki w scenach zbiorowych zostały wpro- wadzone na marginesie znaki wskazujące na równoczesność kwestii wypo- wiadanych przez kilka postaci. Klamra oznaczona linią przerywaną wskazuje na równoczesność połączonych kwestii wypowiadanych przez róŜne osoby, podczas gdy klamra oznaczona linią ciągłą występująca zawsze dwukrotnie, pod słowem „równocześnie”, nie oznacza – według komentarza Stanisławy Przybyszewskiej – „równoczesności w e w n ą t r z klamry – lecz równocze- sność j e d n e j k l a m r y z d r u g ą” [przyp. red.]. 7 MULARZ Ci panicze z Biur Wojennych sądzą, Ŝe nam j e s z c z e mało rozru- chów i strzelania, i gilotyn! BLONDYN To wszystko ten wariat Vincent: ma ci smarkacz armię po to, Ŝeby ParyŜ Ŝywić; tymczasem jemu się zachciewa Konwencję tą armią bu- rzyć! – Bodaj czy mu się nawet korona nie marzy... Dochodzą: Młody Inwalida, Elegant, Student i Stary Zegarmistrz. INTELIGENT trochę tajemniczo Więc wam się zdaje, Ŝe to Vincent tak minuje ParyŜ od trzech miesię- cy? śe to Vincent zamierza się na rząd, ba – na sam Wielki Komitet? Vincent?... No a kto? Hébert moŜe? ha ha! ELEGANT Albo Pache? śmiech BLONDYN wzmoŜona wesołość INTELIGENT Hébert i Pache, to pionki, a Vincent – to młodziutki generalik o pta- sim mózgu. Inwalida marszczy się groźnie Nie takiej to musi być miary, kto śmie podnieść rękę na Komitet Oca- lenia Publicznego – dziś, gdy ten Komitet literalnie kraj na plecach niesie i kieruje polityką Europy... Moi drodzy: w ParyŜu, a moŜe na całym świecie, jest jeden tylko czło- wiek, co by się na to waŜył. – Ale to nie Vincent. SZPICEL Tylko?... Wyostrzyliście nam ciekawość, obywatelu... Inteligent spostrzega się, kim jest ten człowiek – i milknie przeraŜony. 8 SUZON namiętnie Kto to taki? To ten ma być Wielkim Sędzią, prawda? Kto to?... Napięte milczenie. Inteligent wskazuje oczami na Szpicla. DRUKARZ zamyślony Wszystko jedno: tę Konwencję warto by raz gruntownie wyczyścić – nawet za cenę rozruchów. O, jakŜeśmy odbiegli od dziewięćdziesiąte- go drugiego! Dzisiejszy rząd, to istne bagno korupcji i fałszer... Inteligent szczypie go z miłości bliźniego. Wiadomość o Szpiclu rozchodzi się znakami i sprowadza milczenie powszechne. By odwieść uwagę Szpicel zbliŜa się do Suzon. równocześnie BLONDYN po przykrej ciszy Ale co to się znów z tym chlebem stało? JuŜ od trzech tygodni było zupełnie dobrze, a tu raptem masz – stój znów w ogonkach przez dzień i noc! Dochodzą w odstępach: Starsza Dama, Gospodyni, pięć kobiet i sześciu męŜczyzn. A cóŜ, obywatelu – wojna. INTELIGENT jeszcze blady DRUKARZ To nie wojna, to te cholery skupywacze! Na nic policja; na nic gilotyna; bezczelne to jak szczury. BLONDYN Ci to mają zyski dopiero! Raz z swego rzemiosła świńskiego, a potem to im Jego Brytyjska Mość Pitt drugie tyle płaci, Ŝe morzą rewolucję głodem... Jak płaci tym, co zaraŜają Konwencję, a w nas niszczą resztki wiary... ZEGARMISTRZ 9
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Sprawa Dantona
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: