Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00314 004373 14687021 na godz. na dobę w sumie
Stando Lubentius Moriar - ebook/pdf
Stando Lubentius Moriar - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 279
Wydawca: Iskry Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-244-0317-2 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> biografie
Porównaj ceny (książka, ebook (-8%), audiobook).

 

Biografia arianina, Stanisława Lubienieckiego, pomaga nam odkryć przeszłość i lepiej poznać Polskę siedemnastego wieku.

Od dawna wiadomo, że losy państwa, jak również istniejących w nim wyznań, najlepiej i zarazem najciekawszej można ukazać poprzez życiorysy wybitnych ludzi 'uwikłanych w historię'. Tak się jednak stało, iż część z nich doczekała się nawet paru monografii, podczas gdy innymi nie zajął się żaden z biografów. Do tych pominiętych należał Stanisław Lubieniecki.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 4 Opracowanie graficzne — Andrzej Barecki Redakcja — Maria Magdalena Matusiak Korekta — Anna Sidorek Opracowanie indeksu nazwisk — Maciej Byliniak Na obwolucie wykorzystano rycin« przedstawiaj(cid:136)c(cid:136) Stanis‚awa Lubienieckiego z ksi(cid:136)(cid:253)ki Bibliotheca Fratrum Polonorum, Amsterdam 1656 oraz faksymile ok‚adki Historia Reformationis Polonicae z roku 1685. Copyright by Janusz Tazbir, 2003 Copyright by Wydawnictwo ISKRY, Warszawa 2003 Wydanie I w tej edycji ISBN 83-207-1740-X Wydawnictwo ISKRY ul. Smolna 11, 00-375 Warszawa Dzia‚ handlowy: tel./faks (0-prefiks-22) 827-33-89 e-mail: iskry@iskry.com.pl www.iskry.com.pl Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 5 Do czytelnika Dopiero z pocz(cid:136)tkiem XX stulecia bracia polscy wchodz(cid:136) stop- niowo do narodowego panteonu, a doktryna aria˜ska zaczyna by(cid:141) powoli w‚(cid:136)czana do godnych uwagi tradycji kultury polskiej. Przedtem bowiem ideologia religijna arian zra(cid:253)a‚a jednych swym ªsekciarskim(cid:211) charakterem, odpycha‚a drugich przesadnym, ich zdaniem, racjonalizmem. Podobnie przedstawia‚a si« sprawa ze spo‚eczno-polityczn(cid:136) doktryn(cid:136) braci polskich — ideolog(cid:151)w O(cid:230)wiecenia (T. Czacki, S. Potocki) odstr«cza‚a negatywnym sto- sunkiem do pa˜stwa i w‚adzy (cid:230)wieckiej, szermierzy walki o nie- podleg‚o(cid:230)(cid:141) zra(cid:253)a‚a co najmniej w(cid:136)tpliw(cid:136) postaw(cid:136) w kwestii naro- dowej, widoczn(cid:136) cho(cid:141)by w latach ªpotopu(cid:211). Ju(cid:253) Aleksander Br(cid:159)ckner, a po nim Konrad G(cid:151)rski zauwa(cid:253)yli, (cid:253)e dopiero wiek XX odwraca zdecydowanie kart« na korzy(cid:230)(cid:141) arian. Nieoczekiwanie w procesie tworzenia kultury masowej sta‚a si« przydatna ideologia do(cid:230)(cid:141) elitarnej grupy izolowanych w XVII w. intelektualist(cid:151)w, a doktryna dawnej sekty religijnej okaza‚a si« wa(cid:253)nym atutem w walce o uwolnienie mentalno(cid:230)ci spo‚ecznej z nacisku ideologii ko(cid:230)cielnej. Wybrane w(cid:136)tki doktryny braci pol- skich zacz«‚y by(cid:141) t‚umaczone na j«zyk dora(cid:144)nych potrzeb. Ju(cid:253) w pierwszej po‚owie XX stulecia zaznacza si« to wyra(cid:144)nie, nieja- ko w wyniku inicjatywy wybitnych tw(cid:151)rc(cid:151)w kultury; ich prace do- tycz(cid:136)ce tematyki aria˜skiej by‚y wyrazem zainteresowa˜ b(cid:136)d(cid:144) to czysto naukowych (Br(cid:159)ckner, Chmaj, Kot), b(cid:136)d(cid:144) te(cid:253) literackich (ßeromski, Kossak-Szczucka), zawsze jednak p‚yn(cid:136)cych z pew- nych og(cid:151)lnych koncepcji (cid:230)wiatopogl(cid:136)dowych. Te ostatnie, nieraz bardzo rozbie(cid:253)ne, spotyka‚y si« na gruncie przekonania, (cid:253)e wy- tworzone przez arian warto(cid:230)ci kulturalne stanowi(cid:136) cenny i samo- rodny dorobek kultury polskiej XVII w. P(cid:151)(cid:144)niej jednak nie przejawi‚o si« to w postaci w‚(cid:136)czenia dok- tryny aria˜skiej do ideologii ªpa˜stwowotw(cid:151)rczej(cid:211) Polski sanacyj- nej. Je(cid:230)li wi«c w szkolnictwie przedwojennym nawi(cid:136)zywano — 5 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 6 J A N U S Z TA Z B I R ¥ S TA N D O L U B E N T I U S M O R I A R ostentacyjnie niemal — do w. XVI, je(cid:230)li bardziej ceniono Jagiello- n(cid:151)w ni(cid:253) Piast(cid:151)w, je(cid:230)li w Andrzeju Fryczu Modrzewskim upatry- wano ideologa wychowania pa˜stwowego, to garstki marzycieli, paraduj(cid:136)cych jakoby z drewnianymi szablami, oficjalna propagan- da nie bra‚a prawie w og(cid:151)le pod uwag«. Dopiero po drugiej wojnie (cid:230)wiatowej badania nad ariani- zmem przestaj(cid:136) by(cid:141) wyrazem indywidualnych zainteresowa˜ naukowych. Dokonuj(cid:136)c wyboru tradycji historycznych, do kt(cid:151)- rych powinna nawi(cid:136)zywa(cid:141) wsp(cid:151)‚czesna Polska, uwzgl«dniono — z postaci — w‚a(cid:230)ciwie wszystkich wybitnych przedstawicieli na- szej przesz‚o(cid:230)ci z pomini«ciem jedynie zdecydowanych zdrajc(cid:151)w narodu czy te(cid:253) t‚umicieli bunt(cid:151)w kozackich i ch‚opskich. Je(cid:230)li chodzi o doktryny, to do tradycji tej wesz‚y przede wszystkim pr(cid:136)dy opozycyjne wobec (cid:151)wczesnej rzeczywisto(cid:230)ci, antycypuj(cid:136)ce poniek(cid:136)d przysz‚o(cid:230)(cid:141), b«d(cid:136)ce cz«sto wyrazem d(cid:136)(cid:253)e˜ po dzi(cid:230) dzie˜ niezrealizowanych lub w og(cid:151)le utopijnych. Mechanizm w‚(cid:136)czania przesz‚o(cid:230)ci do tradycji sk‚ada‚ si« z re- gu‚y z trzech zasadniczych element(cid:151)w: epoka, ruch (lub cz‚owiek) mia‚ sesj« mu po(cid:230)wi«con(cid:136), specjalny rok przeznaczony na obcho- dy ku jego czci, wreszcie wydawnictwa b«d(cid:136)ce ich pok‚osiem. Nie- rzadko wi(cid:136)zano studia nad epok(cid:136) oraz sesje jej po(cid:230)wi«cone z jak(cid:136)(cid:230) wybitn(cid:136) postaci(cid:136); tak wi«c Odrodzenie czczono zjazdami upa- mi«tniaj(cid:136)cymi Miko‚aja Reja (1906) i Jana Kochanowskiego (1930), O(cid:230)wiecenie sesj(cid:136) ko‚‚(cid:136)tajowsk(cid:136) (1951), romantyzm sesj(cid:136) mickiewiczowsk(cid:136) (1955). Jest to w tej chwili zwyczaj og(cid:151)lno(cid:230)wia- towy, jego przejawem s(cid:136) obchody og‚aszane rokrocznie przez UNESCO, a uwzgl«dniaj(cid:136)ce dorobek kulturalny r(cid:151)(cid:253)nych kraj(cid:151)w. Bracia polscy doczekali si« w latach powojennych a(cid:253) trzech se- sji (1954, 1958, 1969), roku jubileuszowego (1958 — w trzechset- lecie wygnania, notabene zgodnie z polsk(cid:136) predylekcj(cid:136) do czcze- nia raczej rocznic (cid:230)mierci ni(cid:253) urodzin) i wreszcie wielu publikacji (cid:144)r(cid:151)d‚owych. Tych ostatnich dzi«ki mecenatowi pa˜stwowemu wysz‚o ponad p(cid:151)‚ setki. Dla por(cid:151)wnania dodajmy, (cid:253)e przed ostat- ni(cid:136) wojn(cid:136) ukaza‚a si« tylko jedna reedycja traktatu aria˜skiego, mianowicie dzie‚ko Szymona Budnego O urz«dzie miecza u(cid:253)ywa- 6 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 7 D O C Z Y T E L N I KA j(cid:136)cym (I wyd. 1583). W (cid:230)lad za wydawnictwami nast(cid:136)pi‚o wzmo- (cid:253)enie samego tempa bada˜, nast«pnie za(cid:230) ich pog‚«bienie. Obok studi(cid:151)w i monografii posypa‚y si« prace popularnonaukowe, usi- ‚uj(cid:136)ce nieraz przykrawa(cid:141) wyrwane z kontekstu elementy ideologii aria˜skiej do aktualnych potrzeb i hase‚. To, co pisali naukowcy (opatruj(cid:136)cy swe wywody, cho(cid:141) nie za- wsze, licznymi zastrze(cid:253)eniami i umieszczaj(cid:136)cy je w realiach hi- storycznych epoki) w tw(cid:151)rczo(cid:230)ci popularnonaukowej (prasie co- dziennej, r(cid:151)(cid:253)nego typu przewodnikach po szlakach aria˜skich czy wyk‚adach Towarzystwa Wiedzy Powszechnej), przybiera‚o nie- kiedy formy uproszczone, budz(cid:136)ce g‚«boki i uzasadniony niepo- k(cid:151)j. Nast(cid:136)pi‚a sui generis moda na arian, a papiery ich ªna gie‚- dzie(cid:211) zar(cid:151)wno naukowej, jak i polityczno-propagandowej stan«‚y nies‚ychanie wysoko. Rozw(cid:151)j ruchu ludowego rozbudzi‚ zainteresowanie obro˜cami doli ch‚opskiej w przesz‚o(cid:230)ci; znaleziono ich nadspodziewanie du- (cid:253)o w r(cid:151)(cid:253)nych obozach wyznaniowych, przy czym katolicy podkre(cid:230)- lali zas‚ugi duchowie˜stwa w tym wzgl«dzie. Ob(cid:151)z lewicy spo‚ecz- nej ch«tnie znajdowa‚ w przesz‚o(cid:230)ci w‚asnego kraju i narodu ruchy bliskie mu ideowo. Ju(cid:253) dla publicysty ªPrzed(cid:230)witu(cid:211), Aleksandra Hertza, arianie stanowili polski odpowiednik poprzednik(cid:151)w wsp(cid:151)‚czesnego socjalizmu, opisanych przez Kautskiego, przez to samo za(cid:230) (cid:230)wiadczyli o rodzimym rodowodzie tego ruchu1. W (cid:141)wier(cid:141) wieku p(cid:151)(cid:144)niej z arian-utopist(cid:151)w, szukaj(cid:136)cych jedynie w teorii i w Pi(cid:230)mie (cid:229)wi«tym sposob(cid:151)w rozwi(cid:136)zania sprawy ch‚op- skiej, uczyniono herold(cid:151)w bunt(cid:151)w pa˜szczy(cid:144)nianych i przedstawi- cieli rewolucji spo‚ecznej, wygnanych z kraju jako niebezpiecznych dla ustroju agitator(cid:151)w spo‚ecznych. Przy interpretowaniu ich ideo- logii pada‚o nawet okre(cid:230)lenie ª(cid:151)wcze(cid:230)ni bolszewicy(cid:211). Wyra(cid:253)enia te- go u(cid:253)ywali zar(cid:151)wno niech«tni braciom polskim przedstawiciele zachowawczej publicystyki (Giertych, Nowaczy˜ski) i nauki (Kos- sowski), jak i przyja(cid:144)ni im badacze (Chmaj)2. Po 1939 r. zas(cid:151)b (cid:144)r(cid:151)de‚ m(cid:151)wi(cid:136)cych o stosunku arian do kwe- stii spo‚ecznych zosta‚ wzbogacony jedynie o teksty (cid:230)wiadcz(cid:136)ce, i(cid:253) w XVII w. stali ju(cid:253) oni na stanowisku li tylko humanitaryzmu 7 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 8 J A N U S Z TA Z B I R ¥ S TA N D O L U B E N T I U S M O R I A R spo‚ecznego. Fakt ten nie odstrasza‚ odwa(cid:253)nych interpretator(cid:151)w, kt(cid:151)rzy ten sam, niewielki w zasadzie kanon (cid:144)r(cid:151)d‚owy odczytywa- li nader r(cid:151)(cid:253)norodnie. Zgodnie z og(cid:151)ln(cid:136) tendencj(cid:136) do znajdowania w naszej kulturze i ideologii odpowiednik(cid:151)w wszystkich wybit- nych postaci i ruch(cid:151)w spo‚ecznych wstrz(cid:136)saj(cid:136)cych zachodni(cid:136) Eu- rop(cid:136), arianie mieli rekompensowa(cid:141) brak nad Wis‚(cid:136) radykalnych zwolennik(cid:151)w Tomasza M(cid:159)nzera. Szczeg(cid:151)lnie uporczywie wraca‚ ten ostatni argument, przyznaj(cid:136)cy im to samo niemal miejsce w dobie powsta˜ g(cid:151)ralskich, a potem kozackich, jakie zajmowali anabapty(cid:230)ci w okresie Wielkiej Wojny Ch‚opskiej. Kiedy wielkie powstania antyfeudalne ch‚op(cid:151)w okaza‚y si« na naszych ziemiach fikcj(cid:136), bracia polscy ostali si« w (cid:230)wiadomo(cid:230)ci og(cid:151)‚u jako ludzie zafascynowani problematyk(cid:136) socjaln(cid:136). Zaintere- sowanie religijno-filozoficznymi pogl(cid:136)dami arian sprawi‚o, i(cid:253) ze szczeg(cid:151)lnym naciskiem wskazywano na elementy racjonalizmu i tolerancji zawarte w dzie‚ach Samuela Przypkowskiego, Jonasza Szlichtynga czy Jana Crella. Raz jeszcze sprawdzi‚o si« twierdze- nie, i(cid:253) wyb(cid:151)r tradycji polega nie tylko na nawi(cid:136)zywaniu do okre- (cid:230)lonych os(cid:151)b i pr(cid:136)d(cid:151)w, lecz r(cid:151)wnie(cid:253) na o(cid:230)wietlaniu coraz to in- nych stron dzia‚alno(cid:230)ci tych os(cid:151)b oraz eksponowaniu r(cid:151)(cid:253)norod- nych element(cid:151)w doktrynalnych. W okresie II Rzeczypospolitej ob(cid:151)z lewicy spo‚ecznej szczeg(cid:151)lny nacisk k‚ad‚ na te cechy dok- tryny braci polskich, kt(cid:151)re przyczynia‚y si« do burzenia wsp(cid:151)‚- czesnego im uk‚adu stosunk(cid:151)w. Nastawienie to dominowa‚o te(cid:253) przez d‚ugi czas po 1944 r.; mniej wi«cej od r. 1956 zacz«to nato- miast wskazywa(cid:141) na donios‚(cid:136) rol« ich doktryny w tworzeniu no- wych warto(cid:230)ci. Nie neguj(cid:136)c podejmowanej przez arian krytyki, podkre(cid:230)lano jednak, i(cid:253) ugrupowanie to, zar(cid:151)wno w kraju, jak i na emigracji, cechowa‚a lojalno(cid:230)(cid:141) wobec ojczyzny. Takie przesuni«cie akcent(cid:151)w wi(cid:136)za‚o si« po cz«(cid:230)ci ze zmian(cid:136) pogl(cid:136)d(cid:151)w na funkcj« pa˜stwa polskiego w XVI—XVIII w. Odchodz(cid:136)c od dawnych, jed- nostronnych uj«(cid:141) zacz«to bowiem zwraca(cid:141) uwag« i na pozytywne skutki funkcjonowania aparatu pa˜stwowego; cezur(cid:136) istotn(cid:136) w XVIII w. sta‚y si« za(cid:230) rozbiory, a nie domniemane narodziny element(cid:151)w uk‚adu kapitalistycznego (1764). 8 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 9 D O C Z Y T E L N I KA W zwi(cid:136)zku z tym wszystkim wesz‚y w mod« referaty o patrio- tyzmie braci polskich, mimo (cid:253)e najwarto(cid:230)ciowsza cz«(cid:230)(cid:141) tego ugru- powania w chwili wyboru mi«dzy wiar(cid:136) a ojczyzn(cid:136) wola‚a raczej opu(cid:230)ci(cid:141) Polsk« ni(cid:253) przyj(cid:136)(cid:141) katolicyzm. Obok patriotyzmu zacz«to eksponowa(cid:141) r(cid:151)wnie(cid:253) inne przejawy pozytywnego wk‚adu braci polskich do naszej literatury czy nauki. Tak wi«c, nieraz przeja- skrawiany, racjonalizm aria˜ski mia‚ s‚u(cid:253)y(cid:141) nie tylko wzbogace- niu do(cid:230)(cid:141) w(cid:136)skiego nurtu polskiej my(cid:230)li laickiej, ale i przesuwaniu jej rodowodu daleko wstecz a(cid:253) po w. XVI. Nie obesz‚o si« przy tym bez dowolnego i naci(cid:136)ganego kreowania braci polskich na prekur- sor(cid:151)w ateizmu i (cid:151)wczesnych materialist(cid:151)w (podobnie zreszt(cid:136) jak w doktrynie Jana Amosa Kome˜skiego pomijano milczeniem mi- stycyzm niew(cid:136)tpliwie w niej tkwi(cid:136)cy). Lepiej ju(cid:253) przedstawia‚a si« sprawa z tolerancj(cid:136), kt(cid:151)ra i bez antytrynitarzy mia‚a w Rzeczypo- spolitej w‚asny, bogaty i godzien przypominania dorobek. Jest zrozumia‚e, i(cid:253) my(cid:230)l braci polskich by‚a wielokrotnie wyzy- skiwana, m.in. w polemice z tezami publicystyki katolickiej. Rzecz o tyle frapuj(cid:136)ca, (cid:253)e umo(cid:253)liwia‚a pokazywanie XVII stulecia nie tyl- ko od strony panuj(cid:136)cej w nim kontrreformacji oraz kompromitowa- nie mitu szkaplerzowego i sodalicyjnego Polaka jako jedynego przedstawiciela tego wieku. Postulaty aria˜skie, pot«piaj(cid:136)ce wtr(cid:136)ca- nie si« zar(cid:151)wno Ko(cid:230)cio‚a do spraw pa˜stwa, jak i w‚adzy (cid:230)wieckiej do spraw ko(cid:230)cielnych, wyk‚adano do(cid:230)(cid:141) cz«sto jednostronnie jako aktualn(cid:136) nadal krytyk« zbyt szerokich ambicji wsp(cid:151)‚czesnego kle- rykalizmu. R(cid:151)wnie ch«tnie podkre(cid:230)lano opozycyjny stosunek arian wobec Rzymu; w warunkach polskich, gdzie kontrreformacja za- chowa‚a jeszcze wiele ze swoich dawnych wp‚yw(cid:151)w, mia‚o to szcze- g(cid:151)ln(cid:136) wymow«. Powo‚ywanie si« na antypapiesk(cid:136) postaw« braci polskich dawa‚o historyczn(cid:136) sankcj« aktualnym posuni«ciom poli- tycznym. Podpierano je autorytetem arian, o kt(cid:151)rych niemal wszy- scy ju(cid:253) co(cid:230) nieco(cid:230) s‚yszeli; autorytetem tym skuteczniejszym, (cid:253)e nawet wsp(cid:151)‚czesna prasa katolicka, z ªTygodnikiem Powszechnym(cid:211) na czele, wyra(cid:253)a‚a si« pozytywnie o braciach polskich. Nasuwa si« wra(cid:253)enie, (cid:253)e katolicyzm, z chwil(cid:136) kiedy straci‚ sta- nowisko wyznania panuj(cid:136)cego, zacz(cid:136)‚ okazywa(cid:141) wi«ksze zrozu- 9 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 10 J A N U S Z TA Z B I R ¥ S TA N D O L U B E N T I U S M O R I A R mienie dla sekty religijnej pozostaj(cid:136)cej w opozycji do oficjalnej ideologii, jak r(cid:151)wnie(cid:253) porz(cid:136)dku spo‚eczno-politycznego, kt(cid:151)remu ideologia ta patronowa‚a. Ta zmiana punktu widzenia znalaz‚a wyraz u licznych publicyst(cid:151)w katolickich, kt(cid:151)rzy z uznaniem podkre(cid:230)lali racjonalizm i humanitaryzm aria˜ski, postulaty tolerancji formu‚owane przez braci polskich oraz ich wk‚ad do kultury europejskiej. Rosn(cid:136)cy we wp‚ywy i znaczenie ekumenizm sprawi‚, (cid:253)e we wszystkich okre(cid:230)lanych dawniej pejoratywnym mianem ªheretyk(cid:151)w(cid:211) zacz«to si« obecnie dopatrywa(cid:141) ªbraci od‚(cid:136)- czonych(cid:211), i to od‚(cid:136)czonych z winy po cz«(cid:230)ci samego Ko(cid:230)cio‚a oraz jego (cid:151)wczesnych przyw(cid:151)dc(cid:151)w. Po II soborze watyka˜skim od(cid:253)y‚y dawne tradycje humanizmu chrze(cid:230)cija˜skiego, nakazuj(cid:136)ce mini- malizowanie r(cid:151)(cid:253)nic doktrynalnych, wysuwanie na plan pierwszy czynnej realizacji zawartych w Dekalogu zasad etycznych. Po 1945 r. g‚(cid:151)wnym terenem idealizacji arian sta‚a si« powie(cid:230)(cid:141) historyczna; o ile w XIX w. arianin nies‚ychanie rzadko bywa‚ w niej przedstawiany w spos(cid:151)b dodatni, o tyle obecnie jest on z re- gu‚y postaci(cid:136) pozytywn(cid:136). Pisano o braciach polskich, poniewa(cid:253) szukano temat(cid:151)w daj(cid:136)cych mo(cid:253)liwo(cid:230)(cid:141) przedstawienia, nierzadko w spos(cid:151)b anachroniczny, post«powego nurtu w historii oraz na- pi«tnowania nietolerancji katolickiej. Przypisywano te(cid:253) cz«sto arianom wspania‚e wprost rozeznanie w prawach rozwoju spo‚ecz- nego i politycznych przyczynach rozk‚adu pa˜stwa; w ten spos(cid:151)b stwarzano postacie szeleszcz(cid:136)ce na mil« papierem. Daleki od au- tentyzmu j«zyk bohater(cid:151)w obfitowa‚ nieraz w ra(cid:253)(cid:136)ce modernizmy, kaza‚ on bowiem siedemnastowiecznym bohaterom wsp(cid:151)‚czesne autorowi my(cid:230)li wyra(cid:253)a(cid:141) w znanym mu z gazet czy lichej populary- zacji stylu. St(cid:136)d owe ªdo‚y plebejskie(cid:211), ªnarodowa sprawa(cid:211) itd. Wszystko to musia‚o si« odbi(cid:141) na powodzeniu owych powie(cid:230)ci, co zmniejsza‚o z natury rzeczy ich wp‚yw na kszta‚towanie historycz- nych element(cid:151)w (cid:230)wiadomo(cid:230)ci spo‚ecznej. R(cid:151)wnocze(cid:230)nie za(cid:230) wsp(cid:151)‚czesny czytelnik dostawa‚ do r«ki wznowienie utwor(cid:151)w Ro- manowskiego czy Krechowieckiego, w kt(cid:151)rych arianie s(cid:136) przedsta- wieni jako awanturnicy i zdrajcy. Powie(cid:230)(cid:141) historyczna o arianach ze szczeg(cid:151)ln(cid:136) predylekcj(cid:136) skupia‚a si« na XVII w., a zw‚aszcza na 10 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 11 D O C Z Y T E L N I KA czasach ªpotopu(cid:211), a wi«c na ostatnich latach pobytu tej sekty w Rzeczypospolitej3. Nikt, jak dot(cid:136)d, nie pokusi‚ si« o przedstawie- nie jej obrazu w najbardziej radykalnym okresie. Brak te(cid:253) na og(cid:151)‚ obszerniejszych wzmianek o religijnej ideologii braci polskich; rzecz sk(cid:136)din(cid:136)d zrozumia‚a ze wzgl«du na trudno(cid:230)(cid:141) przedstawienia tych zagadnie˜ w formie zbeletryzowanej. Ju(cid:253) na sesji aria˜skiej 1958 r. wyst(cid:136)piono przeciwko kreowa- niu braci polskich na anio‚(cid:151)w oraz wystawianiu ª(cid:230)wi(cid:136)tk(cid:151)w aria˜- skich(cid:211). Tendencje te pog‚«biaj(cid:136) si«, co mo(cid:253)na chyba wi(cid:136)za(cid:141) z bar- dziej krytycznym, a mniej wyznaniowym (czyli zaanga(cid:253)owanym emocjonalnie po jednej tylko stronie) spojrzeniem na reformacj«. Najdalej szli tu niekt(cid:151)rzy historycy literatury, zbyt pochopnie chy- ba przypisuj(cid:136)cy jej nawet ujemny wp‚yw na rozw(cid:151)j narodowej kultury i pi(cid:230)miennictwa. Jest zreszt(cid:136) nader charakterystyczne, (cid:253)e tak w XIX w., jak i w na- st«pnym stuleciu pogl(cid:136)dy na arian by‚y przewa(cid:253)nie funkcj(cid:136) stosun- ku ich autora do kontrreformacji oraz do jezuit(cid:151)w. Badacz, kt(cid:151)ry tak(cid:253)e temu zakonowi nie odmawia‚ pewnych zas‚ug, zapatrywa‚ si« krytycznie na braci polskich. I odwrotnie, kto nie cierpia‚ Towarzy- stwa Jezusowego, ten niemal z regu‚y kreowa‚ arian na jedynych szermierzy post«pu spo‚ecznego i umys‚owego. Tak to od czas(cid:151)w istnienia sekty a(cid:253) po dzie˜ dzisiejszy losy braci polskich i jezuit(cid:151)w splataj(cid:136) si« w przedziwny spos(cid:151)b ze sob(cid:136). O ile za(cid:230) w latach niewo- li oceniano arian przede wszystkim na podstawie ich stosunku do pa˜stwa i zbrojnej walki o niepodleg‚o(cid:230)(cid:141), szczeg(cid:151)lnie za(cid:230) zachowa- nia si« w momencie jej (cid:230)miertelnego zagro(cid:253)enia (najazd szwedzki), to okresy niepodleg‚o(cid:230)ci, prze(cid:253)yte w II i III Rzeczypospolitej, przy- nios‚y zasadnicz(cid:136) zmian« perspektywy. Wa(cid:253)niejszy wydaje si« wk‚ad arian do kultury polskiej i og(cid:151)lnoludzkiej, wk‚ad tym bar- dziej wa(cid:253)ki, i(cid:253) przypada‚ na w. XVII, do(cid:230)(cid:141) chudy pod wzgl«dem na- szego dorobku w tym zakresie; wk‚ad ten awansowa‚ nas ze stano- wiska ªgiermk(cid:151)w historii(cid:211) na pozycje prekursor(cid:151)w O(cid:230)wiecenia4. W ci(cid:136)gu ostatniego p(cid:151)‚wiecza przyznawali si« do braci polskich niemal wszyscy. Podobnie zreszt(cid:136) jak w dawnej Galicji pod pomni- kiem Ko(cid:230)ciuszki zbierali si« przedstawiciele r(cid:151)(cid:253)nych ugrupowa˜, 11 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 12 J A N U S Z TA Z B I R ¥ S TA N D O L U B E N T I U S M O R I A R a do Mickiewicza ªwszystkie partie wyci(cid:136)ga‚y r«ce [...] aby go sobie przyw‚aszczy(cid:141). Wykr«cano go, okrawano, czytano go z intencj(cid:136) wy- czytania tego, co si« chce(cid:211)5, tak i autorytety Socyna, Szlichtynga czy Przypkowskiego patronowa‚y najrozmaitszym wywodom i ak- cjom. Cienie tych pisarzy musia‚y by(cid:141) nieraz zdumione rodzajem spraw, w kt(cid:151)rych brano je na (cid:230)wiadk(cid:151)w. Inaczej zreszt(cid:136) wygl(cid:136)da‚ zawsze obraz arian w powie(cid:230)ci czy popularyzacji, a inaczej w na- uce. Ju(cid:253) w XIX w. powie(cid:230)ciopisarze, kre(cid:230)l(cid:136)cy w czarnych barwach ich ªgnu(cid:230)ne machinacje(cid:211), ma‚o przejmowali si« opiniami history- k(cid:151)w na ten temat. Podobnie zreszt(cid:136) jak w czasach nam wsp(cid:151)‚- czesnych niewielu chyba badaczy kreowa‚o braci polskich na piew- c(cid:151)w buntu spo‚ecznego i herold(cid:151)w wojny ch‚opskiej. Powy(cid:253)sze uwagi maj(cid:136) s‚u(cid:253)y(cid:141) lepszemu zrozumieniu atmosfe- ry, w jakiej przed wieloma laty zaczyna‚em badania nad ariani- zmem. W pierwszej kolejno(cid:230)ci zaj(cid:136)‚em si« postaw(cid:136) i losami braci polskich w latach ªpotopu(cid:211). Zbierane przez kilka lat materia‚y wykorzysta‚em w obszernej rozprawie Nietolerancja wyznaniowa i wygnanie arian, og‚oszonej w pracy zbiorowej Polska w okresie drugiej wojny p(cid:151)‚nocnej (1957). W studiach tych nieustannie na- trafia‚em na osob« Stanis‚awa Lubienieckiego (1623—1675), hi- storyka i astronoma, dyplomaty i finansisty, cz‚owieka przywi(cid:136)za- nego w r(cid:151)wnym stopniu do w‚asnego wyznania, jak i do przywi- lej(cid:151)w stanowych oraz herbu. Ten szermierz przegranej sprawy (mam tu na my(cid:230)li jego starania o uchylenie edyktu banicji arian) sta‚ si« ªbohaterem(cid:211) mojej rozprawy habilitacyjnej obronionej w r. 1960. Poniewa(cid:253) za(cid:230) w(cid:151)wczas mo(cid:253)na by‚o jeszcze robi(cid:141) prze- w(cid:151)d habilitacyjny na podstawie maszynopisu (dzi(cid:230) jest wymaga- ne przed‚o(cid:253)enie drukowanej pracy), przeto w ksi(cid:136)(cid:253)ce zatytu‚owa- nej Stanis‚aw Lubieniecki, przyw(cid:151)dca aria˜skiej emigracji uwzgl«dni‚em krytyczne uwagi recenzent(cid:151)w. Jak wiadomo jed- nak, ka(cid:253)dy autor zajmuj(cid:136)cy si« dan(cid:136) osob(cid:136) czy problemem m(cid:151)g‚- by po up‚ywie kilkunastu lub nawet kilku lat napisa(cid:141) najsurowsz(cid:136) recenzj« z ksi(cid:136)(cid:253)ki, jak(cid:136) kiedy(cid:230) na ten temat by‚ og‚osi‚. Pomi˜my mi‚osiernie niedoci(cid:136)gni«cia konstrukcyjne czy pew- ne naiwno(cid:230)ci, w‚a(cid:230)ciwe wszystkim m‚odym badaczom, bo prze- 12 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 13 D O C Z Y T E L N I KA cie(cid:253) nie one s(cid:136) w tym przypadku najbardziej istotne. Sedno rze- czy spoczywa bowiem w konieczno(cid:230)ci odpowiedzi na nowy kwe- stionariusz pyta˜, wynikaj(cid:136)cych z obecnych zainteresowa˜ ba- dawczych autora oraz okresu, w kt(cid:151)rym (cid:253)yje. Nie szed‚bym wprawdzie tak daleko jak Jakub Burckhardt, kt(cid:151)ry ongi(cid:230) pisa‚, (cid:253)e historycy tylko pozornie zajmuj(cid:136) si« odleg‚ymi czasami. Tak na- prawd« bowiem szukaj(cid:136) w dawnych wiekach odpowiedzi na py- tania stawiane im przez wsp(cid:151)‚czesno(cid:230)(cid:141). W tym sceptycznym stwierdzeniu wybitnego badacza dziej(cid:151)w kultury, (cid:253)yj(cid:136)cego w XIX stuleciu, tkwi wszak(cid:253)e spora cz(cid:136)stka prawdy. Bo przecie(cid:253) obecna wersja ksi(cid:136)(cid:253)ki o Lubienieckim uwzgl«dnia nie tylko znaleziska (cid:144)r(cid:151)d‚owe poczynione od ukazania si« pierwszej edycji oraz p(cid:151)(cid:144)niej naros‚(cid:136) wieloj«zyczn(cid:136) literatur« przedmiotu6, ale i problemy tak (cid:253)ywo dzi(cid:230) dyskutowane. Mam tu na my(cid:230)li zw‚asz- cza kwesti« wyboru, jakiego musia‚ on stale dokonywa(cid:141) pomi«dzy interesami wsp(cid:151)lnoty wyznaniowej, do kt(cid:151)rej nale(cid:253)a‚, i organizmu pa˜stwowego (szlacheckiej Rzeczypospolitej), wobec kt(cid:151)rego obo- wi(cid:136)zywa‚a go polityczna lojalno(cid:230)(cid:141). Recenzuj(cid:136)c prac« po(cid:230)wi«con(cid:136) walce z najazdem szwedzkim, Maria D(cid:136)browska zobaczy w‚a(cid:230)nie w latach 1655—1660, kt(cid:151)re stanowi(cid:136) moment wa(cid:253)nego prze‚omu w biografii Stanis‚awa Lubienieckiego, tak istotny konflikt pomi«- dzy ªspraw(cid:136) narodow(cid:136)(cid:211) a spraw(cid:136) wolno(cid:230)ci sumienia7. St(cid:136)d te(cid:253) w obecnym ªpodej(cid:230)ciu do tematu(cid:211) poszerzy‚em partie dotycz(cid:136)ce problemu zdrady w (cid:151)wczesnym i dzisiejszym jej rozumieniu. Wyb(cid:151)r narzucony Lubienieckiemu przez Histori« (t« pisan(cid:136) du(cid:253)(cid:136) liter(cid:136)) dotyczy‚ tak(cid:253)e sprawy priorytetu. Co jest wa(cid:253)niejsze: przynale(cid:253)no(cid:230)(cid:141) do ponadwyznaniowej i ponadnarodowej ªrzeczy- pospolitej uczonych(cid:211) (r(cid:142)publique des lettres), czy te(cid:253) kultywowa- nie w‚asnych tradycji cywilizacyjnych, coraz bardziej oscyluj(cid:136)cych w kierunku sarmatyzmu? Te sprawy znalaz‚y nale(cid:253)ne im dzisiaj miejsce w nowej ksi(cid:136)(cid:253)ce ªo przyw(cid:151)dcy aria˜skiej emigracji(cid:211). Dziejopisa obowi(cid:136)zuje dystans, obiektywizm i bezstronno(cid:230)(cid:141). Z perspektywy przesz‚o trzystu lat dziel(cid:136)cych nas od (cid:230)mierci au- tora Theatrum Cometicum naj‚atwiej jest o ten pierwszy. Gorzej ju(cid:253) bywa z obiektywizmem i bezstronno(cid:230)ci(cid:136). Czytelnicy biografii 13 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 14 J A N U S Z TA Z B I R ¥ S TA N D O L U B E N T I U S M O R I A R s‚awnych postaci dawno zauwa(cid:253)yli, i(cid:253) ich autorzy po pewnym czasie zaczynaj(cid:136) lubi(cid:141) lub — nie cierpie(cid:141) swoich bohater(cid:151)w. R(cid:151)w- nie(cid:253) ja nie b«d« ukrywa‚, i(cid:253) w miar« powstawania nowej wersji ksi(cid:136)(cid:253)ki coraz bardziej by‚em zafascynowany jej g‚(cid:151)wnym bohate- rem, jego psychik(cid:136) i kolejami losu. I coraz bardziej przekonany, i(cid:253) Lubieniecki nie znalaz‚by wsp(cid:151)lnego j«zyka z pozytywnymi boha- terami Trylogii. Gdzie(cid:230) w protestanckich za(cid:230)wiatach dogaduje si« natomiast do(cid:230)(cid:141) ‚atwo z ksi«ciem Bogus‚awem Radziwi‚‚em, fran- cuskimi intelektualistami XVII stulecia czy szwedzkimi dyploma- tami tych czas(cid:151)w. Ale dzi«ki temu w‚a(cid:230)nie jego droga przez (cid:253)ycie staje si« jeszcze bardziej interesuj(cid:136)ca. Og‚oszona przesz‚o czterdzie(cid:230)ci lat temu monografia Stani- (Warszawa s‚aw Lubieniecki, przyw(cid:151)dca aria˜skiej emigracji 1961) doczeka‚a si« zaledwie pi«ciu recenzji, z czego trzech w cza- sopismach zagranicznych. Z autor(cid:151)w krajowych ksi(cid:136)(cid:253)k(cid:136) zaintere- sowali si« tylko dwaj: Zbigniew Ogonowski8, kt(cid:151)remu da‚a asumpt do napisania eseju na temat mitu arianizmu, oraz — Jaros‚aw Iwaszkiewicz. Zwr(cid:151)ci‚ on uwag«, i(cid:253) wyznawana przez Lubienieckiego konfesja z jednej strony, dzi«ki kontaktom z przedstawicielami europejskiej elity umys‚owej, poszerzy‚a jego horyzonty intelektualne, z drugiej wszak(cid:253)e ªzacie(cid:230)ni‚a mo(cid:253)no(cid:230)ci (cid:253)yciowe, zaw«zi‚a biografi«, zmusi‚a, i to niejednokrotnie, do prze‚o(cid:253)enia interes(cid:151)w wyznaniowych ponad interesy narodowe(cid:211)9. Stanis‚aw Lubieniecki, jako jedyny chyba z wybitnych przedsta- wicieli polskiego socynianizmu, doczeka‚ si« a(cid:253) dw(cid:151)ch obszernych biografii. W siedem lat po mojej ksi(cid:136)(cid:253)ce ukaza‚a si« gruntowna praca du˜skiego historyka, K. Jordt-J¿rgensena10. W zwi(cid:136)zku z tym Lech Szczucki s‚usznie zauwa(cid:253)y‚, i(cid:253) ªobie te monografie doskona- le si« uzupe‚niaj(cid:136): gdy bowiem pierwsza — generalnie bior(cid:136)c — kon- centruje si« przede wszystkim na dzia‚alno(cid:230)ci polityczno-ko(cid:230)ciel- nej i intelektualnej Lubienieckiego, ta druga k‚adzie nacisk na przedstawienie jego doktryny religijnej(cid:211)11. Szczucki od d‚u(cid:253)sze- go ju(cid:253) czasu namawia‚ mnie do wznowienia, w poprawionym i poszerzonym kszta‚cie, monografii z r. 1961. Niejako dalszy jej ci(cid:136)g stanowi‚a moja ksi(cid:136)(cid:253)ka Bracia polscy na emigracji 14 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 15 D O C Z Y T E L N I KA (Warszawa 1977), omawiaj(cid:136)ca m.in. dzia‚alno(cid:230)(cid:141) Lubienieckiego po 1660 r. o wiele bardziej szczeg(cid:151)‚owo, ani(cid:253)eli zosta‚a ona przed- stawiona w poprzedniej monografii. R(cid:151)wnie(cid:253) obecnie nie przestaje si« on cieszy(cid:141) zainteresowaniem badaczy dziej(cid:151)w polskiej kultury oraz nauki XVII stulecia. Wystar- czy tylko por(cid:151)wna(cid:141) bibliografi« zamieszczon(cid:136) przy jego (cid:253)yciorysie w Polskim S‚owniku Biograficznym12 z t(cid:136), kt(cid:151)ra pod tym(cid:253)e has‚em znajduje si« w ostatnio (2001) wydanym kompendium Dawni pi- sarze polscy13. Lubieniecki ma zreszt(cid:136) szcz«(cid:230)cie do wszelkiego ro- dzaju s‚ownik(cid:151)w biograficznych, nie wspominaj(cid:136)c ju(cid:253) o encyklo- pediach. Uwzgl«dni‚ go bowiem zar(cid:151)wno S‚ownik pracownik(cid:151)w ksi(cid:136)(cid:253)ki polskiej (1972), jak i VI tom Historii nauki polskiej, zawie- raj(cid:136)cy (cid:253)yciorysy jej czo‚owych przedstawicieli, a tak(cid:253)e (cid:229)wi«tokrzy- ski s‚ownik biograficzny. W 1961 r. nie dotar‚em do obszernej biografii Lubienieckiego, kt(cid:151)ra ukaza‚a si« w 1738 r. w saskiej en- cyklopedii Johanna Heinricha Zedlera, jej pe‚ny reprint (a(cid:253) w 68 tomach!) wyszed‚ przed paroma laty. Lubieniecki otrzyma‚ tam ªnajd‚u(cid:253)sze has‚o w(cid:230)r(cid:151)d polskich socynian (107 wierszy), w kt(cid:151)- rym wymieniono pi«tna(cid:230)cie tytu‚(cid:151)w jego pism(cid:211)14. Nale(cid:253)a‚ on do trzeciego pokolenia braci polskich, ostatniego za(cid:230) przebywaj(cid:136)cego w ojczy(cid:144)nie. Pokoleniu temu przypad‚o w udziale par« zaledwie lat stosunkowo spokojnego (cid:253)ycia, po kt(cid:151)rych rych‚o przysz‚a fala prze(cid:230)ladowa˜, uwie˜czona pogromami w pierwszym okresie ªpo- topu(cid:211) oraz edyktem banicji z 1658 r. Wypadki powy(cid:253)sze szczeg(cid:151)l- nie wyrazi(cid:230)cie na(cid:230)wietla biografia Lubienieckiego. By‚ on jednym z czo‚owych przyw(cid:151)dc(cid:151)w pierwszej w naszych dziejach emigracji na tak du(cid:253)(cid:136) skal«. Jej k‚opoty materialne, nadzieje na szybki po- wr(cid:151)t do ojczyzny, po‚(cid:136)czone z wiar(cid:136) w obc(cid:136) pomoc — wszystko to mia‚o si« powt(cid:151)rzy(cid:141) w dwie(cid:230)cie lat p(cid:151)(cid:144)niej, w dobie Wielkiej Emi- gracji. Analogie te mo(cid:253)na by ci(cid:136)gn(cid:136)(cid:141) dalej, skoro na d‚ugo przed ni(cid:136) diaspora aria˜ska wytworzy‚a sui generis mesjanizm, kt(cid:151)ry w Prusach Wschodnich reprezentowa‚ J(cid:151)zef Naronowicz-Naro˜- ski, zwolennik koncepcji o misji dziejowej ªnarodu sarmackiego(cid:211). Od r. 1655 Stanis‚awa Lubienieckiego widzimy wsz«dzie tam, gdzie decyduj(cid:136) si« losy polskiego arianizmu. S‚owem jego (cid:253)yciorys 15 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 16 J A N U S Z TA Z B I R ¥ S TA N D O L U B E N T I U S M O R I A R to zarazem du(cid:253)y odcinek historii polskiego antytrynitaryzmu, ogl(cid:136)danej oczyma czo‚owego przedstawiciela tego nurtu; nies‚y- chanie zreszt(cid:136) interesuj(cid:136)cy nie tylko dla badacza ruch(cid:151)w religij- nych sensu stricto. Dla historyka kultury postawa (cid:230)wiatopogl(cid:136)do- wa i (cid:253)yciowa Lubienieckiego jest bardzo pouczaj(cid:136)ca, gdy chodzi o badanie powi(cid:136)za˜ zagadnie˜ wyznaniowych z innymi proble- mami XVII w. Dotyczy to przede wszystkim prymatu spraw reli- gijnych nad narodowo(cid:230)ciowymi i politycznymi. Jego o(cid:253)ywiona korespondencja i rozleg‚e stosunki z czo‚owymi przedstawicielami (cid:253)ycia umys‚owego w innych krajach stanowi(cid:136) kolejny dow(cid:151)d na to, i(cid:253) Rzeczpospolita zawsze nale(cid:253)a‚a do euro- pejskiej wsp(cid:151)lnoty kulturowo-obyczajowej. Tak cz«sto przewijaj(cid:136)- ce si« w naszej prasie twierdzenie o rzekomym ªwchodzeniu(cid:211) czy ªpowrocie(cid:211) Polski do Europy nie ma wi«c wi«kszego sensu. Sam Lubieniecki zreszt(cid:136), formu‚uj(cid:136)c ju(cid:253) na emigracji (1671) projekt zjednoczenia jej pod w‚adz(cid:136) kr(cid:151)la Francji, nale(cid:253)a‚ do prekursor(cid:151)w idei unii europejskiej15. Cho(cid:141) losy Stanis‚awa Lubienieckiego s(cid:136) w pewnym sensie typowe dla dziej(cid:151)w polskiego arianizmu XVII w., on sam nie by‚ bynajmniej przeci«tnym przedstawicielem tego ugrupowania. Ten, (cid:253)e u(cid:253)yjemy sformu‚owa˜ J(cid:151)zefa Jerzmanowskiego z 1844 r., ªgorliwy wyznania swego obro˜ca, przykrych los(cid:151)w jego niezwal- czony cz‚onek, wielu rozpraw religijnych szermierz, dzie‚ do hi- storii i literatury polskiej nader rzadkich i wa(cid:253)nych pisarz, g‚«bo- ki i (cid:230)wiat‚y nauk przyrodniczych badacz(cid:211)16 wyrasta wysoko ponad g‚owy wsp(cid:151)‚czesnych mu wsp(cid:151)‚wyznawc(cid:151)w. Nakre(cid:230)lenie postaci g‚«boko wierz(cid:136)cego arianina i ruchliwego cz‚owieka interesu, gi«t- kiego panegirysty i nieust«pliwego szermierza arianizmu w jednej osobie oto zadanie, kt(cid:151)rego realizacji podj(cid:136)‚ si« autor niniejszej monografii. Bronis‚aw Geremek, dedykuj(cid:136)c mi egzemplarz dru- giego wydania swojej pracy sprzed trzydziestu lat (Ludzie margi- nesu w (cid:230)redniowiecznym Pary(cid:253)u, XIV—XV wiek, Warszawa 2003), wyrazi‚ nadziej«, ª(cid:253)e ksi(cid:136)(cid:253)ka mniej si« postarza‚a ni(cid:253) jej autor(cid:211). R(cid:151)wnie(cid:253) ja z podobnym optymizmem chcia‚bym potraktowa(cid:141) biografi« Stanis‚awa Lubienieckiego. 16 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 17 I Lubienieccy w s‚u(cid:253)bie arianizmu Dom Lubienieckich jako rozkrzewiony. Jako z wielkimi domami skrewniony: Jak z ß(cid:151)‚kiewskimi, jako i z wielkimi Kt(cid:151)rych si« s‚awa szerzy, Sobieskimi Zwi(cid:136)zki krewno(cid:230)ci ma, jako te Ro(cid:253)e Kwitn(cid:136) ozdobnie, ka(cid:253)dy wiedzie(cid:141) mo(cid:253)e. Z. MORSZTYN, PAMI(cid:132)TKA... ALEKSANDRA CZAPLICA Lubienieccy, w XVII stuleciu g«sto osiadli na Lubelszczy(cid:144)nie i Wo- ‚yniu, wywodzili si« z Kujaw. Nazwisko to pochodzi od miejsco- wo(cid:230)ci Lubieniec ko‚o Przedecza (obecnie pow. w‚oc‚awski). Tam bowiem rodzina Lubienieckich pojawia si« ju(cid:253) oko‚o 1439 r. Pie- cz«towali si« oni herbem Rola, kt(cid:151)ry D‚ugosz wyprowadza‚ od dawnych ªmonarch(cid:151)w poga˜skich(cid:211). Przedstawia‚ on bia‚(cid:136) r(cid:151)(cid:253)« w czerwonym polu, do kt(cid:151)rej si« zbiegaj(cid:136) trzy kroje1. Aria˜ska ga‚(cid:136)(cid:144) Lubienieckich by‚a spokrewniona w XVII w. z wieloma wybitnymi rodami aria˜skimi, jak Otwinowscy, Ta- szyccy, Przypkowscy, Wiszowaci, Szlichtyngowie i Morsztynowie. Dla u‚atwienia orientacji w tych nieraz bardzo zawi‚ych parante- lach do‚(cid:136)czono na ko˜cu pracy genealogi« rodziny Lubienieckich w jej zasadniczym pniu, z kt(cid:151)rego wywodzi‚ si« Stanis‚aw Lubie- niecki m‚odszy. Ta zas‚u(cid:253)ona w dziejach arianizmu rodzina nale(cid:253)a‚a do elity umys‚owej zboru. Lubienieccy wydali sporo pisarzy (nie tylko zreszt(cid:136) teologicznych), utrzymywali (cid:253)ywe kontakty z o(cid:230)rodkami intelektualnymi zachodniej Europy. Spieszyli wreszcie z pomoc(cid:136) zborowi braci polskich we wszystkich krytycznych momentach. 17 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 18 J A N U S Z TA Z B I R ¥ S TA N D O L U B E N T I U S M O R I A R Oficjalnie wyznawana pokora nie przeszkadza‚a im w szczyce- niu si« starodawnym szlachectwem. W 1645 r. Krzysztof Lubie- niecki (ojciec przysz‚ego dziejopisa polskiej reformacji) z dum(cid:136) stwierdza‚, (cid:253)e szlachectwa ªsi« nie dokupowa‚, ale mi je przodko- wie moi ledwie nie od tysi(cid:136)ca lat zostawili, a(cid:253) do tego dnia(cid:211)2. Chlu- biono si« tak(cid:253)e pokrewie˜stwem z magnack(cid:136) rodzin(cid:136) Sobieskich. Senior rodu Stanis‚aw Lubieniecki (pradziad autora Historia Refor- mationis Polonicae) poj(cid:136)‚ bowiem za (cid:253)on« Katarzyn« Sobiesk(cid:136) (sio- str« Marka, wojewody lubelskiego). Stanis‚aw Lubieniecki, dzie- dzic Lubie˜ca, Krzesimowa i Gozdziejowic, mieszka‚ pierwotnie w okolicach Przedecza. Dopiero oko‚o r. 1550 przeni(cid:151)s‚ si« na Lu- belszczyzn«, gdzie w 1578 r. wyst«puje jako poborca podatkowy. Reszta rodu pozosta‚a na Kujawach, trwaj(cid:136)c wiernie przy katolicy- zmie. B. Paprocki pisze o nich z uznaniem: ªDom Lubienieckich na Kujawach starodawny i mo(cid:253)ny, bywali kasztelany, dygnitarzmi w onych krajach ludzie rzeczypospolitej zas‚u(cid:253)eni(cid:211)3. Przyczyn« przeniesienia si« Stanis‚awa Lubienieckiego w XVI w. z Kujaw na Lubelszczyzn« wyja(cid:230)nia nam jego wnuk Krzysztof (oj- ciec autora Theatrum Cometicum). Na sejmie 1645 r. odwo‚a‚ si« on bowiem do arcybiskupa gnie(cid:144)nie˜skiego (by‚ nim w(cid:151)wczas Ma- ciej (cid:252)ubie˜ski) w sprawie procesu toczonego z plebanem rakow- skim ks. Teodorem Zaporskim. Krzysztof Lubieniecki, w uroczystej przemowie skierowanej do (cid:252)ubie˜skiego, powo‚uj(cid:136)c si« na (cid:230)wietne koligacje rodzinne, stwierdzi‚ w(cid:151)wczas: ªDziad m(cid:151)j, powadziwszy si« z Ichmo(cid:230)(cid:141) Pa- ny o dzia‚y, (cid:253)e podkomorzego brzeskiego be‚ zabi‚4, z nimi 20 lat wojowa‚. Przeni(cid:151)s‚szy si« potem w kraj lubelski, tam osiad‚, gdzie poj(cid:136)wszy Sobiesk(cid:136) z domu, sp‚odzi‚ dw(cid:151)ch stryj(cid:151)w moich i ojca mego(cid:211)5. Katarzyna Sobieska by‚a pierwsz(cid:136) (cid:253)on(cid:136) Stanis‚awa, za(cid:230)lubio- n(cid:136) w r. 1550. Ich dzieci to c(cid:151)rka El(cid:253)bieta oraz trzej synowie. Pierwszy z nich, Andrzej Lubieniecki starszy, urodzony u schy‚- ku stycznia 1551 r., zmar‚ 6 II 1623 r. w Siedliskach, jak wynika z zapisu w prowadzonym przez niego sztambuchu przyjaci(cid:151)‚6. Lubieniecki by‚ dworzaninem kr(cid:151)lewskim, nast«pnie za(cid:230) pe‚ni‚ 18 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 19 L U B I E N I E C C Y W S (cid:252) U ß B I E A R I A N I Z M U obowi(cid:136)zki ministra zborowego w r(cid:151)(cid:253)nych miejscowo(cid:230)ciach (m.in. (cid:229)miglu, Hoszczy i na Lubelszczy(cid:144)nie). ßon(cid:136) Andrzeja by- ‚a Krystyna z Ostrowskich. Pozostawili oni po sobie dw(cid:151)ch sy- n(cid:151)w i dwie c(cid:151)rki. Warto te(cid:253) wspomnie(cid:141), i(cid:253) Andrzej Lubieniecki napisa‚ m.in. Poloneutychi«, kronik« panowania Zygmunta Au- gusta, Stefana Batorego i wsp(cid:151)‚czesnego mu Zygmunta III. Do dzie‚a tego, omawiaj(cid:136)cego przesz‚o(cid:230)(cid:141) z punktu widzenia szlach- cica-arianina, powr(cid:151)cimy jeszcze w rozdziale XIV Dziejopis pol- skiej reformacji. Bratem Andrzeja i drugim synem Stanis‚awa, seniora rodu, z ma‚(cid:253)e˜stwa z Sobiesk(cid:136), by‚ r(cid:151)wnie(cid:253) Stanis‚aw, urodzony w r. 1558 (lub 1559), zmar‚y w wieku lat 64 lub 65 w r. 1623. W m‚odo(cid:230)ci dworzanin (pa(cid:144)) Stefana Batorego, za namow(cid:136) brata Andrzeja i pod wp‚ywem kaza˜ Jerzego Szomana opu(cid:230)ci‚ dw(cid:151)r kr(cid:151)lewski i przyj(cid:136)‚ arianizm. Stanis‚aw Lubieniecki by‚ kolejno ministrem zbor(cid:151)w w Tropiach (pow. nowos(cid:136)decki), Rakowie i Lu- s‚awicach. ßonaty z Urszul(cid:136) z Otwinowskich nie pozostawi‚ (cid:253)ad- nego potomstwa7. Trzecim wreszcie i ostatnim synem, jaki si« narodzi‚ ze zwi(cid:136)zku Lubienieckiego z Sobiesk(cid:136), by‚ Krzysztof Lu- bieniecki, dziad autora Historia Reformationis Polonicae, urodzo- ny w r. 1561, zmar‚y za(cid:230) w lutym 1624 r., serdeczny przyjaciel Fausta Socyna, cz«sto wymieniany w korespondencji tego ostat- niego. Krzysztof Lubieniecki by‚ dworzaninem kr(cid:151)lewskim, na- st«pnie za(cid:230) ministrem aria˜skim w Lewartowie, a p(cid:151)(cid:144)niej (od 1598 r. po wymuszonym na Czechowicu ust(cid:136)pieniu) w Lublinie. Z (cid:253)on(cid:136) Ann(cid:136) z Otwinowskich (c(cid:151)rk(cid:136) znanego poety Erazma) Krzysztof Lubieniecki mia‚ pi«ciu syn(cid:151)w8. W przytaczanej ju(cid:253) mowie jednego z nich, Krzysztofa, czytamy dalej o seniorze rodu Stanis‚awie ((cid:253)yj(cid:136)cym w XVI w.): ªA potem poj(cid:136)‚ ß(cid:151)‚kiewsk(cid:136) i mia‚ z ni(cid:136) dw(cid:151)ch syn(cid:151)w(cid:211). Z ma‚(cid:253)e˜stwa Sta- nis‚awa z Ann(cid:136) ß(cid:151)‚kiewsk(cid:136) urodzili si«: Pawe‚ Lubieniecki (ur. 1568, zm. po 1636 r., (cid:253)onaty z Jadwig(cid:136) Gorzkowsk(cid:136)) oraz Jan Ma- ciej ((cid:253)onaty z Zuzann(cid:136) Konarsk(cid:136), nast«pnie z Jadwig(cid:136) Morsztyno- w(cid:136), wreszcie z Katarzyn(cid:136) Taszyck(cid:136)), kt(cid:151)rego dat biograficznych nawet w przybli(cid:253)eniu nie znamy. Zar(cid:151)wno Pawe‚, jak i Jan Maciej 19 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 20 J A N U S Z TA Z B I R ¥ S TA N D O L U B E N T I U S M O R I A R pozostawili po sobie liczne potomstwo9. Dziadowie stryjeczni na- szego Stanis‚awa, Krzysztof, Andrzej i Stanis‚aw Lubienieccy, s‚u- (cid:253)yli wi«c na dworze kr(cid:151)lewskim i byli, podobnie jak protoplasta rodu, ich ojciec, katolikami. Dopiero po przej(cid:230)ciu na arianizm po- rzucili oni s‚u(cid:253)b« u kr(cid:151)la i powr(cid:151)cili do siebie w Lubelskie, gdzie zaj«li si« dzia‚alno(cid:230)ci(cid:136) duszpastersk(cid:136) i pisarstwem. S‚awi‚ ich za to poeta zborowy Szymon Pistorius, w kt(cid:151)rego epigramatach, wy- danych jeszcze w Rakowie, znajdujemy wiersze pochwalne na cze(cid:230)(cid:141) Krzysztofa i Stanis‚awa Lubienieckich (starszych) oraz sy- n(cid:151)w Krzysztofa: Stanis‚awa i Krzysztofa (ojca autora Historia Re- formationis Polonicae)10. Ojciec Stanis‚awa Lubienieckiego m‚odszego, Krzysztof, mia‚ czterech braci: Andrzeja (ur. 1590, zmar‚ego po r. 1667), Paw‚a (zmar‚ego przed lipcem 1654), Stanis‚awa (zmar‚ego w r. 1653, (cid:253)o- natego z Ann(cid:136) Morsztynow(cid:136)) i Jakuba. Zajmijmy si« nimi po kolei: sk(cid:136)pe szczeg(cid:151)‚y biograficzne z (cid:253)ycia Andrzeja zestawi‚ ju(cid:253) (na pod- stawie zachowanej po nim Sylwy) St. Kot. Wiemy, i(cid:253) bawi‚ za gra- nic(cid:136) (w Heidelbergu i Lejdzie), prze(cid:253)y‚ swoich pi«(cid:141) (cid:253)on, na staro(cid:230)(cid:141) musia‚ wyw«drowa(cid:141) na emigracj« do Prus. Pawe‚ gospodarzy‚ w Lu- belskiem i bra‚ udzia‚ w (cid:253)yciu zboru, wyst«puj(cid:136)c (m.in. w r. 1627) w jego obronie. Stanis‚aw mieszka‚ zapewne przez pewien czas w Rakowie, tam bowiem mia‚ sw(cid:151)j dworek. O jego osobie wspo- mnimy jeszcze parokrotnie w niniejszym rozdziale (g‚(cid:151)wnie w zwi(cid:136)zku z tym, i(cid:253) historiografia myli‚a cz«sto stryja Stanis‚awa z jego s‚ynnym bratankiem i imiennikiem). Jakub zamieszkiwa‚ na Wo‚yniu, gdzie by‚ cz‚onkiem zboru braci polskich w Kisielinie i Be- resku11. ªLubienieccy — stwierdza wytrawny znawca dziej(cid:151)w Lu- belszczyzny, Aleksander Kossowski — nale(cid:253)eli do (cid:230)redniozamo(cid:253)nej szlachty(cid:211)12. Cho(cid:141) w (cid:230)wietle rejestru poborowego wojew(cid:151)dztwa lu- belskiego z r. 1620 (ziemia ‚ukowska) i 1626 (powiaty lubelski i urz«dowski) wygl(cid:136)daj(cid:136) oni, zw‚aszcza Pawe‚ i Krzysztof Lubieniec- cy, na ubo(cid:253)sz(cid:136) szlacht«13, to jednak A. Kossowski przestrzega przed wyci(cid:136)ganiem z tych tylko danych zbyt pochopnych wniosk(cid:151)w. Krzysztof Lubieniecki (ojciec naszego Stanis‚awa) by‚ wraz ze Zbo(cid:253)nym L«ckim i Stanis‚awem Polickim wsp(cid:151)‚w‚a(cid:230)cicielem cz«- 20 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 21 L U B I E N I E C C Y W S (cid:252) U ß B I E A R I A N I Z M U (cid:230)ci wsi Jab‚onna w pow. lubelskim. Poza tym Krzysztof Lubieniec- ki dzier(cid:253)awi‚ starostwo gr(cid:151)deckie, nale(cid:253)(cid:136)ce w(cid:151)wczas do margra- biego W‚adys‚awa Myszkowskiego (wojewody sandomierskiego w latach 1650—1657). W latach ªpotopu(cid:211), kiedy napastnicy grabi(cid:136) miasto Wysokie w pow. Krasnystaw (w‚asno(cid:230)(cid:141) stryjecznego brata Krzysztofa, Mi- ko‚aja Lubienieckiego), gdzie schroni‚a si« matka Stanis‚awa, Ka- tarzyna, rabuj(cid:136) jej wiele cennych rzeczy. We wpisie wniesionym 15 III 1657 r. do lubelskich ksi(cid:136)g grodzkich stwierdza ona bo- wiem, i(cid:253) 31 III 1656 r. podczas najazdu zbrojnego, z udzia‚em kil- ku chor(cid:136)gwi, zabrano jej z‚oto, srebro, ubranie, pieni(cid:136)dze, 8 koni i 50 sztuk byd‚a14. Nie byli wi«c rodzice Stanis‚awa lud(cid:144)mi biednymi. Na ich maj(cid:136)tek z‚o(cid:253)y‚ si« tak(cid:253)e zapewne posag wniesiony przez mat- k«, Katarzyn« z Filipowskich, prawnuczk« wybitnego dzia‚acza reformacyjnego XVI w., Hieronima. Ojciec Stanis‚awa z obo- wi(cid:136)zkami dzier(cid:253)awcy i w‚a(cid:230)ciciela ziemskiego ‚(cid:136)czy‚ prac« duszpastersk(cid:136). Urodzony oko‚o r. 1598 Krzysztof Lubieniecki by‚ bowiem ministrem zbor(cid:151)w aria˜skich w Rakowie i Lubli- nie. W r. 1616 wyruszy‚ na studia do Altdorfu. Usuni«ty stam- t(cid:136)d za propagand« socynianizmu, wraz z grup(cid:136) swoich wsp(cid:151)‚- wyznawc(cid:151)w, przyby‚ do Lejdy, gdzie immatrykulowa‚ si« 30 XI 1616 r. W r. 1618 wyjecha‚, razem z innymi arianami, w po- dr(cid:151)(cid:253) po Francji. Po trzech latach pobytu na Zachodzie powr(cid:151)ci‚ do kraju i ob- j(cid:136)‚ stanowisko ministra w Rakowie. Nast«pnie za(cid:230) w r. 1626 zosta‚ przeniesiony do Lublina. Zaprzyja(cid:144)niony z wybitnym dzia- ‚aczem aria˜skim, Marcinem Ruarem, korespondowa‚ z nim pod- czas swego pobytu za granic(cid:136). Pozostawi‚ po sobie kilka list(cid:151)w oraz par« prac r«kopi(cid:230)miennych, z kt(cid:151)rych znamy obszerne Anti- dotum in adversis modernis, znajduj(cid:136)ce si« w rkps. 527 Bibliote- ki Remonstrant(cid:151)w w Rotterdamie. Ministrem w Lublinie by‚ Krzysztof Lubieniecki do ko˜ca (cid:253)ycia. Mimo bowiem zburzenia budynku zborowego przez t‚um i zakazu odbudowy przez trybu- na‚ (w 1627 r.) zb(cid:151)r istnia‚ nadal, przeniesiony tylko na inne miej- 21 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 22 J A N U S Z TA Z B I R ¥ S TA N D O L U B E N T I U S M O R I A R sce. R(cid:151)wnocze(cid:230)nie cz«(cid:230)(cid:141) zborownik(cid:151)w przesz‚a do zboru w po‚o- (cid:253)onych niedaleko Lublina Piaskach Luterskich, a od r. 1643 (po zamkni«ciu zboru przez ich kalwi˜skiego w‚a(cid:230)ciciela) w Siedli- skach, pow. Krasnystaw. Krzysztof Lubieniecki musia‚ wi«c w istocie obs‚ugiwa(cid:141) dwie gminy aria˜skie (co prawda blisko sie- bie po‚o(cid:253)one). Jezuici, chc(cid:136)c doprowadzi(cid:141) do likwidacji (cid:253)ycia zborowego w Lu- blinie, n«kali go procesami, wyst«puj(cid:136)c w imieniu konwertyty Ja- na Kokota z pretensjami finansowymi. W r. 1635 za rzekom(cid:136) ob- raz« trybuna‚u lubelskiego (w sprawie o protegowanie arianizmu) Krzysztof Lubieniecki, wraz z innymi przedstawicielami szlachty aria˜skiej, zostaje skazany na wie(cid:253)«. Ministra ªwyr(cid:151)(cid:253)niono(cid:211) w szczeg(cid:151)lny spos(cid:151)b. Podczas bowiem gdy innych osadzono na szczycie wie(cid:253)y, jego skazano na siedzenie w ciemnym, wilgotnym i bardzo dla zdrowia niebezpiecznym lochu15. W czerwcu 1636, a by(cid:141) mo(cid:253)e i w 1637 r. stacza on w Lublinie dysput« religijn(cid:136) z je- zuit(cid:136) Kasprem Dru(cid:253)bickim. Krzysztof Lubieniecki umiera w Sie- dliskach w 1648 r. (po 27 kwietnia), (cid:253)ona Katarzyna prze(cid:253)y‚a go o wiele lat. Ostatnie datowane listy jej do syna, Stanis‚awa, po- chodz(cid:136) bowiem z kwietnia 1663 r. Stanis‚aw nie by‚ oczywi(cid:230)cie jedynym potomkiem Krzysztofa i Katarzyny Lubienieckich. Mieli oni bowiem jeszcze dw(cid:151)ch sy- n(cid:151)w i co najmniej dwie c(cid:151)rki. Jedn(cid:136) z nich by‚a Anna Lubieniec- ka, kt(cid:151)ra wsp(cid:151)lnie z bratem przebywa‚a po r. 1664 na emigracji w Niemczech. Jedyne niemal wzmianki, jakie o niej w (cid:144)r(cid:151)d‚ach spotykamy, to pochwa‚y Stefana Niemirycza, s‚awi(cid:136)cego w listach do Lubienieckiego uczynno(cid:230)(cid:141), dobro(cid:141) i szlachetno(cid:230)(cid:141) panny An- ny16. Druga z c(cid:151)rek to Zofia, kt(cid:151)ra wysz‚a za m(cid:136)(cid:253) za Jana Przyp- kowskiego. Lubieniecka mia‚a jeszcze wychowanic« Krzysk« (Kry(cid:230)k«), o kt(cid:151)rej nic bli(cid:253)szego nie wiemy17. Stanis‚aw Lubieniecki mia‚, jak ju(cid:253) wspomina‚em, dw(cid:151)ch bra- ci, a mianowicie Krzysztofa i Aleksandra, kt(cid:151)rzy zbrojnie poparli Szwed(cid:151)w w latach ªpotopu(cid:211). Krzysztof naje(cid:253)d(cid:253)a‚ wraz z oddzia‚a- mi szwedzkimi (a p(cid:151)(cid:144)niej i w«gierskimi) posiad‚o(cid:230)ci rodzinne skonfiskowane za wsp(cid:151)‚prac« z wrogiem. Kiedy za(cid:230) przekona‚ si«, 22 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 23 L U B I E N I E C C Y W S (cid:252) U ß B I E A R I A N I Z M U i(cid:253) b«dzie musia‚ opu(cid:230)ci(cid:141) Jab‚onn« na zawsze, przyjecha‚ do niej z kozakami, wie(cid:230) i dw(cid:151)r spali‚, a wod« ze stawu wypu(cid:230)ci‚, stwier- dzaj(cid:136)c, jak czytamy w protestacji, ªja dziedziczy(cid:141) w Polszcze nie mog«, niech(cid:253)e si« i zastawnik m(cid:151)j z tego nie cieszy(cid:211). Krzysztof Lubieniecki poleg‚ pod Kopenhag(cid:136) przed r. 1659, walcz(cid:136)c w od- dzia‚ach szwedzkich. O ich sukcesach bojowych donosi‚ ksi«ciu Bogus‚awowi Radziwi‚‚owi w li(cid:230)cie pisanym w r. 1658, kt(cid:151)ry Kos- sowski nazwa‚ jawnym dowodem ªzbrodni zdrady stanu(cid:211)18. Je(cid:230)li chodzi o potomstwo Krzysztofa, to wiemy tylko o synu Stefanie. Aleksander Lubieniecki broni‚ wraz ze Szwedami Tykocina przed wojskami polskimi. Po zdobyciu miasta 27 I 1657 r. Polacy obu Lubienieckich (Aleksandra wraz ze stryjem Miko‚ajem) ªwywi(cid:151)d‚- szy na l(cid:151)d, rozsiekali(cid:211)19. W pierwszym wydaniu tej monografii (1961) nies‚usznie uzna- ‚em W‚adys‚awa Lubienieckiego (ok. 1612 — po 1661) za rodzone- go brata Stanis‚awa. W istocie W‚adys‚aw by‚ jego dalekim kuzy- nem, bardzo czynnym w charakterze agenta dyplomatycznego ksi(cid:136)(cid:253)(cid:136)t Siedmiogrodu20. Jego biografi« uda‚o si« odtworzy(cid:141) dopie- ro po odnalezieniu pracy magisterskiej Stanis‚awa Kryczy˜skiego (1911—1941), napisanej w 1935 r. pod kierunkiem prof. Kazimie- rza Zakrzewskiego na Uniwersytecie Lwowskim21. Powsta‚a ona na bazie materia‚(cid:151)w archiwalnych Biblioteki Narodowej, kt(cid:151)re sp‚on«‚y w trakcie powstania warszawskiego. Tak wi«c zar(cid:151)wno rodzeni bracia Stanis‚awa, jak i jego bli(cid:253)si i dalsi krewni byli to ludzie energiczni, o zdecydowanie zarysowa- nych indywidualno(cid:230)ciach, bez wahania wi(cid:136)(cid:253)(cid:136)cy si« z obcymi po- tencjami politycznymi, o ile widzieli w tym korzy(cid:230)(cid:141) dla Ko(cid:230)cio‚a, do kt(cid:151)rego nale(cid:253)eli, i dla samych siebie. 23 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 24 J A N U S Z TA Z B I R ¥ S TA N D O L U B E N T I U S M O R I A R II Dzieci˜stwo i m‚odo(cid:230)(cid:141) Stanis‚awa Stanis‚aw Lubieniecki m‚odszy urodzi‚ si« 23 VIII 1623 r. w Ra- kowie1, gdzie ojciec jego Krzysztof pe‚ni‚ w(cid:151)wczas obowi(cid:136)zki ka- znodziei aria˜skiego. Skoro Krzysztof Lubieniecki dopiero w sierpniu 1619 r. powr(cid:151)ci‚ ªszcz«(cid:230)liwie z Belgii, Anglii, Francji i Niemiec(cid:211), gdzie przebywa‚ przez trzy lata2, to w zwi(cid:136)zki ma‚- (cid:253)e˜skie wst(cid:136)pi‚ by(cid:141) mo(cid:253)e oko‚o r. 1620. O ile jednak miejsce (cid:230)lu- bu znamy dok‚adnie (by‚ nim Rak(cid:151)w), to jego termin mo(cid:253)emy okre(cid:230)li(cid:141) tylko w przybli(cid:253)eniu. Nie jest wi«c wykluczone, (cid:253)e ma‚- (cid:253)e˜stwo rodzic(cid:151)w Stanis‚awa Lubienieckiego zosta‚o zawarte do- piero w r. 1621. W tym to bowiem roku Hieronim z Siekluk Fi- lipowski ªuk‚ada si« z Lubienieckim(cid:211)3, Stanis‚aw Lubieniecki m(cid:151)g‚ wi«c by(cid:141) pierworodnym synem swoich rodzic(cid:151)w. Hipotez« t« potwierdza fakt, i(cid:253) w p(cid:151)(cid:144)niejszych sprawach dotycz(cid:136)cych kwe- stii maj(cid:136)tkowych, wynik‚ych w zwi(cid:136)zku ze (cid:230)mierci(cid:136) ojca, wyst«- puje tylko Stanis‚aw. On to wraz z matk(cid:136), a nie (cid:253)aden z jego braci, figuruje na r(cid:151)(cid:253)nego rodzaju dokumentach. Jak mo(cid:253)na wnioskowa(cid:141) z do(cid:230)(cid:141) zreszt(cid:136) niejasnej aluzji samego Lubienieckie- go, przeszed‚ on w dzieci˜stwie jak(cid:136)(cid:230) ci«(cid:253)k(cid:136) chorob«, z kt(cid:151)rej cu- dem niemal wyszed‚ (cid:253)ywy. W wierszu napisanym w r. 1654 z okazji urodzenia syna Teodora szcz«(cid:230)liwy ojciec pisze, i(cid:253) nie pierwsza to ‚aska Opatrzno(cid:230)ci mu wy(cid:230)wiadczona. Ju(cid:253) przedtem bowiem B(cid:151)g si« ulitowa‚ [...] mojej najpierwszej dziecinnej m‚odo(cid:230)ci. I zw(cid:136)tpionej od w‚asnych rodzic(cid:151)w s‚abo(cid:230)ci4. Stanis‚aw Lubieniecki ch«tnie przy r(cid:151)(cid:253)nych okazjach podkre(cid:230)- la‚ swe tak niew(cid:136)tpliwe szlacheckie pochodzenie. Podpisywa‚ si« wi«c, szczeg(cid:151)lnie w listach do cudzoziemc(cid:151)w eques polonus (szlachcic polski), od herbu za(cid:230) rodzinnego Rola urobi‚ sobie zla- tynizowany przydomek Rolitsius. Na karcie tytu‚owej Theatrum 24 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 25 D Z I E C I ` S T W O I M (cid:252) O D O (cid:229) (cid:140) S TA N I S (cid:252) AWA Cometicum podpisa‚ si« jako ªStanislaus de Lubienietz Lubienie- cius Rolitsius(cid:211), a F. S. Bock przypuszcza, i(cid:253) wyst«puj(cid:136)cy cz«sto w niedochowanych do dzi(cid:230) aktach synodalnych aria˜skich Stani- slaus Rolitsius jest to(cid:253)samy z autorem Historia Reformationis Po- lonicae5. W dum« te(cid:253) wprawia‚ Stanis‚awa Lubienieckiego fakt, i(cid:253) — jak podkre(cid:230)la jego syn w biografii ojca — ªpozostawa‚ on w czwartym stopniu pokrewie˜stwa z rodzin(cid:136) Najja(cid:230)niejszego Kr(cid:151)la polskiego, kt(cid:151)ry dzi(cid:230) tak s‚awnie panuje(cid:211)6, a wi«c z Janem Sobieskim. Przysz‚y dziejopis polskiej reformacji otrzyma‚ — jak czytamy w tym(cid:253)e samym zarysie (cid:253)yciorysu — niezwykle staranne wycho- wanie. Stanis‚aw Lubieniecki pisa‚ o tym w jednym ze swoich za- ginionych wierszy polskich, w kt(cid:151)rym zapewne nie tylko s‚awi‚ ªokazan(cid:136) mu ‚ask« Bo(cid:253)(cid:136)(cid:211), ale i podkre(cid:230)la‚ dobro(cid:141) ojcowsk(cid:136). Dba- ‚o(cid:230)(cid:141) Krzysztofa o nale(cid:253)yt(cid:136) edukacj« syna posun«‚a si« tak daleko, i(cid:253) zaj(cid:136)‚ si« osobi(cid:230)cie wychowaniem Stanis‚awa, a nast«pnie po- wierzy‚ go ªopiece w‚a(cid:230)ciwych nauczycieli(cid:211)7. System wychowania syna stosowany przez Krzysztofa Lubie- nieckiego odznacza‚ si« skrupulatnym nadzorem i kontrolowa- niem jego zaj«(cid:141). Jako ilustracj« przytacza Lubieniecki nast«puj(cid:136)ce charakterystyczne wydarzenie z czas(cid:151)w swojej m‚odo(cid:230)ci. Kiedy ju(cid:253) po zamkni«ciu szko‚y rakowskiej jecha‚ wraz z ojcem z Kisie- lina na Wo‚yniu (w tek(cid:230)cie: ªRybelin(cid:211) zam. Kisielin — poprawiony w erratach b‚(cid:136)d drukarski), ten da‚ mu do czytania, aby nie traci‚ czasu, Testament Jerzego Szomana. Znu(cid:253)ony upa‚em i lektur(cid:136) zasn(cid:136)‚ Stanis‚aw Lubieniecki ªsnem m‚odzie˜czym(cid:211), a cenny manuskrypt upu(cid:230)ci‚ gdzie(cid:230) po drodze. W(cid:151)wczas ojciec poleci‚ mu wysi(cid:136)(cid:230)(cid:141) z powozu i szuka(cid:141) zguby. Sam za(cid:230) pojecha‚ dalej, nie cze- kaj(cid:136)c na powr(cid:151)t syna, ªdo miejscowo(cid:230)ci o mil« st(cid:136)d odleg‚ej(cid:211). Sta- nis‚aw Lubieniecki odnalaz‚ zgubiony Testament, ale na um(cid:151)wio- ne z ojcem spotkanie przyszed‚ dopiero p(cid:151)(cid:144)nym wieczorem. Nic wi«c dziwnego, i(cid:253) po latach podda krytyce (w Theatrum Cometi- cum) zbyt surowy system wychowawczy. W zarysie dziej(cid:151)w polskiej reformacji Lubieniecki wspomina, (cid:253)e ojciec sk(cid:136)po mu za- wsze wydziela‚ czas i surowo pilnowa‚ jego w‚a(cid:230)ciwego wykorzy- 25 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 26 J A N U S Z TA Z B I R ¥ S TA N D O L U B E N T I U S M O R I A R stania8. Jak wynika z biografii Stanis‚awa, zamieszczonej w przed- mowie do tego dzie‚a, w planach ojca le(cid:253)a‚o przygotowanie go do stanu duchownego. Po wst«pnej edukacji w domu rodzicielskim oddano Stanis‚a- wa na nauk« do Akademii Rakowskiej, stanowi(cid:136)cej wy(cid:253)sz(cid:136) uczelni« braci polskich. Za‚o(cid:253)ona w r. 1602, po okresie organi- zacji i dojrzewania prze(cid:253)ywa‚a w latach 1616—1630 naj(cid:230)wietniej- szy okres rozwoju. Na lata te przypadaj(cid:136) rektoraty Jana Crella, Joachima Stegmanna starszego, Marcina Ruara, a wi«c ludzi na- le(cid:253)(cid:136)cych do elity intelektualnej polskiego arianizmu. Od r. 1630 zaczyna si« okres jej stopniowego zmierzchu. Mimo to jednak tak program, jak i doborowa kadra wychowawc(cid:151)w (cid:230)ci(cid:136)ga‚a nadal liczne rzesze s‚uchaczy. Zar(cid:151)wno tre(cid:230)(cid:141) nauczania, jak te(cid:253) na- uczyciele oraz uczniowie znajdowali si« pod kontrol(cid:136) zboru. W obr«bie gmin aria˜skich istnia‚ bowiem przymus szkolny, kt(cid:151)ry przede wszystkim dotyczy‚ nauczania podstawowych prawd wiary. Ubo(cid:253)si cz‚onkowie zboru na tym w kszta‚ceniu dzieci poprzestawali. Bogatsi posy‚ali je do Akademii Rakowskiej czy te(cid:253) do innych szk(cid:151)‚ aria˜skich (Lus‚awice, Kisielin). Wyk‚a- dan(cid:136) w Akademii teologi« ograniczono w du(cid:253)ym stopniu do co- dziennego czytania i komentowania Pisma (cid:229)wi«tego (czyniono to w j«zyku polskim, aby s‚uchacze ‚atwiej mogli je sobie przy- swoi(cid:141)). Na drugim miejscu sta‚a nauka j«zyka ‚aci˜skiego. Nie ogranicza‚a si« ona do opanowania gramatyki i wzorowego stylu. Du(cid:253)y nacisk k‚adziono tak(cid:253)e na retoryk« oraz kszta‚cenie na utworach klasycznych charakteru i (cid:230)wiatopogl(cid:136)du ucznia. Wyso- ko ceniono nauk« etyki, z dyscyplin filozoficznych za(cid:230) logik« (z pomini«ciem metafizyki). W pewnym stopniu uwzgl«dniano tak(cid:253)e histori« i ªpolityk«(cid:211) (pojmowan(cid:136) jako wiedz« o pa˜stwie) oraz nauk« niekt(cid:151)rych j«zyk(cid:151)w nowo(cid:253)ytnych (niemiecki czy francuski). Dyscypliny przyrodnicze czy nauki matematyczne traktowano marginesowo. Zajmowa‚y one w programie skromne miejsce, rozpatrywane g‚(cid:151)wnie od strony ich przydatno(cid:230)ci w (cid:253)y- ciu praktycznym. 26 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 27 D Z I E C I ` S T W O I M (cid:252) O D O (cid:229) (cid:140) S TA N I S (cid:252) AWA Szko‚a rakowska ze wzgl«du na swoje praktyczne podej(cid:230)cie by‚a bardziej zbli(cid:253)ona do ªakademii rycerskiej(cid:211) — jak to stwierdza S. Tync — ni(cid:253) do przeci«tnej uczelni wyznaniowej tych czas(cid:151)w. Nie starano si« tam nawet o propagand« swej konfesji w(cid:230)r(cid:151)d uczni(cid:151)w innego wyznania, pozostawiaj(cid:136)c ka(cid:253)demu pe‚n(cid:136) swobo- d« wierzenia. W programach i wypowiedziach oficjalnych k‚adziono szcze- g(cid:151)lny nacisk na (cid:253)yciow(cid:136) przydatno(cid:230)(cid:141) wyk‚adanych w Akademii dyscyplin. Jeden z jej rektor(cid:151)w, Joachim Stegmann, zwracaj(cid:136)c si« do syn(cid:151)w Aleksandra Piotra Tar‚y ze Szczekarzowic, studiuj(cid:136)cych w Rakowie, pisa‚ m.in., (cid:253)e szko‚a ªdba o spraw« (cid:253)ycia waszego i waszych wsp(cid:151)‚uczni(cid:151)w, dla tego (cid:253)ycia b«d(cid:136) oni kszta‚towani, do niego przygotowywani(cid:211)9. Dlatego te(cid:253) tak du(cid:253)(cid:136) wag« przywi(cid:136)zywa- no do nauki wymowy, znajomo(cid:230)ci ustroju pa˜stwa czy te(cid:253) wiado- mo(cid:230)ci praktycznych, przydatnych w (cid:253)yciu szlachcica — w‚a(cid:230)cicie- la ziemskiego i dzia‚acza politycznego. W(cid:230)r(cid:151)d najbardziej udanych podr«cznik(cid:151)w szko‚y rakowskiej nale(cid:253)y wymieni(cid:141) zarys etyki napisany przez Jana Crella oraz do- skona‚y podr«cznik arytmetyki i geometrii pi(cid:151)ra Joachima Steg- manna. Wobec student(cid:151)w, kt(cid:151)rych liczba dochodzi‚a podobno do kilkuset, przestrzegano surowej dyscypliny. Nawet zabawy (w za- sadzie dozwolone) obwarowano tyloma zastrze(cid:253)eniami, (cid:253)e jak stwierdza Stanis‚aw Tync, po ªtych zakazach i tych ˙pozwole- niach¨ niewiele ju(cid:253) zosta‚o m‚odzie(cid:253)y rakowskiej miejsca i czasu na zabawy i rozrywki(cid:211)10. Nie wiemy, niestety, w jakim wieku oddano Stanis‚awa Lubie- nieckiego do Akademii Rakowskiej, w ka(cid:253)dym razie niew(cid:136)tpliwie studiowa‚ tam za rz(cid:136)d(cid:151)w ostatniego z rektor(cid:151)w, a mianowicie Wawrzy˜ca Stegmanna (brata Joachima), kt(cid:151)ry by‚ rektorem od r. 1634. By(cid:141) mo(cid:253)e te(cid:253) ojciec Stanis‚awa pe‚ni‚ przez jaki(cid:230) czas funkcje nauczyciela rakowskiego, ale nie mamy na to wystarczaj(cid:136)- cych dowod(cid:151)w11. Pistorius w wierszu s‚awi(cid:136)cym zas‚ugi i talenty Krzysztofa Lubienieckiego wspomina wprawdzie, i(cid:253) g‚osi‚ on z ka- tedry nauk« Chrystusa12, trudno to jednak uzna(cid:141) za wystarczaj(cid:136)cy dow(cid:151)d, (cid:253)e adresat wiersza by‚ wyk‚adowc(cid:136) Akademii Rakowskiej. 27 Lub-01 24•11•2003 16:18 Page 28 J A N U S Z TA Z B I R ¥ S TA N D O L U B E N T I U S M O R I A R W(cid:230)r(cid:151)d (cid:230)wieckich patron(cid:151)w szko‚y, tzw. scholarch(cid:151)w, spotyka- my dw(cid:151)ch Lubienieckich, a mianowicie Andrzeja Lubienieckiego starszego (1551—1623) i Stanis‚awa Lubienieckiego, zmar‚ego w r. 1623, dziada stryjecznego autora Historia Reformationis Polo- nicae. W pracy tej czytamy za(cid:230), (cid:253)e Akademia Rakowska powsta‚a za jego rad(cid:136)13. Lata sp«dzone w tej uczelni nale(cid:253)a‚y zapewne do najlepszych w (cid:253)yciu Stanis‚awa Lubienieckiego. W (cid:141)wier(cid:141) wieku p(cid:151)(cid:144)niej wspomni on z rozrzewnieniem te czasy. W li(cid:230)cie do Jana Rauten- steina (ministra ksi«cia neub
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Stando Lubentius Moriar
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: