Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00381 014699 13630828 na godz. na dobę w sumie
Stanisław Brzozowski. Nowoczesność - ebook/pdf
Stanisław Brzozowski. Nowoczesność - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 234
Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-8-3808-8662-9 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> naukowe i akademickie >> literaturoznawstwo, językoznawstwo
Porównaj ceny (książka, ebook (-17%), audiobook).

Jak pojmował Brzozowski kategorię nowoczesności, skoro marzył o unowocześnieniu Polaków i Polski, był entuzjastą literatury, w którą wpisany jest projekt człowieka świadomie stwarzającego swój świat i historię, a jednocześnie oświadczał, że nowoczesność go przeraża i nie jest w stanie znieść „całego mnóstwa nowoczesnych idei”? Czytelnik znajdzie w tej książce zapis własnego, krytycznego czytania Brzozowskiego przez badacza, który zajmuje się tym autorem od lat. W poszczególnych rozdziałach, stanowiących szkice literackie, Urbanowski przywołuje także liczne wątki biograficzne, mające wpływ na dzieło pisarza: chorobę, nieudowodnione oskarżenia o współpracę z carską ochraną, które wykluczyły go ze środowiska, emigrację, małżeństwo z Antoniną Kolbergówną, fascynację lekturami Newmana i nawrócenie.

Czy Brzozowski nie unieważnia się pomimo stulecia, które nas od niego dzieli? Maciej Urbanowski udowadnia, że wielkich pisarzy trzeba czytać zawsze – migotliwość myśli Brzozowskiego odpowiada współczesności, a on sam może stać się patronem wszystkich, którzy próbują krytycznie zmierzyć się z „gotowym” światem, jaki zastali.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Redakcja serii „PROJEKT: EGZYSTENCJA I LITERATURA” Marzena Woźniak-Łabieniec, Przemysław Dakowicz, Arkadiusz Morawiec Maciej Urbanowski – Uniwersytet Jagielloński, Wydział Polonistyki Katedra Krytyki Współczesnej, 31-007 Kraków, ul. Gołębia 16 RECENZENT Marta Wyka REDAKTOR INICJUJĄCY Urszula Dzieciątkowska OPRACOWANIE REDAKCYJNE Bogusława Kwiatkowska SKŁAD I ŁAMANIE Munda – Maciej Torz PROJEKT OKŁADKI I LAYOUT Katarzyna Turkowska Na okładce wykorzystano zdjęcie https://commons.wikimedia.org © Copyright by Maciej Urbanowski, Łódź 2017 © Copyright for this edition by Uniwersytet Łódzki, Łódź 2017 Wydane przez Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego Wydanie I. W.07949.17.0.M Ark. wyd. 8,3; ark. druk. 14,625 ISBN 978-83-8088-661-2 e-ISBN 978-83-8088-662-9 Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego 90-131 Łódź, ul. Lindleya 8 www.wydawnictwo.uni.lodz.pl e-mail: ksiegarnia@uni.lodz.pl tel. (42) 665 58 63 Spis treścI 7 11 17 45 57 73 95 123 141 173 195 207 221 223 Wykaz skrótów Wstęp 1. Poeta i filozof 2. Nowocześni pod ciężarem Boga 3. Żydzi, Rosjanie i metafizyczna rewolta 4. Faszyzm – czarna legenda pisarza 5. Wykorzenienie. Brzozowski i Barrès 6. Droga do Rzymu. Brzozowski i Newman 7. Anioł Stróż. O Antoninie Brzozowskiej 8. Aktualność Brzozowskiego 9. Śmierć radykała Bibliografia Nota edytorska Indeks nazwisk 5 WYKAZ SKRÓTÓW D – S. Brzozowski, Dębina. Część pierwsza. Sam wśród ludzi, [w:] tenże, Dzieła pod redakcją Andrzeja Mencwela. Dę- bina. Część pierwsza. Sam wśród ludzi. Książka o starej kobiecie, oprac. M. Urbanowski, WL, Kraków 2011. GWN – S. Brzozowski, Głosy wśród nocy. Studia nad przesileniem romantycznym kultury europejskiej, z teki pośmiertnej wydał i przedmową opatrzył O. Ortwin, wstęp C. Mi- chalski, posłowie A. Bielik-Robson, Wydawnictwo Kry- tyki Politycznej, Warszawa 2007. I – S. Brzozowski, Dzieła pod redakcją Mieczysława Sroki. Idee. Wstęp do filozofii dojrzałości dziejowej, wstępem po- przedził A. Walicki, WL, Kraków 1990. JHN – S. Brzozowski, John Henry Newman, [w:] John Hen- ry Newman, Przyświadczenia wiary, w przekładzie i z przedmową S. Brzozowskiego, nakładem Księgarni Polskiej B. Połonieckiego, Lwów 1915. 7 KŻ – S. Brzozowski, Dzieła pod redakcją Mieczysława Sroki. Kultura i życie. Zagadnienia sztuki i twórczości. W walce o światopogląd, teksty opracowała i przygotowała do druku oraz indeks zestawiła K. Podgórecka, wstępem poprzedził A. Walicki, PIW, Warszawa 1973. LI – S. Brzozowski, Listy, opracował, przedmową, komen- tarzem i aneksami opatrzył M. Sroka, t. 1, WL, Kraków 1970. LII – S. Brzozowski, Listy, opracował, przedmową, komenta- rzem i aneksami opatrzył M. Sroka, t. 2, WL, Kraków 1970. LMPI – S. Brzozowski, Dzieła pod redakcją Mieczysława Sroki. Le- genda Młodej Polski. Studia o strukturze duszy kulturalnej, t. 1, opracowanie tekstu, nota wydawcy J. Bahr, współ- praca S. Góra, WL, Kraków 2001. P – S. Brzozowski, Pamiętnik, wstęp M. Wyka, oprac. M. Ur- banowski, Wrocław 2007. PŁ – S. Brzozowski, Płomienie, [w:] tenże, Dzieła pod redakcją Andrzeja Mencwela. Pod ciężarem Boga. Wiry. Płomienie, opracowanie tekstu, nota wydawcy oraz przygotowa- nie wersji rękopiśmiennej M. Urbanowski, posłowie M. Wyka, WL, Kraków 2012. PCB – S. Brzozowski, Pod ciężarem Boga. Powieść współczesna, [w:] tenże, Dzieła pod redakcją Andrzeja Mencwela. Pod ciężarem Boga. Wiry. Płomienie, opracowanie tekstu, nota wydawcy oraz przygotowanie wersji rękopiśmien- nej M. Urbanowski, posłowie M. Wyka, WL, Kraków 2012. PW – J. H. Newman, Przyświadczenia wiary, w przekładzie i z przedmową Stanisława Brzozowskiego, Lwów 1915. SWL – S. Brzozowski, Dębina. Część pierwsza. Sam wśród ludzi, [w:] tenże, Dzieła pod redakcją Andrzeja Mencwela, Dę- WYKAZ SKRÓTóW 8 bina. Część pierwsza. Sam wśród ludzi. Książka o starej kobiecie, opracowanie tekstu, nota wydawcy oraz przy- gotowanie wersji rękopiśmiennej M. Urbanowski, WL, Kraków 2011. WP – S. Brzozowski, Dzieła pod redakcją Mieczysława Sroki. Wczesne prace krytyczne, wstępem poprzedził A. Men- cwel, PIW, Warszawa 1988. WPK – S. Brzozowski, Dzieła pod redakcją Mieczysława Sro- ki. Współczesna powieść i krytyka, wstępem poprzedził T.  Burek, WL, Kraków–Wrocław 1984. Wstęp Niniejszy tom jest rodzajem podsumowania mojej wielolet- niej przygody ze Stanisławem Brzozowskim. Z opublikowa- nych tu szkiców wynikałoby, iż zaczęła się ona w roku 2001, gdy w warszawskim „Życiu” opublikowałem Śmierć radykała. W istocie jednak wszystko zaczęło się sporo wcześniej, choć nie pamiętam już dobrze, w jakich okolicznościach po raz pierwszy zetknąłem się z nazwiskiem Brzozowskiego. Pamiętam nato- miast, jak bardzo byłem zadowolony, gdy w roku 1983 – byłem wtedy licealistą – udało mi się kupić w księgarni Wydawnictwa Literackiego egzemplarz reprintu Legendy Młodej Polski, po raz pierwszy wznowionej w PRL. Pamiętam też polowanie w anty- kwariatach na wydanego rok wcześniej, zresztą z cenzorskim ingerencjami, Człowieka wśród skorpionów Miłosza, a potem lekturę, pełną konfuzji, pierwszego wydania Idei w czytelni krakowskiej Miejskiej Biblioteki Publicznej, która wówczas mieściła się na ulicy Franciszkańskiej. 11 Co mógł wynieść z tych lektur licealista, nie mogę dzisiaj precyzyjnie odpowiedzieć. Na pewno podobała mu się tonacja tekstów Brzozowskiego, ich radykalizm, gwałtowność, krytyka (pseudo)narodowego frazesu, którym ów licealista był bombar- dowany przez propagandę stanu wojennego, ale też przez prasę drugiego obiegu, namiętnie wtedy przez niego zresztą czyta- nej. Brzozowski budził również apetyt na tak „egzotycznych” pisarzy jak Sorel, Maurras czy Newman. Jego europejskość budziła podziw, zachwyt, ale też ochotę na nowe, „zbójeckie” idee. Przede wszystkim jednak Brzozowski przekonywał, jak ważna jest literatura, że jej powinnością jest w gruncie rzeczy zmiana rzeczywistości. To brzmiało aktualnie w czasach, gdy książek i pisarzy bała się ówczesna władza. Dlatego nie wyda- wała wspomnianych Idei, pewnie z powodu bardzo krytycznych uwag Brzozowskiego o dogmatycznym marksizmie Engelsa. Lektura wydanego bodajże w roku 1987 reprintu Pamiętnika była jeszcze większym doświadczeniem, bo pokazywała inną twarz Brzozowskiego, człowieka wiary, trudnej, poważnej, na- miętnie przemyślanej, która przywiodła go ostatecznie do Koś- cioła katolickiego… Potem autor Legendy raz po raz do mnie wracał, chociażby przy okazji lektury innych ważnych dla mnie pisarzy: młodego Wyki, Skiwskiego, Trzebińskiego, Burka… Nieraz jest tak, że o swoich ulubionych pisarzach trochę boi- my się pisać. W każdym razie ja na odwagę pisania o Brzozow- skim zdobyłem się wiele lat po pierwszej lekturze Legendy… Po- tem pojawiały się kolejne szkice, recenzje, wywiady, antologia Jest Bóg, żyje prawda o „innej twarzy” Brzozowskiego, wreszcie krytyczne edycje Pamiętnika oraz powieści. Część z tych teks- tów – na zaproszenie Wydawnictwa Uniwersytetu Łódzkiego – zebrałem w tej książeczce, która nie jest w żadnym wypadku monografią twórczości autora Idei, ale też – taką mam przy- WSTĘP 12 najmniej nadzieję – nie jest zbiorem zupełnie przypadkowym i chaotycznym. Stanowi zapis pewnego czytania Brzozowskie- go, indywidualnej przygody z jego książkami i myślami. Gdy dzisiaj przeglądam te szkice, zdaje mi się również, iż pokazu- ją one mniej znane teksty pisarza, a zarazem krążą wokół jego stosunku wobec szeroko rozumianej nowoczesności. Stosunku niełatwego do jednoznacznego opisu, pełnego ambiwalencji, niuansów i zwrotów, ale też swoistego, podszytego od począt- ku pewnym krytycyzmem. Brzozowski był – czy raczej: bywał – przenikliwym diagnostą nowoczesności, a zarazem jej wy- znawcą lub krytykiem. Marzył o unowocześnieniu Polaków i Polski, był entuzjastą nowoczesnej literatury. Podobał mu się wpisany w nią projekt człowieka świadomie stwarzającego swój świat i swoją historię, odpowiedzialnego za siebie i swój los. A zarazem w jednym z listów oświadczał, iż nowoczesność go przeraża i że nie jest w stanie znieść „całego mnóstwa tzw. nowoczesnych idei” [LII, 424]… Na pewno i właściwie od początku – świadczy o tym pierw- sza jego powieść, Pod ciężarem Boga – irytowała go nowoczes- ność w wersji bezmyślnie i dogmatycznie progresywnej, pozy- tywistycznej, wierzącej w automatyzm postępu i w to, że jest on związany z koniecznością zerwania z przeszłością, zwłaszcza z tym, co w kulturze duchowe, metafizyczne. Był wrogiem bez- myślnego optymizmu. Do rozpaczy doprowadzała go „bezre- ligijność myśli polskiej” [P, 165]. Obawiał się nadchodzącego kolektywizmu. Pisał o sobie, że jest – to cytat z listu Brzozow- skiego – „piątym kołem w Polsce, przynajmniej postępowej” [L II, 436]. Cały czas właściwie krążył wokół katolicyzmu, po- szukując takiej jego formuły, którą uznawał za nowoczesną. Był też świadom, iż żyje w epoce przełomu. Czujnie opisywał feno- men ówczesnych rewolucji. Przeczuwał – na przykład w swo- im dramacie o pogromie Żydów – co może być ich skutkiem. 13 WSTĘP Pokazywał, czym jest terroryzm – ten państwowy, i ten rewo- lucyjny. Niepokoiła go, pozorna w gruncie rzeczy, ewolucja imperium rosyjskiego. Obawiał się zresztą nadchodzącego nihilizmu. Nie wierzył w „złudzenia postępu”, które zakładały, iż człowiek prawdziwie nowoczesny to jednostka wykorzeniona z narodu i z przeszłości. „Wszystkie nowoczesne sprawy i zagad- nienia prowadzą mię dziś wstecz” [LII, 494], zauważał nie bez pewnego zdziwienia pół roku przed swą śmiercią i sądził, iż dla przyszłych czytelników będzie się jawił jako „ultrareakcjoni- sta” [L II, 433]. Po jego śmierci częściej widziano w nim jednak jakiegoś proto-faszystę. Ta „czarna legenda” Brzozowskiego rodziła się znowuż z nieoczywistego stosunku pisarza do de- mokracji, narodu czy rodziny. Do tego dochodziło konsekwentne zainteresowanie religią, zwłaszcza katolicyzmem. Doprowadziło go ono – na płaszczyź- nie intelektualnej – do Newmana, a – na płaszczyźnie biogra- ficznej – do pogodzenia się z Kościołem. „Nie wierzę w żaden przewrót, który by nie był dziełem, przyczyną i skutkiem pew- nej wiary” [LII, 249], tłumaczył socjalistce Salomei Perlmutter. Michał Paweł Markowski zauważał, iż dla Brzozowskiego nowoczesność oznacza radykalną rewizję ustalonych poglądów oraz że jest synonimem kryzysu i krytyki. Dlatego byłby on czo- łowym reprezentantem tego, co Markowski nazywa nowoczes- nością krytyczną. Tomasz Burek podkreślał z kolei, iż w swych ostatnich dziełach autor Pamiętnika dokonywał surowego ob- rachunku z kulturą nowożytnych złudzeń. Na tej ambiwalencji polegałaby chyba specyficzna antynowoczesność Brzozow- skiego, wokół niej krążą szkice zgromadzone w tej książce. Pojęcie „anytynowoczesność” pożyczam od Antoine’a Com- pagnona, który tak określał francuskich pisarzy XIX i XX stu- lecia, od Chateaubrianda i  de Maistre’a  począwszy przez – między innymi – Baudelaire’a, Bloy, Barrèsa, Bernanosa, WSTĘP 14 Drieu la Rochella, Péguy i Moranda, na Barthesie skończyw- szy. Antynowocześni, wyjaśniał, to „nowocześni wbrew sobie, nowocześni żyjący w rozdarciu albo wreszcie nowocześni nie na czasie”1. Stawiają pewien opór wobec modernizacji, który jest bardziej ambiwalencją niż zwykłym odrzuceniem. Nie są zwykłymi tradycjonalistami czy konserwatystami. Mierzą w nowoczesne imperium rozumu oraz intelektu, bronią świa- ta intuicji i serca. Compagnon wymienia zasadnicze „figury antynowoczesności”2: kontrrewolucji, anty-Oświecenia, pe- symizmu, grzechu pierworodnego, wzniosłości, wreszcie – gdy chodzi o styl – skłonności do gwałtownego, obelżywego nawet języka (la vitupération). Bronią utraconego ładu, ale ich dzieło jest często ładu zaprzeczeniem, jest zawsze nieco monstrualne. Gdzie indziej pojawiają się w charakterystyce antynowoczes- nych takie kategorie jak antydemokratyzm czy katolicyzm. „Antynowocześni to nie po prostu adwersarze nowoczesności, lecz myśliciele i teoretycy tego, co nowoczesne”, konkluduje francuski krytyk, i dodaje: „W porównaniu z tradycjonalistą, który posiada korzenie, przedstawiciel antynowoczesności nie ma swego kąta, stołu ani łóżka”3. To ostatnie znowuż dobrze opisuje tułaczą biografię Brzozowskiego… Compagnon pisał o Francuzach, ale do antynowoczesnych zaliczyłby pewnie Papiniego, który ciekawił Brzozowskiego i którego – chyba nieprzypadkowo – tłumaczyła potem jego żona. Szczególnie ciekawa tu jest powieść Gog, w której Papini dał w nowoczesnej formie niezwykle krytyczny, prześmiew- czy i  katastroficzny chwilami obraz nowoczesnego świata 1 A. Compagnon, Les Antimodernes. De Joseph de Maistre à Roland Barthes, Paris 2005, s. 7; fragmenty tej książki zob. A. Compagnon, Antynowocześni, tłum. M. Warchala, „Europa”, 29 października 2005. 2 Tamże, s. 17. 3 Tamże, s. 22. 15 WSTĘP i nowoczesnych idei. Czy swojego Goga napisałby Brzozowski, gdyby – to fantazja biograficzna – dożył roku 1933, nie wiemy, ale już w tym, co zdążył napisać, da się znaleźć wystarczająco wiele przesłanek do tego, aby go zaliczyć do grona antynowo- czesnych. Nowoczesność Brzozowskiego była przecież nowo- czesnością nie tylko krytyczną, ale też inną, odwołującą się do tego, co heroiczne, męskie, duchowe, religijne, wspólnotowe, tragiczne… Czy to decyduje o nieprzemijającej aktualności Brzozow- skiego i ciągłych powrotach do jego książek? Tak mi się wyda- je, a dowodem także ostatnie „reaktywacje” jego myśli. Brzo- zowski okazuje się patronem wszystkich tych, którzy próbują się krytycznie zmierzyć z „gotowym” światem, jaki zastali lub którego istnienie usiłuje im się wmówić. O tym chyba mówi moja książka i „mój” Brzozowski. Poeta i filozof 1. „Poeta e filosofo” – taki napis widnieje na nagrobku Stanisła- wa Brzozowskiego na cmentarzu Trespiano we Florencji. Taka też była wola samego zmarłego, a lapidarność tej szczególnej auto definicji mocno zaskakuje, gdy zważyć na ogrom spuścizny, jaką pozostawił zaledwie 33-letni pisarz. Mam na myśli nie tylko tysiące zapisanych przezeń stron, setki artykułów i liczne książ- ki, ale także dzieła ledwie zaczęte, czasem ledwie pomyślane, z których znamy tylko tytuły. W dorobku Brzozowskiego znaj- dziemy przy tym nie tylko utwory „poety i filozofa”, ale także znakomitą krytykę literacką, subtelną eseistykę, nowatorskie powieści, ambitne dramaty, zadziorną publicystykę polityczną, a wreszcie zjadliwe satyry. Już po śmierci pisarza okazało się, iż był on także niezwykle interesującym diarystą (Pamiętnik) oraz epistolografem (Listy). Ale ogrom dzieła Brzozowskiego polega też na czymś innym i nierównie ważniejszym. Podejmował bowiem zagadnienia, 17 które okazały się kluczowe dla nowoczesnej kultury polskiej i europejskiej, a wnioski, jakie wyprowadzał ze swych studiów, okazywały się niejednokrotnie prekursorskie oraz inspirujące dla kolejnych pokoleń. Był więc Brzozowski myślicielem ory- ginalnym, a nawet osobnym. Jego niezwykłe dzieło powsta- wało na przecięciu wpływów neokantowskiej filozofii kultury, nietzscheanizmu, marksizmu, polskiej filozofii romantycznej, a wreszcie modernizmu katolickiego. Wypracował dzięki temu nowoczesną koncepcję filozofii kultury, a praktykowana przezeń metoda „materializmu dzie- jowego” pozwalała mu na wielostronną i zaskakującą analizę literatury w kontekście wielkich całości kulturowych, zwłasz- cza narodowych, bo, jak twierdził Brzozowski, „w stylu wielkich pisarzy tętnią wiekowe echa” [LMPI, 313], a „wszystko, co głę- bokie w nas, istotne, twórcze, wiąże nas z grupą, w której wyt- kane zostało” [LMPI, 324]. Czesław Miłosz pisał z podziwem: był Brzozowski „[…] majstrem od wyszukiwania ukrytych współzależności nigdy nie kończących się w czasie, układów nieustannie zmiennych, a jednak zawsze wyłaniających się jed- ne z drugich, ciekawiło go c o ś ledwo dotykalne, przezierające przez historię każdego narodu”1. Wykraczał dzięki temu nieustannie poza granice kultury polskiej, która zarazem była przedmiotem jego szczególnej tro- ski. Kultura polska była dlań jednak częścią kultury europej- skiej, ta ostatnia zaś całością, za którą czuł się odpowiedzialny i po której poruszał się z wielką swobodą. Twierdził jednak, że „[…] wolna Polska jest zrozumiała jako cząstka wolnej Europy” [LI, 132]. Stąd obok tematów polskich znajdziemy u Brzozowskiego studia nad kulturą rosyjską, angielską, francuską czy włoską, 1 Cz. Miłosz, Człowiek wśród skorpionów, Warszawa 1982, s. 23–24. Brzozowski. Nowoczesność 18 stąd stałe u niego przekraczanie granic epok, zainteresowanie romantyzmem, klasycyzmem, a nawet średniowieczem. To wielość zainteresowań i specyficzny punkt widzenia do pewnego stopnia tłumaczy nieporozumienia, z jakimi od sa- mego niemalże początku spotykał się w Polsce Brzozowski. Towarzyszyły mu też często emocje, którym sprzyjała powi- kłana, dramatyczna biografia, co razem czyniło z Brzozowskie- go – jak chciał Miłosz – un écrivain maudit. Niewielu bowiem było w XX-wiecznej kulturze polskiej twórców tak gwałtownie kochanych i – bardziej nawet – kontestowanych. Niewielu jed- nak tak silnie i tak długo inspirowało polską inteligencję. Co przy tym znamienne, Brzozowski był wychowawcą literackiej prawicy i lewicy, powoływali się nań chrześcijanie i wolnomy- śliciele. Był patronem katolickich personalistów w latach 30. ubiegłego wieku, a trzydzieści lat później marksistowskich rewizjonistów. Pisali o nim, zwykle z podziwem, najważniejsi polscy intelektualiści, jak chociażby Czesław Miłosz, Gustaw Herling-Grudziński, Leszek Kołakowski, Tomasz Burek czy Witold Gombrowicz. Powoływali się na jego autorytet najważ- niejsi krytycy literaccy, wpłynął na rozwój nowoczesnego eseju w Polsce. Powstały o nim setki artykułów, uczone książki, a na- wet powieści i filmy. Gdy w roku 2011 minęło sto lat od śmierci Brzozowskiego, wydarzeniu temu towarzyszyła seria wznowień jego książek. Pi- sano artykuły, organizowano konferencje naukowe, a w Szwaj- carii ukazał się nawet specjalny numer „Studies in East Euro- pean Thought” w całości poświęcony autorowi Pamiętnika. Po raz kolejny spierano się o aktualność myśli Brzozowskiego, o jego ideową przynależność i miejsce w dziejach XX-wiecznej filozofii i literatury. Raz jeszcze ze zdumieniem odkrywano związki łączące autora Pamiętnika z myślą nowoczesną i pono- woczesną. Raz jeszcze, bo od dawna badacze Brzozowskiego 19 Poeta i filozof zwracali uwagę na prekursorski charakter jego koncepcji wobec – na przykład – filozofii György Lukácsa, Antonio Gramsciego albo szkoły frankfurckiej. Doszukiwano się też w jego tekstach zapowiedzi personalizmu, hermeneutyki i egzystencjalizmu. W najnowszych publikacjach zestawia się już Brzozowskiego z Walterem Benjaminem, Richardem Rorty’m, Gianni Vattimo, Giorgio Agambenem, wskazuje na podobieństwo z myślą post- sekularną i ze współczesnym marksizmem… Im więcej takich porównań, tym bardziej zdumiewać musi brak przekładów dzieł Stanisława Brzozowskiego na języki eu- ropejskie. On sam ogłosił za życia ledwie garść artykułów po rosyjsku i niemiecku. Po jego śmierci przełożono na rosyjski, niemiecki i hebrajski powieść Płomienie. Dopiero w roku 2010 ukazał się pierwszy francuski przekład Brzozowskiego, mia- nowicie Pamiętnika, który wydano pod tytułem: Historie d’une intelligence. To niewiele, gdy zważyć, iż mowa o myślicielu, którego bio- graf, Andrzej Mencwel, widzi w konstelacji obejmującej takich twórców jak Robert Musil, Joseph Conrad, Franz Kafka, Janusz Korczak i Guillaume Apollinaire. Badacze Brzozowskiego czę- sto więc ubolewali nad tym, że dorobek Brzozowskiego nie odegrał w Europie należnej mu roli. Jeden z nich twierdził, że jako teoretyk kultury Brzozowski staje w rzędzie wielkich twór- ców europejskiej myśli społeczno-filozoficznej przełomu XIX i XX w., inny, że Brzozowski miał dane ku temu, by zaważyć na losach kultury europejskiej, a Miłosz twierdził tak: „Ponieważ zakres poszukiwań Brzozowskiego-filozofa znacznie wykracza poza ramy jednego kraju i jednej literatury, mógłby on zostać również założycielem całej szkoły. Uniemożliwiła to bariera języka”2. 2 Tamże, s. 29. Brzozowski. Nowoczesność 20
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Stanisław Brzozowski. Nowoczesność
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: