Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00273 006780 14673694 na godz. na dobę w sumie
Stary człowiek i morze Ernesta Hemingwaya. Streszczenie, analiza, interpretacja - ebook/pdf
Stary człowiek i morze Ernesta Hemingwaya. Streszczenie, analiza, interpretacja - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 52
Wydawca: Literat Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-7527-534-6 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> lektury szkolne, opracowania lektur >> opracowania i wypracowania
Porównaj ceny (książka, ebook (-10%), audiobook).

Szczegółowe i obszerne streszczenie, dokładna analiza, charakterystyka bohaterów, ważne pojęcia niezbędne przy omawianiu lektury, przykładowe zagadnienia, testy sprawdzające z kluczem, krzyżówki. Przejrzysty układ. Doskonała pomoc w przygotowaniu do lekcji, testów sprawdzających, prac klasowych i matury. Konsultacja merytoryczna z nauczycielami języka polskiego z wieloletnim doświadczeniem zawodowym.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

 E I N E Z C Z S E R T S KLĘSKI Streszczenie zobaczył pierwszego z pary rekinów. Były to ży- wiące się padliną płaskonose żarłacze, tzw. galanos. Zwietrzyły zapach, więc zbliżyły się. Jeden zniknął pod łodzią, drugi obserwował człowieka, po czym podpłynął, by zadać cios rybie. Nagle Santiago wbił uwiązany do wiosła nóż w linię biegnącą ku miej- scu, gdzie mózg łączył się z kręgosłupem rekina. Wkrótce wypłynął drugi. Stary bez wahania pchnął go nożem. Następnie wyrwał ostrze i ugodził do- kładnie w to samo miejsce na ciele rekina. Wyprowadził łódź na kurs. Nie chciał spojrzeć na marlina, bo domyślał się, że rekiny zżarły ćwierć jego ryby. Żałował, że wypłynął tak daleko. Zauważył kolejnego płaskonosego rekina. Stary pozwolił mu ugryźć rybę, a potem wbił mu w mózg nóż tak mocno, że pękło ostrze. Czuł porażkę. PRZECZUCIE Zbliżał się wieczór, wiał silniej- szy wiatr, a rybak miał nadzieję niedługo ujrzeć ląd. Rekiny za- atakowały go ponownie przed zachodem słońca. Pozwolił zbliżyć się do ryby. Kiedy jeden z nich za- tapiał kły w boku marlina, Santiago podniósł wy- soko pałkę i spuścił ją na łeb rekina. Z drugim po- stąpił tak samo. Uderzył go mocno z tak wysoka, jak zdołał podnieść pałkę. Przeczuwał, że niepokoi się o niego chłopiec oraz wielu starszych rybaków. Wypatrywał na niebie łuny świateł Hawany. 16 17 Streszczenie WALKA E I N E Z C Z S E R T S POWRÓT Około dziesiątej godziny wieczorem zobaczył roz- iskrzone światła miasta, a o północy stanął do wal- ki z całą hordą rekinów. Tłukł je pałką po gło- wach, słyszał klapnięcia szczęk, OSTATNIA czuł drżenie łodzi, kiedy szarpały rybę. W nocy rekiny zaatakowa- ły jeszcze szkielet. Nie było już dla nich nic więcej do jedzenia. On kierował łodzią, by jak najszybciej dopłynąć do macierzystego portu. Kiedy znalazł się w małej przysta- ni, wyjął maszt, związał żagiel, a po- tem zarzucił go na ramię i ruszył do chaty, by od- począć. Zasnął. Rano odwiedził go Manolin. Zobaczył ręce starego i zaczął płakać. Powiedział mu, że na jego poszuki- wanie wysłano straż nadbrzeżną i samoloty. Santia- go kazał porąbać głowę marlina. Mimo zmęczenia wspólnie z chłopcem planowali następne połowy, o ile pozwoli mu zdrowie. Na hawańskiej plaży zgromadzili się rybacy, któ- rzy chcieli dowiedzieć się, co przeżył Santiago podczas połowu. A on znowu spał, śniąc o lwach. Opowiadanie ma znaczenie ZNACZENIE symboliczne, jego treść moż- SYMBOLICZNE na odczytać w sposób prze- nośny. Czytelnik obserwuje tragiczny los samot- nego człowieka. Santiago nie poddał się, chociaż 17 E I W O R E T A H O B Bohaterowie przegrał z potężniejszymi od niego siłami. Czuł siłę, dzięki której mógł stoczyć kolejną walkę. Marlin symbolizuje pogoń za nieuchwytnym szczęściem. Okazuje się, że przeznaczeniem czło- wieka jest samotność (Santiago pozostał sam na ogromnym morzu z marlinem). Nie należy wtedy poddawać się przeciwnościom, ale walczyć. Na tym polega wielkość człowieka. Bohaterowie Santiago, w młodości El Campeon (Czempion) – samotny, kubański rybak, dojrzały wiekiem męż- czyzna (około siedemdziesięcioletni), szczupły, ale silny, na karku i rękach miał głębokie bruzdy od wysiłku fizycznego. Słońce pozostawiło na jego suchej skórze brunatne plamy, ślady po niezłośli- wym nowotworze, widoczne także po obu stronach twarzy. Oczy Santiago miały tę samą barwę co mo- rze, które kochał. W myśli nazywał je la mar, jak kobietę, by podkreślić swoją miłość. Mieszkańcy wioski uznali starego za pechowca, gdyż przez 84 dni nie złowił żadnej ryby. Wytrwały i uparty w dążeniach do celu i ich realizacji, San- tiago wypłynął samotnie daleko w morze. Chciał przerwać złą passę. Nadzieja i ufność nigdy go nie opuszczały. Doskonale znał morze i zwyczaje 18 19 Bohaterowie jego mieszkańców. W końcu udało mu się wziąć na hak ogromnego, większego od łodzi marlina. Przez trzy dni i dwie noce stary człowiek nie pusz- czał linki, chociaż ta wrzynała się głęboko w jego dłonie, gdy ryba ciągnęła go coraz dalej w morze. Targała nim niepewność wobec nieobliczalnych zachowań ryby. Trzeciego dnia przebił osłabionego marlina harpunem. Zwyciężył go, po czym przy- wiązał do łodzi. Krwawiącą rybę zaczęły pożerać rekiny. Santiago walczył z nimi, w końcu je zabił. Pozostało mu tylko złamane wiosło. Upokarzały go fizyczne dolegliwości. Rodziły się w nim obawy i wątpliwości. Irytowała go własna słabość. Mimo to starzec udowodnił, że człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać (s. 96). Wytrwał w swym postanowieniu: Walczyć [...]. Będę z nimi walczył, póki nie sko- nam (s. 108). Sam siebie podtrzymywał na duchu, chociaż wie- dział, że musi poddać się losowi. Na pół żywy z trudem dotarł do domu. Zasnął, śniąc powracają- cy sen o lwach, które widział w latach młodości. Po powrocie z połowu był podziwiany przez chłopca i rybaków oglądających jego zdobycz. Czerpał ra- dość z obcowania z ludźmi i czuł ich podziw dla swojego wyczynu. 19 E I W O R E T A H O B  K E N U T A G Gatunek Manolin – chłopiec, wieloletni pomocnik, wierny przyjaciel starego Santiago. Miał pięć lat, gdy po raz pierwszy wypłynął z rybakiem i od tamtej pory pływali razem. Manolin kochał starego, z troską opiekował się nim, kupował dla niego jedzenie, zdobywał ciepłe ubranie. Lubił dyskutować o ba- seballu i Afryce. Jedynie on nie wierzył, że ryba- ka prześladuje pech, pragnął łowić razem z nim. Ojciec chłopca zdecydował, by Manolin zmienił nauczyciela i pływał „szczęśliwą łodzią”. Martin – właściciel knajpy dla rybaków, życzliwy, chętny do pomocy, szczodry. Mieszkańcy wioski – trudnili się rybołówstwem. Szanowali Santiago, współczuli mu. Uważali go za pechowca. Żyli skromnie, nie mogli pomóc stare- mu rybakowi. Wiedzieli też, że dumny Santiago nie przyjąłby od nich jałmużny. Para turystów – turyści, którzy pojawili się na końcu opowiadania. Nie zainteresował ich los ry- baka. Nie wiedzieli, że pozostawiony na brzegu szkielet marlina jest symbolem walki i męstwa sta- rego człowieka. Gatunek Opowiadanie – niewielki utwór epicki, zwykle jednowątkowy, różniący się od noweli brakiem 20 21 Gatunek K E N U T A G wyraźnej konstrukcji, luźnym układem akcji, czę- sto wzbogaconej epizodami; dopuszcza refleksję autorską, opis tła wydarzeń czy opisy przyrody. W opowiadaniu E. Hemingwaya główny wą- tek stanowi samotna walka Santiago na morzu z marlinem, potem z rekinami, zmaganie się ze słabościami przede wszystkim natury fizycznej, w mniejszym stopniu psychicznej. Opisowi sytua- cji towarzyszą dialogi Santiago z Manolinem oraz monologi Santiago, niejednokrotnie skierowane do marlina. W utworze widoczne są cechy przypowie- ści, np. uproszczenie opisywanego świata. Heming- way pominął wszelkie dane biograficzne bohatera. Wiadomo, że kiedyś jako chłopiec widział Afrykę. W Casablance siłował się na ręce. Po jednej z walk otrzymał miano Czempiona. Był rybakiem. Miał żonę, po której zostały obrazki przedstawiające świętych oraz jej fotografia. Tego typu opuszcze- nia, pominięcia informacji, ważne ze względu na realistyczną wymowę opowiadania, wskazują na jego paraboliczny charakter. Z przypowieścią nierozerwalnie wiąże się symbol, który wyraźnie pojawia się w Starym człowieku i morzu. Poranione dłonie rybaka można zinterpretować jako stygma- ty, tj. rany w miejscach odpowiadających ranom Chrystusa. Sam bohater zdaje się przypominać Je- zusa tuż przed ukrzyżowaniem i w jego trakcie. 21
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Stary człowiek i morze Ernesta Hemingwaya. Streszczenie, analiza, interpretacja
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: