Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00387 009703 7505098 na godz. na dobę w sumie
Stopniowanie winy w prawie karnym - ebook/pdf
Stopniowanie winy w prawie karnym - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 752
Wydawca: Wolters Kluwer Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-8092-765-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> prawo i podatki
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Monografia jest pierwszą od czasu wejścia w życie kodeksu karnego z 1997 r. publikacją poświęconą problematyce winy, a więc zagadnieniu kluczowemu z punktu widzenia odpowiedzialności karnej oraz pierwszym tego typu opracowaniem w Polsce, w którym zostały przedstawione teoretyczne i praktyczne konsekwencje ujmowania winy zgodnie z założeniami nauki normatywnej czystej.
Książka zawiera omówienie m.in.:
- prezentowanego modelu przypisania winy, który powinien być stosowany w praktyce wymiaru sprawiedliwości,
- zbiegu przesłanek wyłączających winę,
- wpływu przyczynienia się osób trzecich na stopień winy sprawcy,
- ustalenia winy przy zbiegu przepisów ustawy oraz dyrektyw wyboru kary.

Opracowanie ze względu na wiele podanych w nim przykładów oraz praktyczne wskazówki dotyczące stosowania przepisów odnoszących się do problematyki zawinienia zainteresuje nie tylko przedstawicieli nauki prawa karnego, ale przede wszystkim prawników praktyków: sędziów, prokuratorów, adwokatów, radców prawnych, a aplikantom tych zawodów oraz studentom pomoże lepiej przygotować się do egzaminów z prawa karnego.

Znajdź podobne książki

Darmowy fragment publikacji:

stopniowanie winy w prawie karnym Piotr Zakrzewski MONOGRAFIE WARSZAWA 2016 Publikacja dofi nansowana przez Wydział Prawa i Administracji UJ Stan prawny na 15 czerwca 2016 r. Recenzent Prof. dr hab. Jacek Giezek Wydawca Monika Pawłowska Redaktor prowadzący Joanna Tchorek Opracowanie redakcyjne Joanna Ośka Łamanie Wolters Kluwer Ta książka jest wspólnym dziełem twórcy i wydawcy. Prosimy, byś przestrzegał przysługujących im praw. Książkę możesz udostępnić osobom bliskim lub osobiście znanym, ale nie publikuj jej w internecie. Jeśli cytujesz fragmenty, nie zmieniaj ich treści i koniecznie zaznacz, czyje to dzieło. A jeśli musisz skopiować część, rób to jedynie na użytek osobisty. SZANUJMY PRAWO I WŁASNOŚĆ Więcej na www.legalnakultura.pl POLSKA IZBA KSIĄŻKI © Copyright by Wolters Kluwer SA, 2016 ISBN 978-83-264-9079-8 ISSN 1897-4392 Dział Praw Autorskich 01-208 Warszawa, ul. Przyokopowa 33 tel. 22 535 82 19 e-mail: ksiazki@wolterskluwer.pl www.wolterskluwer.pl księgarnia internetowa www.profi nfo.pl Książkę tę dedykuję moim Rodzicom oraz mojej Promotor Pani prof. dr hab. Marii Szewczyk Spis treści Wykaz skrótów / 11 Przedmowa / 13 Wprowadzenie / 15 Rozdział I Wprowadzenie do problematyki przestępstwa i winy / 19 Cele badawcze i podstawowe założenia teoretyczne pracy / 19 I.1.1. I.1.2. I.1.3. I.1.4. Nakreślenie problemu badawczego / 19 O metodach, nurtach i szkołach w prawie karnym / 23 Determinizm a pojęcie winy w prawie karnym / 26 Psychologiczne ujęcie wolności woli a pojęcie winy w prawie karnym / 30 Stopień wolności a ujęcie problemu przyczynowości w prawie karnym / 41 Metoda celowa jako sposób ustalenia wpływu poszczególnych czynników na stopień winy / 49 Podsumowanie / 51 I.1.5. I.1.6. I.1.7. Założenia ogólne nauki o przestępstwie w ujęciu historycznym a szerokie rozumienie pojęcia winy w prawie karnym / 52 Wina i normy postępowania a usprawiedliwienie prawa karania / 60 I.3.1. I.3.2. I.3.3. Normy postępowania / 60 Usprawiedliwienie prawa karania / 63 Wyznaczenie relacji zgodności treści norm postępowania z treścią zachowania / 64 Przypisanie naruszenia norm postępowania / 67 I.3.4.1. Pojęcie odpowiedzialności / 67 I.1. I.2. I.3. I.3.4. 7 Spis treści I.3.4.2. Przewidywanie zachowań i ich następstw a normy postępowania / 69 Socjalizacja jednostki / 74 I.3.4.3. Zakres prawa karania / 76 Cel karania / 84 I.3.5. I.3.6. Miejsce prawa karnego materialnego w systemie prawa, jego funkcje a funkcje winy w strukturze przestępstwa / 86 Wprowadzenie do problematyki winy w prawie karnym / 97 I.5.1. I.5.2. I.5.3. Teorie winy / 98 Stopień winy w ujęciu teorii psychologicznej / 98 Stopień winy w ujęciu teorii normatywnej – kompleksowej / 104 I.5.3.1. Elementy konstrukcyjne i założenia teoretyczne / 104 Stopniowalność winy i jej wyłączenie / 117 I.5.3.2. Stopień winy w ujęciu teorii normatywnej – czystej / 127 Relacyjne ujęcie winy a jej stopień / 159 Funkcjonalne ujęcie winy a jej stopień / 169 I.4. I.5. I.5.4. I.5.5. I.5.6. Rozdział II Wina a pozostałe przesłanki odpowiedzialności / 176 II.1. II.2. II.3. II.4. II.5. II.6. Struktura przestępstwa / 176 Czyn a wina / 178 Bezprawność a wina / 197 Karalność a wina / 215 Karygodność a wina / 237 Wina a osoba niebezpieczna / 254 Rozdział III Ustalenie stopnia winy / 278 III.1. III.2. III.3. III.4. Przedmiot oceny przy ustalaniu stopnia winy / 278 Sposób ustalania stopnia winy / 281 Kryteria oceny przy ustalaniu stopnia winy / 284 Perspektywa oceny przy ustalaniu przesłanek czynu, bezprawności i winy / 302 8 Rozdział IV Ustalenie stopnia winy a szczegółowe przesłanki jej przypisania / 306 Spis treści IV.1. IV.2. Wiek sprawcy / 306 Błąd / 320 IV.2.1. IV.2.2. Błąd co do znamion / 339 Błąd co do prawa / 346 IV.2.2.1. IV.2.2.2. IV.2.3. IV.2.4. Funkcja błędu co do prawa w strukturze typu czynu zabronionego / 346 Usprawiedliwienie błędu co do prawa i błąd co do obowiązku posiadania wiadomości o prawie / 367 Błąd co do reguł postępowania z dobrem / 376 IV.2.2.3. Błąd co do okoliczności wyłączającej bezprawność / 383 Błąd co do okoliczności wyłączającej winę a błąd co do okoliczności wyłączającej karalność / 399 Niepoczytalność i poczytalność ograniczona / 405 Tak zwana zawiniona niepoczytalność / 424 IV.3.1. Okoliczności wyłączające albo umniejszające winę a okoliczności wyłączające albo umniejszające karalność albo społeczną szkodliwość czynu / 439 IV.4.1. IV.4.2. Stan wyższej konieczności wyłączający winę / 439 Przekroczenie granic obrony koniecznej i stanu wyższej konieczności / 461 Rozkaz / 475 IV.4.3. Ustalenie stopnia winy przy jednoczesnym wystąpieniu kilku przesłanek wyłączenia winy / 476 Ustalenie stopnia winy w przypadku przyczynienia się wielu osób do przestępstwa / 482 Ustalenie stopnia winy a problem zbiegu przepisów ustawy / 497 Dyrektywy wyboru kary / 505 IV.3. IV.4. IV.5. IV.6. IV.7. IV.8. Podsumowanie / 519 Bibliografia / 535 9 Wykaz skrótów k.c. k.k. k.k.s. k.k.w. k.k. z 1932 r. k.k. z 1969 r. Konstytucja RP k.p.k. k.p.k. z 1969 r. 1. Akty prawne ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (tekst jedn.: Dz. U. z 2016 r. poz. 380 z późn. zm.) ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553 z późn. zm.) ustawa z dnia 10 września 1999 r. – Kodeks karny skarbowy (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r. poz. 186 z późn. zm.) ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny wykonawczy (Dz. U. Nr 90, poz. 557 z późn. zm.) rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 11 lipca 1932 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 60, poz. 571 z późn. zm.) ustawa z dnia 19 kwietnia 1969 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 13, poz. 94 z późn. zm.) Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483 z późn. zm.) ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępo- wania karnego (Dz. U. Nr 89, poz. 555 z późn. zm.) ustawa z dnia 19 kwietnia 1969 r. – Kodeks postę- powania karnego (Dz. U. Nr 13, poz. 96 z późn. zm.) 11 Wykaz skrótów k.r.o. u.p.n. k.w. StGB ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 2082 z późn. zm.) ustawa z dnia 26 października 1982 r. o postępowa- niu w sprawach nieletnich (tekst jedn.: Dz. U. z 2014 r. poz. 382 z późn. zm.) ustawa z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 1094 z późn. zm.) Strafgesetzbuch 2. Czasopisma Acta Universitatis Wratislaviensis Czasopismo Prawne i Ekonomiczne Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych Gdańskie Studia Prawnicze Krakowskie Studia Prawnicze Kwartalnik Prawa Publicznego Nowe Prawo Państwo i Prawo Problemy Prawa Karnego Przegląd Prawa Karnego Przegląd Sądowy Prokuratura i Prawo Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny Sprawozdania Towarzystwa Naukowego Warszaw- skiego Studia Iuridica Studia Prawnicze Wojskowy Przegląd Prawniczy Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego AUWr Czas. Pr. i E. CPKiNP GSP Krak. Stud. Prawn. KPP NP PiP Prob. PK Przeg. PK Przeg. Sąd. Prok. i Pr. RPEiS Spraw. Tow. Nauk. Warsz. Stud. Iur. Stud. Prawn. WPP ZNUJ 12 Przedmowa Przedstawione czytelnikowi opracowanie stanowi rezultat połączenia mojego zamiłowania do teorii i historii rozwoju prawa karnego, czego konsekwencją stały się kilkuletnie szczegółowe badania literatury tematu począwszy od początku XIX wieku aż do opracowań najbardziej aktualnych oraz praktycz- nego spojrzenia na unormowania zawarte w kodeksie karnym, które wiązało się z wykonywaną w tym samym czasie pracą w charakterze asystenta sędzie- go w wydziale karnym, początkowo w sądzie rejonowym, a następnie w sądzie apelacyjnym. Wyrażam nadzieję, że włożony w przygotowanie opracowania wysiłek okaże się pomocny dla praktyków w ich codziennej pracy zawodowej, a teoretyków i dogmatyków zainspiruje do zajęcia się nauką o winie. Z serca dziękuję moim rodzicom Danucie i Witoldowi, których wsparcie przyczyniło się do tego, że mogłem podjąć i ukończyć studia doktoranckie na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz napisać rozprawę doktorską, będącą podstawą niniejszego opracowania. Słowa podziękowania za opiekę naukową oraz za zwykłą ludzką życzliwość i wsparcie kieruję również w stronę mojej Promotor Pani prof. dr hab. Marii Szewczyk, której obecność w moim życiu nie ograniczyła się tylko do udzielania mi merytorycznej pomocy przy analizie poszczególnych zagadnień związanych z tematem dysertacji, ale której postawa życiowa i poglądy wzbogaciły mnie jako człowieka. Dziękuję również recenzentom mojej pracy doktorskiej, Panu Profesorowi Jarosławowi Majewskiemu z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego 13 Przedmowa w Warszawie oraz Panu Profesorowi Włodzimierzowi Wróblowi z Uniwer- sytetu Jagiellońskiego za czas poświęcony na przygotowanie recenzji oraz wnikliwe uwagi krytyczne, które stały się podstawą dla doprecyzowania oraz bardziej przejrzystego przedstawienia wielu zagadnień omówionych w ni- niejszym opracowaniu. Podstawę publikacji stanowi wyróżniona uchwałą Rady Wydziału Prawa i Administracji rozprawa doktorska, którą obroniłem w dniu 29 czerwca 2015 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Przygotowując rozprawę do druku, dokonałem w niej wielu zmian w oparciu o wskazówki i spostrze- żenia zawarte w recenzji wydawniczej przygotowanej przez Pana Profesora Jacka Giezka z Uniwersytetu Wrocławskiego, któremu za czas poświęcony na jej przygotowanie oraz za zawarte w niej uwagi krytyczne bardzo serdecz- nie dziękuję. Kraków 2016 Piotr Zakrzewski 14 Wprowadzenie „Każde prawo nosi w sobie piętno tych czasów, w których powstaje” – Romuald Hube (Ogólne zasady nauki prawa karnego, Warszawa 1830, s. 219) Praca niniejsza dotyczy właściwie problematyki nieunormowanej w ustawie karnej, co stanowiło jedną z tych trudności, z którymi przyszło się zmierzyć jej autorowi. Drugą z nich stanowił dostatek materiału badawczego dotyczą- cego winy, w którym to, zdawałoby się, obszernym materiale odnalezienie poglądów dotyczących jej stopniowania łączyć się musiało często z koniecz- nością wyciągania konsekwencji płynących z przyjętych przez poszczególnych autorów poglądów na temat samej instytucji winy, nie zaś z prostym ich zrekonstruowaniem. Jak słusznie zaznaczył przeszło trzydzieści lat temu A. Zoll, „jeżeli się zmieni stanowisko dotyczące winy, to muszą być jednocześnie zrewidowane poglądy dotyczące w ogóle przestępstwa”1. W mojej ocenie aktualność zachował także pogląd autora, iż „takiej rewizji poglądów na naukę o przestępstwie z punktu widzenia normatywnej teorii winy jeszcze u nas nie przeprowadzo- no”2. Zaznaczyć należy, że praca niniejsza nie aspiruje do tej roli. Ujmując rzecz obrazowo, żaden lekarz nie sporządza recepty bez właściwej diagnozy. W zakresie spójności prezentowanych w literaturze poglądów dotyczących struktury przestępstwa oraz jej poszczególnych elementów diagnoza jest poważna. Pacjent wprawdzie jeszcze nie umarł, ale toczy go przewlekła 1 A. Zoll, O wartościowaniu czynu w prawie karnym (Uwagi na marginesie artykułu prof. I. Andre- jewa o pojęciu winy), PiP 1983, z. 4, s. 109. 2 A. Zoll, O wartościowaniu..., s. 109. 15 Wprowadzenie choroba, której przyczyną, jak się wydaje, jest brak spójności w zakresie używanych przez poszczególnych autorów pojęć, co właściwie uniemożliwia klarowne systemowe ujęcie struktury przestępstwa. Mam na uwadze to, że żadna z zawartych w tej pracy uwag krytycznych nie uchroni się od dalszej krytyki, a żadne z zaproponowanych rozwiązań nie będzie rozwiązaniem idealnym, o którym można by powiedzieć, że stanowi ostateczne rozwiązanie problemu. Wyrażam jednak przekonanie, że przeprowadzona z użyciem logiki formalnej – logiki pozycyjnej analiza obroni się przed zarzutem braku spójności, zaś wyprowadzone z niej wnioski okażą się adekwatne do poczy- nionych założeń. Przyjąłem metodę unikania krytyki odmiennych od przy- jętych w niniejszej pracy poglądów tylko z tego powodu, że poszczególni autorzy prezentują odmienne od przyjętego w niniejszej pracy spojrzenia na przestępstwo, gdyż mojemu spojrzeniu bliżej do nurtu socjologicznego w nauce o przestępstwie niż do założeń szkoły klasycznej czy neoklasycznej. Stoję ponadto na stanowisku, że większą wartość w kontekście wzajemnego zrozumienia pomiędzy poszczególnymi autorami należy przypisać zrekon- struowaniu odmienności w spojrzeniu na poszczególne instytucje za pomocą jednolitej nomenklatury i pokazaniu, że stanowią one tylko jedno z możli- wych rozwiązań danego problemu. Ocenę, które z rozwiązań jest lepsze, należy pozostawić wprawnemu czytelnikowi. Praca została podzielona na cztery rozdziały, które dzielą się na podrozdziały. Pierwsze dwa rozdziały mają charakter częściowo sprawozdawczy, a częścio- wo krytyczny. W rozdziale pierwszym poczyniłem założenia teoretyczne i metodologiczne, określiłem przyjętą w pracy nomenklaturę, zrekonstru- owałem dotychczas przyjmowane modele przypisania i stopniowania winy w prawie karnym materialnym, zaś w rozdziale drugim uwypukliłem różnice zachodzące pomiędzy poszczególnymi przesłankami odpowiedzialności a winą. W rozdziale trzecim zbudowałem model przypisania i stopniowania winy, zaś w rozdziale czwartym, który ma charakter najbardziej dogmatycz- ny, wskazałem na konsekwencje płynące z przyjętego przeze mnie modelu dla rozwiązań ustawowych, w tym dla poszczególnych przesłanek przypisania winy. Efektem przeprowadzonych przeze mnie badań jest model przypisania winy, w ramach którego zwracam uwagę na potrzebę przeprowadzenia podziału okoliczności składających się na charakterystykę podmiotu ocenianego 16 Wprowadzenie (personalnych, podmiotowych) oraz okoliczności, w jakich on się znalazł w momencie realizacji znamion czynu zabronionego (pozapersonalnych, przedmiotowych), oraz na charakterystykę podmiotu oceniającego i perspek- tywę, z jakiej ten podmiot powinien dokonywać oceny przesłanek. Wskazane elementy były dotychczas w literaturze pomijane3. Swoistą nowość stanowi odmienne niż dotąd zaszeregowanie poszczególnych przesłanek przypisania i stopniowania winy. Dotychczas budowano katalog tych przesłanek w ten sposób, iż z wystąpieniem enumeratywnie opisanych okoliczności łączono określone skutki prawne dla podmiotu poddawanego ocenie, co rodziło spory o to, czy katalog ten ma charakter otwarty czy też zamknięty. Ponadto trudność stwarzała konieczność zakwalifikowania okoliczności podobnej lub atypowej względem już wcześniej opisanych. Nie posługiwano się poję- ciem klasy. Konsekwencją przyjętego w niniejszej pracy modelu jest okreś- lenie katalogu przesłanek przypisania i stopniowania winy w sposób meto- dologiczny. Odwołując się do charakterystyki poszczególnych okoliczności wyłączających odpowiedzialność karną, w tym do zachodzących pomiędzy nimi różnic i podobieństw, wskazałem nowy sposób ich klasyfikacji. Wska- załem również odmienny niż dotąd przyjmowany w literaturze przedmiot oceny przy ustalaniu stopnia winy. Rozważania teoretyczne przeniosłem następnie na grunt obecnie obowiązujących przepisów kodeksu karnego, proponując jednocześnie odmienną interpretację niektórych z nich. 3 Na charakterystykę podmiotu oceniającego w kontekście ustalenia strony podmiotowej czynu zabronionego zwrócił uwagę J. Giezek, Świadomość sprawcy czynu zabronionego, Warszawa 2013, s. 144 i n. 17 Rozdział I Wprowadzenie do problematyki przestępstwa i winy I.1. Cele badawcze i podstawowe założenia teoretyczne pracy I.1.1. Nakreślenie problemu badawczego W obecnie obowiązującym kodeksie karnym brak jest unormowania takiego jak art. 115 § 2 k.k., odnoszącego się do stopnia winy. Wydaje się, że pozo- stawienie tego typu zagadnienia wyłącznie doktrynie i orzecznictwu nie było dobrym posunięciem ze strony projektodawców. Wskazana luka w ustawie karnej zmusza organy stosujące prawo do naruszania konstytu- cyjnej zasady trójpodziału władzy. Ponadto prawo karne nie jest w stanie spełnić oczekiwań w zakresie funkcji gwarancyjnej. Brak odpowiedniego unormowania uwidacznia się najsilniej w treści uzasadnień sądowych, w których najczęściej fragment dotyczący winy stanowi stale przeklejany wzorzec, z którego, pomimo wskazania stopnia winy, nie sposób wywieść, na jakich przesłankach owa wartość została oparta. W istocie więc kontrola instancyjna wyroku w tym zakresie ogranicza się do weryfikacji, czy sąd wydający orzeczenie w pierwszej instancji nie pominął w uzasadnieniu rozważań na temat winy, nie zaś, co wydaje się zabiegiem pożądanym, czy rozważania te prawidłowo przeprowadził i uargumentował. Nikogo nie może jednak dziwić taki stan rzeczy, skoro brak jest ustawowego wzorca stopniowania winy. W praktyce nie dowodzi się przecież tego, czego nie ma w ustawie, a co za tym idzie, brak jest także możliwości postawienia zarzutu w środku odwoławczym w zakresie błędnego ustalenia stopnia winy sprawcy. Jak słusznie wskazuje T. Kaczmarek, „na tle przyjętych w kodeksie rozwiązań nietrudno bowiem wykazać, że o podmiotowej odpowiedzialności (lub o jej braku) raz decydować mogą kryteria właściwe dla teorii normatyw- 19 Rozdział I. Wprowadzenie do problematyki przestępstwa i winy nych kompleksowych, kiedy indziej tylko dla «czystej» teorii normatywnej, a w niektórych wypadkach wyłącznie potrzeby prewencyjne karania charak- terystyczne dla funkcjonalnej koncepcji winy”4. Autor słusznie konkluduje, że „w sytuacji gdy ten sam kodeks używa nazwy winy w różnych znaczeniach, powstać może od razu obawa, iż w ten sposób wystawiona zostaje na szwank zasada równości wobec prawa, nie mówiąc już o osłabieniu jego funkcji gwarancyjnych”5. Nie sposób nie zgodzić się również z tą uwagą T. Kaczmar- ka, iż „wahania ustawodawcy w określaniu, co przez winę należy rozumieć, sprawią, że na tle różnych a możliwych koncepcji winy nie do końca jasne okazać się mogą dla praktyki także okoliczności, które mają i mogą kształto- wać różny stopień zawinienia”6. Niniejsza praca w moim zamierzeniu ma stanowić prezentację propozycji w kwestii sposobu wyznaczenia przesłanek usprawiedliwiających zawinienie. Mogłoby się wydawać, że podjęcie tak zakreślonego tematu wymusza w gruncie rzeczy wybór definicji winy i uzasadnienie dokonanego wyboru. Analiza literatury tematu wskazuje jednak, że kontynuowanie sporów od- nośnie do definicji winy przeradza się często w polemikę o słowa i nie po- zwala na poczynienie ustaleń praktycznych. Zresztą, co już zostało uprzednio zaznaczone, rekonstrukcja pojęcia winy na gruncie obecnie obowiązującego kodeksu pozwala postawić wniosek o niekonsekwencji ustawodawcy w tym względzie. Najdobitniej uwidacznia to lektura art. 9 § 2 k.k. i nieustający spór doktryny o definicję użytego tam słowa „mógł”; lektura art. 26 § 2 k.k., którego przesłankom bliżej do teorii kompleksowej niż do teorii normatyw- nej czystej, oraz lektura art. 31 § 3 k.k., przez który przemawia teoria funk- cjonalna winy. Jednocześnie wydaje się, że wobec sporów teoretycznych o istotę winy deklaracja ustawodawcy w tym zakresie nie jest ani możliwa, ani nawet potrzebna. Taki stan rzeczy ma jednak tę konsekwencję, iż wymaga oddzielenia pojęcia winy od pozostałych elementów struktury przestępstwa. Dokonanie wskazanego zabiegu stanowi jednocześnie zakreślenie pola ba- dawczego oraz jedną z podstaw uszeregowania poszczególnych przesłanek 4 T. Kaczmarek, Spory wokół pojęcia winy w prawie karnym (w:) W kręgu teorii i praktyki prawa karnego. Księga poświęcona pamięci Profesora Andrzeja Wąska, red. L. Leszczyński, E. Skrętowicz, Z. Hołda, Lublin 2005, s. 195; zob. także A. Zoll, Kwalifikacja prawna czynu i wina niepoczytal- nego sprawcy (w:) Okoliczności wyłączające winę, red. J. Majewski, Toruń 2010, s. 18. 5 T. Kaczmarek, Spory wokół pojęcia winy..., s. 195. 6 T. Kaczmarek, Spory wokół pojęcia winy..., s. 196. 20 I.1. Cele badawcze i podstawowe założenia teoretyczne pracy wyłączających lub umniejszających odpowiedzialność karną. Znamienne jest to, że te same przesłanki często stanowią także legitymację do wymierze- nia kary. Zarówno praktyk, jak i teoretyk prawa z pewnością będą mieli odmienne oczekiwania wobec niniejszego opracowania, z jednej strony powinno ono przecież dążyć do rozwiązania wielu, jak się wydaje, problemów dogmatycz- nych związanych z zawinieniem oraz w sposób praktyczny pokazać, jak dowodzić i argumentować za przyjęciem określonego stopnia zawinienia, a co za tym idzie, jak należycie umotywować rodzaj i dolegliwość kary, z drugiej zaś powinno ono odrywać się od prawa obowiązującego, gdyż tylko wówczas możliwa jest krytyczna analiza tegoż prawa. Rozważania teoretyczne o prawie obowiązującym, w odróżnieniu od rozważań dogmatycznych, nie koncentrują się na kształcie instytucji prawnych nadanym im przez określony system prawny, lecz przy wykorzystaniu warsztatu metodologicznego wskazują na możliwe kształty tychże instytucji (badania podstawowe) oraz proponują włączenie instytucji o uzyskanym w wyniku analiz kształcie do obowiązującego systemu prawnego za pomocą odmiennej niż dotąd inter- pretacji przepisów obowiązujących lub za pomocą uwag de lege ferenda (badania aplikacyjne). Praca prawnicza nie może się obyć bez kredo, czy traktuje o prawie obowiązującym czy też jej celem jest poszukiwanie idei słusznego prawa, co wymusza przyjęcie wypracowanej przez autora bądź przejętej za swoją definicji prawa jako takiego7. L. Petrażycki przyjmował, że nie można mówić o prawie bez określenia, czym ono jest. Z racji tego, że wina ma ze swej natury niezwykle bliskie konotacje z moralnością, nie sposób kontynuować rozważań w kwestii pojęcia winy także bez rozgraniczenia pojęć prawa i moralności, a co za tym idzie, bez wskazania na winę moralną i winę prawną. Już teraz, niejako wyprzedzając tok wywodu, można poczynić stwierdzenie, że oba rodzaje winy nie są wbrew pozorom od siebie odległe. Ewolucja prawnego aspektu winy dąży wręcz do tego, aby zbliżyć się do aspektu moralnego, przy czym zaznaczyć należy, że z zachowaniem odmien- ności, jakie zwykło się przypisywać tym dwóm rozłącznym systemom nor- matywnym. Pamiętać należy, że czym innym jest teoretyczne ujmowanie 7 O rozróżnieniu pojęcia prawa i pojęcia prawa obowiązującego – zob. J. Lande, Norma a zjawisko prawne, Czas. Pr. i E. 1925, t. XXIII, s. 336–348; J. Lande, Sprawa teorii prawa, Głos Prawa 1933, nr 7–11, za: J. Lande, Studia z filozofii prawa, oprac. K. Opałek, wstęp J. Wróblewski, Warszawa 1959, s. 653–668. 21 Rozdział I. Wprowadzenie do problematyki przestępstwa i winy pojęcia winy, a czym innym mniej lub bardziej umiejętne przełożenie założeń teoretycznych na grunt normatywny, i to zarówno na grunt normatywny systemu moralnego, jak i systemu prawnego. Co innego jest zatem przed- miotem krytycznej analizy, gdy dotyczy ona założeń teoretycznych odrywa- jących się od konkretnego systemu moralnego czy prawnego, a co innego jest tym przedmiotem, jeśli uważamy, że słuszne założenia teoretyczne zo- stały w nieoddający ich w pełni sposób wdrożone do systemu prawnego. Zupełnie inny jest też przedmiot analiz, gdy nie wychodzi on poza przepisy obowiązującego systemu prawa, można dodać: oficjalnego. Często poprzez używanie pewnych skrótów myślowych granice pomiędzy poszczególnymi polami badawczymi ulegają zatarciu. Praca niniejsza dotyczyć będzie zarówno teoretycznego aspektu pojęcia winy, problemów aplikacyjnych z tym związanych, jak i dogmatycznego ujęcia tego pojęcia w obecnie obowiązującej ustawie karnej. Wielopłaszczyznowe ujęcie jednego pojęcia wydaje się jedynym dającym się pogodzić z wymaga- niami zasady adekwatności przy stawianiu hipotez naukowych. Przy takim ujęciu problemu nie należy zapominać, że prawne pojęcie winy, a prawno- karne w szczególności, zarówno na płaszczyźnie teoretycznoprawnej, jak i dogmatycznej, nie funkcjonuje w oderwaniu od takich pojęć, jak „odpowie- dzialność” czy „przestępstwo”, choć znaczenie obu pojęć na wskazanych płaszczyznach nie musi się pokrywać. Stąd potrzeba patrzenia na pojęcie winy przez pryzmat jej związków z innymi pojęciami w ramach skonkrety- zowanej płaszczyzny analizy – czy to teoretycznej, czy to dogmatycznej. Spojrzenie na pojęcie winy jako na element jakiejś większej całości, jaką jest struktura przestępstwa, już wyznacza pewne związki, które w dalszej analizie wpływać będą na poszukiwania jego treści zarówno w ujęciu teoretycznym, jak i dogmatycznym. Z pojęciem winy wiążą się również problemy natury filozoficznej, takie jak wolność woli, a co za tym idzie, problem usprawiedliwienia kary. Nie ma przecież winy bez wolności, zaś kary bez winy. To, jak się wydaje, nieodzowne połączenie zostało już wielokrotnie zaakcentowane w pracach karnistów ostatnich trzech stuleci. Rezygnacja z winy zawsze oznaczała rezygnację z kary na rzecz środków zabezpieczających. Analiza historycznego rozwoju prawa karnego uczy, że historia często zatacza koło, a przez to przedmiotem rozważań prawników stają się tożsame problemy, których rozwiązanie, choć 22 I.1. Cele badawcze i podstawowe założenia teoretyczne pracy niegdyś wypracowane, wymaga dostosowania do współczesnych autorowi warunków8. Choć praca niniejsza ma częściowo teoretyczny charakter, z uwagi na jej ramy problemy natury filozoficznoprawnej nie będą rozstrzy- gane, jeżeli nie będzie tego wymagać przedmiot wywodu. I.1.2. O metodach, nurtach i szkołach w prawie karnym Dawno już przebrzmiały spór o wolność woli ustąpił pola dyskusjom mają- cym o wiele szerszy charakter, a mianowicie ścieraniu się poglądów na istotę prawa karnego wyrażanych przez klasycystów, w tym neoklasycystów oraz pozytywistów, a wśród tych ostatnich – przedstawicieli nurtów antro- pologicznego, socjologicznego i szkoły obrony społecznej, w tym nowej obrony społecznej. Opowiedzenie się przez ustawodawcę za konkretnym nurtem rzutowało zawsze na przyjęte w określonym kodeksie instytucje prawne. Wydaje się jednak, że obecnie obowiązujący kodeks karny nie został zredagowany zgodnie z założeniami jednego z nurtów prawa karnego, czy to klasycyzmu, socjologizmu, czy to obrony społecznej. Dzisiaj – w dobie dyskusji nad rozbudową instytucji środków zabezpieczających – zdaje się konieczne jasne określenie, gdzie się kończy ochrona społeczeństwa oparta na prawie karnym, a gdzie zaczyna ochrona zbliżona do tej unormowanej w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego. W tym zakresie zaryzykuję twierdzenie, że tam kończy się prawo karne, gdzie kończy się odpowiedzial- ność uzależniona od stopnia winy. Obecna regulacja karna wyraża w swej treści pewne niezdecydowanie w uprzednio zarysowanej kwestii, gdyż z jednej strony zawiera dyrektywę winy jako granicę wymiaru kary, zaś z drugiej – dyrektywy społecznej szkodliwości czynu, prewencji indywidu- alnej i generalnej. O klasycznych akcentach kodeksu świadczą także karalność nieletnich za najcięższe czyny zabronione czy też wszelkie konstrukcje do- gmatyczne, takie jak instytucja błędu czy obrony koniecznej. Symptomami socjologicznymi są z kolei wzbogacenie katalogu kar o karę dożywotniego pozbawienia wolności, ustanowienie karalności za usiłowanie nieudolne 8 Lektura pracy M. Wągrowskiego O okolicznościach zmniejszających karę, Warszawa 1808, po- zwala przyjąć, iż autor próbował zmierzyć się z tożsamymi problemami, z jakimi mają do czy- nienia współcześni prawnicy, które to problemy nadal nie zostały rozwiązane. Z bliższych współczesności zwrócić należy uwagę na pracę T. Cypriana Postęp techniczny a prawo karne, Warszawa 1966, w której autor przewidział wystąpienie problemów, z którymi dziś przychodzi nam się dopiero mierzyć. 23 Rozdział I. Wprowadzenie do problematyki przestępstwa i winy czy możliwość stosowania środków zabezpieczających wobec niepoczytalnych sprawców. Dalej patrząc, wskazać należy na podział na przestępców zawo- dowych, recydywistów i okolicznościowych oraz unormowania statuujące pogłębioną analizę zarówno czynników indywidualizujących samych sprawców, jak i ich przestępstwa. J. Makarewicz w swoich rozważaniach nad linią demarkacyjną pomiędzy pozytywistami a klasykami doszedł do konkluzji o niemożliwości jej wyzna- czenia, jednakże zwrócił uwagę na rozwój metod analizy i poszukiwań idei słusznego prawa. Zasługą tak zwanych pozytywistów jest według autora odejście od czysto abstrakcyjnej i spekulatywnej analizy tekstów prawnych na rzecz poszukiwania materiału bardziej indukcyjnego – historycznego, prawnoporównawczego, socjologicznego – z którego będzie można wywieść wnioski o istocie badanej instytucji karnej. J. Makarewicz wskazał trzy tezy, które w okresie sporów o paradygmat prawa karnego zdawały się stanowić niepodzielną własność klasycyzmu: „1) Człowiek ma wolną wolę. 2) Kara jest odpłatą (mniejsza o to, czy uwzględnia się także użyteczność, czy nie), musi nastąpić po przestępstwie i musi odpowiadać winie ze ścisłością mate- matyczną. 3) Zbrodnia jest jurydycznie naruszeniem odnośnego przepisu ustawy karnej, ontologicznie naruszeniem pewnej idei (Boga, Absolutu, Sprawiedliwości, Prawa, Obowiązku), zawsze zaś pojęciem abstrakcyjnym oderwanym od stosunków rzeczywistych, społecznych lub indywidualnych”9. Jak się wydaje, na gruncie obecnie obowiązującej ustawy karnej żadna z nich nie może zostać w pełni uznana. Pierwsza nie dlatego, że należy uznać ją za nieprawdziwą, lecz dlatego, że pomimo rozwoju nauki nadal funkcjonuje tylko w sferze domniemań i apriorycznych założeń, a samo pojęcie woli w dużej mierze nie zawiera już tej treści, jaką nadawano mu na przełomie XIX i XX stulecia. Druga ze wskazanych ostała się, lecz tylko w niewielkiej części dotyczącej korelacji stopnia winy z wysokością kary, jednakże i tu zaszły znaczące zmiany semiotyczne, w szczególności w zakresie samego pojęcia winy. Trzecia także nie wytrzymała próby czasu, a do ujmowania w większym stopniu przestępstwa jako zjawiska społecznego przyczynili się przedstawiciele nurtu socjologicznego. 9 J. Makarewicz, Klasycyzm i pozytywizm w nauce prawa karnego, Przegląd Prawa i Administracji 1896, Rocznik XXI, s. 702. 24 I.1. Cele badawcze i podstawowe założenia teoretyczne pracy Pojęcie winy i idea jej stopniowania biorą swoje korzenie w klasycznym spojrzeniu na prawo karne, stąd przy ich rozbiorze nie można uciec od analizy pojęciowej opartej na określonych założeniach i dogmatach. Metoda ta, choć ze wszech miar krytykowana przez przedstawicieli doktryny o na- stawieniu bardziej pozytywnym, wciąż zdaje się dominować w pracach teo- retycznych i dogmatycznych. Czy jednak, korzystając z jednej strony z me- tody szkoły klasycznej, a z drugiej zarzucając pogląd o absolutnej wolności woli, nie popada się w sprzeczność? Moim zdaniem wręcz zachodzi koniecz- ność takiego postąpienia, gdyż skupianie wnioskowań tylko wokół problemu woli stanowi zbytnie zawężenie problemu. Sama idea wolności nie może zostać zarzucona, a to z tej przyczyny, że łączy się immanentnie z pojęciem odpowiedzialności. Niewątpliwie w naszym kręgu kulturowym ukształtowała się reguła, która mówi, że im większą wolnością i swobodą cieszył się człowiek w chwili podejmowania określonego zachowania, tym większą ponosi za nie odpowiedzialność10. Warunki owej wolności mogą zarówno leżeć po stronie samego sprawcy, jak i stanowić elementy sytuacji, w której się znalazł. Ich mnogość może prowadzić bądź do zmniejszenia, bądź nawet do uwolnienia podmiotu od odpowiedzialności za konsekwencje przypisywane jego zachowaniu. Jeśli zaakceptujemy tezę, iż zachowanie ludzkie stanowi często reakcję na bodziec zewnętrzny, np. w postaci informacji, to brak koniecznego w danej sytuacji bodźca musi prowadzić z konieczności także do uwolnienia od odpowiedzialności, np. ze względu na to, że informacja zawierająca nakaz określonego zachowania nie dotarła do jednostki. Konkludując, należy przyjąć, że wyszczególnione powiązania nie tylko pozwalają pogodzić wyobrażenie determinizmu z sensem wolności, ale także pokazują, iż obie idee są wzajemnie od siebie zależne. Dalsza część rozważań ma na celu zobrazowanie rozwoju poglądów nauki i ich wpływu na rozwój instytucji prawa karnego, z uwypukleniem przepla- tania się idei determinizmu zarówno w poglądach na cele i funkcje kary, jak i na rodzaj oraz stopień odpowiedzialności, w tym stopień winy. 10 Regułę tę uczyniłem podstawą dalszych rozważań. Stanowi ona założenie, z którego wyprowadzam następnie konsekwencje dla poszczególnych prezentowanych w pracy rozwiązań. 25 Rozdział I. Wprowadzenie do problematyki przestępstwa i winy I.1.3. Determinizm a pojęcie winy w prawie karnym Zacznijmy od poglądów F. von Liszta na przestępstwo, które nie straciły aktualności na gruncie obecnie obowiązującej ustawy karnej, w szczególności w odniesieniu do powiązania celów kary z rodzajem przestępcy dopuszcza- jącego się czynu przez ustawę zabronionego. Niemiecki karnista wyróżnił przestępców jednej chwili, którzy bądź to pod wpływem czynników wewnętrz- nych, np. afektu, bądź to przez nieszczęśliwe ukształtowanie się okoliczności zewnętrznych stali się przestępcami, chociaż ich charakter nie wykazuje ry- sów przestępczych11, oraz przestępców z natury, którzy dopuszczają się przestępstwa nie w wyniku zbiegu okoliczności, lecz oni tych okoliczności szukają bądź z przyzwyczajenia, bądź z przyrodzonych popędów, są to przestępcy nałogowi, przestępcy z rzemiosła bądź „przestępcy urodzeni” C. Lombrosa12. Przestępców z natury autor dzieli na tych zdolnych do po- prawy i na tych niezdolnych, wobec których zastosowanie kary ma na celu ich unieszkodliwienie poprzez ich izolację od społeczeństwa. Przestępców jednej chwili poprawiać nie trzeba, gdyż przestępstwo nie jest wynikiem ich natury. Poprawy nie należy utożsamiać z poprawą moralną, lecz z poprawą cywilną, zaś kara osiąga swój cel zgodnie z zewnętrznym charakterem prawa, gdy w przestępcy wytworzy wolę i zdolność powstrzymywania się od dalszych przestępstw, bez względu na to, czy stan ten powodowany będzie szacunkiem dla prawa i chronionych nim wartości czy z dobrze rozumianego interesu własnego, czy też z jakiegokolwiek innego powodu13. Wskazał również na potrzebę leczenia tych, którzy popełnili przestępstwo ze zmniejszoną poczy- talnością, oraz na potrzebę wychowania sprawców młodocianych. U podstaw tego wnioskowania leży wcześniej wyartykułowane założenie o powiązaniu wolności i odpowiedzialności, przy czym dochodzi tu do pomieszania ograniczających wolność czynników wewnętrznych z zewnętrznymi. Prze- stępcy przypadkowi zostają zdeterminowani do czynu przez atypowy układ 11 Za: G. Radbruch, Wstęp do prawoznawstwa, tłum. C. Znamierowski, Warszawa 1924, s. 113. Dając komentarz, G. Radbruch wskazuje, że część winy takich przestępców należy przypisać gwiazdom. 12 Uwypuklić w tym miejscu należy, że w odniesieniu do ostatniej kategorii sam autor podaje w wątpliwość istnienie przestępców z urodzenia – G. Radbruch, Wstęp..., s. 114; por. także J. Makarewicz, Recenzja F. von Liszt, Lehrbuch des deutschen Strafrecht. Erster Teil. Berlin 1895, Przegląd Prawa i Administracji 1896, Rocznik XXI, s. 332. 13 G. Radbruch, Wstęp..., s. 114. 26 I.1. Cele badawcze i podstawowe założenia teoretyczne pracy okoliczności, lecz sami są niejako wewnętrznie wolni od skłonności przestęp- czych, a zatem poprawiać ich nie trzeba. Pozostałym, o ile to możliwe, należy przywrócić tę wolność i uczynić ich na powrót odpowiedzialnymi. G. Rad- bruch, dając komentarz do poglądów niemieckiego karnisty, stwierdza, że u F. von Liszta miejsce tradycyjnego stopniowania kar według rodzaju przestępstwa zajmuje stopniowanie kar według rodzaju przestępców, i wskazuje, że aby kara mogła działać odstraszająco, nałogowy przestępca, który zadał cios śmiertelny, musi podlegać surowszej karze nie tylko niż przestępca okolicznościowy, który popełnił to samo przestępstwo, lecz również surowszej niż przestępca nałogowy, który zadał uszkodzenie cielesne, inaczej bowiem niejeden nie wahałby się przejść od uszkodzenia ciała do śmiertelnego ciosu14. Słowa teoretyka prawa świadczą, że stał on na stanowi- sku mieszanym, a zatem stopniującym karę nie tylko ze względu na typ sprawcy, ale także ze względu na typ przestępstwa, którego się on dopuścił, oraz przyjmował pogląd, że treść norm wpływa motywująco na zachowanie się członków społeczeństwa. Takie stanowisko, oczywiście jeśli linię demar- kacyjną pomiędzy poszczególnymi typami przestępców kształtuje stopień zdeterminowania zachowania przez czynniki od sprawcy niezależne, czy to natury wewnętrznej czy zewnętrznej, a nie np. stopień asymilacji reguł mo- ralnych, należy uznać za słuszne. W moim przekonaniu kara sprawiedliwa to taka, która uwzględnia zarówno rodzaj popełnionego czynu i jego społecz- ne konsekwencje w odniesieniu do pogwałconych wartości, jak i kwantum wolności w chwili podejmowania zachowania oraz charakter sprawcy jako człowieka, z jego wadami i zaletami. Wydaje się, że wzajemne powiązanie idei wolności i przyczynowości stanowić musi płaszczyznę, na której szukać należy przesłanek odpowiedzialności. Stąd dalsze wywody nie tylko dotyczyć będą poglądów karnistów na wskazane zjawiska, lecz także zostaną ujęte szerzej w ramach ogólnej metodologii nauk humanistycznych i przyrodni- czych. W kontekście przedstawionej wyżej koncepcji F. von Liszta zwrócić należy uwagę na polemikę z nią przeprowadzoną przez E. Krzymuskiego, który wskazał, że prawo karne powinno mieć na względzie nie tyle niebezpieczeń- stwo przestępców, jak przyjmował niemiecki karnista, ile zapewnienie bez- pieczeństwa obywatelom i z tego powodu w ich interesie wskazywać winno 14 G. Radbruch, Wstęp..., s. 117. 27 Rozdział I. Wprowadzenie do problematyki przestępstwa i winy na czyny, których popełnienie upoważnia państwo do karania ich spraw- ców15. Dalej autor wskazuje, że z punktu widzenia teorii F. von Liszta ową władzę karzącą należy pozostawić sądom, dając im możliwie najszerszą swobodę działania, żeby w każdym szczególnym przypadku wolno im było chwycić się możliwie najskuteczniejszych środków karzących, podobnie jak lekarz w odniesieniu do pacjenta nie jest skrępowany żadnymi z góry mu narzuconymi medykamentami16. E. Krzymuski konkluduje, że wówczas prawo karne nie różniłoby się od innych praw chroniących obywateli przed niebezpieczeństwami i utraciłoby swoją tożsamość w systemie prawa. Taki zarzut należy jednak uznać za niesłuszny choćby i z tego powodu, że nadal głównym przedmiotem zainteresowania pozostałyby przestępstwo i jego sprawca. W mojej ocenie teorię F. von Liszta należy interpretować w ten sposób, iż zwraca ona uwagę na motywy determinujące ludzkie zachowanie, których wystąpienie warunkuje zaistnienie zdarzenia przestępnego. Mówienie o swobodzie i wolności czynu w odniesieniu właśnie do prawa karnego jest zasadne tylko wtedy, gdy motywy przestępstwa pochodzą od sprawcy jako osoby ludzkiej, to zaś zachodzi wówczas, gdy mamy do czynienia z jego poczytalnością (dziś rozumianą jako zdolność sprawcy do bycia podmiotem przestępstwa) i z poczytnością jego czynu (dziś rozumianą jako obiektywna przypisywalność)17. Z punktu widzenia dalszych rozważań teoretyczna podróż wstecz do mo- mentu, gdy zaczęła się kształtować odrębność w analizie znamion przedmio- towych i podmiotowych, ma niezwykle ważne znaczenie, gdyż pozwala wyraźnie zaznaczyć różnice w rozumieniu pojęcia możliwości, jako języko- wego zapisu odwołującego się do idei wolności, na dwóch wymienionych płaszczyznach interpretacyjnych. Rozróżnienie pojęć poczytności i poczytal- ności jest wynikiem ewolucji poglądów w karnistyce. Rozważania karnistów poszły w dwóch kierunkach. Pierwszy dotyczył wolności samego sprawcy, w tym wolności pewnego fenomenu sterującego sprawcą – jego woli, w znaczeniu kryminalnym, drugi zaś odnosił się do poczytności czy inaczej przypisywalności jego czynu. Dalsza ewolucja poglądów wskazuje, że o ile 15 E. Krzymuski, Determinizm i poczytanie przestępstw w świetle najnowszych badań, Czas. Pr. i E. 1900, t. 1, s. 35–36. 16 E. Krzymuski, Determinizm..., s. 36. 17 Pojęcie poczytalności czynu wyróżnił J. Paygert we wstępie do swojej pracy Zasady nauki o wy- łączeniu poczytania, Lwów 1909, s. 17–18. 28 I.1. Cele badawcze i podstawowe założenia teoretyczne pracy oba kierunki dotyczyły możliwości obciążenia sprawcy odpowiedzialnością za popełniony czyn, to w ramach pierwszego z nich zaczęto koncentrować wysiłki wokół zagadnień dotyczących sprawcy i jego atrybutów ściśle osobi- stych, a więc wokół takich pojęć, jak „podmiot przestępstwa” i „wina”, zaś w ramach drugiego kierunku badania analizy skupiły się na wyznaczeniu abstrakcyjnie ujętego obiektywnego standardu postępowania, a więc wokół takich pojęć, jak „obiektywne przypisanie skutku” i „bezprawność”. W ra- mach pierwszego z wyszczególnionych kierunków analiz spory na temat determinizmu zeszły na drugi plan, zaś w ramach drugiego determinizm przestał być w ogóle kwestionowany. Poszerzając niejako pierwszy ze wskazanych wątków, powróćmy raz jeszcze do zapatrywań E. Krzymuskiego. Omawiając poglądy F. von Liszta, polski karnista przyjmuje, że wina z punktu widzenia deterministy oznacza związek przyczynowy między zachowaniem się jakiegoś człowieka a pewnym skut- kiem mającym ujemną wartość dla społeczeństwa, zaś „dla prawa karnego wina oznaczać będzie odpowiedzialność człowieka za to, że stał się przyczyną pewnego skutku przestępnego, tj. za to, że nie tylko jego działanie, ale i jego osoba znalazła się w związku przyczynowym z owym skutkiem”18. Co należy podkreślić, wskazany wyżej stosunek uznawany był za istniejący, gdy rów- nocześnie zachodziły dwa warunki, tj. sprawca był poczytalny, przez co na- leży rozumieć zdolność do odpowiadania za swoje czyny przestępne, oraz zachodziła tak zwana poczytność skutku, czyli możliwość odniesienia go do sprawcy19. Zarysowują nam się tu zatem dwa problemy. Używając współczes- nej terminologii, pierwszy dotyczyć będzie osobistej zdolności sprawcy do ponoszenia odpowiedzialności karnej, zaś drugi obiektywnego przypisania następstw czynu, u którego podstaw leży pewne kwantum wolności obiek- tywnej. Czy jednak nie dochodzimy do sprzeczności, gdy mówimy, że nastą- pienie skutku jest zdeterminowane, zaś wola działania nie? 18 E. Krzymuski, Determinizm..., s. 32. 19 E. Krzymuski, Determinizm..., s. 32. Na rozróżnienie pojęć „człowiek poczytny”, „poczytność” i „poczytalność” na gruncie literatury niemieckiej zwrócił uwagę już A. Bojarski, Zasady nauki o poczytaniu, Kraków 1872, s. 38–39. 29 Rozdział I. Wprowadzenie do problematyki przestępstwa i winy I.1.4. Psychologiczne ujęcie wolności woli a pojęcie winy w prawie karnym W tym duchu warto w zwartej formie przedstawić opracowania, które z psychologicznego punktu widzenia zajmują się problematyką woli, i skonfrontować je z tymi, które dotyczą przyczynowości. Zaznaczyć przy tym należy, iż ze względu na temat niniejszego opracowania poniższe zesta- wienie będzie miało charakter możliwie okrojony, lecz w moim przekonaniu tworzy ono niejako tło dla dalszych dywagacji i rozstrzygnięć. Wpierw przypomnieć należy, jak rozumiano pojęcie wolności woli w okresie końca XIX stulecia i pierwszej połowy XX wieku, a jak rozumiane jest ono obecnie. J. Ochorowicz, rozpatrując spór pomiędzy determinizmem a indetermini- zmem, zwrócił uwagę na potrzebę rozróżnienia dwóch pojęć, a mianowicie wolności osobistej i wolności woli. Pierwsza oznacza możliwość postępowa- nia człowieka według własnej woli, o ile mu na to pozwalają ograniczenia zewnętrzne, do jakich zaliczył prawo i wszelkie przeszkody z zewnątrz sta- wiane przez naturę lub innych ludzi, zaś wolność woli to już w ocenie autora sprawa czysto psychologiczna i istnienie ograniczeń zewnętrznych nie ma dla niej żadnego znaczenia. Autor ten wskazuje, że ludzie mogą przeszkodzić sprawcy zabić, ale nikt mu nie może przeszkodzić chcieć zabić. Psycholog upatruje zatem wolności woli nie w tym, czy podmiot ma możliwość działa- nia, jeśli chce, ale w tym, że może on chcieć działać, chociaż nie ma przyczy- ny, z której by to chcenie wypływało20. Wolność woli widzi autor w wolności chcenia, a nie w wolności działania. Idąc dalej, stwierdza, że wolność woli leży nie pomiędzy wolą a czynem, lecz pomiędzy tym, co poprzedza wolę, a samą wolą. J. Ochorowicz, analizując prace pisarzy wcześniejszych, wska- zuje m.in. na poglądy Plotyna (żył w latach 205–270 r. n.e.), który podjął rozważania, czy należy uważać za wolną taką wolę, która działa w zupełnej zależności od swej przyrodzonej natury, i wskazuje, że gdyby tak uważać, to i ogień miałby wolną wolę, ponieważ działa w zupełnej zgodzie ze swoją istotą21. Dalej dodaje, że niewolnymi czyni nas także przymus zewnętrzny, i przytacza konkluzje Plotyna, iż „rozum nasz posiada wolność i niezależność, 20 J. Ochorowicz, O wolności woli, Warszawa 1871, s. 57–58. 21 J. Ochorowicz, O wolności..., s. 65. 30 I.1. Cele badawcze i podstawowe założenia teoretyczne pracy ponieważ zasady swojego działania znajduje w samym sobie”22. Zaznacza przy tym, iż człowiek wolny dla starożytnych to człowiek pełen cnót, który jest w stanie panować nad targającymi nim pobudkami. J. Ochorowicz nie zgadza się z poglądami I. Kanta, który ujmował kwestie wolności woli w ten sposób, iż może ona sama z siebie dać początek łańcuchowi zjawisk23. Psy- cholog, przedstawiając swój punkt widzenia, stwierdza, że zarówno w świecie fizycznym, jak i psychicznym nie ma miejsca dla samowoli, iż przyczyny zewnętrzne wywierają taki sam wpływ na ludzkie postanowienia jak przy- czyny wewnętrzne, nazywając tę drugą przyczynowość, w odróżnieniu od pierwszej, przyczynowością psychomechaniczną. Autor wskazuje przy tym, że w obu światach, fizycznym i psychicznym, każde pojedyncze zjawisko jest warunkowane sumą wszystkich innych zjawisk24. J. Ochorowicz, zesta- wiając ze sobą poglądy współczesnych mu pisarzy, dochodzi do przekonania, że wolność polega na wolności wyboru pomiędzy pobudkami skłaniającymi nas do pewnych zachowań, lecz zaznacza, iż ową wolność człowiek nabywa w drodze wychowania i doświadczenia. Gdy zaś poddaje się machinalnie sile własnego nałogu lub też bez rozwagi skłonny jest do naśladowania in- nych, podobny jest do „drobnego liścia, którym najsłabszy wiatr pomiata, dopóki go nie zniszczy”25. Autor definiuje człowieka wolnego jako pozosta- jącego w zgodzie z samym sobą, którego czyny są odzwierciedleniem jego upodobań, jego woli, jego chęci. Człowiek wolny to taki, którego przekonanie i poczucie moralne mają dostateczną siłę do oporu – nie ulega chwilowym pobudkom, zaś spośród tych, których przedstawienia ma w umyśle, jest w stanie dokonać wyboru według własnego upodobania, który to wybór będzie wyrazem postanowienia jego woli26. Zatem człowiekiem wolnym jest ten, kto działa według własnego upodobania. J. Ochorowicz zaznacza przy tym, że prawidłowość przyczynowości nie jest zaprzeczeniem swobody, gdyż w przeciwnym wypadku wolność byłaby czystą przypadkowością, zaś jej zaprzeczeniem jest tylko przymus zewnętrzny. Możliwość przewidywania ludzkich czynów przy dokładnej znajomości warunków nie przeczy wolności 22 M. N. Bouiller, Les Ennéades de Plotin, t. 2, Paris 1861, s. 501, za: J. Ochorowicz, O wolności..., s. 66. 23 Za: J. Ochorowicz, O wolności..., s. 60. 24 J. Ochorowicz, O wolności..., s. 91. 25 J. Ochorowicz, O wolności..., s. 106–107. 26 J. Ochorowicz, O wolności..., s. 107. 31 Rozdział I. Wprowadzenie do problematyki przestępstwa i winy rozumianej jako możliwość działania według zasad, które uważa się za naj- lepsze. M. Kreutz rozpoczął swoje rozważania od zdefiniowania, co stanowi korelat woli, czy są to postanowienia27 czy też jest to dyspozycja stanowiąca warunek zmian dowolnych. W ocenie psychologa postanowienie nie może stanowić przedmiotu badania, gdyż jest to pojęcie niezwykle trudne do zdefiniowania, kojarzone z zamiarem, decyzją, pomysłem czy fantazją. Za przedmiot swojej analizy M. Kreutz wziął ruchy dowolne człowieka, dzieląc je na apsychiczne, czyli takie, dla których zaistnienia nie jest potrzebne żadne zjawisko psychicz- ne, a człowiek nie jest w stanie nad nimi zapanować (do nich należą tzw. ruchy mechaniczne, np. gdy człowiek, utraciwszy równowagę lub silnie potrącony, upada, dalej tzw. ruchy bierne, np. gdy ktoś inny porusza ręką danego osobnika, dalej refleksy, czyli odruchy), oraz psychomotoryczne, do których zaistnienia konieczne są już pewne zjawiska psychiczne28. M. Kreutz podzielił ruchy psychomotoryczne na dwie podgrupy – ruchy psychomoto- ryczne niedowolne, np. zaczerwienienie się ze wstydu, przyspieszone bicie serca z radości, drżenie rąk w gniewie itd., oraz ruchy psychomotoryczne dowolne, np. ruchy ręką itp. To, co bezpośrednio poprzedza ruch dowolny, psycholog nazwał aktem woli, rozumianym jako stan psychiczny, czyli ogół zjawisk psychicznych występujących bezpośrednio przed wykonaniem da- nego ruchu dowolnego w świadomości, chociażby po nich żaden ruch nie nastąpił. Wskazał przy tym, że impulsem wywołującym ruchy dowolne jest zawsze jakieś zjawisko intelektualne – jakieś przedstawienie spostrzegawcze lub odtwórcze – i pozostaje z danym ruchem w ścisłym związku przyczyno- wym, zaś odczuwane introspekcyjnie popycha ono podmiot do danego ru- chu29. M. Kreutz zwraca uwagę, że tak samo jak w naszym organizmie wy- stępuje mechanizm wywołujący ruchy dowolne, występuje również mecha- nizm je hamujący, który jedynie w wypadkach gwałtownej namiętności lub też w wypadkach patologicznych może zostać przełamany przez impuls30. Właśnie siła mechanizmu hamującego uważana była według potocznego 27 Wolą rozumianą jako postanowienie zajmował się W. Witwicki, Analiza psychologiczna objawów woli, Lwów 1904. 28 M. Kreutz, Zarys ramowej teorii woli, Kwartalnik Psychologiczny 1935, t. 6, s. 320–321. 29 M. Kreutz, Zarys..., s. 324–327. 30 M. Kreutz, Zarys..., s. 330–331. 32 I.1. Cele badawcze i podstawowe założenia teoretyczne pracy zapatrywania za siłę woli, a silną wolę miał ten, kto potrafi się powstrzymy- wać od pewnego działania mimo istnienia odpowiednich silnych impulsów31. Według M. Kreutza o przekształceniu jakiegoś przedstawienia w impuls decydują potencjalnie każde poprzednie przeżycia psychiczne, które nazywa motywami. Poprzedzają one, choć nie bezpośrednio, owe przedstawienia, a nawet pozostając w dość znacznej od nich odległości czasowej, przekształ- cają je w impulsy do pewnych określonych ruchów w procesie zwanym motywacją32. Proces kształtowania się mechanizmu hamującego autor przyrównuje do łańcucha, takiego samego jak łańcuch poszczególnych motywów występujący w procesie motywacji. Konkludując, M. Kreutz przyjmuje, że człowiek nie ma jakiejś jednolitej dyspozycji, którą można by nazwać wolą, lecz w każdym człowieku istnieje cały szereg odrębnych struktur fizjologicznych warunkujących jego postępowanie33. Autor podkreś- lił, że na jakość ruchów dowolnych mają wpływ warunki modyfikujące, które same ruchów wywołać nie są w stanie, mogą jednak ich jakość mniej lub więcej zmienić. Podzielił je na trzy zasadnicze grupy, mianowicie na warunki psychiczne, fizjologiczne i fizyczne. Do warunków psychicznych zaliczył myśli, uczucia i pragnienia występujące w chwili wykonywania ja- kiegoś ruchu dowolnego. Zależnie od ich treści i jakości ruch ten będzie wykonany z większą lub mniejszą precyzją i wytwór, jaki ewentualnie po- wstanie, będzie lepszy lub gorszy. Do czynników fizjologicznych zaliczył ogólny stan zdrowia oraz pewne szczegóły budowy anatomicznej danego podmiotu, stan jego systemu nerwowego, mięśniowego itd. Do warunków fizycznych w końcu zaliczył otoczenie podmiotu w chwili wykonywania ruchu34. Może się wydawać, że przedstawienie poglądów jednego z autorów i ekstra- polacja ich na stan nauki psychologii w danym okresie jest pewnym naduży- ciem. Jednakże takie postąpienie dotyczy analizy tylko wąsko zarysowanego przedmiotu – wolności woli, zaś powyższe rozważania ściśle się do tego przedmiotu odnosiły. Na podkreślenie zasługuje także fakt, że poglądy M. Kreutza zostały przez autora oparte w równej mierze na polskojęzycznej 31 M. Kreutz, Zarys..., s. 331. 32 M. Kreutz, Zarys..., s. 335–336. 33 M. Kreutz, Zarys..., s. 344. 34 M. Kreutz, Zarys..., s. 347. 33 Rozdział I. Wprowadzenie do problematyki przestępstwa i winy i niemieckojęzycznej literaturze przedmiotu przełomu XIX i XX wieku, do której przecież odwoływali się także ówcześni prawnicy naszego kręgu cywi- lizacyjnego. Przechodząc zaś do meritum, uwypuklić należy wpływ, po pierwsze, metody introspekcyjnej, która w ówczesnym czasie zaczynała już ustępować miejsca testom i metodom doświadczalnym, a po drugie wpływ poglądów na charakter związku przyczynowego na powyższe rozważania. Ten drugi widać w szczególności w posługiwaniu się przez autora pojęciami łańcucha przyczynowego i elementów warunkujących. Wyrażam przekona- nie, że przybliżenie wiedzy psychologicznej z okresu, w którym teorie psy- chologiczne winy zaczynają powoli ustępować miejsca teoriom normatyw- nym w ich ujęciu kompleksowym, pozwoli na lepsze zrozumienie tego zja- wiska. Całości dopełnić musi także dalej przedstawione zestawienie zapatry- wań na istotę związku przyczynowego, a co za tym idzie, wskazanie czynni- ków obiektywnie determinujących zachowanie sprawcy. Współczesna psychologia mało miejsca poświęca na rozwiązanie sporu po- między indeterminizmem a determinizmem. Problem woli ujmowany jest tu raczej w pewnych kontekstach. Nie sposób w niniejszej pracy przedstawić ich wszystkich, gdyż wychodziłoby to znacznie poza jej przedmiot, a nie przyniosło zamierzonych rezultatów. Wolna wola ujmowana była m.in. w kontekście wyboru. W ramach tzw. obiektywnej teorii woli zakłada się, że człowiek ma pewien stopień podstawowej kontroli nad własnym życiem i nad swoim charakterem. Kontrola ta sprawowana jest przez wpływanie na własne procesy myślowe, za pośrednictwem których człowiek selekcjonuje i prowadzi działania. W odróżnieniu od innych organizmów ma on możli- wość w pewnych granicach wpływania czy regulowania pracy swojej świa- domości, a co za tym idzie, jego zewnętrznego zachowania. Zdolność ta pozwala podejmować działania wbrew aktualnie działającym naciskom na- tury zewnętrznej czy wewnętrznej35. Nie trzeba chyba zaznaczać, iż zapre- zentowany pogląd niemal w całości oddaje idee, jakie legły u podstaw psy- chologicznej teorii winy. Dalej w psychologii uwypuklono rolę uwagi, defi- niując „uważność” jako rodzaj postawy wobec rzeczywistości i zaangażowania w nią, co z kolei otwiera problem odpowiedzialności – przed sobą i przed innymi. Jeśli wybór dotyczy roli wartości w życiu człowieka, staje się wybo- 35 J. Trzópek, Problem woli. Między antropologią filozoficzną a psychologią mechanizmów regula- cyjnych, Kraków 2003, s. 140. 34 I.1. Cele badawcze i podstawowe założenia teoretyczne pracy rem natury moralnej i staje się trudny do wyjaśnienia przez psychologię36. Ujęcie problemu wyboru we wskazany wyżej sposób, w szczególności jeśli wartości moralne zamienić na wartości prawne, zawiera asocjacje z norma- tywną nauką o winie w jej aspekcie kompleksowym37. Idąc dalej, wskazać należy na kolejną z koncepcji próbujących rozwiązać problem woli jako wyboru, to jest alternatywizm E. Fromma. Autor uważa, że wybór nie dotyczy dwóch równorzędnych możliwości, ale dokonuje się między rozwiązaniem „lepszym” i „gorszym”. Jest to wybór działania racjonalnego albo irracjonal- nego. Wolność polega tu na zdolności do podążania za głosem rozumu czy sumienia, niezależnie od istnienia irracjonalnych uczuć czy nawyków oraz związanych z nimi tendencji. Wolność wyboru dotyczy przy tym zawsze kręgu realnych możliwości. Rola czynników warunkujących nie polega na tym, że są one koniecznymi „przyczynami” pewnych „skutków”, ale że wy- znaczają pewną sferę, w obrębie której jednostka może się – w sposób mniej lub bardziej wolny – poruszać38. W drodze krótkiej dygresji zaznaczyć należy, że także w tym wypadku nie można uciec od porównań z poglądami karni- stów na winę, ale tym razem z czystym normatywnym ujęciem winy. Kon- tynuując, alternatywizm jest to postawa różna zarówno od determinizmu, jak i indeterminizmu, jakkolwiek łącząca w pewnym sensie obie te orientacje. Podkreśla się tu realną możliwość wyboru, choć nie u wszystkich i nie w każdym wypadku. Wolność woli nie jest bezwzględna i bezwarunkowa, ale względna i stopniowalna39. Określenie stopnia tej wolności oraz zależno- 36 J. Trzópek, Problem woli..., s. 144. 37 Przytoczyć w tym miejscu należy choćby definicję winy nieumyślnej W. Woltera, którą zdaniem autora należało przyjąć, gdy „zachodziły ogólne warunki możliwości przewidywania, nie było okoliczności hamujących zdolność przewidywania, sprawca nie przewidywał konsekwencji swego czynu, wobec tego powodem tego był brak właściwej koncentracji uwagi; zachodziła realna możliwość, która z powodu braku koncentracji uwagi nie przekształciła się w rzeczywiste prze- widywanie” – zob. W. Wolter, Z rozważań nad winą nieumyślną, PiP 1962, z. 5–6, s. 807. 38 J. Trzópek, Problem woli..., s. 145 i literatura tam cytowana. 39 Przytoczyć w tym miejscu warto in extenso szerszą wypowiedź J. Bauera. Zdaniem tego autora „Kiedy tylko dojrzeją hamujące obszary płatów czołowych, człowiek – o czym była już mowa – nabywa zdolności kontrolowania impulsów do naśladowania, pojawiających się w związku z procesami odzwierciedlania. To, co u dziecka natychmiast musiało stać się zachowaniem imi- tacyjnym, u człowieka dorosłego pozostaje jedynie myślą. Przednia część płatów czołowych po- strzegana jest jako obszar odpowiadający za samokontrolę. Niestety, w wyniku różnorodnych schorzeń, między innymi w ciężkich postaciach schizofrenii, albo w konsekwencji uszkodzenia tej części mózgu, może dojść do ponownego pojawienia się zachowań naśladujących działania innych ludzi. Teraz staje się jasne, jak wygląda przestrzeń, którą dysponuje «wolna wola». Nie 35 Rozdział I. Wprowadzenie do problematyki przestępstwa i winy ści, w które jest ona uwikłana, jest problemem psychologii. Według E. Fromma wolność woli polega na uświadomieniu sobie alternatyw i ich konsekwencji. Wolność nie jest czymś, co jest nam dane, to zdolność, którą – w pewnych granicach – możemy zdobyć poprzez własny wysiłek40, choć jej osiągnięcie pozostaje uwarunkowane przez dyspozycje podmiotu i wa- runki zewnętrzne41. J. Trzópek wskazuje, że na gruncie współczesnej psychologii można mówić o przynajmniej czterech sposobach rozumienia woli: 1) woli pojętej jako właściwości osobowości człowieka (w znaczeniu silnej woli czy zdolności do działań samoregulacyjnych), 2) woli jako działaniu (zachowania zmierza- jącego do określonego celu i mającego intencjonalną charakterystykę), 3) woli jako rodzaju doświadczenia wewnętrznego (świadome przeżycie zwią- zane z wolą lub wewnętrznej postawy) i 4) woli jako pewnym procesie psy- chologicznym pełniącym określone funkcje regulacyjne”42. Psychologowie nie rezygnują z posługiwania się kategorią „wolności woli”. Mówi się o wolności jako możliwości postępowania zgodnie z własną osobowością, wolności jako możliwości postępowania racjonalnego, wolności jako wyzwo- leniu się z zewnętrznej presji, zobowiązań czy konieczności, wreszcie wolno- ści jako wyzwoleniu się spod presji wewnętrznej czy wolności jako niezależ- ności myślenia43. Z pojęciem wolności łączy się również rozróżnienie posiadania wolnej woli i poczucia, że się taką wolę ma. Dokonuje się tu rozróżnienia wolności do- świadczanej przez podmiot i wolności przypisywanej mu – na podstawie może sobie ona od nowa stworzyć ani własnej osoby, ani otaczającego ją świata, i pozostaje związana całością zakodowanych we własnym mózgu programów działań, doznań cielesnych i odczuć emocjonalnych. A jednak wewnątrz tego obszaru otwiera się – w przypadku przeciętnie rozwiniętego człowieka – całkiem rozległa przestrzeń dla wolnej woli. Możliwości wyboru nie ograniczają się jedynie do tego, by w danej sytuacji dopuścić do aktywacji danego programu działań i doznań, bądź też go zablokować. Doświadczenie życiowe uczy nas, że w każdej sytuacji istnieje wiele programów określających możliwe reakcje, z których można i trzeba wybierać” – zob. J. Bauer, Empatia. Co potrafią lustrzane neurony, tłum. M. Guzowska-Dąbrowska, Warszawa 2008, s. 121. 40 J. Trzópek, Problem woli..., s. 147–148 i literatura tam cytowana. 41 J. Trzópek, Problem woli..., s. 158 i literatura tam cytowana. 42 J. Trzópek, Problem woli..., s. 192–193 i literatura tam cytowana. 43 J. Trzópek, Problem woli..., s. 208. 36 I.1. Cele badawcze i podstawowe założenia teoretyczne pracy wiedzy o sytuacji i cechach zachowania – przez zewnętrznego obserwatora44. Posiadanie wolnej woli oznacza stopniowalną wolność od aktualnie działa- jących zewnętrznych czynników kontrolujących, nie oznacza natomiast wolności od swojego charakteru czy, ujmując to inaczej, od takiego, a nie innego ukształtowania przez dziedziczność i środowisko w przeszłości. Po- dejście nazywane indeterminizmem realistycznym przyjmuje założenie, że zachowanie człowieka jest jedynie częściowo uwarunkowane przez środowi- sko (z przeszłości i teraźniejsze) oraz przez warunki genetyczne. Wolność indywidualna jest tu rozumiana jako stan, w którym istnieje pewien zakres wyboru działań, idei i własnej drogi życiowej, zaś stopień owej wolności jest zależny nie tylko od obiektywnej rzeczywistości, ale też od wiedzy podmiotu, adekwatności i bogactwa jej struktur poznawczych itp. Wolność jest więc pewną relacją mającą strukturę podlegającą analizie. Poczucie wolności (swobody) należy zaś traktować jako przykład ignorowania obiektywnych relacji ze światem. Badania psychologiczne, a co za tym idzie, wiedza z tej dziedziny opiera się w dużej mierze na determinizmie. Nie wynika stąd jednak, że koncepcja wolności woli jest bez sensu,
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Stopniowanie winy w prawie karnym
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: