Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00138 011895 7452658 na godz. na dobę w sumie
Studia Prawa Prywatnego. Zeszyt 2/2011 - ebook/pdf
Studia Prawa Prywatnego. Zeszyt 2/2011 - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 115
Wydawca: C. H. Beck Język publikacji: polski
ISBN: Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> prawo i podatki
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).

Studia Prawa Prywatnego to kwartalnik związany z najbardziej prestiżową serią książkową w ofercie Wydawnictwa C.H. Beck: System Prawa Prywatnego, publikowaną we współpracy z Instytutem Naukowym PAN.
Opiekę merytoryczną nad kwartalnikiem sprawują najwybitniejsze autorytety polskiego prawa prywatnego. Redaktorem Naczelnym jest prof. Zbigniew Radwański.
Artykuły prezentowane w Studiach Prawa Prywatnego dotyczą zagadnień wywodzących się z: prawa cywilnego, rodzinnego, autorskiego, własności przemysłowej, prawa konkurencji, prawa spółek, prawa papierów wartościowych oraz prawa prywatnego międzynarodowego. W nowatorski sposób przygotowywane są teksty, tzn. zawarta jest w nich analiza polskiego prawa prywatnego ze wskazaniem na modelowe (systemowe) rozwiązania, a nie tylko komentarz do aktualnego ustawodawstwa. Ten sposób prezentacji zagadnień prawnych pozwala Czytelnikom na bardziej transparentne zapoznanie się z daną tematyka.

Rada Programowa: prof. Janusz Barta, prof. Edward Gniewek, prof. Wojciech J. Katner, prof. Bogudar Kordasiewicz, prof. Ewa Łętowska, prof. Adam Olejniczak, prof. Janina Panowicz-Lipska, prof. Maksymilian Pazdan, prof. Zbigniew Radwański, prof. Jerzy Rajski, prof. Marek Safjan, prof. Ryszard Skubisz, prof. Tadeusz Smyczyński, prof. Stanisław Sołtysiński, prof. Andrzej Szajkowski, prof. Andrzej Szumański, prof. Janusz Szwaja.

Redaktor Naczelny: prof. Zbigniew Radwański †

Kolegium Redakcyjne: dr hab. Małgorzata Bednarek, prof. Piotr Machnikowski, dr Agnieszka Mikos-Sitek, dr Ewa Skibińska, dr Monika Tarska

 

Zawartość zeszytu:

Michał Romanowski, W sprawie przyszłości europejskiego prawa spółek

Robert Stefanicki, Prawo uczciwej konkurencji a ochrona konsumentów w świetle ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym

Izabela Barańczyk, Ochrona oznaczeń geograficznych

Filip Rakiewicz, Poczucie tożsamości narodowej jako dobro osobiste w świetle polskiego prawa cywilnego. Część pierwsza

Znajdź podobne książki

Darmowy fragment publikacji:

S p i s t r e ś c i Michał Romanowski W sprawie przyszłości europejskiego prawa spółek ................................................ 3 3 With respect to the future of the EU company law .................................................................................. 4 Über die Zukunft des europäischen Gesellschaftsrechts ............................................................................ Sur l’avenir du droit commun européen des sociétés ............................................................................... 4 Robert Stefanicki Prawo uczciwej konkurencji a ochrona konsumentów w świetle ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym ......................................... 33 The right to fair competition and consumer protection in the light of the Unfair Market Practices Act ...... 34 Recht der redlichen Konkurrenz und Verbraucherschutz nach dem Gesetz über Vorbeugung gegen unlautere Marktpraktiken ....................................................................................................................... 34 Le droit sur les pratiques commerciales équitables et la protection des consommateurs à la lumière de la loi sur la lutte contre les pratiques commerciales déloyales ............................................................. 35 Izabela Barańczyk Ochrona oznaczeń geograficznych ......................................................................... 71 Protection of geographical names ........................................................................................................... 71 Schutz von geografischen Herkunftsangaben ........................................................................................... 72 La protection des indications géographiques ........................................................................................... 72 Filip Rakiewicz Poczucie tożsamości narodowej jako dobro osobiste w świetle polskiego prawa cywilnego. Część pierwsza .......................................................................... 91 The sense of national identity as a personal interest in the light of the Polish civil law. Part one .............. 92 Nationales Identitätsgefühl als persönliches Schutzrecht nach dem polnischen Zivilrecht. Erster Teil ......... 92 L’identité nationale regardée comme le bien du caractère personnel dans le cadre du droit civil. Première partie ....................................................................................................................................... 92 Zeszyt 2(21) 2011 Studies in Private Law / Studien zum Privatrecht / Les études du droit privé Studia Prawa Prywatnego Rada Programowa: Prof. Janusz Barta, Prof. Edward Gniewek, Prof. Wojciech J. Katner, Prof. Bogudar Kordasiewicz, Prof. Ewa Łętowska, Prof. Adam Olejniczak, Prof. Janina Panowicz-Lipska, Prof. Maksymilian Pazdan, Prof. Zbigniew Radwański, Prof. Jerzy Rajski, Prof. Marek Safjan, Prof. Ryszard Skubisz, Prof. Tadeusz Smyczyński, Prof. Stanisław Sołtysiński, Prof. Andrzej Szajkowski, Prof. Andrzej Szumański, Prof. Janusz Szwaja Redaktor Naczelny: Prof. Zbigniew Radwański Kolegium Redakcyjne: Dr hab. Małgorzata Bednarek, Dr hab. Piotr Machnikowski, Dr Agnieszka Mikos-Sitek, Dr Ewa Skibińska, Dr Monika Tarska Redakcja: Ewa Sadowska Konsultacja językowa: Marta Bem, Dariusz Łubowski, Elżbieta Puławska © Wydawnictwo C.H. Beck 2011 Wydawnictwo C.H. Beck Sp. z o.o. ul. Bonifraterska 17, 00–203 Warszawa Skład i łamanie: DTP Service Druk i oprawa: Elpil, Siedlce Nakład: 1800 egz. ISSN: 1895-1279 Michał Romanowski* W sprawie przyszłości europejskiego prawa spółek S p i s t r e ś c i § 1. Uwagi wprowadzające .......................................... 5 § 2. Czy istnieje zasadność zbliżania krajowych systemów prawa spółek? ...................................... 5 § 3. Czy dotychczasowe instrumenty harmonizacji odegrały pozytywną rolę? .................................... 8 § 4. Jakie instrumenty integracji europejskiego prawa spółek powinny być stosowane? ........................... 10 I. Uwagi ogólne ......................................................... 10 II. Modelowe europejskie prawo spółek – wariant 1 .... 11 1. Założenia .......................................................... 11 2. Ocena wariantu ................................................. 11 III. Wspólne Ramy Odniesienia dla Europejskiego Prawa Spółek – wariant 2 ....................................... 18 IV. Dotychczasowy model – zalecenie, rozporządzenie, dyrektywa – wariant 3 ............................................ 18 § 5. Jakie obszary prawa spółek powinny podlegać ujednolicaniu, względnie harmonizacji? ................ 19 I. Uwagi ogólne ......................................................... 19 II. Struktura spółki akcyjnej ......................................... 20 III. Grupa spółek .......................................................... 21 § 6. Kto może być zatem pokrzywdzonym? ................. 22 § 7. Problem partycypacji pracowniczej ....................... 23 § 8. Wnioski ............................................................... 27 Literatura .................................................................. 31 Wykaz skrótów .......................................................... 31 With respect to the future of the EU company law Ta b l e o f c o n t e n t s § 1. Introductory remarks ............................................ 5 § 2. Is the approximation of national systems of company law justifi ed? .................................... 5 § 3. Have the hitherto harmonization instruments played a positive role? ......................................... 8 § 4. What instruments of the EU company law integration should be used? ................................. 10 § 5. What areas of the company law should be unifi ed or harmonized? ........................................ 19 § 6. Who may, therefore, be harmed? ......................... 22 § 7. The problem of employee participation ................ 23 § 8. Conclusions ......................................................... 27 Bibliography ............................................................. 31 Abbreviations ............................................................ 31 * Autor jest profesorem Uniwersytetu Warszawskiego, członkiem Komisji Kodyfi kacyjnej Prawa Cywilnego. 3 S t u d i a P r a w a P r y w a t n e g o • Z e s z y t 2 ( 2 1 ) 2 0 1 1 Über die Zukunft des europäischen Gesellschaftsrechts I n h a l t s v e r z e i c h n i s § 1. Vorbemerkungen ................................................. 5 § 2. Ist die Annäherung der nationalen Systeme des Gesellschaftsrechts begründet? ....................... 5 § 3. Haben die bisherigen Instrumente der Harmonisierung eine positive Rolle gespielt? ... 8 § 4. Welche Instrumente der europäischen Integration des europäischen Gesellschaftsrechts sollen angewendet werden? ........................................... 10 § 5. Welche Bereiche des Gesellschaftsrechts sollen vereinheitlicht bzw. harmonisiert werden? ............ 19 § 6. Wer kann also Geschädigter sein? ......................... 22 § 7. Problem der Beteiligung von Arbeitnehmern ......... 23 § 8. Schlussfolgerungen ............................................... 27 Literaturverzeichnis ................................................... 31 Abkürzungsverzeichnis ............................................... 31 Sur l’avenir du droit commun européen des sociétés Ta b l e d e s m a t i è r e s § 1. L’introduction ....................................................... 5 § 2. Existe-t-il la justifi cation du rapprochement des systèmes nationaux du droit commun des sociétés? ........................................................ 5 § 3. Les instruments en matière d’harmonisation, ont-ils joué le rôle positif? .................................... 8 § 4. Quels instruments de l’intégration du droit commun des sociétés au niveau européen doivent-ils être appliqués? .................................... 10 § 5. Quels domaines du droit commun des sociétés doivent-ils être standardisés ou bien harmonisés?.. 19 § 6. Qui est-ce qui pourrait être perçu comme défavorisé? .......................................................... 22 § 7. Le problème de la participation des travailleurs .... 23 § 8. La conclusion ....................................................... 27 Bibliographie ............................................................. 31 Index des abréviations ............................................... 31 4 S t u d i a P r a w a P r y w a t n e g o • M. Romanowski, W sprawie przyszłości europejskiego prawa spółek § 1. Uwagi wprowadzające Komisja Europejska rozpoczęła prace nad zredefi niowa- niem założeń i kierunków rozwoju europejskiego prawa spółek. Celem prac – obrazowo określanych jako „Re-thin- king European company law” – jest postawienie diagnozy dotyczącej obecnego stanu reform zmierzających do har- monizacji prawa spółek państw członkowskich, sformuło- wanie celowości dalszych działań harmonizacyjnych, ob- szarów takich działań oraz instrumentów ich wdrażania. We wstępnej diagnozie sformułowanej przez Komi- sję Europejską na potrzeby roboczej dyskusji z udziałem przedstawicieli państw członkowskich1, Komisja Europej- ska podkreśla, że u podstaw wszystkich aktów harmonizu- jących prawo spółek państw członkowskich zawsze leżało przekonanie o konieczności tworzenia rozwiązań zwięk- szających efektywność i konkurencyjność spółek państw członkowskich. Komisja Europejska zwraca uwagę, że w ostatnich kilku latach propozycje reformy europejskiego prawa spółek odniosły bardzo ograniczony skutek w Radzie Unii. Jako modelowy przykład niepowodzenia propono- wanych reform wskazuje się upadek projektu Europejskiej Spółki Prywatnej, a także kilku inicjatyw zmierzających do uproszczenia istniejących dyrektyw w zakresie prawa spółek. Komisja Europejska wyróżnia dwie podstawowe przyczyny niepowodzenia zgłaszanych propozycji ujedno- licających prawa spółek państw członkowskich: 1) brak wzajemnego zaufania państw członkowskich w toku prowadzonych negocjacji; 2) zdecydowana postawa większości państw członkow- skich ukierunkowana na ochronę krajowych rozwią- zań (ochrona narodowych tradycji prawnych). Porównując osiągnięcia w procesie harmonizacji euro- pejskiego prawa spółek Komisja Europejska zwraca uwagę, że w ostatnich dekadach europejski prawodawca dokonał harmonizacji prawa spółek w kilku obszarach takich jak: ochrona interesów akcjonariuszy i wierzycieli w drodze obowiązkowych ujawnień, obowiązku poosiadania i utrzy- mania kapitału zakładowego w spółkach akcyjnych, ofert przejęcia, obowiązków informacyjnych oddziałów spółek, łączenia i podziału spółek, minimalnych wymogów dla jednoosobowych spółek z o.o., praw akcjonariuszy oraz sprawozdań fi nansowych i rachunkowości. Powołane zo- stały także ponadnarodowe formy organizacyjnoprawne takie jak spółka europejska (ang. the European Company), europejskie zgrupowanie interesów gospodarczych (ang. the European Economic Interests Grouping) oraz spółdziel- nia europejska (ang. the European Cooperative Society). Komisja podkreśla jednak, że większość instrumentów prawnych prowadzących do harmonizacji europejskiego 1 Zob. European Commission, Internal Market Services DG, Discus- sion Paper for Meeting of 29 November 2010, Brussels, MARKT.F.2/D (2010), dostępna na stronie www.ec.europa/internal_market/consul- tations. prawa spółek? ły pozytywną rolę? 2) czy dotychczasowe instrumenty harmonizacji odegra- 3) jakie instrumenty integracji europejskiego prawa spó- łek powinny być stosowane? prawa spółek została przyjęta w latach 1968–1989. Okres ten jest charakteryzowany jako oparty na idei wzajemne- go zaufania i woli osiągania konsensusu państw człon- kowskich. Żadna z dyrektyw wydanych po roku 1989 nie przyczyniła się w takim stopniu jak uchwalone w latach 1968–1989 do głębokiej harmonizacji prawa spółek państw członkowskich. W latach 90. XX w. nie została przeprowa- dzona żadna znacząca harmonizacja prawa spółek. Akty europejskiego prawa spółek przyjmowane w pierwszej dekadzie XXI w. były wynikiem trudnych kompromisów osiąganych w atmosferze poważnego braku porozumienia. Dodatkowo poziom harmonizacji dokonanej w pierwszej dekadzie XXI w. jest znacznie niższy i jest ukierunkowany na ułatwienie wykonywania niektórych praw akcjonariuszy oraz niektórych operacji z zakresu prawa spółek (przejęcia spółek, transgraniczne łączenia, wykonywanie praw ak- cjonariuszy spółek z rynku regulowanego i uproszczenia dotychczasowych wymagań). Analizując przyszłość europejskiego prawa spółek, na- leży, jak się wydaje, odpowiedzieć na cztery podstawowe pytania: 1) czy istnieje zasadność zbliżania krajowych systemów 4) jakie obszary prawa spółek powinny podlegać ujedno- licaniu, względnie harmonizacji? W szczególności wymaga zwrócenia uwagi, że z przed- stawionego dokumentu wynika, że Komisja Europejska zastanawia się, czy nie zawiodły dotychczasowe środki le- gislacyjne i czy panaceum na powstałą sytuację nie będzie instrument w postaci modelowego europejskiego prawa spółek. § 2. Czy istnieje zasadność zbliżania krajowych systemów prawa spółek? Jak była mowa, Komisja Europejska upatruje przyczyn zahamowania procesu integracji europejskiego prawa spó- łek w braku wzajemnego zaufania państw członkowskich oraz ochronie narodowych systemów prawa spółek. Diag- noza Komisji, która wydaje się trafna, dotyka kwestii fun- damentalnej dla całej Unii Europejskiej, w tym jej prawa prywatnego, a dotyczącej solidarności państw członkow- skich. Analizując przyczyny problemów integracji europej- skiego prawa spółek, można stwierdzić, że uzasadniony jest pogląd, że cechą działań państw członkowskich są swoiste tendencje quasi-separatystyczne, których naturalną konse- kwencją jest poszukiwanie nie wspólnoty celów, ale akcen- towanie różnic interesów poszczególnych państw człon- kowskich. Skutkiem tego jest brak wzajemnego zaufania oraz ochrona rodzimych systemów prawnych jako enklaw 5 S t u d i a P r a w a P r y w a t n e g o • Z e s z y t 2 ( 2 1 ) 2 0 1 1 suwerenności narodowej. Jak łatwo dostrzec, idea kodek- sów prawa prywatnego jako tendencji nacjonalistycznych w Europie i symboli braku jedności Europy, pozostaje na- dal żywa. Nie wydaje się przesadą teza, że obserwujemy uwiąd idei solidarności państw członkowskich oraz egoizm państw członkowskich. Owe tendencje quasi-separatystyczne, egoizm państw członkowskich i uwiąd idei solidarności europejskiej po- zostają w sprzeczności z zasadą solidarności, która legła u podstaw założenia UE. Zasada solidarności od zawsze znajdowała się w tle traktatów założycielskich UE, nawet jeżeli nie była w nich jednoznacznie formułowana. Jej wy- razem jest preambuła oraz treść art. 1 i 2 TUE w brzmie- niu sprzed zmian wprowadzonych Traktatem z Lizbony2, odwołujących się do solidarności między narodami i pań- stwami członkowskimi. Obecnie TUE również wskazuje solidarność między państwami członkowskimi jako pod- walinę integracji, stwierdzając, że: „Unia ustanawia rynek wewnętrzny. Działa na rzecz trwałego rozwoju Europy, którego podstawą jest zrównoważony wzrost gospodarczy oraz stabilność cen, społeczna gospodarka rynkowa o wy- sokiej konkurencyjności zmierzająca do pełnego zatrud- nienia i postępu społecznego oraz wysoki poziom ochrony i poprawy jakości środowiska naturalnego. Wspiera postęp naukowo-techniczny. (…) Wspiera spójność gospodar- czą, społeczną i terytorialną oraz solidarność między państwami członkowskimi” (art. 3 ust. 3 TUE). Podobnie TFUE w wielu miejscach wskazuje wyraźnie istnienie tej zasady (art. 80, art. 122 ust. 1, art. 194 ust. 1), nakazując wręcz stosowanie niektórych szczególnych mechanizmów w duchu solidarności między państwami członkowskimi. Europejski Trybunał Sprawiedliwości zwracał uwagę na istnienie zasady solidarności jako podstawy niektórych zo- bowiązań państw członkowskich i funkcjonowania syste- mu wspólnotowego w ogólności3. W innych orzeczeniach aspekt solidarności między państwami członkowskimi był podnoszony jako zasada istniejąca wielu obszarach funk- cjonowania Unii, np. wskazano na istnienie zasady soli- darności fi nansowej wobec budżetu wspólnotowego4 czy też istnienie zasady solidarności między państwami człon- kowskimi, przekładającej się na regulacje o charakterze prawnokarnym5. Orzecznictwo ETS, niejako w miejsce postulatu soli- darności, wskazywało również pojęcie obowiązku lojalnej, prawdziwej (rzeczywistej) współpracy między państwami członkowskimi (ang. „duties of genuine cooperation”)6, którą stopniowo zaczęto postrzegać jako zasadę prawa wspólnotowego7. Europejski Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że: „Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, choć wprawdzie art. 81 WE i 82 WE dotyczą wyłącznie za- chowania przedsiębiorstw i nie dotyczą przepisów ustawo- wych lub wykonawczych pochodzących od państw człon- kowskich, niemniej jednak artykuły te w związku z art. 10 WE, który ustanawia obowiązek współpracy, nakładają na państwa członkowskie obowiązek nieprzyjmowania oraz nieutrzymywania w mocy przepisów, również o charakte- rze ustawowym i wykonawczym, które mogłyby pozbawiać skuteczności reguły konkurencji stosujące się do przedsię- biorstw (zob. wyr. z 5.12.2006 r. w sprawach połączonych C-94/04 i C-202/04 Cipolla i inni, ECR 2006, s. I-11421, pkt 46)”8. Wraz z wejściem w życie Traktatu z Lizbony9 podwali- ny, cele i główne założenia istnienia organizacji, jaką jest UE, nie tylko nie uległy zasadniczej zmianie, ale uległy wzmocnieniu. W dalszym ciągu celem funkcjonowania UE jest promowanie ekonomicznego i społecznego postę- pu poprzez zacieśnianie współpracy gospodarczej państw członkowskich, poprawa warunków życia i pracy narodów państw członkowskich, likwidowanie barier w obrocie han- dlowym między państwami członkowskimi, wzmacnianie obrazu UE jako jednego „ciała politycznego mówiącego jednym głosem” na arenie międzynarodowej, rozwijanie wspólnych zasad i ideałów bliskich rozwiniętym społeczeń- stwom, a więc sprawiedliwości, równości i praworządności. Z preambuły TFUE wynika przy tym, że kluczowe znacze- nie dla rozwoju UE ma stabilność tego procesu, równowaga w wymianie handlowej i uczciwość w konkurencji, które mają wzmocnić jedność gospodarek państw członkow- skich, zapewnić ich harmonijny rozwój poprzez zmniej- szanie różnic istniejących między poszczególnymi regio- nami oraz opóźnienia regionów mniej uprzywilejowanych. Podkreślając ideę potrzeby integracji UE, podkreśla się tym samym potrzebę zapewnienia równego traktowania państw członkowskich i ochrony słusznych interesów wszystkich tych państw w równym zakresie. Z punktu widzenia odpowiedzi na pytanie o potrzebę integracji europejskiego prawa spółek, należy podkreślić, że celem Traktatu z Lizbony jest zwiększenie efektywno- ści, a w konsekwencji skuteczności funkcjonowania Unii 2 Zob. wersja skonsolidowana z 2006 r. (Dz.Urz. UE C 2006.321E.1). 3 Zob. np. wyr. ETS z 10.12.1969 r. w sprawach połączonych 6 i 11/69, Komisja v. Republika Francuska, ECR 1969, s. 523. 4 Wyr. ETS z 15.12.2009 r. w sprawie C-372/05, Komisja v. Republika Federalna Niemiec, ECR 2009, s. I-11801. 5 Wyr. ETS z 3.5.2007 r. w sprawie C-303/05, Advocaten voor de We- reld VZW v. Leden van de Ministerraad, ECR 2007, s. I-3633. 6 6 Wyr. ETS z 10.7.1990 r. w sprawie C-217/88, Komisja v. Republika Federalna Niemiec, ECR 1990, s. I-2879. 7 Wyr. ETS z 13.1.2004 r. w sprawie C-453/00, Kühne Heitz NV v. Produktschap voor Pluimvee en Eieren, ECR 2004, s. I-837; z 12.2.2008 r. w sprawie C-2/06, Willy Kempter KG v. Hauptzollamt Hamburg-Jonas, ECR 2008, s. I-411. 8 Wyr. ETS z 13.3.2008 r. w sprawie C-446/05, postępowanie karne przeciwko Ioannis Doulamis, ECR 2008, s. I- 1377. 9 Traktat z Lizbony zmieniający Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską z 13.12.2007 r. (Dz.U. z 2009 r. Nr 203, poz. 1569) wszedł w życie 1.12.2009 r. S t u d i a P r a w a P r y w a t n e g o • M. Romanowski, W sprawie przyszłości europejskiego prawa spółek Europejskiej m.in. jako rynku wewnętrznego. Znamienny jest fakt, że Traktat z Lizbony odszedł od pojęcia „common market” (wspólny rynek) na rzecz pojęcia „internal mar- ket” (rynek wewnętrzny). Nie jest to zmiana o charakterze wyłącznie językowym. Jest to rozpoczęcie nowego etapu w „życiu” Unii Europejskiej przez podkreślenie jej integral- ności i jedności. Pojęcie „common market” zakłada dążenie do poszukiwania wspólnoty celów rynków autonomicznych w drodze zabiegu harmonizacji. Pojęcie „internal market” zakłada zjednoczenie (pełną unifi kację) celów. Wiele ce- lów połączonych pewnym kryterium wspólnym („common market”) ulega swoistemu przekształceniu w jeden cel („ry- nek wewnętrzny”), który odrzuca pojęcie rynków autono- micznych. Proces zbliżania celów ulega zastąpieniu przez proces jednoczenia celów w jeden cel. Nie sposób zatem przyjąć, że zamiana terminologii („wspólny rynek” na „we- wnętrzny rynek”) jest prawnie „pusta” znaczeniowo lub że ma charakter obojętnego prawnie manifestu politycznego. Jest to zmiana doniosła prawnie, która przenika cały sy- stem prawny, zmierzając do efektywnego wdrożenia idei rynku wewnętrznego. Idea rynku wewnętrznego stanowi zatem w sensie prawnym, gospodarczym i politycznym przejście do wyższego (końcowego) etapu w porównaniu do etapu rynku wspólnego. Idea rynku wewnętrznego wyklucza zatem wszelkiego rodzaju partykularyzm i auto- nomię interesów poszczególnych państw członkowskich. Nakazuje w sposób bardzo rygorystyczny interpretować wszelkiego rodzaju odstępstwa od jednolitych zasad funk- cjonowania rynku wewnętrznego. Prowadzi do eliminacji w sferze aksjologii (wartości, celów, funkcji) autonomii rynków poszczególnych państw członkowskich na rzecz jednego rynku wewnętrznego Unii. Nie wydaje się przesa- dą stwierdzenie, że przejście na pojęcie „rynku wewnętrz- nego” z prawnego punktu widzenia prowadzi do elimina- cji rynków państw członkowskich UE w kontekście zasady swobody przepływu kapitału, towarów i usług, ochrony uczciwej konkurencji i interesów konsumentów oraz zaka- zu dyskryminacji państw członkowskich, przedsiębiorców i konsumentów. Źródłem i uzasadnieniem dla istnienia swobód trakta- towych mających wymiar ekonomiczny (gospodarczy) jest postanowienie art. 26 TFUE (d. art. 14 TWE), mające cha- rakter programowy, zobowiązujące organy Unii do podej- mowania działań zmierzających do pogłębienia integracji gospodarczej państw członkowskich. Już na mocy Jednoli- tego Aktu Europejskiego10, który wszedł w życie w 1987 r., wyznaczono ostateczny termin utworzenia w pełni jednoli- tego rynku wewnętrznego Wspólnoty (tj. 1.1.1993 r.), któ- rego istnienie uzasadniono już w dobie ustanawiania Eu- ropejskiej Wspólnoty Węgla i Stali. Zgodnie z art. 26 ust. 2 TFUE (d. art. 14 ust. 2 TWE), rynek wewnętrzny obejmuje obszar bez granic wewnętrznych, w którym jest zapewniony 10 Jednolity Akt Europejski z 28.2.1986 r. (Dz.Urz. WE L 1987.169.1). swobodny przepływ towarów, osób, usług i kapitału, zgod- nie z postanowieniami TFUE i TUE. Rynek wewnętrzny składa się zatem z dwóch elementów: obszaru bez granic, tj. eliminacji barier (fi zycznych i wynikających z rozbieżno- ści prawnych między państwami), i zapewnienia swobód. Początkowo obserwowano wyraźne rozbieżności w zakre- sie zastosowania poszczególnych swobód. Podejście ETS uległo zmianie w latach 90. XX w., kiedy przyjęto wspólną dla wszystkich swobód koncepcję zakazu ograniczeń jako podstawy konstrukcyjnej każdej ze swobód11. Aktualnie swobody rynkowe są traktowane jako prawa fundamen- talne lub podstawowe prawa Unii, naturalnie przypisane każdej jednostce12. Wymaga podkreślenia, że wewnętrzny rynek, mający służyć realizacji celów UE, to rynek, na którym istnieją warunki najbliższe rzeczywistemu rynkowi wewnętrzne- mu13. Taki prawidłowo działający rynek wewnętrzny Unii Europejskiej powinien charakteryzować się wolnością, równością rynkową i niezakłóconą konkurencją. Idea rynku wewnętrznego prowadzi do jedności (zespolenia) treści i wykładni przepisów prawa państw członkowskich służących realizacji tej idei jako integralnej części we- wnętrznego prawa Unii Europejskiej, a nie autonomicznych rozwiązań systemów prawnych państw członkowskich wy- łącznie respektujących zasadę wewnętrznego rynku. Poję- cia wspólnoty i wspólności podkreślają autonomiczność zaangażowanych w nie podmiotów. Rynek wspólny to ry- nek tworzony przez rynki autonomicznych podmiotów (tu: państw członkowskich UE), na których podmioty te zgo- dziły się stosować analogiczne zasady i chronić analogiczne wartości. Rynek wewnętrzny UE to natomiast jeden rynek, nie tyle złożony z „części składowych” należących do róż- nych „właścicieli”, ile stanowiący jedną całość wyznaczoną granicami zewnętrznymi UE. Tym sposobem proces zbli- żania celów ulega zastąpieniu przez proces zjednoczenia celów w jeden cel. Idea rynku wewnętrznego stanowi zarazem powrót do źródeł jednolitego europejskiego prawa prywatnego. Ko- dyfi kacje były skutkiem procesów historycznych i stały się, w swoim założeniu, instrumentem realizacji idei państw na- rodowych (nacjonalistycznych) o zamkniętych systemach prawnych. Idea rynku wewnętrznego wymusza otwarcie narodowych systemów prawa prywatnego. Otwarcie takie, 11 Jako przełomowe wskazuje się przede wszystkim: wyr. ETS z 25.7.1991 r. w sprawie C-76/90, Manfred Säger v. Dennemeyer  Co. Ltd., ECR 1991, s. I-4221 i z 30.11.1995 r. w sprawie C-55/94, Rein- hard Gebhard v. Consiglio dell’Ordine degli Avvocati e Procuratori di Milano, ECR 1995, s. I-4165. 12 Wyr. ETS z 15.10.1987 r. w sprawie 222/86, Union nationale des entraîneurs et cadres techniques professionnels du football (Unectef) v. Georges Heylens i inni, ECR 1987, s. 4097; szerzej na ten temat D. Miąsik, w: Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską, s. 407 i n. 13 Wyr. ETS z 17.5.1994 r. w sprawie C-41/93, Republika Francuska v. Komisja, C-41/93, ECR 1994, s. I-1829. 7 S t u d i a P r a w a P r y w a t n e g o • Z e s z y t 2 ( 2 1 ) 2 0 1 1 jeśli wziąć pod uwagę przywiązanie do narodowych kodek- sów czy systemów prawnych oraz związane z tym koszty, powinno mieć charakter ewolucyjny i być dokonywane zgodne z zasadą pomocniczości z jednej strony, a zasadą proporcjonalności z drugiej (koszty harmonizacji czy ujed- nolicania prawa powinny być adekwatne do celu, jakim jest zapewnienie funkcjonowania rynku wewnętrznego). Konieczność ustanawiania co najmniej wspólnych stan- dardów w zakresie prawa spółek nie wywołuje zatem wąt- pliwości. Trudno bowiem wyobrazić sobie efektywny i kon- kurencyjny rynek wewnętrzny bez wspólnych standardów podstawowej formy organizacyjnoprawnej prowadzenia działalności gospodarczej, jaką jest spółka prawa handlo- wego. Opowiedzenie się za integracją prawa spółek państw członkowskich nie oznacza jednak uznania jej za dogmat, który nie podlega weryfi kacji z punktu widzenia rzeczywi- stych potrzeb rynku wewnętrznego. Granicą działań inte- gracyjnych są zasady pomocniczości i proporcjonalności, które można opisać przy wykorzystaniu metody kosztów transakcyjnych stosowanej w ramach ekonomicznej ana- lizy prawa. Harmonizacja czy dalej idące ujednolicanie krajowych systemów prawa spółek są procesami kosztow- nymi zarówno w sensie fi nansowym, jak i społecznym. Jest to bezprecedensowy wysiłek fi nansowy, organizacyjny i wymagający przebudowy myślenia o prawie. Ponoszone nakłady muszą być zatem adekwatne do zakładanych ce- lów. Harmonizacja jako „wartość sama w sobie” staje się wyłącznie bezużytecznym praktycznie dogmatem. Celem jest bowiem człowiek, a nie ambicje poszczególnych insty- tucji UE czy akademików. Zarazem rynek wewnętrzny bez wspólnych standardów prawnych jest skazany na porażkę i nasilanie się tendencji odśrodkowych rozbijających jed- ność UE jako organizmu gospodarczego. Jednak wdrażanie wspólnych standardów jest uzasadnione wyłącznie wtedy, jeżeli zostanie wykazane, że sprzyja to zwiększeniu efek- tywności rynku wewnętrznego oraz że inne środki zwięk- szania takiej efektywności, w tym samodzielność państw członkowskich w stanowieniu krajowych praw spółek, nie zapewnią takiej efektywności lub koszty takiej samodziel- ności z punktu widzenia wewnętrznego rynku UE będą wyższe niż harmonizacja. Dylematem nie jest zatem to, czy należy ustanawiać wspólne standardy prawne na terenie UE w dziedzinie prawa spółek, ale jaki powinien być zakres i treść tych standardów oraz instrumenty ich wdrażania w świetle przywoływanych zasad pomocniczości i proporcjonalno- ści, mierzonych narzędziem efektywności w postaci analizy kosztów transakcyjnych w świetle teorii amerykańskiego noblisty Coase’a14. § 3. Czy dotychczasowe instrumenty harmonizacji odegrały pozytywną rolę? Wstępna ocena Komisji Europejskiej co do efektywności ustanawiania wspólnych standardów europejskiego prawa spółek, która wynika z analizowanego roboczego doku- mentu pt. Rethinking European company law, ma charak- ter dość pesymistyczny. Jej teza sprowadza się do tego, że od początku lat 90. XX w. można zaobserwować wyraźną stagnację w zakresie poważnych reform europejskiego pra- wa spółek. Ocena ta wydaje się jednak nadmiernie surowa, choć nie sposób nie podzielić diagnozy upatrującej przy- czyn wyhamowania procesu integracji w pogłębiającym się braku zaufania państw członkowskich oraz ochronie rodzi- mych tradycji prawnych. Zobiektywizowana ocena efektywności europejskiego prawa spółek powinna uwzględniać nie tylko proces two- rzenia dyrektyw, lecz także ich wpływu na modernizację krajowych praw spółek państw członkowskich w związku z procesem rozszerzania UE w okresie ostatnich 20 lat, po- przedzonym traktatami stowarzyszeniowymi, a zwieńczo- nym przyjęciem do UE w maju 2004 r. jednorazowo 10 no- wych państw członkowskich. Dostrzeżona przez Komisję w Komunikacie z 10.7.2007 r. dotyczącym uproszczonego otoczenia biznesu dla przedsiębiorstw w dziedzinie prawa spółek, rachunkowości i audytu (KOM (2007)394)15 potrze- ba uproszczenia regulacji z zakresu tzw. europejskiego pra- wa spółek nie zmienia pozytywnego wpływu uchwalonych dyrektyw, które wymagały lub nadal wymagają dalszej mo- dernizacji. Fakt, że dyrektywa bywa nadmiernie sztywna, nie uwzględnia zmieniającej się rzeczywistości gospodarczej oraz postępujących skutków globalizacji, a także faktu, iż dotychczasowe granice przestają mieć znaczenie dla podej- mowania decyzji o miejscu prowadzenia działalności go- spodarczej, nie dowodzi wady dyrektywy jako instrumentu harmonizacji prawa w ogólności, ale stanowi potwierdzenie powszechnej prawdy, że „prawo nie nadąża za zmieniającą się rzeczywistością”, a cechą współczesności jest stała mo- dernizacja prawa. Rozwiązania przyjmowane kilkadziesiąt lub kilkanaście lat temu z natury rzeczy wymagają nieustan- nej weryfi kacji. Z perspektywy Polski, jako relatywnie nowego państwa członkowskiego, nie sposób nie dostrzec pozytywnych aspektów dyrektyw. Dyrektywy z zakresu prawa spółek przyczyniają się do „wymuszania” na ustawodawcy krajo- wym unowocześniania prawa spółek w stosunkowo krót- kim czasie, wyznaczonym terminem implementacji dyrek- 14 Wśród podstawowej literatury przydatnej dla analizowanego za- gadnienia należy wymienić: R. H. Coase, Th e Problem of Social Cost, s. 1 i n. (przedruk w: Great American Law Reviews – zbiór najdonio- ślejszych artykułów opublikowanych przed 1965 r. w amerykańskich pismach prawniczych); R. D. Cooter, Th e Coase Th eorem; G. Cala- bresi, Th e Pointlessness of Pareto, s. 1043 i n.; R. Cooter, Th e Cost of Coase, s. 1 i n.; E. Ellickson, Order Without Law; A. M. Polinsky, Resolving Nuisance Disputes, s. 1075 i n.; zob. też R. Cooter, U. Th o- mas, Law and Economics. 15 http://ec.europa.eu/internal_market/company/docs/simplifi ca- tion/com2007_394_pl.pdf. 8 S t u d i a P r a w a P r y w a t n e g o • M. Romanowski, W sprawie przyszłości europejskiego prawa spółek tywy do krajowego porządku prawnego. W szczególności mechanizm ten dotyczy nowych państw członkowskich. Proces zmian w prawie krajowym bywa bowiem niejedno- krotnie nie mniej skomplikowany niż na poziomie prawa europejskiego. Przykładem pozytywnego wpływu na uno- wocześnienie prawa spółek jest prawo polskie. Dyrektywy, niezależnie od faktu narzucania pewnych rozwiązań, stają się naturalnym źródłem inspiracji i impulsu dla wprowadza- nia rozwiązań, które miałyby ograniczone szanse realizacji wobec sporów doktrynalnych toczonych pod rządami pra- wa krajowego oraz złożonego i skomplikowanego procesu legislacyjnego, a także przywiązania – niejednokrotnie nad- miernego – do rodzimej tradycji prawnej lub kręgu trady- cji prawnej (w przypadku Polski do tradycji germańskiej). Przykładem bardzo pozytywnych zmian w prawie polskim, które nie byłyby możliwe bez uchwalenia dyrektyw, są prze- prowadzone w 2008 r. fundamentalne zmiany w polskim KSH związane z implementacją trzech dyrektyw: 1) w dniu 25.4.2008 r. została uchwalona zmiana usta- wy – Kodeks spółek handlowych16 zawierająca im- plementację do prawa polskiego Dziesiątej Dyrekty- wy 2005/56/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 26.10.2005 r. w sprawie transgranicznego łączenia się spółek kapitałowych17; 2) w dniu 13.6.2008 r. została uchwalona zmiana ustawy – Kodeks spółek handlowych18 zawierająca rozwiąza- nia implementujące do prawa polskiego postanowie- nia dyrektywy 2006/68/WE19; 3) w dniu 5.12.2008 r. została uchwalona zmiana usta- wy – Kodeks spółek handlowych20 zawierająca imple- mentację do prawa polskiego postanowień dyrektywy 2007/36/WE. Wszystkie te zmiany zostały, jeszcze przed sprawdzeniem się ich w praktyce, poddane poważnej krytyce ze strony wielu przedstawicieli polskiej doktryny prawa spółek. Podstawo- wy argument sprowadza się do tezy, że burzą one stabilność prawa spółek. Formułowane są także uwagi szczegółowe, ale głównie mają one charakter polemiczny lub są skutkiem silnego przywiązania do restryktywnej wykładni językowej 16 Ustawa z 25.4.2008 r. o zmianie ustawy – Kodeks spółek handlo- wych (Dz.U. Nr 86, poz. 524). 17 Dz.Urz. UE L 2005.310.1; zob. M. Romanowski, A. Opalski, Noweli- zacja Kodeksu spółek handlowych, s. 1; A. Opalski, Europejskie prawo spółek, s. 440–470 i cyt. tam literatura. 18 Ustawa z 13.6.2008 r. o zmianie ustawy – Kodeks spółek handlo- wych (Dz.U. Nr 118, poz. 747). 19 Zob. M. Romanowski, A. Opalski, Nowelizacja Kodeksu spółek handlowych reformująca niektóre założenia instytucji kapitału za- kładowego; zob. też A. Opalski, Europejskie prawo spółek, s. 226 i n. i cyt. tam literatura. 20 Ustawa z 5.12.2008 r. o zmianie ustawy – Kodeks spółek han- dlowych oraz ustawy o obrocie instrumentami fi nansowymi (Dz.U. z 2009 r. Nr 13, poz. 69); M. Romanowski, A. Opalski, Nowelizacja Kodeksu spółek handlowych w sprawie wykonywania niektórych praw akcjonariuszy, s. 1; zob. też A. Opalski, Europejskie prawo spó- łek, s. 357–376 i cyt. tam literatura. oderwanej od celu regulacji oraz od europejskiego konteks- tu wyrażonego w motywach uchwalenia implementowanej dyrektywy. W Polsce, w przeciwieństwie do innych państw UE, w tym często przywoływanych Niemiec, występuje za- skakujące zjawisko tekstocentryzmu, nawet wbrew „zdro- wemu” rozsądkowi. Nie dostrzega się, że język jest żywy i zawsze płata fi gle redagującemu tekst. Tekstocentryzm prowadzi do uznania, że nikt w Polsce nie potrafi dobrze napisać przepisów. Stabilność prawa nie jest wartością samą w sobie. Jest to wartość, jeżeli prawo jest dobre – odpowiada potrzebom gospodarczym i społecznym. Nie ma praw nie- zmiennych. Stabilne złe (w tym nieodpowiadające współ- czesności) prawo utrwala prawo nieefektywne lub wręcz szkodliwe. Niezrozumiałe są zarzuty częstych nowelizacji wymuszanych implementacją dyrektyw. Przyglądając się z dystansu przywołanym nowelom KSH, można stwierdzić, że już dzisiaj uzasadniony jest pogląd, że każda z nich reali- zuje w sposób pozytywny cele, które im przyświecały. Nowela o transgranicznych łączeniach ułatwiła polskim spółkom aktywny udział w międzynarodowych operacjach fuzji i przejęć oraz ułatwiła fuzje i przejęcia na rynku pol- skim, co może być jednym z istotnych czynników (choć nie samodzielnym) przyciągających kapitał zagraniczny do Polski. Przedsiębiorcy uzyskali dodatkowy instrument prawny, który zwiększa elastyczność stosowanych rozwią- zań biznesowych w procesach restrukturyzacyjnych oraz fuzji i przejęć. Wbrew głosom sceptyków, którzy już na etapie uchwalania zmian kwestionowali przydatność te- go instrumentu, to praktyka obrotu wytworzyła potrzebę łączenia spółek z siedzibą w różnych państwach, a zaak- ceptował to ETS21. W Polsce procedura transgranicznego łączenia jest już stosowana. Liberalizacja instytucji kapitału zakładowego zniosła obowiązek badania przez biegłego rewidenta wkładów niepieniężnych o łatwej do ustalenia wycenie (akcje no- towane na giełdzie). Rewolucyjną zmianą jest liberalizacja zasad nabywania własnych akcji przez spółkę. Spółka mo- że nabywać własne akcje do wysokości 20 kapitału za- kładowego w dowolnym celu na podstawie i w granicach upoważnienia WZA, udzielanego zarządowi na okres do 5 lat. Wcześniejsze rozwiązania utrudniały likwidowanie bieżących nadwyżek pieniężnych spółek, wdrażanie pro- gramów motywacyjnych (opcji na akcje). Obecnie spółki mogą inwestować we własne akcje w celu osiągania zysków kapitałowych i pozyskiwać fi nansowanie pod zastaw włas- nych akcji. Spółki uzyskały instrument stabilizowania kur- sów giełdowych akcji w okresach spekulacyjnych wahań cen. Zliberalizowano obniżanie kapitału zakładowego w ten sposób, że warunkiem zabezpieczenia jest uprawdo- podobnienie przez wierzyciela, iż obniżenie kapitału zakła- dowego spowoduje zagrożenie spłaty jego wierzytelności. Zabezpieczenie nie następuje zatem automatycznie na żą- 21 Wyr. z 13.12.2005 r., C-411/03, Servic Systems AG, ECR 2005, s. I-10805. 9 S t u d i a P r a w a P r y w a t n e g o • Z e s z y t 2 ( 2 1 ) 2 0 1 1 danie wierzyciela. Położono nacisk na ochronę uwzględ- niającą zindywidualizowaną sytuację spółki i wierzyciela. Najdalej idącą zmianą jest zniesienie zakazu fi nansowa- nia przez spółkę nabycia emitowanych przez nią akcji. Spółka może udzielać pożyczek, ustanawiać zabezpieczenia czy dokonywać zaliczkowych wypłat w celu umożliwienia osobom trzecim nabycia jej akcji na warunkach rynkowych oraz na podstawie uprzedniej zgody WZA. Finansowanie własnych akcji ma szczególne znaczenie przy wykupach spółki przez jej menedżerów (MBO – Management Buy- Out i LBO – Leveraged Buy-Out). Celem noweli w sprawie organizacji WZA spółek publicz- nych było przyznanie akcjonariuszom wpływu na porządek obrad WZA i ułatwienie uczestnictwa w WZA, w tym przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej. Zmia- ny te są wykorzystywane także przez zarządy spółek, które dzięki nim mogą elastyczniej reagować na zmiany porząd- ku obrad już po ogłoszeniu WZA. Zmiany te kładą nacisk na zwiększenie znaczenia funkcji właścicielskiej w prawie spółek. Akcjonariusze uzyskali także znacznie łatwiejszy i pewniejszy dostęp do udziału w WZA. Akcjonariusz więk- szościowy ma prawo samodzielnego zwoływania WZA. Praktyka dowodzi, że organizacja WZA spółek publicznych, wbrew kasandrycznym przepowiedniom, przebiega spraw- nie, a wdrożone rozwiązania przyjęły się bardzo dobrze. Przedstawione zmiany były często i są nadal krytykowa- ne z pozycji dogmatycznych. Jestem zwolennikiem pragma- tycznego (praktycznego) dogmatyzmu, a więc osadzonego w realiach obrotu. Przedsiębiorcy chwalą wprowadzone zmiany, ponieważ ich perspektywa jest bardzo praktyczna. To nie koniec zmian w polskim prawie spółek, podobnie jak w prawie prywatnym. Zmiany te są wymuszane nie tyl- ko zmianami w prawie europejskim, ale także potrzebami obrotu i zwiększania konkurencyjności polskiego prawa spółek. Żyjemy w ciekawych czasach, których dynamika wymusza dynamikę prawa. Pracujemy zatem nad stabil- nością prawa dla przyszłego pokolenia. Nie podzielam przy tym lansowanego przez niektórych przedstawicieli polskiej doktryny poglądu, że właściwą metodą, którą po- winien przyjąć polski ustawodawca, jest przyglądanie się zmianom w innych krajach i po odczekaniu odpowiednio długiego czasu kopiowanie ich. Tego rodzaju metoda ska- zuje bowiem polskie prawo spółek na status outsidera. Na szczęście ryzyko nie wydaje się duże dzięki wymuszaniu zmian w polskim prawie spółek dyrektywami UE, które są tworzone przy założeniu poszukiwania kreatywnych roz- wiązań, a nie oddalonego w czasie kopiowania. Powołane przykłady dowodzą bardzo pozytywnej, mo- dernizacyjnej funkcji dyrektyw jako instrumentu uno- wocześniania prawa spółek w państwach członkowskich. Wymaga zwrócenia uwagi, że w przypadku liberalizacji Drugiej Dyrektywy nie powstał klasyczny dylemat doty- czący sposobu implementacji, sprowadzający się do wy- boru między wariantem pełnej harmonizacji a wariantem minimalistycznym (harmonizacja tylko w takim zakresie, 10 w jakim bezwzględnie wymaga tego dyrektywa). Dyrekty- wa 2006/68/WE nie narzuca bowiem żadnych rozwiązań państwom członkowskim, ale liberalizuje niektóre dotych- czasowe zasady, zawarte w Drugiej Dyrektywie. Zezwala na przyjęcie bardziej elastycznych reguł dotyczących szeroko pojętej instytucji kapitału zakładowego. Jest to zatem akt, który umożliwia państwom członkowskim wprowadzenie rozwiązań promujących krajowe prawo spółek jako system bardziej konkurencyjny w stosunku do prawa spółek in- nych państw członkowskich. Zwiększa to zatem odpowie- dzialność krajowego ustawodawcy za wdrażane rozwiąza- nie. Krajowy ustawodawca nie może bowiem zasłaniać się argumentem, że implementacja dyrektywy 2006/68/WE liberalizującej niektóre instytucje kapitału zakładowego została wymuszona przez prawodawcę europejskiego. Jed- nak „autorytet” dyrektywy jako instrumentu harmonizacji umożliwił skorzystanie z zawartych w niej rozwiązań. Do- świadczenia Polski z implementacją trzech wyżej powo- łanych dyrektyw są szczególnie istotne, ponieważ była to pierwsza tak głęboka modernizacja polskiego prawa spółek konieczna do przeprowadzenia w relatywnie krótkim cza- sie (około 6 miesięcy, licząc od rozpoczęcia prac projek- towych do przyjęcia projektu przez polski rząd) w okresie członkowstwa Polski w UE. Wprowadzenie tego rodzaju zmian, i do tego w tak krótkim czasie, byłoby niemożliwe, gdyby nie były one oparte na dyrektywach. Opowiadając się zatem za którymś z wariantów dalsze- go postępowania w zakresie zmian w europejskim prawie spółek, należy mieć na uwadze zarówno wady wynikające ze sztywnych regulacji narzucanych przez dyrektywy, jak i ich zalety, a w szczególności pozytywny wpływ na two- rzenie się jednolitej europejskiej kultury prawa prywatne- go, opartej na eklektyzmie tradycji prawnych. Te wszystkie elementy powodują, że prawnicy zaczynają mówić „wspól- nym” językiem, przy wszystkich dzielących ich różnicach wynikających z różnych tradycji prawnych, tak jak dzieje się to w świecie fi nansów. Wymaga podkreślenia, że proces wspólnej komunikacji prawników jest już nie tylko cechą charakterystyczną dla grupy entuzjastów zajmujących się prawem porównawczym (komparatystyką prawniczą), ale staje się naturalnym elementem tworzenia wspólnej, euro- pejskiej kultury prawnej, opartej, jak była mowa, na swoi- stego rodzaju eklektyzmie tradycji prawnych. § 4. Jakie instrumenty integracji europejskiego prawa spółek powinny być stosowane? I. Uwagi ogólne Niezależnie od oceny dotyczącej zakresu celowej har- monizacji prawa spółek państw członkowskich, nie mniej istotnym zagadnieniem jest poszukiwanie najbardziej efektywnego instrumentu harmonizacji. Komisja Europej- S t u d i a P r a w a P r y w a t n e g o • M. Romanowski, W sprawie przyszłości europejskiego prawa spółek ska podnosi, że klasyczne podejście ma swoje ogranicze- nia. Rozporządzenie jako instrument wykorzystany przy wdrożeniu spółki europejskiej, spółdzielni europejskiej i europejskiego zgrupowania interesów gospodarczych jest oparte na art. 352 TFUE. Wydanie rozporządzenia wymaga jednomyślności wszystkich państw członkowskich. Komisja dostrzega, że w UE składającej się z 27 państw członkow- skich uzyskanie jednomyślności w sprawach dotyczących fundamentalnych reform prawa spółek wydaje się prawie niemożliwe. Jak dotąd, podstawowym instrumentem har- monizacji była zatem dyrektywa, dla uchwalenia której wystarczy uzyskać kwalifi kowaną większość. Dyrektywy wykazują także wady, w tym takie jak znaczące wyłącze- nia lub odwołania do prawa państwa członkowskiego oraz odmienna interpretacja w poszczególnych krajach człon- kowskich, co znacząco ogranicza efekt harmonizacji22. Alternatywą mogą być zalecenia jako środek współpracy państw członkowskich we wdrażaniu wspólnych rozwią- zań. Komisja jednak podnosi, że zalecenie jako instrument harmonizacji ze swojej natury nie jest efektywny i może być porównany do nakładania łat na szmacianą chustę. Komisja zastanawia się zatem, czy rozwiązaniem nie by- łoby odejście od dotychczasowych instrumentów prawnych w postaci rozporządzeń, dyrektyw i zaleceń. Komisja roz- waża, czy użyteczną metodą harmonizacji nie byłoby stwo- rzenie modelowego europejskiego prawa spółek ( European Model Company Act). Wydaje się, że poszukując najbardziej efektywnych in- strumentów zbliżania krajowych systemów prawa spó- łek, można wyróżnić następujące warianty instrumentów prawnych w tym zakresie: 1) modelowe europejskie prawo spółek – wariant 1; 2) Wspólne Ramy Odniesienia dla prawodawcy europej- skiego (Common Frame of Reference) – wariant 2; 3) dotychczasowy model – zalecenie, rozporządzenie, dyrektywa – wariant 3. II. Modelowe europejskie prawo spółek – wariant 1 1. Założenia Tworzenie modelowego europejskiego prawa spółek, aby stanowić alternatywę wobec dotychczasowych instru- mentów harmonizacji prawa spółek państw członkow- skich, musiałoby uzyskać patronat Komisji Europejskiej. Modelowe europejskie prawo spółek byłoby wynikiem prac ekspertów. Wyniki prac grupy ekspertów Komisja może za- mieścić na swojej tronie internetowej. Nie wymaga to uzy- 22 Przegląd stanowisk zob. M. Andenas, F. Wooldridge, European Comparative Company Laws, s. 33–40 i cyt. tam literatura. W polskiej doktrynie dyskusję na temat wad dyrektyw relacjonuje A. Opalski, Europejskie prawo spółek, s. 57–62 i cyt. tam literatura. skania żadnych formalnych zatwierdzeń na poziomie orga- nów UE. Warunkiem atrakcyjności prawa modelowego jest przygotowanie spójnej ustawy modelowej, odpowiadającej na potrzeby praktyczne obrotu gospodarczego wszystkich państw członkowskich, wolnej od dogmatycznych założeń i skomplikowanych konstrukcji prawnych. Ustawa mode- lowa musi być przyjazna dla użytkownika, aby zachęcać do korzystania z niej. Funkcja integracji europejskiego prawa spółek zostałaby osiągnięta dzięki ustawie modelowej, jeżeli byłyby spełnio- ne następujące warunki: 1) ustawa modelowa stanowiłaby punkt wyjścia przy opracowywaniu projektów aktów prawnych na pozio- mie unijnym – rozwiązania w niej zawarte nadawałyby się wprost do recepcji do prawa europejskiego, 2) ustawa modelowa stanowiłaby punkt wyjścia przy opracowywaniu projektów aktów prawnych na pozio- mie krajowym – rozwiązania w niej zawarte nadawa- łyby się wprost do recepcji do prawa poszczególnych państw członkowskich, 3) wspólnicy redagujący umowę/statut spółki stosowali- by rozwiązania wprost przewidziane w ustawie mode- lowej, 4) ustawa modelowa stałaby się elementem programu studiów z zakresu prawa spółek na uniwersytetach państw członkowskich w celu tworzenia jednolitej kultury prawnej i świadomości w oderwaniu od tra- dycji prawnych, ale opartej na eklektyzmie różnych tradycji prawnych. Powszechne nauczanie mogłoby w dłuższym okresie czasu przyczynić się do dobro- wolnego ujednolicenia prawa spółek w poszczegól- nych krajach. 2. Ocena wariantu Pomysł stworzenia modelowego europejskiego pra- wa spółek nawiązuje do amerykańskiej tradycji Model Business Corporation Act (MBCA). Pomysł ten jest już re- alizowany przez grupę akademików23. Zgodnie z założe- niami przedstawionymi przez twórców koncepcji EMCA, modelowe europejskie prawo spółek ma być propozycją dla ustawodawców wszystkich państw członkowskich wzorcowego uregulowania prawa spółek. Każde z państw członkowskich podejmowałoby autonomiczną decyzję, czy recypować do krajowego systemu prawnego modelo- we rozwiązanie w całości, czy jedynie wybrane postano- 23 6th Meeting of the Advisory Group on Corporate Governance and Company Law, Brussels, 8.3.2007 r., DG MARKT/F2/LZ D (2007), s. 9 i n. (http://ec.europa.eu/internal_market/company/docs/advi- sory-committee/minutes6_en.pdf). Szerzej na temat tej inicjatywy zob. http://www.asb.dk/article.aspx?pid=18496; T. Baums, P. Krüger Andersen, Th e European Model Company Law Act Project; zob. też: http://www.ecgi.org.pl; w polskiej literaturze: A. Opalski, Europejskie prawo spółek, s. 608–610; T. Baums, S. Sołtysiński, Projekt europej- skiej ustawy modelowej, s. 4 i n. 11 S t u d i a P r a w a P r y w a t n e g o • Z e s z y t 2 ( 2 1 ) 2 0 1 1 wienia. Zaletą europejskiej ustawy modelowej ma być to, że jej recypowanie stwarza podobne warunki dla akcjo- nariuszy i osób trzecich wobec spółki w ramach całej UE. Ma to w szczególności ułatwiać inwestycje transgraniczne oraz obrót akcjami, sprzyjając ochronie praw akcjonariu- szy i odbudowując zaufanie inwestorów. Twórcy koncep- cji EMCA zakładają, że ustawa modelowa respektowałaby specyfi kę rozwiązań obowiązujących w poszczególnych państwach członkowskich, dopuszczając, aby krajowe sy- stemy prawa spółek przyjmowały rozwiązania modelowe jedynie w części. Ma to zwiększyć elastyczność i otwartość na wdrażanie rozwiązań innowacyjnych. Ambicją twór- ców EMCA jest, aby ustawa modelowa stała się środkiem lepszej regulacji prawa spółek w UE jako narzędzie spój- ne, dynamiczne i odpowiadające na potrzeby prawodaw- stwa UE. Zdaniem twórców koncepcji EMCA, państwa członkowskie odniosą korzyść z kopiowania prawa mo- delowego do krajowego porządku prawnego, ponieważ będzie to prawo nowoczesne, konkurencyjne, a koszty jego recypowania do krajowego porządku prawnego będą niskie. Jednocześnie prawo modelowe nie zmusza państw członkowskich do rezygnacji z krajowego prawa spółek, skoro państwa członkowskie mogą nie przyjąć w ogóle prawa modelowego lub ograniczyć się do przyjęcia jego wybranych części. Komisja Europejska będzie mogła mieć wpływ na nieustanną modernizację ustawy modelowej bez narzucania przyjmowanych rozwiązań państwom człon- kowskim w drodze rozporządzeń lub dyrektyw. European Model Company Act ma także umożliwić szybszą reakcję na zmieniające się okoliczności i uwarunkowania rynko- we, przed którymi stają przedsiębiorcy. Dokonując oceny EMCA z punktu widzenia przypisy- wanych mu celów harmonizacji, czy wręcz ujednolicania krajowych systemów prawa spółek w UE, należy przede wszystkim podkreślić, że wszelkie inicjatywy naukowców reprezentujących różne tradycje prawne, a w związku z tym doświadczenia, zasługują na poparcie. Efektem tego rodza- ju projektów akademickich jest zazwyczaj bardzo bogaty materiał prawnoporównawczy, który ułatwia konfrontowa- nie różnych sposobów rozwiązywania tych samych proble- mów. Jest on także inspiracją dla poszukiwania najlepszych rozwiązań w systemie krajowym. Jednak postrzeganie projektu EMCA jako remedium na problemy związane z harmonizacją europejskiego prawa spółek nie jest już takie oczywiste. Gdyby EMCA mogła stać się panaceum na problemy wskazywane przez Komi- sję Europejską, to parafrazując znane powiedzenie „każ- dy chciałby być piękny, zdrowy i bogaty”, byłoby to zbyt piękne, aby mogło okazać się prawdziwe. Nie chodzi tu o sceptycyzm wobec projektu EMCA jako pewnej idei na- ukowej i prawnoporównawczej, ale o realizm w odniesie- niu do przyjęcia, że może być ona efektywnym i szybkim instrumentem ujednolicania prawa spółek państw człon- kowskich, rozwiązującym problemy zarysowane przez Ko- misję Europejską. 12 Porównywanie EMCA do amerykańskiego MBCA na- leży opatrzyć istotnymi zastrzeżeniami. Model Business Corporation Act rzeczywiście stał się efektywnym źród- łem zbliżania stanowych praw spółek. Źródeł jego sukcesu doszukuje się w tym, że nie został on narzucony poszcze- gólnym stanom oraz że jego rozwiązania zostały przejęte dzięki autorytetowi praktyków i przedstawicieli doktryny prawa spółek, którzy napisali MBCA. W istocie przyczyna sukcesu MBCA była bardziej prozaiczna. Autorzy MBCA kierowali się charakterystycznym dla prawników amery- kańskich podejściem funkcjonalnym i pragmatyzmem. Funkcjonalność zakładała, że proponowane rozwiąza- nia powinny być praktycznie użyteczne, a więc wolne od sporów dogmatycznych. Pragmatyzm oznaczał, że twórcy poddali analizie, które rozwiązania mogą być zaakcepto- wane przez większość stanów. W konsekwencji poziom nowoczesności zaproponowanych rozwiązań był funkcją możliwego do osiągnięcia poparcia dla MBCA. Ameryka- nie doskonale rozumieli, że bez większościowego poparcia prawodawców stanowych, MBCA pozostanie modelem teoretycznym. Twórcy MBCA nie zakładali zatem, że siła ich autorytetu będzie wystarczającą mocą sprawczą po- wszechnego recypowania rozwiązań modelowych. Już to założenie, jak się wydaje, wyróżnia podejście metodolo- giczne twórców MBCA, którzy wiedzieli, że nie wystar- czy mówić do rzeczy, ale trzeba jeszcze mówić do ludzi. Istotnym kryterium przyjmowanych rozwiązań była zatem diagnoza, czy mają one szanse na przyjęcie przez większość stanów USA. Twórcy EMCA zakładają, że stworzą akt wzorcowy ja- ko propozycję dla ustawodawstw poszczególnych państw członkowskich. Nie jest to zarzut wobec twórców EMCA, ale diagnoza rzeczywistości. Nie jest możliwe w warun- kach Unii Europejskiej dokonanie przez akademików opracowujących ustawę wzorcową wiarygodnej analizy, czy będzie zgoda polityczna, oraz – o co czasami znacznie trudniej – zgoda krajowej doktryny prawa spółek na prze- jęcie rozwiązań modelowych przez poszczególne państwa członkowskie. O ile zatem ambicją MBCA było tworzenie rozwiązań na tyle nowoczesnych, na ile pozwalała na to prognozowana zgoda ustawodawców stanowych, o tyle – jak wynika z deklaracji twórców EMCA – ich ambicją jest tworzenie rozwiązań wzorcowych, opartych wyłącz- nie na konsensusie wypracowywanym wśród akademi- ków. Nie jest zatem jasne, skąd bierze się nadzieja, że tak stworzona ustawa wzorcowa spowoduje, że niechętne in- gerencji w krajowe systemy prawa spółek państwa człon- kowskie masowo zastąpią krajowe prawo spółek ustawą modelową. Nie bardzo wiadomo także, skąd przekonanie, że niewiążący charakter prawny EMCA skłoni ustawo- dawców krajowych oraz doktrynę krajową do rezygnacji z własnej tradycji prawnej, przełamując „egoizm” prawny państw członkowskich i uwiąd idei solidarności. Wymaga podkreślenia, że tylko powszechne przyjęcie EMCA w ca- łości lub co najmniej w znacznej części pozwoli osiągnąć S t u d i a P r a w a P r y w a t n e g o • M. Romanowski, W sprawie przyszłości europejskiego prawa spółek zakładany skutek ujednolicania krajowych systemów pra- wa spółek. Twórcy EMCA nie doceniają, jak się wydaje, dogmatycz- nego przywiązania do tradycji prawnej w poszczególnych państwach członkowskich, dorobku doktryny krajowej i orzecznictwa. Niezależnie od tego, jak będziemy oceniali to zjawisko, nie można nie brać tego pod uwagę. Opinio- twórcza rola doktryny prawa spółek w wielu państwach członkowskich, i daleko idąca wstrzemięźliwość w przyj- mowaniu nowych rozwiązań prawnych – także przez prak- tyków (sędziów, adwokatów, radców prawnych) – stanowi istotne uwarunkowanie wydłużające lub niekiedy blokujące proces integracji krajowych systemów prawa spółek. Znane jest przywiązanie doktryny z systemów prawnych zalicza- nych do tradycji germańskiej do rozwiązań niemieckich i daleki od entuzjazmu stosunek do przyjmowania rozwią- zań wywodzących się z systemu common law, romańskie- go czy skandynawskiego. Twórcy amerykańskiego MBCA nie stali przed problemem tak zróżnicowanych rozwiązań prawnych, tradycji prawnych, traktowania własnego syste- mu prawnego jako elementu suwerenności nie tylko pań- stwowej, ale wręcz narodowej, oraz różnicy języka, siatki pojęć, i – co nie mniej ważne – sposobu myślenia o prawie. Zadanie, które postawili sobie twórcy EMCA, jest zatem znacznie bardziej ambitne i trudniejsze w realizacji niż to, przed którym stanęli twórcy MBCA. Nie przekonują także opinie, że recypowanie EMCA do ustawodawstw krajowych będzie tanie. Praktyka stosowa- nia prawa i praktyka legislacyjna dowodzą, że – pomija- jąc kwestię konieczności przekładu na języki narodowe poszczególnych państw członkowskich oraz konieczność wkomponowania EMCA w siatkę pojęciową krajowego systemu prawnego i ustaw ściśle powiązanych z prawem spółek – wdrożenie EMCA to konieczność „nauczenia” nowego prawa i nowego myślenia o prawie sędziów, ad- wokatów, radców prawnych oraz przedsiębiorców. Chirur- giczne zerwanie z dotychczasowym systemem i przejście na nowy system wymaga przeprowadzenia ekonomicznej analizy kosztu takiego przejścia i korzyści z tym związa- nych. Żaden odpowiedzialny ustawodawca krajowy nie zdecyduje się, aby jednorazowo, w sposób rewolucyjny w imię odpowiedzialności za ideę wspólnego europejskie- go prawa spółek zastosować – bez analizy kosztów i zysków – legislacyjną terapię szokową. Jeżeli EMCA miałoby być jedynie swoistym koszykiem poszczególnych rozwiązań z zakresu prawa spółek, z któ- rego ustawodawcy krajowi wybieraliby te „produkty”, które najbardziej odpowiadałyby ich potrzebom i uwarunkowa- niom, to idea ujednolicania rozwiązań prawnych nie zo- stanie zrealizowana. European Model Company Act jako „koszyk” produktów z prawa spółek jest pewną wartością, ale nie zrealizuje celów Komisji Europejskiej integracji eu- ropejskiego prawa spółek. Chodzi przecież o stworzenie europejskiego prawa spółek – przynajmniej w odniesieniu do spółki akcyjnej otwartej (publicznej) – a nie dostarcze- nie pomysłów, jak ulepszyć krajowy system prawa spółek w oderwaniu od europejskiego prawa spółek jako instru- mentu praktycznej realizacji idei wewnętrznego rynku UE. Fragmentaryczne korzystanie z EMCA – przedstawiane jako zaleta – z punktu widzenia celu prac nad zbliżaniem krajowych systemów prawa spółek jest wadą prowadzącą do dysfunkcjonalności koncepcji jednolitego europejskie- go prawa spółek. Wreszcie, porównując ideę amerykańskiego MBCA z ideą EMCA, nie należy zapominać, że podstawowe zna- czenie dla przyjmowania jednolitych rozwiązań przez spółki amerykańskie było i jest rejestrowanie ich w stanie Delaware. Prawo stanowione stanu Delaware oraz orzecz- nictwo sądów tego stanu odegrały i nadal pełnią wiodącą rolę w kształtowaniu się jednolitego amerykańskiego pra- wa spółek. W istocie rzeczy ujednolicenie amerykańskiego prawa spółek, zarówno w sensie prawa stanowionego, jak i orzecznictwa i doktryny, stanowi wynik przyjęcia przez większość spółek notowanych na giełdzie nowojorskiej stanowego systemu prawa spółek. Nie wydaje się, aby by- ło to rozwiązanie możliwe do powtórzenia w UE. Dobrą ilustracją problemu była chwilowa, znaczna popularność w Niemczech angielskich spółek „limited” jako struktur znacznie bardziej elastycznych od niemieckiej spółki z o.o. Po chwili fascynacji niemieccy przedsiębiorcy wrócili do rodzimej spółki z o.o. Nie dlatego jednak, jak błędnie pod- noszą niektórzy przedstawiciele polskiej doktryny prawa spółek24, że angielskie spółki „limited” były traktowane jako spółki niewiarygodne (spółki taniej bandery). Obrazowe porównywanie angielskich spółek „limited” do spółek ta- niej bandery czy tanich linii lotniczych nie wynikało z fak- tu, że standard ochrony wierzycieli był niski, ale z faktu, że o ile założenie tych spółek było tanie, o tyle koszt ich prowadzenia przewyższał koszty prowadzenia spółek zało- żonych w Niemczech. Chodziło o konieczność ponoszenia kosztów zarządu w Anglii, utrzymywania adresu w Anglii, kosztów podróży do Anglii w sprawach administracyjnych związanych z funkcjonowaniem spółki, koszty tłumaczeń itp. Tak więc jak tanie linie lotnicze nie zawsze przedstawia- ją wszystkie koszty związane z korzystaniem, ich usług, tak nie wszyscy przedsiębiorcy niemieccy, korzystając z angiel- skiej spółki „limited”, byli świadomi konieczności ponosze- nia wyższych kosztów wynikających z cechy transgranicz- ności tej spółki dla niemieckiego przedsiębiorcy. Angielska spółka „limited” w pełni podlega angielskiemu Companies Act 200625, który trudno uznać za źródło tworzenia spółek o niskiej wiarygodności prawnej (śmieciowych spółek). Naiwnością byłoby oczekiwanie, że większość przedsię- 24 Błędnie S. Sołtysiński, który porównuje angielskie spółki „limited” do spółek taniej bandery, nie dostrzegając, skąd wzięła się taka na- zwa. W konsekwencji autor wyprowadza błędny wniosek o rzekomo niskiej wiarygodności prawnej tych spółek – S. Sołtysiński, w: Minima kapitałowe w spółkach z o.o. 25 http://www.legislation.gov.uk/ukpga/2006/46/contents. 13 S t u d i a P r a w a P r y w a t n e g o • Z e s z y t 2 ( 2 1 ) 2 0 1 1 biorców prowadzących działalność na terenie UE zacznie rejestrować spółki w jednym wybranym państwie człon- kowskim na wzór prakt
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Studia Prawa Prywatnego. Zeszyt 2/2011
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: