Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00229 004917 14983586 na godz. na dobę w sumie
Stworzona do sprzedaży. Zbuduj firmę, która przetrwa bez Ciebie - książka
Stworzona do sprzedaży. Zbuduj firmę, która przetrwa bez Ciebie - książka
Autor: Liczba stron: 168
Wydawca: Onepress Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-246-3938-0 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> poradniki >> zarządzanie
Porównaj ceny (książka, ebook, audiobook).
Jako przedsiębiorca masz dwa wyjścia: stworzyć firmę, którą sprzedasz, lub taką, którą zatrzymasz. Tak czy inaczej, jako jej założyciel musisz przygotować ją na swoje odejście. Pouczająca historia Aleksa, przedsiębiorcy, o którym opowiada John Warrillow, pomoże Ci zbudować wartościową, atrakcyjną firmę, która będzie mogła odnieść sukces bez Ciebie.
Ken Blanchard,
współautor Jednominutowego menedżera oraz Empowerment. Odkryj ukrytą moc Twoich pracowników!

Firmy nie sprzeda nam żadna wróżka. Rzecz wymaga zaplanowania i wiedzy. Założę się, że (podobnie jak ja) będziesz polecać tę książkę znajomym, którzy chcieliby któregoś dnia sprzedać swoje przedsiębiorstwo, ale nie mają pojęcia, jak się do tego zabrać.
Seth Godin,
autor Najmocniejszego ogniwa

Firma albo życie - wybór należy do Ciebie

A gdybyś pewnego dnia postanowił ją sprzedać
i udać się na zasłużoną emeryturę?

Większość przedsiębiorców nie jest w stanie wycofać się ze swojej własnej firmy, bo powołują ją do życia w taki sposób, by zależała od ich osobistego zaangażowania. Jednak nic straconego. Niezależnie od tego, czy jesteś początkującym przedsiębiorcą, czy też masz za sobą lata doświadczeń albo właśnie rozważasz pomysł sprzedaży swojej firmy, ta książka pokaże Ci, jak zrealizować plan stworzenia wartościowej, atrakcyjnej rynkowo firmy, która będzie się prężnie rozwijać i odnosić sukcesy bez Ciebie. Poznaj strategie przetestowane przez innych przedsiębiorców i pozwól sobie na odrobinę życia poza pracą!



John Warrillow założył i sprzedał cztery firmy. Jest również cenionym mówcą i aniołem biznesu. Regularnie współpracuje z Inc.com, 'The Globe' i CBS News, a w swych artykułach porusza tematykę budowania firmy.

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Tytuł oryginału: Built to Sell: Creating a Business That Can Thrive Without You Tłumaczenie: Marta Czub ISBN: 978-83-246-3938-0 Copyright © John Warrillow, 2010 All rights reserved. All rights reserved including the right of reproduction in whole or in part in any form. This edition published by arrangement with Portfolio, a member of Penguin Group (USA) Inc. Polish edition copyright © 2012 by Helion S.A. All rights reserved. All rights reserved. No part of this book may be reproduced or transmitted in any form or by any means, electronic or mechanical, including photocopying, recording or by any information storage retrieval system, without permission from the Publisher. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich właścicieli. Wydawnictwo HELION dołożyło wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie bierze jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Wydawnictwo HELION nie ponosi również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres Http://onepress.pl/user/opinie/zarosp Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. Wydawnictwo HELION ul. Kościuszki 1c, 44-100 GLIWICE tel. 32 231 22 19, 32 230 98 63 e-mail: onepress@onepress.pl WWW: http://onepress.pl (księgarnia internetowa, katalog książek) Printed in Poland. • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę • Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność Spis treĂci Przedmowa WstÚp PodziÚkowania Chaos w firmie ROZDZIAŁ 1. Firma bez wartoĂci? ROZDZIAŁ 2. ROZDZIAŁ 3. Wdraĝanie procesu ROZDZIAŁ 4. WewnÚtrzna presja ROZDZIAŁ 5. ROZDZIAŁ 6. ROZDZIAŁ 7. ROZDZIAŁ 8. ROZDZIAŁ 9. ROZDZIAŁ 10. Nieograniczone moĝliwoĂci rozwoju ROZDZIAŁ 11. Wyznanie ROZDZIAŁ 12. ROZDZIAŁ 13. ROZDZIAŁ 14. Meta Próba Kandydaci NarastajÈce trudnoĂci Kwota RozpÚd Pytanie Firma gotowa na sprzedaĝ Przewodnik wdroĝenia Wykaz rad Teda 9 13 17 21 29 39 47 57 65 73 85 91 103 111 119 127 133 137 165 8 TYT KSIAZKI ROZDZIAŁ 1. Chaos w firmie A lex Stapleton zajechaï range roverem na parking przed budynkiem Banku MNY. Zabraï z tylnego siedzenia teczkÚ i pobiegï do drzwi. ZerknÈï na zegarek i straciï zïudzenia: 9.06. Znów byï spóěniony. Bywaï tu regularnie, wiÚc jego nazwisko znajdowaïo siÚ na liĂcie w recepcji, a ochroniarz skinÈï tylko, ĝeby wchodziï. Alex wsiadï do wolnej windy i nacisnÈï przycisk na osiemnaste piÚtro. Po raz pierwszy od wyjĂcia z biura odetchnÈï peïnÈ piersiÈ. Jak tylko winda stanÚïa, pobiegï prosto do sali konferencyjnej, w której odbywaïy siÚ wszystkie jego spotkania w MNY. Klient, John Stevens, czekaï juĝ na niego z rozdraĝnionÈ minÈ. — Przepraszam za spóěnienie, John. Wiem, ĝe jest piÈtek, ale te korki... — Masz makiety? — przerwaï mu zniecierpliwiony John. John pracowaï w banku od siedmiu lat. Zaraz po studiach na aka- demii ekonomicznej dostaï pracÚ na stanowisku specjalisty do spraw klientów i przez kilka lat zajmowaï siÚ udzielaniem poĝyczek dla maïych przedsiÚbiorstw. Potem przeszedï do dziaïu marketingu w gïównej siedzibie banku. Mimo mïodego wieku byï otyïy i ïysy, wiecznie wĂcie- kïy na caïy Ăwiat, i choÊ z wyksztaïcenia nie byï marketingowcem, chciaï kontrolowaÊ pracÚ Aleksa w najdrobniejszym szczególe. 22 STWORZONA DO SPRZEDAŻY. ZBUDUJ FIRMĘ, KTÓRA PRZETRWA BEZ CIEBIE Alex otworzyï teczkÚ, otarï czoïo i przygotowaï siÚ na dïugÈ przepra- wÚ. RozwinÈï pierwszy projekt, a John z kamiennÈ twarzÈ machnÈï lekcewaĝÈco rÚkÈ w tej samej chwili, w której Alex zaczÈï wyjaĂniaÊ zamysï projektantki. — Pokaĝ nastÚpny. Alex przedstawiï wszystkie osiem pomysïów — kilka tygodni pra- cy zamknÚïo siÚ w niespeïna póïgodzinnej prezentacji — a John po chwili zastanowienia wybraï jeden i daï Aleksowi dalsze wytyczne. Zaĝyczyï sobie nowych zdjÚÊ, innej czcionki i czerwieni, która wpa- daïaby bardziej w pomarañcz, a nie w róĝ, jak chciaïa projektantka. John dïugo rozwodziï siÚ nad róĝnymi szczegóïami, a Alex poczuï siÚ tak, jakby znów chodziï do podstawówki. Mimo swoich ĝaïosnych kwalifikacji John najwyraěniej doskonale czuï siÚ w roli krytyka sztuki. Alex wyszedï ze spotkania z obietnicÈ, ĝe w poniedziaïek rano zjawi siÚ z kolejnym zestawem makiet. Ruszyï wĂciekïy z parkingu. *** Gdyby John Stevens byï nietypowym klientem, Alex jakoĂ by to przeĝyï. Niestety John byï typowym przedstawicielem wiÚkszoĂci jego klientów: handlowców na kiepskich stanowiskach, którzy najwyraěniej lubili rozstawiaÊ po kÈtach pracowników agencji reklamowych. Alex zaïoĝyï AgencjÚ Stapleton osiem lat temu, po latach wspi- naczki po drabinie korporacyjnej w miÚdzynarodowej agencji rekla- mowej. Kiedy poczuï, ĝe przestaje siÚ rozwijaÊ, postanowiï, ĝe musi znaleěÊ sobie nowe wyzwanie, i zaczÈï dziaïaÊ na wïasnÈ rÚkÚ. ZaczÈï projektowaÊ logo i prospekty dla maïych firm, a z czasem zdobyï po- zycjÚ kwalifikowanego usïugodawcy Banku MNY. Pozycja taka ozna- czaïa, ĝe pieniÈdze z banku pokrywaïy rachunki agencji, natomiast bank miaï AgencjÚ Stapleton w odwodzie na wypadek, gdyby firma odpowiedzialna za promocjÚ i kontakty z prasÈ odmówiïa wspóïpracy. Czasem siÚ zdarzaïo, ĝe gïówna agencja odrzucaïa pomniejsze zlecenia, a wtedy bank powierzaï je Agencji Stapleton. Kiedy Alex otwieraï swojÈ agencjÚ, marzyïa mu siÚ praca przy powaĝnych, wysokobudĝetowych kampaniach. Wyobraĝaï sobie, ĝe kieruje pracÈ modelek i aktorów, a w miÚdzyczasie chodzi na wy- CHAOS W FIRMIE 23 stawne rauty z dyrektorami do spraw marketingu. Chciaï znajdowaÊ siÚ w samym centrum wydarzeñ. Zamiast tego jednak musiaï siÚ za- stanowiÊ, jak powiedzieÊ swojej projektantce, ĝe bÚdzie musiaïa po- pracowaÊ w weekend, bo klient — menadĝer Ăredniego szczebla niemajÈcy bladego pojÚcia o projektowaniu i zajmujÈcy stanowisko, do którego zupeïnie brak mu kwalifikacji — uparï siÚ na caïkowitÈ restrukturyzacjÚ projektu. *** Agencja Stapleton znajdowaïa siÚ w bardziej rozrywkowej czÚĂci miasta, na zachód od centrum. Mimo ĝe Alex nie potrzebowaï duĝej przestrzeni, pïaciï cztery tysiÈce dolarów miesiÚcznie za wiÚkszy lokal z nadziejÈ, ĝe dziÚki temu zrobi wraĝenie na klientach. Biuro byïo urzÈdzone do- kïadnie tak, jak powinno byÊ urzÈdzone twórcze miejsce: goïe cegla- ne Ăciany, przeszklona sala konferencyjna, czterometrowej dïugoĂci stóï konferencyjny i zamocowany na Ăcianie projektor multimedialny. Niestety rzadko z tego korzystano, bo Bank MNY wolaï organizowaÊ spotkania u siebie. Po powrocie do biura Alex chciaï przemknÈÊ niepostrzeĝenie do swojego gabinetu, ale starsza projektantka Sara Buckner usïyszaïa brzÚk jego kluczy. Podniosïa gïowÚ znad komputera. — I jak poszïo? — Caïkiem nieěle. Zgïosiï kilka poprawek, ale nic istotnego. Po- gadamy za chwilÚ. MówiÈc to, wszedï do swojego gabinetu i zamknÈï drzwi. Musiaï napiÊ siÚ kawy. Na biurku leĝaïa poczta, wiÚc przejrzaï szybko koperty w poszukiwaniu dobrze znanego zïoto-bïÚkitnego logo banku. Czekaï na przelew. Skupiï siÚ i zastanowiï, co w najbliĝszych godzinach trzeba zrobiÊ w pierwszej kolejnoĂci. Musiaï powiedzieÊ Sarze, ĝeby wprowadziïa poprawki do projektu dla MNY, pójĂÊ na lunch, a po powrocie napisaÊ ofertÚ i znaleěÊ czas na telefon do swojego opiekuna z banku. Kiedy Alex zrelacjonowaï Sarze przebieg spotkania, ta przewróciïa tylko oczami. Wiedziaï, ĝe bardzo siÚ przykïadaïa do tego projektu — i ĝe naprawdÚ go nie cierpiaïa — wiÚc staraï siÚ przekazaÊ jej polecenia 24 STWORZONA DO SPRZEDAŻY. ZBUDUJ FIRMĘ, KTÓRA PRZETRWA BEZ CIEBIE Johna w taki sposób, ĝeby nie straciïa caïkiem zapaïu do pracy. Sara przyjÚïa wyrok, nasunÚïa na uszy sïuchawki, ĝeby odciÈÊ siÚ od smutnej rzeczywistoĂci, w której nagle siÚ znalazïa, i zaczÚïa szukaÊ takiego odcienia czerwieni, który zadowoli gust Lorda Stevensa. Alex byï na siebie wĂciekïy, ĝe nie postawiï siÚ Johnowi. Czuï siÚ sïaby, ale prawda byïa taka, ĝe jego agencja nie mogïa sobie pozwoliÊ na utratÚ takiego klienta jak MNY. CzterdzieĂci osiem tysiÚcy ze stu dwudziestu zarobionych w zeszïym miesiÈcu pochodziïo z banku. Alex, Sara i szóstka innych pracowników agencji potrzebowali MNY. *** W caïym mieĂcie byïy korki i Alex spóěniï siÚ na drugie spotkanie tego dnia. Sandy Garmalo siedziaïa przy stoliku i popijaïa san pellegrino. Kierowaïa dziaïem marketingu w kancelarii prawnej i od piÚciu lat byïa klientkÈ Aleksa. Dochody, które przynosiïa agencji kancelaria, nie byïy duĝe, ale przynajmniej byïy staïe, co oznaczaïo, ĝe raz na trzy mie- siÈce Alex musiaï wyskoczyÊ z Sandy na lunch. Dla Sandy natomiast lunch z Aleksem byï przyjemnÈ odskoczniÈ od apodyktycznych prawni- ków, którym usïugiwaïa na co dzieñ. Do stolika podszedï kelner i spytaï, czy majÈ ochotÚ siÚ czegoĂ na- piÊ. Alex miaï wïaĂnie zamówiÊ colÚ light, ale Sandy go uprzedziïa. — Dla mnie kieliszek biaïego wina. Po poïudniu miaï jeszcze duĝo pracy, ale wiedziaï, ĝe nie wypada, by Sandy piïa sama. — Dla mnie to samo — powiedziaï, obiecujÈc sobie, ĝe poprzesta- nie na jednym kieliszku. Sandy byïa piÚÊdziesiÚcioparoletniÈ rozwódkÈ, dziesiÚÊ lat starszÈ od Aleksa. Lubiïa z nim flirtowaÊ, a on godziï siÚ na to, wiedzÈc, ĝe parÚ niewinnych ĝarcików zapewni mu staïy dopïyw projektów. ZaczÚli skubaÊ przystawki. Pojawiïo siÚ wiÚcej wina. Sandy opo- wiadaïa o prawnikach, dla których pracowaïa, a Alex traciï powoli zainteresowanie rozmowÈ. W koñcu kelner zabraï puste talerze i za- proponowaï deser, za który oboje podziÚkowali. Sandy poprosiïa o kawÚ. Alex ze zrezygnowaniem przystaï na kolejne dziesiÚÊ minut pustych ĝartów i zamówiï sobie espresso. CHAOS W FIRMIE 25 Zjawiï siÚ rachunek i Alex wyciÈgnÈï kartÚ kredytowÈ. JednÈ z zalet prowadzenia agencji reklamowej byïa moĝliwoĂÊ odliczenia sobie co miesiÈc kosztów na kwotÚ oĂmiu tysiÚcy dolarów, co przekïadaïo siÚ na caïkiem znoĂnÈ liczbÚ punktów podróĝniczych, które obiecaï sobie wykorzystaÊ w tym roku, zabierajÈc na wakacje ĝonÚ i dwójkÚ dzieci. Kelner oddaliï siÚ, a Alex siedziaï nerwowo, bïagajÈc boga kredytu o odrobinÚ wyrozumiaïoĂci. W zeszïym miesiÈcu spóěniï siÚ ze spïatÈ i zablokowano mu dostÚp do karty do czasu uregulowania naleĝnoĂci. W tym tygodniu znów powinien uregulowaÊ rachunek i miaï nadziejÚ, ĝe termin pïatnoĂci jeszcze nie minÈï. Kelner wróciï do stolika. WyglÈdaïo na to, ĝe karta umknÚïa bystrym oczom pracowników dziaïu poĝyczek. Alex uĂmiechnÈï siÚ, odebraï kartÚ, podpisaï rachunek i zaczÈï szykowaÊ siÚ do ucieczki. Sandy na- pomknÚïa coĂ na temat szykujÈcych siÚ projektów, przy których bÚdzie potrzebowaïa pomocy Agencji Stapleton. Alex udawaï zainteresowanie, ale w koñcu udaïo mu siÚ wymknÈÊ. *** Po drodze kupiï sobie jeszcze jednÈ kawÚ i wróciï do biura, ĝeby zajÈÊ siÚ ofertÈ, którÈ obiecaï przygotowaÊ tego popoïudnia. Zapytanie ofer- towe zostaïo przysïane przez sklep sportowy Urban Sports Warehouse. Firma miaïa doĂÊ swojej poprzedniej agencji i szukaïa nowej, której mo- gïaby przekazaÊ wszystkie swoje sprawy: reklamy w prasie i lokalnych rozgïoĂniach radiowych, tablice reklamowe w sklepach i reklamy na stronach internetowych. Alex wiedziaï, ĝe jego zespóï poradzi sobie z reklamami w prasie i w sklepach. Miaï znajomego w wytwórni, który mógï pomóc mu z reklamÈ radiowÈ. WiÚkszoĂÊ pracy przy stronach internetowych bÚdzie musiaï podzleciÊ, ale w USW nie musieli o tym wiedzieÊ. Wkleiï do oferty wymuskanÈ historiÚ agencji, referencje i listÚ otrzymanych nagród, a potem zaczÈï szacowaÊ koszty. Musiaï uwzglÚd- niÊ twarde wydatki w postaci opïat za studio nagraniowe i odbitki oraz wynagrodzeñ projektantów stron internetowych. Potem spróbowaï oszacowaÊ czas pracy poszczególnych osób. Czas pracy projektantów wyceniï na dwieĂcie dolarów za godzinÚ, a swój wïasny na trzysta. 26 STWORZONA DO SPRZEDAŻY. ZBUDUJ FIRMĘ, KTÓRA PRZETRWA BEZ CIEBIE Stawki byïy doĂÊ arbitralne, ustalone z biegiem lat na podstawie analizy stawek konkurencji. Alex nie lubiï sporzÈdzaÊ szacunkowej kalkulacji godzin pracy. Wie- dziaï, ĝe wynik bÚdzie bardzo niedokïadny i ĝe rzeczywisty czas po- ĂwiÚcony na pracÚ nie bÚdzie miaï nic wspólnego z jego szacunkami. Praca nad materiaïem reklamowym wymagaïa tylu poprawek, ĝe na- prawdÚ nie daïo siÚ prawidïowo przewidzieÊ, ile dokïadnie czasu siÚ na to poĂwiÚci. Po kilku godzinach pracy i mÚtnych obliczeñ oferta byïa gotowa. Byïa 18.30 i nie zdÈĝyï oddaÊ dokumentów kurierowi z FedEksu, wiÚc nadaï ofertÚ w drodze do domu. Podaï kopertÚ pracownikowi z nadziejÈ, ĝe USW okaĝe siÚ klientem, który choÊ czÚĂciowo uwolni go w koñcu od MNY i typów pokroju Johna Stevensa. Alex uznaï, ĝe najlepiej zrobi, jak zadzwoni do biura Mary Pradham — zwaĝywszy na doĂÊ póěnÈ porÚ i wiedzÈc, ĝe ze wzglÚdu na dzieci zwykle wychodzi ona do domu wczeĂniej. Mary byïa jego opiekunkÈ w Banku MNY, który z chwilÈ wpisania go na listÚ kwalifikowanych usïugodawców zaĝÈdaï przeniesienia do nich firmowego konta. Alex wykorzystaï juĝ caïy limit kredytowy w wysokoĂci stu piÚÊdziesiÚciu tysiÚcy dolarów, a unikajÈc osobistej rozmowy z Mary, oszczÚdzaï sobie kolejnej pogadanki na temat pïynnoĂci finansowej. Jak na ironiÚ, tego dnia spodziewaï siÚ czeku od pracodawcy Mary, ale pieniÈdze nie przyszïy. Nagraï siÚ Mary na sekretarkÚ i wyjaĂniï, ĝe spïaci zadïuĝenie, jak tylko otrzyma wspomniany czek. Miaï nadziejÚ, ĝe zyska dziÚki temu kilka dni. Agencja zapewniaïa mu przyzwoite zarobki i moĝliwoĂÊ sporych odliczeñ. Kupiï na firmÚ samochód i zbieraï rachunki ze wszystkich wyjĂÊ z przyjacióïmi. W zeszïym roku udaïo mu siÚ wy- pracowaÊ dodatkowe sto piÚÊdziesiÈt tysiÚcy dolarów poza standar- dowymi stu tysiÈcami rocznych dochodów. Nieěle, ale przychody nie byïy regularne, wiÚc nie po raz pierwszy musiaï dzwoniÊ wieczorem do Mary. *** CHAOS W FIRMIE 27 ZnacznÈ czÚĂÊ sobotniego dnia Alex spÚdziï w biurze, wymawiajÈc siÚ zalegïoĂciami w papierach, które faktycznie musiaï nadgoniÊ. Jednak wysïaï ĝonÚ i dzieci na zakupy, a sam poszedï do biura gïów- nie po to, ĝeby nadzorowaÊ pracÚ Sary. Byïa jego najlepszÈ projek- tantkÈ, ale nie sïyszaïa osobiĂcie krytycznych uwag Johna Stevensa. Alex natomiast sïyszaï. Kiedy wychodzili po poïudniu z biura, wiedziaï, ĝe Sara ma wszystko pod kontrolÈ i ĝe w niedzielÚ powinna doĂÊ szybko uporaÊ siÚ z pracÈ. W poniedziaïek rano Alex byï na Ăniadaniu z dawnym klientem, wïaĂcicielem salonu samochodowego, wiÚc dotarï do biura dopiero po 10. Od razu wiedziaï, ĝe to nie bÚdzie dobry dzieñ. Na drzwiach jego gabinetu wisiaïa wiadomoĂÊ od Sary: Niedziela, godz. 16. Alex, musimy pogadaÊ. Sara Nie wróĝyïo to niczego dobrego. W zeszïym roku podkupiï SarÚ z konkurencyjnej agencji. Potrzebowaï jej, bo zajmowaïa siÚ wszystkimi zleceniami dla banku. Podszedï zrezygnowany do jej biurka. Podniosïa gïowÚ znad komputera. — Pogadajmy u ciebie. Weszïa za nim do jego gabinetu i zamknÚïa drzwi. Nie owijaïa w baweïnÚ. — Sïuchaj, Alex. LubiÚ i ciebie, i caïy zespóï, ale wracam do Curve Designs. DokoñczÚ projekt prospektów dla MNY, ale potem odchodzÚ. Alex poczuï siÚ odrzucony. Wiedziaï, ĝe nie moĝe powiedzieÊ ani zrobiÊ nic, ĝeby jÈ zatrzymaÊ. Weekendowe ĂlÚczenie nad poprawkami dla MNY, byle tylko zadowoliÊ klienta, który nie miaï zielonego pojÚcia o projektowaniu, przelaïo czarÚ goryczy. 28 STWORZONA DO SPRZEDAŻY. ZBUDUJ FIRMĘ, KTÓRA PRZETRWA BEZ CIEBIE Na koniec rozmowy Alex spróbowaï nieudolnie podziÚkowaÊ Sarze za pracÚ. Oboje zdawali sobie sprawÚ, ĝe nie jest dobrze, i nie mieli ochoty przedïuĝaÊ tej sytuacji. Sara wróciïa do swoich sïuchawek i kom- putera. Alex siadï w fotelu i zaczÈï analizowaÊ skïad swojego zespoïu. Wiedziaï, ĝe w porównaniu z tym, co sam prezentowaï, udaïo mu siÚ zebraÊ doĂÊ przeciÚtnÈ ekipÚ. Sara byïa bez dwóch zdañ najlepsza. Miaï jeszcze dwóch projektantów od wszystkiego. Potrafili stworzyÊ przyzwoity prospekt, funkcjonalnÈ stronÚ internetowÈ i zadowalajÈ- cÈ reklamÚ. Ale nie byli pod ĝadnym wzglÚdem wybitni. SpecjaliĂci do spraw klientów byli równie przeciÚtni. Przed przejĂciem do Agencji Stapleton Dean Richardson pracowaï na stanowisku opiekuna klienta w duĝej agencji reklamowej. Dwukrotnie ominÈï go awans na dyrektora do spraw klientów, wiÚc Aleksowi ïatwo go byïo przejÈÊ, proponujÈc takie wïaĂnie stanowisko u siebie. Alex wiedziaï, ĝe moĝe doĂÊ do- wolnie ĝonglowaÊ nazwami stanowisk. Drugim dyrektorem do spraw klienta byïa Rhina Sullivan. Byïa pracowita i drobiazgowa. Jednak jej stanowisko wymagaïo równieĝ umiejÚtnoĂci opracowywania strategii dla klientów, z czym nie bar- dzo sobie radziïa. Mimo obecnoĂci Deana i Rhiny (a moĝe wïaĂnie ze wzglÚdu na nich) klienci chcieli zaïatwiaÊ wszystko za poĂrednictwem szefa. Alex firmowaï agencjÚ swoim nazwiskiem, wiÚc musiaï braÊ udziaï praktycz- nie we wszystkich spotkaniach. OdejĂcie Sary oznaczaïo, ĝe pozostali projektanci bÚdÈ musieli wyrabiaÊ nadgodziny. Alex musiaï przekazaÊ Deanowi i Rhinie wiÚkszoĂÊ klientów, a samemu znaleěÊ w tym czasie nowego projektanta. Jego zespóï, z natury przeciÚtny, miaï zostaÊ wystawiony na ciÚĝkÈ próbÚ. ZakïadajÈc swojÈ agencjÚ, Alex marzyï, ĝe przyciÈgnie do niej najwiÚksze talenty, ĝe bÚdzie mógï im dobrze pïaciÊ, ĝe stworzy ma- giczne miejsce pracy i ĝe w koñcu odsprzeda firmÚ miÚdzynarodo- wemu holdingowi. WylÈdowaï jednak z kiepskimi, maïo wyspecja- lizowanymi pracownikami, którzy musieli byÊ na kaĝde zawoïanie rozkapryszonych klientów. Nie tak to miaïo wyglÈdaÊ. Miaï doĂÊ i stwierdziï, ĝe czas sprzedaÊ firmÚ.
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Stworzona do sprzedaży. Zbuduj firmę, która przetrwa bez Ciebie
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: