Cyfroteka.pl

klikaj i czytaj online

Cyfro
Czytomierz
00232 010523 20699244 na godz. na dobę w sumie
Światopogląd scjentystyczny - korelaty i uwarunkowania - ebook/pdf
Światopogląd scjentystyczny - korelaty i uwarunkowania - ebook/pdf
Autor: Liczba stron: 238
Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego Język publikacji: polski
ISBN: 978-83-226-3782-1 Data wydania:
Lektor:
Kategoria: ebooki >> psychologia i filozofia
Porównaj ceny (książka, ebook (-19%), audiobook).

W 2015 roku nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Śląskiego ukazała się monografia pt. Nauka jako obiekt kultu. Wprowadzenie do koncepcji scjentoteizmu (Jach, 2015b), przedstawiająca założenia koncepcji światopoglądu scjentystycznego (scjentoteizmu) oraz jej filozoficzne, psychologiczne i popkulturowe korzenie. W pracy zasygnalizowano konieczność podjęcia empirycznych badań nad uwarunkowaniami, korelatami i konsekwencjami światopoglądu zbudowanego na fundamentach odnoszących się do sfery nauki, a także wskazano wstępne kierunki tych badań. W czasie powstawania wymienionej monografii żadne tego rodzaju badania nie były jednak jeszcze prowadzone, a sam sposób pomiaru scjentoteizmu znajdował się dopiero w fazie opracowań. Książka Światopogląd scjentystyczny – korelaty i uwarunkowania została pomyślana jako druga część rozważań nad światopoglądem scjentystycznym. W intencji autora stanowi również podsumowanie prac, bez których namysł nad scjentoteizmem nie miałby szans na przeobrażenie się z koncepcji być może interesującej, ale słabo odróżnialnej od swobodnej refleksji na temat funkcjonowania człowieka we współczesnym świecie, w rzeczywistą koncepcję psychologiczną. Stąd też niniejsza monografia w przeważającej części składa się z treści prezentujących badania przeprowadzone w celu identyfikacji psychologicznych podstaw omawianego światopoglądu i obszarów relacji „ja” – świat, w których ten światopogląd się uobecnia. Regulacja relacji „ja” – świat opierałaby się w tym przypadku na przekonaniach odnoszących się do sfery naukowej oraz kontekstów, w których ustosunkowania do elementów systemu naukowego wchodzą w interakcje z innymi opiniami lub przekonaniami światopoglądowymi.

(fragment Wprowadzenia)

Znajdź podobne książki Ostatnio czytane w tej kategorii

Darmowy fragment publikacji:

Światopogląd scjentystyczny – korelaty i uwarunkowania Łukasz Jach Światopogląd scjentystyczny – korelaty i uwarunkowania Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego • Katowice 2020 Recenzent Czesław S. Nosal Spis treści Wprowadzenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7 Od obserwacji współczesności… . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7 … do psychologii światopoglądu scjentystycznego . . . . . . . . . . . . 15 Powiązania i predyktory światopoglądu scjentystycznego Rozdział 1 Poznawcze i osobowościowe konteksty scjentoteizmu . . . . . . . . . . . . . 31 1.1. Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 31 1.2. Scjentoteizm a potrzeba poznawczego domknięcia i potrzeba poznania . . . 32 1.3. Scjentoteizm a refleksyjność poznawcza . . . . . . . . . . . . . . 41 1.4. Scjentoteizm a tendencje maksymalistyczne . . . . . . . . . . . . . 44 1.5. Scjentoteizm a cechy osobowości w modelu pięcioczynnikowym . . . . 46 1.6. Podsumowanie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 51 Rozdział 2 Scjentoteizm a wielkie dociekania ludzkości . . . . . . . . . . . . . . . . . 53 2.1. Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 53 2.2. Scjentoteizm a subiektywny obraz Boga . . . . . . . . . . . . . . 53 2.3. Scjentoteizm a orientacje temporalne . . . . . . . . . . . . . . . 63 2.4. Scjentoteizm a przekonania o źródłach ludzkich cech i właściwości . . . . 70 2.5. Podsumowanie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 75 Rozdział 3 Scjentoteizm a sfery wartości i życiowych aspiracji . . . . . . . . . . . . . . 76 3.1. Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 76 3.2. Światopogląd scjentystyczny a wartości w kołowym modelu Schwartza . . . 76 3.3. Światopogląd scjentystyczny a aspiracje życiowe w teorii autodeterminacji . . 84 3.4. Podsumowanie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 96 6 Spis treści Rozdział 4 Scjentoteizm a inne sposoby ogólnego ujmowania rzeczywistości . . . . . . . . . 99 4.1. Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 99 4.2. Światopogląd scjentystyczny a merkantylizm psychiczny . . . . . . . 100 4.3. Scjentoteizm a orientacje sprawcze i wspólnotowe . . . . . . . . . . 113 118 4.4. Scjentoteizm a wiara w grę o sumie zerowej . . . . . . . . . . . . 4.5. Podsumowanie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 122 Konsekwencje światopoglądu scjentystycznego Rozdział 5 Scjentoteizm a przekonania na temat zdrowia i szczepień . . . . . . . . . . 129 Rozdział 6 Scjentoteizm a stosunek do postulatów bioetycznych . . . . . . . . . . . . 143 Rozdział 7 Scjentoteizm a preferencje estetyczne . . . . . . . . . . . . . . . . . . 153 Rozdział 8 Scjentoteizm a naukowe konteksty budowania samooceny . . . . . . . . . . 165 Rozdział 9 Scjentoteizm a ocena komunikatów o zróżnicowanej wiarygodności . . . . . . . 174 Zakończenie Od profilu entuzjastów nauki… . . . . . . . . . . . . . . . . . . 179 … do dalszych perspektyw badania scjentoteizmu . . . . . . . . . . . 184 Aneks 1. Statystyki opisowe zmiennych analizowanych w poszczególnych badaniach 195 Aneks 2. Autorskie narzędzia wykorzystane w badaniach . . . . . . . . . . . 207 Kwestionariusz opinii o nauce . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 207 Kwestionariusz oceny wiarygodności diagnoz i prognoz naukowych . . . . . 209 Bibliografia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 211 Wykaz tabel . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 231 Summary . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 233 Zusammenfassung . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 235 Wprowadzenie Od obserwacji współczesności… W 2015 roku nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Śląskiego ukazała się monografia pt. Nauka jako obiekt kultu. Wprowadzenie do koncepcji scjento- teizmu (Jach, 2015b), przedstawiająca założenia koncepcji światopoglądu scjenty- stycznego (scjentoteizmu) oraz jej filozoficzne, psychologiczne i popkulturowe korzenie. W pracy zasygnalizowano konieczność podjęcia empirycznych ba- dań nad uwarunkowaniami, korelatami i konsekwencjami światopoglądu zbu- dowanego na fundamentach odnoszących się do sfery nauki, a także wskazano wstępne kierunki tych badań. W czasie powstawania wymienionej monografii żadne tego rodzaju badania nie były jednak jeszcze prowadzone, a sam sposób pomiaru scjentoteizmu znajdował się dopiero w fazie opracowań. Książka Światopogląd scjentystyczny – korelaty i uwarunkowania została pomyślana jako druga część rozważań nad światopoglądem scjentystycznym. W intencji autora stanowi również podsumowanie prac, bez których namysł nad scjentoteizmem nie miałby szans na przeobrażenie się z koncepcji być może interesującej, ale słabo odróżnialnej od swobodnej refleksji na temat funkcjono- wania człowieka we współczesnym świecie, w rzeczywistą koncepcję psycholo- giczną. Stąd też niniejsza monografia w przeważającej części składa się z treści prezentujących badania przeprowadzone w celu identyfikacji psychologicznych podstaw omawianego światopoglądu i obszarów relacji „ja” – świat, w których ten światopogląd się uobecnia. Regulacja relacji „ja” – świat opierałaby się w tym przypadku na przekonaniach odnoszących się do sfery naukowej oraz kontek- stów, w których ustosunkowania do elementów systemu naukowego wchodzą w interakcje z innymi opiniami lub przekonaniami światopoglądowymi. 8 Wprowadzenie Choć przedmiot obu książek jest taki sam, podobieństwa treściowe pomię- dzy nimi ograniczają się do niezbędnego minimum, pozwalającego zoriento- wać się w poruszanej problematyce bez częstego zaglądania do źródła szerzej prezentującego teoretyczne podstawy scjentoteizmu. Ponieważ jednak od wyda- nia Nauki jako obiektu kultu… upłynęło już nieco czasu, uzasadnione wydaje się pytanie, czy poruszanie tematu odnoszenia się człowieka do otaczającej go rzeczywistości przez pryzmat ustosunkowań do elementów systemu naukowego wciąż jest potrzebne. Zdaniem autora, odpowiedź na to pytanie jest i jeszcze przez długi czas będzie twierdząca. Ostatnie lata obfitowały w liczne wydarzenia wspierające to stanowisko. Podczas przemówienia otwierającego galę wręczenia Nagród Nobla w 2016 roku biolog molekularny Carl-Henrik Heldin zwrócił uwagę na wyzwania, przed jakimi w połowie drugiej dekady XXI wieku stanęła nauka jako aktywność realizowa- na w szerokim kontekście społecznym. Szwedzki badacz odniósł się szczególnie do kwestii podawania w wątpliwość wyników badań naukowych i zaprzeczania naukowemu dorobkowi w imię partykularnych interesów i bieżących korzyści, przede wszystkim politycznych: „Lecz podobnie jak w epoce Alfreda Nobla, dziś na całym świecie na niebie są ciemne chmury. Akty terrorystyczne są częścią co- dziennego życia wielu ludzi, a w wielu miejscach toczą się wojny. Międzynarodowa współpraca, działania przekraczające granice i otwartość są krytykowane. Nauka i wiedza są kwestionowane, a jednym z ostatnich tego przykładów jest zagadnie- nie klimatu. Wiodący politycy – zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjedno- czonych – wygrywają głosy poprzez zaprzeczanie wiedzy i prawdom naukowym. Populizm jest rozpowszechniony szeroko i odnosi znaczące sukcesy polityczne. Ponura prawda jest taka, że nie możemy dłużej zakładać, że ludzie wierzą nauce, faktom i wiedzy”1 (The Nobel Prize Award Ceremony 2016, tłum. – Ł.J.). W podobnym kontekście Kathleen Higgins (2016) zwróciła uwagę na obec- ność w publicznym dyskursie akceptacji pojęcia „postprawda” („post-truth”), 1 „But just as in the era of Alfred Nobel, today there are dark clouds in the sky around the world. Terrorist acts are a part of many people’s daily lives, and wars are under way in many places. International cooperation, cross-border movements and openness are being criticised. Science and knowledge are being questioned, the climate issue being one recent example. Lead- ing politicians − both in Europe and the United States – are winning votes by denying knowl- edge and scientific truths. Populism is widespread and is reaping major political successes. The grim truth is that we can no longer take it for granted that people believe in science, facts and knowledge”. Od obserwacji współczesności… 9 otwierającego drogę do bezkarnego formułowania antynaukowych tez, które niegdyś byłyby określone mianem kłamstw. Amerykańska filozofka zachęcała przy tym naukowców do zaangażowania się w aktywność, której celem byłoby przypomnienie o tym, że społeczna misja nauki polega na dostarczaniu naj- bardziej wiarygodnych informacji służących politykom i innym osobom de- cyzyjnym w projektowaniu ich działań, których adresatem są szerokie grupy społeczne. Dla ludzi oddanych nauce słowa zawarte w gorzkich diagnozach C.H. Hel- dina i K. Higgins mogą wydać się budzącym trwogę świadectwem aktu- alnej deprecjacji naukowego sposobu rozumienia świata. W perspektywie historyczno-socjologicznej rozważania na temat wzajemnych relacji pomiędzy nauką a innymi makrosystemami społecznymi nie są jednak czymś zaskakują- cym (zob. na przykład klasyczne ujęcie w: Merton, 2002; przystępne omówienia wybranych kwestii w: Diamond, 2010; Johnson, 2015; Kragh, 2016). Można zary- zykować tezę, że uwarunkowania polityczne, filozoficzne, religijne czy nawet śro- dowiskowe od zawsze oddziaływały na sferę nauki w katalityczny lub supresyjny sposób. Przykładowo, Umberto Eco (2011) zaprezentował znaczenie kontekstu ideologicznego w obszarze odkryć geograficznych i astronomicznych, agresywny wpływ doktryny stalinowskiej na rozwój nauk przyrodniczych w Związku Ra- dzieckim został przedstawiony i szeroko skomentowany przez Leszka Kołakow- skiego (2001), Simon Baron-Cohen (2015) pokazał, w jaki sposób nazistowska „erozja empatii” oddziaływała na rozwój wiedzy z zakresu anatomii i fizjologii, a Alberto Kornblihtt (2017) – jak naukową kartę rozgrywają władze argentyń- skie w kontekście bieżących problemów natury ekonomicznej. O ile jednak zja- wisko wchodzenia nauki i naukowców w interakcje z uwarunkowaniami makro- strukturalnymi – jakkolwiek każdorazowo niepokojące – od dawna stanowi przedmiot badań nauk społecznych, z psychologicznego punktu widzenia in- teresujące jest to, jakie indywidualne predyspozycje konkretnych osób wiążą się z ich zwiększoną podatnością na przekazy negujące ustalenia naukowe lub wykorzystujące je w związku z realizacją określonych interesów (bądź też ze zwiększonym oporem tych osób, by takim przekazom ufać). Rozwój badań nad wskazanym zagadnieniem może pomóc między innymi w poszukiwaniach od- powiedzi na pytania o to, czy światopogląd zbudowany na naukowych funda- mentach wiąże się na przykład z negatywnymi postawami względem polityków dyskredytujących rezultaty badań naukowych oraz czy pociąga za sobą afirmację dowolnych poglądów niepopadających w konflikt z aktualnym stanem wiedzy. 10 Wprowadzenie W latach 2016–2018 wielekroć podejmowane były medialne dyskusje do- tyczące wpływu portali społecznościowych (takich jak Facebook czy Twitter) i zachodzącej w ich obrębie selekcji docierających do ludzi informacji na świato- pogląd oraz zachowanie użytkowników tych mediów. Wydarzeniem napędzają- cym prowadzone na ten temat rozważania była przedwyborcza kampania prezy- dencka w USA, w której dwoje głównych kandydatów – Hilary Clinton i Donald Trump – na szeroką skalę wykorzystywało możliwości Internetu w celu przed- stawienia siebie w pozytywnym świetle oraz deprecjacji kontrkandydata. Dzien- nikarz „Tygodnika Powszechnego” Wojciech Brzeziński (2016a), posiłkując się danymi pochodzącymi z amerykańskiego portalu BuzzFeed, podał, że częścio- wo bądź całkowicie rozmijało się z prawdą 38 doniesień publikowanych przez strony internetowe popierające Donalda Trumpa i 20 doniesień publikowanych na stronach sympatyzujących z Hilary Clinton. Z punktu widzenia prowadzonych rozważań bardziej interesującym aspek- tem wykorzystywania Internetu w politycznej kampanii było jednak stosowanie komunikatów adresowanych do odbiorców o specyficznych profilach psycho- logicznych, określanych za pomocą algorytmów opierających się na analizach aktywności internetowej. Renaud Lambiotte i Michal Kosinski (2014) zauważyli, że jeśli – zgodnie z postulatami Paula Costy i Roberta McCrae – Wielka Piątka cech osobowości istnieje realnie (zob. np. McCrae, Costa, 1992), to jej oddziały- wanie powinno być możliwe do zaobserwowania również w aktywności podej- mowanej przez daną osobę w przestrzeni internetowej, na przykład na portalach społecznościowych. Pogłębione analizy danych na temat tego rodzaju aktywno- ści – dane te określane są jako „big social data” (zob. również Kosinski, Wang, Lakkaraju, Leskovec, 2016) – umożliwiły badaczom między innymi opracowa- nie modeli sieci kontaktów charakterystycznych dla intro- i ekstrawertyków; porównywanie tych modeli ze schematami kontaktów rzeczywistych osób po- zwala przewidywać charakteryzujący je poziom ekstrawersji. Prawdziwą kopal- nią danych przydatnych z punktu widzenia przedstawicieli nauk społecznych są natomiast zestawienia „polubień” (tak zwanych lajków) wystawianych treściom zamieszczanym na portalu Facebook (zob. Kosinski, Matz, Gosling, Popow, Still- well, 2015). Wu Youyou, Michal Kosinski i David Stillwell (2015) przedstawili dane wskazujące, że komputerowe algorytmy analizujące aktywność użytkow- nika Internetu pod względem trafności określania cech jego osobowości są sku- teczniejsze w tym zakresie od ludzi – od kolegów z pracy począwszy (w tym przypadku komputerowi do osiągnięcia lepszych rezultatów wystarcza już anali- Od obserwacji współczesności… 11 za 10 „lajków”), na życiowych partnerach skończywszy (aby komputerowy algo- rytm trafniej określił cechy czyjejś osobowości, liczba analizowanych „lajków” powinna wynosić około 300). Co więcej, diagnozy będące rezultatem działania komputerowych algorytmów były z sobą bardziej zbieżne niż niezależne osza- cowania dokonane przez różne osobą. Wu Youyou i współpracownicy (2015) zaznaczali, że ludzkie mechanizmy decyzyjne mogą być bardziej niż algorytmy wyczulone na subtelne, ale istotne szczegóły, jednocześnie jednak prognozowali szeroki zakres zastosowań algorytmów skanujących zbiory „big social data”: od wykorzystywanej w celach marketingowych i rekrutacyjnych diagnostyki oso- bowości, przez dobór partnerów życiowych, do stworzenia robotów zastępują- cych w relacjach interpersonalnych rzeczywiste osoby. Pod adresem entuzjastów opisanej techniki można sformułować szereg pytań2, w związku z poruszaną w książce tematyką należy jednak zaakcentować przede wszystkim, że istnieją powiązania prezentowanej metody z aspektami światopoglądu o wyraźnie scjen- tystycznym ukierunkowaniu. Możliwość trafnego diagnozowania cech człowie- ka na podstawie analizy zestawów „polubień” – z jednej strony poprzez odno- szenie się do czegoś tak złożonego jak ludzka osobowość, z drugiej zaś poprzez eksponowanie skuteczności ujawniającej się w czymś tak spektakularnym, jak zwycięstwo w amerykańskich wyborach prezydenckich – wydaje się prowadzić do umacniania społecznego wizerunku naukowców jako osób, przed który- mi współcześnie nie ma już żadnych tajemnic. Jako ewentualną konsekwencję omawianego stanu rzeczy można wskazać stawianie nauce wygórowanych (a być może również nierealistycznych; zob. np. Borkowski, 2016; Harari, 2018) oczeki- wań, które w zderzeniu z rzeczywistym poziomem efektywności nauki paradok- salnie mogą prowadzić do obniżania się rangi naukowych wypowiedzi. Jesienią 2016 roku w mediach podano informację o chorej na nieuleczalną postać raka czternastoletniej Brytyjce, która wyraziła życzenie pośmiertnego poddania swojego ciała procedurze krioprezerwacji; procedura ta polega na za- mrożeniu ciała do temperatury, w której zatrzymane zostają biochemiczne pro- cesy prowadzące do obumierania tkanek. Prośba ta była motywowana nadzieją na pojawienie się w przyszłości wiedzy i technologii pozwalających na reani- 2 Można pytać na przykład o to, czy pewne specyficzne konstelacje właściwości psycholo- gicznych nie są związane z bardzo niską lub wręcz zerową tendencją do wystawiania „polubień” oraz czy algorytmy są zaopatrzone w mechanizm identyfikacji intencjonalnie produkowanych zbiorów „polubień” w celu symulowania zestawów cech, których użytkownik Intenetu w rzeczy- wistości nie ma. 12 Wprowadzenie mację dziewczyny oraz wyleczenie jej z dolegliwości, z którymi zmagała się ona przed śmiercią (zob. np. Kossobudzka, 2016). Opinię w tej sprawie musiał wy- dać brytyjski sąd. Chodziło przy tym wcale nie o treść prośby, a o młody wiek dziewczynki – wątpliwości natury prawnej powstały z rozbieżnych opinii Bry- tyjki i jej rodziców. Zjawisko konfrontowania się człowieka z własną śmiertelnością jest obecne w historii naszego gatunku od tysięcy lat, o czym świadczą zachowane wytwory kultury, a psychologiczne rozwinięcie znalazło na przykład w sformułowanej pod koniec XX wieku teorii opanowania trwogi (terror management theory; zob.  np. Rosenblatt, Greenberg, Solomon, Pyszczynski, Lyon, 1989). Okazuje się jednak, że osiągnięcia współczesnej nauki i technologii dostarczają ludziom obietnic realizacji pragnienia bycia nieśmiertelnym, wyrażonych choćby w wielo- wiekowych poszukiwaniach kamienia filozoficznego (miał przemieniać metale nieszlachetne w złoto, ale też stanowić źródło nieśmiertelności) i takich dzie- łach, jak legenda o panu Twardowskim, historia Fausta czy opowieść o doktorze Frankensteinie. Choć procedurze krioprezerwacji towarzyszą wątpliwości dotyczące możliwo- ści skutecznego przywrócenia tkankom ich właściwości sprzed zamrożenia, sam związany z nią przekaz wydaje się jasny: realizacja wielkiego pragnienia ludzkości polegającego na przeciwstawieniu się śmierci jest prawdopodobnie możliwa, ale nie dzięki praktykom religijnym i wierze, a dzięki dokonaniom naukowym. Pró- bą opracowania innej niż krioprezerwacja naukowej metody okiełznania śmierci zajmują się badacze działający w ramach The Brain Preservation Foundation (http://www.brainpreservation.org/). Jej członkowie wyrażają przekonanie, że ludzka osobowość, pamięć i wiedza mają swoje fizyczne podłoże w konkretnym kształcie struktur i połączeń pomiędzy komórkami nerwowymi organizmu. Przyjmują zatem, że jeżeli uda się opracować metody bardzo szczegółowego obrazowania ludzkich struktur nerwowych pozwalającego na budowanie ich mo- deli (konektomów), możliwe będzie unieśmiertelnianie ludzi poprzez realizację następujących kroków: 1) szczegółowe obrazowanie systemu nerwowego danej osoby; 2) budowanie modelu struktur i połączeń nerwowych; 3) odtwarzanie sieci struktur i połączeń (a co za tym idzie – umysłu) nie w biologicznej tkance, lecz w układzie elementów elektronicznych. W ten sposób uwolniony od ko- nieczności polegania na nietrwałej i niedoskonałej tkance nerwowej człowiek będzie mógł funkcjonować in saecula saeculorum. Działalności BPF został po- święcony jeden z felietonów Michaela Shermera (2016). Shermer wspomina, że Od obserwacji współczesności… 13 marzeniem założycieli Fundacji jest osiągnięcie za pomocą naukowych odkryć i zaawansowanych technologii stanu, w którym biologiczne ciała zostałyby za- stąpione optymalnie zaprojektowanymi odpowiednikami, wolnymi od chorób, niepodlegającymi starzeniu się i umieraniu. Tym samym w obrębie systemu na- ukowego miałaby zostać zrealizowana utopijna wizja raju na ziemi. Nawet jeśli realizacja owej wizji nie jest możliwa w nieodległej przyszłości, już samo infor- mowanie opinii publicznej o szansach na nieśmiertelność może rozpalać umys- ły i kreować wizerunek nauki jako panaceum na wszelkie problemy ludzkości (zob. np. Niedzicki, 2016). Interesujące wydają się w tym kontekście próby odpo- wiedzi na pytanie, czy taki sposób prezentowania możliwości nauki i naukowców przekłada się na wyższy poziom entuzjazmu w postawach względem elementów systemu naukowego oraz czy dla osób o scjentystycznie ukierunkowanym świato- poglądzie obietnice „naukowego zbawienia” faktycznie są bardziej atrakcyjne niż ich odpowiedniki osadzone w kontekstach religijnym czy filozoficznym. Opinię publiczną często informuje się o wynikach naukowych dociekań i koncepcjach naukowych za pośrednictwem mediów – zarówno tych koncen- trujących się na popularyzacji nauki, jak i tych prezentujących szerszy zakres tematów, wśród których znajdują się również te naukowe. Jak wspomina Jerzy Biniewicz (2016), funkcją takich przekazów nie jest jedynie poszerzanie wiedzy, ale też przykuwanie uwagi, dostarczanie rozrywki czy utwierdzanie odbiorców w przekonaniu, że są oni na bieżąco z aktualnymi tematami naukowymi. Steven E.  Shladover (2016) zwraca natomiast uwagę na stosowane do przekazywania wyników badań naukowych techniki dziennikarskie, polegające na eksponowa- niu najbardziej optymistycznych wizji zastosowania rozwiązań zaprojektowa- nych z wykorzystaniem naukowych odkryć; pisane tak artykuły popularyzujące naukę mogą stawać się bardziej ekscytujące niż rzetelne opisy przeprowadzonych badań, choć analizy poważnych tekstów naukowych pokazują, że i w nich moż- na odnaleźć ślady podobnych hiperbolizacji. Przykładowo, Andrew W. Brown, Michelle M. Bohan Brown i David B. Allison (2013) w swoim artykule z zakresu dietetyki poświęcili wiele uwagi obecnemu i w popularnych przekazach, i w ko- munikatach profesjonalnych zjawisku przypisywania zbyt wielkiego znaczenia nawykom dotyczącym spożywania śniadań w procesie utrzymywania prawidło- wej masy ciała. W monografii zatytułowanej Mit neuronów lustrzanych Gregory Hickok (2016) ukazał natomiast szereg tyleż spektakularnych, co nieuzasadnio- nych ekstrapolacji wyników badań dotyczących specyficznej grupy komórek nerwowych w korze motorycznej makaków na wiele aspektów funkcjonowania 14 Wprowadzenie ludzi; wyniki badań miałyby służyć rozwiązaniu problemu jąkania się, leczeniu schizofrenii i psychopatycznych zaburzeń osobowości, a także mieć przełożenie na modyfikacje w zakresie orientacji seksualnej, intensywności erekcji i entuzja- zmu podczas kibicowania towarzyszącego zawodem sportowym. Jedno z zastosowań najnowszych odkryć naukowych i technologicznych, wo- kół którego trwają obecnie burzliwe dyskusje, to możliwość wykorzystywania na szeroką skalę autonomicznych pojazdów, które potrafiłyby przemieszczać się w ruchu drogowym bez udziału kierowcy. Na łamach „Świata Nauki” felietonista David Poque (2016) wspomina o ekspertach szacujących, że w pięcioletniej per- spektywie auta tego rodzaju staną się na drogach czymś powszechnym, oraz pre- zentuje szereg zmian, jakie za sprawą takich pojazdów zachodzić będą zarówno w życiu ludzi, jak i w systemach społeczno-ekonomicznych. Co jednak interesują- ce, w tym samym numerze miesięcznika Steven E. Shladover (2016) zwraca uwagę na to, że sama etykieta „pojazd autonomiczny” jest nieprecyzyjna, a Międzynaro- dowe Stowarzyszenie Inżynierów Motoryzacji zdefiniowało aż sześć możliwych poziomów automatyzacji pojazdów – od zerowej po pełną. Aby dowiedzieć się więcej o prognozowanej powszechności pojazdów autonomicznych, odbiorca in- formacji powinien zadać pytanie, o jaki poziom autonomiczności pojazów rzeczy- wiście chodzi w danym komunikacie. Gdy mówimy o przesadnie optymistycznych prognozach zastosowania wy- ników badań naukowych, nie sposób zapomnieć, iż w komunikatach z badań drastycznie skraca się perspektywy czasowe, w jakich pewne efekty miałyby być osiągnięte. Jak wspomina Yoshua Bengio (2016), w 1967 roku zatrudniony w Massachusetts Institute of Technology autor badań nad sztuczną inteligencją Marvin Minsky przewidywał, że AI dorównująca ludzkiej stanie się faktem w ciągu życia jednego pokolenia. Od tamtego momentu upłynęło już pół wieku i choć możliwości współczesnych maszyn w niektórych przypadkach wydają się faktycznie spektakularne (zob. np. Esteva et al., 2017), to przewidywania Minsky’ego wciąż nie doczekały się satysfakcjonującej realizacji. Od wielu lat w przestrzeni medialnej podawane są również wciąż nowe terminy wysłania załogowej misji na Marsa. Jesienią 2016 roku padła kolejna data: miliarder i wi- zjoner Elon Musk ogłosił, że pierwsi ludzie dotrą na tę planetę w ciągu sześciu lat. Co więcej, Musk planuje do lotów międzyplanetarnych wykorzystywać ra- kiety zdolne jednorazowo zabierać aż stu kolonistów. Dziennikarz Wojciech Brzeziński (2016b) swoje prasowe doniesienie na temat wystąpienia dyrektora generalnego SpaceX zaczął słowami: „To była albo najważniejsza konferencja … do psychologii światopoglądu scjentystycznego 15 w historii naszego gatunku, albo największy w jej historii dowód pychy” (Brze- ziński, 2016b, s. 9). Przykłady komunikowania wyników badań i ich aplikowania do rzeczywi- stości – niezależnie od tego, jak bardzo są fantastyczne czy realne – prowokują do pytań dotyczących między innymi światopoglądowych uwarunkowań od- noszenia się do informacji ze sfery nauki – od entuzjazmu, przez sceptycyzm, po kontestację – oraz psychologicznego funkcjonowania entuzjastów nauki, gdy realizacja wyrażanych wcześniej optymistycznych prognoz spełza na niczym. … do psychologii światopoglądu scjentystycznego Co jakiś czas ogłasza się rychłe dojście nauki do „punktu Omega”, w którym wszystkie tajemnice świata zostaną całkowicie rozwikłane i praca naukowców będzie polegać nie tyle na odkrywaniu nowych rzeczy, ile na doprecyzowaniu wiedzy już zdobytej. U progu XX wieku wierzył w to William Thomson (Lord Kelvin), który twierdził, że fizykom wkrótce pozostanie już tylko poprawianie narzędzi pomiarowych (zob. Hanlon, 2011). Całkiem niedawno analogiczne prognozy względem nauk społecznych formułował Francis Fukuyama (2009), wieszczący rychły koniec historii. Także w psychologii bez trudu można wska- zać koncepcje, w których obiecuje się pełne wyjaśnienie fenomenów dotyczących ludzkiego zachowania i psychiki – począwszy od klasycznej Watsonowskiej kon- cepcji behawioryzmu i Freudowskiej psychoanalizy (zob. np. Benjamin,  2008), a skończywszy na Kanazawy wersji psychologii ewolucyjnej (zob. Miller, Kanazawa, 2010) czy aktualnych nadziejach związanych z metodami neuro- obrazowania (zob. np. Nisbett, 2016). Jak dotąd wszystkie przewidywania do- tyczące doprowadzenia dziejów nauki do końca okazały się jednak nietrafne (zob. np. Kragh, 2016) i wydaje się, że pracy dla naukowców różnych dziedzin nie zabraknie jeszcze przez długi czas. Dla samych badaczy chwila dokonania odkrycia czy uzyskania odpowiedzi na nurtujące pytanie często nie oznacza bo- wiem wcale zakończenia prac, lecz raczej odsłania kolejne problemy badawcze i stanowi motywację do postawienia następnych pytań i projektowania dalszych badań. Mimo iż przeszłość pokazuje, że łatwiej opowiadać o możliwości doprowa- dzenia naukowych dociekań do ostatecznego punktu, niż rzeczywiście dotrzeć do jej końca, współcześnie zarówno aktualny stan wiedzy naukowej, jak i zakres 16 Wprowadzenie jej zastosowań bywają przeszacowywane. Wizerunek nauki rozwijanej wedle ak- tualnych standardów metodologicznych nie zawsze odpowiada temu, w jaki spo- sób bywa ona postrzegana przez samych naukowców oraz przez osoby, które nie zajmują się nauką w sposób profesjonalny. Przykładów ilustrujących pierwszy z wymienionych przypadków dostarczają między innymi prace Józefa Życiń- skiego (2012, 2015) i Helgego Kragha (2016), ukazujące rolę czynników świato- poglądowych oraz estetycznych w myśleniu naukowców o owocach ich prac i procesie poszukiwania odpowiedzi na największe pytania ludzkości. Natomiast dokonana przez Patricię A. Fleming i Philipa W. Batemana (2016) analiza czę- stości badań ssaków zamieszkujących Australię pokazuje, że czynniki estetyczne mogą nie tylko odgrywać rolę w wyborze problematyki naukowej, lecz także pociągać za sobą dalekosiężne skutki3. Na możliwe konsekwencje nadreprezentacji osób o poglądach liberalnych wśród badaczy zajmujących się naukami społecznymi zwrócili uwagę José L. Duarte i współpracownicy (2015), a jako możliwe skutki omawianego stanu rzeczy wskazali stronniczość w interpretowaniu wyników oraz zawężenie pola podejmowanych problemów do obszaru kompatybilnego ze światopoglądem badaczy. Sposób prezentowania i wykorzystywania elementów systemu nauko- wego w przekazach nieprofesjonalnych (między innymi popularyzatorskich, rozrywkowych czy reklamowych) nierzadko opiera się na mechanizmach hiper- bolizacji oraz skomplikowanej terminologii – mają one na celu wytworzenie u odbiorców wyobrażenia nauki jako dziedziny udzielającej odpowiedzi na wszystkie możliwe pytania, której zalecenia prowadzą niezawodnie do zaspoko- jenia aktualnego zapotrzebowania społecznego (zob. Jach, 2015a; Makri, 2017). Jako przykład takiego zjawiska można przywołać następującą wypowiedź re- daktora naczelnego  popularnonaukowego czasopisma „Focus”: „Nie ma już żadnych tajemnic. Nauka dokładnie wyjaśnia, jakie cechy i dlaczego podnoszą atrakcyjność fizyczną. (…) Jeśli będziesz świadomy tego, jak i dlaczego ukształ- towała nas ewolucja, łatwiej znajdziesz sposób poprawienia własnych niedostat- ków” (Pasek, 2016, s. 3). Nie tylko jednak sfery atrakcyjności fizycznej i doboru partnera są współcześ- nie poddawane naukowej refleksji. Na naukowych odkryciach mogą być oparte 3 Badania te wskazują, że uczeni nie tylko poświęcają więcej uwagi na badanie zwierząt, któ- re można uznawać za „ładniejsze”, lecz także w badaniach „ładniejszych” zwierząt kładą większy nacisk na aspekty anatomiczne, a w badaniach „brzydszych” – na aspekty ekologiczne. … do psychologii światopoglądu scjentystycznego 17 między innymi porady dotyczące spożywania posiłków, wypoczywania, ucze- nia się, ubierania i czynności pielęgnacyjnych (zob. np. Mateusiak, Gwozdecka- -Wolniaszek, 2013; Sikora, 2015). W emitowanym także w polskiej telewizji pro- gramie Anatomia głupoty pokazuje się, że naukowej analizie zjawisk fizycznych może towarzyszyć prezentacja zdarzeń rodem ze slapstickowej komedii, a wykaz problemów podejmowanych przez Randalla Munroe (2015) utwierdza w przeko- naniu, że do formułowania naukowo opisywalnych problemów mogą prowadzić seanse takich filmów, jak Gwiezdne wojny czy 300, lektura Małego Księcia bądź przeglądanie materiałów zamieszczanych na portalach społecznościowych. W kontekście rozważań na temat neuropsychologicznych uwarunkowań hu- moru (zob. Hurley, Dennett, Adams, 2016) do rangi zagadnienia dającego się poddać naukowej refleksji urasta możliwość ułożenia najśmieszniejszego dow- cipu świata, sygnalizowana w słynnym skeczu grupy Monty Pythona4. Podczas odbywającej się w 2015 roku w Krakowie konferencji Bóg i nauka inspirowanej myślą Michała Hellera można było natomiast wysłuchać referatu, w którym pre- legent sugerował konieczność wprowadzenia w doktrynie Kościoła katolickiego modyfikacji czyniących ją bardziej zgodną z aktualnym stanem wiedzy nauko- wej. Przytoczone przykłady obserwowanej współcześnie tendencji ujawniają z jednej strony ogólny wzrost znaczenia elementów systemu naukowego wzglę- dem innych sposobów wypowiadania się na temat otaczającej rzeczywistości, z drugiej zaś wyraźne zaznaczanie się obecności naukowego kontekstu i termi- nologii w wielu różnych obszarach ludzkiej aktywności. Zdaniem Macieja Dymkowskiego (2003, 2011), psychologiczne funkcjono- wanie człowieka kształtowane jest nie tylko przez uwarunkowania biologiczne, lecz także przez czynniki geograficzne, historyczne i społeczno-kulturowe. Na styku indywidualnych predyspozycji jednostki oraz wskazanych uwarunko- wań zewnętrznych wyłania się specyficzna dla danego miejsca i czasu men- talność, obejmująca „treści przekonań, wyobrażeń, postaw i skryptów składa- jących się na system wiedzy zakodowanej w pamięci wraz z przyjmowanymi przez jednostkę wartościami, jak i jej utrwalone sposoby i nawyki myślenia o własnej osobie, o świecie zewnętrznym oraz o relacjach ja – świat” (Dym- kowski, 2003, s. 226). Badacz zauważa przy tym, że mentalność – poprzez od- noszenie się nie tylko do indywidualnej perspektywy poznawczej, lecz także 4 W tym przypadku dowcip okazywał się jednocześnie zabójczy; zob. Latający cyrk Monty Pythona, odcinek 1. 18 Wprowadzenie do wspólnych wielu ludziom sposobów ujmowania świata – stanowi podsta- wę charakterystycznego dla danego momentu historycznego światopoglądu. Światopogląd ten ma z kolei wpływ między innymi na sposób odnoszenia się człowieka do samego siebie, otaczającej go rzeczywistości i jej elementów, sfery wartości oraz obszaru wierzeń, mitów i przesądów5. Charakterystyczne cechy mentalności to z jednej strony powszechność jej występowania w obrę- bie zbiorowości funkcjonujących w danym „klimacie” geograficzno-społeczno- -kulturowym (zob. również Nisbett, 2015), z drugiej zaś zmienność w dłuższej perspektywie czasowej. Według Dymkowskiego (2003, 2011), z wymienionymi aspektami może wiązać się problem ekstrapolowania wyników współczesnych badań psychologicznych na ogół ludzkości, zamieszkującej naszą planetę nie tylko w danej chwili, lecz także w przeszłości i przyszłości (zob. również Hen- rich, Heine, Norenzayan, 2010). Prezentowana w książce koncepcja scjentoteizmu oraz rezultaty przeprowa- dzonych badań odnoszą się do kwestii miejsca, jakie w tworzących światopogląd jednostki przekonaniach zajmują współcześnie konteksty związane z nauką. Wy- niki badań psychologicznych z ostatnich lat pokazują, że spostrzeganie nauki wyłącznie jako systemu dostarczającego ludziom wiedzy pozwalającej lepiej zrozu- mieć świat oraz podejmować decyzje prowadzące do realizacji założonych celów nie uwzględnia wszystkich pełnionych przez nią funkcji poznawczych, emocjonal- nych czy motywacyjnych. Uzyskiwana przez człowieka wiedza naukowa wchodzi bowiem w interakcje nie tylko z dotychczas zebranymi przez daną osobę infor- macjami, lecz także z jej dążeniami, samooceną oraz podejściem do świata i in- nych ludzi. W piśmiennictwie z ostatnich dekad można odnaleźć wyniki licznych badań na temat przyswajania informacji naukowych i sposobu odnoszenia się do nich, między innymi w zależności od tego, jak są prezentowane oraz jakie są psychologiczne parametry odbiorcy. Dziedzina psychologicznych dociekań zwią- zanych z odbiorem informacji naukowych została nazwana przez autora recep- tywną psychologią nauki, w odróżnieniu od aktywnej psychologii nauki, badającej psychologiczne kwestie towarzyszące uprawianiu nauki (Jach, 2015b). Na odbiór informacji etykietowanych jako naukowe wpływa między innymi sposób ich prezentowania – jako naukowe postrzegamy informacje charaktery- zujące się wysokim stopniem skomplikowania i fasadową eksperckością. Bada- 5 Przegląd koncepcji na temat psychologicznego znaczenia pojęcia światopoglądu można odnaleźć w: Nillson, 2013. … do psychologii światopoglądu scjentystycznego 19 nia na temat roli, jaką w tym kontekście mogą odgrywać formuły matematyczne, zostały przeprowadzone przez Kimmo Erikssona (2012). Szwedzki badacz prosił w nim uczestników – osoby z wyższym wykształceniem uzyskanym w różnych obszarach wiedzy – o ocenę jakości badań z zakresu antropologii ewolucyjnej i socjologii na podstawie abstraktów artykułów, w których badania te były zapre- zentowane. Część z respondentów poddawała ocenie oryginalne wersje abstrak- tów, natomiast inni oceniali wersje, do których dodano niepowiązaną z ich treś- cią formułę matematyczną, pochodzącą z artykułu opublikowanego w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia. Przeprowadzona w modelu:  2 (abstrakt antropologiczny lub socjologiczny) x 2 (obecność lub nieobecność matematycz- nego wzoru) x 4 (wykształcenie w dziedzinie nauk humanistycznych bądź spo- łecznych, medycyny, nauk ścisłych lub „innych”, na przykład pedagogiki), ana- liza wariancji ujawniła istotność efektu związanego z obecnością matematycznej formuły – badania opisane w abstraktach, do których została ona dodana, były oceniane wyżej niż badania z ich oryginalnych wersji. Co interesujące, efekt ten był moderowany przez dziedzinę wiedzy, w której oceniający byli biegli – o ile osoby wykształcone w zakresie nauk ścisłych i medycyny oceniały jakość wszyst- kich badań w podobny sposób, to osoby z dyplomami w zakresie nauk humani- stycznych, społecznych lub „innych” wyżej oceniały badania, których streszcze- niom towarzyszyły matematyczne wzory. Przedstawione przez Erikssona wyniki wskazują, że istnieje możliwość swego rodzaju „uwodzenia matematyką” osób, które są konfrontowane z przekazami wzbogacanymi o kojarzone z nią elemen- ty, a nie mają odpowiedniego przygotowania. Choć na omawianym poziomie formuły matematyczne pozbawione są swojego wymiaru znaczeniowego, ich estetyka oraz przywoływane przez nie skojarzenia mogą czynić odbiorców po- datnymi na przyswajanie informacji prezentowanych z użyciem matematyczne- go kontekstu. Ponieważ scjentoteizm jest światopoglądem nie tyle naukowym, ile unaukowionym, ciekawe wydaje się pytanie, jaki jest wpływ poziomu scjento- teizmu odbiorców na ich podatność/oporność na uleganie wpływowi przekazów zaopatrzonych w matematyczne formuły lub skomplikowaną terminologię. Podobne pytania rodzą się w konfrontacji z wynikami badań nad wykry- waniem oraz odbiorem przekazów w istocie pozbawionych sensu, które udają jednak komunikaty o głębokiej treści (badania takie przeprowadzili Gordon Pennycook, James Allan Cheyne, Nathaniel Barr, Derek J. Koehler i Jonathan A. Fugelsang, 2015). W serii badań na próbach studentów lub osób rekrutowa- nych za pomocą Internetu badacze odnotowali między innymi, że tendencja do 20 Wprowadzenie dostrzegania głębokiego sensu w wygenerowanych losowo sentencjach wiązała się dodatnio z przekonaniami religijnymi, skłonnością do błędnego rozumienia pojęć i relacji pomiędzy nimi (ontological confusion), wiarą w intuicję, przeko- naniami paranormalnymi, myśleniem spiskowym oraz uznawaniem skutecz- ności tak zwanej alternatywnej medycyny. Ujemnymi korelatami inklinacji do dostrzegania głębi w losowo ułożonych formułach okazały się natomiast między innymi refleksyjność, inteligencja słowna, kompetencje numeryczne i umiejęt- ność oderwania się podczas wnioskowania od heurystyk i stronniczości. Anali- zując wyniki tych badań, można odnieść wrażenie, że podwyższona tendencja do dostrzegania fałszywego „porządku w chaosie” powiązana jest z jednej strony z obniżonymi kompetencjami poznawczymi, z drugiej zaś z silniejszą inklina- cją do popełniania tak zwanych „błędów I rodzaju”, czyli reagowania pomimo braku rzeczywistych podstaw do podjęcia działania. Należy jednak zaznaczyć, że konstrukcja narzędzia do pomiaru skłonności do oceniania przypadkowych zdań jako zawierających głęboki sens została oparta przez Pennycooka i współ- pracowników na wyrażeniach „wyprodukowanych” przez internetowy moduł dostępny na stronie http://wisdomofchopra.com/6, którego bazę stanowią słowa mogące przywoływać skojarzenia z sentencjami obecnymi we wschodnich filo- zofiach lub w tekstach związanych z ruchem New Age. W związku z tym warto zadać pytanie o to, czy zmienne psychologiczne „uodparniające” na impresywne właściwości tego rodzaju przekazów byłyby równie skuteczne wtedy, gdyby ko- munikaty zawierały nie rzekome mądrości Deepaka Chopry, a treści kojarzące się z wynikami naukowych badań. Szerokie możliwości generowania tego rodza- ju zdań oferuje na przykład popularny współcześnie kontekst ewolucyjny. Oto dwa przykładowe zdania, z których – zgodnie z założeniami logiki Arystotele- sowskiej – co najwyżej jedno może być zdaniem prawdziwym: A: Mężczyźni są bardziej odporni na ból niż kobiety, ponieważ w ewolucyjnej historii naszego gatunku to oni częściej musieli walczyć w celu zdobycia po- żywienia lub obrony cennych zasobów. B: Kobiety są bardziej odporne na ból niż mężczyźni, ponieważ w ewolucyjnej historii naszego gatunku to ich organizmy zostały zaprojektowane do znosze- nia niedogodności ciąży i cierpień związanych z porodem. 6 W czasie pisania niniejszego akapitu autor zajrzał na podaną stronę (dostęp: 1.01.2019). Uzyskał nagrodę w postaci takiego oto losowo wygenerowanego zdania, nad którym dumał przez resztę dnia: „Awareness serves the flow of images”. … do psychologii światopoglądu scjentystycznego 21 Sygnalizowana problematyka wydaje się interesującym polem dociekań z punktu widzenia namysłu nad światopoglądem scjentystycznym. Można przypuszczać, że jego poziom wiąże się ujemnie z wiarą w głębię tez wykreo- wanych z użyciem generatora „Wisdom of Chopra” (kwestii tej poświęcono analizy zawarte w rozdziale 9 niniejszej książki). Ale jak wyglądałyby relacje scjentoteizmu z wiarą w słuszność zdań osadzonych w naukowym kontekście? Ponieważ scjentoteizm nie musi mieć oparcia w rzeczywistej wiedzy naukowej i znajomości naukowej metodologii, a wystarczającym podłożem scjentoteizmu może być wiedza powierzchowna czy nawet fasadowa, wydaje się prawdopo- dobne, że w odniesieniu do „scientific bullshit” (Pennycook et al., 2015) będzie on pełnił nie supresyjną, ale katalizującą funkcję. Komentując koncepcję wielo- świata (multiversum), Kragh przywołuje następujące zdanie fizyka Victora Steg- nera: „Kosmologia wielu wszechświatów jest bardziej ekonomiczna, jeśli dostar- cza wyjaśnienia dla pochodzenia naszego wszechświata niewymagającego nie- oszczędnego wprowadzenia elementu nadprzyrodzonego, od którego jak do tej pory nie wymagano wyjaśnienia jakichkolwiek obserwacji” (Kragh, 2016, s. 503). Autor trzymanej przez Czytelnika książki musi w tym miejscu wyznać, że nie posiada kompetencji pozwalających mu uznać wymienioną formułę ani za zda- nie niosące z sobą pewien faktyczny sens, ani za zdanie tego sensu pozbawione. Jeśli jednak silnie scjentystyczny światopogląd wiązałby się z uznawaniem tego rodzaju wypowiedzi za trafne i głębokie, powinno pojawić się kolejne pytanie – tym razem o możliwość wykorzystania tejże zależności w sposób praktyczny, na przykład w przekazach politycznych czy marketingowych. Podstaw scjentoteizmu należy upatrywać poza obiektywnie posiadaną wie- dzą. Jednym z przejawów funkcjonowania poznawczego i motywacyjnego, któ- ry potencjalnie może pełnić istotne funkcje z punktu widzenia kształtowania się i utrzymywania wskazywanej formy światopoglądu, jest efekt zawyżania własnych kompetencji w odniesieniu do analogicznych właściwości innych osób, opisany przez Justina Krugera i Davida Dunninga (1999). Inspiracją do prac podjętych przez wymienionych badaczy były obserwacje świadczące o tym, że ludzie wykazujący się niskimi kompetencjami w różnych obszarach (na przykład nowicjusze w danej dziedzinie wiedzy lub sportu) charaktery- zują się również niskim poziomem umiejętności metapoznawczych, który utrudnia im adekwatną ocenę poziomu własnej biegłości. Seria przeprowa- dzonych przez Krugera i Dunninga badań wykazała nie tylko, że efekt ten jest możliwy do odnotowania w wielu obszarach (między innymi w zakresie 22 Wprowadzenie kompetencji gramatycznych, matematycznych i związanych z oceną stopnia śmieszności dowcipów), lecz także że o ile osoby o najwyższym poziomie kom- petencji mają tendencję do korygowania zaniżonych ocen własnego poziomu wykonania zadania po uzyskaniu informacji zwrotnych, to osoby o najniż- szych kompetencjach mają trudność z wykorzystaniem informacji zwrotnych w celu uczynienia ocen własnych kompetencji bardziej adekwatnymi. Zdaniem Dunninga (2011), ignorancja jest najczęściej niemożliwa do dostrzeżenia przez osoby wykazujące się nią w danym temacie, czego przejawem jest między in- nymi powszechna obecność w naszej rzeczywistości domorosłych ekspertów od zasadniczo każdej dziedziny (znających się na sporcie i pracach remon- towych, ale też na polityce, edukacji i ekonomii). Można więc przypuszczać, że scjentoteizm – rozumiany jako forma światopoglądu wyraźnie pozytywnie odnoszącego się do elementów systemu naukowego – będzie się pojawiać częś- ciej nie u osób dobrze zaznajomionych z mechanizmami uprawiania nauki, ale raczej u amatorów i entuzjastów, czerpiących informacje naukowe z popu- larnych, uproszczonych przekazów. Pewne niebezpieczeństwa w tym zakresie mogą wynikać z uporczywego prezentowania w różnych źródłach tych samych informacji, pochodzących często z klasycznych lub pionierskich dla danej dzie- dziny badań. Wielokrotna prezentacja tych samych wyników w coraz nowszych publikacjach może sugerować odbiorcy, że jego wiedza w danym obszarze jest już całościowa i nie wymaga uzupełniania. Odbiorca, utwierdzany w prze- konaniu, że całą złożoną problematykę danego obszaru da się sprowadzić do kilku podstawowych założeń i wyników badań, może mimowolnie popadać w ignorancję, a ta, jak pokazuje efekt Dunninga–Krugera, utrudnia adekwatną samodzielną ocenę jej poziomu. Jedno z haseł Orwellowskiego systemu poli- tycznego pozostającego pod władzą Wielkiego Brata brzmiało: „ignorancja to siła”. W omawianym kontekście siła ta może tkwić w odwadze do formułowa- nia bardziej skrajnych, śmiałych, „zero-jedynkowych” diagnoz i zaleceń, pozo- stających w opozycji do – idącej w parze z wyższymi kompetencjami w danej dziedzinie – zachowawczości. Traktowaniu nauki jako najwznioślejszej aktywności ludzkiej towarzyszą niekiedy próby wyraźnego deprecjonowania innych form refleksji, takich jak namysł filozoficzny czy teologiczny (jako przykład zob. Dawkins, 2007; anali- za zjawiska: Pabjan, 2016). Choć Michał Heller (2014) wskazuje, że pomiędzy sferami nauki i teologii na przestrzeni wieków wielokrotnie zachodziły sprzę- żenia zwrotne otwierające w obu przypadkach nowe kierunki dociekań, … do psychologii światopoglądu scjentystycznego 23 w sposobach odnoszenia się do relacji pomiędzy nauką a innymi systemami idei można napotkać przejawy swoistego fundamentalizmu, którego hasła – podobnie jak  słynnej formuły „poza Kościołem nie ma zbawienia” – dają się zawrzeć w sformułowaniu „poza Nauką nie ma mądrości”. Ciekawie odnosi się  do tego zagadnienia Umberto Eco (2011), który pokazuje, że osiemnasto- i dziewiętnastowieczni propagatorzy scjentyzmu w celu deprecjacji idei reli- gijnych imputowali Kościołowi katolickiemu poglądy na temat kształtu Ziemi w rzeczywistości niepodzielane przez myślicieli związanych z tą instytucją. Wskazane zjawisko  może zresztą stanowić przykład jednej ze strategii wyko- rzystywanych w procesie „wymyślania wrogów”, stanowiącym inspirację dla tytułu całego tomu esejów włoskiego semiologa. Stwierdzenie istnienia charakterystycznych dla danego okresu historyczne- go uwarunkowań mających wpływ na sposoby interpretowania rzeczywistości przez duże grupy ludzi, ich przekonania i wartości pozwala wysnuć wniosek, że forma mentalności występująca dziś w obrębie zachodniego kręgu kulturowego w znacznym stopniu opiera się na treściach zakorzenionych w sferze naukowej (zob. Nisbett, 2016). Z uwzględnieniem tego, że pomiędzy ludźmi mogą wystę- pować różnice w stopniu nasycenia sposobów spostrzegania świata aspektami związanymi z elementami systemu naukowego, sformułowano koncepcję świato- poglądu scjentystycznego, określanego mianem scjentoteizmu (Jach, 2015b). Pojęciem tym określona została „forma światopoglądu charakteryzująca się tendencją do uzasadniania własnych przekonań i zachowań ustaleniami nauko- wymi oraz funkcjonowaniem na podstawie stwierdzeń formułowanych przez naukowców, powiązana z uznawaniem języka naukowego za najdoskonalszy i najbardziej wartościowy sposób odnoszenia się do świata oraz występujących w nim zjawisk” (Jach, 2015b, s. 154). Należy przy tym po raz kolejny podkreś- lić, że scjentoteizm nie jest światopoglądem naukowym, lecz światopoglądem unaukowionym, w którego ramach treści odnoszące się między innymi do na- ukowych założeń, koncepcji oraz odkryć służą przede wszystkim do budowania kontekstu dokonywanych spostrzeżeń, ewaluacji i działań. W obrębie światopoglądu scjentystycznego objawiają się tendencje do idea- lizowania elementów systemu naukowego oraz przypisywania im cech, które bądź nie są z nim powiązane, bądź występują w nim w mało wyrazistej for- mie. Do typowych dla scjentoteizmu przekonań oraz działań należą między innymi: włączanie do wypowiedzi na dowolny temat treści nawiązujących do naukowych koncepcji, odkryć lub nomenklatury, spostrzeganie wyłącznie pozy- 24 Wprowadzenie tywnych skutków rozwoju nauki i technologii, stosowanie naukowych katego- rii podczas formułowania sądów aksjologicznych oraz lekceważący stosunek do wizji świata osadzonych w pozanaukowych kontekstach, na przykład religijnym, filozoficznym czy artystycznym. W perspektywie wniosków wypływających z metanaukowej refleksji dokonywanej przez metodologów i badaczy historii nauki (zob. np.  Barbour, 2016; Chalmers, 1997; Dunbar, 1996; Grobler, 2006; Heller  et  al.,  2014; Kragh, 2016; Życiński, 2012, 2015) skrajnie entuzjastyczne postawy względem elementów systemu naukowego mogą być uznane za nie- realistyczne i mające więcej wspólnego z subiektywnymi oczekiwaniami oraz nadziejami niż z  faktycznym statusem nauki i zakresem jej stosowalności. Ponadto występujący w obrębie światopoglądu scjentystycznego sposób odno- szenia się do elementów systemu naukowego opiera się na założeniach bardzo przypominających wskazywany przez Pascala Boyera (2003) zestaw nieporozu- mień, które często pojawiają się w odniesieniu do religii. Po przetransponowaniu treści wskazanych nieporozumień na kwestie dotyczące nauki sformułowano listę charakterystycznych dla scjentoteizmu dziewięciu nieadekwatnych sposo- bów odnoszenia się do elementów systemu naukowego. Treść tych sposobów odnoszenia się do nauki została przedstawiona na rysunku 1, natomiast bar- dziej szczegółową analizę dotyczącą każdego z nich Czytelnik znajdzie w książce Nauka jako obiekt kultu. Wprowadzenie do koncepcji scjentoteizmu (Jach, 2015b). 1. Nauka udziela odpowiedzi na pytania metafizyczne 2. Wypowiedzi naukowców mówią o obiektywnej prawdzie 3. Nauka pozwala ludziom uwolnić się od lęku i niepokoju 4. Nauka daje niepodważalne wyjaśnienia zjawisk występują- cych w przyrodzie NIEPOROZUMIENIA NA TEMAT NAUKI 5. Nauka daje niepodważalny opis działania ludzkiej psychiki 6. Nauka daje odpowiedzi na pytania o kwestie ostateczne 7. Nauka daje nadzieję na osta- teczne zjednoczenie ludzkości 8. Twierdzenia nauki są oparte na niepodważalnych założeniach 9. Nauka stoi na szczycie dra- biny dociekań, zatem badanie nauki jest nieracjonalne Rysunek 1. Charakterystyczne dla scjentoteizmu nieporozumienia na temat elementów systemu naukowego (opracowanie własne na podstawie: Boyer, 2003; Jach, 2015b). … do psychologii światopoglądu scjentystycznego 25 Wymienione nieporozumienia na temat nauki pokazują zarys przekonań zawierających się w światopoglądzie scjentystycznym i dlatego zostały potrak- towane jako punkt wyjścia konstrukcji Kwestionariusza opinii o nauce będącego narzędziem psychologicznym do badania poziomu scjentoteizmu (zob. Aneks 2). Poszczególne etapy budowy tego narzędzia oraz jego własności psychometrycz- ne przedstawiono szczegółowo w osobnym artykule (Jach, 2019). Analiza ze- branych podczas jego opracowywania danych wykazała – o czym warto wspo- mnieć – że światopogląd scjentystyczny nie jest czymś jednorodnym i na ogólny poziom scjentoteizmu składają się cztery podstawowe elementy (uwzględnione w kwestionariuszu). Pierwszy z wymiarów scjentoteizmu – zaufanie do metody naukowej – wiąże się z przekonaniem, że nauka opiera się na niepodważalnych fundamentach i obiektywnie pewne jest zarówno istnienie opisywanej przez nią rzeczywistości, jak i stosowane do jej opisu metody. Dla osób mających tendencję do takiego spostrzegania nauki wątpienie w jej podstawy jest równie nieracjo- nalne, jak wątpienie w istnienie świata, przyczyn naukowego sceptycyzmu zaś osoby te poszukują w intelektualnych deficytach sceptyków. Wymiar drugi – na- ukowcy jako jedyni eksperci – odnosi się do tego, w jakim stopniu ludzie skłonni są nobilitować naukowców i ich rolę w procesie odkrywania tajemnic świata. Osoby o wysokich wynikach w tej skali uważają, że tylko naukowcom można nadać etykietę specjalistów, wszyscy inni wykonujący pracę intelektualną – na przykład filozofowie, kapłani czy artyści – są zaś co najwyżej uzurpatorami eksperckości, a ich praca nie wnosi do ludzkiego życia i wiedzy o świecie nicze- go pożytecznego. Trzeci aspekt scjentoteizmu stanowią przekonania, że można spostrzegać naukę jako źródło nadziei. Wymiar ten powiązany jest z nadzieją, że wszelkie konflikty i niepokoje towarzyszące ludzkości na przestrzeni jej dzie- jów są możliwe do wyeliminowania dzięki naukowym odkryciom i opartych na nich zaleceniom. Osoby wykazujące się tego rodzaju przekonaniami świato- poglądowymi wierzą, że dzięki rozwojowi nauki możliwa jest realizacja świet- lanych utopijnych wizji przyszłości. Ostatni z elementów scjentoteizmu wiąże się ze spostrzeganiem nauki jako narzędzia praktycznego wpływu – chodzi tutaj o sposoby ustosunkowywania się jednostki do praktycznych możliwości od- działywania na otoczenie, dostarczanych przez naukę i opartych na niej tech- nologiach. Większa tendencja do ujmowania nauki w takich kategoriach wiąże się z przekonaniem, że daje ona władzę nad przyrodą i pozwala wyjaśniać na- wet uważane za wyjątkowe takie aspekty ludzkiego funkcjonowania, jak miłość, przyjaźń, wiara czy działalność artystyczna. 26 Wprowadzenie Dotychczas przeprowadzone analizy (Jach, 2019) wykazały, że mężczyźni i kobiety nie różnią się od siebie pod względem poziomu natężenia aspektów opisywanego światopoglądu, ponadto scjentoteizm w niewielkim stopniu po- wiązany jest z wiekiem, a podwyższonym poziomem tego światopoglądu cha- rakteryzują się zwykle osoby starsze. W badaniu związku scjentoteizmu z wy- kształceniem odnotowano z kolei, że osoby z wykształceniem średnim cechują się bardziej scjentystycznym ukierunkowaniem światopoglądu niż badani legi- tymujący się wykształceniem wyższym. Na kartach tej książki autor wyszedł poza obszar związków scjentoteizmu ze zmiennymi demograficznymi i zaprezentował rezultaty szeregu badań wiążą- cych światopogląd scjentystyczny z zagadnieniami stanowiącymi przedmiot za- interesowań psychologii. Publikacja została podzielona na dwie części. Pierwszą z nich poświęcono eksploracji psychologicznych korelatów i predyktorów scjen- toteizmu. Otwiera ją rozdział dotyczący relacji światopoglądu scjentystycznego z aspektami poznawczymi i osobowościowymi. W rozdziale 2 zaprezentowano związki pomiędzy scjentoteizmem a sposobami odnoszenia się do nieustannie nurtujących ludzkość kwestii Boga, czasu oraz źródeł ludzkiej natury. Rozdział 3 zawiera wyniki badań na temat powiązań światopoglądu scjentystycznego ze sferą aspiracji życiowych oraz wyznawanych wartości, w rozdziale 4 zaś ze- stawiono z sobą scjentoteizm oraz inne ogólne przekonania światopoglądowe. Część książki zatytułowana Konsekwencje światopoglądu scjentystycznego zawie- ra wyniki badań dotyczących związków scjentoteizmu z konkretnymi sposo- bami funkcjonowania człowieka we współczesnym świecie, przeprowadzonych w latach 2016–2018 pod kierunkiem autora przez uczestników seminarium ma- gisterskiego zatytułowanego Między entuzjazmem a sceptycyzmem  – psycholo- giczne uwarunkowania postaw wobec nauki, naukowców i odkryć naukowych. Rozdział 5 poświęcono znaczeniu światopoglądu scjentystycznego w kontekście przekonań na temat zdrowia i procedur szczepionkowych. W rozdziale 6 pod- jęto temat relacji między scjentoteizmem a poziomem przyzwolenia na naru- szanie postulatów bioetycznych w imię postępu naukowego. Rozdział 7 trak- tuje natomiast o związkach światopoglądu scjentystycznego z preferencjami estetycznymi. W rozdziale 8 przedstawiono wyniki badań na temat sposobów ustosunkowywania się do elementów systemu naukowego w kontekście możli- wości poprawy lub obniżania się samooceny poprzez konfrontację z informacja- mi odnoszącymi się do poziomu wiedzy naukowej posiadanej przez jednostkę. Rozdział 9 poświęcony zaś został zagadnieniu relacji pomiędzy scjentoteizmem … do psychologii światopoglądu scjentystycznego 27 a oceną sprawiających wrażenie skomplikowanych komunikatów o zróżnicowa- nym poziomie wiarygodności. * * * Początki tej książki sięgają 2015 roku, czyli momentu rozpoczęcia prac nad konstrukcją narzędzia do pomiaru scjentoteizmu. Sama publikacja nie powsta- łaby jednak, gdyby nie tysiące anonimowych respondentów, których dobrowolny udział w przeprowadzonych badaniach stanowił warunek brzegowy powodzenia przedsięwzięcia. Z tego miejsca pragnę więc w pierwszej kolejności podziękować właśnie im za życzliwość i cierpliwe wypełnianie kolejnych arkuszy badawczych. Szczególne podziękowania należą się również mojej żonie Marcie, która po raz kolejny wzięła na siebie wątpliwą przyjemność obcowania z pierwotnymi wersjami tej książki oraz recenzowania zawartych w niej treści – wykazała się przy tym anielską wręcz cierpliwością do wzlotów i upadków towarzyszących mojemu procesowi twórczemu. Dziękuję także dr hab. Małgorzacie Górnik-Durose, prof. UŚ, przez wiele  lat kierującej Zakładem Psychologii Zdrowia i Jakości Życia Instytutu Psycho- logii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, za to, że przed ponad dziesięcio- ma laty uwierzyła we mnie i zaprosiła mnie do swojego zespołu, a kilka lat póź- niej nie miała wątpliwości, że koncepcja scjentoteizmu to coś więcej niż majaki stanowiące efekt uboczny odebrania dyplomu doktora nauk humanistycznych. Wyjątkowe podziękowania należą się także studentom przygotowującym pod moją opieką swoje prace dyplomowe w latach 2016–2018: Agnieszce Buczek, Sebastianowi Chmielowi, Agnieszce Gliwie, Patrycji Kropiwnickiej, Karolinie Łasut, Aleksandrze Mieszczak, Oldze Pabian oraz Agnieszce Sławik. Oni to jako pierwsi zapoznawali się z dojrzewającą koncepcją scjentoteizmu oraz raczkują- cym jeszcze narzędziem do jego badania, dzięki czemu pomogli mi w wyznacze- niu niektórych kierunków prac nad uwarunkowaniami i dynamiką konstruktu. Wyniki tych prac zaprezentowano w rozdziałach tej książki. Dziękuję! Aneks 1 Statystyki opisowe zmiennych analizow
Pobierz darmowy fragment (pdf)

Gdzie kupić całą publikację:

Światopogląd scjentystyczny - korelaty i uwarunkowania
Autor:

Opinie na temat publikacji:


Inne popularne pozycje z tej kategorii:


Czytaj również:


Prowadzisz stronę lub blog? Wstaw link do fragmentu tej książki i współpracuj z Cyfroteką: